Dodaj do ulubionych

Płód to nie to samo, co czlowiek

10.09.21, 16:41
Meksyk mądrzejszy od Polski, ale może to nic dziwnego? Sąd najwyższy Meksyku orzekł właśnie, że prawa osób urodzonych są ważniejsze od praw osób nieurodzonych i że płód to nie to samo co człowiek:
wyborcza.pl/7,75399,27554255,meksyk-plod-to-nie-to-samo-co-czlowiek-sad-najwyzszy-orzekl.html
A Meksyk przecież jest jeszcze bardziej katolicki niż Polska.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 10.09.21, 17:29
      dbender napisał:

      > Meksyk mądrzejszy od Polski, ale może to nic dziwnego? Sąd najwyższy Meksyku or
      > zekł właśnie, że prawa osób urodzonych są ważniejsze od praw osób nieurodzonych
      > i że płód to nie to samo co człowiek:
      > wyborcza.pl/7,75399,27554255,meksyk-plod-to-nie-to-samo-co-czlowiek-sad-najwyzszy-orzekl.html
      > A Meksyk przecież jest jeszcze bardziej katolicki niż Polska.

      Powoli zostajemy chrześcijańskim czy katolickim rezerwatem. Może przynajmniej zarobimy na turystyce?

      Zobaczcie dzieci, taka czarna suknia była tradycyjnym ubraniem funkcjonariuszy kościoła, którzy pilnowali aby ludzie stosowali się do rozmaitych dziwnych zakazów. Odprawiali też różne rytuały, w których duże znaczenie miało wino i krew. Nie, nie Henry, to nie były wampiry.

      S.
      • yadaxad Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 10.09.21, 17:38
        Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
        • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 05:05
          yadaxad napisał(a):

          > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
          A jak Ty myślisz .Bo takie oklepane krótkie zdania wklejasz .Czy kobieta powinna się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i życiu kobiety ,
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 13:05
            n4rmoorr napisał(a):

            > yadaxad napisał(a):
            >
            > > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
            > A jak Ty myślisz .Bo takie oklepane krótkie zdania wklejasz .Czy kobieta powinn
            > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i życiu
            > kobiety ,

            Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.

            S.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 15:54
              snajper55 napisał:

              > Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.
              >
              > S.

              Szkoda, że nie skorzystała z tego prawa przed tym zanim zdecydowała o zaistnieniu bytu, który jest co do zasady tak samo kimś, jak ona.
              ..
              Zabić sąsiada? A jakże - to przecież twoja decyzja. Idiotyczne z tym całym prawem, które tego zakazuje. To przecież ograniczenie ludzkiej wolności!
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 16:01
                feelek napisał:

                > Szkoda, że nie skorzystała z tego prawa przed tym zanim zdecydowała o zaistnien
                > iu bytu, który jest co do zasady tak samo kimś, jak ona.

                Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie są przerywane.

                > Zabić sąsiada? A jakże - to przecież twoja decyzja. Idiotyczne z tym całym praw
                > em, które tego zakazuje. To przecież ograniczenie ludzkiej wolności!

                Jeśli sąsiad wlezie do mojego ciała to go bez wahania zabiję. I nie poniosę żadnej kary.

                S.
                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 17:49
                  snajper55 napisał:

                  > feelek napisał:
                  >
                  > > Szkoda, że nie skorzystała z tego prawa przed tym zanim zdecydowała o zai
                  > stnien
                  > > iu bytu, który jest co do zasady tak samo kimś, jak ona.
                  >
                  > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie
                  > są przerywane.

                  Ma pan na myśli gwałty?
                  W Polsce możliwa jest w takim wypadku aborcja.
                  Jeśli ciąże związane z ludzką decyzją nie są przerywane, to jakie są? Aborcji dokonano w historii ludzkości zapewne setki milionów. Żle świadczy to o ludzkiej odpowiedzialności.
                  • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:10
                    feelek napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie
                    > > są przerywane.
                    >
                    > Ma pan na myśli gwałty?
                    > W Polsce możliwa jest w takim wypadku aborcja.

                    Nie tylko gwałty. Mam na myśli także przypadki gdy zawiodła antykoncepcja czy przypadki spontanicznego seksu.

                    > Jeśli ciąże związane z ludzką decyzją nie są przerywane, to jakie są?

                    Zazwyczaj nie są przerwane. Najczęściej przerywane są ciąże nie związane z decyzją o ciąży.

                    > Aborcji dokonano w historii ludzkości zapewne setki milionów. Żle świadczy to o ludzkiej
                    > odpowiedzialności.

                    Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.

                    S.
                    • n4rmoorr Zerowe masz pojęcie o tym 15.09.21, 16:14
                      snajper55 napisał:

                      > feelek napisał:
                      >
                      > > snajper55 napisał:
                      > >
                      > > > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji za
                      >
                      >
                      > Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.
                      >
                      > S.
                      Aborcja to nie morderstwo, to nie zabieg kosmetyczny ani dłubanie w nosie. To przerwanie ciąży, jej usunięcie, spędzenie płodu czy sztuczne poronienie. Podczas prywatnych rozmów między sobą Polki niechętnie wymawiają słowo "aborcja", bo jest za bardzo oficjalne i bezosobowe, brzmi groźnie. Kobiety wolą mówić: kłopot, zabieg, usuwanie, usunięcie, sytuacja. Średnie i starsze pokolenie jeszcze do dziś używa słowa "skrobanka". Dla młodszych brzmi już ono zbyt obco. Na pewno z tego powodu, iż już w osiemdziesiątych tatach w Polsce niechcianą ciążę usuwano metodą próżniową, która nie wymagała łyżeczkowania, czyli właśnie tak zwanego skrobania ścianek macicy. Słowo "skrobanka" wraca czasem jako słowo bardzo buntownicze, wulgarne, a jednocześnie prywatne, które przypomina o nielegalnych czynach ginekologicznych lekarzy i samych kobiet. Nie warto oburzać się i wzdrygać na słowo "skrobanka", ponieważ jest ona powszechnym doświadczeniem nie tylko Polek, ale i kobiet na całym świecie

                      Czytaj więcej na www.bryk.pl/wypracowania/biologia/czlowiek/12468-czy-aborcja-jest-zlem.html#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=opera
                    • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:40
                      snajper55 napisał:
                      >
                      > Nie tylko gwałty. Mam na myśli także przypadki gdy zawiodła antykoncepcja czy p
                      > rzypadki spontanicznego seksu.

                      Spontaniczy seks a potem aborcja? To aberracja.
                      >

                      > > Aborcji dokonano w historii ludzkości zapewne setki milionów. Żle świadcz
                      > y to o ludzkiej
                      > > odpowiedzialności.
                      >
                      > Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.
                      >
                      Chodzi o odpowiedzialność za życie nowego, poczętego człowieka.
                      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:36
                        mona.blue napisała:

                        > Spontaniczy seks a potem aborcja? To aberracja.

                        Dla niektórych spontaniczny seks to aberracja. Ludzie są różni.

                        > > Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.
                        > >
                        > Chodzi o odpowiedzialność za życie nowego, poczętego człowieka.

                        To nie jest nowy, poczęty człowiek tylko zarodek czy płód.

                        S.
                • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:38
                  snajper55 napisał:


                  > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie
                  > są przerywane.

                  Ale myśleć trzeba też przed.
                  >
                  >
                  >
                  • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:38
                    mona.blue napisała:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    >
                    > > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie
                    > > są przerywane.
                    >
                    > Ale myśleć trzeba też przed.

                    Ale ja nie pisałem o myśleniu tylko o decyzji czy jej braku.

                    S.
                  • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 17.09.21, 16:07
                    I dlatego ludzie myślący wynaleźli "po".
            • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:37
              snajper55 napisał:

              > n4rmoorr napisał(a):
              >
              > > yadaxad napisał(a):
              > >
              > > > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
              > > A jak Ty myślisz .Bo takie oklepane krótkie zdania wklejasz .Czy kobieta
              > powinn
              > > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i
              > życiu
              > > kobiety ,
              >
              > Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.
              >
              > S.

              A poczęte dziecko sie nie liczy?
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:43
                mona.blue napisała:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.
                >
                > A poczęte dziecko sie nie liczy?

                Dziecko to jest po urodzeniu a więc aborcja dziecka nie dotyczy.

                Przy aborcji powinna się liczyć jedynie wola kobiety, ponieważ nikt nie ma prawa decydować o cudzym ciele.

                S.
              • erg_samowzbudnik Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 21.11.22, 21:51
                Czy szyszka to drzewo? Czy jajko to kura? Dopiero może być , ale nie jest.
          • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 13:47
            n4rmoorr napisał(a):
            >Czy kobieta powinn
            > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i życiu
            > kobiety ,

            Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.
            Co ciebie do jasnej cholery obchodzi aborcja? Masz macicę? Zachodzisz w ciążę? Rodzisz dzieci? Nie? No to odwal się od kobiety raz i po wsze czasy. Jak kobiety zbuntują się przeciwko penisom, to i gęby zamkniecie.
            • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 17:17
              pocoo napisała:

              > Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale
              > do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.

              Gdyby dogmaty kościelne miały coś wspólnego z mózgiem czy z nauką a nie spermą, to już od dawna funkcjonował by niezawodny przełącznik pozwalający wybierać między radością boskiego seksu, niebiańską erotyką a świętym płodzeniem dzieci. We współczesnym świecie nie znajduję niczego, co mogło by jeszcze przekonać do katolickiej wizji miłości i seksu
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:48
              1.A dlaczego winę składa pani po stronie facetów? Kobiety nie biorą w tym udziału?
              Są jakimiś przedmiotami? Jeśli kobiety są podmiotami, to po co dopuszczają do ciąży, gdy jest ona niechcianą?
              ..
              2. Nie bierze pani pod uwagę tego, że są tam 3 podmioty: matka, ojciec, dziecko?
              Chroni pani jedynie interesy matki.
              ..
              3. to niepotrzebne - agresją z pani strony.
              Jeśli spotkało panią coś przykrego, to współczuję, ale to są 2 różne rzeczy
              ..
              4. Niech pani założy, tak na chwilę, że tylko część mężczyzn jest winnych, tak jak pani pisze
              ..
              5. faceci nie mają macicy. Mają za to inne problemy (...). Jeśli opiszę swój, to będę się prosił o współczucie. Więc nie. Wspomnę jedynie, że był.
              6. to chyba nie ma sensu. Aborcja nie jest jedynie sprawą kobiet. Jeśli tak by było, to po co w ogóle byliby faceci? A przecież są. Więc też mają prawa się wypowiadać i współdecydować.
              Kluczowy człon: WSPÓŁ-
              • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:43
                feelek napisał:

                > 1.A dlaczego winę składa pani po stronie facetów? Kobiety nie biorą w tym udzia
                > łu?
                > [...]

                > 6. to chyba nie ma sensu. Aborcja nie jest jedynie sprawą kobiet. Jeśli tak by
                > było, to po co w ogóle byliby faceci? A przecież są. Więc też mają prawa się wy
                > powiadać i współdecydować.
                > Kluczowy człon: WSPÓŁ-

                W punkt .
                • yadaxad Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:52
                  Nie ma poczętego człowieka. Kto tak myśli jest jełopem biologicznym. Ale ideologia to inna sprawa. Spontaniczny i szalony rozrost komórek po zapłodnieniu najczęściej kończy się defektem wydalanym. Do płodu temu daleko. A płód ma swoje problemy genetyczne. Jeśli płód jest człowiekiem, to naprawdę często zdarza się walka, kiedy jeden wchłonie drugiego. To co po urodzeniu równo ma mieć zarzut kanibalizmu, jak jest człowiekiem, który tak wybrał walkę w macicy.
            • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:51
              pocoo napisała:

              > n4rmoorr napisał(a):
              > >Czy kobieta powinn
              > > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i
              > życiu
              > > kobiety ,
              >
              > Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale
              > do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.
              > Co ciebie do jasnej cholery obchodzi aborcja? Masz macicę? Zachodzisz w ciążę?
              > Rodzisz dzieci? Nie? No to odwal się od kobiety raz i po wsze czasy. Jak kobiet
              > y zbuntują się przeciwko penisom, to i gęby zamkniecie.
              Kochana Pocoo .Ja już dawno mam to za sobą .Dzieci mam dorosle Dzieci mają dzieci.Stosowaliśmy naturalne metody+ prezerwatywa .Dwoje syn i córka .Nie wiem po co ten krzyk .Martwiłem się o Ciebie .Ale dwa moje wątki kolega S wyrzucił .Jestem teraz na obczyźnie ,z żoną przyjacielskie stosunki tfu.znowu te skojarzenia..Są kobiety w moim wirtualnym świecie.,więc mi nic nie potrzeba.Czujesz się rozgoryczyna ,a ja szczęśliwy że żyjesz .Przepraszam ze coś złego mówiłem .Ale nie pamiętam.Mea culpa ..
            • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:35
              pocoo napisała:

              > Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale
              > do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.

              Wydawało mi się, że kobiety też uczestniczą w akcie zapłodnienia.
              • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:18
                mona.blue napisała:

                > Wydawało mi się, że kobiety też uczestniczą w akcie zapłodnienia.
                >
                Bardzo często wbrew własnej woli.
                Z tego co mi się obiło o uszy, to kobieta zachodzi w ciążę , a potem dziecko rodzi. Facet tylko wie , a zabiera głos, jakby był panem kobiety.
                • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 21:35
                  pocoo napisała:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Wydawało mi się, że kobiety też uczestniczą w akcie zapłodnienia.
                  > >
                  > Bardzo często wbrew własnej woli.
                  > Z tego co mi się obiło o uszy, to kobieta zachodzi w ciążę , a potem dziecko ro
                  > dzi. Facet tylko wie , a zabiera głos, jakby był panem kobiety.
                  Dziwne .Czy znasz to z własnego doświadczenia?Bo moje i żony to tylko z miłości.Kiedyś nie było takich środków jak teraz ,żona wiedziała kiedy można było na cały gwizdek lub tylko pół .Ty tez to znasz to po co rozgoryczenie do facetów .
                  • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 17.09.21, 21:33
                    Kiedyś nie było takich środków, ale i aborcja była jak wyrwanie zęba. Większość facetów raczej nie może mieć pewności, czy na świat przyszły wszystkie spłodzone przez nich dzieci.
                    • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 20:55
                      hana11 napisała:

                      > Kiedyś nie było takich środków, ale i aborcja była jak wyrwanie zęba. Większość
                      > facetów raczej nie może mieć pewności, czy na świat przyszły wszystkie spłodzo
                      > ne przez nich dzieci.
                      Zdążyłaś przeczytać .
        • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:36
          yadaxad napisał(a):

          > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.

          Yada, mijasz się z prawdą.
          • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 17.09.21, 16:17
            mona.blue napisała:

            > yadaxad napisał(a):
            >
            > > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
            >
            > Yada, mijasz się z prawdą.
            >
            Niestety, ale taka właśnie jest prawda bez względu na to, czy się z nią zgadzasz, czy też nie. Krk zależy jedynie na hodowli własnych owiec a pozostałych traktuje jak wilki tępiąc każdą myśl nie odpowiadającą jego nauczaniu.
        • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 24.10.22, 19:42
          Ten Kościół od samego początku jest kościołem wojny i walki. W jego DNA wpisana jest wojna i bez niej nie istnieje. Doskonale to widać w kwestii aborcji. Fanatyzm kościelnej walki o życie kończy się z chwilą narodzin. Wszelkie następstwa stają się później wyłącznie problemem dziecka i jego matki. Wszędobylskiego kościoła już przy tym nie ma. Fanatyzm zawsze był ślepy - czyli tradycyjny fanatyzm człowieczeństwa po katolicku ma się w Polsce nadal dobrze.
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 24.10.22, 23:18
            privus napisał:

            > Ten Kościół od samego początku jest kościołem wojny i walki. W jego DNA wpisana
            > jest wojna i bez niej nie istnieje.

            No przecież naśladują Jezusa. który z mieczem w ręku wyrzynał wojska egipskie, rzymskie i izraelskie.

            S.
    • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 11.09.21, 23:16
      Polskiemu kościołowi zależy tylko na ilości wiernych i płynącej stąd mamonie.
    • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 11.09.21, 23:52
      Mam 2 pytania do założyciela wątku:
      1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiącu? Mój syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.
      2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
      ..
      Ma pan prawo do własnego zdania na każdy temat, ale czy pańskie tu wyrażone zdanie nie jest związane z pańskim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii?
      To oczywiście pana prawo: i egoizm, i brak empatii.
      Ja z kolei mam prawo do własnej oceny tego.
      Też do obrony czegoś/ kogoś bezbronnego narażonego na zrobienie mu krzywdy.
      ..
      To oczyw. nie jest proste: nie będziemy nikogo zmuszać do jakiegoś bohaterstwa: trwale uszkodzone płody, których mamy decydują się na aborcję, czule pożegnamy -" no trudno chłopaki/ dziewczyny - lepiej się nie męczyć ani was
      Pzdr.
      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 00:18
        feelek napisał:

        > Mam 2 pytania do założyciela wątku:
        > 1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiącu? Mój
        > syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.

        Tym że się nie urodził.

        > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?

        A czy krówka czuje? Świnka?

        > Ma pan prawo do własnego zdania na każdy temat, ale czy pańskie tu wyrażone zda
        > nie nie jest związane z pańskim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii?

        Czy twoje jedzenie mięsa nie jest związane z twoim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii a może nawet o okrucieństwo?

        S.
        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 01:22
          snajper55 napisał:
          ..

          Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8- miesięcznego wcześniaka?
          Można ww. legalnie zabijać sorry abortować w USA.
          Zapewne różnią się też wagą, kolorem włosów etc.
          Ale pan wie, że pana arg. są drewniane jak deski z demontowanej podłogi i nijak się ich nie da dostosować do jakiejkolwiek etyki
          ..
          >
          > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
          >
          > A czy krówka czuje? Świnka?
          Ale pytanie było o płód, o człowieka nie o krówkę.
          Ani o świnkę.
          " Czy twoje jedzenie mięsa nie jest związane z twoim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii a może nawet o okrucieństwo?"
          ..
          Nie, nie jest. Ja nie uśmiercam świnek ani krówek w sposób okrutny, co od dawna w Polsce jest zagwarantowane w prawie.
          Nie mówię o uboju rytualnym.
          ..
          Pytanie było o aborcję ludzi. Zdrowych, w 100% sprawnych, których prawo do istnienia blokowane jest pana egoizmem, bezmyślnością, brakiem przewidywania konsekwencji tego, co pan robi. Gdy pan jak pan to określa: " rucha" kobietę, to powinien pan jako człowiek pamiętać, że czasem takie działanie daje w efekcie powstanie kogoś żywego, który nic panu nie zawinił, abyś go w swej beztrosce zabijał, sorry, abortował.

          • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 03:34
            Add:
            jedzenie jest koniecznością, bez jedzenia nie ma życia,
            również nie pochylam się z poczuciem winy nad losem zamordowanych buraków, nie przyjmuję do wiadomości holocaustu bananów, jeżyn i avocado.
            ..
            Nieodległy jest moment gdy produkcja jedzenia będzie się odbywać podobnie jak produkcja pasty do zębów - bez udziału organizmów żywych.
            ..
            Jaki wtedy "argument" wyciągniesz panie Snajper, do czego przyrównasz aborcję at your service?
            • kociak40 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 15:06

              "jedzenie jest koniecznością, bez jedzenia nie ma życia" - feelek

              Często to, co jest niebem w gębie, jest piekłem w żołądku.

              Niewielu żeruje, żeby żyć - więcej żeby mieć.
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 04:08
            feelek napisał:

            > snajper55 napisał:
            > ..
            >
            > Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8- miesi
            > ęcznego wcześniaka?

            W łonie matki nie ma dziecka. Dziecko jest dopiero po urodzeniu. W macicy może być płód.

            > Pytanie było o aborcję ludzi.

            Nie ma czegoś takiego jak aborcja ludzi. Są za to aborcje płodów.

            S.
            • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 04:57
              snajper55 napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > snajper55 napisał:
              > > ..
              > >
              > > Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8-
              > miesi
              > > ęcznego wcześniaka?
              >
              > W łonie matki nie ma dziecka. Dziecko jest dopiero po urodzeniu. W macicy może
              > być płód.
              >
              > > Pytanie było o aborcję ludzi.
              >
              > Nie ma czegoś takiego jak aborcja ludzi. Są za to aborcje płodów.
              >
              > S.
              Co się czepiasz chodziło mu o aborcja u ludzi.
          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 08:28
            feelek napisał:

            > Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8- miesięcznego wcześniaka?
            > Można ww. legalnie zabijać sorry abortować w USA.

            W stanie Nowy York.
            Ale są stany, które mocno ograniczyły konstytucyjne prawo do aborcji,
            a nawet przymierzają się do jej całkowitego zakazu.

            > Czy 3- miesięczny płód czuje?

            Zapewne, ale prawo do aborcji "ze względów społecznych" w Europie ograniczone
            jest zwykle do 12 tygodnia ciąży, a w praktyce większość aborcji wykonywana jest
            farmakologicznie zaraz po lub niedługo po jej stwierdzeniu - do około 6 tygodnia.

            > Ale pytanie było o płód, o człowieka nie o krówkę.

            A widzisz jakąś różnicę - chrześcijaństwo ją widzi, buddyzm nie.
            Zabijanie jest zabijaniem.

            > Pytanie było o aborcję ludzi. Zdrowych, w 100% sprawnych, których prawo do istnienia
            > blokowane jest pana egoizmem, bezmyślnością, brakiem przewidywania konsekwencji...

            Wprowadzony w Polsce zakaz aborcji ze względów medycznych nie dotyczy zdrowych.
            Nawet jeśli uda się donosić ciążę i urodzić niepełnosprawne dziecko, to nadzieja
            na pomoc ze strony państwa jest złudna, a i sens takiej postawy jest wątpliwy.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 09:19
              W zasadzie, to ja się w 100% podpisuję pod wpisem Warianta.
              ...
              Jest 1 sklejenie 2 rzeczy obecnie.
              Mylące.
              Chodzi o obecne zamieszanie z prawem aborcyjnym.
              Niewielki odłam radykalny ( ale też znaczna część kierownictwa Kościoła Katolickiego) każe kobietom być bohaterkami i rodzić płody nawet ewidentnie uszkodzone, naraża kobiety na ryzyko nawet śmierci.
              Tego nie wytrzymał pisowski mec. Pszczółkowski z TS i głosował przeciw.
              ..
              Tę sytuację myląco miesza się z aborcją jako zjawiskiem w szerszym znaczeniu, aborcją na życzenie.
              Wiele osób nie zgadzając się na tę drugą, jak najb. akceptuję wybór kobiety w pierwszym wypadku: nie można być bohaterem w cudzym imieniu: kazać komuś poświęcić 30- 50 lat życia z nieszczęsnym warzywem.
              ..
              Choć jest to czyjś wybór.
              Szanuję, choć zapewne zrobiłbym to, co 95% osób w takiej cholernej sytuacji: następny synek/ córka miałby o wiele lepsze życie niż takie utopione w pieluchach/ operacjach/ rehabilitacjach: ..
              ..
              niezłomnym trzeba obejrzeć reportaż - świadectwo kilku kobiet, co musiały przez takie coś jak życie z kimś beznadziejnie upośledzonym przejść.
              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 13:32
                feelek napisał:

                > Tego nie wytrzymał pisowski mec. Pszczółkowski z TS i głosował przeciw.

                Z mecenasem to był ewidentny błąd prezesa pana. Miał wielkie zasługi dla PiS
                reprezentując rodziny zabitych w Smoleńsku i dlatego został zaproponowany do TK.
                Uwadze prezesa pana uszło to, że zasługi to nie to samo co haki na - i nie wystarczą
                by zapewnić sobie czyjąś lojalność.

                > Tę sytuację myląco miesza się z aborcją jako zjawiskiem w szerszym znaczeniu,
                > aborcją na życzenie.

                A ta z kolei wygląda inaczej, gdy przerywamy niechcianą ciążę kiedy tylko test
                ciążowy wykaże jej możliwość, albo lepiej nawet nie czekając na wyniki testu,
                a inaczej jeśli z powodów prawnych możemy tego dokonać dwa-trzy miesiące później.
                Głupie prawo nikomu nie pomaga.

                > Szanuję, choć zapewne zrobiłbym to, co 95% osób w takiej cholernej sytuacji:
                > następny synek/ córka miałby o wiele lepsze życie...

                Rzadko podnoszony argument, ale faktycznie mając jedno niepełnosprawne
                i wymagające całodobowej opieki dziecko nikt rozsądny nie decyduje się na drugie.
                Per saldo zakaz aborcji nie działa na korzyść przyrostu naturalnego, bo nawet
                to jedno, upośledzone dziecko przypuszczalnie nie doczeka się potomstwa.
                W rachunku mamy więc często jedną zdrową osobę mniej, niż jedną chorą więcej.
                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 16:04
                  wariant_b napisał:

                  > feelek napisał:
                  >
                  >
                  > A ta z kolei wygląda inaczej, gdy przerywamy niechcianą ciążę kiedy tylko test
                  > ciążowy wykaże jej możliwość, albo lepiej nawet nie czekając na wyniki testu,
                  > a inaczej jeśli z powodów prawnych możemy tego dokonać dwa-trzy miesiące późnie
                  > j.
                  > Głupie prawo nikomu nie pomaga.
                  ..
                  Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest człowiek.


                  • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 16:24
                    feelek napisał:

                    > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest człowiek.

                    A 8 komórek? 32? 158? 1234? 9999?

                    S.
                    • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 17:16
                      snajper55 napisał:

                      > feelek napisał:
                      >
                      > > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest czł
                      > owiek.
                      >
                      > A 8 komórek? 32? 158? 1234? 9999?
                      >
                      > S.
                      ..
                      Szukaj odpowiedzi.
                      Dla mnie to oczywiste: dzień po nie ma nóg, bijącego serca, czucia, cierpienia...
                      Kilka tygodni póżniej już są.
                      Człowiek jak ty ( idąc metodą: kiedy grupa ludzi to już tłum) nadal jest zbiorem komórek. Ale zbiorem myślącym, czującym.
                      Zygota nie czuje, nie cierpi.
                      [Nb. : świnka, czuje i cierpi, ale jak rozstrzygnąć konflikt: prawo człowieka X do życia z faktem, że umrze jak świnki nie zabije i nie zje?].
                      ..
                      Kobieta dla myślenia liberalnego to kłopot: nie może zrobić co chce ze swym losem jak ma w sobie dziecko. Facet tak nie ma. Ale przecież postawa liberalna to stwierdzenie: możesz zrobić wszystko pod warunkiem, że to nie narusza pola wolności kogoś innego.
                      A tu narusza.
                      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 21:55
                        feelek napisał:

                        > Szukaj odpowiedzi.

                        Nie muszę, ja już znalazłem. Szukać musi ten, który twierdzi że 4 komórki to nie człowiek. W takim razie kiedy się człowiek zaczyna dla takiego kogoś?

                        > Dla mnie to oczywiste: dzień po nie ma nóg, bijącego serca, czucia, cierpienia.
                        > ..
                        > Kilka tygodni póżniej już są.

                        > Człowiek jak ty ( idąc metodą: kiedy grupa ludzi to już tłum) nadal jest zbiore
                        > m komórek. Ale zbiorem myślącym, czującym.
                        > Zygota nie czuje, nie cierpi.
                        > [Nb. : świnka, czuje i cierpi, ale jak rozstrzygnąć konflikt: prawo człowieka X
                        > do życia z faktem, że umrze jak świnki nie zabije i nie zje?].

                        Cierpienie czyni człowiekiem? A od kiedy zygota/płód cierpi? Dlaczego cierpienie a nie myślenie? Widzisz ile może być kryteriów?

                        > Kobieta dla myślenia liberalnego to kłopot: nie może zrobić co chce ze swym los
                        > em jak ma w sobie dziecko. Facet tak nie ma. Ale przecież postawa liberalna to
                        > stwierdzenie: możesz zrobić wszystko pod warunkiem, że to nie narusza pola woln
                        > ości kogoś innego.
                        > A tu narusza.

                        No nie, nie narusza ponieważ płód nie jest kimś. Dla tych o liberalnym myśleniu.

                        S.
                        • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 23:50
                          snajper55 napisał:

                          > No nie, nie narusza ponieważ płód nie jest kimś. Dla tych o liberalnym myśleniu

                          Bardziej skłonny jestem do przyjęcia tezy, że płód nie jest kimś, dopóki nie jest
                          zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki, a ta granica obniża się
                          systematycznie wraz z postępem medycyny. W momencie, kiedy możliwe jest
                          oddzielenie płodu od matki i utrzymanie go przy życiu (teoretycznie choćby,
                          biorąc pod uwagę wady letalne) aborcja przestaje mieć uzasadnienie.

                          Kiedyś było prościej, bo praktycznie każde dziecko nienarodzone nie było kimś.
                          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 00:00
                            wariant_b napisał:

                            > Bardziej skłonny jestem do przyjęcia tezy, że płód nie jest kimś, dopóki nie jest
                            > zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki, a ta granica obniża się
                            > systematycznie wraz z postępem medycyny. W momencie, kiedy możliwe jest
                            > oddzielenie płodu od matki i utrzymanie go przy życiu (teoretycznie choćby,
                            > biorąc pod uwagę wady letalne) aborcja przestaje mieć uzasadnienie.

                            Mnie się nie podoba, że taka granica bycia człowiekiem zależy od poziomu techniki (ogólnie czy w danym miejscu?). Ona raczej powinna być od poziomu rozwoju płodu. Jestem zwolennikiem przyjęcia za taki miernik pojawienie się aktywności mózgu płodu.

                            Co nie znaczy że jestem zwolennikiem zakazu aborcji po pojawieniu się takiej aktywności.

                            S.
                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 11:07
                          1. mi nie chodzi o to od kiedy n komórek jest człowiekiem tylko od kiedy te n komórek cierpi. Jajo cierpi? A zapłodnione minutę temu jajo to człowiek ?
                          ..
                          2. płód jest KIMŚ dla tych o liberalnym myśleniu. Zapewniam pana.
                          ..
                          I wiesz co panie Snajper? Zostaw te swoje dywagacje ile komórek czyni kogoś człowiekiem.
                          Przyznaj sam sobie: istnieje coś jak odpowiedzialność za to co robisz. Istnieje jakaś granica za którą nie da ci się uciec od tej odpowiedzialności. Chciałbyś, a nie da się.
                          Nazwij człowiekiem kogoś tydzień po urodzeniu. Zrób tak bo a nuż nie spodoba Ci się zbyt duża szczęka tego urodzonego?
                          ..
                          Ja nie jestem z episkopatu ani z kongregacji. Mówię i myślę prywatnie bo tak mi się wydaje.
                          I wydaje mi się, że kilkudniowy zbiór komórek mógłby bez konsekwencji być usunięty, a kilkutygodniowy - już nie.
                          Jako osoba czująca, której to osobiście nie dotyczy( nie stawałem nigdy przed takim dylematem), uważam że takie rozwiązanie jest dopuszczalne - zastosowanie pigułki dzień po.
                          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 12:11
                            feelek napisał:

                            > 1. mi nie chodzi o to od kiedy n komórek jest człowiekiem tylko od kiedy te
                            > n komórek cierpi. Jajo cierpi? A zapłodnione minutę temu jajo to człowiek?

                            Na podstawie hormonalnych i hemodynamicznych reakcji płodu na bodźce bólowe,
                            podstaw neuroanatomicznych oraz obserwacji dzieci urodzonych przedwcześnie
                            stwierdzono, iż płód ludzki jest zdolny do odczuwania bólu po 24. tygodniu ciąży.
                            Niewykluczone jednak, iż nawet we wcześniejszym okresie rozwoju płód może odczuwać ból.

                            - podpowiedział Internet.
                            • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 19:32
                              wariant_b napisał:


                              > Na podstawie hormonalnych i hemodynamicznych reakcji płodu na bodźce bólowe,
                              >
                              > podstaw neuroanatomicznych oraz obserwacji dzieci urodzonych przedwcześnie
                              > stwierdzono, iż płód ludzki jest zdolny do odczuwania bólu po 24. tygodniu c
                              > iąży.

                              > Niewykluczone jednak, iż nawet we wcześniejszym okresie rozwoju płód może odczu
                              > wać ból.

                              > - podpowiedział Internet.

                              No tak, ale czy odczuwanie bólu nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa. Na bodźce reagują nawet rośliny. Czy będziemy mówić, że roślinę coś boli? Nie wiem jak jest z bakteriami i czy one też nie reagują na zmiany kwasowości środowiska.

                              S.
                              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 21:15
                                snajper55 napisał:

                                > No tak, ale czy odczuwanie bólu nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa.

                                Nie jest, tak samo jak nie jest nią aktywność mózgu.
                                Stąd dla mnie granicą między płodem w łonie matki a odrębnym człowiekiem
                                jest moment od którego jesteśmy go w stanie utrzymać przy samodzielnym życiu.
                                Jeśli technika dojdzie do momentu w którym z dowolnego płodu jesteśmy w stanie
                                uczynić człowieka aborcja przestanie mieć sens - kobieta przekaże niechciany płód
                                lub komórkę jajową pod opiekę państwa czy organizacji pro-life nie czekając do porodu.
                                • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 21:35
                                  wariant_b napisał:

                                  > snajper55 napisał:
                                  >
                                  > > No tak, ale czy odczuwanie bólu nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa.
                                  >
                                  > Nie jest, tak samo jak nie jest nią aktywność mózgu.
                                  > Stąd dla mnie granicą między płodem w łonie matki a odrębnym człowiekiem
                                  > jest moment od którego jesteśmy go w stanie utrzymać przy samodzielnym życiu.
                                  > Jeśli technika dojdzie do momentu w którym z dowolnego płodu jesteśmy w stanie
                                  > uczynić człowieka aborcja przestanie mieć sens - kobieta przekaże niechciany pł
                                  > ód
                                  > lub komórkę jajową pod opiekę państwa czy organizacji pro-life nie czekając do
                                  > porodu.

                                  Zaczęliśmy rozmawiać o dwóch rzeczach jednocześnie:
                                  - od kiedy mamy do czynienia z człowiekiem
                                  - od kiedy powinna być zabroniona aborcja

                                  Odpowiedzi na te pytania nie muszą być identyczne.

                                  Twoja granica nie jest dobrze określona, ponieważ każdy przypadek jest inny, a z jakim mamy do czynienia okazuje się dopiero post factum.

                                  S.
                                  • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 22:40
                                    snajper55 napisał:

                                    > - od kiedy powinna być zabroniona aborcja
                                    > Twoja granica nie jest dobrze określona, ponieważ każdy przypadek jest inny,
                                    > a z jakim mamy do czynienia okazuje się dopiero post factum.

                                    Ale zgodna z praktyką stosowaną w cywilizowanych państwach:
                                    - w początkowym okresie (I trymestr) farmakologiczna i dozwolona na życzenie
                                    - potem (II trymestr) ze wskazań medycznych, głównie później wykrytych wad płodu
                                    - pod koniec ciąży - naturalny lub wspomagany poród, za wyjątkiem sytuacji
                                    gdy ryzykowne jest jednoczesne ratowanie matki i dziecka - wtedy ratujemy matkę.
                                    • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 03:39
                                      wariant_b napisał:

                                      > snajper55 napisał:
                                      >
                                      > > - od kiedy powinna być zabroniona aborcja
                                      > > Twoja granica nie jest dobrze określona, ponieważ każdy przypadek jest in
                                      > ny,
                                      > > a z jakim mamy do czynienia okazuje się dopiero post factum.
                                      >
                                      > Ale zgodna z praktyką stosowaną w cywilizowanych państwach:
                                      > - w początkowym okresie (I trymestr) farmakologiczna i dozwolona na życzenie
                                      > - potem (II trymestr) ze wskazań medycznych, głównie później wykrytych wad płodu
                                      > - pod koniec ciąży - naturalny lub wspomagany poród, za wyjątkiem sytuacji
                                      > gdy ryzykowne jest jednoczesne ratowanie matki i dziecka - wtedy ratujemy matkę

                                      Podział na trzy trymestry ładnie wygląda, ale czy możliwość zakończenia ciąży w trzecim trymestrze ma sens? Czy trzy pierwsze miesiące ciąży nie są wystarczająco długim okresem na zastanowienie? A potem, to skoro donosiła do 6 czy 7 miesiąca, to może donosić do 9. Tu już bym dobro dziecka postawił na pierwszym miejscu. Oczywiście pomijam sprawy zagrożenia życia lub zdrowia. Ciekawe co panie o tym sądzą, bo my to tylko teoretykami jesteśmy. :)

                                      S.
                                      • wawrzanka Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 10:20
                                        snajper55 napisał:

                                        > Ciekawe co panie o tym sądzą, bo my to tylko teoretykami jesteśmy. :)

                                        Panie, które nie przeżyły niechcianej ciąży też są tylko teoretyczkami :-) Może łatwiej nam sobie wyobrazić taką sytuację. Zastanawiałam się co bym zrobiła, gdyby się okazało, że mam urodzić dziecko z zespołem Downa. Pierwsza myśl: usunęłabym. Ale skąd ja wiem, co naprawdę bym zrobiła? Doświadczenie zmienia człowieka, więc może pod wpływem nowych bodźców nie byłabym w stanie podjąć takiej decyzji.

                                        W każdym trymestrze ciążę odczuwa się inaczej. Gdybym to ja miała decydować o prawie do przerywania ciąży to byłoby tak: w pierwszym trymestrze - na żądanie pod warunkiem obowiązkowej rozmowy z psychologiem. W drugim i trzecim - ze wskazań medycznych. Dlaczego tak? Bo faktycznie 3 miesiące to wystarczający czas na zastanowienie, a potem to może być zbyt duża trauma dla matki. Każdy dzień się liczy.
                                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 10:33
                                          Wwka: ....
                                          Tu doprawdy B. ciekawe jest zobaczyć świadectwo kilku matek dzieci z zespołem Downa- film dokumentalny.
                                          Świadectwo dalekie od kościelnego: "trzeba przyjąć dar boży". Dalekie też: od usunąć.
                                          Pada tam stwierdzenie matki, co przeżyła 30 lat takiej opieki. Ona tam mówi ( chyba), że gdyby stała przed wyborem, to by usunęła.
                                          Nie ma jednoznacznych odpowiedzi.
                                          A jak niby miałyby być?
                                          Wybór matki w takiej sytuacji jednoznacznie popieram.
                                          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 12:50
                                            feelek napisał o zespole Downa:

                                            Sytuacja wygląda tak, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu (po II WŚ) dzieci z zespołem
                                            dożywały średnio 7 lat, dzisiaj ludzie z zespołem Downa żyją średnio ponad 50 lat.

                                            Lekkie stadia pozwalają na samodzielne życie i utrzymywanie się z pracy.
                                            W cięższych są prawie całkowicie niesamodzielni, a dodatkowo zespołowi
                                            towarzyszy szereg ubocznych problemów zdrowotnych.
                                            Decydując się na dziecko z taką wadą genetyczną należy pamiętać, że przestanie
                                            ono być dzieckiem, a nadal będzie wymagało opieki - również po śmierci rodziców.
                                        • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 12:34
                                          wawrzanka napisała:

                                          > Gdybym to ja miała decydować o prawie do przerywania ciąży to byłoby tak:

                                          Ja byłbym jeszcze bardziej radykalny:
                                          - w początkowym okresie ciąży, do powiedzmy 9-10 tygodnia licząc od ostatniej miesiączki
                                          lekarz rodzinny lub ginekolog i recepta do samodzielnego zażycia środków wczesoporonnych.
                                          - potem z szykanami, jak przy aborcji z przyczyn medycznych - trzyosobowa komisja lekarska
                                          z psychologiem, bez lekarza prowadzącego i wykonującego zabieg, klinika aborcyjna lub szpital.
                                          - powyżej 24 tygodnia - szpital specjalistyczny

                                          Generalnie - im wcześniej wykonany zabieg tym ryzyko powikłań medycznych jest niższe
                                          a trauma związana z przerwaniem ciąży mniejsza. Na zachodzie aborcje na życzenie
                                          wykonywane są zwykle około 6 tygodnia, ale można to jeszcze skrócić przyjmując
                                          za wystarczające domniemanie ciąży, a więc wyniki prostych testów ciążowych.

                                          Alternatywą jest zakup środków wczesnoporonnych via internet, aborcja za granicą
                                          lub nielegalna w kraju - ale są opóżnione i niosą większe ryzyko.

                          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 13:39
                            feelek napisał:

                            > 1. mi nie chodzi o to od kiedy n komórek jest człowiekiem tylko od kiedy te n k
                            > omórek cierpi. Jajo cierpi? A zapłodnione minutę temu jajo to człowiek ?

                            To człowiek definiuje co jest człowiekiem. Może zdefiniować że zapłodnione jako jest człowiekiem. Może zdefiniować że dopiero płód po urodzeniu jest człowiekiem.

                            Co to znaczy "cierpi"? Czy to znaczy że mówi że cierpi?

                            > 2. płód jest KIMŚ dla tych o liberalnym myśleniu. Zapewniam pana.
                            > ..
                            > I wiesz co panie Snajper? Zostaw te swoje dywagacje ile komórek czyni kogoś czł
                            > owiekiem.
                            > Przyznaj sam sobie: istnieje coś jak odpowiedzialność za to co robisz. Istnieje
                            > jakaś granica za którą nie da ci się uciec od tej odpowiedzialności. Chciałbyś
                            > , a nie da się.

                            Co ma odpowiedzialność do definicji człowieka?

                            > Nazwij człowiekiem kogoś tydzień po urodzeniu. Zrób tak bo a nuż nie spodoba Ci
                            > się zbyt duża szczęka tego urodzonego?
                            > ..
                            > Ja nie jestem z episkopatu ani z kongregacji. Mówię i myślę prywatnie bo tak mi
                            > się wydaje.
                            > I wydaje mi się, że kilkudniowy zbiór komórek mógłby bez konsekwencji być usuni
                            > ęty, a kilkutygodniowy - już nie.

                            A inni uważają inaczej. No i co z tym zrobić?

                            > Jako osoba czująca, której to osobiście nie dotyczy( nie stawałem nigdy przed t
                            > akim dylematem), uważam że takie rozwiązanie jest dopuszczalne - zastosowanie p
                            > igułki dzień po.

                            Ja też tak uważam, ale inne osoby uważają to za morderstwo. I co z tym zrobić?

                            S.
                            • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 15:30
                              snajper55 napisał:

                              > Ja też tak uważam, ale inne osoby uważają to za morderstwo.

                              Inne osoby uważają za morderstwo również in-vitro, gdzie po przygotowaniu hormonalnym
                              pobiera się od kobiety więcej komórek jajowych do zapłodnienia niż jest wykorzystywane
                              w pojedynczym zabiegu. Zatem metoda in-vitro niczym nie różni się od aborcji.

                              > I co z tym zrobić?
                              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 19:27
                                wariant_b napisał:

                                > Inne osoby uważają za morderstwo również in-vitro, gdzie po przygotowaniu hormo
                                > nalnym
                                > pobiera się od kobiety więcej komórek jajowych do zapłodnienia niż jest wykorzy
                                > stywane
                                > w pojedynczym zabiegu. Zatem metoda in-vitro niczym nie różni się od aborcji.

                                Jest nawet gorsza, gdyż aborcja to zazwyczaj zabicie jednego dzieciaczka a przy in vitro ginie cała gromadka dzieci. Niektórzy nawet słyszą krzyk takich zamrożonych dziatek.

                                S.
                              • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 20:45
                                Piszecie: " jedne osoby uważają za człowieka to, inne tamto"... "co z tym zrobić?"
                                ..
                                Drogą rozsądku/ oportunizmu utrze się jakieś kompromisowe rozwiązanie. Jakieś ze środka, nie: radykalnie konserwatywne, ani nie: radykalnie zezwalające na cokolwiek.
                                Będzie to coś z pogranicza modelu" wielkiego kompromisu"(1990-2020) i aborcji dozwolonej do 12 tygodnia. Zezwalające na pigułkę dzień po. Na pewno nie - wymagające od ludzi bohaterstwa w ich imieniu( jak to obecne co je mamy dzięki tzw. TS)
                                Z całą pewnością nie spodoba się ono komukolwiek w 100%.
                                Aborcja to bodaj jedyną rzecz, która nie znajdzie kiedykolwiek szerokiego konsensusu z racji głęboko pomieszanych racji.
                                • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 11:41
                                  feelek napisał:

                                  > Piszecie: " jedne osoby uważają za człowieka to, inne tamto"... "co z tym zrobi
                                  > ć?"
                                  > ..
                                  > Drogą rozsądku/ oportunizmu utrze się jakieś kompromisowe rozwiązanie.

                                  Może najpierw sam przedstaw własny punkt widzenia, kim jest człowiek w sensie fizycznym i psychicznym oraz co to znaczy być człowiekiem?
                      • privus No to lu Maniusiu 15.09.21, 18:20
                        feelek napisał:

                        > Szukaj odpowiedzi.
                        > Dla mnie to oczywiste: dzień po nie ma nóg, bijącego serca, czucia, cierpienia.
                        > ..
                        > Kilka tygodni póżniej już są.

                        No to może uściślisz bardziej konkretnie swoje aborcyjne wywody, od kiedy to tzw. nienarodzone dziecko ma prawo do świadczeń zdrowotnych? Dogmatyka, teoria czy teza, to jeszcze nie praktyka. Jeśli zaczynasz alfabet, to jego konsekwencją jest niezbędne zakończenie.
                  • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 20:49
                    feelek napisał:

                    > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest człowiek.

                    Jak to nie? - przecież to 4 ludzkie komórki.
                    Tyle, że w przypadku pigułki "dzień po" wirtualne - nie wiadomo czy są,
                    choć wiadomo, że ich nie chcemy i być ich nie powinno

                    Przy środkach wczesnoporonnych, kiedy istnieje podejrzenie lub nawet pewność ciąży
                    dalej nie wiemy, czy ta ciąża się przyjmie. Około 1/6 potwierdzonych ciąż kończy się
                    samoistnym poronieniem, a ciążę potwierdza się najwcześniej dopiero 4-6 tygodnia.
                    Aborcji farmakologicznej dokonuje kobieta samodzielnie, ryzyko powikłań jest niewielkie,
                    a rola lekarza sprowadza się do stwierdzenia braku przeciwwskazań i wystawienia recepty.

                    I jeszcze jeden aspekt , bośmy go nie poruszyli - na aborcję częściej decydują się
                    kobiety z mocno "tradycyjnych" środowisk, gdzie niechciana ciąża czy dziecko
                    z "nieprawego łoża", nie są dobrze widziane, a już dziecko upośledzone zwłaszcza.
                    • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 17:36
                      wariant_b napisał:

                      > feelek napisał:
                      >
                      > > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest czł
                      > owiek.
                      >
                      > Jak to nie? - przecież to 4 ludzkie komórki.

                      Wg teorii polskiego księdza katolickiego, kapucyna (OFMCap.), doktora teologii pastoralnej oraz duszpasterza małżeństw i rodzin, twierdzącego, że "orgazm to przedsionek nieba" należy domniemywać, że jest to grzech wycofywania z przedsionka nieba tego, co bogu jest uprzynależnione.
        • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:46
          snajper55 napisał:

          > feelek napisał:
          >
          > > Mam 2 pytania do założyciela wątku:
          > > 1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiąc
          > u? Mój
          > > syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.
          >
          > Tym że się nie urodził.

          Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód można abortować przed urodzeniem?

          >
          > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
          >
          > A czy krówka czuje? Świnka?

          Człowieku, weź się opanuj.
          >
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:31
            mona.blue napisała:

            > Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód można abo
            > rtować przed urodzeniem?

            Masz rację.

            > > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
            > >
            > > A czy krówka czuje? Świnka?
            >
            > Człowieku, weź się opanuj.

            Jestem opanowany. Trudno aby tysięczna dyskusja na ten sam temat budziła wielkie emocje.

            S.
            • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 23:16
              snajper55 napisał:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód moż
              > na abo
              > > rtować przed urodzeniem?
              >
              > Masz rację.
              >
              > > > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
              > > >
              > > > A czy krówka czuje? Świnka?
              > >
              > > Człowieku, weź się opanuj.
              >
              > Jestem opanowany. Trudno aby tysięczna dyskusja na ten sam temat budziła wielki
              > e emocje.
              >
              > S.
              Żebyś się jeszcze nie wcinał w każdy post to było by dobrze.
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 17.09.21, 02:21
                n4rmoorr napisał(a):

                > Żebyś się jeszcze nie wcinał w każdy post to było by dobrze.

                Nie jest technicznie możliwe wcinanie się w cudze wpisy. W swoje też zresztą nie.

                S.
          • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 21:44
            mona.blue napisała:

            > Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód można abo
            > rtować przed urodzeniem?

            Jest to możliwe dopiero po urodzeniu? :)
            Jeśli coś tu gra, to chyba muzyka gdzieś na festynie.
            • yadaxad Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 22:57
              Nie abortuje się rozwiniętego płodu. Jeśli jego stan fizyczny pozwala na urodzenie, czyli jego czaszka nie uszkodzi dróg rodnych, czy inne anomalie nie rozerwą, to lepiej naturalnie wydalić urodzeniem. Inaczej cesarka, która ma wpływ na dalszą rozrodczość. Albo niech baba zdycha, bo taki jej los, jak każdego, którego organizm nie zneutralizuje komórek rakowych. Po co się leczyć jak "naturalność boska" tak chciała.
              • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 23:03
                Przeczytaj jeszcze raz.
      • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 13:10
        feelek napisał:


        > 1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiącu?

        Niczym. Jest to dziecko zdolne do życia.


        > Mój syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.


        Miał szczęście, jakiego nie miał mój syn. Urodziłam go jako pięciomiesięczny płód i chociaż ważył 1000 gram, nie był zdolny do samodzielnego życia. Po przecięciu pępowiny przez położną, widziałam jak jego główka opadła na bok i przestał się ruszać. Tragedia.

        > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?

        Zapytaj go.

        Nie zabieraj głosu na ten temat chyba, ze jesteś kobietą , która rodziła i wie, co się czuje, kiedy dziecko jest chciane, a kiedy nie. W innym przypadku, wal się!
        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 15:31
          Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
          ..
          Zabieram głos w imieniu istot mi pokrewnych, bezbronnych, narażonych na nieodpowiedzialność ze strony rodziców.
          ..
          Mam do tego prawo, jest demokracja.
          ..
          Jestem liberałem, a ta postawą zakłada wolność, która, jak wiadomo kończy się tam, gdzie jest obszar wolności innego kogoś.
          ..
          Gdy wchodzimy na tamten obszar, zastanawiamy się czy zachodzi wybór mniejszego zła gdy płód jest trwałe uszkodzony. Wtedy jest wybór osób zainteresowanych - rodziców - to oni podejmują decyzję co dalej.
          ..
          Gdy płód jest zdrowy i rozwinięty, zachodzi wypadek ochrony takiego kogoś ze strony systemu prawnego ( gdy jest stosownie wcześnie, można skorzystać z pigułek dzień po).
          ..
          Nie skorzystam z sugestii aby " się walić".
          Pani zaproponuję " nie wal się" gdy mógłby być z tego ktoś, kogo nie potrzebujesz.
          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 17:50
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.

            No właśnie - a pocoo uznała, że krzywdzisz ją jako kobietę i matkę zabierając głos.
            Więc jak to jest z tym krzywdzeniem kogoś?
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 20:43
              wariant_b napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
              >
              > No właśnie - a pocoo uznała, że krzywdzisz ją jako kobietę i matkę zabierając g
              > łos.
              > Więc jak to jest z tym krzywdzeniem kogoś?
              ..
              A dlaczego ona tak uznała? Jestem mężczyzną i ojcem, nikogo nie skrzywdziłem. Byłem podczas porodu razem z żoną. Chodziłem na szkołę rodzenia. Trzymałem żonę za rękę.
              Z jakiegoż to powodu nie mogę się tu wypowiadać? Bo mam inne zdanie niż Pooco?
              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 20:57
                feelek napisał:

                > A dlaczego ona tak uznała? Jestem mężczyzną...

                No właśnie - bo jesteś mężczyzną, a się wypowiadasz na babskie tematy.
                Ale pocieszę cię - ja się też wypowiadałem, a to na ciebie zwróciła uwagę.
                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 22:01

                  Bardzo panią Pocoo przepraszam.
            • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 22:57
              .
              "A pocoo uznała, że krzywdzisz ją"

              Przede wszystkim skrzywdził ją znieczulicą na historię jej Syna. Dał taki przykry wykład, gdy wypadało napisać tylko jedno słowo: współczuję.

              Nikt mi nie wmówi, że ci ludzie są faktycznie wrażliwi na losy płodów. Im chodzi o kontrolę nad kobietami, a rzekoma troska o płody to przykrywka.


              • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:21
                Hana: ....
                ..
                Jaką k... znieczulicą, co pani wygaduje?
                Gdzie ja się niby tą znieczulicą wykazałem?!
                ..
                B. mi przypomina ta cała sytuacja historię sprzed lat.
                Koleżanka b. chciała abyśmy dyskutowali nt. aborcji na jakimś przyjęciu. Padały coraz ostrzejsze arg. w końcu koleżanką zareagowała jak Pooco: wybuchnęła, i wykrzyczała, że ona poroniła, a ja ją atakuję.
                Jej facet powiedział mi podobnie jak tutaj: że to było b. niedelikatne z mojej strony.
                ..
                Wszystko tam było prawdą. Tylko że...
                Byłem świadkiem jej dramatu. Przypadkowo byłem w pobliżu i pomogłem jej pojechać do szpitala w stosownym momencie. Nb. taksówkarz nam sp... pił jak się dowiedział, że dziewczyna rodzi...
                Jej facet był wtedy daleko, na wyprawie wysokogórskiej. Nie wiedział, że jego kobieta jest w ciąży. Skąd miał niby wiedzieć?
                ..
                Ww. uważam za skrajną nieodpowiedzialność: ktoś się z kimś kocha, a potem wyjeżdża, zostawia bo skąd miałby wiedzieć?
                ..
                I tak to już bywa: pomagasz komuś, a potem się okazuje, że jesteś sk... synem.
                ..
                To po co wszczynacie dyskusje, a potem odmawiacie w nich udziału?
                • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:36
                  Coś przegapiłem .Oglądałem siatkówkę ,a tu damscy szowiniści atakują mężczyzn.Straszne.
              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 00:38
                hana11 napisała:

                > Przede wszystkim skrzywdził ją znieczulicą na historię jej Syna.

                Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.

                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 01:19
                  wariant_b napisał:
                  > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                  ..
                  Ale oczywiście, że nic / niewiele wiemy na temat macierzyństwa...
                  ... za to coś niecoś wiemy na temat rodzicielstwa...
                  ...co daje nam jakieś tam prawo, aby się wypowiadać ws. aborcji...
                  ...inaczej : no można nas wykluczyć jak w Seksmisji, ale to chyba byłoby słabe.
                  ..
                  PS. Faceci, penisy, samo zło... kra, kra, kra ....


                  • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 06:32
                    Oczywiście, że masz prawo wypowiadać się na temat rodzicielstwa. WŁASNEGO. Zaakceptuj to, że każdy ma swój prywatny światopogląd. Dla jednej osoby życie zaczna się dopiero w kilkumiesięcznym płodzie, dla ciebie go nie ma w zygocie, bo pisałeś, że akceptujesz tabletki dzień po, dla jeszcze innych jest ono od poczęcia. Ja też jestem przeciwniczką aborcji, i dlatego zależy mi na poważnej edukacji seksualnej, dostępie do środków antykoncepcyjnych ale i też na pozostawieniu człowiekowi wolnej woli i prawa do własnego światopoglądu.
                • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 06:40
                  Masz rację wariant, niemniej zaskoczyła mnie obojętność człowieka, który troska się płodami i z rozczula nad zajęciami na szkołe rodzenia.

                  O wszystkim można rozmawiać. Rozmowa ujawnia autentyczności albo pozory.
                  • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 09:08
                    hana11 napisała:

                    > Masz rację wariant, niemniej zaskoczyła mnie obojętność człowieka, który troska
                    > się płodami i z rozczula nad zajęciami na szkołe rodzenia.

                    Chyba nie - problem z feelkiem polega na tym, że jest zbyt wrażliwy,
                    czasem wręcz przewrażliwiony, a wtedy bywa nieznośny.
                    • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 09:36
                      Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca. Wrażliwość na ludzkie płody, przy jednoczesnym braku współczucia wobec kobiet. Warto się zastanowić kim jest typowy prolajfer i jak się układają jego relacje z kobietami.

                      Nie będę wam tu mieszać. Spokojnie.
                      • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:05
                        Nic nie mieszasz, a pisują tu ludzie o różnych horyzontach i przekonaniach. Feelek zaistniał tu na forum jako agnostyczny wywiadowca katolickiej moralności :)
                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:50
                          Privus:...agnostyczny wywiadowca katolickiej moralności
                          aha, czyli nie ma czegoś jak uniwersalna, bezprzymiotnikowa, po prostu: moralność?
                          Taka wynikająca z logiki?
                          Ludzie, czy wy nie widzicie jakie to absurdslne:
                          7, ba 6, 5 miesięczny wcześniak to człowiek, taki sam to płód. Ten ma prawa, ten nie ma...
                          ..
                          Matematycy, logicy, informatycy, filozofowie... gdzie wyniesiona ze szkoły wasza wiedza?
                          • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:54
                            Uniwersalna jest etyka i nie mul jej z moralnością Kalego.
                            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 13:17
                              A według tej uniwersalnej etyki to jak: czym różni się 5,6,7 miesięczny wcześniak ( ma prawo żyć, prawo go chroni), od 5,6,7 miesięcznego płodu - według jednych ma prawo żyć, wg innych - niekoniecznie, to zależy od czyjegoś widzimisię.
                              Czy o taką moralność Kalego ci chodzi?
                              • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 13:59
                                A jaką moralność tutaj prezentujesz?
                                Co Cię obchodzi, że Kali zechce obciąć sobie włosy czy podrapać się po głowie?
                                Jest to tak samo prywatna sprawa, jak kwestia aborcji. Co gorzej - nawiedzonych pyskaczy w tej kwestii jest bez liku, gorzej jest natomiast z pomocą dla potrzebującej kobiety czy niesprawnego dziecka. Wtedy jakoś dziwnie ta niebotyczna wrażliwość raptownie zanika. Bawić się czy głosić poglądy czyimś kosztem może być w pewnych środowiskach uznane za moralne ale na pewno z etyką nie ma nic wspolnego.
                              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:55
                                feelek napisał:

                                > A według tej uniwersalnej etyki to...

                                Etyka czegoś takiego nie rozstrzyga. Maszy chyba na myśli moralność. A moralność każdy ma swoją i nie ma uniwersalnej moralności.

                                > jak: czym różni się 5,6,7 miesięczny wcześni
                                > ak ( ma prawo żyć, prawo go chroni), od 5,6,7 miesięcznego płodu -

                                Tym, że się urodził.

                                > według jednych ma prawo żyć, wg innych - niekoniecznie, to zależy od czyjegoś widzimisię.

                                To zależy od systemu prawnego obowiązującego w danym miejscu, stworzonego przez ludzi.

                                > Czy o taką moralność Kalego ci chodzi?

                                Każdy ma swoją moralność. Jak dupę. Każda jest inna.

                                S.
                            • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:51
                              edico napisał:

                              > Uniwersalna jest etyka i nie mul jej z moralnością Kalego.

                              Etyka jest tak uniwersalna jak filozofia czy socjologia.

                              S.
                          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:48
                            feelek napisał:

                            > Privus:...agnostyczny wywiadowca katolickiej moralności
                            > aha, czyli nie ma czegoś jak uniwersalna, bezprzymiotnikowa, po prostu: moralno
                            > ść?
                            > Taka wynikająca z logiki?

                            Oczywiście że nie ma. Każdy ma swoją. Jeden się chwali uczciwością a drugi - złodziejstwem.

                            > Ludzie, czy wy nie widzicie jakie to absurdslne:
                            > 7, ba 6, 5 miesięczny wcześniak to człowiek, taki sam to płód. Ten ma prawa, te
                            > n nie ma...

                            Zgadza się. Dziecko ma prawa, których płód nie ma. Bo to człowiek ustala kto ma jakie prawa. Może ustalić, że Żyd czy czarnuch nie ma pewnych praw, a biały je ma. Może ustalić że człowiek małoletni nie ma pewnych praw, a dorosły - ma.

                            > Matematycy, logicy, informatycy, filozofowie... gdzie wyniesiona ze szkoły wasz
                            > a wiedza?

                            No właśnie tu się przejawia. W rozumieniu świata.

                            S
                      • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:26
                        hana11 napisała:

                        > Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca.

                        Faktycznie - nie znasz nas. Akurat feelek jest mocno liberalny.
                        Typ agnostyka, który nie uznaje bytów transcendentnych, ale uznaje
                        transcendentne zasady etyczne.
                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:16
                          wariant_b napisał: feelek ... uznaje transcendentne zasady etyczne.
                          ..
                          Ale w jakim sensie?
                          Bo wydaje mi się, że nie powinno się skrzywdzić kogoś, kto niczym się nie różni od innego, któremu dajemy prawo żyć?
                          Wydaje mi się że są to zasady etyczne oparte o najprostszą logikę.
                          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:56
                            feelek napisał:

                            > Ale w jakim sensie?

                            Jak wszystko to, co transcendentne - wykraczające poza zakres ludzkiego zrozumienia.
                            • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:15
                              wariant_b napisał:

                              > Jak wszystko to, co transcendentne - wykraczające poza zakres ludzkiego zrozumi
                              > enia.

                              Każdy ma inny zakres rozumienia.

                              S.
                              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 18:57
                                snajper55 napisał:

                                > Każdy ma inny zakres rozumienia.

                                Dlatego nie mam pretensji, a tylko prezentuję własne stanowisko.
                        • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 13:30
                          wariant_b napisał:

                          > hana11 napisała:
                          >
                          > > Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca.
                          >
                          > Faktycznie - nie znasz nas. Akurat feelek jest mocno liberalny.
                          > Typ agnostyka, który nie uznaje bytów transcendentnych, ale uznaje
                          > transcendentne zasady etyczne.
                          Żartujesz
                          no comment
                        • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:05
                          wariant_b napisał:

                          > Faktycznie - nie znasz nas. Akurat feelek jest mocno liberalny.
                          > Typ agnostyka, który nie uznaje bytów transcendentnych, ale uznaje
                          > transcendentne zasady etyczne.

                          :)
                      • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:33
                        hana11 napisała:

                        > Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca. Wrażliwość na ludzkie p
                        > łody, przy jednoczesnym braku współczucia wobec kobiet. Warto się zastanowić ki
                        > m jest typowy prolajfer i jak się układają jego relacje z kobietami.
                        >
                        > Nie będę wam tu mieszać. Spokojnie.
                        Dlaczego mieszaj do woli .Kobiety tu mieszają reszta to sługi na życzenie .Zawsze mnie pociągały lewicowe damy .Nie wiem schiza jakaś czy co .Zawsze walczyłaś o kobiety i to nie od dziś .Pięknie pisałaś o nich .Młodość to siła .Tylko więcej odwagi proszę.
                      • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:58
                        hana11 napisała: braku współczucia wobec kobiet.
                        ..
                        Na jakiej podstawie zarzuca mi pani brak współczucia wobec kobiet?
                        To pomieszanie z poplątaniem pani miesza mój rzekomy brak współczucia z brakiem odpowiedzialności.
                        Nie chodzi o brak odpowiedzialności kobiet, a niektórych kobiet i niektórych MĘŻCZYZN.
                        ..
                        PS. Warto się wreszcie zastanowić co się wypisuje: takie nieustanne mieszanie, plątanie, wmawianie nic nie da.
                        • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:52
                          feelek napisał:

                          > Na jakiej podstawie zarzuca mi pani brak współczucia wobec kobiet?

                          Zapewne na podstawie tego co piszesz.

                          S.
                • n4rmoorr Racja 15.09.21, 12:26
                  wariant_b napisał:

                  > hana11 napisała:
                  >
                  > > Przede wszystkim skrzywdził ją znieczulicą na historię jej Syna.
                  >
                  > Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                  > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                  > i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.
                  >
                  Racja faceci nic nie wiedzą .To dziecioroby .Zależy im na własnej przyjemności.Nawet nie znają mapy kobiecego ciała.A o damskim orgazmie wiedzą z telewizji TRWAM.Dziecko taki zrobi i guzik go obchodzi.Dobrze gadam?
                  • wawrzanka Re: Racja 15.09.21, 16:17
                    n4rmoorr napisał(a):

                    >.A o damskim orgazmie wiedzą z telewizji TRWAM.

                    Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                    • n4rmoorr Re: Święta racja 15.09.21, 17:49
                      wawrzanka napisała:

                      > n4rmoorr napisał(a):
                      >
                      > >.A o damskim orgazmie wiedzą z telewizji TRWAM.
                      >
                      > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                      Mam w UPC go w Niemczech i w Polsce.Drugie to wp pilot na 1 i pozostałe.Felek niepotrzebnie drąży temat z Pocoo ,przeżyła traumę .Gorzej ma Monia.. Chyba najgorzej .To że jest katoliczką nic nie znaczy.Dla tego prosiłem Cię i pozostałych by traktować ją na innych prawach .Jest w głębokiej depresji i traktuje mnie jak brata.Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem .Aż płakać się chce.A jest dzielna i się nie żali.
                      • wawrzanka Re: Święta racja 15.09.21, 18:06
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem.

                        I może niech tak pozostanie. Po co z Monią wyjeżdżasz? Nie ma tu o niej mowy. Mowa jest o orgazmach w telewizji TRWAM.
                        • privus Re: Święta racja 15.09.21, 18:22
                          Hihihi...
                        • n4rmoorr Re: Święta racja 15.09.21, 18:36
                          wawrzanka napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          > > Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem.
                          >
                          > I może niech tak pozostanie. Po co z Monią wyjeżdżasz? Nie ma tu o niej mowy. M
                          > owa jest o orgazmach w telewizji TRWAM.
                          Czy wyjeżdżam czy nie to moja sprawa..Każdy może pisać co chce zgodnie z zasadami.Gdybyśmy ze sobą rozmawiali o suchych faktach o religii .typu pedofilia i inne.Mało by tu było ludzi.Ale sama widzisz ,ze coś przybywa ,a nie odwrotnie.Trochę miłości ,koleżeństwa i przyjacielski wyznania nikomu nie zaszkodziły To była taka informacja typu bez nagonki grupowej.Jeszcze gdyby się kolega snajper dostosował z tym kasowaniem i wyrzuczaniem osiolka w kosmos to by było fajnie .Ale on mentalnie tkwi w dawnej Polsce.Z tym TRWAM to przenośna .Trzymaj się cieplutko .
                        • mona.blue Re: Święta racja 16.09.21, 12:00
                          wawrzanka napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          > > Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem.
                          >
                          > I może niech tak pozostanie. Po co z Monią wyjeżdżasz? Nie ma tu o niej mowy. M
                          > owa jest o orgazmach w telewizji TRWAM.

                          Mówili coś o orgazmach w tv Trwam. Szkoda w takim razie, że nie oglądam :)
                          • wawrzanka Re: Święta racja 16.09.21, 12:41
                            mona.blue napisała:

                            > Mówili coś o orgazmach w tv Trwam. Szkoda w takim razie, że nie oglądam :)

                            Mona, zacznij. A potem nam tu wszystko opowiesz :-)
                            • mona.blue Re: Święta racja 16.09.21, 14:36
                              wawrzanka napisała:

                              > mona.blue napisała:
                              >
                              > > Mówili coś o orgazmach w tv Trwam. Szkoda w takim razie, że nie oglądam :
                              > )
                              >
                              > Mona, zacznij. A potem nam tu wszystko opowiesz :-)

                              O wielokrotnych też?
                              • wariant_b Re: Święta racja 16.09.21, 15:27
                                mona.blue napisała:

                                > O wielokrotnych też?

                                O wielokrotnych może być w skrócie.
                              • wawrzanka Re: Święta racja 16.09.21, 19:42
                                mona.blue napisała:

                                > O wielokrotnych też?

                                Oczywiście. O wszystkim, o czym powinny się dowiedzieć dzieci na lekcjach edukacji seksualnej. Czyli również o wielokrotnych orgazmach.
                      • mona.blue Re: Święta racja 16.09.21, 16:32
                        n4rmoorr napisał(a):


                        Gorzej ma Monia.. Chyba najgorzej .To że jest katoliczką nic nie znaczy.Dla tego prosiłem Cię i pozosta
                        > łych by traktować ją na innych prawach .Jest w głębokiej depresji i traktuje mnie jak brata.Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem .Aż płakać się chce.A jest dzielna i się nie żali.

                        Dzięki n4rmoorr.
                    • wariant_b Re: Racja 15.09.21, 19:02
                      wawrzanka napisała:

                      > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.

                      MUX1 - masz telewizor, masz TV TRWAM i płacisz.
                      • n4rmoorr Re: Racja 15.09.21, 19:24
                        wariant_b napisał:

                        > wawrzanka napisała:
                        >
                        > > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                        >
                        > MUX1 - masz telewizor, masz TV TRWAM i płacisz.
                        Nie masz pieniędzy życie traci sens.Pieniądz rządzi ,polityka i seks.Wystarczy wejść na byle jaki portal randkowy i zobaczyć .Kobieta nie weźmie biedaka choćby był cudowny .Kasa na pierwszym miejscu ,a później się zobaczy.Chyba Wawrzance tak na tym nie należy .Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊
                        • wawrzanka Re: Racja 15.09.21, 20:09
                          n4rmoorr napisał(a):

                          > Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊

                          Jak miał zainspirować, kiedy nie widziałam. TRWAM w niewiedzy. Może to i lepiej. Jak bym zobaczyła tę pustą, nalaną mordkę w okularkach z przylepionym szyderczym uśmieszkiem to libido spadłoby mi do zera.
                          • n4rmoorr Re: Racja 16.09.21, 06:17
                            wawrzanka napisała:

                            > n4rmoorr napisał(a):
                            >
                            > > Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊
                            >
                            > Jak miał zainspirować, kiedy nie widziałam. TRWAM w niewiedzy. Może to i lepiej
                            > . Jak bym zobaczyła tę pustą, nalaną mordkę w okularkach z przylepionym szyderc
                            > zym uśmieszkiem to libido spadłoby mi do zera.
                            To mamy to samo .Byłem ostatnio na dwóch randkach i dam sobie spokój .Jedyny pozytyw ,że w moim mieście to odwiedziłem.Jak to piszą mój konar nie zapłonął 😊.Damy były zawiedzione..Ale co zrobić.A np w miłości wirtualnej jest odwrotnie ,choć danej osoby nie widzę .Ale ją dobrze znam .Dziwne to .
                        • wariant_b Re: Racja 15.09.21, 20:27
                          n4rmoorr napisał(a):
                          > Wystarczy wejść na byle jaki portal randkowy i zobaczyć .

                          To po co wchodzisz?

                          Wawrzanka nie wchodzi na TV TRWAM.
                        • mona.blue Re: Racja 16.09.21, 16:22
                          n4rmoorr napisał(a):

                          > wariant_b napisał:
                          >
                          > > wawrzanka napisała:
                          > >
                          > > > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                          > >
                          > > MUX1 - masz telewizor, masz TV TRWAM i płacisz.
                          > Nie masz pieniędzy życie traci sens.Pieniądz rządzi ,polityka i seks.Wystarczy
                          > wejść na byle jaki portal randkowy i zobaczyć .Kobieta nie weźmie biedaka choćb
                          > y był cudowny .Kasa na pierwszym miejscu ,a później się zobaczy.Chyba Wawrzance
                          > tak na tym nie należy .Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊


                          lol
                  • mona.blue Re: Racja 16.09.21, 16:30
                    @Hana1
                    > >
                    > > Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                    > > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                    > > i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.

                    Niektórzy faceci wiedzą więcej na temat macierzyństwa niz Ci się wydaje.

                    I współdecydują o dobru dzieci też.
                    • n4rmoorr Re: Racja 16.09.21, 23:20
                      mona.blue napisała:

                      > @Hana1
                      > > >
                      > > > Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                      > > > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierz
                      > yństwa
                      > > > i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.
                      >
                      > Niektórzy faceci wiedzą więcej na temat macierzyństwa niz Ci się wydaje.
                      >
                      > I współdecydują o dobru dzieci też.
                      >
                      > Faceci to zero.Najlepiej nie same się zapładniają i rodzą i wychowują .Tylko po co mają mężów.
                      >
                      >
                      • snajper55 Re: Racja 17.09.21, 02:24
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > > Faceci to zero.Najlepiej nie same się zapładniają i rodzą i wychowują .Ty
                        > lko po co mają mężów.

                        No i niektóre po pewnym czasie dochodzą do takiego wniosku. No nie, taniucha? :) A może to niektórych mężów żony dochodzą do takich wniosków? Bo na pewno nie wszystkich.

                        S.
                        • n4rmoorr Re: Racja 18.09.21, 20:59
                          snajper55 napisał:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          > > > Faceci to zero.Najlepiej nie same się zapładniają i rodzą i wychowu
                          > ją .Ty
                          > > lko po co mają mężów.
                          >
                          > No i niektóre po pewnym czasie dochodzą do takiego wniosku. No nie, taniucha? :
                          > ) A może to niektórych mężów żony dochodzą do takich wniosków? Bo na pewno nie
                          > wszystkich.
                          >
                          > S.
                          Dochodzą do wniosku że nudne by było życie z Tobą.
                      • pocoo Re: Racja 18.09.21, 10:00
                        n4rmoorr napisał(a):


                        >Ty lko po co mają mężów.
                        > >
                        Mąż jest potrzebny wtedy, kiedy zapewnia wygodne życie żonie.
                        Inaczej, na drzewo.
                        • feelek Re: Racja 18.09.21, 10:46
                          "Mąż jest... inaczej na drzewo"
                          ..
                          mąż ( jakiś) się poważnie rozchorował
                          co wtedy?
                          ..
                          W drzewo?
                          ..
                        • n4rmoorr Re: Racja 18.09.21, 20:20
                          pocoo napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          >
                          > >Ty lko po co mają mężów.
                          > > >
                          > Mąż jest potrzebny wtedy, kiedy zapewnia wygodne życie żonie.
                          > Inaczej, na drzewo.
                          Nie mam już żony .Więc moja kasa idzie na kochanki.O byłej nie zapominam .Ma wygodne życie.Gdy czasami wracam to miło jestem witany .Ja Cię lubię Ty mnie też.I o to chodzi na tym forum.Po co sobie życie komplikować jak jest krótkie.Pół Twojej duszy już u mnie siedzi.Spróbuję drugie pół zabrać.Kobiety są cudowne. Czy to ateistki,czy religijne dewotki.Są wszystkie wspaniałe.
                        • n4rmoorr Re: Racja 18.09.21, 20:47
                          pocoo napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          >
                          > >Ty lko po co mają mężów.
                          > > >
                          > Mąż jest potrzebny wtedy, kiedy zapewnia wygodne życie żonie.
                          > Inaczej, na drzewo.
                          Jeszcze raz i dwa nie mam żony.
                        • n4rmoorr Re: Racja 18.09.21, 21:00
                          Będzie okazja to napiszę.
                        • n4rmoorr Re: Racja 19.09.21, 18:41
                          pocoo napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          >
                          > >Ty lko po co mają mężów.
                          > > >
                          > Mąż jest potrzebny wtedy, kiedy zapewnia wygodne życie żonie.
                          > Inaczej, na drzewo.
                          Straszne to jest co piszesz .Wejść to wejdę ,ale zejść to musisz mi pomóc 😊
          • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:44
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.

            Czy płód komukolwiek powiedział, że jest krzywdzony? Dlaczego nie dasz w twarz pijanej lub naćpanej ciężarnej
            . One to dopiero krzywdzą płody. Ze co? Że ich brzuch?
            Aby mieć dzieci , musiałam poleżeć wiele tygodni w szpitalu na oddziale patologii ciąży. Obok była porodówka. Kiedy aborcja była dozwolona, to i tak rodziły się niechciane dzieci. Ogrom takich dzieci. Wiesz, co czułyśmy na oddziale składając dzień do dnia, tydzień do tygodnia...już dziecko ma szanse przeżycia.
            Gówno na ten temat wiesz, więc od kobiet się odwal. Decyduj gdzie i w co wkładasz penisa. Tylko o tym możesz po części decydować.
            Krzywda dzieci urodzonych już ciebie nie interesuje. Zatrudnij się jako wolontariusz w domu małego dziecka, domu dziecka , wśród dzieci upośledzonych, hospicjum dla dzieci itd. Wtedy możesz zabrać głos o krzywdzie.
            > ..
            > Zabieram głos w imieniu istot mi pokrewnych, bezbronnych, narażonych na nieodpo
            > wiedzialność ze strony rodziców.
            > ..
            > Mam do tego prawo, jest demokracja.

            Pokrzyczeć to Ty sobie możesz w domu, jak Tobie pozwolą. Przeżyj, a nie pieprz.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:32
              Pocoo: ...
              ..
              Czy płód mówił pani jak go masz traktować? Nie mówił, a jednak traktowałaś go w sposób nadopiekuńczy... sciszałaś radio, nie piłaś alkoholu, nie paliłaś papierosów...
              Skąd to wiedziałaś?
              Przecież płód ci nic nie powiedział.
              ..
              I wiesz pani co?
              Możesz tu mi wymyślać, jesteś kobietą, nawet gdybym miał jak to ci nie oddam...
              Więc - dyskusji z panią nie będzie.
              Po co pani przychodzi?
              Aby sobie nawrzucać?
              Nie prościej do lusterka?
              Na koniec: mężczyźni też mają prawo się wypowiadać, nie masz pani, ty, ani jakakolwiek inną jakiegoś monopolu.
              Współczuję.
              • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:33
                feelek napisał:

                > Po co pani przychodzi?

                Po to , jak większość forumowiczów.

                > Aby sobie nawrzucać?

                Nie.

                > Nie prościej do lusterka?

                A po co?

                Jeżeli zapłodniłeś żonę wbrew jej woli i urodziła niechciane dziecko, które odrzuciła, to masz prawo wypowiadać się na ten i podobny temat. Wolna wola. Demokracja. Rób, co chcesz. Nic mi do tego.
                Ciekawe, dlaczego obcy faceci zabierają głos na temat zawartości macicy kobiet, których nie znają. Ciekawe. Wrażliwość na krzywdę płodu? A na krzywdę urodzonego?
          • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:46
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
            > ..
            Czy jesteś w stanie w końcu zrozumieć, że nie dla każdego katolicki szariat jest wyrocznią do stwierdzenia, co jest krzywdą a co niezbywalnym prawem człowieka?
          • edico A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnosprawnych 16.09.21, 00:05
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
            > ..
            > Zabieram głos w imieniu istot mi pokrewnych, bezbronnych, narażonych na nieodpo
            > wiedzialność ze strony rodziców.

            Nieodpowiedzialność tylko ze strony rodziców???

            A co powiesz na to?

            Pan powiedział do Mojżesza: "Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbliżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga. Żaden człowiek, który ma skazę, nie może się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani kaleka, ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę, ani garbaty, ani niedorozwinięty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami, ani ten, kto ma zgniecione jądra. Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jakąś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę - nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga. Jednakże wolno mu jeść pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy. Tylko nie będzie podchodził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bezcześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!"
            (Księga Kapłańska 21:16-23)
            • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 00:08
              edico napisał:

              > Pan powiedział do Mojżesza: "Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich
              > według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbl
              > iżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga. Żaden człowiek, który ma skazę, nie może
              > się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani
              > kaleka, ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę, ani garbaty, ani niedorozwini
              > ęty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami,
              > ani ten, kto ma zgniecione jądra. Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jaką
              > ś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę -
              > nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga. Jednakże wolno mu jeść
              > pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy. Tylko nie będzie podchod
              > ził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bez
              > cześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!
              "
              > (Księga Kapłańska 21:16-23)

              Mówi jak Korwin Mikke. :D

              S.
              • edico Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 17:16
                Mówi to, co mu natchnieni włożyli w usta.
            • hana11 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 07:49
              "pan powiedział do Mojżesza"

              Jak widać biblię pisali też ludzie o mocno spaczonej wrażliwości. Podejrzewam, że z dekady na dekadę będzie to książka częściej analizowana i poddawana ogniu krytyki.
              • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 12:24
                hana11 napisała:

                > "pan powiedział do Mojżesza"
                >
                > Jak widać biblię pisali też ludzie o mocno spaczonej wrażliwości. Podejrzewam,
                > że z dekady na dekadę będzie to książka częściej analizowana i poddawana ogniu
                > krytyki.

                Ale po co??? Analizowanie starożytnych bajek? Z dekady na dekadę te bajki coraz bardziej będą traktowane jak inne bajki.

                S.
                • yadaxad Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 12:40
                  Jakoś greckie mity da się analizować, bez odniesienia do boskości, natomiast spostrzeżenia psychologiczne w nich zawarte znajdują odniesienia uniwersalne. Wszystko zależy o czym i jak się myśli.
                  • mona.blue Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 16:25
                    yadaxad napisał(a):

                    > Jakoś greckie mity da się analizować, bez odniesienia do boskości, natomiast sp
                    > ostrzeżenia psychologiczne w nich zawarte znajdują odniesienia uniwersalne. Wsz
                    > ystko zależy o czym i jak się myśli.


                    Tak, mity greckie są właśnie takie :)
                • hana11 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 16:10
                  "po co"
                  Z ciekawości. Księga pełna przemocy i rozpusty stanowi jeden z fundamentów wiary. Myślę, że warto choćby dla pojęcia umysłu i wrażliwości człowieka z czasów, gdy treść się rodziła. Ma wartość kulturoznawczą.
                  • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 19:48
                    hana11 napisała:

                    > "po co"
                    > Z ciekawości. Księga pełna przemocy i rozpusty stanowi jeden z fundamentów wiar
                    > y. Myślę, że warto choćby dla pojęcia umysłu i wrażliwości człowieka z czasów,
                    > gdy treść się rodziła. Ma wartość kulturoznawczą.

                    Wiesz ile takich ksiąg zostało napisanych? Niech je sobie studiują kulturoznawcy czy religioznawcy.

                    S.
                    • n4rmoorr Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 22:43
                      snajper55 napisał:

                      > hana11 napisała:
                      >
                      > > "po co"
                      > > Z ciekawości. Księga pełna przemocy i rozpusty stanowi jeden z fundamentó
                      > w wiar
                      > > y. Myślę, że warto choćby dla pojęcia umysłu i wrażliwości człowieka z cz
                      > asów,
                      > > gdy treść się rodziła. Ma wartość kulturoznawczą.
                      >
                      > Wiesz ile takich ksiąg zostało napisanych? Niech je sobie studiują kulturoznawc
                      > y czy religioznawcy.
                      >
                      > S.
                      A ile ? Możesz podać dane?
                      • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 02:07
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Wiesz ile takich ksiąg zostało napisanych? Niech je sobie studiują kulturoznawc
                        > > y czy religioznawcy.
                        > >
                        > A ile ? Możesz podać dane?

                        A kto by je zliczył? Koran, Tora, Biblia, Tipitaka, Smryti, Śruti, Adi Granth, Daodejing, Awesta, itd, itp.

                        S.
                  • n4rmoorr Zapisz sobie to gdzieś 16.09.21, 23:35
                    hana11 napisała:

                    > "po co"
                    > Z ciekawości. Księga pełna przemocy i rozpusty stanowi jeden z fundamentów wiar
                    > y. Myślę, że warto choćby dla pojęcia umysłu i wrażliwości człowieka z czasów,
                    > gdy treść się rodziła. Ma wartość kulturoznawczą.

                    Przemoc istnieje, ale musimy rozróżnić pomiędzy świętym gniewem przeciwko grzechowi, a naszą zemstą wymierzoną przeciw komuś kogo nie lubimy, co jest jasnym wyrazem naszej dumy (Psalm 73,6). Mężczyźni są bardziej podatni na przemoc (szczególnie w kulturach, które promują obraz prawdziwego mężczyzny jako kogoś kto nigdy nie płacze, zawsze ma jakiś plan i nosi broń), najmądrzejszy mężczyzna żyjący kiedykolwiek napisał: "Nie zazdrość człowiekowi gwałtownemu i nie obieraj żadnej jego drogi" (Przypowieści Salomona 3,31). Modlitwa i cierpliwość gaszą przemoc i gniew każdego dnia.Amen.
                    • snajper55 Re: Zapisz sobie to gdzieś 17.09.21, 02:48
                      n4rmoorr napisał(a):

                      > Przemoc istnieje, ale musimy rozróżnić pomiędzy świętym gniewem przeciwko grzec
                      > howi, a naszą zemstą wymierzoną przeciw komuś kogo nie lubimy, co jest jasnym w
                      > yrazem naszej dumy (Psalm 73,6).

                      Czyli muzułmanie mają prawo mordować niewiernych! W końcu są powodowani słusznym gniewem wywołanym przez grzech ich bezbożności.

                      S.
                    • edico Re: Zapisz sobie to gdzieś 17.09.21, 16:39
                      n4rmoorr napisał(a):


                      > Przemoc istnieje, ale musimy rozróżnić pomiędzy świętym gniewem przeciwko grzec
                      > howi, a naszą zemstą wymierzoną przeciw komuś kogo nie lubimy ...

                      Gniew może być słuszny lub niesłuszny, święty lub nieświęty.
                      Jak je rozróżnić?
                      Które z nich są słusznym ludzkim oburzeniem, a które świętym gniewem?

                      Carl Bloch 
„Oczyszczenie świątyni”, 
olej na blasze, 1875
 Galeria sztuki, Salt Lake City
                      • snajper55 Re: Zapisz sobie to gdzieś 17.09.21, 22:21
                        edico napisał:

                        > Gniew może być słuszny lub niesłuszny, święty lub nieświęty.
                        > Jak je rozróżnić?
                        > Które z nich są słusznym ludzkim oburzeniem, a które świętym gniewem?

                        Czy gniew antyszczepów na lekarzy mordujących ludzi szczepionkami jest święty i słuszny?
                        A gniew ludzi na organizatorów zamachu smoleńskiego?

                        S.
                • n4rmoorr Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 23:28
                  snajper55 napisał:

                  > hana11 napisała:
                  >
                  > > "pan powiedział do Mojżesza"
                  > >
                  > > Jak widać biblię pisali też ludzie o mocno spaczonej wrażliwości. Podejrz
                  > ewam,
                  > > że z dekady na dekadę będzie to książka częściej analizowana i poddawana
                  > ogniu
                  > > krytyki.
                  >
                  > Ale po co??? Analizowanie starożytnych bajek? Z dekady na dekadę te bajki coraz
                  > bardziej będą traktowane jak inne bajki.
                  >
                  > S.
                  Biblia jest zbiorem 66 ksiąg, które powstały w okresie ok. roku 1400 przed Chrystusem do ok. roku 95 po Chrystusie. Stary Testament powstał w okresie 1400 – 400 przed Chrystusem, a Nowy Testament w okresie 40 – 95 po Chrystusie.I dalej będzie trwała.
                  • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 02:42
                    n4rmoorr napisał(a):

                    > Biblia jest zbiorem 66 ksiąg, które powstały w okresie ok. roku 1400 przed Chry
                    > stusem do ok. roku 95 po Chrystusie. Stary Testament powstał w okresie 1400 – 4
                    > 00 przed Chrystusem, a Nowy Testament w okresie 40 – 95 po Chrystusie.I dalej b
                    > ędzie trwała.

                    A, to ty taniucha nie jesteś katolikiem tylko Jehowitą lub protestantem.

                    Katolicka Biblia liczy 73 księgi (46 ST + 27 NT). Ewentualnie 74, jeśli List Jeremiasza uznamy za osobną księgę). Prawosławna Biblia ma 76 ksiąg, a Biblie świadków Jehowy i protestantów - 66 ksiąg..

                    S.
              • edico Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 17:22
                Myślę, że to już się dzieje. Skoro Biblia trafiła z papieskiego indeksu ksiąg zakazanych do czytania od 1966 r. pod strzechy, w końcu co poniektórzy bardziej odważni w parafiach zaczną ją w końcu czytać. Nie bez kozery była przez tyle lat obłożona klątwą grzechu czytanie bez obecności księdza. Taki też zapis był uwidoczniony w Biblii wydrukowanej dla oddziałów AK w czasie drugiej wojny światowej.
                • hana11 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 19:07
                  Na forum religia można poznać ciekawe fragmenty. Myślę że niewielka część społeczeństwa jest świadoma, co w Biblii można znaleźć.
                  • privus Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 21:54
                    hana11 napisała:

                    > Myślę że niewielka część społe
                    > czeństwa jest świadoma, co w Biblii można znaleźć.

                    Masz rację. Znaleźć tu można "urocze" wpisy nie przekraczające poziomu parafianina serwujące katechezy spreparowane na własny użytek, a co tu mówić o świadomości zapisów biblijnych :)
                    • n4rmoorr Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 22:46
                      privus napisał:

                      > hana11 napisała:
                      >
                      > > Myślę że niewielka część społe
                      > > czeństwa jest świadoma, co w Biblii można znaleźć.
                      >
                      > Masz rację. Znaleźć tu można "urocze" wpisy nie przekraczające poziomu parafian
                      > ina serwujące katechezy spreparowane na własny użytek, a co tu mówić o świadomo
                      > ści zapisów biblijnych :)
                      Nie przeceniań się z biblii to tylko Pocoo jest kumata.
                      • privus Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 23:13
                        Nie mam zamiaru z nikim w znajomości Biblii rywalizować. Uważam, że prześledzenie Biblii w celu wyjaśnienia sobie kilku wątpliwości czy też lansowanych niedopowiedzeń nie stanowi żadnej podstawy do takich zamiarów.
                    • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 02:19
                      privus napisał:

                      > hana11 napisała:
                      >
                      > > Myślę że niewielka część społe
                      > > czeństwa jest świadoma, co w Biblii można znaleźć.
                      >
                      > Masz rację. Znaleźć tu można "urocze" wpisy nie przekraczające poziomu parafian
                      > ina serwujące katechezy spreparowane na własny użytek, a co tu mówić o świadomo
                      > ści zapisów biblijnych :)

                      W kocu Biblię podobno napisali napruci winem i palący jakieś zioła bajarze, więc czego się spodziewać? :)

                      S.
            • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 09:00
              edico: ".... pan powiedział do Mojżesza...."
              ..
              Odpowiem na to, że nie interesują mnie dylematy czytających księgę sprzed tysięcy lat.
              Księgę, owszem b. ważną, ale przebrzmiałą.

              Jeśli dla pana jest ona przedmiotem rozważań nad tym jak należy postępować w dzisiejszych czasach, to powiem tak:
              jest to dla pana przedmiot rozważań jak należy postępować w dzisiejszych czasach.
              ..
              PS. jaki ".... pan ...."?
              • edico Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 17:35
                feelek napisał:

                > Odpowiem na to, że nie interesują mnie dylematy czytających księgę sprzed tysię
                > cy lat.
                > Księgę, owszem b. ważną, ale przebrzmiałą.

                W tej kwestii zupełnie obojętne jest, czy interesują Cię dylematy legend sprzed tysięcy lat. Ten zapis znajdziesz w Biblii Tysiąclecia, a więc najnowszej interpretacji najprawdziwszej z prawdziwych prawd katolicyzmu.
                • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 18:33
                  edico napisał: Ten zapis znajdziesz w Biblii Tysiąclecia, a więc najnowszej inte
                  > rpretacji najprawdziwszej z prawdziwych prawd katolicyzmu.
                  >

                  No to co?
                  Interesuje to pana ?
                  No to sobie czyta. Jest wolność, to i wolno czytać.
                  A co to ma do rzeczy w prowadzonej tu dyskusji, gdzie ja podaję swoje argumenty, a nie jakiegokolwiek Kościoła
                  Mogę dyskutować o argumentach, które tu podałem, a nie religii, która nie jest moja.
                  Sam sobie pan to co tam jest analizuj.

                  • hana11 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 19:09
                    Feelek, zdradzisz nam kiedy według ciebie zaczyna się życie?
                    • privus Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 22:00
                      Swoje argumenty będące mottem aktualnej propagandy kościelnej?
                      Nie przeczę. Być może stałeś się także inspiracją przynajmniej dla niektórych biskupów.
                    • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 00:34
                      Nie zdradzę wam bo tego nie wiem.
                      Wiem za to kiedy życie jest ( wtedy gdy płód ma ręce , nogi i nimi porusza, można obserwować bijące serce...) a kiedy z całą pewnością go nie ma ( przed stosunkiem płciowym).
                      • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 01:57
                        feelek napisał:

                        > Nie zdradzę wam bo tego nie wiem.
                        > Wiem za to kiedy życie jest ( wtedy gdy płód ma ręce , nogi i nimi porusza, moż
                        > na obserwować bijące serce...) a kiedy z całą pewnością go nie ma ( przed stosu
                        > nkiem płciowym).

                        No nie, życie to jest cały czas. Niezapłodnione jajo żyje, zapłodnione jajo żyje, Twoje 4 komórki też żyją.

                        "Życie - stan organizmu, w którym zachodzą ciągłe biochemiczne procesy przemiany materii i energii, połączone z jej wymianą z otoczeniem."

                        S.
                        • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 09:03
                          Snajper: ....
                          Ale po co w ogóle zadajecie ( wy) pytanie nt. życia jakiegoś nieistotnego dla Was zbioru n komórek?
                          Przecież to co z nim zrobicie to "wasza prywatna sprawa".
                          Tysiące lat ludzkich przemyśleń, praktyki zdecydowało, że to , co człowiek zrobi z wykreowanym przez niego bytem, to nie zawsze jest jego prywatna sprawa. Wystarczy odrobinę odpowiedzialności, aby zacząć o tym myśleć i stosownie do tych przemyśleń działać.
                          Kilka osób z tej dyskusji właśnie to robi - próbuję PRZEMYŚLEĆ całość.
                          Kilka innych to , te próby wyśmiewa.
                          Powodzenia.
                          Życie kiedyś zapuka i do waszych drzwi.

                          • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 12:45
                            feelek napisał:

                            > Snajper: ....
                            > Ale po co w ogóle zadajecie ( wy) pytanie nt. życia jakiegoś nieistotnego dla W
                            > as zbioru n komórek?
                            > Przecież to co z nim zrobicie to "wasza prywatna sprawa".

                            Niestety nie. Polskie opresyjne prawo to uniemożliwia.

                            > Tysiące lat ludzkich przemyśleń, praktyki zdecydowało, że to , co człowiek zr
                            > obi z wykreowanym przez niego bytem, to nie zawsze jest jego prywatna sprawa. W
                            > ystarczy odrobinę odpowiedzialności, aby zacząć o tym myśleć i stosownie do tyc
                            > h przemyśleń działać.

                            Efekty tych przemyśleń były rozmaite. Na przykład pewien kościół twierdził że dusza w płód męski wchodź w 40 dniu a w żeński w 60. Liczby mogły być inne ale nie o szczegóły chodzi. Teraz ten sam kościół twierdzi coś całkiem innego. Innym efektem tych przemyśleń jest teza, że kobieta ma prawo robić z tym bytem który zagnieździł się w jej ciele co tylko chce. Tak więc nieprawda jest to co napisałeś.

                            > Kilka osób z tej dyskusji właśnie to robi - próbuję PRZEMYŚLEĆ całość.
                            > Kilka innych to , te próby wyśmiewa.
                            > Powodzenia.
                            > Życie kiedyś zapuka i do waszych drzwi.

                            Do moich zapukało dawno temu, gdy się urodziłem. Podobnie jak do twoich.

                            S.
                            • yadaxad Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 14:17
                              Ludzki potencjał ma każdy plemnik. Z każdego może powstać indywidualność. Przyroda jest rozrzutna. Jeśli samica nie chce być matką, to nie ma -prawa naturalnego-, które ją do tego zmusza. Życie to przypadek.
                              • n4rmoorr Racja 17.09.21, 19:39
                                yadaxad napisał(a):

                                > Ludzki potencjał ma każdy plemnik. Z każdego może powstać indywidualność. Przyr
                                > oda jest rozrzutna. Jeśli samica nie chce być matką, to nie ma -prawa naturaln
                                > ego-, które ją do tego zmusza. Życie to przypadek.
                                Poligamia od tego są takie związki.Jedna nie chce druga da.
                            • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 16:19
                              snajper55 napisał:

                              > feelek napisał: "Ale po co w ogóle zadajecie ( wy) pytanie nt. życia jakiegoś nieistotnego dla Was zbioru n komórek? Przecież to co z nim zrobicie to "wasza prywatna sprawa"."
                              >
                              Snajper: " Niestety nie. Polskie opresyjne prawo to uniemożliwia."

                              Feelek: Nie zauważa pan cytatu? Matura jeszcze przed panem? W istocie nie ma takiego systemu, że pana życie " to pańską prywatna sprawa". Podobnie nie będzie pana prywatną sprawą gdyby zechciał Pan zabić żonę, sąsiada, ba nawet psa pan nie zabije bo to pana " prywatną sprawa".
                              Płodu też.

                              Snajper: "Na przykład pewien kościół twierdził że dusza w płód męski wchodź w 40 dniu a w żeński w 60. Liczby mogły być inne ale nie o szczegóły chodzi. Teraz ten sam kościół twierdzi coś całkiem innego. "
                              ..
                              F: Niech Pan pytanie co głosi jakiś Kościół zadaje temu Kościołowi, a nie mnie. Znamy się tu od lat. Czy doprawdy nie zauważa pan rzeczy równie oczywistych, jak to, że ostatnią literą w tym zdaniu jest " t"?
                              ..
                              S: Innym efektem tych przemyśleń jest teza, że kobieta ma prawo robić z tym bytem który zagnieździł się w jej ciele co tylko chce. Tak więc nieprawda jest to co napisałeś."
                              ..
                              F: Co jest nieprawdą, proszę to wyrazić bo nie wiem o co panu chodzi.
                              Pan uważa, że można z płodem zrobić co tylko się zechce? Jakie to szczęście, że jest w Polsce prawo. Biedne wasze, tak myślących, dzieci.
                              Byt się kobiecie zagnieździł? Sam? Zapewniam pana, że to niemożliwe.
                              >
                              > > Życie kiedyś zapuka i do waszych drzwi.
                              >
                              S: > Do moich zapukało dawno temu, gdy się urodziłem. Podobnie jak do twoich.
                              ..
                              F: Proszę się nie ośmieszać. Życie zapuka do pana drzwi gdy pańska kobieta po "spontanicznym seksie" zakomunikuje panu, że jest Pan ojcem.
                              Ma pan to jak w banku, skoro tak po dziecięcemu traktuje pan sprawy, które oprócz przyjemności pociągają za sobą coś takiego jak odpowiedzialność.
                              Pora dorosnąć.
                            • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 16:19
                              snajper55 napisał:

                              > feelek napisał: "Ale po co w ogóle zadajecie ( wy) pytanie nt. życia jakiegoś nieistotnego dla Was zbioru n komórek? Przecież to co z nim zrobicie to "wasza prywatna sprawa"."
                              >
                              Snajper: " Niestety nie. Polskie opresyjne prawo to uniemożliwia."

                              Feelek: Nie zauważa pan cytatu? Matura jeszcze przed panem? W istocie nie ma takiego systemu, że pana życie " to pańską prywatna sprawa". Podobnie nie będzie pana prywatną sprawą gdyby zechciał Pan zabić żonę, sąsiada, ba nawet psa pan nie zabije bo to pana " prywatną sprawa".
                              Płodu też.

                              Snajper: "Na przykład pewien kościół twierdził że dusza w płód męski wchodź w 40 dniu a w żeński w 60. Liczby mogły być inne ale nie o szczegóły chodzi. Teraz ten sam kościół twierdzi coś całkiem innego. "
                              ..
                              F: Niech Pan pytanie co głosi jakiś Kościół zadaje temu Kościołowi, a nie mnie. Znamy się tu od lat. Czy doprawdy nie zauważa pan rzeczy równie oczywistych, jak to, że ostatnią literą w tym zdaniu jest " t"?
                              ..
                              S: Innym efektem tych przemyśleń jest teza, że kobieta ma prawo robić z tym bytem który zagnieździł się w jej ciele co tylko chce. Tak więc nieprawda jest to co napisałeś."
                              ..
                              F: Co jest nieprawdą, proszę to wyrazić bo nie wiem o co panu chodzi.
                              Pan uważa, że można z płodem zrobić co tylko się zechce? Jakie to szczęście, że jest w Polsce prawo. Biedne wasze, tak myślących, dzieci.
                              Byt się kobiecie zagnieździł? Sam? Zapewniam pana, że to niemożliwe.
                              >
                              > > Życie kiedyś zapuka i do waszych drzwi.
                              >
                              S: > Do moich zapukało dawno temu, gdy się urodziłem. Podobnie jak do twoich.
                              ..
                              F: Proszę się nie ośmieszać. Życie zapuka do pana drzwi gdy pańska kobieta po "spontanicznym seksie" zakomunikuje panu, że jest Pan ojcem.
                              Ma pan to jak w banku, skoro tak po dziecięcemu traktuje pan sprawy, które oprócz przyjemności pociągają za sobą coś takiego jak odpowiedzialność.
                              Pora dorosnąć.
                      • hana11 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 17.09.21, 21:48
                        Feelek

                        A dla mnie zaczyna się wraz z bijącym sercem. Wcześniej zygota to dla mnie materiał genetyczny. Można przyjąć, że to moment w którym większość kobiet czuje przywiązanie do rozwijającego się w niej życia. Na pewno to o czym pisze n4moor, o aborcji w 6, 7 miesiącu jest dla większości ludzi wstrząsające i okrutne i trudne do zaakceptowania. Ale sam widzisz, że to, kiedy zaczyna się życie, to kwestia intuicyjna i sam możesz pasc ofiarą oskarżeń o przyczynianie się dzieciobójstwa przez zwolenników ochrony życia od poczęcia.

                        Istotne jest edukować, ułatwiać dostęp do środków antykoncepcyjnych a aborcję uczynić legalnym zabiegiem, bo kiedy jest legalna jest czas na zmianę decyzji, czas na oswojenie się, rozważenie. Gdy nie ma legalnej, zaskoczona kobieta chwyta się pierwszej lepszej okazji, aby pozbyć się płodu.

                        • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 18.09.21, 09:30
                          Hana:
                          W zasadzie więc nie różnimy się z Panią jeśli idzie o poglądy.
                          Nie rozumiem jedynie jak myśląc w ten sposób możesz uważać, że można taki płód ( zdrowy) unicestwić.
                          Co innego gdy są problemy, wtedy jest wybór mniejszego zła. Nie piszę jaki, bo to jest " przywilej" wyboru dla tych, co mają z nim do czynienia.
                          To zostawiam nierozstrzygnięte.
                          To, że padnę ofiarą oskarżeń, to mi to wisi.
                          Tak, faceci nie wiedzą.
                          Są faceci, co ufają swoim kobietom. Pozostawiają sprawę temu, że ufają.
                          Dziękuję za dyskusję.
                          Wychodzę z kawiarni pn. " Płód to nie to samo ..."

                          • hana11 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 18.09.21, 20:29
                            "(...) jak (...) możesz uważać, że można taki płód ( zdrowy) unicestwić"
                            Nie uważam - jeśli chodzi o mnie. Moje zasady dotycza mnie. Kazdy inny ma własne. Każdy inny ma własny światopogląd, bo kwestia początku życia to kwestia światopoglądowa. Chcemy chronić życie zacznijmy od edukacji seksualnej i łatwo dostępnej antykoncepcji.
                            • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 18.09.21, 20:35
                              hana11 napisała:

                              > "(...) jak (...) możesz uważać, że można taki płód ( zdrowy) unicestwić"
                              > Nie uważam - jeśli chodzi o mnie. Moje zasady dotycza mnie. Kazdy inny ma własn
                              > e. Każdy inny ma własny światopogląd, bo kwestia początku życia to kwestia świa
                              > topoglądowa. Chcemy chronić życie zacznijmy od edukacji seksualnej i łatwo dost
                              > ępnej antykoncepcji.

                              No właśnie. Każdy ma własne zasady, nie ma uniwersalnej moralności. Każdy sam ocenia co jest złe, co jest dobre a co jest lepsze. :)

                              S.
                        • wariant_b Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 18.09.21, 12:14
                          hana11 napisała:

                          > Można przyjąć, że to moment w którym większość kobiet czuje przywiązanie
                          > do rozwijającego się w niej życia.

                          Jak na razie to chyba najlepsze z proponowanych kryteriów.

                          > Istotne jest edukować, ułatwiać dostęp do środków antykoncepcyjnych a aborcję
                          > uczynić legalnym zabiegiem, bo kiedy jest legalna jest czas na zmianę decyzji...

                          Swoją drogą dziwi mnie, że osobom które nie powinny mieć dzieci nie proponuje
                          się bezpłatnych zabiegów czasowo lub trwale ograniczających płodność.
                          Na przykład dotkniętym alkoholizmem czy leczącym się psychiatrycznie.
                          Wazektomia nie jest w Polsce refundowana, a salpingektomia wręcz nielegalna.
                          • feelek Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 18.09.21, 13:06
                            wariant_b napisał:

                            "Swoją drogą dziwi mnie, że osobom które nie powinny mieć dzieci nie proponuje
                            > się bezpłatnych zabiegów czasowo lub trwale ograniczających płodność.
                            > Na przykład dotkniętym alkoholizmem ..."
                            ..
                            Chyba dlatego, że to byłoby coś z pogranicza eugeniki, do której obecnie trudno się przyznać.
                            Poza tym z alkoholizmu można wyjść ( jasne, że to pozorne - ktoś staje się trzeźwym alkoholikiem) i dowódź jakiejś komisji, że już nie pijesz, że miało być "... czasowo..." .
                            • wariant_b Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 18.09.21, 14:07
                              feelek napisał:

                              > Chyba dlatego, że to byłoby coś z pogranicza eugeniki, do której obecnie trudno się przyznać.

                              Fakt, eugenika nie kojarzy się obecnie najlepiej, a ograniczenie płodności należałoby
                              również proponować ze względów na ryzyko genetyczne.

                              > ... i dowódź jakiejś komisji, że już nie pijesz, że miało być "... czasowo..." .

                              A po co dowodzić, skoro to była jedynie propozycja, a nie przymus?
                              Rozumiem, gdyby ktoś chciał bezpłatnie wcześniej niż proponowano,
                              to może komisja byłaby wskazana, ale tak samodzielnie? - czemu nie.
                              Zresztą medycyna idzie do przodu i są już alternatywy wobec wazektomii.
    • oszoloom.z.rm Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 09:36
      Nie każdy płód jest płodem ludzkim
      • wawrzanka Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 10:58
        oszoloom.z.rm napisał:

        > Nie każdy płód jest płodem ludzkim

        To niezwykle interesujące, albowiem domyślam się, że nie chodzi ci o płody zwierząt, ponieważ o nich tutaj nie rozmawiamy. Czyżbyś chciał podyskutować o starym filmie Romana Polańskiego pod tytułem "Dziecko Rosemary"?
        • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 13:14
          wawrzanka napisała:

          > oszoloom.z.rm napisał:
          >
          > > Nie każdy płód jest płodem ludzkim
          >
          > To niezwykle interesujące, albowiem domyślam się, że nie chodzi ci o płody zwie
          > rząt, ponieważ o nich tutaj nie rozmawiamy. Czyżbyś chciał podyskutować o stary
          > m filmie Romana Polańskiego pod tytułem "Dziecko Rosemary"?

          A może on miał na myśli jaszczury?

          S.
          • n4rmoorr Mniejsza o to 12.09.21, 14:40
            snajper55 napisał:

            > wawrzanka napisała:
            >
            > > oszoloom.z.rm napisał:
            > >
            > > > Nie każdy płód jest płodem ludzkim
            > >
            > > To niezwykle interesujące, albowiem domyślam się, że nie chodzi ci o płod
            > y zwie
            > > rząt, ponieważ o nich tutaj nie rozmawiamy. Czyżbyś chciał podyskutować o
            > stary
            > > m filmie Romana Polańskiego pod tytułem "Dziecko Rosemary"?
            >
            > A może on miał na myśli jaszczury?
            >
            > S.
            Co miał na myśli ,ale brzydko go traktujesz . Hiszpania to nie tylko turystyczny raj, ale niestety też kierunek turystyki aborcyjnej, zwłaszcza jeśli matka późno podjęła decyzję o pozbyciu się dziecka. Usuwanie dziecka od 5 do 9 miesiąca życia to spory dochód dla prywatnych klinik. I jak podpowiada mój informator: „Dzieci tak naprawdę nie są usuwane z łona, ale mordowane poza ciałem matki, ponieważ w wielu przypadkach szybciej i bezpieczniej jest spowodować przedwczesny poród niż zabijać dziecko w organizmie matki. Po sztucznie wywołanym porodzie dziecko zostaje żywcem wrzucone do przemysłowej maszynki do mielenia mięsa, takiej jak w rzeźniach: model STR2000. Chyba, że trafia jak w niektórych przypadkach do eksperymentów medycznych”.www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dorzeczy.pl/tylko-na-dorzeczy/172439/jak-wykorzystac-plody-ludzkie-w-przemysle-kosmetycznym.html&ved=2ahUKEwjHhPvZufnyAhX_g_0HHf0xAuAQFnoECCsQAQ&usg=AOvVaw2E0rqZUegSz84bjwMOiLH0
            • snajper55 Re: Mniejsza o to 12.09.21, 14:55
              n4rmoorr napisał(a):

              > Po sztucznie wywołanym porodzie dziecko zostaje żywcem wrzucone do przemysłowej maszynki do mielenia
              > mięsa, takiej jak w rzeźniach: model STR2000. Chyba, że trafia jak w niektórych przypadkach do
              > eksperymentów medycznych”.www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dorzeczy.pl/tylko-na-dorzeczy/172439/jak-wykorzystac-plody-ludzkie-w-przemysle-kosmetycznym.html&ved=2ahUKEwjHhPvZufnyAhX_g_0HHf0xAuAQFnoECCsQAQ&usg=AOvVaw2E0rqZUegSz84bjwMOiLH0

              Nie zapominaj, że robi się z nich szczepionki. No i jest jeszcze przemysł spożywczy. Gdzieś czytałem, że polskie nienarodzone dzieci po aborcji eksportuje się do Izraela na mace.

              No co, inni wypisują brednie to i mnie wolno.

              S.
              • feelek Re: Mniejsza o to 12.09.21, 15:58
                Snajper: "... wypisują brednie to i mnie wolno..."
                ..
                ...wolno, wolno...
                Nam też wolno te pańskie brednie komentować.
                • snajper55 Re: Mniejsza o to 12.09.21, 16:02
                  feelek napisał:

                  > Snajper: "... wypisują brednie to i mnie wolno..."
                  > ..
                  > ...wolno, wolno...
                  > Nam też wolno te pańskie brednie komentować.

                  Ależ oczywiście, na tym polegają fora. Ktoś wypisuje brednie o dzieciach nieurodzonych a ja te brednie komentuję. :)

                  S.
                • privus Re: Mniejsza o to 16.09.21, 22:02
                  Masz rację felek. Trochę rozrywki nikomu nie szkodzi :)
            • wariant_b Re: Mniejsza o to 12.09.21, 15:41
              > Hiszpania to nie tylko turystyczny raj, ale niestety też kierunek turystyki aborcyjnej...

              Widzę, że Do rzeczy gadasz.
              A przypomnisz nam, jaka to religia przeważa w Hiszpanii?
      • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:47
        oszoloom.z.rm napisał:

        > Nie każdy płód jest płodem ludzkim

        Z niektórych tworzą się oszołomy.
      • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 11:05
        Cóż za hiobowe odkrycie :)
      • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:57
        oszoloom.z.rm napisał:

        > Nie każdy płód jest płodem ludzkim

        Tak, jak nie każdy człowiek musi być ludziem.
      • ytartu Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 20.11.22, 20:03
        oszoloom.z.rm napisał:

        > Nie każdy płód jest płodem ludzkim

        A życie płodu ludzkiego, zarodka, plemnika i komórki jajowej to nie to samo co życie dorosłego człowieka.
    • qwardian Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 10:50
      Dziecko od momentu poczęcia jest człowiekiem, dlatego mamy do czynienia rozejścia się nauki z prawem. To samo zresztą było z Żydami, których kiedyś nie uważano za ludzi, a potem nauka jednoznacznie stwierdziła, że biologicznie i genetycznie są ludźmi, nie dronami..
      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 13:13
        qwardian napisał:

        > Dziecko od momentu poczęcia jest człowiekiem

        A dla innych dopiero od urodzenia. A dla jeszcze innych od roku po urodzeniu. Moment graniczny można sobie definiować dowolnie. Natura nie przyczepia do bytow karteczek z ich nazwami - zarodek, płód, dziecko. To człowiek je sobie wymyślił i człowiek sobie je definiuje.

        S.
        • qwardian Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 16:56
          snajper55 napisał:

          > Natura nie przyczepia do bytów karteczek z ich nazwami - zarodek, płód, dziecko.


          Przyczepia znacznie więcej, unikalny kod genetyczny z którego wynika gatunek, płeć i na podstawie którego można stwierdzić rodzicielstwo. Człowieczeństwo jest od momentu poczęcia.
          • oszoloom.z.rm Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 09:39
            dokładnie
            • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 14:14
              No to obydwaj uprawiacie motyką co najmniej Księżyc nie wspominając już ew. o Wenus? Chociaż oprócz ziemi najprawdopodobniej istniało jeszcze życie na Marsie. Aktualnie w genetyce mówi się o mitochondrialnej Ewie żyjącej ok 200 tys. lat temu. Legenda o Adamie i Ewie z Księgi Rodzaju Starego Testamentu powstała między IX a V w. p.n.e. Przypuśćmy, że rację mają ci przypisujący tę legendę Mojżeszowi żyjącemu ok XV wieku p.n.e..

              Przypisywanie więc jakiegokolwiek rodzicielstwa ludzkości na tej ziemi owocom rajskiego ogrodu w Eden jest właśnie takim przyczepianiem karteczek do bytów.

              Za konfabulowanie na bazie tych legend powinniście każdemu forumowiczowi nie w denarios a w euro :)
              • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 14:17
                P.S. Powinno być:
                Za konfabulowanie na bazie tych legend powinniście obydwaj każdemu forumowiczowi płacić nie w denarios a w euro :)
          • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 13:21
            qwardian napisał:


            > Przyczepia znacznie więcej, unikalny kod genetyczny ...

            A kiedy płód ma duszę?

            • wawrzanka Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 13:37
              pocoo napisała:

              > A kiedy płód ma duszę?

              A wiesz, że to nie jest takie głupie pytanie? Skoro inna świadomość może "przejąć", albo "wygryźć" świadomość, która jest od dawna zagnieżdżona w jakimś ciele, to wydaje mi się, że sprawa jest dość płynna. To jak z domem na sprzedaż: bierzesz jak ci się podoba, a jak nie to szukasz czegoś lepszego. Chętny się znajdzie. A jak nie to dochodzi do naturalnej aborcji XD
              • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:13
                wawrzanka napisała:

                > pocoo napisała:
                >
                > > A kiedy płód ma duszę?
                >
                > A wiesz, że to nie jest takie głupie pytanie? Skoro inna świadomość może "przej
                > ąć", albo "wygryźć" świadomość, która jest od dawna zagnieżdżona w jakimś ciele
                > , to wydaje mi się, że sprawa jest dość płynna. To jak z domem na sprzedaż: bie
                > rzesz jak ci się podoba, a jak nie to szukasz czegoś lepszego. Chętny się znajd
                > zie. A jak nie to dochodzi do naturalnej aborcji XD
                A co to jest naturalna aborcja ?Pigułka i po bólu.Bierzesz jak ci się podoba.Zajdziesz jak ci się nie podoba to do kosza .Przecież to nie ma duszy. Mężczyzna oraz jego wsparcie odgrywają kluczową rolę. Oczywiste jest, iż ojciec ma taki sam udział w poczęciu dziecka jak matka. Dlatego też we współmiernym stopniu powinien podjąć się odpowiedzialności za życie kobiety oraz dziecka. Niestety, często zdarza się, że to właśnie nieodpowiedzialny ojciec nakłania swoją partnerkę do tego, aby zabiła ich nienarodzone dziecko..Faceci to gnoje..
                • wawrzanka Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:38
                  n4rmoorr napisał(a):

                  > A co to jest naturalna aborcja ?Pigułka i po bólu.Bierzesz jak ci się podoba.

                  Naturalna aborcja to naturalna, bez pigułki. Gdzieś tu Wariant napisał, że w ten sposób kończy się jedna szósta wszystkich zapłodnień, ale coś mi się wydaje, że więcej. To natura tak działa, nie pigułka.

                  > Niestety, często zdarza się, że to właśnie nieodpowiedzialny ojciec nakłania swoją partnerkę do tego, aby zabiła ich nienarodzone dziecko. Faceci to gnoje.

                  Skąd wiesz jak często? Masz jakieś statystyki? Wątpię.

                  • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:54
                    wawrzanka napisała:

                    > n4rmoorr napisał(a):
                    >
                    > > A co to jest naturalna aborcja ?Pigułka i po bólu.Bierzesz jak ci się pod
                    > oba.
                    >
                    > Naturalna aborcja to naturalna, bez pigułki. Gdzieś tu Wariant napisał, że w te
                    > n sposób kończy się jedna szósta wszystkich zapłodnień, ale coś mi się wydaje,
                    > że więcej. To natura tak działa, nie pigułka.
                    >
                    > > Niestety, często zdarza się, że to właśnie nieodpowiedzialny ojciec nakła
                    > nia swoją partnerkę do tego, aby zabiła ich nienarodzone dziecko. Faceci to gno
                    > je.
                    >
                    > Skąd wiesz jak często? Masz jakieś statystyki? Wątpię.
                    >
                    Mam bo czytam moja droga .Jesteś płytkiej wiary.Dzisiaj mam wolne bo leje.I czas by odpisać .Nie mam statystyk.Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale aborcja to nie tylko sprawa kobiet. W potężnej mierze to wina mężczyzn, a dokładniej kryzysu tego naszego męstwa. Decyzja o aborcji, to często niestety nie kwestia wyboru, ale jego braku. Bo gdy kobieta zostaje w tych tragicznych chwilach sama, opuszczona, zrozpaczona, wystraszona, bez perspektyw, to jaki ma wybór.Męskie wsparcie to bycie w tym najtrudniejszym i dramatycznym momencie przy niej i przy dziecku. I to jest nasze, prawdziwe męskie remedium na dramat aborcji.Kiedyś jak pracowałem w Berlinie to przy metrze był taki wyryty slogan: «It’s not men that make babies - it’s babies that make men .Zrobiłem foto i wysłałem córce .Ona biegła w dwóch językach ,ja w jednym. To nie mężczyzna ‘robi dziecko to dziecko robi z ciebie mężczyznę.Fajne .Do tej pory noszę to w telefonie.Na tych forach jest sporo kobiet co brakuje im wsparcia i miłości.Tragedia ech.
            • n4rmoorr No i? 14.09.21, 22:54
              pocoo napisała:

              > qwardian napisał:
              >
              >
              > > Przyczepia znacznie więcej, unikalny kod genetyczny ...
              >
              > A kiedy płód ma duszę?
              >
              Aktualna nauka Kościoła głosi, że w chwili zapłodnienia (gdy plemnik wniknie do komórki jajowej) powstaje nowy człowiek, którego Bóg, w tym właśnie momencie, obdarza nieśmiertelną duszą. Zgodnie z tą nauką, usunięcie płodu, nawet w bardzo wczesnej fazie, jest morderstwem – pozbawianiem życia człowieka. Ale trzeba wiedzieć, że Kościół przyjął doktrynę o powstaniu człowieka z chwilą zapłodnienia, zaledwie 162 lata temu. Wcześniej, przez setki lat uważał, że Bóg obdarza człowieka duszą około 40 dnia ciąży. Taką naukę głosili Ojcowie Kościoła: św. Hieronim, św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, św. Alfons Liguori. Dopiero papież Pius IX, w roku 1854 ogłosił doktrynę o animacji (obdarzeniu duszą) z chwilą poczęcia.
              Dla ludzi niewierzących powyższe rozważania nie mają żadnego znaczenia. Zaś człowiek wierzący (a jednocześnie myślący) nie może sobie nie zadać pytania o to, kto się mylił: czy święci Ojcowie Kościoła, czy papież Pius IX, który ogłaszając swoją doktrynę nie miał przecież dzisiejszej wiedzy na ten temat. Współczesna wiedza na temat zapłodnienia i ciąży skłania raczej do zastanowienia się nad procesem powstawania życia, niż kurczowego trzymania się doktryny Piusa IX. Otóż dziś wiadomo, że ciąża zaczyna się nie z chwilą zapłodnienia, lecz z chwilą zagnieżdżenia zarodka w macicy, co ma miejsce około 10 dni po zapłodnieniu. Nie wszyscy zapewne wiedzą, że w warunkach naturalnych, jedynie w około połowie przypadków dochodzi do zagnieżdża się zarodka w macicy. W pozostałych – zarodek jest wydalany i nie dochodzi do ciąży pomimo, że doszło do zapłodnienia. Kobieta nie zdaje sobie wówczas sprawy z faktu, że w jej narządach rodnych doszło do zapłodnienia i zaczął rozwijać się zarodek, któremu nie udało się zagnieździć w macicy i został wydalony. Dla osób wierzących jest to informacja bardzo istotna, bo zmusza do zadania sobie kolejnego pytania: czy jest możliwe, aby Bóg stworzył ludzi w taki sposób, że połowę z nich skazał od razu na wieczne potępienie? Nie dając im szansy zobaczenia świata i zostania ochrzczonymi? (bo obdarzył ich duszą w chwili zapłodnienia, a później połowę wyeliminował nie dopuszczając do powstania ciąży). Dziś kościelni hierarchowie, odrzucając stanowczo hipotezę, że istota ludzka powstaje w innym momencie niż zapłodnienie (np. w chwili rozpoczęcia ciąży, albo później), wydają się nam mówić, że Bóg popełnił wprawdzie błąd, ale po to są właśnie hierarchowie, żeby takie boże błędy naprawiać.
              W roku 1854 papież Pius IX nie mógł wiedzieć o tym, że zapłodnienie nie jest równoznaczne z ciążą. Czy, gdyby wiedział, sformułowałby swoją doktrynę w taki sam sposób? Mam co do tego wątpliwości. Trzeba też dodać, że doktryna Piusa IX miała i ma wielu krytyków w łonie Kościoła. Z bardziej znanych, wymienić można kardynała Josepha Merciera czy księdza Franza Böcklego. Przypuszczam, że sprawa jest przedmiotem rozważań kościelnej Kongregacji Nauki Wiary i prędzej czy później stanowisko Kościoła ulegnie zmianie. Być może na takie, że człowiek (i jego dusza) powstają z chwilą implantacji (zagnieżdżenia w macicy), a nie z chwilą zapłodnienia. Gdyby tak miało być (a jestem w zasadzie pewien, że prędzej czy później tak będzie), niewiele by to zmieniło w stosunku Kościoła do aborcji, ale już stosunek do zapłodnienia in vitro musiałby ulec gruntownej zmianie.Czyli ateistka nie wiele możesz .
              • feelek Re: No i? 14.09.21, 23:01
                n4moorr: "... niewiele by to zmieniło..."
                ..
                A pigułka dzień po? Zdaje się, że nie byłoby wyjścia i Kościół musiałby ją zaakceptować
                • kociak40 Re: No i? 14.09.21, 23:40

                  "Wybór matki w takiej sytuacji" -feelek

                  Lepiej mieć przyszywanego ojca, niż odprutą matkę.
                  • feelek Re: No i? 14.09.21, 23:59
                    kociak40 napisał:
                    > Lepiej mieć przyszywanego ojca, niż odprutą matkę.
                    >
                    Odprutą lepiej niż zaprutą
                    • pocoo Re: No i? 15.09.21, 10:56
                      feelek napisał:

                      > kociak40 napisał:
                      > > Lepiej mieć przyszywanego ojca, niż odprutą matkę.
                      > >
                      > Odprutą lepiej niż zaprutą

                      A najlepiej prującą się ile wlezie.
                      • n4rmoorr Re: No i? 15.09.21, 12:40
                        pocoo napisała:

                        > feelek napisał:
                        >
                        > > kociak40 napisał:
                        > > > Lepiej mieć przyszywanego ojca, niż odprutą matkę.
                        > > >
                        > > Odprutą lepiej niż zaprutą
                        >
                        > A najlepiej prującą się ile wlezie.
                        Tak myślisz .Kociak też chyba na tym forum się zestarzał.
              • wariant_b Re: No i? 15.09.21, 00:33
                n4rmoorr zacytował:

                > Aktualna nauka Kościoła głosi, że w chwili zapłodnienia ...
                janadamski.eu/2016/09/co-jest-poczatkiem-zycia/
                > Czyli ateistka nie wiele możesz .

                Ateistów zupełnie nie obchodzi kto i dlaczego wymyślił jakieś doktryny kościelne
                i przeciwko komu były one skierowane. Od dawien dawna nie mają one związku
                ze stanem wiedzy i wyrażają jedynie interesy Kościoła.
                • feelek Re: No i? 15.09.21, 01:10
                  wariant_b napisał:
                  > Ateistów zupełnie nie obchodzi kto i dlaczego wymyślił jakieś doktryny kościelne i przeciwko komu były one skierowane. Od dawien dawna nie mają one związku ze stanem wiedzy i wyrażają jedynie interesy Kościoła....
                  ..
                  .... I przypadkowo jedynie ta dyskusja jest na freligia.
                  Ja nie czując się katolikiem wyrażam tu swoje opinie nt. aborcji, które tylko przez zwykły zbieg okoliczności są w części podobne do katolickich.
                  Wyrażam tu te swoje opinie, choć, jako posiadaczowi penisa, nie wolno mi tego robić.
                  • snajper55 Re: No i? 15.09.21, 01:37
                    feelek napisał:

                    > Ja nie czując się katolikiem wyrażam tu swoje opinie nt. aborcji, które tylko p
                    > rzez zwykły zbieg okoliczności są w części podobne do katolickich.

                    Zostałeś wychowany w duchu katolicyzmu i dlatego masz takie a nie inne poglądy i nie jest to żaden zbieg okoliczności. Gdybyś się wychował w duchu ludożerskim, to byś nie widział niczego złego w zjadaniu ludzi.

                    S.
                    • wawrzanka Re: No i? 15.09.21, 10:47
                      snajper55 napisał:

                      > Zostałeś wychowany w duchu katolicyzmu i dlatego masz takie a nie inne poglądy
                      > i nie jest to żaden zbieg okoliczności. Gdybyś się wychował w duchu ludożerskim
                      > , to byś nie widział niczego złego w zjadaniu ludzi.

                      Często podaję ten argument, gdy katolicy powołują się na biblię, albo nauczanie kościoła. Ale i ten argument katolik może obalić: "jednak tam się nie urodziłem, Bóg mnie wybrał i pozostanę przy wierze ojców moich". Słuszna odpowiedź.

                      Ojców. Nie matek. Bo matki (prapra... babki) były gwałcone przez krzyżowców za to, że chciały pozostać przy wierze ojców swoich - pogan. I tak koło się zamyka. Nie wiem jakim trzeba być debilem, żeby nie rozumieć podstawowych faktów, nie kojarzyć nic z historii ludzkości, religii, papiestwa.
                      Wiem jaka jest siła indoktrynacji, ale ogólny dostęp do wiedzy i to, że żyjemy jednak w świeckim państwie jednak zobowiązuje do minimum myślenia.

                      Próżne nadzieje.
                      • pocoo Re: No i? 15.09.21, 11:42
                        wawrzanka napisała:

                        > Wiem jaka jest siła indoktrynacji, ale ogólny dostęp do wiedzy i to, że żyjemy
                        > jednak w świeckim państwie jednak zobowiązuje do minimum myślenia.
                        >
                        > Próżne nadzieje.

                        Wojna w byłej Jugosławii. Serbowie mordowali mężczyzn i chłopców, gwałcili kobiety, aby rodziły Serbów. Jedna z metod czystek etnicznych wszystkich narodowości zamieszkujących tamte tereny. Myślenie idiotów? Facet to ...widać, słychać, czuć...
                        • n4rmoorr [...] 15.09.21, 12:37
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • n4rmoorr [...] 15.09.21, 15:32
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • edico Re: No i? 15.09.21, 11:56
                    feelek napisał:


                    > .... I przypadkowo jedynie ta dyskusja jest na freligia.

                    I przypadkowo po 2 tys lat Kościół odkrył, że płód jest człowiekiem?
                    Problem tkwi w tym , że ten Kościół od samego zarania robi dużo szumu wokół siebie i każda okazja ku temu jest dobra.
                    • feelek Re: No i? 15.09.21, 12:10
                      edico: " Kościół to .. Kościół tamto..."
                      ..
                      Nie wiem o jaki Kościół panu chodzi.
                      Myślałem, że prowadzimy tu dyskusję uniwersalną.
                      Mnie osobiście nie interesuje na temat aborcji zdanie jakiegokolwiek Kościoła.
                      • edico Re: No i? 15.09.21, 12:41
                        Tego tematu nie było, dopóki nie pojawił się w propagandzie kościelnej.
                      • privus Re: No i? 16.09.21, 22:11
                        Jeśli reprezentujesz tu inny Kościół niż katolicki, to wal śmiało. Szereg schizm tego Kościoła zachowało znacznie więcej rozsądku. Aczkolwiek nieco inna interpretacja źródła co najwyżej może nadać bardziej ludzką twarz rozważaniom nad dogmatami religijnymi ze względu na większą otwartość na zmiany cywilizacyjne. Ale czy zawsze?.
                        • feelek Re: No i? 17.09.21, 00:42
                          Privus: " jeśli reprezentujesz tu inny Kościół niż katolicki, wal śmiało."
                          ..
                          Jeżeli jest to skierowane do mnie, to ja nie reprezentuję tu żadnego Kościoła.
                          Poza swoim własnym umysłem.
                          To aż nudne: mówi tu wielu prawdami jakichś ichnich Kościołów. Czy nie można mieć i mówić swoimi własnymi przemyśleniami?
                          • privus Re: No i? 17.09.21, 16:52
                            Z wielką atencją doceniam Twoje wysiłki, ale ten sugestywny prywatny agnostycyzm wyrosły na gruncie parafialnego katolicyzmu zupełnie mnie rozwala.
                            • feelek Re: No i? 17.09.21, 19:23
                              privus napisał:

                              > Z wielką atencją doceniam Twoje wysiłki, ale ten sugestywny prywatny agnostycyz
                              > m wyrosły na gruncie parafialnego katolicyzmu zupełnie mnie rozwala.
                              ..
                              No to zdecyduj się pan czy: " z wielką atencją coś doceniasz" , czy " coś cię zupełnie rozwala" ?
                              Może pomocą byłby parafialny katolicyzm na którym wyrastają prywatne sugestywne agnostycyzmy?
                              A może potrzebne jest z twej strony przeanalizowanie własnego, prymitywnego antyklerykalizmu, na którego gruncie tworzą się kompletnie zagmatwane, niezrozumiałe pomieszane modele ludzkich zachowań?
                              Nie mieści się w głowie, że ktoś może w całkowitym oderwaniu od Kościoła Katolickiego
                              uważać, że z etycznego punktu widzenia jakieś ludzkie zachowania generują krzywdę, ból i cierpienie?
                              Przyjmij do wiadomości, że tak właśnie jest.
                              Nie masz wyjścia.

                              PS. Czy pan wie, że w Niemczech aborcja jest zabroniona? A to czołowe państwo cywilizacji zachodniej.
                              • privus Re: No i? 20.09.21, 12:26
                                feelek napisał:

                                > privus napisał:
                                >
                                > > Z wielką atencją doceniam Twoje wysiłki, ale ten sugestywny prywatny agno
                                > stycyz
                                > > m wyrosły na gruncie parafialnego katolicyzmu zupełnie mnie rozwala.
                                > ..
                                > No to zdecyduj się pan czy: " z wielką atencją coś doceniasz" , czy " coś cię z
                                > upełnie rozwala" ?

                                Ze śmiechu feelek'u, ze śmiechu z powodu wygibasów, które tu uprawiasz.

                                > PS. Czy pan wie, że w Niemczech aborcja jest zabroniona? A to czołowe państwo c
                                > ywilizacji zachodniej.

                                A w Ameryce jeszcze murzynów biją :)
                  • kociak40 Re: No i? 15.09.21, 20:26

                    "Ja nie czując się katolikiem" - feelek

                    Katolik to persona non grata niemile widziana,
                    broni starych pozycji w nowych okopach.
              • edico Re: No i? 15.09.21, 11:47
                Nauka Kościoła głosiła też, że ziemia jest płaska.
            • qwardian [...] 15.09.21, 12:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:18
                I stwierdziłeś to na podstawie przeprowadzonych własnych badań, których wyniki podważają twierdzenia nauki?
                Jesteś na prawdę takim parafialnym głąbem, czy tylko zidiociałym fanatycznie prowokatorem?
      • dbender Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 14.09.21, 13:37
        qwardian napisał:

        > Dziecko od momentu poczęcia jest człowiekiem...

        Sąd najwyższy katolickiego Meksyku jest przeciwnego zdania. Może dla niego plemnik, komórka jajowa, zygota, zarodek i płód to stadia rozwojowe czlowieka? Czy gąsienica jest motylem? Czy ma mieć prawo do fruwania? A czy jajko jest kurą i ma mieć prawo do skubania trawy?
        • pocoo Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 11:50
          dbender napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          > > Dziecko od momentu poczęcia jest człowiekiem...

          A qwardian od momentu poczęcia jest...On wie.
          > A czy jajko jest kurą i
          > ma mieć prawo do skubania trawy?

          Jajko , to najzdrowsze i najsmaczniejsze , znoszone przez kury grzebiące na gnojowisku, jest zwykle zapłodnione. Katolik jedząc smaczne jajeczko w Wielkanoc , żółciutkiego kurczaczka uznaje za ozdobę , a nie symbol nowego życia.
          • qwardian Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 12:05
            Nie jem płodów ludzkich, a kurze jajko jest kurczakiem, myślałem, że uczestnicy tego forum mają przynajmniej wykształcenie podstawowe. Chleb również jest produktem organizmów żywych..
            • privus Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 14:23
              A jak rozumiesz zjednoczenie wszystkich wiernych uczestniczących w uczcie sakralnej praktykowany w wielu religiach?
            • pocoo Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 15:37
              qwardian napisał:

              > Nie jem płodów ludzkich...

              Nie jesteś Kaligulą, chociaż też "masz zryty beret".

              > a kurze jajko jest kurczakiem...

              Niektórzy jedzą kurczaka z piórkami w skorupie, który jeszcze miał czas do wylęgu. Smacznego.
              • snajper55 Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 16:50
                pocoo napisała:

                > Niektórzy jedzą kurczaka z piórkami w skorupie, który jeszcze miał czas do wylę
                > gu. Smacznego.

                A niektórzy biorą dwa lub trzy kurczaki i robią z nich rozmieszaną miazgę, którą smażą na patelni. Tacy sadyści są.

                S.
          • n4rmoorr Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 15:38
            pocoo napisała:

            > dbender napisał:
            >
            > > qwardian napisał:
            > >
            > > > Dziecko od momentu poczęcia jest człowiekiem...
            >
            > A qwardian od momentu poczęcia jest...On wie.
            > > A czy jajko jest kurą i
            > > ma mieć prawo do skubania trawy?
            >
            > Jajko , to najzdrowsze i najsmaczniejsze , znoszone przez kury grzebiące na gno
            > jowisku, jest zwykle zapłodnione. Katolik jedząc smaczne jajeczko w Wielkanoc
            > , żółciutkiego kurczaczka uznaje za ozdobę , a nie symbol nowego życia.
            Tylko od kury z wolnego chowu.
            • mim1656awo Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 17:38
              Jedyną, i podkreślam, jedyną osobą która ma prawo decydować o aborcji jest kobieta.Nikt inny nie ma do tego prawa.Do 12 tygodnia z racji gwałtu,problemów osobistych, potem – po 12 tym tygodniu - z racji wad genetycznych lub fizycznych płodu.Inni won od decyzji.
              Cała ogromna dyskusja z pokazywaniem w telewizji plastyku 3 miesięcznego płodu wielkości 1 metra itd, itp jest, są gwałtem psychologicznym dla kobiety, niegodnym XXI wieku.”Macica jest moja” i decyduję ja.
              Kobiety zamożne jadą „na wakacje” i rozwiązują problem, te ubogie zostawiane są samym sobie.
              • snajper55 Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 18:38
                mim1656awo napisał:

                > ”Macica jest moja” i decyduję ja.

                Żołądek też jest Twój i kiedy masz ochotę, to możesz wymiotować. Jelita też są Twoje i gdy jakiś tasiemiec Ci się zalęgnie, to masz prawo go usunąć. W częściach, w całości, bez znaczenia.


                S.
              • n4rmoorr To już znamy 15.09.21, 19:29
                mim1656awo napisał:

                > Jedyną, i podkreślam, jedyną osobą która ma prawo decydować o aborcji jest kobi
                > eta.Nikt inny nie ma do tego prawa.Do 12 tygodnia z racji gwałtu,problemów oso
                > bistych, potem – po 12 tym tygodniu - z racji wad genetycznych lub fizycznych
                > płodu.Inni won od decyzji.
                > Cała ogromna dyskusja z pokazywaniem w telewizji plastyku 3 miesięcznego płodu
                > wielkości 1 metra itd, itp jest, są gwałtem psychologicznym dla kobiety, niegod
                > nym XXI wieku.”Macica jest moja” i decyduję ja.
                > Kobiety zamożne jadą „na wakacje” i rozwiązują problem, te ubogie zostawiane są
                > samym sobie.
                I co dalej. Nawet Kaczyński kiedyś o tym mówił w TYP Info.
              • qwardian Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 15.09.21, 20:31
                mim1656awo napisał:

                > Jedyną, i podkreślam, jedyną osobą która ma prawo decydować o aborcji jest kobi
                > eta.


                Nawet samemu nie wolno decydować o własnej śmierci, co dopiero o czyjeś. Kobiety są w przeważającym stopniu mordowane w łonie matek, więc powyższe wyznanie pochodzi od kogoś kto je nienawidzi..
                • snajper55 Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 16.09.21, 00:09
                  qwardian napisał:

                  > Nawet samemu nie wolno decydować o własnej śmierci

                  Znów ktoś cię oszukał. Możesz się bezkarnie zabić w każdej chwili.

                  S.
                  • qwardian Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 16.09.21, 09:29
                    Bardzo płytka wypowiedź, od starożytności samobójcom odmawiano pochówku na cmentarzach. Współczesny kodeks prawny mnie nie interesuje, bo ludzkość jest pod okupacją podczłowieka..
                    • snajper55 Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 16.09.21, 12:26
                      qwardian napisał:

                      > Bardzo płytka wypowiedź, od starożytności samobójcom odmawiano pochówku na cmen
                      > tarzach. Współczesny kodeks prawny mnie nie interesuje, bo ludzkość jest pod ok
                      > upacją podczłowieka..

                      No nie przesadzaj. Kaczyński jeszcze ludzkością nie rządzi tylko Polakami.

                      S.
                      • wawrzanka Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 16.09.21, 12:40
                        snajper55 napisał:

                        > No nie przesadzaj. Kaczyński jeszcze ludzkością nie rządzi tylko Polakami.

                        Postawił taliba na czele ministerstwa edukacji:
                        www.youtube.com/watch?v=OSBb1MMPvTU&ab_channel=WolnaSzko%C5%82a
                        Gdy Hitlerek wlazł na stołek władzy - co bardziej obyci i świadomi obywatele też nie wierzyli, że się utrzyma.
                        • n4rmoorr Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 16.09.21, 22:51
                          wawrzanka napisała:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > > No nie przesadzaj. Kaczyński jeszcze ludzkością nie rządzi tylko Polakami
                          > .
                          >
                          > Postawił taliba na czele ministerstwa edukacji:
                          > www.youtube.com/watch?v=OSBb1MMPvTU&ab_channel=WolnaSzko%C5%82a
                          > Gdy Hitlerek wlazł na stołek władzy - co bardziej obyci i świadomi obywatele te
                          > ż nie wierzyli, że się utrzyma.
                          Politykę też tu uprawiamy na tym forum?
                          • privus Re: Czy gąsienica to motyl? A jajko to kura? 16.09.21, 23:14
                            A religia to nie polityka?
    • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 17.09.21, 21:50
      Zaskakujące, że najwięcej zwolenników ochrony życia od poczęcia jest w pokoleniu, które w swoim czasie reprodukcyjnym miało ten zabieg dostępny tak, jak wyrwanie zęba. Hipokryzja?
      • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 11:51
        hana11 napisała:

        > Hipokryzja?

        Po prostu neofici zwykle są najbardziej gorliwi.
        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 12:32
          Wariant: " neofici są (...) gorliwi..."
          ..
          W zasadzie to ja jestem neofitą: "... odszedłem od wiary ojców i matek, nad czym przodkowie płaczą... ", a nie podzielam gorliwości możliwości aborcji na życzenie bo uważam to za egoistyczną lekkomyślność.
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 13:01
            feelek napisał:

            > Wariant: " neofici są (...) gorliwi..."
            > ..
            > W zasadzie to ja jestem neofitą: "... odszedłem od wiary ojców i matek, nad czy
            > m przodkowie płaczą... ", a nie podzielam gorliwości możliwości aborcji na życz
            > enie bo uważam to za egoistyaczną lekkomyślność.

            Czy usuwanie tasiemca czy wycinanie guza to też egoistyczna lekkomyślność?

            S.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 13:11
              snajper55 napisał: Czy usuwanie tasiemca czy wycinanie guza to też egoistyczna lekkomyślność?
              ..
              Nie. Jest nią zapewne nadzieja, że przestanie pan używać równie nieadekwatnych porównań.
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 13:41
                feelek napisał:

                > snajper55 napisał: Czy usuwanie tasiemca czy wycinanie guza to też egoistyczn
                > a lekkomyślność?
                > ..
                > Nie. Jest nią zapewne nadzieja, że przestanie pan używać równie nieadekwatnych
                > porównań.

                A czy się różnią te przykładowe 4 (lub 40) komórki od usuwanego guza? Za pomocą tych przykładów staram się uświadomić myślącym, że niczym się nie różnią.

                S.
          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 13:53
            feelek napisał:

            > ... nie podzielam gorliwości możliwości aborcji na życzenie ...

            Ja dla odmiany nie mam nic przeciwko stosowaniu środków antykoncepcyjnych,
            stosowaniu tabletek "dzień po" w razie podejrzenia, że środki mogły zawieść
            (lub nie zostały użyte) jak i pigułek wczesnoporonnych, jeśli istnieje podejrzenie
            że mogło dojść do niechcianej ciąży (np. brak miesiączki). A że ciążę zwykle
            liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki (bo jest to znana data),
            no to powiedzmy, z jakimś marginesem na zastanowienie) do szóstego tygodnia.
            I zwykle w tym terminie najczęściej przyjmuje się środki wczesnoporonne
            w przypadku aborcji na życzenie. Dłuższe terminy to najczęściej sztuczne
            i niepotrzebne wydłużanie czasu przed zabiegiem z przyczyn formalno-prawnych.

            Rozumiem, że co do przerywania ciąży z przyczyn medycznych jesteśmy zgodni.


            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 14:16
              Tak, z przyczyn medycznych. pełna zgoda

              A co do mertum: sprawa całkowicie upadnie, gdy wejdą szeroko procedury z pigułką " dzień po", gdy to się unormuje, co do szczegółów. Tu mogą być problemy: z zasady: " skonsultuj się z lekarzem" ktoś zachce zrobić przeszkodę nie do przebycia, co już było ćwiczone w Polsce: pigułka była/ jest na receptę (?)
              W sumie: spór, choćby tutaj jest o normy obce, chińsko - nowojorskie ( 8 miesiąc dopuszczalnej aborcji). W Polsce, Europie to był / jest max. 3 miesiąc. A w Niemczech aborcja jest nielegalna. Ciekawe kto to wie?
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 15:16
                feelek napisał:

                > A w Niemczech aborcja jest nielegalna. Ciekawe kto to wie?

                Niemcy o tym na pewno nie wiedzą. 😁

                Wiki: "Aborcja w Niemczech – obecnie w Niemczech aborcja prawnie dopuszczalna jest jedynie w dwóch wypadkach: gdy ciąża zagraża życiu bądź zdrowiu fizycznemu i psychicznemu matki, gdy jest wynikiem gwałtu, występku kazirodczego i przestępstwa pedofilskiego. "

                I jeszcze:

                "Nie karze się jednak za jej wykonanie w pierwszym trymestrze ciąży z innych powodów, jeżeli kobieta skorzystała z odpowiednich konsultacji, zabieg został wykonany przez lekarza i pomiędzy konsultacją a zabiegiem zachowano odstęp co najmniej 3 dni, a także od poczęcia nie minęło więcej niż 12 tygodni – są to warunki, które muszą być spełnione jednocześnie. Oznacza to, że kobiety de facto mogą usuwać ciążę także z przyczyn społecznych, ekonomicznych i osobistych bez jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej."

                Chciałbym aby w Polsce aborcja była tak "nielegalna".

                S.
                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 18:46
                  Snajper: "Niemcy o tym na pewno nie wiedzą"
                  ..
                  ...ci Niemcy...
                  zawsze nie wiedzą czegoś, czego nie chcą wiedzieć
                  obstawiam, że 98% Niemców nie słyszała słowa aborcja

                  A potem:" ... ja wykonywałem tylko rozkazy ..."
                  • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 20:31
                    feelek napisał:

                    > obstawiam, że 98% Niemców nie słyszała słowa aborcja

                    Zgadzam się, słowa "aborcja" mogli nie słyszeć.
                    Ale obstawiam, że 98% Niemców słyszała słowo "Abbruch". :D

                    S.
              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 19.09.21, 00:36
                feelek napisał:

                > W sumie: spór, choćby tutaj jest o normy obce, chińsko - nowojorskie ( 8 miesiąc
                > dopuszczalnej aborcji). W Polsce, Europie to był / jest max. 3 miesiąc.
                > A w Niemczech aborcja jest nielegalna. Ciekawe kto to wie?

                W Niemczech aborcja do 12 tygodnia niby jest nielegalna, ale nie jest karana.
                A to, co u nas było z przyczyn medycznych u nich jest ochroną zdrowia psychicznego
                matki. Karalne jest tylko oszustwo lekarza, czyli celowo niewłaściwa kwalifikacja.

                Nie wiem, jak wygląda kwestia aborcja w 8 miesiącu w tych stanach USA, które ją dopuszczają.
                Prawodawstwo amerykańskie jest trudne do zrozumienia dla Europejczyka i przypuszczalnie
                chodzi o to, że nie można jej zabronić, tak jak u nas w przypadku zagrożenia życia matki.
                W żadnym przypadku nie można powiedzieć, że jest powszechnie stosowana i zalecana.

                Co kraj to obyczaj - normy prawne są z różnych okresów i wynikają z miejscowej kultury prawnej.
                Generalnie jednak są zbieżne w ramach całej cywilizacji zachodniej.
      • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 12:15
        Wielu chce być tymi wybranymi i hipokryzja w realizacji tych dążeń wcale im nie przeszkadza.
      • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 20:10
        hana11 napisała:

        > Zaskakujące, że najwięcej zwolenników ochrony życia od poczęcia jest w pokoleni
        > u, które w swoim czasie reprodukcyjnym miało ten zabieg dostępny tak, jak wyrwa
        > nie zęba. Hipokryzja?
        Masz sporo wielbicieli Haniu.😊
        • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 20:20
          "Masz sporo..."

          Nie. Tylko jednego namolnego.
    • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 18.09.21, 20:34
      hana11 napisała:

      > "Udajesz lewicową dziewczynę ,ale nią nie jesteś .Ba nawet katoliczka jesteś"
      >
      > Bycie lewakiem nie oznacza braku zasad.
      Znam to z psychologii ,którą kiedyś chciałem studiować .Taki cytat. Człowiek bez poczucia moralnego jest najniegodziwszym i najdzikszym stworzeniem. Jeśli reguł moralności nie nosisz w sercu, nie znajdziesz ich w książkach. Nasza moralność jest tylko sumą naszych przyzwyczajeń. Nie wolno zatem nazywać ludzi niemoralnymi tylko dlatego, że mają inne przyzwyczajenia.To kiedyś zapamiętałem.
      • dbender Niemoralność i moralność 19.09.21, 12:24
        n4rmoorr napisał(a):

        > hana11 napisała:
        >
        > > "Udajesz lewicową dziewczynę ,ale nią nie jesteś .Ba nawet katoliczka jes
        > teś"
        > >
        > > Bycie lewakiem nie oznacza braku zasad.
        > Znam to z psychologii ,którą kiedyś chciałem studiować .Taki cytat. Człowiek be
        > z poczucia moralnego jest najniegodziwszym i najdzikszym stworzeniem. Jeśli reg
        > uł moralności nie nosisz w sercu, nie znajdziesz ich w książkach. Nasza moralno
        > ść jest tylko sumą naszych przyzwyczajeń. Nie wolno zatem nazywać ludzi niemora
        > lnymi tylko dlatego, że mają inne przyzwyczajenia.To kiedyś zapamiętałem.

        Ciekawe, czy instynkt ma jakiś wpływ na moralność.
        • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 12:44
          Subiektywista może twierdzić, że prawo moralne to tak naprawdę sprawa naturalnego instynktu. To instynkt sprawia, że zwierzęta zachowują się we właściwy dla nich sposób. Tak samo człowiek wyposażony jest w różne instynkty, które kierują jego działaniem. Jakie instynkty mogłyby odpowiadać za to, co nazywamy moralnością? Na przykład stadny, macierzyński, seksualny. Jak działa instynkt? Sprawia on, że odczuwamy silne pragnienie, aby postąpić w pewien konkretny sposób. Na przykład instynkt stadny będzie w nas powodował silne pragnienie pomocy innemu człowiekowi w potrzebie, a macierzyński wywołuje nieodpartą chęć opieki i troski o swoje potomstwo.
          Clive Staples Lewis zwracał jednak uwagę, że czym innym jest pragnienie niesienia pomocy w określonej sytuacji, a czym innym uczucie, że powinniśmy komuś pomóc niezależnie od tego, czy chcemy to zrobić, czy nie. Oprócz instynktu stadnego działa w nas także instynkt samozachowawczy. W tej samej sytuacji działają więc dwa instynkty, dwa różne pragnienia, ale jest jeszcze coś zupełnie innego.Załóżmy, że słyszysz wołanie o pomoc osoby będącej w niebezpieczeństwie. Prawdopodobnie odczujesz wtedy dwa pragnienia – jedno będzie pragnieniem udzielenia pomocy (wynikającym z naszego instynktu stadnego), drugie pragnieniem uniknięcia niebezpieczeństwa (wynikającym z instynktu samozachowawczego). Obok tych dwóch impulsów znajdziesz w sobie coś trzeciego, co mówi, żeby pójść za impulsem niesienia pomocy, natomiast impuls ucieczki stłumić. To coś, co rozsądza pomiędzy dwoma instynktami i decyduje, który z nich jest pożądany, nie może samo być jednym z nich.Ja wyczuwam gdy kto woła o pomoc.I nigdy nie odmawiam .Nie oczekuję wdzięczności bo to nie chodzi o to .Tylko czasami pogaduchy w moim samotnym życiu.Takie osoby zawsze będę chronił i nie wykorzystam .Piszę już na forach GW i religii ładne parę lat.Potrafię być okrutny jeśli ktoś krzywdzi kobietę lub moją przyjaciółkę .Admini tego forum ,szczególnie snajper uważa mnie za podrywacza i łamacza damskich serc .Ale się myli i niepotrzebnie mnie wyrzuca.Ja nikomu nie robię krzywdy.Wszystkim bym pomógł .Ale nie mogę .Kiedyś sam pójdę do czubków i tam zwariuję .Ech,
          • snajper55 Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 14:50
            n4rmoorr napisał(a):

            > Subiektywista może twierdzić, że prawo moralne...

            Znowu taniocha tekst ukradła. :(

            contragentiles.pl/glowne-dzialy/prawo-moralne/subiektywizm-moralny-i-jego-problemy/moralnosc-jako-instynkt/

            S.
          • mona.blue Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 08:32
            Dalej tez jest mądrze:

            Ale może po prostu to silniejszy instynkt wygrywa? W rzeczywistych sytuacjach, na co Lewis zwracał uwagę, okazuje się, że prawo moralne nakazuje wybrać realizację słabszego instynktu. Gdy ktoś tonie, możemy pójść za silniejszym instynktem samozachowawczym albo pomóc tonącemu, choć bardziej pragnęlibyśmy nie narażać swojego życia. Prawo moralne domaga się udzielenia pomocy, czyli opowiedzenia się po stronie instynktu słabszego. Niezależnie od naszych instynktownych pragnień uczucie związane z prawem moralnym wskazuje wybór tego, co właściwe i słuszne, a nie tego, co akurat silniej odczuwane. Postępowanie słuszne i niesłuszne nie opiera się więc na żadnym biologicznym instynkcie.

            Ale może istnieje taki instynkt biologiczny, który jest naczelną zasadą postępowania, który zawsze bezwarunkowo należy realizować i to właśnie do niego sprowadza się prawo moralne? Postępowanie zgodnie z nim zawsze odczuwalibyśmy jako słuszne. Zdaniem Lewisa nie istnieje żaden taki instynkt i to niezależnie od tego, z jak wzniosłymi uczuciami miałby być kojarzony.

            Niekiedy obowiązkiem małżonka jest rozbudzać instynkt płciowy, a nieraz tłumić. Żołnierz powinien czasami rozbudzać skłonność do walki, a innym razem ją hamować. Są sytuacje, gdy miłość matczyna może prowadzić do niesprawiedliwego traktowania innych lub do szkodzenia własnemu dziecku. Miłość do ojczyzny może przyczyniać się do niesprawiedliwego traktowania ojczyzn innych ludzi. Żaden z tych instynktów nie jest zatem wyznacznikiem tego, co moralne.

            Prawo moralne nie jest więc żadnym pojedynczym instynktem. Prawo moralne kieruje instynktami.
        • hana11 Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 13:35
          Instynkt sam w sobie służy temu, aby przetrwać, żyć. Jemy, oddychamy, opiekujemy się dziećmi. Nie wiem tylko co z popędem seksualnym. Służy przedłużeniu gatunku. A jednak ludzka świadomość pozwala ale i nakłada obowiązek kontrolowania jego. Inaczej niż u zwierząt. Świadomość jest też powodem wypaczania instynktów. Ktoś nie spożywa pokarmu tyle aby przeżyć, ale zajada smutki albo się głodzi. Instynkt sam w sobie nie ma wpływu na moralność. Zwierzęta mają sam instynkt i nie możemy oceniać, że zachowują się moralnie lub nie. Moralność to efekt posiadanej świadomości.

          Ciekawe co by yada odpisała na twoje pytanie.

          • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 14:08
            Hanna Elżanowska seksuolog : Popęd seksualny, inaczej nazywany „apetytem na seks” – to ogromna siła biologiczna, która pcha ludzi do szukania zaspokojenia napięcia seksualnego, osiągnięcia satysfakcji seksualnej, doznania przyjemności i bliskości z drugą osobą.Popęd seksualny, inaczej nazywany „apetytem na seks” – to ogromna siła biologiczna, która pcha ludzi do szukania zaspokojenia napięcia seksualnego, osiągnięcia satysfakcji seksualnej, doznania przyjemności i bliskości z drugą osobą. Ten stan psychofizycznego napięcia rodzącego się w organizmie, wynika z różnego rodzaju uwarunkowań hormonalnych, poziomu neuroprzekaźników, ogólnego stanu zdrowia, a nawet uwarunkowań społecznych, czy stylu życia. Libido jest cechą bardzo indywidualną dla każdego z nas. U mężczyzn jest często wyższe i ma związek z męskim hormonem płciowym – testosteronem, który jest jednym ze sterowników libido.

            U kobiet jest szczególnie skomplikowaną siecią połączonych ze sobą różnych czynników biologicznych i psychicznych. Niektóre z nich są tymczasowe i mają charakter sytuacyjny np. zmęczenie, problemy zawodowe, nieregularny tryb życia, używki, stres, z kolei inne są bardziej trwałe i związane ze stężeniem hormonów płciowych. Na przykład u części kobiet obserwowane jest największe nasilenie popędu seksualnego w fazie owulacyjnej, u innych w okresie przedmenstruacyjnym i pomenstruacyjnym, a jeszcze u innych w okresie menstruacji. Jeżeli chodzi o częstotliwość zbliżeń, to i w tym przypadku potrzeby są bardzo indywidualne – codziennie, raz na tydzień, czy kilka razy w miesiącu. Nie ma odgórnych wytycznych, które mówiłyby kiedy nasze libido jest wystarczające, a kiedy nie.Fajne to.Jestem dumny z Ciebie Haniu że przestałaś sama przed sobą uciekać .
          • snajper55 Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 14:58
            hana11 napisała:

            > Instynkt sam w sobie służy temu, aby przetrwać, żyć. Jemy, oddychamy, opiekujem
            > y się dziećmi. Nie wiem tylko co z popędem seksualnym. Służy przedłużeniu gatun
            > ku. A jednak ludzka świadomość pozwala ale i nakłada obowiązek kontrolowania je
            > go. Inaczej niż u zwierząt.

            Inaczej? Tak samo jak u ludzi zwierzęta kierują swymi zachowaniami seksualnymi. W stadzie młody samiec nie będzie usiłował pokryć samicy, bo przywódca uświadomi mu, że nie jest to zachowanie mile widziane. Wszędzie mamy do czynienia z zasadami, które wpływają na zachowania instynktowne.

            S.
          • wawrzanka Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 16:11
            hana11 napisała:

            > Nie wiem tylko co z popędem seksualnym. Służy przedłużeniu gatun
            > ku. A jednak ludzka świadomość pozwala ale i nakłada obowiązek kontrolowania jego.

            Świadomość czego? Konsekwencji w przypadku gwałtu? W takim razie to "kontrolowanie" nie różni się od kontrolowania u zwierząt, o którym pisze Snajper. Może jednak chodzi ci o coś innego. O to, że ludzie wybierają z kim chcą się kochać. Kochać, a nie kopulować. Widzisz? Każdy język tę różnicę podkreśla.

            Jestem pewna, że u szympansów też występuje coś w rodzaju zakochania. Jest między nami zbyt mała różnica ewolucyjna.
            • hana11 Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 16:45
              Świadomość choćby tego, że na seks musi być czas i miejsce, nawet gdy obie strony tego chcą. Albo i też okoliczności, jak np. stan cywilny.
              • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 18:25
                Co za bzdury.Schowaj obrączkę do torebki .Nezaspokojony popęd seksualny jest źródłem frustracji. Mężczyźni, którzy przez długi czas nie uprawiają seksu, mają coraz mniejszą ochotę na współżycie. Powstaje w ten sposób tzw. błędne ko
                Wymuszona abstynencja seksualna, oprócz spadku libido powoduje też obniżenie nastroju i rozdrażnienie. Brak seksu wpływa też na zaburzenia erekcji. Może pojawić się problem z utrzymaniem wzwodu. Jego brak wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne i fizyczne. Całkowita rezygnacja ze współżycia może szkodzić zdrowiu. U kobiet może rozwinąć się choroba wdowia.
                Brak seksu wpływa też na zaburzenia erekcji. Może pojawić się problem z utrzymaniem wzwodu.
                Przy nieregularnych kontaktach seksualnych dochodzi problem przedwczesnego wytrysku. To bardzo frustrująca dolegliwość, która może powodować, że mężczyzna będzie unikał zbliżeń.



              • kociak40 Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 18:30

                " nawet gdy obie strony tego chcą" - hana11

                Niejeden dopiero po przekroczeniu Rubikonu zastanawia się, dlaczego to zrobił.
              • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 06:05
                Brak seksualności w związku może wynikać z różnych powodów. Niekiedy małżeństwa czy pary świadomie decydują się na tzw. życie w czystości. Częściej jednak ustanie kontaktów seksualnych ma podłoże psychologiczne − oddalanie się od siebie partnerów czy zanik pożądania.To takie proste.
              • edico Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 17:24
                Wtedy Bóg rzekł: "Niechaj się stanie światłość!. I stała się światłość." (Ks. Rodz. 1:3)

                Jednak widocznie biskupi wyraźnie wątpili w boską doskonałość i zaczęli się martwić, czy przypadkiem jakiej fuszery w tym dziele nie uskutecznił. Stąd też w trakcie Pierwszego Soboru Watykańskiego papież przeszedł błyskawiczną ewolucję intelektualną - on i jego następcy stali się nieomylni. :)
            • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 18:37
              wawrzanka napisała:

              > hana11 napisała:
              >
              > > Nie wiem tylko co z popędem seksualnym. Służy przedłużeniu gatun
              > > ku. A jednak ludzka świadomość pozwala ale i nakłada obowiązek kontrolowa
              > nia jego.
              >
              > Świadomość czego? Konsekwencji w przypadku gwałtu? W takim razie to "kontrolowa
              > nie" nie różni się od kontrolowania u zwierząt, o którym pisze Snajper. Może je
              > dnak chodzi ci o coś innego. O to, że ludzie wybierają z kim chcą się kochać. K
              > ochać, a nie kopulować. Widzisz? Każdy język tę różnicę podkreśla.
              >
              > Jestem pewna, że u szympansów też występuje coś w rodzaju zakochania. Jest międ
              > zy nami zbyt mała różnica ewolucyjna.
              No fakt że związek oparty tylko na seksie, prowadzi do nudy. I nie sposób się z tym nie zgodzić. Bo jakby cudownie nie było, kiedyś z łóżka trzeba będzie wyjść i co wtedy?
          • kociak40 Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 18:36

            "Instynkt sam w sobie służy temu, aby przetrwać, żyć" - hana11

            Nie żyjemy aby przetrwać, ale po to aby mieć.
            • feelek Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 18:50
              kociak40 napisał:

              >
              > "Instynkt sam w sobie służy temu, aby przetrwać, żyć" - hana11
              >
              > Nie żyjemy aby przetrwać, ale po to aby mieć.
              ..
              ..I po to aby powiedzieć o kimś, że miaaaał?
              >
            • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 19.09.21, 18:51
              kociak40 napisał:

              >
              > "Instynkt sam w sobie służy temu, aby przetrwać, żyć" - hana11
              >
              > Nie żyjemy aby przetrwać, ale po to aby mieć.
              >
              Żyjmy by być szczęśliwi chwilą .Która krótko trwa .Nic więcej nie jest warte.
              • pocoo Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 07:59
                n4rmoorr napisał(a):

                > Żyjmy by być szczęśliwi chwilą .Która krótko trwa .Nic więcej nie jest warte.

                Właśnie tak. Ja już chyba nie mam nawet chwili.
                • wawrzanka Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 09:44
                  pocoo napisała:

                  > Właśnie tak. Ja już chyba nie mam nawet chwili.

                  Nie strasz nas.
                  • pocoo Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 14:05
                    wawrzanka napisała:


                    > Nie strasz nas.
                    Jestem pełna optymizmu, ale to za mało. Pociesza mnie to, że złego diabli nie biorą. Mam nadzieję, że ten szatański pomiot, nie zmienia zdania tak jak bóg.
                    • wawrzanka Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 15:31
                      pocoo napisała:

                      > Jestem pełna optymizmu, ale to za mało. Pociesza mnie to, że złego diabli nie biorą.

                      Kiedyś każdego wezmą, ale jeszcze przez paręnaście lat jesteś tu potrzebna. Dla Ciebie:
                      www.youtube.com/watch?v=WLFyeh-rB-E&ab_channel=ewab%C5%82a%C5%BCowska
                      • pocoo Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 16:46
                        wawrzanka napisała:

                        > www.youtube.com/watch?v=WLFyeh-rB-E&ab_channel=ewab%C5%82a%C5%BCowska

                        Dziękuję.
                        Zawsze w przypadku diagnozy złej jestem wściekła. Wściekła maksymalnie. To mnie ratuje.
                        • wawrzanka Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 17:19
                          pocoo napisała:
                          .
                          > Zawsze w przypadku diagnozy złej jestem wściekła. Wściekła maksymalnie. To mnie ratuje.

                          I bardzo dobrze. Wściekaj się, zbieraj siły :-) Pisząc o parunastu latach miałam na myśli tu na forum, bo do tego czasu może w końcu zmieni się władza... ale tak w ogóle to co najmniej 100 lat Ci życzę!
                          • pocoo Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 17:59
                            wawrzanka napisała:
                            >... ale
                            > tak w ogóle to co najmniej 100 lat Ci życzę!

                            W takim wieku, to nawet jeżeli komputerowi podyktuję tekst, to kiepsko mnie zrozumie.
                            Gdzie ten cymbał, który obiecywał mi wyniesienie na ołtarze?
                            • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 05:22
                              pocoo napisała:

                              > wawrzanka napisała:
                              > >... ale
                              > > tak w ogóle to co najmniej 100 lat Ci życzę!
                              >
                              > W takim wieku, to nawet jeżeli komputerowi podyktuję tekst, to kiepsko mnie zro
                              > zumie.
                              > Gdzie ten cymbał, który obiecywał mi wyniesienie na ołtarze?
                              Walcz pousuwał moje posty.
                              • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 05:25
                                n4rmoorr napisał(a):

                                > pocoo napisała:
                                >
                                > > wawrzanka napisała:
                                > > >... ale
                                > > > tak w ogóle to co najmniej 100 lat Ci życzę!
                                > >
                                > > W takim wieku, to nawet jeżeli komputerowi podyktuję tekst, to kiepsko mn
                                > ie zro
                                > > zumie.
                                > > Gdzie ten cymbał, który obiecywał mi wyniesienie na ołtarze?
                                > Walcz pousuwał moje posty.
                                Gdybyś potrzebowała pomocy to napisz na priv .
                        • snajper55 Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 04:42
                          pocoo napisała:

                          > wawrzanka napisała:
                          >
                          > > www.youtube.com/watch?v=WLFyeh-rB-E&ab_channel=ewab%C5%82a%C5%BCowska
                          >
                          > Dziękuję.
                          > Zawsze w przypadku diagnozy złej jestem wściekła. Wściekła maksymalnie. To mnie
                          > ratuje.

                          I tak trzymaj. Wściekłość to świetna siła napędowa. Daje dużo siły potrzebnej do walki. 🙂

                          S.
                    • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 05:26
                      pocoo napisała:

                      > wawrzanka napisała:
                      >
                      >
                      > > Nie strasz nas.
                      > Jestem pełna optymizmu, ale to za mało. Pociesza mnie to, że złego diabli nie
                      > biorą. Mam nadzieję, że ten szatański pomiot, nie zmienia zdania tak jak bóg.
                      Na pewno.
                • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 18:53
                  pocoo napisała:

                  > n4rmoorr napisał(a):
                  >
                  > > Żyjmy by być szczęśliwi chwilą .Która krótko trwa .Nic więcej nie jest wa
                  > rte.
                  >
                  > Właśnie tak. Ja już chyba nie mam nawet chwili.
                  Martwię się o Ciebie.
                • n4rmoorr Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 05:29
                  pocoo napisała:

                  > n4rmoorr napisał(a):
                  >
                  > > Żyjmy by być szczęśliwi chwilą .Która krótko trwa .Nic więcej nie jest wa
                  > rte.
                  >
                  > Właśnie tak. Ja już chyba nie mam nawet chwili.
                  Masz i jak Ci mogę pomóc .
                  • pocoo Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 08:46
                    n4rmoorr napisał(a):

                    > Masz i jak Ci mogę pomóc .

                    Dopóki mam, to jestem.
                    Trafia mnie szlag na intruzów. Do tej pory sobie radziłam. Ale musi się jakiś przypierdolić i namieszać. Mam nadzieję, że dam sobie radę.
                    Dopóki jestem, to piszę.
                    Ciekawie i fajnie mi z Wami.
            • mona.blue Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 08:25
              kociak40 napisał:

              >
              > "Instynkt sam w sobie służy temu, aby przetrwać, żyć" - hana11
              >
              > Nie żyjemy aby przetrwać, ale po to aby mieć.
              >
              Żyjemy po to, żeby żyć i być zbawionym.
              • wawrzanka Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 09:42
                mona.blue napisała:

                > Żyjemy po to, żeby żyć i być zbawionym.

                Każdego dnia wkładasz mniej więcej tyle samo wysiłku, aby się "zbawiać" (czegoś uniknąć) i mniej więcej tyle samo, aby coś zyskać. I nie chodzi tu tylko o sprawy materialne. Zatem zbawiasz się sama jak każda żyjąca istota. Możesz oczywiście czekać na powtórne przyjście Chrystusa w chwale, jeśli to ci poprawia samopoczucie. Dzieci czekają na św. Mikołaja, ale one jeszcze nie rozumieją jak działa ten świat. Od dorosłej kobiety oczekiwałabym więcej. Nie musisz rezygnować z życia duchowego; gdybyś miała jakieś minimum wiedzy na temat historii własnej religii - mogłabyś w swojej duchowości ewoluować.
                • mona.blue Re: Niemoralność i moralność 20.09.21, 10:17
                  Nie zbawiam się sama, tylko dzięki łasce Bożej, jak my wszyscy. Owszem czekam :)

                  Najważniejsze jest życie Słowem Bożym i zgodnie z przykazaniami, a jak się da to i z wymaganiami Kazania na Górze.
                  • snajper55 Re: Niemoralność i moralność 21.09.21, 04:47
                    mona.blue napisała:

                    > Nie zbawiam się sama, tylko dzięki łasce Bożej, jak my wszyscy. Owszem czekam :
                    > )
                    >
                    > Najważniejsze jest życie Słowem Bożym i zgodnie z przykazaniami, a jak się da t
                    > o i z wymaganiami Kazania na Górze.

                    Najważniejsze jest życie zgodne z własnymi zasadami. Własnymi a nie tymi narzuconymi przez dilerów opium ludu.

                    A opium nie jest zbawieniem. Opium ludu, religia, jest takim narkotykiem jak heroina czy morfina.

                    S.
    • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 19.09.21, 19:01
      To może ja napiszę swój zdanie.

      Dla mnie możemy mówić o nowym człowieku od poczęcia, ale po przeczytaniu postu N4moorr o tym, że dopiero od momentu zagnieżdżenia zarodka w macicy, mam wątpliwości, być może ma racje.
      W związku z tym można mówić o dziecku w macicy, a nie płodzie, o żyjącym małym człowieku. Aborcja jest więc dla mnie złem, choć zgadzam się z tym, że w pewnych, określonych przypadkach dopuszczalna. Chodzi mi o prawo do aborcji ze względu na życie i zdrowie matki, niektóre wady genetyczne, jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu i to by było na tyle.
      • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 19.09.21, 19:07
        Nie poznaję kobiety .Czyżby się nawróciła Monia.Jestem w szoku.A już myślałem że nic mnie nie zaskoczy dzisiaj.
      • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 19.09.21, 22:15
        mona.blue napisała:

        > Chodzi mi o prawo do aborcji ze względu na życie i zdrowie matki, niektóre wady genetyczne,
        > jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu i to by było na tyle.

        Pozwolę sobie nadmienić, że aborcja ze względu na życie i zdrowie matki jest w Polsce
        nawet nie tyle martwym przepisem, co dodatkowych zagrożeniem dla życia i zdrowia matki.
        Opóźnia podjęcie działań ratunkowych z uwagi na możliwe konsekwencje prawne.
        • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 20.09.21, 08:35
          wariant_b napisał:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Chodzi mi o prawo do aborcji ze względu na życie i zdrowie matki, niektór
          > e wady genetyczne,
          > > jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu i to by było na tyle.
          >
          > Pozwolę sobie nadmienić, że aborcja ze względu na życie i zdrowie matki jest w
          > Polsce
          > nawet nie tyle martwym przepisem, co dodatkowych zagrożeniem dla życia i zdrowi
          > a matki.
          > Opóźnia podjęcie działań ratunkowych z uwagi na możliwe konsekwencje prawne.

          Ja napisałam, jak wg mnie powinno być, a że praktyka rozmija się z ustanowionym prawem to ubolewam.
          • xdanax Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 01.07.22, 22:15
            Chciałam tylko powiedzieć, że przeczytałam cały ten wątek. Potrafiliście rozmawiać ze sobą z szacunkiem i życzliwością, co się z wami porobiło? Nigdy tego nie zrozumiem!
            • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 02.07.22, 13:54
              xdanax napisała:

              > Chciałam tylko powiedzieć, że przeczytałam cały ten wątek. Potrafiliście rozmaw
              > iać ze sobą z szacunkiem i życzliwością, co się z wami porobiło? Nigdy tego nie
              > zrozumiem!

              A co si porobiło?

              S.
              • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 02.07.22, 14:41
                snajper55 napisał: xdanax napisała: Chciałam tylko powiedzieć, że przeczytałam cały ten wątek. Potrafiliście rozmawiać ze sobą z szacunkiem i życzliwością, co się z wami porobiło? Nigdy tego nie zrozumiem! A co si porobiło? S.
                .........
                ......
                a pan snajper rozmawia
                " ....z szacunkiem i życzliwością ...."
                ...
                .... od kiedy?
                • yadaxad Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 03.07.22, 17:37
                  Z szacunkiem i życzliwością, też bywa, ale z bystrością jest raczej konieczne.
    • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 02.07.22, 13:13
      Proszę o odp. p. dbender na poniższe:
      ....
      .... 8 miesiąc ludzkiej ciąży ....
      ....
      czy to płód czy człowiek?
      ....
      odp.:
      1. jak się urodzi - to człowiek....
      2. jak go potną na kawałki - to płód ....
      ....
      .... no miał pecha . ..
      ....
      PS. .... nie, nie jestem od kai godek:
      .... legalna aborcja w 8 miesiącu ciąży jest możliwa w Chinach i .... Nowym Jorku ( to w USA)....
      ...
      Zapytajcie: Warianta_b/ Awarianta ....
      .... Snajpera? .... nieeee....
      ....
      zakłamanych pytać nie warto ....
      • ac-88 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 06.11.22, 19:56
        Widzę, że Pan wymyśla, więc po kolei

        1- Czym się różni człowiek od płodu?
        Tym, że ma psychikę. Nie ma to nic wspólnego z urodzeniem się! Psychika jest kopią duszy, ale dla UPROSZCZENIA niech będzie, że człowiek ma duszę. Płód czyli zlepek komórek działających w oparciu o programy zawarte w materialnym DNA nie ma duszy.

        2- Kiedy dusza wchodzi, pojawia się, jest umieszczana w płodzie?
        Gdy płód jako hardware osiągnie poziom, na którym dusza będzie w stanie pracować. Wymagania duszy są dość spore. Dzieje się to w 6-8 miesiącu ciąży, a czasem nawet 2 tygodnie po urodzeniu!
        Dusza jest elementem energetycznym posiadającym oprogramowanie. Gdy jest umieszczona w dostatecznie rozwiniętym ciele fizycznym musi się nauczyć tym ciałem kierować, zarządzać. Tak to wygląda opowiedziane dla chrześcijan.

        3- Teraz dla tych ciekawych:
        a/ bóg jest niepoznawalną, niedefiniowalną nieskończonością
        b/ ponieważ człowiek potrzebuje jakiegoś określenia przyjęło sie słowo: świadomość
        c/ bóg tworzy, stwarza, wydziela swoją część (tego nie wiemy) zwaną Synem - świadomość "tworzy" świadomość
        d/ teraz pominiemy sporą część tłumaczenia
        e/ Syn Boży czyli świadomość może "zamieszkać"/połączyć się/przebywać w ciele fizycznym przez ducha lub duszę. Syn boży pragnie doświadczać świata, dzieła swego ojca, również świata materialnego.
        f/ W dziecku (będącym człowiekiem) poprzez duszę "przebywa" syn boży (świadomość), w płodzie nie. Dlatego dozwolona jest aborcja płodu.
        • olek13 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 06.11.22, 20:45
          ac-88 napisał:

          > bóg jest niepoznawalną, niedefiniowalną nieskończonością

          - wniosek z powyższego: cokolwiek piszesz o Bogu, nie ma najmniejszego sensu.
          • ac-88 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 08:45
            Brawo!
            Mogłem nie napisać tego punktu i byłoby git?
            Cieszę się, że punkty 1 i 2 nie zostały oprotestowane, coś może zostanie.
            Naprawdę się cieszę
            • olek13 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 09:00
              Punkty 1 i 2 odnoszą się do kategorii wiary (dusza) i nie ma sensu dyskusja o tym. Przy okazji - jesteś kolejnym, który plącze pojęcia (energie, programy) z wymysłami religijnymi. Pewnie po to, by im przydać pozorów istotności.
              Przy okazji zauważ, że na gruncie logiki stwierdzenie sprzeczności podstaw hipotezy powoduje, że wszystkie wnioski z niej płynące są fałszywe.
      • ytartu Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 00:13
        feelek napisał:

        > Proszę o odp. p. dbender na poniższe:
        > ....
        > .... 8 miesiąc ludzkiej ciąży ....
        > ....
        > czy to płód czy człowiek?

        Ten etap rozwoju człowieka to płód. Płód nie oddycha płucami i nie je, wszystko pobiera z krwi pępowinowej. Po urodzeniu będzie noworodkiem.
        • olek13 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 00:37
          No ale etap rozwoju kogo/czego to jest? Człowieka, czy może żaby?
          • ytartu Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 04:38
            olek13 napisał:

            > No ale etap rozwoju kogo/czego to jest? Człowieka, czy może żaby?

            Ludzki plemnik i komórka jajowa to też etap rozwoju człowieka, nie żaby. Czy mordujesz więc ludzi jak się onanizujesz albo masz zmaz w nocy? Czy kobiety mają filtrować krew miesiączkowa, bo ok. 30% wczesnych zarodków się nie zagnieżdża i jest wydalane? Czy każdy etap rozwoju człowieka musi musi mieć identyczne prawa? Czy dziecku należy dać prawo jazdy bo to jest człowiek?
            • olek13 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 08:54
              Gamety to nie jest organizm. On powstaje, gdy gamety się połączą. Tak mnie kiedyś uczyli na biologii. Czy coś się zmieniło od tej pory?
              Co do praw: w większości systemów prawnych płód nie ma podmiotowości, osobowości prawnej. Tylko czy z tego powodu nie jest jednostką ludzką, a tylko ową żabą właśnie?
              Dziecko nie ma pełni praw, tradycyjnie istniała kiedyś władza rodzicielska (obecnie zlikwidowana), która pozwalała rodzicom skutecznie sprawować pieczę nad dzieckiem, ale to w żadnym razie nie wyłączało podmiotowości - rodzice nie mieli prawa dziecka zabić. Może coś przegapiłem i to się zmieniło?
              Prawo jazdy jest nadawanym przez władzę uprawnieniem (w moim przekonaniu na wątpliwych podstawach). Porównanie tego z prawem do życia jest kompletnie od czapy. Bo jeśli np. psychicznie choremu lub niewidomemu człowiekowi nie daje się prawa jazdy, to można też go zabić?
            • olek13 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 07.11.22, 09:05
              ytartu napisał:

              > Czy kobiety mają filtrować krew miesiączkowa, bo ok. 30% wczesnych zarodków
              > się nie zagnieżdża i jest wydalane?

              To akurat jest proces fizjologiczny, naturalna śmierć. Rozumując w Twój sposób należało by karać rodzinę za naturalną śmierć jej członka.
    • oszol-lom-z-rm Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 27.10.22, 18:37
      Dyskryminacja !
      • ytartu Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 05.11.22, 18:23
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Dyskryminacja !

        Dzieci nie mogą mieć prawa jazdy - dyskryminacja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka