grgkh
10.02.09, 21:33
8 lat - nie wiem, czy to mało, czy dużo. Czy coś potrafi cofnąć wyrządzoną krzywdę żyjącemu człowiekowi? Naznaczona na zawsze, z piętnem zdarzenia wywołanego przez księdza. Bezbronna dziewczyna, nastolatka i powołany do wypasu owieczek pasterz boży.
Po co jest kara? Odwet? Zemsta? Czy nie lepiej zapobiegać?
Śmieszne odwoływanie się katolików do kary bożej urojonego boga i bezkarność księży dokonujących grzesznych czynów krzywdzących innych. Dlaczego kościelni hierarchowie tak jednoznacznie stają po stronie krzywdzących, a nie po stronie pokrzywdzonych? Tak jest i tak będzie zawsze. Ta organizacja jest zepsuta od środka i nigdy nie będzie lepsza, bo jest narzędziem władzy, a tam gdzie władza, tam pchają się ludzie tylko jej łaknący i tam typowe dla kliki ratowanie swoich.