Dodaj do ulubionych

Myśli Pawełka

28.05.14, 17:59
Zapraszam do poczytania przemyśleń o wierze i życiu.

www.myslipawelka.wordpress.com


Serdecznie pozdrawiam Paweł.

PS: Na stronie możliwość kontaktu ze mną.
Obserwuj wątek
    • putin_lebioda Re: Myśli Pawełka 02.12.14, 07:35
      Ktoś w tych swoich przemyśleniach pragnie za Boga...
      myslipawelka.wordpress.com/informacje/milosc/
      "Pan Bóg pragnie"

      Brak miłości i odczuwalnie lęku widoczne natomiast jest w zastraszaniu diabłem!!! :) Nie byłbym tak bardzo przekonany do tego, ze Twój Bóg wypełnia pustkę miłością, bo wciąż strach przed diabłem i egzorcyzmem rośnie obok kościołów Katolickich, a więc spotkanie z Bogiem wywołuje diabła... :)

      Mówisz też herezje w KK o złej naturze człowieka... Jeśli jesteś katolikiem, wiedz, ze mówisz herezję i kilkaset lat temu za te słowa bys spłonął :)

      Otwarcie na stwórce nie jest równoznaczne zaś z otwarciem na Jezusa na którego dowodu nie ma... Żydoska religia jest lepsza od katolickiej o to, ze wiedzą, ze nie można mówić o Bogu bez dowodu... Chodź sam nie twierdze, ze najlepszą jest żydowska religia to jednak o wiele mądrzejszą w tej kwestii :)

      Miłość objawia się pomimo brak integracji z Bogiem... Nie jest zależna od Boga i napewno nie Jezusa, bo to widać tam , gdzie pogaństwo istnieje po dziś dzień, a miłość i współpraca jest większa niż w wielu świątyniach katolickich. Jeśli masz na myśli miłość Bożą w postaci Jezusa, to się olbrzymio mylisz, jeśli zaś patrzysz szerzej to wiedz, ze trudno mówić o miłości Boga, którego się nie poznało i nie wiadomo jakimi decyzjami się kierował, więc jest tu kolejna bzdura... :)

      Cała wypowiedź o miłości mówi o prawdziwej miłości, którą jak mniemam nie zauważasz w życiu... Mówisz o tęsknocie do miłości, której Ci brakuje, albo którą odnalazłeś po latach i boisz się strać...


      Częściowo jest z sensem, ale dodatki o Bogu nie trzymają się sensu, ponieważ związki takie jak Bóg kocha, Bóg pragnie zrobić to czy tamto oznacza, ze chcesz myśleć za Boga i odczuwać za niego emocję... Ty zaś nie jesteś Bogiem, więc powinieneś zauważać że coś nie gra... Wydaje mi się, ze nabierasz przekonania , ze mówisz prawdę popierając się myślami Boga, który ich Ci nie darował...

      Jeśli ktoś mówi o natchnieniu to musi zauważyć, ze aby wypowiedż była natchniona musi się szczególną prawdą o zyciu wyróżniać, a takowej też nie widzę prawdy...

      Więc jeśli chodzi o miłość prawdziwą masz częsciową rację, a jeśli chodzi o Boga, to zaczynasz pragnąć i myśleć za niego, co jest niestety możliwym początkiem pychy i dumy utwierdzającej , ze wszyscy się mylą tylko nie ja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka