Dodaj do ulubionych

Meandry postępowego myślenia

09.01.20, 23:16
Jak to jest, że postępowcy, tak zajadle walczący w tutejszą religią (która dawno utraciła kły i pazury) ochoczo chcą przyjmować imigrantów, niosących religię, nakazującą takim jak oni bezbożnikom ścinać głowy?
Walczący o różne "równości" aktywiści nie widzą, że napływ wyznawców Allaha w konsekwencji zrówna ich, ale z glebą?
Potrafi ktoś to wyjaśnić, czy też jest to wielka tajemnica wiary (w postęp)?
Obserwuj wątek
        • privus Re: Meandry postępackiego myślenia 10.01.20, 16:18
          A czym były krucjaty podejmowane w XI-XIV w. przeciw muzułmanom, poganom, chrześcijańskim heretykom, a nawet przeciw samym katolikom, jak nie odejściem nawet od głoszonych do dzisiaj wartości katolickich? Rzeczywiście trudno zrozumieć jest taką co najmniej podwójną jaźń wspieraną własną pychą jedynie słusznej racji. Czy do takich wartości zaliczyć można zaatakowanie wspólnie z Arabami Konstantynopola i przywiezienie z tej wyprawy do Wenecji trofeów zrabowanych z Hagia Sophii, katolickiej katedry poświęconej Mądrości Bożej?

          Choć powody tych wojen były głównie religijne, to mieszały się również z czynnikami politycznymi i ekonomicznymi. Np. 1/3 zdobywanych terenów przez krzyżaków stawała się obowiązkową darowizną dla papieża. Krucjaty także ogłaszane były głównie przez papieży, chociaż czasami również przez innych władców, wspieranych przez papiestwo.

          Jak zakwalifikować należy obietnice papieskie odpuszczenia kary doczesnej za grzechy, a także uzyskania błogosławieństwa za udział w krucjacie?

          Czym jest zacieranie przez Kościół katolicki arabskiego i muzułmańskiego charakteru jednej z architektonicznych pereł ludzkości - meczetu w hiszpańskiej Kordobie? Gdyby nie dawny meczet, nie byłoby tam żadnej katedry katolickiej. Gdyby tego było mało, to o formalną własność świątyni Kościół obecnie zabiega od 2006 r.

          Jak zatem rozumiesz postęp ten swój postęp będący odejściem od tradycyjnych wartości kulturowych czy społecznych, które każde z chrystianizowanych usilnie społeczeństw przecież posiadało?
          • suender Re: Meandry postępackiego myślenia 10.01.20, 17:28
            privus:

            > A czym były krucjaty podejmowane w XI-XIV w. przeciw muzułmanom, .....

            Mój komentarz jest krótki:

            Niewierni niech się lepiej nie wtrącają w kwestie stosunków pomiędzy Chrześcijanami a Muslimami, - bo to nie ich sprawa!.

            Obydwa te wielkie Zbory zwracają się głównie do Najwyższego, z tym , że podług nico innej procedury (ale to już technikalia.)

            Sporadyczne chropowate relacje pomiędzy w/w Zborami nie są niczym innym jak swarami w jednej rodzinie wierzących, a to w ziemskiej rzeczywistości nie jest ewenementem.
            Ot co, ................................

            Łącze, łączę, łączę, .........
            --------------------------------------------------------------------------------

            Wincyj, wincyj TOLERANCJI, w tym mniej wycinania postów!
            No, i oczywiście częstszego wcierania OLEUM, - ot co, ......
            • privus Re: Meandry postępackiego myślenia 10.01.20, 18:33
              suender napisał:

              > privus:
              >
              > > A czym były krucjaty podejmowane w XI-XIV w. przeciw muzułmanom, .....

              Upraszczasz cytując to co wygodne pomijając myśli zawarte w treści.
              Pełne zdanie brzmiało:
              "A czym były krucjaty podejmowane w XI-XIV w. przeciw muzułmanom, poganom, chrześcijańskim heretykom, a nawet przeciw samym katolikom, jak nie odejściem nawet od głoszonych do dzisiaj wartości katolickich?"
              Dotyczyło więc nie tylko walki katolicyzmu czy też chrześcijaństwa z własnymi schizmami.

              Zgadzam się z tak oczywistym wywodem, że ze współczesnej perspektywy apel o tę samą miarę dla wszystkich ludzi jest nieodzowny jako fundament tolerancji i dobrze rozumianego człowieczeństwa. Faktem jest także, że tzw. heretycy posługują się jedynie orężem duchowym. Nie czyhają nienawistnie na czyjeś życie lub mienie. Tą samą bronią winien ich zwalczać Kościół, a więc argumentami, dowodami, rozumowaniem i w ostateczności wyłączeniem ze wspólnoty wiernych. Jeśli jednak nawraca przy pomocy nacisku zewnętrznego i używa siły, to nie tylko nie chroni religii, lecz ją wręcz plugawi i hańbi.

              Czy nie słuszniejsza jest Crellowska wizja tej tak przecież wypaczanej już od dawna religii: "Zaiste, religię chrześcijańską poznajemy nie tyle po tym, że dąży do prawdy, ile raczej po tym, że wpaja miłość, pokój, łagodność, ludzkość, życzliwość i cierpliwość".
              Wolność wyznania oznacza nie tylko swobodę w wyznawaniu poglądów przez innych uznane za błędne, ale także na zezwoleniu wykonywania odmiennych praktyk i obrządków, a w tym — wolność kultu, możliwości szerzenia i propagowania swych poglądów wszystkimi środkami, które nie wiążą się z użyciem siły lub zewnętrznego przymusu. Gdzie i jak tu znajdujesz nasz aktualny polski katolicyzm?
              • suender Re: Meandry postępackiego myślenia 10.01.20, 19:51
                privus:

                > Gdzie i jak tu znajdujesz nasz aktualny polski katolicyzm?

                Nie wiem czy istnieje jakiś aktualny polski katolicyzm i sądzę iż takowego nie ma, bo katolicyzm nie dzieli się według klucza państwowego, -bo to konfesja ogólnoświatowa..
                Jak sobie jednak taką kategorię wymyśliłeś, to pogadaj z innymi Polakami na ile ją potwierdzają.
                Ja nie jestem Polakiem, bom człowiekiem z mniejszości, - ot co, .....

                > Dotyczyło więc nie tylko walki katolicyzmu czy też chrześcijaństwa z własnymi schizmami.

                Nie ma walki ze schizmami wewnątrz Kościoła (to zły termin), jest tylko pryncypialne dbanie o jego jedność.

                > że ze współczesnej perspektywy apel o tę samą miarę dla wszystkich ludzi jest nieodzowny
                > jako fundament tolerancji i dobrze rozumianego człowieczeństwa.

                Fałszywie brzmi w ustach niewiernych termin TOLERANCJA, oraz apel o tę samą miarę dla wszystkich ludzi, skoro ateusze nie praktykują TOLERANCJI (moje posty, które o tym mówią są kasowane), a w drugim przypadku, skoro ateusze są rzecznikami relatywizmu etycznego, który sam z siebie jest przeciwny równej miary dla wszystkich ludzi (równą miarę głosi jedynie jedna sztywna etyka), to o czym tu gadać?, - ot co, .....

                > Czy nie słuszniejsza jest Crellowska wizja ....

                Daj linka na tego Crell(a) chętnie poczytam o nim.

                Pozdrawiam.
                • pocoo Re: Meandry postępackiego myślenia 10.01.20, 21:01
                  suender napisał:

                  > Nie wiem czy istnieje jakiś aktualny polski katolicyzm i sądzę iż tak
                  > owego nie ma
                  , bo katolicyzm nie dzieli się według klucza państwowego, -b
                  > o to konfesja ogólnoświatowa..


                  Czepiasz się słów jak porypany. Już niedługo wszyscy zobaczą przed Wielkanocą ten jednakowy katolicyzm w różnych krajach. Pomijam tradycję.
                  • suender Re: Meandry postępackiego myślenia 11.01.20, 12:47
                    pocoo:

                    > Czepiasz się słów jak ......

                    - To nie były słowa, lecz ZŁE SOWA, a to jest zasadnicza różnica, - ot co, .....

                    - Będziesz WYNIESIONA, - ot co, ...........

                    -------------------------------------------------------------

                    Wincyj, wincyj TOLERANCJI, w tym mniej wycinania postów!
                    No, i oczywiście częstszego wcierania OLEUM, - ot co, ......
                • privus Re: Pryncypia postępackiego myślenia 11.01.20, 16:15
                  suender napisał:


                  > Nie ma walki ze schizmami wewnątrz Kościoła (to zły termin), jest tylko
                  > pryncypialne dbanie o jego jedność.

                  Zaiste, ta dbałość o jedność Kościoła jest pełna katolickiej miłości, zrozumienia i wsparcia pozostawiającego po sobie gruzy. Papież poproszony o wsparcie Konstantynopola w walkach przeciwko muzułmanom wysłał wyprawę krzyżową, która mordowała i łupiła to miasto przez 50 lat. Z 500 tys. miasta przy życiu zostało zaledwie 35 tys. Z różnych punktów widzenia można oceniać muzułmanizm, ale w przeciwieństwie do rzymskich katolików potrafili docenić walory materialnej kultury helleńskiej w tym mieście.

                  Efekt tej dbałości o pryncypia jedności Kościoła chrześcijańskiego przez Krk zawitał później na wschodnich rubieżach Polski. Resztę powinieneś znać nawet ze sztubackiej nauki historii.
                  • suender Re: Pryncypia postępackiego myślenia 11.01.20, 17:53
                    privus:

                    > Papież poproszony o wsparcie Konstantynopola w walkach przeciwko muzułmanom

                    Widzisz, że wklejasz mą wypowiedź dotyczącą stosunku Kościoła do schizmy, a komentujesz sprawy związane z relacjami: Chrześcijanie - Muslimy. Z tego wynika, że tematyka konfesyjna za trudna do Ciebie.

                    Polecam zająć się czymś innym, przykładowo zagadnieniami zdrowotnymi, (zrobisz dobry uczynek dla siebie i rodziny!).

                    Zacznij powiedzmy od tego:
                    tylkonauka.pl/wiadomosc/badacze-stwierdzili-ze-wachanie-bakow-ma-korzystne-wlasciwosci-zdrowotne

                    "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.}
                    • privus Re: Pryncypia postępackiego myślenia 12.01.20, 02:27
                      Schizma katolicka zwana też schizmą zachodnią jest pierwszą i nieobliczalną w swych meandrach i mieliznach schizmą chrześcijańską. Nie muzułmanie spacyfikowali Konstantynopol ale własnie katolicy. Tak właśnie wyglądała i wygląda walka o jedność tego Kościoła ponoć założonego przez samego Jezusa, które zawiera takie same walory prawdy.
                      Chyba do dnia dzisiejszego nikt nie dokonał tak wnikliwej krytyki tej religii, jak Celsus w II w. n.e. Nieudaczne i wybiórcze ustosunkowanie się do treści mego postu niczego tutaj nie zmienia.

                      W konsekwencji takich manipulacji zmuszony jestem pozwolić sobie na małą dygresję o tym, dlaczego myślenie sprowadza Cię aż do takich boleści tak boli i nie pozwala na przekroczenie wiedzy ugruntowanej jedynie na podstawie preparowanego na bieżące potrzeby katechizmu. Otóż wg. katechetycznych zasad z wiedzą objawioną objawioną się nie dyskutuje, bowiem ona jest jaka jest i koniec. Jeśli do tych nakazowych nieprzekraczalnych granic poglądów religijnych dokładasz jeszcze swoje odkrywczo wizjonerskie interpretacje, stawiasz się z własnej nie przymuszonej woli w pozycji encyklopedycznego parafianina.
                  • edico Re: Pryncypia jedności Kościoła 14.01.20, 19:30
                    > suender napisał:
                    >
                    >
                    > > Nie ma walki ze schizmami wewnątrz Kościoła (to zły termin), jest
                    > tylko
                    > > pryncypialne dbanie o jego jedność.

                    Zbrojne chrześcijaństwo średniowiecza przelało krew dla tej jedności Kościoła nie tylko w Europie. Teologia wojny Augustyna przyniosła swoje przerażające owoce w imię miłości bliźniego i jedności tego Kościoła. Brak moralnych i religijnych zastrzeżeń nawet i dla wojny napastniczej, pogromu oraz eksterminacji, jeśli miały one na celu sukces Ewangelii i Krzyża były podstawowym wzorcem chrystianizacji pod auspicjami Watykanu. Nie tylko walki toczone przez Krzyżaków są tego wymownym dowodem.

                    --
                    To zdumiewające, że bogactwo ludzi kościoła wzięło swój początek od zasady ubóstwa.
                    (Montesquieu)
                    • snajper55 Re: Pryncypia jedności Kościoła 15.01.20, 07:01
                      edico napisał:

                      > Zbrojne chrześcijaństwo średniowiecza przelało krew dla tej jedności Kościoła
                      > nie tylko w Europie. Teologia wojny Augustyna przyniosła swoje przerażające owo
                      > ce w imię miłości bliźniego i jedności tego Kościoła. Brak moralnych i religijn
                      > ych zastrzeżeń nawet i dla wojny napastniczej, pogromu oraz eksterminacji, jeśl
                      > i miały one na celu sukces Ewangelii i Krzyża były podstawowym wzorcem chrystia
                      > nizacji pod auspicjami Watykanu. Nie tylko walki toczone przez Krzyżaków są teg
                      > o wymownym dowodem.

                      Watykan nie miał moralnych ani religijnych zastrzeżeń wobec wojen, pogromów czy eksterminacji, jeśli miały one na celu (jeśli ich sutkiem miało być) zwiększenie roli Watykanu. Ewangelia i krzyż to tylko preteksty. Przecież często krzyże ozdabiały obie strony konfliktu.

                      S.
                      --
                      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 09.01.20, 23:31
      Ja potrafię.
      Nie wiem co myślą postępowcy.
      Ja, konserwatysta nie widzę żadnego problemu gdy ludzie uciekający przed wojną znajdą u nas swoją przystań.
      Ww. wynika z tego, że jak ktoś potrzebuje pomocy, to trzeba jej mu udzielić.
      A jeszcze tak uważam z wdzięczności, że w 1832, 1849, 1865, 1908, 1940,1982 udzielano tej pomocy nam.
      Nie wynika to z myślenia religijnego/ postępowego tylko zwyczajnie z bycia człowiekiem.
      • olek13 Re: Meandry postępowego myślenia 09.01.20, 23:54
        Uchodźcy jako jednostkowe przypadki to nie problem. Napływ szerokiej fali to coś innego. Praktyka wskazuje, że przybysze zwykle nie mają ochoty się asymilować, wolą kultywować swoje. To skądinąd jest zrozumiałe, ale raczej trudne do przyjęcia, szczególnie gdy mają mocno inne zwyczaje od miejscowych. W efekcie powstają getta kulturowe, a potem próby narzucania tubylcom swoich praw. No i tu jest problem, bo bycie człowiekiem takiego konfliktu nie rozwiązuje. Albo trzeba pozwolić na jakąś autonomię (łamiąc tutejszy porządek prawny), albo zmusić gości do porzucenia swoich aspiracji. Takie są smutne fakty.
        • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 00:35
          a wiesz ty panie Olek 13 kto to taki Henryk Sienkiewicz?
          Nie, nie kpię.
          H. Sienkiewicz to praprawnuk Tatarów - islam wyznawali jego prapradziadowie, źródła nie podają dokładnie, ale zdaje się, że jeszcze kilkadziesiąt lat przed Henrykiem, gdzieś w XVIII wieku.

          Mój kuzyn w Wiedniu ma przyjaciela Imita, Austriaka w II pokoleniu, jego rodzice to Turcy osiadli w l. 70 XXw. w Austrii. Razem służyli w austriackiej armii. Kim są? Austriakami, czy imigrantami?

          Dalej? Kim jest jeden z najlepszych piłkarzy reprezentacji Niemiec ostatnich lat Mesut Ozil? Bo wikipedia podaje, że to "...niemiecki piłkarz tureckiego pochodzenia..."

          Spór będzie mniej więcej taki: "nie znaturalizują się, będą zagrożeniem, zniszczą naszą cywilizację" - to z jednej strony, a z drugiej: "cywilizacja zawsze wychodzi naprzeciw wyzwaniom więc i z tym sobie poradzi".
          • olek13 Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 00:46
            A czy wiesz, że w przeszłości to państwa (czytaj: królestwa) były wielonarodowe (ba! pojęcie "naród" to wynalazek bodaj osiemnastowieczny)?
            W owych czasach poszczególne grupy etniczne rządziły się różnymi prawami, a monarcha interweniował, gdy zbyt duże zadymy się szykowały. Wtedy też nikt nie gadał o żadnej równości.
            Zatem nie wiem, co chciałeś mi pokazać swoim wpisem. A w temacie wątku pytam o to, jak wyjaśnić schizofreniczne pomysły pogodzenia d*** z batem, jakie nam się proponuje w pewnych kręgach.
            • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 01:21
              Może chociaż powiedz czego się tak boisz.
              Zdaje się, że ekstremistów wśród uchodźców jest znikomy odsetek, a właściwie promil?
              Ekstremiści udowodnili też, że ich czas jest zawsze ograniczony, czego przykładem jest trwałość ISIS, którego już nie ma.
              Zdaje się że dobrym przykładem dla uspokojenia pana lęków jest USA - jego sytuację określa się mianem etnicznego tygla. Nie słyszałem, żeby temu państwu z racji tego, że składa się z samych imigrantów coś groziło.
              Jak miałoby coś grozić Europie, gdy tutaj imigrantów jest jednak mniej, a oni sami stanowią margines każdego europejskiego społeczeństwa?
                • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 21:29
                  olek13: "Wrócimy do tematu?"

                  ...którym jest zdziwienie pana, że Europa przyjmuje uchodźców i się ich nie obawia [poza polskimi rolnikami, co uchodźcy na oczy nie widzieli]
                  - jacyś się ich nie boją i dlaczego się nie boją..."

                  : przecież dokładnie na te pytania tu odpowiadamy:
                  no się nie boją bo wiedzą, że ci uchodźcy nie są tym, za co ich ci obawiający biorą.

                  ...moja Żona jechała ostatnio z Turczynką co jest w Polsce na Erazmusie: dziewczyna na poziomie, rozmowa była o kulturach, tradycji, zwyczajach, fajnie spędzone 2 godziny...

                  ...w mojej mieścinie jest ... prywatna wyższa uczelnia, jakieś okoliczności sprawiły, że w dużej liczbie studiują na niej Hindusi, Pakistańczycy... po ulicach codziennie ta młodzież o dość ciemnej karnacji przemieszcza się ...
                  ...nikt tu ich jakoś nie zaczepia, pani w pobliskim sklepiku z farbami mówi, że grzeczniejszych ludzi w życiu nie spotkała

                  polecam: poznać, dowiedzieć się...

                  ?pańska postawa wynika ze strachu, a strach z braku wiedzy... ?
                • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 22:01
                  olek13: "Ekstremiści? Nie o tym ten wątek..."

                  to już w końcu nie wiem o czym jest ten wątek bo w tytule pisze pan:
                  "...chcą przyjmować imigrantów, niosących religię, nakazującą takim jak oni bezbożnikom ścinać głowy?..."

                  Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że osobiście nie spotkałem ani 1 przypadku takiej osoby, a rozmawiałem w swoim życiu z kilkoma tysiącami ludzi z tamtej kultury.
                  No, owszem, raz zostałem napadnięty, ale to mogło się zdarzyć wszędzie... i był to wypadek 1 na kilka tysięcy.
                  Więc to byli ekstremiści.
                  • olek13 Re: Meandry postępowego myślenia 11.01.20, 23:11
                    Ten wątek nie powstał po to, by w nim zamieszczać tzw. świadectwa lub inne solenne wyznania wiary.
                    Wątek jest o nieuchronnym zderzeniu kultur.
                    Jeśli na jakimś obszarze żyją różne społeczności, wychowane w odmiennych kulturach (istotnie odmiennych), to:
                    - jedna (po dłuższym czasie) przyjmie zwyczaje drugiej z racji ich atrakcyjności,
                    - jedna zdominuje drugą, wykorzystując jakiś rodzaj przewagi (władzę),
                    - obie pozostaną przy swoim, tocząc mniej lub bardziej ostry spór.
                    Oczywiście możliwe są różne konfiguracje pomieszania powyższych opcji.
                    Pytanie brzmi: który wariant będzie dominował w krajach europejskich (zapewne różny).
                    W pierwszym wpisie tego wątku wyraziłem swoje zdumienie tym, że jest pewna grupa ludzi, walcząca z elementami rodzimej kultury, radośnie zachęcając do przyjmowania ludzi, którzy właśnie te znienawidzone elementy (religia) demonstrują w znacznie jaskrawszy sposób.
                    A może się mylę, może imigranci brzydzą się swoimi zwyczajami i religią i tylko na to czekają, by się wtopić w europejski tłum i zniknąć w nim bez śladu?

                    PS
                    mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że znam wiele przypadków (z Niemiec) zachowań osób pochodzenia "wschodniego", które delikatnie mówiąc mocno odbiegały od przyjętych standardów. Ale nie o licytowanie się na ilość przypadków mi chodzi.
                      • olek13 Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 09:59
                        Obstawiasz, ale na jakiej podstawie?
                        Czy uważasz, że postępowo myślący ludzie też tak obstawiają?
                        Może masz jakiś pomysł na wyjaśnienie, czemu ludzie nie cierpiący religii są tak optymistycznie nastawieni na napływ o wiele bardziej żarliwych wyznawców, którzy raczej nie pozwalają sobie na obrażanie ich Boga?
                        • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 19:07
                          olek13: "Obstawiasz, ale na jakiej podstawie?"
                          Obstawiam na podstawie wieloletnich obserwacji, własnego myślenia na ten temat, odbycia podróży do kilkunastu krajów, skąd pochodzą ludzie, o których Pan pyta, przeczytania iluś książek, artykułów, odbycia stosownych studiów związanych z krajami trzeciego Świata.


                          olek13: "Może masz jakiś pomysł na wyjaśnienie, czemu ludzie nie cierpiący religii są tak optymistycznie nastawieni na napływ o wiele bardziej żarliwych wyznawców, którzy raczej nie pozwalają sobie na obrażanie ich Boga? "

                          Zapewne ludzie, o których pan Pyta odbierają Świat inaczej niż Pan, ludzie których pan nazywa: "nie cierpiący religii", nie przeszkadza im, że obok nich żyją ludzie religijni.
                          Tak to zwyczajnie w wielu krajach działa.

                          Z kolei ci drudzy których Pan określa: "...nie pozwalają ... na obrażanie ich Boga" również podchodzą do spraw religii racjonalnie: osobiście rozmawiałem z tysiącami muzułmanów, byli to studenci, sprzedawcy, lekarze, rolnicy..." i żaden, podkreślam żaden, nigdy, podkreślam nigdy, nie miał do mnie pretensji, że nie jestem muzułmaninem...
                          ... i dlaczego ktokolwiek miałby obrażać "ich Boga"? Gdy ktoś obraża cudze przekonania, od tego jest aparat sprawiedliwości. Zazwyczaj jego istnienie skutkuje.

                          • suender Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 20:28
                            feelek + olek13:

                            > " ...... nie pozwalają sobie na obrażanie ich Boga? "

                            - Nie ma czegoś takiego jak: "ich Boga"!
                            Bóg nie jest kogokolwiek WŁASNOŚCIĄ, - ot co, .....

                            - Jak tam feelek twoje ODCHYŁKI z tolerancji, - dalej je wymyślasz?, - hę, ........

                            - A Pocoo zostanie słusznie WYNIESIONA!


                            Dlaczego ci niewierni tacy niekumaci?
                            • pocoo Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 21:09
                              suender napisał:

                              > - A Pocoo zostanie słusznie WYNIESIONA!

                              Kto mnie wyniesie? Jeżeli bóg, to się cieszę.
                              Jeżeli katolicy, to bądź pewien , że nie są godni mojego wyniesienia.
                              Jak ja uwielbiam to religijne bajdurzenie.
                              • suender Re: Meandry postępowego myślenia 13.01.20, 10:21
                                pocoo:

                                > Kto mnie wyniesie?

                                - Bardzo piękne pytanie! Skieruj je prędziuchno na adres NIEBO, - ot co, .......

                                - Potwierdzam, że Twe WYNOSINY nastąpią wcześniej niż myślisz, - ot co, ....


                                Specjalnie dla Cię: Łączę marynowane pomidory z bakaliami.
                              • kociak40 Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 22:18
                                olek13 napisał:

                                > suender napisał:
                                >
                                > > - Nie ma czegoś takiego jak: ich Boga!

                                > Jak już wcześniej wspomniałem, uważam że nie warto z Tobą rozmawiać. Jeśli potr
                                > afisz, to proszę nie pisz tutaj.


                                Prolog powinien zachęcić czytelników do dotrwania do epilogu. U sundera jest odwrotnie.

                                --
                                -----
                                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                                • suender Re: Meandry postępowego myślenia 13.01.20, 10:12
                                  kociak40:

                                  > Prolog powinien zachęcić

                                  Łomatko!: To już Kociak tak nisko upał, że tylko ZERO wie na temat odchyłek o których sam pisał.
                                  Najpierw wydawało się, że nie umie się logicznie wysławiać, a teraz okazało się iż jest dużo gorzej, że jest infantylnym DYLETANTEM we wszystkich sprawach.
                                  Współczuję jego domownikom, - ot co, ..................

                                  Polecam wcieranie więcej kropli OLEUM w ciemiączko, - ot co, ......
                                    • suender Re: Meandry postępowego myślenia 13.01.20, 13:26
                                      kociak40:

                                      > To co piszesz jest ....

                                      To co piszę jest PRAWDĄ!
                                      Ale byś to zrozumiał musisz na przemian wcierać OLEUM i wąchać BĄKI, - ot co, ....
                                      Tu szczegóły: tylkonauka.pl/wiadomosc/badacze-stwierdzili-ze-wachanie-bakow-ma-korzystne-wlasciwosci-zdrowotne


                                      Specjalnie dla Cię: Łączę marynowane pomidory z bakaliami.
                                      • kociak40 Re: Meandry postępowego myślenia 13.01.20, 16:27

                                        "To co piszę jest PRAWDĄ!" - suender

                                        Jak można zauważyć, dla niektórych twoje pisanie stało się kołem udręki.
                                        Dla mnie przeciwnie, zabawą, bo twoja głupota ma ogromne perspektywy.

                                        --
                                        -----
                                        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                                        • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 13.01.20, 19:32
                                          Dzięki panie kociaku40
                                          pełni pan tu rolę podobną do Leona Zawodowca:
                                          sprząta.
                                          Ale pańskie zadanie jest beznadziejne:
                                          sprząta pan coś bez wagi, bez wartości, za to bardzo brudzące i trudne/ niemożliwe do zczyszczenia:
                                          ludzką głupotę.
                                          Po dwukropku: "...ludzką...." należałoby wyciąć - są jakieś granice niskiej jakości głupoty
                          • olek13 Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 21:35
                            feelek napisał:

                            > Obstawiam na podstawie wieloletnich obserwacji...

                            Rozumiem, jednakże takie obserwacje z natury są obciążone subiektywizmem i ograniczone. Obiektywnie to dość słaba przesłanka.

                            > Zapewne ludzie, o których pan Pyta odbierają Świat inaczej niż Pan,
                            > ludzie których pan nazywa: "nie cierpiący religii", nie przeszkadza im,
                            > że obok nich żyją ludzie religijni.

                            Nie, pytałem dokładnie o to, o co pytałem: o ludzi wojujących z religią, religijnością, symboliką religijną itd.
                            • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 12.01.20, 22:05
                              Ludzi wojujących z religią, religijnością, symboliką religijną jest, myślę, znikoma liczba. Jakiś promil.
                              Co innego liczba ludzi, co nie lubią ww. tych jest spory odsetek, ale oni z tym groźni nie są.
                              Jak niby wojują? Podkładają bomby? Religie są prześladowane ?
                              Co innego gdy ktoś nie lubi, a co innego gdy czynnie zwalcza.
                              Zamykają w Polsce kościoły? Zabierają im coś?
                              Gdy ktoś chce zdjąć krzyż w sali sejmowej to jest wojujący z religią, czy wojujący o wolność religijną?
                              Bo to można różnie do tego podejść.
                              • wawrzanka Re: Meandry postępowego myślenia 30.01.20, 09:09
                                feelek napisał:

                                > Co innego liczba ludzi, co nie lubią ww. tych jest spory odsetek, ale oni z tym
                                > groźni nie są.

                                Feelek, Twój wkład w ten wątek (i w ogóle w to forum) jest bardzo wartościowy, dzięki za informację o Sienkiewiczu, nie wiedziałam. Tu poruszasz ciekawą kwestię - spory odsetek ludzi, którzy "czegoś nie lubią". Załóżmy, że jest spory odsetek ludzi, którzy nie lubią imigrantów. Nie strzelają do nich, nie każą im "wypier...", ale ich nie lubią. Jest to groźne tak samo jak grzybnia, z której wyrastają trujące grzyby. Grzybni nikt nie znajdzie, nie zje i się nią nie zatruje. Ale to jest jakiś trujący potencjał. To ma na myśli Olek, tylko pisze o tym w drugą stronę: boi się, że napływowi imigranci nie lubią nas, naszej religii, bo wolą swoją. Owszem, to też może być niebezpieczne. Dlatego cały czas jest potrzebne uświadamianie, że wszyscy jesteśmy tacy sami, a nasze korzenie owszem, są ważne, ale wszystko co prowadzi do przemocy religijnej jest przestarzałe, prymitywne jak walka o ogień. Każdy może mieć swój ogień i nikt nikomu nie musi go zabierać, wyrywać, gasić jak półdziki pierwotny człowiek, który nie rozumie skąd się ten ogień bierze, jak go rozniecić i jak z niego mądrze korzystać.

                                > Gdy ktoś chce zdjąć krzyż w sali sejmowej to jest wojujący z religią, czy wojuj
                                > ący o wolność religijną?
                                > Bo to można różnie do tego podejść.

                                No właśnie nie można różnie do tego podejść. Krzyż jest symbolem tylko jednej religii, a więc nie powinien dominować nad innymi i należy go zdjąć, aby każdy sobie w domu powiesił krzyż, rogi bawole, gwiazdę Dawida, albo Desideratę, co tam chce.
            • snajper55 Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 02:48
              olek13 napisał:

              > A czy wiesz, że w przeszłości to państwa (czytaj: królestwa) były wielonarodowe
              > (ba! pojęcie "naród" to wynalazek bodaj osiemnastowieczny)?

              Jak mogły być wielonarodowe, skoro nie było narodów?

              > W owych czasach poszczególne grupy etniczne rządziły się różnymi prawami, a mon
              > archa interweniował, gdy zbyt duże zadymy się szykowały. Wtedy też nikt nie gad
              > ał o żadnej równości.

              Bzdura. To władca narzucał prawa, jakie uważał za słuszne. I nikogo nie obchodziły jakieś grupy etniczne czy inne grupy.

              > Zatem nie wiem, co chciałeś mi pokazać swoim wpisem. A w temacie wątku pytam o
              > to, jak wyjaśnić schizofreniczne pomysły pogodzenia d*** z batem, jakie nam się
              > proponuje w pewnych kręgach.

              Pomysły pogodzenia dupy z batem (wiernych z kastą kapłanów) realizowane są w każdej religii, także w chrześcijaństwie. Ostatnio dupa ma chyba dość i stara się bata pozbyć. Ja jej się nie dziwię.

              S.
              --
              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • olek13 Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 08:01
                snajper55 napisał:

                > Jak mogły być wielonarodowe, skoro nie było narodów?

                Czepiamy się słów? No to: wieloetniczne. Pasuje?

                > Bzdura. To władca narzucał prawa, jakie uważał za słuszne. I nikogo
                > nie obchodziły jakieś grupy etniczne czy inne grupy.

                A jednak:
                pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce
                Gminy żydowskie miały swoje prawa i swoje sądy. Monarcha "narzucił" im autonomię.

                > Pomysły pogodzenia dupy z batem (wiernych z kastą kapłanów) realizowane
                > są w każdej religii, także w chrześcijaństwie. Ostatnio dupa ma chyba dość
                > i stara się bata pozbyć. Ja jej się nie dziwię.

                Znowu wojna religijna? A coś w temacie..?

                Wątek szybko odjechał. Uruchomiły się niektórym syndromy oblężonej twierdzy? A miało być racjonalnie i bez emocji.
                • spinoff Re: Meandry postępowego myślenia 27.01.20, 11:22
                  olek13 napisał:


                  > Znowu wojna religijna? A coś w temacie..?
                  >
                  > Wątek szybko odjechał.

                  Ale ten odjazd jest odpowiedzią: nie ma meandrów myślenia, bo nic jeszcze nie myślimy. Czekamy aż wyklarują się stanowiska słuszne i niesłuszne. Wtedy nasi nam wskażą, które jest które i podsuną argumenty... czyli powiedzą, co mamy myśleć i mówić. A tak wychodząc przed szereg, człowiek zawsze jakąś głupotę palnie i sobie obciachu narobi. Po co? Trzeba poczekać. Podstawą i tak będą emocje. Ty np. komunikujesz nam swój strach, a zderzenie kulturowe z obcinaczami głów to tylko kierunkująca go narracja rozpolitykowanych mediów.
                  Rzeczywiście, sporo wskazuje, że Europa będzie islamska. Był tu kiedyś link do dużego opracowania nt. demografii religii, który to prognozował. Pamiętam, że nawet w Wyborczej było o tym trochę artykułów. Ale mnie akurat strachu nie nakierowali na uchodźców, że przyjadą, rozmnożą się i wprowadzą w Europie szariat, bo to odległa perspektywa, małe szanse że dożyję (ile masz lat, że się tym przejmujesz?). Postępowcy zaś, z samej definicji wiedzą przecież: cokolwiek nastąpi będzie to korzystne, zgodnie z przekonaniem, że świat się doskonali, zmierza ku lepszemu. Dostaną argumenty i przekonanie o słuszności - dyktowane strachem albo żądzą, bez żadnych meandrów i dylematów.
                    • spinoff Re: Meandry postępowego myślenia 27.01.20, 13:27
                      olek13 napisał:

                      > Mój strach dotyczy ludzkiej głupoty, która każe myśleć tak, a nawet przeciwnie.
                      > Nie rozumiem tego.
                      > Świat zmierza ku lepszemu? Może w długiej perspektywie, w krótszej niekonieczni
                      > e.

                      Ciekawe skąd wiesz, kto jest głupi.
                      Z długą perspektywą jest tak jak powiedział Orson Welles o filmach: jeśli kończą się happy endem to znaczy, że nie opowiadają historii do końca.

                      Znalazłem za to artykuł, którym możesz podsycić swój strach. Ma 10 lat, dzisiaj by go chyba nie puścili, bo to w Wyborczej już temat tabu:
                      wyborcza.pl/1,76842,7412735,Europa_przechodzi_na_islam.html
                        • spinoff Re: Meandry postępowego myślenia 27.01.20, 13:41
                          olek13 napisał:

                          >
                          > Co Ty znowu z moim strachem? Sam wiem czego się bać.

                          No ale zawsze można "wiedzieć" więcej i bać się na całego. Ale serio, poczytaj, bo to naprawdę ciekawy artykuł jest.
                          A czy niekonsekwencja jest przejawem głupoty to ja mocno wątpię.
                      • snajper55 Re: Meandry postępowego myślenia 27.01.20, 15:44
                        spinoff napisał:

                        > Ciekawe skąd wiesz, kto jest głupi.

                        To przecież proste. Mądrzy są ci, którzy mają poglądy takie jak on, głupi to ci o innych poglądach.

                        S.
                        --
                        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                          • snajper55 Re: Meandry postępowego myślenia 28.01.20, 00:44
                            olek13 napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            >
                            > > To przecież proste. Mądrzy są ci, którzy mają poglądy takie jak on,
                            > > głupi to ci o innych poglądach.
                            >
                            > To już tylko Twoja opinia. A każdy ma takie opinie, na jakie go stać...


                            Daję ci ją darmo, a więc stać cię na nią. Tak więc teraz jest to twoja opinia, bo cię na nią stać.

                            S.
                            --
                            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                            • feelek Re: Meandry postępowego myślenia 28.01.20, 01:24
                              Panie Snajper!
                              Czy mógłby się pan powściągnąć z banowaniem Oszołoma?
                              Ja się z nim prawie zawsze nie zgadzam, ale co panu zawinił wątek o przemówieniu Trumpa?
                              Zwłaszcza pan powinien uważać bo to naraża pana na zarzut o stronniczość wobec Oszołoma.
    • spinoff Re: Meandry postępowego myślenia 10.01.20, 12:42
      To się tłumaczy przekonaniem, że człowiek z natury jest dobry. "Postępowcy" nie są więc aż tak bojaźliwi, aby bać się "imigrantów, niosących religię, nakazującą takim jak oni bezbożnikom ścinać głowy". Nie są chyba też aż tak niezorientowani w świecie, by to brać na serio. To jest przekaz adresowany do całkiem innego odbiorcy. "Postępowców" przekonuje się, że za sprawą edukacji, kpin z Mahometa, zakazu burek itp. muzułmanie zerwą z religią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka