krzy-czy
17.11.20, 10:09
..po maturze chodziliśmy tam na kremówki...
normalni młodzi ludzie w tym wieku chodzili raczej na winko, a może nawet wódeczkę.wtedy raczej o dragach nie myśleli.
chodzą też na dzioewczyny. w onych czasach nazywało się to że chłopaki chodzą na kawalerkę.
jakieś dziwne zdziecinnienie?
o kremówkach, rurkach z kremem i czekoladach myśli teraz moja 6-letnia wnusia. ale ździebko zmądrzała i pieniąchy jakie mamy wydać na słodkości odkładamy. może cos ciekawego się trafi.