Dodaj do ulubionych

Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ?

03.05.14, 09:28
Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą, a jej wyznawcy ludźmi religijnymi ?

Ponieważ sprzeczna jest z logiką i otaczającą nas rzeczywistością.

Ponieważ od jej powstania aż do dziś nie dostarczyła żadnych empirycznych dowodów potwierdzających jej prawdziwość.

Ponieważ sprzeczna jest z prawami naukowymi (biogenezy, termodynamiki).

Ponieważ u jej podstaw legły motywy ideologiczne.

Ponieważ naucza się jej jako niekwestionowanego dogmatu już od przedszkola.

Ponieważ naukowców dowodzących jej nieprawdziwości prześladuje się, szykanuje, wyrzuca z pracy, odsuwa od badań, utrudnia wydawanie publikacji, blokuje głosy przeciwne darwinizmowi, wyszydza kłamliwie jej przeciwników.

Coraz więcej naukowców różnych dziedzin, pomimo rozlicznych szykan dowodzą jej nieprawdziwości oraz dostarczają dowodów na fałszywość jej podstawowych tez.

„możemy stwierdzić, że ewolucjonizm to pewien rodzaj religii. Przejmuje on rolę pełnioną kiedyś przez Boga i koordynuje ludzkie nadzieje”.(Thomas Henry Huxley, jeden z twórców neodarwinizmu)
„Im bardziej bada się paleontologię, tym pewniejsze jest, że ewolucjonizm opiera się na samej tylko wierze; na dokładnie tym samym rodzaju wiary, jaki konieczny jest w wielkich misteriach religijnych”. Colin Patterson (paleobiolog z Brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej, jeden z propagatorów kladyzmu)
„Ewolucja nie jest ani udowodniona, ani możliwa do udowodnienia. Niemniej wierzymy w nią, gdyż jedyną alternatywą jest akt stwórczy Boga, a to się nie mieści w głowie.” (Artur Keith, antropolog)
„Zwolennicy ewolucji, z uporem ignorują wymowę niezbitych faktów, byle tylko podtrzymać przesąd będący w gruncie rzeczy efektem uprzedzeń do chrześcijaństwa.” (Dominique Tassot ‘Ewolucja. Dramat dla nauki, niebezpieczeństwo dla wiary’2009)
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Ps. 03.05.14, 10:04
      enrque111 napisał:

      > Azaliż tylko dla grzeszników Bóg stworzył rzeczy smaczne ?

      Tylko i wyłącznie...grzeszniku.Ty wiesz,że najbardziej smakuje zakazany owoc.Życzę Ci owocnego ,słodkiego i soczystego grzeszenia.
      • marina0321 Re: Ps. 03.05.14, 10:39
        pocoo napisała:

        > enrque111 napisał:
        > > Azaliż tylko dla grzeszników Bóg stworzył rzeczy smaczne ?

        > Tylko i wyłącznie...grzeszniku.Ty wiesz,że najbardziej smakuje zakazany owoc.

        Oj, wie....... widać, jak przez ten "post" wygłodniał.
    • der-chef Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 11:00
      Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było przed stworzeniem człowieka?
      • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 12:54
        der-chef napisała:

        > Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było przed stworzeniem
        > człowieka?

        Jakaś materia ożywiona , przerobiona na Adama ze 6 tys lat temu ?????
        • der-chef Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:16
          kolter_mr napisał:

          > der-chef napisała:
          >
          > > Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było przed stworz
          > eniem
          > > człowieka?
          >
          > Jakaś materia ożywiona , przerobiona na Adama ze 6 tys lat temu ?????
          >
          >
          A to już jest dowód że nas kosmici zmodyfikowali genetycznie a nie żadne "bogi". Jakiś amerykański uczony stwierdził że możemy być nawet krzyżówką małpy ze świnią bo mamy bardzo wiele wspólnych genomów.
          • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:25
            der-chef napisała:

            >... możemy być nawet krzyżówką małpy ze świnią bo mamy bardzo wiele wspólnych genomów.

            Bóg stworzył wszystkie istniejące na lądzie i w wodach zwierzęta a potem ulepił człowieka.Po jaki gwint miał bóg łamać sobie boską głowę nad wymyślaniem człowieka,jak złożył do kupy to co już stworzył i gotowe.A że nie koszerne...to boski błąd.Tyle razy bóg się mylił i myli ...
            • der-chef Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:27
              pocoo napisała:

              > der-chef napisała:
              >
              > >... możemy być nawet krzyżówką małpy ze świnią bo mamy bardzo wiele wspóln
              > ych genomów.
              >
              > Bóg stworzył wszystkie istniejące na lądzie i w wodach zwierzęta a potem ulepi
              > ł człowieka.Po jaki gwint miał bóg łamać sobie boską głowę nad wymyślaniem czło
              > wieka,jak złożył do kupy to co już stworzył i gotowe.A że nie koszerne...to bo
              > ski błąd.Tyle razy bóg się mylił i myli ...

              Czyli prawdziwe jest powiedzenie "z gówna powstałeś, w gó... się obrócisz".
          • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 14:07
            der-chef napisała:

            > kolter_mr napisał:

            > >
            > > Jakaś materia ożywiona , przerobiona na Adama ze 6 tys lat temu ?????
            > >
            > >
            > A to już jest dowód że nas kosmici zmodyfikowali genetycznie a nie żadne "bogi"
            > . Jakiś amerykański uczony stwierdził że możemy być nawet krzyżówką małpy ze św
            > inią bo mamy bardzo wiele wspólnych genomów.

            Pisząc jakąś ożywiona materia miałem na myśli wypowiedz noblisty
            Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli on to w swoim opracowaniu naukowym napisał ze ; jeśli ciało ludzkie bierze początek z istniejącej wcześniej materii ożywionej, dusza duchowa zostaje stworzona bezpośrednio przez Boga: animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet (Humani generis. :))
            • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 14:39
              kolter_mr napisał:

              > der-chef napisała:
              >
              > > kolter_mr napisał:
              >
              > > >
              > > > Jakaś materia ożywiona , przerobiona na Adama ze 6 tys lat temu ???
              > ??
              > > >
              > > >
              > > A to już jest dowód że nas kosmici zmodyfikowali genetycznie a nie żadne
              > "bogi"
              > > . Jakiś amerykański uczony stwierdził że możemy być nawet krzyżówką małpy
              > ze św
              > > inią bo mamy bardzo wiele wspólnych genomów.
              >
              > Pisząc jakąś ożywiona materia miałem na myśli wypowiedz noblisty
              > Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli on to w swoim opracowaniu [i]naukowym[
              > /i] napisał ze ; jeśli ciało ludzkie bierze początek z istniejącej wcześnie
              > j materii ożywionej, dusza duchowa zostaje stworzona bezpośrednio przez Boga: a
              > nimas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet (Humani ge
              > neris.
              :))

              Zapomniałeś biedny kotlecie wspomnieć, że Pius XII pisząc o teorii ewolucji wskazał jednoznacznie, że nie należy przyjmować tej tezy w taki sposób, jak gdyby była to już pewna i udowodniona doktryna oraz jak gdyby można było zupełnie abstrahować od tego, co mówi na ten temat Objawienie.
              Poza tym, kłamliwy kotlecie przeinaczyłeś słowa papieża, nadając im całkiem inny sens (dlaczego temu się nie dziwię ?). Papież Pius XII w omawianym fragmencie encykliki "Humani generis" napisał tak:
              Kościół nauczający nie zabrania uczonym i teologom polemiki nad doktryną... gdy się mianowicie bada problem pochodzenia ciała ludzkiego z materii istniejącej uprzednio i organicznej; bo uznanie bezpośredniego stworzenia dusz przez Boga nakazuje nam wiara katolicka. Swoboda jest dopuszczalna pod warunkiem wszakże, że będzie się z należną powagą, umiarem i opanowaniem rozważać i oceniać dowody i zwolenników i przeciwników. Z tym też, by wszyscy byli gotowi poddać się zdaniu Kościoła . (DS 3895)
              • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 14:49
                enrque111 napisał:

                Zapomniałeś biedny kotlecie wspomnieć, że Pius XII pisząc o teorii ewolucji wsk
                > azał jednoznacznie, że nie należy przyjmować tej tezy w taki sposób, jak gdyby
                > była to już pewna i udowodniona doktryna oraz jak gdyby można było zupełnie ab
                > strahować od tego, co mówi na ten temat Objawienie.

                Samo to ze głowa kościoła uważającego się za namiestnika Jezusa na ziemi już daje powody żeby mieć pewność ze pan ten bredzi w świetle tego jak księga rodzaju przedstawia tzw boski obraz stworzenia :))

                > Poza tym, kłamliwy kotlecie przeinaczyłeś słowa papieża, nadając im całkiem inn
                > y sens (dlaczego temu się nie dziwię ?). Papież Pius XII w omawianym fragmencie
                > encykliki "Humani generis" napisał tak:
                > Kościół nauczający nie zabrania uczonym i teologom polemiki nad doktryną...
                > gdy się mianowicie bada problem pochodzenia ciała ludzkiego z materii istniejącej uprzednio i organicznej; bo uznanie bezpośredniego stworzenia dusz przez Boga nakazuje nam wiara katolicka. Swoboda jest dopuszczalna pod warunkiem wszakże
                > , że będzie się z należną powagą, umiarem i opanowaniem rozważać i oceniać dowody i zwolenników i przeciwników. Z tym też, by wszyscy byli gotowi poddać się zdaniu Kościoła .
                (DS 3895) "

                Masz eniu poczytaj co twoje ulubione gremium idiotów o tym napisało :)))

                " 5. Magisterium Kościoła jest bezpośrednio zainteresowane kwestią ewolucji, ponieważ dotyka ona koncepcji człowieka, o którym Objawienie poucza nas, że został stworzony na obraz i podobieństwo Boże (por. Rdz 1, 28-29). Soborowa konstytucja Gaudium et spes wspaniale przedstawiła tę doktrynę, stanowiącą jeden z fundamentów myśli chrześcijańskiej. Przypomniała, że człowiek jest ,,jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego'' (n. 24). Ujmując to inaczej, jednostka ludzka nie może być podporządkowana gatunkowi ani społeczeństwu jako środek czy narzędzie, gdyż ma samoistną wartość. Jest osobą. Dzięki swej inteligencji i woli jest zdolna tworzyć z bliźnimi więzi wspólnoty i solidarności, potrafi złożyć dar z siebie. Św. Tomasz zauważa, że o podobieństwie człowieka do Boga stanowi zwłaszcza jego inteligencja spekulatywna, ponieważ relacja między człowiekiem a przedmiotem jego poznania przypomina relację, jaka istnieje między Bogiem a Jego dziełem (Summa Theologiae, I-II, q. 3, a. 5, ad 1). Ponadto człowiek jest powołany do połączenia się więzią poznania i miłości z samym Bogiem i ta relacja zostanie w pełni urzeczywistniona poza czasem, w wieczności. W tajemnicy Chrystusa zmartwychwstałego została nam objawiona cała głębia i wielkość tego powalania (por. Gaudium et spes, 22). Cały człowiek, włącznie z ciałem, jest obdarzony taką godnością, ponieważ posiada duszę duchową. Pius XII zwrócił uwagę na tę istotną kwestię: jeśli ciało ludzkie bierze początek z istniejącej wcześniej materii ożywionej, dusza duchowa zostaje stworzona bezpośrednio przez Boga: animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet (Humani generis, AAS 42 [1950], 575).

                W konsekwencji, te teorie ewolucji, które inspirując się określoną filozofią uważają, że duch jest wytworem sił materii ożywionej lub prostym epifenomenem tejże materii, są nie do pogodzenia z prawdą o człowieku. Co więcej, nie są w stanie uzasadnić godności człowieka.
        • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:30
          kolter_mr napisał:
          > Jakaś materia ożywiona , przerobiona na Adama ze 6 tys lat temu ?????
          >
          Normalne ,przecież to wiadomo z w pełni wiarygodnego źródła jakim jest SŁOWO BOŻE.
          A od kiedy wiemy chociażby o naszym Układzie Planetarnym? Przedtem było tylko najpewniejsze słowo boga.
          • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 14:22
            pocoo napisała:

            > kolter_mr napisał:
            > > Jakaś materia ożywiona , przerobiona na Adama ze 6 tys lat temu ?????

            > Normalne ,przecież to wiadomo z w pełni wiarygodnego źródła jakim jest SŁOWO BOŻE.
            > A od kiedy wiemy chociażby o naszym Układzie Planetarnym? Przedtem było tylko najpewniejsze słowo boga.

            Sowo boże nie mówi ze coś było a bozia w to dusze wcisnęła
            • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 15:19
              kolter_mr napisał:

              > Sowo boże nie mówi ze coś było a bozia w to dusze wcisnęła
              >
              Oczywiście.Słowo Boże mówi,że ulepił bóg człowieka z prochu ziemi(manekina),tchnął w niego dech żywota i stał się manekin istotą żyjącą.
              • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 15:23
                pocoo napisała:

                > kolter_mr napisał:
                >
                > > Sowo boże nie mówi ze coś było a bozia w to dusze wcisnęła
                > >
                > Oczywiście.Słowo Boże mówi,że ulepił bóg człowieka z prochu ziemi(manekina),tchnął w niego dech żywota i stał się manekin istotą żyjącą.

                No a bóg Enia niejaki pius dopuścił to ze Jehowa w coś juz prędzej istniejące dał tylko dusze :))
                • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 16:45
                  kolter_mr napisał:

                  > No a bóg Enia niejaki pius dopuścił to ze Jehowa w coś juz prędzej istniejące
                  > dał tylko dusze :))
                  >
                  Barany zaraz się pogubią jeszcze bardziej.Ględzą,że Adam i Ewa ,raj,wąż to alegoria.Ciekawe.Jeżeli stworzył Jahwe ludzi więcej , wcześniej i wsadził w nich dusze, to byli bez grzechu skoro dopiero ta Ewcia uległa pokusie. A Szatan skusił tylko Ewkę?
                  • der-chef Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 17:15
                    pocoo napisała:

                    > kolter_mr napisał:
                    >
                    > > No a bóg Enia niejaki pius dopuścił to ze Jehowa w coś juz prędzej istni
                    > ejące
                    > > dał tylko dusze :))
                    > >
                    > Barany zaraz się pogubią jeszcze bardziej.Ględzą,że Adam i Ewa ,raj,wąż to aleg
                    > oria.Ciekawe.Jeżeli stworzył Jahwe ludzi więcej , wcześniej i wsadził w nich du
                    > sze, to byli bez grzechu skoro dopiero ta Ewcia uległa pokusie. A Szatan skusił
                    > tylko Ewkę?

                    Bo przed Ewką istniały tylko małżeństwa gejowskie.
                    • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 18:34
                      der-chef napisała:

                      > Bo przed Ewką istniały tylko małżeństwa gejowskie.

                      No chyba ze z bezpłciowym aniołem.
                      Raczej kwitła tam zoofilia ,Adam był samotny w raju a w koło łaziły łanie .
                      • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:49
                        kolter_mr napisał:

                        > der-chef napisała:
                        >
                        > > Bo przed Ewką istniały tylko małżeństwa gejowskie.
                        >
                        > No chyba ze z bezpłciowym aniołem.

                        Przecież wiesz,że anioł to facet i to jeszcze z jakim penisem...

                        > Raczej kwitła tam zoofilia ,Adam był samotny w raju a w koło łaziły łanie .

                        Sam uczyłeś się...Ty wiesz,a Adam zanim dostał Ewkę też musiał potrenować.
                        • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:54
                          pocoo napisała:

                          > Przecież wiesz,że anioł to facet i to jeszcze z jakim penisem...

                          Nie , nie wiem jak boga kocham ;ani jego penisa,ani anioła jako takiego na oczy w tym przynajmniej wcieleniu nie widziałem.

                          > Sam uczyłeś się...Ty wiesz,a Adam zanim dostał Ewkę też musiał potrenować.

                          Ze niby najlepsza kapa to własna łapa ??
                          • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:59
                            kolter_mr napisał:

                            > Nie , nie wiem jak boga kocham;ani jego penisa,ani anioła jako takiego na oczy
                            > w tym przynajmniej wcieleniu nie widziałem.

                            Nie widziałeś,ale czytałeś świętej księdze.

                            > Ze niby najlepsza kapa to własna łapa ??
                            >
                            Dookoła Ciebie zawsze były dziewczyny ,a wokół Adama zupełnie inne samiczki.
                            • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:01
                              pocoo napisała:


                              > Nie widziałeś,ale czytałeś świętej księdze.

                              Czytałem ino ze dupczył ,ale nie ze miał murzyńskiego .

                              > Dookoła Ciebie zawsze były dziewczyny ,a wokół Adama zupełnie inne samiczki.

                              Np jeżozwierza ??
                              • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:06
                                kolter_mr napisał:

                                > Np jeżozwierza ??
                                >
                                Też.W dziurce kolców nie ma.
                                I hipopotamicę,i żyrafę...Nic nie napisano o adamich upodobaniach seksualnych.
                                • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:33
                                  pocoo napisała:

                                  > kolter_mr napisał:
                                  >
                                  > > Np jeżozwierza ??
                                  > >
                                  > Też.W dziurce kolców nie ma.

                                  Lejek ale jaki z plastiku z jakiejś muszli czy taki blaszany ?

                                  > I hipopotamicę,i żyrafę...Nic nie napisano o adamich upodobaniach seksualnych.

                                  Jak nie, stukał Ewunie przecież.
                                  • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:46
                                    kolter_mr napisał:

                                    > Lejek ale jaki z plastiku z jakiejś muszli czy taki blaszany ?

                                    W raju to taki lejek ,jaki bóg mu stworzył.

                                    > Jak nie, stukał Ewunie przecież.
                                    >
                                    Ewunia to potem.Przedtem...to Ty napisałeś o zoofilii.
                                    • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:50
                                      pocoo napisała:

                                      > W raju to taki lejek ,jaki bóg mu stworzył.

                                      Jakiś liść musiał rolować.

                                      > Ewunia to potem.Przedtem...to Ty napisałeś o zoofilii.

                                      To ino hipoteza była
                  • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 18:32
                    pocoo napisała:

                    > Barany zaraz się pogubią jeszcze bardziej.Ględzą,że Adam i Ewa ,raj,wąż to alegoria.Ciekawe.Jeżeli stworzył Jahwe ludzi więcej , wcześniej i wsadził w nich dusze, to byli bez grzechu skoro dopiero ta Ewcia uległa pokusie. A Szatan skusił
                    > tylko Ewkę?

                    Tak zasadniczo twierdzi Pawełek z Tarsu ; " Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem - Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo."
                    • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:43
                      kolter_mr napisał:
                      > Tak zasadniczo twierdzi Pawełek z Tarsu ; " Albowiem Adam został pierwszy
                      > ukształtowany, potem - Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobi
                      > eta popadła w przestępstwo.
                      "
                      >
                      A facet pozostał nieśmiertelny?A może...
                      Odpowiedzialność zbiorowa?W raju?
                      • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:46
                        pocoo napisała:
                        > A facet pozostał nieśmiertelny?A może...

                        No dokończ ... miał w polu zapieprzać na babę.

                        > Odpowiedzialność zbiorowa?W raju?

                        Jej tylko dupa od rodzenia miał pękać
                        • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:52
                          kolter_mr napisał:

                          > No dokończ ... miał w polu zapieprzać na babę.

                          Może by się przydało.Bardziej by ją cenił.A tak,idziesz,bierzesz,masz.Taniocha.
                          • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:55
                            pocoo napisała:
                            > > No dokończ ... miał w polu zapieprzać na babę.
                            >
                            > Może by się przydało.

                            Wszyscy w buraki ?/

                            >Bardziej by ją cenił.A tak,idziesz,bierzesz,masz.Taniocha.

                            No skoro nawywijała to niech cierpi .
                            • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:02
                              kolter_mr napisał:

                              > Wszyscy w buraki ?

                              Niekoniecznie.Jak chcą ,mogą na szczaw.


                              • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:03
                                pocoo napisała:

                                > kolter_mr napisał:
                                >
                                > > Wszyscy w buraki ?
                                >
                                > Niekoniecznie.Jak chcą ,mogą na szczaw.

                                Jajka z kurnika pyry z marketu i zupka gotowa.
                                • pocoo Re: Dlaczego jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:15
                                  kolter_mr napisał:

                                  > > Niekoniecznie.Jak chcą ,mogą na szczaw.
                                  >
                                  > Jajka z kurnika pyry z marketu i zupka gotowa.
                                  >
                                  Słyszałam o szklance wody "zamiast". Zupka nie zawsze jest w danym momencie gotowa.
                                  • kolter_mr Re: Dlaczego jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:35
                                    pocoo napisała:

                                    > kolter_mr napisał:
                                    >
                                    > > > Niekoniecznie.Jak chcą ,mogą na szczaw.
                                    > >
                                    > > Jajka z kurnika pyry z marketu i zupka gotowa.
                                    > >
                                    > Słyszałam o szklance wody "zamiast". Zupka nie zawsze jest w danym momencie gotowa.

                                    Nie wiem jak to jest pić zamiast .....
                                    • pocoo Re: Dlaczego jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:49
                                      kolter_mr napisał:

                                      > Nie wiem jak to jest pić zamiast .....
                                      >
                                      Normalka,jak chcesz i masz.
                                      A jak chcesz i nie masz?Niektórym pomaga.
                                      • kolter_mr Re: Dlaczego jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:50
                                        pocoo napisała:

                                        > kolter_mr napisał:
                                        >
                                        > > Nie wiem jak to jest pić zamiast .....
                                        > >
                                        > Normalka,jak chcesz i masz.
                                        > A jak chcesz i nie masz?Niektórym pomaga.

                                        Zasadniczo sie nie wypowiadam ..............
      • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:36
        der-chef napisała:

        > Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było przed stworzeniem
        > człowieka?

        Poczytaj Biblię - tam jest wszystko opisane. Nie próbuj jednak (jak protestanccy kreacjoniści lub swadkijehowy) wyliczać dni, lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one umowno-symboliczne, gdyż powiada Bóg: "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
        ani wasze drogi moimi drogami".
        • der-chef Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:49
          "Bo myśli moje nie są my
          > ślami waszymi
          > ani wasze drogi moimi drogami".[/b]

          Gdybym był kosmitą i trafił na prymitywy powiedział bym im to samo.
        • der-chef Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 13:53
          Nie próbuj jednak (jak protestancc
          > y kreacjoniści lub swadkijehowy) wyliczać dni, lat, stuleci, czy tysiącleci, po
          > nieważ są one umowno-symboliczne,

          Czyli cała religia jest umowno-symboliczna. Jeśli nie będziemy liczyć to znaczy że wszystko co było homo wierzyło w boga a to jest nie prawda. Do których homo bóg przemawiał?
        • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 14:41
          enrque111 napisał:

          > der-chef napisała:
          >
          > > Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było przed stworz
          > eniem
          > > człowieka?
          >
          > Poczytaj Biblię - tam jest wszystko opisane. (...) są one umowno-symboliczne,

          Czyli nie jest opisane, bo symbole można interpretować dowolnie.

          Dziękuję Ci za potwierdzenie, że opis biblijny to zbiór fantazji. A wiadomo, jeśli fantazje, to ludzkie a nie boskie.

          I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga. Dobra robota, heniu, na Ciebie można zawsze liczyć. :)

          > gdyż powiada Bóg:

          Jak może "powiadać" jesli powiada symbolicznie? Nie bądź sprzeczny.

          > "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
          > ani wasze drogi moimi drogami".

          Po co się wysilasz i myślisz, jeśli bóg Ci powiedział wprost, że i tak nic na jego temat prawdziwego nie wymyślisz? Znów jesteś sprzeczny.
          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 14:52
            grgkh napisał:

            > enrque111 napisał:
            >
            > > der-chef napisała:
            > >
            > > > Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było przed
            > stworz
            > > eniem
            > > > człowieka?
            > >
            > > Poczytaj Biblię - tam jest wszystko opisane. (...) są one umowno-symbolic
            > zne,
            >
            > Czyli nie jest opisane, bo symbole można interpretować dowolnie.

            Widzę grigorikhu, że moja kilkumiesięczna nieobecność w żaden sposób nie wpłynęła na stan twojej wiedzy, nie mówiąc już o logice - do tego doszedł również regres w umiejętności czytania ze zrozumieniem :)
            Nigdzie nie stwierdziłem, że opisy biblijne można interpretować dowolnie (wręcz przeciwnie !) - ostrzegłem jedynie przed swądkowojehową i protestancką modą datowania, wyliczaniu "dni, lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one umowno-symboliczne".

            > Dziękuję Ci za potwierdzenie, że opis biblijny to zbiór fantazji. A wiadomo, je
            > śli fantazje, to ludzkie a nie boskie.

            W którym miejscu to uczyniłem ?

            > I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga. Dobra robota, heniu, na Ciebie można za
            > wsze liczyć. :)

            Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś bóg :)

            > > gdyż powiada Bóg:
            >
            > Jak może "powiadać" jesli powiada symbolicznie? Nie bądź sprzeczny.

            Gdzie napisałem, że "Bóg powiada symbolicznie", kłamco ?

            > > "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
            > > ani wasze drogi moimi drogami".
            >
            > Po co się wysilasz i myślisz, jeśli bóg Ci powiedział wprost, że i tak nic na j
            > ego temat prawdziwego nie wymyślisz? Znów jesteś sprzeczny.

            Nie wiem nic o żadnym bogu, na którego się powołujesz - zawsze pisałem ci, że bogów nie ma, a ci którzy twierdzą inaczej, mają na myśli demony lub ludzkie fantazje.
            • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 15:21
              enrque111 napisał:

              > Nigdzie nie stwierdziłem, że opisy biblijne można interpretować dowolnie (wręcz
              > przeciwnie !) - ostrzegłem jedynie przed swądkowojehową i protestancką modą datowania, wyliczaniu "dni, lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one umowno-
              > symboliczne".

              No popatrz a od kiedy to twoja sekta tak uważa , niedawno jeszcze oficjalnie mówiliście ze od Adama do Jezusa jest 4000 lata coś się w biblii zmieniło :))

              "Wśród nocnej ciszy"

              Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi,
              Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi!
              Czym prędzej się wybierajcie,
              Do Betlejem pospieszajcie, przywitać Pana.

              Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
              Wszystkimi znaki danymi sobie.
              Jako Bogu cześć Mu dali,
              A witając zawołali z wielkiej radości.

              Ach. Witaj, Zbawco z dawna żądany,
              Cztery tysiące lat wyglądany!
              Na Ciebie króle, prorocy czekali,
              A Tyś tej nocy nam się objawił.

              I my czekamy na Ciebie, Pana,
              A skoro przyjdziesz na głos kapłana,
              Padniemy na twarz przed Tobą,
              Wierząc, żeś jest pod osobą chleba i wina.
            • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 02:15
              enrque111 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > enrque111 napisał:
              > >
              > > > der-chef napisała:
              > > >
              > > > > Skoro tak to ile lat ma gatunek zwany człowiekiem? I co było
              > przed
              > > stworz
              > > > eniem
              > > > > człowieka?
              > > >
              > > > Poczytaj Biblię - tam jest wszystko opisane. (...) są one umowno-sy
              > mbolic
              > > zne,
              > >
              > > Czyli nie jest opisane, bo symbole można interpretować dowolnie.
              >
              > Widzę grigorikhu, że moja kilkumiesięczna nieobecność w żaden sposób nie wpłynę
              > ła na stan twojej wiedzy, nie mówiąc już o logice - do tego doszedł również reg
              > res w umiejętności czytania ze zrozumieniem :)

              :)

              > Nigdzie nie stwierdziłem, że opisy biblijne można interpretować dowolnie (wręcz
              > przeciwnie !) - ostrzegłem jedynie przed swądkowojehową i protestancką modą da
              > towania, wyliczaniu "dni, lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one umowno-
              > symboliczne".

              Owszem, stwierdziłeś, a teraz to piszesz jeszcze raz: Biblia, wg Ciebie, jest umowno-symboliczna. Sprawa jest ostatecznie załatwiona a ja Ci po raz drugi dziękuję. To naprawdę kawał dobrej roboty. A teraz zrób coś ze sprzecznością w powyższej odpowiedzi, bo jednocześnie Twierdzisz, że nigdzie nie stwierdzałeś, co nie jest prawdą.

              > > Dziękuję Ci za potwierdzenie, że opis biblijny to zbiór fantazji. A wiado
              > mo, je
              > > śli fantazje, to ludzkie a nie boskie.
              >
              > W którym miejscu to uczyniłem ?

              Czytaj ze zrozumieniem, a przede wszystkim czytaj, co sam piszesz. :)

              "W którym miejscu"... he, he, he... :) Załatw sobie jeszcze jakieś lepsze okulary, to dojrzysz to miejsce.

              > > I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga. Dobra robota, heniu, na Ciebie mo
              > żna za
              > > wsze liczyć. :)
              >
              > Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś bóg :)

              Wiem, wiem... Ty twierdzisz i nie twierdzisz jednocześnie. To Twój "styl". Typowy styl "głęboko wierzącego" w to, co sobie umyślił.

              > > > gdyż powiada Bóg:
              > >
              > > Jak może "powiadać" jesli powiada symbolicznie? Nie bądź sprzeczny.
              >
              > Gdzie napisałem, że "Bóg powiada symbolicznie", kłamco ?

              Już dwa razy to napisałeś.

              > > > "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
              > > > ani wasze drogi moimi drogami".
              > >
              > > Po co się wysilasz i myślisz, jeśli bóg Ci powiedział wprost, że i tak ni
              > c na j
              > > ego temat prawdziwego nie wymyślisz? Znów jesteś sprzeczny.
              >
              > Nie wiem nic o żadnym bogu, na którego się powołujesz - zawsze pisałem ci, że b
              > ogów nie ma, a ci którzy twierdzą inaczej, mają na myśli demony lub ludzkie fan
              > tazje.

              Nic dziwnego, że nie wiesz, przecież żadnego boga nie ma, prawda? Ale w coś wierzysz?
              Paranoja bardzo zaawansowana. Kupa śmiechu z tego. OK, popisz jeszcze coś na ten temat. Chętnie poczytam.
              • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 09:04
                grgkh napisał:

                > enrque111 napisał:
                >
                > > Nigdzie nie stwierdziłem, że opisy biblijne można interpretować dowolnie (wręcz
                > > przeciwnie !) - ostrzegłem jedynie przed swądkowojehową i protestancką modą da
                > > towania, wyliczaniu "dni, lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one umowno-
                > > symboliczne".
                >
                > Owszem, stwierdziłeś, a teraz to piszesz jeszcze raz: Biblia, wg Ciebie, jest u
                > mowno-symboliczna. Sprawa jest ostatecznie załatwiona a ja Ci po raz drugi dzię
                > kuję. To naprawdę kawał dobrej roboty. A teraz zrób coś ze sprzecznością w powy
                > ższej odpowiedzi, bo jednocześnie Twierdzisz, że nigdzie nie stwierdzałeś, co n
                > ie jest prawdą.

                Zatem przyznajesz się do błędu, nie mogąc wskazać bzdury, którą mi imputujesz ?
                Nic się nie zmieniasz, tzn. nie uczysz się, jak ci wielokrotnie radziłem :)

                > > > Dziękuję Ci za potwierdzenie, że opis biblijny to zbiór fantazji. A wiadomo, je
                > > > śli fantazje, to ludzkie a nie boskie.
                > >
                > > W którym miejscu to uczyniłem ?
                >
                > Czytaj ze zrozumieniem, a przede wszystkim czytaj, co sam piszesz. :)
                >
                > "W którym miejscu"... he, he, he... :) Załatw sobie jeszcze jakieś lepsze okula
                > ry, to dojrzysz to miejsce.

                Skoro nie potrafisz wskazać takiego miejsca, ani fragmentu mojej wypowiedzi, to po prostu to napisz, zamiast się ośmieszać :)

                > > > I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga. Dobra robota, heniu, na Ciebie można za
                > > > wsze liczyć. :)
                > >
                > > Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś bóg :)
                >
                > Wiem, wiem... Ty twierdzisz i nie twierdzisz jednocześnie. To Twój "styl". Typo
                > wy styl "głęboko wierzącego" w to, co sobie umyślił.

                Twój bełkot nic merytorycznego nie wnosi, jak zwykle :)

                > > > > gdyż powiada Bóg:
                > > >
                > > > Jak może "powiadać" jesli powiada symbolicznie? Nie bądź sprzeczny.
                > >
                > > Gdzie napisałem, że "Bóg powiada symbolicznie", kłamco ?
                >
                > Już dwa razy to napisałeś.

                Dużo napisałem w wielu miejscach, nie wiem co w tej chwili masz na myśli ?
                Czekam jednakże, aż wskażesz brednie, które kłamliwie mi wmawiasz :)

                > > > > "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
                > > > > ani wasze drogi moimi drogami".
                > > >
                > > > Po co się wysilasz i myślisz, jeśli bóg Ci powiedział wprost, że i
                > tak ni
                > > c na j
                > > > ego temat prawdziwego nie wymyślisz? Znów jesteś sprzeczny.
                > >
                > > Nie wiem nic o żadnym bogu, na którego się powołujesz - zawsze pisałem ci, że b
                > > ogów nie ma, a ci którzy twierdzą inaczej, mają na myśli demony lub ludzkie fan
                > > tazje.
                >
                > Nic dziwnego, że nie wiesz, przecież żadnego boga nie ma, prawda? Ale w coś wierzysz?
                > Paranoja bardzo zaawansowana. Kupa śmiechu z tego. OK, popisz jeszcze coś na te
                > n temat. Chętnie poczytam.

                Prawda „żadnego boga nie ma” – pisałem o tym wielokrotnie, czyżbyś miał tak słabą pamięć ?
                Wszak napisane jest, że „wszyscy bogowie pogan, to demony”, a zatem gdy tylko piszesz o jakimś bogu, to piszesz o demonie lub jakiejś rzeczy, którą ubóstwiasz :)
                • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 11:59
                  enrque111 napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > enrque111 napisał:
                  > >
                  > > > Nigdzie nie stwierdziłem, że opisy biblijne można
                  > > > interpretować dowolnie (wręcz przeciwnie !)
                  > > > - ostrzegłem jedynie przed swądkowojehową
                  > > > i protestancką modą datowania, wyliczaniu "dni,
                  > > > lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one
                  > > > umowno-symboliczne".
                  > >
                  > > Owszem, stwierdziłeś, a teraz to piszesz jeszcze raz:
                  > > Biblia, wg Ciebie, jest umowno-symboliczna.

                  > Zatem przyznajesz się do błędu, nie mogąc wskazać bzdury, którą mi imputujesz ?
                  > Nic się nie zmieniasz, tzn. nie uczysz się, jak ci wielokrotnie radziłem :)

                  Zatem to Ty twierdzisz, że Biblia jest umownym zbiorem symboli,
                  które można interpretować jakkolwiek ale nie ma tam dosłownej prawdy.

                  Czy Biblia opisuje historyczną fikcję? [WYWIAD]

                  > Skoro nie potrafisz wskazać takiego miejsca,
                  > ani fragmentu mojej wypowiedzi, to
                  > po prostu to napisz, zamiast się ośmieszać :)

                  Wskazałem powyżej.

                  > > > > I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga.

                  > > > Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś bóg :)

                  > Twój bełkot nic merytorycznego nie wnosi, jak zwykle :)

                  Bóg opisany przez Biblię nie istnieje, jest tylko umowno-symboliczny.


                  > Dużo napisałem w wielu miejscach, nie wiem co w tej chwili masz na myśli ?
                  > Czekam jednakże, aż wskażesz brednie, które kłamliwie mi wmawiasz :)

                  Ja wskazuję sprzeczności w Twoich wypowiedziach.

                  > > Nic dziwnego, że nie wiesz,
                  > > przecież żadnego boga nie ma, prawda?
                  > > Ale w coś wierzysz?

                  > Prawda „żadnego boga nie ma” – pisałem o tym wielokrotnie,
                  > czyżbyś miał tak słabą pamięć ?

                  Rzeczywiście, zawsze pisałeś,
                  że wierzysz w boga ale według Ciebie boga nie ma. :)

                  > Wszak napisane jest, że „wszyscy bogowie pogan, to demony”, a zatem
                  > gdy tylko piszesz o jakimś bogu, to piszesz o demonie lub jakiejś rzeczy, któr
                  > ą ubóstwiasz :)

                  Właśnie tak - Twój bóg to bóg pogan.
                  • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 13:49
                    grgkh napisał:

                    > enrque111 napisał:
                    >
                    > > Zatem przyznajesz się do błędu, nie mogąc wskazać bzdury, którą mi imputujesz ?
                    > > Nic się nie zmieniasz, tzn. nie uczysz się, jak ci wielokrotnie radziłem :)
                    >
                    > Zatem to Ty twierdzisz, że Biblia jest umownym zbiorem symboli,
                    > które można interpretować jakkolwiek ale nie ma tam dosłownej prawdy.

                    W którym miejscu tak stwierdziłem, kłamco ?

                    > Czy Biblia opisuje his
                    > toryczną fikcję? [WYWIAD]

                    >
                    > > Skoro nie potrafisz wskazać takiego miejsca,
                    > > ani fragmentu mojej wypowiedzi, to
                    > > po prostu to napisz, zamiast się ośmieszać :)
                    >
                    > Wskazałem powyżej.

                    Powyżej wskazałeś link do wywiadu, ale nie ze mną :)

                    > > > > > I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga.
                    >
                    > > > > Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś bóg :)
                    >
                    > > Twój bełkot nic merytorycznego nie wnosi, jak zwykle :)
                    >
                    > Bóg opisany przez Biblię nie istnieje, jest tylko umowno-symboliczny.

                    Twoje zdanie zwisa mi i powiewa :)
                    Ja wierzę faktom historycznym, dowodom naukowym, świadkom i opracowaniom wybitniejszych ludzi, niż taki nieuk, jak ty :)

                    > > Dużo napisałem w wielu miejscach, nie wiem co w tej chwili masz na myśli ?
                    > > Czekam jednakże, aż wskażesz brednie, które kłamliwie mi wmawiasz :)
                    >
                    > Ja wskazuję sprzeczności w Twoich wypowiedziach.

                    Czekam cierpliwie, aż je wskażesz ???

                    > > > Nic dziwnego, że nie wiesz,
                    > > > przecież żadnego boga nie ma, prawda?
                    > > > Ale w coś wierzysz?
                    >
                    > > Prawda „żadnego boga nie ma” – pisałem o tym wielokrotnie,
                    > > czyżbyś miał tak słabą pamięć ?
                    >
                    > Rzeczywiście, zawsze pisałeś,
                    > że wierzysz w boga ale według Ciebie boga nie ma. :)

                    Poczekam równie cierpliwi, aż wskażesz mi jakikolwiek dowód na to, że wyznałem komukolwiek, że „wierzę w boga” ? Prawdą zaś jest, że zawsze twierdziłem, że żadnych bogów nie ma :)

                    > > Wszak napisane jest, że „wszyscy bogowie pogan, to demony”, a zatem
                    > > gdy tylko piszesz o jakimś bogu, to piszesz o demonie lub jakiejś rzeczy, któr
                    > > ą ubóstwiasz :)
                    >
                    > Właśnie tak - Twój bóg to bóg pogan.

                    Czy masz jakieś problemy z percepcją, że nie rozumiesz prostych i jasnych wypowiedzi ?
                    • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 13:56
                      > Poczekam równie cierpliwi, aż wskażesz mi jakikolwiek dowód na to, że wyznałem
                      > komukolwiek, że „wierzę w boga” ? Prawdą zaś jest, że zawsze twierdziłem, że żadnych bogów nie ma :)

                      Fakt ty wierzysz w kościół .
                    • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 16:50
                      enrque111 napisał:

                      > grgkh napisał:

                      > > enrque111 napisał:

                      > > > Nigdzie nie stwierdziłem, że opisy biblijne można
                      > > > interpretować dowolnie (wręcz przeciwnie !)
                      > > > - ostrzegłem jedynie przed swądkowojehową
                      > > > i protestancką modą datowania, wyliczaniu "dni,
                      > > > lat, stuleci, czy tysiącleci, ponieważ są one
                      > > > umowno-symboliczne".

                      > > Owszem, stwierdziłeś, a teraz to piszesz jeszcze raz:
                      > > Biblia, wg Ciebie, jest umowno-symboliczna.

                      > > enrque111 napisał:

                      > > > Zatem przyznajesz się do błędu,
                      > > > nie mogąc wskazać bzdury, którą mi imputujesz ?
                      > > > Nic się nie zmieniasz, tzn. nie uczysz się,
                      > > > jak ci wielokrotnie radziłem :)

                      > > Zatem to Ty twierdzisz, że Biblia jest umownym zbiorem symboli,
                      > > które można interpretować jakkolwiek ale nie ma tam dosłownej prawdy.

                      > W którym miejscu tak stwierdziłem, kłamco ?

                      Nie zginęło. Jest wielkie jak słoń i jasne jak słońce:

                      "...ponieważ są one umowno-symboliczne..." - tak napisałeś na temat Biblii. Dopuściłeś, że Biblia nie jest dokładnym opisem, ale należy ją interpretować. Podważyłeś jej absolutną wiarygodność. Interpretują tylko ludzie. I robią to według swojego uznania.

                      I tak oto Biblia w Twojej ocenie jest niewiarygodna. Zgoda. To zlepek fantazji. Prawdziwe jest to, co daje się potwierdzić ewentualnie wykopaliskami. Resztę, wyglądającą na sprzeczną, należy uznać za imaginacje.

                      Na starość zmieniają Ci się poglądy. Na lepsze, bo... :) ewoluujesz w kierunku ateizmu.

                      > > Czy Biblia opisuje historyczną fikcję? [WYWIAD]

                      > > > Skoro nie potrafisz wskazać takiego miejsca,
                      > > > ani fragmentu mojej wypowiedzi, to
                      > > > po prostu to napisz, zamiast się ośmieszać :)

                      > > Wskazałem powyżej.

                      > Powyżej wskazałeś link do wywiadu, ale nie ze mną :)

                      Wiem, droczysz się. :) Ale po cichu cieszysz się, że wreszcie wypowiedziałeś to, co kiełkowało w Twoim umyśle od dawna - religia to bzdury. Zgadzam się z Tobą.

                      > > > > > > I tak obaliłeś hipotezę istnienia boga.

                      > > > > > Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś bóg :)

                      > > > Twój bełkot nic merytorycznego nie wnosi, jak zwykle :)

                      > > Bóg opisany przez Biblię nie istnieje, jest tylko umowno-symboliczny.

                      > Twoje zdanie zwisa mi i powiewa :)

                      Musisz tak pisać, żeby zachować pozory w Twoim środowiska. Ja to rozumiem i szanuję. Niełatwo być dochodzącym do właściwych osądów ateistą, który przed chwilą jeszcze był zajadłym, szczującym i nienawidzącym teistą.

                      > Ja wierzę faktom historycznym, dowodom naukowym, świadkom i opracowaniom wybitn
                      > iejszych ludzi, niż taki nieuk, jak ty :)

                      I dobrze, bo naukowcy podważyli większość treści Biblii. A mną się nie martw. Dobrze mi w tym nieuctwie.

                      > > > Dużo napisałem w wielu miejscach,
                      > > > nie wiem co w tej chwili masz na myśli ?
                      > > > Czekam jednakże, aż wskażesz brednie,
                      > > > które kłamliwie mi wmawiasz :)

                      > > Ja wskazuję sprzeczności w Twoich wypowiedziach.

                      > Czekam cierpliwie, aż je wskażesz ???

                      Wskazuję nieustannie. Ale oceniają Cię ostatecznie i tak inteligentni czytelnicy.

                      > > > > Nic dziwnego, że nie wiesz,
                      > > > > przecież żadnego boga nie ma, prawda?
                      > > > > Ale w coś wierzysz?

                      > > > Prawda „żadnego boga nie ma” –
                      > > > pisałem o tym wielokrotnie,
                      > > > czyżbyś miał tak słabą pamięć ?

                      > > Rzeczywiście, zawsze pisałeś,
                      > > że wierzysz w boga ale według Ciebie boga nie ma. :)

                      > Poczekam równie cierpliwi, aż wskażesz mi
                      > jakikolwiek dowód na to, że wyznałem
                      > komukolwiek, że „wierzę w boga” ?
                      > Prawdą zaś jest, że zawsze twierdziłem,
                      > że żadnych bogów nie ma :)

                      Ja mam wskazywać? Twoje słowa tu są dostępne.

                      Poza tym każdy wierzący w swojego boga lub swoich bogów twierdzi jak Ty, że innych bogów nie ma. To klasyka i myślenia.

                      > > > Wszak napisane jest, że
                      > > > „wszyscy bogowie pogan, to demony", a zatem
                      > > > gdy tylko piszesz o jakimś bogu, to piszesz
                      > > > o demonie lub jakiejś rzeczy, którą ubóstwiasz :)

                      > > Właśnie tak - Twój bóg to bóg pogan.

                      > Czy masz jakieś problemy z percepcją,
                      > że nie rozumiesz prostych i jasnych wypowiedzi ?

                      Ja rozumiem wszystko, a Ty jesteś sprzeczny, co wszyscy widzą.
    • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 18:50
      Na potwierdzenie teorii ewolucji jest bardzo dużo dowodów materialnych w przeciwieństwie do istnienia Boga, dziewictwa Miriam i innych takich religijnych bajek!
      • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 19:04
        lodziarek napisał:

        >w przeciwieństwie (..)do istnienia dziewictwa Miriam

        No nie przeginaj , dziewicą to na 100% była do któregoś momentu swojego życia :)
        • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 19:21
          Masz rację:) Do czasu, gdy poznała pewnego rzymskiego żołnierza - według jednej z teorii.
          • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 19:38
            lodziarek napisał:

            > Masz rację:) Do czasu, gdy poznała pewnego rzymskiego żołnierza - według jednej z teorii.

            Teoria pochodzi ponoć z X wieku ,wiec skupmy się na rozprawiczaniu jej dziewictwa opisanego już w I wieku

            " (19) A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić. (20) I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. (21) A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego. (22) A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka: (23) Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami. (24) A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją. (25) Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus."
            • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:32
              W tym tekście jest tylko stwierdzenie ciąży i wątpliwości Józefa, co do ożenku. O realnym poczęciu nie ma mowy.
              • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:37
                lodziarek napisał:

                > W tym tekście jest tylko stwierdzenie ciąży i wątpliwości Józefa, co do ożenku.
                > O realnym poczęciu nie ma mowy.

                Jest już po urodzeniu ,czyli mit wiecznej dziewicy idzie się kochać :)).
                • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:06
                  Aaaa, w tym sensie, to zwracam honor:)
                • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:10
                  Wyżej wspominając o rzymskim legioniście, miałem na myśli teorię o pochodzeniu Jezusa i stąd ta moja uwaga:)
                  • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:35
                    lodziarek napisał:

                    > Wyżej wspominając o rzymskim legioniście, miałem na myśli teorię o pochodzeniu
                    > Jezusa i stąd ta moja uwaga:)

                    Panthera , teoria pochodzi ponoć z X wieku .wiec podąłem wersje bliższą życiu mesjasza :))
                • snajper55 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 10:33
                  kolter_mr napisał:

                  > lodziarek napisał:
                  >
                  > > W tym tekście jest tylko stwierdzenie ciąży i wątpliwości Józefa, co do o
                  > żenku.
                  > > O realnym poczęciu nie ma mowy.
                  >
                  > Jest już po urodzeniu ,czyli mit wiecznej dziewicy idzie się kochać :)).

                  Według Kościoła Katolickiego nawet po porodzie była dziewicą.

                  S.
                  • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 12:12
                    snajper55 napisał:

                    > Według Kościoła Katolickiego nawet po porodzie była dziewicą.

                    Tak a opisanych u Mateusza braciach mówią kuzyni . Bo im do wizji wiecznej dziewicy Wieloródka nie pasuje .

                    "Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? (55) Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? (56) Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?"
                    • snajper55 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 14:20
                      kolter_mr napisał:

                      > Tak a opisanych u Mateusza braciach mówią kuzyni . Bo im do wizji wieczn
                      > ej dziewicy Wieloródka nie pasuje .
                      >
                      > "Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli
                      > zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? (55) Czyż nie jest On synem
                      > cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Jó
                      > zef, Szymon i Juda? (56) Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas
                      > ? Skądże więc ma to wszystko?"

                      Wielość porodów nie przeszkadza dziewictwu Maryi i to jest logiczne. Skoro była dziewicą po urodzeniu Jezusa, to dlaczego miałaby przestać nią być po kolejnym czy kolejnych porodach?

                      KKK 510 Maryja "była Dziewicą przy poczęciu swego Syna, Dziewicą jako brzemienna, Dziewicą jako karmiąca własną piersią, Dziewicą zawsze"

                      S.
                      • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 14:32
                        snajper55 napisał:

                        > Wielość porodów nie przeszkadza dziewictwu Maryi i to jest logiczne. Skoro była
                        > dziewicą po urodzeniu Jezusa, to dlaczego miałaby przestać nią być po kolejnym
                        > czy kolejnych porodach?

                        Może dlatego ze sekta nie uznaje innych dzieci Marii ??

                        > KKK 510 Maryja "była Dziewicą przy poczęciu swego Syna, Dziewicą jako brzemienna, Dziewicą jako karmiąca własną piersią, Dziewicą zawsze"

                        No a jej syn zmienił dowód osobisty w 325 roku bo zmienił nazwisko Mitra na Chrystus :))
                        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 20:07
                          grgkh napisał:

                          > enrque111 napisał:
                          >
                          > > Jak każdy ateista jesteś kłamcą, kłamcą patologicznym.
                          >
                          > I znów kłamstwa i obelgi zamiast argumentów.

                          Skoro fakty chcesz nazywać „kłamstwami i obelgami”, to już twój problem, nic na to nie mogę poradzić.

                          > > ... S. Michalkiewicz.
                          > > Jeśli ateista twierdzi, że „nie wierzy”, to oczywiście kłamie,
                          > > bo przecież wierzy, tyle, że w coś przeciwnego, niż człowiek religijny. Człowie
                          > > k religijny wierzy w Boga, to znaczy - w to, że Bóg jest - i tak dalej. Nie twi
                          > > erdzi bynajmniej, że WIE, iż Bóg jest. Twierdzi tylko, że w to wierzy – i to je
                          > > st w porządku, to jest racjonalne, ścisłe i uczciwe. Tymczasem ateista, twierdz
                          > > ąc, że „nie wierzy”, sugeruje posiadanie jakiejś wiedzy o tym, iż
                          > > Boga nie ma. Tymczasem żaden z ateistów taką wiedzą nie dysponuje, ponieważ taka
                          > > wiedza nie istnieje. Oni zatem też wierzą - tyle, że w to, iż Boga nie ma. Jed
                          > > nakże deklarując, jakoby „nie wierzyli”, sugerują, że posiadają jak
                          > > ąś wiedzę pewną, czyli kłamią w żywe oczy. Od takich łgarzy lepiej trzymać się
                          > > z daleka, bo skoro tak ostentacyjnie kłamią w jednej sprawie, to cóż może powst
                          > > rzymać ich od łgarstw we wszystkich innych sprawach?

                          >
                          > To nie jest prawda. Michalkiewicz nie manipuluje definicjami niezgodnie z ich treścią.

                          Cieszę się, że to przyznajesz – ja również uważam, że Michalkiewicz nie posuwa się do żadnych manipulacji, a definicje interpretuje zgodnie z ich treścią. W tym się obaj zgadzamy.

                          > Wierzący wierzy w istnienie boga bez dowodu.

                          Podobnie, jak ateista wierzy w ewolucję gatunków i inne brednie np. powstanie Wszechświata w wyniku „samopału”, czy życia z nieożywionej materii :)

                          > To jest błędne logicznie, bo nie wolno bez wykazania prawdziwości twierdzić,
                          > że coś jest prawdziwe.

                          No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne, które wymieniłem powyżej są prawdziwe.

                          > Niewierzący nie popełnia tego błędu - gdy nie ma dowodu, nie wolno mu uważać, ż
                          > e coś istnieje. Taka rezygnacja z twierdzenia, że istnienie jest prawdziwe jest
                          > logicznie poprawna.

                          Ateista jest WIERZĄCY ! Jak słusznie wykazał w swoim tekście Michalkiewicz ateista wierzy, że „Boga nie ma”, nie mając żadnych na to dowodów, nie przeprowadzając żadnych eksperymentów, badań, ani empirycznych dociekań. Zatem nie dokonując tych wszystkich działań, nie wolno mu uważać, że coś nie istnieje. To tak, jakby jeszcze 100 lat temu twierdzić, że w tym samym czasie nie można oglądać np. zawodów sportowych na wszystkich kontynentach. Logiką to ty się lepiej zajmij od podstaw, zamiast pouczać innych co jest logiczne a co nie :)

                          > > Nikogo nie obrażam
                          >
                          > Obrażasz, wypisujesz kłamstwa o ateistach.

                          Nie. To właśnie ty wypisujesz kłamstwa i brednie na temat religii, wiary oraz bytów niematerialnych – ja zaś powołuję się na autorytety i logikę, zarzucając kłamstwo tobie i innym ateistom.

                          > > Nie ma tu nic do zgadywania, zawsze twierdziłem to samo i dalej będę to czynił.
                          >
                          > I dlatego jesteś sprzeczny - wierzysz i nie wierzysz.

                          Znowu kłania się logika, która kompletnie jest ci obca. Jeśli np. nazywasz karła „krasnoludkiem”, to oznacza, że wierzysz w krasnoludki ? Jeśli ktoś dobrotliwie tłumaczy ci, że w krasnoludki nie wierzy, że krasnoludki nie istnieją, a tym określeniem niektórzy nazywają karła, to ty nadal będziesz głupawo wmawiał, że jednak „wierzysz i nie wierzysz”. Tak, wierzę w istnienie karłów, nie wierzę w istnienie krasnoludków, pomimo tego, że niektórzy tym samym mianem określają jednych i drugich. Proste ?

                          > Ateizm niczego nie zakłada. Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.

                          To jest twoja interpretacja, w którą sam nie wierzysz, albo świadomie kłamiesz. Zakładam to drugie. Owszem bóg nie istnieje i z tym się zgodzę, lecz Bóg istnieje, czy ci się to podoba, czy nie.
                          Skoro jednak, jak twierdzisz „Ateizm REZYGNUJE” z jakiegoś założenia, to w żadnym wypadku nie może być naukowy, ponieważ nauka nie ma prawa rezygnować z żadnego założenia, teorii, czy hipotezy, tylko je wszystkie sprawdzać i weryfikować.

                          > > Odkrycia w genetyce wykazały, że...
                          >
                          > Nieważne, co przypisujesz Darwinowi. Ale zmiany w DNA powstają. I to jest treśc
                          > ią ewolucjonizmu.

                          Właśnie DNA obala wszystkie brednie dotyczące ewolucji – jest koronnym dowodem na to, że nie mogła mieć miejsca. Zmiany w DNA są zaś logicznym wyjaśnieniem mutacji, których nikt nigdy nie kwestionował, a przecież nie prowadzą one do powstawania nowych gatunków, lecz są zmianami wewnątrzgatunkowymi. Samo DNA musiało być od początku, nie mogło „ewoluować” z niczego, gdyż jak stwierdził Dean Kenyon „Pierwsza komórka, aby mogły powstawać dalsze formy życia musiała posiadać DNA, który mógłby być replikowany (kopiowany).”

                          > > Nie ma tu ani jednego dowodu.
                          >
                          > Są dowody.

                          Wykazałem poprzez cytat z twego linku, który sam usunąłeś, że ich nie ma. Skoro jednak twierdzisz inaczej, to zamieść stosowny cytat, albo podaj konkretny dowód ? Pewien jestem, że jak zwykle się tego nie doczekam :)

                          > > > Coraz więcej ludzi nauki twierdzi, że nie wierzy w żadnych bogów.
                          > >
                          > > Znowu mruczysz swoją mantrę :)
                          >
                          > To jest fakt.

                          Nie. To jest mantra, zaklinanie rzeczywistości i „pobożne życzenia” :)
                          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 20:08
                            grgkh napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            >
                            > > grgkh napisał:
                            > >
                            > Ewolucja to jest zmienność w ogóle.
                            > Zachodzi małymi krokami a ich suma w czasie daje duże zmiany.

                            Brak na to jakichkolwiek dowodów, a uciekanie w „czas” jest nieudolną próbą uniku i wybrnięcia z kłopotliwej sytuacji, że tych dowodów nie sposób przedstawić :)

                            > > w obrębie danego gatunku, nigdy
                            > > nie była przez nikogo kwestionowana – ja również tego nie czynię.
                            > Nie ma
                            > > natomiast ani jednego dowodu na poparcie „ewolucji darwinowskiej&#
                            > 8221;,
                            > > a więc powstawania jednych gatunków z innych.
                            > > Tak więc mutacje istnieją, ale nie prowadzą do powstawania nowych gatunkó
                            > w.
                            >
                            > Granica między gatunkami jest płynna. Ponadto czasem jest możliwość krzyżowania
                            > się gatunków blisko spokrewnionych.

                            Co to znaczy, że „granica między gatunkami jest płynna” ? Granica jest stała i jasno określona – nie mogą się krzyżować dwa różne gatunki, a jeśli nawet w jakichś jednostkowych przypadkach, jak piszesz „gatunków blisko spokrewnionych” (osioł + koń) do tego dojdzie, to potomstwo jest bezpłodne.

                            > > > Nieprawda, wirusy i bakterie nabywają nowe cechy,
                            > > > których dotąd nie miały. Np. pojawia się lekoodporność
                            > >
                            > > To nic nie oznacza, nie powstają przez to jakieś nowe, nieznane wcześniej organ
                            > > izmy – wirus pozostaje wirusem, a bakteria bakterią. Człowiek również pot
                            > > rafi „nabywać nowe cechy” i potrafi być „lekooporny” ale nadal jest człowiekiem.
                            >
                            > To oznacza, że kod DNA się zmienia a gatunki różnią się właśnie różnicami w kodzie DNA.

                            Kod DNA się nie zmienia, lecz układa w różne sekwencje, dowodząc mutacji międzygatunkowych. Nie ma najmniejszego dowodu, że ewolucja genetyczna prowadzi do powstania innego gatunku.

                            > Ewolucja to zmienność całego wszechświata.

                            Z tym mogę się zgodzić, gdyż potwierdza to nauka, głównie zaś zasada entropii – każdy człowiek przez swoje życie ewoluuje od niemowlaka do starca :)
                            • k_a_p_p_a [...] 16.05.14, 20:50
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 21:27
                                k_a_p_p_a napisał:

                                > Ty ośle, nigdy nie nauczysz się nie zabierania głosu w sprawach, o których nie
                                > masz zielonego pojęcia.
                                >
                                > Lygrys (ang. liger) – krzyżówka tygrysicy i lwa.(...)
                                > samice są zdolne do urodzenia potomstwa.
                                > pl.wikipedia.org/wiki/Lygrys
                                > Muł – mieszaniec międzygatunkowy klaczy konia domowego z ogierem osła.(...)
                                > ok. 5% mulic jest płodnych.
                                > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Mu%C5%82_%28ssak%29
                                > lub ogólnie- hybryda

                                Jeżeli potrafisz myśleć, to rozumiesz już, że z owych 5% płodnych mulic będzie jeszcze mniej płodnego potomstwa (o ile w ogóle te potomstwo będzie mogło się krzyżować), a więc następuje tu gwałtowny regres, a nie wykształca się jakiś nowy gatunek. Nie ma z muła nowego gatunku i nigdy nie będzie. Podobnie jest z innymi hybrydami.

                                > Niektóre hybrydy międzygatunkowe okazują się płodne, dając początek nowym gatunkom.

                                Jakim ? Może przytoczysz jakieś przykłady tych "nowych gatunków" (nie mówię o odmianach) ?

                                > Wiele roślin uprawnych stanowi wynik takiego krzyżowania. Są setki przykła
                                > dów, parafialna ciemnoto.

                                Podaj choćby kilka takich przykładów, które samoczynnie wyewoluowały, bez ingerencji "stwórcy" ? Chodzi mi nie o jakąś odmianę np. pszenicy, ale nowej rośliny, całkowicie gatunkowo odmiennej - czekam z niecierpliwością :)

                                > Płodność potomstwa zależy od odległości genetycznej- czytaj od odległości od ws
                                > pólnego przodka. Im bliższa, tym częściej potomstwo jest płodne. Masz dowód na
                                > ewolucję jak złoto.

                                Nie pitol kacapołów, tylko podaj konkretne przykłady ?

                                > A na marginesie- do jakiego gatunku ty należysz, skoro nie krzyżujesz się z Hom
                                > o sapiens?

                                Zapewne ja wciąż jestem człowiekiem, a ty już stałeś się jakąś hybrydą - zgadłem ?
                                • k_a_p_p_a [...] 16.05.14, 22:10
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 22:51
                                    k_a_p_p_a napisał:

                                    > > Jeżeli potrafisz myśleć, to rozumiesz już, że z owych 5% płodnych mulic będzie
                                    > > jeszcze mniej płodnego potomstwa (o ile w ogóle te potomstwo będzie mogłosię k
                                    > > rzyżować), a więc następuje tu gwałtowny regres, a nie wykształca się jakiś now
                                    > > y gatunek. Nie ma z muła nowego gatunku i nigdy nie będzie.
                                    >
                                    > Co ty powiesz? A na czym opierasz są niezachwianą pewność?

                                    Ponieważ muł nie jest nowym gatunkiem - z dwóch mułów nie urodzi się muł. Aby urodził się muł musi dojść do skrzyżowania konia z osłem. Jeśli twierdzisz, że jednak jest to (muł) dowód na powstanie nowego gatunku, to jak ten gatunek się nazywa, co o nim piszą naukowcy ?

                                    > >Podobnie jest z innymi hybrydami.
                                    >
                                    > Co za kretyn! Dostaje linka na tacy. Nie potrafisz czytać, tumanie? Umówmy się
                                    > tak:
                                    > ja podam kolejne przykłady hybryd organizmów zaliczanych do różnych gatunków, t
                                    > ym razem "naturalnych", jak raczyłeś to w swojej ignorancji określić, a ty wted
                                    > y napiszesz:
                                    > "ja, enio, katolicki nieuk i tuman, przyznaję, że za sprawą swojej religii tkwi
                                    > łem w ciemnocie."

                                    Hybrydy są koronnym dowodem na to, że z dwóch gatunków nie może wykształcić się trzeci. Kropka. Żaden naukowiec tak nie twierdzi. Hybryda nie jest formą przejściową, co przyznają sami naukowcy zajmujący się tymi zagadnieniami.
                                    To ty, niestety tkwisz wciąż w ciemnocie :)
                            • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 21:40
                              enrque111 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              >
                              > > enrque111 napisał:

                              > > > grgkh napisał:

                              > > Ewolucja to jest zmienność w ogóle.
                              > > Zachodzi małymi krokami a ich suma w czasie daje duże zmiany.

                              > Brak na to jakichkolwiek dowodów, a uciekanie w „czas” jest nieudol
                              > ną próbą uniku i wybrnięcia z kłopotliwej sytuacji, że tych dowodów nie sposób
                              > przedstawić :)

                              Dowodem są mutacje kodu DNA. Bredzisz.

                              > > > w obrębie danego gatunku, nigdy
                              > > > nie była przez nikogo kwestionowana

                              > > > Tak więc mutacje istnieją, ale nie prowadzą
                              > > > do powstawania nowych gatunków.
                              > >
                              > > Granica między gatunkami jest płynna.
                              > > Ponadto czasem jest możliwość krzyżowania
                              > > się gatunków blisko spokrewnionych.
                              >
                              > Co to znaczy, że „granica między gatunkami jest płynna” ? Granica j
                              > est stała i jasno określona – nie mogą się krzyżować dwa różne gatunki, a
                              > jeśli nawet w jakichś jednostkowych przypadkach, jak piszesz „gatunków b
                              > lisko spokrewnionych” (osioł + koń) do tego dojdzie, to potomstwo jest be
                              > zpłodne.

                              Wygadujesz głupoty. A problem opisał Ci dokładnie kappa.

                              > > > > Nieprawda, wirusy i bakterie nabywają nowe cechy,
                              > > > > których dotąd nie miały. Np. pojawia się lekoodporność

                              > > > To nic nie oznacza, nie powstają przez to jakieś nowe, nieznane wcz
                              > eśniej organ
                              > > > izmy – wirus pozostaje wirusem, a bakteria bakterią. Człowiek
                              > również pot
                              > > > rafi „nabywać nowe cechy” i potrafi być „lekoopor
                              > ny” ale nadal jest człowiekiem.
                              > >
                              > > To oznacza, że kod DNA się zmienia
                              > > a gatunki różnią się właśnie różnicami
                              > > w kodzie DNA.
                              >
                              > Kod DNA się nie zmienia, lecz układa w różne sekwencje,

                              Czyli się zmienia.

                              > dowodząc mutacji między
                              > gatunkowych. Nie ma najmniejszego dowodu, że ewolucja genetyczna prowadzi do po
                              > wstania innego gatunku.

                              Zmienność kodu DNA zmienia wzorzec, według którego jest budowany organizm. Nowy kod, to często także nowe cechy organizmu. To jest treścią ewolucji - zmienność.

                              > > Ewolucja to zmienność całego wszechświata.
                              >
                              > Z tym mogę się zgodzić, gdyż potwierdza to nauka, głównie zaś zasada entropii &
                              > #8211; każdy człowiek przez swoje życie ewoluuje od niemowlaka do starca :)

                              Tak. :) Ponadto każdy potomek człowieka jest nieco inny od swoich rodziców, jeśli nie jest klonem. A selekcja środowiska spowodowała, że lokalnie ewolucja ludzi potoczyła się w inny sposób, co spowodowało powstanie ludzkich ras.
                          • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 20:47
                            enrque111 napisał:

                            > Ateista jest WIERZĄCY !

                            Eniu te opryski na holenderskich pieczarkach całkiem ci odwaliły .

                            >Jak słusznie wykazał w swoim tekście Michalkiewicz ateista wierzy, że „Boga nie ma”,

                            Nie myl wierzy z wiem ze nie , ale do enia niemoty nic nie dociera.

                            > nie mając żadnych na to dowodów, nie
                            > przeprowadzając żadnych eksperymentów, badań, ani empirycznych dociekań.

                            No a ty badałeś i co poza pomalowaną deską w kościele odkryłeś jako boga;))

                            >Zatem nie dokonując tych wszystkich działań, nie wolno mu uważać, że coś nie istnieje

                            Eniu nawet biblia tak ci wroga mówi dobitnie : Boga nikt nigdy nie widział :)))

                            > . To tak, jakby jeszcze 100 lat temu twierdzić, że w tym samym czasie nie można
                            > oglądać np. zawodów sportowych na wszystkich kontynentach. Logiką to ty się le
                            > piej zajmij od podstaw, zamiast pouczać innych co jest logiczne a co nie :)

                            Logik hehehehehehehehe
                          • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 21:16
                            enrque111 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > enrque111 napisał:

                            > > > Jak każdy ateista jesteś kłamcą, kłamcą patologicznym.

                            > > I znów kłamstwa i obelgi zamiast argumentów.

                            > Skoro fakty chcesz nazywać „kłamstwami i obelgami”, to już twój pro
                            > blem, nic na to nie mogę poradzić.

                            > > To nie jest prawda. Michalkiewicz nie manipuluje
                            > > definicjami niezgodnie z ich treścią.

                            Nie widzę oryginału mojego posta ale jeśli rzeczywiście było tam "nie" to jest to literówka. Ale cieszyć się możesz.

                            To nie jest prawda. Michalkiewicz manipuluje definicjami niezgodnie z ich treścią.

                            > > Wierzący wierzy w istnienie boga bez dowodu.
                            >
                            > Podobnie, jak ateista wierzy w ewolucję gatunków i inne brednie np. powstanie
                            > Wszechświata w wyniku „samopału”, czy życia z nieożywionej materii
                            > :)

                            Ateista ani wierzy, ani nie wierzy, bo z ateizmu nic nie wynika. Opowiadasz głupoty.

                            > > To jest błędne logicznie, bo nie wolno
                            > > bez wykazania prawdziwości twierdzić,
                            > > że coś jest prawdziwe.

                            > No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne,
                            > które wymieniłem powyżej są prawdziwe.

                            Brednie są bredniami, bo są alogiczne. Tezy religijne są zawsze alogiczne i to wykazuję.

                            > > Niewierzący nie popełnia tego błędu - gdy
                            > > nie ma dowodu, nie wolno mu uważać, że coś istnieje.
                            > > Taka rezygnacja z twierdzenia, że istnienie jest
                            > > prawdziwe jest logicznie poprawna.

                            > Ateista jest WIERZĄCY !

                            Jeśli teista jest wierzący to niewierzący jest ateistą. Gadasz głupoty.

                            > > > Nikogo nie obrażam
                            > >
                            > > Obrażasz, wypisujesz kłamstwa o ateistach.
                            >
                            > Nie. To właśnie ty wypisujesz kłamstwa i brednie na temat religii, wiary oraz b
                            > ytów niematerialnych – ja zaś powołuję się na autorytety i logikę, zarzuc
                            > ając kłamstwo tobie i innym ateistom.

                            A ja powołuję się na logikę i naukę.

                            > > > Nie ma tu nic do zgadywania, zawsze twierdziłem
                            > > > to samo i dalej będę to czynił.

                            > > I dlatego jesteś sprzeczny - wierzysz i nie wierzysz.

                            > Znowu kłania się logika,

                            Która jest Ci obca.

                            > > Ateizm niczego nie zakłada.
                            > > Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.
                            >
                            > To jest twoja interpretacja, w którą sam nie wierzysz, albo świadomie kłamiesz.

                            To jest moja interpretacja i jest ona logiczna i prawdziwa.

                            > Zakładam to drugie.

                            Bez dowodu. :)

                            > Owszem bóg nie istnieje i z tym się zgodzę, lecz Bóg istni
                            > eje, czy ci się to podoba, czy nie.

                            Twój bóg jest jednym z wielu bogów.
                            Inni bogowie istnieją dokładnie tak samo jak ten Twój -
                            bo sobie zrobiłeś takie założenie bez dowodu.
                            To jest błędne logicznie.

                            > Skoro jednak, jak twierdzisz „Ateizm REZYGNUJE” z jakiegoś założeni
                            > a, to w żadnym wypadku nie może być naukowy, ponieważ nauka nie ma prawa rezygn
                            > ować z żadnego założenia, teorii, czy hipotezy, tylko je wszystkie sprawdzać i
                            > weryfikować.

                            Tak twierdzę.
                            Ateizm nie ma żadnych założeń bo jest brakiem idei teistycznej.

                            > > > Odkrycia w genetyce wykazały, że...
                            > >
                            > > Nieważne, co przypisujesz Darwinowi.
                            > > Ale zmiany w DNA powstają.
                            > > I to jest treścią ewolucjonizmu.
                            >
                            > Właśnie DNA obala wszystkie brednie dotyczące ewolucji – jest koronnym do
                            > wodem na to, że nie mogła mieć miejsca. Zmiany w DNA są zaś logicznym wyjaśnien
                            > iem mutacji, których nikt nigdy nie kwestionował,

                            Nic nie obala.
                            I te zmiany są trwałe. A suma większej ilości zmian
                            kodu DNA prowadzi do większego zróżnicowania
                            cech organizmów wynikających z realizacji programu DNA.

                            > a przecież nie prowadzą one d
                            > o powstawania nowych gatunków, lecz są zmianami wewnątrzgatunkowymi.

                            Mogą prowadzić, gdy dwa wzorce DNA przestają
                            do siebie pasować w jednej puli genetycznej czyli
                            wtedy gdy nie mogą już dawać płodnego potomstwa.

                            > jak stwierdził Dean Kenyon ...

                            Brednie.

                            > > > Nie ma tu ani jednego dowodu.
                            > >
                            > > Są dowody.
                            >
                            > Wykazałem poprzez cytat z twego linku, który sam usunąłeś, że ich nie ma.

                            A ja wykazałem, że są.

                            > > > > Coraz więcej ludzi nauki twierdzi,
                            > > > > że nie wierzy w żadnych bogów.

                            > > > Znowu mruczysz swoją mantrę :)

                            > > To jest fakt.

                            > Nie. To jest mantra, zaklinanie rzeczywistości i „pobożne życzenia”
                            > :)

                            Pobożne życzenia są autorstwa wierzących w bogów.
                            • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 16.05.14, 22:26
                              grgkh napisał:

                              > > > To nie jest prawda. Michalkiewicz nie manipuluje
                              > > > definicjami niezgodnie z ich treścią.
                              >
                              > Nie widzę oryginału mojego posta ale jeśli rzeczywiście było tam "nie" to jest
                              > to literówka. Ale cieszyć się możesz.

                              Nie wiem, czy była to „literówka” (słowo „nie” składa się z 3 liter), lecz ja nigdy nie zniżam się do poziomu fałszowania cudzych wypowiedzi.

                              > To nie jest prawda. Michalkiewicz manipuluje definicjami niezgodnie z ich treścią.

                              Zakładam, że i tego nie potrafisz dowieść ?

                              > > > Wierzący wierzy w istnienie boga bez dowodu.
                              > >
                              > > Podobnie, jak ateista wierzy w ewolucję gatunków i inne brednie np. powstanie
                              > > Wszechświata w wyniku „samopału”, czy życia z nieożywionej materii :)
                              >
                              > Ateista ani wierzy, ani nie wierzy, bo z ateizmu nic nie wynika. Opowiadasz głupoty.

                              To raczej twoja profesja, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie przywołałeś żadnego dowodu na swoje twierdzenia, których bronisz jak niepodległości, próbując nieudolnie wykazywać zasadność swego ateizmu. Ateiści przeważnie są fanatykami swojej wiary i misjonarzami tej idiotycznej ideologii, dokładnie tak, jak ty.

                              > > > To jest błędne logicznie, bo nie wolno
                              > > > bez wykazania prawdziwości twierdzić, że coś jest prawdziwe.
                              >
                              > > No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne,
                              > > które wymieniłem powyżej są prawdziwe.
                              >
                              > Brednie są bredniami, bo są alogiczne. Tezy religijne są zawsze alogiczne i to
                              > wykazuję.

                              Jak dotąd to tylko się błaźniłeś, ale wciąż czekam, że w końcu naprawdę coś „wykażesz” :)

                              > > > Niewierzący nie popełnia tego błędu - gdy
                              > > > nie ma dowodu, nie wolno mu uważać, że coś istnieje.
                              > > > Taka rezygnacja z twierdzenia, że istnienie jest prawdziwe jest logicznie poprawna.
                              >
                              > > Ateista jest WIERZĄCY !
                              >
                              > Jeśli teista jest wierzący to niewierzący jest ateistą. Gadasz głupoty.

                              Nie ma znaczenia, jak się nazwie osobnika, który twierdzi, że „Boga nie ma”. Etymologia, jak mi wykazywał podobny tobie ateista jest nieistotna – np. słowo „homofobia” oznacza ni mniej ni więcej "obawę przed osobnikiem takim samym" (greka: „homoioi” – taki sam, równy; „phobos” – obawa, lęk, strach). Tak więc ateista oznacza osobnika, który wierzy w nieistnienie Boga, a więc jest wierzącym, ponieważ tego na pewno nie wie.

                              > > Nie. To właśnie ty wypisujesz kłamstwa i brednie na temat religii, wiary oraz b
                              > > ytów niematerialnych – ja zaś powołuję się na autorytety i logikę, zarzuc
                              > > ając kłamstwo tobie i innym ateistom.
                              >
                              > A ja powołuję się na logikę i naukę.

                              Jakoś nie mogłem się nigdy ciebie doprosić, abyś przytoczył jakiekolwiek fakty naukowe ewolucji, więc mi tu nie kłam. A, co do logiki, to nadal odsyłam cię do szkoły :)

                              > > Znowu kłania się logika,
                              >
                              > Która jest Ci obca.

                              Wybaczam, bo nie wiesz co mówisz :)

                              > > > Ateizm niczego nie zakłada. Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.
                              > >
                              > > To jest twoja interpretacja, w którą sam nie wierzysz, albo świadomie kłamiesz.
                              >
                              > To jest moja interpretacja i jest ona logiczna i prawdziwa.

                              Ani z logiką, ani tym bardziej z prawdą twoja interpretacja nie ma nic wspólnego.

                              > > Zakładam to drugie.
                              >
                              > Bez dowodu. :)

                              Przecież jest to założenie, a nie stwierdzenie – znowu kłania się logika :)

                              > > Owszem bóg nie istnieje i z tym się zgodzę, lecz Bóg istnieje,
                              > > czy ci się to podoba, czy nie.
                              >
                              > Twój bóg jest jednym z wielu bogów.

                              Nie wiem o czym piszesz, sprecyzuj to. Wyjaśniłem ci, że nie mam żadnego boga.

                              > Inni bogowie istnieją dokładnie tak samo jak ten Twój –

                              Skoro tak uważasz, to nie zrobię ci przykrości zaprzeczaniem, lecz odeślę do specjalisty, bynajmniej nie z dziedziny teologii :)

                              > bo sobie zrobiłeś takie założenie bez dowodu.

                              Jakie założenie ? Przytocz moje słowa, gdyż nigdy takiego założenia nie robiłem.

                              > To jest błędne logicznie.

                              Prosiłem już wielokrotnie, abyś o logice się nie wypowiadał, ponieważ nie jest to twoja najmocniejsza strona.

                              > > Skoro jednak, jak twierdzisz „Ateizm REZYGNUJE” z jakiegoś założeni
                              > > a, to w żadnym wypadku nie może być naukowy, ponieważ nauka nie ma prawa rezygn
                              > > ować z żadnego założenia, teorii, czy hipotezy, tylko je wszystkie sprawdzać i
                              > > weryfikować.
                              >
                              > Tak twierdzę.
                              > Ateizm nie ma żadnych założeń bo jest brakiem idei teistycznej.

                              Czekam więc na dowody – weryfikację tego skoro co piszesz. Gdyby była to prawda, to byś się w ogóle nie wypowiadał na temat teizmu – „brak idei” właśnie to wymusza. Jeśli np. nie wierzę w „Yeti”, to się o nim nie wypowiadam, lecz gdy twierdzę, że on nie istnieje, to już prezentuję jakiś pogląd, który jest sprzeczny z innym zakładającym jego istnienie. Rodzi się polemika, dyskusja, lawina argumentów, analogii, teorii, idei itd.

                              > > Właśnie DNA obala wszystkie brednie dotyczące ewolucji – jest koronnym do
                              > > wodem na to, że nie mogła mieć miejsca. Zmiany w DNA są zaś logicznym wyjaśnien
                              > > iem mutacji, których nikt nigdy nie kwestionował,
                              >
                              > Nic nie obala.
                              > I te zmiany są trwałe. A suma większej ilości zmian
                              > kodu DNA prowadzi do większego zróżnicowania
                              > cech organizmów wynikających z realizacji programu DNA.

                              Wciąż czekam na jeden, choćby mały dowód na to, że prowadzi to do powstania nowego gatunku ?

                              > > a przecież nie prowadzą one d
                              > > o powstawania nowych gatunków, lecz są zmianami wewnątrzgatunkowymi.
                              >
                              > Mogą prowadzić, gdy dwa wzorce DNA przestają
                              > do siebie pasować w jednej puli genetycznej czyli
                              > wtedy gdy nie mogą już dawać płodnego potomstwa.

                              Dalej, w kółko powtarzasz jakieś nie zweryfikowane przypuszczenie, które jest chorą fantazją.

                              > > jak stwierdził Dean Kenyon ...
                              >
                              > Brednie.

                              Bardziej wierzę jemu, niż tobie, wszak to on jest profesorem biologii, a nie ty :)

                              > > > > Nie ma tu ani jednego dowodu.
                              > > >
                              > > > Są dowody.
                              > >
                              > > Wykazałem poprzez cytat z twego linku, który sam usunąłeś, że ich nie ma.
                              >
                              >
                              > A ja wykazałem, że są.

                              Tupnij jeszcze nogą, a będzie miało to ten sam efekt :)

                              > > > > > Coraz więcej ludzi nauki twierdzi, że nie wierzy w żadnych bogów.
                              >
                              > > > > Znowu mruczysz swoją mantrę :)
                              >
                              > > > To jest fakt.
                              >
                              > > Nie. To jest mantra, zaklinanie rzeczywistości i „pobożne życzenia” :)
                              >
                              > Pobożne życzenia są autorstwa wierzących w bogów.

                              Ja w żadnych bogów nie wierzę, a ty wciąż powtarzasz swoje mantry, czyli potwierdzasz swoją wiarę, która z nauką nie ma nic wspólnego.
                              • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 17.05.14, 00:48
                                enrque111 napisał:

                                > grgkh napisał:

                                > Nie wiem, czy była to „literówka” (słowo „nie” składa s
                                > ię z 3 liter),

                                Literówka czyli dowolny błąd literowy zmieniający zamierzoną przeze mnie treść.

                                > lecz ja nigdy nie zniżam się do poziomu fałszowania cudzych wypo
                                > wiedzi.

                                Ty fałszujesz je zawsze.

                                > > To nie jest prawda. Michalkiewicz manipuluj
                                > > definicjami niezgodnie z ich treścią.
                                >
                                > Zakładam, że i tego nie potrafisz dowieść ?

                                Zakładając nie to, co miałem na mysli, fałszujesz treść mojej wypowiedzi.

                                Tu jest dowód.


                                > > > > Wierzący wierzy w istnienie boga bez dowodu.

                                > > > Podobnie, jak ateista wierzy w ewolucję gatunków
                                > > > i inne brednie np. powstanie Wszechświata w wyniku
                                > > > „samopału”, czy życia z nieożywionej materii :)
                                > >
                                > > Ateista ani wierzy, ani nie wierzy,
                                > > bo z ateizmu nic nie wynika. Opowiadasz głupoty.
                                >
                                > To raczej twoja profesja...

                                Inwektywy i pomówienia wycinam. Rozróżnienie "wiar" masz zalinkowane powyżej.
                                Wierzący DOGMATYCZNIE to na pewno teista. O ateiście nie możesz tego powiedzieć. Naukę o świecie nazywasz "wiarą" ale naukowcy coraz to - w zależności od "dowodów" - zmieniają treść opisu świata a więc nie jest to WIARA DOGMATYCZNA.

                                Kula w płot i lufa z logiki.

                                > > > > To jest błędne logicznie, bo nie wolno
                                > > > > bez wykazania prawdziwości twierdzić, że coś jest prawdziwe.
                                > >
                                > > > No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne,
                                > > > które wymieniłem powyżej są prawdziwe.

                                Mówisz o nauce (metodzie naukowej), a nie o ateizmie. Znów manipulacja. A o stworzeniu świata poczytaj sobie u Michała Hellera.

                                > > Brednie są bredniami, bo są alogiczne.
                                > > Tezy religijne są zawsze alogiczne
                                > > i to wykazuję.
                                >
                                > Jak dotąd to tylko się...

                                Wycięte inwektywy.

                                > > > > Niewierzący nie popełnia tego błędu - gdy
                                > > > > nie ma dowodu, nie wolno mu uważać, że coś istnieje.
                                > > > > Taka rezygnacja z twierdzenia, że istnienie
                                > > > > jest prawdziwe jest logicznie poprawna.
                                > >
                                > > > Ateista jest WIERZĄCY !

                                Ateista nie wierzy dogmatycznie.

                                > > Jeśli teista jest wierzący to niewierzący jest ateistą. Gadasz głupoty.
                                >
                                > Nie ma znaczenia, jak się nazwie osobnika,
                                > który twierdzi, że „Boga nie ma”.

                                Ja tak nie twierdzę. Mówię - nie ma dowodu na poprawność definicji żadnego z bogów wszystkich religii świata. I to wy, wierzący macie udowodnić istnienie. Nieistnienia się nie dowodzi.

                                > Etymologia, jak mi wykazywał podobny tobie ateista jest nieistotna

                                Rozmawiasz ze mną i cytaty innych mnie nie dotyczą.

                                > > > To właśnie ty wypisujesz kłamstwa i brednie
                                > > > na temat religii, wiary oraz bytów niematerialnych

                                Ja piszę, że nie masz dowodów na jakikolwiek
                                opis czegoś, co jest POZA naszym światem.
                                Pisząc, że coś o tym "wiesz", kłamiesz.

                                > > > – ja zaś powołuję się na autorytety i logikę,
                                > > > zarzucając kłamstwo tobie i innym ateistom.

                                Na logikę się nie powołujesz. A autorytet to nie
                                jest absolut, zwłaszcza religijny,
                                bo religie to tylko i wyłącznie kłamstwa.

                                > > A ja powołuję się na logikę i naukę.
                                >
                                > Jakoś nie mogłem się nigdy ciebie doprosić, abyś przytoczył jakiekolwiek fakty
                                > naukowe ewolucji, więc mi tu nie kłam. A, co do logiki, to nadal odsyłam cię do
                                > szkoły :)

                                Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/

                                > > > > Ateizm niczego nie zakłada.
                                > > > > Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.

                                > > > To jest twoja interpretacja, w którą sam nie
                                > > > wierzysz, albo świadomie kłamiesz.

                                > > To jest moja interpretacja i jest ona logiczna i prawdziwa.
                                >
                                > Ani z logiką, ani tym bardziej z prawdą twoja interpretacja nie ma nic wspólneg

                                Ateizm niczego nie zakłada.
                                Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.


                                > > > Zakładam to drugie.

                                > > Bez dowodu. :)

                                > Przecież jest to założenie, a nie stwierdzenie – znowu kłania się logika
                                > :)

                                Założenia muszą być niesprzeczne z innymi założeniami i tezami systemu. Pała z logiki.

                                > > > Owszem bóg nie istnieje i z tym się zgodzę, lecz Bóg istnieje,
                                > > > czy ci się to podoba, czy nie.
                                > >
                                > > Twój bóg jest jednym z wielu bogów.
                                >
                                > Nie wiem o czym piszesz, sprecyzuj to.
                                > Wyjaśniłem ci, że nie mam żadnego boga.

                                Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Zajmuje się nią teologia i filozofia

                                > > Inni bogowie istnieją dokładnie tak samo jak ten Twój –
                                >
                                > Skoro tak uważasz, to nie zrobię ci przykrości zaprzeczaniem, lecz odeślę do sp
                                > ecjalisty, bynajmniej nie z dziedziny teologii :)
                                >
                                > > bo sobie zrobiłeś takie założenie bez dowodu.
                                >
                                > Jakie założenie ? Przytocz moje słowa, gdyż nigdy takiego założenia nie robiłem
                                > .

                                Założenie, że jakiś bóg istnieje.

                                > > > Skoro jednak, jak twierdzisz „Ateizm REZYGNUJE”
                                > > > z jakiegoś założenia, to w żadnym wypadku
                                > > > nie może być naukowy, ponieważ nauka nie ma
                                > > > prawa rezygnować z żadnego założenia, teorii,
                                > > > czy hipotezy, tylko je wszystkie sprawdzać i
                                > > > weryfikować.
                                > >
                                > > Tak twierdzę.
                                > > Ateizm nie ma żadnych założeń bo jest brakiem idei teistycznej.

                                Dodam - ateizm i nauka to różne pojęcia.

                                > to byś się w ogóle nie wypowiadał na temat teizmu – „brak i
                                > dei” właśnie to wymusza.

                                Mam prawo myśleć o dowolnej idei i oceniać jej jakość
                                a potem wypowiadać się, bo jestem Homo sapiens.

                                > Jeśli np. nie wierzę w „Yeti”, to si
                                > ę o nim nie wypowiadam, lecz gdy twierdzę, że on nie istnieje,

                                Dopóki nie ma dowodu istnienia, dopóty w opisie jakiegoś systemu to coś nie istnieje.
                                W opisie świata nie ma dowodu istnienia boga, więc nie istnieje on.

                                > > > Właśnie DNA obala wszystkie brednie dotyczące ewolucji

                                > > zmiany są trwałe. A suma większej ilości zmian
                                > > kodu DNA prowadzi do większego zróżnicowania
                                > > cech organizmów wynikających z realizacji programu DNA.
                                >
                                > Wciąż czekam na jeden, choćby mały dowód na to, że prowadzi to do powstania now
                                > ego gatunku ?

                                Drzewo genealogiczne organizmów żywych.
                                https://cdn.buuteeq.com/upload/12775/evo-large.gif
                                Drzewo filogenetyczne

                                > > Mogą prowadzić, gdy dwa wzorce DNA przestają
                                > > do siebie pasować w jednej puli genetycznej czyli
                                > > wtedy gdy nie mogą już dawać płodnego potomstwa.
                                >
                                > Dalej, w kółko

                                Wycinam inwektywy. Brak argumentów.

                                > > > jak stwierdził Dean Kenyon ...
                                > >
                                > > Brednie.
                                >
                                > Bardziej wierzę jemu, niż tobie, wszak to on jest profesorem biologii, a nie ty
                                > :)

                                Wiarą dogmatyczną, bez dowodów, która jest logicznie błędna.

                                > > > > > > Coraz więce
                                • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 19.05.14, 19:23
                                  grgkh napisał:

                                  > enrque111 napisał:
                                  >
                                  > > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > Nie wiem, czy była to „literówka” (słowo „nie” składa się z 3 liter),
                                  >
                                  > Literówka czyli dowolny błąd literowy zmieniający zamierzoną przeze mnie treść.

                                  Niech ci będzie, nie jestem małostkowy (chociaż w tym wypadku wpisałeś całe słowo, które zmieniło treść wypowiedzi).

                                  > > lecz ja nigdy nie zniżam się do poziomu fałszowania cudzych wypowiedzi.
                                  >
                                  > Ty fałszujesz je zawsze.

                                  Kłamiesz, ponieważ jak do tej pory, nie potrafisz podać choćby jednego przykładu moich rzekomych fałszerstw :)

                                  > > > To nie jest prawda. Michalkiewicz manipuluj
                                  > > > definicjami niezgodnie z ich treścią.
                                  > >
                                  > > Zakładam, że i tego nie potrafisz dowieść ?
                                  >
                                  > Zakładając nie to, co miałem na mysli, fałszujesz treść mojej wypowiedzi.
                                  >
                                  > Tu jest dowód.


                                  Nie ma tu żadnego dowodu, tym bardziej, że Michalkiewicz nigdy nie cytował żadnej definicji. Dobrze, żeś zamieścił link, ponieważ każdy może teraz się przekonać, że to ja mam rację.

                                  > > > Ateista ani wierzy, ani nie wierzy,
                                  > > > bo z ateizmu nic nie wynika. Opowiadasz głupoty.
                                  > >
                                  > > To raczej twoja profesja...
                                  >
                                  > Inwektywy i pomówienia wycinam. Rozróżnienie "wiar" masz zalinkowane powyżej.
                                  > Wierzący DOGMATYCZNIE to na pewno teista. O ateiście nie możesz tego powiedzieć
                                  > . Naukę o świecie nazywasz "wiarą" ale naukowcy coraz to - w zależności od "dow
                                  > odów" - zmieniają treść opisu świata a więc nie jest to WIARA DOGMATYCZNA.

                                  To przecież ty posługujesz się inwektywami, jak widać powyżej. Udowodniłem również, że ateiści mają swoje dogmaty (m.in. ewolucja, „wielki samopał”, powstanie życia z nieożywionej materii), które nie są żadną nauką, tylko „naukowymi bajaniami” („naukowymi” ponieważ tworzą je ateistyczni naukowcy).

                                  > Kula w płot i lufa z logiki.

                                  O logice to ty się lepiej nie wypowiadaj :)

                                  > > > > > To jest błędne logicznie, bo nie wolno
                                  > > > > > bez wykazania prawdziwości twierdzić, że coś jest prawd
                                  > ziwe.
                                  > > >
                                  > > > > No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne,
                                  > > > > które wymieniłem powyżej są prawdziwe.
                                  >
                                  > Mówisz o nauce (metodzie naukowej), a nie o ateizmie. Znów manipulacja. A o stw
                                  > orzeniu świata poczytaj sobie u Michała Hellera.

                                  Mówię o ateistach, którzy wymyślają „naukowe” brednie. Heller zaś niczego jeszcze nie dowiódł empirycznie, lecz opisuje jedną z wielu ateistycznych baśni, chcąc zapewne prześcignąć Andersena :)

                                  > > Jak dotąd to tylko się...
                                  >
                                  > Wycięte inwektywy.

                                  Nie było tam żadnych inwektyw, ale rozumiem, że nie potrafiłeś odpowiedzieć na moje argumenty :)

                                  > > > > Ateista jest WIERZĄCY !
                                  >
                                  > Ateista nie wierzy dogmatycznie.

                                  Zarówno ja, jak i wielu innych potrafiliśmy dowieść, że ateista bezkrytycznie wierzy (m.in. w „wielki samopał”, powstanie życia z nieożywionej materii, czy człowieka z ameby).

                                  > > Nie ma znaczenia, jak się nazwie osobnika, który twierdzi, że „Boga nie ma”.
                                  >
                                  > Ja tak nie twierdzę. Mówię - nie ma dowodu na poprawność definicji żadnego z bo
                                  > gów wszystkich religii świata. I to wy, wierzący macie udowodnić istnienie. Nie
                                  > istnienia się nie dowodzi.

                                  Ateiści są niekonsekwentni, bowiem nie wymagają żadnych dowodów na istnienie jakiejkolwiek postaci historycznej, ale co do Boga to już tak. Oczywiście masz rację, że żadnych bogów nie ma :)

                                  > > Etymologia, jak mi wykazywał podobny tobie ateista jest nieistotna
                                  >
                                  > Rozmawiasz ze mną i cytaty innych mnie nie dotyczą.

                                  Wszyscy jesteście jednacy – zero logiki i schematyczna wiedza ogólna (o ile w ogóle istnieje).

                                  > > > > To właśnie ty wypisujesz kłamstwa i brednie
                                  > > > > na temat religii, wiary oraz bytów niematerialnych
                                  >
                                  > Ja piszę, że nie masz dowodów na jakikolwiek opis czegoś, co jest POZA naszym światem.
                                  > Pisząc, że coś o tym "wiesz", kłamiesz.

                                  Na to, co jest „poza naszym światem” mam dowody w postaci logicznych, spójnych i uzupełniających się relacji świadków (Biblia, święci, prorocy). Jeśli zaś chodzi o ateistyczne wątpliwości, są one wynikiem „pobożnych życzeń” i fundamentalnej niekonsekwencji w wierze (np. nie kwestionują „wielkiego samopału” itd.)

                                  > > > > – ja zaś powołuję się na autorytety i logikę,
                                  > > > > zarzucając kłamstwo tobie i innym ateistom.
                                  >
                                  > Na logikę się nie powołujesz. A autorytet to nie jest absolut, zwłaszcza religijny,
                                  > bo religie to tylko i wyłącznie kłamstwa.

                                  Twoje fobie mnie nie interesują :)

                                  > > > A ja powołuję się na logikę i naukę.
                                  > >
                                  > > Jakoś nie mogłem się nigdy ciebie doprosić, abyś przytoczył jakiekolwiek fakty
                                  > > naukowe ewolucji, więc mi tu nie kłam. A, co do logiki, to nadal odsyłam cię do
                                  > > szkoły :)
                                  >
                                  > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/

                                  Zacytowałem ci już z tej strony zdanie, które dowodzi, że są tam jedynie przypuszczenia, a nie dowody :)

                                  > > > To jest moja interpretacja i jest ona logiczna i prawdziwa.
                                  > >
                                  > > Ani z logiką, ani tym bardziej z prawdą twoja interpretacja nie ma nic wspólnego
                                  >
                                  > Ateizm niczego nie zakłada.
                                  > Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.


                                  Właśnie ! Nie ma tam ani logiki, ani prawdy – sam nielogiczny bełkot.

                                  > > Przecież jest to założenie, a nie stwierdzenie – znowu kłania się logika :)
                                  >
                                  > Założenia muszą być niesprzeczne z innymi założeniami i tezami systemu. Pała z
                                  > logiki.

                                  O logice, jak już pisałem, nie powinieneś się wypowiadać (zwłaszcza ty). Twoje zaś założenia są sprzeczne z innymi założeniami, a zwłaszcza z logiką.

                                  > > Nie wiem o czym piszesz, sprecyzuj to.
                                  > > Wyjaśniłem ci, że nie mam żadnego boga.
                                  >
                                  > Bóg lub bóstwo – istota
                                  > nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Zajmuje się nią
                                  > teologia i filozofia


                                  Toteż pisałem ci wielokrotnie, że tym mianem niektórzy określają demony (anioły są również istotami nadprzyrodzonymi) lub wymysły i fantazje.

                                  > > Jakie założenie ? Przytocz moje słowa, gdyż nigdy takiego założenia nie robiłem.
                                  >
                                  > Założenie, że jakiś bóg istnieje.

                                  Nie przytoczyłeś moich słów, a więc przyznałeś się do kłamstwa :)

                                  > > > Tak twierdzę.
                                  > > > Ateizm nie ma żadnych założeń bo jest brakiem idei teistycznej.
                                  >
                                  > Dodam - ateizm i nauka to różne pojęcia.

                                  Skoro tak, to dlaczego z takim uporem wmawiasz, że „istoty nadprzyrodzone” nie istnieją ? Logika wskazuje, że jest to z całą pewnością jakieś „założenie”, a więc kłamiesz, albo nie wiesz o czym mówisz.

                                  > > to byś się w ogóle nie wypowiadał na temat teizmu – „brak i
                                  > > dei” właśnie to wymusza.
                                  >
                                  > Mam prawo myśleć o dowolnej idei i oceniać jej jakość
                                  > a potem wypowiadać się, bo jestem Homo sapiens.

                                  Nikt ci tego nie broni, ale wikłasz się wciąż w sprzecznościach, jak wykazałem powyżej (np. „ateizm nie ma żadnych założeń”).

                                  &
                                  • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 20.05.14, 19:57
                                    enrque111 napisał:

                                    > grgkh napisał:

                                    > > Literówka czyli dowolny błąd literowy zmieniający
                                    > > zamierzoną przeze mnie treść.
                                    >
                                    > Niech ci będzie, nie jestem małostkowy
                                    > (chociaż w tym wypadku wpisałeś całe słowo,
                                    > które zmieniło treść wypowiedzi).

                                    Żadna łaska. Musiałeś się z tym pogodzić.

                                    > > Ty fałszujesz je zawsze.
                                    >
                                    > Kłamiesz, ponieważ jak do tej pory, nie potrafisz
                                    > podać choćby jednego przykładu moich rzekomych fałszerstw :)

                                    Wykazuję zawsze.

                                    > > Zakładając nie to, co miałem na mysli, fałszujesz treść mojej wypowiedzi.
                                    > > Tu jest dowód.
                                    >
                                    > Nie ma tu żadnego dowodu, tym bardziej, że Michalkiewicz nigdy nie cytował żadn
                                    > ej definicji. Dobrze, żeś zamieścił link, ponieważ każdy może teraz się przekon
                                    > ać, że to ja mam rację.

                                    Owszem, posługiwał się różnymi definicjami wiary - wiarą dogmatyczna i niedogmatyczną.

                                    > > > > Ateista ani wierzy, ani nie wierzy,
                                    > > > > bo z ateizmu nic nie wynika.
                                    > > >
                                    > > > To raczej twoja profesja...
                                    > >
                                    > > Inwektywy i pomówienia wycinam.
                                    > > Rozróżnienie "wiar" masz zalinkowane powyżej.
                                    > > Wierzący DOGMATYCZNIE to na pewno teista.
                                    > > O ateiście nie możesz tego powiedzieć. Naukę
                                    > > o świecie nazywasz "wiarą" ale naukowcy coraz
                                    > > to - w zależności od "dowodów" - zmieniają treść
                                    > > opisu świata a więc nie jest to WIARA DOGMATYCZNA.
                                    >
                                    > To przecież ty posługujesz się inwektywami, jak widać powyżej. Udowodniłem równ
                                    > ież, że ateiści mają swoje dogmaty (m.in. ewolucja, „wielki samopał”
                                    > ;, powstanie życia z nieożywionej materii),

                                    To nie są "dogmaty ateistów" lecz naukowców, którzy - jeśli chcą - mogą sobie wierzyć także w bogów i niektórzy z nich wierzą.

                                    A Ty popełniasz błąd logiczny, bo jeśli twierdzisz, że nic nie może powstać samo, to wykluczasz powstanie kreatora, który w niczego nie mógłby powstać. Nie powstał więc nie istnieje.

                                    > które nie są żadną nauką, tylko 
                                    > 222;naukowymi bajaniami” („naukowymi” ponieważ tworzą je atei
                                    > styczni naukowcy).

                                    Jest nauką, bo posługuje się metodą naukową.

                                    > > > > > > To jest błędne logicznie, bo nie wolno
                                    > > > > > > bez wykazania prawdziwości twierdzić,
                                    > > > > > > że coś jest prawdziwe.

                                    > > > > > No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne,
                                    > > > > > które wymieniłem powyżej są prawdziwe.

                                    Nie istnieje nic ateistycznego, bo ateizm jest BRAKIEM teizmu i nie zawiera żadnej idei.

                                    > > Mówisz o nauce (metodzie naukowej), a nie o ateizmie.
                                    > > Znów manipulacja. A o stworzeniu świata poczytaj sobie u Michała Hellera.
                                    >
                                    > Mówię o ateistach, którzy wymyślają „naukowe” brednie. Heller zaś n
                                    > iczego jeszcze nie dowiódł empirycznie, lecz opisuje jedną z wielu ateistycznyc
                                    > h baśni, chcąc zapewne prześcignąć Andersena :)

                                    I Ty też niczego empirycznie nie dowiodłeś, więc właśnie sam zdefiniowałeś swoje bajki o bogu jako brednie prześcigające Andersena.

                                    > > > Jak dotąd to tylko się...

                                    > > > > > Ateista jest WIERZĄCY !
                                    > >
                                    > > Ateista nie wierzy dogmatycznie.

                                    > Zarówno ja, jak i wielu innych potrafiliśmy dowieść, że ateista bezkrytycznie w
                                    > ierzy (m.in. w „wielki samopał”, powstanie życia z nieożywionej mat
                                    > erii, czy człowieka z ameby).

                                    No to czekam na dowód wielkiego samopału boga, który powstał z niczego a potem jego życia i ewolucji. Podaj ten dowód.

                                    > > nie ma dowodu na poprawność definicji żadnego
                                    > > z bogów wszystkich religii świata. I to wy, wierzący
                                    > > macie udowodnić istnienie. Nieistnienia się nie dowodzi.
                                    >
                                    > Ateiści są niekonsekwentni, bowiem nie wymagają żadnych dowodów na istnienie ja
                                    > kiejkolwiek postaci historycznej, ale co do Boga to już tak.

                                    Dokładnie tak samo, jak niekonsekwentni są teiści, którzy odrzucają istnienie innych bogów. Uważasz, że nie wolno ich odrzucić? To musisz uwierzyć w istnienie wszystkich bogów jednocześnie.

                                    > Oczywiście masz rację, że żadnych bogów nie ma :)

                                    I Twojego też. :)

                                    Z Twojej logiki może wynikać tylko bełkot.

                                    > Wszyscy jesteście jednacy – zero logiki i schematyczna wiedza ogólna (o i
                                    > le w ogóle istnieje).

                                    I znów inwektywy.

                                    > > Ja piszę, że nie masz dowodów na jakikolwiek
                                    > > opis czegoś, co jest POZA naszym światem.
                                    > > Pisząc, że coś o tym "wiesz", kłamiesz.
                                    >
                                    > Na to, co jest „poza naszym światem” mam dowody w postaci logicznyc
                                    > h, spójnych i uzupełniających się relacji świadków

                                    Inne religie mają sprzeczne z Twoimi dowody i Twoje dowody odrzucają.
                                    Odrzucone przez nich są fałszem. I nie masz dowodów.

                                    > (Biblia, święci, prorocy). J
                                    > eśli zaś chodzi o ateistyczne wątpliwości, są one wynikiem „pobożnych życ
                                    > zeń” i fundamentalnej niekonsekwencji w wierze (np. nie kwestionują ̶
                                    > 2;wielkiego samopału” itd.)

                                    Bajki na poziomie Andersena. Bóg i Calineczka są tak samo prawdopodobni.

                                    > > A autorytet to nie jest absolut, zwłaszcza religijny,
                                    > > bo religie to tylko i wyłącznie kłamstwa.
                                    >
                                    > Twoje fobie mnie nie interesują :)

                                    Oczywisty brak argumentu.

                                    > > > > A ja powołuję się na logikę i naukę.
                                    > > >
                                    > > > Jakoś nie mogłem się nigdy ciebie doprosić,
                                    > > > abyś przytoczył jakiekolwiek fakty naukowe ewolucji,

                                    Przytoczyłem - zmienność kodu DNA organizmów żywych. Przypadkowe mutacje utrwalają się i zmieniają trwale kod DNA a ewolucja to właśnie synonim zmienności.

                                    > > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/
                                    >
                                    > Zacytowałem ci już z tej strony zdanie, które dowodzi,
                                    > że są tam jedynie przypuszczenia, a nie dowody :)

                                    Przypuszczeniami są zapisy świętych ksiąg. To TYLKO przypuszczenia.

                                    > > Ateizm niczego nie zakłada. Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.

                                    > Właśnie ! Nie ma tam ani logiki, ani prawdy – sam nielogiczny bełkot.

                                    A więc to udowodnij.

                                    > > Założenia muszą być niesprzeczne z innymi
                                    > > założeniami i tezami systemu.

                                    > O logice...

                                    To inwektywy. Czekam na argumenty.

                                    > > > Nie wiem o czym piszesz, sprecyzuj to.
                                    > > > Wyjaśniłem ci, że nie mam żadnego boga.
                                    > >
                                    > > Bóg lub bóstwo
                                    > > – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii.
                                    > > Zajmuje się nią teologia i filozofia


                                    > tym mianem niektórzy określają demony (anioły
                                    > są również istotami nadprzyrodzonymi) lub wymysły i fantazje.

                                    Wszyscy bogowie, także Twój, to wymysły i fantazje.

                                    (reszta obcięta, nie ma czego żałować) :)
                                    • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 11:40
                                      grgkh napisał:

                                      > enrque111 napisał:
                                      >
                                      > > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > > Literówka czyli dowolny błąd literowy zmieniający
                                      > > > zamierzoną przeze mnie treść.
                                      > >
                                      > > Niech ci będzie, nie jestem małostkowy
                                      > > (chociaż w tym wypadku wpisałeś całe słowo,
                                      > > które zmieniło treść wypowiedzi).
                                      >
                                      > Żadna łaska. Musiałeś się z tym pogodzić.

                                      Tak, pogodziłem się już z tym, że nawet „literówkę” mylisz z całym słowem, zresztą – wszystko mylisz :)

                                      > > > Ty fałszujesz je zawsze.
                                      > >
                                      > > Kłamiesz, ponieważ jak do tej pory, nie potrafisz
                                      > > podać choćby jednego przykładu moich rzekomych fałszerstw :)
                                      >
                                      > Wykazuję zawsze.

                                      W którym miejscu, podaj choćby jeden przykład ? Zakładam, że się tego nie doczekam jak zwykle :)

                                      > > > Zakładając nie to, co miałem na mysli, fałszujesz treść mojej wypowiedzi.
                                      > > > Tu jest dowód.
                                      > >
                                      > > Nie ma tu żadnego dowodu, tym bardziej, że Michalkiewicz nigdy nie cytował żadn
                                      > > ej definicji. Dobrze, żeś zamieścił link, ponieważ każdy może teraz się przekon
                                      > > ać, że to ja mam rację.
                                      >
                                      > Owszem, posługiwał się różnymi definicjami wiary - wiarą dogmatyczna i niedogmatyczną.

                                      Skoro tak, to nie będziesz miał trudności, aby zacytować jego słowa ?


                                      > > To przecież ty posługujesz się inwektywami, jak widać powyżej. Udowodniłem równ
                                      > > ież, że ateiści mają swoje dogmaty (m.in. ewolucja, „wielki samopał”
                                      > > ;, powstanie życia z nieożywionej materii),
                                      >
                                      > To nie są "dogmaty ateistów" lecz naukowców, którzy - jeśli chcą - mogą sobie w
                                      > ierzyć także w bogów i niektórzy z nich wierzą.

                                      Skoro tak twierdzisz, to wskaż mi choćby jednego ateistę, który nie wierzy w owe dogmaty ?

                                      > A Ty popełniasz błąd logiczny, bo jeśli twierdzisz, że nic nie może powstać sam
                                      > o, to wykluczasz powstanie kreatora, który w niczego nie mógłby powstać. Nie po
                                      > wstał więc nie istnieje.

                                      Nic nie wykluczam. Bóg jest wieczny ponieważ jest Bogiem, nie ma początku ani końca i jest wszechmocny (gdyby tak nie było to nie byłby Bogiem, tylko jakimś bogiem, z którym Go mylisz). On wszystko stworzył, gdyż nic nie dzieje się samo, czego dowodzą prawa naukowe, do który z taką lubością się odwołujesz, gdy jest to tobie wygodne :)

                                      > > które nie są żadną nauką, tylko naukowymi bajaniami” („naukowymi” ponieważ tworzą j
                                      > > e ateistyczni naukowcy).
                                      >
                                      > Jest nauką, bo posługuje się m
                                      > etodą naukową
                                      .

                                      Nic to nie znaczy, skoro owo bajanie nie dostarcza żadnych dowodów.

                                      > > > > > > No to nie twierdź, że te brednie ateistyczne,
                                      > > > > > > które wymieniłem powyżej są prawdziwe.
                                      >
                                      > Nie istnieje nic ateistycznego, bo ateizm jest BRAKIEM teizmu i nie zawiera żad
                                      > nej idei.

                                      Udowodniłem już wielokrotnie, że ateizm jest ideologią, zakładającą nieistnienie bytów pozamaterialnych (to tak, jakby jakaś ryba głębinowa nie znała życia na powierzchni). Z tej ideologii wywodzą się różne materialistyczne teorie, zwykle zgubne dla człowieka (np. marksizm). Ateizm jest ideologią zła, prowadzi do odhumanizowania człowieka i przekształcenia go w bezwolne bydlę. Takie bydlę np. nie jest odpowiedzialne, więc trzeba o nie dbać, aby sobie i innym nie wyrządziło krzywdy. Dlatego wprowadza się wciąż nowe nakazy i zakazy, odchodząc od podstawowej zasady cywilizacji łacińskiej volenti non fit iniuria

                                      > > Mówię o ateistach, którzy wymyślają „naukowe” brednie. Hellerzaś n
                                      > > iczego jeszcze nie dowiódł empirycznie, lecz opisuje jedną z wielu ateistycznyc
                                      > > h baśni, chcąc zapewne prześcignąć Andersena :)
                                      >
                                      > I Ty też niczego empirycznie nie dowiodłeś, więc właśnie sam zdefiniowałeś swoj
                                      > e bajki o bogu jako brednie prześcigające Andersena.

                                      Gdybym był złośliwy, to odpowiedziałbym, że ja nie muszę niczego udowadniać, ponieważ ja WIERZĘ. Podobnie, jak ty nie musisz np. udowadniać cnotliwości własnej matki (jeśli jej wierzysz, że była osobą cnotliwą). Ty zaś, skoro twierdzisz, że opierasz się na „nauce” – MUSISZ UDOWODNIĆ, to co próbujesz komuś wmówić :)

                                      > > Zarówno ja, jak i wielu innych potrafiliśmy dowieść, że ateista bezkrytycznie w
                                      > > ierzy (m.in. w „wielki samopał”, powstanie życia z nieożywionej mat
                                      > > erii, czy człowieka z ameby).
                                      >
                                      > No to czekam na dowód wielkiego samopału boga, który powstał z niczego a potem
                                      > jego życia i ewolucji. Podaj ten dowód.

                                      Masz bardzo słabą pamięć, więc nie dziwię się, że jesteś tak łatwowierny i naiwny (jak dziecko). Pisałem ci już wielokrotnie, że nie ma żadnych bogów, tak jak nie ma krasnoludków (chociaż tym mianem niektórzy naiwniacy określają karłów).
                                      Skoro jednak twierdzisz, że „wielki samopał” i inne ateistyczne brednie, nie są bredniami, lecz faktem, to przytocz jakieś dowody ?

                                      > > Ateiści są niekonsekwentni, bowiem nie wymagają żadnych dowodów na istnienie ja
                                      > > kiejkolwiek postaci historycznej, ale co do Boga to już tak.
                                      >
                                      > Dokładnie tak samo, jak niekonsekwentni są teiści, którzy odrzucają istnienie i
                                      > nnych bogów. Uważasz, że nie wolno ich odrzucić? To musisz uwierzyć w istnienie
                                      > wszystkich bogów jednocześnie.

                                      Nie ma „innych bogów”, ponieważ jest tylko jeden Bóg, na co wskazuje nawet logika – gdyby było kilku Bogów, to faktycznie należałoby przyjąć (jak ty w swojej naiwności), że „ktoś go stworzył” oraz, że nie są oni wszechmocni i wieczni, czyli są „stworzeniami”, co z kolei otworzyłoby drogą do dalszych dociekań – „kto ich stworzył?”. I tak dotarlibyśmy do tego, co podaję ci od dawna na tacy, że jest tylko jeden Bóg (wieczny i wszechmocny).

                                      > > Oczywiście masz rację, że żadnych bogów nie ma :)
                                      >
                                      > I Twojego też. :)

                                      Ja nie mam żadnego boga, o czym staram ci się od długiego czasu uzmysłowić, więc tak, masz rację „mojego boga nie ma” – jest tylko Bóg – nas wszystkich :)

                                      > Z Twojej logiki może wynikać tylko bełkot.

                                      Skoro dla ciebie poprawne i logiczne rozumowanie jest bełkotem, to tylko ty masz problem :)

                                      > > Wszyscy jesteście jednacy – zero logiki i schematyczna wiedza ogólna (o i
                                      > > le w ogóle istnieje).
                                      >
                                      > I znów inwektywy.

                                      Nie, to tylko stwierdzenie faktów, na podstawie twoich wypowiedzi.

                                      > > Na to, co jest „poza naszym światem” mam dowody w postaci logicznyc
                                      > > h, spójnych i uzupełniających się relacji świadków
                                      >
                                      > Inne religie mają sprzeczne z Twoimi dowody i Twoje dowody odrzucają.
                                      > Odrzucone przez nich są fałszem. I nie masz dowodów.

                                      Inne religie są fałszywe i nie mają żadnych dowodów. Chętnie jednak je poznam, jeśli je przytoczysz ? Zakładam, że nie doczekam się tego :)

                                      > > (Biblia, święci, prorocy). Jeśli zaś chodzi o
                                      > > ateistyczne wątpliwości, są one wynikiem „pobożnych życzeń” i fundamentalnej
                                      > > niekonsekwencji w wierze (np. nie kwestionują „wielkiego samopału” itd.)
                                      >
                                      > Bajki na poziomie Andersena.

                                      Teraz dopiero załapałeś ! Masz rację :)

                                      > Bóg i Calineczka są tak samo prawdopodobni.

                                      Wykaż to ?

                                      > > > A autorytet to nie jest absolut, zwłaszcza religijny,
                                      > > > bo religie to tylko i wyłącznie kłamstwa.
                                      > >
                                      > > Twoje fobie mnie nie interesują :)
                                      >
                                      > Oczywisty brak argumentu.

                                      • grgkh Literówka 24.05.14, 18:23
                                        enrque111 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > enrque111 napisał:
                                        > >
                                        > > > grgkh napisał:
                                        > >
                                        > > > > Literówka czyli dowolny błąd literowy zmieniający
                                        > > > > zamierzoną przeze mnie treść.
                                        > > >
                                        > > > Niech ci będzie, nie jestem małostkowy
                                        > > > (chociaż w tym wypadku wpisałeś całe słowo,
                                        > > > które zmieniło treść wypowiedzi).
                                        > >
                                        > > Żadna łaska. Musiałeś się z tym pogodzić.
                                        >
                                        > Tak, pogodziłem się już z tym, że nawet „literówkę” mylisz z całym
                                        > słowem, zresztą – wszystko mylisz :)

                                        Literówka — błąd powstały w trakcie maszynowego przepisywania tekstu (np. na maszynie do pisania lub klawiaturze komputera), a niegdyś (w czasach zecerstwa) także błąd składu.

                                        Jak widzisz - "błąd składu" (dowolna, przypadkowa, niezamierzona zmiana treści) też jest literówką a ponieważ nie znam innego słowa, które najlepiej i najkrócej oddawałoby sens takiego błędu, więc mogę go używać w znaczeniu przybliżonym. Ale jeśli znasz jakiś termin opisujący tego typu błąd to go podaj a ja literówkę zastąpię nim.

                                        Nie ma oryginału mojego posta a Twój cytat jest niewiarygodny - to Ty mogłeś zmienić jego treść dodając "nie". Jesteś oszustem. :)
                                        • enrque111 Re: Literówka 27.05.14, 21:20
                                          grgkh napisał:

                                          > enrque111 napisał:
                                          >
                                          > > Tak, pogodziłem się już z tym, że nawet „literówkę” mylisz z całym
                                          > > słowem, zresztą – wszystko mylisz :)
                                          >
                                          > Literówka — błąd powstał
                                          > y w trakcie maszynowego przepisywania tekstu (np. na maszynie do pisania lub kl
                                          > awiaturze komputera), a niegdyś (w czasach zecerstwa) także błąd składu.

                                          >
                                          > Jak widzisz - "błąd składu" (dowolna, przypadkowa, niezamierzona zmiana treści)
                                          > też jest literówką a ponieważ nie znam innego słowa, które najlepiej i najkróc
                                          > ej oddawałoby sens takiego błędu, więc mogę go używać w znaczeniu przybliżonym.
                                          > Ale jeśli znasz jakiś termin opisujący tego typu błąd to go podaj a ja literów
                                          > kę zastąpię nim.

                                          Twoje idiotyczne tłumaczenia nic nie dadzą, gdyż prawdy nie zakłamiesz.

                                          > Nie ma oryginału mojego posta a [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,1507921
                                          > 65,151005253,Re_Dlaczego_teoria_ewolucji_jest_naiwna_wiara_.html]Twój cytat[/ur
                                          > l] jest niewiarygodny - to Ty mogłeś zmienić jego treść dodając "nie". Jesteś o
                                          > szustem. :)

                                          To są być może twoje metody, ponieważ jak dowodzi historia, właśnie ateiści są patologicznymi przestępcami, kłamcami i oszustami. Ja do fałszowania czyichś wypowiedzi nigdy się nie zniżyłem – wystarczy mi siła moich argumentów, a nie dziecinne zagrywki prymitywów :)
                                      • grgkh Nauka to nie dogmaty 24.05.14, 18:31

                                        > > > Udowodniłem również, że ateiści mają swoje dogmaty
                                        > > > (m.in. ewolucja, „wielki samopał” powstanie życia z nieożywionej materii),
                                        > >
                                        > > To nie są "dogmaty ateistów" lecz naukowców,
                                        > > którzy - jeśli chcą - mogą sobie wierzyć także
                                        > > w bogów i niektórzy z nich wierzą.
                                        >
                                        > Skoro tak twierdzisz, to wskaż mi choćby jednego ateistę,
                                        > który nie wierzy w owe dogmaty ?

                                        Błąd logiczny. Najpierw musiałbyś udowodnić, że to są dogmaty. A nie są.

                                        Dogmat to hipoteza przyjęta jako absolutna prawda chociaż bez dowodu. Nauka nigdy nie ocenia swoich hipotez bez dowodów, dowody zawsze jakieś są, a gdyby okazało się, że przestały nimi być (wykryto błąd lub znaleziono zaprzeczenie) to nauka rezygnuje z takiej hipotezy.

                                        Dogmatami (wiarą dogmatyczną) posługuje się natomiast religia, która nie odrzuca swoich niby prawd nawet jeśli są dowody ich fałszywości.

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,151007653,151007653,_0001_Wiara_wierze_nierowna.html
                                        • s555toch Re: Nauka to nie dogmaty 26.05.14, 14:52
                                          > Dogmatami (wiarą dogmatyczną) posługuje się natomiast religia,

                                          Nauka też ma swoje dogmaty przyjęte na wiarę - np.
                                          - brak wpływów pozafizycznych na Świat
                                          - doskonałość ludzkiego rozumu

                                          Ponadto nauka wierzy w zabobony - np. "teoria ewolucji" , o czym mówi 1. wpis w wątku...


                                          --
                                          www.naszdziennik.pl/polska-kraj/78327,przemoc-kroczy-za-konwencja.html
                                          • grgkh Re: Nauka to nie dogmaty 26.05.14, 16:25
                                            s555toch napisał(a):

                                            > > Dogmatami (wiarą dogmatyczną) posługuje się natomiast religia,
                                            >
                                            > Nauka też ma swoje dogmaty przyjęte na wiarę - np.
                                            > - brak wpływów pozafizycznych na Świat

                                            To jest tylko definicja:

                                            Jeśli wpływ istnieje, to jest to wpływ fizyczny. Nie może być czegoś niezgodnego z definicją.

                                            Radziłbym Ci zapoznać się z elementarnymi definicjami.

                                            > - doskonałość ludzkiego rozumu

                                            Nie ma nic doskonałego w naszym świecie poza jego prawami. Cała reszta z tego wynika. Rozum nie posiada pełnej wiedzy o prawach natury, więc nie może być doskonały i nikt przy zdrowych zmysłach tak nie sądzi. Ale i tak rozum jest doskonalszy od rezygnacji z rozumu, którą jest przyjmowanie prawdziwości hipotez jako dogmaty.

                                            > Ponadto nauka wierzy w zabobony - np. "teoria ewolucji" , o czym mówi 1. wpis w
                                            > wątku...

                                            Teoria ewolucji to potwierdzenie tego, że wszechświat się zmienia. Ewolucja wszechświata to tylko i wyłącznie jego zmienność.

                                            Czy zaprzeczasz istnieniu zmienności w ogóle?
                                      • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 19:10
                                        enrque111 napisał:

                                        > grgkh napisał:

                                        > > A Ty popełniasz błąd logiczny, bo jeśli twierdzisz,
                                        > > że nic nie może powstać samo, to wykluczasz
                                        > > powstanie kreatora, który w niczego nie mógłby powstać.
                                        > > Nie powstał więc nie istnieje.
                                        >
                                        > Nic nie wykluczam. Bóg jest wieczny ponieważ jest Bogiem,

                                        Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył. A tu jest logiczny dowód.


                                        > nie ma początku ani końca

                                        Jest kółkiem. Bóg to koło.

                                        > i jest wszechmocny (gdyby tak nie było to nie byłby
                                        > Bogiem, tylko jakimś bogiem, z którym Go mylisz).

                                        Nie jest wszechmocny, bo zbuntowali mu się pomocnicy. A on pozwala im działać i nic sam z tym nie może zrobić.

                                        Poza tym kocha ludzi ale niektórym z nich nie wybaczy czegoś tam i MUSI ich ukarać. Bóg, który coś MUSI nie jest wszechmocny.

                                        Poza tym jako monoteistyczny posługuje się "pomocnikami", świętymi, błogosławionymi więc nie jest taki mocny, jakim go opisujesz.

                                        Poza tym wkurza się na ludzi i prześladuje niektórych z nich, a część z nich "doświadcza" bo taka jest jego fanaberia. To jest kreator?

                                        > On wszystko stworzył, gdyż nic nie dzieje się samo,

                                        Wszystkim rządzą reguły matematyczne - fizyka.

                                        > czego dowodzą prawa naukowe, do który z taką lubością się odwołujesz, gdy jest
                                        > to tobie wygodne :)

                                        Czego dowodzi nauka. Nauka nigdzie nie widzi śladu boga.

                                        > > > które nie są żadną nauką, tylko naukowymi bajaniami” („
                                        > naukowymi” ponieważ tworzą j
                                        > > > e ateistyczni naukowcy).
                                        > >
                                        > > Jest nauką, bo posługuje się m
                                        > > etodą naukową
                                        .
                                        >
                                        > Nic to nie znaczy, skoro owo bajanie nie dostarcza żadnych dowodów.

                                        Dowodów nie dostarcza tylko religijna wiara dogmatyczna.

                                        > Udowodniłem już wielokrotnie, że ateizm jest ideologią

                                        To nieprawda, bo ateizm to tylko BRAK TEIZMU.

                                        > Skoro jednak twierdzisz, że „wielki samopał” i inne ateistyczne bre
                                        > dnie, nie są bredniami, lecz faktem, to przytocz jakieś dowody ?

                                        Najpierw Ty przytocz dowód prawdziwości istnienia boga.

                                        > Nie ma „innych bogów”, ponieważ jest tylko jeden Bóg,

                                        Udowodnij, że jest jeden a nie wielu.

                                        > Ja nie mam żadnego boga,

                                        Masz, bo jest Twój a inni mają innych bogów.

                                        > o czym staram ci się od długiego czasu uzmysłowić, wię
                                        > c tak, masz rację „mojego boga nie ma” – jest tylko Bóg ̵
                                        > 1; nas wszystkich :)

                                        Urojenie.

                                        > > Inne religie mają sprzeczne z Twoimi dowody i Twoje dowody odrzucają.
                                        • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 26.05.14, 14:47
                                          > Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył. A tu jest lo
                                          > giczny dowód.



                                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,151155559,151183449,Pomidor_.html

                                          > Nie jest wszechmocny, bo zbuntowali mu się pomocnicy. A on pozwala im działać

                                          To nie jest sprzeczne z Bożą wszechmocą

                                          > Wszystkim rządzą reguły matematyczne - fizyka.

                                          A co jest źródłem tych reguł ?...

                                          > Czego dowodzi nauka. Nauka nigdzie nie widzi śladu boga.

                                          Jak zwykle mylisz się :

                                          - źródło praw fizyki
                                          - "zasada antropiczna"
                                          - powstanie Świata
                                          - powstanie życia
                                          itd...

                                          > To nieprawda, bo ateizm to tylko BRAK TEIZMU.

                                          Znów bzdura...

                                          > Urojenie.

                                          O , na tym znasz się dobrze... :)


                                          --
                                          Wyżej IQ nie podskoczysz
                                          • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 26.05.14, 16:18
                                            s555toch napisał(a):

                                            > > Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył.
                                            > > A tu jest logiczny dowód.

                                            >
                                            >
                                            > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151155559,151183449,Pomidor_.html
                                            >
                                            > > Nie jest wszechmocny, bo zbuntowali mu się pomocnicy.
                                            > > A on pozwala im działać
                                            >
                                            > To nie jest sprzeczne z Bożą wszechmocą

                                            Nie jest? No to ci tak zwani buntownicy są boskim planem? To nie są buntownikami a szatan jest drugą stroną tego samego boga.

                                            > > Wszystkim rządzą reguły matematyczne - fizyka.
                                            >
                                            > A co jest źródłem tych reguł ?...

                                            Na pewno nie jakiś "bardzo mądry bóg", bo nie odpowiada to na pytanie "skąd się wzięła bardzo wielka mądrość boska". Powstała sama z siebie? Jeśli ona mogła, to nie ma zakazu, by "mądry i sprytny wszechświat" powstał samodzielnie.

                                            > > Czego dowodzi nauka. Nauka nigdzie nie widzi śladu boga.
                                            >
                                            > Jak zwykle mylisz się :
                                            >
                                            > - źródło praw fizyki

                                            Nauka nie mówi, że tym źródłem jest jakiś bóg.

                                            > - "zasada antropiczna"

                                            j.w. Nie można wykluczyć istnienia innych wszechświatów, w których warunki nie pozwalają na zaistnienie istot myślących.

                                            > - powstanie Świata

                                            j.w.

                                            > - powstanie życia
                                            > itd...

                                            Czy suche ziarno, z którego powstanie żyjąca roślina jest życiem? Jest. Takie życie w całości odtwarza się samo z materii pozostającej zwyczajnym składnikiem wszechświata i mogłoby powstać bez udziału "sił spoza świata". Do powstania życia wystarczą prawa fizyki tego świata.

                                            > > To nieprawda, bo ateizm to tylko BRAK TEIZMU.
                                            >
                                            > Znów bzdura...

                                            Nie udowodniłeś jej. Znów nie masz argumentu. Teizm jest ideą zasiedlającą umysł. Jej brak w umysłach definiuje wszystkich, których można nazwać jednym terminem. To są ateiści.

                                            > > Urojenie.
                                            >
                                            > O , na tym znasz się dobrze... :)

                                            Tak, bo obserwuję wierzących, którym roją się coraz to nowi bogowie, wszyscy bez dowodu ale prawdziwi choć sprzeczni ze sobą.

                                            A co Ty myślisz o wierzących w innych bogów niż ten Twój - to urojenie czy nie? :)

                                            >
                                            > Wyżej IQ nie podskoczysz

                                            Powyżej Twojego? To chyba nie powinno być trudne?
                                        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 27.05.14, 21:43
                                          grgkh napisał:

                                          > enrque111 napisał:
                                          >
                                          > > Nic nie wykluczam. Bóg jest wieczny ponieważ jest Bogiem,
                                          >
                                          > Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył. A tu jest lo
                                          > giczny dowód.


                                          :) Znowu, jako dowodem posługujesz się swoim śmiesznym (pozbawionym logiki) wywodem ? :)
                                          Oj, grigorikh – kiedy ty wreszcie zmądrzejesz, lub dorośniesz ?

                                          > > nie ma początku ani końca
                                          >
                                          > Jest kółkiem. Bóg to koło.

                                          Twoje wyobrażenia nic mnie nie obchodzą :)

                                          > > i jest wszechmocny (gdyby tak nie było to nie byłby
                                          > > Bogiem, tylko jakimś bogiem, z którym Go mylisz).
                                          >
                                          > Nie jest wszechmocny, bo zbuntowali mu się pomocnicy. A on pozwala im działać i
                                          > nic sam z tym nie może zrobić.

                                          Jeśli w tej chwili „nic z tym nie robi”, to oznacza, że ma w tym jakiś swój cel, czyż nie ?
                                          Znasz opowieść o kąkolu ? Zapewne nie - to się zapoznaj, a jak nie zrozumiesz, to zapytaj kogoś starszego i mądrzejszego :)

                                          > Poza tym kocha ludzi ale niektórym z nich nie wybaczy czegoś tam i MUSI ich uka
                                          > rać. Bóg, który coś MUSI nie jest wszechmocny.

                                          Sprawiedliwość wymaga przymusu. Sprawiedliwość jest przymiotem Boga, co nie oznacza, że z miłości, w pewnych wypadkach nie odstępuje od tego (tzw. okoliczności łagodzące). Czyżbyś nie pojmował tak prostych kwestii ???

                                          > Poza tym jako monoteistyczny posługuje się "pomocnikami", świętymi, błogosławio
                                          > nymi więc nie jest taki mocny, jakim go opisujesz.

                                          Nikim nie musi się posługiwać, to my nimi się „posługujemy” (podobnie, jak dziecko „posługuje się” matką, gdy np. chce aby ojciec kupił mu rower). Zapewne dla ciebie to są trudne i skomplikowane zagadnienia, skoro masz do nich takie naiwne, dziecięce niezrozumienie. Trudno, musisz się uczyć, albo dorosnąć :)

                                          > Poza tym wkurza się na ludzi i prześladuje niektórych z nich, a część z nich "d
                                          > oświadcza" bo taka jest jego fanaberia. To jest kreator?

                                          Twoja naiwność jest porażająca ! „Doświadcza”, czyli hartuje (stal również staje się mocniejsza, poprzez hartowanie – „doświadczanie”). Czasami jest to dla naszego dobra, lub dobra innych, częściej zaś jest wynikiem grzechu, przewinienia, sprzeciwienia się prawom, które ustanowił Bóg. On jest stały, nie ulega emocjom ("u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności"), a tym bardziej "fanaberiom".

                                          > > On wszystko stworzył, gdyż nic nie dzieje się samo,
                                          >
                                          > Wszystkim rządzą reguły matematyczne - fizyka.

                                          Tylko jeśli chodzi o rzeczywistość materialną. Kwestie pozamaterialne nie podlegają tym prawom.

                                          > > czego dowodzą prawa naukowe, do który z taką lubością się odwołujesz, gdy jest
                                          > > to tobie wygodne :)
                                          >
                                          > Czego dowodzi nauka. Nauka nigdzie nie widzi śladu boga.

                                          :) Ja też nie widzę :)

                                          > > > Jest nauką, bo posługuje się m
                                          > > > etodą naukową
                                          .
                                          > >
                                          > > Nic to nie znaczy, skoro owo bajanie nie dostarcza żadnych dowodów.
                                          >
                                          > Dowodów nie dostarcza tylko religijna wiara dogmatyczna.

                                          I tak, i nie. Dogmat opiera się na jakiejś prawdzie ogólnie przyjętej, np. wśród ateistów jest to TE :)

                                          > > Udowodniłem już wielokrotnie, że ateizm jest ideologią
                                          >
                                          > To nieprawda, bo ateizm to tylko BRAK TEIZMU.

                                          Mylisz się, jak zwykle. Ateizm jest podstawą wszystkich totalitarnych ideologii, dla których jest fundamentem, odniesieniem i inspiracją - jest więc super-ideologią, ideologią-matką.

                                          > > Skoro jednak twierdzisz, że „wielki samopał” i inne ateistyczne bre
                                          > > dnie, nie są bredniami, lecz faktem, to przytocz jakieś dowody ?
                                          >
                                          > Najpierw Ty przytocz dowód prawdziwości istnienia boga.

                                          Nie ma żadnego boga.

                                          > > Nie ma „innych bogów”, ponieważ jest tylko jeden Bóg,
                                          >
                                          > Udowodnij, że jest jeden a nie wielu.

                                          Co w końcu mam udowodnić ? Przecież wielokrotnie pisałem, że nie ma żadnego boga.

                                          > > Ja nie mam żadnego boga,
                                          >
                                          > Masz, bo jest Twój a inni mają innych bogów.

                                          Nie wiem, co mają inni i w co wierzą – ty np. wierzysz w TE, zaś ja nie mam żadnego boga.

                                          > > o czym staram ci się od długiego czasu uzmysłowić, wię
                                          > > c tak, masz rację „mojego boga nie ma” – jest tylko Bóg nas wszystkich :)
                                          >
                                          > Urojenie.

                                          Twoja opinia mnie nie interesuje.
                                          • grgkh Bóg nie jest wieczny 27.05.14, 22:39
                                            enrque111 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > enrque111 napisał:
                                            > >
                                            > > > Nic nie wykluczam. Bóg jest wieczny ponieważ jest Bogiem,
                                            > >
                                            > > Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył. A tu jest logiczny dowód.

                                            > Oj, grigorikh – kiedy ty wreszcie zmądrzejesz, lub dorośniesz ?

                                            Wywód niepodważony a więc prawdziwy. Bóg nie jest wieczny.

                                            > > > nie ma początku ani końca
                                            > >
                                            > > Jest kółkiem. Bóg to koło.
                                            >
                                            > Twoje wyobrażenia nic mnie nie obchodzą :)

                                            To Twoje wyobrażenia - wg Ciebie bóg to "zapętlone" kółko, bo nie ma początku i końca. :)

                                            > > > i jest wszechmocny (gdyby tak nie było to nie byłby
                                            > > > Bogiem, tylko jakimś bogiem, z którym Go mylisz).
                                            > >
                                            > > Nie jest wszechmocny, bo zbuntowali mu się pomocnicy.
                                            > > A on pozwala im działać i nic sam z tym nie może zrobić.
                                            >
                                            > Jeśli w tej chwili „nic z tym nie robi”, to oznacza, że ma w tym ja
                                            > kiś swój cel, czyż nie ?

                                            Jeśli nie robi, to znaczy, że nie jest taki, jakim go sobie wyobrażasz. Nie jest wszechmocny - to fakt udowodniony.

                                            > > Poza tym kocha ludzi ale niektórym z nich
                                            > > nie wybaczy czegoś tam i MUSI ich ukarać.
                                            > > Bóg, który coś MUSI nie jest wszechmocny.
                                            >
                                            > Sprawiedliwość wymaga przymusu. Sprawiedliwość jest przymiotem Boga,

                                            Jeśli ma być sprawiedliwy to MUSI taki być, a więc nie ma wolnej woli, bo MUSI robić to, co mu ta reguła nakazuje. Twój bożek to niewolnik reguł.

                                            > co nie oznacza, że z miłości, w pewnych wypadkach
                                            > nie odstępuje od tego (tzw. okoliczności łagodzące).

                                            Z miłości czyli z innej reguły. :)

                                            > > Poza tym jako monoteistyczny posługuje się
                                            > > "pomocnikami", świętymi, błogosławionymi więc
                                            > > nie jest taki mocny, jakim go opisujesz.
                                            >
                                            > Nikim nie musi się posługiwać, to my nimi się „posługujemy”

                                            No to religia przeinacza monoteizm boski i wy to tolerujecie? Co za hipokryzja.

                                            > > Poza tym wkurza się na ludzi i prześladuje
                                            > > niektórych z nich, a część z nich "doświadcza"
                                            > > bo taka jest jego fanaberia. To jest kreator?
                                            >
                                            > Twoja naiwność jest porażająca ! „Doświadcza”, czyli hartuje

                                            Co za bełkot. Dał wolną wolę ale doświadcza prześladując tylko niektórych? I to jest sprawiedliwość boska?

                                            > > > On wszystko stworzył, gdyż nic nie dzieje się samo,
                                            > >
                                            > > Wszystkim rządzą reguły matematyczne - fizyka.
                                            >
                                            > Tylko jeśli chodzi o rzeczywistość materialną. Kwestie pozamaterialne nie podle
                                            > gają tym prawom.

                                            Dobrze mówisz - kwestie pozamaterialne NIE DOTYCZĄ kwestii materialnych. Udowodniłeś, że bóg nie może mieć nic wspólnego ze światem.

                                            > > Czego dowodzi nauka. Nauka nigdzie nie widzi śladu boga.
                                            >
                                            > :) Ja też nie widzę :)

                                            Idź z tym do lekarza. Wierzysz i nie wierzysz - to chyba schizofrenia.

                                            > > > > Jest nauką, bo posługuje się metodą naukową.

                                            > > > Nic to nie znaczy, skoro owo bajanie nie dostarcza żadnych dowodów.

                                            > > Dowodów nie dostarcza tylko religijna wiara dogmatyczna.

                                            > I tak, i nie. Dogmat opiera się na jakiejś prawdzie ogólnie przyjętej, np. wśró
                                            > d ateistów jest to TE :)

                                            "Prawda ogólnie przyjęta" o różnych bogach. To są wasze dogmaty.

                                            > > > Udowodniłem już wielokrotnie, że ateizm jest ideologią

                                            > > To nieprawda, bo ateizm to tylko BRAK TEIZMU.

                                            > Mylisz się, jak zwykle.

                                            Nie. Ateizm to brak teizmu.

                                            > > przytocz dowód prawdziwości istnienia boga.

                                            > Nie ma żadnego boga.

                                            To oczywiste, Twojego też nie ma.

                                            > > > Nie ma „innych bogów”, ponieważ jest tylko jeden Bóg,
                                            > >
                                            > > Udowodnij, że jest jeden a nie wielu.
                                            >
                                            > Co w końcu mam udowodnić ? Przecież wielokrotnie
                                            > pisałem, że nie ma żadnego boga.

                                            No to jesteś ateistą.

                                            > > > Ja nie mam żadnego boga,
                                            > >
                                            > > Masz, bo jest Twój a inni mają innych bogów.
                                            >
                                            > Nie wiem, co mają inni i w co wierzą – ty np.
                                            > wierzysz w TE, zaś ja nie mam żadnego boga.

                                            Ja zakładam względną prawdziwość TE odnoszącą się do uznanych powszechnie dowodów.
                                            A Ty masz boga, w którego wierzysz.

                                            > > > „mojego boga nie ma” – jest tylko Bóg nas wszystkich :)

                                            > > Urojenie.

                                            > Twoja opinia mnie nie interesuje.

                                            I to jest dogmatyzm. Dogmatyka nie interesują argumenty.
                                            • enrque111 Re: Bóg nie jest wieczny 28.05.14, 21:19
                                              grgkh napisał:

                                              > enrque111 napisał:
                                              >
                                              > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > > > enrque111 napisał:
                                              > > >
                                              > > > > Nic nie wykluczam. Bóg jest wieczny ponieważ jest Bogiem,
                                              > > >
                                              > > > Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył.
                                              > A tu jest logiczny dowód.

                                              >
                                              > > Oj, grigorikh – kiedy ty wreszcie zmądrzejesz, lub dorośniesz ?
                                              >
                                              > Wywód niepodważony a więc prawdziwy. Bóg nie jest wieczny.

                                              Wywód idiotyczny i nie wymagający jakiegokolwiek podważania (jak każdy kretyński wywód). Przy okazji powiem ci, że nie będę komentował twoich wypocin z linków, które odnosisz do jakichś swoich wcześniejszych wywodów. Jeśli chcesz abym coś skomentował, to zamieszczaj to w niniejszym temacie.

                                              > > > > nie ma początku ani końca
                                              > > >
                                              > > > Jest kółkiem. Bóg to koło.
                                              > >
                                              > > Twoje wyobrażenia nic mnie nie obchodzą :)
                                              >
                                              > To Twoje wyobrażenia - wg Ciebie bóg to "zapętlone" kółko, bo nie ma początku i
                                              > końca. :)

                                              Nic nie wspominałem o bogu. Poza tym, nie znasz matematyki (co w połączeniu z nieznajomością logiki całkowicie cię dyskredytuje, jako poważnego interlokutora), więc w wyobrażeniu nieskończoności kojarzy ci się jedynie „koło”, dokładnie jak dziecku w podstawówce :)

                                              > > Jeśli w tej chwili „nic z tym nie robi”, to oznacza, że ma w tym ja
                                              > > kiś swój cel, czyż nie ?
                                              >
                                              > Jeśli nie robi, to znaczy, że nie jest taki, jakim go sobie wyobrażasz. Nie jes
                                              > t wszechmocny - to fakt udowodniony.

                                              Jeśli w danej chwili nie kradniesz, to wcale nie oznacza, że nie jesteś złodziejem, czyż nie ? Logika, ucz się. Czy ty wiesz co to jest „wola” i „celowość” ? Czy też mylą ci się te pojęcia z „możliwością” ?

                                              > > > Poza tym kocha ludzi ale niektórym z nich
                                              > > > nie wybaczy czegoś tam i MUSI ich ukarać.
                                              > > > Bóg, który coś MUSI nie jest wszechmocny.
                                              > >
                                              > > Sprawiedliwość wymaga przymusu. Sprawiedliwość jest przymiotem Boga,
                                              >
                                              > Jeśli ma być sprawiedliwy to MUSI taki być, a więc nie ma wolnej woli, bo MUSI
                                              > robić to, co mu ta reguła nakazuje. Twój bożek to niewolnik reguł.

                                              Nie znam żadnych bożków. Jeśli zaś chodzi o Boga, to niczego On nie musi. On CHCE być sprawiedliwy lub CHCE być miłosierny. Sprawiedliwość nie zawsze idzie w parze z miłosierdziem, więc Jego wola może kierować się naszymi prośbami (modlitwy). Ty absolutnie nic nie wiesz o religii, o której próbujesz dyskutować – mylisz pojęcia, rzeczywistość, religie, prawa i logikę.

                                              > > co nie oznacza, że z miłości, w pewnych wypadkach
                                              > > nie odstępuje od tego (tzw. okoliczności łagodzące).
                                              >
                                              > Z miłości czyli z innej reguły. :)

                                              Tak, Bóg kieruje się różnymi regułami - miłosierdziem, sprawiedliwością, dobrocią, cierpliwością itp.

                                              > > > Poza tym jako monoteistyczny posługuje się
                                              > > > "pomocnikami", świętymi, błogosławionymi więc
                                              > > > nie jest taki mocny, jakim go opisujesz.
                                              > >
                                              > > Nikim nie musi się posługiwać, to my nimi się „posługujemy”
                                              >
                                              > No to religia przeinacza monoteizm boski i wy to tolerujecie? Co za hipokryzja.

                                              Co rozumiesz poprzez sformułowanie: ” religia przeinacza monoteizm boski” ?

                                              > > > Poza tym wkurza się na ludzi i prześladuje
                                              > > > niektórych z nich, a część z nich "doświadcza"
                                              > > > bo taka jest jego fanaberia. To jest kreator?
                                              > >
                                              > > Twoja naiwność jest porażająca ! „Doświadcza”, czyli hartuje
                                              >
                                              > Co za bełkot. Dał wolną wolę ale doświadcza prześladując tylko niektórych? I to
                                              > jest sprawiedliwość boska?

                                              Znowu mylisz pojęcia. „Prześladuje” i „hartuje” (doświadcza) są różnymi pojęciami. Pierwsze jest negatywne, destrukcyjne, wynika ze złych emocji. Drugie jest pozytywne, prowadzące do korzystnego efektu. Bóg zawsze dąży do dobra.

                                              > > Tylko jeśli chodzi o rzeczywistość materialną. Kwestie pozamaterialne nie podle
                                              > > gają tym prawom.
                                              >
                                              > Dobrze mówisz - kwestie pozamaterialne NIE DOTYCZĄ kwestii materialnych. Udowod
                                              > niłeś, że bóg nie może mieć nic wspólnego ze światem.

                                              Nic nie pisałem o żadnym bogu, poza tym, że takiego nie ma.

                                              > > > Czego dowodzi nauka. Nauka nigdzie nie widzi śladu boga.
                                              > >
                                              > > :) Ja też nie widzę :)
                                              >
                                              > Idź z tym do lekarza. Wierzysz i nie wierzysz - to chyba schizofrenia.

                                              W kogo nie wierzę ?

                                              > > > Dowodów nie dostarcza tylko religijna wiara dogmatyczna.
                                              >
                                              > > I tak, i nie. Dogmat opiera się na jakiejś prawdzie ogólnie przyjętej, np. wśró
                                              > > d ateistów jest to TE :)
                                              >
                                              > "Prawda ogólnie przyjęta" o różnych bogach. To są wasze dogmaty.

                                              Nie mam dogmatu o bogach :)

                                              > > > > Udowodniłem już wielokrotnie, że ateizm jest ideologią
                                              >
                                              > > > To nieprawda, bo ateizm to tylko BRAK TEIZMU.
                                              >
                                              > > Mylisz się, jak zwykle.
                                              >
                                              > Nie. Ateizm to brak teizmu.

                                              Ideologiczny brak teizmu, na którym oparte są wszystkie totalitaryzmy.

                                              > > > przytocz dowód prawdziwości istnienia boga.
                                              >
                                              > > Nie ma żadnego boga.
                                              >
                                              > To oczywiste, Twojego też nie ma.

                                              Oczywiście, żadnego boga nie ma :)

                                              > > Co w końcu mam udowodnić ? Przecież wielokrotnie
                                              > > pisałem, że nie ma żadnego boga.
                                              >
                                              > No to jesteś ateistą.

                                              Nie jestem, ponieważ wierzę w Boga.

                                              > > Nie wiem, co mają inni i w co wierzą – ty np.
                                              > > wierzysz w TE, zaś ja nie mam żadnego boga.
                                              >
                                              > Ja zakładam względną prawdziwość TE odnoszącą się do uznanych powszechnie dowodów.
                                              > A Ty masz boga, w którego wierzysz.

                                              Jak dotąd, to jeszcze ani jednego dowodu na prawdziwość TE nie przytoczyłeś :))))

                                              > > > Urojenie.
                                              >
                                              > > Twoja opinia mnie nie interesuje.
                                              >
                                              > I to jest dogmatyzm. Dogmatyka nie interesują argumenty.

                                              Nie podałeś żadnego argumentu. Słowo „urojenie” nie jest żadnym argumentem :)
                                              • grgkh Re: Bóg nie jest wieczny 28.05.14, 23:49
                                                enrque111 napisał:

                                                > > > grgkh napisał:

                                                > > > > enrque111 napisał:

                                                > > > > > Nic nie wykluczam. Bóg jest wieczny ponieważ jest Bogiem,

                                                > > > > Nie może być wieczny, jeśli coś stworzył.
                                                > > A tu jest logiczny dowód.


                                                > > > Oj, grigorikh – kiedy ty wreszcie zmądrzejesz, lub dorośniesz?

                                                > > Wywód niepodważony a więc prawdziwy. Bóg nie jest wieczny.

                                                > nie będę komentował twoich wypocin z linków

                                                Czyli że ja miałem rację. Dziękuję. :)

                                                > > > > > nie ma początku ani końca

                                                > > > > Jest kółkiem. Bóg to koło.

                                                > > > Twoje wyobrażenia nic mnie nie obchodzą :)

                                                > > To Twoje wyobrażenia - wg Ciebie bóg to
                                                > > "zapętlone" kółko, bo nie ma początku i końca. :)

                                                > Nic nie wspominałem o bogu.

                                                Wspomniałeś i znów dałeś rady znaleźć argumentu. Dziękuję. :)

                                                > > > Jeśli w tej chwili „nic z tym nie robi”,
                                                > > > to oznacza, że ma w tym jakiś swój cel, czyż nie ?

                                                > > Jeśli nie robi, to znaczy, że nie jest taki,
                                                > > jakim go sobie wyobrażasz. Nie jest
                                                > > wszechmocny - to fakt udowodniony.
                                                >
                                                > Jeśli w danej chwili nie kradniesz, to wcale nie oznacza, że nie jesteś złodzie
                                                > jem

                                                Kombinacje z podwójnym zaprzeczeniem... :) Przykład nie na temat, bez analogii.

                                                Nie, heniu... Bóg ma być wszechmocny ZAWSZE a nie czasami.
                                                Wszechmoc tymczasowa nie spełnia definicji.
                                                Jeśli bóg pozwala istnieć "buntownikom" (szatanowi) to nie jest wszechmocny.

                                                Poza tym bóg jest sprzeczny, bo niby to dał ludziom
                                                wolną wolę ale czegoś od nich wymaga.
                                                To się nie da pogodzić.

                                                > > > > Poza tym kocha ludzi ale niektórym z nich
                                                > > > > nie wybaczy czegoś tam i MUSI ich ukarać.
                                                > > > > Bóg, który coś MUSI nie jest wszechmocny.

                                                > > > Sprawiedliwość wymaga przymusu.
                                                > > > Sprawiedliwość jest przymiotem Boga

                                                > > Jeśli ma być sprawiedliwy to MUSI taki być,
                                                > > a więc nie ma wolnej woli, bo MUSI
                                                > > robić to, co mu ta reguła nakazuje.
                                                > > Twój bożek to niewolnik reguł.
                                                >
                                                > Nie znam żadnych bożków.

                                                Znasz.

                                                > Jeśli zaś chodzi o Boga, to niczego On nie musi. On CH
                                                > CE być sprawiedliwy lub CHCE być miłosierny.

                                                Chce ale nie może? No to nie jest wszechmocny z jeszcze innego powodu.
                                                Zastawiasz na siebie fajne pułapki. :)

                                                > Sprawiedliwość nie zawsze idzie w
                                                > parze z miłosierdziem,

                                                A więc nie może być jednocześnie ani cały czas sprawiedliwy, ani tak samo miłosierny. W efekcie nie jest ani taki, ani siaki. Jest nijaki i nie wiadomo jaki. Ty o nim nic nie wiesz. To jest tragedia, wierzący heniu.

                                                > więc Jego wola może kierować się
                                                > naszymi prośbami (modlitwy).

                                                O, i to mi się podoba. Człowiek, który kieruje bogiem - szast-prast i po wszystkim. Chciałbym mieć takiego "wykonawcę moich poleceń", takiego dżina. Od dziś twojego boga będę zamiennie nazywał dżinem.

                                                > Ty absolutnie nic nie wiesz o religii, o której próbujesz dyskutować R
                                                > 11; mylisz pojęcia, rzeczywistość, religie, prawa i logikę.

                                                Ja nie wiem? To Ty się plączesz w zeznaniach. Ty o religii guzik wiesz a na rozmowy o nauce się porywasz. Rozmowa o bogu przerosła Cię. To widać.

                                                > > > co nie oznacza, że z miłości, w pewnych wypadkach
                                                > > > nie odstępuje od tego (tzw. okoliczności łagodzące).
                                                > >
                                                > > Z miłości czyli z innej reguły. :)
                                                >
                                                > Tak, Bóg kieruje się różnymi regułami - miłosierdziem, sprawiedliwością, dobroc
                                                > ią, cierpliwością itp.

                                                A ponieważ są to reguły sprzeczne (bo nie da się ich stosować jednocześnie) to ten bóg raz stosuje się do swoich reguł a drugim razem nie stosuje się do nich. I tego się trzymajmy - Twój bóg nie stosuje się do reguł, którymi go opisujesz. Jest nie wiadomo jaki i on sam tego pewnie nie wie.

                                                Mam pytanie: czy istnieje boska reguła NADRZĘDNA, według której bóg mógłby wiedzieć, kiedy ma się do której ze swoich sprzecznych reguł stosować?

                                                > > > > Poza tym jako monoteistyczny posługuje się
                                                > > > > "pomocnikami", świętymi, błogosławionymi więc
                                                > > > > nie jest taki mocny, jakim go opisujesz.

                                                > > > Nikim nie musi się posługiwać, to my nimi się „posługujemy

                                                > > No to religia przeinacza monoteizm boski i wy to tolerujecie?

                                                > Co rozumiesz poprzez sformułowanie:
                                                > ”religia przeinacza monoteizm boski”?

                                                Nie wiesz, co to monoteizm? To jest wtedy, gdy jest TYLKO jeden bóg, i WYŁĄCZNIE OD NIEGO zależy wszystko, co się dzieje. Gdyby zaistniał inny czynnik decyzyjny, niezależny od boskiej inicjatywy, to już nie byłby monoteizm.

                                                > > > > Poza tym wkurza się na ludzi i prześladuje
                                                > > > > niektórych z nich, a część z nich "doświadcza"
                                                > > > > bo taka jest jego fanaberia. To jest kreator?

                                                > > > Twoja naiwność jest porażająca !
                                                > > > „Doświadcza”, czyli hartuje

                                                > > Co za bełkot. Dał wolną wolę ale doświadcza
                                                > > prześladując tylko niektórych? I to
                                                > > jest sprawiedliwość boska?
                                                >
                                                > Znowu mylisz pojęcia. „Prześladuje” i „hartuje” (doświa
                                                > dcza) są różnymi pojęciami.

                                                Pytam - dlaczego hartuje tylko niektórych?
                                                Dlaczego niektórzy muszą cierpieć a inni mają życie w dobrobycie?

                                                > Pierwsze jest negatywne, destrukcyjne, wynika ze zł
                                                > ych emocji. Drugie jest pozytywne, prowadzące do korzystnego efektu. Bóg zawsze
                                                > dąży do dobra.

                                                Jak jakiś człowiek cierpi, to bóg dąży do dobra?
                                                A jak drugi człowiek nie da rady pocierpieć i żyje w luksusie to naraża się bogowi?

                                                > > > Tylko jeśli chodzi o rzeczywistość materialną.
                                                > > > Kwestie pozamaterialne nie podlegają tym prawom.
                                                > >
                                                > > Dobrze mówisz - kwestie pozamaterialne
                                                > > NIE DOTYCZĄ kwestii materialnych.
                                                > > Udowodniłeś, że bóg nie może mieć nic wspólnego ze światem.
                                                >
                                                > Nic nie pisałem o żadnym bogu, poza tym, że takiego nie ma.

                                                To sobie zamiast boga podstaw "kreator" i odpowiedz. :)

                                                > W kogo nie wierzę ?

                                                W innych bogów? Dlaczego w nich nie wierzysz?
                                                Przecież według innych wierzących są prawdziwi i istniejący.

                                                > > > > Dowodów nie dostarcza tylko religijna wiara dogmatyczna.
                                                > >
                                                > > > I tak, i nie. Dogmat opiera się na jakiejś prawdzie
                                                > > > ogólnie przyjętej, np. wśród ateistów jest to TE :)
                                                > >
                                                > > "Prawda ogólnie przyjęta" o różnych bogach. To są wasze dogmaty.
                                                >
                                                > Nie mam dogmatu o bogach :)

                                                Dogmatów. Są inni bogowie, inne religie i inne dogmaty.
                                                Masz dogmat - Twój kreator jest prawdziwy bez dowodu.

                                                > > Ateizm to brak teizmu.
                                                >
                                                > Ideologiczny brak teizmu, na którym oparte są wszystkie totalitaryzmy.

                                                Nie. Nie zna dogmatu o istnieniu żadnego z bogów nawet małe dziecko.
                                                To jest brak idei uznawanej za prawdę.

                                                > > > > przytocz dowód prawdziwości istnienia boga.

                                                > > > Nie ma żadnego boga.

                                                > > To oczywiste, Twojego też nie ma.

                                                > Oczywiście, żadnego boga nie ma :)

                                                Przytocz dowód istnienia kreatora. :)

                                                > Nie jestem, ponieważ wierzę w Boga.

                                                To podaj dowód jego istnienia.
                                                Jeśli nie podasz, to będzie on tak samo "istniejący" jak różni inni bogowie, w których wierzą inni ludzie.
                                                • enrque111 Re: Bóg nie jest wieczny 29.05.14, 17:37
                                                  grgkh napisał:

                                                  > enrque111 napisał:
                                                  >
                                                  > > nie będę komentował twoich wypocin z linków
                                                  >
                                                  > Czyli że ja miałem rację. Dziękuję. :)

                                                  Skoro nie komentuję bełkotu szaleńca, to nie znaczy, że przyznaję mu rację :)
                                                  Ponownie kłania się logika.

                                                  > > Nic nie wspominałem o bogu.
                                                  >
                                                  > Wspomniałeś i znów dałeś rady znaleźć argumentu. Dziękuję. :)

                                                  Skoro wspomniałem, to zacytuj moje słowa ???
                                                  Zapewne się nie doczekam :)

                                                  > > > > Jeśli w tej chwili „nic z tym nie robi”,
                                                  > > > > to oznacza, że ma w tym jakiś swój cel, czyż nie ?
                                                  >
                                                  > > > Jeśli nie robi, to znaczy, że nie jest taki,
                                                  > > > jakim go sobie wyobrażasz. Nie jest
                                                  > > > wszechmocny - to fakt udowodniony.
                                                  > >
                                                  > > Jeśli w danej chwili nie kradniesz, to wcale nie oznacza, że nie jesteś złodziejem
                                                  >
                                                  > Kombinacje z podwójnym zaprzeczeniem... :) Przykład nie na temat, bez analogii.

                                                  Skoro nie pojmujesz prostych analogii, to ty masz problem.

                                                  > Nie, heniu... Bóg ma być wszechmocny ZAWSZE a nie czasami.
                                                  > Wszechmoc tymczasowa nie spełnia definicji.
                                                  > Jeśli bóg pozwala istnieć "buntownikom" (szatanowi) to nie jest wszechmocny.

                                                  Czy ja gdziekolwiek wspomniałem, że Bóg ma „wszechmoc tymczasową” ? Nie znam zaś żadnego boga. Bredzisz, jak po silnych lekach – odstaw je :)

                                                  > Poza tym bóg jest sprzeczny, bo niby to dał ludziom
                                                  > wolną wolę ale czegoś od nich wymaga.
                                                  > To się nie da pogodzić.

                                                  Nie znam zaś żadnego boga.

                                                  > > Nie znam żadnych bożków.
                                                  >
                                                  > Znasz.

                                                  Nie jesteś mną, więc się za mnie nie wypowiadaj. Chyba, że masz chorobę polegającą na utożsamianiu się z rozmówcą – jak się ona nazywa ?

                                                  > > Jeśli zaś chodzi o Boga, to niczego On nie musi. On CH
                                                  > > CE być sprawiedliwy lub CHCE być miłosierny.
                                                  >
                                                  > Chce ale nie może? No to nie jest wszechmocny z jeszcze innego powodu.
                                                  > Zastawiasz na siebie fajne pułapki. :)

                                                  Kto powiedział, że nie może ?

                                                  > > Sprawiedliwość nie zawsze idzie w
                                                  > > parze z miłosierdziem,
                                                  >
                                                  > A więc nie może być jednocześnie ani cały czas sprawiedliwy, ani tak samo miłos
                                                  > ierny. W efekcie nie jest ani taki, ani siaki. Jest nijaki i nie wiadomo jaki.
                                                  > Ty o nim nic nie wiesz. To jest tragedia, wierzący heniu.

                                                  Miłosierdzie zależy od Jego woli i naszych działań. W prawodawstwie ludzkim również występują okoliczności łagodzące, które stępiają „surową sprawiedliwość”. Skoro tego nie rozumiesz, to znaczy, że jesteś dzieckiem albo osobnikiem ograniczonym umysłowo. Co wybierasz ? :)

                                                  > > więc Jego wola może kierować się
                                                  > > naszymi prośbami (modlitwy).
                                                  >
                                                  > O, i to mi się podoba. Człowiek, który kieruje bogiem - szast-prast i po wszyst
                                                  > kim. Chciałbym mieć takiego "wykonawcę moich poleceń", takiego dżina. Od dziś t
                                                  > wojego boga będę zamiennie nazywał dżinem.

                                                  Nie znam żadnego boga.
                                                  Widzę, że konsekwentnie zbaczasz z tematu, który jest dla ciebie kompromitacją (teoria ewolucji) i próbujesz sztuczki z jakimiś „bogami”, gdyż w tym zasmakowałeś i potrafisz pływać, jak gó... w szambie :))))

                                                  > > Ty absolutnie nic nie wiesz o religii, o której próbujesz dyskutować R
                                                  > > 11; mylisz pojęcia, rzeczywistość, religie, prawa i logikę.
                                                  >
                                                  > Ja nie wiem? To Ty się plączesz w zeznaniach. Ty o religii guzik wiesz a na roz
                                                  > mowy o nauce się porywasz. Rozmowa o bogu przerosła Cię. To widać.

                                                  Oczywiście, że przerasta mnie dyskusja z osobnikami, którzy wierzą w jakichś bogów i wmawiają mi to samo :)

                                                  > > > > co nie oznacza, że z miłości, w pewnych wypadkach
                                                  > > > > nie odstępuje od tego (tzw. okoliczności łagodzące).
                                                  > > >
                                                  > > > Z miłości czyli z innej reguły. :)
                                                  > >
                                                  > > Tak, Bóg kieruje się różnymi regułami - miłosierdziem, sprawiedliwością, dobrocią,
                                                  > > cierpliwością itp.
                                                  >
                                                  > A ponieważ są to reguły sprzeczne (bo nie da się ich stosować jednocześnie)

                                                  Oczywiście, że nie można stosować różnych działań jednocześnie, a cóż dopiero kolidujących ze sobą. Czy potrafisz jednocześnie kogoś mordować i cieszyć się z tego (chyba, że jesteś sadystą) ?, czy potrafisz jednocześnie być sprawiedliwy i faworyzować jedno dziecko kosztem innego ? itd., itp.

                                                  > to ten bóg raz stosuje się do swoich reguł a drugim razem nie stosuje się do nich.
                                                  > I tego się trzymajmy - Twój bóg nie stosuje się do reguł, którymi go opisujesz
                                                  > . Jest nie wiadomo jaki i on sam tego pewnie nie wie.

                                                  Nie znam żadnego boga.

                                                  > Mam pytanie: czy istnieje boska reguła NADRZĘDNA, według której bóg mógłby wied
                                                  > zieć, kiedy ma się do której ze swoich sprzecznych reguł stosować?

                                                  Nie znam żadnego boga.

                                                  > > Co rozumiesz poprzez sformułowanie:
                                                  > > ”religia przeinacza monoteizm boski”?
                                                  >
                                                  > Nie wiesz, co to monoteizm? To jest wtedy, gdy jest TYLKO jeden bóg, i [
                                                  > b]WYŁĄCZNIE OD NIEGO[/b] zależy wszystko, co się dzieje. Gdyby zaistniał inn
                                                  > y czynnik decyzyjny
                                                  , niezależny od boskiej inicjatywy, to już nie byłby monoteizm.

                                                  Wiem co to jest „monoteizm”, nie wiem zaś co oznacza, że ”religia przeinacza monoteizm boski”

                                                  > > > > > Poza tym wkurza się na ludzi i prześladuje
                                                  > > > > > niektórych z nich, a część z nich "doświadcza"
                                                  > > > > > bo taka jest jego fanaberia. To jest kreator?
                                                  >
                                                  > > > > Twoja naiwność jest porażająca !
                                                  > > > > „Doświadcza”, czyli hartuje
                                                  >
                                                  > > > Co za bełkot. Dał wolną wolę ale doświadcza
                                                  > > > prześladując tylko niektórych? I to
                                                  > > > jest sprawiedliwość boska?
                                                  > >
                                                  > > Znowu mylisz pojęcia. „Prześladuje” i „hartuje” (doświa
                                                  > > dcza) są różnymi pojęciami.
                                                  >
                                                  > Pytam - dlaczego hartuje tylko niektórych?
                                                  > Dlaczego niektórzy muszą cierpieć a inni mają życie w dobrobycie?

                                                  Jest to wynikiem grzechu, również grzechu pierworodnego, błędów popełnianych przez przodków, lub nas samych, niestosowania się do praw przyrody itd. Przyczyn może być nieskończenie wiele.
                                                  „Życie w dobrobycie” może być również wynikiem grzechu, co nieuchronnie prowadzi do wiecznego potepienia.

                                                  > > Pierwsze jest negatywne, destrukcyjne, wynika ze złych emocji. Drugie jest pozytywne,
                                                  > > prowadzące do korzystnego efektu. Bóg zawsze dąży do dobra.
                                                  >
                                                  > Jak jakiś człowiek cierpi, to bóg dąży do dobra?
                                                  > A jak drugi człowiek nie da rady pocierpieć i żyje w luksusie to naraża się bogowi?

                                                  Nie znam żadnego boga.

                                                  > > Nic nie pisałem o żadnym bogu, poza tym, że takiego nie ma.
                                                  >
                                                  > To sobie zamiast boga podstaw "kreator" i odpowiedz. :)

                                                  Skoro nie znam żadnego boga, więc nie mam zamiaru niczego „podstawiać”.

                                                  > > W kogo nie wierzę ?
                                                  >
                                                  > W innych bogów? Dlaczego w nich nie wierzysz?
                                                  > Przecież według innych wierzących są prawdziwi i istniejący.

                                                  W ŻADNYCH bogów nie wierzę.

                                                  > > > "Prawda ogólnie przyjęta" o różnych bogach. To są wasze dogmaty.
                                                  > >
                                                  > > Nie mam dogmatu o bogach :)
                                                  >
                                                  > Dogmatów. Są inni bogowie, inne religie i inne dogmaty.
                                                  > Masz dogmat - Twój kreator jest prawdziwy bez dowodu.

                                                  Skoro wierzysz w jakichś bogów, to ty masz problem, a nie ja :)

                                                  > > > Ateizm to brak teizmu.
                                                  > >
                                                  > > Ideologiczny brak teizmu, na którym oparte są wszystkie totalitaryzmy.
                                                  >
                                                  > Nie. Nie zna dogmatu o istnieniu żadnego z bogów nawet małe dziecko.
                                                  > To jest brak idei uznawanej z
                                • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 19.05.14, 19:27
                                  grgkh napisał:

                                  > Dopóki nie ma dowodu istnienia, dopóty w opisie jakiegoś systemu to coś nie istnieje.
                                  > W opisie świata nie ma dowodu istnienia boga, więc nie istnieje on.

                                  Znowu wypisujesz nielogiczne brednie. Skoro np. ktoś w XIII w. twierdził, że za Oceanem Atlantyckim nie ma żadnego lądu, to go nie było ? Jeśli ktoś w średniowieczu opowiadał, że na Ziemi kiedyś żyły „smoki”, to również oznacza, że ich nie było ?

                                  > > Wciąż czekam na jeden, choćby mały dowód na to, że prowadzi to do powstania now
                                  > > ego gatunku ?
                                  >
                                  > Drzewo genealogiczne organizmów żywych.
                                  > https://cdn.buuteeq.com/upload/12775/evo-large.gif
                                  > Drzewo filogenetyczne

                                  Jest to opis (jeden z wielu) jakiejś bajki, na którą nie ma najmniejszych dowodów :)

                                  > > Dalej, w kółko
                                  >
                                  > Wycinam inwektywy. Brak argumentów.

                                  Czyli na to nie potrafiłeś znaleźć argumentów ? – coraz słabiej ci idzie :)

                                  > > > > jak stwierdził Dean Kenyon ...
                                  > > >
                                  > > > Brednie.
                                  > >
                                  > > Bardziej wierzę jemu, niż tobie, wszak to on jest profesorem biologii, a nie ty :)
                                  >
                                  > Wiarą dogmatyczną, bez dowodów, która jest logicznie błędna.

                                  Twoje zdanie (laika, osoby pozbawionej podstawowej wiedzy i logiki) najmniej mnie interesuje :)
                                  • kolter_mr Eniu 19.05.14, 19:30
                                    Post w którym czule ci napisałem niemoto też kabel wabiący się emdzik zakablował do moderacji
                                    • enrque111 Re: Eniu 20.05.14, 06:35
                                      kolter_mr napisał:

                                      > Post w którym czule ci napisałem niemoto też kabel wabiący się emdzik zakablowa
                                      > ł do moderacji

                                      Przykro mi to czytać, ale na osłodę powiem ci, że kilka moich postów zniknęło za sprawą admina i nawet zacząłem się zastanawiać, czy warto w ogóle pisać cokolwiek na tym forum, przy takiej cenzurze. Czegoś takiego nie było nawet za surowych i pryncypialnych giwi i kropki.
                                      • kolter_mr Re: Eniu 20.05.14, 09:14
                                        enrque111 napisał:

                                        > kolter_mr napisał:
                                        >
                                        > > Post w którym czule ci napisałem niemoto też kabel wabiący się emdzik zak
                                        > ablowa
                                        > > ł do moderacji
                                        >
                                        > Przykro mi to czytać, ale na osłodę powiem ci, że kilka moich postów zniknęło z
                                        > a sprawą admina i nawet zacząłem się zastanawiać, czy warto w ogóle pisać cokol
                                        > wiek na tym forum, przy takiej cenzurze. Czegoś takiego nie było nawet za surow
                                        > ych i pryncypialnych giwi i kropki.

                                        Twój duchowy brat aktualnie wabiący sie s555toch,No a przedtem chasyd_666 vel chasyd_z_czerskiej vel chasyd_schechter vel mg2005 lata i kabluje
                                  • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 20.05.14, 20:09
                                    enrque111 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > Dopóki nie ma dowodu istnienia, dopóty w opisie
                                    > > jakiegoś systemu to coś nie istnieje.
                                    > > W opisie świata nie ma dowodu istnienia boga,
                                    > > więc nie istnieje on.
                                    >
                                    > Znowu wypisujesz nielogiczne brednie. Skoro np. ktoś w XIII w. twierdził, że za
                                    > Oceanem Atlantyckim nie ma żadnego lądu, to go nie było ?

                                    Tak - nie było go w ówczesnym opisie świata. Co w tym dziwnego?

                                    Twój bożek też istnieje w Twoim opisie świata, a w opisie świata Twoich wnuków już go nie będzie czyli nie będzie istniał. :) Życie (istnienie) bogów jest zależne od istnienia opisów, w których się ich umieszcza.

                                    > Jeśli ktoś w średniowieczu opowiadał, że na Ziemi kiedyś
                                    > żyły „smoki”, to również oznacza, że ich nie było ?

                                    Jeśli ktoś umieszczał sobie w opisie świata smoki, to one w nim istniały.

                                    A w realnym świecie... nie wiadomo. :)
                                    W moim dzisiejszym opisie świata smoków nie ma, masz moje słowo.

                                    > > > Wciąż czekam na jeden, choćby mały dowód
                                    > > > na to, że prowadzi to do powstania nowego gatunku ?

                                    > > Drzewo genealogiczne organizmów żywych.
                                    > > https://cdn.buuteeq.com/upload/12775/evo-large.gif


                                    > > Drzewo filogenetyczne

                                    > Jest to opis (jeden z wielu) jakiejś bajki, na którą
                                    > nie ma najmniejszych dowodów :)

                                    Ten opis jest właśnie dowodem, układa WSZYSTKIE kody DNA w logicznie powiązane drzewo filogenetyczne.

                                    > > > Bardziej wierzę jemu

                                    > > Wiarą dogmatyczną, bez dowodów, która jest logicznie błędna.
                                    >
                                    > Twoje zdanie (laika, osoby pozbawionej podstawowej
                                    > wiedzy i logiki) najmniej mnie interesuje :)

                                    To nie jest MOJE zdanie ale zacytowany wynik pracy naukowców.
                                    Ciebie interesują bajki religii - tam nie ma żadnych dowodów, nawet na istnienie Twojego bożka, na którego istnieniu wszystko opierasz. Podaj mi dowód istnienia Twojego bożka i uzasadnienie, dlaczego istnieje tylko Twój bożek a inni nie istnieją.
                                    • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 12:03
                                      grgkh napisał:

                                      > > > > > A ja powołuję się na logikę i naukę.
                                      > > > >
                                      > > > > Jakoś nie mogłem się nigdy ciebie doprosić,
                                      > > > > abyś przytoczył jakiekolwiek fakty naukowe ewolucji,
                                      >
                                      > Przytoczyłem - zmienność kodu DNA organizmów żywych. Przypadkowe mutacje utrwal
                                      > ają się i zmieniają trwale kod DNA a ewolucja to właśnie synonim zmienności.

                                      Zmienność nie jest „ewolucją”, o której mówimy. Mutacje zawsze były i nikt ich nigdy nie kwestionował. Mutacje są błędami w kodzie genetycznym DNA i często powodują choroby – mogą być indukowane przez promieniowanie, czynniki chemiczne i błędy reprodukcyjne. Mutacje powodują różnego rodzaju zmiany w genach, wady wrodzone, choroby – mutacje wyjaśniają przyczyny chorób i nieszczęść ale nie wyjaśniają powstania czegoś nowego, jakiejś cechy, której nigdy nie było. Wszystkie znane nam mutacje są zmianami w genach, które już istnieją. Nigdy nie zauważono aby jeden rodzaj zmienił się w inny, ani nauka w tym również genetyka nie odnotowały takiego zjawiska. To co widzimy, to różnorodność. Różnorodność istnieje, proces przystosowania także, a ewolucja nie.
                                      Nic więc nie udowodniłeś.

                                      > > > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/
                                      > >
                                      > > Zacytowałem ci już z tej strony zdanie, które dowodzi,
                                      > > że są tam jedynie przypuszczenia, a nie dowody :)
                                      >
                                      > Przypuszczeniami są zapisy świętych ksiąg. To TYLKO przypuszczenia.

                                      Jeśli masz na myśli Biblię, to owe „przypuszczenia” wyrażone przed tysiącami lat sprawdziły się później co do joty :)
                                      Nic takiego jednak nie można powiedzieć ani o jednym przypuszczeniu ateistycznym, tym bardziej „ewolucji darwinowskiej”.

                                      > > > Ateizm niczego nie zakłada. Ateizm REZYGNUJE
                                      > z założenia, że bóg istnieje.

                                      >
                                      > > Właśnie ! Nie ma tam ani logiki, ani prawdy – sam nielogiczny bełkot.
                                      >
                                      > A więc to udowodnij.

                                      Mogę jeszcze raz wkleić cytat z Michalkiewicza, który udowadnia kłamliwość ateistów, chcesz tego ?
                                      Co do logiki, to już nie raz dowodziłem, że jej nie posiadasz np. nie wierzysz w byty pozamaterialne, ale wierzysz w „byty wymyślone”, nie wierzysz w Boga, ale wierzysz że życie samo powstało z materii nieożywionej, pomimo tego, że jest to zaprzeczeniem wielu praw naukowych :)

                                      > > > Założenia muszą być niesprzeczne z innymi
                                      > > > założeniami i tezami systemu.
                                      >
                                      > > O logice...
                                      >
                                      > To inwektywy. Czekam na argumenty.

                                      Nie było tam żadnych inwektyw, zaś argumenty były logicznie dopasowane do twoich stwierdzeń.

                                      > > > > Nie wiem o czym piszesz, sprecyzuj to.
                                      > > > > Wyjaśniłem ci, że nie mam żadnego boga.
                                      > > >
                                      > > > Bóg lub bóstwo
                                      > > > – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii.
                                      > > > Zajmuje się nią teologia i filozofia

                                      >
                                      > > tym mianem niektórzy określają demony (anioły
                                      > > są również istotami nadprzyrodzonymi) lub wymysły i fantazje.
                                      >
                                      > Wszyscy bogowie, także Twój, to wymysły i fantazje.

                                      Nie mam żadnego boga, o czym znowu zapomniałeś.

                                      > (reszta obcięta, nie ma czego żałować) :)

                                      A szkoda, ba inni mogliby poznać wykazany przeze mnie bezmiar głupoty ateistycznej.

                                      > > > Dopóki nie ma dowodu istnienia, dopóty w opisie
                                      > > > jakiegoś systemu to coś nie istnieje.
                                      > > > W opisie świata nie ma dowodu istnienia boga,
                                      > > > więc nie istnieje on.
                                      > >
                                      > > Znowu wypisujesz nielogiczne brednie. Skoro np. ktoś w XIII w. twierdził, że za
                                      > > Oceanem Atlantyckim nie ma żadnego lądu, to go nie było ?
                                      >
                                      > Tak - nie było go w ówczesnym opisie świata. Co w tym dziwnego?

                                      Nie o tym rozmawiamy, co było, czy nie było w jakimś „opisie”, lecz o sprawach obiektywnych, transcendentnych, faktycznych. W opisie np. warstw geologicznych nie występują ludzie, czy oznacza to, że ich nie ma ? W opisie kosmosu brak jest wydarzeń historycznych na Ziemi, czy zatem one nie istniały ? itd.

                                      > Twój bożek też istnieje w Twoim opisie świata, a w opisie świata Twoich wnuków
                                      > już go nie będzie czyli nie będzie istniał. :) Życie (istnienie) bogów jest zal
                                      > eżne od istnienia opisów, w których się ich umieszcza.

                                      To, że schowasz głowę w piasek, to nie oznacza, że ciebie nie ma 
                                      Skoro Bóg istnieje w licznych opisach świata, są Jego dzieła, są świadkowie, którzy potwierdzają Jego istnienie, działanie, skoro są dowody materialne Jego obecności (np. „Całun Turyński”), to należy a wręcz konieczne jest idąc twoim tokiem rozumowania uznać istnienie Boga, czyż nie ?

                                      > > Jeśli ktoś w średniowieczu opowiadał, że na Ziemi kiedyś
                                      > > żyły „smoki”, to również oznacza, że ich nie było ?
                                      >
                                      > Jeśli ktoś umieszczał sobie w opisie świata smoki, to one w nim istniały.

                                      Widzę, że zatraciłeś poczucie rzeczywistości. Skoro „opis” jest dla ciebie rzeczywistością istniejącą, to dlaczego jeden negujesz, a drugi nie ?

                                      > A w realnym świecie... nie wiadomo. :)
                                      > W moim dzisiejszym opisie świata smoków nie ma, masz moje słowo.

                                      Ależ mnie nie interesują żadne „opisy świata” – mnie obchodzi jedynie PRAWDA. Opisów świata może być tyle co ludzi i nic z tego nie wynika.

                                      > > > > Wciąż czekam na jeden, choćby mały dowód
                                      > > > > na to, że prowadzi to do powstania nowego gatunku ?
                                      >
                                      > > > Drzewo genealogiczne organizmów żywych.
                                      > > > [img]https://cdn.buuteeq.com/upload/12775/evo-large.gif
                                      >
                                      >
                                      > > > pl.wikipedia.org/wiki/Drzewo_filogenetyczne]Drzewo filo
                                      > genetyczne[/url]
                                      >
                                      > > Jest to opis (jeden z wielu) jakiejś bajki, na którą
                                      > > nie ma najmniejszych dowodów :)
                                      >
                                      > Ten opis jest właśnie dowodem, układa WSZYSTKIE kody DNA w logicznie powiązane
                                      > drzewo filogenetyczne.

                                      Coś takiego, jak „drzewo filogenetyczne” zostało już obalone, jak widzę nie nadążasz w śledzeniu rozpadu „ewolucjonizmu” :)
                                      www.newscientist.com/article/mg20126921.600-why-darwin-was-wrong-about-the-tree-of-life.html?full=true

                                      > > > > Bardziej wierzę jemu
                                      >
                                      > > > Wiarą dogmatyczną, bez dowodów, która jest logicznie błędna.
                                      > >
                                      > > Twoje zdanie (laika, osoby pozbawionej podstawowej
                                      > > wiedzy i logiki) najmniej mnie interesuje :)
                                      >
                                      > To nie jest MOJE zdanie ale zacytowany wynik pracy naukowców.

                                      Nie wiem, czyje to wyniki i jakie są dowody na nie – domyślam się, że żadnych nie ma a po raz kolejny jakieś cwaniaki, po napisaniu kolejnej wersji „bajki Darwina” wyciągnęły z tego odpowiednie granty i dalej się futrują na ludzkiej naiwności, takiej jak twoja :)

                                      > Ciebie interesują bajki religii - tam nie ma żadnych dowodów, nawet na istnieni
                                      > e Twojego bożka, na którego istnieniu wszystko opierasz. Podaj mi dowód istnien
                                      > ia Twojego bożka i uzasadnienie, dlaczego istnieje tylko Twój bożek a inni nie
                                      > istnieją.

                                      Nie mam żadnego bożka biedaku, zrozum to wreszcie.
                                      • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 17:56
                                        enrque111 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > > > > > A ja powołuję się na logikę i naukę.
                                        > > > > >
                                        > > > > > Jakoś nie mogłem się nigdy ciebie doprosić,
                                        > > > > > abyś przytoczył jakiekolwiek fakty naukowe ewolucji,
                                        > >
                                        > > Przytoczyłem - zmienność kodu DNA organizmów żywych.
                                        > > Przypadkowe mutacje utrwalają się i zmieniają trwale kod
                                        > > DNA a ewolucja to właśnie synonim zmienności.
                                        >
                                        > Zmienność nie jest „ewolucją”, o której mówimy.

                                        Nieprawda, jest właśnie DOKŁADNIE tą ewolucją organizmów żywych.

                                        > Mutacje zawsze były
                                        > i nikt ich nigdy nie kwestionował. Mutacje są błędami w kodzie genetycznym DNA
                                        > i często powodują choroby – mogą być indukowane przez promieniowanie, cz
                                        > ynniki chemiczne i błędy reprodukcyjne.

                                        Albo dają nowe, pozytywne cechy pozwalające na osiąganie przewagi nad organizmami niezmutowanymi, a potem selekcja utrwala te zmiany - zmutowane mnożą się a niezmutowane wymierają. To jest ewolucja.

                                        > Mutacje powodują różnego rodzaju zmiany
                                        > w genach, wady wrodzone, choroby – mutacje wyjaśniają przyczyny chorób i
                                        > nieszczęść ale nie wyjaśniają powstania czegoś nowego, jakiejś cechy, której n
                                        > igdy nie było. Wszystkie znane nam mutacje są zmianami w genach, które już istn
                                        > ieją. Nigdy nie zauważono aby jeden rodzaj zmienił się w inny, ani nauka w tym
                                        > również genetyka nie odnotowały takiego zjawiska. To co widzimy, to różnorodnoś
                                        > ć. Różnorodność istnieje, proces przystosowania także, a ewolucja nie.
                                        > Nic więc nie udowodniłeś.

                                        Pominąłeś pozytywny aspekt mutacji a więc niczego nie udowodniłeś.

                                        Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/

                                        > > > > Ateizm niczego nie zakłada. Ateizm REZYGNUJE z założenia, że bóg istnieje.

                                        > Co do logiki, to już nie raz dowodziłem, że jej nie posiadasz np. nie wierzysz
                                        > w byty pozamaterialne, ale wierzysz w „byty wymyślone”, nie wierzys
                                        > z w Boga, ale wierzysz że życie samo powstało z materii nieożywionej, pomimo te
                                        > go, że jest to zaprzeczeniem wielu praw naukowych :)

                                        Mylisz się - używasz dwóch definicji wiary, których NIE WOLNO w jednym kontenscie używać zamiennie. Twoja wiara jest dogmatyczna, a mój jest brak wiary dogmatycznej. Poza tym obaj jednakowo zakładamy pewne prawdopodobieństwo prawdziwości (to inna definicja wiary) odnoszące się do subiektywnej oceny, z której możemy zrezygnować. Nauka ocenia wyłącznie kontekstowo, tymczasowo i niedogmatycznie.

                                        Popełniasz wielki błąd logiczny myląc dwie definicje wiary.

                                        > > > > > Wyjaśniłem ci, że nie mam żadnego boga.
                                        > > > >
                                        > > > > Bóg lub bóstwo
                                        > > > > – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii.
                                        > > > > Zajmuje się nią teologia i filozofia

                                        > >
                                        > > > tym mianem niektórzy określają demony (anioły
                                        > > > są również istotami nadprzyrodzonymi) lub wymysły i fantazje.
                                        > >
                                        > > Wszyscy bogowie, także Twój, to wymysły i fantazje.
                                        >
                                        > Nie mam żadnego boga, o czym znowu zapomniałeś.

                                        Masz, bo wierzysz w swojego demona.

                                        > > (reszta obcięta, nie ma czego żałować) :)
                                        >
                                        > A szkoda, ba inni mogliby poznać wykazany przeze mnie bezmiar głupoty ateistycz
                                        > nej.
                                        >
                                        > > > > Dopóki nie ma dowodu istnienia, dopóty w opisie
                                        > > > > jakiegoś systemu to coś nie istnieje.
                                        > > > > W opisie świata nie ma dowodu istnienia boga,
                                        > > > > więc nie istnieje on.
                                        > > >
                                        > > > Znowu wypisujesz nielogiczne brednie.
                                        > > > Skoro np. ktoś w XIII w. twierdził, że za
                                        > > > Oceanem Atlantyckim nie ma żadnego lądu, to go nie było ?
                                        > >
                                        > > Tak - nie było go w ówczesnym opisie świata. Co w tym dziwnego?
                                        >
                                        > Nie o tym rozmawiamy, co było, czy nie było w jakimś „opisie”, lecz
                                        > o sprawach obiektywnych, transcendentnych, faktycznych. W opisie np. warstw ge
                                        > ologicznych nie występują ludzie, czy oznacza to, że ich nie ma ? W opisie kosm
                                        > osu brak jest wydarzeń historycznych na Ziemi, czy zatem one nie istniały ? itd
                                        > .

                                        O TYM rozmawiamy. O opisie świata w ludzkim umyśle.

                                        > > Twój bożek też istnieje w Twoim opisie świata,
                                        > > a w opisie świata Twoich wnuków już go nie będzie
                                        > > czyli nie będzie istniał. :) Życie (istnienie) bogów
                                        > > jest zależne od istnienia opisów, w których się ich umieszcza.
                                        >
                                        > To, że schowasz głowę w piasek, to nie oznacza, że ciebie nie ma 
                                        > Skoro Bóg istnieje w licznych opisach świata, są Jego dzieła, są świadkowie, kt
                                        > órzy potwierdzają Jego istnienie, działanie, skoro są dowody materialne Jego ob
                                        > ecności (np. „Całun Turyński”), to należy a wręcz konieczne jest id
                                        > ąc twoim tokiem rozumowania uznać istnienie Boga, czyż nie ?

                                        Skoro jest O krasnoludkach i o sierotce Marysi – polska baśń literacka autorstwa Marii Konopnickiej opublikowana po raz pierwszy w 1896 roku. to musi istnieć sierotka Marysia, jakże podobna do konkubiny boga katolickiego i matki boga Jezusa?

                                        > > > Jeśli ktoś w średniowieczu opowiadał, że na Ziemi kiedyś
                                        > > > żyły „smoki”, to również oznacza, że ich nie było ?
                                        > >
                                        > > Jeśli ktoś umieszczał sobie w opisie świata smoki, to one w nim istniały.
                                        >
                                        > Widzę, że zatraciłeś poczucie rzeczywistości. Skoro „opis” jest dla
                                        > ciebie rzeczywistością istniejącą, to dlaczego jeden negujesz, a drugi nie ?

                                        Nie, opis jest tylko opisem a świat realny jest niepewny, bo go interpretujemy.

                                        > > A w realnym świecie... nie wiadomo. :)
                                        > > W moim dzisiejszym opisie świata smoków nie ma, masz moje słowo.
                                        >
                                        > Ależ mnie nie interesują żadne „opisy świata” – mnie obchodzi
                                        > jedynie PRAWDA. Opisów świata może być tyle co ludzi i nic z tego nie wynika.

                                        Wynika - jest tworzony wspólny opis świata za pomocą metody naukowej.

                                        Ale Ty w swoim umyśle masz TYLKO opis świata. Nie interesuje Cię, co masz w głowie :) i nic dziwnego, że masz tam to, co widzimy.

                                        > > > > Drzewo genealogiczne organizmów żywych.
                                        > > > > https://www.scienceinschool.org/repository/images/issue17bioinformatics3_l.jpg

                                        Drzewo filogenetyczne

                                        > > > Jest to opis (jeden z wielu) jakiejś bajki, na którą
                                        > > > nie ma najmniejszych dowodów :)

                                        > > Ten opis jest właśnie dowodem, układa WSZYSTKIE
                                        > > kody DNA w logicznie powiązane drzewo filogenetyczne.

                                        > Coś takiego, jak „drzewo filogenetyczne” zostało już obalone, (...)

                                        Przeciwnie, ma się coraz lepiej.
                                        www.scienceinschool.org/print/2283
                                        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 27.05.14, 21:14
                                          grgkh napisał:

                                          > enrque111 napisał:
                                          >
                                          > > Zmienność nie jest „ewolucją”, o której mówimy.
                                          >
                                          > Nieprawda, jest właśnie DOKŁADNIE tą ewolucją organizmów żywych.

                                          Jeżeli za ewolucję uważasz zmienność polegającą na rekombinacji genów, to się z tobą zgadzam. O tym wiedział już G. Mendel w XIX wieku.

                                          > > Mutacje zawsze były
                                          > > i nikt ich nigdy nie kwestionował. Mutacje są błędami w kodzie genetycznym DNA
                                          > > i często powodują choroby – mogą być indukowane przez promieniowanie, cz
                                          > > ynniki chemiczne i błędy reprodukcyjne.
                                          >
                                          > Albo dają nowe, pozytywne cechy pozwalające na osiąganie przewagi nad organizma
                                          > mi niezmutowanymi, a potem selekcja utrwala te zmiany - zmutowane mnożą się a n
                                          > iezmutowane wymierają. To jest ewolucja.

                                          Nikt jeszcze nie dowiódł, że mutacje powodują powstanie nowej informacji. Wszystkie znane nam mutacje są zmianami w genach, które już istnieją. Nigdy nie zauważono aby jeden rodzaj zmienił się w inny, ani nauka w tym również genetyka nie odnotowały takiego zjawiska. Jeślim znasz choćby jeden taki przypadek, to go podaj ?

                                          > > Różnorodność istnieje, proces przystosowania także, a ewolucja nie.
                                          > > Nic więc nie udowodniłeś.
                                          >
                                          > Pominąłeś pozytywny aspekt mutacji a więc niczego nie udowodniłeś.

                                          Badania prof. C.P. Martina z Uniwersytetu McGill dowiodły, że mutacje praktycznie zawsze są szkodliwe i nigdy nie mają twórczego charakteru. Według Pierr’a Paula Grassego, przewodniczącego Francuskiej Akademii Nauk, w żadnym rodzaju organizmów żywych nie obserwuje się, by mutacje powodowały jakiś postęp w kolejnych pokoleniach, a dobór naturalny raczej konserwuje niż przekształca gatunki.

                                          > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/

                                          Śmieszna strona dla naiwnych bufonów. Najbardziej rozbawiło mnie tam zdanie: ” Teoria ewolucji biologicznej jest jedną z najlepiej udowodnionych teorii naukowych.” Pomijając już brak logiki w tym zdaniu („teoria” gdy jest „udowodniona” przestaje być teorią i staje się faktem naukowym), to żadnych dowodów tam nie znalazłem :)

                                          > > Co do logiki, to już nie raz dowodziłem, że jej nie posiadasz np. nie wierzysz
                                          > > w byty pozamaterialne, ale wierzysz w „byty wymyślone”, nie wierzys
                                          > > z w Boga, ale wierzysz że życie samo powstało z materii nieożywionej, pomimo te
                                          > > go, że jest to zaprzeczeniem wielu praw naukowych :)
                                          >
                                          > Mylisz się - używasz dwóch definicji wiary, których NIE WOLNO w jednym kontensc
                                          > ie używać zamiennie. Twoja wiara jest dogmatyczna, a mój jest brak wiary dogmat
                                          > ycznej. Poza tym obaj jednakowo zakładamy pewne prawdopodobieństwo prawdziwości
                                          > (to inna definicja wiary) odnoszące się do subiektywnej oceny, z której możemy
                                          > zrezygnować. Nauka ocenia wyłącznie kontekstowo, tymczasowo i niedogmatycznie.

                                          Mylisz podstawowe pojęcia. Wiara religijna nie opiera się na empirycznych doświadczeniach naukowych. Podobnie jest w przypadku zdarzeń i postaci historycznych – nie sposób jest empirycznie udowodnić istnienia większości takich postaci, czy zdarzeń. Musimy kierować się w takich przypadkach na dowodach „prawno-historycznych”, o których już ci kiedyś pisałem. Nauka nie wypowiada się na temat wiary, nie dowodzi jej empirycznie. To wiara może (lecz nie musi) opierać się na nauce, aby dowieść jej prawdziwości (np. badanie „Całunu Turyńskiego”). Nauka zaś musi kierować się prawami naukowymi, wynikającymi z fizyki, matematyki itd. Jeśli tego nie czyni (jak w wypadku TE), to nie jest nauką, lecz hochsztaplerką, bajkopisarstwem, brednią.

                                          > Popełniasz wielki błąd logiczny myląc dwie definicje wiary.

                                          Z całą pewnością nie, ponieważ to właśnie ty nie znasz logiki :)

                                          > > > Wszyscy bogowie, także Twój, to wymysły i fantazje.
                                          > >
                                          > > Nie mam żadnego boga, o czym znowu zapomniałeś.
                                          >
                                          > Masz, bo wierzysz w swojego demona.

                                          Wierzę w różne demony i w jednego Boga :)

                                          > > Nie o tym rozmawiamy, co było, czy nie było w jakimś „opisie”, lecz
                                          > > o sprawach obiektywnych, transcendentnych, faktycznych. W opisie np. warstw ge
                                          > > ologicznych nie występują ludzie, czy oznacza to, że ich nie ma ? W opisie kosm
                                          > > osu brak jest wydarzeń historycznych na Ziemi, czy zatem one nie istniały ? itd.
                                          >
                                          > O TYM rozmawiamy. O opisie świata w ludzkim umyśle.

                                          Nie. Rozmawiamy o faktach, które są nie do podważenia w sposób naukowy, czyli o tym, że nic samo się nie dzieje. Jest przyczyna i skutek, jest akcja i reakcja. Z naukowego punktu widzenia coś jest lub nie (np. można wykazać, że w pojemniku jest lub nie ma powietrza) – reszta jest spekulacją, przypuszczeniem (opis świata w ludzkim umyśle), lub w ogóle nauka się tym nie zajmuje (bytami nadprzyrodzonymi).

                                          > Skoro jest
                                          > O krasnoludkach i o sierotce Marysi – polska baśń literacka autorstwa M
                                          > arii Konopnickiej opublikowana po raz pierwszy w 1896 roku.
                                          to musi istni
                                          > eć sierotka Marysia, jakże podobna do konkubiny boga katolickiego i matki boga
                                          > Jezusa?

                                          Przyznałbym ci rację, gdyby byli świadkowie, którzy ją widzieli, rozmawiali, posiadają rzeczy do niej należące, znają jej dążenia, idee i świadectwo za które sami oddali życie, jeżeli są dowody, że to co mówiła się sprawdziły itd., itp.

                                          > > > Jeśli ktoś umieszczał sobie w opisie świata smoki, to one w nim istniały.
                                          > >
                                          > > Widzę, że zatraciłeś poczucie rzeczywistości. Skoro „opis” jest dla
                                          > > ciebie rzeczywistością istniejącą, to dlaczego jeden negujesz, a drugi nie ?
                                          >
                                          > Nie, opis jest tylko opisem a świat realny jest niepewny, bo go interpretujemy.

                                          To ty interpretujesz. Dla mnie liczą się fakty.

                                          > > > A w realnym świecie... nie wiadomo. :)
                                          > > > W moim dzisiejszym opisie świata smoków nie ma, masz moje słowo.
                                          > >
                                          > > Ależ mnie nie interesują żadne „opisy świata” – mnie obchodzi
                                          > > jedynie PRAWDA. Opisów świata może być tyle co ludzi i nic z tego nie wynika.
                                          >
                                          > Wynika - jest tworzony wspólny
                                          > opis świata za pomocą metody naukowej
                                          .

                                          Skoro tak, to TE nadal jest tylko jakimś (jednym z wielu) „opisem świata”, a nie faktem naukowym :)

                                          > Ale Ty w swoim umyśle masz TYLKO opis świata. Nie interesuje Cię, co masz w gło
                                          > wie :) i nic dziwnego, że masz tam to, co widzimy.

                                          Twoja opinia na mój temat jedynie mnie bawi :)

                                          > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Drzewo_filogenetyczne]Drzewo filogenetyczne[/

                                          „Drzewo filogenetyczne”, jak ci już pisałem nie istnieje – zostało ścięte :)

                                          > > Coś takiego, jak „drzewo filogenetyczne” zostało już obalone, (...)
                                          >
                                          > Przeciwnie, ma się coraz lepiej.
                                          > www.scienceinschool.org/print/2283

                                          Masz przestarzałe informacje, które jeszcze pokutują wśród najbardziej fanatycznych zwolenników darwinizmu. Drzewo filogenetyczne zostało pogrzebane ze szczętem już wiele lat temu:
                                          www.fronda.pl/a/runelo-drzewo-bedace-podstawa-teorii-ewolucji,1264.html
                                          • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 27.05.14, 23:04
                                            enrque111 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > enrque111 napisał:
                                            > >
                                            > > > Zmienność nie jest „ewolucją”, o której mówimy.
                                            > >
                                            > > Nieprawda, jest właśnie DOKŁADNIE tą ewolucją organizmów żywych.
                                            >
                                            > Jeżeli za ewolucję uważasz zmienność polegającą na rekombinacji genów, to się z
                                            > tobą zgadzam. O tym wiedział już G. Mendel w XIX wieku.

                                            Zmienność, której skutkiem są nowe, dotąd nieistniejące w danym genotypie geny.

                                            > > selekcja utrwala te zmiany - zmutowane mnożą się
                                            > > a niezmutowane wymierają. To jest ewolucja.
                                            >
                                            > Nikt jeszcze nie dowiódł, że mutacje powodują powstanie nowej informacji.
                                            > Wszystkie znane nam mutacje są zmianami w genach, które już istnieją.

                                            Nieprawda. Wirusy i bakterie uzyskują lekoodporność - to jest nowa informacja.

                                            > Badania prof. C.P. Martina z Uniwersytetu McGill dowiodły, że mutacje praktyczn
                                            > ie zawsze są szkodliwe

                                            "Praktycznie zawsze" nie oznacza "zawsze" a więc zdarzają się mutacje pozytywne.

                                            > > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/

                                            > Śmieszna strona dla naiwnych bufonów.

                                            Śmieszny brak argumentu.


                                            > > używasz dwóch definicji wiary, których NIE WOLNO
                                            > > w jednym kontenscie używać zamiennie.
                                            > > Twoja wiara jest dogmatyczna, a mój jest brak wiary
                                            > > dogmatycznej. Poza tym obaj jednakowo zakładamy
                                            > > pewne prawdopodobieństwo prawdziwości
                                            > > (to inna definicja wiary) odnoszące się do subiektywnej oceny,
                                            > > z której możemy zrezygnować. Nauka ocenia wyłącznie
                                            > > kontekstowo, tymczasowo i niedogmatycznie.
                                            >
                                            > Mylisz podstawowe pojęcia. Wiara religijna nie opiera się na empirycznych doświ
                                            > adczeniach naukowych.

                                            Nieprawda. Wiara religijna jest klasycznie dogmatyczna i odrzuca odnoszenie się do dowodów. Gdyby tak było to Ty musiałbyś uznać "dowody innych religii za prawdę" i powinieneś wierzyć w ich bogów.

                                            > > > > Wszyscy bogowie, także Twój, to wymysły i fantazje.
                                            > > >
                                            > > > Nie mam żadnego boga, o czym znowu zapomniałeś.
                                            > >
                                            > > Masz, bo wierzysz w swojego demona.
                                            >
                                            > Wierzę w różne demony i w jednego Boga :)

                                            I to jest wiara dogmatyczna.

                                            > Nie. Rozmawiamy o faktach, które są nie do podważenia w sposób naukowy, czyli o
                                            > tym, że nic samo się nie dzieje.

                                            Czyli że bóg sam nie mógł powstać bez przyczyny. Udowodniłeś, że bóg nie istnieje.

                                            > > Skoro jest O krasnoludkach i o sierotce Marysi
                                            > > to musi istnieć sierotka Marysia, jakże podobna do
                                            > > konkubiny boga katolickiego i matki boga Jezusa?
                                            >
                                            > Przyznałbym ci rację,

                                            Wystarczy, że jest zapis. Z Twoimi bajkami n/t Jezusa jest tak samo, są tylko zapisy.

                                            > > Nie, opis jest tylko opisem a świat realny jest
                                            > > niepewny, bo go interpretujemy.
                                            >
                                            > To ty interpretujesz. Dla mnie liczą się fakty.

                                            Fakty, które interpretujesz.

                                            > > Wynika - jest tworzony
                                            > > wspólny opis świata za pomocą metody naukowej.
                                            >
                                            > Skoro tak, to TE nadal jest tylko jakimś (jednym z wielu) „opisem świata&
                                            > #8221;, a nie faktem naukowym :)

                                            Teoria jest tylko teorią, która odnosi się do faktów doświadczalnych i obserwacyjnych.

                                            Bajki o bogach nie odnoszą się do faktów, które analogicznie można by weryfikować.

                                            > > Ale Ty w swoim umyśle masz TYLKO opis świata.
                                            > > Nie interesuje Cię, co masz w głowie :)
                                            > > i nic dziwnego, że masz tam to, co widzimy.
                                            >
                                            > Twoja opinia na mój temat jedynie mnie bawi :)

                                            O, znów odebrało Ci mowę. Nie znalazłeś argumentu.

                                            > > Drzewo filogenetyczne
                                            >
                                            > „Drzewo filogenetyczne”, jak ci już pisałem nie istnieje – zo
                                            > stało ścięte :)

                                            Napisałeś ale ścięte nie zostało.
                                            • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 28.05.14, 21:33
                                              grgkh napisał:

                                              > enrque111 napisał:
                                              >
                                              > > > > Zmienność nie jest „ewolucją”, o której mówimy.
                                              > > >
                                              > > > Nieprawda, jest właśnie DOKŁADNIE tą ewolucją organizmów żywych.
                                              > >
                                              > > Jeżeli za ewolucję uważasz zmienność polegającą na rekombinacji genów, to się z
                                              > > tobą zgadzam. O tym wiedział już G. Mendel w XIX wieku.
                                              >
                                              > Zmienność, której skutkiem są nowe, dotąd nieistniejące w danym genotypie geny.

                                              Mylisz się. Nowe cechy organizmów wynikają z nowej kombinacji już istniejącego zapisu genetycznego. Nie stwierdzono jeszcze aby „w danym genotypie” powstały nowe geny. Jest zaś dowiedzione, że istnieje „nowa rekombinacja” genów już istniejących.
                                              Wszystkie znane nam mutacje są zmianami w genach, które już istnieją. Nigdy nie zauważono aby jeden rodzaj zmienił się w inny, ani nauka w tym również genetyka nie odnotowały takiego zjawiska. Jeśli znasz takie, to chętnie je poznam ?

                                              > > > selekcja utrwala te zmiany - zmutowane mnożą się
                                              > > > a niezmutowane wymierają. To jest ewolucja.
                                              > >
                                              > > Nikt jeszcze nie dowiódł, że mutacje powodują powstanie nowej informacji.
                                              > > Wszystkie znane nam mutacje są zmianami w genach, które już istnieją.
                                              >
                                              > Nieprawda. Wirusy i bakterie uzyskują lekoodporność - to jest nowa informacja.

                                              Nową informacją jest również odporność człowieka na różne leki, co nie znaczy, że w ten sposób człowiek „lekoodporny” staje się innym rodzajem istoty żywej. Ile ty masz lat, że wypisujesz takie brednie ?

                                              > > Badania prof. C.P. Martina z Uniwersytetu McGill dowiodły, że mutacje praktyczn
                                              > > ie zawsze są szkodliwe
                                              >
                                              > "Praktycznie zawsze" nie oznacza "zawsze" a więc zdarzają się mutacje pozytywne.

                                              Nie zdarzają się. „Praktycznie zawsze” oznacza, że ZAWSZE, aczkolwiek „teoretycznie” taka możliwość istnieje (na papierze i w głowach ludzi, którzy w to wierzą) - jednakże nikt tego jeszcze nie zaobserwował. W praktyce brak jest zatem „mutacji pozytywnych”.

                                              > > > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/
                                              >
                                              > > Śmieszna strona dla naiwnych bufonów.
                                              >
                                              > Śmieszny brak argumentu.

                                              Stwierdziłem jedynie fakt – zainteresowani mogą przejrzeć wskazaną przez ciebie stronkę i żadnego dowodu tam nie znajdą, poza zabawnymi opisami, przypuszczeniami i spekulacjami.

                                              > > Mylisz podstawowe pojęcia. Wiara religijna nie opiera się na empirycznych doświ
                                              > > adczeniach naukowych.
                                              >
                                              > Nieprawda. Wiara religijna jest klasycznie dogmatyczna i odrzuca odnoszenie się
                                              > do dowodów. Gdyby tak było to Ty musiałbyś uznać "dowody innych religii za pra
                                              > wdę" i powinieneś wierzyć w ich bogów.

                                              Kłamiesz lub nie wiesz o czym piszesz, co jednako świadczy o tobie negatywnie. Wiara nie musi opierać się na żadnych „dowodach naukowych”, co nie znaczy, że się do nich nie odnosi. Dogmat jest „pewnikiem” nie podlegającym dyskusji z uwagi na jego prawdziwość, zweryfikowaną w wyniku możliwych w zakresie ludzkim ustaleń. Takim dogmatem ateistów jest np. „brak Boga”, „wielki samopał” itd. Błądzisz również, gdy twierdzisz, że ” Nauka ocenia wyłącznie kontekstowo, tymczasowo i niedogmatycznie.” Tak nie jest. Dogmat w sensie bezdyskusyjnego stwierdzenia obecny jest w nauce i dotyczy wszystkich weryfikowalnych ustaleń (np. 2+2=4)
                                              Nie muszę uznawać „dowodów” innych religii, z tej prostej przyczyny, że ich nie ma.

                                              > > Wierzę w różne demony i w jednego Boga :)
                                              >
                                              > I to jest wiara dogmatyczna.

                                              Tak, to jest wiara dogmatyczna. Podobnie, jak twoją „wiarą dogmatyczną” może być (lecz nie musi) wiara w cnotliwość twojej matki – dowodów materialnych na to nie posiadasz (w takim wypadku wręcz są niemożliwe do uzyskania), lecz wszelkie dowody prawno-historyczne mogą na to wskazywać.

                                              > > Nie. Rozmawiamy o faktach, które są nie do podważenia w sposób naukowy, czyli o
                                              > > tym, że nic samo się nie dzieje.
                                              >
                                              > Czyli że bóg sam nie mógł powstać bez przyczyny. Udowodniłeś, że bóg nie istnieje.

                                              Tak, bóg nie istnieje.

                                              > > > Skoro jest O krasnoludkach i o sierotce Marysi
                                              > > > to musi istnieć sierotka Marysia, jakże podobna do
                                              > > > konkubiny boga katolickiego i matki boga Jezusa?
                                              > >
                                              > > Przyznałbym ci rację,
                                              >
                                              > Wystarczy, że jest zapis. Z Twoimi bajkami n/t Jezusa jest tak samo, są tylko zapisy.

                                              Mylisz się, jako człowiek niedouczony :)
                                              Dowodów na istnienie Jezusa jest znacznie więcej, niż na istnienie jakiejkolwiek innej postaci historycznej z tego samego okresu.

                                              > > > Nie, opis jest tylko opisem a świat realny jest
                                              > > > niepewny, bo go interpretujemy.
                                              > >
                                              > > To ty interpretujesz. Dla mnie liczą się fakty.
                                              >
                                              > Fakty, które interpretujesz.

                                              Faktów nie muszę interpretować, chyba że nie są one faktami, tak jak TE :)

                                              > > > Wynika - jest tworzony
                                              > > > wspólny opis świat
                                              > a za pomocą metody naukowej
                                              .
                                              > >
                                              > > Skoro tak, to TE nadal jest tylko jakimś (jednym z wielu) „opisem ś
                                              > > wiata, a nie faktem naukowym :)
                                              >
                                              > Teoria jest tylko teorią, która odnosi się do faktów doświadczalnych i obserwacyjnych.

                                              „Fakty doświadczalne i obserwacyjne” nie potwierdzają TE, więc czym ona jest ?

                                              > Bajki o bogach nie odnoszą się do faktów, które analogicznie można by weryfikować.

                                              Żadnych bogów nie ma więc nie będę tego komentował.

                                              > > > Ale Ty w swoim umyśle masz TYLKO opis świata.
                                              > > > Nie interesuje Cię, co masz w głowie :)
                                              > > > i nic dziwnego, że masz tam to, co widzimy.
                                              > >
                                              > > Twoja opinia na mój temat jedynie mnie bawi :)
                                              >
                                              > O, znów odebrało Ci mowę. Nie znalazłeś argumentu.

                                              Nie było do czego szukać argumentu – do twojej śmiesznej opinii personalnej ?

                                              > > > Drzewo filo
                                              > genetyczne

                                              > >
                                              > > „Drzewo filogenetyczne”, jak ci już pisałem nie istnieje zostało ścięte :)
                                              >
                                              > Napisałeś ale ścięte nie zostało.

                                              Zostało i to wiele lat temu.
                                              • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 00:32
                                                enrque111 napisał:

                                                > grgkh napisał:

                                                > > Zmienność, której skutkiem są nowe,
                                                > > dotąd nieistniejące w danym genotypie geny.
                                                >
                                                > Mylisz się. Nowe cechy organizmów wynikają z nowej kombinacji już istniejącego
                                                > zapisu genetycznego.

                                                Nowy gen to nowa aktywna kombinacja.

                                                > Nie stwierdzono jeszcze aby „w danym genotypie”
                                                > ; powstały nowe geny.

                                                Inne, nowe ułożenie aktywnej sekwencji zasad w łańcuchach DNA czyli nowy gen.
                                                I to stwierdzono, to jest wynik mutacji.

                                                > > > Wszystkie znane nam mutacje są zmianami
                                                > > > w genach, które już istnieją.
                                                > >
                                                > > Nieprawda. Wirusy i bakterie uzyskują lekoodporność
                                                > > - to jest nowa informacja.
                                                >
                                                > Nową informacją jest również odporność człowieka na różne leki, co nie znaczy,
                                                > że w ten sposób człowiek „lekoodporny” staje się innym rodzajem ist
                                                > oty żywej. Ile ty masz lat, że wypisujesz takie brednie ?

                                                To, co opisujesz, to nie jest informacja genetyczna.
                                                Mutacja to jakakolwiek zmiana w łańcuchu DNA i jeśli ta nowa sekwencja jest aktywna chemicznie to jest to nowy gen.
                                                Gen (gr. γένος – ród, pochodzenie) – podstawowa jednostka dziedziczności determinująca powstanie jednej cząsteczki białka lub kwasu rybonukleinowego zapisana w sekwencji nukleotydów kwasu deoksyrybonukleinowego[1][2].

                                                > > "Praktycznie zawsze" nie oznacza "zawsze"
                                                > > a więc zdarzają się mutacje pozytywne.
                                                >
                                                > Nie zdarzają się. „Praktycznie zawsze” oznacza, że ZAWSZE, aczkolwi
                                                > ek „teoretycznie” taka możliwość istnieje

                                                Napisane, heniu. "Prawie (praktycznie) zawsze" nie oznacza zawsze.
                                                Możliwość istnieje i to przyznałeś. Dziękuję.

                                                > (na papierze i w głowach
                                                > ludzi, którzy w to wierzą) - jednakże nikt tego jeszcze nie zaobserwował. W pra
                                                > ktyce brak jest zatem „mutacji pozytywnych”.

                                                W praktyce to i Ty napisałeś, że to możliwe. Niestety.
                                                Wymknęło Ci się. Nie da się cały czas kłamać. :)

                                                > > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/

                                                > Stwierdziłem jedynie fakt – zainteresowani mogą przejrzeć wskazaną przez
                                                > ciebie stronkę i żadnego dowodu tam nie znajdą, poza zabawnymi opisami, przypus
                                                > zczeniami i spekulacjami.

                                                Podajemy link dla ciekawych. Tyle chciałem osiągnąć.
                                                A kto zajrzy i myśli, ten się przekona. :)

                                                > > > Mylisz podstawowe pojęcia.
                                                > > > Wiara religijna nie opiera się na empiry
                                                > > > cznych doświadczeniach naukowych.
                                                > >
                                                > > Nieprawda. Wiara religijna jest klasycznie
                                                > > dogmatyczna i odrzuca odnoszenie się
                                                > > do dowodów. Gdyby tak było to Ty musiałbyś
                                                > > uznać "dowody innych religii za prawdę" i
                                                > > powinieneś wierzyć w ich bogów.

                                                > Wiara nie musi opierać się na żadnych „dowodach naukowych”, co nie
                                                > znaczy, że się do nich nie odnosi.

                                                Jeśli się odniesie do dowodu, to przestaje z definicji być wiarą i jest klasyczną nauką.

                                                > Dogmat jest „pewnikiem” nie podl
                                                > egającym dyskusji z uwagi na jego prawdziwość, zweryfikowaną w wyniku możliwych
                                                > w zakresie ludzkim ustaleń.

                                                :) Jeśli jest wynikiem dowodu (ustalenia), to przestaje być dogmatem.

                                                > Dogmat w sensie bezdyskusyjnego stwierdzenia obecny jest
                                                > w nauce i dotyczy wszystkich weryfikowalnych ustaleń (np. 2+2=4)

                                                2+2=4 wynika z aksjomatów. A aksjomaty sprawdza się wcześniej na wzajemną i wewnętrzną niesprzeczność (nie są więc dogmatami). Pudło.

                                                > Nie muszę uznawać „dowodów” innych religii, z tej prostej przyczyny
                                                > , że ich nie ma.

                                                Tak samo jak w Twojej religii. Stan jest identyczny.

                                                > > > Wierzę w różne demony i w jednego Boga :)
                                                > >
                                                > > I to jest wiara dogmatyczna.
                                                >
                                                > Tak, to jest wiara dogmatyczna.

                                                Bo bez dowodu.

                                                > Podobnie, jak twoją „wiarą dogmatyczną"
                                                > może być (lecz nie musi) wiara w cnotliwość twojej matki

                                                To zdanie jest fałszem i jest tego dowód.
                                                Ponieważ istnieje syn, więc matka nie mogła być cnotliwa.
                                                Jak widzisz, można znaleźć dowody, gdy to jest możliwe.

                                                > > Czyli że bóg sam nie mógł powstać bez przyczyny.
                                                > > Udowodniłeś, że bóg nie istnieje.
                                                >
                                                > Tak, bóg nie istnieje.

                                                Kreator nie istnieje. :)

                                                > > Z Twoimi bajkami n/t Jezusa jest tak samo, są tylko zapisy.
                                                >
                                                > Mylisz się, jako człowiek niedouczony :)
                                                > Dowodów na istnienie Jezusa jest znacznie więcej, niż na istnienie
                                                > jakiejkolwiek innej postaci historycznej z tego samego okresu.

                                                Ale są to tylko zapisy, jak o sierotce Marysi. :)

                                                > > Teoria jest tylko teorią, która odnosi się do
                                                > > faktów doświadczalnych i obserwacyjnych.
                                                >
                                                > „Fakty doświadczalne i obserwacyjne” nie
                                                > potwierdzają TE, więc czym ona jest ?

                                                Potwierdzają. pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja_%28biologia%29

                                                > > Bajki o bogach nie odnoszą się do faktów,
                                                > > które analogicznie można by weryfikować.
                                                >
                                                > Żadnych bogów nie ma więc nie będę tego komentował.

                                                Tak, żadnych kreatorów nie ma. :)

                                                > > > > Drzewo filogenetyczne

                                                To fakt.
                                                • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 17:53
                                                  grgkh napisał:

                                                  > enrque111 napisał:
                                                  >
                                                  > > grgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > > Zmienność, której skutkiem są nowe,
                                                  > > > dotąd nieistniejące w danym genotypie geny.
                                                  > >
                                                  > > Mylisz się. Nowe cechy organizmów wynikają z nowej kombinacji już istniejącego
                                                  > > zapisu genetycznego.
                                                  >
                                                  > Nowy gen to nowa aktywna kombinacja.

                                                  Nic podobnego. Mutacje nie powodują powstawania „nowych genów” lecz przemieszanie już istniejących. Nie zaobserwowano żadnych nowych organizmów (dowodów na TE) w wyniku rekombinacji genów.
                                                  aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3255&Itemid=23

                                                  > > Nie stwierdzono jeszcze aby „w danym genotypie”
                                                  > > ; powstały nowe geny.
                                                  >
                                                  > Inne, nowe ułożenie aktywnej sekwencji zasad w łańcuchach DNA czyli nowy gen.
                                                  > I to stwierdzono, to jest wynik mutacji.

                                                  Przemieszanie informacji w ramach posiadanej zmienności genetycznej nie prowadzi do powstania nowego gatunku. Nie ma na to dowodów, są natomiast dowody, że jest to niemożliwe (badanie bakterii, muszek itd.)

                                                  > > Nową informacją jest również odporność człowieka na różne leki, co nie znaczy,
                                                  > > że w ten sposób człowiek „lekoodporny” staje się innym rodzajem ist
                                                  > > oty żywej. Ile ty masz lat, że wypisujesz takie brednie ?
                                                  >
                                                  > To, co opisujesz, to nie jest informacja genetyczna.
                                                  > Mutacja to jakakolwiek zmiana w łańcuchu DNA i jeśli ta nowa sekwencja jest akt
                                                  > ywna chemicznie to jest to nowy gen.
                                                  > Gen (gr. γένος &
                                                  > #8211; ród, pochodzenie) – podstawowa jednostka dziedziczności determinuj
                                                  > ąca powstanie jednej cząsteczki białka lub kwasu rybonukleinowego zapisana w se
                                                  > kwencji nukleotydów kwasu deoksyrybonukleinowego[1][2].


                                                  „Nowy gen” tworzony jest w wyniku REKOMBINACJI już istniejącej informacji genetycznej, tak jak nowa liczba powstaje w wyniku rekombinacji/przemieszania już istniejących cyfr. Rekombinacja genów wymusza jednocześnie granice zmienności (mutacji), której w żaden sposób nie można zaobserwować, czyli nie jest możliwe powstanie jednego gatunku z innego.

                                                  > > > "Praktycznie zawsze" nie oznacza "zawsze"
                                                  > > > a więc zdarzają się mutacje pozytywne.
                                                  > >
                                                  > > Nie zdarzają się. „Praktycznie zawsze” oznacza, że ZAWSZE, aczkolwi
                                                  > > ek „teoretycznie” taka możliwość istnieje
                                                  >
                                                  > Napisane, heniu. "Prawie (praktycznie) zawsze" nie oznacza zawsze.
                                                  > Możliwość istnieje i to przyznałeś. Dziękuję.

                                                  Tak, w teorii możliwość zawsze istnieje, w praktyce – nie. Wyniki wszystkich badań i eksperymentów naukowych, bazujących na makroskopowych obserwacjach, wykazały niezbicie, że przypadkowe zmiany genetyczne nie częściej niż raz na milion dają jakąś wykrywalną i nieszkodliwą (co nie oznacza, że pozytywną) zmianę, a w pozostałych przypadkach skutki są negatywne.

                                                  > > (na papierze i w głowach
                                                  > > ludzi, którzy w to wierzą) - jednakże nikt tego jeszcze nie zaobserwował. W pra
                                                  > > ktyce brak jest zatem „mutacji pozytywnych”.
                                                  >
                                                  > W praktyce to i Ty napisałeś, że to możliwe. Niestety.
                                                  > Wymknęło Ci się. Nie da się cały czas kłamać. :)

                                                  W którym miejscu, kłamco napisałem, że „w praktyce są pozytywne” ???

                                                  > > > Tu masz fakty i dowody www.ewolucja.org/
                                                  >
                                                  > > Stwierdziłem jedynie fakt – zainteresowani mogą przejrzeć wskazaną przez
                                                  > > ciebie stronkę i żadnego dowodu tam nie znajdą, poza zabawnymi opisami, przypus
                                                  > > zczeniami i spekulacjami.
                                                  >
                                                  > Podajemy link dla ciekawych. Tyle chciałem osiągnąć.
                                                  > A kto zajrzy i myśli, ten się przekona. :)

                                                  Aha ….. bajka dla ciekawskich ?

                                                  > > > > Mylisz podstawowe pojęcia.
                                                  > > > > Wiara religijna nie opiera się na empiry
                                                  > > > > cznych doświadczeniach naukowych.
                                                  > > >
                                                  > > > Nieprawda. Wiara religijna jest klasycznie
                                                  > > > dogmatyczna i odrzuca odnoszenie się
                                                  > > > do dowodów. Gdyby tak było to Ty musiałbyś
                                                  > > > uznać "dowody innych religii za prawdę" i
                                                  > > > powinieneś wierzyć w ich bogów.
                                                  >
                                                  > > Wiara nie musi opierać się na żadnych „dowodach naukowych”, co nie
                                                  > > znaczy, że się do nich nie odnosi.
                                                  >
                                                  > Jeśli się odniesie do dowodu, to przestaje z definicji być wiarą i jest klasyczną nauką.

                                                  Nic podobnego. Dowody materialne są jedynie uzupełnieniem wiary, lecz nie jej istotą. Wiara odnosi się głównie do spraw transcendentalnych, pozamaterialnych, zaś „dowody naukowe” są przypisane tylko materii, podlegającej prawom fizyki.

                                                  > > Dogmat jest „pewnikiem” nie podl
                                                  > > egającym dyskusji z uwagi na jego prawdziwość, zweryfikowaną w wyniku możliwych
                                                  > > w zakresie ludzkim ustaleń.
                                                  >
                                                  > :) Jeśli jest wynikiem dowodu (ustalenia), to przestaje być dogmatem.

                                                  Zależy co nazywasz „dogmatem” ? Jest to pojęcie ściśle chrześcijańskie, jednakże ja stosuję je do potrzeb naszej krotochwilnej rozmowy, jako „przekonanie nie podlegające dyskusji” – pewnik nie wymagający dowodu materialnego. Nigdzie nie powiedziałem tego, co mi wmawiasz – nie nazwałem dogmatem faktu dowiedzionego naukowo :)

                                                  > > Dogmat w sensie bezdyskusyjnego stwierdzenia obecny jest
                                                  > > w nauce i dotyczy wszystkich weryfikowalnych ustaleń (np. 2+2=4)
                                                  >
                                                  > 2+2=4 wynika z aksjomatów. A aksjomaty sprawdza się wcześniej na wzajemną i wew
                                                  > nętrzną niesprzeczność (nie są więc dogmatami). Pudło.

                                                  Czy ja napisałem coś innego ? :)

                                                  > > Nie muszę uznawać „dowodów” innych religii, z tej prostej przyczyny
                                                  > > , że ich nie ma.
                                                  >
                                                  > Tak samo jak w Twojej religii. Stan jest identyczny.

                                                  Twoja opinia mnie nie interesuje :)

                                                  > > > > Wierzę w różne demony i w jednego Boga :)
                                                  > > >
                                                  > > > I to jest wiara dogmatyczna.
                                                  > >
                                                  > > Tak, to jest wiara dogmatyczna.
                                                  >
                                                  > Bo bez dowodu.

                                                  Bez dowodu empirycznego, tak.

                                                  > > Podobnie, jak twoją „wiarą dogmatyczną"
                                                  > > może być (lecz nie musi) wiara w cnotliwość twojej matki
                                                  >
                                                  > To zdanie jest fałszem i jest tego dowód.
                                                  > Ponieważ istnieje syn, więc matka nie mogła być cnotliwa.
                                                  > Jak widzisz, można znaleźć dowody, gdy to jest możliwe.

                                                  Znowu wychodzi twoje nieuctwo :))))
                                                  Czy wiesz jaka jest różnica pomiędzy cnotliwością, a dziewictwem ?

                                                  > > > Czyli że bóg sam nie mógł powstać bez przyczyny.
                                                  > > > Udowodniłeś, że bóg nie istnieje.
                                                  > >
                                                  > > Tak, bóg nie istnieje.
                                                  >
                                                  > Kreator nie istnieje. :)

                                                  Zależy jaki ?

                                                  > > > Z Twoimi bajkami n/t Jezusa jest tak samo, są tylko zapisy.
                                                  > >
                                                  > > Mylisz się, jako człowiek niedouczony :)
                                                  > > Dowodów na istnienie Jezusa jest znacznie więcej, niż na istnienie
                                                  > > jakiejkolwiek innej postaci historycznej z tego samego okresu.
                                                  >
                                                  > Ale są to tylko zapisy, jak o sierotce Marysi. :)

                                                  Nie tylko, są również zeznania świadków, dowody materialne, świadectwa z życia, spójność i logiczność wielu różnych przekazów itd.

                                                  > > > Teoria jest tylko teorią, która odnosi się do
                                                  > > > faktów doświadczalnych i obserwacyjnych.
                                                  > >
                                                  > > „Fakty doświadczalne i obserwacyjne” nie
                                                  > > potwierdzają TE, więc czym ona jest ?
                                                  >
      • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 20:33
        lodziarek napisał:

        > Na potwierdzenie teorii ewolucji jest bardzo dużo dowodów materialnych

        Czekam z niecierpliwością, przebierając nogami, aż przedstawisz chociażby jeden ???
        • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:04
          W izolacji Cię trzymają? Nie wiesz co się dzieje w nauce? Czy teorię Kopernika też udowodnić?W czasach, gdy już nawet genetyczna paleontologia potwierdza ewolucję człowieka, a dzieciaki wiedzą, co to były dinozaury, takie pytanie świadczy o poważnym niedorozwoju intelektualnym! Współczuję:(
          Łatwiej wierzyć w bajki, prawda?

          enrque111 napisał:
          > Czekam z niecierpliwością, przebierając nogami, aż przedstawisz chociażby jeden ???<
          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:27
            lodziarek napisał:

            > W izolacji Cię trzymają? Nie wiesz co się dzieje w nauce?

            Czy ciebie przetrzymywali w jakiejś hibernacji np. w lodzie ? Nie rozumiesz o co pytam ?

            > Czy teorię Kopernika też udowodnić?

            Teorię Kopernika udowodniono dopiero w XIX wieku - ja pytam o dowody teorii ewolucji, których jeszcze nikt nie przedstawił - może ty będziesz pierwszy :)

            > W czasach, gdy już nawet genetyczna paleontologia potwierdza ewolucję człowieka

            Paleontologia nie zna żadnej przejściowej formy między małpą i człowiekiem lub ich potencjalnym wspólnym przodkiem. Wszystkie odnalezione szczątki tzw. człekokształtnych należą albo do jednego z 6000 gatunków małp (dzisiaj żyje ich jeszcze 120 gatunków), albo do ludzi różnych ras. Znane nam z propagandowych obrazków rekonstrukcje wyglądu naszych "przodków" są fantazją rekonstruktorów, bo jak mówi Earnst Hooten z Harvard University: "Budowa ust, oczu, ucha czy nosa nie wynika w żaden sposób z budowy kości, na której są osadzone. Na przykład, na czaszkę neandertalczyka można z powodzeniem nanieść kontury i małpy, i filozofa".

            > a dzieciaki wiedzą, co to były dinozaury, takie pytanie świadczy o poważnym niedorozwoju > intelektualnym! Współczuję:(

            Co wspólnego z teorią ewolucji mają dinozaury ? Wspomina o nich nawet Biblia.
            Powinieneś się raczej obawiać kondycją własnego niedorozwoju, który jest w stanie krytycznym :)

            > Łatwiej wierzyć w bajki, prawda?

            Już ty wiesz coś na ten temat najlepiej :)
            • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:45
              Widzisz, teorię Kopernika potwierdził już Kepler i Galileusz w XVI wieku! Doucz się! Dziś jeszcze można spotkać ludzi, którzy twierdzą, ze Ziemia jest płaska:)
              Brak jednego (jeszcze nieznalezionego) ogniwa w ewolucji człowieka nic nie podważa, bo to kwestia czasu żeby tę lukę uzupełnić. Ewolucja jest już faktem, a nie teorią!
              Swoją drogą, gdzie w Biblii masz wzmiankę o dinozaurach?
              • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:47
                lodziarek napisał:
                > Swoją drogą, gdzie w Biblii masz wzmiankę o dinozaurach?

                Niektórzy dopatrują się o nich w 1 rozdziale księgi rodzaju
                • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:53
                  Niektórzy też w Biblii znajdują dowody na wizyty kosmitów:)
                  • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:56
                    lodziarek napisał:

                    > Niektórzy też w Biblii znajdują dowody na wizyty kosmitów:)

                    Eniu to katolik ateista ,on się specjalizuje w zaprzeczaniu biblii zarazem powołując ją na swój autorytet :))
                  • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 22:14
                    Podobno w Biblii można znaleźć wytłumaczenie na wszystko, co już było.
                    Tylko nigdy nie udało się znaleźć niczego, co by zapowiadało, co dopiero będzie.

                    Dlatego Kościół ma nieustanne problemy z pogodzeniem się z tym, co jest teraz.
                    Bo oni dopiero szukają tego w Biblii.
                    • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 22:35
                      wariant_b napisał:

                      > Podobno w Biblii można znaleźć wytłumaczenie na wszystko, co już było.
                      > Tylko nigdy nie udało się znaleźć niczego, co by zapowiadało, co dopiero będzie

                      :) Nie na darmo sparafrazowałem kiedyś twoją ksywkę na "wariat_b" :)
                      Niemal cały Stary Testament jest "wytłumaczeniem" tego, co później nastąpiło w Nowym Testamencie - wszystkie proroctwa wypełniły się w Chrystusie. Ucz się wariacie, zamiast wypisywać bzdury na forach internetowych !
                      • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 22:49
                        enrque111 napisał:
                        > Niemal cały Stary Testament jest "wytłumaczeniem" tego, co później nastąpiło
                        > w Nowym Testamencie - wszystkie proroctwa wypełniły się w Chrystusie.

                        Nie tylko Chrystus znał Stary Testament. Tylko współcześni katolicy go nie znają.
                        A tak konkretnie, to co się wypełniło w Chrystusie?
                        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:02
                          wariant_b napisał:

                          > enrque111 napisał:
                          > > Niemal cały Stary Testament jest "wytłumaczeniem" tego, co później nastąp
                          > iło
                          > > w Nowym Testamencie - wszystkie proroctwa wypełniły się w Chrystusie.
                          >
                          > Nie tylko Chrystus znał Stary Testament. Tylko współcześni katolicy go nie znaj
                          > ą.
                          > A tak konkretnie, to co się wypełniło w Chrystusie?

                          Poczytaj Biblię to się dowiesz. Wszystkie proroctwa Starego Testamentu odnoszące się do przyszłego Mesjasza wypełniły się w Chrystusie.
                          • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:14
                            enrque111 napisał:

                            > Poczytaj Biblię to się dowiesz. Wszystkie proroctwa Starego Testamentu odnosząc
                            > e się do przyszłego Mesjasza wypełniły się w Chrystusie.

                            Widzisz kolego ,to co piszesz to jest banał.
                            Nie czytałeś Biblii.
                            W ilu proroctwach o tym napisano?
                            A wiesz,że Jezus znał pisma i dlatego cały czas przypominał ówczesnym,że trzeba zrobić tak lub inaczej aby się wypełniło słowo napisane przez proroków.Gdyby Jezus nie nie znał proroctw ,to wiesz co by się wypełniło? Sam sobie odpowiedz.Ja znam w odpowiedzi jedno słowo.
                          • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:19
                            enrque111 napisał:

                            > Poczytaj Biblię to się dowiesz. Wszystkie proroctwa Starego Testamentu odnoszące się do przyszłego Mesjasza wypełniły się w Chrystusie.

                            Nawet to ze wychował się w mieście które prawdopodobnie powstało w II wieku n.e ??
                            Poza tym Eniu skoro tak optujesz za tym ze NT jest tak wiarygodny to i za wiarygodne masz to ze Adam powstał 4 tys lat przed Jezusem :))
                          • antyk-acap Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 08:46
                            Jesteś pewien? Znasz jakiegoś Joshue? Który podobno żył, chodził po wodzie, cucił trupy i wyganiał dwudziestotysięczny tłum, dwa tysiące lat temu. Znasz kogoś kto obecnie chodzi po wodzie, cuci trupy i za pomocą pejcza rozgania demonstracje? Nie. To skąd wiesz że jest to możliwe? Bo napisali to jacyś poganiacze kóz dwa tysiące lat temu? Ci sami co sądzili że na północ od europy żyją ludzie z psimi głowami?
                        • pocoo Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:07
                          wariant_b napisał:

                          > A tak konkretnie, to co się wypełniło w Chrystusie?

                          A to,że aniołowie zstępowali z nieba i brali sobie córki ziemskie(te piękne) za żony i rodziły one mocarzy sławnych na cały świat(wtedy mały ich świat).
                          Potem duch święty zstąpił z nieba,zapłodnił sierotkę Marysię,która urodziła Jezusa sławnego na dużo większy świat.Ci z nieba,to mają obsesję na punkcie zapładniania dziewic.
                      • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:15
                        enrque111 napisał:

                        > :) Nie na darmo sparafrazowałem kiedyś twoją ksywkę na "wariat_b" :)
                        > Niemal cały Stary Testament jest "wytłumaczeniem" tego, co później nastąpiło w
                        > Nowym Testamencie - wszystkie proroctwa wypełniły się w Chrystusie. Ucz się wariacie, zamiast wypisywać bzdury na forach internetowych !

                        Eniu a nie przyszła do małej główki taka myśl ze piszący NT to też Żydzi dorabiający tekst pod określoną tezę :))
              • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 22:16
                lodziarek napisał:

                > Widzisz, teorię Kopernika potwierdził już Kepler i Galileusz w XVI wieku! Doucz
                > się! Dziś jeszcze można spotkać ludzi, którzy twierdzą, ze Ziemia jest płaska:)

                :) Przyganiał kocioł garnkowi :)
                Gdzieś ty pobierał nauki, skoro nie znasz podstawowych faktów, w Koziej Wólce u jakiegoś małameda ?
                Ani Kepler, ani Galileusz niczego nie dowiedli, lecz rozwijali TEORIĘ heliocentryczną. Dowód empiryczny: paralaksa niektórych gwiazd (zmiana położenia na niebie po pół roku) uzyskano dopiero w latach trzydziestych XIX wieku.

                > Brak jednego (jeszcze nieznalezionego) ogniwa w ewolucji człowieka nic nie podw
                > aża, bo to kwestia czasu żeby tę lukę uzupełnić.

                Pleciesz prymitywne brednie - brak jest jakiegokolwiek ogniwa, nie ma żadnego :)))
                Jeśli znasz jakieś, to je wskaż, a na pewno dostaniesz Nobla :)

                > Ewolucja jest już faktem, a nie teorią!

                Chyba tylko w twojej chorej głowie, gdyż nawet najpoważniejsi naukowcy mają w tej kwestii coraz więcej wątpliwości:
                Roberto Fondi profesor na uniwersytecie w Sienie: „Od pierwszego pojawienia się skamieniałości do dnia dzisiejszego złożoność i różnorodność istot żywych nie wzrosła. Nowe grupy organizmów zastąpiły poprzednie, jednak formy pośrednie – których naukowcy tak rozpaczliwie poszukują – nie istnieją”.
                ”Dowody kopalne nie dostarczały jasnego świadectwa zmiany żadnego gatunku w inny rodzaj lub stopniowego powstawania ewolucyjnych nowości. W zapisie kopalnym wszystkie naprawdę duże zmiany zawsze wydają się pojawiać nagle”. (Ernst Mayr wybitny ewolucjonista, jeden z architektów syntetycznej teorii ewolucji)

                > Swoją drogą, gdzie w Biblii masz wzmiankę o dinozaurach?

                Biblia blisko trzydzieści razy w Starym Testamencie mówi o istnieniu olbrzymich gadów, które określa słowem " tanniyn" (smok).
                • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 22:23
                  enrque111 napisał:

                  > Biblia blisko trzydzieści razy w Starym Testamencie mówi o istnieniu olbrzymich
                  > gadów, które określa słowem " tanniyn" (smok).

                  Nie naciągaj to samo sowo znaczy ; smok, wąż, potwór morski.

                  www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=H8577&t=kjv
                • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 22:36
                  enrque111 napisał:
                  > Ani Kepler, ani Galileusz niczego nie dowiedli, lecz rozwijali TEORIĘ heliocentryczną.
                  > Dowód empiryczny: paralaksa niektórych gwiazd...

                  To nie jest dowód na teorię heliocentryczną. To jest dowód obalający heliocentryzm.
                  Słońce jest gdzieś na zadupiu jednej z miliardów galaktyk.

                  > Chyba tylko w twojej chorej głowie, gdyż nawet najpoważniejsi naukowcy mają
                  > w tej kwestii coraz więcej wątpliwości:

                  Chyba nikt nie ma wątpliwości, że dowodem ewolucji jest przejście między
                  rodzicami, a ich potomstwem. Nikt nie dostarczył przykładu, żeby potomstwo
                  było ewolucyjnie niemożliwe.

                  > Biblia blisko trzydzieści razy w Starym Testamencie mówi o istnieniu olbrzymich
                  > gadów, które określa słowem " tanniyn" (smok).

                  Czy mógłbyś nam wyjawić nazwiska teologów poszukujących "tanniyn"
                  dla potwierdzenia przekazów biblijnych? Czemu o smokach nie słyszymy
                  w kościele, ale musimy się dowiadywać od Chińczyków?
                  • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:00
                    wariant_b napisał:

                    > enrque111 napisał:
                    > > Ani Kepler, ani Galileusz niczego nie dowiedli, lecz rozwijali TEORIĘ hel
                    > iocentryczną.
                    > > Dowód empiryczny: paralaksa niektórych gwiazd...
                    >
                    > To nie jest dowód na teorię heliocentryczną. To jest dowód obalający heliocentr
                    > yzm.
                    > Słońce jest gdzieś na zadupiu jednej z miliardów galaktyk.

                    Ty piszesz o o heliocentryzmie w znaczeniu historycznym (Słońce znajduje się w środku Wszechświata), a ja w znaczeniu współczesnym (Słońce jest w centrum Układu Słonecznego).

                    > > Chyba tylko w twojej chorej głowie, gdyż nawet najpoważniejsi naukowcy ma
                    > ją
                    > > w tej kwestii coraz więcej wątpliwości:
                    >
                    > Chyba nikt nie ma wątpliwości, że dowodem ewolucji jest przejście między
                    > rodzicami, a ich potomstwem. Nikt nie dostarczył przykładu, żeby potomstwo
                    > było ewolucyjnie niemożliwe.

                    To, o czym piszesz nie jest "ewolucją gatunków", o której rozmawiamy :)

                    > > Biblia blisko trzydzieści razy w Starym Testamencie mówi o istnieniu olbr
                    > zymich
                    > > gadów, które określa słowem " tanniyn" (smok).
                    >
                    > Czy mógłbyś nam wyjawić nazwiska teologów poszukujących "tanniyn"
                    > dla potwierdzenia przekazów biblijnych? Czemu o smokach nie słyszymy
                    > w kościele, ale musimy się dowiadywać od Chińczyków?

                    Nie chodzisz do kościoła, to o tym nie słyszysz. Poza tym smoki nie są istotnym elementem wiary, a więc nie ma powodu, aby ciągle o nich mówić :)
                    Nie musisz biegać do Chińczyków, aby dowiedzieć się czegoś o smokach - nasze legendy również o nich mówią, a także ich wyobrażenia są w herbach wielu miast (także polskich), mitach greckich, germańskich, słowiańskich itd.
                    • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:28
                      enrque111 napisał:

                      > Nie chodzisz do kościoła, to o tym nie słyszysz. Poza tym smoki nie są istotnym
                      > elementem wiary, a więc nie ma powodu, aby ciągle o nich mówić :)

                      Eniu niemoto smok jest bardzo ważnym elementem, jako twój bóg wystąpi przeciwko Chrystusowi :))

                      " I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, (8) ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. (9) I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. (10) I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. (11) A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. "
                    • marina0321 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:34

                      > wariant_b napisał:

                      > Czemu o smokach nie słyszymy
                      > w kościele, ale musimy się dowiadywać od Chińczyków?

                      Tu ks. Natanek mówi o smokach:

                      www.youtube.com/watch?v=iDMdNEVvdmA
                      • kolter_mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:39
                        marina0321 napisał(a):

                        >
                        > > wariant_b napisał:
                        >
                        > > Czemu o smokach nie słyszymy
                        > > w kościele, ale musimy się dowiadywać od Chińczyków?
                        >
                        > Tu ks. Natanek mówi o smokach:
                        >
                        > www.youtube.com/watch?v=iDMdNEVvdmA


                        Eniu to jego tutaj apostoł :))
                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,127278543,127278543,Ksiadz_Natanek_odnosi_sukcesy_.html
                      • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:56
                        marina0321 napisał(a):
                        > Tu ks. Natanek mówi o smokach:

                        Zapewne prorocy przewidzieli nadejście księdza Natanka nazywając
                        miejsce jego działalności Grzechynia.
                    • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:49
                      enrque111 napisał:
                      > Ty piszesz o o heliocentryzmie w znaczeniu historycznym (Słońce znajduje
                      > się w środku Wszechświata), a ja w znaczeniu współczesnym...

                      A jakież niby jest to znaczenie współczesne? Współcześnie nie ma żadnego "centryzmu",
                      są prawa prawa grawitacyjne, których wycinek działania jesteśmy w stanie obserwować.
                      Jesteśmy gdzieś na zadupiu Wszechświata a ty nas tu epatujesz tym swoim
                      prowincjonalnym bogiem?

                      > To, o czym piszesz nie jest "ewolucją gatunków", o której rozmawiamy :)

                      Więc co jest ewolucją gatunków, jeśli nie mechanizm, który nią rządzi?
                      Gdzie jest bóg w grawitacji, skoro nie może kazać światu kręcić się wokół
                      swojej Ziemi? Gdzie jest w genetyce. skoro tu też nic mu nie wolno?

                      > Nie musisz biegać do Chińczyków, aby dowiedzieć się czegoś o smokach - nasze
                      > legendy również o nich mówią, a także ich wyobrażenia są w herbach wielu miast
                      > (także polskich), mitach greckich, germańskich, słowiańskich

                      Czy te pogańskie ludy znały Pismo Święte? Czy to z Biblii dowiadywały się o smokach?
                      Czy Smok Wawelski jedząc dziewice chciał zapobiec przyjściu Chrystusa?
                      Ciekawe, bardzo ciekawe - czemu kościół o tym milczy?
                      • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 09:20
                        wariant_b napisał:

                        > enrque111 napisał:
                        > > Ty piszesz o o heliocentryzmie w znaczeniu historycznym (Słońce znajduje
                        > > się w środku Wszechświata), a ja w znaczeniu współczesnym...
                        >
                        > A jakież niby jest to znaczenie współczesne? Współcześnie nie ma żadnego "centr
                        > yzmu",
                        > są prawa prawa grawitacyjne, których wycinek działania jesteśmy w stanie obser
                        > wować.
                        > Jesteśmy gdzieś na zadupiu Wszechświata a ty nas tu epatujesz tym swoim
                        > prowincjonalnym bogiem?

                        Nie wycofuj się, jak szczur do szamba. Wykazałem ci, że współcześnie, gdy mowa jest o „heliocentryzmie” dotyczy on umiejscowienia Słońca w centrum Układu Słonecznego. Ty brnąłeś, jak głupek w bagno, że jest ono centrum Wszechświata – tak właśnie uważali Kopernik, Galileusz i Kepler.

                        > > To, o czym piszesz nie jest "ewolucją gatunków", o której rozmawiamy :)
                        >
                        > Więc co jest ewolucją gatunków, jeśli nie mechanizm, który nią rządzi?
                        > Gdzie jest bóg w grawitacji, skoro nie może kazać światu kręcić się wokół
                        > swojej Ziemi? Gdzie jest w genetyce. skoro tu też nic mu nie wolno?

                        Nie ma żadnej „ewolucji gatunków” (przechodzenia jednego gatunku w drugi), są natomiast zmiany wewnątrzgatunkowe (mutacje), których nikt, nigdy nie podważał, a które również nazywamy „ewolucją”, chociaż zmiany te nigdy nie prowadzą do powstania nowego gatunku.
                        Nie wiem nic o żadnym bogu, o którym pleciesz, poza tym, że właśnie takim mianem określane są różne demony lub wytwory fantazji człowieka.

                        > > Nie musisz biegać do Chińczyków, aby dowiedzieć się czegoś o smokach - na
                        > sze
                        > > legendy również o nich mówią, a także ich wyobrażenia są w herbach wielu
                        > miast
                        > > (także polskich), mitach greckich, germańskich, słowiańskich
                        >
                        > Czy te pogańskie ludy znały Pismo Święte? Czy to z Biblii dowiadywały się o smo
                        > kach?
                        > Czy Smok Wawelski jedząc dziewice chciał zapobiec przyjściu Chrystusa?
                        > Ciekawe, bardzo ciekawe - czemu kościół o tym milczy?

                        Zatem nie zaprzeczasz już znajomości dinozaurów (smoków) w kulturach Europy i nie zamierzasz biegać do Chińczyków, aby o nich się czegoś dowiedzieć ?
                        Co ma Smok Wawelski wspólnego z Chrystusem ?
                        O czym milczy kościół ? – kościoły przecież są budynkami, czyżbyś miał tak wielką wiarę, która każe ci mniemać, że wytwory materialne rąk ludzkich, jakimi są kościoły mogą werbalnie się porozumiewać ?
                        • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 11:17
                          enrque111 napisał:
                          > Wykazałem ci, że współcześnie, gdy mowa jest o „heliocentryzmie” dotyczy
                          > on umiejscowienia Słońca w centrum Układu Słonecznego. Ty brnąłeś,
                          > jak głupek w bagno, że jest ono centrum Wszechświata – tak właśnie
                          > uważali Kopernik, Galileusz i Kepler.

                          Po pierwsze, gdy mowa jest o Układzie Słonecznym i heliocentryzmie, który tenże
                          Układ Słoneczny wykreował, to istotą problemu nie było umiejscowienie Słońca
                          jako (wtedy jeszcze) centrum wszechświata, ale usunięcie z tego centrum Ziemi.
                          I to jak wiadomo był problem najpoważniejszy - bo przecież bóg stworzył to
                          wszystko inaczej, bez użycia grawitacji, a jedynie woli bożej i Ziemia była centrum.
                          Teraz nauka jest jakby to powiedzieć, teoriocentryczna, a my dalej używamy
                          modeli geo- i heliocentrycznych, kiedy są wygodniejsze i dają pomijalne błędy
                          obliczeniowe - ale nikt nie lansuje helio- czy geocentryzmu jako obowiązującej
                          z zgodnej z Pismem Świętym (naszym lub innym) ideologii.

                          Zapewne dla wierzącego głupia musi być świadomość, że wyznaje prowincjonalnego
                          boga o możliwościach i zainteresowaniach ograniczonych do jakiejś nieistotnej
                          w skali kosmosu planety. Chciałoby się, żeby mógł więcej - no nie?

                          > Nie ma żadnej „ewolucji gatunków” (przechodzenia jednego gatunku w drugi),
                          > są natomiast zmiany wewnątrzgatunkowe (mutacje), których nikt, nigdy nie
                          > podważał, a które również nazywamy „ewolucją”, chociaż zmiany te nigdy
                          > nie prowadzą do powstania nowego gatunku.

                          To jak myślisz, skąd mamy różne gatunki? Bóg podróżował po świecie i co
                          znalazł jakiś odrębny ekosystem, to produkował dlań nowe gatunki stworzeń?
                          Zawsze dziwnym trafem podobne do istniejących gdzieś indziej?

                          > Co ma Smok Wawelski wspólnego z Chrystusem ?

                          Nie prawda, że ciekawe? Pismo Święte jest pełne przepowiedni o gadach.
                          Jak sądzę, dotyczą one również w trójcy jedynego, bo czemu by nie?
                          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 13:55
                            wariant_b napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            > > Wykazałem ci, że współcześnie, gdy mowa jest o „heliocentryzmie” dotyczy
                            > > on umiejscowienia Słońca w centrum Układu Słonecznego. Ty brnąłeś,
                            > > jak głupek w bagno, że jest ono centrum Wszechświata – tak właśnie
                            > > uważali Kopernik, Galileusz i Kepler.
                            >
                            > Po pierwsze, gdy mowa jest o Układzie Słonecznym i heliocentryzmie, który tenże
                            > Układ Słoneczny wykreował, to istotą problemu nie było umiejscowienie Słońca
                            > jako (wtedy jeszcze) centrum wszechświata, ale usunięcie z tego centrum Ziemi.
                            > I to jak wiadomo był problem najpoważniejszy - bo przecież bóg stworzył to
                            > wszystko inaczej, bez użycia grawitacji, a jedynie woli bożej i Ziemia była centrum.

                            Zaciekawiasz mnie coraz bardziej. Układ Słoneczny wykreował heliocentryzm ? Opowiedz coś o tym.
                            Jak to ten Układ Słoneczny sobie wykoncypował, aby stworzyć heliocentryzm ?

                            > Teraz nauka jest jakby to powiedzieć, teoriocentryczna, a my dalej używamy
                            > modeli geo- i heliocentrycznych, kiedy są wygodniejsze i dają pomijalne błędy
                            > obliczeniowe - ale nikt nie lansuje helio- czy geocentryzmu jako obowiązującej
                            > z zgodnej z Pismem Świętym (naszym lub innym) ideologii.

                            Nic nie słyszałem o żadnej nauce, która mówiłaby o „teoriocentryzmie” – daj jakieś namiary ?

                            > Zapewne dla wierzącego głupia musi być świadomość, że wyznaje prowincjonalnego
                            > boga o możliwościach i zainteresowaniach ograniczonych do jakiejś nieistotnej
                            > w skali kosmosu planety. Chciałoby się, żeby mógł więcej - no nie?

                            Zapewne wielu jest wierzących w jakiegoś boga (domyślam się, że ty również do takich należysz), ale ja w żadnych bogów nie wierzę, nawet w prowincjonalnych :)

                            > > Nie ma żadnej „ewolucji gatunków” (przechodzenia jednego gatu
                            > nku w drugi),
                            > > są natomiast zmiany wewnątrzgatunkowe (mutacje), których nikt, nigdy nie
                            > > podważał, a które również nazywamy „ewolucją”, chociaż zmiany
                            > te nigdy
                            > > nie prowadzą do powstania nowego gatunku.
                            >
                            > To jak myślisz, skąd mamy różne gatunki? Bóg podróżował po świecie i co
                            > znalazł jakiś odrębny ekosystem, to produkował dlań nowe gatunki stworzeń?
                            > Zawsze dziwnym trafem podobne do istniejących gdzieś indziej?

                            Twoje wyobrażenie Boga jest niezwykle dziecinne, a przez to zabawne – prymitywizm wręcz emanuje z twoich opowieści, lubię słuchać takie ucieszne ględzioły więc dziękuję za te i proszę o więcej :)

                            > > Co ma Smok Wawelski wspólnego z Chrystusem ?
                            >
                            > Nie prawda, że ciekawe? Pismo Święte jest pełne przepowiedni o gadach.
                            > Jak sądzę, dotyczą one również w trójcy jedynego, bo czemu by nie?

                            Przytocz jakąś „przepowiednię o gadach” ?
                • lodziarek Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 23:26
                  Widzisz, Kepler i Galileusz potwierdzili teorię Kopernika niezależnymi obserwacjami i obliczeniami, ba, Kepler nawet orbity planet poprawił na elipsoidalne, bo Kopernik przyjął błędnie ich tory jako okręgi!
                  Ucz się!!:)
                  Co do ewolucji, to mogę polecić Ci prace jezuity Pierre Teilharda de Chardin, który miał kilka fakultetów i między innymi jako palentolog przekonał się, że ewolucja jest niepodważalna.W swoich książkach dążył do pogodzenia nauki (ewolucji też) z religią. Kilka jego propozycji wdrożył II Sobór Watykański, ale generalnie Kk nie przyjął jego myślenia jako zbyt rewolucyjnego. Jako wierzącego może Cię to zainteresować/przekonać. Zresztą jak widzę temat ewolucji Cię przerasta i ograniczasz się do jednego głupawego tekstu, więc nie kontynuuję, bo szkoda czasu:)

                  Wskaż choć jeden z tych "blisko trzydziestu razy" występowania w Biblii dinozaurów - konkretne miejsce w tekście.

                  enrque111 napisał:
                  • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 09:31
                    lodziarek napisał:

                    > Widzisz, Kepler i Galileusz potwierdzili teorię Kopernika niezależnymi obserwac
                    > jami i obliczeniami, ba, Kepler nawet orbity planet poprawił na elipsoidalne, b
                    > o Kopernik przyjął błędnie ich tory jako okręgi!

                    Ani Kepler, ani Galileusz nie byli w stanie dowieść swoich teorii empirycznie o czym już wie niemal każde dziecko ze szkoły podstawowej. Dopiero w XIX wieku były środki techniczne, które umożliwiły potwierdzenie ich przypuszczeń i obliczeń.

                    > Ucz się!!:)

                    Nieustannie to czynię i ciebie do tego zachęcam, aczkolwiek jak dotąd bezskutecznie 

                    > Co do ewolucji, to mogę polecić Ci prace jezuity Pierre Teilharda de Chardin,
                    > który miał kilka fakultetów i między innymi jako palentolog przekonał się, że e
                    > wolucja jest niepodważalna.

                    Bzdury smalisz, jak mały Kazio :)
                    Teilharda de Chardin był filozofem i tylko w takich kategoriach rozpatrywał ewolucję, za co zresztą został ukarany przez Kościół, tym bardziej, że sam był zamieszany w jedno z licznych „ewolucyjnych oszustw” przeciwko nauce, jakim była afera „człowieka z Piltdown. Ośmieszaj się dalej błaźnie, świetnie z tobą się bawię :)

                    > W swoich książkach dążył do pogodzenia nauki (ewoluc
                    > ji też) z religią. Kilka jego propozycji wdrożył II Sobór Watykański, ale gener
                    > alnie Kk nie przyjął jego myślenia jako zbyt rewolucyjnego.

                    Nie można pogodzić bzdurnej teorii ewolucji z chrześcijaństwem – ci, którzy próbują to czynić wikłają się w sprzeczności, czym sami się ośmieszają lub rezygnują ze swych wcześniejszych poglądów.

                    > Jako wierzącego moż
                    > e Cię to zainteresować/przekonać. Zresztą jak widzę temat ewolucji Cię przerast
                    > a i ograniczasz się do jednego głupawego tekstu, więc nie kontynuuję, bo szkoda czasu:)

                    Nie masz kompletnie żadnej fachowej wiedzy, aby ze mną polemizować, więc idź dziecię – ja cię uczyć każę :)

                    > Wskaż choć jeden z tych "blisko trzydziestu razy" występowania w Biblii dinozau
                    > rów - konkretne miejsce w tekście.

                    Proszę bardzo nieuku, nawet kilka:
                    Księga Hioba 41.11-13
                    Księga Izajasza 14:29
                    Księga Daniela 14.23-29
    • man_sapiens Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 03.05.14, 21:00
      Już dawno nie ma teorii ewolucji. Od dawna jest tylko zjawisko ewolucji, potwierdzone niezliczonymi naukowymi dowodami. A jeżeli ktoś swoją wiedzę opiera na opowieściach w stylu Harry Pottera - no cóż, żałosne.
    • karbat Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 04.05.14, 18:52
      swiety katolicki p. K. Wojtyla, za zycia pod pseudonimem JP II
      uznal, potwierdzil zasadnosc teorii ewolucji .

      zrobil w niej jeden, jedyny Wyjatek .- oglosil, ze wprawdzie czlowiek
      powstal w procesie ewolucji, ale duchem, obdarzyl go Sam bog .

      Pytanie,- na ktorym etapie ewolucji czlowiek zostal obdarzony tym duchem,
      przez katolickiego boga .... ?, byl to autralopitekus , homo erectus , ...
      a jesli homo sapiens to kiedy sie to stalo, przed 200 , 80 , 50 tysiacami lat ?

      czlowiek powstal w wyniku ewolucji, jego mozg tez powstal pod wplywem
      ewolucji, zakladam, ze ten duch zostal zaszczepiony przez kat. boga w mozgu,
      a nie w d... . Co sie dzieje z tym duchem, gdy czlowieka skraca sie o glowe ....
      musi biedak tez umrzec .... bez tlenu ....
    • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 08.05.14, 15:14
      Ta wiara wynika z idiotycznej wiary ateistycznej ... - co dobrze oddają twoje cytaty :

      > „Im bardziej bada się paleontologię, tym pewniejsze jest, że ewolucjon
      > izm opiera się na samej tylko wierze; na dokładnie tym samym rodzaju wiary, jak
      > i konieczny jest w wielkich misteriach religijnych”.
      Colin Patterson

      > „możemy stwierdzić, że ewolucjonizm to pewien rodzaj religii. Przejmuj
      > e on rolę pełnioną kiedyś przez Boga i koordynuje ludzkie nadzieje”.
      (
      > Thomas Henry Huxley

      „Zwolennicy ewolucji, z uporem ignorują wymowę niezbitych faktów, byle
      > tylko podtrzymać przesąd będący w gruncie rzeczy efektem uprzedzeń do chrześci
      > jaństwa.”
      (Dominique Tassot

      > „Ewolucja nie jest ani udowodniona, ani możliwa do udowodnienia. Niemn
      > iej wierzymy w nią, gdyż jedyną alternatywą jest akt stwórczy Boga, a to się ni
      > e mieści w głowie.”
      (Artur Keith, antropolog)


      Nie ma żadnego dowodu ( ani teoretycznego ani z wykopalisk) na powstawanie nowych gatunków zgodne z darwinizmem (stopniowa ewolucja z innego gatunku przez " dobór naturalny")


      s555toch
      • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 08.05.14, 22:24
        s555toch napisał(a):

        > Ta wiara wynika z idiotycznej wiary ateistycznej ...

        Mówisz o sobie. Przecież nie wierzysz w istnienie innych bogów.
        Jesteś więc sam takim naiwnym, wierzącym ateistą.
    • feel_good_inc Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 09.05.14, 10:31
      enrque111 napisał:
      > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą, a jej wyznawcy ludźmi religijnymi ?
      >
      > Ponieważ sprzeczna jest z logiką i otaczającą nas rzeczywistością.

      ...co według lokalnych religiantów NIE jest naiwną wiarą sprzeczną z logiką i otaczającą nas rzeczywistością ;)

      Do bardziej rozgarniętych - tak, wiem że w tym wątku nie chodzi wcale o ewolucję per se, tylko o naiwną próbę ściągnięcia człowieka rozumnego do poziomu wiercy.
      • bookworm Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 09.05.14, 11:18
        feel_good_inc napisał:

        > enrque111 napisał:
        > > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą, a jej wyznawcy ludźmi religij
        > nymi ?
        > >
        > > Ponieważ sprzeczna jest z logiką i otaczającą nas rzeczywistością.
        >
        > ...co według lokalnych religiantów NIE jest naiwną wiarą sprzeczną z logiką i o
        > taczającą nas rzeczywistością ;)
        >
        > Do bardziej rozgarniętych - tak, wiem że w tym wątku nie chodzi wcale o ewolucj
        > ę per se, tylko o naiwną próbę ściągnięcia człowieka rozumnego do poziomu wierc
        > y.

        Myślę, że ten wątek otrzymał znacznie więcej uwagi niż na niego zasługuje. Szkoda klawiatury.
      • s555toch Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 09.05.14, 14:54
        wiem że w tym wątku nie chodzi wcale o ewolucj
        > ę per se, tylko o naiwną próbę ściągnięcia człowieka rozumnego do poziomu wierc
        > y.
        >

        Nie histeryzuj. Darwinizm jest "religią" ateistów . Potwierdzają to wypowiedzi naukowców na początku wątku.
        Jeśli potrafisz podać dowód na ateizm - to dawaj śmiało ! :)
        • feel_good_inc Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 09.05.14, 16:02
          s555toch napisał(a):
          > Nie histeryzuj. Darwinizm jest "religią" ateistów . Potwierdzają to wypowiedzi
          > naukowców na początku wątku.

          https://www.faniq.com/images/blog/don%27t%20know%20what%20I%20expected.gif

          > Jeśli potrafisz podać dowód na ateizm - to dawaj śmiało ! :)

          Wat?
          • s555toch Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 12.05.14, 15:36
            > Wat?

            Sorki , przejęzyczenie :) Miało być :
            Jeśli potrafisz podać dowód na darwinizm - to dawaj śmiało !
            • k_a_p_p_a Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 12.05.14, 16:31
              555toch napisał(a):


              > Jeśli potrafisz podać dowód na darwinizm - to dawaj śmiało !

              Ty, a może być filmik telewizji Trwam?
          • privus Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 26.05.14, 16:24
            feel_good_inc napisał:

            > s555toch napisał(a):
            > > Nie histeryzuj. Darwinizm jest "religią" ateistów . Potwierdzają to wypow
            > iedzi
            > > naukowców na początku wątku.
            >
            > [img]https://www.faniq.com/images/blog/don%27t%20know%20what%20I%20expected.gif[
            > /img]
            >
            > > Jeśli potrafisz podać dowód na ateizm - to dawaj śmiało ! :)
            >
            > Wat?

            Teiści wszystko, czego nie są w stanie osobiście dotknąć, traktują za dowód istnienia Boga.
        • grgkh Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 09.05.14, 16:07
          s555toch napisał(a):

          > Nie histeryzuj.

          Erystyka.

          > Darwinizm jest "religią" ateistów .

          Darwinizm lub ogólniej ewolucjonizm to definicja wewnątrz której mieści się cała zmienność Wszechświata. Ewolucja biologiczna jest częścią i formą ogólniejszej zmienności i jest z nią w pełni zgodna. Wyodrębnienie ewolucji życia biologicznego wiąże się wyłącznie z formą rejestracji, kodowania i rozkodowywania informacji za pośrednictwem pewnej grupy związków chemicznych i ich układów.

          Ewolucjonizm nie jest religią tak jak religią nie jest matematyczny (jako fizyka) opis świata, który pozwala przewidywać przy pomocy ustalonych i przetestowanych pod względem prawdziwości reguł działania.

          > Potwierdzają to wypowiedzi naukowców na początku wątku.

          Naukowcem nikt się nie rodzi ani nie zostaje na zawsze. Miano naukowca zyskuje się wyłącznie za działania, podczas których używana jest logika i metoda naukowa.

          Religia jest sprzeczna z nauką, gdyż religia posługuje się dogmatami, które nauka odrzuca.

          > Jeśli potrafisz podać dowód na ateizm - to dawaj śmiało ! :)

          Ateizm nie jest ideą, więc o jaki dowód Ci chodzi? Nie istnieją żadne dowody na ateizm a sam ateizm jest pusty i nic nie zawiera.

          Ideą natomiast jest teizm. Jeśli żądałeś dowodu to sam podaj dowód na sensowność teizmu wraz z dowodem na to, który teizm należy uznać, a którego nie.
          • enrque111 Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 11.05.14, 20:09
            grgkh napisał:

            > Ateizm nie jest ideą, więc o jaki dowód Ci chodzi? Nie istnieją żadne dowody na
            > ateizm a sam ateizm jest pusty i nic nie zawiera.

            Właśnie ! Teraz słusznieś napisał, a nie często się to zdarza :)
            Ateizm jest pusty, nic sensownego nie zawiera, tak jak nic sensownego nie zawiera stwierdzenie, że "życie powstało z materii nieożywionej" - brednia, która obrosła a tysiące traktatów i którą ateiści sprowadzili do roli dogmatu, karząc nauczać tego idiotyzmu we wszystkich niemal szkołach na świecie.

            Zastanawiam się, czy warto w ogóle zaglądać na to forum, skoro pozostał tu już tylko trzeciorzędny garnitur dyskutantów (poprzez cenzurę admina), którzy potrafią wypisywać wyprane z logiki banały, wyniesione ze szkoły podstawowej.
            • grgkh Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 11.05.14, 20:55
              enrque111 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > Ateizm nie jest ideą, więc o jaki dowód Ci chodzi? Nie istnieją żadne dow
              > ody na
              > > ateizm a sam ateizm jest pusty i nic nie zawiera.
              >
              > Właśnie ! Teraz słusznieś napisał, a nie często się to zdarza :)
              > Ateizm jest pusty, nic sensownego nie zawiera,

              Tak, bo to brak idei. To jest logiczne.

              > tak jak nic sensownego nie zawie
              > ra stwierdzenie, że "życie powstało z materii nieożywionej" - brednia,

              A tutaj to już się mylisz. TO nie jest brakiem idei ale ideą, teorią naukową poparta dowodami. I dlatego jest prawdą, która z teizmem lub ateizmem nie ma nic wspólnego.

              > która ob
              > rosła a tysiące traktatów i którą ateiści sprowadzili do roli dogmatu,

              Nie dogmatem, bo jest udowodniona naukowo.

              > karząc n
              > auczać tego idiotyzmu we wszystkich niemal szkołach na świecie.

              Idiotyzmem jest religijna, dogmatyczna, nie poparta dowodami alternatywa czyli np. kreacjonizm.

              > Zastanawiam się, czy warto w ogóle zaglądać na to forum,

              Mnie nie przeszkadza, że tu zaglądasz.

              > skoro pozostał tu już
              > tylko trzeciorzędny garnitur dyskutantów

              Nawet z trzeciorzędnym sobie nie radzisz. To niska niestety ale realna ocena.

              > (poprzez cenzurę admina), którzy potra
              > fią wypisywać wyprane z logiki banały, wyniesione ze szkoły podstawowej.

              A Ty nawet takiego banału nie potrafisz wypisać (skopiować).
              Ograniczasz się do banałów jednej z tysięcy religii.
            • kolter_mr Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 11.05.14, 20:57
              enrque111 napisał:


              > Właśnie ! Teraz słusznieś napisał, a nie często się to zdarza :)
              > Ateizm jest pusty, nic sensownego nie zawiera, tak jak nic sensownego nie zawie
              > ra stwierdzenie, że "życie powstało z materii nieożywionej" - brednia, która ob
              > rosła a tysiące traktatów i którą ateiści sprowadzili do roli dogmatu, karząc n
              > auczać tego idiotyzmu we wszystkich niemal szkołach na świecie.

              Eniu a jak pełnia jest w mszy świętej gdzie jeden pije a cała sala śpiewa w tym czasie :))

              > Zastanawiam się, czy warto w ogóle zaglądać na to forum, skoro pozostał tu już
              > tylko trzeciorzędny garnitur dyskutantów (poprzez cenzurę admina), którzy potra
              > fią wypisywać wyprane z logiki banały, wyniesione ze szkoły podstawowej.

              Eniu nie popiskuj żałośnie zawsze było tak ze z 30% twojej kłamliwej działalności , szło od razu pod nóż Giwi .Ale nie traciłeś wcale swojej fantazji na drugi dzień miałeś już nowy zestaw pomyj obelg czy zwykłych pospolitych kłamstw. Nie mów ze się zmieniasz bo w boga uwierzyłeś ??
          • s555toch [...] 12.05.14, 15:38
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • grgkh Re: Heh, ciekawym byłoby usłyszeć 12.05.14, 16:42
              s555toch napisał(a):

              > > Darwinizm lub ogólniej ewolucjonizm
              > > to definicja wewnątrz której mieści się
              > > cała zmienność Wszechświata.
              >
              > Znów gadasz od rzeczy - jak typowy ateista...
              > Twoja ignorancja jest porażająca...

              Gadam od rzeczy?
              To wszechświat, a wraz z nim organizmy żywe, nie zmieniają się (ewoluują)? Mutacje są fikcją? Organizmy żywe nie nabywają nowych cech związanych z tym?

              Wdaje mi się, że to Ty mówisz bez sensu i bez minimum wiedzy szkolnej.
    • k_a_p_p_a Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 20.05.14, 17:03
      Eniuś zaraz napisze, że nie o to mu chodziło. On chce dowodu, że drut kolczasty to "naturalna" krzyżówka jeża z wężem, a brak takiego dowodu uzna za falsyfikację teorii ewolucji. W dyskusjach z takimi jak on czy nowa postać mgileśtam nigdy nie dostarczysz dowodu który by ich satysfakcjonował. Jesteś z góry przegrany. Gdy wskażesz ogniwo pośrednie B między gatunkami A i C natychmiast zażądają ogniwa między A i B oraz Między B i C. Zauważ- ich oczekiwania rosną w sposób geometryczny. Inna sprawa, że to przygłupy. Ich argumenty zostały ośmieszone pół wieku temu.
      • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 20.05.14, 19:22
        Oczywiście, rozmowa w stylu, który oni narzucają nie ma sensu. A robią to celowo. Co robić? Chyba nie dać sobą manipulować i bardziej skupiać się na wykazywaniu błędności takiego rozumowania.

        Z erystyką nie jest łatwo grać i nie dać się jej pokonać. Ale przecież są to błędy logiczne. Nie ma innej, lepszej metody niż skupiać się na ich wskazywaniu.
        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 11:13
          grgkh napisał:

          > Oczywiście, rozmowa w stylu, który oni narzucają nie ma sensu. A robią to celow
          > o. Co robić? Chyba nie dać sobą manipulować i bardziej skupiać się na wykazywan
          > iu błędności takiego rozumowania.
          >
          > Z erystyką nie jest łatwo grać i nie dać się jej pokonać. Ale przecież są to bł
          > ędy logiczne. Nie ma innej, lepszej metody niż skupiać się na ich wskazywaniu.

          Błąkasz się jak ślepiec we mgle i wypisujesz brednie, w które (jeśli jesteś zdrów na umyśle) sam nie wierzysz. Przeczytaj moje wcześniejsze wpisy, a sam się przekonasz, że kieruję się nie swoimi opiniami, lecz zdaniem cenionych naukowców. Dowodem na to, że właśnie ja mam rację jest fakt, że nie potrafiłeś ani ty, ani twoi kumple wskazać choćby jednego dowodu na prawdziwość teorii, którą tak zajadle bronicie :)

          Co zaś do logiki, za każdym razem wykazuję, że nie potrafisz się nią kierować, delikatnie mówiąc - nie jest ona twoją najmocniejszą stroną.
          • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 16:47
            enrque111 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Oczywiście, rozmowa w stylu, który oni narzucają nie ma sensu. A robią to
            > celow
            > > o. Co robić? Chyba nie dać sobą manipulować i bardziej skupiać się na wyk
            > azywan
            > > iu błędności takiego rozumowania.
            > >
            > > Z erystyką nie jest łatwo grać i nie dać się jej pokonać. Ale przecież są
            > to bł
            > > ędy logiczne. Nie ma innej, lepszej metody niż skupiać się na ich wskazyw
            > aniu.
            >
            > Błąkasz się jak ślepiec we mgle i wypisujesz brednie, w które (jeśli jesteś zdr
            > ów na umyśle) sam nie wierzysz.

            Pozwól, że o niuansach mojego myślenia sam się będę wypowiadał, bez takich kiepskich adwokatów, jak Ty. Nie sprostałeś zadaniu. :) Poza tym - inwektywy i oczernianie nie jest argumentem ale erystyką. One niczego nie dowodzą i ośmieszają tego, kto ich używa, bo wykazują jego słabość związaną z brakiem argumentów.

            > Przeczytaj moje wcześniejsze wpisy, a sam się p
            > rzekonasz, że kieruję się nie swoimi opiniami, lecz zdaniem cenionych naukowców
            > . Dowodem na to, że właśnie ja mam rację jest fakt, że nie potrafiłeś ani ty, a
            > ni twoi kumple wskazać choćby jednego dowodu na prawdziwość teorii, którą tak z
            > ajadle bronicie :)

            Nawiedzonych religiantów jest wielu a niektórzy uważają nawet, że są naukowcami. :) Naukowcem jest ktoś, kto wątpi i szuka prawdy a nie twierdzi, że ją bez dowodów posiadł.

            > Co zaś do logiki, za każdym razem wykazuję, że nie potrafisz się nią kierować,
            > delikatnie mówiąc - nie jest ona twoją najmocniejszą stroną.

            Za każdym razem MÓWISZ, że wykazałeś, co nie znaczy, że to Ci się udało. Mówisz także, że istnieje jakiś tam bóg, czego też nie dowiodłeś, bo bogów ludzie wymyślają tysiące ale ani razu nie mają na to dowodu. Który z tych bożków jest prawdziwy, heniu? I na jakiej podstawie twierdzisz, że inni wierzący się mylą?

            Boga nie ma, bo to ściema. :)
            • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 27.05.14, 21:07
              grgkh napisał:

              > enrque111 napisał:
              >
              > > Błąkasz się jak ślepiec we mgle i wypisujesz brednie, w które (jeśli jesteś zdr
              > > ów na umyśle) sam nie wierzysz.
              >
              > Pozwól, że o niuansach mojego myślenia sam się będę wypowiadał, bez takich kiep
              > skich adwokatów, jak Ty. Nie sprostałeś zadaniu. :) Poza tym - inwektywy i ocze
              > rnianie nie jest argumentem ale erystyką. One niczego nie dowodzą i ośmieszają
              > tego, kto ich używa, bo wykazują jego słabość związaną z brakiem argumentów.

              Jak dotąd, to właśnie ja podawałem fakty, dowody i cytaty, które zaprzeczały bajkom, które wciąż opowiadasz, a od ciebie dostawałem jedynie linki, które zawierały baśniowe opinie, spekulacje i opisy rodem niemal z Tolkiena :)

              > Nawiedzonych religiantów jest wielu a niektórzy uważają nawet, że są naukowcami
              > . :) Naukowcem jest ktoś, kto wątpi i szuka prawdy a nie twierdzi, że ją bez dowodów posiadł.

              Dobrze, że w ten sposób myślisz, gdyż właśnie w ten sposób należy postrzegać zwolenników TE. Widzi np. mysz wybiegającą z kurnika i jest przekonany, że urodziła ją kura :)

              > > Co zaś do logiki, za każdym razem wykazuję, że nie potrafisz się nią kierować,
              > > delikatnie mówiąc - nie jest ona twoją najmocniejszą stroną.
              >
              > Za każdym razem MÓWISZ, że wykazałeś, co nie znaczy, że to Ci się udało. Mówisz
              > także, że istnieje jakiś tam bóg, czego też nie dowiodłeś, bo bogów ludzie wym
              > yślają tysiące ale ani razu nie mają na to dowodu. Który z tych bożków jest pra
              > wdziwy, heniu? I na jakiej podstawie twierdzisz, że inni wierzący się mylą?

              Nigdy nie napisałem, że istnieje jakiś tam bóg – wręcz przeciwnie, zawsze temu zaprzeczałem. Jesteś więc kłamcą.

              > Boga nie ma, bo to ściema. :)

              Owszem, nie ma żadnego boga, ponieważ jest tylko jeden Bóg.
      • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 21.05.14, 15:24
        W dyskusjach z takimi jak on czy nowa postać mgileśtam nig
        > dy nie dostarczysz dowodu który by ich satysfakcjonował.

        Dostarcz 1 dowód (jakikolwiek, aby prawdziwy) , że gatunki powstawały zgodnie z darwinizmem !

        Jesteś z góry przegran
        > y. Gdy wskażesz ogniwo pośrednie B między gatunkami A i C

        Udowodnij, że B jest ogniwem pośrednim !


        --
        www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/77883,chca-zaglady-chrzescijanstwa.html
        • kolter.mr Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 23.05.14, 18:38
          s555toch napisał(a):

          > W dyskusjach z takimi jak on czy nowa postać mgileśtam nig
          > > dy nie dostarczysz dowodu który by ich satysfakcjonował.
          >
          > Dostarcz 1 dowód (jakikolwiek, aby prawdziwy) , że gatunki powstawały zg
          > odnie z darwinizmem !
          >
          > Jesteś z góry przegran
          > > y. Gdy wskażesz ogniwo pośrednie B między gatunkami A i C
          >
          > Udowodnij, że B jest ogniwem pośrednim !

          Emdzik tu masz wszystkie odpowiedzi na twoje wątpliwości .

          "k_a_p_p_a 20.05.14, 17:03 S
          Eniuś zaraz napisze, że nie o to mu chodziło. On chce dowodu, że drut kolczasty to "naturalna" krzyżówka jeża z wężem, a brak takiego dowodu uzna za falsyfikację teorii ewolucji. W dyskusjach z takimi jak on czy nowa postać mgileśtam nigdy nie dostarczysz dowodu który by ich satysfakcjonował. Jesteś z góry przegrany. Gdy wskażesz ogniwo pośrednie B między gatunkami A i C natychmiast zażądają ogniwa między A i B oraz Między B i C. Zauważ- ich oczekiwania rosną w sposób geometryczny. Inna sprawa, że to przygłupy. Ich argumenty zostały ośmieszone pół wieku temu."
      • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 11:07
        k_a_p_p_a napisał:

        > Eniuś zaraz napisze, że nie o to mu chodziło. On chce dowodu, że drut kolczasty
        > to "naturalna" krzyżówka jeża z wężem, a brak takiego dowodu uzna za falsyfika
        > cję teorii ewolucji. W dyskusjach z takimi jak on czy nowa postać mgileśtam nig
        > dy nie dostarczysz dowodu który by ich satysfakcjonował. Jesteś z góry przegran
        > y. Gdy wskażesz ogniwo pośrednie B między gatunkami A i C natychmiast zażądają
        > ogniwa między A i B oraz Między B i C. Zauważ- ich oczekiwania rosną w sposób g
        > eometryczny. Inna sprawa, że to przygłupy. Ich argumenty zostały ośmieszone pół
        > wieku temu.

        Biedny kappusiu, choćbyś nie wiem jak się naprężał, wykręcał, mataczył i szukał, to żadnych dowodów nie znajdziesz – z bardzo prostego powodu, po prostu ICH NIE MA. Mówi się o tym od dawna, coraz głośniej, również w kręgach naukowych. Wiem, że do ciebie i tobie podobnych fanatyków ewolucji nie trafiają opinie naukowców przeciwnych tej „baśniowej” i od dawna skompromitowanej teorii, więc w swoich wpisach zamieszczam głównie wypowiedzi tzw. „ewolucjonistów”, którzy pomimo braku jakichkolwiek dowodów starają się jeszcze bronić „Okopów Św. Trójcy”, ale i oni w poczuciu przyzwoitości przyznają, że dowodów nie ma. Oto kolejne cytaty:

        „Nie potrzebujemy dowodu. Wiemy, że to prawda" („World Magazine", 22 marca 1997, s. 10)

        „Zadziwiająca, 2 i pół miliona lat licząca czaszka znaleziona w Kenii, obala wszystkie dotychczasowe wyobrażenia o procesie ewolucji pierwotnych hominidów. Teraz już nie wiemy, kto komu dał początek - ani też nawet, w jaki sposób i kiedy my sami zaistnieliśmy. To, co ta nowa czaszka czyni za jednym zamachem, jest całkowitym obaleniem wszystkich dotychczasowych wyobrażeń o przebiegu ewolucji pierwotnych hominidów. W takim razie, gdzie się więc podział ów gatunek dający początek rodowodowy wszystkim hominidom? Najlepszą odpowiedzią, jaką jesteśmy w stanie dać obecnie jest to, że w ogóle nie mamy żadnego jasnego pojęcia o tym, kto komu dał początek; wiemy jedynie, kto tego początku nie dał... W istocie rzeczy nie wiemy nawet, jakiego 'pragatunku' poszukujemy”. (naukowe pismo „Discover” z września 1986 r.)

        Nikt jak dotąd, nie znalazł ani jednego, naukowego dowodu, że np. krowy są spokrewnione z końmi, psy z kotami, a żółwie z wężami. Nie ma również dowodu, że człowiek jest spokrewniony z małpami. Darwinowska teoria bezkierunkowych mutacji i bezkierunkowej selekcji naturalnej jest niezwykle prymitywna i trzeba mieć znacznie więcej wiary, niż mają kreacjoniści co do stworzenia świata przez Istotę Wszechmogącą, żeby w tą teorię wierzyć.

        Wielki biolog W.R. Thompson jakże słusznie zauważył, że sukcesowi darwinizmu towarzyszył zanik naukowej solidności.
        • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 24.05.14, 16:38
          enrque111 napisał:

          > Biedny kappusiu, choćbyś nie wiem jak się naprężał, wykręcał, mataczył i szukał
          > , to żadnych dowodów nie znajdziesz – z bardzo prostego powodu, po prostu
          > ICH NIE MA.

          Żebyś nie wiem, jak się naprężał, to nie podważysz całej wiedzy biologicznej ludzkości przy pomocy "alternatywy", którą ma być baśń religijna.

          > Mówi się o tym od dawna, coraz głośniej, również w kręgach naukowy
          > ch.

          Mówi się tak w kręgach oszołomów religijnych, którzy w przypadku myślenia "wątpiącego" - jakim jest nauka - i weryfikacji dowodami (obserwacjami i eksperymentami) musieliby stracić narzędzie do manipulowania ludźmi za pomocą mitów religijnych, które nie są oparte na żadnych dowodach.

          > Wiem, że do ciebie i tobie podobnych fanatyków ewolucji nie trafiają opinie
          > naukowców przeciwnych tej „baśniowej” i od dawna skompromitowanej
          > teorii, więc w swoich wpisach zamieszczam głównie wypowiedzi tzw. „ewoluc
          > jonistów”, którzy pomimo braku jakichkolwiek dowodów starają się jeszcze
          > bronić „Okopów Św. Trójcy”, ale i oni w poczuciu przyzwoitości przy
          > znają, że dowodów nie ma. Oto kolejne cytaty:

          Dowody są: www.ewolucja.org/

          > „Nie potrzebujemy dowodu. Wiemy, że to prawda" („World Ma
          > gazine"
          , 22 marca 1997, s. 10)
          >
          > „Zadziwiająca, 2 i pół miliona lat licząca czaszka znaleziona w Kenii,
          > obala wszystkie dotychczasowe wyobrażenia o procesie ewolucji pierwotnych homi
          > nidów. Teraz już nie wiemy, kto komu dał początek - ani też nawet, w jaki sposó
          > b i kiedy my sami zaistnieliśmy. To, co ta nowa czaszka czyni za jednym zamache
          > m, jest całkowitym obaleniem wszystkich dotychczasowych wyobrażeń o przebiegu e
          > wolucji pierwotnych hominidów. W takim razie, gdzie się więc podział ów gatunek
          > dający początek rodowodowy wszystkim hominidom? Najlepszą odpowiedzią, jaką je
          > steśmy w stanie dać obecnie jest to, że w ogóle nie mamy żadnego jasnego pojęci
          > a o tym, kto komu dał początek; wiemy jedynie, kto tego początku nie dał... W i
          > stocie rzeczy nie wiemy nawet, jakiego 'pragatunku' poszukujemy”.
          (na
          > ukowe pismo „Discover” z września 1986 r.)

          Co nie obala samej ewolucji.

          > Nikt jak dotąd, nie znalazł ani jednego, naukowego dowodu, że np. krowy są spok
          > rewnione z końmi, psy z kotami, a żółwie z wężami.

          Owszem, znalazł. Drzewo filogenetyczne

          > Nie ma również dowodu, że cz
          > łowiek jest spokrewniony z małpami.

          Jest - to zgodność genetyczna.

          > Darwinowska teoria bezkierunkowych mutacji
          > i bezkierunkowej selekcji naturalnej jest niezwykle prymitywna i trzeba mieć zn
          > acznie więcej wiary, niż mają kreacjoniści co do stworzenia świata przez Istotę
          > Wszechmogącą, żeby w tą teorię wierzyć.

          Wiara to sprawa teistów. Trzeba mieć niesłychanie dużo bezczelności, żeby odrzucać istnienie innych bogów niż Twój.

          > Wielki biolog W.R. Thompson jakże słusznie zauważył, że sukcesowi darwinizmu
          > towarzyszył zanik naukowej solidności
          .

          Inni, więksi od niego, twierdzili inaczej.
          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 27.05.14, 20:54
            grgkh napisał:

            > enrque111 napisał:
            >
            > > Biedny kappusiu, choćbyś nie wiem jak się naprężał, wykręcał, mataczył i szukał
            > > , to żadnych dowodów nie znajdziesz – z bardzo prostego powodu, po prostu
            > > ICH NIE MA.
            >
            > Żebyś nie wiem, jak się naprężał, to nie podważysz całej wiedzy biologicznej lu
            > dzkości przy pomocy "alternatywy", którą ma być baśń religijna.

            Wyobraź sobie, że nie muszę się nawet „naprężać”, aby obalić tą baśniową TE, którą się tak zachłystujesz. Obalają ją nawet naukowcy, którzy określają się „ewolucjonistami”, pomijając nawet tak fundamentalną kwestię, jak prawa natury, które dowodzą, że nie może ona być prawdziwa.

            > > Mówi się o tym od dawna, coraz głośniej, również w kręgach naukowych.
            >
            > Mówi się tak w kręgach oszołomów religijnych, którzy w przypadku myślenia "wątp
            > iącego" - jakim jest nauka - i weryfikacji dowodami (obserwacjami i eksperyment
            > ami) musieliby stracić narzędzie do manipulowania ludźmi za pomocą mitów religi
            > jnych, które nie są oparte na żadnych dowodach.

            Nooo, skoro „oszołomami religijnymi nazywasz np. takich wybitnych naukowców, jak: Roberto Fondi (profesor paleontologii na uniwersytecie w Sienie), Chandra Wickramasinghe (astronom i biolog, profesor matematyki stosowanej na University College w Cardiff), Harold Urey (chemik, laureat nagrody Nobla), Nils Eldredge (paleontolog, ewolucjonista, dyrektor American Museum of Natural History, laureat nagrody: „Przyjaciel Darwina”), Ernst Mayr (ornitolog, wybitny ewolucjonista), Colin Patterson (paleontolog, ewolucjonista British Museum) i wielu wielu innych – to gratuluję ci braku rozumu :)

            > > Wiem, że do ciebie i tobie podobnych fanatyków ewolucji nie trafiają opinie
            > > naukowców przeciwnych tej „baśniowej” i od dawna skompromitowanej
            > > teorii, więc w swoich wpisach zamieszczam głównie wypowiedzi tzw. „ewoluc
            > > jonistów”, którzy pomimo braku jakichkolwiek dowodów starają się jeszcze
            > > bronić „Okopów Św. Trójcy”, ale i oni w poczuciu przyzwoitości przy
            > > znają, że dowodów nie ma. Oto kolejne cytaty:
            >
            > Dowody są: www.ewolucja.org/

            Pisałem ci już, że na tym apologetycznym względem TE portalu nie ma żadnych dowodów, tylko bardziej, lub mniej zręczne bajeczki opisujące rzekomą „ewolucję gatunków”.

            > > „Nie potrzebujemy dowodu. Wiemy, że to prawda" („World Ma
            > > gazine"
            , 22 marca 1997, s. 10)
            > >
            > > „Zadziwiająca, 2 i pół miliona lat licząca czaszka znaleziona w Kenii,
            > > obala wszystkie dotychczasowe wyobrażenia o procesie ewolucji pierwotnych homi
            > > nidów. Teraz już nie wiemy, kto komu dał początek - ani też nawet, w jakisposó
            > > b i kiedy my sami zaistnieliśmy. To, co ta nowa czaszka czyni za jednym zamache
            > > m, jest całkowitym obaleniem wszystkich dotychczasowych wyobrażeń o przebiegu e
            > > wolucji pierwotnych hominidów. W takim razie, gdzie się więc podział ów gatunek
            > > dający początek rodowodowy wszystkim hominidom? Najlepszą odpowiedzią, jaką je
            > > steśmy w stanie dać obecnie jest to, że w ogóle nie mamy żadnego jasnego pojęci
            > > a o tym, kto komu dał początek; wiemy jedynie, kto tego początku nie dał. .. W i
            > > stocie rzeczy nie wiemy nawet, jakiego 'pragatunku' poszukujemy”.
            (na
            > > ukowe pismo „Discover” z września 1986 r.)
            >
            > Co nie obala samej ewolucji.

            Nie musi jej obalać, starczy, że nie potwierdza i czyni wcześniejsze teorie kupą śmieci.

            > > Nikt jak dotąd, nie znalazł ani jednego, naukowego dowodu, że np. krowy są spok
            > > rewnione z końmi, psy z kotami, a żółwie z wężami.
            >
            > Owszem, znalazł. [url=https://www.google.pl/search?q=drzewo+filogenetyczne&clie
            > nt=firefox-a&hs=BmE&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&sourc
            > e=univ&sa=X&ei=NK6AU4WQGuSu7AaviIGICg&ved=0CDcQsAQ&biw=1244&bih=510]Drzewo filo
            > genetyczne

            „Drzewo filogenetyczne” okazało się już dawno bajką, podobnie jak inne baśniowe wykresy ewolucjonistów :)

            > > Nie ma również dowodu, że człowiek jest spokrewniony z małpami.
            >
            > Jest - to zgodność genetyczna.

            Nic podobnego. „Zgodność genetyczna” jest dowodem na to, że wszystkie organizmy wykonał ten sam Stwórca, używając podobnego materiału. Zresztą o tym mówi nawet Biblia.
            Według Standford School of Medicine, mamy 15 procent wspólnych genów z trawą gorczycy, a 30 procent z drożdżami. Wszystkie organizmy żywe posługują się takim samym kodem genetycznym, za pomocą którego w DNA zostały zapisane instrukcje dotyczące ich budowy i funkcjonowania, co równie dobrze można tłumaczyć tym, iż posiadają wspólnego „Projektanta”.

            > > Darwinowska teoria bezkierunkowych mutacji
            > > i bezkierunkowej selekcji naturalnej jest niezwykle prymitywna i trzeba mieć zn
            > > acznie więcej wiary, niż mają kreacjoniści co do stworzenia świata przez Istotę
            > > Wszechmogącą, żeby w tą teorię wierzyć.
            >
            > Wiara to sprawa teistów. Trzeba mieć niesłychanie dużo bezczelności, żeby odrzu
            > cać istnienie innych bogów niż Twój.
            Ja nie mam żadnych bogów, lecz ty nieustannie udowadniasz, że twoim bogiem jest „ewolucja”.

            > > Wielki biolog W.R. Thompson jakże słusznie zauważył, że sukcesowi darwinizmu
            > > towarzyszył zanik naukowej solidności
            .
            >
            > Inni, więksi od niego, twierdzili inaczej.

            Może zacytujesz któregoś z tych „większych” ?
    • edico Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 23.05.14, 19:15
      enrque111 jako mędrzec po kościelnych kazaniach, tworzy swoją teorię :)
    • bookworm Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 28.05.14, 10:22
      grgkh napisał:

      > enrque111 napisał:
      >
      > > grgkh napisał:
      > >
      > > > enrque111 napisał:
      >
      > > > nie podważysz
      > > > całej wiedzy biologicznej ludzkości przy pomocy
      > > > "alternatywy", którą ma być baśń religijna.
      > >
      > > Obalają ją nawet naukowcy, którzy określ
      > > ają się „ewolucjonistami”, pomijając nawet tak fundamentalną
      > kwesti
      > > ę, jak prawa natury, które dowodzą, że nie może ona być prawdziwa.
      >
      > Nieprawda. Nie obalili, bo nadal jest nauczana w szkołach.
      >
      >
      > > Nooo, skoro „oszołomami religijnymi nazywasz np. takich wybitnych n
      > aukowc
      > > ów, jak: Roberto Fondi (profesor paleontologii na uniwersytecie w Sienie)
      > , Chan
      > > dra Wickramasinghe (astronom i biolog, profesor matematyki stosowanej na
      > Univer
      > > sity College w Cardiff), Harold Urey (chemik, laureat nagrody Nobla), Nil
      > s Eldr
      > > edge (paleontolog, ewolucjonista, dyrektor American Museum of Natural His
      > tory,
      > > laureat nagrody: „Przyjaciel Darwina”), Ernst Mayr (ornitolog
      > , wybi
      > > tny ewolucjonista), Colin Patterson (paleontolog, ewolucjonista British M
      > useum)
      > > i wielu wielu innych – to gratuluję ci braku rozumu :)
      >
      > Nie znam ich więc nie są wybitni, a tzw. naukowcy nieraz mylili się. I to są ci

      A ja Ernsta Mayra i jego książkę "What Evolution Is" znam (dla ciekawych dostępna do pobrania). Ciekawe, że enrque111 podaje Mayra jako naukowca który obala ewolucję podczas, gdy nie tylko jej nie obala ale potwierdza i udowadnia, że jest prawdziwa i jest jedynym wyjaśnieniem powstania życia na Ziemi.
      Ponadto sam Mayr był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga.

      Teraz widząc jakich manipulacji dopuszczają się katoliccy apologeci pokroju enrque111 pozostaje czekać aż przeczytam, że Dawkins obala ewolucję o potem coś na temat prawdy która jest bronią silniejszą niż oszczerstwo, czy coś brzmiącego równie groteskowo, gdy wypowiadane jest przez hipokrytę.
      • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 28.05.14, 11:14
        bookworm napisał:

        > grgkh napisał:
        >
        > > enrque111 napisał:
        > >
        > > > grgkh napisał:
        > > >
        > > > > enrque111 napisał:
        > >
        > > > > nie podważysz
        > > > > całej wiedzy biologicznej ludzkości przy pomocy
        > > > > "alternatywy", którą ma być baśń religijna.

        > > > Obalają ją nawet naukowcy, którzy określają się
        > > > „ewolucjonistami”, pomijając nawet tak fundamentalną
        > > > kwestię, jak prawa natury, które dowodzą,
        > > > że nie może ona być prawdziwa.

        > > Nieprawda. Nie obalili, bo nadal jest nauczana w szkołach.

        > > > Nooo, skoro „oszołomami religijnymi nazywasz
        > > > np. takich wybitnych naukowców,
        > > > jak (...) Ernst Mayr (ornitolog, wybitny ewolucjonista)
        (...)

        > > Nie znam ich więc nie są wybitni, a tzw. naukowcy
        > > nieraz mylili się. I to są ci

        > A ja Ernsta Mayra i jego książkę "What Evolution Is" znam (dla ciekawych dostępna do pobrania).
        > Ciekawe, że enrqu
        > e111 podaje Mayra jako naukowca który obala ewolucję podczas, gdy nie tylko jej
        > nie obala ale potwierdza i udowadnia, że jest prawdziwa i jest jedynym wyjaśni
        > eniem powstania życia na Ziemi.

        W ten sposób publicznie argumentują - wyrywając zdania z kontekstu i fałszując sens wypowiedzi. Dobrze, że znasz temat i umiesz to sprostować. Nie jestem biologiem, nie znam tej tematyki zawodowo i bibliograficznie, trudno jest mi więc ripostować takie fałsze ale chętnie takie rzeczy czytam.

        Podczas tej dyskusji natknąłem się na coś, co mnie zaskoczyło. Wpisanie w google "teoria ewolucji" skutkuje kilkoma pierwszymi stronami linków w dużym stopniu wypełnionymi materiałami "sponsorowanymi" przez religię, pełnymi kłamstw, przeinaczeń i nadinterpretacji, z których tacy jak henio mogą obficie czerpać treści do rozpowszechniania. Dlaczego jest tego tyle i na tak wysokich pozycjach? Jedno to świadectwo, że jest to temat, który zajmuje dość ważne miejsce wśród tematów, o których się myśli i rozmawia a drugie to działanie na rzecz pozycjonowania w wyszukiwarkach. Nasuwa mi się smutna refleksja, że wolność internetu oddaje go do dyspozycji nam wszystkim a więc także i oszołomom. Nie da się zakazać publikowania śmieci i jedyne, co można zrobić, to być równoważnie widocznym w odpowiadaniu na nie. Tylko kto to ma robić?

        Wszystko ewoluuje (to w temacie tego wątku). :) Nie jest powiedziane, że "prawda musi zwyciężyć". Tam, gdzie są myśli i idee, musi istnieć swobodna konkurencja a prawda o świecie jest tylko dążeniem do niej a nie czymś pewnym jak dogmat. Tak od zawsze niemal działała ta część ludzkości, która chciała coś na temat naszej rzeczywistości ustalić. Wygrywa czyli istnieje jako widoczny przekaz to, co my, pod wpływem jakichś kryteriów, będziemy rozpowszechniali. Czy to będzie prawda? Ewolucja idei i sposobu ich przekazywania. Nieustanna walka o przetrwanie. Wygrywa (chwilowo) to, co jest skuteczniejsze. Dokładnie tak samo jak w "strefie informacji", pod wpływem której działają organizmy żywe (geny i memy). Idealna analogia a właściwie to to samo. Świat jest informacją. "Wojna informacyjna", która nigdy się nie skończy bo jest treścią ewolucji.

        > Ponadto sam Mayr był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga.

        > Teraz widząc jakich manipulacji dopuszczają się katoliccy
        > apologeci pokroju enrque111 pozostaje czekać
        > aż przeczytam, że Dawkins obala ewolucję o potem coś na
        > temat prawdy która jest bronią silniejszą niż oszczerstwo,
        > czy coś brzmiącego równie groteskowo, gdy wypowiadane
        > jest przez hipokrytę.

        Dokładnie tak.
      • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 28.05.14, 20:56
        bookworm napisał:

        > A ja Ernsta Mayra i jego książkę "What Evolution Is" znam (dla ciekawych dostępna do pobrania). Ciekawe, że enrqu
        > e111 podaje Mayra jako naukowca który obala ewolucję podczas, gdy nie tylko jej
        > nie obala ale potwierdza i udowadnia, że jest prawdziwa i jest jedynym wyjaśni
        > eniem powstania życia na Ziemi.
        > Ponadto sam Mayr był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga.
        >
        > Teraz widząc jakich manipulacji dopuszczają się katoliccy apologeci pokroju enr
        > que111 pozostaje czekać aż przeczytam, że Dawkins obala ewolucję o potem coś na
        > temat prawdy która jest bronią silniejszą niż oszczerstwo, czy coś brzmiącego
        > równie groteskowo, gdy wypowiadane jest przez hipokrytę.

        Dobrze kombinujesz, tylko że głupio :)
        Nie przeczytałeś całej mojej polemiki, którą prowadzę z twoim, równie jak ty niedouczonym kumplem grigorikhiem, stąd ten twój "wyskok z rozporka" :)

        Napisałem przecież, że będę cytował słowa ewolucjonistów, którzy są dla was autorytetami, gdyż przeciwników ewolucji od razu i z góry postponujecie, jako niewiarygodnych. Zatem ów Ernst Mayr, na cześć którego piejesz peany, a który w dodatku "był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga", stwierdził w końcu, że nie sposób udowodnić żadnej ewolucji gatunków:
        ”Dowody kopalne nie dostarczały jasnego świadectwa zmiany żadnego gatunku w inny rodzaj lub stopniowego powstawania ewolucyjnych nowości. W zapisie kopalnym wszystkie naprawdę duże zmiany zawsze wydają się pojawiać nagle”.
        (One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thought, Harvard University Press, Cambridge 1991, s. 138.)
        • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 28.05.14, 22:41
          enrque111 napisał:

          > bookworm napisał:
          >
          > > A ja Ernsta Mayra i jego książkę "What Evolution Is" znam (...)
          > > Teraz widząc jakich manipulacji dopuszczają się
          > > katoliccy apologeci pokroju enrque111 pozostaje
          > > czekać aż przeczytam, że Dawkins obala ewolucję
          > > o potem coś na temat prawdy która jest bronią
          > > silniejszą niż oszczerstwo, czy coś brzmiącego
          > > równie groteskowo, gdy wypowiadane jest przez hipokrytę.
          >
          > Dobrze kombinujesz, tylko że głupio :)
          > Nie przeczytałeś całej mojej polemiki, którą prowadzę z twoim, równie jak ty ni
          > edouczonym kumplem grigorikhiem, stąd ten twój "wyskok z rozporka" :)

          Jakże miło mi się czyta, gdy religiantowi puszczają nerwy i zaczyna ubliżać, bo nie może znaleźć argumentu. :) To znaczy, że trafiamy w Twój czuły punkt.

          > Napisałem przecież, że będę cytował słowa ewolucjonistów, którzy są dla was aut
          > orytetami, gdyż przeciwników ewolucji od razu i z góry postponujecie, jako niew
          > iarygodnych. Zatem ów Ernst Mayr, na cześć którego piejesz peany, a który w dod
          > atku "był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga", stwierdził w ko
          > ńcu, że nie sposób udowodnić żadnej ewolucji gatunków:
          > ”Dowody kopalne nie dostarczały jasnego świadectwa zmiany żadnego gatu
          > nku w inny rodzaj lub stopniowego powstawania ewolucyjnych nowości. W zapisie k
          > opalnym wszystkie naprawdę duże zmiany zawsze wydają się pojawiać nagle”.
          >

          > (One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thoug
          > ht, Harvard University Press, Cambridge 1991, s. 138.)

          A może coś przekręciłeś? A może nie zawsze tak twierdził? Ty cytujesz a ja nie wierzę... bo jestem ateista. Musiałbyś podać linki do wiarygodnych źródeł.

          Następna rzecz: naukowiec to ktoś, kto posługuje się metodą naukową i tylko wtedy, za takie działanie można go nazwać naukowcem. Jeśli ktoś pomyśli lub powie coś niezgodnego z metodą naukową, to nie jest to firmowane przez naukę.

          Nauka NIGDY nie stwierdziła prawdziwości istnienia boga. Jeśli nie ma boga to i nie ma prawdziwości ŻADNEJ z tez, które miałyby boga w treści.

          Nauka wątpi i zanim powie, że coś jest prawdziwe, musi znaleźć jakieś potwierdzenie, dowód. Nauki biologiczne uznały prawdziwość teorii ewolucji, więc musiały jakieś dowody mieć. I to kończy sprawę.

          Pa, heniu, i nie denerwuj się tak (bluzgając), bo Ci to skraca życie. :)
          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 17:00
            grgkh napisał:

            > enrque111 napisał:
            >
            > > bookworm napisał:
            > >
            > > > A ja Ernsta Mayra i jego książkę "What Evolution Is" znam (...)
            > > > Teraz widząc jakich manipulacji dopuszczają się
            > > > katoliccy apologeci pokroju enrque111 pozostaje
            > > > czekać aż przeczytam, że Dawkins obala ewolucję
            > > > o potem coś na temat prawdy która jest bronią
            > > > silniejszą niż oszczerstwo, czy coś brzmiącego
            > > > równie groteskowo, gdy wypowiadane jest przez hipokrytę.
            > >
            > > Dobrze kombinujesz, tylko że głupio :)
            > > Nie przeczytałeś całej mojej polemiki, którą prowadzę z twoim, równie jakty ni
            > > edouczonym kumplem grigorikhiem, stąd ten twój "wyskok z rozporka" :)
            >
            > Jakże miło mi się czyta, gdy religiantowi puszczają nerwy i zaczyna ubliżać, bo
            > nie może znaleźć argumentu. :) To znaczy, że trafiamy w Twój czuły punkt.

            Nigdy mi nie „puszczają nerwy”, tym bardziej w polemice z ateuszem :)
            Ty chyba nie znasz znaczenia słowa „ubliżać”, skoro wysuwasz pod moim adresem tak kuriozalne sugestie, a mówiłem ci wielokrotnie, żebyś wziął się do solidnej nauki.

            > > Napisałem przecież, że będę cytował słowa ewolucjonistów, którzy są dla was aut
            > > orytetami, gdyż przeciwników ewolucji od razu i z góry postponujecie, jako niew
            > > iarygodnych. Zatem ów Ernst Mayr, na cześć którego piejesz peany, a któryw dod
            > > atku "był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga", stwierdził w ko
            > > ńcu, że nie sposób udowodnić żadnej ewolucji gatunków:
            > > ”Dowody kopalne nie dostarczały jasnego świadectwa zmiany żadnego gatu
            > > nku w inny rodzaj lub stopniowego powstawania ewolucyjnych nowości. W zapisie k
            > > opalnym wszystkie naprawdę duże zmiany zawsze wydają się pojawiać nagle

            > > (One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thoug
            > > ht, Harvard University Press, Cambridge 1991, s. 138.)
            >
            > A może coś przekręciłeś? A może nie zawsze tak twierdził? Ty cytujesz a ja nie
            > wierzę... bo jestem ateista. Musiałbyś podać linki do wiarygodnych źródeł.

            Nic nie przekręciłem. Podałem bardzo dokładne namiary do cytowanej wypowiedzi (linka nie posiadam), więc taki „erudyta” jak ty nie powinien mieć najmniejszych problemów z dotarciem do źródła :)

            > Następna rzecz: naukowiec to ktoś, kto posługuje się metodą naukową i tylko wte
            > dy, za takie działanie można go nazwać naukowcem. Jeśli ktoś pomyśli lub powie
            > coś niezgodnego z metodą naukową, to nie jest to firmowane przez naukę.

            A cóż ten „wybitny ewolucjonista” powiedział takiego niezgodnego z metodą naukową ???

            > Nauka NIGDY nie stwierdziła prawdziwości istnienia boga. Jeśli nie ma boga to i
            > nie ma prawdziwości ŻADNEJ z tez, które miałyby boga w treści.

            Najpierw odpowiedz, czy kiedykolwiek „nauka” zajmowała się ”prawdziwością istnienia boga” ?
            Później dopiero będziemy kontynuowali ten wątek :)

            > Nauka wątpi i zanim powie, że coś jest prawdziwe, musi znaleźć jakieś potwierdz
            > enie, dowód. Nauki biologiczne uznały prawdziwość teorii ewolucji, więc musiały
            > jakieś dowody mieć. I to kończy sprawę.

            Nic podobnego. Nauki biologiczne nie mają nawet cienia dowodu na prawdziwość TE. Gdyby owe dowody były, to już dawno wymachiwałbyś nimi w każdym swoim wpisie :))))

            > Pa, heniu, i nie denerwuj się tak (bluzgając), bo Ci to skraca życie. :)

            Nie mam najmniejszych powodów do nerwów, tym bardziej gdy się bawię jak kot z myszą z takimi ateuszami, jak wy :)
            • grgkh Kto jest naukowcem, a kto nie jest 29.05.14, 21:42
              enrque111 napisał:

              > grgkh napisał:

              > Nigdy mi nie „puszczają nerwy”, tym bardziej w polemice z ateuszem
              > :)
              > Ty chyba nie znasz znaczenia słowa „ubliżać”, skoro wysuwasz pod mo
              > im adresem tak kuriozalne sugestie, a mówiłem ci wielokrotnie, żebyś wziął się
              > do solidnej nauki.

              To mi się podoba. Skracasz dyskusję do bezargumentowych wstawek.

              > Nic nie przekręciłem. Podałem bardzo dokładne namiary do cytowanej wypowiedzi (
              > linka nie posiadam), więc taki „erudyta” jak ty nie powinien mieć n
              > ajmniejszych problemów z dotarciem do źródła :)

              Nie posiadasz linka to nie posiadasz argumentu. :) A ja, jako uznany przez Ciebie erudyta nie dotarłem do źródła, wobec czego stwierdzam, że ono nie istnieje. Sprawa zamknięta.

              > > Następna rzecz: naukowiec to ktoś,
              > > kto posługuje się metodą naukową i tylko wtedy,
              > > za takie działanie można go nazwać naukowcem.
              > > Jeśli ktoś pomyśli lub powie coś niezgodnego z metodą
              > > naukową, to nie jest to firmowane przez naukę.

              > A cóż ten „wybitny ewolucjonista” powiedział takiego niezgodnego z
              > metodą naukową ???

              Odwołał się do dogmatu religijnego, który nie jest elementem nauki.
              Sprawa zamknięta.

              > > Nauka NIGDY nie stwierdziła prawdziwości
              > > istnienia boga. Jeśli nie ma boga to i nie ma
              > > prawdziwości ŻADNEJ z tez, które miałyby boga w treści.
              >
              > Najpierw odpowiedz, czy kiedykolwiek „nauka” zajmowała się
              > "prawdziwością istnienia boga” ?

              Nauka nie zajmowała się. I dlatego każdy "naukowiec",
              który mówi o bogu, przestaje być w tym zakresie naukowcem.
              Sprawa zamknięta.

              > Później dopiero będziemy kontynuowali ten wątek :)

              Nie będziemy, bo Ty ją zamknąłeś.

              > > Nauka wątpi i zanim powie, że coś jest prawdziwe,
              > > musi znaleźć jakieś potwierdzenie, dowód.
              > > Nauki biologiczne uznały prawdziwość teorii ewolucji,
              > > więc musiały jakieś dowody mieć. I to kończy sprawę.
              >
              > Nic podobnego. Nauki biologiczne nie mają nawet
              > cienia dowodu na prawdziwość TE. Gdyby owe dowody były,
              > to już dawno wymachiwałbyś nimi w każdym swoim wpisie :))))

              Na ten temat rozmawiaj z biologami i nie wymachuj
              mi tu w każdy,m wpisie bogiem, którego istnienia nie dowiodłeś.
              Najpierw dowód, heniu.

              > > Pa, heniu, i nie denerwuj się tak (bluzgając), bo Ci to skraca życie. :)
              >
              > Nie mam najmniejszych powodów do nerwów,
              > tym bardziej gdy się bawię jak kot z myszą
              > z takimi ateuszami, jak wy :)

              To ocenią inni. :)
              • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 31.05.14, 10:36
                grgkh napisał:

                > enrque111 napisał:
                >
                > > grgkh napisał:
                >
                > > Nigdy mi nie „puszczają nerwy”, tym bardziej w polemice z ateuszem :)
                > > Ty chyba nie znasz znaczenia słowa „ubliżać”, skoro wysuwasz pod mo
                > > im adresem tak kuriozalne sugestie, a mówiłem ci wielokrotnie, żebyś wziął się
                > > do solidnej nauki.
                >
                > To mi się podoba. Skracasz dyskusję do bezargumentowych wstawek.

                :) Brak logiki idzie najczęściej w parze z brakiem rozumu :)
                Nie miałem z czym „dyskutować” niemoto, przecież sam dałeś „bezargumentową wstawkę”, że mi rzekomo ”puszczają nerwy” – nie było to prawdą, czemu dałem wyraz w sposób bardzo rzeczowy i kulturalny :)

                > > Nic nie przekręciłem. Podałem bardzo dokładne namiary do cytowanej wypowiedzi (
                > > linka nie posiadam), więc taki „erudyta” jak ty nie powinien mieć n
                > > ajmniejszych problemów z dotarciem do źródła :)
                >
                > Nie posiadasz linka to nie posiadasz argumentu. :) A ja, jako uznany przez Cieb
                > ie erudyta nie dotarłem do źródła, wobec czego stwierdzam, że ono nie istnieje.
                > Sprawa zamknięta.

                Znowu posługujesz się argumentem nielogicznym. To, że nie ma w sieci wszystkich publikacji naukowych(i nie tylko), wie każde dziecko, które nauczyło się posługiwać komputerem (okazuje się jednak, że nie każde). Nie oznacza to, że argumentem nie jest wskazanie dokładnej publikacji konkretnego autora, z tytułem, miejscem i rokiem wydania oraz stroną.
                Oczywiście, że mogę ci wskazać stronę, na której ów cytat (ze wskazaniem źródła) widnieje w sieci, ale domyślam się, że już go znasz i nie potrafisz znaleźć argumentów na jego odparcie, stąd te twoje dziecinne pretensje :)
                creationism.org.pl/fakty/powstawanie_gatunkow/index_html?set_language=en&cl=en

                > > > Następna rzecz: naukowiec to ktoś,
                > > > kto posługuje się metodą naukową i tylko wtedy,
                > > > za takie działanie można go nazwać naukowcem.
                > > > Jeśli ktoś pomyśli lub powie coś niezgodnego z metodą
                > > > naukową, to nie jest to firmowane przez naukę.
                >
                > > A cóż ten „wybitny ewolucjonista” powiedział takiego niezgodnego z
                > > metodą naukową ???
                >
                > Odwołał się do dogmatu religijnego, który nie jest elementem nauki.
                > Sprawa zamknięta.

                Dla ciebie zamknięta, dla innych otwarta. Rozumiem, że nie w smak ci to, że nawet „wybitni ewolucjoniści” nie są w pełni przekonani do swojej ideologii i wiary w TE. Trudno.
                Poza tym prymitywnie łżesz (albo nie rozumiesz prostych pojęć), że ”Odwołał się do dogmatu religijnego” – nic podobnego !!! Wskaż, co w tym zdaniu jest „dogmatem religijnym” ?:
                ”Dowody kopalne nie dostarczały jasnego świadectwa zmiany żadnego gatunku w inny rodzaj lub stopniowego powstawania ewolucyjnych nowości. W zapisie kopalnym wszystkie naprawdę duże zmiany zawsze wydają się pojawiać nagle”.
                Są tu jedynie fakty, które uzyskano właśnie „metodą naukową” :)

                > > > Nauka NIGDY nie stwierdziła prawdziwości
                > > > istnienia boga. Jeśli nie ma boga to i nie ma
                > > > prawdziwości ŻADNEJ z tez, które miałyby boga w treści.
                > >
                > > Najpierw odpowiedz, czy kiedykolwiek „nauka” zajmowała się
                > > "prawdziwością istnienia boga” ?
                >
                > Nauka nie zajmowała się. I dlatego każdy "naukowiec",
                > który mówi o bogu, przestaje być w tym zakresie naukowcem.
                > Sprawa zamknięta.

                Nie wiem, który naukowiec mówił o jakimś bogu, nie słyszałem. Skoro jednak „nauka nie zajmowała się prawdziwością istnienia boga”, więc nie ma na ten temat NIC do powiedzenia – nie może zatem stwierdzić, ani prawdziwości, ani nieprawdziwości jego istnienia, o czym głupio ględziłeś :))))

                > > Później dopiero będziemy kontynuowali ten wątek :)
                >
                > Nie będziemy, bo Ty ją zamknąłeś.

                Nigdy niczego nie zamykam, wręcz przeciwnie – zawsze jestem otwarty na każdą dyskusję. Rozumiem jednak, że z powodu własnych ograniczeń nie jesteś w stanie już polemizować :)

                > > > Nauka wątpi i zanim powie, że coś jest prawdziwe,
                > > > musi znaleźć jakieś potwierdzenie, dowód.
                > > > Nauki biologiczne uznały prawdziwość teorii ewolucji,
                > > > więc musiały jakieś dowody mieć. I to kończy sprawę.
                > >
                > > Nic podobnego. Nauki biologiczne nie mają nawet
                > > cienia dowodu na prawdziwość TE. Gdyby owe dowody były,
                > > to już dawno wymachiwałbyś nimi w każdym swoim wpisie :))))
                >
                > Na ten temat rozmawiaj z biologami i nie wymachuj mi tu w każdym wpisie
                > bogiem, którego istnienia nie dowiodłeś. Najpierw dowód, heniu.

                Przeczytaj biedaku tytuł wątku, w którym zamieszczasz wpisy, a dopiero później zacznij polemizować. Dotyczy on „teorii ewolucji”, a nie jakiegoś „boga”, z którym jak widzę masz poważne problemy :)
                Dowód na co, niemoto ?

                > > > Pa, heniu, i nie denerwuj się tak (bluzgając), bo Ci to skraca życie. :)
                > >
                > > Nie mam najmniejszych powodów do nerwów,
                > > tym bardziej gdy się bawię jak kot z myszą
                > > z takimi ateuszami, jak wy :)
                >
                > To ocenią inni. :)

                Liczę na to :)
                • grgkh Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 31.05.14, 15:42
                  Rozmowa z Tobą wkroczyła w tak debilne obszary, że - przynajmniej na razie - postanowiłem sobie zająć się pożyteczniejszą działalnością. Są inne wątki, gdzie to, co może tam napiszę, będzie lepiej widoczne dla czytelników. A to mi głównie tutaj chodzi. No i to podbijanie trollowi :) wątku. Wystarczy.

                  A Twojego posta nawet nie czytam. Pa.
                  • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 31.05.14, 17:45
                    grgkh napisał:

                    > Rozmowa z Tobą wkroczyła w tak debilne obszary, że - przynajmniej na razie - po
                    > stanowiłem sobie zająć się pożyteczniejszą działalnością. Są inne wątki, gdzie
                    > to, co może tam napiszę, będzie lepiej widoczne dla czytelników. A to mi główni
                    > e tutaj chodzi. No i to podbijanie trollowi :) wątku. Wystarczy.

                    Rozumiem cię doskonale. W ten sposób postępują wszyscy, którzy nie mają argumentów, a boją się otwarcie przyznać do porażki.
                    Nie martw się, nie tylko ty poległeś na polu walki w obronie "teorii ewolucji" :)
                    • grgkh Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 31.05.14, 18:14
                      enrque111 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Rozmowa z Tobą wkroczyła w tak debilne obszary, że - przynajmniej na razi
                      > e - po
                      > > stanowiłem sobie zająć się pożyteczniejszą działalnością. Są inne wątki,
                      > gdzie
                      > > to, co może tam napiszę, będzie lepiej widoczne dla czytelników. A to mi
                      > główni
                      > > e tutaj chodzi. No i to podbijanie trollowi :) wątku. Wystarczy.
                      >
                      > Rozumiem cię doskonale. W ten sposób postępują wszyscy, którzy nie mają argumen
                      > tów, a boją się otwarcie przyznać do porażki.
                      > Nie martw się, nie tylko ty poległeś na polu walki w obronie "teorii ewolucji"
                      > :)

                      Nie wszyscy i nie tylko. A na polu ewolucji na razie bezapelacyjną zwyciężczynią jest ta teoria. I dlatego zajmuje się nią z powodzeniem tak wielu naukowców a także dlatego naucza się jej w państwowo kreowanym programie szkolnym.

                      Dla mnie sprawa jest prosta - nie powinno być problemów, żeby dogadać się z kilkoma osobami na tym forum i zaznaczać Twoje agresywne i bełkotliwe posty do skasowania (podobno wystarczy trzy zaznaczenia). A jak to pociągniesz dalej, to poświęcę temu trochę wysiłku i lekko przystrzyżemy ten wątek. :) Wszystko zgodnie z prawem i netykietą.
                      • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 01.06.14, 09:19
                        grgkh napisał:

                        > Dla mnie sprawa jest prosta - nie powinno być problemów, żeby dogadać się z kil
                        > koma osobami na tym forum i zaznaczać Twoje agresywne i bełkotliwe posty do ska
                        > sowania (podobno wystarczy trzy zaznaczenia). A jak to pociągniesz dalej, to po
                        > święcę temu trochę wysiłku i lekko przystrzyżemy ten wątek. :) Wszystko zgodnie
                        > z prawem i netykietą.

                        Donosicielstwo, delatorstwo, kapusiostwo, szmalcownictwo i konfidencja, to bardzo złe cechy osobowe, obce naszej kulturze i tradycji narodowej. Polak zwykle brzydzi się tego rodzaju praktykom, ale rozumiem, że "polak zdesperowany" brakiem argumentów sięga po te zdradzieckie narzędzia z wielką ochotą, jako po ostatnią deskę ratunku.
                        Niestety, nie przynosi taka postawa chwały desperatowi, lecz jedynie ujmy i sromoty :)
                        • privus Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 02.06.14, 12:32
                          > Donosicielstwo, delatorstwo, kapusiostwo, szmalcownictwo i konfidencja, to bard
                          > zo złe cechy osobowe, obce naszej kulturze i tradycji narodowej. Polak zwykle b
                          > rzydzi się tego rodzaju praktykom, ale rozumiem, że "polak zdesperowany" brakie
                          > m argumentów sięga po te zdradzieckie narzędzia z wielką ochotą, jako po ostatn
                          > ią deskę ratunku.

                          Polak może tak, ale nie katolik, a przynajmniej typu enrque111. Np. Jakie religijne zadanie spełniają Jezuici czy Dominikanie? To tak ma marginesie fanatycznego uporu w walce o swoją jedynie słuszną rację na forum, którą trudno jest uznać za dyskusję prowadzoną za czowieka stojącego nogami na ziemi a nie czym innym. Przykładem może być pierwszy lepszy link:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,144230654,144251135,Re_Czy_jest_na_sali_jakis_Marsjanin_.html
                          Rozumiem, że masz kompleksy. Ale leczenie ich na forum a nie wśród kościelnych egzorcystów jest ne najlepszym świadectwem własnej jaźni.
                          • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 04.06.14, 18:27
                            privus napisał:

                            > > Donosicielstwo, delatorstwo, kapusiostwo, szmalcownictwo i konfidencja, to bard
                            > > zo złe cechy osobowe, obce naszej kulturze i tradycji narodowej. Polak zwykle b
                            > > rzydzi się tego rodzaju praktykom, ale rozumiem, że "polak zdesperowany" brakie
                            > > m argumentów sięga po te zdradzieckie narzędzia z wielką ochotą, jako po ostatn
                            > > ią deskę ratunku.
                            >
                            > Polak może tak, ale nie katolik, a przynajmniej typu enrque111. Np. Jakie relig
                            > ijne zadanie spełniają Jezuici czy Dominikanie?

                            Nie wiem, co mają tu do rzeczy Jezuici i Dominikanie ?

                            To tak ma marginesie fanatyczne
                            > go uporu w walce o swoją jedynie słuszną rację na forum, którą trudno jest uzna
                            > ć za dyskusję prowadzoną za czowieka stojącego nogami na ziemi a nie czym innym
                            > . Przykładem może być pierwszy lepszy link:
                            >
                            rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,144230654,144251135,Re_Czy_jest_na_sali_jakis_Marsjanin_.html
                            > Rozumiem, że masz kompleksy. Ale leczenie ich na forum a nie wśród kościelnych
                            > egzorcystów jest ne najlepszym świadectwem własnej jaźni.

                            Jeżeli pijesz do mnie, to kompletne pudło – nie mam żadnych kompleksów, a w dyskusjach na forum staram się wypowiadać rzeczowo, w oparciu o logikę i fakty. Interesuje mnie tylko PRAWDA.
                            • grgkh Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 09.06.14, 20:15
                              enrque111 napisał:

                              > Jeżeli pijesz do mnie, to kompletne pudło – nie mam żadnych kompleksów, a
                              > w dyskusjach na forum staram się wypowiadać rzeczowo, w oparciu o logikę i fak
                              > ty. Interesuje mnie tylko PRAWDA.

                              I oczywiście kłamiesz, bo w dyskusjach nigdy nie wypowiadasz się rzeczowo ani w oparciu o logikę i fakty.
                              I prawda Cię nie interesuje, bo próbujesz ją manipulacjami zdyskredytować.

                              Piszę to jako obiektywny obserwator, który posługuje się wyłącznie prawdą - nic, co piszę, nie może być fałszywe.
                              • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 12.06.14, 18:07
                                grgkh napisał:

                                > enrque111 napisał:
                                >
                                > > Jeżeli pijesz do mnie, to kompletne pudło – nie mam żadnych kompleksów, a
                                > > w dyskusjach na forum staram się wypowiadać rzeczowo, w oparciu o logikę i fak
                                > > ty. Interesuje mnie tylko PRAWDA.
                                >
                                > I oczywiście kłamiesz, bo w dyskusjach nigdy nie wypowiadasz się rzeczowo ani w
                                > oparciu o logikę i fakty.
                                > I prawda Cię nie interesuje, bo próbujesz ją manipulacjami zdyskredytować.

                                :) Twoje zabawne opinie mogą być przykładem nie tylko prymitywnej bufonady, ale przede wszystkim wrodzonej głupoty :)

                                > Piszę to jako obiektywny obserwator, który posługuje się wyłącznie prawdą - nic
                                > , co piszę, nie może być fałszywe.

                                Z obiektywizmem masz tyle wspólnego, co kloaka z perfumerią :)
                                • grgkh Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 12.06.14, 18:34
                                  enrque111 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > enrque111 napisał:
                                  > >
                                  > > > Jeżeli pijesz do mnie, to kompletne pudło – nie mam żadnych k
                                  > ompleksów, a
                                  > > > w dyskusjach na forum staram się wypowiadać rzeczowo, w oparciu o
                                  > logikę i fak
                                  > > > ty. Interesuje mnie tylko PRAWDA.
                                  > >
                                  > > I oczywiście kłamiesz, bo w dyskusjach nigdy nie wypowiadasz się rzeczowo
                                  > ani w
                                  > > oparciu o logikę i fakty.
                                  > > I prawda Cię nie interesuje, bo próbujesz ją manipulacjami zdyskredytować
                                  > .
                                  >
                                  > :) Twoje zabawne opinie mogą być przykładem nie tylko prymitywnej bufonady, ale
                                  > przede wszystkim wrodzonej głupoty :)

                                  > > Piszę to jako obiektywny obserwator, który posługuje się wyłącznie prawdą
                                  > - nic
                                  > > , co piszę, nie może być fałszywe.
                                  >
                                  > Z obiektywizmem masz tyle wspólnego, co kloaka z perfumerią :)

                                  Heniu, jesteś tu niezbędny, żeby prezentować "wysoką kulturę" typowego, walczącego, agresywnego religianta. Twoja postawa wskazuje jak bardzo nie wierzysz w założenia Twojej religii i jak wcale nie obawiasz się, że zostaniesz przez swego boga w przyszłości rozliczony z tego, jak się zachowujesz wobec innych ludzi.

                                  Udowadniasz, że Twój bóg to fikcja. i o to chodzi. :)
                                  • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 12.06.14, 19:05
                                    grgkh napisał:

                                    > Heniu, jesteś tu niezbędny, żeby prezentować "wysoką kulturę" typowego, walcząc
                                    > ego, agresywnego religianta. Twoja postawa wskazuje jak bardzo nie wierzysz w z
                                    > ałożenia Twojej religii i jak wcale nie obawiasz się, że zostaniesz przez swego
                                    > boga w przyszłości rozliczony z tego, jak się zachowujesz wobec innych ludzi.
                                    >
                                    > Udowadniasz, że Twój bóg to fikcja. i o to chodzi. :)

                                    Nie mam żadnego boga, o czym już wielokrotnie cię przekonywałem, ale jak widać czytanie ze zrozumieniem jest jeszcze jedną z twoich słabych stron :)
                                    • grgkh Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 12.06.14, 20:07
                                      > Nie mam żadnego boga,

                                      To, że nie masz żadnego boga, to widać, po Twoim zachowaniu. Reguły swojej religii łamiesz w każdym zdaniu. Znam wielu wierzących ale oni przeważnie w swoim życiu kierują się zasadami, w które wierzą. U Ciebie to jest sprzeczne. Jesteś totalnie zły - jakbyś wierzył w jakiegoś bożka zła, który Cię za Twoją taką działalność nagrodzi.

                                      Ale to dobrze, bo wychodzi na to, że wasz katolicyzm jest właśnie taki naprawdę. To religia zła i nienawiści.
                                      • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 14.06.14, 18:28
                                        grgkh napisał:

                                        > > Nie mam żadnego boga,
                                        >
                                        > To, że nie masz żadnego boga, to widać, po Twoim zachowaniu. Reguły swojej reli
                                        > gii łamiesz w każdym zdaniu. Znam wielu wierzących ale oni przeważnie w swoim ż
                                        > yciu kierują się zasadami, w które wierzą. U Ciebie to jest sprzeczne. Jesteś t
                                        > otalnie zły - jakbyś wierzył w jakiegoś bożka zła, który Cię za Twoją taką dzia
                                        > łalność nagrodzi.

                                        Bardzo lubię czytać pouczenia ateistów na temat mojej religijności, oraz ich zabawne strofowania, jakie reguły łamię, jakimi zasadami powinienem się kierować, oraz co mnie czeka w związku z ich niewypełnieniem :)
                                        Mów do mnie jeszcze :)

                                        > Ale to dobrze, bo wychodzi na to, że wasz katolicyzm jest właśnie taki naprawdę
                                        > . To religia zła i nienawiści.

                                        Gdzieżeś się dopatrzył tego „zła i nienawiści” ???
                                        • enrque111 grigorikhu - nie bądź tchórzem ! 17.06.14, 19:34
                                          Nie podwijaj ogona pod siebie, nie bądź tchórzem - dyskutuj jak mężczyzna !
                      • bookworm Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 02.06.14, 11:36
                        grgkh napisał:

                        > enrque111 napisał:
                        >
                        > > grgkh napisał:
                        > >
                        > > > Rozmowa z Tobą wkroczyła w tak debilne obszary, że - przynajmniej n
                        > a razi
                        > > e - po
                        > > > stanowiłem sobie zająć się pożyteczniejszą działalnością. Są inne w
                        > ątki,
                        > > gdzie
                        > > > to, co może tam napiszę, będzie lepiej widoczne dla czytelników. A
                        > to mi
                        > > główni
                        > > > e tutaj chodzi. No i to podbijanie trollowi :) wątku. Wystarczy.
                        > >
                        > > Rozumiem cię doskonale. W ten sposób postępują wszyscy, którzy nie mają a
                        > rgumen
                        > > tów, a boją się otwarcie przyznać do porażki.
                        > > Nie martw się, nie tylko ty poległeś na polu walki w obronie "teorii ewol
                        > ucji"
                        > > :)
                        >
                        > Nie wszyscy i nie tylko. A na polu ewolucji na razie bezapelacyjną zwyciężczyni
                        > ą jest ta teoria. I dlatego zajmuje się nią z powodzeniem tak wielu naukowców a
                        > także dlatego naucza się jej w państwowo kreowanym programie szkolnym.
                        >
                        > Dla mnie sprawa jest prosta - nie powinno być problemów, żeby dogadać się z kil
                        > koma osobami na tym forum i zaznaczać Twoje agresywne i bełkotliwe posty do ska
                        > sowania (podobno wystarczy trzy zaznaczenia). A jak to pociągniesz dalej, to po
                        > święcę temu trochę wysiłku i lekko przystrzyżemy ten wątek. :) Wszystko zgodnie
                        > z prawem i netykietą.

                        Są dwa typy ludzi, z którymi można usilnie prowdzić bezowocną dyskusję albo zwyczajnie odpuścić:
                        Pierwszy typ to "wytrwale w niej tkwiący i hołdujący swoją ignorancję" - nie zamierza się zmieniać, typ trolla, wyraża się albo pojedynczymi zdaniami - zwykle personalnymi atakami, albo przeklejkami, których ani nie potrafi własnymi słowami uzasadnić co przy próbie wymuszenia od niego jakiejkowliek samodzielnej wypowiedzi sprawdza się w ostateczności do personalnych jednozdaniowych ataków.
                        Drugi typ - Jest inteligentny, oczytany i posiada wiedzę, ale jest nieszczery lub mówiąc wprost manipuluje, kłamie i robi to świadomie (musiałby być zwyczajnie głupi, gdyby nieświadomie pisał takie głupoty). Stosuje gierki słowne, manipuluje definicjami i często wprowadza dygresje i zbacza z głównego wątku. Sprawia wrażenie, że oczekuje dyskusji ale tak naprawdę jego celem jest zamętnienie wątku i wyprowadzenie rozmówcy z równowagi.

                        Obydwa te typy w sposób wystarczający opisują obecnych dyskutantów katolickich na tym forum. Z drugiej strony, gdyby nie ignorancja lub fałsz i skrywana nieuczciwość to nie byłoby zarówno żadnego z tych typów dyskutantów jak i ludzi wierzących.
                        • enrque111 Re: Kto jest naukowcem, a kto nie jest 04.06.14, 18:19
                          bookworm napisał:

                          > Są dwa typy ludzi, z którymi można usilnie prowdzić bezowocną dyskusję albo zwy
                          > czajnie odpuścić:
                          > Pierwszy typ to "wytrwale w niej tkwiący i hołdujący swoją ignorancję" - nie za
                          > mierza się zmieniać, typ trolla, wyraża się albo pojedynczymi zdaniami - zwykle
                          > personalnymi atakami, albo przeklejkami, których ani nie potrafi własnymi słow
                          > ami uzasadnić co przy próbie wymuszenia od niego jakiejkowliek samodzielnej wyp
                          > owiedzi sprawdza się w ostateczności do personalnych jednozdaniowych ataków.

                          Wypisz wymaluj przedstawiłeś tym opisem przynajmniej kilku swoich kolegów np. kotleta i grigorikha :-)

                          > Drugi typ - Jest inteligentny, oczytany i posiada wiedzę, ale jest nieszczery l
                          > ub mówiąc wprost manipuluje, kłamie i robi to świadomie (musiałby być zwyczajni
                          > e głupi, gdyby nieświadomie pisał takie głupoty). Stosuje gierki słowne, manipu
                          > luje definicjami i często wprowadza dygresje i zbacza z głównego wątku. Sprawia
                          > wrażenie, że oczekuje dyskusji ale tak naprawdę jego celem jest zamętnienie wą
                          > tku i wyprowadzenie rozmówcy z równowagi.

                          Takich kilku również znalazłoby się w gronie twoich kamratów, ale w tej chwili najbardziej odpowiada to twojej osobowości, czyż nie ?

                          > Obydwa te typy w sposób wystarczający opisują obecnych dyskutantów katolickich
                          > na tym forum. Z drugiej strony, gdyby nie ignorancja lub fałsz i skrywana nieuc
                          > zciwość to nie byłoby zarówno żadnego z tych typów dyskutantów jak i ludzi wier
                          > zących.

                          Nie znam tu żadnych „dyskutantów katolickich”, którzy odpowiadaliby twoim charakterystykom.
        • bookworm Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 10:13
          enrque111 napisał:

          > bookworm napisał:
          >
          > > A ja Ernsta Mayra i jego książkę "What Evolution Is" znam (dla ciekawych dostępna do pobrania). Ciekawe, że
          > enrqu
          > > e111 podaje Mayra jako naukowca który obala ewolucję podczas, gdy nie tyl
          > ko jej
          > > nie obala ale potwierdza i udowadnia, że jest prawdziwa i jest jedynym wy
          > jaśni
          > > eniem powstania życia na Ziemi.
          > > Ponadto sam Mayr był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga.
          > >
          > > Teraz widząc jakich manipulacji dopuszczają się katoliccy apologeci pokro
          > ju enr
          > > que111 pozostaje czekać aż przeczytam, że Dawkins obala ewolucję o potem
          > coś na
          > > temat prawdy która jest bronią silniejszą niż oszczerstwo, czy coś brzmią
          > cego
          > > równie groteskowo, gdy wypowiadane jest przez hipokrytę.
          >
          > Dobrze kombinujesz, tylko że głupio :)
          > Nie przeczytałeś całej mojej polemiki, którą prowadzę z twoim, równie jak ty ni
          > edouczonym kumplem grigorikhiem, stąd ten twój "wyskok z rozporka" :)

          Liczę, że znowu wrzucisz nazwisko naukowca potwierdzającego ewolucję i jakąś jego wypowiedź wyrwaną z kontekstu. Tak jak napisał grgkh - takich wypowiedzi jest teraz p[ełno na apologetycznych stronkach - a to, że jakis biolog podważa ewolucję, a to znowu, że Einstein był teistą.

          I co ty masz za obsesję z takimi frazeologicznymi dziwadłami jak wysoki z rozporków, zdejmowanie publicznie kalesonów. Jakiś psycholog albo seksuolog mógłby coś na ten temat powiedzieć. A jeżeli to nie jest kwestia jakiś doświadczeń młodości tylko twój komunikacyjny standard to powiedz ile Ty masz lat, żeby się takim podwórkowym językiem posługiwać?

          > Napisałem przecież, że będę cytował słowa ewolucjonistów, którzy są dla was aut
          > orytetami, gdyż przeciwników ewolucji od razu i z góry postponujecie, jako niew
          > iarygodnych. Zatem ów Ernst Mayr, na cześć którego piejesz peany, a który w dod
          > atku "był ateistą i nigdy nie wierzył w osobowego Boga", stwierdził w ko
          > ńcu, że nie sposób udowodnić żadnej ewolucji gatunków:
          > ”Dowody kopalne nie dostarczały jasnego świadectwa zmiany żadnego gatu
          > nku w inny rodzaj lub stopniowego powstawania ewolucyjnych nowości. W zapisie k
          > opalnym wszystkie naprawdę duże zmiany zawsze wydają się pojawiać nagle”.
          >

          > (One Long Argument: Charles Darwin and the Genesis of Modern Evolutionary Thoug
          > ht, Harvard University Press, Cambridge 1991, s. 138.)

          I na potiwerdzenie tego co pisał grgkh odnośnie całej plejady stron na których podważa się ewolucję (jako alternatywę podając głównie chrześciajńskiego Pana przechadzajacego się po Edenie i szukającego schowanych w krzakach Adama i Ewy): stąd pobierasz i przeklejasz swoje mądrości i wyrwane z kontekstu wypowiedzi.
          Towarzystwo Kreacjonistów? Mierny na szynach z biologii.
          • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 16:29
            > Liczę, że znowu wrzucisz nazwisko naukowca potwierdzającego ewolucję i jakąś je
            > go wypowiedź wyrwaną z kontekstu.

            Wykaż to "wyrwanie" i że kontekst był inny...


            > stąd pobierasz i prz
            > eklejasz swoje mądrości i wyrwane z kontekstu wypowiedzi.

            To źródło pokazuje jak darwinowscy szarlatani naciągają materiał kopalny do swoich pseudo-naukowych wizji...


            --
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,136499046,151244541,Nie_bakteria_tylko_ateizm.html?wv.x=2
            • bookworm Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 17:03
              s555toch napisał(a):

              > > Liczę, że znowu wrzucisz nazwisko naukowca potwierdzającego ewolucję i ja
              > kąś je
              > > go wypowiedź wyrwaną z kontekstu.
              >
              > Wykaż to "wyrwanie" i że kontekst był inny...

              Mayer jest biologiem ewolucjonistą, który potwierdza ewolucję, a jednak wyrwano z jego wypowiedzi zdanie, na którym buduje się teorię, że on ewolucjonista obalał on ewolucję. Tak samo mogliby zrobić z Dawkinsem, gdyby nie to że jest bardziej medialny i nie daje sobie robić z gęby cholewy.

              > > stąd pobierasz i prz
              > > eklejasz swoje mądrości i wyrwane z kontekstu wypowiedzi.
              >
              > To źródło pokazuje jak darwinowscy szarlatani naciągają materiał kopalny do swo
              > ich pseudo-naukowych wizji...

              Żadnej innej wypowiedzi się po Tobie nie spodziewałem. Po tym kątem jesteś jak zawsze niezawodny i do bólu przewidywalny.
              • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 09.06.14, 14:15
                > > Wykaż to "wyrwanie" i że kontekst był inny...
                >
                > Mayer jest biologiem ewolucjonistą, który potwierdza ewolucję, a jednak wyrwano
                > z jego wypowiedzi zdanie,

                Nadal tego nie wykazałeś...

                > > To źródło pokazuje jak darwinowscy szarlatani naciągają materiał kopalny
                > do swo
                > > ich pseudo-naukowych wizji...
                >
                > Żadnej innej wypowiedzi się po Tobie nie spodziewałem

                I słusznie - bo napisałem prawdę :)



                --
                forum.gazeta.pl/forum/w,721,151407009,151407009,Jak_trwoga_to_do_boga_czyli_nawrocenie_ateisty.html
                • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 09.06.14, 20:11
                  s555toch napisał(a):

                  > > > Wykaż to "wyrwanie" i że kontekst był inny...
                  > >
                  > > Mayer jest biologiem ewolucjonistą, który potwierdza ewolucję,
                  > > a jednak wyrwano z jego wypowiedzi zdanie,
                  >
                  > Nadal tego nie wykazałeś...

                  Nadal nie wskazałeś dowodu istnienia kreatora.

                  > > > To źródło pokazuje jak darwinowscy szarlatani naciągają materiał ko
                  > palny
                  > > do swo
                  > > > ich pseudo-naukowych wizji...
                  > >
                  > > Żadnej innej wypowiedzi się po Tobie nie spodziewałem
                  >
                  > I słusznie - bo napisałem prawdę :)

                  Prawdy trzeba dowieść.
                  Naukowcy nie są szarlatanami, co potwierdzają realne zastosowania ewolucjonizmu w inżynierii genetycznej.
                  Szarlatanami są dogmatycy religijni, bo nigdy nie przedstawili dowodu istnienia któregoś z wymyślonych przez siebie bożków.
          • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 18:34
            bookworm napisał:

            > Liczę, że znowu wrzucisz nazwisko naukowca potwierdzającego ewolucję i jakąś je
            > go wypowiedź wyrwaną z kontekstu. Tak jak napisał grgkh - takich wypowiedzi jes
            > t teraz p[ełno na apologetycznych stronkach - a to, że jakis biolog podważa ewo
            > lucję, a to znowu, że Einstein był teistą.

            O Einsteinie nic nie pisałem i nie obchodzi mnie, czy był teistą. Co do biologów, to coraz więcej ich odważa się krytykować TE, pomimo szykan jakie za to grożą. Coraz większa liczba naukowców podpisuje dokument wyrażający sceptycyzm, co do poprawności teorii ewolucji, liczba ta co roku wzrasta o kilkaset nazwisk:
            zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ponad-500-naukowcow-podpisalo-dokument-wyrazajacy-sceptycyzm-co-poprawnosci-teorii-ewolucj
            > I na potiwerdzenie tego co pisał grgkh odnośnie całej plejady stron na których
            > podważa się ewolucję (jako alternatywę podając głównie chrześciajńskiego Pana p
            > rzechadzajacego się po Edenie i szukającego schowanych w krzakach Adama i Ewy):
            > stąd pobierasz i prz
            > eklejasz swoje mądrości i wyrwane z kontekstu wypowiedzi.

            > Towarzystwo Kreacjonistów? Mierny na szynach z biologii.

            Skoro zarzucasz mi manipulację, że "wyrywam z kontekstu wypowiedzi", to udowodnij to ???
      • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 16:31
        potwierdza i udowadnia, że jest prawdziwa i jest jedynym wyjaśni
        > eniem powstania życia na Ziemi.

        Wskaż ten dowód
        • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 21:27
          s555toch napisał(a):

          > potwierdza i udowadnia, że jest prawdziwa i jest jedynym wyjaśni
          > > eniem powstania życia na Ziemi.
          >
          > Wskaż ten dowód

          Ten dowód to wszystkie nauki, których dokonania są w programie szkolnym przekazywane jako wiedza o ewolucji wszechświata.

          A teraz Ty wskaż dowód istnienia TYLKO Twojego boga i wykluczenia istnienia innych bogów. Bo może świat stworzyła grupa programistów i matematyków?
          • s555toch Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 09.06.14, 14:19
            > > Wskaż ten dowód
            >
            > Ten dowód to wszystkie nauki

            Oczywista bzdura - żadna nauka nie udowodniła darwinowskich bajek...



            --
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,151407009,151407009,Jak_trwoga_to_do_boga_czyli_nawrocenie_ateisty.html
            • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 09.06.14, 20:06
              s555toch napisał(a):

              > > > Wskaż ten dowód
              > >
              > > Ten dowód to wszystkie nauki
              >
              > Oczywista bzdura - żadna nauka nie udowodniła darwinowskich bajek...

              Ewolucja jest faktem, który uznała nauka. Ta sama nauka, dzięki której opisujemy świat i która jest jedynym źródłem wszystkich znanych ludzkości technologii, od rozpalania ognia poczynając.

              Dogmatyczną bajką jest hipoteza o istnieniu boga, który jest debilnie głupi, zły i mściwy.
    • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 28.05.14, 21:52
      grgkh napisał:

      > > > nie podważysz
      > > > całej wiedzy biologicznej ludzkości przy pomocy
      > > > "alternatywy", którą ma być baśń religijna.
      > >
      > > Obalają ją nawet naukowcy, którzy określ
      > > ają się „ewolucjonistami”, pomijając nawet tak fundamentalną kwesti
      > > ę, jak prawa natury, które dowodzą, że nie może ona być prawdziwa.
      >
      > Nieprawda. Nie obalili, bo nadal jest nauczana w szkołach.

      W szkołach nauczanych jest wiele głupot (np. kiedyś marksizmu – teraz genderyzmu), więc nic dziwnego, że wychodzą z nich coraz bardziej oduraczeni ludzie, dokładnie tacy jak ty :)
      Dyktatura ewolucjonistów trwa od czasu zdobycia władzy przez ateistycznych marksistów, więc w krajach „kultury zachodniej” prowadzi się zmasowaną indoktrynację wobec współczesnych społeczeństw oraz trwają prześladowania jednostek nie tylko inaczej myślących, ale i próbujących jedynie przedstawiać w sposób obiektywny również inne poglądy. W niektórych przypadkach zwalnia się nawet z pracy, za ujawnianie wad TE, jak miało to np. miejsce w przypadku Kevina Haleya, profesora biologii w Oregon Community College.

      > > Nooo, skoro „oszołomami religijnymi nazywasz np. takich wybitnych naukowc
      > > ów, jak: Roberto Fondi (profesor paleontologii na uniwersytecie w Sienie), Chan
      > > dra Wickramasinghe (astronom i biolog, profesor matematyki stosowanej na Univer
      > > sity College w Cardiff), Harold Urey (chemik, laureat nagrody Nobla), Nils Eldr
      > > edge (paleontolog, ewolucjonista, dyrektor American Museum of Natural History,
      > > laureat nagrody: „Przyjaciel Darwina”), Ernst Mayr (ornitolog, wybi
      > > tny ewolucjonista), Colin Patterson (paleontolog, ewolucjonista British Museum)
      > > i wielu wielu innych – to gratuluję ci braku rozumu :)
      >
      > Nie znam ich więc nie są wybitni, a tzw. naukowcy nieraz mylili się. I to są ci.

      Brak logiki nadal ci dokucza, prawda ?
      Skoro ich nie znasz więc nie możesz wiedzieć czy się mylili :)))))
      Zresztą, jeszcze wielu rzeczy nie wiesz – musisz więcej się uczyć.

      > > > Dowody są: www.ewolucja.org/
      > >
      > > Pisałem ci już, że na tym apologetycznym względem
      > > TE portalu nie ma żadnych dowodów
      >
      > A ja ci pisałem, że są.

      Nie ma. Skoro jednak twierdzisz, że są to je wskaż ???

      > > > Co nie obala samej ewolucji.
      > >
      > > Nie musi jej obalać
      >
      > I o to chodzi.

      Trudno obalić coś, co nie istnieje, prawda ? Kłania się logika, której nie opanowałeś :)

      > > > > Nikt jak dotąd, nie znalazł ani jednego, naukowego dowodu
      >
      > > > Owszem, znalazł. Drzewo filogenetyczne
      > >
      > > „Drzewo filogenetyczne” okazało się już dawno bajką, podobnie jak i
      > > nne baśniowe wykresy ewolucjonistów :)
      >
      > Bajki są religijne. Każda religia ma swoje bajki w wszystkie są ze sobą sprzeczne.

      Skoro TE uważasz za „bajkę religijną”, to nie mam zamiaru zaprzeczać :)

      > > > > Nie ma również dowodu, że człowiek jest spokrewniony z małpami.
      > > >
      > > > Jest - to zgodność genetyczna.
      > >
      > > Nic podobnego. „Zgodność genetyczna” jest dowodem na to, że wszystk
      > > ie organizmy wykonał ten sam Stwórca, używając podobnego materiału. Zresztą o t
      > > ym mówi nawet Biblia.
      >
      > Stwórca a nie Gienio? A może Gucio? Udowodnij niezbędność istnienia stwórcy.

      Zrobię to natychmiast po tym, jak udowodnisz, że tak prosty przedmiot, jak krzesło powstało w wyniku ewolucji a nie jest dziełem stwórcy :)

      > > Według Standford School of Medicin
      >
      > Według innych religii świat powstał inaczej.

      Nie interesują mnie fałszywe religie tak, jak nie interesują mnie błędne wyniki działania 2+2.

      > > > Wiara to sprawa teistów. Trzeba mieć niesłychanie
      > > > dużo bezczelności, żeby odrzucać istnienie innych
      > > > bogów niż Twój.
      >
      > > Ja nie mam żadnych bogów
      >
      > Masz gonitwę myśli. A to masz bogów, a to już ich nie masz. I od nowa. Idź z ty
      > m do lekarza.

      Przytocz choćby jedno moje zdanie, w którym twierdziłem, że mam jakichś bogów ???

      > > > > Wielki biolog W.R. Thompson
      >
      > Ile miał wzrostu?

      Zajrzyj do słownika j. polskiego pod hasło „wielki” to się dowiesz :)

      > > > Inni, więksi od niego, twierdzili inaczej.
      > >
      > > Może zacytujesz któregoś z tych „większych” ?
      >
      > Nie mierzyłem ich. Idź na stronę www.ewolucja.org/ - tam są
      cytaty.

      Cytaty również są w Biblii i bardziej mnie przekonują.
      • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 00:54
        enrque111 napisał:

        > grgkh napisał:
        >
        > > > > nie podważysz
        > > > > całej wiedzy biologicznej ludzkości przy pomocy
        > > > > "alternatywy", którą ma być baśń religijna.
        > > >
        > > > Obalają ją nawet naukowcy, którzy określają się
        > > > „ewolucjonistami”

        > > Nieprawda. Nie obalili, bo nadal jest nauczana w szkołach.
        >
        > W szkołach nauczanych jest wiele głupot

        Na przykład religia, która nie jest nauką. To głupota. Trzeba z tym zrobić porządek.

        > > Nie znam ich więc nie są wybitni, a tzw. naukowcy nieraz mylili się. I to
        > są ci.
        >
        > Brak logiki nadal ci dokucza, prawda ?
        > Skoro ich nie znasz więc nie możesz wiedzieć czy się mylili :)))))

        Nie znam ich więc przypuszczam, że mogą nie być wybitni.
        A każdy naukowiec może się pomylić.

        > > > > Dowody są: www.ewolucja.org/
        > > >
        > > > Pisałem ci już, że na tym apologetycznym względem
        > > > TE portalu nie ma żadnych dowodów
        > >
        > > A ja ci pisałem, że są.
        >
        > Nie ma. Skoro jednak twierdzisz, że są to je wskaż ???

        Ze względu na niewielką liczbę dostępnych w języku polskim materiałów poświęconych tematyce ewolucyjnej, uważamy za pożyteczne udostępnienie informacji o dostępnych źródłach informacji, zarówno polsko- jak i angielskojęzycznych, przede wszystkim w postaci odnośników internetowych, ale także odwołań do publikacji papierowych.

        Linki z krótkimi omówieniami:

        ~> ABC
        ~> Darwin i historia myśli ewolucyjnej
        ~> Paleontologia i paleoantropologia
        ~> Filogeneza, genetyka i ewolucja molekularna
        ~> Geologia
        ~> Zbiory odnośników
        ~> Listy dyskusyjne
        ~> Książki: socjologiczne i filozoficzne aspekty ewolucjonizmu
        ~> Kreacjonizm/antykreacjonizm


        > > > > Co nie obala samej ewolucji.

        > Trudno obalić coś, co nie istnieje,

        Istnieje, szczegóły pod linkami powyżej.

        > > > > Owszem, znalazł. Drzewo filogenetyczne

        > > > „Drzewo filogenetyczne” okazało się już dawno bajką,

        > > Bajki są religijne.

        > Skoro TE uważasz za „bajkę religijną”, to nie mam zamiaru zaprzecza
        > ć :)

        Nie umiesz zrozumieć zdania złożonego z 3 wyrazów. :)

        > > > > > Nie ma również dowodu, że człowiek jest spokrewniony z małpami.
        > > > >
        > > > > Jest - to zgodność genetyczna.
        > > >
        > > > Nic podobnego. „Zgodność genetyczna” jest dowodem na to
        > , że wszystk
        > > > ie organizmy wykonał ten sam Stwórca, używając podobnego materiału.

        Czyli gliny. :)

        > Zresztą o t
        > > > ym mówi nawet Biblia.
        > >
        > > Stwórca a nie Gienio? A może Gucio? Udowodnij niezbędność istnienia stwór
        > cy.
        >
        > Zrobię to natychmiast po tym, jak udowodnisz, że tak prosty przedmiot, jak krze
        > sło powstało w wyniku ewolucji a nie jest dziełem stwórcy :)

        Nie podałeś dowodu istnienia kreatora więc i dla Ciebie nie jest prawdziwy. :) Nie istnieje.

        > > Według innych religii świat powstał inaczej.
        >
        > Nie interesują mnie fałszywe religie

        A mnie żadna. Twoja tez jest fałszywa.

        > > > > Wiara to sprawa teistów. Trzeba mieć niesłychanie
        > > > > dużo bezczelności, żeby odrzucać istnienie innych
        > > > > bogów niż Twój.
        > >
        > > > Ja nie mam żadnych bogów

        > Przytocz choćby jedno moje zdanie, w którym twierdziłem, że mam jakichś bogów ?
        > ??

        Mówiłeś coś o kreatorze.

        > Cytaty również są w Biblii i bardziej mnie przekonują.

        A cytaty w opowieści o krasnoludkach i sierotce Marysi? Powinny Cię przekonać. :)
        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 18:06
          grgkh napisał:

          > enrque111 napisał:
          >
          > > grgkh napisał:
          > >
          > > > Nieprawda. Nie obalili, bo nadal jest nauczana w szkołach.
          > >
          > > W szkołach nauczanych jest wiele głupot
          >
          > Na przykład religia, która nie jest nauką. To głupota. Trzeba z tym zrobić porządek.

          Religia, zwłaszcza chrześcijańska jest jedyną drogą poznania Boga i Zbawienia, więc jest najważniejszym elementem nauczania w życiu każdego człowieka. Współczuję ci, że to odrzucasz, gdyż czeka cię wieczne potępienie. Po śmierci nie będziesz miał już żadnej szansy na zmianę swego zdania.

          > > > Nie znam ich więc nie są wybitni, a tzw. naukowcy nieraz mylili się. I to są ci.
          > >
          > > Brak logiki nadal ci dokucza, prawda ?
          > > Skoro ich nie znasz więc nie możesz wiedzieć czy się mylili :)))))
          >
          > Nie znam ich więc przypuszczam, że mogą nie być wybitni.
          > A każdy naukowiec może się pomylić.

          :) Ty w ogóle mało wiesz i nie znasz wielu wybitnych ludzi, nawet takich, o których nauczają w szkole podstawowej :)

          > > > > > Dowody są: www.ewolucja.org/
          > > > >
          > > > > Pisałem ci już, że na tym apologetycznym względem
          > > > > TE portalu nie ma żadnych dowodów
          > > >
          > > > A ja ci pisałem, że są.
          > >
          > > Nie ma. Skoro jednak twierdzisz, że są to je wskaż ???
          >
          > Ze względu na niewielką liczbę dostępny
          > ch w języku polskim materiałów poświęconych tematyce ewolucyjnej, uważamy za po
          > żyteczne udostępnienie informacji o dostępnych źródłach informacji, zarówno pol
          > sko- jak i angielskojęzycznych, przede wszystkim w postaci odnośników interneto
          > wych, ale także odwołań do publikacji papierowych.
          >
          > Linki z krótkimi omówieniami:
          >
          > ~> ABC
          > ~> Darwin i historia myśli ewolucyjnej
          > ~> Paleontologia i paleoantropologia
          > ~> Filogeneza, genetyka i ewolucja molekularna
          > ~> Geologia
          > ~> Zbiory odnośników
          > ~> Listy dyskusyjne
          > ~> Książki: socjologiczne i filozoficzne aspekty ewolucjonizmu
          > ~> Kreacjonizm/antykreacjonizm


          Wszystko to pięknie, ładnie, ale znowu pudło :)
          Są tam tak, jak wszędzie tylko opisy

          > > > > > Co nie obala samej ewolucji.
          >
          > > Trudno obalić coś, co nie istnieje,
          >
          > Istnieje, szczegóły pod linkami powyżej.

          Pod tymi linkami kryją się jedynie bardziej, lub mniej zręczne bajki :)

          > > > > > Owszem, znalazł. Drzewo filogenetyczne
          >
          > > > > „Drzewo filogenetyczne” okazało się już dawno bajką,
          >
          > > > Bajki są religijne.
          >
          > > Skoro TE uważasz za „bajkę religijną”, to nie mam zamiaru zaprzeczać :)
          >
          > Nie umiesz zrozumieć zdania złożonego z 3 wyrazów. :)

          Umiem. Ty zaś nie znasz logiki :)
          Czy istnieją jedynie „bajki religijne” ? Poza tym TE jest religią ateistów.

          > > > > Nic podobnego. „Zgodność genetyczna” jest dowodem na to, że wszystk
          > > > > ie organizmy wykonał ten sam Stwórca, używając podobnego materiału.
          >
          > Czyli gliny. :)

          Można tak w uproszczeniu przyjąć. "Materiału" z ziemi, gliny, wody itp.

          > > > Stwórca a nie Gienio? A może Gucio? Udowodnij niezbędność istnienia stwórcy.
          > >
          > > Zrobię to natychmiast po tym, jak udowodnisz, że tak prosty przedmiot, jak krze
          > > sło powstało w wyniku ewolucji a nie jest dziełem stwórcy :)
          >
          > Nie podałeś dowodu istnienia kreatora więc i dla Ciebie nie jest prawdziwy. :)
          > Nie istnieje.

          Nie wiem o jakim "kreatorze" rozprawiasz - ja o żadnym nic nie mówiłem ?

          > > > Według innych religii świat powstał inaczej.
          > >
          > > Nie interesują mnie fałszywe religie
          >
          > A mnie żadna. Twoja tez jest fałszywa.

          Znowu kłamiesz. Gdyby cię nie interesowała, to nie rozprawiał ze mną na ten temat miesiącami :)

          > > Przytocz choćby jedno moje zdanie, w którym twierdziłem, że mam jakichś bogów ???
          >
          > Mówiłeś coś o kreatorze.

          Nie. Masz jakieś omamy :)

          > > Cytaty również są w Biblii i bardziej mnie przekonują.
          >
          > A cytaty w opowieści o krasnoludkach i sierotce Marysi? Powinny Cię przekonać.:)

          Wystarczy, że ty w nie wierzysz :)
    • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 00:35
      enrque111 napisał:

      > grgkh napisał:
      >
      > > enrque111 napisał:
      > >
      > > > grgkh napisał:

      > > > > Boga nie ma, bo to ściema. :)
      > > >
      > > > Owszem, nie ma żadnego boga, ponieważ jest tylko jeden Bóg.
      > >
      > > Nie ma ŻADNEGO ale JEDEN JEST. :)
      >
      > Wyjaśniałem ci jak dziecku, że „bóg” jest jak krasnoludek

      Dokładnie tak - ten Twój bóg jest jak krasnoludek. Wyjaśniłeś, dziękuję, przyjąłem wyjaśnienie.
      • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 17:55
        grgkh napisał:

        > enrque111 napisał:
        >
        > > > > Owszem, nie ma żadnego boga, ponieważ jest tylko jeden Bóg.
        > > >
        > > > Nie ma ŻADNEGO ale JEDEN JEST. :)
        > >
        > > Wyjaśniałem ci jak dziecku, że „bóg” jest jak krasnoludek
        >
        > Dokładnie tak - ten Twój bóg jest jak krasnoludek. Wyjaśniłeś, dziękuję, przyją
        > łem wyjaśnienie.

        No, nareszcie ! Mam nadzieję, że już nie będziesz mi wmawiał, że mam jakiegoś boga :)
    • grgkh Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 29.05.14, 10:13
      Czekam na dowód istnienia Twojego kreatora.

      Dopóki go nie ma, dopóty nie istnieje on poza Twoją głową. :)
    • enrque111 Re: Nauka to nie dogmaty 29.05.14, 17:18
      grgkh napisał:

      > enrque111 napisał:
      >
      > > Wyjaśniałem to już wielokrotnie. Dowody prawno-historyczne dotyczą wszystkiego,
      > > czego nie da się dowieść empirycznie. Proste.
      >
      > Nic nie wyjaśniłeś. Proste. TE jest nauczana w szkołach, jest firmowana przez ś
      > wiat nauki i nie jest dogmatem, bo metoda naukowa nie posługuje się dogmatami.

      To nic nie znaczy, że ”jest nauczana w szkołach, jest firmowana przez świat nauki” – nie daje to jej miana DOWODU. Marksizm-leninizm również był „nauczany w szkołach i firmowany przez świat nauki”, a podobnie jak TE był ateistyczną brednią :)
      TE nie jest „metodą naukową, lecz TEORIĄ nieudowodnioną, czyli przypuszczeniem, bajką, a jeśli ktoś uznaje ją za jedynie możliwą do zaakceptowania, to jest również dla niego dogmatem.

      > > Nigdy. Wskazywałeś jedynie fantastyczne opisy i spekulacje.
      >
      > Coś Ci się pomyliło. Fantastyczne opisy i spekulacje ze świętych ksiąg to Twoja
      > specjalność. Bogowie nie istnieją (nie ma dowodów) i alternatywy dla teorii na
      > ukowej w religiach nie ma.

      Nie dyskutuję o bogach, tylko o „teorii ewolucji”, której jeszcze nikt nie potrafi udowodnić jakoby miała ona miejsce. Ty również tego nie potrafisz, stąd te twoje dziecinne ucieczki w stylu „a ty masz swego boga”, co nie jest żadnym argumentem potwierdzającym prawdziwość TE.

      > > Skoro są, to przytocz choćby jeden ? Jakoś od lat nie mogę się tego od ciebie (
      > > i nie tylko ciebie) doprosić :)
      >
      > Utrwalanie się mutacji jako nowych elementów kodu DNA to jest dowód. Wirusy i b
      > akterie uzyskują lekoodporność, której nie miały wcześniej.

      Wyjaśniłem ci już, że nie jest to żaden dowód, ponieważ ludzie również „uzyskują lekooporność”, a nie przestają być przez to innym gatunkiem. Bakterie i wirusy również, po uzyskaniu „lekooporności” są nadal bakteriami i wirusami. Nie jest to żaden dowód TE.

      > > > > Wskaż zatem, choćby jeden, jedyny dowód na prawdziwość TE ???
      > > >
      > > > Każda utrwalona zmienność kodu genetycznego wynikająca z mutacji.
      > >
      > > Już ci pisałem, że nie jest to dowód na TE, lecz dowód na rekombinację genów w
      > > danej puli genowej, która dowodzi zmienności w danym gatunku, a nie przeobrażen
      > > ie się jednego w drugi (na to nie ma dowodów).
      >
      > Nie, to są NOWE geny, które nie istniały ale przyjmij sobie, że są to NOWE CECH
      > Y organizmów żywych, których one wcześniej nie miały.

      Odkrycia w genetyce niezbicie wykazały, że zmiany wewnątrzgatunkowe powstają, nie jak to chciał Darwin, w wyniku wzrostu informacji, lecz – rekombinacji (mieszania) i redukcji informacji genetycznej. Nie powstają „nowe geny” – jest tylko rekombinacja, czyli przemieszanie już istniejących. To tak jak np. rekombinacja liczby: 1234 może dać nową liczbę np. 2431, co nie zmienia faktu, że żadna nowa cyfra z tego się nie „wyewoluowała” :)
      Skoro jednak twierdzisz, że poprzez mutacje (zmianę kodu genetycznego, rekombinację) tworzą się nowe, wcześniej nieistniejące organizmy, to daj na to dowód, choćby cytat z jakiegoś autorytetu ? Wieloletnie doświadczenia prowadzone przez biologów-ewplucjonistów na bakteriach, wirusach, czy muszkach owocówkach, niezbicie dowiodły nieistotność, lub szkodliwość zmian genetycznych. W żadnym wypadku nie nastąpił zakładany „skok ewolucyjny” typu: przekształcenie się jednokomórkowca w organizm wielokomórkowy.
      "Nowe geny" są "starymi genami" po rekombinacji, nie wnoszą nowych, pozytywnych gatunkowo cech. "Nowe cechy", np. lekoodporność nie są cechami pozytywnymi w sensie jaki sobie zakładasz - są reakcją obronną organizmu na substancje szkodliwe.

      > > Nie będę polemizował z linkiem. Jeśli chcesz mojego zdania, to skopiuj swoje ob
      > > łędne "dowody", do niniejszego tematu.
      >
      > Równie dobrze mógłbyś w tamtym wątku mi odpowiedzieć ale nie podołałbyś. I bard
      > zo głupio robisz unik.

      Nie robię żadnego uniku, tylko nie chcę polemizować z wieloma wątkami w różnych linkach, które przesyłasz. Wklej tu swój wywód, to się do niego odniosę.

      > Ale pewnie jest inaczej - nie umiesz sobie kliknąć w link. Potrafi to nawet prz
      > edszkolak lecz religia degeneruje mózgi w stopniu niewyobrażalnym, o czym wszys
      > cy teraz mają okazję się przekonać. :)

      Twoja opinia w ogóle mnie nie interesuje :)
      • grgkh Re: Nauka to nie dogmaty 29.05.14, 21:56
        enrque111 napisał:

        > grgkh napisał:

        > > TE jest nauczana w szkołach,
        > > jest firmowana przez świat nauki i nie jest dogmatem,
        > > bo metoda naukowa nie posługuje się dogmatami.
        >
        > To nic nie znaczy, że ”jest nauczana w szkołach, jest firmowana przez
        > świat nauki”
        – nie daje to jej miana DOWODU.

        Daje. Bez dowodu w nauce nic nie jest uznawane za prawdziwe.

        > Marksizm-leninizm
        > również był „nauczany w szkołach i firmowany przez świat nauki”, a
        > podobnie jak TE był ateistyczną brednią :)

        NIE JEST FIRMOWANY przez naukę i NIE JEST NAUCZANY.
        Fałszywy argument.

        > TE nie jest „metodą naukową, lecz TEORIĄ
        > nieudowodnioną

        Jest udowodniony. Argument powyżej.

        > > Fantastyczne opisy i spekulacje ze świętych ksiąg to
        > > Twoja specjalność. Bogowie nie istnieją (nie ma dowodów)
        > > i alternatywy dla teorii naukowej w religiach nie ma.
        >
        > Nie dyskutuję o bogach, tylko o „teorii ewolucji”, której jeszcze n
        > ikt nie potrafi udowodnić jakoby miała ona miejsce.

        Nauka ją udowodniła. A religia, jako oparta na nieudowodnionych dogmatach, nie może stanowić alternatywy. Sprawa zamknięta.

        > > Utrwalanie się mutacji jako nowych elementów
        > > kodu DNA to jest dowód. Wirusy i bakterie uzyskują
        > > lekoodporność, której nie miały wcześniej.
        >
        > Wyjaśniłem ci już, że nie jest to żaden dowód,

        To jest dowód, ponieważ ta lekoodporność wynika
        z przypadkowych mutacji i nowych cech, których ten kod wcześniej nie miał.
        Dokładnie to jest treścią ewolucji - przypadkowa, utrwalająca się
        zmiana kodu i nowe cechy organizmów żywych.

        > > Nie, to są NOWE geny, które nie istniały ale
        > > przyjmij sobie, że są to NOWE CECHY organizmów
        > > żywych, których one wcześniej nie miały.
        >
        > Odkrycia w genetyce niezbicie wykazały

        Nie wolno Ci powoływać się na "nowe odkrycia"
        jeśli nie uznajesz innych, niepodważonych odkryć.

        > > nie umiesz sobie kliknąć w link.

        > Twoja opinia w ogóle mnie nie interesuje :)

        Ale to jest fakt. Kwestionujesz posługiwanie się linkami. :)
        • enrque111 Re: Nauka to nie dogmaty 31.05.14, 10:46
          grgkh napisał:

          > enrque111 napisał:
          >
          > > grgkh napisał:
          >
          > > > TE jest nauczana w szkołach,
          > > > jest firmowana przez świat nauki i nie jest dogmatem,
          > > > bo metoda naukowa nie posługuje się dogmatami.
          > >
          > > To nic nie znaczy, że ”jest nauczana w szkołach, jest firmowana przez
          > > świat nauki”
          – nie daje to jej miana DOWODU.
          >
          > Daje. Bez dowodu w nauce nic nie jest uznawane za prawdziwe.

          Mylisz się, jak zwykle. Na TE nie ma żadnych dowodów, podobnie, jak na inne „ateistyczne dogmaty” (np. „genderyzm”, „marksizm” itp.)

          > > Marksizm-leninizm
          > > również był „nauczany w szkołach i firmowany przez świat nauki a
          > > podobnie jak TE był ateistyczną brednią :)
          >
          > NIE JEST FIRMOWANY przez naukę i NIE JEST NAUCZANY.
          > Fałszywy argument.

          Ależ znowu się mylisz :)
          JEST FIRMOWANY i JEST NAUCZANY i to w wielu krajach świata np. Chinach, Korei Pn, Wietnamie, Kubie itd. Był również „firmowany i nauczany” przez kilkadziesiąt lat w wielu innych krajach świata, w tym w Polsce. Podobnie jest z TE – w jednych krajach „jest firmowany i nauczany”, w innych nie – zależy to od ideologii.

          > > TE nie jest „metodą naukową, lecz TEORIĄ
          > > nieudowodnioną
          >
          > Jest udowodniony. Argument powyżej.

          Nikt jeszcze nie potrafił tej teorii dowieść, a coraz więcej dowodów jest na jej fałszywość.

          > > > Fantastyczne opisy i spekulacje ze świętych ksiąg to
          > > > Twoja specjalność. Bogowie nie istnieją (nie ma dowodów)
          > > > i alternatywy dla teorii naukowej w religiach nie ma.
          > >
          > > Nie dyskutuję o bogach, tylko o „teorii ewolucji”, której jeszcze n
          > > ikt nie potrafi udowodnić jakoby miała ona miejsce.
          >
          > Nauka ją udowodniła. A religia, jako oparta na nieudowodnionych dogmatach, nie
          > może stanowić alternatywy. Sprawa zamknięta.

          Gdyby „nauka ją udowodniła”, to nie nazywała by jej „teorią”, tylko „prawem ewolucji” :)
          Religia nie musi konkurować z nauką, gdyż nie jest jej przeciwstawna. Pisałem ci wielokrotnie, że religia częstokroć posługuje się nauką do wyjaśniania wielu prawd wiary. Zatem nauka pełni rolę służebną wobec religii.

          > > > Utrwalanie się mutacji jako nowych elementów
          > > > kodu DNA to jest dowód. Wirusy i bakterie uzyskują
          > > > lekoodporność, której nie miały wcześniej.
          > >
          > > Wyjaśniłem ci już, że nie jest to żaden dowód,
          >
          > To jest dowód, ponieważ ta lekoodporność wynika
          > z przypadkowych mutacji i nowych cech, których ten kod wcześniej nie miał.
          > Dokładnie to jest treścią ewolucji - przypadkowa, utrwalająca się
          > zmiana kodu i nowe cechy organizmów żywych.

          Pisałem ci już, jak dziecku – mutacje ograniczają się jedynie do pewnej granicy, zakreślonej gatunkiem. Nie są w stanie zmienić jednego gatunku w inny. Fakt ten znany jest od dawien dawna. Czyli inaczej mówiąc, mutacje bardzo łatwo tworzą nowe odmiany w ramach danego gatunku, ale pomimo olbrzymich wysiłków rzeszy badaczy i naukowców mutacje są niezdolne do utworzenia całkowicie nowych, wcześniej nieistniejących form życia.


          > > > Nie, to są NOWE geny, które nie istniały ale
          > > > przyjmij sobie, że są to NOWE CECHY organizmów
          > > > żywych, których one wcześniej nie miały.
          > >
          > > Odkrycia w genetyce niezbicie wykazały
          >
          > Nie wolno Ci powoływać się na "nowe odkrycia"
          > jeśli nie uznajesz innych, niepodważonych odkryć.

          Jakich odkryć ???

          > > > nie umiesz sobie kliknąć w link.
          >
          > > Twoja opinia w ogóle mnie nie interesuje :)
          >
          > Ale to jest fakt. Kwestionujesz posługiwanie się linkami. :)

          Nie podajesz żadnych faktów, tylko linki do opisów, bajek i fantazji, które w żadnym razie faktami nie są :)
    • privus Teorie matematyczne też są naiwne, bo... 29.05.14, 19:12
      zgodnie z religią katolicką "1=3"?
      Zaiste powiadam Ci, że nic dziwniejszego, jak religijna cyfrologia jeszcze nie znalazłem. Ale cóż, dla niektórych magia liczb do dnia dzisiejszego jest przerażającą i nieosiągalną tajemnicą sił ważkich i istotnych dla życia religijnego, aczkolwiek nigdy nie widzialnych :)
    • privus Przypominam erque111 02.06.14, 12:45
      forum.gazeta.pl/forum/w,396,151275636,151275636,Apel_i_prosba_o_krotka_akcje.html
      Mam podobne zdanie na temat trollowania na tym forum, jakie tutaj uskuteczniasz.
    • wawrzanka Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 12.06.14, 23:15
      Snajper, błagam usuń ten wątek. Ma tak idiotyczny tytuł, że nie mogę już na niego patrzeć :)
      • wariant_b Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 13.06.14, 00:03
        wawrzanka napisała:
        > Snajper, błagam usuń ten wątek. Ma tak idiotyczny tytuł, że nie mogę
        > już na niego patrzeć :)

        Zalep "gęsią skórką".
        • enrque111 Re: Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? 14.06.14, 18:30
          wariant_b napisał:

          > wawrzanka napisała:
          > > Snajper, błagam usuń ten wątek. Ma tak idiotyczny tytuł, że nie mogę
          > > już na niego patrzeć :)
          >
          > Zalep "gęsią skórką".

          Dla ciebie się wydaje, że jak coś schowasz, to przestanie to istnieć. Naiwny jesteś.
          PRAWDA zawsze boli :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka