Dodaj do ulubionych

Przyszlosc Stephanie :-(

09.10.04, 10:50
...i innych palacych.
tobacco.health.usyd.edu.au/site/supersite/resources/docs/gallery_effects.htm
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 14:35
      I to wszystko z tytoniu? Nieprawdopodobne. Moja rodzina nie pali.
      • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 19:03
        a000000 napisała:

        > I to wszystko z tytoniu? Nieprawdopodobne. Moja rodzina nie pali.
        Zmienili nadruki na papierosach.Poza pięknym napisem "Palenie zabija" - chyba te
        nowe napisy to dyrektywa unijna ,bo we Francji widziałam to samo,"Fumer tue",do
        tego identyczne liternictwo - nieustająco wykłuwają nam oczy dziećmi.Palenie
        szkodzi dziecku w brzuchu,dziecku poza brzuchem i dziecku na antypodach(te
        antypody to już przypisek mój - kochanicy wkurzonej wiecznym machaniem dziećmi w
        ostatnich czasach)
        • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 19:04

          > antypody to już przypisek mój - kochanicy wkurzonej wiecznym machaniem dziećmi
          > w
          > ostatnich czasach)
          o:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=16281233&wv.x=2&a=16522498
          ze zacytuję sama siebie:-)
          • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 21:25
            kochanica.francuza napisała:

            >
            > > antypody to już przypisek mój - kochanicy wkurzonej wiecznym machaniem dz
            > iećmi w ostatnich czasach)

            > o:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=16281233&wv.x=2&a=16522498
            > ze zacytuję sama siebie:-)

            Wiesz, dzieci to jest to, co statystyczny obywatel powinien teoretycznie kochać
            najbardziej, więc reklamodawcy chcąc trafić do odbiorcy, starają sie wpłynąć na
            podświadomość . Przyznam Ci się, że mnie też wkurza takie wycieranie sobie gęby
            dziećmi. Dzieci głodne, dzieci niedożywione, dzieci chore, dzieciom pomóż....A
            do licha, dorośli to co? a starcy? Też są chorzy, bezradni, potrzebujący
            zainteresowania, ciepła, zrozumienia... Jak każdy człowiek.
        • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 19:23
          kochanica.francuza napisała:

          > Zmienili nadruki na papierosach.
          A moze treba dawac reprodukcje takich obrazkow jak powyzej?
          • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 19:42
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > Zmienili nadruki na papierosach.
            > A moze treba dawac reprodukcje takich obrazkow jak powyzej?

            Jeszcze by wspomniane dzieci,którymi się ciągle macha,wpadły w szok.
            Choroba Burgera nie bierze się z palenia.
            Cóś któś zmanipulował na tej stronce.

            Poza tym to nie działa automatycznie,że każdy palacz padnie w mękach.
            • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 20:26
              kochanica.francuza napisała:

              > Jeszcze by wspomniane dzieci,którymi się ciągle macha,wpadły w szok.
              I dobrze, bylaby szana, ze one w ogole nie zaczna palic. Prawda nas wyzwoli!

              > Choroba Burgera nie bierze się z palenia.
              www.borgis.pl/czytelnia/nm_co/04.php
              > Poza tym to nie działa automatycznie,że każdy palacz padnie w mękach.
              Ale moja "pradziwie francuska muza" juz ma chroniczny kaszel - chyba wlasnie od
              papierosow, bo pogoda tu jeszcze jak w czasie zimnego polskiego lata.
              • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 21:16
                arcykr napisał:

                >
                > > Choroba Burgera nie bierze się z palenia.

                Z samego palenia nie, ale te różne substancje smołowate i trujące wspomagają tą
                chorobę i przyspieszają.


                > www.borgis.pl/czytelnia/nm_co/04.php


                Co to miało być? U mnie sie pokazuje plansza o błędzie.



                > > Poza tym to nie działa automatycznie,że każdy palacz padnie w mękach.

                Kochanica ma rację. Może palacz być zdrowiutki do stu lat, a może niepalący
                umrzeć na raka płuc w kwiecie wieku. Zależność jest skomplikowana, potrzebne są
                jeszcze inne katalizatory.


                > Ale moja "pradziwie francuska muza" juz ma chroniczny kaszel - chyba wlasnie
                od papierosow, bo pogoda tu jeszcze jak w czasie zimnego polskiego lata.


                To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 21:34
                  a000000 napisała:

                  > To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                  Gdzie?
                • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 21:36
                  a000000 napisała:

                  > > www.borgis.pl/czytelnia/nm_cno/04.php
                  >
                  > Co to miało być? U mnie sie pokazuje plansza o błędzie.
                  A teraz?
                  • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:51
                    arcykr napisał:

                    > a000000 napisała:
                    >
                    > > > www.borgis.pl/czytelnia/nm_cno/04.php
                    > >
                    > > Co to miało być? U mnie sie pokazuje plansza o błędzie.
                    > A teraz?

                    Teraz OK.
                • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 21:37
                  a000000 napisała:

                  > To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                  Ale ona ma ladne cialo.
                  • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:23
                    arcykr napisał:

                    > a000000 napisała:
                    >
                    > > To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                    > Ale ona ma ladne cialo.
                    To nie zawracaj d...forumowiczom.
                    • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:41
                      kochanica.francuza napisała:

                      > > > To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                      > > Ale ona ma ladne cialo.
                      > To nie zawracaj d...forumowiczom.
                      Trzeba dzialac wielostronnie.
                      • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 10.10.04, 12:06
                        arcykr napisał:

                        > kochanica.francuza napisała:
                        >
                        > > > > To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                        > > > Ale ona ma ladne cialo.
                        > > To nie zawracaj d...forumowiczom.
                        > Trzeba dzialac wielostronnie.
                        Co ma działanie wielostronne do nudzenia o Stephanie?
                        A jeśli chodzi o mnie arcy - daremne żale,próżny trud.Niebędę terapeucić
                        problemowego arcego.Sama mam dość kłopotów.
                        • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 10.10.04, 12:27
                          kochanica.francuza napisała:

                          > Co ma działanie wielostronne do nudzenia o Stephanie?
                          A co, mam wiecznie pisac o tobie?

                          Sama mam dość kłopotów.
                          Jakich?
                          • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 10.10.04, 17:17
                            arcykr napisał:

                            >
                            >
                            > Sama mam dość kłopotów.
                            > Jakich?
                            Nie mam ochoty ci się zwierzać.I nie pytaj dlaczego.Po prostu nie.
                  • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:56
                    arcykr napisał:

                    > a000000 napisała:
                    >
                    > > To poszukaj sobie jakiejś mądrzejszej muzy.
                    > Ale ona ma ladne cialo.

                    Ciało? Ty sobie poszukaj towarzyszkę na resztę życia, a nie ładne ciało.
                    Dziewczyna to coś więcej, niż ciało.
                    • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 12.10.04, 13:01
                      A po co mi towarzyszka?
                      • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 12.10.04, 14:18

                        arcykr napisał:

                        > A po co mi towarzyszka?

                        A bo tak sobie życzy Bóg. Jak myślisz, po co stworzył kobietę? Byś piękne ciało
                        podziwiał, czy byś wspólnotę z nią budował? I się rozmnożył.
                        Ale oczywiście, masz wolna wolę. Możesz zrezygnować z Boskiego zalecenia, lecz
                        konsekwencje poniesiesz Ty.
                        Zaczynasz gadać jak stary kawaler.

                        • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 12.10.04, 16:08
                          a000000 napisała:

                          > A bo tak sobie życzy Bóg.
                          Na pewno w odniesieniu do mnie?

                          > Ale oczywiście, masz wolna wolę. Możesz zrezygnować z Boskiego zalecenia,
                          lecz konsekwencje poniesiesz Ty.
                          Ale zadna mnie nie chce. :-(

                          > Zaczynasz gadać jak stary kawaler.
                          A kiedy wedlug ciebie zaczyna sie nim byc?
                          • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 12.10.04, 17:15

                            arcykr napisał:

                            > a000000 napisała:
                            >
                            > > A bo tak sobie życzy Bóg.
                            > Na pewno w odniesieniu do mnie?

                            W odniesieniu do wszystkich mężczyzn.

                            >
                            > > Ale oczywiście, masz wolna wolę. Możesz zrezygnować z Boskiego zalecenia,
                            >
                            > lecz konsekwencje poniesiesz Ty.
                            > Ale zadna mnie nie chce. :-(

                            Boś fujara. Ile mam Ci mówić, że masz się wykazać inicjatywą?

                            >
                            > > Zaczynasz gadać jak stary kawaler.
                            > A kiedy wedlug ciebie zaczyna sie nim byc?

                            Kiedy się gorzknieje i w ciemnych kolorach świat widzi. Żadna Cię nie chce, a
                            tymczasem Twoje wymagania cały czas rosną. Taka odwieczna wymówka. Poeta
                            powiedział: mierz siły na zamiary, a nie zamiar podług sił. Na pewno jakaś
                            Brygida Bardot Cię nie zechce, ale jest cała masa dziewcząt zwyczajnych,
                            normalnych i powszednich, które byłyby zachwycone. Obniż poprzeczkę i zechcij
                            rozejrzeć się wokół.

                            • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 13.10.04, 07:52
                              a000000 napisała:

                              >
                              > arcykr napisał:
                              >
                              > W odniesieniu do wszystkich mężczyzn.
                              2349 "Wszyscy ludzie powinni odznaczać się cnotą czystości stosownie do różnych
                              stanów swego życia; jedni, przyrzekając Bogu dziewictwo lub święty celibat, w
                              ten sposób mogąc łatwiej poświęcić się niepodzielnym sercem Bogu; inni
                              natomiast prowadząc życie w taki sposób, jaki prawo moralne określa dla
                              wszystkich, zależnie od tego, czy są związani małżeństwem, czy nie" 92 . Osoby
                              związane małżeństwem są wezwane do życia w czystości małżeńskiej; pozostali
                              praktykują czystość we wstrzemięźliwości:

                              Istnieją trzy formy cnoty czystości: jedna dotyczy stanu małżeńskiego, druga -
                              wdowieństwa, trzecia - dziewictwa. Nie pochwalamy jednej z nich z wyłączeniem
                              pozostałych... Dyscyplina Kościoła pod tym względem jest bogata 93 .

                              > Boś fujara. Ile mam Ci mówić, że masz się wykazać inicjatywą?
                              Niby jaka?
                              > >
                              > > > Zaczynasz gadać jak stary kawaler.
                              > > A kiedy wedlug ciebie zaczyna sie nim byc? >
                              > Kiedy się gorzknieje i w ciemnych kolorach świat widzi. Żadna Cię nie chce, a
                              > tymczasem Twoje wymagania cały czas rosną. Taka odwieczna wymówka. Poeta
                              > powiedział: mierz siły na zamiary, a nie zamiar podług sił. Na pewno jakaś
                              > Brygida Bardot Cię nie zechce, ale jest cała masa dziewcząt zwyczajnych,
                              > normalnych i powszednich, które byłyby zachwycone. Obniż poprzeczkę i zechcij
                              > rozejrzeć się wokół.
                              Nikogo zwyczajnego wokol nie widze.
                              • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 13.10.04, 12:14
                                Wiesz co? gotowa byłam się założyć, że odpowiesz mi cytatem z Ksiąg na ten
                                temat. No i pięknie. Tylko, skoro ciągle mówisz o dziewczynach i ich wdziękach,
                                można domniemywać, iż Twój altualny status Ci doskwiera. A jeśli tak, to coś z
                                tym zrób. Takie życie z musu Panu Bogu się nie podoba.
                                Pytasz o inicjatywę. Przede wszystkim pozbądź się kompleksów. Kochanica
                                przestała Cię nękać, ale ja tak łatwo nie zrezygnuję. Jeśli sam nie potrafisz,
                                idź do psychologa. Trudno, miałam nadzieję, że sobie poradzisz, ale widzę, że
                                musisz iść po pomoc. Nie bój się, od tego są psychologowie.
                                Ja nigdy nie miałam żadnych problemów z komunikacją międzyludzką, pewnie
                                dlatego tak długo wierzyłam w Twoje mozliwości. A wiesz na czym to polega? To
                                bardzo proste: kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Szanuj bliźniego, tak
                                jak i siebie. Oceniaj bliźniego tak jak i siebie. Stosuj dokładnie tą samą
                                monetę. Pamiętaj, że nie Ty jeden masz problemy, strachy, wstydy,, czy co tam
                                jeszcze. Musisz zrozumieć, że jesteś dzieckiem bożym i jako takie jesteś godny
                                szacunku, troski, miłości...To samo zastosuj do wszystkich innych, wierzących i
                                niewierzących. Wówczas wiele zrozumiesz, wybaczysz, zaakceptujesz. Jezus
                                powiedział: cokolwiek uczyniłeś bliźniemu, mnie uczyniłeś. Cokolwiek. Jeśli
                                więc patrzysz z niechęcią czy złością, wywyższasz się - robisz to Jezusowi. I
                                nie przywołuj mi tu przypowieści: ten kto się wywyższa, poniżonym będzie. To
                                jest metafora mówiąca między innymi, że Pan Bóg życzy sobie, abyśmy równymi
                                byli. Zapamiętaj sobie to, gdy tylko przyjdzie Ci do głowy myśl, że jesteś na
                                tyle gorszy, że istnieje mozliwość, że się z Ciebie wyśmiewają. Jeśli sam się
                                poniżasz, to dlaczego inni mieliby Cię uznać za równego? To Ty masz uwierzyć,
                                żeś równy, tyle samo wart, i wszystkim to udowodnić. A tymczasem Ty się
                                zgadzasz na gorsze traktowanie. Chcesz przykład? Zamiast pozostać u Oka i
                                wszystkim udowodnić swoje racje, pokazać swoją wiedzę i udowodnić wartość
                                niezłomności zasad, Ty uciekłeś. Co i komu tym udowodniłeś? Kto się przejął?
                                Czy przekazałeś choć jednemu z oponentów jakąkolwiek wątpliwość do
                                przemyślenia? przecież nie spotykamy sie w tym świecie wirtualnym, ażeby sie
                                kłócić, tylko ażeby zdobyć jakąś wiedzę, pomyśleć, może nieco w swej
                                nietolerancji złagodnieć? Może zbytnią tolerancję nieco wyhamować?
                                Powiadasz, że sie rozglądasz, ale nikogo nie widzisz. No to zacznij się
                                przyglądać sobie pod kątem zapytania, co takiego proponujesz innym, że tego nie
                                chcą i uciekają. Zresztą, sądzę, że będą to "wieczorne rozmowy" z psychologiem.

                                Mike, nie waż się przyczepiać do Arcego po tym, co przeczytałeś. Dopadnę Cię i
                                zrobię kuku. Wiesz, że jestem Arcego obrońcą z urzędu. Dlaczego? Bo wielka
                                niesprawiedliwość go spotała, również i od Ciebie. Jaka? Nie zadałeś sobie
                                trudu, żeby zrozumieć faceta, tylko chętnie powiodłeś chór prześmiewców.
                                • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 13.10.04, 12:32
                                  a000000 napisała:

                                  Kochanica przestała Cię nękać, ale ja tak łatwo nie zrezygnuję. Jeśli sam nie
                                  potrafisz, idź do psychologa.
                                  Pojde.

                                  Trudno, miałam nadzieję, że sobie poradzisz, ale widzę, że
                                  > musisz iść po pomoc. Nie bój się, od tego są psychologowie.
                                  Nie boje sie. :-)

                                  Oceniaj bliźniego tak jak i siebie.
                                  A nie jest tak, ze oceniac moralnie powinien tylko Bog?

                                  To samo zastosuj do wszystkich innych, wierzących i niewierzących.
                                  Tylko ze tutejsi niewierzacy mowia takie rzeczy, ktore mi by nie przeszly przez
                                  gardlo.

                                  Chcesz przykład? Zamiast pozostać u Oka i
                                  > wszystkim udowodnić swoje racje, pokazać swoją wiedzę i udowodnić wartość
                                  > niezłomności zasad, Ty uciekłeś.
                                  Nie moglem inaczej zaprotestowac.

                                  Co i komu tym udowodniłeś? Kto się przejął?
                                  Oko napisala, ze jest zalamana. A ty sie nie przejelas?
                                  • a000000 Re: Przyszlosc Stephanie :-( 13.10.04, 14:51
                                    arcykr napisał:

                                    > a000000 napisała:
                                    >
                                    > Kochanica przestała Cię nękać, ale ja tak łatwo nie zrezygnuję. Jeśli sam nie
                                    > potrafisz, idź do psychologa.
                                    > Pojde.

                                    Cieszę się.


                                    >
                                    > Trudno, miałam nadzieję, że sobie poradzisz, ale widzę, że
                                    > > musisz iść po pomoc. Nie bój się, od tego są psychologowie.
                                    > Nie boje sie. :-)

                                    Mam nadzieję.


                                    >
                                    > Oceniaj bliźniego tak jak i siebie.
                                    > A nie jest tak, ze oceniac moralnie powinien tylko Bog?

                                    Niepotrzebnie komplikujesz sprawę. Bóg oceni wszystkich, sprawiedliwie i po
                                    śmierci. Mnie chodzi o to, że jeśli sobie wybaczasz - wybacz bliźniemu, jeśli
                                    siebie usprawiedliwiasz - usprawiedliw bliźniego, widzisz swoje zalety - zobacz
                                    zalety bliźniego. Tą samą miarą - rozumiesz?

                                    >
                                    > To samo zastosuj do wszystkich innych, wierzących i niewierzących.
                                    > Tylko ze tutejsi niewierzacy mowia takie rzeczy, ktore mi by nie przeszly
                                    przez gardlo.

                                    Mają wolna wolę Boga odrzucić, nie nam osądzać.

                                    >
                                    > Chcesz przykład? Zamiast pozostać u Oka i
                                    > > wszystkim udowodnić swoje racje, pokazać swoją wiedzę i udowodnić wartość
                                    > > niezłomności zasad, Ty uciekłeś.
                                    > Nie moglem inaczej zaprotestowac.

                                    Mogłeś. Systematyczna kropla i kamień rozbije. Mogłeś - a opuściłeś Boga na
                                    pastwę bluźnierców. Mocno mówię? Tak wówczas czułam. Nie chciałeś słuchać? Ja
                                    też. Ale ważniejszym jest, aby dawać świadectwo. Jezus szedł między poganów i
                                    grzeszników (jasny gwint, nie wiem czy forma poprawna), narażał się na
                                    nieprzyjemności, ale o Bogu świadczył.


                                    >
                                    > Co i komu tym udowodniłeś? Kto się przejął?
                                    > Oko napisala, ze jest zalamana. A ty sie nie przejelas?

                                    Ja się bardzo przejęłam. Gdyż wiedziałam, że nie tędy droga. Rozłamy nigdy nie
                                    służą przyczynie. Natomiast pogłębiają dzielące przepaści. Smutno mi było, że
                                    udajesz się na dobrowolną banicję.
              • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:25
                arcykr napisał:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > Jeszcze by wspomniane dzieci,którymi się ciągle macha,wpadły w szok.
                > I dobrze, bylaby szansa, ze one w ogole nie zaczna palic.
                Za to popadną w fobie i nerwice.Chciałbyś takie obrazki oglądać będąc dzieckiem?

                Prawda nas wyzwoli!
                Aleś zasunął,jak nie przymierzając Majakowski.
                >
                >A lekarstwa na Parkinsona zawierają nikotynę.
                • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:27

                  > Za to popadną w fobie i nerwice.Chciałbyś takie obrazki oglądać będąc dzieckiem
                  A JA NIE CHCĘ TAKŻE TERAZ,ZROZUMIANO???
                  >
                  • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:41
                    kochanica.francuza napisała:

                    > > Za to popadną w fobie i nerwice.Chciałbyś takie obrazki oglądać będąc dzi
                    > eckiem
                    > A JA NIE CHCĘ TAKŻE TERAZ,ZROZUMIANO???
                    Wiec to jednak dobry sposob, zeby odstraszyc przynjamniej niektorych od
                    papierosow. :-)
                    • kochanica.francuza Re: Przyszlosc Stephanie :-( 10.10.04, 12:05
                      arcykr napisał:

                      > kochanica.francuza napisała:
                      >
                      > > > Za to popadną w fobie i nerwice.Chciałbyś takie obrazki oglądać będ
                      > ąc dzi
                      > > eckiem
                      > > A JA NIE CHCĘ TAKŻE TERAZ,ZROZUMIANO???
                      > Wiec to jednak dobry sposob, zeby odstraszyc przynjamniej niektorych od
                      > papierosow. :-)

                      Ocyzwiście.Jeszcze lepszy byłby,gdybyś pokazując ko9muś papierosa przypalał tego
                      kogoś rozpalonym żelazem...
                • arcykr Re: Przyszlosc Stephanie :-( 09.10.04, 22:39
                  kochanica.francuza napisała:

                  > > I dobrze, bylaby szansa, ze one w ogole nie zaczna palic.
                  > Za to popadną w fobie i nerwice.Chciałbyś takie obrazki oglądać będąc
                  dzieckiem?
                  Juz wtedy interesowalem roznymi strasznymi chorobami, np. wscieklizna.

                  > >A lekarstwa na Parkinsona zawierają nikotynę.
                  To nie nikotyna jest rakotworcza - juz o tym dyskutowalismy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka