grgkh
11.04.12, 14:14
Jest na świecie coraz więcej ludzi, którzy tak myślą. Statystycznie nie są gorsi od tych, którzy zadeklarowali posłuszeństwo organizacjom religijnym promującym jedną z wersji wiary w coś nie z tego świata wtrącającego się w sprawy świata tego.
Ludzie są z natury dobrzy, bo widzą, że żyją pomiędzy innymi ludźmi i wiedzą, że jeśli wobec innych będą się zachowywali w określony sposób, to mogą mieć nadzieję na skopiowanie tego wzorca zachowania. "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Tę zasadę realizuje cały świat zwierzęcy i roślinny, współistniejące ze sobą wszystkie stworzenia nienastawione na ślepą i wściekłą agresje, którą promuje homo sapiens, gdy przestaje myśleć oddając siebie bez końca ideom i organizacjom.
Religia jest zbędna, a zasady etyczne mamy "jakieś" wszyscy i nie ma żadnego uzasadnienia pogląd wygłaszany przez niektórych ideologów religijnych, że tylko religia potrafi uczynić człowieka dobrym. Nie jest tak, bo religie są obecna w życiu ludzi od prehistorii i nigdy uzależnienie od bogów (uzależnienie od organizacji pod szyldem bogów) nie zdziałało cudów.
Możemy być dobrzy dla innych bez religii.
Zacznijmy od tego, by organizacjom religijnym odebrać prawa do nadzwyczajnych przywilejów, które one uzyskały dzięki manipulacji sofizmatami, zakłamaniu...
Uczyńmy świat lepszym wyrzucając religię ze strefy wpływu na władzę świecką, niezależną od poglądów, bo nasze prywatne poglądy NIE MAJĄ prawa mieć wpływu na reguły współistnienia nas wszystkich.
Świat bez organizacji religijnych, które nami rządzą będzie lepszy, bo wreszcie będzie można kontrolować zło, które tam się rodzi i przeciwdziałać mu na ogólnych zasadach prawa, sprawiedliwości i równości traktowania.
--
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.