Dodaj do ulubionych

Religijne bleble... (ładne cytaty)

20.06.13, 00:21
Skąd? A stąd, od mądrych ludzi.

-=-=-

"Nasz rabin to święty człowiek! On codziennie rozmawia z Bogiem.
Skąd wiesz?
Sam mi to mówił!
Może kłamał?
No co ty, człowiek który rozmawia z Bogiem miałby kłamać!"

Tak samo i ty. Skąd wiesz, że Bóg istnieje? Bo pismo święte tak głosi.
A skąd wiesz, że to pismo jest święte?
Bo powstało pod natchnieniem Boga.
No ale może to pismo święte kłamie, a całe te bajania o świętości wymyślili ci co je pisali?
No coś ty? Jak może kłamać, skoro autorów do jego napisania natchnął Bóg!

-=-=-

Dlaczego ktoś zadaje sobie tyle trudu aby mnie przekonać?
Czy nie było by lepiej gdyby Bóg się zajął tym osobiście?

Wnioski:
Dopóki wiara jest wiarą a jest wiarą nie ma sensu nic udowadniać gdyż udowodnić można tylko rzeczy materialne.
Moim zdaniem nie można oddzielić umysłu od materii gdyż to materia tworzy umysł a stąd wynika że to ludzie stworzyli Boga a nie odwrotnie.
Myślę że należy ostrożnie używać słowa istnieć gdyż oznacza ono nie tylko istnienie materialne ale również istnienie umysłowe które można wyrazić tylko materialnie ( to dlatego Bóg musiał przyjąć ludzką postać )

Pytanie drugie:
Skoro dobro ma zwyciężyć zło to co się stanie ze złem?
jaki sens ma dobro jeśli nie ma zła?

Wnioski:
To umysł a nie materia stawia pytania. Ale umysł nie mógł by stawiać pytań bez materii.
Dlatego nie sądzę aby komuś udało się rozdzielić te pojęcia. Ale zawsze można w to wierzyć.
Stąd wiara że dusza jest nieśmiertelna podczas gdy jest na odwrót: gdy umiera człowiek to ginie jego umysł a nie materia z której jest zbudowany.
Istnieje jednak szansa na zachowanie umysłu jeśli przeniesie się on do innej materii ( stąd wiara w reinkarnację )
Na koniec : wiara na prawdę nie potrzebuje żadnych dowodów wystarczy tylko uwierzyć

-=-=-

... czyli co? nie było niczego a istniał Bóg? Jak i gdzie? Unosił się w niczym? istniał w nicości i z niczego stworzył świat? Jak można stworzyć materię, światło czy prędkość z niczego? Przecież zgodnie z biblią Adama ulepił z gliny a Ewę z jego żebra.. To czemu ich po prostu nie stworzył? I skąd wziął się ten Bóg? Jeżeli on istniał zawsze to tak samo zawsze mógł istnieć wszechświat.A może to jedno i to samo a po prostu innych nazw używacie? do naszych małych rozumków trafia tylko proste tłumaczenie - Bóg stworzył bo w naszym świecie wszystko ma początek i koniec .

-=-=-

... a u ciebie skąd to głębokie przekonanie? skąd ta wiedza? i dlaczego fakt, że urodziłeś się w Polsce, a nie w Indiach, Pakistanie, czy Izraelu daje ci wiedzę, że twoje kulturowe przekonania są "prawdziwsze"? w każdej z 10 tysięcy religii wierni doświadczają "cudów"(placebo), pociechy i psychologicznego wsparcia i obietnicy czegoś tam po śmierci, która w rozwiniętych mózgach homo sapiens budzi trwogę i jest niemożliwa do pogodzenia. w każdej są tak samo przekonani, że ich dziwaczne obrzędy, święci, prorocy i bóstwa roztaczają nad nimi opiekę i pomagają gdy wierny się modli, prosi i żyje według przyjętych od setek lat w danej społeczności zasad...
Obserwuj wątek
    • grzeg34 Re: Religijne bleble... (ładne cytaty) 20.06.13, 09:14
      grgkh napisał:

      > Istnieje jednak szansa na zachowanie umysłu jeśli przeniesie się on do innej ma
      > terii ( stąd wiara w reinkarnację )

      Czyżbyś skłaniał się ku hinduizmowi?
      • grgkh Re: Religijne bleble... (ładne cytaty) 20.06.13, 13:21
        grzeg34 napisał:

        > grgkh napisał:
        >
        > > Istnieje jednak szansa na zachowanie umysłu
        > > jeśli przeniesie się on do innej materii
        > > ( stąd wiara w reinkarnację )
        >
        > Czyżbyś skłaniał się ku hinduizmowi?

        Z moimi poglądami na ten temat na pewno miałeś się okazję zetknąć, nie udawaj więc że mówię to czego nie mówię, a co jest Twoim poglądem.

        1) Naucz się wreszcie, że jeśli chcesz zapytać o coś, to nie zamieszczaj w pytaniu swojej, gotowej tezy, która od razu sugeruje coś na mój temat. Jak powinno wyglądać Twoje pytanie? Masz jakiś pomysł?

        2) Cytaty, które tu przytoczyłem są tylko cytatami. Cytowałem je w całości, niczego nie zmieniając i nie sugerując. Tak wypowiadali się na forum onetu jacyś ludzie i uważam, że całkiem mądrze. Nie do mnie więc powinieneś kierować pytanie w rodzaju "co autor miał na myśli". Z treści cytatu nie wynika, że autor wierzy w reinkarnację - mówi, że takie zjawiska istnieje i podaje jego możliwą przyczynę. Tego nie wiem ale ja widzę tu także inne możliwości interpretacji. Jakie? A na przykład takie:

        3) Umysł jest informacją, jest złożoną strukturą. Ta informacja jest chwilowa i zawsze teraźniejsza. Jej źródłem są poprzednie informacje, które na pewnym nośniku (widziany przez nas jako materialny mózg) zapisuje zgodnie ze swoimi regułami fizyki Wszechświat. Teraźniejszy stan zapisu w mózgu jest sumą tego, co działo się z mózgiem wcześniej. Nic poza tym nie ma, bo po pewnym okresie zwyżki formy każdy umysł podlega degradacji w czasie. Dokładnie na tyle, na ile niszczeje nośnik, na którym zapisana jest informacja.

        Przeniesienie informacji, którego można by się domyślać z omawianego przez nas cytatu, na inny nośnik, to nic innego jak w miarę dokładne skopiowanie jej. Nie znamy żadnej metody, która by mogła to uczynić bez bezpośredniej interakcji ze środowiskiem. Nie da się skopiować
        1:1 połączeń strukturalnych neuronów, tym bardziej na inny (innego rodzaju) nośnik. Nie wiemy jak by to poskutkowało samym odczytem "wewnątrz" umysłu, jak bardzo udałoby się odtworzyć stany świadomości - już nie tylko informację opisującą w nim świat ale i emocje itp. Niemniej nie wolno zakładać, że taki (może prawie dokładnie kopiujący) proces nie jest możliwy.

        Jest jego oczywista namiastka lub raczej odpowiednik. Przecież rodzimy się jako bardzo w makro skali podobne do siebie, czyste "białe karty". I "coś" nas potem przekształca, czyni już nie tylko samym nośnikiem ale nośnikiem załadowanym pewną informacją. W zależności od tego, z czym się stykamy, stajemy się tacy lub inni - np. wierzący (podlegający dogmatom) lub sceptyczni (starający się odsiewać prawdę i fałsz o świecie od siebie). Tym czymś jest ludzka kultura. Jest to wiedza o świecie i wszystko inne, co dotyczy naszego zachowania i sposobu analizy zachowania innych obiektów tego świata.

        Kopiowanie odbywa się nieustannie. My dzisiaj, tak samo jak nasi przodkowie, moderujemy zawartość ludzkiej kultury, coś dodajemy, zmieniamy, resztę przyjmujemy jako element stały. Ta kultura tworzy nas. Kopiuje siebie na nośniki, którymi jesteśmy. Ale czyni to równolegle z niezależnymi od nas wpływami środowiska.

        Czy możliwe byłoby kopiowanie dokładne? Zakładając, ze udałoby się to, to i tak nie będzie to przeniesieniem. Przeniesienie to jednoczesne zniszczenie źródła. Kopia nie ma takich wymagań. Czym miałoby być "przenoszenie" umysłu? Jeśli umysł jest nierozerwalnie związany ze swoim podłożem, z niego wynika?

        Przemyślałeś to?

        4) Na jakiej podstawie "wierzący" uważają, że umysł "podłączony" do nośnika, zależny od niego, od stadiów jego rozwoju, miały się dawać "przenosić"? Co właściwie miałoby ulegać przeniesieniu? Sama zdolność do świadomości? Przecież tę cechę - w wersji nam, ludziom najbliższej - posiada każdy organizm żywy posiadający nieco bardziej rozwinięty mózg i posługujący się emocjami sterującymi jego działaniem.
    • broceliande Re: Religijne bleble... (ładne cytaty) 20.06.13, 10:39
      Mnie najbardziej podoba się ta historyjka o nienarodzonych bliźniakach.
      Jeden twierdzi, że to miejsce - brzuch - jest tymczasowe, służy do przygotowania ich do innego życia i niedługo wyjdą i poznają Mamę. Na to drugi bliźniak mówi: To ty wierzysz w Mamę?!

      Myślę, że to najbliżej tego, co ludzie wierzący chcą mi powiedzieć o swojej wierze, o tym, jak mało widzą, rozumieją i pozostaje im ufać, że ktoś potężny ma jakiś plan.
      • ninakama Re: Religijne bleble... (ładne cytaty) 05.07.13, 12:47
        Ataki na religie , wiare w istnienie Boga ateistów nie różnią się przeważnie z atakami z drugiej strony. Dlaczego strasznie chcecie poniżyć, ubliżyć używając słów rojenia pastuchów, rojenia twojego mózgu itp?
        Co chcecie osiągnąć?
        Wspominacie o nauce . hehNauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmienna i kapryśna.Czy Bóg istnieje? Gdzie dowody? Czego oczekujecie? że przyjdzie powie hello jestem ? Może i był a nie poznaliście?jak udowodnicie , że istnieje miasto Nowy Jork?pokażecie je na mapie?Manipulacja, To tylko osąd i opinia jakiejś grupy której zależy z jakichś powodów , żebym wierzyła w to co powiedzą.
        Pokażecie świadka który tam był? ależ on sie opierał na cudzych opiniach, że to gdzie był to NJ!!i tak można by ciągnąć .
        Brak dowodów na istnienie i na nieistnienie. Można wskazać pośrednie dowody, jak na istnienie bieguna, kwarków itpzabawa w kotka i myszkę.
        Skąd się wziął Bóg? Może zacząć od bliższej sprawy jak powstało życie ?
        Tylko konkrety na bla, bla szkoda czasu
    • vacia Re: Religijne bleble... (ładne cytaty) 20.06.13, 15:01
      grgkh napisał:

      > No coś ty? Jak może kłamać, skoro autorów do jego napisania natchnął Bóg!

      To jak odnosimy się do relacji zawartych w Biblii wynika z tego jakimi jesteśmy ludźmi, co jest dla nas w życiu ważne, Biblia to papierek lakmusowy który pokazuje kim naprawdę jesteśmy wewnątrz, w ukryciu.
      Mnie zachwycają ewangelie, jednocześnie proste i bardzo głębokie, mądre rady zawarte w Ewangelii Mateusza ,rozdział 5- na przykład: "Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią"
      Jest to prosta rada a jaka trudna do zastosowania. Miłosierdzie na rzecz innych to odjęcie sobie od ust, rezygnacja z własnej wygody, bezpieczeństwa, zadowolenia, to czasem cierpienie, wydatek pieniężny, kłopot, wysiłek fizyczny, itp.
      Logika ewangelicznej mądrości to esencja myślenia.
      • grgkh Re: Religijne bleble... (ładne cytaty) 20.06.13, 16:58
        vacia napisała:

        > grgkh napisał:
        >
        > > No coś ty? Jak może kłamać, skoro autorów do jego napisania natchnął Bóg!
        >
        > To jak odnosimy się do relacji zawartych w Biblii wynika z tego jakimi jesteśmy
        > ludźmi, co jest dla nas w życiu ważne, Biblia to papierek lakmusowy który poka
        > zuje kim naprawdę jesteśmy wewnątrz, w ukryciu.

        Podstawowe kryterium "kim jesteśmy" - czy myślimy, czy myśleniem się nie zajmujemy, bo od tego są ci, którzy nam przyniosą Biblię właśnie nakazując przyjmować jej treść za prawdę absolutną.

        Powiedz mi - jesli treść tej książki jest natchniona, to dlaczego cześć tej treści mamy traktować jako jakąś przenośnię, niedosłownie?

        > Mnie zachwycają ewangelie, jednocześnie proste i bardzo głębokie, mądre rady za
        > warte w Ewangelii Mateusza ,rozdział 5- na przykład: "Błogosławieni miłosierni
        > albowiem oni miłosierdzia dostąpią"

        Tylko dlaczego tak wielu wierzących nie jest w praktyce miłosiernymi? Jak wiele jadu i kłamstw wylewa się z umysłów i ust "pasterzy", którym mielibyśmy wszyscy podlegać? Bo przecież takie są aspiracje tych guru - żeby kierować nami wszystkimi, bez śladu krytycznej oceny tego kierownictwa.

        Czy zdajesz sobie sprawę z tych sprzeczności? Jak je godzisz?

        > Jest to prosta rada a jaka trudna do zastosowania.

        Tak więc NIE JEST TO RADA. Reguła wtedy jest prawdziwa, jeśli można ja zastosować w praktyce i osiagać zamierzony efekt. Po co bredzić, że coś działa, jeśli nie działa? Po co udawać, że religia służy temu celowi (żebyśmy lepsi DLA SIEBIE byli), jeśli nie służy?

        W praktyce religia produkuje stada potulnych baranów.

        > Miłosierdzie na rzecz innych
        > to odjęcie sobie od ust, rezygnacja z własnej wygody, bezpieczeństwa, zadowole
        > nia, to czasem cierpienie, wydatek pieniężny, kłopot, wysiłek fizyczny, itp.

        Powiedz, KTO ma rezygnować z czegoś DLA SIEBIE, żeby ktoś inny (kto?) miał lepiej naszym kosztem? Przecież to jest układ deprawujący ludzi - tych, któzy stają się guru, któzy dorwą się do władzy. Potem już nic nie zatrzyma organizacji religijnej na drodze jej wynaturzenia się.

        > Logika ewangelicznej mądrości to esencja myślenia.

        Bzdura. Człowiek tylko wtedy podlega z sensem pewnym regułom, gdy rozumie zasadność ich stosowania. Nie strachem przed bogami lub ustawianiem siebie na pozycji głupka wobec nich. W praktyce tzw. "mądrzy" to uzurpatorzy a więc ci, którzy tworzą "święte zapisy".

        Reguły dobre dla ludzi dają się uzasadnić dobrem wspólnym. Wystarczy uczyć od małego każdego z nas, że MY to tak samo ważne jak JA. Każde narzucanie dogmatów, każde kłamanie, że coś jest dobre, choć często wcale tak nie jest, jest wielką szkodą dla całej ludzkości. Dobre reguły mają jeden tytuł - to reguły humanistyczne. Są one obecne w różnych religiach w większej lub mniejszej ilości. Ale ich prawdziwość jest logicznie możliwa do uzasadnienia. Do tego nie potrzeba bogów i ogłupiania religiami, ale ćwiczenia w mądrości, w myśleniu logicznym, krytycznym. Prawda broni się sama. Nie potrzeba boskiego rodowodu, protekcji, środków przymusu. To, co prawdziwe, musi być dobre.
    • vacia Re: Pismo święte ma największy nakład 20.06.13, 15:10
      Nawet wrogie pismu świętemu Chiny zajmują się drukowaniem na masową skalę Biblii.
      Do tej pory nic nie było w stanie zaszkodzić Biblii i będzie tak dalej
      Mimo rosnącego ateizmu, zawsze będą ludzie szanujący jej treść i żyjący według jej wskazówek.
      • nehsa Re: Pismo święte ma największy nakład 20.06.13, 16:10
        Vaciu!
        Przyczyną miłosierdzia, jest CIERPLIWOŚĆ.
      • grgkh Re: Pismo święte ma największy nakład 20.06.13, 17:00
        vacia napisała:

        > Nawet wrogie pismu świętemu Chiny zajmują się drukowaniem na masową skalę Bibli
        > i.

        I co z tego? Teraz drukują. A za parę lat znów mogą zwalczać.

        > Do tej pory nic nie było w stanie zaszkodzić Biblii i będzie tak dalej

        Bredzisz. Biblia to bełkot.

        > Mimo rosnącego ateizmu, zawsze będą ludzie szanujący jej treść i żyjący według
        > jej wskazówek.

        Jedyne dobre zasady to zasady humanistyczne, niezależne od żadnej religii, niepotrzebujące żadnej organizacji, która by ich strzegła.
      • wariant_b Re: Pismo święte ma największy nakład 20.06.13, 22:02
        vacia napisała:
        > Nawet wrogie pismu świętemu Chiny zajmują się drukowaniem na masową skalę Biblii.

        Przecież to oczywiste, bo Biblie drukowane w Chinach są najtańsze.
        I wcale nie gorsze od drukowanych w Ameryce.
      • broceliande Re: Pismo święte ma największy nakład 20.06.13, 23:02
        Vaciu, Chiny produkują nawet taki nieduże Jezusy na krzyżach jako lampki nocne wkładane bezpośrednio do kontaktu.
        Po prostu odpowiadają na popyt.
        Jeśli w Twoim mieście jest chiński dom towarowy, polecam obejrzeć asortyment.
        bardzo zły argument te Chiny, naprawdę.
    • nehsa Re: naiwność 20.06.13, 20:50
      grgkh m.in., napisał:
      " Wnioski:
      ... Moim zdaniem nie można oddzielić umysłu od materii gdyż to materia tworzy umysł
      > a stąd wynika że to ludzie stworzyli Boga a nie odwrotnie."

      ***No i należałoby to wiekopomne spostrzeżenie, przepraszam za niedocenienie - TEZĘ, opatrzyć przykładem, że dokłanie tak się dzieje.
      Najpierw pierdzimy, a potem dopiero myślimy. W "prywislańskim kraju" takich przykładów jest na pęczki. Najpierw materia ciała - KREATOR UMYSŁU pije, i siada za kierownicę, i rozjeżdża ludzi, a potem dopiero daje "durnemu umysłó" pomyśleć.
      A dowodem nierozdzielności umysłu z materią jego umysłu KREATOREM, jest na przykład FAKT niepostrzegalności procesu myślenia.
      Sa i takie przykłady: Miał umysł, i tak się wspaniale zapowiadał, i popatrzcie "pajstwo" - materia-ciało-KREATOR umysłu się został, a umysł gdzisik wicie przepadł. Przecie to kolejny dowód na nierozdzielność materii -KREATORA umysłu z wykreowanym umysłem.
      Takich dowoduf som tysionce.

      I jeszcze słynna firma GRGKH postawił, no nie...., tylko pytania:
      "Pytanie drugie:
      > Skoro dobro ma zwyciężyć zło to co się stanie ze złem?
      > jaki sens ma dobro jeśli nie ma zła?"

      ***Zło drogi GRGKH zostanie skonsumowane przez ludzi, i tak się dzieje.
      Dobro, ma zawsze sens sprawiedliwy, i funkcjonuje niezależnie od zła.

      i jeszcze GRGKH napisał:
      "To umysł a nie materia stawia pytania. Ale umysł nie mógł by stawiać pytań bez
      > materii."

      ***Ja pierdziu. Ja sobie stawiam pytania wszelkie i bez liku, i gó... materii do tych pytań.
      I odpowiadam sobie na te pytania, i gó... materii do tych odpowiedzi.

      i jeszcze GRGKH napisał:
      " istnienie umysłowe które można wyrazić tylko materi
      > alnie ( to dlatego Bóg musiał przyjąć ludzką postać )"

      ***Ludzki duch, umysł może porozumiewać się, czyli komunikować z innymi ludźmi niematerialnym sensem mowy, obciążając nim każdy rodzaj energii materii.
      Niematerialny sens porozumiewania się, nie tworzy z energią materii struktur wspólnych.
      ------
      wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15
      • grgkh Trollu... 20.06.13, 21:35
        Wydaje mi się, że nadal obowiązuje nasza niegdysiejsza umowa. Czy może, jednostronnie ją zerwałeś, bo masz takich jak ja głęboko tam, gdzie masz ludzi w ogóle?

        Czy słowo, które dajesz, jest coś warte, czy nic niewarte?

        Nehsa... Miałeś nie wypisywać w moich wątkach swoich komentarzy. Tym bardziej jest to bez sensu, że te komentarze sensu są całkowicie pozbawione, a ostatnio znacznie obniżyłeś ich poziom używając coraz więcej wulgaryzmów.

        Spróbuj trzymać się ode mnie z daleka. Możesz? Proszę Cię.
        • nehsa Re: Trollu... 21.06.13, 05:33
          grgkh!
          Przypominam ci, biedna ciemnoto, że całe PRAWO MATERII jest dowodem zależności tejże materii, od TEGOŻ PRAWA. Zatem trollu GRGKH, gdyby materia była jego kreatorem, to nie byłaby ciemny, polski trollu, od TEGOŻ PRAWA zależna.

          Twoje hipotezy trollu, są tak durne, że trudno nad nimi przejść do porządku, tym bardziej, gdy się wie, z jakim nabożeństwem czytają twoje wywody forumowi naiwniacy-wazeliniarze płci obojga.

          Chłopie GRGKH!
          Zacznij ty od siebie w końcu czegoś wymagać.

          A poza tym, cuchniesz obłudą, której nie chce mi się szczegółowo omawiać, i szukasz sojuszników w ludziach
          Ja, szanuję lujdzi, nawet takich, jak ty, Dlatego podaję sprawdziany wiarygodności tego, co piszę. Ty, wciskasz ludziom nachalnie swój kit.

          Tacym jak ty, i tacy, jak tak zwani racjonaliści, to najskuteczniejsi NAGANIACZE ludzi spowrotem w objęcia durnych religii. Bo nie da się z racjonalistycznego,ludzkiego łajna, prawniczego bata ukręcić. A to, co się da ukręcić, to bezprawny knut, pod którym życie, obłudnicy twojego pokroju, zwą DEMOKRACJĄ.
          -----
          wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15
          • karbat Re: Trollu... 21.06.13, 22:12
            > vacia napisała:
            > > Nawet wrogie pismu świętemu Chiny zajmują się drukowaniem na masową skalę
            > Biblii.

            Chiny ... panstwo chinskie, drukuje Bible na masowa skale, vacia powiedziala co wiedziela .
            ilez prawdy katolickiej jest w tym stwierdzeniu .
            • pocoo Re: Trollu... 21.06.13, 23:21
              karbat napisał:

              > Chiny ... panstwo chinskie, drukuje Bible na masowa skale, vacia powiedziala c
              > o wiedziela .

              Powiedzieli vaci durnotę to powtarza.

              > ilez prawdy katolickiej jest w tym stwierdzeniu .

              vaci zwisa katolicyzm bo ona jest Świadkiem Jehowy.
          • karbat Re: Trollu... 21.06.13, 22:28
            nehsa napisał:
            > grgkh!
            > Przypominam ci, biedna ciemnoto, że całe PRAWO MATERII jest dowodem zależności
            > tejże materii, od TEGOŻ PRAWA.

            nehsiu bredziak w pelnej formie ;) .

            >Zatem trollu GRGKH, gdyby materia była jego kreatorem, to nie byłaby ciemny, polski trollu, >od TEGOŻ PRAWA zależna.

            rozumiesz to co wypisujesz ... tragedia .... do potegi-
            materia , kreator , prawo , zaleznosc -> sraczka umyslowa.
            • nehsa Re: Trollu... 22.06.13, 11:38
              Karbat!
              Ja wiem, nie od dzisaij, że TY jesteś analfabeta funkcjonalny, tak jak GRGKH "analfabetyczny" logik. Do Was obu, rzeczywistosć nie dociera, bo "ni ma prawa!"
              Przypominam Ci, Że tak jak i reszta, nie odpowiedziałeś nigdy żadnym argumentem, a nawet argumętem.
              A proponowałem i proponuję nieustannie. Napiszcie, co z treści, które ja piszę, a które odnoszą się do świadectw pisanych Nauki Jedynego Ojca, nie jest zgodne z rzeczywistością?

              I, jak dotychczas CISZA.
          • pocoo Re: Trollu... 21.06.13, 23:18
            nehsa napisał:

            >PRAWO MATERII jest dowodem zależności
            > tejże materii, od TEGOŻ PRAWA.

            No to sru...
            Prawo Archimedesa jest dowodem zależności tegoż Archimedesa od tegoż prawa.
            Genialne w swojej wymowie.A "mondre"...godne Nauki Ojca.

            > Twoje hipotezy trollu, są tak durne, że trudno nad nimi przejść do porządku,

            > A poza tym, cuchniesz obłudą, której nie chce mi się szczegółowo omawiać,

            > Ja, szanuję lujdzi, nawet takich, jak ty,

            Czy mam Ci podpowiedzieć,gdzie masz sobie wsadzić taki szacunek?
            Wpierdziel go w Naukę Ojca to będziesz bardziej wiarygodny.
            • karbat Re: Trollu... 22.06.13, 08:49
              pocoo napisała:
              > nehsa napisał:

              > >PRAWO MATERII jest dowodem zależności
              > > tejże materii, od TEGOŻ PRAWA.

              > No to sru...
              > Prawo Archimedesa jest dowodem zależności tegoż Archimedesa od tegoż prawa.
              > Genialne w swojej wymowie.A "mondre"...godne Nauki Ojca.

              :)
              stworzyciel nauki Ojca nie jest stanie zauwazyc, co ta nauka Ojca z niego robi .
              nie da sie zrobic z kogos blazna . on robi sie nim sam .

              > > Twoje hipotezy trollu, są tak durne, że trudno nad nimi przejść do porząd
              > ku,
              > > A poza tym, cuchniesz obłudą, której nie chce mi się szczegółowo omawiać,
              > > Ja, szanuję lujdzi, nawet takich, jak ty,

              > Czy mam Ci podpowiedzieć,gdzie masz sobie wsadzić taki szacunek?
              > Wpierdziel go w Naukę Ojca to będziesz bardziej wiarygodny.

              hihihi .
              ach, ta kobieca subtelnosc. pisze to samo, a ze mniej wyrafinowanie ...
              rzucic paroma niewybrednymi epitetami podlanymi szacunkiem... konsekwentny bredziak.



              • pocoo Re: Trollu... 22.06.13, 10:25
                karbat napisał:

                > pocoo napisała:

                > > No to sru...

                > hihihi .
                > ach, ta kobieca subtelnosc.

                Ty Karbat doskonale wiesz,że potrafie byc bardziej "subtelna" w odpowiedzi na idiotyzmy wypisywane przez "kolegę",ktory "dokłada mi do pieca".
                W innym przypadku durnoty ignoruję.
                • karbat Re: Trollu... 22.06.13, 11:38
                  pocoo napisała:
                  > Ty Karbat doskonale wiesz,że potrafie byc bardziej "subtelna" w odpowiedzi na i
                  > diotyzmy wypisywane przez "kolegę",ktory "dokłada mi do pieca".

                  wiem niemmniej, doceniam podpowiedzi typu

                  > pocoo napisała:
                  > > Czy mam Ci podpowiedzieć,gdzie masz sobie wsadzić taki szacunek?
                  > > Wpierdziel go w Naukę Ojca to będziesz bardziej wiarygodny.

                  hihiihi

                  wpierdziela sobie wszystko, co mu slina na jezyk przyniesie, w nauke ojca ,
                  dlaczego nie mialby tam wpierdzielic swojego szacunku ;)

                  przeciez, stworzyciel (swojej) Nauki Ojca moze, wedlug wlasnej woli ,
                  z nia zrobic co mu sie tylko podoba . stad to moje hihihi pod twoim wpisem .

                  nehsa dyletancko majstruje przy starozytnych tekstach -> musza byc one wiarygodne .
                  texty nauki Ojca sa wiarygodne -> bo nehsa sobie je wybral, sklecil i pozlepial .

                  buduje sobie wlasne, na wlasne mozliwosci ... perpetum mobile .

            • nehsa Re: Trollu... 22.06.13, 11:46
              p0c00 napisała!

              " No to sru...
              > Prawo Archimedesa jest dowodem zależności tegoż Archimedesa od tegoż prawa.
              > Genialne w swojej wymowie.A "mondre"...godne Nauki Ojca."

              **p0c00!
              Prawo Archimedesa, jest dowodem zależności także ciała Archimedesa od tegoż prawa.
              A jeśli tak nie jest to koniecznie napisz, najlepiej do WIKIPEDII.
              Nie pierwszy raz, wpisujesz się w łańcuszek pustogłowych, kołtuńskich obłudnikow.

              Na twoim przykładzie p0c00, potwierdza się durna hipoteza grgkh: bez materii, nie ma umysłu.
              • karbat Re: Trollu... 22.06.13, 12:56
                nehsa napisał:
                >Na twoim przykładzie p0c00, potwierdza się durna hipoteza grgkh: bez materii,
                >nie ma umysłu.

                po co to robisz, jaki masz w tym cel, co chcesz osiagnac ....
                poprzez swoja niewyszukana forme swoich wypowiedzi .

                naprawde wszyscy juz na FR o tym wiemy, ze dyskredytujesz, obrazasz wszystkich, wszystko
                co sie nie zgadza z twoja nauka ojca . naprawde nie musisz tego w kazdym swoim wpisie podkreslac .
                • nehsa Re: Trolle!!! 22.06.13, 13:24
                  Karbat !
                  Na tych FORACH, jestem jedynym, który podaje z Nauki Jedynego Ojca nieskończenie racjonalne wzorce etyczne w tym, minimalnie sprawiedliwy, obowiązujacy wszystkich ludzi, SOLIDARNOŚĆ!
                  Solidarność, która skutkuje POKOJEM.

                  Ale Tobie obłudniku Karbat, i reszcie, nie pasuje ani solidarność, ani pokój.

                  I według Ciebie Karbat, to TY i WY, a nie ja, jesteście tymi gołąbkami niosącymi w dzióbkach wieczną szczęśliwość i pokój.
                  I wiecznie podkreślacie, jak to ja obrażam wszędzie i wszystkich, a Wy biedactwa nieustannie do mnie, o mnie, i o Nauce Jedynego Ojca, z szacunkiem, taktownie, i merytorycznie.
                  O ku...! Nawset konia zatkała ta obłuda, i przestał się śmiać.
              • pocoo Re: Nehsa. 22.06.13, 15:20
                Czy ja przekombinowuje Twój nick?
                Czy Jedyny Syn Ojca uczył zasady "oko za oko,ząb za ząb"?
                Podpowiadanie mi,że bez Archimedesa nie byłoby jego prawa jest godne Ciebie.
                Wal się nehsa.
                • billy.the.kid Re: Nehsa. 22.06.13, 15:35
                  nehsiu-co było pierwsze prawo,materia czy archimedes.???????
                  • nehsa Re: Nehsa. 22.06.13, 16:38
                    billy.the.kid napisał:

                    > nehsiu-co było pierwsze prawo,materia czy archimedes.???????

                    ***Ależ ty jesteś cwaniura. Doprecyzuj, o jakie prawo ci chodzi.
                • nehsa Re: Nehsa. 22.06.13, 16:36
                  pocoo napisała:

                  > Czy ja przekombinowuje Twój nick?

                  ***Czy ja, jestem coraz wredniejszy?

                  > Czy Jedyny Syn Ojca uczył zasady "oko za oko,ząb za ząb"?

                  ***A Nauczyciel(Bóg) -Syn Ojca uczył tak:
                  "Słyszeliście, iż rzeczono: Oko za oko, a ząb, za ząb."
                  "Ale Ja wam powiadam:
                  Żebyście się złu, nie przeciwstawiali złem, a ktoby cię uderzył w prawy policzek twój, nie pozwól mu cię bić."


                  W Czterech Ewangeliach, m.in., i te świadectwa, celowo zakłamano.

                  > Podpowiadanie mi,że bez Archimedesa nie byłoby jego prawa jest godne Ciebie.
                  > Wal się nehsa.

                  ***A gdzie ja to napisalem??? Z czytaniem też u ciebie kiepsko.
                  • pocoo Re: Nehsa. 22.06.13, 20:25
                    nehsa napisał:

                    > ***Czy ja, jestem coraz wredniejszy?

                    Tak,jesteś wredota jakich mało.
                    Zachowujesz się jak rozkapryszony bachor,któremu matka odmówiła kupna kolejnej zabawki.Myslisz,że dla świętego spokoju mu tę zabawkę kupi?Niedobrze mi.
                    • karbat Re: Nehsa. 23.06.13, 08:16
                      nehsa napisał:
                      > Na tych FORACH, jestem jedynym, który podaje z Nauki Jedynego Ojca nieskończeni
                      > e racjonalne wzorce etyczne w tym, minimalnie sprawiedliwy, obowiązujacy wszyst
                      > kich ludzi, SOLIDARNOŚĆ!
                      > Solidarność, która skutkuje POKOJEM.

                      rozkapryszony, rozwrzeszczany bachor zameczajacy innych swoimi wyobrazeniami,
                      ideami nie wie ,

                      1.tylko uwazajacy sie za pokrzywdzonego przez los najwiecej krzyczy o sprawiedliwosci .
                      2.to co jest sprawiedliwe dla tworcy Ojca i Syna, nie musi byc sprawiedliwe dla innych.
                      3. nie wie, bo i skad ma wiedziec, ze sprawiedliwosc, fair play nie sa glownymi , prawdziwymi "silami napedowymi", potrzebami czlowieka .
                      Ojciec i Syn mu nie powiedzieli, ze wazniejsze od sprawiedliwosci dla czlowieka sa
                      Egoizm i Potrzeba wolnego, niehamowanego jego rozwoju .
                      4.ze, aby z powaznie rozmawiac o pojeciu sprawiedliwosci uczciwszym byloby najpierw zapoznac z pracami wielu autorow i ich krytykow na ten temat ( i zmienic forum na odpowiednie do tego tematu )

                      skoro ludzie nie sa rowni, takimi ich tworza wszystkie bogi (Ojciec i Syn), maja rozne potrzeby, mozliwosci, zainteresowania itp., pojecie sprawidliwosci nehsy i jego bogow Ojca
                      i Syna jest bezprzedmiotowe.

                      Pokrzywdzony przez los, rozkrzyczany wyznawca swojej ideii Ojca i Syna krzyczy cos minimalnej sprawiedliwosci, jej nie definiujac. W swoim zaslepieniu nie zauwaza, ze tam gdzie jest wiecej niz jedna osoba, tam pojecie jego boskiej ( Ojca i Syna ) tzw. minimalnej sprawiedliwosci bedzie rozne. bedzie roznie odbierane .

                      jednoznaczne, proste sa jedynie idee prostakow, ich bogow .
                      bogowie - dyktatorzy dyktuja proste prawdy tworzac ... nieprosty swiat i czlowieka.


                      • nehsa Re: Nehsa. 23.06.13, 08:48
                        KARBAT m.in., napisał:
                        " Pokrzywdzony przez los, rozkrzyczany wyznawca swojej ideii Ojca i Syna krzyczy
                        > cos minimalnej sprawiedliwosci, jej nie definiujac. W swoim zaslepieniu nie z
                        > auwaza, ze tam gdzie jest wiecej niz jedna osoba, tam pojecie jego boskiej ( Oj
                        > ca i Syna ) tzw. minimalnej sprawiedliwosci bedzie rozne. bedzie roznie odbiera
                        > ne ."

                        ***Karbat!
                        Definicję minimalnie sprawiedliwej wartości międzyludzkiej współpracy, czyli SOLIDARNOŚCI, która jest immanentną cechą człowieczeństwa, podałem na tych forach setki, setki razy.
                        Popatrz, ale do Ciebie biedny Karbacie "łóna jeszcze nie dotarała" - taki jesteś mędrzec.
                        I TY Karbat, tego już nie zrozumiesz.

                        I taka biedna, bida, bez przerwy się wysila na krytykę.
                        Ty, biedaku nie wiesz, podobnie jak miliony Polek i Polaków, w jakiej rzeczywistości żyjecie.
                        Wasza rzeczywistość, to rzeczywistość PARANOIDALNA, o czym mówią, a nawet krzyczą fakty.
                        • pocoo Re: Nehsa. 23.06.13, 09:30
                          nehsa napisał:

                          > Ty, biedaku nie wiesz, podobnie jak miliony Polek i Polaków, w jakiej rzeczywis
                          > tości żyjecie.
                          > Wasza rzeczywistość, to rzeczywistość PARANOIDALNA, o czym mówią, a nawet krzyc
                          > zą fakty.

                          No i...?
                          No i kur..wa co? Pytam tak subtelnie, jak tylko delikatna kobieta zapytać potrafi.
                          Ty z naszej rzeczywistości nie korzystasz dlatego tyrasz ,bo na to tylko Ci pozwala Ojciec z Synalkiem,który Ciebie oświeca.Potrzebujesz pieniądze na solidarną współpracę z wakacyjną panienką.To co robisz i to o czym mówisz to rozdwojenie jaźni?
                          Do mnie równiesz wrzeszczysz,że nic nie rozumiem.Rozumiem aż nadto dobrze Twoją pisaninę ,tylko mam gdzieś słownictwo,którym się posługujesz.
                          • nehsa Re: Nehsa. 23.06.13, 09:52
                            p0c00!
                            Jak chodzi o moje "słownictwo" to, jak się wejdzie "miendzy wrony", to człek kracze, jak i ony". Dlatego ja, biorę przykad m.in., z Ciebie. chichichi.

                            A, jak człowiek, społeczeństwo rozumie pojęcia wartości fundamentalnych, jak zdaje sbie sprawę, czym jest np. PRAWDA, SPRAWIEDLIWOŚĆ, DOBRO, to żaden polityczno-kościelny cuchnący obłudą buc, nie wciśnie mu ciemnoty w kretyńskich partyjno-rządowych programach.
                            A najważniejsze, cywilizowane społeczeństwo, rozumiejące przyczyny dziania się rzeczy, zawsze dysponuje sprawiedliwą, obiektywną oceną rządzących, a ponadto, nie zatraca zdolności samoorganizowania się, samobronienia się.
                            Ciemnota, tylko się przygląda, a jak się ciemnocie nie widzi cosik, to nie chodzi na wybory.
                            • pocoo Re: Mondry i jaśnieoświecony nehsa. 23.06.13, 12:36
                              nehsa napisał:

                              > p0c00!
                              > Jak chodzi o moje "słownictwo" to, jak się wejdzie "miendzy wrony", to człek
                              > kracze, jak i ony"
                              . Dlatego ja, biorę przykad m.in., z Ciebie. chichichi

                              "Sru tu tu tu,pęczek drutu".

                              >... to żaden polityczno-kościelny cuchnący obłudą buc, nie wciśnie mu ciemnoty w >kretyńskich partyno-rządowych programach.

                              Ja olewam tych buców i nie słucham ich.

                              > A najważniejsze, cywilizowane społeczeństwo, rozumiejące przyczyny dziania się
                              > rzeczy
                              No i...?
                              >, zawsze dysponuje sprawiedliwą, obiektywną oceną rządzących,
                              No i...?
                              >a ponadto,
                              > nie zatraca zdolności samoorganizowania się, samobronienia się.

                              Mondry jesteś nehsa,że strach.

                              > Ciemnota, tylko się przygląda, a jak się ciemnocie nie widzi cosik, to nie chod
                              > zi na wybory.
                              A co Ciebie to obchodzi? Słuchaj Ojca przez Syna i ciesz się.
                              Ja słucham siebie i dobrze na tym wychodzę.
                              Jesteś lepszy niż ja?
                              • nehsa Re: Mondry i jaśnieoświecony nehsa. 23.06.13, 16:22
                                p0c00!
                                Ja, od zarania, od dziecka byłem opiekuńczym i współczującym człekiem, i takim, nie tylko dla swoich, pozostaję do dzisiednia w czynach.
                                Dlatego ja, zajmuję się uniwersalną Nauką Ojca WSzystkich Ludzi, a TY zajmujesz się nauką Pajstwa Pocusianych Pocusiów.
                                I to, jest ta różnica między Długodystansowcem ze Wszystkimi, a krótkodystansowcem, ze swoimi.
                                ----
                                wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15
                                • pocoo Re: Mondry i jaśnieoświecony nehsa. 23.06.13, 17:23
                                  nehsa napisał:


                                  > I to, jest ta różnica między Długodystansowcem ze Wszystkimi, a krótkodystansow
                                  > cem, ze swoimi.

                                  Jak Ci wiadomo,byłam sprinterką ,skakałam w dal bo byłam ,jestem i pozostanę indywidualistką ,co nietrudno zauważyć.
                                  Baw się "dwuskoczku" ze wszystkimi i patrz ,co ci z tego wyjdzie? Rozgoryczenie? Tak.
                                  Ja nigdy się nie zawiodę bo liczę na siebie.
                                  • nehsa Re: Mondry i jaśnieoświecony nehsa. 23.06.13, 20:11
                                    p0c00!
                                    Zacznij w końcu liczyć się z rzeczywistością.
                                    Jakby na to, co piszę nie patrzeć, jest wiedza użyteczna WSZYSTKIM i dla WSZYSTKICH.
                                    A ta TWOJA???
                                    Dlatego się rozczarujesz, i to wówczas, kiedy będzie Ci najciężej, najtrudniej.
                                    • pocoo Re: Mądry i oświecony nehso. 23.06.13, 21:14
                                      nehsa napisał:
                                      > Zacznij w końcu liczyć się z rzeczywistością.

                                      Moja rzeczywistość pozbawiona jest bogów i wszelkich wymyślonych stworków ,które podpowiadają mi jak mam życ.
                                      > Jakby na to, co piszę nie patrzeć, jest wiedza użyteczna WSZYSTKIM i dla WSZYST
                                      > KICH.
                                      No to weź ją sobie do serca i nie tylko.

                                      > A ta TWOJA???

                                      Moim najlepszym nauczycielem było życie .

                                      > Dlatego się rozczarujesz, i to wówczas, kiedy będzie Ci najciężej, najtrudniej.

                                      Tak myślisz? Dlaczego ma mi być najciężej i najtrudniej co?Światłość Ci to oznajmił?
                                      Na Madagaskarze nie będę sama.Moja Marysieńka też mi pomoże.W ostateczności są tabletki nasenne.
                                      • nehsa Re: Truizm. 23.06.13, 22:02
                                        p0c00 m.in., napisała:
                                        ...moim nauczycielem było życie...

                                        ***no to współczuję.
                                        • pocoo Re: Dupek 23.06.13, 22:10
                                          nehsa napisał:
                                          > ***no to współczuję.
                                          Wsadź sobie to wspólczucie gdzie i w co chcesz,byle swojego.
                                          Skręca Ciebie ,prawda? Dlatego,że jestem ,jaka jestem?
                                          Nie możesz mi tego darować.Tak wyszkolił Ciebie Syn Ojca?Chyba przyrodnim go zwą.
                                          • nehsa Re: Dupek 23.06.13, 22:16
                                            p0c00!
                                            Przestań chlać.
                                            • pocoo Re: Dupek 23.06.13, 22:26
                                              nehsa napisał:

                                              > p0c00!
                                              > Przestań chlać.

                                              Ty jesteś niebezpieczny nehsa.Przestaję "chlać" i zauwazać Twoj nick.
                                              Dupek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka