Gość: Pantagruel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.04.05, 20:29
Nigdy nie byłam szczegolnie wierząca. W marcu skończyłam 19 lat i
doświadczenie pontyfikatu Karola Wojtyły nie ma dla mnie innego wymiaru nad
ten ludzki i za ten właśnie go podziwiam, za ten heroiczny humanizm
i "ewangelię cierpienia" a nade wszystko za słowa:(cytuję z pamięci)"Jaką
miarą należy mierzyć człowieka? (...)Człowieka należy mierzyć miarą jego
serca". Fenomen. Ojciec maluczkich. Ojciec wierzących i niewierzących...
Ojciec miłosierny... Ogromna siła duchowa i to apostolstwo do dusz - w
poszukiwaniu lepszego śwata wypełnionego miłosierdziem. Był i stanie się
pewnie symbolem człowieczeństwa... Gdyby ktoś zapytał mnie czy identyfikuje
się z Kościołem katolickim odpowiedziałabym: nie. Mimo to czuje osierocenie
rownie mocno, jak kazdy z was..;(