Dodaj do ulubionych

Religia i wiara

22.11.20, 20:28
Religia i wiara to dwie różne zagadnienia. Religia wykorzystuje wiarę ludzi do własnych korzystnych celów.
Wiara nie musi być związana z religią. Można wierzyć i modlić się bez otoczki pazernych kapłanów. Gdyby ludzie naprawdę wierzyli, to nie potrzebne były by dla nich ustawy, prawo karne i cywilne itd. Ludziom wydaje się tylko, że są wierzący, bo łamią przykazania na okrągło. Nikt nie wkłada dłoni w ogień, bo wie co go czeka. "Piekło" też czeka, ale jakoś ciągną do niego. Uważam, że wiara dla niektórych ludzi jest potrzebna - działa jak psycholog.
Tych co wykorzystują wiarę dla wygodnego życia (często to przestępcy) należy pogonić w diabły.
Obserwuj wątek
    • krzy-czy Re: Religia i wiara 22.11.20, 20:39
      ... wierzyć i modlić się....
      na zdrowy chłopski rozum można zapytać-na jaką najjaśniejszą cholerę temu pambuckowi te modły ?
      czy podbudowuje on tym jakoś swoje przekonanie o swojej wielkości ? utwierdza się w przekonaniu że ma tylu wielbicieli/fanów??
      może ktoś będący w temacie mógłby to wyjaśnić?
      dobrze było0by żeby wyjaśnił to WYNIESIONY- ale on wypadł z obiegu.\
      na odp.od osiola raczej jnie liczę to pedofil i dosyć ograniczony umysłowo.
    • awariant Re: Religia i wiara 22.11.20, 21:46
      alux napisał:

      > Religia i wiara to dwie różne zagadnienia. Religia wykorzystuje wiarę ludzi do
      > własnych korzystnych celów. Wiara nie musi być związana z religią.

      Ale trudno o to w kraju, w którym jest praktycznie monopol jednej religii.
      Tam, gdzie tych dostępnych religii jest więcej, rośnie liczba wierzących,
      którzy nie deklarują przynależności do żadnego konkretnego kościoła.
      Jeśli będą potrzebowali wejść do kościoła - wybiorą ten, który im odpowiada.
      Albo inny, jeśli wyjdą religijnie nieusatysfakcjonowani poziomem nabożeństw.
    • wawrzanka Re: Religia i wiara 22.11.20, 22:08
      alux napisał:

      > Religia i wiara to dwie różne zagadnienia.

      Wiara nie musi być nawet związana z Bogiem. Można wierzyć w sens życia, celebrować je i cieszyć się nim. To więcej, niż wiara w boga. Rzeczywistość jest wystarczająco niewiarygodna, aby nigdy nie wyjść z zachwytu.

      > Uważam, że wiara dla niektórych ludzi jest potrzebna - działa jak psycholog.

      Wiara wynikająca z indoktrynacji jest warta tyle co funt wyliniałych kłaków. Kim są ludzie małej wiary? To ludzie zombie o oczach pustych jak stal nierdzewna na dnie oceanu. Nie może być prawdziwie wierzącym ktoś, kto nigdy nie zwątpił. Kryzys wiary? Można to tak nazwać…
    • edico Re: Religia i wiara 22.11.20, 22:13
      Poruszyłeś z mojego punktu widzenia niezwykle istotny problem do rozważań nie tylko religijnych.

      Otóz w moim przekonaniu utożsamianie wiary z religią wydaje się być daleko idącym uproszczeniem graniczącym wręcz z niedopuszczalną absurdalnością. Ani jedno, ani drugie, nie wyczerpuje ani istoty wiary, ani też istoty religii. Wiara ograniczana jest świadomością wynikającą z wiedzy i nauki. Natomiast religia będąc zredukowaną do przekazu wynikającego z katechizmu wpisuje się wprost w fatalne dziedzictwo zamykające religię w takich samych regułach, które ze względu na ich zwięzłość i uproszczenia nie przewidują żadnej odpowiedzi na rodzące się nieubłagalnie pytania. Oczywiście odpowiedzi oprócz tych z góry nakazanych i które wyznawcy powinni się nauczyć oraz zapamiętać nie tylko do egzaminu np. dopuszczającego pierwszej komunii.

      Na dzień dzisiejszy w Polsce za pogłębiający się upadek religii obwinia się naukę i antyklerykalną filozofię. Czy nie znacznie uczciwiej by było obciążanie samej religii za jej ponoszone coraz częściej klęski? Przecież upada ona nie dla tego, że zostake odrzucana, ale dlatego, że traci na swym znaczeniu stając się mętną, mdłą i postrzeganą jako żródło zniewolenia religijnego. Trudno się dziwić takiej sytuacji, gdy miejsce wiary zajmuje wyznanie, miejsce tzw. pobożności dyscyplina a miejsce raligijnie propagowanej miłośći zwykłe przyzwyczajenie do istniejącego stanu tak bronionego w imię minionego autorytetu czy jakiegoś splendoru. W takiej atmosferze krytyczne myślenie staje się dla religii nie tylko zbędne, ale przede wszystkim nie pożądana z tego wzgldu, że może prowokować pytania, na które religijne formuły nie mają i nie przewidują żadnej dopuszczalnej odpowiedzi. Muru własnej bezsilności nie rozbije żaden mariaż konfesjonału z tronem. Europa już dawno to przećwiczyła z mało pozytywnym skutkiem nie tylko dla fundamentalizmu religijnego.

      Ale czy tak musi być???
      Odpowiedzią niech będzie porównanie oddziaływania na siebie trzech religii monoteistycznych - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu w Ameryce Północnej, na Półwyspie Pirenejskim czy na Półwyspie Indyjskim.
      Problem polega na udzieleniu konsekwentnej w swych skutkach odpowiedzi na podstawowe pytanie, czy polski katopisizm stać jest na rzeczywisty dialog poza jedynie głoszonymi propagandowo hasłami?
      • wawrzanka Re: Religia i wiara 23.11.20, 10:22
        edico napisał:

        > Problem polega na udzieleniu konsekwentnej w swych skutkach odpowiedzi na podst
        > awowe pytanie, czy polski katopisizm stać jest na rzeczywisty dialog poza jedyn
        > ie głoszonymi propagandowo hasłami?

        Na tym podwórku rządzi stara kaczka dziwaczka. Bez niej Zero i Pinokio nie dojdą ze sobą do ładu. Bez niej kościół zostanie sierotą i nawet kurwizji nie starczy skurwysyństwa, aby utrzymać w ryzach mariaż z TV Trwam i podsycać nienawiść do "lewaków". Zła energia, wyparte emocje, żal za zmarnowane życie osobiste, ukryta agresja... jednego biednego kaczątka, które nigdy nie zostanie łabędziem. Oto motory napędzające cały folwark. Mechanizm w historii już dobrze znany.

        • derff Re: Religia i wiara 28.11.20, 09:58
          To ja się pozwolę nie zgodzić. Kościół zaprzedał się polityce PIS za 40 srebrników i gołym okiem widać jak na tym wychodzi. Szansą dla kościoła jest jak najszybciej pokazać polityce środkowy palec. Przecież Jezus powiedział: Oddajcie Bogu co boskie a Cesarzowi co cesarskie
          • awariant Re: Religia i wiara 28.11.20, 10:11
            derff napisał:
            > Przecież Jezus powiedział: Oddajcie Bogu co boskie a Cesarzowi co cesarskie

            Wydaje się, że Kościół Katolicki w Polsce zrozumiał to na opak:
            biorą od Boga co boskie, od Cesarza, co cesarskie - ale niczego,
            co już od nich wzięli nikomu nie oddadzą.
          • kociak40 Re: Religia i wiara 28.11.20, 10:16

            "Kościół zaprzedał się polityce PIS za 40 srebrników" - derff

            Te judaszowe srebrniki, od tamtego czasu, na skutek waloryzacji i doliczonych procentów,
            wynoszą obecnie miliardy złotych.
          • wawrzanka Re: Religia i wiara 28.11.20, 18:22
            derff napisał:

            > Szansą dla kościoła jest jak najszybciej pokazać polityce środkowy palec.

            Żeby pokazać środkowy palec komukolwiek to trzeba mieć jaja. Jak wynika z wywiadu zalinkowanego w innym wątku przez Warianta, z kościoła z roku na rok odchodzili ludzie, którzy mieli jakąś godność i przyzwoitość. "Dzięki" polityce JPII w całym kościele u władzy są obecnie idioci. Już coraz mniej pożyteczni dla samego kościoła.
              • edico Re: Religia i wiara 10.12.20, 21:51
                Bez oczekiwanej nadal dogłębnej analizy jego pontyfikatu trudno jest oceniać jednoznacznie i negatywnie. Nie mniej jednak już samo okrzyczane propagandowo pokolenie JP2 nie tylko nie przyniosło spodziewanych efektów, ale wręcz skompromitowało ideę jego świętości i świętości Kościoła. Aktualnie ok.37% badanych negatywnie określa Kościół w Polsce. Bardzo podobny odsetek ocenia Jana Pawła II jako „człowieka”, a nie „świętego”.
                Coraz częściej pojawiające się sprawy nadużyć seksualnych wydają się coraz bardziej przyćmiewać generalną ocenę pontyfikatu Jana Pawła II. W sondażu zrealizowanym dla OKO Press 32 procent respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie o odpowiedzialność papieża za „ukrywanie molestowania seksualnego i chronienie sprawców”.
                Swoje dołożył i dokłada nadal polski Episkopat w bezczelnej obronie kościelnego pedofilstwa obserwowanej nie tylko w wypowiedziach Michalika. Ma to również swoje adekwatne przełożenie na ocenę pontyfikatu polskiego papieża.

                Dotatkowo usilnie zachowywany rygorystyczny konserwatyzm Kościoła, pogłębiająca się z każdym rokiem jego niechęć do współczesności (np. dojona do upadłości „cywilizacja śmierci”) czy też aprobata infantylnej w swych skutkach ludowej pobożności (zwłaszcza tej opartej na kulcie maryjnym) bez niczyjej pomocy wyprowadza ten religijny pojazd w pełnym biegu na ścianę.

                W moim odczuciu są to efekty kościelnej nagonki na powołania kapłańskie trwające w latach 60-70-tych ub. w. na "zasadzie byle jaki, byle był" wydaje dzisiaj owoce a mariaż z rządzącym PiS-em dokonuje reszty.
                • awariant Re: Religia i wiara 10.12.20, 23:04
                  edico napisał:

                  > W moim odczuciu są to efekty kościelnej nagonki na powołania kapłańskie trwające
                  > w latach 60-70-tych ub. w. na "zasadzie byle jaki, byle był" wydaje dzisiaj owoce
                  > a mariaż z rządzącym PiS-em dokonuje reszty.

                  Nie wydaje mi się, żeby kościół posoborowy miał większe problemy niż przedsoborowy.
                  Rozmiary ciągle odkrywanych historycznych skandali raczej wskazują na to, że jest
                  lepiej, niż gorzej. To nie kościół się zmienił, ale jego władza i pozycja w społeczeństwie.
                  Dlatego afery wychodzą u nas, w katolickiej Polsce, z takim opóźnieniem i takim oporem
                  w stosunku do tego, co działo się w innych krajach.

                  Mariaż kościoła z PiS-em wydaje mi się pozorny. Kaczyńscy nigdy nie należeli do
                  tej części PRL-owskiej opozycji, która związania była z Kościołem. Koncepcję, że
                  odwołania do religii są w stanie przynieść Partii duży i stabilny elektorat wynikają
                  bardziej z kalkulacji statystycznych i późniejszego wchłonięcia dawnego ZChN.
                  Ale, znając Prezesa Pana domyślam się, że jego następna po Porozumieniu Centrum
                  i Prawie i Sprawiedliwości partia będzie miała w nazwie Bóg, Honor i Ojczyzna.
                  Cytując za Okudżawą: "Panie podaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak".
                  • edico Re: Religia i wiara 11.12.20, 15:27
                    Ten posoborowy Kościół to ściema i jeden wielki blef. Od przedsoborowego różni się właściwie jedynie odwróceniem księdza w kościele twarzą do wiernych. Pozostałe "tradycje" funkcjonują bez zmian. Nawet wznoszony dzisiaj na ołtarze Wyszyński był przeciwny takim kpinom soborowym z wiernych.
                    Co do mariażu Kaczyńskich z Kościołem w Polsce nie mam żadnych wątpliwości co do walorów tego dilu. Każda ze stron kopnie w odpowiednie miejsce drugą, o ile ten mariaż przestanie się opłacać.

                    Gdzieś sarkastycznie napisałem, że po tym wielkim zwycięstwie PiS-u w Brukseli, Rydzyk pobiegnie z ożywczą kroplówką do Kaczyńskiego & Company w ramach zimowej kolędniczej promocji. I jak widzisz - nie opłaca się jemu teraz nawet pisnąć w obronie swego politycznego sponsora i partnera :)
          • edico Re: Religia i wiara 10.12.20, 20:59
            Widzę to zupełnie inaczej. Uważam że jest to najzwyklejszy dil zawarty między PiS a polskim Kościołem. Po prostu wymiana głosów wyborczych za pieniądze. Korzyści z tego dilu odnoszą obydwie strony kosztem pozostałych gnębionych propagandowo katopisimi ideałami
              • edico Re: Religia i wiara 11.12.20, 15:53
                I tyle właśnie warta jest posługa kościelna wiecznie bezsilna na zakusy zapożyczonego do katolicyzmu greckiego "diabolos".
                Powszechny spis diabłów:
                szatani.blogspot.com/2008/02/diabw-spis-powszechny.html
                za który nie biorę odpowiedzialności, liczy sobie imiennie ok. to postaci. Przy 7 352 289 tysięcy - jak podaje zawsze wiarygodna statystyka kościelna - jest niezmiernie znikomy, by nie powiedzieć żaden. Bo jak można inaczej ocenić bezskuteczną walkę przeszło miliona katolików na świecie, 6 tys. księży katolickich i ponad 800 biskupów z przypadających na jednego statystycznego diabła?
          • edico Uprawa bambusów nie jedno ma imię 12.12.20, 21:34
            Kto kogo zaprzedał a kto kogo kupił w tym środowisku nie ma absolutnie żadnego znaczenia nawet z punktu widzenia kogoś dalekiego od oceniania i wyciągania wniosków wg. jakichś zasad konfesyjności. Uważam, że społeczeństwo europejskie (np. skandynawskie) jest często bardziej moralne niż religijne społeczeństwo amerykańskie.

            Bardzo wątpię, czy kościelne nagłaśnianie pojęcia sekularyzacji jako swego rodzaju doktryny braku moralności oznaczającej nieobecność Boga ma, jakiekolwiek uzasadnienie oprócz prowadzonej walki religijnej o dominację własnych poglądów z wszelkimi przeciwnikami jednostronnego dyktatu religijnego bez względu na stosowane środki i metody.

            Strategia jest ciągle taka sama. Tam, gdzie tylko zaistnieją jakieś horyzonty korzyści materialnych, zawsze w otoczeniu znajdą się ludzie Kościoła nie wyłączając kościoła Rydzyka czy znanego na całym świecie ze swych zapędów seksualnych kościoła "ojca" Marciala Maciela Degollado.

            Doraźne pokazywanie palca polityce przez Kościół jest jedynie teatrem odgrywanym dla naiwnych.

            A że takie bambusy jako chwast aklimatyzują się w różnych warunkach klimatycznych, dają o sobie znać także w kraju ‎Peruna, ‎Welesa czy ‎Swaroga.
            • mim1656awo Re: Uprawa bambusów nie jedno ma imię 24.12.20, 15:53
              Komplementy dla aluxa za syntezę konceptu (który podzielam) i dla forumowiczów za interesujące i sensowne komentarze.Podzielam stwierdzenie, że wiara zrozumiana jako forma zwracania się o pomoc do „Siły mogącej wszystko” spełnia rolę psychologa dla mas.Bogaci, naprawdę bogaci, robią co chcą i nie potrzebują żadnej religii i odp.kapłanów.Ich bogiem jest góra pieniędzy które posiadająk.Mogą wszystko.Po co im jakich bóg?Religia – KPK (kościół pedofilsko katolicki) to ugruntowany system władzy nad masami, aby rządzić nimi i aby zmuszać je (masy) aby pracowały na jego – KPK – egzystencję i utrzymanie, a to dopóki jest niewiedza i strach przed śmiercią i – częściowo – dopóki – nie będzie ogólnie wiadomo, że KPK to w 90% pederaści, pedofile, rozpustnicy itp. W momencie, w którym nauka i wiedza udokumentują istnienie „życia po śmierci biologicznej” w formie „świadomej energii” religie upadną.Obecnie wiemy, że nie wiemy.Udowodniono, że 2 elektrony mające przeciwny spin, oddalone o 28 km są w kontakcie.Jeśli spin jednego z nich zmienia się, natychmist odpowiednio zmienia się spin drugiego.Ta rekcja, natychmiastowa, może zajść między elektronami odległymi lata świetlne i jest, zawsze, natychmiastowa.Czy to jest entaglement kwantowy?Jestem w posiadaniu 2 dokumentów filmowych związanych z życiem po śmierci i trzy osoby, w zaufaniu, opowiedziały mi o kontaktach ze zmarłymi (ojciec, matka, dzieci).Mam alergię na urzędników i funkcjonariuszy tego „diabelskiego” koncernu pasożytujących na społeczeństwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka