Dodaj do ulubionych

Kochanie, idę do zakonu...

11.11.08, 23:31
Co poradzilibyście chłopakowi, który po 4 latach związku dochodzi do
wniosku, że nie tędy droga i wybiera... zakon. Jednak nie tak od
razu. O zakonie myślał tuż przed maturą, jednak wydawało mu się, że
to jakieś jego widzimisię i starał się to odrzucic. Po pewnym czasie
zakochał się i było mu wspaniale. I jest tak do tej pory, jednak rok
temu myśli o zakonie i kapłaństwie znów wróciły. Są tak silne, że
chłopak po rocznym rozeznawaniu doszedł do wniosku, że tam się
bardziej zrealizuje. Jak ma to powiedziec swojej dziewczynie? Co w
ogóle myślicie o takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 10:28
      A co mamy myśleć? Jego decyzja, jego życie, jego wola. Gdyby chciał zmienić partnerkę na partnera to też mialibyśmy mu współczuć albo coś? Widać tak mu będzie lepiej, przynajmniej on tak sądzi. Nie mierzmy innych naszą miarą - to co dla nas dobre, nie musi być dobre dla kogoś innego i wice wersja. Niech się gościu przekona czy to mu odpowiada.
    • mala.mi74 Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 10:32
      Powiedzieć to samo co sie mówi komus z kim nie chce się zawzec
      małzenstwa. To samo co się mówi kiedy się z kims zrywa.
      Chyba ta dziewczyna nie chcialaby miec przy sobie nieszczesliwego,
      niezrealizowanego zyciowo męza/ chłopaka.
      • pocoo Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 11:24
        Nic na siłę. Jezeli ma wyidealizowany obraz zakonu , to szybko do niej wróci(lub do innej).
        • lumpior Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 15:23
          Zaniedbalem sobie sprawe zakonu i to powaznie.Gadana jest,wyglad nie
          wazny,lupilo by sie moherow az milo,wzory do nasladowania sa od
          wiekow.A inne uciech w tym cielesne tez w nadmierze,za niebo
          wszystko w zasiegu sukienkowego.No tylko,chlop w sukience,no NIE!!!
          • pocoo Re:Oj lumpior 12.11.08, 15:54
            Dlaczego, no dlaczego?
            Zawsze zabiegamy o to co jest trudne do osiągniecia.Faceci w ciemnych kieckach działaja na wyobraźnię.Byłabym jedną z tych z kolejki biegających za Tobą.
            Cóż za strata.
            • lumpior Re:Oj lumpior 12.11.08, 16:33
              pocoo napisała:

              > Dlaczego, no dlaczego?
              > Zawsze zabiegamy o to co jest trudne do osiągniecia.Faceci w
              ciemnych kieckach
              > działaja na wyobraźnię.Byłabym jedną z tych z kolejki biegających
              za Tobą.
              > Cóż za strata.
              No coz zrobic,ale zeby heretyczka za sukienkowym,zaprawde nie godzi
              sie.Pozdrawiam.
            • wanda43 Re:Oj lumpior 12.11.08, 20:23
              pocoo napisała:

              > Dlaczego, no dlaczego?
              > Zawsze zabiegamy o to co jest trudne do osiągniecia.Faceci w ciemnych kieckach
              > działaja na wyobraźnię.Byłabym jedną z tych z kolejki biegających za Tobą.
              > Cóż za strata.


              Myslisz, ze dla niektorych kobitek czarna kieca, to fetysz? Bardzo mozliwe.
              Czytalam kiedys o facecie, co sie podniecal na widok cielęcej wątrobki.
              • astrotaurus Re:Oj lumpior 12.11.08, 21:48

                wanda43 napisała:

                **Myslisz, ze dla niektorych kobitek czarna kieca, to fetysz? Bardzo mozliwe.
                Czytalam kiedys o facecie, co sie podniecal na widok cielęcej wątrobki.**

                Ech, mieszasz jakieś niestworzone rzeczy z czymś od wieków oczywistym.
                Zawsze było "za mundurem panny sznurem". A jeszcze taki szczególny mundur...
                Nosiciel jego jest szanowany wszędzie za sam mundur, może pójść dokądkolwiek i
                wszędzie jest po łapkach całowany, wyciągnie te łapki, a tu kap, kap kochane
                pieniążki od państwa, od wiernych, od sponsorów...
                A te łapki do tego bialutkie, delikatniutkie, wypielęgnowane - jedyna praca w
                ich życiu to czarowanie wafelka...

                Nic dziwnego, ze dziewuchy sikają po nogach za nosicielami czarnego mundurka.
                • caroli_ne_86 Re:Oj lumpior 09.03.09, 19:53
                  astrotaurus napisał:
                  > Nic dziwnego, ze dziewuchy sikają po nogach za nosicielami czarnego mundurka.


                  Oj tam ,mnie podobaja sie tylko ..guziczki:)

                  Sutanna kapłańska jest świadectwem przynależności do Kościoła ale zastanawiam sie dlaczego w środku ,często bardzo gorącego lata ksiądz musi chodzić w niej .
                  Nie może np w .bawełnianym podkoszulku??
                  Przecież jego święcenia nie ..ucierpią na tym chyba ,prawda?
                  Moim skromnym zdaniem o jego kapłaństwie świadczy wazność jego powołania, wiara ,zachowanie...
                  Pozdr:))
          • jerz-ykk Re: Kochanie, idę do zakonu... 07.03.09, 17:48
            Powodzenie maja jak tralala Nawt 12 latki ich gwalcą!!!!!!
      • jerz-ykk Re: Kochanie, idę do zakonu... 20.11.08, 13:47
        mala.mi74 napisała:

        > Powiedzieć to samo co sie mówi komus z kim nie chce się zawzec
        > małzenstwa. To samo co się mówi kiedy się z kims zrywa.
        > Chyba ta dziewczyna nie chcialaby miec przy sobie nieszczesliwego,
        > niezrealizowanego zyciowo męza/ chłopaka.

        zanim zacznisz pisać zajrzyj jełopie to słownika ,chociaż do netowego- jak juz
        pracodawce okradasz- kozo katolicka!
      • fankoltera Re: Kochanie, idę do zakonu... 25.03.09, 13:12
        Ty tam wiesz najlepiej mala.mi74 co to znaczy być niekochana i samotną:)
        • kolter_one Re: Kochanie, idę do zakonu... 25.03.09, 13:28
          fankoltera napisał:

          > Ty tam wiesz najlepiej mala.mi74 co to znaczy być niekochana i samotną:)

          Nie okładaj jej zbyt mocno ,bo postępująca w niej choroba umysłowa jeszcze się
          wzmoże :))
          • fankoltera Re: Kochanie, idę do zakonu... 25.03.09, 13:58
            Schizofreniczak? .... nadziwic sie nie mogę ,że niektorzy traktuja je na serio;))
    • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 17:23
      Rad nie udzielam bo ich nie ..znam ale gdybym to była ja na miejscu tej dziewczyny ..to ..poszłabym za tym mężczyzna do ..Zakonu:)
      Pozdr:)
      pl.youtube.com/watch?v=rYHhguqlTY0
      • astrotaurus Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 18:28

        caroli_ne_86 napisała:

        ** Rad nie udzielam bo ich nie ..znam ale gdybym to była ja na miejscu tej
        dziewczyny ..to ..poszłabym za tym mężczyzna do ..Zakonu:)**

        I to jest to!
        Karolinka na papieża!


        Na stanowisko... znaczy się... ;)
        • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 18:46
          astrotaurus napisał:
          > I to jest to!
          > Karolinka na papieża!

          Ja sie chyba... zabiję!
          Pewnie mi sie ..dostanie ale zapytamm za co ta ..kara?:)

          > Na stanowisko... znaczy się... ;)
          Bojowe? Jak co to chciałabym zginąć od pchnięcia .. mieczem z rak ..Rycerza w czarno-złocistej zbroi :)
          pl.youtube.com/watch?v=ZvN1js4p2KQ
          • astrotaurus Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 21:55

            caroli_ne_86 napisała:

            > astrotaurus napisał:
            > > I to jest to!
            > > Karolinka na papieża!
            >
            > Ja sie chyba... zabiję!
            > Pewnie mi sie ..dostanie ale zapytamm za co ta ..kara?:)
            >

            > > Na stanowisko... znaczy się... ;)
            > Bojowe? Jak co to chciałabym zginąć od pchnięcia .. mieczem z rak ..Rycerza
            > w czarno-złocistej zbroi :)
            > pl.youtube.com/watch?v=ZvN1js4p2KQ

            Ach, zlitujże się , Serduszko! Jaka kara? Przecież nie na TEGO papieża, co
            najwyżej na siebie, bo Ty już byś wtedy była papieżem.
            Trochę to skomplikowane, wiem... ;D

            A stanowisko przestałoby być nareszcie bojowe, kiedy Ty byś je objęła. Nawet ja
            bym się pewnie nawrócił na papiestwo.
            Nie znaczy to wcale, abym Ci żałował Rycerzy w czarno-złotych zbrojach! :D
            • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 13.11.08, 12:09
              Jakoś tak dziś jest mi zle ,Rycerzu:((
              Musiałam dać uśpić mojego ..pieska:((((((((((((
              Pozdrawiam
              pl.youtube.com/watch?v=6Vb2F1mQZ58&feature=related
              • astrotaurus Re: Kochanie, idę do zakonu... 13.11.08, 12:18

                caroli_ne_86 napisała:

                **Jakoś tak dziś jest mi zle ,Rycerzu:((
                Musiałam dać uśpić mojego ..pieska:((((((((((((
                Pozdrawiam**

                Cóz, umarł król, niech żyje król!

                Może następny szczęściarz psi zyska cudowną panią. :)
                • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 13.11.08, 12:35
                  Nie bedzie drugiego takiego samego Krola:(((
                  Całą noc przepłakałam .Padam .Ze zmeczenia .
                  Przyszłam się blado ...uśmiechnąć i idę:)
                  Zostawiam garść ciepłych ....pozdrowień.. :*
                  www.funpic.hu/swf/monitor_cleaner.swfPa,Rycerzu.
                  pl.youtube.com/watch?v=piBAmjgKcj4
                  • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 13.11.08, 12:37
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Nie bedzie drugiego takiego samego Krola:(((
                    > Całą noc przepłakałam .Padam .Ze zmeczenia .
                    > Przyszłam się blado ...uśmiechnąć i idę:)
                    > Zostawiam garść ciepłych ....pozdrowień.. :*


                    Sorki za niewlasciwy link ...bo polączyłam z Rycerzem:)
                    www.funpic.hu/swf/monitor_cleaner.swf
      • lumpior Re: Kochanie, idę do zakonu... 12.11.08, 18:31
        caroli_ne_86 napisała:

        > Rad nie udzielam bo ich nie ..znam ale gdybym to była ja na
        miejscu tej dziewcz
        > yny ..to ..poszłabym za tym mężczyzna do ..Zakonu:)
        > Pozdr:)
        > pl.youtube.com/watch?v=rYHhguqlTY0
        No wiesz,razem? Ja bym poszedl do zenskiego nawet dzis i to sam,ale
        jak to zalatwic.Moze Kolter lub mala.mi doradzi,checi mam
        mnogo.Prosze o pomoc,spowiednika nie doradzac.
        • caroli_ne_86 [...] 12.11.08, 19:11
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kolter_hugh1 [...] 12.11.08, 18:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sufi-is-me Re: Kochanie, idę do zakonu... 14.11.08, 14:46
      Idz a dziewczyny i tak bedziesz miał.Wiadoma rzecz.
      • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 17.11.08, 10:48
        sufi-is-me napisała:

        > Idz a dziewczyny i tak bedziesz miał.Wiadoma rzecz.

        Trzymajac sie teogo co pisze w Biblii to tak powinno być- Biblia nie nakazuje
        celibatu
        Pozdr:))
      • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 06.03.09, 17:30
        Ciekawe w którym punkcie naruszyłam regulamin forum,ze mój post został usunięty?
        Wczoraj czytałam ten wątek i o ile dobrze pamietam w każdym komentarzu
        odwoływałam sie do Biblii
        Smutne ..:(((
        Pozdrawiam
        • jerz-ykk Re: Kochanie, idę do zakonu... 09.04.09, 16:31
          Giwi zle spała Carlajn i dlatego!!
          pozdr!!!!
    • caroli_ne_86 Re: Kochanie, idę do zakonu... 14.11.08, 18:22
      czarnyteolo:)
      Jeśli trzymać mamy się ..Biblii to z tego co ja się ..dowiedziałam to w żadnym
      miejscu nie mówi ona o życiu ...zakonnym..Sama idea klasztoru -zupełnie zresztą
      nieznana chrześcijaństwu -została "importowana" z buddyzmu.
      Poza tym Jezus Jezus nigdy nie nakazywał ...bezżenności. Nauka o celibacie jest
      nazwana w Biblii nauką szatańską (1 Tym 4,1-3).
      Nigdzie też w ...Biblii nie ma mowy o życiu ...zakonnym. Jezus powiedział
      IDŹCIE NA CAŁY ŚWIAT. Nie powiedział ani do apostołów ani do żadnego....
      człowieka by zamknął się w... klasztorze.
      Zwyczaj ten przeniknął do "chrześcijaństwa" z dalekiego wschodu, ale z
      chrześcijaństwem nie ma nic ....wspólnego.
      Chyba ,ze znalazł ktoś z Was w Biblii jakieś słowo o życiu w zakonach to może
      ...zacytuje?
      Bo są tu znawcy ..Bibli:)
      Pozdrawiam:).
    • jerz-ykk Re: Kochanie, idę do zakonu... 18.11.08, 15:02
      Oczywiście nikt nie jest do kapłaństwa zmuszany. Chodzi tylko o to że KAPŁANI SĄ
      ZMUSZANI DO CELIBATU. Nawet ty jeśli pójdziesz do seminarium, dojdziesz do
      święceń kapłańskich i przyjmiesz je ,to masz szlaban na małżeństwo. TO JEST
      ZŁE!. Tego Jezus ani apostołowie nie uczyli. To pewnie któryś z papieży który
      był pewnie impotentem powiedział, że skoro ja nie potrafię to wy też nie
      będziecie mogli. Na pewno nie jest to nauka Boża a Biblia nie pozostawia cienia
      wątpliwości od kogo ona pochodzi.
      • opornik4 Re: Kochanie, idę do zakonu... 05.03.09, 05:45
        jerz-ykk napisał:
        > Chodzi tylko o to że KAPŁANI SĄ
        > ZMUSZANI DO CELIBATU. Nawet ty jeśli pójdziesz do seminarium,
        dojdziesz do
        > święceń kapłańskich i przyjmiesz je ,to masz szlaban na
        małżeństwo. TO JEST
        > ZŁE!.

        W zalozonym watku, jest mowa o swiadomym wyborze (z milosci do Boga)
        STANU BEZZENNOSCI - nie zwyczajowym celibacie, przypisanym ksiezom.
        W zakonie sklada sie SLUBY: ubostwa, posluszenstwa i bezzennosci.
        >Tego Jezus ani apostołowie nie uczyli. To pewnie któryś z papieży
        który
        > był pewnie impotentem powiedział,

        Jezus powiedzial:12 Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona
        matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których
        ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa
        niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!
        (Mt 19, 12 )
        Apostol Pawel pochwala i zaleca bezzennosc: Człowiek bezżenny
        troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu.
        33 Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy
        świata, o to, jak by się przypodobać żonie.(1 Kor 7,32 b - 33)
        • pocoo Re: Oj , opornik4 05.03.09, 10:33
          Wszystko cacy , ale...
          Chyba nie sprawi ci kłopotu znalezienie , który to papież zarządził aby przy
          każdym klasztorze był "burdel"? Dokładnie jest napisane dlaczego i wcale nie
          chodziło o nawracanie "kobiet upadłych".
          Kiedy czasy się zmieniły a facet w sukience nie jest safandułą , impotentem lub
          homoseksualistą , to głowę ma zajętą nie Królestwem Bożym ale jak tu uprawiać
          seks z kobietą i nie dać się złapać.Ja widziałam na swoje kaprawe ślepia co
          wyprawiają Paulini na Jasnej Górze.Może w "świętym miejscu" to nie grzech.
          • opornik4 [...] 05.03.09, 21:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • obserw2 Re: Oj , opornik4 07.03.09, 16:44
            Zostaw opornikową .Jej juz nic nie pomoże:)
            Zauważ ,ze kiedy dorosły współżyje z dzieckiem to jest pedofilia, jak ksiądz
            gwałci dziecko, to jest to "ATAK NA KOŚCIÓŁ"
            • pocoo Re:A pies jej... 07.03.09, 18:34
              obserw2 napisał:

              > Zostaw opornikową .Jej juz nic nie pomoże:)

              Po tym co i jak mi odpowiedziała powinna ze wstydu zniknąć na zawsze.Dla mnie
              ona już nie istnieje.Amen.
              • pocoo Re:Co zaś tyczy klasztoru 08.03.09, 08:35
                to wydaje mi się całkiem naturalne , że w jednym miejscu zgromadzono księży ,
                ZAKONNICE i zakonników.A gdzie ? No gdzie? Kościół rzymskokatolicki dba o swoich .
                Środki antykoncepcyjne , nienarodzone dzieci lub narodzone to abstrakcja bo oni
                się tylko "modlom".Widziałam to .
          • s.os55 Re: Oj , opornik4 17.03.09, 16:06
            Dla księzy tematem najważniejszym jest seks!!
            czytałem ostatnio blog pewnego tradycjonalisty; ilez tam zachwytu nad
            kapeluszem, bucikami ze srebrnymi klamerkami, pasem do sutanny Jak dziecko.
            Koloratka nie wystarczy?
        • jerz-ykk Re: Kochanie, idę do zakonu... 09.04.09, 16:33
          To powiedz mi jeszcze OPORNIK cos na temat waszego czwartku
          Dlaczego zwyczaj nie jest dokladnie kultywowany bo przecież najpierw zrobili
          sobie kawalerski wieczór z odpowiednią ilością wina, później na golasa myli
          sobie nogi, dlaczego ten zwyczaj nie jest dokładnie kultywowany(?), następnie:
          pijcie, to jest krew moja a chleb to ciało moje(!), potem pospali się w Ogrójcu,
          a Jezus cały czas uważał się za króla żydowskiego i syna bożego, aż wreszcie
          rzucili się z mieczami na Rzymian, delirka na maksa.
    • delayla Re: Kochanie, idę do zakonu... 09.03.09, 20:53
      Gdyby to mój ukochany tak stwierdził chyba strzeliłabym sobie w łeb...
      Już wolałabym żeby mnie zdradził, zostawił dla innej czy cokolwiek..
      Może tak zrób?....
      • pocoo Re: Kochanie, idę do zakonu... 10.03.09, 08:52
        delayla napisała:

        > Gdyby to mój ukochany tak stwierdził chyba strzeliłabym sobie w łeb...
        > Już wolałabym żeby mnie zdradził, zostawił dla innej czy cokolwiek..
        > Może tak zrób?....

        Strzelać sobie w łeb z powodu faceta? Nie do wiary!
        • kolter_one Re: Kochanie, idę do zakonu... 10.03.09, 09:21
          pocoo napisała:
          > Strzelać sobie w łeb z powodu faceta? Nie do wiary!

          Pewno z jego broni ::)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka