atolski21
21.10.07, 15:36
Na wielu rynkach miast stoja koscioly z wiezami i zegarami na ktorych
widnialo napomnienie -"Memento Mori". I czlowiek mniej sie bal
smierci, na smierc sie przygotowywal i umieral godnie w domu wsrod
rodziny. Ostatnie 50 lat to stan panicznego strachu przed smiercia.
Ludzie uprawiaja setki rytulalow diety, joggingu, liftingu,
witamin, magii etc w celu uzyskania zludzenia niemiertelnosci.
Klamstwo i lgarstwo o niesmiertelnosci "tuz-tuz" ,szerzy takze nauka.
Godnosc w obliczy smierci szczegolnie trudno zachowac ateistom.
Ich zycie to bezsensowna pogon zs skora , fura i komora.
Ich smierc to tylko nieodwolalny koniec ciala w calym swym bezsensie.
Ich rytual pogrzebowy bez pierwiastka matafizycznego to tylko
groteska obludnych "gadek" w ktorych kazdy nieboszczyk to ideal.
Memento Mori-mowi codziennie teista , ktory zyje pelnia zycia
bez strachu smierci. Zal mi was atole ,smiercia ciezko
przestraszeni.