latiu
11.09.09, 15:26
Źle pojęta gorliwość. Niekiedy się zdarza, że ktoś gorliwie czy zazdrośnie
popiera jakąś sprawę, a jednak jest w błędzie i nie zaskarbia sobie uznania
Bożego. Tak właśnie było z wieloma Żydami żyjącymi w I stuleciu. Sądzili, że
staną się prawi dzięki spełnianiu uczynków nakazanych w Prawie Mojżeszowym.
Ale Paweł wyjaśnił, że ich gorliwość była źle pojęta, gdyż nie opierała się na
dokładnym poznaniu. Dlatego nie osiągnęli rzeczywistej prawości, która
pochodzi od Boga. Chcąc ją uzyskać i dostąpić uwolnienia od przekleństwa
Prawa, musieliby dostrzec, iż są w błędzie, i zwrócić się do Boga za
pośrednictwem Chrystusa (Rz 10:1-10). Postąpił tak Saul z Tarsu, który
z niezwykłą, wręcz przesadną gorliwością bronił judaizmu, ‛prześladując
i pustosząc zbór Boży’. Skrupulatnie przestrzegał Prawa i pod tym względem
rzeczywiście ‛okazał się nienaganny’ (Gal 1:13, 14; Flp 3:6). Niestety,
żarliwość, z jaką popierał judaizm, była źle ukierunkowana.