stary_zgred1
02.02.09, 16:19
Boga nikt nigdy nie widział. Nawet nie słyszał. Jeśli już jakiemuś
człowiekowi udało się wejść w nim w kontakt, to i tak bóstwo
ukazywało się w jakiejś symbolicznej formie. Nie ma tez definicji
Boga, która ogarniałaby cała jego istotę. Jest więc Bóg wielką
niewiadomą. Jak więc jest możliwe, że można kochać coś/kogoś tak
niedookreślonego, jak czynią to wyznawcy różnych religii. Bo ja
nawet rozumiem ludzi zakochanych w Chrystusie (przystojny był Pan
Mesjasz :D ), no ale w Bogu, który nigdy nikomu oblicza swojego nie
ukazał? To przecież tak, jakby kochać się w idei nowego modelu
samochodu czy w nienarodzonej modelce.