Dodaj do ulubionych

Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga?

16.01.10, 13:54
Dawniej zastanawiano się skąd wzięli się pierwsi ludzie . Wtedy trudne to było do wytłumaczenia . Dziś już wiemy że to był wytwór ewolucji.

Ale niektórzy myślą, że pochodzą od małpy ;)

I jaki tu jest problem, bo nie dostrzegam ?
Ja pochodzę od małpy i większość moich znajomych również.
Mamy szczątkowe kości ogonowe i włosy w różnych miejscach, he, he :-)
Wcale się tego nie wstydzimy :-)
To nie tak, że jak ktoś mówi "pochodzisz od małpy", to czyjąś babcię obraża, wyluzujcie trochę ;-)
Jakbym był kobitką, to nawet bym wolał pochodzić od małpy niż z czyjegoś żebra, wyjętego z klatki piersiowej.
To jest dość makabryczna koncepcja ( z tym żebrem ), dobrze że piesek nie przechodził w tym czasie :-)
Obserwuj wątek
    • kinemator Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:00
      > Jakbym był kobitką, to nawet bym wolał pochodzić od małpy niż z czyjegoś żebra,
      > wyjętego z klatki piersiowej.
      Jeżeli kobiety pochodzą z żebra to dlaczego wciąż mamy żebra?

      > To jest dość makabryczna koncepcja ( z tym żebrem ), dobrze że piesek nie przec
      > hodził w tym czasie :-)
      Wg. serialu Janosik przechodził:)
      • tade-k53 Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:17
        Pismo Święte dokładnie to wyjasnia, ale że ludzie nie wierzą Bogu to trudno.
        Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
        tradycja-2007.blog.onet.pl/
        • kinemator Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:31
          > Pismo Święte dokładnie to wyjasnia, ale że ludzie nie wierzą Bogu to trudno.

          Kpł 11
          Następnie Pan powiedział do Mojżesza i Aarona:
          [...]
          Spośród ptaków będziecie mieli w obrzydzeniu i nie będziecie ich jedli, bo są
          obrzydliwością, następujące:[...]nietoperz !!!!!!

          Nie traktował bym Biblii jak książki naukowej:)
        • kolter-one Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 20.01.10, 11:33
          tade-k53 napisał:

          > Pismo Święte dokładnie to wyjasnia, ale że ludzie nie wierzą Bogu to trudno.

          Pismo to może i wyjaśnia ,ale twój ostatni normalny papież i tak przyznał ze
          ;Pius XII zwrócił uwagę na tę istotną kwestię: jeśli ciało ludzkie bierze
          początek z istniejącej wcześniej materii ożywionej, dusza duchowa zostaje
          stworzona bezpośrednio przez Boga: animas enim a Deo immediate creari catholica
          fides nos retinere iubet (Humani generis, AAS 42 [1950], 575).


          www.jezuici.krakow.pl/nw/doc/jp2ewolucja.htm
      • azayaka Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 18.01.10, 20:26
        kinemator napisał:

        > Jeżeli kobiety pochodzą z żebra to dlaczego wciąż mamy żebra?

        Bo żebra odrastają po usunięciu:)

        • japico Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 20.01.10, 09:31
          azayaka napisała:

          > kinemator napisał:
          >
          > > Jeżeli kobiety pochodzą z żebra to dlaczego wciąż mamy żebra?
          >
          > Bo żebra odrastają po usunięciu:)
          >
          Moja żona ma jedno żebro mniej, ale to chyba Adam (mężczyzna powinien mieć
          jedno mniej), ale z w dzieciństwie miała wypadek i jej nie odrosło.
    • jedenpro.cent Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:21
      obserw2 napisał:
      > Jakbym był kobitką, to nawet bym wolał pochodzić od małpy niż z czyjegoś żebra,
      > wyjętego z klatki piersiowej.
      > To jest dość makabryczna koncepcja ( z tym żebrem ), dobrze że piesek nie przec
      > hodził w tym czasie :-)

      Tak jak nie było rajskiej jabłoni, tak nie było mowy o żebrze.
      Hebrajskie słowo oznaczało dosłownie "bok".
      Jeden z wierzących genetyków uważa, że kobieta powstała z chromosomu Y. Wówczas
      Adam miał oba chromosomy XX i w jednym Bóg ułamał "nóżkę"- to rzekome żebro. :))

      W ewolucji człowieka jest tyle luk, że właściwie to same luki są :)
      Niektórzy twierdzą, że neandertaczyk, to był homo sapiens chory na awitaminozę.
      • pocoo Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:39
        jedenpro.cent napisał:

        > Jeden z wierzących genetyków uważa, że kobieta powstała z
        chromosomu Y. Wówczas
        > Adam miał oba chromosomy XX i w jednym Bóg ułamał "nóżkę"- to
        rzekome żebro. :)
        > )
        Całe życie człek się uczy.Och ja niegodna .Na mnie nie spłynęła
        łaska objawienia Bożego.Ooooo...
        • strikemaster Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:49
          Wygląda na to, że ułamali Ci nóżkę od iksa. :)
          • pocoo Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 15:05
            strikemaster napisał:

            > Wygląda na to, że ułamali Ci nóżkę od iksa. :)

            Ojej.Nawet nie zauważyłam ,że jestem "kulawa".
            • jedenpro.cent XX- baby; XY- chłopy 16.01.10, 15:12
              Spaliście na lekcji biologii?
              To chłop ma ułamaną nóżkę w jednym chromosomie X i ten chromosom nazwano Y,
              zamiast "X z ułamaną nóżką" albo "chromy(kulawy) X".
              • strikemaster Re: XX- baby; XY- chłopy 16.01.10, 15:20
                Niestety, biologia kłamie!!! Oznaczałoby to przecież, że to Adam powstał z żebra Ewy, co jest oczywistą nieprawdą!
      • tlenek_wegla Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 19.01.10, 00:46
        > Tak jak nie było rajskiej jabłoni, tak nie było mowy o żebrze.
        > Hebrajskie słowo oznaczało dosłownie "bok".
        > Jeden z wierzących genetyków uważa, że kobieta powstała z chromosomu Y. Wówczas
        > Adam miał oba chromosomy XX i w jednym Bóg ułamał "nóżkę"- to rzekome żebro. :)
        > )

        Problem polega na tym, ze to kobiety maja XX... Mezczyzni XY. A le to i tak
        niezbyt skomplikoweane w porownaniu z naszym niedalekim krewnym - dziobakiem.
    • strikemaster Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 16.01.10, 14:47
      Ja nie pochodzę od małpy, mam z nimi tylko wspólnego przodka.
    • abu-se Re: koncepcja z żebrem... 16.01.10, 15:10
      obserw2 napisał:
      Jakbym był kobitką, to nawet bym wolał pochodzić od małpy niż z czyjegoś żebra,
      > wyjętego z klatki piersiowej.
      > To jest dość makabryczna koncepcja ( z tym żebrem ), dobrze że piesek nie przec
      > hodził w tym czasie :-)

      obserw2 natrafił na niezrozumiały dla siebie fragment w Biblii ot i w sobie znany sposób wydedukował ,że ze względów estetycznych małpa lepiej się prezentuje niż jakieś tam żebro. Podobnie myśleli twórcy ewolucji...
      ale interesujące dlaczego w Biblii podane jest ,że kobieta powstała z żebra człowieka? Dzisiaj nauka już wie dlaczego ? To proste ,że względu na występowanie macierzystych komórek prekursorowych .


      obserw2 napisał:
      To nie tak, że jak ktoś mówi "pochodzisz od małpy", to czyjąś babcię obraża, wyluzujcie trochę ;-)

      Gdy ktoś mówi "pochodzisz od małpy", to obraża czyjąś babcię i obraża małpy. Dlaczego? Sam pomyśl...


      Co do kości ogonowej nie jest to argument na "pochodzenie człowieka od małpy", jakby nie było kość ogonowa pełni rolę ochronną narządów wewnętrznych przyczepionych do miednicy, choć nie spełnia funkcji dźwigania to jednak ze względu na utrzymanie pionowej postawy spełnia rolę statecznika .Ale nie tylko np. mięsień pośladkowy wielki ma przyczepy do bocznego brzegu kości krzyżowej i guzicznej dzięki takiemu rozwiązaniu pośladki pań i panów pięknie wyglądają.

      Mam nadzieję ,że większość pań będzie usatysfakcjonowana taką odpowiedzią .
      • strikemaster Re: koncepcja z żebrem... 16.01.10, 15:13
        Za to czynnik rh we krwi jest ewidentnym dowodem na pokrewieństwo z małpami.
        • jedenpro.cent Re: koncepcja z żebrem... 16.01.10, 15:18
          strikemaster napisał:

          > Za to czynnik rh we krwi jest ewidentnym dowodem na pokrewieństwo z małpami.

          Bzdura! Ludzie pochodza od piratów i są na to niezbite dowody.
          • strikemaster Re: koncepcja z żebrem... 16.01.10, 15:22
            Oczywiście, głównym dowodem jest powszechne upodobanie do pirackich filmów i muzyki. :)
            • strikemaster Re: koncepcja z żebrem... 16.01.10, 15:26
              I jeszcze ilustracja muzyczna:
              Under Jolly Roger
            • jedenpro.cent piraci 16.01.10, 15:26
              Około 95% DNA dzielimy z małpami, ale ponad 99.99% DNA z piratami.
              To jest dowód koronny.
      • a_teista Re: koncepcja z żebrem... 16.01.10, 15:25
        > jakby nie było kość ogonowa pełni rolę ochronną narządów
        > wewnętrznych przyczepionych do miednicy

        Znacznie lepiej taką funkcję spełniałby np. parasol. Żałuję, że bóg nie wpadł na
        taki pomysł. Mało kreatywny był. O wiele piękniej wyglądałyby pośladki pań i panów!
    • jedenpro.cent Erich von Däniken 16.01.10, 15:16
      Moim zdaniem najbardziej przekonujące jest to co napisał Erich von Däniken. To
      inne cywilizacje stworzyły człowieka w drodze manipulacji genetycznych.
      Teoria ewolucji nie trzyma sie kupy-dupy a Biblia to bajki które Mojżesz czytał
      Żydom na dobranoc.
      • strikemaster Re: Erich von Däniken 16.01.10, 15:21
        Co się w Teorii Ewolucji nie trzyma kupy? Poza tym, wersja o kosmitach jest możliwa, ale mało prawdopodobna.
        • azayaka Re: Erich von Däniken 18.01.10, 20:28
          strikemaster napisał:

          > Co się w Teorii Ewolucji nie trzyma kupy?

          Jej podstawy. A skoro fundament kiepski, to i cała budowla kiedyś się zawali...
          • tlenek_wegla Re: Erich von Däniken 19.01.10, 00:49
            a dokladnie co?

            Czy DNA nie jest narazone na mutacje? A moze mutacje nie sa w stanie sie
            gromadzic w czasie?
            • azayaka Re: Erich von Däniken 20.01.10, 10:10
              tlenek_wegla napisał:

              > a dokladnie co?

              Np. tzw. eksplozja kambryjska podważająca tzw. drzewo życia
              Np. przyjmowanie pewnych twierdzeń jako pewniki/fakty bez naukowego dowodu odnośnie powstania życia- pierwszych żywych form powstałych z "niczego".
              Zresztą cała teoria ewolucji jest nieskładna i niespójna. Nie ma jednej kompletnej wersji. Ilu naukowców, tyle wersji. Specjaliści ciągle toczą spory, prowadzą badania i nie doszli do konsensusu, bo jest zbyt wiele rozbieżności w wyciąganych wnioskach przez naukowców różnych dziedzin. Teoria ewolucji jest pseudonaukowa. Należy w nią wierzyć, choć wciąż dowody są niepełne.

              > Czy DNA nie jest narazone na mutacje? A moze mutacje nie sa w
              > stanie sie gromadzic w czasie?

              Podaj przykład mutacji prowadzącej do pozytywnej zmiany rozwojowej.
              • tlenek_wegla Re: Erich von Däniken 20.01.10, 10:38
                > Np. tzw. eksplozja kambryjska podważająca tzw. drzewo życia

                Slucham? Nibyw którym punkcie ?


                > Np. przyjmowanie pewnych twierdzeń jako pewniki/fakty bez naukowego dowodu odno
                > śnie powstania życia- pierwszych żywych form powstałych z "niczego".


                Proponuje lekture podrecznikow akademickich. Z niczego, to wg kreacjonistow
                bozia stworzyl wszystko. Nota bene nagminnie mylisz ewolucje z abiogeneza.
                Czesty wybryk kreacjonistow.

                Specjaliści ciągle toczą spory, prowadz
                > ą badania i nie doszli do konsensusu,


                Chyba specjalisci od kreacjonizmu. Ewolucja nie jest przedmiotem zadnego sporu w
                literaturze fachowej. Jest FAKTEM.

                Teoria ewolucji jest pseudonaukowa.

                Gdyz?

                > Podaj przykład mutacji prowadzącej do pozytywnej zmiany rozwojowej.

                Wszystkie mutanty wyprodukowane przez czlowieka... Pszenica, pomidory, banany,
                krowy i wszystko co przyjdzie Ci na mysl. To wszystko mutanty, ktore l;udzie
                ulepszaja, zeby dawaly wiecej plonu. Oczywiscie mowimy tu o korzysciach dla
                ludzi. Ewolucja nie postrzega zmian w genomie jako korzystne, czy nie i ich
                dobroczynny wplyw na pewna grupe organizmow nie ma zadnego znaczenia. Warunkiem
                zachodzenia ewolucji nie jest gromadzenie sie "dobrych" zmian, ale po prostu zmian.

                Inny przyklad. Anemia sierpowata, a dokladnie hemoglobina S, bedaca wynikiem
                punktowej mutacji u mulatow i czarnych jest korzystna. Zmniejsza ryzyko
                zachorowania na malarie w goracym klimacie. ta sama mutacja w klimacie zimnym
                powoduje chorobe.

                Ogolnie nie napisalas nic konkretnego. te same odgrzewane kotlety z
                kreacjonistycznych broszur. Mylenie abiogenezyz ewolucja, sugerowanie, jakoby
                naukowcy spierali sie o jej zasadnosc, ze istnieje dyskusja. Wszystkie dowody.
                Paleontologicznne, genetyczne, anatomii porownawczej i innych dzizedzin wykazuja
                zasadnosc i prawdziwosc teorii ewolucjji. kropka. Nie ma zadnej niescislosci,
                dyskusji. tak samo jak nie ma dyskusji wsrod fizykow, czy grawitacja istnieje.

                PS. Nie odpowiedzialas na moje pytanie.

                Twoje p\twierdzenie o kompletna i spojna wersje ewolucji daje mi jednak pewne
                pojecie o Twojej odpowiedzi na nie.

                Dlaczego je zadalem? Poniewaz kompletna i spojna wersja teorii ewolcji jest zdanie:
                Ewolucja to gromadzenie sie drobnych zmian w genomie (mutacji), ktore sa
                selekcjonowane na drodze doboru naturalnego.

                Fakt, ze DNA jest narazone na mutacje, a mutacje te sa przekazywane potomstwu
                jest dostatecznym i jedynym warunkiem zajscia ewolucji. Dochodza do tego
                ograniczone zasoby srodowiska i mamy walke o byt i dobor naturalny. Ewolucje.
                • azayaka ewolucja? 25.01.10, 16:45
                  tlenek_wegla napisał:

                  Slucham? Niby w którym punkcie ?

                  W zapisie kopalnym z okresu kambru pojawia się nagle wiele typów zwierząt. Zgodnie z teorią drzewa Darwina typy te winny wyodrębnić się dużo później, tudzież winny być stosowne skamieliny z okresu prekambryjskiego "prowadzące" ewolucję ku tym typom.

                  Proponuje lekture podrecznikow akademickich. Z niczego, to wg kreacjonistow bozia stworzyl wszystko. Nota bene nagminnie mylisz ewolucje z abiogeneza. Czesty wybryk kreacjonistow.

                  Ok, nie ma naukowego dowodu na to, że życie wyewoluowało z materii nieożywionej.

                  Wszystkie mutanty wyprodukowane przez czlowieka... Pszenica, pomidory, banany, krowy i wszystko co przyjdzie Ci na mysl. To wszystko mutanty, ktore l;udzie ulepszaja, zeby dawaly wiecej plonu.

                  Ale nadal są to tylko pszenica, pomidory, banany, krowy, czyli gatunki, odmiany tego samego rodzaju, prawda. To tylko mikroewolucja, jedyna ewolucja posiadająca naukowe dowody. W dodatku ewolucja sterowana, bo nie dzieje się samoistnie, a za sprawą działań ludzkich.

                  Oczywiscie mowimy tu o korzysciach dla ludzi. Ewolucja nie postrzega zmian w genomie jako korzystne, czy nie i ich dobroczynny wplyw na pewna grupe organizmow nie ma zadnego znaczenia. Warunkiem zachodzenia ewolucji nie jest gromadzenie sie "dobrych" zmian, ale po prostu zmian.

                  Wskaż, gdzie obserwujemy inną niż mikro- ewolucję.

                  Inny przyklad. Anemia sierpowata, a dokladnie hemoglobina S, bedaca wynikiem punktowej mutacji u mulatow i czarnych jest korzystna. Zmniejsza ryzyko zachorowania na malarie w goracym klimacie. ta sama mutacja w klimacie zimnym powoduje chorobe.

                  Ta mutacja jest chorobą zarówno w klimacie gorącym, jak i zimnym. W Afryce ogromny odsetek dzieci umiera z powodu tej anemii, więc nie podawaj tego za przykład ewolucji. Dziecko urodzone bez nóg ma się cieszyć ze swojej "ewolucji", bo nigdy nie zachoruje na grzybicę stóp??

                  Fakt, ze DNA jest narazone na mutacje, a mutacje te sa przekazywane potomstwu jest dostatecznym i jedynym warunkiem zajscia ewolucji.

                  Jednak nie masz dowodów na to, że te mutacje prowadzą do powstania nowych rodzajów zwierząt/roślin. To są tylko naukowe przypuszczenia, założenia (nie dowody) w które można wierzyć, bądź nie.
                  • tlenek_wegla Re: ewolucja? 26.01.10, 00:25
                    Wybacz. Nie mam ochoty sie powtarzac.. Mikroewolucja, pies nie urodzi antylopy,
                    tylko kolejnego psa... Darwin powiedzial, ze oko nie moglo wyewoluowac
                    naturalnie etc.. etc.. jeszcze moze mnie o ogniwa posrednie zapytaj... Ot ,
                    pelny komplet bzdur powtarzanych przez kreacjonistow.

                    Typy budowy pojawily sie jak najbardziej zgodnie z teoria ewolucji.

                    Zapomnialem, jak dosjkonalym dowodem moze byc sam fakt, ze banan tak swietnie
                    pasuje do ksztaltu reki. Powiem wiecej. Pasuje tez , zeby go sobie mozna bylo
                    wlozyc ... wiesz gdzie.

                    > Wskaż, gdzie obserwujemy inną niż mikro- ewolucję.

                    Zalezy co rozumiesz pod pojeciem mikro ewolucji.. Ewolucjonisci nie rozbijaja
                    gromadzenia sie zmian w genomie na mikro i makro.. Jest po prostu "gromadzenie
                    sie zmian".

                    > Jednak nie masz dowodów na to, że te mutacje prowadzą do powstania nowych rodza
                    > jów zwierząt/roślin. To są tylko naukowe przypuszczenia, założenia (nie dowody)
                    > w które można wierzyć, bądź nie.

                    Mam. Sa ich pelne laboratoria mikrobiologow, wirusologow, muzea i pracownie
                    fizjologow. Polecam ksiazki. Duuuuzo ksiazek.
                    • azayaka mikro- 27.01.10, 14:42
                      tlenek_wegla napisał:
                      Zalezy co rozumiesz pod pojeciem mikro ewolucji..

                      Mikroewolucja to zmiany wewnątrzgatunkowe prowadzące do powstawania nowych odmian, ras tego samego gatunku.

                      Makroewolucja to zmiany powstające powyżej gatunku, a jej skutkiem (długofalowym) jest wyodrębnianie się nowych rodzajów, rodzin, rzędów, dalej gromad i typów organizmów.
                      • tlenek_wegla Re: mikro- 27.01.10, 16:50
                        Patrz post ponizej... Dzielenie ewolucji na mikro i makro nie ma sensu.
                  • tlenek_wegla Re: ewolucja? 26.01.10, 15:42
                    Postanowilem odpowiedziec na Twoj post dokładnie. Piszesz:

                    "W zapisie kopalnym z okresu kambru pojawia się nagle wiele typów zwierząt. Zgodnie z teorią drzewa Darwina typy te winny wyodrębnić się dużo później, tudzież winny być stosowne skamieliny z okresu prekambryjskiego "prowadzące" ewolucję ku tym typom."

                    I nie jest to zgodne z prawdą. Zgodnie z teorią ewolucji proces ten jest stopniowym gromadeniem sie zman. Mutacji. Dopuszczalne sa rowniez zmiany skokowe, kiedy pojawiaja sie nowe nisze ekologiczne, badz zalamuje porzadek obecnego ekosystemu. Tzw. koncepcja punktualizmu opracowana przez Goulda i Eldredge'a. Jej odwrotnoscia jest gradualizm. Falszywie zakladasz, ze zmiany ewolucyjne oznaczaja jedynie zmiany stopniowe, ze ewolucja ogranicza sie jedynie do gradualizmu. W rzeczywistosci moze odbywac sie stopniowo i skokowo. Determinuja to zarowno wlasnosci materialu genetycznego jak i srodowisko, w ktorym zyje organizm."Eksplozja kambryjska", do ktorej raczylas sie odniesc jako do zjawiska przeczacego ewolucji trwala prawie polowe okresu kambryjskiego, czyli ponad 30 mln lat. "Stopniowe" dochodzenie do owej roznorodnosci trwalo bardzo dlugo. Doszlo do owej "eksplozji" (trwajacej ca 32 mln lat) dzieki mutacjom w grupie genow homeotycznych odpowiedzialnych z aprawidlowy plan budowy ciala. Wiemy wiec juz jakie mutacje, prowadzily do rozwoju tak wielu zroznicowanych grup. Po prostu niewielkie zmiany w tak waznym rejonie genomu prowadza do spektakularnych wynikow. Poniewaz sa to z reguly geny kodujace czynniki transkrypcyjne, to zmina jednego prowadzi do zmian ekspresji wszystkich genow podleglych pod ten czynnik.

                    Co do skamielin - rzadko zdarza sie znalezc skamieliny sprzed okresu kambryjskiego z prostej przyczyny. Ekosystem nie sprzyjal ich powstawaniu. Dopiero wtedy zwiekszala sie ilosc tlenu w atmosferze, zwierzeta zaczely tworzyc pancerzyki wapniowe (z nich powstaly wapienie, czyli skaly osadowe, ktore dzis stanowia glowne zrodloskamielin), a Pangea rozpadla sie na Gondwane i Laurazje, zapoczatkowujac proces tworzenia sie kontynentow, takich, jakie znamy dzisiaj. Mimo to zdarza sie znalezc rzadkie skamieliny badz odciski fauny przedkambryjsiej. Ale jest tego niezmiernie malo.

                    Jezeli zas chodzi o dalsza czesc Twojego postu. Nadal mylisz abiogeneze z ewolucja. Piszesz, ze nie ma naukowego dowodu, ze zycie wyewoluowalo z materii nieozywionej. Mamy silne hipotezy, ktore sa weryfikowalne eksperymentalni, ze tak wlasnie moglo byc. Nadal nie maja one nic wspolnego z ewolucja i zajmuje sie nimi abiogeneza, nauka o poczatkach zycia. Nadal eksperyment Stanleya Millera stanowi solidna podstawe do konstruowania dalszych hipotez szczegolowych.

                    Ale nadal są to tylko pszenica, pomidory, banany, krowy, czyli gatunki, odmiany tego samego rodzaju, prawda...

                    Prawda. Czy twierdzilem inaczej? Chyba, ze zmieniasz juz swoj warunek i oprocz podania mutacji, ktore prowadza do "pozytywnej cechy rozwojowej" rzadasz teraz, zeby taka mutacja powodowala przejscia jednego rodzaju organizmu w drugi. Temu ewolucja jest ewidentnie przeciwna. Krowa nie urodzi owcy. Szympansica nie urodzi czlowieka. POminelas rowniez fragment, w ktorym wyjasniam dlaczego nie ma sensu rozptrywac zmian w sensie "pozytywnych" i '"negatywnych". Antropomorfizacja zjawisk przyrodniczych jest bledem.

                    Piszesz rowniez o czyms, co nazywasz mikro-ewolucja. Rozumiem, ze specjajca obserwowana u bakterii etc jest prawdziwym gwozdziem do trumny dla kreacjonistow. Dlatego wymyslili termin: mikro-ewolucja. Dopuszczaja, ze zmiany genomu moga prowadzic do powstania odmiennego gatunku. Nadal jednak z uporem maniaka odrzucaja mozliwosc powstania odmiennych typow.

                    To tak jakbys napisala, ze mozliwym jest przejsc jeden krok, ale nie mozna przejsc 1 km stapajac krok za krokiem i kategorycznie odrzucala idee transportu na duze odleglosci, ktory wg Ciebi jest niemozliwym, poniewaz nie mozna zrobic kroku o dlugosci kilometra, dwoch, czy stu.


                    Jednak nie masz dowodów na to, że te mutacje prowadzą do powstania nowych rodzajów zwierząt/roślin.


                    Oczywiscie, ze mam. Taksonomia filogenetyczna i muzea calego swiata uginaja sie od dowodow.
                    • azayaka Re: ewolucja? 27.01.10, 17:52
                      tlenek_wegla napisał:
                      koncepcja punktualizmu...gradualizm. Falszywie zakladasz, ze zmiany ewolucyjne oznaczaja jedynie zmiany stopniowe, ze ewolucja ogranicza sie jedynie do gradualizmu. W rzeczywistosci moze odbywac sie stopniowo i skokowo.

                      Rozumiem, że jest to hipoteza, przypuszczenie.

                      "Eksplozja kambryjska", do ktorej raczylas sie odniesc jako do zjawiska przeczacego ewolucji trwala prawie polowe okresu kambryjskiego, czyli ponad 30 mln lat. "Stopniowe" dochodzenie do owej roznorodnosci trwalo bardzo dlugo.

                      Niektórzy naukowcy szacują, że mogło to być tylko 5 do 10 mln lat. Jak by nie patrzeć, z punktu widzenia geologii, to ułamek czasu. Od początków okresu kambryjskiego to około 5%. Ale nie o to chodzi. Dochodzenie do różnorodności trwało bardzo długo, piszesz(być może). Jeden/bądź kilka gatunków stopniowo przekształca się na przestrzeni milionów lat w nowe rodziny, rzędy, gromady i typy, tak? Zapis kopalny z okresu kambru pokazuje co innego. Od razu pojawia się wiele typów i gromad zwierząt. Najwyższy poziom hierarchii biologicznej pojawia się na początku. Nie ma zapisu kopalnego z tych 30 mln lat "eksplozji", który wykazywałby „stopniowe” dochodzenie do tych typów.

                      Co do skamielin - rzadko zdarza sie znalezc skamieliny sprzed okresu kambryjskiego z prostej przyczyny. Ekosystem nie sprzyjal ich powstawaniu. Dopiero wtedy zwiekszala sie ilosc tlenu w atmosferze, zwierzeta zaczely tworzyc pancerzyki wapniowe (z nich powstaly wapienie, czyli skaly osadowe, ktore dzis stanowia glowne zrodloskamielin) Mimo to zdarza sie znalezc rzadkie skamieliny badz odciski fauny przedkambryjsiej. Ale jest tego niezmiernie malo.

                      Obecność pancerzyka wapniowego nie jest konieczna, aby zachowała się skamieniałość. Bywają też skamieniałości kambryjskie o miękkich tkankach. Istnieją sfosylizowane organizmy jednokomórkowe w osadach starszych niż 3 mld lat. Organizmy wielokomórkowe z okresu prekambryjskiego odkryte we wzgórzach Ediacara w płd Australii też miały miękkie tkanki. Nie są to jednak „przodkowie” organizmów z „eksplozji kambryjskiej”.

                      Piszesz, ze nie ma naukowego dowodu, ze zycie wyewoluowalo z materii nieozywionej. Mamy silne hipotezy, ktore sa weryfikowalne eksperymentalni, ze tak wlasnie moglo byc. Nadal nie maja one nic wspolnego z ewolucja i zajmuje sie nimi abiogeneza, nauka o poczatkach zycia. Nadal eksperyment Stanleya Millera stanowi solidna podstawe do konstruowania dalszych hipotez szczegolowych.

                      Tak więc to tylko przypuszczenia. Nie konkretny dowód. Mogło tak być, ale tak do końca nie wiadomo. Aby uznać tą ścieżkę za prawdziwą, musisz uwierzyć, że hipoteza jest właściwa, że założenia eksperymentu Millera były prawidłowe (wiele debat naukowych poświęcono słuszności tych założeń, sporów nie rozstrzygnięto). Czy z braku bezpośrednich dowodów nauka w tym miejscu nie zaczyna mieszać się z wiarą?

                      Chyba, ze zmieniasz juz swoj warunek i oprocz podania mutacji, ktore prowadza do "pozytywnej cechy rozwojowej" rzadasz teraz, zeby taka mutacja powodowala przejscia jednego rodzaju organizmu w drugi. Temu ewolucja jest ewidentnie przeciwna. Krowa nie urodzi owcy. Szympansica nie urodzi czlowieka.

                      Jednak zakłada się, że szympansica i człowiek miały wspólnego przodka, który w drodze mutacji wyewoluował w te rodzaje, tak?

                      Dopuszczaja, ze zmiany genomu moga prowadzic do powstania odmiennego gatunku. Nadal jednak z uporem maniaka odrzucaja mozliwosc powstania odmiennych typow.

                      Możliwość powstania odmiennych typów z czego?

                      To tak jakbys napisala, ze mozliwym jest przejsc jeden krok, ale nie mozna przejsc 1 km stapajac krok za krokiem i kategorycznie odrzucala idee transportu na duze odleglosci, ktory wg Ciebi jest niemozliwym, poniewaz nie mozna zrobic kroku o dlugosci kilometra, dwoch, czy stu.

                      Rozwiń tę myśl na konkretnym przykładzie teorii ewolucji.
                      • tlenek_wegla Re: ewolucja? 27.01.10, 18:39
                        > Niektórzy naukowcy szacują, że mogło to być tylko 5 do 10 mln lat.

                        Wiekszosc zgadza sie, ze bylo to jednak 32 mln lat.

                        > Niektórzy naukowcy szacują, że mogło to być tylko 5 do 10 mln lat. Jak by nie p
                        > atrzeć, z punktu widzenia geologii, to ułamek czasu.
                        Byc moze. Z biologicznego jak najbardziej wystarczy, tym bardziej, ze mamay do
                        cvzynienia z organizmami o ultraszybkim cyklu zyciowym (w porownaniu do innych,
                        znanych dzisiaj). Homo sapiens istnieje ile? 200 tys lat?

                        Jeden/bądź kilka gatunków stopniowo przekształc
                        > a się na przestrzeni milionów lat w nowe rodziny, rzędy, gromady i typy, tak? Z
                        > apis kopalny z okresu kambru pokazuje co innego.

                        Pokazuje dokladnie to. Istotnym czynnikiem jest tutaj miejsce mutacji. geny
                        homeotyczner to nie sa zwykle geny. Odpowiadaja za PLAN BUDOWY organizmu. Czyli
                        dokladnie za to, co sie zmienilo w kambrze wielokrotnie.

                        Od razu pojawia się wiele typó
                        > w i gromad zwierząt. Najwyższy poziom hierarchii biologicznej pojawia się na po
                        > czątku. Nie ma zapisu kopalnego z tych 30 mln lat "eksplozji", który wykazywałb
                        > y „stopniowe” dochodzenie do tych typów.

                        Poniewaz nie bylo zmian stopniowych. Byl skok. Duza zmiana spowodowana mutacjami
                        w "goracym" miejscu genomu praprapra... przodkow. Skamieliny istnieja. Jednak
                        jak wspomnialem odciski i skamieliny organizmow o miekkich tkankach to rzadkosc.
                        Jak myslisz. na logike, co ma wieksze szanse przetrwania do dnia dzisiejszego.
                        Pancerzyk wapniowy, kosc, czy kawal tkanki miekkiej? Dlatego brak ska,mielin
                        stopniowego dochodzenia do niektorych rozwiazan ewolucyjnych nie stanowi zadnego
                        powodu do watpienia, ze mialo to miejsce. badania genetyczne uzupelniaja wiedze
                        paleontologow w miejscach, gdzie Ci napotkali przeszkode w postaci braku skamielin.

                        > Jednak zakłada się, że szympansica i człowiek miały wspólnego przodka, który w
                        > drodze mutacji wyewoluował w te rodzaje, tak?

                        Tak i nie jest to sprzeczne z tym co napisalem wczesniej. Wspolny przodek
                        oznacza, ze przodkini rodzila przodka, itp, itd. W tym sensie wszyscy jestesmy
                        formami przejsciowymi dla naszych potomnych.

                        Czesc populacji sie oddzielila i zaczal sie proces specjacji. Nie oznacza to, ze
                        nagle przedstawicielka pewnego gatunku z rodzaju Homo powila piekne ludzkie
                        dziecie. Przeczy temu zapis kopalny skamielin przodkow. Co jak co, ale nasze
                        drzewo rodowe poznalismy dosyc dokladnie. Wiemy jak wygladal australopitek,
                        ramapitek, etc...

                        > Możliwość powstania odmiennych typów z czego?

                        Zchodzimy na taksonomie? Odmiennych typow, rodzajow, klas, gromad i ras organizmow.

                        > Rozwiń tę myśl na konkretnym przykładzie teorii ewolucji.

                        Nie chce mi sie...
                        • azayaka Re: ewolucja? 01.02.10, 16:43
                          > Niektórzy naukowcy szacują, że mogło to być tylko 5 do 10 mln lat.
                          Wiekszosc zgadza sie, ze bylo to jednak 32 mln lat.


                          Ale to nie oznacza, że większość ma rację. Oznacza to tylko tyle, że nie ma
                          zgodności w poglądach, które i tak są przypuszczeniami.

                          Byc moze. Z biologicznego jak najbardziej wystarczy, tym bardziej, ze mamay do
                          cvzynienia z organizmami o ultraszybkim cyklu zyciowym (w porownaniu do innych,
                          znanych dzisiaj). Homo sapiens istnieje ile? 200 tys lat?


                          Ale typy zwierząt z kambru istnieją do dziś. Ewolucja nie zmieniła ich przez
                          miliony lat (już nie 30, ale około 540 mln lat). Jak się pojawiły, tak istnieją
                          do dziś, co najwyżej pewne gatunki wymarły.

                          Istotnym czynnikiem jest tutaj miejsce mutacji. geny homeotyczne to nie sa
                          zwykle geny. Odpowiadaja za PLAN BUDOWY organizmu. Czyli dokladnie za to, co sie
                          zmienilo w kambrze wielokrotnie.


                          To tylko przypuszczenia, bo dowodów na to, że w kambrze plan budowy organizmów
                          zmieniał się wielokrotnie, a w związku z tym ewoluował, nie ma.

                          Poniewaz nie bylo zmian stopniowych. Byl skok Duza zmiana spowodowana mutacjami
                          w "goracym" miejscu genomu praprapra... przodkow..


                          I jeszcze wskaż, w którym miejscu genomu i którego praprap..przodka, to Ci
                          uwierzę. Wygodna koncepcja. Ale na nią dowodu też nie ma. To tylko spekulacje,
                          co mogło się wydarzyć, żeby pasowało do teorii ewolucji.

                          Skamieliny istnieja. Jednak jak wspomnialem odciski i skamieliny organizmow
                          o miekkich tkankach to rzadkosc. Jak myslisz. na logike, co ma wieksze szanse
                          przetrwania do dnia dzisiejszego. Pancerzyk wapniowy, kosc, czy kawal tkanki
                          miekkiej?


                          Jak już pisałam, istnieją skamieliny zwierząt miękkotkankowych, choćby z
                          przełęczy Burgess. Jak można wyczytać w opracowaniach paleontologów, skamieliny
                          te zawierają nawet odciski wewnętrznych organów, typu jelita lub mięśnie tychże
                          organizmów. Przetrwać zatem mogło wszystko.

                          Dlatego brak ska,mielin stopniowego dochodzenia do niektorych rozwiazan
                          ewolucyjnych nie stanowi zadnego powodu do watpienia, ze mialo to miejsce.


                          To w końcu mówimy o stopniowym dochodzeniu, czy o skokowym? Poza tym brak dowodu
                          to bardzo ważna przesłanka do wątpienia.

                          badania genetyczne uzupelniaja wiedze paleontologow w miejscach, gdzie Ci
                          napotkali przeszkode w postaci braku skamielin.


                          Jakie badania? Chętnie poznam badania genetyczne nad skamielinami. Tylko nie
                          pisz, że Ci się nie chce. Chętnie zapoznam się z nowosciami:)

                          Nie oznacza to, ze nagle przedstawicielka pewnego gatunku z rodzaju Homo
                          powila piekne ludzkie dziecie. Przeczy temu zapis kopalny skamielin przodkow. Co
                          jak co, ale nasze
                          drzewo rodowe poznalismy dosyc dokladnie. Wiemy jak wygladal australopitek,
                          ramapitek, etc...


                          To, czy wiemy, jak wyglądały osobniki, których kości znaleziono, jest wysoce
                          mało prawdopodobne. Wszystko zależy od wyobraźni artystycznej rekonstruującego.
                          Pomijam fakt celowych oszustw w celu udowodnienia ewolucji.
                          Nadto zapis kopalny skamielin człekokształtnych na pewno nie określa Ci związku
                          typu przodek-potomek. Nie wskazuje Ci linii genealogicznej. Odległości czasowe
                          oddzielające skamieniałości są zbyt duże, by można było mówić o jakichkolwiek
                          połączeniach w sensie pochodzenia. To są nadal tylko przypuszczenia. Nie wiadomo
                          też, czy odkryte osobniki, to przodkowie ludzi, czy też wymarłe gatunki (np.
                          spór wokół neandertalczyka).

                          > Rozwiń tę myśl na konkretnym przykładzie teorii ewolucji.
                          Nie chce mi sie...

                          A szkoda...bo mnie interesuje taki przykład (dowód bezpośredni, nie żaden
                          pośredni, ani typu „mogło tak być”) przejścia gatunku zwierzęcego w zupełnie
                          nowy typ.
                          • tlenek_wegla Re: ewolucja? 02.02.10, 09:55
                            >
                            > Ale to nie oznacza, że większość ma rację. Oznacza to tylko tyle, że nie ma
                            > zgodności w poglądach, które i tak są przypuszczeniami.

                            To oznacza, ze wiekszosc akceptuje przedstawione dowody... Reszta musi sie postarac, zeby uznano ich dowody. Jak na razie zaden sie nie postaral.

                            > Ale typy zwierząt z kambru istnieją do dziś. Ewolucja nie zmieniła ich przez
                            > miliony lat (już nie 30, ale około 540 mln lat). Jak się pojawiły, tak istnieją
                            > do dziś, co najwyżej pewne gatunki wymarły.

                            O tak... Typy organizmow istnieja do dzisiaj. A to dlatego, ze potomkowie tych organizmow trzymaja sie go. Ludzie naleza do wtouroustych tkankowcow, ktore wyksztalcily strune grzbietowa i lozysko. Wiec gatunek , ktory powstal 200k lat temu trzyma typ z kambru. Ze wzgledu na charakterystyczny rozwoj gastruli i ksztaltowanie sie otworu gebowego.


                            > To tylko przypuszczenia, bo dowodów na to, że w kambrze plan budowy organizmów
                            > zmieniał się wielokrotnie, a w związku z tym ewoluował, nie ma.

                            OMFG!!!! Sama piszesz o wielkiej eksplozji kambryjskiej... Podajesz przyklad pojawienia sie wielu typow planow budowy za niezgodny z teoria ewolucji.
                            Genetycy dawno juz doszli co odopowiada za owa zmiane. Nie jest to zadne przypuszczenie. Wskazalem Ci juz, niestety nie czytasz. Powtorze wiec. Goracym miejscem mutacji, ktore doprowadzilo do zroznicowania planow budowy owczesnych organizmow jest kilkanascie genow nalezacych do rodziny genow homeotycznych. Zachowuja one czesciowo konserwatywna sekwencje, ktora jest bardoz podobna u wszystkich organizmow drzewa zycia, ale widac roznice dla poszczegolnych planow budowy.

                            Skamieliny, to wiadomo odzdzielna i skomplikowana sprawa. Twoja teoria, o mozliwosci zachowania wszelkich pozostalosci (nawet kanek miekkich) jest bledna i wywodzi sie jedynie z Twojego myslenia zyczeniowego. Wnioskujesz na podstawie jednego przykladu. Dalsza czesc wypowiedzi rowniez mija sie z prawda...Drzewo rodowe nie zostalo zaklamane. Probujesz wytoczyc znany pseudoargument kreacjonistow o tym, jak to jeden z paleontologow odtworzyl calego czlowiekowatego po zebie, ktory okazal sie byc zebem swini. Otoz historia ta zostala opublikowana jedynie przez brukowce, a naukowcy jednoglosnie krzykneli to cos falszywka.. Ale tego kreacjonisci juz nie podaja...

                            > Nadto zapis kopalny skamielin człekokształtnych na pewno nie określa Ci związku
                            > typu przodek-potomek.

                            Masz na mysli mamusia --> dziecko? A moze przodek [...] wiele pokoolen -> potomek.

                            Bo to dwie rozne sprawy. Oczywiscie paleontologia nie moze stwierdzic, ze kosci odkopanego osobnika A to dziecko osobnika B, ktorego kosci znalezioino w latach 60-tych.

                            Istnieje jednak narzedzie, ktore pozwala zaklasyfikowac organizmy i przedstawic je w miare zgodnej kolejnosci chronologicznej. Nazywa sie to anatomia porownawcza i genetyka porownawcza.


                            >
                            > Jakie badania? Chętnie poznam badania genetyczne nad skamielinami. Tylko nie
                            > pisz, że Ci się nie chce. Chętnie zapoznam się z nowosciami:)

                            Nigdze nei napisalem, ze badania genetyczne dotycza skamielin. Chociaz pewnie i takie sie zdarzaja.

                            Co do nowosci na ten temat polecam PubMed
                            • azayaka Re: ewolucja? 10.02.10, 17:30
                              To oznacza, ze wiekszosc akceptuje przedstawione dowody... Reszta musi sie postarac, zeby uznano ich dowody. Jak na razie zaden sie nie postaral.

                              Ale w dalszym ciągu to nie oznacza, że większość ma rację. Poza tym dowody te nie są bezpośrednie. Wnioski wyciągane na podstawie tych dowodów to wciąż tylko przypuszczenia, jak mogło być, a nie jak naprawdę było.

                              O tak... Typy organizmow istnieja do dzisiaj. A to dlatego, ze potomkowie tych organizmow trzymaja sie go.

                              A dlaczego się trzymają? Dlaczego nie ewoluują mięczaki, czy stawonogi? Minęło 540mln lat. Tyle czasu i nic w nich nie zmutowało w nowy typ? Może powinniśmy być świadkami ich ewoluowania i powstawania kolejnych odgałęzień drzewa życia? Dlaczego tego nie ma? Kto lub co wstrzymało ten proces? A może procesu po prostu nie było?

                              OMFG!!!! Sama piszesz o wielkiej eksplozji kambryjskiej... Podajesz przyklad pojawienia sie wielu typow planow budowy za niezgodny z teoria ewolucji.

                              Dla mnie ta „eksplozja” nie stanowi sprzeczności z moimi przekonaniami. Dla ewolucjonistów musi zaś istnieć wytłumaczenie jej w jakiś sposób. I tym sposobem jest wiara w gorące miejsce mutacji, wiara w to, że mutacje takowe miały miejsce, bo tak naprawdę nikt tych mutacji nie obserwował 540mln lat temu.

                              Genetycy dawno juz doszli co odopowiada za owa zmiane. Nie jest to zadne przypuszczenie..

                              Nie jest? Czyżby ktoś prześledził mutacje zachodzące 540mln lat temu? Czy też na podstawie mutacji genów homeotycznych obserwowalnych dziś (ciekawe, na jakich organizmach obserwowano te mutacje, wiesz może?) wysnuto wnioski, że mogło tak być w kambrze?

                              Goracym miejscem mutacji(...)jest kilkanascie genow nalezacych do rodziny genow homeotycznych. Zachowuja one czesciowo konserwatywna sekwencje, ktora jest bardoz podobna u wszystkich organizmow drzewa zycia, ale widac roznice dla poszczegolnych planow budowy.

                              A czy jesteś w stanie pokazać taką mutację, która dostarcza „surowca” ewolucji?

                              A ponadto, czy wiadomo, co powoduje, że geny homeotyczne, tak podobne w sekwencji, u różnych organizmów są odpowiedzialne za wytworzenie odmiennych struktur budowy? Czytałam, że geny rozwojowe myszy mogą zastąpić swoje odpowiedniki u muszek (na podstawie eksperymentów transplantacji genów), dlaczego zatem po takowej wymianie zarodek myszy nie rozwinie się w muszkę, albo odwrotnie?
                              Czy gen za wszystko odpowiada? Skąd informacja w genie? Co powoduje, że zapłodniona komórka z daną informacją genetyczną przekształca się w tak różnorodne komórki o zupełnie innej budowie, a zawierające wciąż ten sam materiał genetyczny? Co sprawia, że zapłodniona komórka w ogóle zaczyna się dzielić? Co sprawia, że komórka taka „wie”, kiedy i jaką strukturę należy wytworzyć oraz kiedy zakończyć ten proces?.......


                              Skamieliny, to wiadomo odzdzielna i skomplikowana sprawa. Twoja teoria, o mozliwosci zachowania wszelkich pozostalosci (nawet kanek miekkich) jest bledna i wywodzi sie jedynie z Twojego myslenia zyczeniowego.

                              Pisali o tym: J.W.Valentine,D.H.Erwin, C.Morris, A.H.Knoll, E.S.Barghoorn,J.W.Shopf, B.M.Parker i inni

                              Dalsza czesc wypowiedzi rowniez mija sie z prawda...Drzewo rodowe nie zostalo zaklamane.

                              Zostało stworzone na potrzeby teorii ewolucji

                              Probujesz wytoczyc znany pseudoargument kreacjonistow o tym, jak to jeden z paleontologow odtworzyl calego czlowiekowatego po zebie, ktory okazal sie byc zebem swini.(... )

                              A to nie wiedziałam. Ale czytałam o człowieku z Piltdown.

                              Istnieje jednak narzedzie, ktore pozwala zaklasyfikowac organizmy i przedstawic je w miare zgodnej kolejnosci chronologicznej. Nazywa sie to anatomia porownawcza i genetyka porownawcza.

                              Ustalania pokrewieństw między organizmami współczesnymi a ich przodkami poprzez porównywanie sekwencji DNA daje tylko dowody pośrednie, dowody, które mają oparcie w symulacjach genetycznych. Jaka pewność, że symulacje te są prawidłowe? Znowu należy uwierzyć, że tak mogło być...



                  • lisy Re: ewolucja? 27.01.10, 14:14
                    Tak tylko nawiążę do jednego stwierdzenia. Nie można mówić, że jeśli
                    zmiana przyniosła negatywny skutek, to nie jest zmianą ewolucyjną.
                    Już któryś raz się z tym spotykam, a przecież ewolucja nie jest
                    procesem wzrastania! To raczej nierówna pod względem tempa trasa
                    wzlotów i upadków.
      • lisy Re: Erich von Däniken 18.01.10, 18:38
        Myślę ze dinozaurom jest w tym momencie zajebiście przykro. Zlałeś
        je.
        • strikemaster Re: Erich von Däniken 18.01.10, 19:03
          Martwi głosu nie mają. :)
          • lisy Re: Erich von Däniken 18.01.10, 19:13
            ale mi się k..a przykro teraz zrobiło :(

            ;P
            • strikemaster Re: Erich von Däniken 18.01.10, 20:54
              A dlaczego?
              • lisy Re: Erich von Däniken 18.01.10, 21:31
                Bo w dinozaury nikt nie wierzy. Kreacjoniści piszą że to tylko Bóg
                podrzucał ich kości dla zmyły, teraz ten przychodzi i pisze, że
                kosmici stworzyli ludzi, a o dinozaurach znowu nic. Ty piszesz
                martwi głosu nie mają. A mógłbyś je obronić i powiedzieć że są
                ważne. Normalnie serce krwawi :)
                • strikemaster Re: Erich von Däniken 18.01.10, 21:45
                  Przecież dinozaury żyją, tylko takie mniejsze. Niektóre ładnie śpiewają, inne brudzą pomniki.
                  • lisy Re: Erich von Däniken 19.01.10, 00:09
                    Pięknie powiedziane ;D
      • kolter-one Re: Erich von Däniken 20.01.10, 11:36
        jedenpro.cent napisał:

        > Moim zdaniem najbardziej przekonujące jest to co napisał Erich von Däniken. To
        > inne cywilizacje stworzyły człowieka w drodze manipulacji genetycznych.

        Manipulacji ? czy może z jakiejś innej ginącej planety nas uratowali :))

        > Teoria ewolucji nie trzyma sie kupy-dupy a Biblia to bajki które Mojżesz
        czytał Żydom na dobranoc.

        W nocy na pustyni przy dźwięku cykad ?
    • tade-k53 Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 18.01.10, 22:42
      obserw2 napisał:

      > Dawniej zastanawiano się skąd wzięli się pierwsi ludzie . Wtedy trudne to było
      > do wytłumaczenia . Dziś już wiemy że to był wytwór ewolucji.
      >
      W bajki nie wierzę.
      Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • japico Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 20.01.10, 09:39
        tade-k53 napisał:

        > obserw2 napisał:
        >
        > > Dawniej zastanawiano się skąd wzięli się pierwsi ludzie . Wtedy trudne to
        > było
        > > do wytłumaczenia . Dziś już wiemy że to był wytwór ewolucji.
        > >
        > W bajki nie wierzę.
        > Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.

        Ej Tadziu, w jakie bajki Andersena czy opowieści biblijne? A wieczność i tak
        z nami czy bez nas będzie, a raczej bez. Po co więc sobie tym głowę zawracać?
    • tlenek_wegla Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 19.01.10, 00:44
      Powiem wiecej.. Wszyscy jestesmy gatunkiem malpy...Bezwlosej, z duza glowa etc..
      • karbat Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 25.01.10, 21:17
        tade-k53 napisał:
        > obserw2 napisał:

        > > Dawniej zastanawiano się skąd wzięli się pierwsi ludzie . Wtedy
        > > trudne to bylo do wytłumaczenia . Dziś już wiemy że to był
        wytwór ewolucji.

        > W bajki nie wierzę.

        tadzio dobrze ,ze nie wierzysz w bajki , teraz kolej na nauke ,
        na nia nigdy nie jest za pozno .

        > Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.

        wiecznosc jest pod wrazeniem , jest wzruszona ,
        tym , ze jej poswiecasz troche czasu ;) .
    • jedenpro.cent Niezbite dowody na kreacjonizm 31.01.10, 09:49
      Oczywiscie człowiek wierzący dowodów nie potrzebuje.
      Potrzebuje ich ser TlenekWęgla= RydzykApostatów.
      Oto one:
      creationism.org.pl/potwierdzenie_kreacjonizmu
      • karbat Re: Niezbite dowody na kreacjonizm 31.01.10, 09:58
        jedenpro.cent napisał:

        > Oczywiscie człowiek wierzący dowodów nie potrzebuje.

        oczywiscie czlowiek wierzacy w karsnoludki dowodow nie potrzebuje .
        • jedenpro.cent Re: Niezbite dowody na kreacjonizm 02.02.10, 10:37
          Dowody, jeśli ich potrzebujesz, to masz w artykule linkowanym wyżej.
          Ewolucja jest zapisana w genach, tak jak Bóg postanowił.

          Pomyśl jaka to bzdura, że jednokomórkowce komplikują swoja budowę, tworza wielokomórkowce i dalej tak się bez sensu ta ewolucja toczy aż do człowieka. Po co te komplikacje? Dla samego podtrzymania gatunku jednokomórkowców?

          A początek życia na ziemi? Że niby taka otoczka sama powstała, niby błona komórkowa i w środku było coś co stworzyło RNA, DNA. To nielogiczne.

          • kieprze_paczynskich Re: Niezbite dowody na kreacjonizm 03.02.10, 12:39

            > Dowody, jeśli ich potrzebujesz, to masz w artykule linkowanym wyżej.
            > Ewolucja jest zapisana w genach, tak jak Bóg postanowił.

            Przekonałeś mnie. Niezbitym dowodem istnienia boskiego planu jest istnienie
            owsików, plasmodium vivax i tasiemca bąblowca.
      • tlenek_wegla Re: Niezbite dowody na kreacjonizm 03.02.10, 14:51
        Juz? Ten wpis Ostrowskiego byl dowodem wg Ciebie? Co za rozczarowanie...
    • jol.a33 Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 12.02.10, 12:35
      Nauka nie do końca poznała funkcjonowanie ludzkiego organizmu, i chyba
      już nie pozna, ponieważ ludzie stoją w obliczu takich wyzwań którym
      nie są w stanie sprostać !!! Wystarczy rozważyć życiorys Chrystusa
      Jezusa, zanotowany w czterech ewangeliach !!!
      • kolter-f1 Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 12.02.10, 18:26
        jol.a33 napisała:

        Wystarczy rozważyć życiorys Chrystusa
        > Jezusa, zanotowany w czterech ewangeliach !!!

        E tam karol umierał przez lata ,a Jezus kilka godzin.
      • 12-3.r Re: Ewolucja, a moze 'stworzenie przez Boga? 15.02.10, 09:11
        Kościół Katolicki częściowo uznał teorię ewolucji dopiero wtedy, kiedy już nie
        dało się jej już więcej nieuznawać. Oczywiście nie może być tu mowy o pełnym jej
        uznaniu, ale jedynie o dopasowaniu jej do nauki Kościoła, co nad wyraz śmiesznym
        zabiegiem wynikającym ze zwykłego wyrachowania, obłudy i kłamliwości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka