Bullying.

04.08.08, 13:17
Jak w tytule. Czy ktos mial z nim stycznosc w miejscu pracy i jak
sobie z tym poradzil?
Chamski, rasistowski bullying spedzajacy sen z powiek kilku osobom
plus brak reakcji dyrekcji.
    • krecik Re: Bullying. 04.08.08, 13:52
      Skieruj sie do Citizen Advice Bureau. Przygotuj sobie liste
      przykladow sytuacji, ktore wedlug ciebie maja znamiona bullying. Oni
      podadza ci kontakty do organizacji tym sie zajmujacych. Moga tez
      zajac sie tym osobiscie.

      Nie piszesz, gdzie pracujesz. Jesli masz mozliwosc, idz wyzej niz
      bezposrednie zwierzchnictwo, skoro ono nic nie robi. Wszystko na
      pismie, z potwierdzeniem odbioru. Zbierz swiadkow, a jesli sie
      zgodza, niech na pismie opisza swoje doswiadczenia lub widziane
      przypadki dyskryminacji/zastraszania.

      Ag
      • kasha101 Re: Bullying. 04.08.08, 17:29
        Dom opieki, Irlandia, okolice Dublina.
    • 10iwonka10 Re: Bullying. 04.08.08, 13:55
      Niestety w takich sytuacjach trzeba sie wykazac asertywnoscia.

      Jesli zwrocenie uwagi takiej osobie nie pomaga to nalezy zlozyc
      oficjalna skarge to kierownictwa. Musza na to zareagowac.

      U mnie w pracy ktos zrobil kilka razy takie lekko rasistowskie uwagi-
      chyba ta osoba nie byla do konca swiadoma tego- ja jej zwrocilam
      uwage i to sie skonczylo.


      • jawsmith9 Re: Bullying- wskazówki praktyczne 04.08.08, 15:27
        nie od dziś wiadmo, że w UK biją emigrantów zarobkowych z Polski.
        Warto więc wiedzieć jak się można bronić.
        Uważam, że każdy emigrant zarobkowy , który zostanie zaatakowany za
        to, że jest z East Europe i nie mówi dobrze po angielsku powinien
        szybko położyć się na ziemię. Gdy Anglicy ( bądź Irlandczycy- oni
        nawet potrafią zabić niewinnego emigranta) będa was kopać, szybko
        zróbcie tzw. "żółwika" czyli skulcie się i zakryjcie przede
        wszystkim głowę.
        Jak przestaną was katować, rozejrzyjcie się i szybko udajcie się po
        zasiłek , bo przecież w takim stanie nie będziecie mogli nigdzie
        pracować. No i uczcie tego wasze dzieci, one też będą traktowane
        jako obywalete III kategorii (II kategoria to "rodzimi" Murzyni bądź
        tzw. "ciapaci")
        God Luck!
        • Gość: bobol Re: Bullying- wskazówki praktyczne IP: *.cable.ubr09.live.blueyonder.co.uk 04.08.08, 16:55
          "eastern europe" a nie "east europe" matole
          takze "good luck" a nie "god luck" buraku cwiklowy
          • jawsmith9 Re: Bullying- wskazówki praktyczne 05.08.08, 11:15
            o czym ty mówisz emigrancie?
            Ja z RODOWITYMI (i białymi) Anglikami już jem przy jednym stole i
            nikt nie rozpozna we mnie emigranta zarobkowego jak jadę metrem
            mając w rękach The Times'a.
            Ciekawe, pewnie dalej pracujesz na day shift , a ja już od 2 lat mam
            nocki i kto tu jest lepszy?
            • Gość: ziom Re: Bullying- wskazówki praktyczne IP: 77.44.22.* 12.08.08, 14:58
              > nikt nie rozpozna we mnie emigranta zarobkowego jak jadę metrem
              > mając w rękach The Times'a.

              ROTFL
            • knockout Re: Bullying- wskazówki praktyczne 18.08.08, 14:25
              a jak bedziesz trzymac banana, to nikt nie rozpozna w tobie malpy?
          • Gość: ania Re: Bullying- wskazówki praktyczne IP: 78.150.51.* 09.08.08, 17:21
            jak juz sobie tak wytykamy to Polska nie jest i nie byla nigdy w Eastern Europe,
            znajomosc geografii sie klania
        • Gość: rajmund_szwonder Re: Bullying- wskazówki praktyczne IP: 212.183.134.* 04.08.08, 21:01
          >i nie mówi dobrze po angielsku <

          god luck?

          chyba good luck?
        • sir_thunderfart Re: Bullying- wskazówki praktyczne 11.09.08, 15:31
          jawsmith9 napisał:

          > nie od dziś wiadmo, że w UK biją emigrantów zarobkowych z Polski.
          > Warto więc wiedzieć jak się można bronić.
          > Uważam, że każdy emigrant zarobkowy , który zostanie zaatakowany za
          > to, że jest z East Europe i nie mówi dobrze po angielsku powinien
          > szybko położyć się na ziemię. Gdy Anglicy ( bądź Irlandczycy- oni
          > nawet potrafią zabić niewinnego emigranta) będa was kopać, szybko
          > zróbcie tzw. "żółwika" czyli skulcie się i zakryjcie przede
          > wszystkim głowę.
          > Jak przestaną was katować, rozejrzyjcie się i szybko udajcie się po
          > zasiłek , bo przecież w takim stanie nie będziecie mogli nigdzie
          > pracować. No i uczcie tego wasze dzieci, one też będą traktowane
          > jako obywalete III kategorii (II kategoria to "rodzimi" Murzyni bądź
          > tzw. "ciapaci")
          > God Luck!

          Stwórcy w swoje żałosne złośliwe ujadanie nie mieszaj, ty nędzna kreaturo niedouczona, opłacana najprawdopodobniej przez prymitywów z FSB czy KGB. Tak się składa, że jeszcze dziś lubię zajść do zatłoczonego w weekendy baru w dawnej dzielnicy, gdzie kiedyś mieszkałem, by powspominać stare dobre czasy. Nie szukałem tam konfliktów, ale jak pewnego razu ktoś mnie zaczepił, to powiedziałem, by wyszedł ze mną na zewnątrz i sam na sam sprawę wyjaśnił. Kiedy jego kumpel próbował wyjść na trzeciego, to właśnie miejscowe bezrobotne Angole go zatrzymali. Człowiekiem trzeba być, kochać swoją ojczyznę śmiało patrzeć w oczy obcym i ich też szanować, skoro do nich przyjechałeś.

          Tobie jednak chyba nie jestem w stanie pomóc. Taki już jesteś - zakompleksionym sługusem, gardzącym sam sobą oraz krajem, który cię wykształcił, gdzie się wychowałeś. Prognoza jest oczywista - będziesz kopanym, poniżanym, pogardzanym a być może nawet dupconym przez innych. Taki już twój nędzny los.
        • Gość: Joanna jawsmith9.. puknij sie w czolko IP: *.range86-155.btcentralplus.com 14.09.08, 20:59
          ktos Ci kiedys zrobil krzywde?!?!
      • kasha101 Re: Bullying. 04.08.08, 17:26
        Niestety, zwrocenie uwagi tej osobie na niewiele sie zda. Ona ma
        taki sposob bycia, chyba po prostu nie lubi innych osob, a juz
        zwlaszcza emigrantow, i to tak po prostu, z mety, ze sa. Wiele o
        niej juz mowi to, ze jak np. idziesz, lub pchasz wozek z
        podopiecznym (pracuje w nursing homie), sama nie usunie ci sie z
        drogi, co moim zdaniem jest naturalnym odruchem tylko bedzie czekac
        na twoje glosne "przepraszam". Jesli idziesz korytarzem i sie z nia
        mijasz, to ty masz sie usunac, ona idzie jak taran.
        Czuje sie bardzo pewnie, jest nasza bezposrednia zwierzchniczka,
        ostatnio dostala podwyzke, skargi na nia (skromne i niewinne, od
        bojacych sie utracic prace polakow) juz byly, do dyrekcji i nic.
        Mysle, ze to miejsce pracy potrzebuje kopa w postaci grozby
        skierowania sprawy do odpowiedniej organizacji, ktora zajmuje sie
        problemem bullyingu lub skierowania sie do takiej organizacji od
        razu.
        Krzyk, aroganckie wydawanie polecen tonem nie znoszacym sprzeciwu,
        wlasnego zdania, zarty w stylu: ze "cos smierdzi jak polski piard",
        "patrz na mnie, jak do ciebie mowie", "masz stac, jak do mnie
        mowisz"( w syt. gdy np. spieszysz sie do podopiecznego, mijasz ja na
        korytarzu i pada pytanie dokad idziesz). Ten specyficzny ton glosu,
        ktory na pewno zna kazdy polak pracujacy na emigracji, a
        przynajmniej wielu, ton wyzszosci, rozkazu, majacy cie raz na zawsze
        ustawic w szeregu.
        To asortyment tej pani. I codziennie mnostwo sytuacji (tylko i
        wylacznie ze strony tej osoby), ze pracownik czuje sie jak ostatnie
        gowno.
        Niekt nie mowi, ze w pracy trzeba sie kochac, ale idac do miejsca,
        gdzie spedza sie polowe zycie, ma sie prawo oczekiwac chociazby
        odrobiny szacunku.
        • jeremyfox Re: Bullying. 04.08.08, 18:50
          a jaka byla twoja reakcja na zapodane teksty? Bo chyba nie stanelas na bacznosc
          ze strachem w oczach? Ja na twoim miejscu bym ja totalnie zlewal, ale ze
          swoboda, bez nerwow. jesli reakcja przelozonych jest zerowa, i jej zachowanie by
          sie nie zmienilo, przechodze do lekkiej kontry..."czesc, mozesz mi pokazac jak
          prawidlowo wymyc dupe? slyszalem, ze masz master degree w myciu na czas, i
          robisz tu kariere? chcialbym z toba kiedys o tym pogadac". ja bym zalatwil to
          bez lazenia gdziekolwiek, aczklolwiek nawet jakbym wylecial za takie teksty do
          przelozonego, to by to kompletnie po mnie splynelo, i na odchodnym bym jej
          jeszcze wycial jakis smierdzacy numer. jesli jednak masz zaciecie i chcesz to
          zalatwic przez roznego rodzaju instytucje, to tez bardzo dobrze. wowczas
          wszystko bedzie zalezalo od jej reakcji na upomnienie. kiedys byl watek o jednym
          facecie z londynie, ktorego turas lubil z lekka gnebic. facet gadal z
          przelozonymi, ale nic to nie pomoglo. ostatecznie wytoczyl proces o mobbing i
          wygral roczna pensje odszkodowania.

          i tak na marginesie...nie myslalalas o zmianie sektora?
          • kasha101 Re: Bullying. 04.08.08, 20:05
            Powiem szczerze, ze nie, nie myslalam, a nawet, wiedzac, ze w tym
            przybytku jest niezdrowa atmosfera, chcialam tam pracowac. Po
            pierwsze - w miejscowosci w kt mieszkam, a z kt jak na razie nie
            moge sie wyprowadzic, nie ma specjalnie innej pracy, a Polakow w
            brod.
            Po drugie, naleze do tych osob, ktore nie widza nic zlego w
            podcieraniu tylkow starcom, malo tego, lubie ta prace, jest ciezka,
            ale jakos sie w niej na dzien dzisiejszy odnajduje. Wystarczajaco
            duzo razy zmienialam tu prace, zeby znowu myslec o kolejnej zmianie.

            Pracuje drugi miesiac, jak na razie szukam swojej wlasnej metody na
            owa pania, wiesz, w obcym jezyku nie tak latwo o szybko, ostra
            reakcje na takie sytuacje. Ciagle jeszcze wprawiaja mnie w
            oslupienie jaj teksty, a jak po kilku sek czlowiek ochlonie -
            terrorystka juz dawno za rogiem... Ciezko sie obronic, wiec chyba
            najlepszym wyjsciem byloby zaprzegniecie kogos/czegos z zewnatrz.
            Olewanie to jest jakas metoda. Ale to tez jakby bierne przyzwolenie
            na takie traktowanie
            Jakos tak nie chce sie mi i jeszcze kilku osobom popuscic tak
            jawnego i bezkarnego, co tu mowiac!, rasizmu i dyskryminacji.Nie
            wiem, czy wystarczy nam zaciecia, ale moze....?
            • Gość: ? Re: Bullying. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:16
              pewnie macie jakieś przerwy, jakieś miejsca gdzie odpoczywacie -
              dlaczego nie podejdziesz do niej i nie powiesz spokojnie: Look, I
              don't like the way you talk to me - what can we do about it?
              Taki mój pomysł.
            • jeremyfox Re: Bullying. 04.08.08, 21:41
              mozna olewac w taki sposob, ze wyglada to tak, jakbys byla slaba, i sie z
              chamskim nastawieniem pogodzila. i mozna olewac w taki sposob, ze twoja pogarda
              bije na km, i ta druga osoba to czuje. spokoj, usmiech, i lekcewazenie - na atak
              jej zlosci odpowiadasz smiechem, idziesz w swoja strone, probuje cie zatrzymac,
              odpowiadasz, ze jestes busy, niech cie dogoni. jesli to zrobi i jest wsciekla
              wychodzisz "jak ci sie cos nie podoba, idz do managera" - twoja postawa i ton -
              "z toba nie chce mi sie nawet rozmawiac". jak przyjdzie manager, ktory byc moze
              wie juz, ze miedzy wami sie nie uklada, jestes spokojna i usmiechnieta.
              ewentualna rozmowe konczysz "gdyby z nia rozmawialo sie tak jak z panem, nie
              byloby miedzy nami zadnych problemow" - i najlepiej przy niej (bo jej w twoich
              oczach wciaz nie ma - jej nie ma". przy kontakcie z takimi osobami nie czekasz
              tylko sama na atak, i humor toksyny. niby zupelnie przypadkowo i bez prowokacji
              to ty wsadzasz szpile - najlepiej pol zartem pol serio.

              jak to wszystko nie skutkuje, czasem trzeba ostro cos powiedziec. zreszta...duza
              role odgrywa rowniez twoje samo podejscie do pracy lub jej ewentualnej utraty, i
              pewne priorytety. sa ludzie, ktorzy w swym strachu przed utrata pracy wysylaja
              pewne sygnaly, ktore pozwalaja innym ich kontrolowac, lub ci inni wychodza z
              zalozenia, ze ten ktos powinien jeszcze calowac po raczkach, ze dane mu bylo tu
              popracowac. zycze mimo wszystko powodzenia.
            • 10iwonka10 Re: Bullying. 09.08.08, 20:56
              Troche mnie to dziwi.W kraju w ktorym 'political correctness' osiaga
              wrecz chore rozmiary ty masz taki problem.
              Przypuszczam,ze ona wykorzystuje wasz brak pewnosci siebie,
              asertywnosci,moze jezyka.

              ja bym jej odpowedziala ostro i krotk ze nie zycze sobie takich
              zartow a jak to nie pomoze powiedzialabym jej ze zloze skarge u
              przelozonego. Musisz odwrocic role aby ona poczula sie wystraszona -
              jesli ona jest kierowniczka i zlozysz na nia skarge oficjalnie to
              bedzie to w jej pierach i bedzie sie za nia ciaglo.....
              Wbrew pozorom ona ma wiecej do stracenia niz ty.





              • kasha101 Re: Bullying. 10.08.08, 18:51
                To moja trzecia praca w tym kraju i w dwoch poprzednich takze pod
                tym wzgledem nie bylo rozowo. I nie chodzilo tylko i wylacznie o
                moja osobe ( bo wtedy zaczelabym sie zastanawiac, czy moze cos we
                mnie prowokuje), ale ogolnie o polakow. Nie wiem jak ma
                sie "political correctness" Irlandii do tego jak jest w praktyce.
                Moze na wyzszych szczeblach jest ok; na nizszych i srednich jak
                widac nie do konca.
                Jesli chodzi o znajomosc jezyka - jest wystarczajacy, zeby sie
                obronic slownie.
                Zwierzchnictwo wie i nie reaguje, zreszta takze dla niego jestesmy
                pracownikami drugiej kategorii.
                Kto w takiej sytuacji ma czuc sie pewniej?


                Swoja droga nie slyszalam, zeby tutaj jakos szczegolnie byli
                uczuleni na rasizm i nierowne traktowanie w pracy; na papierze i
                owszem, podpisujesz ladne formulki, ale jak to wyglada pozniej,
                ciagle sie przekonuje.
                • 10iwonka10 Re: Bullying. 11.08.08, 10:03
                  Niestety nie wiem jak jest w Irlandii- Wydawalo mi sie ze podobnie
                  jak w Anglii.

                  >Zwierzchnictwo wie i nie reaguje, zreszta takze dla niego jestesmy
                  > pracownikami drugiej kategorii.
                  > Kto w takiej sytuacji ma czuc sie pewniej?>>>
                  Dlaczego jestescie pracownikami drugiej kategorii? Jesli mowicie po
                  angielsku, znacie sie na swojej pracy?
                  Ale czy zwierzchnictwo na pewno wie jak ona was traktuje?

                  Ogolnie rzecz biorac kazdy ma inne doswiadczenia z pobytu tutaj.
                  Ja przyjechalam do Anglii ponad 6 lat temu jeszcze przed przyjeciem
                  Poslki do Uni - i w mojej pracy ( jestem tutaj ponad 5 lat) na
                  poczatku bylo ok ale takie bardzo chlodne przyjecie. Moze nie
                  bullying, nie chlodny raczej nieprzyjazny dystans. Zajelo to troche
                  czasu aby byc 'zaakceptowanym' ale teraz jest w porzadku.
                  Niedawno zmienilam zespol i kilka osob ubiegalo sie o to
                  stanowisko , mielismy interview i mnie zapropownowano to prace.
                  Wiec chyba wszystko zalezy od ludzi z ktorymi sie pracuje....



              • randybvain A mnie nie. 06.09.08, 16:05
                Anglicy sa bardzo klasowym spoleczenstwem. A w systemie klasowym
                imigranci zajmuja najnizsza pozycje. Zachowanie tej pani jest typowo
                klasowe, podejrzewam, ze obgaduje swoich sasiadow, ze maja gnomy w
                ogrodzie albo jedza dinner, kiedy ona je lunch i uzywaja serviette a
                nie napkin itd.
                Jest pare odzywek, kiedy ktos jest "too serious about themselves".
                Np. come off it.
              • Gość: alicia Re: Bullying. IP: *.cg.shawcable.net 20.10.08, 22:48
                Niestety w krajach zachodnich takie zachowanie jak bulling, sarkasm
                czesto sie zdarza i jest ogolnie akceptowanie. Duzo jest egoistow,
                wiec inni ludzie ich nie obchodza. Bulling dotyczy nie tylko
                emigrantow.
    • Gość: Pan Odpowiedz Re: Bullying. IP: 89.100.143.* 11.08.08, 22:40
      To nie jest tylko bullying ale tez dyskryminacja.
      Znajomy mial podobny problem. Razem z innymi Polakami nagrali goscia na komorke i poszli do prawnika. Ten zgodzil sie ich reprezentowac i wytoczyl proces pracodawcy. Wg prawnika sprawa jest wygrana i zostanie przeznane im odszkodowanie.
      Ja na twoim miejscu bym sie najpierw skontaktowal z prawnikiem, ustalil z nim jaki material powinnas zebrac zeby byl wystarczajaco 'dowodowy' w sadzie i rozwazyl wytoczenie procesu pracodawcy. Im bardziej rasistowskie odzywki i mnijsza reakcja kierownictwa tym w lepszej pozycji powinno cie to stawiac Oczywiscie nie o pietruszke ale o odszkodowanie $$$. Powinnas znalezc takie adresy w polskiej prasie, ewentualnie w polskiej parafii w Dublinie za darmo porad udziela polski prawnik. Tam bym zaczal.

      www.emigrantadvice.ie/PL%20Rozolzial%2012%20-%20Razism%20i%20Dyskryminacja.pdf
      • jaleo TO Cie powinno zainteresowac... 12.08.08, 12:47

        news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/7555589.stm
        Zaznaczaja tez, ze wazne jest zglaszanie tego typu problemow na
        biezaco do kierownictwa - trzymaj kopie pisemnych skarg.
    • Gość: uk Re: Bullying. IP: *.cable.ubr04.stav.blueyonder.co.uk 20.08.08, 20:15
      N agrywac co sie da nawet zwykla komorka. Poza tym radze szukac
      innej pracy bo co z tego jak nawet wyzszy management bedzie za jesli
      wiekszosc staffu przeciw. Toksyczna praca pozostanie no chyba ze
      chodzi o wygrana w sadzie a tu teoretycznie majac dowody mozna
      powalczyc o ladne kilkanascie tysiecy funtow.
      • Gość: jacek Re: Bullying. IP: *.41.78.132.sub.mbb.three.co.uk 24.08.08, 21:47
        ja wyslałem anonimowy donos emailem i sytuacja poprawila sie. Szkoci i angole to
        donosiciele, wiec postanowilem walczyc ich bronia.
    • sir_thunderfart Re: Bullying. 11.09.08, 15:42
      kasha101 napisała:

      > Jak w tytule. Czy ktos mial z nim stycznosc w miejscu pracy i jak
      > sobie z tym poradzil?
      > Chamski, rasistowski bullying spedzajacy sen z powiek kilku osobom
      > plus brak reakcji dyrekcji.

      Jestem mężczyzną, ale boli mnie, gdy jakiś bydlak niewyżyty młodą, przestraszoną
      dziewczynę prześladuje i atakuje, tym bardziej Polkę. Dlaczego jednak ta osoba
      pisząc na polskim forum miesza języki i zamiast nazwać po polsku rzeczy po
      imieniu (jestem napastowana seksualnie, prześladowana, poniżana), używa słowa
      bullying. A może polskie słowa typu napastowanie, narzucanie się, czy dobieranie
      się są niedobre a słowo bullying jest z wszech miar słuszne?
      • Gość: Bully Bullying dostaje slaby albo nielubiany czlowiek IP: 129.230.236.* 30.09.08, 16:27
        Bullying dostaje slaby albo nielubiany czlowiek
        • sir_thunderfart Po polsku już zapomniał a angielskiego się jeszcze 09.10.08, 02:20
          nie nauczył?
        • Gość: alicia Re: Bullying dostaje slaby albo nielubiany czlowi IP: *.cg.shawcable.net 20.10.08, 23:22
          A kto jest bully?
    • Gość: solicitor Re: Bullying. IP: *.edge-d.murphx.net 14.10.08, 20:25
      Czesc!

      Jezeli chcialabys porozmawiac i uzyskac praktyczne wskazowki co
      robic - zadzwon do organizacji Victim Support. Beda w stanie ci
      pomoc niezaleznie od tego czy zglosilas przestepstwo na policje. Nie
      ujawniaja przekazanych informacji (confidentality).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja