Dodaj do ulubionych

pytanie o in vitro

21.10.10, 14:14
Przeczytałem dziś w wyborczej artykuł o in vitro. Niestety nie mogę dać linka. Ale mam kilka pytań do "wierzących":
- jak argument przeciwko podajecie że nawet jednodniowa zygota ma duszę. A jeśli, co się czasami zdarza, zygota się podzieli i powstaną bliźnięta to czy mają one jedną, wspólną duszę czy też nowa, rezerwowa wnika w jedno z bliźniąt?
- przeciwnicy in vitro twierdzą że w momencie powstania nowego kodu genetycznego powstaje nowy człowiek, nowa dusza itd. Ale od wniknięcia plemnika do komórki jajowej do pierwszej replikacji kodu mija ok 24 godziny. Czyli że wtedy nie jest to człowiek.
- przeciwnicy in vitro twierdzą że in vitro to proces odhumanizowany. Sami jednocześnie sprowadzają powstanie człowieka do replikacji kodu genetycznego.
in vitro to nie jest leczenie - inny argument. Zatem przeszczep nerki, szpiku, czy podawanie insuliny też nie jest leczeniem. Czy kościół jest przeciw tym metodom?
Obserwuj wątek
    • ka_p_pa Re: pytanie o in vitro 21.10.10, 14:37
      Nie zajmuj się tym. Ani jednodniowa zygota, ani osiemdziesięcioletnia duszy nie posiada. Nie stwierdza się czegoś takiego. Ktoś tam kiedyś bredził ze świętym przekonaniem, że dusza wnika w chłopca 40go dnia, a w dziewczynkę 80go. Opierał się na takich samych przesłankach, jak ci, którzy twierdzą, że w momencie połączenia DNA.
      Nie zajmuj się też "argumentami" o odhumanizowaniu, zwiększonemu ryzyku chorób u dzieci poczętych in vitro, kosztach finansowych itp. To wszystko argumenty zastępcze. Olej. Po prostu głosuj na takich, którzy uchwalając prawo nie będą podatni na kościelny szantaż.
      • karbat Re: pytanie o in vitro 21.10.10, 15:04
        kosciol katolicki ma genetyczne obrzydzenie do postepu , tego co nowe , do tego co pomniejsza zakres kompetencji ich bozka .
        in vitro - jak wszystko !! , jak kazdy kij ma dwa konce . Jest to metoda nowa , aby byla unowoczesniana , MUSI miec postac taka jaka dzis ma !.

        klechy pluly na transfuzje krwi , gdy byla to metoda nowa , ginely setki , tysiace ? osob
        zanim ja udoskonalono , abysmy ja mogli dzis bezproblemtycznie stosowac .
        klechy pluly na na sekcje , przeszczepy ... ludzkosc poniosla ofiary ( nieudane operacje , experymenty ) , abysmy mogli z tego dzis bezproblemtyczznie korzystac .

        Kazdy postep , nie jest doskonaly w swej fazie wprowadzania , za 30 , 60 lat ta metoda bedzie wygladac prawdopodobnie troche inaczej jak dzis .
        WSZYSTKO ma swoja cene , ktora trzeba zaplacic dzis , aby kiedys moc z tego bez watpliwosci korzystac . . opcji zerowych NIGDY nie bylo , nie ma i nie bedzie !!! . tak jest ustawiona ludzka cywilizacja .
        • tanebo Re: pytanie o in vitro 21.10.10, 15:34
          Kościół jest/był także przeciwko szczepieniom. Szczepionka przeciw różyczce, wściekliźnie, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A hodowane są na ludzkich liniach komórkowych pochodzących z embrionów. W rezultacie to "wyrafinowana aborcja". Ale gdy pogrzebać głębiej jest drugie dno tego sprzeciwu. Kler i inni dewoci sprzeciwiali się szczepieniu dziewcząt w wieku gimnazjalnym przeciwko HPV ( brodawczak ludzki - przenoszony drogą płciową). Dlaczego? Może dlatego że choroba przez nich postrzegana jest... jako kara. A wręcz palec boży wskazujący grzesznika. A skoro nagrzeszyłaś (gźiłaś się bez kościelnego glejtu) to teraz cierp. A najlepiej skończ w piekle. I podobnie jest z bezpłodnością. To kara za grzech (masturbacja itp). To jest po prostu chore...
          • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 13.11.10, 19:06
            Kler i inni dewoci sp
            > rzeciwiali się szczepieniu dziewcząt w wieku gimnazjalnym przeciwko HPV ( broda
            > wczak ludzki - przenoszony drogą płciową). Dlaczego?

            Może dlatego, że było to szczepienie przymusowe. Może o tym nie wiesz, ale nie wszystkie gimnazjalistki chcą uprawiać seks :)
            • ka_p_pa Re: pytanie o in vitro 13.11.10, 20:43
              > Może dlatego, że było to szczepienie przymusowe.

              Łżesz. Nie są przymusowe.
              • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 14:35
                ka_p_pa napisał:

                > Łżesz.

                Nie - powtarzam za mediami.

                > Nie są przymusowe.

                Ale miały być.
                • ka_p_pa Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 15:03
                  > > Nie są przymusowe.
                  >
                  > Ale miały być.

                  Ale nie są, wbrew temu co twierdziłeś. Kłamstwo powielane za kimś nie przestaje być kłamstwem.
                  • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 21:00
                    ka_p_pa napisał:

                    > Ale nie są, wbrew temu co twierdziłeś.

                    Wykaż w którym miejscu:
                    "Może dlatego, że było to szczepienie przymusowe"

                    Kościół sprzeciwiał się planom obowiązkowych szczepień, ale takie niuanse to już nie na twoją głowę... :)

                    Kłamstwo powielane za kimś nie przestaje
                    > być kłamstwem.

                    Ignorancie, kłamstwo jest świadomym przekazywaniem nieprawdziwych informacji
                    • ka_p_pa Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 21:05
                      > Kościół sprzeciwiał się planom obowiązkowych szczepień, ale takie niuans
                      > e to już nie na twoją głowę... :)

                      Kolejne kłamstwo.


                      > Kłamstwo powielane za kimś nie przestaje
                      > > być kłamstwem.
                      >
                      > Ignorancie, kłamstwo jest świadomym przekazywaniem nieprawdziwych inform
                      > acji

                      Przyznajesz, że jesteś nieśwadomym lemingiem.
                    • kolter-xxl Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 21:06
                      chasyd_666 napisał:
                      > Ignorancie, kłamstwo jest świadomym przekazywaniem nieprawdziwych inform
                      > acji

                      No akurat ty to zrobiłeś tutaj Potem tutaj głupawo się tego wyparłeś !!
              • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 14:40
                PS

                ka_p_pa napisał:

                >Nie są przymusowe.

                To kto i jak broni się szczepić. Pomyśl raz , dla odmiany :)
                • ka_p_pa Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 15:04
                  > >Nie są przymusowe.
                  >
                  > To kto i jak broni się szczepić. Pomyśl raz , dla odmiany :)

                  Spręż się i dla odmiany sformułuj zdanie tak, by miało sens. Nie chce mi się zgadywać co masz na myśli.
                  • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 14.11.10, 20:54
                    ka_p_pa napisał:

                    > > >Nie są przymusowe.
                    > >
                    > > To kto i jak broni się szczepić. Pomyśl raz , dla odmiany :)
                    >
                    > Spręż się i dla odmiany sformułuj zdanie tak, by miało sens.

                    Ma sens , ale widać nie na twoją głowę :)

                    Nie chce mi się zg
                    > adywać co masz na myśli.

                    Wersja dla ociężałych umysłowo:
                    Kto i jak broni gimnazjalistkom szczepić się ?
    • l.george.l Re: pytanie o in vitro 21.10.10, 15:32
      Im więcej zjawisk i procesów staje się wytłumaczalnych i podlegających ludzkiej kontroli, tym mniejsza staje się rola religii. I w tym, moim zdaniem, jest pies pogrzebany. Jestem w stanie zrozumieć stanowisko duchownych - w końcu chodzi o ich być albo nie być. Jednak ludzi im sprzyjających pojąć nie jestem w stanie.
      • karbat Re: pytanie o in vitro 21.10.10, 17:00
        tanebo napisał:
        > Dlaczego? Może dlatego że choroba przez nich postrzegana jest... jako kara. A wręcz palec >boży wskazujący grzesznika.

        choroba przez katolicyzm jest postrzegana jako uszlachetnianie czlowieka ( sic !) , uszlachetnia czlowieka ! . Wielebne cwaniaki w swym bredzeniu doprowadzaja do absurdu , elementarna inteligencje ludzka .
        Wyrostek robaczkowy , ostra biegunka , nich sobie ich uszlachetna ... ale gdy czlowiek zywcem gnije , rozklada sie , rak czy inne paskudztwo ( w koncu , w bolach umiera ) , twierdzic ze choroba uszlachetnia jest .... skrajnym CYNIZMEM , debilizmem .

        >A skoro nagrzeszyłaś (gźiłaś się bez kościelnego glejtu) to teraz cierp. A najlepiej skończ w >piekle.

        gloryfikacja cierpienia byla/jest immamentna cecha wiary katolickiej !!!.
        masz cierpiec , cierpietnicy osiagna krolewstwo niebieskie - masochizm po katolicku .

        >I podobnie jest z bezpłodnością. To kara za grzech (masturbacja itp). To jest po prostu chore...

        zerwanie glupiego jablka , smieszny postepek , nie wart najmniejszej uwagi , - centralna rola wiary katolickiej ( bez niego ukrzazowanie jest bez sensu !!! ) - to ciezki GRZECH .
        Ten bog , ktory za to SRODZE karze ludzi musial byc sadysta , zboczonym .

        Smieszna masturbacja - GRZECH , katolicyzm robi poprzez dziesiatki kretynskich zaklazow , zabobonow z czlowieka grzesznika .
        Po co ? - masz isc do kosciola i przed gosciem przabierancem padac na kolana , prosic go o rozgrzeszenie !. Facet w sukience w ROLI boga ... sedziego ... udziela rozgrzeszenia ...

        Na okrase pare innych smiesznych obrzadkow , a przy okazji .... najwazniejsze - masz zostwic w kosciele swoja ciezko wypracowana kase ! .
        • karbat Re: pytanie o in vitro 21.10.10, 17:26
          l.george.l napisał:

          > Im więcej zjawisk i procesów staje się wytłumaczalnych i podlegających ludzkiej
          > kontroli, tym mniejsza staje się rola religii. I w tym, moim zdaniem, jest pies pogrzebany.

          rola kosciola , wiary bedzie z czase w Polsce sprowadzona do roli jaka powinna odgrywac -
          za wlasne pieniadze wiercow , dyskretna , bez pychy ,bez arogancji , bez polityki .

          >Jestem w stanie zrozumieć stanowisko duchownych - w końcu chodzi
          > o ich być albo nie być. Jednak ludzi im sprzyjających pojąć nie jestem w stanie .

          siermiezna sieczka judeo- chrzescijanska nie trzymajaca sie kupy ani doopy ( nie moze sie trzymac , fakt ,- ludzkie dogmaty na temat bogow MUSZA byc sprzeczne, alogiczne ) ,
          w XXI w moze wzbudzac wzruszenie ramionami ... zenade . patrz;
          Chodzenie bogow po wodzie , wieczne dziewice , ksiadz -przebieraniec po kilku semestrach zamieniajacy wafelki w PRAWDZIWE cialo , krew swego boga ...
          no comment , ... kto w to wierzy ?! .

          na drugim biegunie ; pazernosc kosciola ( gloszacego zycie w ubostwie , patrzacego na codzienna bide i nedze ) , pycha , politykierstwo , brak tolerncji itd itp ... zenujacy spektakl serwuja w kraju wielebni w wierze .
      • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 13.11.10, 19:12
        l.george.l napisał:

        > Im więcej zjawisk i procesów staje się wytłumaczalnych i podlegających ludzkiej
        > kontroli, tym mniejsza staje się rola religii.

        Ani logika ani rzeczywistość nie potwierdzają twojej tezy... :)
    • agata-38-5 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 00:07
      Bóg w swoim zamyśle stworzył mężczyznę i niewiastę .Po czym Bóg im błogosławił,mówiąc do nich;Bądźcie płodni i rozmnażajcie się...;inny cytat z Pisma Świętego Starego Testamentu;Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle,że stają się jednym ciałem;Wniosek ten stwierdza,że związek małżeński w myśli Bożej jest monogamiczny,to jest jednego meżczyzny z jedną kobietą.W przypadku metody in vitro połączenie komórki jajowej z plemnikiem następuje na stole laboratoryjnym z udziałem osób trzecich więc gdzie tu jest miejsce dla jedności kobiety i mężczyzny?To po pierwsze,po drugie;Dawczynią komórki jajowej może być inna kobieta,innej kobiecie może być wszczepiany(implantowany)do organizmu embrion.W przypadku niepłodności ze strony mężczyzny dawcą plemników może być zupełnie obcy mężczyzna.W momencie połączenia komórki jajowej z plemnikiem powstaje nowe życie z kodem genetycznym w którym to zawarte są wszystkie informacje dotyczące wyglądu,budowyi funkcji narządów.Nowe życie-człowiek w swojej mikroskopijnej postaci posiada duszę ,która jest nieśmiertelna.Metotodę in vitro nie można uznać za metodę leczenia bezpłodności,gdyż jaj celem jest stworzenie nowego człowieka,a nie leczenie go.Przeszczep nerki,szpiku,podawanie insuliny są leczeniem,gdyż odbywają się na organiżmie człowieka.Kościół jest przeciwny tym metodom ponieważ godzą one w godność osob ludzkiej.Podczas tej metody pozyskiwana jest nadprogramowa liczba embrionów ludzkich,ktora jes zamrażana w azocie w tem.-196stopni.W tym stanie zarodki te mogą przebywać nawet 14 lat-czekając na adopcję.Na stole laboratoryjnym dokontwana jest selekcja embrionów,najlepsze są wszczepiane,a pozostałe z wadami niszczone-zabijane.Kościół broni życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci.W przypadku tej metody
      • agata-38-5 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 00:10
        Do pytani o in vitro;W przypadku tej metody poczęcie ma miejsce na stole laboratoryjnym.
        • takataka_ta agato... 30.10.10, 22:41
          ...a jak życie powstaje z gwałtu ?
      • tanebo Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 00:31
        Nie to jest straszne że pleciesz bzdury a to że w nie wierzysz. Więc po kolei
        - Twierdzisz że technik uczestniczy w spłodzeniu dziecka. Antycypując - jeśli będę uprawiał seks z dwiema paniami jednocześnie i co najmniej z jedną w tym momencie spłodzę dziecko to druga też uczestniczyła w spłodzeniu?
        - Spłodzić dziecko in vitro może tylko para. Nie muszą mieć ślubu kościelnego. Każde z nich może mieć innego partnera. Jeśli więc małżeństwo jest bezpłodne i kobieta nie może być dawcą jajeczka i hipotetycznie dawcą jest inna kobieta to matką jest ta inna kobieta. Żona jest macochą. Zresztą, w Polsce takie działanie jest zabronione.
        - udowodnij że dusza istnieje
        - zapłodnienie in vitro jest działaniem na organizmie człowieka. Polega na pomocy w jego powstaniu.
        • agata-38-5 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 02:07
          Więc po kolei;nie plotę bzdur,widzę że nie masz zielonego pojęcia na czym polega in vitro?Radzę się douczyć.Moja wypowiedź dotyczyła ogólnego zagadnienia jakim jest in vitro.Tak to wygląda w innych krajach.jak będzie u nas ,czas pokaże.Ja wierzę że Bóg istnieje,wierzę że każdy człowiek ma duszę nieśmiertelną.Jestem za "mała"aby Ci udowadniaś.Sięgnij do Pisma Świętego a znajdziesz tam wyczerpujące inormacje.Po namyśle spróbuję z pomocą Bożą i w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego;Człowiek stworzony na obraz Boga,powołany,by go miłować,szukając Boga odkrywa pewne drogi wiodące do jego poznania.Nazywa sięje dowodami na istnienie Boga,nie chodzi tu jednak o dowody ,jakich poszukują nauki przyrodnicze,ale o spójne i przekonujące argumenty,które pozwalają dosięgnąś prawdziwych pewności.Punktem wyjścia tych dróg prowadzących do Boga jest stworzenie;świat materialny i osoba ludzka.Człowiek zadaje sobie pytanie o istnienie Boga swoją otwartością na prawdę i piękno,swoim zmysłem moralnym,swoją wolnością i głosem sumienia,swoim dążeniem do nieskończoności i szczęścia.W tej wielorakiej otwartości dostrzega znaki swojej duchowej duszy.Zalążek wieczności,który w sobie nosi,nie może być sprowadzany do samej tylko materii-jego duszamoże mieć początek tylko w jedynym Bogu.Świat i człowiek uczestniczą w Bycie w samym w sobie,który nia ma ani początku ani końca.W ten sposób tymi różnymi drogami człowiek może dojśćdo poznania istnienia rzeczywistości,która jest pierwszą przyczyną i ostatecznym celem wszystkiego ''a którą wszyscy nazywamy Bogiem''Na koniec ode mnie wiara w Boga ,spływa na człowieka który poszukuje ,rozpaczliwie woła i pyta Samego Najwyższego Boga;Boże udowodnij,że istniejesz;Później się wszystko samo dzieje,przychodzi wiara,dowody.Jest tylko jeden warunek człowiek musi upaść na kolana i wołać do Boga swego stwórcy.Ja wołałam...
          • tanebo Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 08:03
            Akurat coś na ten temat wiem bo znam kogoś kto próbował tego. A co do tego co napisałaś - dla mnie to bełkot. Ja dochodzę do zupełnie innych wniosków. Jak sama napisałaś - Ty wierzysz. A jeśli ja nie? Nikt na siłę cię do kliniki in vitro nie wpycha. Dlaczego zabraniasz tego innym skoro oni w to nie wierzą? I mówię zarówno o wierze w Boga jak i w to że jedna komórka jest pełnym człowiekiem.
            • agata-38-5 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 10:18
              Tak ja wierzę.Jestem praktykującą katoliczką,pomimo wzlotów i upadków na przekór wszystkiemu co lansuje współczesny świat.Świat oferuje samowolę pod hasłem wolnośći.Wolnośi ,która przejawia się w życiu bez żadnych zasad,wartości,hamulców.Współczesny człowiek ,aby utrzymać się na powierzchni zmuszony jest przepychać się łokciami.Inaczej zostaje podeptany,uznany za gorszego,staroświeckiego!Przyjęło sie mówić;"Świat taki jest" Ja sądzę,że świat jast taki,jacy są ludzie.Wolność oznacza życie wg.określonych zasad postępowania.Zasady te jasno i wyraźnie wyznacza Dekalog.Łamanie dekalogu powoduje,iż człowiek zaczyna kierować się instynktem a nie rozumem.Zaczyna przekraczać pewne granice,które są zarezerwowane wyłącznie dla Boga,np.decydowanie o paczęciu dziecka metodą in vitro,np eutanazja.Bóg jest dawcą każdego życia i śmierci.Według mnie Swiat zmierza w złym kierunku,dlatego też postanowiłam wypowiedzieć się na forum.Zdaję sobie z tego sprawę że jestem wyśmiemana,ale mam takie samo prawo jak inni wypowiedzieś się.Moje opinie nikogo do niczego nie zmuszają,nie zachęcają,człowiek jest istotą wolną,wolnością pochodzącą od samego Boga.Bóg w swojej miłości do człowieka dał możliwość wyboru.Wybór ten dokonuje się w sumieniu,który jest głosem Bożym.Głos Boży może być słyszalny tylko i wyłącznie w ciszy.Czy współczesny człowiek ma taką możliwość.Jesteśmy atakowani zewsząd natłokiem informaji,reklam,głośnej muzyki.NIe potrafimy żyć bez komórki ,internetu,wolny czas spędzamy przed telewizorem,dowach towarowych,otoczeni ciągle ludzmi.Powiedzcie mi jakie dajecie szanse PANU BOGU na dotarcie do SIEBIE.?
            • karbat Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 12:10
              tanebo napisał:
              >Ja dochodzę do zupełnie innych wniosków. Jak sama napisałaś - Ty wierzysz. A jeśli ja nie? >Nikt na siłę cię do kliniki in vitro nie wpycha. Dlaczego zabraniasz tego innym skoro oni w to >nie wierzą?

              tez tak to widze - katoliku NIKT , NIGDY cie nie bedzie zmuszal do in vitro !
              DLACZEGO wplywasz na ustawodawstwo majace wplyw na osoby nie utozsamiajace sie
              z wierzeniami straszych braci w wierze , starozytnych obrzezanych zydow ...

              ... arogancja , pycha .... ,
              katoliku przestrzegaj praw stanowionych przez twych bozkow , koloratkowch ,
              ale od innych , ze swoimi zabobonami , sie odpieprz , raz na zawsze .
              • agata-38-5 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 13:48
                Do karbat;Mam prawo tak jak Ty wyrażać swoje zdanie.Czy to jest forum zarezerwowane dla osób niewierzących-nic mi o tym nie wiadomo?Katolicy maja jednego Boga-którego Ty obrażasz.Obrażasz mnie również i osoby myślące podobnie.Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie(wulgaryzmów).
                • pam_71 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 14:52
                  Agatko, ale Ty chyba nie do końca chłopaków zrozumiałaś ;-) Więc pomijając ich wulgaryzmy i buntowniczy ton wypowiedzi ;-) pytanie możnaby streścić pokrótce
                  Dlaczego zależy Ci (jako katoliczce) na prawnym zakazie in vitro ? Dlaczego nie może każdy potencjalny zainteresowany zadecydować SAM - w zgodzie ze swoim (nie Twoim) sumieniem ? Czy negujesz istnienie ludzi, dla których zarodek to nie człowiek ?
                  Paradoksalnie - znam niemało wierzących osób, które również w tematach in vitro, aborcja, eutanazja za pozostawieniem "wolności wyboru". Tylko tyle i aż tyle. Agato - więcej wiary w drugiego człowieka ;-)
                  • agata-38-5 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 22:20
                    Witam.Odpowiem pytaniem na pytanie.Dlaczego zależy Wam na ośmieszaniu księży,kościoła,wiary w Boga?Każdy ma prawo decydować sam,zgodnie ze swoim sumieniem.Mam wrażenie że społeczeństwo polskie jest niedoinformowane ,niedouczone np.w sprawie in vitro.Wybiurczo podchodzi do tego zagadnienia.Kończąc kożdy z nas zda sprawę przed Panem Bogiem z podejmowanych decyzji.Dobranoc.
                    • kolter-xxl Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 22:49
                      agata-38-5 napisała:

                      > Witam.Odpowiem pytaniem na pytanie.Dlaczego zależy Wam na ośmieszaniu księży,ko
                      > ścioła,wiary w Boga?

                      Nam zależy czy klerowi na tym zależy ??
                      bóg sam się ośmieszył swojego jedynaka wieszając na drzewie :)

                      >Każdy ma prawo decydować sam,zgodnie ze swoim sumieniem.

                      Od kiedy to mamy takie prawo ? przecież Krk palił za taka wolność na stosach !!

                      Mam
                      > wrażenie że społeczeństwo polskie jest niedoinformowane ,niedouczone np.w spra
                      > wie in vitro.

                      Celują w tym fanatycy religijni często grubo po wieku rozrodczym !!

                      Wybiurczo podchodzi do tego zagadnienia.Kończąc kożdy z nas zda sp
                      > rawę przed Panem Bogiem z podejmowanych decyzji.Dobranoc.

                      Ta, szczególnie ci którzy w niego wierzą :))
                    • tanebo Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 23:11
                      Po pierwsze - jestem przeciwko kategorycznym ocenom sytuacji ekstremalnych. Nie chcę oceniać postępowania ludzi stawianych przed takimi wyzwaniami. Łatwo bowiem jest oceniać, siedzą przed komputerem w ciepłym pokoju, popijając kawkę. Ale gdybym musiał stanąć przy szpitalnym łóżku ojca chorego na raka kości i zdecydować czy podać jeszcze jedną dawkę morfiny która wstrzyma oddech i go zabije czy pozwolić mu konać w bólu jeszcze kilka godzin, nie wiem co bym zrobił. Nawet jeśli uważałbym to za grzech to czy wzięcie go na swoje sumienie nie byłoby warte mego ojca? (podobne zdanie mam co do szczerości wobec bliskich - zastanawia mnie czy to jest trzymanie się zasad, troska o bliskich czy też egocentryczna chęć oczyszczenia sumienia). Podobnie wieloznaczna jest sprawa klonowania, aborcji... dlatego jestem zdania że podobne sytuacje trzeba pozostawić sumieniu obywateli. To nie są proste sprawy i każdy musi sam dokonać wyboru.
                      po drugie - sprawa informacji; odnoszę wrażenie że to przeciwnicy in vitro wprowadzają w błąd. Np: co ma znaczyć informacja że gamety są przechowywane w temperaturze - 196 stopni? Dla laika, czyli 99% społeczeństwa to przerażająca informacja. Ale merytorycznie nie istotna. A co z niszczeniem gamet? Tak naprawdę obumierają samoistnie. Jak np 100% komórek (każdego dnia w naszym organizmie umiera mnóstwo komórek - te które nie obumierają są niebezpieczne - nazywamy je nowotworami). Podobnie jest i innymi faktami.
                      • chasyd_666 Re: pytanie o in vitro 13.11.10, 19:27
                        Np: co ma znaczyć informacja że gamety są przechowywane w tempe
                        > raturze - 196 stopni?

                        Nie gamety a zarodki.

                        Dla laika, czyli 99% społeczeństwa to przerażająca inform
                        > acja. Ale merytorycznie nie istotna.

                        Istotna. Połowa zarodków tego nie przeżywa. Do tego dochodzi selskcja - niszczenie "gorszych" zarodków... Zamrażanie to przedmiotowe traktowanie zarodków.
                        Masz pomysł co zrobić z milionami zamrożonych zarodków ?...
                    • pam_71 Re: pytanie o in vitro 26.10.10, 12:55
                      agata-38-5 napisała:

                      > Dlaczego zależy Wam na ośmieszaniu księży,ko
                      > ścioła,wiary w Boga?
                      Nie bardzo rozumiem, co ma wspólnego ustawa o in vitro do "obrażania księzy, kościoła czy wiary" ? Bo ja osobiście takiego związku nie widzę. Czy to, że napiszę iz jestem agnostykiem w jakiś sposób Cię urazi ?

                      > Każdy ma prawo decydować sam,zgodnie ze swoim sumieniem.
                      Czyli równiez twierdzisz, że ustawowy zakaz in vitro/ aborcji/ eutanazji (czyli wszystkich "śliskich" tematów) nie jest własciwą drogą ;-D

                      Pozdr
          • ef.endir Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 08:44
            Hmmm.......
            bardzo przepraszam ale nie widzę w Twojej wypowiedzi spójności a tylko ogólniki i hasła bezrefleksyjnie powtórzone za "nauczycielem".
            Bo......... jeśli człowiek istnieje od momentu zapłodnienia, a wg. lekarzy w ok. 40% przypadków po zapłodnieniu następuje poronienie to dlaczego kk nie mówi o tych "ludziach"?
            Gdzie ich pogrzeby, modlitwy? Przecież modlitwa za zmarłych i chrześcijański pochówek to chyba obowiązek?
            I od strony społecznej.......
            denerwuje mnie sytuacja, gdy kk nie wypowiada się na jakiś temat (tak jakby nie wiedział o jego istnieniu) do momentu, gdy ktoś nie zajmie się uregulowaniem sprawy. Mam wrażenie, że kk wolałby, żeby temat wogóle nie został podjęty i sytuacja z nieuregulowaną prawnie sprawą in vitro istniała. Dlatego w momencie gdy państwo stara się to uregulować - powstaje problem.
            Podobnie aborcja. W tej chwili tematu jakby nie ma - ot, gdzies tam przewinie się kilka zdań. A co z turystryką aborcyjną, wychowaniem seksualnym, dostępem do antykoncepcji? Przecież te sprawy też czekają w kolejce na nowe regulacje. W tym temacie eksperyment już przeprowadziliśmy. Niestety na żyjącym człowieku.
      • piwi77 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 14:58
        agata-38-5 napisała:

        > Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją
        > żoną tak ściśle,że stają się jednym ciałem;

        Miejmy litość dla Boga i nie przywołujmy słów jego, których sam pewnie się wstydzi, bo wypowiedział je nie inaczej jak przez pomyłkę. Przecież gdyby stali się jednym ciałem, to co to byłoby za ciało, ciało z dwiema duszami? Przecież to do niczego nie podobne.
    • piwi77 Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 14:43
      tanebo napisał:

      > Zatem przeszczep nerki, szpiku, czy podawanie insuliny też nie jest leczeniem. Czy kościół
      > jest przeciw tym metodom?

      Kościół nie dlatego jest przeciwko in vitro, że coś do tej metody ma, ale dlatego, że przeciw czemuś być musi (aby się profilować i angażować umysły), przy czym musi być to coś, z czego nie może wynikać żadne zadanie dla kościoła i w co w żaden sposób nie może być bezpośrednio uwikłany. Aborcja i in vitro sie do tego świetnie nadają, natomiast przeszczepy już nie, bo księża sami mogą potrzebować tej metody dla siebie. To jedyna przyczyna dlaczego kościół zwalcza aborcję i in vitro a nie ma nic przeciwko przeszczepom. (A powinien być, bo zgodnie z koncepcją duszy, podczas przeszczepu dochodzi do ich pomieszania).
      • karbat Re: pytanie o in vitro 25.10.10, 15:35
        karbat ;
        tanebo napisał:
        >Ja dochodzę do zupełnie innych wniosków. Jak sama napisałaś - Ty wierzysz. A jeśli ja nie? >Nikt na siłę cię do kliniki in vitro nie wpycha. Dlaczego zabraniasz tego innym skoro oni w to >nie wierzą?

        tez tak to widze - katoliku NIKT , NIGDY cie nie bedzie zmuszal do in vitro !
        DLACZEGO wplywasz na ustawodawstwo majace wplyw na osoby nie utozsamiajace sie
        z wierzeniami straszych braci w wierze , starozytnych obrzezanych zydow ...

        ... arogancja , pycha .... , katoliku przestrzegaj praw stanowionych przez twych bozkow , koloratkowch , ale od innych , ze swoimi zabobonami , sie odpieprz , raz na zawsze .

        agata-38-5 25.10.10, 13:48
        Odpowiedz Do karbat;Mam prawo tak jak Ty wyrażać swoje zdanie.Czy to jest forum zarezerwowane dla osób niewierzących-nic mi o tym nie wiadomo?Katolicy maja jednego Boga-którego Ty obrażasz.Obrażasz mnie również i osoby myślące podobnie.Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie(wulgaryzmów).

        zadna wypowiedzia nie odmawiam ci prawa do wypowiadania twojego zdania ! na FR .

        a , ze wisi mi jak kilo kitu u sufitu twoj katolicki bozek... skopiowany przez europejczykow od obrzezanych starszych braci w wierze .... , pisze go jak go widze , czytalem Biblie ;) , mam przed nim padac na kolana .... ., by ciebie nie obrazic ? .

        czym ciebie obrazam ... okresleniem - kolotratkowe cwaniaki w wierze ?
        pedofilia na masowa skale w kosciele katolikow , kapusie - agenci w sutannach , kosciol sie sam zlustruje , afery grontow kosciola katolikow w Polsce ,.... cos sie nie zgadza ...
    • moja.droga Re: pytanie o in vitro 27.10.10, 15:27
      > in vitro to nie jest leczenie - inny argument. Zatem przeszczep nerki, szpiku,
      > czy podawanie insuliny też nie jest leczeniem

      In vitro nie jest leczeniem, przecież to oczywiste. Nikt po przeprowadzeniu in vitro nie staje się płodny. Jego organizm nadal jest niepłodny/bezpłodny.

      Nie można też tego przyrównywać do przeszczepów. To zupełnie różne dziedziny.
    • 0-szo-lom.z.radia.maryja Re: pytanie o in vitro 09.11.10, 10:24
      www.piotrskarga.pl/ps,6052,2,0,1,I,informacje.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka