Dodaj do ulubionych

Pycha a życie w społeczeństwie

19.06.13, 16:39
Przyszła mi pewna refleksja na podstawie artykułu:

wiadomosci.wp.pl/gid,15745303,kat,1356,title,Rewia-kapeluszy-w-Ascot,galeria.html
Otóż: pojęcie "pycha" posiada swoje główne źródło i znaczenie jedynie w religii, gdzie przedstawiona jest jako poważna wada charakteru, określona jako "grzech" prowadzący ostatecznie do upadku człowieka. Wielokrotnie też jej skutki opisywane są literaturze humanistycznej, np. „Lalka”, "Zbrodnia i kara", "Balladyna" „Chłopi” i t.d.
Myślę też, że każdy zdroworozsądkowo myślący człowiek rozumie bardzo negatywne działanie takiego zachowania.
Dlatego mam pytanie: dlaczego w nowoczesnych państwach przynajmniej skrajne przejawy pychy nie są piętnowane, tylko wręcz przeciwnie - promowane?
Obserwuj wątek
    • qqww1122 Re: Pycha a życie w społeczeństwie 19.06.13, 16:44
      Za to biskupi mają zajebi*****te czapki.
    • skomar102 Re: Pycha a życie w społeczeństwie 19.06.13, 16:46
      grzeg34 napisał:
      > Dlatego mam pytanie: dlaczego w nowoczesnych państwach przynajmniej skrajne prz
      > ejawy pychy nie są piętnowane, tylko wręcz przeciwnie - promowane?


      Bo im mniej Boga w życiu człowieka tam więcej pychy.


      "Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne"
      • sclavus Re: Pycha a życie w społeczeństwie 19.06.13, 19:59
        ble, ble, ble....
        Wystarczy rzucić oczkiem na hierarchię kościoła katolickiego, z gębą pełną boga a ... pychy widocznej, w każdym calu ich jestestwa, właśnie!!!
      • grgkh Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 18:51
        skomar102 napisał:

        > grzeg34 napisał:
        > > Dlatego mam pytanie: dlaczego w nowoczesnych państwach przynajmniej skraj
        > ne prz
        > > ejawy pychy nie są piętnowane, tylko wręcz przeciwnie - promowane?
        >
        >
        > Bo im mniej Boga w życiu człowieka tam więcej pychy.

        Chrzanisz. Jest dokładnie na odwrót.

        > "Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne"

        Kto wierzy w boga, tego - zgodnie z Twoim wpisem - przepełnia pycha, że jest lepszy od niewierzących lub wierzących w innych bogów.
      • kolter-mr Re: Pycha a życie w społeczeństwie 04.02.14, 10:38
        skomar102 napisał:

        > grzeg34 napisał:
        > > Dlatego mam pytanie: dlaczego w nowoczesnych państwach przynajmniej skrajne przejawy pychy nie są piętnowane, tylko wręcz przeciwnie - promowane?
        >
        > Bo im mniej Boga w życiu człowieka tam więcej pychy.
        >
        >
        > "Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne"

        Nie raz pisałem ze za dużo ateistów jest na najwyższych stołkach kościelnych
    • broceliande Re: Pycha a życie w społeczeństwie 19.06.13, 17:41
      Pycha to zdaje się jeden z grzechów głównych.
      Zwykle przychodzi mi na myśl, kiedy nasi drodzy wierzący rozmówcy wyzywają nas od mięsa, twierdzą, że jesteśmy niemoralni itd.
      • billy.the.kid Re: Pycha a życie w społeczeństwie 19.06.13, 19:42
        można uzywać PYCHA w sensie NIEBO W GEBIE????
      • grzeg34 Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 08:57
        broceliande napisała:

        > Pycha to zdaje się jeden z grzechów głównych.
        > Zwykle przychodzi mi na myśl, kiedy nasi drodzy wierzący rozmówcy wyzywają nas
        > od mięsa, twierdzą, że jesteśmy niemoralni itd.

        Aspołeczne zachowanie określane jako pycha jest zjawiskiem powszechnym, które może pojawić się u każdego człowieka, niezależnie od jego poglądów, czy przynależności do danej organizacji. To samo dotyczy się innych, też aspołecznych zachowań jak np. chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew i lenistwo...
        • pocoo Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 09:37
          grzeg34 napisał:

          > Aspołeczne zachowanie określane jako pycha jest zjawiskiem powszechnym, które m
          > oże pojawić się u każdego człowieka, niezależnie od jego poglądów, czy przynale
          > żności do danej organizacji.

          A jakże.
          Pierwszy zastępca boga w niebie,opętany pychą,która tylko bóg wie skąd się wzięła,zbuntował się przeciwko swojemu szefowi.Ciekawe,kto go skusił?
          Co tam ludzie,małe robaczki.
          • grzeg34 Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 11:03
            pocoo napisała:

            > Pierwszy zastępca boga w niebie,opętany pychą,która tylko bóg wie skąd się wzię
            > ła,zbuntował się przeciwko swojemu szefowi.Ciekawe,kto go skusił?
            > Co tam ludzie,małe robaczki.

            Pycha i egoizm jest jednym z podstawowych narzędzi ewolucji materii ożywionej wynikająca z konieczności przyjmowania do organizmu coraz to większych ilości energii potrzebnej do pokonywania coraz to trudniejszych szczebli ewolucji. Jednakże samoświadomość istnienia i mechanizmów własnej egzystencji pozwala pewne konieczne zachowania i czynności sprowadzać w relacjach społecznych do poziomu intymnych - prywatnych. Więc dla mnie obnoszenie się pychą i egoizmem jest porównywalne do obnoszenia się innymi koniecznymi zachowaniami fizjologicznymi jak jedzenie i wydalanie.
        • broceliande Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 10:34
          No tak, ale dla wierzącego to grzech, coś, czego powinien unikać. A już na pewno w dyskusji dotyczącej religii.
          Gdzie indziej to zwykłe buractwo...

          Pycha (jeśli uznamy, że jest przeciwieństwem skromności) to coś, co należy zastosować w swoim CV, a wtedy nie jest to zachowanie aspołeczne, wręcz przeciwnie.
          • grzeg34 Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 11:20
            broceliande napisała:

            > No tak, ale dla wierzącego to grzech, coś, czego powinien unikać. A już na pewn
            > o w dyskusji dotyczącej religii.
            > Gdzie indziej to zwykłe buractwo...

            Nie rozumiem pojęcia "zwykłe buractwo". Może spróbujesz je zdefiniować?

            > Pycha (jeśli uznamy, że jest przeciwieństwem skromności) to coś, co należy zast
            > osować w swoim CV, a wtedy nie jest to zachowanie aspołeczne, wręcz przeciwnie.

            Pycha jest egzystencjalną koniecznością, a relacje międzyludzkie - społeczne (w tym skromność) należą do wyższych poziomów ewolucji i samoświadomości otaczającej nas rzeczywistości.

            • pvf Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 11:33
              grzeg34 napisał:

              > Pycha jest egzystencjalną koniecznością,

              No tak. To wyjaśnia dlaczego funkcjonariusze kościoła katolickiego zachowują się tak, jak się zachowują.
            • bookworm Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 11:50
              grzeg34 napisał:

              > broceliande napisała:
              >
              > > No tak, ale dla wierzącego to grzech, coś, czego powinien unikać. A już n
              > a pewn
              > > o w dyskusji dotyczącej religii.
              > > Gdzie indziej to zwykłe buractwo...
              >
              > Nie rozumiem pojęcia "zwykłe buractwo". Może spróbujesz je zdefiniować?

              ale trollizm.. zapytaj przy okazji o definicję: "oszołomstwo", "kuku-na-muniu" i "kartoflisko"
            • broceliande Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 12:05
              Zwykłe buractwo jest dla mnie wtedy, kiedy ktoś chełpi się pieniędzmi przed kimś, kto szuka pracy, dziećmi, jesli ktoś nie moze ich mieć, dowala kalece na wózku (na przyklad "nogę nogę daj mi nogę"), wykształceniem przed kimś, kto nie mial warunków, zeby studiować, miastowy przed rolnikiem. Itd.
              można więc powiedzieć, że pycha jest przeciwienstwem skromnosci, ale też taktu i dobrego wychowania. a więc buractwem, jak sie zdecydowałam określić.

              grzeg34 napisał:

              > Pycha jest egzystencjalną koniecznością, a relacje międzyludzkie - społeczne (w
              > tym skromność) należą do wyższych poziomów ewolucji i samoświadomości otaczają
              > cej nas rzeczywistości.
              >

              Tu się trochę gubisz z tymi definicjami, może jakieś proste przykłady, jako ja czynię?
            • grgkh Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 18:56
              grzeg34 napisał:

              > Pycha jest egzystencjalną koniecznością, a relacje międzyludzkie - społeczne (w
              > tym skromność) należą do wyższych poziomów ewolucji i samoświadomości otaczają
              > cej nas rzeczywistości.

              Co oznacza, że religia (jako bezmyślne i bezkrytyczne akceptowanie reguł współistnienia) nie jest konieczna stworzenia lepszych podstaw systemu współistnienia. Czy tak?

              Po co nam wobec tego system, który uczy nas kłamstwa i hipokryzji?
        • grgkh Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 18:53
          grzeg34 napisał:

          > Aspołeczne zachowanie określane jako pycha jest zjawiskiem powszechnym, które m
          > oże pojawić się u każdego człowieka, niezależnie od jego poglądów, czy przynale
          > żności do danej organizacji. To samo dotyczy się innych, też aspołecznych zacho
          > wań jak np. chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
          > , gniew i lenistwo...

          Czy to oznacza, że religia jest nieskuteczna?
    • atalia12 Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 11:53
      Pycha wynika z naszej egoistycznej natury. Jestem lepszy, wznioślejszy mogę nawet równać się Bogu, którego tak naprawdę jestem odwrotnością. Całe swoje życie kierujemy się chęcią, brania i zaspakajania własnych potrzeb. Jestem chęcią otrzymywania więc biorę.
      Stwórca nie ma chęci brania, Stwórca obdarowuje. Właśnie do tego nie jestem zdolny do obdarowania.
      www.zdrowieducha.pl
      • pocoo Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 13:21
        atalia12 napisał(a):

        > Pycha wynika z naszej egoistycznej natury. Jestem lepszy, wznioślejszy mogę naw
        > et równać się Bogu,którego tak naprawdę jestem odwrotnością.

        Że co?Zlituj się nad sobą i napisanymi bzdetami.

        >Całe swoje życie
        > kierujemy się chęcią, brania i zaspakajania własnych potrzeb.

        Jeżeli jestem głodna to zjem,czy wyrzucę jedzenie do kosza?

        >Jestem chęcią otrzymywania więc biorę.

        Umiesz napisać coś sensownego?


        > Stwórca nie ma chęci brania, Stwórca obdarowuje.

        A czymże to obdarowuje Ciebie wymyślony stwórca?

        > Właśnie do tego nie jestem zdolny do obdarowania.

        Ty też posługujesz się tylko Tobie znaną nomenklaturą?

        Jakiś dzień świra ,czy co?
    • vacia Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 14:47
      grzeg34 napisał:
      .
      > Dlatego mam pytanie: dlaczego w nowoczesnych państwach przynajmniej skrajne prz
      > ejawy pychy nie są piętnowane, tylko wręcz przeciwnie - promowane?

      To wynika z tego, że nowoczesne państwo jest świeckie i takie subtelności jak pycha czy pokora nie są przedmiotem analizy dla władzy czy polityków.
      W końcu " pycha" przez kodeks prawny nie jest uważana za przestępstwo, to jeśli ktoś się tym zjawiskiem przejmuje to sprawa sumienia tej osoby, w końcu zawsze znajdzie się jeden skromny polityk ale nie wszyscy.
      Te kapelusze na wyścigach konnych to obecnie nie jest przejawem pychy ale dobrej zabawy. Może kiedyś kapelusz świadczył o pozycji społecznej ale nie dziś.
    • pocoo Re: Pycha a życie w społeczeństwie 20.06.13, 17:48
      grzeg34 napisał:
      > Dlatego mam pytanie: dlaczego w nowoczesnych państwach przynajmniej skrajne prz
      > ejawy pychy nie są piętnowane, tylko wręcz przeciwnie - promowane?

      Od dawien dawna,starzy ludzie powtarzają;
      "Jak się nie będą ciebie bali,
      to się będą z ciebie śmiali".
      Dlaczego mam być ofiarą losu?Dlaczego byle cymbał ma mi skakać po głowie?Skromność bardzo dawno temu wrzucilam do toalety i spuściłam po niej solidnie wodę.Zawinisz,to dostaniesz ode mnie w mordę.Jedyna mądra zasada.
    • grgkh Zacznijcie od siebie 20.06.13, 18:49
      Zadam Ci to samo pytanie: dlaczego?

      Teoretycznie nakazów religii słucha (powinna słuchać) zdecydowana większość ludzi - to ludzie wierzący. Dlaczego więc mają oni kłopot z pychą?

      Wytłumacz mi coś: jeśli tyle ludzi wierzy w bogów, to dlaczego nie ma pozytywnego skutku wiary i religii? Po co się oszukujemy, że z religii jest dla nas wszystkich jakiś pożytek?
      • karbat Re: Zacznijcie od siebie 22.06.13, 09:41
        **W Kościele katolickim pycha należy do siedmiu grzechów głównych. Nadmierna wiara w siebie, swoje możliwości, stanowi obrazę Boga i jego łaski. Uważa się, że jest to grzech, z którego powstają wszystkie inne.**

        Nadmierna wiara czlowieka w siebie, swoje możliwości, stanowi obrazę Boga i jego łaski... ?
        niezle jaja . po katolicku .
        Nie trzeba dodawac, ze prawo osadu, czy ta wiara czlowieka w siebie, w swoje mozliwosci
        jest nadmierna, czy tez ta wiara nie jest nadmierna rosci sobie wylacznie kato - szaman .

        Naukowiec, kosmonauta wierzacy (nadmiernie, cokolwiek to znaczy ) we wlasna wartosc,
        w swoje mozliwosci jest czlowiekiem grzechu ... stanowi obraze katolickiego boga i jego łaski ? . z jego grzechu pychy powstaja inne grzechy ....

        Grzech pychy po katolicku, - dołowanie, zniewolenie czlowieka przez kaste kato-szamanow. gdyz czlowiek powinien wierzyc w wyimaginowanego katolickiego boga, a nie w siebie .

        Doza pychy, czy tez egoizmu jest wrecz niezbedna, aby czlowiek byl czlowiekiem . -
        na ile ma byc pychy w zyciu czlowieka - ostatnia osoba, ktora to moze, powinna
        rozstrzygac jest katolicki biskup, ksiadz .


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka