Gość: gość
IP: *.kwb-belchatow.pl
07.04.05, 13:14
Zapamiętam Ojca Świętego jako bardzo pogodnego, kochanego Ojca , który zawsze
przytulał swoje dzieci. Mam przed oczami młodzież , która z uśmiechem biegła
do niego jak te owieczki do najlepszego pasterza. Dziękuję Ci Ojcze Święty za
Twoje ogromne serce. Wspomnienia o Twoim życiu wywołują u mnie łzy i ból, bo
moje życie jest też pełne bólu i łez. Jestam jednak mocniejsza o Twoje
słowa "nie lękaj się " i teraz powtarzam je sobie i mojemu synowi w trudnych
chwilach i to pomaga. Kochany Ojcze Święty spoczywaj w pokoju.