privus
21.07.25, 00:19
Jest to takie sobie nawiązanie do wątku c2h3oh
Otóż uważam, że tkwienie w gumnie - które Dürer splagiował i sparafrazował w "Synu Marnotrawnym" - jest nie tylko objawem tchórzostwa, ale przede wszystkim do brakiem zdolności do samodzielnego racjonalnego myślenia i w konsekwencji podejmowania własnych decyzji. Wynikać to może z emocjonalnego uzależnienia, strachu przed samotnością czy traumatycznego przywiązania do sytuacji często utrudniającej podjęcie decyzji o odejściu z takiej sfery zniewolenia. Traumatyczne przywiązanie oraz często występujące cykliczne wzmocnienia emocjonalne utrzymują dotychczasową więź nawet w sytuacjach występujących oczywistych i jawnych nadużyć. Jest to nic innego, jak forma psychologicznej manipulacji, w której osoba lub grupa osób umyślnie tworzy w osądzie ofiary wątpliwości wobec własnej pamięci czy percepcji, często też wywołując u niej dysonans poznawczy lub inne stany psychiczne, jak np. niskie poczucie własnej wartości i trudności w podejmowaniu decyzji o odejściu z paradygmatów obowiązujących w takim otoczeniu. W ten sposób potrzeba przynależności może przewyższać wszelkie racjonalne oceny, trzymając jednocześnie takie osoby w okowach szkodliwych relacji.
Proszę więc o konkrety wynikające z przemyśleń o czasach dzisiejszych a nie ocen tej czy innej gnozy religijnej sprzed wielu tysięcy lat.