Dodaj do ulubionych

Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowiedzi)

15.12.09, 17:21
1./ Nauka Ojca-Boga, którą oznajmiał tylko Syn-Bóg
Światłość
, zawiera wiedzę nieskończenie racjonalną, i jest nie
do pomyślenia, aby mogło być inaczej.

2./ Treści świadectw Nauki Ojca-Boga, można i należy
weryfikować
, dorobkiem ludzkiej nauki.

3./ Przestrzeganie wiedzy zawartej w Nauce Ojca-Boga,
wyklucza jakiekolwiek międzyludzkie podziały, czyli jednoczy ludzi.
W przeciwieństwie do rozpowszechnianych przez kapłanów, nauk
wszystkich religii.
Zatem Nauka Ojca-Boga, jest ponadreligijnym i ponadpolitycznym
wzorcem etycznym.
Odpowiada na pytania, o sens, i cel życia człowieka.

4./ Nauka Ojca-Boga, zawiera wiedzę uniwersalną, co oznacza,
że Jej przestrzeganie skutkuje sprawiedliwością, a tym samym
jest powszechnie, co najmniej użyteczne.
Natomiast każdy przejaw pogardy Nauka Ojca-Boga, skutkuje
niesprawiedliwością
, a tym samym, jest dla nas karą.

5./ Nauka Ojca-Boga, nie zna postaci Jezusa, którą
zrodziło kłamstwo Judasza
, i wyklucza istnienie, tak
zwanej trzeciej osoby boskiej - ducha świętego.

Jestem gotów odpowiedzieć na każde sensownie postawione pytanie
.
Bo założyłem, że Wasze będą pytania, a moje będą
odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • ivo-man Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 15.12.09, 20:45
      Nehsa proszę odpowiedz mi na pytanie skąd czerpiesz swoją wiedzę?
      Bardzo mi zależy na Twojej odpowiedzi. Myślę,że zadałam sensowne
      pytanie jeśli nie to mi odpowiedz.
      • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 15.12.09, 20:56
        ivo-man napisała:
        "Nehsa proszę odpowiedz mi na pytanie skąd czerpiesz swoją wiedzę?
        > Bardzo mi zależy na Twojej odpowiedzi. Myślę,że zadałam sensowne
        > pytanie jeśli nie to mi odpowiedz. "

        odp. nehsy:
        Moja uczciwa i racjnalna odpowiedź brzmi:
        Z wiarygodnych świadectw Nauki Ojca-Boga, które w Biblii
        stanowia mikrocząsteczkę treści, a w Czterech Ewangeliach, zaledwie
        skromną część treści.

        • ivo-man Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 15.12.09, 21:13
          Dziękuję.
          • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 15.12.09, 21:21
            Nie krępuj się, dołożę starań aby odpowiedzieć na każde twoje
            pytanie. Przecież wiesz, że ja nie prowadzę "naboru".
            • ivo-man Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 15.12.09, 22:22
              Ja się nie krępuję tylko nie mam za wiele czasu (nie stety)
              Uważam, że pytanie powinno być bardzo precyzyjne i zrozumiałe a mam
              ich kilka i na pewno je zadam jak będę już nie długo na zaległym
              urlopie. Z Twoich postóqw nie wynika żebyś prowadził "nabór".
        • a_teista A to przy okazji i ja zapytam: 15.12.09, 21:26
          kto jest tym autorytetem, który decyduje, co w Biblii i Czterech Ewangeliach
          jest "świętą prawdą", co "tyż prawdą" oraz "gó... prawdą" (wg ks. Tischnera).
          Albo inaczej: kto dokonuje wyboru tej "mikrocząsteczki treści", a resztę
          odrzuca. Kto? Ty, nesha?
          • nehsa Re: A to przy okazji i ja zapytam: 15.12.09, 21:54
            a_teista napisał:
            "kto jest tym autorytetem, który decyduje, co w Biblii i Czterech
            Ewangeliach jest "świętą prawdą", co "tyż prawdą" oraz "gó...
            prawdą" (wg ks. Tischnera).
            Albo inaczej: kto dokonuje wyboru tej "mikrocząsteczki treści", a
            resztę odrzuca. Kto? Ty, nesha? "

            odp. nehsy:
            W świadectwach Nauki Ojca-Boga, o czym wspominałem w pierwszym
            poście, znajdują się testy wiarygodności świadectw pisanych Nauki
            Jedynego Ojca, ktorym te świadectwa muszą być podporządkowane.

            Żadne, "bomisięzdawalstwo", nie jest dopuszczalne, o czym wiele razy
            na Forum pisałem.

            Póki co, ja dokonuje selekcji tekstów, pamiętając m.in. o
            przestrodze:
            Ew.św.Jana 7/16-18
            "Odpowiedzial im Pan i rzekł:
            Nauka moja nie jestci Moja, ale Tego, który Mię posłał."
            "Jeźliby kto chciał czynić wole Jego, ten bedzie umiał rozeznać, czy
            ta nauka jest z Ojca, czyli Ja sam od siebie mówię."
            "Ktoć z samego siebie mówi, chwały własnej szuka;
            ale kto szuka chwały Tego, który go posłał, ten jest prawdziwy, a
            nie masz w nim niesprawiedliwości."


            I staram się, "nie podpaść".
            • elzbieta007 Re: A to przy okazji i ja zapytam: 15.12.09, 22:17
              > Póki co, ja dokonuje selekcji tekstów
              Aha, dziękuję, Założycielu, Pierwszy Kapłanie i Jedyny Wyznawco Swojej Własnej
              Religii;-) Gratuluję odwagi. Prekursorzy mają pod górkę. Niektórzy - marnie
              skończyli. Uważaj. Życzę powodzenia w krzewieniu Nowego Jedynie Prawdziwego Słowa.
              • nehsa Re: A to przy okazji odpowiem: 15.12.09, 23:52
                elzbieta007 napisała:
                że nehsa napisał:"Póki co, ja dokonuje selekcji tekstów"
                i skomentowała:
                Aha, dziękuję, Założycielu, Pierwszy Kapłanie i Jedyny Wyznawco
                Swojej Własnej Religii;-) Gratuluję odwagi. Prekursorzy mają pod
                górkę. Niektórzy - marnie skończyli. Uważaj. Życzę powodzenia w
                krzewieniu Nowego Jedynie Prawdziwego Słowa."

                i odp. nehsy:
                W Nauce Ojca-Boga, poza sprawdzianami wiarygodności Jej świadectw,
                została podana także przypowieść w podobieństwie zatytułowana, "O
                pszenicy i kąkolu"
                zachowana w Ew.św.Mateusza 13/24-30 i 30-43
                , która uprzedza ludzi o tym, czyim i jakim kłamstwem, zostaną
                zakłamane świadectwa Nauki Ojca-Boga.
                Jest oczywistym, że i ta przypowieść została zakłamana.

                Zgadnij po co w Nauce Ojca-Boga zostały podane sprawdziany
                wiarygodności Jej świadectw, i dlaczego została podana ludziom
                przypowieść "O pszenicy i kąkolu"?


                Moim zdaniem dlatego, że w świadectwach Nauki Ojca-Boga, nie wolno
                tolerować kłamstw, których obecności, dowodzą tysiące wzajemnie
                wykluczających się w nich treści.
                Taka akceptacja, skutkuje zarzutem kłamstwa wobec Nauki Ojca-Boga.


                W poście rozpoczynajacym wątek, podałem pięciopunktowy "program"
                tematyki wynikający z Nauki Ojca-Boga, który możecie swoimi
                pytaniami kwestionować, testując przy tym wiarygodność mojej
                interpretacji świadectw Nauki Ojca-Boga.

                Jestem do Waszych usług.
                Jednocześnie po raz kolejny informuję, ja, nie jestem
                zainteresowany żadnym naborem, o czym napisałem w pkt.3.






                • pocoo Re: A to przy okazji odpowiem: 16.12.09, 08:08
                  nehsa napisał:

                  > Jednocześnie po raz kolejny informuję, ja, nie jestem
                  > zainteresowany żadnym naborem, o czym napisałem w pkt.3.


                  A to ci nowina.
                  Jeżeli jest tak jak piszesz to powinieneś głoszone "prawdy" zachować
                  dla siebie.Czasami zbyt agresywnie obalasz
                  chrześcijańskie "kłamnstwa".Dlaczego to robisz?
                  • nehsa Re: A to przy okazji odpowiem: 16.12.09, 09:55
                    pocoo napisała:
                    że, "nehsa napisał:
                    > Jednocześnie po raz kolejny informuję, ja, nie jestem
                    > > zainteresowany żadnym naborem, o czym napisałem w pkt.3.

                    > i Pocoo skomentowała:
                    > A to ci nowina.
                    > Jeżeli jest tak jak piszesz to powinieneś głoszone "prawdy"
                    zachować > dla siebie.Czasami zbyt agresywnie obalasz
                    > chrześcijańskie "kłamstwa".Dlaczego to robisz?"

                    odp. nehsy:
                    Ja, na tym Forum jestem od pięciu miesięcy. A wcześniej, na żadnym
                    innym nie byłem. Trudno więc zarzucić mi natręctwo.

                    Naukę Ojca Wszystkich Ludzi, staram się rozpowszechniać
                    dlatego, ponieważ każde postępowanie zgodne z oznajmionymi w
                    Niej treściami, jest postępowaniem sprawiedliwym, i skutkuje, co
                    najmniej dla nas wszystkich, pokojem.


                    Natomiast każde postępowanie sprzeczne z Nauką Ojca Wszystkich
                    Ludzi
                    , na przykład, religia, jest postępowaniem
                    niesprawiedliwym, i skutkuje wobec nas wszystkich
                    natychmiastową karą.
                    Przecież każde nasze postępowanie jest dowodem współpracy, a tym
                    samym i współodpowiedzialności
                    . "Jeden za wszystkich, wszyscy
                    za jednego".

                    Dlatego uważam, że warto przynajmniej o tym, wiedzieć.
                    • nehsa Re: A to przy okazji odpowiem: 16.12.09, 12:48
                      pocoo napisała: (a ja nie odpowiedziałem na wpis o treści)
                      "Czasami zbyt agresywnie obalasz
                      > > chrześcijańskie "kłamstwa".Dlaczego to robisz?"

                      odp. nehsy:
                      Funkcjonowanie każdej religii, jest niezaprzeczalnym dowodem
                      sprzeniewierzenia się kapłanów Nauce Ojca Wszystkich Ludzi(Boga),
                      Która to Nauka, jest ponadreligijnym i ponadpolitycznym wzorcem
                      postępowania. Zatem, jest nauką świecką.

                      Kapłański bezkrytycyzm wobec świadectw Nauki Ojca-Boga, czyli
                      Czterech Ewangelii, skutkuje akceptacją w świadectwach Nauki Ojca-
                      Boga, kłamstwa, którego pomysłodawcą był Judasz Iszkariota.

                      Kłamstwo Judasza zrodziło Jezusa, postać fikcyjną.

                      Kult Jezusa, i kult Maryi, to dowody bałwochwalstwa.
                      Oddawanie czci postaciom fikcyjnym, skutkuje upodleniem człowieka-
                      wyzmawcy, katolika.
                      Człowiek, wówczas upodla człowieka, i sam siebie, kiedy
                      zamiast oddawać cześć Istotom Boskim, od Których jest zależny
                      ,
                      czci nie wiedzieć czemu, jako Istoty Boskie, równych sobie,
                      bądź gorszych od siebie, lub przedmioty, zjawiska,lub postaci
                      fikcyjne.

                      Jesteśmy za siebie wzajemnie współodpowiedzialni.
                      Czyzby Tobie było obojętne, kto upodla ludzi.

                      • krytykantka07 Re: A to przy okazji odpowiem: 16.12.09, 13:10
                        Drogi Nehso, nauka Jezusa prowadziła do tego, że ludzie sami rezygnowali z tego
                        co mieli i nie chcieli niczego tylko jak najszybciej spotkać się z Jezusem.
                        Dopadała ich jak to się teraz ładnie nazywa depresja.
                        Teraz się to leczy, choć to naturalny stan człowieka, który pojął rzeczy
                        niedostępne innym.
                        A ci, co chcieli żyć wykorzystali postać Jezusa.
                        Gdyby ludzie rozumieli co mówił Jezus już dawno nie byłoby świata, bo tęsknota
                        za Bogiem byłaby o wiele silniejsza niż wola życia.
                        A jak sam widzisz wola życia u ludzi prowadzi do walki o przetrwanie i czasami
                        nie liczą się żadne przykazania.
                        Gdybyś Ty zrozumiał co mówił Bóg to już byś nie żył, albo zamknąłbyś się w
                        klasztorze jak święta Łucja po spotkaniach z Maryją i nie udzielałbyś się na forum.
                        • lukmic Re: A to przy okazji odpowiem: 16.12.09, 15:12
                          krytykantka07 napisała:

                          > Drogi Nehso, nauka Jezusa prowadziła do tego, że ludzie sami
                          rezygnowali z tego
                          > co mieli i nie chcieli niczego tylko jak najszybciej spotkać się z
                          Jezusem.
                          > Dopadała ich jak to się teraz ładnie nazywa depresja.
                          > Teraz się to leczy, choć to naturalny stan człowieka, który pojął
                          rzeczy
                          > niedostępne innym.
                          > A ci, co chcieli żyć wykorzystali postać Jezusa.
                          > Gdyby ludzie rozumieli co mówił Jezus już dawno nie byłoby świata,
                          bo tęsknota
                          > za Bogiem byłaby o wiele silniejsza niż wola życia.
                          > A jak sam widzisz wola życia u ludzi prowadzi do walki o
                          przetrwanie i czasami
                          > nie liczą się żadne przykazania.
                          > Gdybyś Ty zrozumiał co mówił Bóg to już byś nie żył, albo
                          zamknąłbyś się w
                          > klasztorze jak święta Łucja po spotkaniach z Maryją i nie
                          udzielałbyś się na fo
                          > rum.
                          >
                          Nie przesadzajmy z tym klasztorem.:-)))))). Gdybyś nie tyle przyjęła
                          naukę Jezusa, co Go naśladowała, inni ludzie po prostu by Cię
                          zabili, jak Jezusa.
        • zegar.sloneczny Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 13:16
          nehsa napisał:
          > Moja uczciwa i racjnalna odpowiedź brzmi:
          > Z wiarygodnych świadectw Nauki Ojca-Boga, które w Biblii
          > stanowia mikrocząsteczkę treści, a w Czterech Ewangeliach, zaledwie
          > skromną część treści.

          Czyli jesteś kimś w rodzaju badacza pisma świętego?
          A skąd wiesz które części biblii są prawdziwe?
          Czy masz jakiś specjalny dar wskazywania prawdy w piśmie od boga ojca albo syna?
          • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 16:14
            zegar.sloneczny m.in. napisał:
            " Czyli jesteś kimś w rodzaju badacza pisma świętego?
            > A skąd wiesz które części biblii są prawdziwe?
            > Czy masz jakiś specjalny dar wskazywania prawdy w piśmie od boga
            ojca albo syna> ?"

            odp. nehsy:
            Odpowiadam na Twoje pytanie Wszystkim!
            Ja, nie należę do ludzi, o których potocznie się mówi:
            Tak, to dobry, przyzwoity człowiek. Przeciwnie, w moim życiu
            uczyniłem tyle grzechów i zła, że w końcu ze strachu przed
            ewentualną odpowiedzialnością
            , sięgnąłem po Biblię, aby w niej
            sprawdzić, czy taka odpowiedzialność, grozi mi po śmierci?
            Zatem trudno mnie nazwać, nawet badaczem Pisma Św.

            Od tamtej pory minęło kilkanaście lat. Pogłębiam znajomość Nauki
            Ojca Wszystkich Ludzi, i rozumiem tę Naukę na tyle, aby podzielić
            się tą wiedzą z innymi.

            Nauka Ojca-Boga, zobowiązuje każdego człowieka do weryfikowania
            treści Jej świadectw, dlatego też znajdują się w Niej sprawdziany
            wiarygodności tych świadectw - narzędzia do ich weryfikacji.

            O tym, że istnieje pilna potrzeba weryfikacji świadectw Nauki Ojca-
            Boga, wręcz krzyczą, tysiące wzajemnie wykluczających się w tych
            świadectwach treści, których obecność, jest nie do przyjęcia w
            wiarygodnych świadectwach Nauki Ojca-Boga.


            O stopniu zniewolenia umysłów, świadczy m.in. list
            "Krytykantki", która uważa, że Jezus był postacią historyczną.
            Takiego samego przekonania jest papież Benedykt XVI, autor summy
            teologicznej zatytułowanej, "Jezus z Nazaretu". Papież jest
            intelektualistą posługującym się ośmioma językami. Niestety, jest w
            błędzie.

            Kilkadziesiąt wersetów w świadectwach Nauki Ojca-Boga mówi, że
            żaden Jezus nie był i nie jest Synem-Bogiem Ojca-Boga
            .
            Natomiast treść obecnych w Czterech Ewangeliach kłamstw dowodzi,
            że Jezus jest postacią fikcyjną
            , zatem jest bożkiem, bałwanem.



            • lukmic Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 16:46
              Odpowiedź dla nehsa
              A kim Ty jesteś? I co powiesz na temat wzmianki o Jezusie u
              żydowskiego historyka żyjącego mniej więcej w tym czasie, kiedy żył
              Jezus, tj u Józefa Flawiusza? Zważ że żyjemy w czasach, kiedy żaden
              poważny autorytet nie poddaje w wątpliwość samego autentyzmu
              historycznego postaci Jezusa.
              • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 17:06
                lukmic napisał:
                "Odpowiedź dla nehsa
                A kim Ty jesteś? I co powiesz na temat wzmianki o Jezusie u
                żydowskiego historyka żyjącego mniej więcej w tym czasie, kiedy żył
                Jezus, tj u Józefa Flawiusza? Zważ że żyjemy w czasach, kiedy żaden
                poważny autorytet nie poddaje w wątpliwość samego autentyzmu
                historycznego postaci Jezusa."

                odp.nehsy:
                Ja, już pisałem o sobie. Nie ma co powtarzać tego "ku...kulum".

                Skoro podana w Nauce Ojca-Boga wiedza, jednoznacznie wyklucza,
                aby Jezus miał być posłanym przez Ojca-Boga, Synem-Bogiem
                , to po
                co ja, mam zajmować się opiniowaniem dorobku Józefa Flawiusza, który
                wykorzystał Lion Feutchwanger.
                Fakt, że żaden autorytet, nie poddaje w wątpliwość historyczności
                postaci Jezusa, jest dowodem zakłamania tych autorytetów, bo nie
                wierzę, że są tak tępi, aby nie dostrzedz sprzeczności, które
                dostrzegłem ja, przeciętniak z polskiej prowincji.
                Ale to ja, mam rację.




                • lukmic Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 17:39
                  nehsa napisał

                  > Ja, już pisałem o sobie. Nie ma co powtarzać tego "ku...kulum".
                  >
                  > Skoro podana w Nauce Ojca-Boga wiedza, jednoznacznie wyklucza,
                  > aby Jezus miał być posłanym przez Ojca-Boga, Synem-Bogiem
                  , to
                  po
                  > co ja, mam zajmować się opiniowaniem dorobku Józefa Flawiusza,
                  który
                  > wykorzystał Lion Feutchwanger.
                  > Fakt, że żaden autorytet, nie poddaje w wątpliwość historyczności
                  > postaci Jezusa, jest dowodem zakłamania tych autorytetów, bo nie
                  > wierzę, że są tak tępi, aby nie dostrzedz sprzeczności, które
                  > dostrzegłem ja, przeciętniak z polskiej prowincji.
                  > Ale to ja, mam rację.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  Gratuluję samokrytycyzmu.
                  • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 18:14
                    Przeczytaj spokojnie w moim poście inicjującym wątek, treść w pkt.1.

                    Skoro zakładam, że Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest
                    nieskończenie racjonalna
                    , to co ja, albo ktokolwiek inny
                    może "nafikać".

                    Najskuteczniejszym, najprostszym testem wiarygodności Jej świadectw,
                    jest dziejąca się rzeczywistość, co dostrzegł już Mojżesz,
                    którego słowa w V Księdze 18/21-22 brzmią:
                    "...Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
                    "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to,
                    ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z hardości
                    to mówił prorok on, nie bójże się go."


                    Proste wyjaśnienie - "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie,
                    a nie stałoby się to, ani wypełniło..."
                    , czyli nie byłoby to
                    zgodne z dziejącą się rzeczywistością, oznacza to, że taki człowiek,
                    kimkolwiek by on nie był, kłamie.

                    Wszystko jest łatwe do sprawdzenia, ponieważ Nauka Wszechmogącego
                    Ojca, na co zwracam uwagę po raz kolejny, zawiera wiedzę oczywistą
                    .
                    Jak Nauczyciel(Bóg) w Nauce Ojca(Boga) mówił, tak rzeczywiście
                    się dzieje.


                    Zatem, co ma do rzeczy mój brak, czy mój nadmiar samokrytycyzmu?
                    • strikemaster Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 21:20
                      > Skoro zakładam, że Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest
                      > nieskończenie racjonalna
                      , to co ja, albo ktokolwiek inny
                      > może "nafikać".

                      Zauważ tylko, ze to Ty zakładasz, więc fikasz już na tym etapie.
            • zegar.sloneczny pytania 16.12.09, 18:28
              Zatem, czy grozi nam po śmierci kara za wyrządzone zło a nagroda za dobro?

              Drugie pytanie. Czy dobrze Cię rozumiem.
              Jest Ojciec-Bóg, który z ludźmi (prorokami) się nie kontaktował.
              Tylko Syn-Bóg Światłość przekazał ludziom dekalog i inne prawa boskie? Kim był ten Syn, jeśli nie był to Jezus Chrystus?
              • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 16.12.09, 21:09
                zegar.sloneczny napisał/a:
                "Zatem, czy grozi nam po śmierci kara za wyrządzone zło a nagroda za
                dobro? "

                odp.nr 1.
                Ew.św.Jana 5/29
                "I pójda ci, którzy dobrze czynili, na powstanie żywota;
                ale ci, którzy źle czynili, na powstanie sądu."


                Dobrem, jest miłosierdzie, i jest miłość.
                Miłosierdziem, są czyny dowodzące naszej cierpliwości. Na przykład:
                nauczanie, pielegnowanie chorych, niegdyś było nim leczenie chorych,
                pożyczka, ale bez lichwy, pomoc, itd.
                Miłością, są czyny dowodzące naszego bezinteresownego poświęcenia
                , czyli czyny będace ofiarą, bądź współofiarą.

                Proszę zauważ, że jesteśmy nosicielami powinności solidarności,
                czyli nosicielami obowiązku wzajemnie życzliwej, równoprawnej,
                międzyludzkiej współpracy. Zatem współpracy sprawiedliwej, ale to za
                mało, aby zasłużyć na zapłate w postaci zmartwychwstania.


                Zmartwychwstaną, czyniący dobro.

                W wypadku wątpliwości, poszerzę odpowiedź.

                Zło, jest zawsze czynem materialnym.
                Natomiast grzech, jest zawsze czynem niematerialnym, ktory
                możemy popełnić i popełniamy tylko mową.

                odp. nr 2.
                Zgodnie ze słowami Nauki Ojca-Boga, i logiką, istnieją Dwie Osoby
                Boskie - Ojciec-Bóg, i Syn-Bóg.


                Gdyby istniał jednoosobowy Bóg, wówczas uzasadniony byłby wobec
                niego zarzut bezsensowności istnienia, ponieważ wcześniej niż został
                stworzony świat=wszechświat, taki jednoosobowy byt, byłby
                bezużyteczny.

                Syn-Bóg, zgodnie ze słowami Nauki Ojca-Boga, i obserwowaną
                przez ludzi Jego pracą, jest Sprawcą wszystkich spraw swego Ojca-
                Boga
                .
                Zatem, jest Stwórcą, Panem Wszystkich Ludzi, oraz Sędzią w
                czasie naszego życia doczesnego.
                Imię Syna-Boga, zgodnie ze słowami Nauki Ojca-Boga, brzmi:
                Światłość!


                Skoro w Nauce Ojca-Boga, prawo judaizmu, poza czwartym
                przykazaniem Mojżesza, zostało potępione, to jest oczywistym,
                że prawo judaizmu nie pochodzi od Ojca-Boga.




                • pocoo Re: Odpowiedzi na pytania 16.12.09, 23:04
                  nehsa napisał:
                  > Natomiast grzech, jest zawsze czynem niematerialnym, ktory
                  > możemy popełnić i popełniamy tylko mową.
                  >
                  Niemi nie grzeszą?
                  Czy grzech ma cokolwiek wspólnego z czynieniem dobra lub zła?
                  • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 17.12.09, 10:28
                    pocoo napisała:
                    "Czy grzech ma cokolwiek wspólnego z czynieniem dobra lub zła?"

                    odp. nehsy:
                    Dokładnie, nie ma nic wspólnego.

                    • pocoo Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 07:38
                      nehsa napisał:

                      > pocoo napisała:
                      > "Czy grzech ma cokolwiek wspólnego z czynieniem dobra lub zła?"
                      >
                      > odp. nehsy:
                      > Dokładnie, nie ma nic wspólnego.
                      >

                      "Dziwny jest ten świat" .
                      "...że ktoś słowem złym , zabija tak jak nożem".
                      Wrażenie , że robisz ludzi w jajo nie opuszcza mnie.

                      • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 08:10
                        Pocoo zapytała:
                        "Czy Syn - Bóg ma swoją wolną wolę i czy może czynić coś wbrew woli
                        swojego Boga - Ojca? "

                        odp.nehsy:
                        Pomimo zakłamania świadectw Nauki Ojca, czyli Czterech Ewangelii, z
                        treści rozdziału piątego Ewangelii św. Jana wynika, że Syn Ojca
                        posiada wolną wolę.
                        Skoro praca Ojca, polega na samoofierze wobec Syna, z której to
                        samoofiary, nie czerpie Ojciec żadnej korzyści, wyluczone jest
                        działanie wbrew woli Ojca.
                        A skoro praca Syna Ojca, polega zgodnie z wolą Ojca, oraz zgodnie z
                        wolą Syna Ojca, na samoofierze Syna Ojca wobec nas, z której to
                        samoofiary, nie czerpie Syn Ojca korzyści, to wykluczone jest
                        również nasze działanie wbrew woli Ojca.
                        Opcja sprzeciwu wobec woli Ojca, nie ma racji bytu.
                      • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 08:28

                        Pocoo napisała:
                        że, "nehsa napisał:
                        > pocoo napisała:
                        > "Czy grzech ma cokolwiek wspólnego z czynieniem dobra lub zła?"
                        > odp. nehsy:
                        > Dokładnie, nie ma nic wspólnego. "

                        i Pocoo skomentowała wymianę zdań:
                        ""Dziwny jest ten świat" .
                        "...że ktoś słowem złym , zabija tak jak nożem".
                        Wrażenie , że robisz ludzi w jajo nie opuszcza mnie. "

                        odp. nehsy:
                        Ja mam rację. Pisze do was wszystkich, że jestem prymitywnym
                        pragmatykiem, a wy nie wierzycie.
                        Prezentuje ci, mój tok myślenia.
                        Gdyby słowo zabijało, tak jak piszesz, to by zabiło i głuchego, i
                        głuchego i jednocześnie ślepego, i głuchego analfabetę.
                        Ale nikogo z takich ludzi nie zabiło, i nie zabija, a więc słowo
                        nie zabija.

                        Skutki oddziaływania słowa, są zależne od wrażliwości
                        naszej
                        świadomości.
                        Nie działania słowa, tylko oddziaływania.
                        Czasem pospolite chamisko, dotkliwie rani człowieka słowem.
                        Doradzam, nie przejmuj się.
                        A jak wybaczysz mu grzech, jesteś do przodu. Natomiast, jeżeli nie
                        wybaczysz mu, odpowie za to.
                        Ewangelia św.Mateusza 12/36
                        "Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, któreby mówili
                        ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny."


                        "próżnego", czyli pozbawionego wymaganej życzliowści.

                        • pocoo Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 14:28
                          nehsa napisał:

                          > Nie działania słowa, tylko oddziaływania.
                          > Czasem pospolite chamisko, dotkliwie rani człowieka słowem.

                          W wielu przypadkach doprowadza do samobójstwa.
                          Złe słowa na forum , nie wypowiedziane lecz napisane wyzwalają
                          agresję.Sam tego doświadczyłeś.
                          Zrozumiałam , że złe mogą być tylko czyny i nie zgadzam się z tym.
                          • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 14:47
                            Niezapominajka. m.in. napisała:
                            "Każdy ma prawo do własnej drogi do Boga, do zbawienia. Może po
                            swojemu> interpretować biblie albo inne święte księgi."

                            i poza nieco "wazelinowatym" podziękowaniem za wsparcie,
                            dopowiedź nehsy:

                            Nauka Ojca, zawiera wiedzę niezbędną, a jednocześnie kompletną
                            .
                            Ja, nie potrafię obiektywnie ocenić, czy pomimo moich starań, mój
                            przekaz, jest podporządkowany tej "zasadzie efektywnego
                            działania"
                            .
                            Ale przecież każde z Was, może mój błąd skorygować.
                            Oczywiście, zgodnie z nieskończenie racjonalną Nauką Naszego Ojca
                            .
                            • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 15:11
                              Pocoo napisała:
                              że, "nehsa napisał:
                              Nie działania słowa, tylko oddziaływania.
                              Czasem pospolite chamisko, dotkliwie rani człowieka słowem. "

                              i Pocoo skomentowała:
                              W wielu przypadkach doprowadza do samobójstwa.
                              Złe słowa na forum , nie wypowiedziane lecz napisane wyzwalają
                              agresję.Sam tego doświadczyłeś.
                              Zrozumiałam , że złe mogą być tylko czyny i nie zgadzam się z tym
                              .

                              odp. nehsy:
                              Pocoo!
                              Ale ja, nie jestem aż tak głupi, aby nie dostrzedz, że np. kolter-
                              one
                              , to facet o wyjątkowo uporządkowanym zasobie wiedzy, a
                              "czad" , to błyskotliwie inteligentny człowiek, który
                              konsekwentnie uważa mnie za kołtuna.
                              A np. Grgkh, to posiadacz świadomości o mocy przerobowej,
                              równej elektrowni atomowej.
                              Takich ludzi, jest na tym Forum masa, i to nie ciemna.
                              Dlatego wolę być tu, niż wpisywać się do palanto-blogów.

                              A propo zła. Zło jest materialne.Tak mówią słowa Nauki
                              Ojca, i tak jest.

                              Słowa naszej mowy, czyli sens przekazywany za ich pośrednictwem,
                              jest niematerialny.
                              Fala akustyczna, dźwięk, jest nośnikiem niematerialnego sensu słowa.
                              Ale z zainteresowaniem wysłucham, każdej uwagi.
                              • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 15:22
                                nehsa napisał:

                                Ale ja, nie jestem aż tak głupi, aby nie dostrzedz, że np. kolter-
                                > one
                                , to facet o wyjątkowo uporządkowanym zasobie wiedzy

                                Czy w twoim języku to pochwała czy przywara ?
                                • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 15:38
                                  Kolter-one napisał:
                                  "Czy w twoim języku to pochwała czy przywara ?"
                                  odp. nehsy
                                  Gdybym wiedział i to, życie stałoby się nudne.
                                  • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 15:39
                                    nehsa napisał:

                                    > Gdybym wiedział i to, życie stałoby się nudne.

                                    No i ja też cię kocham :)
                                    • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 16:18
                                      A już myślałem, żem tylko na przemiał!
                                      • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 20:33
                                        nehsa napisał:

                                        > A już myślałem, żem tylko na przemiał!

                                        Porzuć swoich bogów a bydą z ciebie jeszcze ludzie :)
                                    • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 16:22
                                      A już myślałem, żem tylko na przemiał.
                                      Ale ta winda, okazała się być sprawna, i dla mnie.
                              • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 15:32
                                Karbat m.in. napisał:
                                ";) , rozumiem , rozumiem , Bog jednopostaciowy w jednej osobie nie
                                pasuje ci do twojego kramu ,twoich pogladow , wiec musi byc ...
                                dwoch Bogow . "

                                odp. nehsy:
                                Ależ ja nic nie konfabuluje. O 'fikaniu" wbrew słowom Nauki Ojca, o
                                czym już było, nie ma mowy.
                                Przekazuje starannie to, co wynika z Nauki Ojca, i co potwierdza
                                logika. O żadnych dopasowywaniach do "mojej koncepcji", mowy być nie
                                może.

                                i dalej Karbat napiał:
                                "Kazdy sobie wyszukuje autorytety jakie mu pasuja , fakt.
                                Ty postawiles na madrosci starozytnych obrzezanych Zydow i ich boga
                                Jahwe , przeoczyles 2 000 lat , rozwoju mysli ludzkiej rozwoju
                                cywilizacyjnego ? "

                                odp. nehsy:
                                Bądź sprawiedliwy.
                                Ja, poszukuję wiarygodnych świadectw Nauki Ojca(Boga),
                                wśród zakłamanych świadectw Nauki Ojca(Boga).
                                I czyniąc to, podaję, że autorami zakłamanych świadectw Nauki Ojca
                                (Boga), którymi są Cztery Ewangelie, byli ówcześni żydowscy
                                nauczeni w Piśmie.

                                A doceniając dorobek cywilizacyjny ostatnich 2000 lat, konsekwentnie
                                podkreślam, że świadectwa Nauki Ojca należy weryfikować, właśnie tym
                                dorobkiem ludzkiej myśli.


                                • karbat Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 21:09
                                  nehsa napisał:
                                  >Przekazuje starannie to, co wynika z Nauki Ojca, i co potwierdza
                                  >logika. O żadnych dopasowywaniach do "mojej koncepcji", mowy być
                                  >nie może.

                                  >i dalej Karbat napiał:
                                  >"Kazdy sobie wyszukuje autorytety jakie mu pasuja , fakt.
                                  >Ty postawiles na madrosci starozytnych obrzezanych Zydow i ich
                                  >boga Jahwe , przeoczyles 2 000 lat , rozwoju mysli ludzkiej rozwoju
                                  >cywilizacyjnego ? "

                                  > odp. nehsy:
                                  > Bądź sprawiedliwy.
                                  > Ja, poszukuję wiarygodnych świadectw Nauki Ojca(Boga),
                                  > wśród zakłamanych świadectw Nauki Ojca(Boga).
                                  > I czyniąc to, podaję, że autorami zakłamanych świadectw Nauki Ojca
                                  > (Boga), którymi są Cztery Ewangelie, byli ówcześni żydowscy
                                  > nauczeni w Piśmie.

                                  do diabla z toba nehsa ;) ,kpisz sobie , nie widzisz sprzecznosci w
                                  tym co robisz ? .
                                  Piszesz , Cztery Ewangelie sa sfalszowane i non stop podajesz
                                  wyselekcjonowane cytaty z tych ww Czterech Ewangelii , ktore to z
                                  koleji maja byc wiarygodnymi swiadectwami twego Boga Ojca ... .
                                  Wybieraz sobie rodzynki ze spisanego ciasta przez starozytnych
                                  czciecieli Jahwe i NIC wiecej .

                                  >A doceniając dorobek cywilizacyjny ostatnich 2000 lat,
                                  >konsekwentnie podkreślam, że świadectwa Nauki Ojca należy
                                  >weryfikować, właśnie tym dorobkiem ludzkiej myśli.

                                  skoro non stop na nowo interpretujesz , weryfikujesz nauki twego
                                  Ojca, tzn. , ze jego nauki nie sa uniwesrsalne , ponadczasowe ( do
                                  kitu z takimi naukami )
                                  Weryfikujac nauki twego Ojca, posilkuja sie sfalszowanymi pismami
                                  zydow czy tez ich przodkow , budujesz sobie jego obraz na miare
                                  twych wyobrazen ( uzupeniony zdobyczymi cywilizacji ) i NIC wiecej !.

                                  Weryfukujac , To ty tworzysz Boga , nakazujesz mu jak ma myslec ,
                                  postepowac . Kwestia wyobrazni ;) . Ja to nazywam robieniem durni z
                                  Bogow . Twoj Bog jest iluzja .

                                  Bog , postac nie muszaca sie ukrywac , postac nie bawiaca sie w
                                  chowanego , postac nie muszaca sie poslugiwac jakimis prymitywnymi
                                  porownaniami , postac nie wymagajaca pomagierow , postac nie
                                  potrzebujaca interpretacji jego dzialania , zamyslow itd itp .

                                  Bog iluzja , zludzenie , wytwor wyobrazni - musi byc tajemniczy ,
                                  sprzeczny , poslugujacy sie pomagierami , interpretatorami .
                              • pocoo Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 17:33
                                nehsa napisał:

                                > Fala akustyczna, dźwięk, jest nośnikiem niematerialnego sensu
                                słowa.
                                > Ale z zainteresowaniem wysłucham, każdej uwagi.

                                Zgadza się , ale podejdź do faceta na ulicy i powiedz mu , że jest
                                palantem.Gwarantuję,że jeżeli uzna Ciebie za normalnego to oberwiesz
                                pięścią w twarz.To tylko przykład jak złe słowa doprowadzają do
                                złych czynów.
                                • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 18:08
                                  Pocoo m.in.napisała:
                                  "To tylko przykład jak złe słowa doprowadzają do
                                  > złych czynów."

                                  odp. nehsy:
                                  No więc sama widzisz różnicę. Sens zawarty w ludzkim słowie, czyli
                                  słowo, jest niematerialny.
                                  Nie czynimy nim, bo jest to niemożliwe, ani materialnego
                                  dobra, ani materialnego zła.
                                  Słowem, możemy popełnić tylko grzech, zatem jest ono w twoim
                                  przykładzie, słowem grzesznym, grzechem, a nie, złym słowem, i nie
                                  można twierdzić, że jest złem.

                                  Wskutek nierozumienia Nauki Ojca, pokutuje nieomal powszechne
                                  mniemanie, że grzech i zło, to jedno i to samo
                                  .
                                  Np. kapłani Kościoła rzymsko-katolickiego, nie rozróżniają
                                  grzechu, od zła.

                                  Czym innym, jest grzech. A czym innym, jest zło.

                                  Grzech, jest zawsze czynem niematerialnym, i możemy go
                                  popełnić tylko mową z ust.

                                  Zło, jest zawsze czynem materialnym, popełniamy go zmysłami,
                                  przede wszystkim dotykiem.







                                  • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 20:35
                                    nehsa napisał:

                                    > Np. kapłani Kościoła rzymsko-katolickiego, nie rozróżniają
                                    > grzechu, od zła.

                                    Widzą za to co to grzech połączony z żalem.
                                    • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 21:23
                                      Kolter m.in. napisał:
                                      "Porzuć swoich bogów a bydą z ciebie jeszcze ludzie :)"

                                      odp. nehsy:
                                      Widzisz, gdyby ktoś na tym Forum, wykazał, że to co ja piszę, nie
                                      znajduje oparcia, ani w Nauce Ojca-Boga, ani logice, ani
                                      rzeczywistości, nie ośmieliłbym się nawet przez przysłowiową minutę
                                      zawracać Wam głowy.

                                      A dlaczego, ja, przeciętniak usiłuję przebić się swoimi postami
                                      do Waszej świadomości?


                                      Przyczyna, tych usiłowań, jest oczywista, i nie ma od niej
                                      ważniejszej.
                                      Imię Ojca Wszystkich Ludzi, brzmi - Wolność!
                                      Najkrótsza definicja Imienia Ojca(Boga), brzmi:
                                      Wolność, jest absolutną niezależnością samoofiary.

                                      Nauka Ojca(Boga), jest etycznym wzorcem postępowania, którego
                                      skutkiem, jest podążanie do Wolności.

                                      Naród, społeczeństwo, które rozumie Naukę Ojca, i przestrzega
                                      zawartej w Niej wiedzy
                                      , podąża do Wolności.
                                      A ten naród, który nie rozumie Nauki Ojca, i nie przestrzega
                                      zawartej w Niej wiedzy, traci niezależność, suwerenność,
                                      niepodległość, i ginie.


                                      Stopień atomizacji polskiego społeczeństwa, czyli jeden z
                                      sygnałów nadciągającego niebezpieczeństwa, już dawno przekroczył
                                      punkt krytyczny.


                                      Już jesteśmy narodem i państwem bez autorytetu.
                                      Rządzą nami, cuchnący chciwością konformiści, bezkoncepcyjne
                                      beztalencia, wazelinowaci sługusi możnych tego świata, co najwyżej
                                      dopuszczani na przedpokoje, a najczęściej na wycieraczki
                                      gabinetów światowych potentatów
                                      .

                                      Kołtuś, tracimy niezależność, a jeśli utracimy niepodległość, to nie
                                      odzyskamy jej, już nigdy. Dlatego piszę na tym Forum.
                                      Innej możliwości, aby Was ostrzedz, nie posiadam.
                                      • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 21:35
                                        nehsa napisał:

                                        Widzisz, gdyby ktoś na tym Forum, wykazał, że to co ja piszę, nie
                                        > znajduje oparcia, ani w Nauce Ojca-Boga, ani logice, ani
                                        > rzeczywistości, nie ośmieliłbym się nawet przez przysłowiową minutę
                                        > zawracać Wam głowy.

                                        Nie raz ci to tu wykazano ,ale do ciebie nie dociera ten fakt.
                                        • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:18
                                          Radzimir11 był łaskaw napisać:
                                          "nehsa był uprzejmy pouczyć:
                                          Zmartwychwstaną, czyniący dobro.
                                          W wypadku wątpliwości, poszerzę odpowiedź."

                                          i Radzimir11 doradził:
                                          "Już lepiej nie poszerzaj, bo akurat ja nie mam żadnych wątpliwości.
                                          Żadnych."

                                          i dalej przytoczyl z nehsy:
                                          "Zło, jest zawsze czynem materialnym.
                                          Natomiast grzech, jest zawsze czynem niematerialnym, ktory
                                          możemy popełnić i popełniamy tylko mową. "
                                          i Radzimi11 skomentował:
                                          "Nigdy nie popełniłeś żadnego grzechu, nigdy nie dokonałeś złego
                                          wyboru. Co więcej, nigdy nie wybierałeś. By to jednak zrozumieć,
                                          umysł trzeba mieć otwarty, jak spadochron. "
                                          i zakończył swój post:
                                          "radzimir11 - paraszutist
                                          dobro = zło
                                          zło = dobro "

                                          odpowiedź nehsiana zgodna ze słowami Nauki Ojca(Boga):
                                          Szanowny "Desantowcu"!

                                          Czy zmartwychwstaną wszyscy sprawiedliwi?

                                          Sprawiedliwymi są:
                                          1./ czyniący solidarność.
                                          2./ czyniący miłosierdzie.
                                          3./ czyniący miłość.

                                          Solidarność, jest powinnością sprawiedliwej wspołpracy, której to
                                          powinności jesteśmy nosicielami.
                                          Solidarna współpraca, jest dowodem naszego posłuszeństwa, które jest
                                          atrybutem sługi, a nie wolnego człowieka. Dlatego ci sprawiedliwi,
                                          którzy na solidarnym postępowaniu poprzestają, nie są godni zapłaty
                                          w postaci zmartwychwstania.

                                          Godność, jest to równowartość zapłaty, należnej człowiekowi z
                                          tytułu jego postępowania, przewyższającego wartością sprawiedliwości
                                          to postępowanie, do którego został z mocy stworzenia zobowiązany.


                                          Jest oczywistym, że bardziej sprawiedliwym od solidarności
                                          postępowaniem, jest miłosierdzie, i jest miłość.
                                          I to, miłosierdzie, i miłość, są dobrym postępowaniem, dobrem.

                                          Ew św.Jana 5/29
                                          "I pójdą ci, którzy dobrze czynili, na powstanie żywota;
                                          ale ci, którzy źle czynili, na powstanie sądu."


                                          Zatem godność, o czym nie wiedzą ani nasi wybitni teolodzy, ani nasi
                                          wybitni konstytucjonaliści, nie jest wartością, ani przyrodzoną, ani
                                          niezbywalną człowiekowi.

                                          Wybacz, sympatyczny spadochroniarzu, ale nie będę zaprzeczał, że
                                          jestem człowiekiem grzesznym.
                                          Ja, nikogo nie pouczam, nie mam takich zapędów.
                                          • radzimir11 Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:28
                                            Wybacz Wielce Szanowny i Niemniej Sympatyczny Uczniu Szerzący Wszem
                                            i Wobec Jedynie Prawdziwą Naukę Wielkiego Areligijnego Ojca (Boga), ale ani z
                                            Tobą, ani z taką nauką nie będę polemizował, a tym samym konwersował, albowiem
                                            razem z Ojcem, egzystujecie w brodziku intelektualnym, który koliduje z moimi
                                            imperatywami, a poza tym, Obydwaj nie rozumiecie idei koncepcji założeń! Właśnie!

                                            radzimir11 mówi: No dobra! Żartowałem tylko. Nie gniewaj się.
                                            • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:40
                                              Karbat m.in. napisał:
                                              "do diabla z toba nehsa ;) ,kpisz sobie , nie widzisz sprzecznosci w
                                              tym co robisz ? .
                                              Piszesz , Cztery Ewangelie sa sfalszowane i non stop podajesz
                                              wyselekcjonowane cytaty z tych ww Czterech Ewangelii , ktore to z
                                              koleji maja byc wiarygodnymi swiadectwami twego Boga Ojca ... .
                                              Wybieraz sobie rodzynki ze spisanego ciasta przez starozytnych
                                              czciecieli Jahwe i NIC wiecej . "

                                              odp. nehsy:
                                              Jest oczywistym faktem, o czym uprzedzają słowa Nauki Ojca, że
                                              Cztery Ewangelie zawierają tysiące kłamstw.
                                              Każdy człowiek, zgodnie ze słowami Nauki Ojca, jest zobowiązany do
                                              demaskowania tych kłamstw, co ja też czynię.
                                              Jak od zakłamanych treści odejmiesz kłamstwa, musi zostać ci
                                              ten "rodzynek".
                                              Ja, nie rozumię Twoich pretensji. Nigdy np. dziecku, nie korygowałeś
                                              zadania domowego?

                                              i dalej Karbat napisał:
                                              "skoro non stop na nowo interpretujesz , weryfikujesz nauki twego
                                              Ojca, tzn. , ze jego nauki nie sa uniwesrsalne , ponadczasowe ( do
                                              kitu z takimi naukami )"
                                              i odp. nehsy:
                                              Ja, nie weryfikuje Nauki Ojca-Boga.
                                              Ja, weryfikuje świadectwa Nauki Ojca-Boga, czyli m.in. Cztery
                                              Ewangelie.
                                              To istotna różnica. Dlatego Twoje pozostałe zarzuty, muszę
                                              pozostawić bez komentarza.
                                            • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:48
                                              Radzimirze11 !
                                              Ani mi we łbie, gniewać się.
                                              Nie od dziś uważam Cię za sympatycznego faceta.
                                              Zwracam Ci uwagę, że w tym brodziku, jestem bezpieczny.
                                              • radzimir11 Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:52
                                                nehsa napisał:

                                                > Radzimirze11 !
                                                > Zwracam Ci uwagę, że w tym brodziku, jestem bezpieczny.

                                                Wiem, wiem, dlatego nie chcę na siłę wyciągać cię na pełne wirów
                                                i zakrętów oceany. Jak ci dobrze i ciepło w wannie, to sobie pływaj:)
                                                Pozdrawiam i ściskam po bratersku!

                                                radzimir11 - Ahoj! Prawa na burt!
                                                • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 23:00
                                                  radzimir11 napisał:
                                                  "Wiem, wiem, dlatego nie chcę na siłę wyciągać cię na pełne wirów
                                                  > i zakrętów oceany. Jak ci dobrze i ciepło w wannie, to sobie
                                                  pływaj:)"

                                                  **
                                                  Ale dla mnie, liczy się przede wszystkim, Towarzystwo!
                                        • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:44
                                          Kolter-one napisał:
                                          "Nie raz ci to tu wykazano ,ale do ciebie nie dociera ten fakt."

                                          prośba nehsy:
                                          Przepraszam z góry, że usiłuję zabrać ci trochę czasu, ale jak byś
                                          zechciał, przytocz tekst, lub podaj linka do tych zasadnych krytyk.
                                          • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:46
                                            nehsa napisał:

                                            > prośba nehsy:
                                            > Przepraszam z góry, że usiłuję zabrać ci trochę czasu, ale jak byś
                                            > zechciał, przytocz tekst, lub podaj linka do tych zasadnych kryty

                                            Daruj sobie , nie mam czasu ani ochoty grzebać się w tym .
                                            • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 22:51
                                              Kolter!
                                              Przecież wiedziałem, że tylko taką odpowiedź otrzymam.
                                              Dlatego z taką rewerencją do Ciebie pisałem. Nara!
                                              • kolter-one Re: Odpowiedzi na pytania 19.12.09, 15:11
                                                nehsa napisał:

                                                > Kolter!
                                                > Przecież wiedziałem, że tylko taką odpowiedź otrzymam.
                                                > Dlatego z taką rewerencją do Ciebie pisałem. Nara!

                                                Oj Dziubek gdzie mam szukać ? jest tych którzy z tobą polemizowali sporo :)
                                                • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 19.12.09, 15:41
                                                  Kołtuś!
                                                  Przecież ja sobie zdaję sprawę i z tego, że dzięki krytycznym
                                                  wypowiedziom, wiele nie do końca sensownych z moich przemyśleń,
                                                  zdołałem skorygować.
                                                  Ja, na Forum nie zgłosiłem się z gotową "receptą", dlatego cenię
                                                  sobie wszystkie kontakty.

                                                  Kolter!
                                                  Kto, jak kto, ale Ty chyba wiesz o tym, że sukcesem i oczekiwanym
                                                  przez każdego Forumowicza dobrodziejstwem jest, jak się do niego
                                                  ludzie odezwą. A jak ich krytyka jest rzeczowa, to tylko pozostaje
                                                  być wdzięcznym.
                                                  • nehsa Re: Odpowiedzi na pytania 20.12.09, 07:18
                                                    "...szukajcie, a znajdziecie...", mówią słowa nieskończenie
                                                    racjonalnej Nauki Ojca, którą oznajmiał tylko Syn Ojca.

                                                    Skoro nikt już nie zadaje pytań, oznacza to, że Wszyscy wszystko
                                                    wiedzą, i zakładam, że wielu, wie lepiej ode mnie. A skoro tak, to
                                                    pomóżcie mi skonkretyzować odpowiedź na pytanie, które wpierw
                                                    uzasadnię.

                                                    Skoro Nasz Ojciec, jest istotą niematerialną-Duchem, o czym w
                                                    świadectwach zachowanych w Ew.św.Jana 4/24, a Syn Ojca, jest
                                                    Życiem
                                                    , to uzasadnionym jest wścibskie pytanie;

                                                    Kim jest realnie Syn Ojca, Który jest Naszym Stwórcą, Panem, i
                                                    Sędzią w życiu doczesnym?


                                                    W każdej bajce, jest ziarenko prawdy - mówi przysłowie.
                                                    Zastanawiam się, czy w panenteiźmie, nie ma tego ziarenka.




                            • zapomi.najka dary narządów 19.12.09, 09:08
                              Zapominajka- bo jestem roztargniona. Napisałeś Niezapominajka a to już spora różnica.

                              Ad rem.
                              W innym poście napisałeś że miłość, to m.in. bezinteresowna ofiara narządów. Chodzi oczywiście o przeszczepy. Tu akurat się nie zgadzam. Uważam, że przeszczepy, to współczesne ludożerstwo.
                              Nawet mam wątpliwości co do przetaczania krwi, bo więcej z tego szkody wynikło niż pożytku. Nie jestem ŚJ !.
                              • nehsa Re: dary narządów 19.12.09, 12:50
                                zapomi.najka napisała:
                                "Zapominajka- bo jestem roztargniona. Napisałeś Niezapominajka a to
                                już spora różnica."

                                **Twój nick, skojarzył mi się z niezapominajką. Odruchowo napisałem
                                zgodnie z tym skojarzeniem. Przepraszam.

                                i dalej, Zapomi.najka napisała:
                                > Ad rem.
                                > W innym poście napisałeś że miłość, to m.in. bezinteresowna ofiara
                                narządów. Chodzi oczywiście o przeszczepy. Tu akurat się nie
                                zgadzam. Uważam, że przeszczepy, to współczesne ludożerstwo.
                                > Nawet mam wątpliwości co do przetaczania krwi, bo więcej z tego
                                szkody wynikło niż pożytku. Nie jestem ŚJ !."

                                odp.nehsy:
                                Jedynym depozytariuszem miłości, jest Ojciec Wszystkich Ludzi-Bóg,
                                czego dowodzą słowa:.
                                *Uwaga:oczywiste kłamstwa skorygowałem. Stąd różnice w treści
                                pomiędzy n/przytoczonymi, a ewangelijnymi zapisami.

                                Ewangelia św. Jana 8/16
                                „A choćbym i ja sądził, sąd mój jest sprawiedliwy;
                                bom nie jest sam, ale ja i Który mię posłał, Ojciec.

                                Ewangelia św. Jana 8/29
                                „A Ten, Który mię posłał, zemną jest; nie zostawił mię samego
                                Ojciec
                                ; bo co mu się podoba, to ja zawsze czynię.”

                                Ewangelia św. Jana 10/37-38
                                „Jeźlisz nie czynię spraw Ojca mego, nie wierzcie mi.”,
                                „A jeźlisz czynię, chociażbyście mnie nie wierzyli, wierzcież
                                uczynkom, abyście poznali i wierzyli, żeć Ojciec jest we
                                mnie.”


                                Ewangelia św.Jana 14/10-11
                                10.”Nie wierzysz, że Ojciec jest we mnie ?
                                Słowa, które ja do was mówię, nie od samego siebie mówię,
                                lecz od Ojca, Który we mnie mieszka.
                                11.”Wierzcie mi, że Ojciec jest we mnie;
                                wżdy przynajmniej dla samych spraw wierzcie mi.”

                                Ewangelia św. Jana 12/45
                                „I kto mię widzi, widzi Onego, który mię posłał.”

                                Ewangelia św. Jana l6/32
                                „ Oto przyjdzie godzina, owszem już przyszła, że się rozproszycie
                                każdy do swego, a Mię samego zostawicie; lecz nie jestem sam,
                                bo Ojciec jest ze Mną.


                                Ewangelia św. Jana 17/22-23
                                „A Ja tę chwałę, którąś mi dał, dałem im,
                                aby byli jedno, jako My jedno jesteśmy;”
                                „Ja w nich a Ty we mnie,
                                aby byli doskonałymi w jedno,
                                a iżby poznał świat, żeś Ty mię posłał,
                                a żeś je umiłował jakoś i Mię umiłował.”


                                Miłość Ojca, jest wieczną samoofiarą w Imię Wiecznego Życia swego
                                Syna.

                                Dlatego w Nauce Ojca, Syn mówi:

                                Ewangelia św.Jana 11/25
                                Jam jest zmartwychwstanie i żywot;
                                kto w Mię wierzy, choćby też umarł, żyć będzie."


                                Syn Ojca, w następstwie samoofiary dowodzi swojej miłości wobec
                                nas samym sobą, czyli Wiecznym Życiem.

                                Dlatego ja, piszę, że jesteśmy istotami nieśmiertelnymi. A ponieważ
                                oczywiste dowody świadczą, że mówimy dzięki pracy Ducha, a ja nie
                                znalazłem dowodów na Jego-Ducha śmiertelność, to muszę twierdzić, i
                                twierdzę, że jesteśmy istotami nieśmiertelnymi.
                                Czyniący dobro, zmartwychwstaną. A czyniący zło, pójdą na sąd.

                                My, ludzie "kłapiemy", że darzymy się miłością, ale nie wiemy o czym
                                mowimy.
                                Nasza ludzka miłość, jest również bezinteresownym postępowaniem w
                                imię życia, ale polega na ofierze, bądź współofierze, czyli
                                na poświęceniu wartości, której jesteśmy wyłącznymi dysponentami.
                                A jedyna wartością, pozostająca w naszej wyłącznej dyspozycji, jest
                                jedynie nasze ciało.
                                Dlatego też, ofiara narządów, np. nerki, na rzecz dziecka, jest
                                ofiarą dowodzacą naszej miłości.
                                Jak chodzi o przeszczepy, sytauacja jest analogiczna.









                              • pocoo Re: dary narządów 19.12.09, 12:51
                                zapomi.najka napisała:

                                Tu akurat się nie zgadzam. Uważam, że przeszczep
                                > y, to współczesne ludożerstwo.

                                Powiedz to matce , która dla ratowania życia dziecka oddaje mu płat
                                wątroby lub nerkę.
                                • zapomi.najka Re: dary narządów 19.12.09, 13:02
                                  Mam to w dupie!
                                  Przykład.
                                  Facet oddaje facetce spermę, znaczy bzykali się z jakiegoś powodu. Tworzy się nowy człowiek.I ona potem idzie na skrobankę. Powiedz to jej, że mogła mieć bank serca, wątroby, nerek, trustki, mięśni, spojówek i jakiego tamjesze gów.na nie wymyślisz.
                                  • nehsa Re: dary narządów 19.12.09, 14:07
                                    Zapomi.najka m.in. napisała:
                                    "Facet oddaje facetce spermę, znaczy bzykali się z jakiegoś powodu.
                                    Tworzy się nowy człowiek"

                                    "3grosze" nehsy:
                                    Ew.św.Jana 8/17
                                    "Iż dwojga ludzi świadectwo prawdziwe jest."


                                    Przytoczone słowa odnoszą się do dwojga ludzi, do człowieka
                                    niewiasty, i człowieka meżczyzny.

                                    Kiedy świadectwo "dwojga ludzi", jest prawdziwe?

                                    Wówczas, świadectwo dwojga ludzi jest prawdziwe, kiedy swoim
                                    postępowaniem dowodzą swojego poświęcenia, czyli, kiedy ich
                                    postępowanie jest współofiarą, zatem w czasie obcowania płciowego.

                                    Ich współofiara, wynika z faktu współofiarowania przez partnerów,
                                    plemnika i jaja. "Facet, nic nie oddaje facetce".
                                    Stosunek płciowy, jest nim także zapłodnienie sztuczne, jest
                                    sposobem składania, realizowania współofiary przez dwoje ludzi
                                    .

                                    A za współofiarę, uznać go należy dlatego, że przyczyną obcowania
                                    płciowego człowieka, nie jest potrzeba, ruja, jak u np. bydląt,
                                    tylko uczucie
                                    , a także oczywisty fakt, że dwoje ludzi poświęca
                                    jajo i plemnika bezinteresownie, bo w imię życia mającego dopiero
                                    przyjść na świat, dziecka.

                                    Niskie kary za gwałt w Polsce, są m.in. dowodem, że sędziowie płci
                                    obojga, są mentalnie na poziomie samic i samców, a nie niewiast i
                                    mężczyzn.


                                  • pocoo Re: dary narządów 20.12.09, 07:57
                                    zapomi.najka napisała:

                                    > Mam to w dupie!

                                    Masz pełne prawo.

                                    > Przykład.
                                    > Facet oddaje facetce spermę, znaczy bzykali się z jakiegoś powodu.
                                    Tworzy się n
                                    > owy człowiek.I ona potem idzie na skrobankę.

                                    Z jakiegoś tam powodu się bzykałam.Kiedy w 24 tyg urodziłam
                                    kilogramowego synka to po przecięciu pępowiny główka opadła mu na
                                    bok.Bóg tak chciał , czy położna go zabiła? Ani jedno ani
                                    drugie.Pech.
                                    Gdybym mogła swoim narządem uratować życie mojego dziecka nie
                                    wahałabym się ani chwili.Być może masz inne doświadczenia.
                                    Wyłącz agresję , jest zbędna.
                                    • nehsa Re: Zakończenie wątku. 22.12.09, 06:52
                                      Dzieje się, zawsze dokładnie tak, jak mówią słowa ponadreligijnej
                                      i ponadpolitycznej Nauki Ojca
                                      (Boga), którą to Naukę,
                                      oznajmiał tylko Syn-Bóg
                                      , nikt inny.

                                      Imię Ojca-Boga, brzmi, Wolność!
                                      A Imię Syna-Boga, brzmi, Światłość!
                                      Nauka Jedynego Ojca, zrozumiale oznajmia, że istnieją Dwie Istoty
                                      Boskie - Ojciec, i Syn Ojca
                                      .

                                      Judasz Iszkariota, był pomysłodawcą kłamastwa, które zrodziło
                                      Jezusa
                                      .
                                      Kilkadziesiąt wersetów w Nauce Ojca-Boga, zrozumiale sygnalizuje,że
                                      Jezus, jest śmieciem wyobraźni Judasza.
                                      Z synostwa Ojca-Boga, wykluczają mistyfikatora Jezusa,
                                      niemożliwe do zaprzeczenia, racjonalne dowody.

                                      Podałem Wam oczywiste, racjonalne dowody zależności każdego
                                      człowieka od Ojca Wszystkich Ludzi, czyli podałem Wam dowody
                                      istnienia, tak Ojca-Boga, jak i Syna-Boga.


                                      Zdefniowałem zgodnie z Nauką Ojca, wszystkie, tak zwane
                                      fundamentalne wartości, w tym godność, czyli prawo do
                                      zapłaty, którą wobec czyniących dobro, uiści zgodnie z wolą Ojca,
                                      Jego Syn, Światłość.


                                      Zrobiłem, co mogłem. Nawet podałem, racjonalne symptomy zwiastujące
                                      Dzień Sądny=Koniec Świata.(w wątku "Żyjemy w czasach Antychrysta").

                                      "Wspomnijcie na słowa, którem ja wam powiedział:
                                      Nie jest sługa większy nad Pana swego.
                                      Jeźlić mię prześladowali, i was prześladować będą;
                                      jeźli słowa moje zachowali, i wasze zachowywać będą."
                                      "Aleć wam to wszystko czynić bedą dla Imienia mego,
                                      iż nie znają Onego, Który Mię posłał."
                                      Ew.św.Jana 15/20-23








                                      • ivo-man Re: Zakończenie wątku. 22.12.09, 09:36
                                        Nehsa z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy ale proszę podaj mi
                                        dokładny dowód na Twoje twierdzenie:
                                        <"Judasz Iszkariota, był pomysłodawcą kłamstwa, które zrodziło
                                        Jezusa".
                                        Napisałam to pytanie ponieważ zauważyłam, że na swoje twierdzenia
                                        zazwyczaj powołujesz się na ew. św. Jana to proszę skąd czerpiesz
                                        taką wiedzę na ten temat?
                                        <Drugie pytanie: Jeśli twierdzisz, że Jezus nie narodził się to jak
                                        powstał Syn BOGA OJCA STWORZYŁ GO Bóg, po prostu skąd się wziął?
                                        • pocoo Re: Zakończenie wątku. 22.12.09, 12:12
                                          ivo-man napisała:

                                          > Napisałam to pytanie ponieważ zauważyłam, że na swoje twierdzenia
                                          > zazwyczaj powołujesz się na ew. św. Jana to proszę skąd czerpiesz
                                          > taką wiedzę na ten temat?

                                          Tylko Nehsa wie , ale nie powie.


                                          > <Drugie pytanie: Jeśli twierdzisz, że Jezus nie narodził się to
                                          jak
                                          > powstał Syn BOGA OJCA STWORZYŁ GO Bóg, po prostu skąd się wziął?

                                          Bóg Ojciec , posyła swego Syna - Światłość tak jak Bóg Jahwe posyła
                                          swego Świętego Ducha.A co? Można i tak.
                                          • ivo-man Re: Zakończenie wątku. 22.12.09, 14:06
                                            Oczywiście, że wszystko można. Pozdrawiam
                                            • nehsa Re: Zakończenie wątku. 22.12.09, 23:22
                                              ivo-man napisała:
                                              i odp. nehsy:
                                              Odpowiadam Ci, ponieważ przypominam sobie, że narzekałaś na brak
                                              czasu.
                                              Wybacz, że podaję Ci linki z mojego równolegle prowadzonego wątku
                                              pt. "Żyjemy w czasach Antychrysta".
                                              I proszę, gdy wejdziesz za pośrednictwem podanych linków na wątek,
                                              którego też już nie kontynuuję, to uprzedzam, że występuje
                                              tam Forumowicz, który posługiwał się nickiem, neh-sa.
                                              Ja zawsze posługiwałem sie nickiem, nehsa. Żadnym innym.
                                              Sadzę, że uzyskasz wszystkie interesujące Cię wiadomości.
                                              Świątecznie pozdrawiam!
                                              Ps.
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,101493048,Re_Zyjemy_w_czasach_Antychrysta_.html
                                              z dnia 13.10.09 godz.6.35
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,101608370,Re_Kult_Jezusa_upodla_ludzi_.html
                                              15.10.09 godz.11.25
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,101636531,Re_Krolestwo_Ojca_Boze.html
                                              15.10.09.godz.21.24
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,101949965,Re_parobkom_Judasza_pod_rozwage_.html
                                              22.10.09 godz.20.45
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,101953456,Re_parobkom_Judasza_pod_rozwage_.html
                                              22.10.09 godz.21.45
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102332051,Re_Imie_Syna_Boga_Ojca_Boga_.html
                                              31.10.09. godz.11.33
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102375615,Re_Czasy_Antychrysta_zapowiedzia_Sadu_.html
                                              01.11.09 godz.18.55 część I
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102376432,Re_Czasy_Antychrysta_zapowiedzia_Sadu_.html
                                              01.11.09 godz19.16 cześć II
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102992277,Re_Co_najmniej_zyjemy_w_czasach.html
                                              14.11.09 godz. 21.55
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102641384,Re_Zapowiedz_Dnia_Sadnego_Konca_Swiata.html
                                              07.11.09 godz.9.35
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102641561,Re_Zapowiedz_Dnia_Sadnego_Konca_Swiata.html
                                              07.11.09 godz.9.42
                                              • pocoo Re: Zakończenie wątku.Czyżby? 23.12.09, 08:30
                                                No i Nehsa , jak to jest z tym zakończeniem? Gdzie się podziały
                                                posty tłumaczące Twoją decyzję.
                                                Oj Nehsa , Ty wiesz że nie można mnie oszukać.
                                                • nehsa Re: Zakończenie wątku.Czyżby? 23.12.09, 13:12
                                                  Pocoo pisze, nehsa odpowiada:
                                                  że, "nehsa napisał:
                                                  Ojciec-Bóg, jest duchem, dlatego w Jego Nauce czytamy:
                                                  > Ewangelia św. Jana 5/37
                                                  > "A Ojciec, Który Mię posłał, onże świadczy o mnie,
                                                  > Któregoście wy głosu nigdy nie słyszeli,
                                                  > aniście osoby Jego widzieli."
                                                  i Pocoo skomentopwała:
                                                  > No i wszystko jasne jak światłość.
                                                  pytanie nehsy:
                                                  Czy niezrozumiale jest wyjaśnione, że Ojciec jest istotą
                                                  niematerialną-duchem?

                                                  w następnym poście Pocoo napisała:
                                                  że, "nehsa napisał:
                                                  > Pisałem o tym już kilkadziesiąt razy.
                                                  > Funkcjonowanie każdej religii, jest dowodem sprzeniewierzenia
                                                  > się, przede wszystkim, kapłanów, ale także i wyznawców Nauce Ojca
                                                  > Wszystkich Ludzi(Boga).
                                                  > Jest to fakt niemożliwy do zaprzeczenia. "
                                                  i Pocoo skomentowała:
                                                  "A niemożliwy, fakt.
                                                  Nehsa , przepraszam za pytanie ,bo mi uciekło.Czy Ty się modlisz?
                                                  Jeżeli tak , to do kogo?
                                                  Nie chodzi mi o klepanie wierszyków. "
                                                  i odp. nehsy:
                                                  1. / Ano niemożliwy, bo religia dzieli ludzi, co najmniej, na
                                                  religijnych, i niereligijnych.
                                                  A przestrzeganie Nauki Ojca, wyklucza jakiekolwiek miedzyludzkie
                                                  podziały.
                                                  Jeżeli nie mam racji, podaj, proszę, przykład prowokowanego podziału.

                                                  2./ Moja moditwa ogranicza się do prośby zawartej w modlitwie
                                                  "Ojcze Nasz", i moich prywatnych próśb, ale zawsze w
                                                  imieniu Nas Wszystkich.

                                                  i w trzecim Wesołym, światecznym poście Pocoo napisała:
                                                  No i Nehsa , jak to jest z tym zakończeniem? Gdzie się podziały
                                                  posty tłumaczące Twoją decyzję.
                                                  Oj Nehsa , Ty wiesz że nie można mnie oszukać.

                                                  odp.nehsy:
                                                  A Twój brak zdecydowania, czy serio traktować to, co piszę, i Twój
                                                  "pocoateizm", czyli deficyt racjonalnej wiedzy, są tego
                                                  najlepszym przykładem.
                                                  Dawno, dawno temu oszukiwałem wszystkie kobiety, które znalazły się
                                                  w tak zwanym zasięgu ręki. Miło powspominać.
                                                  Świątecznie Pozdrawiam!
                                                  (i odradzam pośpieszanie do wsi Betlejem) Nie ma po co, Pocoo.
                                                  • nehsa Re: Kiedy dowodzimy swojej woli? 26.12.09, 23:08
                                                    Wolna wola, jest zdolnością podjęcia decyzji o wyborze jakości
                                                    postępowania sprawiedliwego, którego jakość, jest dobrem.

                                                    Kiedy, jakim postępowaniem możemy udowodnić, że posiadamy wolę?


                                                    Wówczas dowiedziemy, że posiadamy wolną wolę, kiedy jakością
                                                    swojego postępowania udowodnimy, że jest ono od nas zależne.


                                                    W dziesiątkach moich postów, wskazywałem na fakt, że postępując
                                                    solidarnie, dowodzimy tym postępowaniem posłuszeństwa sługi.
                                                    Posłuszeństwo, nie jest dowodem zależności
                                                    .

                                                    Postępowanie gorszej jakości niż solidarność, jest grzechem, bądź
                                                    złem, a tym samym jest karą, która też, nie może być uznana za
                                                    dowód zależności.


                                                    Zatem oczywistym jest wniosek, że posiadanie przez nas wolnej i
                                                    nieprzymuszonej woli, możemy udowodnić jedynie postępowaniem
                                                    bardziej sprawiedliwym, wyższej jakości
                                                    , niż obowiązująca nas
                                                    solidarność.

                                                    A więc jakim postępowaniem udowadniamy posiadanie naszej wolnej
                                                    woli, a tym samym, nasze narodziny z Ducha?


                                                    Posiadanie przez nas, wolnej i nieprzymuszonej woli udowadaniamy
                                                    postępowaniem, które jest dowodem naszej cierpliwości, czyli
                                                    miłosierdziem
                                                    , bądź, które jest dowodem naszego
                                                    bezinteresownego poświęcenia się dowodzonego ofiarą, bądź
                                                    współofiarą, czyli jest miłością
                                                    .

                                                    Moim skromnym zdaniem, istnieje istotna rożnica, pomiędzy
                                                    prawem wyboru
                                                    jakości postępowania, a wolną wolą.
                                                  • pocoo Re: Zakończenie wątku.Czyżby? 27.12.09, 08:42
                                                    nehsa napisał:

                                                    > (i odradzam pośpieszanie do wsi Betlejem) Nie ma po co,
                                                    Pocoo.

                                                    Skąd Ci przyszło do głowy , że mogę być tą wioseczką zainteresowana?
                • radzimir11 Re: Odpowiedzi na pytania 18.12.09, 20:43
                  nehsa był uprzejmy pouczyć:

                  Zmartwychwstaną, czyniący dobro.

                  W wypadku wątpliwości, poszerzę odpowiedź.


                  Już lepiej nie poszerzaj, bo akurat ja nie mam żadnych wątpliwości.
                  Żadnych.

                  Zło, jest zawsze czynem materialnym.
                  Natomiast grzech, jest zawsze czynem niematerialnym, ktory
                  możemy popełnić i popełniamy tylko mową.


                  Nigdy nie popełniłeś żadnego grzechu, nigdy nie dokonałeś złego wyboru. Co
                  więcej, nigdy nie wybierałeś. By to jednak zrozumieć,
                  umysł trzeba mieć otwarty, jak spadochron.

                  radzimir11 - paraszutist
            • pocoo Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 23:09
              nehsa napisał:

              Przeciwnie, w moim życiu
              > uczyniłem tyle grzechów i zła, że w końcu ze strachu przed
              > ewentualną odpowiedzialnością
              , sięgnąłem po Biblię, aby w niej
              > sprawdzić, czy taka odpowiedzialność, grozi mi po śmierci?
              > Nauka Ojca-Boga, zobowiązuje każdego człowieka do weryfikowania
              > treści Jej świadectw, dlatego też znajdują się w Niej sprawdziany
              > wiarygodności tych świadectw - narzędzia do ich weryfikacji.
              >
              Czy do wszystkiego co głosisz doszedłeś sam?
              Czy to Bóg Ojciec Ciebie oświecił na tyle , że wyłuskałeś z
              zakłamanej Biblii jedyną prawdę?
    • anatemka Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 21:10
      czy Bóg wie wszystko?
      • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 22:01
        anatemka napisała:
        "czy Bóg wie wszystko?"

        odp nehsy:
        Tak. Ojciec-Bóg wie wszystko.
        Syn-Bóg, Sprawca wszystkich spraw Ojca, wie to wszystko wówczas,
        kiedy ma czynić zgodnie z wolą swego Ojca.
        Uprzejmie przypominam o tym, że jest Dwie Istoty Boskie,
        Dwóch Bogów, czyli Ojciec-Bóg, Którego Imię brzmi, Wolność!


        I Syn-Bóg, Którego Imię brzmi, Światłość!
        • anatemka Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 22:21
          w takim razie Bóg stwarzając mnie wiedział że będe ateistka i
          skończe w piekle. Nie dał mi szans na zbawienie od razu na starcie?
          • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 17.12.09, 11:03
            anatemka napisała:
            "> w takim razie Bóg stwarzając mnie wiedział że będe ateistka i
            > skończe w piekle. Nie dał mi szans na zbawienie od razu na
            starcie?"

            odp. nehsy:
            Każdy z nas otrzymuje według, "przemożenia swego", czyli tyle
            talentów, aby swoim postępowaniem stać się godnym zapłaty w postaci
            zmartwychwstania. I Ty, otrzymałaś właśnie tyle.
            Ja, na tym Forum, podałem racjonalne dowody, świadczące o wyższości
            ateizmu, nad katolicyzmem. Sa to dowody oczywiste.
            Z czego więc jesteś niezadowolona?

            Możesz przeczyć istnieniu Ojca-Boga, i istnieniu Syna-Boga, ale
            skoro postępujesz zgodnie z wzorcami postępowania oznajmionymi w
            Nauce Ojca-Boga, to zmartwychwstaniesz.

            Liczą się nasze czyny, a nie nasze urojenia.
        • zegar.sloneczny Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 16.12.09, 22:26
          Rozumiem, że bogowie są niewidzialni dla ludzi. Czy są osobami?
          Gdzie ci bogowie się znajdują? Czy są tylko w ludzkich umysłach, czy gdzieś w kosmosie?
          Dlaczego Wolność i Światłość?
          Wolność, równość, braterstwo, to już było.

          Jeszcze jedna wątpliwość. Czy bogiem jest również Allah? Czy to inne imię Ojca albo Syna?
          • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 17.12.09, 10:23
            Strikemaster!
            Jestem przekonany, że zauważyłeś, pomimo całej okazanej na tym Forum
            przeze mnie złośliwości, że ja traktuję Was serio.
            Ja, niczego nie zakładam, ponieważ zrozumiale piszę, patrzcie
            na dziejącą się rzeczywistość, stawiajcie wobec tego dziania się
            rzeczy dociekliwe pytania, a uzyskacie takie same odpowiedzi, do
            ktorych dotarłem również ja.
            Na tym Forum, o czym piszę nie po raz pierwszy, swoje posty
            umieszcza wiele osob, których wiedza przerasta moją.
            Będąc świadom tego stanu rzeczy, postawiłem pytanie:

            Dlaczego nie staracie się w ramach posiadanych przez
            Was "talentów", weryfikować tego, co podają wiarygodne świadectwa
            Nauki Ojca-Boga, która to Naukę oznajmial tylko Syn-Bóg?


            Nikt nie ma monopolu na rozpowszechnianie tej wiedzy. Nie mam
            takiego monopolu także ja.

            Skoro, nasze człowieczeństwo zależy od Ojca-Boga, o czym mówi Jego
            Nauka, to cóż stoi na przeszkodzie, aby tezę tę zweryfikować.

            • strikemaster Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 17.12.09, 18:05
              Nehsa napisał:

              Skoro zakładam, że Nauka Ojca Wszystkich Ludzi

              i

              to co ja, albo ktokolwiek inny może "nafikać"

              Nehsa!

              1. Jeżeli założyłeś, to jest to już "fikanie".
              2. Założyłeś, wybrałeś i rozpowszechniasz Naukę Ojca Wszystkich Ludzi, równocześnie twierdząc, ze nic się z tym nie da zrobić. Uważasz, że stworzyłeś samonapędzającego się potwora? Dlaczego po prostu nie wyciągniesz wtyczki? Potwór jest zbyt słaby, by przetrwać bez Twojego zasilania.
              • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 17.12.09, 21:27
                Strikemaster napisał:
                "Nehsa!
                1. Jeżeli założyłeś, to jest to już "fikanie".
                2. Założyłeś, wybrałeś i rozpowszechniasz Naukę Ojca Wszystkich
                Ludzi, równocześnie twierdząc, ze nic się z tym nie da zrobić.
                Uważasz, że stworzyłeś samonapędzającego się potwora? Dlaczego po
                prostu nie wyciągniesz wtyczki? Potwór jest zbyt słaby, by przetrwać
                bez Twojego zasilania. "

                odpowiadam:
                Ad.1. Ze słów Nauki Ojca-Boga wynika, że Nauka Naszego Ojca,
                jest nieskończenie racjonalna, i ja dlatego założyłem, że tak
                właśnie jest. I od tamtej pory, nieustannie sprawdzam nie Naukę Ojca-
                Boga, tylko świadectwa Nauki Ojca-Boga, czy te świadectwa
                , posiadają tę zaletę.

                Ad.2. Ja, nie rozpowszechniam Nauki Ojca-Boga. Jeżeli tak
                napisałem, to miałem na myśli fakt, rozpowszechniania przeze mnie
                wiarygodnych świadectw Nauki Ojca-Boga
                , co staram się czynić
                poprzez demaskację kłamstw, przede wszystkim w Czterech Ewangeliach.

                A dlaczego to robię?

                Wyjaśniałem już, zgodnie z Nauka Ojca-Boga, jaka jest różnica
                pomiędzy pracą, a współpracą
                Pracują, tylko Dwie Istoty Boskie, czyli Ojciec-Bóg, i Syn-Bóg.
                Ich praca, polega na samoofierze Ojca-Boga wobec Syna-
                Boga, a praca Syna-Boga, polega na samoofierze wobec nas, ludzi
                .
                Ojciec-Bóg, nie odpowiada za skutki swoej pracy przed Synem-Bogiem.
                A Syn-Bóg, nie odpowiada za skutki swojej pracy przed nami, przed
                ludźmi.
                Ani Ojciec-Bóg, ani Syn-Bóg, nie odnoszą z tytułu swojej pracy
                żadnych korzyści.

                Natomiast my, ludzie zawsze współpracujemy, dlatego też
                zawsze za skutki swojej współpracy, tym samym każdego postępowania,
                jesteśmy współodpowiedzialni wobec naszych bliźnich.
                Jest to oczywiste.
                I dlatego, ja, staram się rozpowszechniać wiarygodne świadectwa
                Nauki Ojca-Boga na tym Forum.

                Ew.św.Jana 15/15
                "Już was dalej nie będę zwał sługami;
                boi sługa nie wie, co czyni Pan jego;
                leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko,
                comkolwiek słyszał od Ojca mego, oznajmiłem wam."


                Strikemaster!
                Niewiedza skutkuje ciemnotą, także religijną.
        • pocoo Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi.(pytania,odpowied 18.12.09, 07:30
          nehsa napisał:

          > Tak. Ojciec-Bóg wie wszystko.
          > Syn-Bóg, Sprawca wszystkich spraw Ojca, wie to wszystko wówczas,
          > kiedy ma czynić zgodnie z wolą swego Ojca.

          Czy Syn - Bóg ma swoją wolną wolę i czy może czynić coś wbrew woli
          swojego Boga - Ojca?
    • zapomi.najka Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 10:10
      To ta Nauka Ojca Wszystkich Ludzi nie jest religią?
      Czyli jakieś 5 miliardów ludzi wierzących myli się!?
      • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 10:48
        Pocoo postawiła pytanie:
        Czy do wszystkiego co głosisz doszedłeś sam?
        Czy to Bóg Ojciec Ciebie oświecił na tyle , że wyłuskałeś z
        zakłamanej Biblii jedyną prawdę?

        odp. nehsy:
        Ew.św.Jana 15/2
        "Każdą latorośl, ktora ze mnie owocu nie przynosi, odcina,
        a każdą, która przynosi owoc,
        oczyszcza, aby obfitszy owoc przynosiła."


        Ew.św.Mateusza 25/15
        "I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a innemu jeden,
        każdemu wedłu przemożenia jego."


        Być może, o mojej "pokorze" zadecydował strach, o czym wcześniej
        mowiłem, ale bez interwencji z "Zewnątrz", dalej bym śpiewał
        koledę, "Lulajże Jezuniu", zamiast, "Lulajże Dziecino".




      • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 11:57
        zegar.sloneczny napisał/a:
        **Rozumiem, że bogowie są niewidzialni dla ludzi. Czy są osobami?
        odp. nehsy:
        Tak, są osobami. Jest Istotą-Osobą Ojciec-Bóg, i jest odrębną
        Istotą-Osobą, Syn-Bóg.


        **Gdzie ci bogowie się znajdują? Czy są tylko w ludzkich umysłach,
        czy gdzieś w kosmosie?
        odp. nehsy:
        Ojciec-Bóg, jest istotą niematerialną - duchem. Jest wszechobecny.
        Syn-Bóg, jest Życiem, czego według mnie, dowodzi czas, dowód
        zależności Istnienia, Trwania.
        Syn-Bóg, Stwórca, poprzez swoją samoofiarę, swoją cząstką, decyduje
        o jakości, bogactwie talentów, naszej, ludzkiej świadomości.

        **Dlaczego Wolność i Światłość?
        odp. nehsy:
        Podaje, zgodną z Nauką Ojca-Boga, definicję Imienia Ojca-Boga.
        Wolność, jest absolutną niezależnością Samoofiary.

        A Światłość? Przecież Nauczyciel-Bóg, podał zrozumiale ludziom swoje
        Imię.
        Ew.św.Jana 12/46
        Ja, Światłość przyszedłem na świat, aby żaden,
        kto uwierzy we Mnie, w ciemnościach nie został."


        I nigdy Syn-Bóg nie powiedział, że Jego Imię brzmi- Jezus.

        **Jeszcze jedna wątpliwość. Czy bogiem jest również Allah? Czy to
        inne imię Ojca albo Syna?
        odp. nehsy:
        Funkcjonowanie każdej religii, jest niezaprzeczalnym dowodem
        sprzeniewierzenia się, przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców,
        Nauce Ojca Wszystkich Ludzi(Boga).
        Nie wiem, co oznacza po arabsku wyraz, "Allah", jaką kryje w sobie
        treść?

        Ewangelia św.Mateusza 23/9
        "I nikogo nie zówcie ojcem waszym na ziemi;
        albowiem jeden jest Ojciec wasz."


        Zastrzeżonym, i to kategorycznie, mianem, jest słowo,
        "Ojciec".
        Lekceważnie tego zakazu, które jest powszechne wśród katolickich
        kapłanów, i dlatego też, przeniosło się na wyznawców religii.
        Skutkiem tego lekceważnia, jest utrata sojuszników. Toteż, nie od
        dzisiaj, ich nie posiadamy.




        • zegar.sloneczny Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 14:36
          Dla mnie ta nauka jest w takim razie mieszanką panteizmu, pandeizmu, judaizmu i chrześcijaństwa.

          A jakich zasad trzeba przestrzegać aby żyć zgodnie z Nauką Ojca?
          Czy są występki (niesprawiedliwości) zasługujące na większą albo na mniejszą karę?
          • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 16:41
            zapomi.najka napisała:
            "Nie znam szczegółowo ewangeli ale chyba Jezus nigdzie nie mówi, że
            jest Bogiem.
            odp. nehsy:
            Jezus, jest postacią fikcyjną, mistyfikatorem, którą zrodziło
            kłamstwo Judasza, i jest dokładnie w przypowieści w podobieństwie
            zatytułowanej "Odzierżawcach winnicy" wytłumaczone, dlaczego
            tak się stało? Zatem Jezus, nic nie mówił.

            Ty, masz wątpliwości, czy Syn Ojca mówił, że jest Bogiem, po upływie
            ponad dwóch tysięcy lat, od Jego kilkudniowej bytności na ziemi.
            Ówcześni żydowscy nauczeni w Pismie, takich wątpliwości nie
            mieli.
            Ewangelia św.Jana 10/32-33
            "Wiele dobrych uczynków ukazałem wam od Ojca mego, dla któregoż z
            tych uczynków kamionujecie mię?"
            "Odpowiedzieli mu żydowie:
            Dla dobrego uczynku nie kamionujemy cię, ale dla bluźnierstwa, to
            jest, że ty bedąc człowiekiem, czynisz się sam Bogiem."


            i dalej zapomi.najka napisała:
            "On jest nauczycielem, rabinem ale innym niż pozostali uczeni w
            piśmie."
            odp.nehsy:
            Ew.św.Jana 13/13
            "Wy mię nazywacie nauczycielem i Panem, a dobrze mówicie; bomci jest
            nim."


            Panem, jest Ten, od Którego jesteśmy zależni, o czym świadczą
            racjonalne dowody.
            Powszechne stosowanie formy grzecznościowej, pan,pani i pochodnych w
            naszym społeczewństwie, jest dowodem ciemnoty, a nie kultury.
            Tu, na Forum, powinien ktoś mądry, wystapić z propopzycją
            zastąpienia tej napuszonej, bezzasadnej formy.

            i dalej zapomi.najka napisała:
            Do Boga zwraca się per ojcze albo innym imieniem
            prośba nehsy:
            Bądź tak łaskawa, i podaj mi to inne imię zastępujące miano, Ojca.

            i zapomi.najka zakończyła:
            Zresztą sam piszesz, że tylko mała część ewangeli jest prawdziwa.
            odp. nehsy:
            Tak mówią słowa Nauki Ojca-Boga, i tak świadczą oczywiste dowody.
            W Nauce Ojca-Boga, którą oznajmiał Syn-Bóg, nie było kłamstw,
            których obecności w Czterech Ewangeliach, dowodzą wzajemnie
            wykluczające się treści.


            • zapomi.najka Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 18:41
              prośba nehsy:
              > Bądź tak łaskawa, i podaj mi to inne imię zastępujące miano, Ojca.

              Jeśli nie uznajesz istnienia Chrystusa, to i tak nie ma to znaczenia ale Jezus jeszcze używał aramejskiego słowa Abba i chyba Elohim ale nie jestem pewna. Żydzi o Bogu mówili Ojciec.
              W Biblii jest wiele imion, nazw Boga.
              Dla mnie to bez znaczenia, czy ktoś Boga nazwie Wolnością, Światłością, Królem, Panem Zastępów, Władcą Świata, Bogiem Wszechmocnym czy Jahwe.

              Jak drwiła sobie grupa Monty Pythona, to takie wazeliniarstwo w stosunku do Boga.
              • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 21:36
                zapomi.najka na moją prośbę odpowiedziała słowami:
                Jeśli nie uznajesz istnienia Chrystusa, to i tak nie ma to znaczenia
                ale Jezus jeszcze używał aramejskiego słowa Abba i chyba Elohim ale
                nie jestem pewna. Żydzi o Bogu mówili Ojciec.

                nie tylko, podziękowania nehsy:
                "christos", to jak mi wiadomo, znacvzy w języku greckim, posłany
                . Zatem przydomek, a nie imię, Chrystus, odnosi się do
                posłanego przez Ojca-Boga, Jego Jedynego Syna-Boga
                .
                I ten fakt, ja przyjąłem do wiadomości.

                Z treści twojego kolejnego postu wynika, że Jezus zaistniał w
                historii świata.
                Nauka Ojca-Boga, mówi, że Jezusa, na planecie ziemia, nie było
                nigdy.

                I potwierdzają ten fakt, racjonalne dowody, i potwierdzają ten fakt,
                obecne w Ewangeliach ordynarne, prymitywne kłamstwa.
                A zatem Jezus, nie był Chrystusem, dlatego też, to właśnie
                Jezus, jest Antychrystem.


                I jeszcze jedna sprawa. Wyznawcy judaizmu, czyli żydzi, nie mówili o
                Ojcu Wszystkich Ludzi, że jest Ojcem.
                W czasie ostatnich dwóch tysięcy lat, aż po dzień
                dzisiejszy, "spece" różnych religii dokonują nieustannie tak zwanych
                korekt, i twierdzą, że to w imię prawdy. Koń by się uśmiał.

          • nehsa Re: Trzy wzorce postępowania. 17.12.09, 17:28
            zegar.sloneczny napisał:
            "> Dla mnie ta nauka jest w takim razie mieszanką panteizmu,
            pandeizmu, judaizmu i> chrześcijaństwa.
            > > A jakich zasad trzeba przestrzegać aby żyć zgodnie z Nauką Ojca?
            > Czy są występki (niesprawiedliwości) zasługujące na większą albo
            na mniejszą karę?"

            odp. nehsy:
            Ja, nie jestem specjalistą od "zaszufladkowywania" Nauki Ojca-Boga.
            Nauka Ojca-Boga, nie ma nic wspólnego z nauką judaizmu, nie wywodzi
            się z judaizmu, ponieważ judaizm, został w Niej dobitnie potępiony.

            W Nauce Ojca-Boga, podano nam trzy wzorce postępowania.
            Innych nie ma.

            1./ Solidarność, której jesteśmy nosicielami, czego dowody są
            oczywiste, i dowodzą naszej zależności od Ojca-Boga i Syna-Boga.
            Solidarność, jest naszym obowiązkiem, powinnością polegającą
            na wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej współpracy, i
            stanowi minimum wartości sprawiedliwości.
            Posłuszeństwo solidarności, skutkuje pokojem. Nie skutkuje
            zmartwychwstaniem.

            2./ Miłosierdzie, czyli czyny, które dowodzą naszej
            cierpliwości. Np. pomoc, opieka, pożyczka(bez lichwy), wybaczenie
            np. zniewagi, itd.
            "Miłosierdzia chcę, a nie ofiary:- brzmia słowa Nauki OJca-
            Boga. Wystarczy miłosierdzie, aby nasze czyny dowodzace naszej
            cierpliwości, zostały nagrodzone zmartwychwstaniem.

            3./ Miłość, czyli czyny dowodzące poświęcenia, zatem
            bezinteresowności, którymi to czynami są ofiary, i współofiary.

            Miłość, to bezinteresowna ofiara, bądź współofiara wartości,
            której jesteśmy wyłącznymi dysponentami.

            A w naszej wyłącznej dyspozycji, poza naszym ciałem, nie ma nic
            .

            Np. honorowe krwiodastwo, dary tkanek i narządów.
            A powszechnie niedostrzeganą współofiarą, jest współofiara
            żeńskiego jaja, i współofiara męskiego plemnika, skutkujące życiem
            potomstwa.

            Nieprzypadkowo Syn-Bóg oznajmił, że przywołuje słowa Mojżesza
            , ponieważ w nich występuje słowo, "ojciec", czyli miano
            zastrzeżone.
            Ewangelia św. Marka 7/10
            "Bo Mojżesz rzekł:
            Czcij ojca twego i matkę twoję."


            I oczywiście, nieprzypadkowo te słowa przywołał.
      • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 12:34
        zapomi.najka napisała:
        "> To ta Nauka Ojca Wszystkich Ludzi nie jest religią?
        > Czyli jakieś 5 miliardów ludzi wierzących myli się!?"

        odp. nehsy:
        Tak, pięć miliardów ludzi jest w błędzie, wynikajacym z
        niedowartościowania Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi
        ,
        Która to Nauka, będzie w Dzień Sądny naszym sprawiedliwym Sędzią
        .

        Nie będzie nas sądził Syn-Bóg, Którego nie zobaczymy, ujrzymy, już
        nigdy, tylko będziemy sądzeni słowem Nauki Ojca-Boga, Które jest
        Żywym Słowem, zdolnym do sądzenia, selekcjonowania czyniących dobro,
        i czyniących zło.


        Zatem będziemy sądzeni, podług rozumienia Nauki Ojca-Boga, i
        podług zgodnego z Nauka Ojca-Boga postępowania.


        Ewangelia św.Łukasza 12/46-48
        46. "Przyjdzie dzień, którego się sługa nie spodziewa, i
        godzina, której nie wie, i odłączą go, a część jego położą z tymi,
        co nie uwierzyli."
        47. "Ten zasię sługa, któryby znał wolę Ojca, a nie był gotowym, ani
        czynił według woli Jego, wielce bedzie karany."
        48. "Ale który nie znał, a czynił zło, mniej plag odniesie.
        Bowiem, od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać
        bedą; a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."


        Mogę odpowiedzieć, dlaczego "sługa", zostanie "odłączony"?

        Nauka Ojca-Boga, to nie religia.
        Nauka Ojca-Boga, to ponadreligijny i ponadpolityczny wzorzec
        postępowania, czyli uniwersalny wzorzec etyczny.

        • zapomi.najka Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 13:38
          Nie znam szczegółowo ewangeli ale chyba Jezus nigdzie nie mówi, że jest Bogiem.
          On jest nauczycielem, rabinem ale innym niż pozostali uczeni w piśmie.
          Do Boga zwraca się per ojcze albo innym imieniem ale to nie znaczy, że sam Jezus jest osobą boską.

          Zresztą sam piszesz, że tylko mała część ewangeli jest prawdziwa.
          • karbat Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 16:19
            strikemaster napisał:
            nehsa napisal :
            >> Skoro zakładam, że Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest
            >> nieskończenie racjonalna , to co ja, albo ktokolwiek inny
            >> może "nafikać".

            > Zauważ tylko, ze to Ty zakładasz, więc fikasz już na tym etapie.

            o,o ... jak Ty tak zakladasz ,tak musi byc :) .
            Z ponad tysiaca stron Biblii wybierales sobie pare ! cytatow
            roznych autorow z roznych nieraz odleglych sobie
            epok ,okresow ,majacych czegos dowodzic . Z ksiazki , ktora jest jak
            twierdzisz totalnie sfalszowana .

            Nehsa dlaczego twoj Bog Ojciec potrzebuje poslanca ,
            pomocnika ,( murzyna ) i wysluguje sie Synem - Swiatloscia ? .
            Twoj Bog ojciec nie ma mozliwosci sam zsylania Swiatla ? , czy jest
            tylko sam za lewniwy ?.
            Z kim Bog ojciec mial tego Syna - Swiatlowsc ? , sam ze soba , czy
            tylko ulepil go sobie z gliny z nudow ? .
            Dlaczego Ten Ojciec , kaze mowic , nauczac , swemu Synowi -
            Swiatlosci , sam jest niemowa ? , nie koniecznego przygotowania
            pedagogicznego ? .

            • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 17:56
              Karbaciku!
              Na wszystkie zgłoszone przez Ciebie wątpliwości, odpowiedziałem
              sensownie na tym Forum. Nawet odnośnie tego "fikania".

              Ale z sympatii do Cię, powtużem:

              Skoro Nauka Ojca-Boga jest nieskończenie racjonalna, weryfikowalna
              dorobkiem ludzkiej, racjonalnej wiedzy, i rzeczywistością, która się
              dzieje, to kto z nas może zafikać, no powiedz kto?
              Dlatego napisałem, że ja, nie fikam. Sprawdzić mogę, i sprawdzam.

              O tym, że Biblia jest zakłamana, przede wszystkim mówią słowa Nauki
              Ojca-Boga, i niepoliczalna ilość wzajemnie wykluczających się w
              Biblii treści.

              Karbat!
              Istnienie jednej istoty boskiej wykluczają słowa Nauki Ojca-Boga, i
              w ślad za nimi, logika.
              "A teraz uwielbij Mię Ty, Ojcze!
              u siebie samego tą chwałą, którąm miał u Ciebie,
              pierwej niżeli świat był."
              Ew.św.Jana 17/5

              Imię Syna-Boga - Światłość! Nie pochodzi od żadnych źródeł światła.
              Przeciwnie, wyraz światło, ludzie na swoje potrzeby zaadaptowali od
              Imienia Syna-Boga Światłości. Pisałem o tym, także na Forum.
              Jak się mówi o kimś, że jest światłym człowiekiem, to nie oznacza,
              że mu sie w głowie świeci żarówka oszczędnościowa.

              Karbat, napisałeś:
              " Dlaczego Ten Ojciec , kaze mowic , nauczac , swemu Synowi -
              > Swiatlosci , sam jest niemowa ? , nie koniecznego przygotowania
              > pedagogicznego ? . "

              odp. nehsy:
              Ojciec-Bóg, jest duchem, dlatego w Jego Nauce czytamy:
              Ewangelia św. Jana 5/37
              "A Ojciec, Który Mię posłał, onże świadczy o mnie,
              Któregoście wy głosu nigdy nie słyszeli,
              aniście osoby Jego widzieli."



              • karbat Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 17.12.09, 22:04
                nehsa napisał:

                > Karbat, napisałeś:
                > " Dlaczego Ten Ojciec , kaze mowic , nauczac , swemu Synowi -
                > > Swiatlosci , sam jest niemowa ? , nie koniecznego przygotowania
                > > pedagogicznego ? . "
                >
                > odp. nehsy:
                > Ojciec-Bóg, jest duchem, dlatego w Jego Nauce czytamy:
                > Ewangelia św. Jana 5/37
                > "A Ojciec, Który Mię posłał, onże świadczy o mnie,
                > Któregoście wy głosu nigdy nie słyszeli,
                > aniście osoby Jego widzieli."
                >
                Ojciec Bog jest duchem ... , stworzyl neshe na swoje podobienstwo -
                ty tez jestes duchem :o ? . Zostales stworzony na podobienstwo twego
                Boga Ojca, o ile Te slowa nauki twego Boga Ojca nie sa
                sfalszowane ;) .
                Bog Ojciec - Duch, nie potrafil przekonac swych wiercow do swego
                istnienia , do swych nauk , do tego potzzrebny mu byl klakier , Bog
                Syn Swiatlosc :o . Nesha nie mnoz bytow , nie rob twego Boga Ojca
                impotenta, ktory musi sie wyslugiwac Synem pomagierem, to jest
                smieszne .
                Podniecasz sie, przytaczasz , cytujesz, interpretujesz na swoj
                sposob slowa czlowieka powstale w II w. ne . , wyciagasz z nich
                daleko idace wnioski , jak kazdy wierca i nic wiecej .

                • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 18.12.09, 06:37
                  Karbat!
                  W oparciu o Naukę Ojca-Boga, w dziesiątkach postów
                  tłumaczyłem, że jednoosobowy, nawet boski byt, byłby wzorcem
                  egoizmu, i bezużyteczności, dlatego też, istnieją Dwie Istoty
                  Boskie
                  .

                  Ojciec-Bóg Wolność, i Syn-Bóg Światłość, co dotarło do
                  świadomości ówczesnych żydowskich nauczonych w Piśmie i tysięcy
                  ludzi, nie mówiąc o Uczniach Syna Ojca, już przed ponad dwoma
                  tysiącami lat.


                  Porównaj sobie poziom intelektualny ówczesnych żydów, i
                  współczesnych, np. katolików.
                  A jak chcesz, no to i swój. I tu, od razu przepraszam za propzycję
                  .

                  Skoro w Nauce Ojca-Boga oznajmiono nam:
                  "I nikogo nie zówcie ojcem waszm na ziemi;
                  albowiem jeden jest Ojciec wasz."
                  Ew.św.Mateusza 23/9

                  Oznacza to, że Pierwsza Osoba Boska, jest Ojcem Wszystkich Ludzi
                  , i jest Ojcem swojego Syna.
                  Miano, "Ojciec", zostało kategorycznie zastrzeżone.

                  Zatem, wystarcza posłużyć sie mianem, "Ojciec", i wiadomo, że
                  mówimy o Pierwszej Istocie Boskiej.
                  A jak mówię, "Syn Ojca", to wiadomo, że chodzi o Jedynego
                  Syna, Jedynego Ojca, Drugą Istotę Boską.
                  Obydwa określenia, precyzyjnie identyfikują Osoby, o Których,
                  ewentualnie mowa.

                  Lekceważenie tego zakazu, skutkuje utratą sojuszników, bądź
                  nielojalnością sojuszników, którymi to sojusznikami, są również
                  rządzący narodem. Każda pogarda Nauką Ojca, skutkuje karą, którą
                  wymierzamy sobie sami.

                  • abu-se Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 18.12.09, 09:21
                    nehsa napisał:

                    Jestem gotów odpowiedzieć na każde sensownie postawione pytanie
                    ... założyłem, że Wasze będą pytania, a moje będą
                    odpowiedzi.

                    oraz :
                    Nauka Ojca-Boga, to nie religia.
                    Nauka Ojca-Boga, to ponadreligijny i ponadpolityczny wzorzec
                    postępowania, czyli uniwersalny wzorzec etyczny.

                    Skoro Nauka Ojca-Boga jest uniwersalnym wzorcem etycznym wg.mniemania nehsy ,zainteresowane strony odsyłam do forum etyka
                    • nehsa Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 18.12.09, 11:33
                      Dla przypomnienia:
                      Abu-se!
                      Nie tak dawno temu posługiwałeś się nickiem neh-sa.

                      Od mojego nicku-"nehsa", różnił się pauzą, czy też kreseczką w
                      środku.
                      Tym swoim konfrontacyjnym pomysłem awizowania swojej obecności, oraz
                      treścią swoich postów, usiłowałeś przekonać Forumowiczów, że to co
                      ja komunikuję, nie zasługuje na Ich uwagę.

                      Twoja obecność, jest widoczna w moim wątku "Żyjemy w czasach
                      Antychrysta".


                      Abu-se!
                      Obecnie założyłeś wątek, pod takim samym tytułem, jak i mój.
                      Człowieku, mnie to nie będzie przeszkadzać, ale może przeszkadzać
                      innym, z czym ty kompletnie się nie liczysz.
                      Ale skoro masz coś wartościowszego do przekazania, to "chapeau bas"!
                    • zapomi.najka Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 18.12.09, 13:10
                      Wygląda to na próbę "wypędzania" Nehsy z forum religia.
                      Tylko po co?
                      Każdy ma prawo do własnej drogi do Boga, do zbawienia. Może po swojemu
                      interpretować biblie albo inne święte księgi.
                      Wolę Nehsę niż ataki ateistów i katolików i odwrotnie.
              • pocoo Re: Nauka Ojca Wszystkich Ludzi. 23.12.09, 08:16
                nehsa napisał:
                >
                > odp. nehsy:
                > Ojciec-Bóg, jest duchem, dlatego w Jego Nauce czytamy:
                > Ewangelia św. Jana 5/37
                > "A Ojciec, Który Mię posłał, onże świadczy o mnie,
                > Któregoście wy głosu nigdy nie słyszeli,
                > aniście osoby Jego widzieli."

                >
                > No i wszystko jasne jak światłość.
                Zlituj się Nehsa nade mną.
    • edico2 Czy kościelna rcjonalność polega na czym innym 17.12.09, 18:00

      niż mamona?

      W koncu każdy coś za coś sprzedaje. Na wolnym rynku jest wolny.
      W religii realizowanej w warunkach katolicyzmu, też niby masz wolny
      dyktowany przez miejscowego proboszcza i dalej ani rusz. Chyba że do
      proboszcza przemówisz mamoną, o ile Ci tak zależy na opanowaniu
      umiejetności machnięcia kropidłem. Oczywiście zxa kasę, i to jest
      cała tajemnica wiary.
      • nehsa Re: Czy kościelna rcjonalność polega na czym inny 17.12.09, 21:23
        edico2 postawił pytanie:
        Czy kościelna racjonalność polega na czym innym niż mamona?

        odp. nehsy:
        Pisałem o tym już kilkadziesiąt razy.
        Funkcjonowanie każdej religii, jest dowodem sprzeniewierzenia
        się, przede wszystkim, kapłanów, ale także i wyznawców Nauce Ojca
        Wszystkich Ludzi(Boga).

        Jest to fakt niemożliwy do zaprzeczenia.
        • karbat Re: Czy kościelna rcjonalność polega na czym inny 18.12.09, 14:57
          nehsa napisał:
          > Karbat!
          > W oparciu o Naukę Ojca-Boga, w dziesiątkach postów
          > tłumaczyłem, że jednoosobowy, nawet boski byt, byłby wzorcem
          > egoizmu, i bezużyteczności, dlatego też, istnieją Dwie Istoty
          > Boskie.
          >
          ;) , rozumiem , rozumiem , Bog jednopostaciowy w jednej osobie nie
          pasuje ci do twojego kramu ,twoich pogladow , wiec musi byc ...
          dwoch Bogow .

          > Ojciec-Bóg Wolność, i Syn-Bóg Światłość , co dotarło do
          > świadomości ówczesnych żydowskich nauczonych w Piśmie i tysięcy
          > ludzi, nie mówiąc o Uczniach Syna Ojca, już przed ponad dwoma
          > tysiącami lat.

          Kazdy sobie wyszukuje autorytety jakie mu pasuja , fakt.
          Ty postawiles na madrosci starozytnych obrzezanych Zydow i ich boga
          Jahwe , przeoczyles 2 000 lat , rozwoju mysli ludzkiej rozwoju
          cywilizacyjnego ?

        • pocoo Re: Czy kościelna rcjonalność polega na czym inny 23.12.09, 08:20
          nehsa napisał:

          > odp. nehsy:
          > Pisałem o tym już kilkadziesiąt razy.
          > Funkcjonowanie każdej religii, jest dowodem sprzeniewierzenia
          > się, przede wszystkim, kapłanów, ale także i wyznawców Nauce Ojca
          > Wszystkich Ludzi(Boga).

          > Jest to fakt niemożliwy do zaprzeczenia.


          A niemożliwy , fakt.
          Nehsa , przepraszam zqa pytanie ,bo mi uciekło.Czy Ty się modlisz?
          Jeżeli tak , to do kogo?
          Nie chodzi mi o klepanie wierszyków.
          • abu-se Re: Werset wg.neshy ten odfałszowany Rodzaju 1:2 27.12.09, 10:47



            Czy się zastanawiałeś? Część I

            Werset wg.neshy ten odfałszowany powinien być następujący:
            (Rodzaju 1:1-2) 1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. 2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ... Światłość panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód.

            Ponieważ zamiast światłości występuje ciemność ,nehsa przedstawia to jako dowód zafałszowania imienia Jedynego Syna-Boga Jedynego Ojca-Boga

            Dlaczego w Genesis 1:2 mowa jest o ciemności a nie imieniu Jedynego Syna-Boga Jedynego Ojca-Boga -Światłość ? Prawdziwa tożsamość Syna Bożego była ujawniana stopniowo na przestrzeni kilku tysięcy lat . Wszystkie proroctwa skupiły się na Jezusie z Betlejem- miasta rodzinnego zarówno Jezusa jak i Dawida króla starożytnego Izraela. Choć Jezusów było wielu to jednak był jeden , ten właściwy pochodzący z Betlejem .

            Dlaczego ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód.? Ponieważ atmosfera ziemska była tak gęsta ,że nie przepuszczała żadnego światła . Dopiero w kolejnych etapach przygotowywania Ziemi do życia ,utworzona atmosfera była na tyle przejrzysta ,że umożliwiała dotarcie na powierzchnię promieni słonecznych , a zapoczątkowane procesy fotosyntezy i obiegu podstawowych pierwiastków niezbędnych do życia stały się nieodłącznym elementem wszystkich żywych organizmów na ziemi.
            Więc ,gdzie tu jest zakłamanie o którym mówi nehsa ?

            nesha napisał:

            Ziemia została stworzona dopiero w Trzecim Dniu Stworzenia, a
            więc również nie "na początku".
            Ówcześni żydowscy, "nauczeni w Pismie", którzy przed 2000 lat
            zakłamywali Słowo-Imię Pańskie, dążąc do nadania Imieniu Pana
            znaczenia przymiotnikowego, musieli spreparować taki tekst, który
            zawierałby, wyraz nadający się do przeciwstawienia go, Imieniu
            Światłość.
            W tym celu, dopisali treść w Genesis 1/1-2 w której użyli wyrazu,
            "ciemność".

            Imieniem Jedynego Syna-Boga Jedynego Ojca-Boga, jest Słowo,
            "Światłość".

            Czy się zastanawiałeś?

            Genesis 1/1-2
            1."Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię."

            Na początku stworzył Bóg niebo -

            (1 Koryntian 15:40-41) (...)I są ciała niebieskie i ciała ziemskie; ale chwała ciał niebieskich jest odmienna i ciał ziemskich jest odmienna. 41 Inna jest chwała słońca, a inna jest chwała księżyca, inna też chwała gwiazd; doprawdy, gwiazda od gwiazdy różni się chwałą

            (Amosa 5:8) (...)Twórca gwiazdozbioru Kima i gwiazdozbioru Kesil, Ten, który zamienia głęboki cień w ranek, i Ten, który sprawił, że dzień stał się ciemny jak noc, Ten, który przyzywa wody morza, aby je wylać na powierzchnię ziemi — Jehowa to jego imię;

            (Jeremiasza 33:25) (...)Oto, co rzekł Jehowa: ‚Gdyby to nie było faktem, że ustanowiłem swoje przymierze dotyczące dnia i nocy, ustawy nieba i ziemi(...)
            (Hioba 38:33) (...)Czy poznałeś ustawy niebios albo czy zdołałbyś wprowadzić ich władzę na ziemi?

            Gdzie tu jest zakłamanie ?

            Genesis 1/7,8
            7.I uczynił Bóg rozpostarcie; uczynił też rozdział między wodami,
            które są pod rozpostarciem; i między wodami, które są nad
            rozpostarciem; i stało się tak."
            8."I nazwał Bóg rozpostarcie niebem.
            I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień wtóry."

            8."I nazwał Bóg rozpostarcie niebem. - (Mateusza 16:2-3) „[[Gdy zapada wieczór, mawiacie: ‚Będzie ładna pogoda, bo niebo jest ognistoczerwone’; 3 a rano: ‚Dzisiaj będzie zimowa, deszczowa pogoda, bo niebo jest ognistoczerwone, ale posępne’. Umiecie tłumaczyć wygląd nieba, lecz znaków czasów wytłumaczyć nie umiecie (...)
            (Dzieje 14:15-17) (...)rzeczy do żywego Boga, który uczynił niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest. 16 Za minionych pokoleń pozwalał on wszystkim narodom, by chodziły własnymi drogami, 17 choć przecież nie pozostał bez świadectwa, gdyż czynił dobro, dając wam deszcze z nieba oraz pory urodzajne,(...)

            Czy się zastanawiałeś?

            nehsa napisał:
            O dokonaniach Boga
            w Trzecim Dniu Stworzenia, czytamy:
            Genesis 1/9-10
            9."Niech się zbiorą wody, które są pod niebem, na jedno miejsce, a
            niech się okaże miejsce suche; i stało się tak."
            10."I nazwał Bóg suche miejsce ziemią,..."

            nehsa napisał ,że Ziemia została stworzona dopiero w Trzecim Dniu Stworzenia, a
            więc również nie "na początku".

            na poparcie tej tezy podał werset z Genesis 1/9-10

            9."Niech się zbiorą wody, które są pod niebem, na jedno miejsce, a
            niech się okaże miejsce suche; i stało się tak."
            10."I nazwał Bóg suche miejsce ziemią,..." - nehsa, jest to opis wyłonienia się lądów a nie powstania planety . Ziemia jako ciało niebieskie istniała zanim nastał dzień pierwszy . Opisy podane w księdze Genesis podane są jakby z punktu widzenia obserwatora przebywającego na powierzchni ziemi. Opis stwarzania w księdze Genesis jest tak skonstruowany aby szukający odpowiedzi na najistotniejsze pytania dotyczące powstania życia nie poprzestawali na otrzymanej odpowiedzi lecz ją rozwijali poprzez obserwację otaczającego świata.

            (Rzymian 1:19-20) (...)ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione,(...)

            • abu-se Re: Werset wg.neshy ten odfałszowany Rodzaju 1:2 27.12.09, 10:53
              Czy się zastanawiałeś? Część II

              Opisy podane w księdze Genesis podane są jakby z punktu widzenia obserwatora przebywającego na powierzchni ziemi. Opis stwarzania w księdze Genesis jest tak skonstruowany aby szukający odpowiedzi na najistotniejsze pytania dotyczące powstania życia nie poprzestawali na otrzymanej odpowiedzi lecz ją rozwijali poprzez obserwację otaczającego świata.

              (Rzymian 1:19-20) (...)ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione,(...)

              W miarę upływu czasu wiedza człowieka o otaczającym go świecie stopniowo się pogłębiała lecz nie pobudzało go to , do właściwego postępowania .

              (Rzymian 1:21-23) (...)chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. 22 Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi 23 i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na coś podobnego do wizerunku zniszczalnego człowieka, a także ptaków oraz stworzeń czworonożnych i pełzających.


              (1 Koryntian 1:21) (...)Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, (...)

              (Kolosan 2:8) (...)Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata(...)

              (1 Tymoteusza 6:20-21) (...)odwracając się od pustych mów, które bezczeszczą to, co święte, oraz od sprzeczności fałszywie tak nazywanej „wiedzy”. 21 Popisując się taką wiedzą, niektórzy odstąpili od wiary.(...)

              Era podboju kosmosu jest ostatnią w dziejach ludzkości .Pomimo ogromnego postępu nauki ,człowiek wciąż uzupełnia swoją wiedzę o życiu i o świecie .Choć wspiął się na wyżyny swoich osiągnięć próbując ujarzmić księżyc nadal w swych poczynaniach "świat nie poznał Boga przez swą mądrość"

              Biblia kieruje człowieka ku zdobywaniu wiedzy ponieważ Jehowa jest "doskonały w wiedzy"- Hioba 36:4

              (1 Samuela 2:3) (...)Nie mówcie tyle i tak wyniośle, niech z waszych ust nie wychodzi nic niepowściągliwego, gdyż Jehowa jest Bogiem wiedzy i ocenia uczynki prawidłowo.

              (Rzymian 11:33) O głębokości Bożego bogactwa i mądrości, i wiedzy! Jakże niezbadane są jego sądy i jak nie do wyśledzenia jego drogi!

              Jehowa jest Bogiem który wyznacza granice ,jest twórcą praw i zasad rządzących materialnym i niematerialnym światem . Choć człowiek podejmuje próby przekroczenia tych granic,
              jednak okazują się one nie do pokonania . Na ten fakt zwracali prorocy tacy jak Amos ,Abdiasz ,Jeremiasz czy Izajasz :
              (Amosa 9:2) (...)Jeśli się dokopią do Szeolu, moja ręka ich stamtąd dobędzie; a jeśli wstąpią do niebios, i stamtąd ich sprowadzę.

              Próby zasiedlenia księżyca i innych planet Układu Słonecznego przez człowieka są płonne :
              (Jeremiasza 49:16-18) (...)Drżenie, które wzbudzałeś, zwiodło cię, zuchwalstwo twego serca, ty, który przebywasz w rozpadlinach urwistej skały, który zajmujesz szczyt wzgórza. Chociaż zakładasz swe gniazdo wysoko jak orzeł, strącę cię stamtąd” — brzmi wypowiedź Jehowy. 17 „I stanie się Edom dziwowiskiem. Każdy przechodzący obok niego będzie patrzył zdziwiony i zagwiżdże ze względu na wszystkie jego plagi. 18 Tak jak w wypadku zniszczenia Sodomy i Gomory oraz sąsiednich miejscowości — rzekł Jehowa — nikt nie będzie tam mieszkał ani żaden z synów ludzkich nie osiedli się w nim jako przybysz.

              (Abdiasza 3-4) (...)Zwiodło cię zuchwalstwo twego serca, ciebie, który przebywasz w rozpadlinach urwistej skały, na wysokości, gdzie on mieszka, mówiąc w swym sercu: ‚Kto mnie strąci na ziemię?’ 4 Choćbyś się usadowił wysoko jak orzeł, a twoje gniazdo było położone wśród gwiazd, strąciłbym cię stamtąd” — brzmi wypowiedź Jehowy.

              (Amosa 9:2) Jeśli się dokopią do Szeolu, moja ręka ich stamtąd dobędzie; a jeśli wstąpią do niebios, i stamtąd ich sprowadzę.
              Kluczem do zrozumienia powstania życia są słowa zawarte w liście apostoła Pawła do Hebrajczyków 11:3 (...)że systemy rzeczy zostały uporządkowane słowem Boga, tak iż to, co widać, powstało z tego, co się nie ukazuje.

              Precyzyjne dopasowanie podstawowych praw widocznych we wszechświecie i tu na Ziemi stanowi dowód nieredukowalnej złożoności systemów prowadzących do powstania życia na Ziemi. Stopień doskonałości dopasowania się owych nieredukowalnych złożonych systemów i ich precyzyjnego współdziałania prowadzącego do potrzymania życia na Ziemi stanowi dowód istnienia osobowego Boga. Matematyka wymaga definiowania pojęć z bardzoooo dużą precyzją .Z kolei pojęcie jest wytworem intelektu tak więc precyzyjne dopasowane praw widocznych we wszechświecie i tu na Ziemi są dziełem Boga o którym Biblia mówi ,że jest doskonały w wiedzy czego nie można powiedzieć o tzw. ewolucji będącej dziełem przypadku a nie intelektu.

              • nnikodem Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 12:19
                No, bo przecież jeden dzień, to nie obecne ziemskie 24 godziny.
                Dni, to były raczej epoki.
                Ten jeden dzień mogł trwać kilka milionów lat.

                Dlaczego o to pytam? Bo ktoś na forum policzył(podał za kims), że ziemia ma 6tys
                iles tam lat.
                • pocoo Re: Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 12:59
                  nnikodem napisał:

                  > Dlaczego o to pytam? Bo ktoś na forum policzył(podał za kims), że
                  ziemia ma 6ty
                  > s
                  > iles tam lat.

                  U Boga Wszechmocnego jest wszystko możliwe.Stworzył zatem pokłady
                  węgla i ropę naftową tylko nie wiem ,którego dnia?
                  • nnikodem Re: Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 13:27
                    pocoo napisała:
                    > U Boga Wszechmocnego jest wszystko możliwe.Stworzył zatem pokłady
                    > węgla i ropę naftową tylko nie wiem ,którego dnia?

                    I podrzucił szkielety dinozaurów, żeby sprawdzić, czy ludzie dadzą się nabrać na
                    jakieś smoki, czy są prawdziwie wierzący, że nie było żadnej ewolucji :)
                • nehsa Re: Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 13:13
                  nnikodem napisał:
                  "No, bo przecież jeden dzień, to nie obecne ziemskie 24 godziny.
                  > Dni, to były raczej epoki.
                  > Ten jeden dzień mogł trwać kilka milionów lat.
                  >
                  > Dlaczego o to pytam? Bo ktoś na forum policzył(podał za kims), że
                  ziemia ma 6tys iles tam lat."

                  **Tak, zetknałem się także z tymi wyliczankami.
                  Ale wszelkie, tego typu rozważania, są pozbawione sensu, o czym
                  mówia słowa nieskończenie racjonalnej Nauki Ojca.
                  W Ew.św.Jana 15/15 czytamy:
                  "Już was dalej nie będę zwał sługami;
                  bo sługa nie wie, co czyni Pan jego;
                  leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko,
                  comkolwiek słyszał od Ojca mego, oznajmiłem wam."


                  Nauka Jedynego Ojca, jest zawarta tylko w tych słowach, które
                  mowił Syn Ojca
                  , a które to słowa, wiarygodnie przekazali obrani
                  przez Syna Ojca Uczniowie.

                  Nauka Ojca, jest wiedzą kompletną, która to wiedza, jest każdemu
                  człowiekowi niezbędną.


                  Ludzie, którzy uważają się za mądrzejszych od Syna(Boga) i od Ojca
                  (Boga), tworzą sobie własną, ludzką etykę.
                  Niedowierzający Ojcu(Bogu), są wyznawcami różnych religii.
                  A ci, którzy uważają, że Nauka Wszechmogącego Ojca może stanowić
                  gałązeczkę na potężnym drzewie judaizmu
                  , szukają bardziej
                  sensownej, pożyteczniejszej wiedzy, a to w Starym Testamencie, a to
                  w Dziejach Apostolskich, czy Apokalipsie, itp. ludzkich wypocinach.






                  • nnikodem Re: Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 13:34
                    Nehsa, mnie jest wszystko jedno, czy wierzysz w Naukę Ojca i Syna, czy ktoś
                    wierzy w Trójce, czy w Allaha.
                    Mnie najbardziej pasuje, że istnieje materia i duch ale Spinozą to ja nie zostanę :)

                    Ważne, żeby starać się przestrzegać PRAWA. Bez podziału na "naturalne" i
                    "stanowione".
                    Twoje zasady :solidarność, miłość, miłosierdzie są wystarczającym prawem.
                    • nehsa Re: Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 13:44
                      nnikodem m.in. napisał:
                      " Mnie najbardziej pasuje, że istnieje materia i duch ale Spinozą to
                      ja nie zostanę :)"

                      odp. nehsy:
                      Ja, dokładnie tak samo.

                      i dalej nnikodem napisał:
                      "Twoje zasady :solidarność, miłość, miłosierdzie są wystarczającym
                      prawem."

                      i odp. nehsy:
                      To nie są moje zasady. Ja, tylko jak ta papuga, powtarzam to,
                      co w Nauce Ojca(Boga) ozanjmił Syn(Bóg).

                • abu-se Re: Ile czasu trwało stworzenie świata? 27.12.09, 18:12
                  Ile czasu trwało stworzenie świata?

                  W księdze Genesis podane są główne etapy przysposobienia Ziemi na dogodne miejsce dla żywych organizmów .Ukoronowaniem dzieł stwórczych na Ziemi jest człowiek . Z myślą o nim, Jehowa przystąpił do działania . W prostych i zrozumiałych słowach w księdze Genesis zapisane są owe fakty . Nikt nie kwestionuje ,że zarówno wszechświat jak i życie na Ziemi ma swój początek - Genesis 1:1.
                  Wiek wszechświata ocenia się na kilkanaście miliardów lat, zaś wiek Ziemi na kilka miliardów lat . Co nam mówią te dwa przykłady ? O tym ,że Twórca owych cudownych dzieł jak to określa Biblia : (Psalm 90:2) (...) już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony " jest Bóg - najwyższa istota godna czci i chwały.

                  (Psalm 145:10) 10 Sławić cię będą, Jehowo, wszystkie twoje dzieła i błogosławić cię będą lojalni wobec ciebie.
                  (Psalm 145:13) 13 Twoja władza królewska jest władzą królewską na wszystkie czasy niezmierzone,(...)
                  (Psalm 93:2) Tron twój jest utwierdzony od dawna; tyś jest od czasu niezmierzonego.
                  (Izajasza 40:28) Czy się nie dowiedziałeś ani nie słyszałeś? Jehowa, Stwórca krańców ziemi, jest Bogiem po czas niezmierzony. On się nie męczy ani nie nuży. Nie sposób zbadać jego zrozumienia.
                  (Psalm 90:4) (...)Bo tysiąc lat jest w twoich oczach zaledwie jak dzień wczorajszy, który przeminął, i jak straż w nocy.
                  (2 Piotra 3:8) 8 Ale niech ten jeden fakt nie uchodzi waszej uwagi, umiłowani, że u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat — jak jeden dzień(...)

                  W Biblii obficie pokazane są różnorodne przejawy wielkości Jehowy począwszy od stworzenia wszechświata aż po bogactwo mądrości w Chrystusie .
                  „Jehowa jest wielki i nader godzien wysławiania, a jego wielkość jest niezbadana” (PSALM 145:3).

                  ‛To mówi Jahwe, który stworzył ziemię i ukształtował ją, nadając jej trwałość — wyrocznia Jahwe! Wołaj do Mnie, a odpowiem ci, oznajmię ci rzeczy wielkie i niezgłębione, jakich nie znasz!’” (Jer. 33:1-3).

                  (Hioba 38:4-7)  4 Gdzieżeś był, gdy zakładałem ziemię? Powiedz mi, jeśli znasz zrozumienie.  5 Kto ustanowił jej wymiary, jeśli to wiesz, albo kto nad nią rozciągnął sznur mierniczy?  6 W co wpuszczono jej podstawy albo kto położył jej kamień narożny,  7 gdy wespół radośnie wołały gwiazdy poranne i zaczęli z uznaniem wykrzykiwać wszyscy synowie Boży?
                  (Kaznodziei 7:24) (...)Co powstało, jest dalekie i nader głębokie. Któż potrafi to zbadać?

                  Z pierwszego rozdziału księgi Genesis dowiadujemy się o
                  początkowej fazie przygotowania Ziemi do życia - Rodzaju 1: 2-8
                  Dla uważnego czytelnika nie bez znaczenia jest informacja zawarta w (Rodzaju 1:2) (...) a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód(...) - Dlaczego? Ponieważ tą potężną mocą stwórczą posłużył się Bóg by powołać życie na ziemi .Nic więc dziwnego , że wiek pierwszych żywych organizmów beztlenowych określa się na miliony lat być może nawet na miliardy lat .Brały one udział w formowaniu się złóż mineralnych nagromadzonych w obrębie skorupy ziemskiej,Stwórczy proces zapoczątkował powstaniem złożonych systemów w obiegu życiodajnych pierwiastków , które miały kluczowe znaczenie dla złożonych "tlenowych" organizmów o czym jest mowa w księdze Rodzaju 1:3-28 . Podany opis stwarzania nie koliduje ze współczesną wiedzą na temat powstania życia .
                  Kreacjonizm ,ewolucjonizm , Idea Inteligentnego Projektu czy teoria Panspermii nie dewaluują wiedzy o powstaniu życia ujawnionej na kartach Biblii. Poznanie i zrozumienie otaczającego nas świata jest jak to ujmuje Biblia - cząstkowe jakby odbite w metalowym zwierciadle - „Obecnie widzimy w mglistym zarysie za pomocą metalowego zwierciadła” (1Ko 13:12)
                  (Hioba 37:18) 18 Czy możesz z nim wykuć niebiosa, twarde niczym lane zwierciadło?
                  (Psalm 40:5) Wiele rzeczy uczyniłeś, Jehowo, Boże mój — swe zdumiewające dzieła oraz swoje zamysły wobec nas; nikogo nie można z tobą porównać. Choćbym chciał o nich mówić i je oznajmić, stały się liczniejsze, niż potrafię opowiedzieć.
                  (Psalm 131:1) Jehowo, serce moje nie było wyniosłe ani me oczy się nie wywyższały; nie szedłem też za rzeczami zbyt wielkimi ani za rzeczami zbyt cudownymi dla mnie.
                  (Psalm 139:6) Wiedza taka jest dla mnie zbyt zdumiewająca. Jest tak wysoko, że nie potrafię jej osiągnąć.

                  Obecnie ludzie zaciemniają prawdę o Bogu i jego dziełach stwórczych (...)słowami pozbawionymi wiedzy? (Hioba 38:2) .
                  Ps: z księgi Rodzaju wynika ,że roślinność pojawiła się na kilkadziesiąt tysięcy lat przed stworzeniem człowieka .
                  Fosylizacja roślin i zwierząt przebiegała od kilkudziesięciu tysięcy lat i trwa nadal . Potop za dni Noego ( 2370 p.n.e.) doprowadził do przemieszczenia się
                  warstw skorupy ziemskiej . Po potopie wszelkie skamieliny powstałe w skutek fosylizacji , zawierały materiał który uniemożliwiał dokładne określenie właściwego wieku zapisu kopalnego .


                  • nehsa Re: Odżywiaj się zdrowo! 27.12.09, 20:42
                    "Jako Mię posłal żyjący Ojciec, i Ja żyję przez Ojca; tak kto
                    Mnie pożywa, i on żyć będzie przez Mię."
                    Ew. św.Jana 6/57

                    Abu-se m.in. napisał:
                    "Kreacjonizm , ewolucjonizm , Idea Inteligentnego Projektu czy
                    teoria Panspermii nie dewaluują wiedzy o powstaniu życia ujawnionej
                    na kartach Biblii."

                    Abu-se!I jest oczywistym, że ujawniona na kartach Biblii
                    wiedza w Genesis, nie inspirowała tych teorii.

                    Ja, od dawna zdaje sobie sprawę, że TY jesteś człowiekiem
                    religijnym. Być może jesteś jehowitą. Ale dokładnie, nie potrafię
                    sprecyzować Twoich preferencji wyznaniowych.
                    Mnie religie nie interesują, ponieważ tak ich kapłani, jak i
                    wyznawcy, swoją religijnością dowodzą swojego sprzeniewierzenia się
                    Nauce Ojca Wszystkich Ludzi. Jest to fakt, nie do zaprzeczenia.


                    W trakcie wymiany ostatnich postów zadałem Ci z ciekawości pytanie:
                    Do czego Ci jest potrzebna znajomość wiedzy zawartej w Starym
                    Testamencie, i w Dziejach, czyli tej poza Czterema Ewangeliami,
                    które zawierają skromną cześc świadectw Nauki Ojca(Boga)?


                    Nie odpowiedziałeś. Zatem ponawiam pytanie.
                    Wyjaśnij mi, jak możesz, do czego Ci ona jest potrzebna?
                    • pocoo Re: Cieszę się Nehsa 28.12.09, 08:51
                      z tego , że najmniej masz do zarzucenia ateistom.Areligijną Naukę
                      Ojca popieram tylko na jej poparcie nie cytuj wersetów
                      Biblijnych.One mnie nie przekonują.Nie tylko...
                      • nehsa Re: Nauka Ojca, tchnie weselem. 28.12.09, 09:30
                        Ja, cytuję wersety ze świadectw ponadreligijnej Nauki Ojca,
                        która zawiera wiedzę świecką, i tylko świecką.
                        Coż mogę zarzucać ateistom, skoro ateistów nie ma.

                        Pocoo, zrozum w końcu, że każdy, ale to każdy człowiek, z
                        mocy stworzenia go człowiekiem właśnie, jest zobowiązany do
                        wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej współpracy, czego
                        dowody, są niemożliwe do zaprzeczenia.


                        To, czy ktoś z nas sobie i bliźnim opowiada, że on jest ateistą,
                        ma taką samą wartość, jak jego opowieści, że jest Aleksandrem
                        Wielkim, Jezusem z Nazaretu, Maryją zawsze dziewicą, Napoleonem itp.

                        • pocoo Re: Nauka Ojca, tchnie weselem. 28.12.09, 13:15
                          nehsa napisał:

                          > Ja, cytuję wersety ze świadectw ponadreligijnej Nauki Ojca,
                          > która zawiera wiedzę świecką, i tylko świecką.

                          W takim razie , Biblia to zbiór wszelkiego rodzaju gatunków
                          literackich.Ot durnowaci wierzący uważają Biblię za skarbnicę
                          religijnej wiedzy.Wierząc Nehsa w istnienie istot (niematerialnych?)
                          bawisz się opowieściami z zakresu fikcji i fantazji.

                          > Pocoo, zrozum w końcu, że każdy, ale to każdy człowiek, z
                          > mocy stworzenia go człowiekiem właśnie, jest zobowiązany do
                          > wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej współpracy,
                          czego
                          > dowody, są niemożliwe do zaprzeczenia.


                          Ależ rozumiem.

                          Maryją zawsze dziewicą mogę być , Napoleonem nie bo w szpitalach
                          psychiatrycznych jest ich od groma.
                          >
                          • nehsa Re: Nauka Ojca, tchnie weselem. 28.12.09, 15:56
                            Pocoo m.in. napisała:
                            "Wierząc Nehsa w istnienie istot (niematerialnych?)
                            > bawisz się opowieściami z zakresu fikcji i fantazji."

                            ** Nie, wierząc! Tylko wiedząc, skoro są racjonalne dowody na Ich
                            obecność.
                            Zastanawiałem się - jasne, że ze starchu przed odpowiedzialnością,
                            jak będzie wyglądać moja rzeczywistość, mój świat, po wyroku w Dniu
                            Sądnym, kiedy dotrze do mnie, że muszę poddać się karze, za
                            uczynione na ziemi zło.
                            W tej chwili, każdy z nas współodpowiada za resztę - "Jeden za
                            wszystkich, wszyscy za jednego."


                            Po wyroku w Dniu Sądnym, kara będzie zindywidualizowana.
                            I dlatego jest nad czym rozmyślać, co wymyślił Nasz Stwórca?
                            W jakiej rzeczywistości zostaniemy osadzeni?
                            Być może, tak jak niegdyś, zostały uczłowieczone małpy, tak i teraz,
                            oczekują na nas, czyniących zło, jakieś organizmy, stworzenia, które
                            bedą naszym siedliskiem, i narzędziem.

                            W Ew.św.Mateusza 3/9 słowa Jana Chrzciciela brzmią:
                            "A nie mniemajcie, że możecie mówić sami w sobie, ojca mamy
                            Abrahama.
                            Albowiemci powiadam wam, iż Ojciec, i z tych kamieni wzbudzić może
                            dzieci."
                            • pocoo Re: Nauka Ojca, tchnie weselem. 28.12.09, 16:17
                              nehsa napisał:

                              > ** Nie, wierząc! Tylko wiedząc, skoro są racjonalne dowody na Ich
                              > obecność.

                              Gratuluję wiedzy.Czy wystarczy rozejrzeć się dookoła odpowiadając
                              na pytanie , kto to wszystko stworzył?
                              A może to , ze mówimy?

                              > Albowiemci powiadam wam, iż Ojciec, i z tych kamieni wzbudzić może
                              > dzieci."[/b]
                              Znam przyjemniejszy sposób.
                              • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 29.12.09, 21:31
                                W Ew. św.Łukasza 14/7-11 zachowały się świadectwa Nauki
                                Ojca
                                .
                                7. "Powiedział też i wezwanym podobieństwo, (bacząc, jako
                                przedniejsze miejsca obierali,)
                                mówiąc do nich."

                                8. "Gdybyś był od kogo zaproszony na wesele, nie siadajże na
                                przedniejszym miejscu, by snać zacniejszy nad cię nie był zaproszony
                                przez niego."


                                9. "A przyszedłszy ten, który ciebie i onego zaprosił, rzekłby
                                tobie: Daj temu miejsce; a tedybyś ze wstydem począł siedzieć na
                                poślednim miejscu."


                                10. "Ale gdybyś był zaproszony, szedłszy, usiądź na pośledniem
                                miejscu; a gdyby przyszedł ten, który cię zaprosił, rzekłby tobie:
                                Przyjacielu! posiądź się wyzej; tedy będziesz miał cześć przed
                                spółsiedzącymi z tobą."


                                11. "Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie, a kto się
                                poniża, wywyższony będzie."


                                Z trudem zapamiętywałem tę treść, co jest ewidentnym dowodem tępoty.
                                Ale dzisiaj, biorę pod uwagę to, że młodsi ode mnie, mogą mieć
                                podobne kłopoty, jakie miałem niegdyś ja.
                                • pocoo Re: Przydatne, pouczające słowa. 30.12.09, 08:08
                                  nehsa napisał:

                                  > 11. "Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie, a kto się
                                  > poniża, wywyższony będzie."

                                  >

                                  Nigdy się nie wywyższam ale i przed nikim nie schylam głowy.I co
                                  teraz?
                                  • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 30.12.09, 09:42
                                    Zawsze jesteśmy dłużnikami tych, co odeszli i odchodzą. Zatem jesteś
                                    pyszałkiem pełnym pysiem.
                                    11. "Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie, a kto się
                                    > > poniża, wywyższony będzie."

                                    • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 06.01.10, 09:25
                                      W zachowanych w Ewangeliach świadectwach Nauki Ojca, m.in. czytamy:

                                      Ewangelia św. Jana 15/15
                                      "Już was dalej nie będę zwał sługami;
                                      bo sługa nie wie, co czyni Pan jego;
                                      leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko,
                                      comkolwiek słyszał od Ojca mego, oznajmiłem wam."


                                      O czym świadczy brak Waszych pytań?

                                      Brak pytań, na które zobowiązałem się odpowiedzieć, świadczy m.in.,
                                      o lepszej od mojej, znajomości przez Was uniwersalnej Nauki Naszego
                                      Ojca. Spodziewałem się tego. Nikt nie ma monopolu na Jej rozumienie,
                                      o czym pisałem, niedawno na wątku "Zlot Forum".

                                      Ja nie wszystko rozumiem, dlatego, jak tylko zdołam sformułować
                                      sensownie pytania, poproszę Was o pomoc w uzyskaniu na nie
                                      odpowiedzi. Dlatego piszę tego posta.




                                    • pocoo Re: Przydatne, pouczające słowa. 08.01.10, 14:18
                                      nehsa napisał:

                                      > Zawsze jesteśmy dłużnikami tych, co odeszli i odchodzą. Zatem
                                      jesteś
                                      > pyszałkiem pełnym pysiem.
                                      > 11. "Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie, a kto się
                                      > > > poniża, wywyższony będzie."


                                      I dobrze mi z tym.Nie widzę najmniejszego powodu aby się poniżać i
                                      uznawać wyższość innych .Niby dlaczego? Nikt mi niczego nie narzuca
                                      i nie skacze mi po głowie.Jezeli masz ochotę na poniżanie i
                                      uznawanie siebie za sługę , nic mi do tego.Masz prawo wyboru.
                                      • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 11.01.10, 18:03
                                        pocoo napisała:
                                        że, "nehsa napisał:
                                        Zawsze jesteśmy dłużnikami tych, co odeszli i odchodzą. Zatem
                                        jesteś pyszałkiem pełnym pysiem.
                                        > 11. "Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie, a kto się
                                        > > > > poniża, wywyższony będzie."

                                        > i skomentowała:
                                        > I dobrze mi z tym.Nie widzę najmniejszego powodu aby się poniżać i
                                        > uznawać wyższość innych .Niby dlaczego? Nikt mi niczego nie
                                        narzuca > i nie skacze mi po głowie.Jezeli masz ochotę na poniżanie i
                                        > uznawanie siebie za sługę , nic mi do tego. Masz prawo wyboru."

                                        odp. nehsy:
                                        Przytoczone wyżej słowa winny brzmieć:
                                        "Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie,
                                        a kto się uniża, wywyższony będzie."


                                        Ludźmi, jesteśmy w następstwie samoofiary Stwórcy, Który jest w
                                        czasie naszego życia doczesnego, naszym pokornym Sługą.

                                        Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca m.in. w Ew.św.Łukasza 22/24-27
                                        , mowią:
                                        24. "A wszczął się też spór między nimi o tem, ktoby sie z nich
                                        zdał być wiekszy."

                                        25. "Ale Pan im rzekł:
                                        Królowie narodów władają nimi, a którzy nad nimi moc mają,
                                        dobrodziejami nazywani bywają."

                                        26. "Lecz wy nie tak; owszem kto największy jest między wami, niech
                                        będzie jako najmniejszy, a kto jest wodzem, niech będzie jako ten,
                                        co służy."

                                        27. "Bo któryż większy jest?
                                        Ten co siedzi, czyli ten, co służy?
                                        Izali nie mówicie, że ten co siedzi?
                                        Alem Ja jest w pośrodku was jako Ten, co służy."


                                        Wielkość, wynika z pożyteczności bliźnim, a nie z obnoszenia
                                        się z zadartym nosem.
                                        • pocoo Re: Przydatne, pouczające słowa. 11.01.10, 22:38
                                          nehsa napisał:

                                          > Wielkość, wynika z pożyteczności bliźnim, a nie z
                                          obnoszenia
                                          > się z zadartym nosem.

                                          Bez względu na przekorę , doskonale wiem o co chodzi.
                                          Wg tego co napisałeś jestem wielka a nie pyszałkowata.Nie znasz mnie.
                                          • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 12.01.10, 09:22
                                            Pocuniu!
                                            Ja, Ci niczego nie zarzucam. Ale ponieważ zawsze kontestujesz to, co
                                            piszę, i powątpiewasz w moje szczere intencję, zachęcam Cię do
                                            stawiania konkretnych pytań. Ja, ufam Twojej samoocenie.
                                            • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 17.01.10, 21:18
                                              Wobec braku zainteresowania proponowanym tematem, wypada mi
                                              stwierdzić, że chyba wszyscy wiedzą lepiej ode mnie, o co
                                              chodzi w Nauce Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.

                                              • kolter-one Re: Przydatne, pouczające słowa. 18.01.10, 10:10
                                                nehsa napisał:

                                                > Wobec braku zainteresowania proponowanym tematem, wypada mi
                                                > stwierdzić, że chyba wszyscy wiedzą lepiej ode mnie, o co
                                                > chodzi w Nauce Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.

                                                Marudny jesteś ,ale fajnie że znów marudzisz :)))
                                                • nehsa Re: Przydatne, pouczające słowa. 18.01.10, 14:26
                                                  A Dzień Dobry !
                                                  Przyszpilili wątek "Po co są normy społeczne"?
                                                  Nawet lernakow się załapał. Wdepnij i ty. W końcu chodzi o normy.
            • nehsa Re: Werset wg.neshy ten odfałszowany Rodzaju 1:2 27.12.09, 11:49
              Abu-se!
              Jak będziemy z szacunkiem traktować słowa Nauki Ojca, to będziemy
              także z szacunkiem traktować siebie.

              1./Napisałeś m.in.:
              "Werset wg.neshy ten odfałszowany powinien być następujący:
              (Rodzaju 1:1-2) 1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. 2 A
              ziemia była bezkształtna i pusta i ... "

              Z przykrością komunikuje Ci, że "cyganisz", to delikatniej, niż
              kłamiesz.

              Podaje link do mojego postu:
              forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102332051,Re_Imie_Syna_Boga_Ojca_Boga_.html

              I kopiuję z mojego postu poniżej tekst, o którym mowa:

              (początek kopii)
              "Powróćmy do tekstu, który rozpczyna Genesis, i jest świadectwem
              słów ludzkich.

              Genesis 1/1-2
              1."Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię."
              2."A ziemia była niekształtna i próżna, i ciemność była nad
              przepaścią, a Duch Boży unaszał się nad wodami."


              Wyżej przytoczony tekst jest w całości kłamstwem.
              (koniec kopii)

              2./ O tym, że świadectwa nauki judaizmu-żydów, były na
              przestrzeni wieków, nachalnie przez żydowskich nauczonych w
              piśmie zakłamywane
              , mówił Nauczyciel(Bóg), ponad dwa tysiące lat
              temu. M.in.czytamy o tym w Ew.św.Marka w rozdziale siódmym.
              Ale Ty z uporem pospolitego naiwniaka, chociaż nim nie jesteś
              , wbrew ostrzeżeniom w Nauce Ojca, przewartościowujesz pisma
              judaizmu. A po co Ci one? Do czego?

              3./Ja, trafnie podaję brzmienie Imienia Syna Ojca,
              Światłość
              !
              Przecież to sam Nauczyciel, Syn Ojca podał swoje Imię - Światłość
              .
              A ja, wyjaśniłem tylko, w jaki sposób ówcześni żydowscy nauczeni w
              piśmie, usiłowali zakłamać Imię Syna Ojca w Czterech Ewangeliach.
              I wyjaśniłem to, prawidłowo.

              4./ Ty, dalej nie przyjmujesz do wiadomości faktu istnienia
              Dwóch Istot Boskich, Ojca(Boga), i Syna(Boga).
              Nie ma żadnego trzyosobowego, ani dwuosobowego boskiego zestawu.

              Jest Syn(Bóg) - Światłość, Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli
              Bóg-Wykonawca.
              I jest Ojciec(Bog) Wolność, Bóg-Ustawodawca, Którego cechą jest
              doskonałość, bo Jego wolą, jest miłość.


              Ps.
              Wiedza w Genesis, ma tyle wspólnego z ewolucją na naszej planecie,
              ile ja, mam wspólnego z wiarą w Jezusa, Maryje, i Józefa.

              • abu-se Re: Werset wg.neshy ten odfałszowany Rodzaju 1:2 27.12.09, 14:16
                nehsa napisał:

                1./Napisałeś m.in.:
                > "Werset wg.neshy ten odfałszowany powinien być następujący:
                > (Rodzaju 1:1-2) 1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. 2 A
                > ziemia była bezkształtna i pusta i ... "
                >
                > Z przykrością komunikuje Ci, że "cyganisz", to delikatniej, niż
                > kłamiesz.
                >
                > Podaje link do mojego postu:
                > forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,102332051,Re_Imie_Syna_Boga_Ojca_Boga_.html

                Z przykrością komunikuje Ci nesha , że "cyganisz", to delikatniej, niż kłamiesz :

                przytaczam twoje wypowiedzi z postu z 31.10.09, 11:33
                Re: Imię Syna-Boga Ojca-Boga :

                Genesis 1/1-2
                1."Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię."
                2."A ziemia była niekształtna i próżna, i ciemność była nad
                przepaścią, a Duch Boży unaszał się nad wodami."

                Wyżej przytoczony tekst jest w całości kłamstwem.

                O dokonaniach Boga w Pierwszym Dniu Stworzenia tekst już
                przytoczyłem.
                Wynika z niego, że na początku Bóg rzekł: "Niech będzie
                światłość".
                Natomiast, "niebo", o czym zrozumiale napisano, Bóg stworzył
                dopiero
                w Drugim Dniu Stworzenia, a więc żaden z Bogów nie jest w niebie.

                Genesis 1/6-8
                6."Potem rzekł Bóg:
                Niech będzie rozpostarcie, w pośrodku wód, a niech dzieli wody od
                wód."
                7.I uczynił Bóg rozpostarcie; uczynił też rozdział między wodami,
                które są pod rozpostarciem; i między wodami, które są nad
                rozpostarciem; i stało się tak."
                8."I nazwał Bóg rozpostarcie niebem.
                I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień wtóry."

                Zatem, "niebo", zostało stworzone, "potem", a nie
                "na początku".

                O dokonaniach Boga
                w Trzecim Dniu Stworzenia, czytamy:
                Genesis 1/9-10
                9."Niech się zbiorą wody, które są pod niebem, na jedno miejsce, a
                niech się okaże miejsce suche; i stało się tak."
                10."I nazwał Bóg suche miejsce ziemią,..."

                Ziemia została stworzona dopiero w Trzecim Dniu Stworzenia, a
                więc również nie "na początku".

                Ówcześni żydowscy, "nauczeni w Pismie", którzy przed 2000 lat
                zakłamywali Słowo-Imię Pańskie, dążąc do nadania Imieniu Pana
                znaczenia przymiotnikowego, musieli spreparować taki tekst, który
                zawierałby, wyraz nadający się do przeciwstawienia go, Imieniu
                Światłość.
                W tym celu, dopisali treść w Genesis 1/1-2 w której użyli wyrazu,
                "ciemność".


                Imieniem Jedynego Syna-Boga Jedynego Ojca-Boga, jest Słowo,
                "Światłość".
                • nehsa Re: Genesis 1/1-2-kłamstwo. 27.12.09, 14:39
                  Abu-se!
                  Najgorszą rzeczą, ktora może nam się przytrafić, to brak
                  sensownego "urobku" z wymiany zdań.
                  W poście do, ktorego obaj podajemy linki, odnośnie słów w Genesis
                  1/1-2, wyraźnie napisałem:
                  Wyżej przytoczony tekst jest w całości kłamstwem.
                  - bo jest kłamstwem. I wyjaśniłem, dlaczego znalazł się w Genesis.

                  Jeźli z czymś się nie zgadzasz, a widzisz mój błąd, napisz
                  przystępnie
                  gdzie coś palnąłem, bo ja intelektualnym orłem nie
                  jestem.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka