Dodaj do ulubionych

Magnificat

15.08.07, 08:08
www.mateusz.pl/czytania/20070815.htm
(Łk 1,39-56)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta
w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy
Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a
Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona
jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi
to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego
pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w
moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa
powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje
się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie
rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię a swoje miłosierdzie na
pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc
ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a
bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na
miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego
potomstwa na wieki.
Obserwuj wątek
    • vobiska1 Re: Magnificat 15.08.07, 08:12
      Oraz wiejskie kobiety w wiejskim kościółku z pękami ziół ,
      kwiatów ,a wśród nich połyskujące jesiennym juz rumieńcem jabłko i
      czerwona marchewka- bukiety w hołdzie i z prosbą o błogosławieństwo
      Matki Boskiej Zielnej.
    • vobiska1 Re: Magnificat 15.08.07, 11:40
      A gdy po śmierci, w drodze do nieba ,poniesiemy naręcza swoich
      uczynków , będzie nas wspierac Maryja, najcudowniejszy kwiat i
      zarazem owoc tej Ziemi!!
    • z2006 Niebo 15.08.07, 12:54
      www.teologia.pl/m_k/zag08-5.htm#1
      • vobiska1 Re: Niebo 15.08.07, 14:12
        "Człowiek umierający w grzechach ciężkich, za które nie żałował, nie
        może osiągnąć szczęścia wiecznego, ponieważ są one „śmiercią"
        miłości, egoizmem, nienawiścią."/tamże))/
    • z2006 Re: Niebo 15.08.07, 19:05
      diabollo napisał:

      > Czcigodna Vobisko, a mnie zastanawia ile trzeba mieć nienawiści i już nawet nie
      > egoizmu (...).

      I przestałeś być sympatyczny. A to, co zacytowała Vobiska, wynika stąd, że kto
      świadomie dobrowolnie decyduje się na uczynienie poważnego zła (odrzuca miłość),
      staje się niezdolny do prawdziwej miłości. Jest to szerzej wyjaśnione na
      stronach serwisu www.teologia.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka