Dodaj do ulubionych

Magnificat

15.08.08, 10:26
www.mateusz.pl/czytania/20080815.htm
(Łk 1,39-56)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta
w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy
Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a
Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona
jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi
to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego
pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w
moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa
powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje
się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie
rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię a swoje miłosierdzie na
pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc
ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a
bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na
miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego
potomstwa na wieki.

"Jedynie pełnia darów duchowych może zaspokoić nasze serca. Już teraz możemy
doświadczać zbawienia, wszechmocy miłości. Nawet jeśli musimy czas jakiś
przebywać na pustyni, przechodzić przez cierpienia doczesności, podobnie jak
Maryja dostąpimy życia w królestwie niebieskim. To, co skończone, śmiertelne,
zostanie wyniesione do chwały mocą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Wtedy
w całej pełni podzielimy radość Maryi, którą wyśpiewała w swoim Magnificat, a
Pan ukaże nam cuda przekraczające zamysły naszych serc."

Małgorzata Konarska, „Oremus” sierpień 2002, s. 70
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka