22.04.14, 09:10
W innych wątkach czytam ze zdumieniem, że religię, wiarę w Boga próbuje się podważać nauką, logiką, albo innymi "bożkami".
Zapewne wielu ateistów nie zna wyznania Wiary, zatem przytoczę obie wersje po polsku.

"Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen."

"Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion.
Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego.
Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.
Amen."


z Panem Bogiem :)
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Wierzę 22.04.14, 09:15
      A wierz sobie ile chcesz i w co chcesz.
      Mi to lotto.
      Ja wierzę,że kiedyś może odechce ci się robić ludzi w jajo.
      • swidzacy Re: Wierzę 22.04.14, 09:40
        Zdziwienie mnie nie opuszcza, że kilku/kilkunastu ateistów/antyteistów siedzi latami na forum RELIGIA i pisze w stylu "a wierz sobie w co chcesz". Co z Waszą logiką, na która się ciągle powołujecie?
        Jeśli nie wierzysz w Boga, to po co się nim zajmujesz i dlaczego usiłujesz obrażać ludzi wierzących?
        Na mnie oczywiście to nie działa, ale ilu pisze tu katolików, czy wyznawców innej wiary i dlaczego tak mało? Co na to Twoja logika?

        "Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. "
        • sclavus Re: Wierzę 22.04.14, 10:09
          ... mnie zaś dziwi, że dorosły ktoś, przypuszczalnie inteligentny, może przytaczać "wyznania wiary" w dwóch opcjach...
          pocoo napisała, że możesz sobie wierzyć w co chcesz bo konstytucja RP ci na to pozwala - nie będziesz miał z tego tytułu żadnych przykrości...
          Nielogiczne są zaś następujące pierdoly:
          "Jeśli nie wierzysz w Boga, to po co się nim zajmujesz i dlaczego usiłujesz obrażać ludzi wierzących?"
          "Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem was za nagroda wielka jest w niebie."
          ... czy zdajesz sobie sprawę, że nad tego typu frazesami, kościół pracuje ciągle od 1700 prawie lat, ciągle je ulepszając - z jednej strony ma to być proste i zrozumiałe dla "prostego luda" a z drugiej, ma nie znaczyć nic... absolutnie nic - jak to frazesy... :D:D:D
          ***
          Do mnie przemawia to coś, czego ty nie uznasz bo jest tak prawdziwe, że dla wierzącego, nie do przyjęcia:
          "... Jak zacząłem badać świadomość i nasze procesy mentalne, zrozumiałem, na czym polega wiara. To jest to, co się zalęgło w naszej wyobraźni i co, niestety, nie ma ontologicznej wartości. Bóg nie istnieje w świecie jako takim..." (prof. Aleksiej Awdiejew)
          PeeS - wiara może polegać również na ... opętaniu... (vide: ci wszyscy, którzy dają się przybijać do krzyży, albo łażą po ulicach, biczując się... wszelkiego rodzaju procesje, daleko nie odbiegają od tych wyczynów - są - po prostu - soft!)
          PeeS2 - mimo przypuszczalnej inteligencji, zupełnie nie rozumiesz czym jest racjonalizm - masz swój pryzmacik!!
          ... i dlatego wierz sobie w co chcesz, ale jeśli chcesz poważnej dyskusji (o twojej wierze), to nie sięgaj po jakieś "wyznania wiary", które są dobre jedynie... w jednolitych kręgach... :D:D:D
          • swidzacy Re: Wierzę 22.04.14, 10:54
            sclavus napisał:
            > Do mnie przemawia to coś, czego ty nie uznasz bo jest tak prawdziwe, że dla wie
            > rzącego, nie do przyjęcia:
            > "... Jak zacząłem badać świadomość i nasze procesy mentalne, zrozumiałem,
            > na czym polega wiara. To jest to, co się zalęgło w naszej wyobraźni i co, nies
            > tety, nie ma ontologicznej wartości. Bóg nie istnieje w świecie jako takim..."
            (prof. Aleksiej Awdiejew)

            Myślałem, że przytoczysz przynajmniej Nietzschego ("Bóg umarł"), albo chociaż Dawkinsa (zwanego rottweilerem). A tu Alosza Awdiejew, aktor kabaretowy z tytułem docenta, nie stroniący od alkoholu ma być autorytetem? Przy całym szacunku dla tego miłego człowieka, kiedy to on miał czas badać świadomość i procesy mentalne i jak to robił, na jakim materiale? :P

            > wiara może polegać również na ... opętaniu...(vide: ci wszyscy, któr
            > zy dają się przybijać do krzyży, albo łażą po ulicach, biczując się... wszel
            > kiego rodzaju procesje, daleko nie odbiegają od tych wyczynów - są - po prostu
            > - soft!
            )

            Jest takie rozpoznanie psychiatryczne wg ICD10 nr F44.3 trans i opętanie, ale tu mamy zastrzeżenie, że te biczowania i krzyżowania " nie zachodzą w sytuacjach akceptowanych ze względów religijnych czy kulturowych". KK nie akceptuje takiej pokuty. To zresztą margines, nietrafny "argument".
            W szpitalach psychiatrycznych jest sporo chorych z urojeniami religijnymi, nawet uważającymi się za Boga, Matkę Boską itp. Ale czy to argument, że Bóg nie istnieje?
            • sclavus Re: Wierzę 22.04.14, 11:11
              " Przy całym szacunku dla tego miłego człowieka, kiedy to on miał czas badać świadomość i procesy mentalne i jak to robił, na jakim materiale?" :D:D:D
              Kiedy śpiewał - to śpiewał a kiedy badał - to badał...
              Cóś mi się zdaje, że bardzo ci się nie spodobał cytat z niego...
              Dojadł ci???
            • kolter-mr Re: Wierzę 22.04.14, 21:42
              swidzacy napisał(a):

              . A tu Alosza Awdiejew, aktor kabaretowy z tytułem docenta,

              Profesora i to nie takiego jakim tytułowaliście kaczyńskiego

              >nie stroniący od alkoholu ma być autorytetem?

              No a niby ksiądz alkoholik ma mi być autorytetem ??
        • kolter-mr Re: Wierzę 22.04.14, 21:38
          swidzacy napisał(a):

          > Zdziwienie mnie nie opuszcza, że kilku/kilkunastu ateistów/antyteistów siedzi latami na forum RELIGIA i pisze w stylu "a wierz sobie w co chcesz". Co z Waszą
          > logiką, na która się ciągle powołujecie?

          Nasza logika nam mówi ze z takimi jak ty to ogniem i mieczem .Dlatego stale monitorujemy czy znowu nie knujecie przeciwko naszej wolności :)).

          > Jeśli nie wierzysz w Boga, to po co się nim zajmujesz i dlaczego usiłujesz obrażać ludzi wierzących?

          No a od kiedy to prawda kogoś obraza ??

          > Na mnie oczywiście to nie działa,

          Nie ?ale nie umiesz przejść koło tego obojętnie ?

          > ale ilu pisze tu katolików, czy wyznawców innej wiary i dlaczego tak mało? Co na to Twoja logika?

          Tumany zero zrozumienia np zasad biblijnych ,mordy pełne frazesów na temat ich rzekomej wiary a wiedza na temat swojego boga na zerowym poziomi .

          > "Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego po
          > wodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem was
          > za nagroda wielka jest w niebie. "


          Nagroda w niebie jest przede wszystkim dla tych ; (2) Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, (3) albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie."

          > Jeśli nie wierzysz w Boga, to po co się nim zajmujesz i dlaczego usiłujesz obrażać ludzi wierzących?

          No a w co wy wierzycie i co was obraża ??
      • pocoo Re: Bis! 22.04.14, 10:25
        pocoo napisała:

        > A wierz sobie ile chcesz i w co chcesz.
        > Mi to lotto.
        > Ja wierzę,że kiedyś może odechce ci się robić ludzi w jajo.

        To ty kpisz z ludzi,chyba że twoim aktualnym nickiem poslugują się twoi koledzy.Czytaj,co piszesz i o czym piszesz.

        Bardzo prosze,wskaż w moim poscie chociaż jedno słowo,którym ciebie obraziłam lub "urągam" ci?
        Zacytowałeś,że powinieneś się cieszyć,kiedy ci uragają ,ponieważ nagroda na ciebie czeka w niebie.Ciesz się , raduj i proś o więcej.
        Jezus powiedział;"jeżeli ktoś cie uderzy w jeden policzek,to nadstaw mu drugi".Zapomniałeś,czy nie znasz ewangelii?
        • kolter-mr Re: Bis! 22.04.14, 21:40
          pocoo napisała:

          > Jezus powiedział;"jeżeli ktoś cie uderzy w jeden policzek,to nadstaw mu drugi".
          > Zapomniałeś,czy nie znasz ewangelii?

          Religiant nadstawi dwa razy pysk a potem wybije ci rodzinę i spali wioskę :))
    • mieux po czynach poznacie 22.04.14, 10:56
      swidzacy napisał...

      Mógłbyś wyjasnić:

      1. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego.

      To brzmi jakby oprócz boga z boga był jeszcze bóg prawdziwy a oprócz nich światłość ze światłości i nie wiem co przez tę światłość rozumiesz. To już jest trzech bogów? do tego dochodzi czwarty bóg Jezus i piaty bóg duch świety?

      2. współistotny ojcu
      co oznacza współistotny?

      3. ten duch święty to jest zrodzony czy stworzony?

      4. a królestwu jego nie będzie końca
      To królestwo to już jest czy dopiero będzie? Jeśli nie ma tego królestwa, to znaczy, że Jezus jeszcze nie jest królem? Czy może już rządzi i jego królestwo jest od dawna?

      5. W jaki sposób Jezus będzie sądził? Czy człowiek ma jakiś licznik dobrych i złych uczynków? W jaki sposób jest to mierzone? Czy człowiek jest cały czas monitorowany i oceniane są jego czyny? Nie ma prywatności?

      6. Co znaczy, że kościół jest święty?

      7. jeśli chrzest odpuszcza grzechy i jest jeden, to nie korzystniej ochrzcić człowieka przed śmiercią zamiast zaraz po urodzeniu? Wtedy po smierci miałby znacznie mniej grzechów.

      8. Oczekujesz wskrzeszenia umarłych w jakiej postaci? Jako młodych czy jako starych? Jaką będą posiadać wiedzę i umiejętności? Tę sprzed wieków? Czy pomieścisz ich w swoim mieszkaniu? Czy bedą głodni, czy starczy dla wszystkich żywności i wody pitnej?

      9. I życia wiecznego w przyszłym świecie.

      A dlaczego w przyszłym świecie a nie w królestwie Jezusa? Przecież to królestwo miało nie mieć końca. Jakie znaczenie będzie miał wtedy bóg? Czy będą też inne królestwa, skoro nie oczekujesz życia wiecznego w królestwie Jezusa?

      10. Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego

      Czyli bóg się miał z duchem i duch począł? Ty w to wierzysz? To oprócz boga musiał być na początku też duch, skoro Jezus jest poczęty z ducha.
      Jeśli na początku był tylko bóg, to aby urodził się Jezus z ducha, bóg musiał najpierw zrodzić albo stworzyć ducha. To oznacza, że Jezus nie był pierworodnym boga i że jest synem ducha oraz wnukiem boga, o ile duch był zrodzony z boga. Jeśli duch był stworzony, to Jezus ma ojca boga i matkę ducha, bo duch go począł i jest częściowo zrodzony (po ojcu) a częściowo stworzony (po stworzonej matce z której się począł).

      11. co znaczy świętych obcowanie?

      12. co znaczy żywot wieczny? Życie wieczne w ciele fizycznym? I dalej bedą się rodzić dzieci przez wieczny żywot? Na ile lat starczy na Ziemi, dla tych wszystkich żywych oraz umarłych wskrzeszonych i ich licznego potomstwa rodzonego bez ograniczeń przez cały wieczny żywot, miejsca, żywności, wody?

      Przeczytaj całą Biblię. Bóg spowodował zmartwychwstanie 8 osób na przestrzeni czasu od stworzenia człowieka do czasów apostołów łącznie. Policz ile setek tysięcy niewinnych ludzi bóg biblijny w tym czasie zabił. Bóg karał Izraelitów jeśli nie chcieli zabijać niewinnych ludzi, np. tułaczką po pustyni.
      Poczytaj w Biblii o czynach tego boga, a potem się zastanów, czy Twoja wiara nie będzie wielkim rozczarowaniem.

    • mieux Re: Wierzę 22.04.14, 11:09
      > W innych wątkach czytam ze zdumieniem, że religię, wiarę w Boga próbuje się podważać nauką

      Nauka to prawie to samo co wiara. Matematyka nie jest wiarą, jest nauką. Reszta to mieszanka wiedzy, informacji, kitu, kłamstw i biznesu.

    • wariant_b A ja nie. 22.04.14, 11:24
      Ale cieszy mnie, że za wstawiennictwem św. Izydora potrafisz odnaleźć,
      skopiować i wkleić teksty dwóch najbardziej popularnych wyznań wiary.
      Tylko czy tym przekonasz mnie do swojej wiary?

      Wszechmocny i wieczny Boże,
      Który stworzyłeś nas na Twoje podobieństwo
      i poleciłeś nam szukać, przede wszystkim, tego co dobre,
      prawdziwe i piękne,
      szczególnie w Boskiej Osobie Twego Jednorodzonego Syna,
      Pana naszego Jezusa Chrystusa,
      pomóż nam, błagamy Ciebie,
      przez wstawiennictwo św. Izydora, biskupa i doktora,
      abyśmy podczas naszych wędrówek w internecie
      kierowali nasze ręce i oczy tylko na to, co podoba się Tobie
      i traktowali z miłością i cierpliwością
      wszystkie te osoby, które spotkamy
      przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

      Święty Izydorze, módl się za nami!
    • mieux bogów macie dostatek 22.04.14, 11:29
      swidzacy napisał:
      >Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego.

      Jak będziesz czytał całą Biblię to zwróć uwagę , kto został nazwany światłością. Światłością został nazwany Lucyfer.

      Twoje wyznanie wiary podaje zatem trzech bogów: boga z Boga, boga Lucyfera i boga Prawdziwego.
      Do tego bóg Jezus, bóg Duch święty.

      Bogów macie dostatek.
      • swidzacy Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 12:26
        mieux napisała:

        > swidzacy napisał:
        > >Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego.
        >
        > Jak będziesz czytał całą Biblię to zwróć uwagę , kto został nazwany światłością
        > . Światłością został nazwany Lucyfer.
        >
        > Twoje wyznanie wiary podaje zatem trzech bogów: boga z Boga, boga Lucyfera i bo
        > ga Prawdziwego.
        > Do tego bóg Jezus, bóg Duch święty.
        >
        > Bogów macie dostatek.

        Wiem, co oznacza Lucyfer, co Lucyper, co o tym napisano np. w Wulgacie. Jakie to ma dla chrześcijanina znaczenie? Żadnego.
        Ze Starego Testamentu są istotne w zasadzie tylko proroctwa.
        Liczy się Nowy Testament a dla mnie najważniejsze jest kazanie na górze i fakt zmartwychwstania Jezusa.

        W dogmacie chrześcijańskim jest jeden Bóg istniejący w trzech Osobach i jednej substancji, Ojciec i Syn, i Duch Święty.
        • mieux Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 12:42
          > Ze Starego Testamentu są istotne w zasadzie tylko proroctwa.

          A ci, którzy zostali zabici przez boga zupełnie Cię nie obchodzą? Chcesz chronić życie nienarodzone, a zabijanie setek tysięcy niewinnych ludzi przez boga uważasz za niewarte przemyślenia? Nawet nie chcesz o tym czytać i to z Biblii?

          W Nowym Testamencie jest przedstawiony zupełnie inny bóg - bóg z wierzeń indyjskich. Jeśli podoba Ci się bóg z Nowego Testamentu, a boga ze Starego Testamentu nawet nie chcesz znaćto znaczy, że nie czcisz boga biblijnego tylko indyjskiego.
          • swidzacy Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 13:32
            Słowo jest bardzo słabym sposobem przekazu, bo słowa można interpretować. Opowieści starożytnych Hebrajczyków zostawmy naszym starszym w wierze braciom. Nie znam hebrajskiego, nie znam ich sposobów przekazu, starożytnych opowieści, nie wiem jak interpretować np. potop.
            Na pewno nie tak ja Ty, że Bóg zabijał ludzi.

            Bóg przemawia do nas nie słowami, ale uczuciami, emocjami, obrazami, ciągami zdarzeń. Trzeba tylko to umieć odczytać. A mamy boski rozum i mamy wolną wolę.

            Bóg indyjski? A który to z imienia jest Bogiem NT? :))
            No, podobno Jezus był między wiekiem nastoletnim a ok. 30 rokiem życia w Indiach. Pojechał tam jakoby z kupcami z Galilei i to On nauczał na terenach Indii.
            Ot takie "opowieści biblijne".

            Religia jest tylko modelem Boga. Zmienia się w zależności od epoki, musi jakoś dotrzeć do ludzi. Religii było/jest wiele, jedne zbliżone do Prawdy, inne fałszywe, błądzące.
            Użyj swego boskiego rozumu. Masz go podobieństwo Boga.

            • mieux Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 14:14
              swidzacy napisał:
              >Użyj swego boskiego rozumu. Masz go podobieństwo Boga.

              Od razu zauważyłam, że jesteś piekielnie inteligentny, wrażliwy i poszukujący prawdy oraz dzielący się wynikami tych poszukiwań.
              Dlatego prześwietne się z Tobą rozmawia.
              Moje poszukiwania zaprowadziły mnie do innych wyników.
              Istnienie Boga to dla nas, dla mnie i Ciebie, nie kwestia wiary tylko już wiedzy.
              Przypuszczam, ze doszliśmy do wielu jednakowych wniosków.
              Odpisywałam Ci dlatego, abyś zainteresował się innym spojrzeniem na świat istot duchowych.
            • der-chef Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 14:21
              Ostatnio słyszałem że Jezus był w Anglii i tam uczył się uzdrawiania od Celtów. A co na temat Jezusa mówią ewangelie gnostyckie? Może Jezus był esseńczykiem?
              • der-chef Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 14:29
                Dodam że miejsce urodzenia Jezusa czyli Nazaret nie istniało w tamtych czasach. Nikt takiej wiochy nie znał. Może urodził się w Sepphoris?
                • marina0321 Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 22:11
                  der-chef napisała:

                  > Dodam że miejsce urodzenia Jezusa czyli Nazaret nie istniało w tamtych czasach.
                  > Nikt takiej wiochy nie znał. Może urodził się w Sepphoris?

                  Prawdopodobnie w Polsce; z Matki Boskiej Częstochowskiej, a może Jasnobramskiej, czy Ostrobramskiej? Mógł być też synem Czarnej Madonny... Najwięcej Matek Boskich mamy w Polsce, dlatego największe jest prawdopodobieństwo, że któraś z nich była jego matką...
            • sclavus Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 14:35
              ale odlot!!!
              ---> "A mamy boski rozum i mamy wolną wolę."
              Jeśli o "boski rozum" chodzi, to najlepiej go widać po polskich katolikach a już po tych od Rydzyka - szczególnie...
              ... z wolną zaś wolą masz takiego pecha, że "cóś" takiego nie istnieje - ani teraz, ani przedtem, ani nigdy później istniało nie będzie... są to bowiem "zaledwie" krótkie spięcia neuronów... i nic boskiego w tym nie ma!!!
              Jeśli u was wszystko się dzieje za wolą bożą i jego przyzwoleniem, to macie najbardziej krwawego boga ze wszystkich bogów, kreowanych od zarania człowieka. Nawet Yahwe, pierwowzór tego waszego (choć powinieneś wiedzieć, że do spółki z Allahem, jest to jeden i ten sam bóg - przecie nie uwierzysz, że Jezus zmienił boga i nie zaprzeczysz, że był synem Yahwe właśnie) nie był tak krwiożerczy jak ten wasz!
              Jak myślisz, ile istnień ludzkich pochłonęło działanie kościoła wimięboże, na przestrzeni 1700 lat... głoszenia "dobrej nowiny"???
              Ten twój bóg odznaczał się przede wszystkim tym, że w jednej ręce trzymał krucyfiks a w drugiej miecz... (jeśli odkładał miecz, to tylko po to, żeby sięgnąć po pochodnię)
            • kolter-mr Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 21:56
              swidzacy napisał(a):

              > Słowo jest bardzo słabym sposobem przekazu, bo słowa można interpretować. Opowieści starożytnych Hebrajczyków zostawmy naszym starszym w wierze braciom.

              No popatrz :))

              " (14) Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci zawierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, (15) które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. (16) Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - (17) aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu. "

              Jak myślisz czy Paweł tu mówi o NT czy o Tanach :)) ?

              > Nie znam hebrajskiego,

              Nie musisz go znać.

              > nie znam ich sposobów przekazu, starożytnych opowieści, nie wiem jak interpretować np.

              Ty nie jesteś od jego interpretacji , ty od tego masz typa w czarnej kiecce .

              >potop. Na pewno nie tak ja Ty, że Bóg zabijał ludzi.

              No to kto zabił Sodomitów i miliony innych ?

              > Bóg indyjski? A który to z imienia jest Bogiem NT? :))

              Też mnie to ciekawi ??

              > No, podobno Jezus był między wiekiem nastoletnim a ok. 30 rokiem życia w Indiach. Pojechał tam jakoby z kupcami z Galilei i to On nauczał na terenach Indii.
              > Ot takie "opowieści biblijne".

              Biblia nic takiego nie przedstawia .

              > Religia jest tylko modelem Boga. Zmienia się w zależności od epoki, musi jakoś
              > dotrzeć do ludzi.

              Aha , i dlatego katolickie dogmaty w 99% nie mają nic wspólnego z ewangeliami .

              Religii było/jest wiele, jedne zbliżone do Prawdy, inne fałszywe, błądzące.
              > Użyj swego boskiego rozumu. Masz go podobieństwo Boga.

              Ahaaaaaaaaaaaa
        • kolter-mr Re: bogów macie dostatek 22.04.14, 21:49
          swidzacy napisał(a):

          > Wiem, co oznacza Lucyfer, co Lucyper, co o tym napisano np. w Wulgacie. Jakie t
          > o ma dla chrześcijanina znaczenie? Żadnego.

          Nie masz pojęcia kim był Lucyfer , brak ci w tm temacie podstawowej wiedzy .

          > Ze Starego Testamentu są istotne w zasadzie tylko proroctwa.

          Bzdura :)) Jezus i Apostołowie setki razy powoływali się na ST poza tym gdyby ST nie byłby potrzebny wam to nie byłby częścią składową biblii .Stawiam ci lufę z teologi :))

          > Liczy się Nowy Testament a dla mnie najważniejsze jest kazanie na górze i fakt
          > zmartwychwstania Jezusa.

          Musiałbyś przestać być katolikiem żeby żyć zgodni z tym co Jezus powiedział w tym kazaniu.

          > W dogmacie chrześcijańskim jest jeden Bóg istniejący w trzech Osobach i jednej substancji, Ojciec i Syn, i Duch Święty.

          To nie jest dogmat chrześcijański a trynitarny .
          • swidzacy Re: bogów macie dostatek 23.04.14, 12:35
            kolter-mr napisał:
            > Bzdura :)) Jezus i Apostołowie setki razy powoływali się na ST poza tym gdyby S
            > T nie byłby potrzebny wam to nie byłby częścią składową biblii .Stawiam ci lufę
            > z teologi

            Dużo komuszek napisał, nagooglował, narobił kopiuj wklej i odgrywa nauczonego w Piśmie.;))
            "Argumentami" przeciwko Katolikom w tym przeciw mnie (nie tylko Kolter zmieniający co chwile nicki ale rozmaite sclavusy, grghki i inne komuszki) ma takie, że jesteśmy mało inteligentni, głupi, niedouczeni itp. Po prostu nam usiłuje urągać.

            A co na to mówił sam Jezus, do kogo się zwracał, kim byli Jego Uczniowie?
            "BŁOGOSŁAWIENI UBODZY DUCHEM" PONIEWAZ ONI UWIERZA I W TEN SPOSÓB UJRZĄ BOGA.
            WIARA NIE JEST KWESTIA INTELIGENCJI ANI ROZUMOWANIA.

            Modlę się z siedzących na Religii GW biedaków albowiem nie wiedzą co czynią, co piszą, jak nędzne wiodą życie.

            z Panem Bogiem



            • der-chef Re: bogów macie dostatek 23.04.14, 13:51
              swidzacy napisał(a):
              >
              > Dużo komuszek napisał, nagooglował, narobił kopiuj wklej i odgrywa nauczonego w
              > Piśmie.;))
              > "Argumentami" przeciwko Katolikom w tym przeciw mnie (nie tylko Kolter zmieniaj
              > ący co chwile nicki ale rozmaite sclavusy, grghki i inne komuszki) ma takie, że
              > jesteśmy mało inteligentni, głupi, niedouczeni itp. Po prostu nam usiłuje urąg
              > ać.

              > WIARA NIE JEST KWESTIA INTELIGENCJI ANI ROZUMOWANIA.
              >
              > Modlę się z siedzących na Religii GW biedaków albowiem nie wiedzą co czynią, co
              > piszą, jak nędzne wiodą życie.
              >
              > z Panem Bogiem
              >
              >
              >
              I tym wpisem udowodniłeś, że katoliccy talibowie to banda kretynów. Zabrakło argumentów więc zaczyna się wyzywanie od komuchów. A wiesz że większość komuchów chodziła do kościoła, chrzciła dzieci itd., itp. Lepszy dobry komuch od dobrego katoliba. Dobremu katolibowi tylko się wydaje że czyni dobro.
              • kolter-mr Re: bogów macie dostatek 23.04.14, 14:33
                der-chef napisała:

                > I tym wpisem udowodniłeś, że katoliccy talibowie to banda kretynów. Zabrakło ar
                > gumentów więc zaczyna się wyzywanie od komuchów. A wiesz że większość komuchów
                > chodziła do kościoła, chrzciła dzieci itd., itp. Lepszy dobry komuch od dobrego
                > katoliba. Dobremu katolibowi tylko się wydaje że czyni dobro.

                Ten matołek nie pierwszy raz tu jest ,zawsze zaczyna od lekkiego wspierania religii , troszkę jedzie po klerze ,ale tak delikatnie. Po jakimś tygodniu zaczyna się radykalizować ,no a w końcu jedzie już w całości bez ograniczeń. Nie pamiętam jak się w poprzednich wcieleniach wabił Pocoo ma lepszą pamieć :))
            • kolter-mr Re: bogów macie dostatek 23.04.14, 14:28
              swidzacy napisał(a):

              > Dużo komuszek napisał,

              No i zaczyna sie ta prymitywna retoryka rodem z początku XX wieku , powiedz no katomatole kto ci powiedziała ze jak nie wierzry to komuch , no dawaj niemoto :))

              nagooglował, narobił kopiuj wklej i odgrywa nauczonego w
              > Piśmie.;))

              Synku od lat zjadam tu takie matołki parafialne w temacie biblii z butami !!

              > "Argumentami" przeciwko Katolikom w tym przeciw mnie (nie tylko Kolter zmieniający co chwile nicki

              Ja zmieniam nick ?? , akurat nie pamiętam które to tutaj twoje wcielenie , ja nawet jak mnie zbanują za mówienie prawdy takim jak ty to i tak zawsze mam w nicku Koltera !!

              >ale rozmaite sclavusy, grghki i inne komuszki)

              Oj prymitywna wesz z ciebie wychodzi :)))

              ma takie, że
              > jesteśmy mało inteligentni, głupi, niedouczeni itp. Po prostu nam usiłuje urągać.
              >

              Niestety jesteście niedouczeni,ale mi wcale nie jest przykro z tego powodu .

              > A co na to mówił sam Jezus, do kogo się zwracał, kim byli Jego Uczniowie?
              > "BŁOGOSŁAWIENI UBODZY DUCHEM" PONIEWAZ ONI UWIERZA I W TEN SPOSÓB UJRZĄ BOGA. WIARA NIE JEST KWESTIA INTELIGENCJI ANI ROZUMOWANIA.

              Jego uczniowie z 30 lat czekali na powrót swojego mistrza a potem zostali pozabijani za szerzenie herezji a boga przy nich nie było .Tak do dziś idioci czekają na powrót Jezusa minęło 2 tys lat a on nie wraca ,a obiecał religiantom ze jedno pokolenie nie minie :))

              > Modlę się z siedzących na Religii GW biedaków albowiem nie wiedzą co czynią, co
              > piszą, jak nędzne wiodą życie

              Opisz jak się modlisz i czy np w niedziele na klęcząco ??
            • grgkh Re: bogów macie dostatek 23.04.14, 17:16
              swidzacy napisał(a):

              > kolter-mr napisał:
              > > Bzdura :)) Jezus i Apostołowie setki razy powoływali się na ST poza tym g
              > dyby S
              > > T nie byłby potrzebny wam to nie byłby częścią składową biblii .Stawiam c
              > i lufę
              > > z teologi
              >
              > Dużo komuszek napisał, nagooglował, narobił kopiuj wklej i odgrywa nauczonego w
              > Piśmie.;))
              > "Argumentami" przeciwko Katolikom w tym przeciw mnie (nie tylko Kolter zmieniaj
              > ący co chwile nicki ale rozmaite sclavusy, grghki i inne komuszki)

              Przedstaw jakiś dowód, że jestem komuszkiem. Jeśli tego nie zrobisz lub nie odwołasz tego pomówienia, to odtąd będę miał pełne prawo do nazywania Ci kłamcą.

              > ma takie, że
              > jesteśmy mało inteligentni, głupi, niedouczeni itp. Po prostu nam usiłuje urąg
              > ać.

              Jeśli logika jest mądra, a przecież jest, to jej brak jest głupi, bo to bezmyślny chaos. WSZĘDZIE tam, gdzie można wskazać brak logiki w waszych poglądach, można mówić, że jest to głupie. Ilość idiotyzmów religijnych i przekonanie, z jakim je głosicie świadczy o tym, jak bardzo zanurzacie się w oceanie głupoty.

              Potocznie myśli się i mówi, że ktoś jest głupi ze względu na to, co głupiego go dotyczy. Nie oznacza to, że wszystkie jego myśli, decyzje i postępki są głupie. Nigdy tak nie jest, bo nigdy nikt nie jest absolutnie głupi.

              Niestety dla was religia przesuwa was dość konsekwentnie poza granice głupoty i braku inteligencji. Religia jest narzędziem czyniącym ludzi całkowicie biernymi w myśleniu. To jest zaprzeczenie mądrości i inteligencji. I nie masz się o co obrażać. Poza tym, w czymś, o czym nie wiemy, może jesteś nawet genialny ale ani tego nie deklarujesz, ani nie dowodzisz.

              Jak ci się podobał ten logiczny wywód? (Twoja odpowiedź będzie kolejną okazją do określenia Twojej mądrości, więc postaraj się, żeby wypadła dobrze).

              > A co na to mówił sam Jezus, do kogo się zwracał, kim byli Jego Uczniowie?

              A co na ten temat mówią ludzie myślący poprawnie logicznie?

              > "BŁOGOSŁAWIENI UBODZY DUCHEM"

              Czyli coś jak - błogosławiona głupota?

              > PONIEWAZ ONI UWIERZA I W TEN SPOSÓB UJRZĄ BOGA.

              O, wniosek jak najbardziej poprawny i zweryfikowany po wielokroć na podstawie rzeczywistości. Głupi uwierzy i ujrzy.

              > WIARA NIE JEST KWESTIA INTELIGENCJI ANI ROZUMOWANIA.

              I to też prawda. Człowiek inteligentny i mądry nie uwierzy, bo wiara jest sprzeczna z logiką.

              Podajesz przykłady, w których treść i znaczenie nigdy chyba nie wnikałeś. Bo świadczą o czymś zupełnie przeciwnym do Twoich nadziei.

              > Modlę się z siedzących na Religii GW biedaków

              W jakiej intencji? Żeby ich szlag trafił?

              > albowiem nie wiedzą co czynią, co
              > piszą, jak nędzne wiodą życie.

              Nie czynią źle. Szukają prawdy i nie biorą byle chłamu.

              > z Panem Bogiem

              Hokus pokus?
    • lodziarek Re: Wierzę 22.04.14, 14:28
      Wierzyć można we wszystko i ... nic z tego nie wynika, poza lepszym samopoczuciem wierzącego. Jak dzieci.
      • swidzacy Re: Wierzę 22.04.14, 16:57
        lodziarek napisał:

        > Wierzyć można we wszystko i ... nic z tego nie wynika, poza lepszym samopoczuci
        > em wierzącego. Jak dzieci.

        Nie chodzi w wierzenie "we wszystko" ale w zbawienie. Wyjaśniłem już co to jest zbawienie.
        Któryś z szanownych ateistów pisał to, że śmierć to nic takiego, po prostu będzie jak przed urodzeniem.
        To jak ateiście umrze syn, to powie sobie, "a co tam, jest jak przed urodzeniem syna, nie ma go. Nic się nie stało. Kiedyś go nie było, teraz nie ma".
        A śmierć ma różne oblicza, to nie tylko umieranie, ale przemijanie, cierpienia, problemy egzystencjalne.
        Jak z tym żyć bez Boga, bez wiary w zbawienie? Wielu tworzy sobie swoje bożki jak nauka, racjonalizm, humanizm, ojczyzna, komunizm, socjalizm, demokracja, pieniądze itd itp.
        Tylko one nie spowodują, że ateista spotka znów swego syna. A może o to chodzi w ateizmie. Jak w buddyzmie, nie przywiązuj się, nie twórz związków emocjonalnych, żyj jak towarzysz Dzierżyński ...
        • der-chef Re: Wierzę 22.04.14, 17:07
          swidzacy napisał(a):

          > lodziarek napisał:
          >
          > > Wierzyć można we wszystko i ... nic z tego nie wynika, poza lepszym samop
          > oczuci
          > > em wierzącego. Jak dzieci.
          >
          > Nie chodzi w wierzenie "we wszystko" ale w zbawienie. Wyjaśniłem już co to jest
          > zbawienie.

          To jest wygrana kumulacji w totka.

          > Któryś z szanownych ateistów pisał to, że śmierć to nic takiego, po prostu będz
          > ie jak przed urodzeniem.

          Nie, przed urodzeniem się kiełkuje a po śmierci nawozi grunt pod nowe kiełki.

          > To jak ateiście umrze syn, to powie sobie, "a co tam, jest jak przed urodzeniem
          > syna, nie ma go. Nic się nie stało. Kiedyś go nie było, teraz nie ma".

          Fakt. To był tylko okres przejściowy.

          > A śmierć ma różne oblicza, to nie tylko umieranie, ale przemijanie, cierpienia,
          > problemy egzystencjalne.
          > Jak z tym żyć bez Boga, bez wiary w zbawienie?

          Z tym się żyje z pomocą rodziny, instytucji do tego powołanych i leków przeciwbólowych.

          Wielu tworzy sobie swoje bożki j
          > ak nauka, racjonalizm, humanizm, ojczyzna, komunizm, socjalizm, demokracja, pie
          > niądze itd itp.

          To nie są żadne bożki tylko puste słowa.

          > Tylko one nie spowodują, że ateista spotka znów swego syna.

          Religiant też nie.

          A może o to chodzi
          > w ateizmie. Jak w buddyzmie, nie przywiązuj się, nie twórz związków emocjonalny
          > ch, żyj jak towarzysz Dzierżyński ...

          Po prostu żyj jak człowiek i daj żyć innym ludziom a tego katolicy nie potrafią. Wiem bo mam do czynienia na co dzień z tymi durniami, bliźniego w łyżce wody by utopili.
        • grgkh Re: Wierzę 22.04.14, 17:12
          swidzacy napisał(a):

          > lodziarek napisał:
          >
          > > Wierzyć można we wszystko i ... nic z tego nie wynika, poza lepszym samop
          > oczuci
          > > em wierzącego. Jak dzieci.
          >
          > Nie chodzi w wierzenie "we wszystko" ale w zbawienie. Wyjaśniłem już co to jest
          > zbawienie.
          > Któryś z szanownych ateistów pisał to, że śmierć to nic takiego, po prostu będz
          > ie jak przed urodzeniem.
          > To jak ateiście umrze syn, to powie sobie, "a co tam, jest jak przed urodzeniem
          > syna, nie ma go. Nic się nie stało. Kiedyś go nie było, teraz nie ma".

          Dokładnie tak. Trzeba się pogodzić z tym, bo umierają wszyscy. To może boleć, ale trzeba zapomnieć. I żyć dalej.

          > A śmierć ma różne oblicza, to nie tylko umieranie, ale przemijanie, cierpienia,
          > problemy egzystencjalne.

          Można sobie z tym radzić. Trzeba się tego nauczyć.

          > Jak z tym żyć bez Boga, bez wiary w zbawienie?

          Normalnie. Mnóstwo ludzi nie wierzy i żyje całkiem normalnie.

          > Wielu tworzy sobie swoje bożki j
          > ak nauka, racjonalizm, humanizm, ojczyzna, komunizm, socjalizm, demokracja, pie
          > niądze itd itp.

          Bożki tworzone to te religijne.

          A co masz przeciwko nauce, racjonalizmowi, humanizmowi i demokracji?

          > Tylko one nie spowodują, że ateista spotka znów swego syna.

          Wierzący też nie spotka.

          > A może o to chodzi
          > w ateizmie. Jak w buddyzmie, nie przywiązuj się, nie twórz związków emocjonalny
          > ch, żyj jak towarzysz Dzierżyński ...

          W religii chodzi o to, by wmówić bzdurę i uzależnić kogoś takiego od organizacji i idei. Religia to władza absolutna i absolutne ogłupienie, bo nieudowodnionym hipotezom przypisuje prawdziwość absolutną.
        • sclavus Re: Wierzę 22.04.14, 22:40
          posługujesz się dziwnym acz idiotycznym rozumowaniem (rozumiem, że rozumowanie, to nie twoja działka - ty wolisz wierzenie... mówiąc zaś, że nie chodzi o wierzenie, jesteś nielogiczny do obłędu bo przecież to, co was trzyma przy kościele/bogu, to właśnie wiara w zbawienie)
          ... zatem...
          ***
          uFielbiam tÓmaństFo!!
    • kolter-mr Re: Wierzę 22.04.14, 21:26
      swidzacy napisał(a):

      > W innych wątkach czytam ze zdumieniem, że religię, wiarę w Boga próbuje się pod
      > ważać nauką, logiką, albo innymi "bożkami".
      > Zapewne wielu ateistów nie zna wyznania Wiary, zatem przytoczę obie wersje po polsku.

      To nie jest żadne wyznanie wiary , to kpina z nauczania Jezusa i jego Apostołów.
    • olek13 Re: Wierzę 23.04.14, 13:37
      swidzacy napisał(a):

      > W innych wątkach czytam ze zdumieniem, że religię, wiarę w Boga próbuje się
      > podważać nauką, logiką, albo innymi "bożkami".

      Nie rozumiem, z czym masz problem.
      Wiarę jest łatwo "podważyć", jako że z zasady jest nieracjonalna i niefalsyfikowalna.
      Chcesz - to sobie wierz. Problem będziesz miał, gdy zaczniesz próbować dowodzić swoich religijnych racji, bo zawsze wyjdziesz na - delikatnie pisząc - ignoranta. Jeśli wiara zaspokaja Twoje potrzeby poznawcze, to się ciesz. Innych to nie kręci, zatem szukają wiedzy. Ot - sprawa gustu i potrzeb: intelektualnych, duchowych itp.
      Zastrzegam, że nie utożsamiam potrzeb duchowych z potrzebą wyznawania czegokolwiek.
    • sclavus Re: Wierzę 23.04.14, 15:09
      se-wierz!!!
      ... ale czy musisz się tą wiarą tak afiszować???
      Ponieważ wiara jest związana z "sercem" a nie z "mózgiem", to spróbuj sobie wyobrazić, ile konfliktów byłoby mniej, gdybyście trzymali ją w sercu li-tylko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka