Dodaj do ulubionych

wiara katolicka

17.09.10, 10:48
transsubstancja ( zamiana chleba w prawdziwe cialo Jezusa ) , wieczne dziewictwo Marii , niepokalane poczecie , nieomylnosc papiezy , pieklo , wniebowziecie , grzech pierworodny niemowlakow ... itd

kto w to wierzy ? , kto to traktuje powaznie ...
co wiara katolicka ma wspolnego z inteligencja ? .
Obserwuj wątek
    • krytykantka07 a nie dało się tego napisać w tamtym wątku? 17.09.10, 10:55
      • karbat Re: wiara katolicka 17.09.10, 11:12
        krytykantka07 napisała:
        >a nie dało się tego napisać w tamtym wątku?

        kto w to wierzy ?
        co wiara katolicka ma wspolnego z inteligencja ?

        • krytykantka07 Re: wiara katolicka 17.09.10, 11:19
          Tyle co Twój brak wiary w boga z Twoją własną inteligencją ;).
          To, co można było napisać w jednym wątku, Ty umieściłeś w dwóch.
          Na tym polega inteligencja? ;).
          Nie widzisz w tych dwóch wątkach jednego tematu?
          No to nigdy nie zrozumiesz, co wiara ma wspólnego z inteligencją.
          Bo i nie o wiarę tu chodzi...
    • kora3 no wiesz, wiekszosc katolików 17.09.10, 11:25
      do swej "wiary" podchodzi bezrefleksyjnie. Sa naturalnie i tacy, którzy naprawde w to co napisałes wierza i wiara z grubsza polaga na tym, że się przyjmuje cos za prawdę bez dowodu, czyli z definicji:) To tak, jak wierzysz, ze np. w to, że dowona liczba podnisiona do potegi zerowej to 1, albo ze pierwiastek z kazdej liczby nieujemnej jest liczbą dodatnią.

      Jak sama nazwa wskazuje - wiara opiera się na przekonaniu bez dowodu, jesli jesteś w stanie przeprowadzić dowód, to juz jest wiedza:) np. nie trzeba wierzyc w to, że suma katów wew w kazdym trójkącie jest równa 2 pi., albo jak wolisz 180 st. - mozna sobie to policzyć i zobaczyć, ze tak własnie jest:)

      Tak po sprawiedliwosci: np muziłmanie i Żydzi wierza, ze Bóg oczekuje od nich, zeby swoim synom usuwali napletek:) Ten nakaz podyktowany praktycznoscią dla koczowniczych ludów mających problem z dostepem do wody, a wiec i myciem, nie ma nic wspólnego z duchowoscią człowieka:) a jednak oni wierza, ze Bóg oczekuje tego bezwzglednie, takze jesli żyją juz w warunkach nie wymagających takich zabiegów ze wzgledu na higiene
      • karbat Re: no wiesz, wiekszosc katolików 17.09.10, 11:50
        kora3 napisała:
        > do swej "wiary" podchodzi bezrefleksyjnie. Sa naturalnie i tacy, którzy naprawde w to co >napisałes wierza i wiara z grubsza polaga na tym, że się przyjmuje cos za prawdę bez >dowodu, czyli z definicji:)

        jedyna niepodwazalna prawda ... wymyslona , wyssana z palca , nieweryfikowalna , jak hostorie o Koszalku Opalku ...

        >To tak, jak wierzysz, ze np. w to, że dowona liczba podnisiona do potegi zerowej to 1, albo >ze pierwiastek z kazdej liczby nieujemnej jest liczbą dodatnią.

        rachunek liczb zespolonych jest konstrukcja majacy ulatwic obliczenia np . w elektrotechnice , kto mu przypisuje metafizyczne wlasciwosci . Wymysli sie inny sposob obliczania ... rachunek liczb zespolonych wyladuje na smietniku , jako mniej pragmatyczny .
        Twoje porownania sa nieadekwatne .

        > Jak sama nazwa wskazuje - wiara opiera się na przekonaniu bez dowodu, jesli jes
        > teś w stanie przeprowadzić dowód, to juz jest wiedza:) np. nie trzeba wierzyc w
        > to, że suma katów wew w kazdym trójkącie jest równa 2 pi., albo jak wolisz 180
        > st. - mozna sobie to policzyć i zobaczyć, ze tak własnie jest:)

        nauka , naukowiec mowi : zweryfikuj moja wiedze , bazujac na niej poszukuj innych rozwiazan .. w przypadku nowych faktow , wyrzuc ja na smietnik , zrob z niej historie .

        religia , ksiadz mowi : to jest jedyna niepodwazalna prawda , masz byc jej poslusznym -
        widzisz roznice ?
        • kora3 Re: no wiesz, wiekszosc katolików 17.09.10, 12:01
          karbat napisał:
          >
          > jedyna niepodwazalna prawda ... wymyslona , wyssana z palca , nieweryfikowalna
          > , jak hostorie o Koszalku Opalku ...


          Karbacie :) wiara ma to do siebie, ze staje sie "prawdą" dla tego kto wierzy. Kazda wiara - akze w zabobon np., w to ze się nie bedzie umialo bez kogoś zyc itd. To probuję ci powiedziec :)
          >
          > rachunek liczb zespolonych jest konstrukcja majacy ulatwic obliczenia np . w e
          > lektrotechnice , kto mu przypisuje metafizyczne wlasciwosci . Wymysli sie inny
          > sposob obliczania ... rachunek liczb zespolonych wyladuje na smietniku , jako
          > mniej pragmatyczny .
          > Twoje porownania sa nieadekwatne .


          Miły Karbacie:) zbyteczny popis, jako inzynier z puerwszego wykształceni, a takze technik elektronik:) z napierwszego hehe, doskonale znam zasady rachunku lczb zespolomych i wiemze puerswiasek z jot, albo i - zalzy jak ktoś oznaczy równa się -1:)
          Nie dodałam ze chodzi o liczby rzeczywiste, bo nie kazdy chyba ma do czynienia z liczbami zespolonymi, a nie chcialam zaciemniac obrazu Nie chodzło mi bowiem o pipisanie się tą wieza:) a o porównanie. Moje porównania sa adekwatne, bo dotyczą definicji, czyli czegos, czego sie NIE UDOWADNIA Jesli się udowadnia, to przeproadx dowód na to, że sekunda jest podstawową jednostka czasu w okładzie podstwowym SI. :)

          > nauka , naukowiec mowi : zweryfikuj moja wiedze , bazujac na niej poszukuj inny
          > ch rozwiazan .. w przypadku nowych faktow , wyrzuc ja na smietnik , zrob z niej
          > historie .


          ależ tak :) rzecz w tym, ze póki nie masz nowych faktów, to co masz przyjmujesz za : pewnik, albo za hipoteze Róznica pomiedzy pewnikiem a hopoteza jest taka, ze pwnik przyjmujesz jako wartosc wyjsciową dla swoich badań, chcąc nie chcąc, a hopoteze stawiasz ale nie umiesz przeprowadzić dowodu, ani na tak, ani na nie. Jest jeszcze teza, czyli cos co jest udowadnialne wprost, albo nie wprost, ale czasem takze przy izyciu pewników, czyli aksjomatów:)

          >
          > religia , ksiadz mowi : to jest jedyna niepodwazalna prawda , masz byc jej posl
          > usznym -
          > widzisz roznice ?


          Owzem, ale jak pisze do Obyatela w innym watku, to nie ejst pzymusowe, mozna nie wierzyc w Boga wcale, albo nie wierzyc, ze jego dysponentem na ziemi :) jest akurat KRK itd.
          • karbat Re: no wiesz, wiekszosc katolików 17.09.10, 12:38
            kora3 napisała:
            > karbat napisał:

            > > religia , ksiadz mowi : to jest jedyna niepodwazalna prawda , masz byc
            > jej poslusznym -widzisz roznice ? .

            > Owszem, ale jak pisze do Obyatela w innym watku, to nie jest przymusowe, mozna nie >wierzyc w Boga wcale, albo nie wierzyc, ze jego dysponentem na ziemi :) jest akurat KRK itd.

            Z formalnego punku wiedzenia masz racje , gdy jednak uwzglednisz sfere spoleczno- obyczajowe sprawa sie komplikuje .
            Sama z zdroworosadkowym podejciem do spraw wiary , religii , musisz placic ( i inni ) bykowe , dziesiecine , na firme zwana kosciolem - nikt sie ciebie nie pyta czy tego chcesz czy nie chcesz .
            Poddajac krytyce religie , kosciol w kraju , stajesz sie niepatriotyczna heretyczka ...

            Pomijam destrukcyjny charakter kato-religianstwa w wydaniu polskim , - dla kraju , na wielu plaszczyznach zycia spolecznego .






            • kora3 Re: no wiesz, wiekszosc katolików 17.09.10, 12:58
              karbat napisał:
              >
              > Z formalnego punku wiedzenia masz racje , gdy jednak uwzglednisz sfere spolecz
              > no- obyczajowe sprawa sie komplikuje .
              > Sama z zdroworosadkowym podejciem do spraw wiary , religii , musisz placic ( i
              > inni ) bykowe , dziesiecine , na firme zwana kosciolem - nikt sie ciebie nie py
              > ta czy tego chcesz czy nie chcesz .


              wiesz, akurat płacenie na Kosciół, posrednio, ale owszem, w postaci dotacji go przez państwo nie jest sparwa społeczno - obyczajową, a czysto formalna Wunika z umowy Polski z Watykanem i nie powiem, zeby mi się to podobało. Ale to ze sferą społeczna i obyczajowa nie ma nic wspólnego, to umowa miedzynarodowa, którą podpisano, niestety.

              > Poddajac krytyce religie , kosciol w kraju , stajesz sie niepatriotyczna herety
              > czka ...


              Wiesz, nie weim, jakie Ty masz doswiadczenia, ja mam inne. Zdarza mi się nawet publicznie hehe krytykowac niektóre posuniecia Koscioła, głownie w postaci krytyki jego hierarchów za słowa, które wypowiadaja i spokojnie zyje, nikt mnie nie napada, nie sciga, nie izoluje
              Z całym szacunkiem dla doswiadczeń innych, ale ja uwazam, na podstawie obserwacji i wlasnych doswiadczeń, że owa presja spoleczna na katolicyzm, o której czesto się mówi, to mit I to mit stworzony przez tych, którym się katolicyzm nie podoba, ale nie chcą: odstawac, wychylac się, narazic na niezadowolenie babci, albo mamy :) - serio.

              Ja tam nie widze, zeby na mnie presja była. Owszem, zdarzaja się osoby, które chcą ze mną porozmawiac na temat mojego grzeznego zycia:) Bynajmniej nie sa to duchowni katoliccy, a znam paru, czysto zawodowo, albo towarzysko i na bank znaja moją sytuacje zyciową (zwłaszcza ci znan itowarzysko) Jesli już darzy mi sie a rzadko sie zdarza, taki rozmówca, to gasze go już na poczatku i nie ma startu, jak to młodziez mówi do moich prywatnych spraw.

              zapewne wówczas, gdy takie rozmowy usiłuje podejmowac najblizsza rodzina (ja takich doswiadczeń nie mam) sytuacja moze bc trudniejsza. ale jesli człowiek jest dorosły i niezalezny, to mozna grzecznie poinformowac rodziców, czy rodzeństwo, ze to są osobiste sprawy doroslego człowieka i czesc. Mnie usilowala indoktryowac obyczajowo-religijnie rodzina eksmeza. :) Bzeskutecznie, bo własnie bylan dorosła, nezalezna od nich, i wychowana tak, ze nikt nie ma prawa mi sie w pywatne sprawy wtracać, chyba, ze tego kogos dotyczą.
              >
              > Pomijam destrukcyjny charakter kato-religianstwa w wydaniu polskim , - dla kra
              > ju , na wielu plaszczyznach zycia spolecznego .
              >
              na tyle jest ten wpływ, na ile sobie na to ludzie pozwalają :)
              >
              >
              >
            • zzasadami 14 zetów. 17.09.10, 13:26
              Karbat jak to ma w zwyczaju wypisał swą emocjonalną mantrę:
              Sama z zdroworosadkowym podejciem do spraw wiary , religii , musisz placic ( i
              > inni ) bykowe , dziesiecine , na firme zwana kosciolem - nikt sie ciebie nie py
              > ta czy tego chcesz czy nie chcesz .

              Jesteś niereformowalny. Powtarzasz i powtarzasz swoja mantrę. Dałem Ci spis wydaków budżetu na K.K. - Ty z kolei poza emocjonalnymi postami nawet nie postarałes sie (jak uczyniłby to racjonalista bez cudzysłowu) silnymi argumentami obalić moje wyliczenia (oparte zresztą na wiarygodnych i dostepnych źródłach).
              • kora3 Jak fla mnie ZZasadami to bez znaczenia ile 18.09.10, 12:06
                zzasadami napisał:
                >
                > Jesteś niereformowalny. Powtarzasz i powtarzasz swoja mantrę. Dałem Ci spis wyd
                > aków budżetu na K.K. - Ty z kolei poza emocjonalnymi postami nawet nie postarał
                > es sie (jak uczyniłby to racjonalista bez cudzysłowu) silnymi argumentami obali
                > ć moje wyliczenia (oparte zresztą na wiarygodnych i dostepnych źródłach).


                wyliczenia nie widziałam i nie bede z nim polemizować z nim w zwiazku z tym.
                Natomiast wg mnie kwota nie ma znaczenia.
                Dejesz pijaczkom proszacym o 20 groszy? Ja nie, mój kolega tak i to wiecej. Kazde z nas postepuje własciwie: SWOJE pieniadze dajemy , albo nie i już.
                Człowiek moze nie chcec dac 40 groszy, czy 13 złotych na coś czego nie popiera - zgodzisz się?
                Oczywisce zaraz padnie argument, ze wszyscy dajemy np na bezrobotntch, albo pijaków, którzy mają dzieci i zyją z zasiłków na nie. To co innego, bo bezrobocie czy pijaństwo abo wielodzietnosc to jest coś ci dzieje sie w obszearze naszego państwa Kosciół jest od państwa podobno oddzielony, wiec dtk nań, naqet niewielki jest powinien być DOBROWOLNY, a nie oblihgatiryjny.
                • zzasadami Re: Jak fla mnie ZZasadami to bez znaczenia ile 18.09.10, 12:50
                  Dajemy z naszych podatków na wiele instytucji, jak również (bez naszej wiedzy i zgody) finansujemy wiele przedsięwzięć. Jedynym wyjściem jest drastyczne obniżenie podatków i prawdziwa prywatyzacja. Póki co jednak abstynenci finansują alkoholików, niepalący nikotynistów (leczenie), bezdzietni wielodzietnych, pracujący bezrobotnych, ateiści Kościół.
                  • kora3 Re: Jak fla mnie ZZasadami to bez znaczenia ile 18.09.10, 13:29
                    No i własnie to ostatnie (nie tylko w odniesieniu do ateistów) jest nie w pozadku, bo przynaleznoc wyznaniowwa jest sprawą pryatna kazdego człowieka, a nie sprawą państwa.
                    • zzasadami Re: Jak fla mnie ZZasadami to bez znaczenia ile 18.09.10, 17:50
                      Teoretycznie stosunek do alkoholu, papierosów, dzietność, aktywność zawodowa to też prywatne sprawy.
                      Dziwne ale totalitaryzm europejski lansując tezę o prywatności religii pakuje się w zycie obywatela w coraz szerszym zakresie ograniczając jego wolność. Pamietam dyskusję na forum n/t poronionego pomysłu Tuska wprowadzenia zakazu palenia w mcach publicznych. Jedna z forumowiczek postulowała odbieranie dzieci rodzicom palacym w ich obecności w domu. Nie sprecyzowała, ale chyba trzeba by powołać państwową (samorządową) komisję, która chodziłaby po domach i sprawdzała.
                      • kora3 no wiesz, ale pomysł nie przeszedł :) 18.09.10, 18:08
                        a pomysl forumowiczki, byl tylko pisaniem na forum Natomiast dotowanie Koscioła jest faktem. I nadal bede się upierac, ze to nie to samo, co to, co wymieniles. Pijąy alkohol palący, płacą za swoje uzywki wysoka akcyze wliczoną w koszta alkoholu, czy papierosów - która trafia do budżetu - to tak na marginesie.

                        Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze teraz to już musztarda po obiedzie, chyba, ze ktos kuedyś bedzie umiał i chcial to zmienic, bo teraz dotacja Koscioła wynika z konkordatu, który jest umową miedzynarodową.
                        Ale nikt nie zarania chyba miec swego zdania? Moje jest takie, że to nemoralne sciagac kase z wszystkich, zamiast ze swoich wiernych i tyle I ile jest tej kasy nie ma znaczenia - wazne, ze jest przymus To tak jakbym musiala dzień w dzień dawac komuś 50 groszy - mało, ale dlaczego? Chcę to dam i 50 złotych, nie chce nie dam nic i moje prawo. Dla mnie religia to prywatna sprawa, tak samo, jak wiele innych rzeczy. Np nikt mnie nie opodatkowuje na agencje towarzyskie i dobrze. Ktos chce z nich korzystac to na nie płaci, a one placą podatki
                        • zzasadami Przejdą jeszcze gorsze... 18.09.10, 19:20
                          1. Powarzam z innego wątku.
                          Albo pójdziemy w stronę eurokołchozu i wtedy czy chcesz, czy nie chcesz będziesz więcej płaciła na kościoły (nie tylko katolickie) - jak we Francji gdzie Sarkozy chce nadać (bądź już nadał) pensje księzom*- będziesz znosiła kontrole antynikotynowe w domu, zostaniesz ochipowana czy zostaniesz w inny sposób ograniczona w swej wolnosci przez eurooszołomów.
                          Albo pozeglujemy w kierunku konserwatywnego liberalizmu zachowując nasze wolności.
                          2. Ponoć społeczne koszty palenia i picia przekraczają dochody z akcyzy - zdaniem rządzących nami.
                          3. Tak naprawdę to do końca nie wiemy jak zdzierane z nas pieniądze (głównie PTU) sa dysponowane przez rzadzących. Nie zdziwiłbym sie gdyby za kilka lat subwencje budzetowe dostały salony masażu.
                          4. Błędem Koscioła w Polsce była zgoda na częściowe finansowanie jego działalności z budzetu. Dało to miałki, bo miałki, ale argument nienawidzacym religii i Koscioła obywatelom. Myslę, że za kilka lat to się zmieni. Ciekawe jakich argumentów bedą uzywać niektórzy by opluwać Kościół i wiarę?
                          * W zamian za rozliczne koncesje ze strony Koscioła dotyczace jego misji etycznej.
                          • karbat Re: Przejdą jeszcze gorsze... 18.09.10, 19:50
                            zzasadami napisał:
                            > Albo pójdziemy w stronę eurokołchozu i wtedy czy chcesz, czy nie chcesz będzies
                            > z więcej płaciła na kościoły (nie tylko katolickie) - jak we Francji gdzie Sarkozy chce nadać (bądź już nadał) pensje księzom*

                            w wielu cywilizowynych krajach pensje sa wyplacane ksiezom katolickim ....WYLACZNIE
                            z wlasnych pieniedzy wiercow katolickich . Nikt nikogo nie okrada , kosciol nie wystepuje w tych krajach w roli zlodzieja .

                            > będziesz znosiła kontrole anty nikotynowe w domu, zostaniesz ochipowana czy zostaniesz w inny sposób ograniczona w swej wolnosci przez eurooszołomów.

                            w wielu krajach w ich regionych przeprowadzono referenda i ludzie sobie zazyczyli , ze w nich nie bedzie sie palic w wielu miejscach publicznych , ludzie sa zadowoleni .
                            Aby twierdzic , ze ktos bedzie chodzic po domach i sprawdzac czy ktos pali .... trzeba byc durniem i NIC wiecej .

                            > 4. Błędem Koscioła w Polsce była zgoda na częściowe finansowanie jego działalno
                            > ści z budzetu.

                            nie pieprz , tylko postuluj ( pisz listy do biskupow ) w twoim sfientym kosciele powszechnym , aby sie wycofal z tego bledu , okradania innych , obludy .
                            • zzasadami Ciekawym... 20.09.10, 20:44
                              "w wielu cywilizowynych krajach pensje sa wyplacane ksiezom katolickim ....WYLACZNIE z wlasnych pieniedzy wiercow katolickich ." Tak z ciekawości, w jakich?*
                              "Aby twierdzic , ze ktos bedzie chodzic po domach i sprawdzac czy ktos pali ....trzeba byc durniem i NIC wiecej ." Ci sie zdaje. Kilka lat temu trzeba było być durniem, zeby twierdzić, ze w "jadlodajniach" bedzie wisieć instrukcja mycia rąk, łaczenia ścian z sufitem mają być półokragłe, a marchweka to owoc?
                              "nie pieprz , tylko postuluj (...) aby sie wycofal z tego bledu" - Po co? Madrość sama zwycięży wśród hierarchów.
                              * Tylko, żeby wściekły z nienawiści do Kościoła Dawkins (trza go chyba szczepić? Czy nie za późno?) i sekundujacy mu Agnosiewicz gdzieś o tym napisali...
                          • kora3 wiesz, ja uwazam, ze dotowanie 18.09.10, 20:34
                            WSZYSTKICH zw. wyznaniowych oraz propagującyh ateizm z podatków, byłoby uczciwsze niz jednego Kosciola Przynajmniej dawałoby poczucie, ze doruje sie wSZYSTKICh obywateli, a ie grupe Nie zwalczam Koscioła i na serio mało mnie obchodzi co robi wewnarz swojej wspólnoty i instytucji, choc pewnie wiem na tem temat wiecej niz przecietny katolik:), obchodzi mnie tylko wóczas, gdy chce miec wpływ na życie wszystkich, a nie tylko swoich wiernych i zwszystkich chce korzystac
                            • zzasadami Re: wiesz, ja uwazam, ze dotowanie 20.09.10, 20:55
                              1. Wiem, że istnieją zrzeszenia ateistyczne w Polsce (Stowarzyszenie (?) Młodych Racjonalistów). Niestety nie wiem jaki charakter prawny zrzeszenia przyjeły. Jeżeli stowarzyszenia uzyteczności publicznej istnieje szansa, że otrzymują dotacje. Powtarzam, na chwilę obecną tylko spekuluje, ponieważ sprawdzenie tego wymaga czasu. Gdy sprawdzę poinformuje Cie jak sprawy stoją.
                              2. Kościół naucza i przemawia w wielu sprawach. Broni pewnych zasad dla niego waznych, bo podstawowych. Myslę, że odnosisz takie wrażenie, iż chce mieć wpływ na życie wszystkich. Jeśli nie zgadzasz się z moją oceną rozwiń nieco myśl ze zdania ostatniego in fine.
                            • zzasadami Re: wiesz, ja uwazam, ze dotowanie 20.09.10, 22:04
                              Otóż istnieje: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów współpracujące blisko z Europejską Federacją Humanistów i Miedzynarodową Unią Humanistyczną i Etyczną.
                              Jest ono nie stowarzyszeniem zwykłym, a stowarzyszeniem uzytecznosci publicznej.
                              Różnicę objaśnia Art. 42. USTAWY z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach ( tekst jednolity)
                              1. Stowarzyszenie zwykłe nie może:
                              1) powoływać terenowych jednostek organizacyjnych,
                              2) łączyć się w związki stowarzyszeń,
                              3) zrzeszać osób prawnych,
                              4) prowadzić działalności gospodarczej,
                              5) przyjmować darowizn, spadków i zapisów oraz otrzymywać dotacji, a także
                              korzystać z ofiarności publicznej.
                              A contrario stowarzyszenie uzyteczności publicznej może.
                              Ponadto wspomniane stoarzyszenie u.p. moze ubiegać się o dotacje Unijne.
                  • kotekali Re: Jak fla mnie ZZasadami to bez znaczenia ile 18.09.10, 13:50
                    to zaden argument....powyzsi nie pouczaja ludzi jak zyc morlanie...robi to tylko kosciol watykanski...czyli taka to moralnosc ...ze nawet od znienawidzonych ateistow lapczywie bierze szmal...obluda i hipokryzja na kazdym kroku...
    • kora3 wiesz co jest naprawde w katolikach 17.09.10, 12:41
      dla mnie denerwujace i wg mnie niebezpieczne dla otoczenia?
      Nie to w co oni wierzą na wasne ze tak powiem potrzeby Najniebezpieczniejsze i najbradziej wqrzajace jest to, w co wierzą na swoje potrzebym ale z udzialem innych. Otóż wierzą np. że jesli nie bedą "ścigac "innych za grzechy bo inaczej odpowiedzialnosc za nie spadnie takze na nich. Dlatego staraja się wpływać na stan prwny państwa np - zeby nie wierzacym w to co oni wierza ograniczyc z urzedu mozliwosc grzeszenia. Dlatego puczja, wtykaja nos w nieswoje sprawy itd. Zwróc uwage,ze katolicy calkiem bezsensownie uzywają w stosunku do np. ateistów pojecia ":grzech" , chić kazdy logicznie myslacy człwoiek wie, ze taka argumentacja ich nie przekona. :) Równie dobrze im muzułmanin móglby mówic, ze grzech jesc swinine, albi Żyd, ze to grzech ejsc do swiatynii bez nakrycia głowy:) Mimo to nadal tak robia, bo wg katolików grzech jst pojeciam uniwersalnym

      Mnie osobiscie katlickie zasady obchodzą tylko wówczas, gdy próbuja oni wcsnac je innym na siłe Jak dla mnie SWOIM wiernym Kosciół moze zakazac i nakazac co chce, byle to nie było sprzeczne z prawem Np noszenia skarpet, albo jdzenia czeresni, albo spiewania, tańca itd. Chcą sie stosowac, niech sie stosują, byle innych nie zmuszali
      • karbat Re: wiesz co jest naprawde w katolikach 17.09.10, 12:54
        kora3 napisała:
        > dla mnie denerwujace i wg mnie niebezpieczne dla otoczenia?
        > Mnie osobiscie katlickie zasady obchodzą tylko wówczas, gdy próbuja oni wcisnac
        > je innym na siłe Jak dla mnie SWOIM wiernym Kosciół moze zakazac i nakazac co
        > chce, byle to nie było sprzeczne z prawem Np noszenia skarpet, albo jdzenia cz
        > eresni, albo spiewania, tańca itd. Chcą sie stosowac, niech sie stosują, byle i nnych nie zmuszali .

        ;) amen .
        zmuszaja normalnych ludzi by reagowac na ich kato- dogmatyczne dzialania .
        Poprzez swe kato - politykierstwo wciagaja postronnych ludzi , aby reagowali na ich dewiacje misjonarskie - majace sie przekladac na ogol spoleczenstwa .
        Stoisz z boku , nie zareagujesz - narobia na glowe .

        • kora3 Re: wiesz co jest naprawde w katolikach 17.09.10, 13:03
          jak wyzej napisalam :) KAzdy MUSI w obrebie swego srodowiska sam reagowac na jakieś nacisku ze strony fanatycznych oszołómów. Ja sobie nie pozwalam na coś takiego i mam spokój

          Nie wszystko co dzije się w sferze społeczno-obyczajowej da się regilowac prawnie:) wiec załozmy "ustawa o niemoznosci nacisku przez katolików na innych obywateli" nie rozwiaze dla mnie poblemu. Mogą go rozwiazac tylko sami zainteresowani, wlasną postawą.
    • kora3 Karbacie, jeszcze w kwestii presji :) 17.09.10, 13:27
      otóz ja mam wrazenie, ze e "presję" sam ludzie na siebie wywierają z powodu bzrefleksyjnego przyjmowania tradycji. W Polsce brak szerszego grona przedstawicieli innych wyznac, a nie wytworzyły sie u nas zwyczaje swieckiego swietowania, albo w niewielkim stopniu. Chrzest, pierwsza komuia, katolicki slub to po prostu ładne ceremonie, uswiecone tradycja, a nie wiara, ale takie, dla których brak alternatywy. Nadanie dziecku imienia w USC to formalnosc, bez zadnej ceremonii, bez celebrowania tego faktu Chrzest to aka sobie ceremonia, ale okazja do poswietowanai nadania dziecku imienia, imprezy, pompy, rodzinnego i towarzyskiego spotkania Podobnie komunia dziecka. slub w kosciele jest dłuzzy, ma inną oprawe niż taki w USC. jest też "mandatem" do zalozenia jeden raz w zyciu owej osławionej buałej sukni z welonem :) dla niektórych kobitek to moze wazne, a choc MOZNA się tak ubrac na swój naturalnie :) slub cywilny (byłam na kilku takich slubach i nic się nie dzialo:)), to jednak owa biała kieca i welon zdaniem wielu "pasują" tylko do Kosciola.

      Z wyzej wymenionych powodow ludzie nie chca pozbawiac swoich dzieci, ani siebie iriczystosci, dla których w swieckim swiecie nie ma alternarywy (poza slubem).
      W krajach, gdzie tradycyjne jest swietowanie wielu swieckich okazji (np w USA) typu: pierwszy bal, zakończenie szkoły sredniej, studiów itp. oraz istnieje mnogosc róznych kultur i wyznań wraz z ich swietami i urocztsrosciami brak wlasnych religujnych urozystosci jest mniej uciążliwy i nie am ze strony samych zainteresowanych na ich obchodzenie
    • seth.destructor Re: wiara katolicka 17.09.10, 18:01
      Zapomniałeś o Św. Tu w sukience na obrazie.
      • krytykantka07 no i to jest dla mnie niepojęte... 17.09.10, 18:15
        Jak bardzo trzeba mieć wyprany mózg, aby nie rozumieć co oznacza kawałek TU w sukience Maryi.
        Za co to podziękowanie?
        Nie wspomnę o tym, że najsłynniejsza Żydówka bladego pojęcia nie miała o Bogu, o którym mówił Jezus, czyli Boga w Nim nie zobaczyła, a oddawała hołd żydowskiemu bogu, który istnieje tylko w wyobraźni Żydów...
        Na Boga Maryja żadnego wpływu nie ma.
        Nawet szantażować Go nie może bólem Matki, bo Jezus to sam Bóg i to On cierpiał...
    • chasyd_666 Re: wiara katolicka 18.09.10, 15:09
      karbat napisał:

      > transsubstancja ( zamiana chleba w prawdziwe cialo Jezusa ) , wieczne dziewictw
      > o Marii , niepokalane poczecie , nieomylnosc papiezy , pieklo , wniebowziecie ,
      > grzech pierworodny niemowlakow ... itd
      >
      > kto w to wierzy ? , kto to traktuje powaznie ...
      > co wiara katolicka ma wspolnego z inteligencja ? .

      Który z tych dogmatów jest sprzeczny z inteligencją ?


      --
      Ateizm ogłupia
      • karbat Re: wiara katolicka 18.09.10, 15:34
        chasyd_666 napisał:
        > karbat napisał:
        >> transsubstancja ( zamiana chleba w prawdziwe cialo Jezusa ) , wieczne dziewictwo >>Marii , niepokalane poczecie , nieomylnosc papiezy , pieklo , wniebowziecie , grzech >>pierworodny niemowlakow, diably , ... itd

        >> kto w to wierzy ? , kto to traktuje powaznie ...
        >> co wiara katolicka ma wspolnego z inteligencja ? .

        > Który z tych dogmatów jest sprzeczny z inteligencją ?

        inteligencja -

        Inteligencja to konstrukt teoretyczny odnoszący się do względnie stałych warunków wewnętrznych człowieka, determinujących efektywność działań, wymagających procesów poznawczych. Warunki te kształtują się w wyniku interakcji genotypu, środowiska i własnej aktywności człowieka. (Strelau)

        Inteligencja to ogólna zdolność adaptacji do nowych warunków i wykonywania nowych zadań przez wykorzystanie środków myślenia. (Stern)

        Inteligencja to dostrzeganie zależności (edukcja relacji), relacji i wyciągania wniosków (edukcja korelacji). (Spearman)

        Inteligencja to zdolność do twórczego, a nie tylko mechanicznego przetwarzania informacji, czyli tworzenia zupełnie nowych pojęć i ich nieoczekiwanych połączeń. Tę umiejętność wykorzystują, a być może posiadają tylko niektórzy ludzie.

        Inteligencja to umiejętność adaptacji do warunków środowiska, dopasowania środowiska do potrzeb jednostki i wyboru kontekstu najbardziej odpowiedniego dla satysfakcjonującego działania. [Sternberg]

        Inteligencja to zdolność przystosowania się do okoliczności, dzięki dostrzeganiu abstrakcyjnych relacji, korzystaniu z uprzednich doświadczeń i skutecznej kontroli nad własnymi procesami poznawczymi. [Nęcka, 2004]
        • chasyd_666 Re: wiara katolicka 18.09.10, 20:31
          karbat napisał:

          > > Który z tych dogmatów jest sprzeczny z inteligencją ?
          >
          > inteligencja -

          Nie odpowiedziałeś na pytanie...
          • karbat Re: wiara katolicka 18.09.10, 20:35
            chasyd_666 napisał:

            > karbat napisał:

            > > Który z tych dogmatów jest sprzeczny z inteligencją ?

            > > inteligencja -

            > Nie odpowiedziałeś na pytanie...

            zapoznaj sie z nizej podanymi definicjami inteligencji , przerasta to ciebie ?

            nie szukaj w sfientych pismach katolikow , Biblia , itp.
            czegokolwiek na temat wiedzy , inteligencji , tam na ten temat nic nie znajdziesz .
            Pisma sfiente katolikow na ten temat milcza ... nie bez powodu .


            • chasyd_666 Re: wiara katolicka 19.09.10, 11:21
              karbat napisał:

              > > Nie odpowiedziałeś na pytanie...
              >
              > zapoznaj sie z nizej podanymi definicjami inteligencji , przerasta to ciebie ?

              Nie ma tam odpowiedzi na moje pytanie, więc przestań kręcić i odpowiedz. Albo przyznaj, że nie masz nic do powiedzenia... :)
      • kotekali Re: wiara katolicka 18.09.10, 17:00
        te pytanie to jeden z kawałów o kosciele katolickim :)
      • krytykantka07 te dogmaty to same brednie... 18.09.10, 20:13
        chasyd_666 napisał:

        > karbat napisał:

        > > transsubstancja ( zamiana chleba w prawdziwe cialo Jezusa ) , wieczne dzi> ewictw> o Marii , niepokalane poczecie , nieomylnosc papiezy , pieklo , wniebowzi> ecie , > > grzech pierworodny niemowlakow ... itd

        > Który z tych dogmatów jest sprzeczny z inteligencją ?

        Każdy i do tego sprzeczny z naukami Jezusa - Boga.
        Zamiana chleba w prawdziwe ciało Jezusa oznaczałaby, że Jezus - Bóg kusi swoich wyznawców.
        Wiemy, że tylko szatan kusi ;).
        Wieczne dziewictwo Maryi, gdy Maryja wyznawała innego boga, a o Bogu, o którym mówił Jezus nic nie wiedziała?
        Maryja nie była matką Jezusa - Boga.
        Wtedy Jezus, aby się narodzić, musiałby wybrać kobietę, aby była Jego matką.
        Wybrać...
        A Bóg nie wybiera.
        I dlatego sam zstąpił z nieba w wielu 30 lat.
        Może wcześniej, ale u Żydów wtedy się pojawił, a Żydzi o Jezusie napisali, aby udowodnić, że są wybrnym narodem i powinni panowac nad całym światem.
        Inne narody miały mniej pychy i dlatego o Jezusie nie napisano...
        Jezus nigdy nie mówił o tym, że kogoś wybierał.
        Nie wybrał nikogo.
        Nieomylność papieży to demonstracja grzechu pychy, a więc zupełnie nie pasuje do nauk Jezusa - Boga
        Piekło to kłamstwo bo żaden wyznawca Jezusa nie tylko do piekła by nie szedł, ale i innym ułatwiłby pójście do nieba.
        Dlatego Jezus mówił tylko o niebie dla wszystkich.
        O piekle nie wspominał.
        Wniebowzięcie Maryi.
        Wyjaśniłam już, że Maryja nie była matką Jezusa - Boga.
        Więc nie było potrzeby aby w tak malowniczy sposób dostała się tam, gdzie Bóg zabiera wszystkich po śmierci.
        Wtedy Bóg kusiłby swoich wyznawców, a już wiemy, że szatan kusi ;).
        Grzech pierworodny to bzdura dotycząca mitu o Baalu.
        Szkoda komentować...
    • anatemka Re: wiara katolicka 18.09.10, 18:51
      nikt nie odpowiedział: ja! ??
      jeden chasyd, co pokretnie zapytał: a niby czemu nie?
      :D
      • karbat Re: wiara katolicka 20.09.10, 19:16
        Kosciol katolicki , wiercy katoliccy wierza w transasubstancje - zamianie wyrobu piekarskiego ,
        wafelka w prawdziwe cialo Jezusa pod wplywem modlitw - zaklec katolickiego duchownego .
        Katolicy spozywaja podczas mszy sw. prawdziwe cialo swego boga - Jezusa .

        Wafelek , zwany Hostia (tzn . ofiara bydleca ) jest mieszaniana maki i wody . Normalne w swiecie weglowodory , zmieszane z woda poddane dzialaniu temoperatury . Struktura , budowa wafelka ,sklada sie z atomow . NIKT , NIGDY , NiC innego nie stwierdzil ... ksiadz katolicki wymamrotuje modlitwe i ... juz katolik ma okazje polknac prawdziwe cialo Jezusa .

        Teologia , nauka katolicka ... ontologia rzemiosla piekarskiego .
    • pan666 Re: wiara katolicka 21.09.10, 13:37

      wiara katolicka
      karbat 17.09.10, 10:48


      dobrze to ujoles; wiara katolicka tzn. nie wiara chrzescijanska :)
      • karbat Re: wiara katolicka 24.09.10, 06:21
        Jezus -"..jesli ktos do mnie przychodzi i nie nawidzi swojego ojca, ,matki , zony , dzieci , braci ,siostry i siebie samego ten nie moze byc moim uczniem .. " (Luk.14.26) .

        praktyczne wskazowki .. pelen nienawisci Jezus - bog katolikow ,
        gadajacy od czasu do czasu o tolerancji ... .

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka