Dodaj do ulubionych

Nie tylko katolicyzm...

10.10.10, 19:33
en.wikipedia.org/wiki/Purgatory
The notion of purgatory is associated particularly with the Latin Rite of the Catholic Church (in the Eastern sui juris churches or rites it is a doctrine, though often without using the name "Purgatory"); Anglicans of the Anglo-Catholic tradition generally also hold to the belief. John Wesley, the founder of Methodism, believed in an intermediate state between death and the final judgment and in the possibility of "continuing to grow in holiness there", but Methodism does not officially affirm his belief and denies the possibility of helping by prayer any who may be in that state.[2] The Eastern Orthodox Churches believe in the possibility of a change of situation for the souls of the dead through the prayers of the living and the offering of the Divine Liturgy,[3] and many Orthodox, especially among ascetics, hope and pray for a general apocatastasis.[4] A similar belief in at least the possibility of a final salvation for all is held by Mormonism.[5] Judaism also believes in the possibility of after-death purification[6] and may even use the word "purgatory" to present its understanding of the meaning of Gehenna.[7]

Na życzenie pewnej internautki o niemoralnym nicku podaję również moje tłumaczenie na polski:

Pojęcie czyśćca jest kojarzone w szczególności z Obrządkiem Łacińskim Kościoła Katolickiego (we wschodnich Kościołach lub obrządkach sui juris jest to dogmatem, choć często bez użycia nazwy „czyściec”). Anglikanie tradycji anglokatolickiej zazwyczaj również podzielają też wiarę. John Wesley, założyciel metodyzmu, wierzył w stan pośredni pomiędzy śmiercią a ostatecznym sądem i w możliwość „kontynuacji wzrastania w świętości w tamtym miejscu”, ale metodyzm oficjalnie nie potwierdzają jego poglądu i zaprzecza możliwości pomocy przez modlitwę komukolwiek, kto może być w tym stanie. Wschodnie kościoły Prawosławne wierzą w możliwość sytuacji dusz zmarłych przez modlitwy żyjących i ofiarowanie Boskiej Liturgii a wielu prawosławnych, szczególnie ascetyków, ma nadzieję i modli się o powszechną apokastazę. Podobny pogląd w co najmniej możliwość ostatecznego zbawienia dla wszystkich jest wyznawany w mormonizmie. Judaizm również wierzy w możliwość pośmiertnego oczyszczenia i może nawet używać słowa „czyściec” by przedstawiać swoje zrozumienie sensu Gehenny.
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Nie tylko katolicyzm... 10.10.10, 19:54
      A jak na tę kwestię zapatrują się inne religie takie jak hinduizm czy religie Indian z obu Ameryk?
      • z2006 Re: Nie tylko katolicyzm... 10.10.10, 20:27
        0golone_jajka napisał:

        > A jak na tę kwestię zapatrują się inne religie takie jak hinduizm czy religie I
        > ndian z obu Ameryk?

        1. Nie znam się na tych religiach.

        2. One mnie nie interesują.

        3. Jakie to ma znaczenie?
        • 0golone_jajka Re: Nie tylko katolicyzm... 10.10.10, 20:53
          1. Ja też nie bardzo, dlatego pytam.
          2. A mnie wszystkie interesują.
          3. Poznawcze.
    • wkkr Re: Nie tylko katolicyzm... 10.10.10, 21:34
      z2006 napisał:
      Na życzenie pewnej internautki o niemoralnym nicku podaję również moje tłumaczenie na polski:
      =================
      Nie wiem cóż niemoralnego jest w nicku azerki.....
      • a000000 Re: Nie tylko katolicyzm... 10.10.10, 22:44
        wkkr napisał:

        > Nie wiem cóż niemoralnego jest w nicku azerki.....

        Arcysiowi chodzi o Kochanicę. :-D

        • wkkr Re: Nie tylko katolicyzm... 23.10.10, 15:46
          a000000 napisała:

          > wkkr napisał:
          >
          > > Nie wiem cóż niemoralnego jest w nicku azerki.....
          >
          > Arcysiowi chodzi o Kochanicę. :-D
          =========================
          Napewno nie, ponieważ kochanica ma nick w języku obcym, niezrozumiałym dla arcykra. Jesli jednak arcykr domysla się znaczenia, to znaczy że ma nieczyste mysli i grzeszy on ale nie kochanica.
          PS
          kochanica grzeszy werbalnie tylko wobec osób francuskojęzycznych
          • z2006 Re: Nie tylko katolicyzm... 24.10.10, 10:16
            wkkr napisał:

            > Napewno nie, ponieważ kochanica ma nick w języku obcym, niezrozumiałym dla arcy
            > kra. Jesli jednak arcykr domysla się znaczenia, to znaczy że ma nieczyste mysli
            > i grzeszy on ale nie kochanica.

            Przeciez mamy teraz słowniki internetowe. :-) Poza tym, jestem na tyle inteligenty, że umiem się domyslić bez grzesznych myśli (na marginesie: "takie" mysli sa tylko wtedy greszne, gdy są celowo i z upodobaniem podtrzymywane - żeby grzeszyć, trzeba zło wewnętrznie akceptować).

            > kochanica grzeszy werbalnie tylko wobec osób francuskojęzycznych

            Więc?
            • wkkr Re: Nie tylko katolicyzm... 24.10.10, 12:43
              skoro sprawdzasz w internecie znaczenie nicku kochanicy to znaczy że masz nieczyste mysli.
              No bo przecież nie każdego nicku znaczenie sprawdzasz... prawda?
              • z2006 Re: Nie tylko katolicyzm... 24.10.10, 12:48
                wkkr napisał:

                > skoro sprawdzasz w internecie znaczenie nicku kochanicy to znaczy że masz niecz
                > yste mysli.
                > No bo przecież nie każdego nicku znaczenie sprawdzasz...

                A czy inne są w sposób jawny wzięte z francuskiego? Poza tym nie każde myślenie o kimś innym ma charakter nieczysty.
                • maitresse.d.un.francais Re: Nie tylko katolicyzm... 24.10.10, 15:40
                  zasz...
                  >
                  > A czy inne są w sposób jawny wzięte z francuskiego?

                  No to co? Jest tyle przedziwnych nicków...
                  • z2006 Re: Nie tylko katolicyzm... 24.10.10, 16:54
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > No to co? Jest tyle przedziwnych nicków...

                    Ale akurat ten nowy był tak wyraźną aluzją do poprzedniego.
          • z2006 Re: Nie tylko katolicyzm... 24.10.10, 10:25
            wkkr napisał:

            > Napewno nie, ponieważ kochanica ma nick w języku obcym, niezrozumiałym dla arcy
            > kra. Jesli jednak arcykr domysla się znaczenia, to znaczy że ma nieczyste mysli
            > i grzeszy on ale nie kochanica.

            Od czego są słowniki internetowe? Poza tym jestem na tyle inteligenty, że umiem sie domyślić bez nieczystych myśli. W pewnym momencie na forach przestaje się pojawić nick ze słowem "Francuza", a zaczyna nick po francusku - nie trzeba geniusza, żeby to skojarzyć... ;-)

            > kochanica grzeszy werbalnie tylko wobec osób francuskojęzycznych

            Więc?
            • wkkr ha! 24.10.10, 12:43
              masz nieczyszte skojarzenia związane z kochanicą!
              • z2006 Re: ha! 24.10.10, 12:52
                wkkr napisał:

                > masz nieczyszte skojarzenia związane z kochanicą!

                Jaki nick, takie skojarzenia. "Kochanica" to już rodzaj grzesznicy, a polskie znaczenia słowa "metresa" są jeszcze gorsze - przez grzeczność nie podaje nicku.
                • maitresse.d.un.francais Re: ha! 24.10.10, 15:43

                  > Jaki nick, takie skojarzenia. "Kochanica" to już rodzaj grzesznicy, a polskie z
                  > naczenia słowa "metresa" są jeszcze gorsze

                  Ale ja mam francuskie słowo maitresse o następujących znaczeniach:

                  1. nauczycielka (sic!)
                  2. kochanka
                  • z2006 Re: ha! 24.10.10, 16:56
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > 1. nauczycielka (sic!)
                    > 2. kochanka

                    Na polskiem forum forumowicze mają raczej polskojęzyczne skojarzenia. ;-)
                    • maitresse.d.un.francais Re: ha! 24.10.10, 17:43
                      z2006 napisał:

                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                      >
                      > > 1. nauczycielka (sic!)
                      > > 2. kochanka
                      >
                      > Na polskiem forum forumowicze mają raczej polskojęzyczne skojarzenia. ;-)

                      Francuskojęzyczni nie, a słowo "metresa" jest obecnie mało znane.
                      • z2006 Re: ha! 24.10.10, 19:12
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > Francuskojęzyczni nie, a słowo "metresa" jest obecnie mało znane.

                        Ja znam wiele słów, a mowa o moich skojarzeniach.
                        • maitresse.d.un.francais Aaaa, cały wątek mowa o tobie! 24.10.10, 21:00
                          z2006 napisał:

                          > maitresse.d.un.francais napisała:
                          >
                          > > Francuskojęzyczni nie, a słowo "metresa" jest obecnie mało znane.
                          >
                          > Ja znam wiele słów, a mowa o moich skojarzeniach.

                          Bo ja myślałam, że o tych gorszonych forumowiczach.
                          • z2006 Re: Aaaa, cały wątek mowa o tobie! 25.10.10, 05:53
                            Mowa jest o Twoich gorszących nickach.
                        • wkkr grzeszysz takimi myślami n/t 24.10.10, 21:27
                          • z2006 Re: grzeszysz takimi myślami n/t 25.10.10, 05:54
                            Naprawdę? A jak to się ma do tego:

                            angelus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2219&Itemid=684
            • maitresse.d.un.francais jak to przestaje? 24.10.10, 15:42


              > sie domyślić bez nieczystych myśli. W pewnym momencie na forach przestaje się
              > pojawić nick ze słowem "Francuza", a zaczyna nick po francusku - nie trzeba gen
              > iusza, żeby to skojarzyć... ;-)

              a głupia lala "kochanic.a francuza" na Forum Kobieta to co?

              • z2006 Re: jak to przestaje? 24.10.10, 16:57
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > a głupia lala "kochanic.a francuza" na Forum Kobieta to co?
                >
                To nic. Ja zaglądam tylko na fora o religii i czasem o Śląsku.
                • maitresse.d.un.francais Re: jak to przestaje? 24.10.10, 17:44
                  z2006 napisał:

                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                  >
                  > > a głupia lala "kochanic.a francuza" na Forum Kobieta to co?
                  > >
                  > To nic.

                  Aaaa, nic, bo ciebie tam nie ma. A wiesz, że takie nastawienie nazywa się "pycha"?
                  • z2006 Re: jak to przestaje? 24.10.10, 19:13
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > Aaaa, nic, bo ciebie tam nie ma. A wiesz, że takie nastawienie nazywa się "pych
                    > a"?

                    A czy muszę znać się na wszystkich forach, na które Ty wchodzisz?
                    • maitresse.d.un.francais Re: jak to przestaje? 24.10.10, 20:59

                      > A czy muszę znać się na wszystkich forach, na które Ty wchodzisz?

                      ... i wzajemnie?
                      • z2006 Re: jak to przestaje? 25.10.10, 05:56
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        >
                        > > A czy muszę znać się na wszystkich forach, na które Ty wchodzisz?
                        >
                        > ... i wzajemnie?

                        Dziwne putanie. Przecież ja nie zarzucam nikomu, że nie wie, jak jest na tych innych forach.
                        • maitresse.d.un.francais pomyłka freudowska 01.11.10, 20:43
                          hehehe

                          o tu:
                          putanie.

                          • z2006 Re: pomyłka freudowska 02.11.10, 06:01
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > o tu:
                            > putanie.

                            A jaką "treść zepchniętą do nieswiadomości" niby ona wyraża?

                            Po prostu klawisze U i Y są na klawiaturze zaraz obok siebie... ;-)
                            • maitresse.d.un.francais Re: pomyłka freudowska 02.11.10, 15:28
                              z2006 napisał:

                              > maitresse.d.un.francais napisała:
                              >
                              > > o tu:
                              > > putanie.
                              >
                              > A jaką "treść zepchniętą do nieswiadomości" niby ona wyraża?

                              A co to znaczy "puta" po hiszpańsku? "K...a".


                              >
                              > Po prostu klawisze U i Y są na klawiaturze zaraz obok siebie... ;-)

                              Tak się tłumacz. :-PPP
                              • z2006 Re: pomyłka freudowska 02.11.10, 15:40
                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                > A co to znaczy "puta" po hiszpańsku? "K...a".

                                A skąd miałbym o tym wiedzieć?
                                > >
                                > > Po prostu klawisze U i Y są na klawiaturze zaraz obok siebie... ;-)
                                >
                                > Tak się tłumacz. :-PPP

                                Tobie nigdy nie zdarzyło się nacisnąc sąsiedniego klawisza zamiast właściwego?

                                Po prostu nie wiesz, do czego się przyczepić... ;-)
                                • maitresse.d.un.francais Re: pomyłka freudowska 02.11.10, 15:59
                                  z2006 napisał:

                                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                                  >
                                  > > A co to znaczy "puta" po hiszpańsku? "K...a".
                                  >
                                  > A skąd miałbym o tym wiedzieć?

                                  No jak to, taki poliglota jak ty?


                                  >
                                  > Po prostu nie wiesz, do czego się przyczepić... ;-)

                                  Oj Arcyś wstyd ci, że możesz choćby myśleć o seksie. :-P
                                  • z2006 Re: pomyłka freudowska 02.11.10, 16:19
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > > A skąd miałbym o tym wiedzieć?
                                    >
                                    > No jak to, taki poliglota jak ty?

                                    Zaraz poliglota. W odróżnieniu od Ciebie najpierw w miarę porządnie uczę sie jednego języka, a potem zabieram się do nauki nastepnego - może dlatego mam z tego więcej wymiernych korzyści?

                                    Na razie "cośtam, cośtam" znam angielski i ZACZYNAM niemiecki... O rosyjskim nie wspominam, bo choć (jak wtedy chyba wszyscy moi rówieśnicy w Polsce) zacząłem się uczyć rosyjskiego w 5. klasie podstawówki, to szybko "wyprzedził" go mój angielski. Rosyjski jest podobno najtrudniejszy na świecie...

                                    Poza tym, moje wykształcenie koncentrowało się na naukach ścisłych i przyrodniczych a nie na językach czy humanistyce...
                                    >
                                    > > Po prostu nie wiesz, do czego się przyczepić... ;-)
                                    >
                                    > Oj Arcyś wstyd ci, że możesz choćby myśleć o seksie. :-P

                                    Ile myśle, tyle myślę, ale nie po hiszpańsku, bo nie znam tego języka.
    • maitresse.d.un.francais chodziło o czepienie się mojego nicka? 23.10.10, 20:20
      bo ja akurat znam angielski, myślałam o forumowiczach.

      Właśnie, jakże arcy może znać ohydny język najmniej wiernej córy Kościoła, hę?
      • wkkr A ja myslałem że znasz francuski 23.10.10, 20:40
        hmmm....
      • z2006 Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 24.10.10, 10:21
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Właśnie, jakże arcy może znać ohydny język najmniej wiernej córy Kościoła, hę?

        1. Musiałem go się trochę poduczyć przed wyjazdem na staż do Francji.

        2. Pomogła mi pobieżna znajomość łaciny - głównie ze słuchania nabożeństw z Watykanu i ze słuchania muzyki sakralnej.

        3. W języku polskim jest słowo "metresa"...
        • maitresse.d.un.francais Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 24.10.10, 15:38

          > 1. Musiałem go się trochę poduczyć przed wyjazdem na staż do Francji.

          O, bidulek. To musiały być straszne cierpienia. Jak mogłeś stażować w takim ohydnym kraju???

          >
          > 2. Pomogła mi pobieżna znajomość łaciny - głównie ze słuchania nabożeństw z Wat
          > ykanu i ze słuchania muzyki sakralnej.
          >
          > 3. W języku polskim jest słowo "metresa"...

          Ale nie mam go w nicku, poza tym jest przestarzałe i większość internautów go nie zna.
          • z2006 Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 24.10.10, 17:00
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > O, bidulek. To musiały być straszne cierpienia.

            Cierpienie uszlachetnia. :-) Samopoczucie poprawiały mi audycje z francuskiego radia religijnego z uduchowionymi, słodko brzmiacymi pieśniami.

            > Jak mogłeś stażować w takim ohydnym kraju???

            Dla chleba, Pani, dla chleba. ;-)
            >
            > Ale nie mam go w nicku,

            Ale masz kojarzące się - mówimy o skojarzeniach. ;-)

            > poza tym jest przestarzałe i większość internautów go nie zna.

            Ale ja jestem bardzo nietypowy.
            • maitresse.d.un.francais Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 24.10.10, 17:46

              > Cierpienie uszlachetnia. :-)

              Jak kogo, jak kiedy.



              >
              > > poza tym jest przestarzałe i większość internautów go nie zna.
              >
              > Ale ja jestem bardzo nietypowy.

              Ale na tobie się świat nie kończy, wiesz? Nicka zmieniłeś, pycha została.
              • z2006 Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 24.10.10, 19:16
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Ale na tobie się świat nie kończy, wiesz? Nicka zmieniłeś, pycha została.

                1. Cóż, podobno pycha kończy się pól godziny po śmierci.

                2. Widzisz, wkkr? Ona się jeszcze gorsza - czepia sie mojego BYŁEGO nicka. ;-)
                • maitresse.d.un.francais Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 24.10.10, 20:58

                  > 2. Widzisz, wkkr? Ona się jeszcze gorsza

                  Nic z tego, hehehe.
                  • wkkr musicie pałać do siebie sympatią 24.10.10, 21:34
                    skoro tak namiętny spór toczycie... ;)
                    • z2006 A kto go zaczął? n/t 25.10.10, 05:57
                      • maitresse.d.un.francais Ty, rzecz jasna 25.10.10, 16:17
                        czyniąc zupełnie niepotrzebną aluzję do mojego nicka, niezwiązaną w żaden sposób z tematem wątku.

                        Tym samym mnie sprowokowałeś.
                        • z2006 Re: Ty, rzecz jasna 25.10.10, 16:24
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          > czyniąc zupełnie niepotrzebną aluzję do mojego nicka,

                          Potrzebną, potrzebną - chcę Cie przywieść do nawrócenia. ;-)

                          > niezwiązaną w żaden sposó
                          > b z tematem wątku.

                          Z tematem może nie bezpośrednio, ale nawiązałem w kwestii formalnej - cytatu ze strony w języku angielskim.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Ty, rzecz jasna 25.10.10, 16:45
                            z2006 napisał:

                            > maitresse.d.un.francais napisała:
                            >
                            > > czyniąc zupełnie niepotrzebną aluzję do mojego nicka,
                            >
                            > Potrzebną, potrzebną - chcę Cie przywieść do nawrócenia. ;-)

                            Wiesz, a może Bóg nie wybrał akurat ciebie do tego celu?

                            Bo do skutecznej dyskusji ze mną to trzeba mieć pewne cechy, a ty ich nie masz.
                            • z2006 Re: Ty, rzecz jasna 25.10.10, 17:27
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > Wiesz, a może Bóg nie wybrał akurat ciebie do tego celu?

                              A znalazłaś już takiego, kto byłby wybrany?
                              >
                              > Bo do skutecznej dyskusji ze mną to trzeba mieć pewne cechy,

                              Ciekawe, jakie?
                            • z2006 Re: Ty, rzecz jasna 25.10.10, 17:31
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > Wiesz, a może Bóg nie wybrał akurat ciebie do tego celu?

                              A znalazłaś juz kogoś bardziej nadającego sie?
                              >
                              > Bo do skutecznej dyskusji ze mną to trzeba mieć pewne cechy, a ty ich nie masz.

                              Ciekawe, jakie?
                              • maitresse.d.un.francais Re: Ty, rzecz jasna 26.10.10, 18:25

                                >
                                > A znalazłaś juz kogoś bardziej nadającego sie?

                                Bóg osobiście ci się objawił i kazał dopilnować mojego nawrócenia? Nie? To może daj sobie spokój?
                                > >
                                > > Bo do skutecznej dyskusji ze mną to trzeba mieć pewne cechy, a ty ich nie
                                > masz.
                                >
                                > Ciekawe, jakie?

                                Nie napiszę, bo i tak uznasz, że je masz.

                                Dlaczego akurat do mnie i jajka się przypiąłeś? Z powodu nicków? Trochę to powierzchowne podejście.
                                • z2006 Re: Ty, rzecz jasna 01.11.10, 16:29
                                  maitresse.d.un.francais napisała:

                                  > Bóg osobiście ci się objawił i kazał dopilnować mojego nawrócenia?

                                  Dopilnować to może nie, ale mogę współdziałać z Jego łaską.
                                  > > >
                                  > Dlaczego akurat do mnie i jajka się przypiąłeś? Z powodu nicków? Trochę to p
                                  > owierzchowne podejście.

                                  A jaki mam być? ;-)

                                  Nie znam szczegółow waszego życia / waszych żyć - niepotrzebne skreslić, Pani Filolożko. ;-)
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Ty, rzecz jasna 01.11.10, 16:54

                                    >
                                    > A jaki mam być? ;-)
                                    Myślący.

                                    > Nie znam szczegółow waszego życia / waszych żyć - niepotrzebne skreslić, Pani F
                                    > ilolożko. ;-)
                                    \
                                    Nie jestem filolożką, tylko kulturoznawczynią. Nawet tego nie wiesz!
                                    • z2006 Re: Ty, rzecz jasna 01.11.10, 17:00
                                      maitresse.d.un.francais napisała:

                                      > > A jaki mam być? ;-)
                                      > Myślący.

                                      Myślę, myślę - od rana do wieczora.
                                      >
                                      > > Nie znam szczegółow waszego życia / waszych żyć - niepotrzebne skreslić,
                                      > Pani F
                                      > > ilolożko. ;-)
                                      > \
                                      > Nie jestem filolożką, tylko kulturoznawczynią.

                                      Żartowałem - dlatego dałem emtikonkę. :-)

                                      > Nawet tego nie wiesz!

                                      Teraz juz wiem. A nie mogłabyś po kulturoznawstwie np. czegoś uczyć?
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Ty, rzecz jasna 01.11.10, 20:10

                                        > Teraz juz wiem. A nie mogłabyś po kulturoznawstwie np. czegoś uczyć?

                                        Nie. Z poważnych powodów, których ci nie podam, bo je zbagatelizujesz.
                    • maitresse.d.un.francais Hm, to ja pałam do całego świata 25.10.10, 16:16
                      bo kłótliwa jestem i lubię mieć ostatnie słowo.

                      Zazdrosny jesteś? ;-)
                      • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 25.10.10, 16:26
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > bo kłótliwa jestem i lubię mieć ostatnie słowo.

                        Ty się lepiej zajmij szukaniem pracy.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 25.10.10, 16:47

                          > Ty się lepiej zajmij szukaniem pracy.

                          Tego typu odgórne pouczenia "siedź prosto i nie garb się", "nie myśl o babach, tylko się ucz" wyrażają POGARDĘ, WYŻSZOŚĆ i ZNIECHĘCAJĄ do dyskusji.

                          Jeśli chcesz mnie nawrócić kopiąc mnie (metafora), to ci nie wyjdzie.
                          • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 25.10.10, 17:29
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > Tego typu odgórne pouczenia "siedź prosto i nie garb się", "nie myśl o babach
                            > , tylko się ucz" wyrażają POGARDĘ, WYŻSZOŚĆ i ZNIECHĘCAJĄ do dyskusji.

                            Napisała pokorna, uniżona i zachęcająca. :-)
                            • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 25.10.10, 18:00

                              >
                              > Napisała pokorna, uniżona i zachęcająca. :-)

                              No i co z tego? I tak mam rację.
                              • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 26.10.10, 05:27
                                I co z tego? I tak nie masz pracy.

                                Ile ofert wczoraj przeglądnęłaś?
                                • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 26.10.10, 18:21
                                  z2006 napisał:

                                  > I co z tego? I tak nie masz pracy.

                                  Praca jedynym wyznacznikiem wartości człowieka?
                                  >
                                  > Ile ofert wczoraj przeglądnęłaś?

                                  "Przejrzałaś".
                                  • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 01.11.10, 16:27
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > Praca jedynym wyznacznikiem wartości człowieka?

                                    Lepszym niż wpisy na forum. ;-)

                                    > > Ile ofert wczoraj przeglądnęłaś?
                                    >
                                    > "Przejrzałaś".

                                    OK. Ile przejrzałaś?
                                    • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 01.11.10, 16:53
                                      z2006 napisał:

                                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                                      >
                                      > > Praca jedynym wyznacznikiem wartości człowieka?
                                      >
                                      > Lepszym niż wpisy na forum. ;-)

                                      Sądzisz, że poza pisaniem na forum nic nie robię?

                                      >
                                      > > > Ile ofert wczoraj przeglądnęłaś?
                                      > >
                                      > > "Przejrzałaś".
                                      >
                                      > OK. Ile przejrzałaś?

                                      Koniecznie mam przeglądać oferty pracy, pindrzyć się na interview, żeby po raz dwusetny pracy nie dostać? Dla twojej przyjemności?

                                      ja nie przeglądam, ja dzwonię do firm o pewnym profilu albo wysyłam im aplikację z pytaniem, czy nie szukają pracownika na stanowisko X. Jedna firma zgłosiła swego czasu, że będzie ze mną współpracować za 2 miesiące, które mijają w połowie listopada,. więc czekam.
                                      • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 01.11.10, 17:02
                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        > Koniecznie mam przeglądać oferty pracy, pindrzyć się na interview, żeby po raz
                                        > dwusetny pracy nie dostać?

                                        Nie poddawaj się.

                                        > ja nie przeglądam, ja dzwonię do firm o pewnym profilu albo wysyłam im aplikacj
                                        > ę z pytaniem, czy nie szukają pracownika na stanowisko X. Jedna firma zgłosiła
                                        > swego czasu, że będzie ze mną współpracować za 2 miesiące, które mijają w połow
                                        > ie listopada,. więc czekam.

                                        Super, ale "nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka".
                                        • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 01.11.10, 20:32

                                          >
                                          > Nie poddawaj się.

                                          Wiesz, jak będziesz we mnie rzucał takimi banałami, to przestanę ci odpowiadać, OK?
                                          • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 02.11.10, 06:02
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            > Wiesz, jak będziesz we mnie rzucał takimi banałami, to przestanę ci odpowiadać,
                                            > OK?

                                            No i super - będziesz miała wiecej czasu na szukanie pracy. :-)
                                            • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 02.11.10, 15:29

                                              > No i super - będziesz miała wiecej czasu na szukanie pracy. :-)

                                              Znaczy mam jej szukać 12 godzin na dobę umsonst?
                                              • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 02.11.10, 15:41
                                                A ile szukasz?
                                                • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 02.11.10, 16:00
                                                  z2006 napisał:

                                                  > A ile szukasz?

                                                  A ile byłoby wystarczająco?
                                                  • z2006 Re: Hm, to ja pałam do całego świata 02.11.10, 16:20
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > A ile byłoby wystarczająco?

                                                    Będzie wystarczająco, kiedy znajdziesz pracę.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to ja pałam do całego świata 02.11.10, 16:22

                                                    >
                                                    > Będzie wystarczająco, kiedy znajdziesz pracę.

                                                    Czyli przy staraniach jak na etacie, 8 godzin dziennie, jest niewystarczająco? Tak? Jeszcze mi musisz dokopać?
                                                  • maitresse.d.un.francais Tresura? 02.11.10, 16:24
                                                    Możesz sobie wreszcie wbić do tego tępego łba, że ja ROBIĘ CO SIĘ DA, ale kłopotów emocjonalnych nie wsadzę sobie do kieszeni, a PRZEZ TO MNIE NIE ZATRUDNIAJĄ?
                                                  • z2006 Re: Tresura? 02.11.10, 16:54
                                                    Nie czuj się obrażona: Może pomogłaby Ci przejściowa hospitalizacja?
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Tresura? 02.11.10, 20:41
                                                    z2006 napisał:

                                                    > Nie czuj się obrażona: Może pomogłaby Ci przejściowa hospitalizacja?

                                                    naprawdę uważasz, że pierwszy na to wpadłeś?

                                                    przeszłam takową 10 lat temu, u lekarza bywam regularnie

                                                  • z2006 Re: Tresura? 02.11.10, 20:54
                                                    Nie pomaga ci dany psychoterapeuta, to może go zmień.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Tresura? 02.11.10, 21:14
                                                    z2006 napisał:

                                                    > Nie pomaga ci dany psychoterapeuta, to może go zmień.

                                                    Tego też wielokrotnie próbowałam. Przestań rzucać radami w stylu prasy kobiecej. Mówiłam, nie znoszę traktowania mnie schematami.
                                                  • z2006 Re: Tresura? 02.11.10, 21:18
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Mówiłam,

                                                    Kiedy?

                                                    > nie znoszę traktowania mnie schematami.

                                                    Może zacznij odzwyczajać się od informowania, czego nie znosisz - pokora przydaje się w utrzymaniu pracy. ;-)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Tresura? 02.11.10, 21:23
                                                    z2006 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > > Mówiłam,
                                                    >
                                                    > Kiedy?

                                                    Gdzieś w tym wątku, poszukaj sobie.
                                                    >
                                                    > > nie znoszę traktowania mnie schematami.
                                                    >
                                                    > Może zacznij odzwyczajać się od informowania, czego nie znosisz - pokora przyda
                                                    > je się w utrzymaniu pracy. ;-)

                                                    Twoja arogancja graniczy z chamstwem, wiesz? Nie jesteś moim szefem ani kolegą z pracy, więc mogę cię informować, o czym mi się żywnie podoba.

                                                    Spowiednicy nie wspominali przypadkiem, że grzeszysz pychą?
                                                  • z2006 Re: Tresura? 02.11.10, 21:33
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > > > nie znoszę traktowania mnie schematami.
                                                    > >
                                                    > > Może zacznij odzwyczajać się od informowania, czego nie znosisz - pokora
                                                    > przyda
                                                    > > je się w utrzymaniu pracy. ;-)
                                                    >
                                                    > Twoja arogancja graniczy z chamstwem, wiesz? Nie jesteś moim szefem ani kolegą
                                                    > z pracy, więc mogę cię informować, o czym mi się żywnie podoba.

                                                    Pewnie, że możesz, ale może też poćwiczyć powściągliwość. "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest dla mnie korzystne." - Wiesz, kto tak napisał?
                                                    >
                                                    > Spowiednicy nie wspominali przypadkiem, że grzeszysz pychą?

                                                    Nie - to ja im o tym mówiłem.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Tresura? 02.11.10, 21:42

                                                    > Pewnie, że możesz, ale może też poćwiczyć powściągliwość.

                                                    Będę ćwiczyć, jak mi się spodoba. Przestań mnie tresować, do jasnej cholery!



                                                    > Nie - to ja im o tym mówiłem.

                                                    zatem w tym wątku grzeszysz nią świadomie
                                              • maitresse.d.un.francais tam było takie małe słówko 02.11.10, 16:17
                                                "umsonst"

                                                oznacza ono:

                                                "NADAREMNO"
                                                • maitresse.d.un.francais Gdyby któraś z tych cech 02.11.10, 16:28
                                                  1. Tępota

                                                  2. Upór

                                                  3. Arogancja

                                                  4. Poczucie wyższości

                                                  5. Brak empatii

                                                  miała skrzydła, to fruwałbyś jak sam Orzeł Biały!

                                                  A gdyby skrzydła miały wszystkie one - to jak całe ich stado.
                                                  • maitresse.d.un.francais idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 16:39
                                                    mnie kontrolować, biedaczku, chyba że zainwestujesz w czipa i kamerkę
                                                  • z2006 Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 16:57
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > mnie kontrolować, biedaczku, chyba że zainwestujesz w czipa i kamerkę

                                                    Co tam ja - Pan Bóg i tak widzi wszystko.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 20:40

                                                    >
                                                    > Co tam ja - Pan Bóg i tak widzi wszystko.

                                                    Ale nie zanudza ludzi truciem po forach.

                                                    Poza tym wyraźnie sam chcesz mnie kontrolować, niezależnie od Boga.
                                                  • z2006 Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 20:55
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Ale nie zanudza ludzi truciem po forach.

                                                    Reagujesz dość żywo jak na znudzoną. :-)
                                                    >
                                                    > Poza tym wyraźnie sam chcesz mnie kontrolować, niezależnie od Boga.

                                                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 21:16
                                                    z2006 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale nie zanudza ludzi truciem po forach.
                                                    >
                                                    > Reagujesz dość żywo jak na znudzoną. :-)
                                                    > >
                                                    tak czy owak nudzisz i trujesz. Znudzony reaguje ziewaniem, a tego nie widzisz.


                                                    >
                                                    > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                                                    Twoich licznych postów. Gdybyś zaufał Bogu, tobyś się ode mnie odczepił, ale nie, ty musisz mi udzielić tysiąca światłych rad, których sama sobie udzieliłam już kilkanaście lat temu. Ty zaś w swej AROGANCJI uważasz, że potrafisz zmienić moje życie.
                                                  • z2006 Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 21:30
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Reagujesz dość żywo jak na znudzoną. :-)
                                                    > > >
                                                    > tak czy owak nudzisz i trujesz. Znudzony reaguje ziewaniem, a tego nie widzisz.
                                                    >
                                                    Ziewanie jest znakiem relaksacji - to mój pierwszy sukces terapeutyczny. ;-)
                                                    > >
                                                    > Twoich licznych postów. Gdybyś zaufał Bogu, tobyś się ode mnie odczepił,

                                                    Nie widzę związku. Zaufanie Bogu nie ma nic wspólnego z unikaniem działania.

                                                    ale ni
                                                    > e, ty musisz mi udzielić tysiąca światłych rad, których sama sobie udzieliłam j
                                                    > uż kilkanaście lat temu.

                                                    Gdy stworzenie zawodzi, najwyższy czas zwrócić sie do Boga. Tylko nie proś o same dobra doczesne, bo On chce przede wszystkim Twojego zbawienia wiecznego.

                                                    > Ty zaś w swej AROGANCJI uważasz, że potrafisz zmienić
                                                    > moje życie.

                                                    Napisała wielbicielka niearoganckiego narodu. :-)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 21:36

                                                    >
                                                    > Napisała wielbicielka niearoganckiego narodu. :-)

                                                    Co nie zmienia, do k... nędzy, faktu, że TY JESTEŚ AROGANCKI! Francuzi stworzyli joie de vivre, stworzyli kilka dziedzin sztuki, a ty potrafisz jedynie mędzić i mękolić!

                                                    A jak ci się zwraca uwagę na twoje wady, to używasz argumentu "wy też je macie". I co k...a z tego?

                                                    Odwal się wreszcie i przestań zachwycać się sam sobą, bo rzygać się chce! Idź się pomódl albo rób co chcesz, a mnie daj spokój!
                                                  • z2006 Re: idę sobie, nie będziesz mógł 02.11.10, 22:01
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    (...)

                                                    Ja jestem arogancki? A kto używa takich brzydkich wyrazów?

                                                    Francuzi stworzy
                                                    > li joie de vivre,

                                                    Według tego linku:

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Joie_de_vivre
                                                    termin ten oznacza radość z wszystkiego. Spędziłem w ojczyźnie Dziewicy Orleańskiej dobrych klika miesięcy i jakośc nie spotkałem nikogo, ktoby sie cieszył ze wszystkiego... A Ty to już na pewne nie cieszysz się z wszystkiego. ;-)

                                                    stworzyli kilka dziedzin sztuki,

                                                    Ciekawe, jakie? Bo na przykład balet wymyślili wg. anglojęzycznej Wikipedii Włosi:

                                                    "Ballet is a formalized kind of performance dance, which originated in the Italian Renaissance courts of the 15th century, and which was further developed in France, England, and Russia as a concert dance form."

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Ballet
                                                    a ty potrafisz jedynie mędzi
                                                    > ć i mękolić!

                                                    W miedzyczasie wklejając pełno uśmiechów. :-)

                                                    A skąd Ty wiesz o całokształcie tego, co potrafię?
                                                    >
                                                    > A jak ci się zwraca uwagę na twoje wady, to używasz argumentu "wy też je macie"

                                                    Ty zaczęłaś stosować tę metodę w tym wątku.

                                                    > Odwal się wreszcie i przestań zachwycać się sam sobą, bo rzygać się chce! Idź s
                                                    > ię pomódl albo rób co chcesz, a mnie daj spokój!

                                                    Sama się wprosiłaś do tego wątku, w którym poczatkowo chodziło o co innego, piszesz rózne "niestandardowe" rzeczy i to ja mam dac spokój?

                                                    Dobranoc. :-)
                            • maitresse.d.un.francais I to cię usprawiedliwia, tak? 26.10.10, 18:22

                              >
                              > Napisała pokorna, uniżona i zachęcająca. :-)

                              Mam dużo wad, więc można mnie dowolnie kopać, tak uważasz?
                              • z2006 Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 01.11.10, 16:26
                                Jakie "dowolnie kopać"? Chodzi mi o to, żebyś nie chwaliła sie swoimi realnymi lub wyimaginowanymi grzechami...
                                • maitresse.d.un.francais Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 01.11.10, 16:50
                                  z2006 napisał:

                                  > Jakie "dowolnie kopać"? Chodzi mi o to, żebyś nie chwaliła sie swoimi realnymi
                                  > lub wyimaginowanymi grzechami...

                                  Ja się chwalę? Ty masz te same wady, a wytykasz je tylko mnie. o to chodziło.
                                  • z2006 Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 01.11.10, 17:04
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > Ja się chwalę?

                                    A nie? To po co używasz takiego nicka?

                                    > Ty masz te same wady, a wytykasz je tylko mnie. o to chodziło.

                                    Jakie te same wady? Jestem w 100% dziewiczy. :-)
                                    • maitresse.d.un.francais Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 01.11.10, 20:12
                                      z2006 napisał:


                                      >
                                      > A nie? To po co używasz takiego nicka?

                                      Tłumaczyłam kiedyś na innym forum. Poszukaj sobie. jeszcze pod nickiem kochanica.
                                      >
                                      > > Ty masz te same wady, a wytykasz je tylko mnie. o to chodziło.
                                      >
                                      > Jakie te same wady? Jestem w 100% dziewiczy. :-)

                                      Miałam na myśli wady charakteru, a NIE prowadzenie się.
                                      • z2006 Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 06:04
                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        > z2006 napisał:
                                        > > A nie? To po co używasz takiego nicka?
                                        >
                                        > Tłumaczyłam kiedyś na innym forum. Poszukaj sobie. jeszcze pod nickiem kochanica.

                                        Nie pytam sie dlaczego, tylko po co? Co Ci to teraz daje?
                                        > >
                                        > Miałam na myśli wady charakteru, a NIE prowadzenie się.

                                        A czy skłonność do puszczania się nie jest wadą charakteru?
                                        • maitresse.d.un.francais Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 16:01

                                          >
                                          > Nie pytam sie dlaczego, tylko po co? Co Ci to teraz daje?

                                          To samo co i poprzednio.


                                          > > >
                                          > > Miałam na myśli wady charakteru, a NIE prowadzenie się.
                                          >
                                          > A czy skłonność do puszczania się nie jest wadą charakteru?

                                          O ile się ujawnia. Mam na myśli te twoje i moje wady, które się UJAWNIAJĄ.
                                          • z2006 Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 16:23
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            > > Nie pytam sie dlaczego, tylko po co? Co Ci to teraz daje?
                                            >
                                            > To samo co i poprzednio.
                                            >
                                            Czyli dalej hańbę i grzech.
                                            > > > >
                                            > > A czy skłonność do puszczania się nie jest wadą charakteru?
                                            >
                                            > O ile się ujawnia.

                                            W twoim przypadku ona się ujawniła - inaczej bym o tym nie wiedział....
                                            • maitresse.d.un.francais Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 16:30
                                              z2006 napisał:


                                              > Czyli dalej hańbę i grzech.

                                              Że co proszę? Nick maitresse.d.un.francais, w skrócie Metresa, daje mi hańbę i grzech? Czyś ty na głowę upadł?



                                              > W twoim przypadku ona się ujawniła - inaczej bym o tym nie wiedział....

                                              W moim przypadku ujawniła się skłonność do frankofilii, tępaku. Tylko tyle i aż tyle.
                                              • z2006 Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 17:05
                                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                                > Że co proszę? Nick maitresse.d.un.francais, w skrócie Metresa, daje mi hańbę i
                                                > grzech? Czyś ty na głowę upadł?

                                                Moze raczej autorzy tego hasła w polskim wikisłowniku:
                                                >
                                                pl.wiktionary.org/wiki/kurtyzana
                                                Poza tym bycie czyjąś kochanką jest grzechem, a zatem obnoszenie się z nickiem ze słowem "kochanica" - też.

                                                "Trzeci grzech, jaki człowiek może popełnić myślą, zdarza się nam zapewne najrzadziej. Polega on na przewrotnej kontemplacji swoich dawnych grzechów. Człowiek nie tylko swojego grzechu nie odpokutował ani go nie żałuje, ale uważa go za swój życiowy dorobek i przedmiot dumy lub innej jeszcze satysfakcji."

                                                angelus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2219&Itemid=684
                                                ----------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                Adminie, nie kasuj tego - ona sama się prosiła o dokładniejsze napisanie,. o co mi chodzi, a ja musiałem się bronić...
                                                >
                                                > W moim przypadku ujawniła się skłonność do frankofilii, tępaku.

                                                A nie pisałaś nigdy o poufałych związkach z pewnym Francuzem? Przecież mogłaś wybrać nick o uwielbieniu dla francuskiej literatury, kuchni itp...
                                                • maitresse.d.un.francais Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 20:39
                                                  z2006 napisał:

                                                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                  >
                                                  > > Że co proszę? Nick maitresse.d.un.francais, w skrócie Metresa, daje mi ha
                                                  > ńbę i
                                                  > > grzech? Czyś ty na głowę upadł?
                                                  >
                                                  > Moze raczej autorzy tego hasła w polskim wikisłowniku:
                                                  > >
                                                  > pl.wiktionary.org/wiki/kurtyzana
                                                  > Poza tym bycie czyjąś kochanką jest grzechem, a zatem obnoszenie się z nickiem
                                                  > ze słowem "kochanica" - też.

                                                  Wiesz, chyba powinieneś się skonsultować z jakimś księdzem, bo masz tzw. sumienie skrupulanckie.

                                                  > > W moim przypadku ujawniła się skłonność do frankofilii, tępaku.
                                                  >
                                                  > A nie pisałaś nigdy o poufałych związkach z pewnym Francuzem?

                                                  No, szalenie poufałych, śnił mi się po nocach.

                                                  czegoś nie doczytałeś, biedaczku opętany seksem

                                                  Przecież mogłaś w
                                                  > ybrać nick o uwielbieniu dla francuskiej literatury, kuchni itp...

                                                  O matko, jak ty trujesz. Arcytruj. Czy nick "dziedziczna_cytadela_finansjery" też jest grzechem?
                                                  • z2006 Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 20:59
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Wiesz, chyba powinieneś się skonsultować z jakimś księdzem, bo masz tzw. sumien
                                                    > ie skrupulanckie.

                                                    Już wielu spowiedników mi to mówiło, ale staram sie z tym walczyć.
                                                    >
                                                    > No, szalenie poufałych, śnił mi się po nocach.
                                                    >
                                                    > czegoś nie doczytałeś, biedaczku opętany seksem.

                                                    A mi się nikt nie śni - to kto jest "opętany"?
                                                    >
                                                    > O matko, jak ty trujesz. Arcytruj.

                                                    Hahahahahahahaha. :-)

                                                    Czy nick "dziedziczna_cytadela_finansjery" t
                                                    > eż jest grzechem?

                                                    Jakoś mi się Francja z super dbałością o finanse nie kojarzy.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: I to cię usprawiedliwia, tak? 02.11.10, 21:20

                                                    >
                                                    > Już wielu spowiedników mi to mówiło

                                                    hehe, trafiłam :-)

                                                    , ale staram sie z tym walczyć.
                                                    > >
                                                    To walcz, zamiast hołubić tę skrupulanckość na forum.

                                                    >
                                                    >
                                                    > A mi się nikt nie śni - to kto jest "opętany"?

                                                    To już śnić nie wolno? Dorosła kobieta nie może mieć erotycznych snów, bo jest "opętana"? Czy ty jesteś normalny?


                                                    > >
                                                    > > O matko, jak ty trujesz. Arcytruj.
                                                    >
                                                    > Hahahahahahahaha. :-)
                                                    >
                                                    > Czy nick "dziedziczna_cytadela_finansjery" t
                                                    > > eż jest grzechem?
                                                    >
                                                    > Jakoś mi się Francja z super dbałością o finanse nie kojarzy.

                                                    Niesłusznie, bo lepiej ekonomicznie stoi od nas.

                                                    To był ISTNIEJĄCY CUDZY nick, tępaku. Pytam, czy jest on grzechem.
                  • z2006 Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 25.10.10, 05:57
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > > 2. Widzisz, wkkr? Ona się jeszcze gorsza
                    >
                    > Nic z tego, hehehe.
                    >
                    Uzasadnij to.
                    • maitresse.d.un.francais Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 25.10.10, 16:18

                      > Uzasadnij to.

                      Ale co? Że nie nastawisz wkkra przeciwko mnie za pomocą takich zagrywek?
                      • z2006 Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 25.10.10, 16:26
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > Ale co? Że nie nastawisz wkkra przeciwko mnie za pomocą takich zagrywek?

                        A co mnie obchodzi jego nastawienie?
                        • maitresse.d.un.francais Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 25.10.10, 16:48

                          > A co mnie obchodzi jego nastawienie?

                          No bo lecisz do niego ze skargą, że jestem jeszcze gorsza.
                          • z2006 Re: chodziło o czepienie się mojego nicka? 25.10.10, 17:30
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > > A co mnie obchodzi jego nastawienie?
                            >
                            > No bo lecisz do niego ze skargą, że jestem jeszcze gorsza.

                            Nigdzie nie lecę - on sam do mnie zaczął się zwracać, a ja piszę, jak jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka