Sąd nad księdzem

10.02.09, 21:33
8 lat - nie wiem, czy to mało, czy dużo. Czy coś potrafi cofnąć wyrządzoną krzywdę żyjącemu człowiekowi? Naznaczona na zawsze, z piętnem zdarzenia wywołanego przez księdza. Bezbronna dziewczyna, nastolatka i powołany do wypasu owieczek pasterz boży.

Po co jest kara? Odwet? Zemsta? Czy nie lepiej zapobiegać?

Śmieszne odwoływanie się katolików do kary bożej urojonego boga i bezkarność księży dokonujących grzesznych czynów krzywdzących innych. Dlaczego kościelni hierarchowie tak jednoznacznie stają po stronie krzywdzących, a nie po stronie pokrzywdzonych? Tak jest i tak będzie zawsze. Ta organizacja jest zepsuta od środka i nigdy nie będzie lepsza, bo jest narzędziem władzy, a tam gdzie władza, tam pchają się ludzie tylko jej łaknący i tam typowe dla kliki ratowanie swoich.
    • grgkh Link 10.02.09, 21:34
      wiadomosci.onet.pl/1914057,11,item.html
      • stary_zgred1 Re: Link 10.02.09, 22:02
        Dziwi mnie to, że nikt nie zauważył, że z tym człowiekiem było coś nie tak. Być
        może wśród ludzi zbyt mocno utarło się przekonanie, że sutanna to symbol
        bezpieczeństwa, wsparcia, że od strony księdza nic złego stać się nie może.
        Niestety - z każdej strony może. Oczywiście nie każdy ksiądz to pedofil, ale nie
        można zakładac że wszyscy przedstawiciele są czyści jak łza, bo to po prostu głupie.
        Dziecka żal, ale ciało ludzkie wiele zniesie, więc mam nadzieję że poszkodowana
        zapomni przy pomocy psychologów i rodziny o traumie.
        • pocoo Re: Link 11.02.09, 01:14
          A ja bym tego księdza bydlaka powiesiła za jaja.
          • lumpior Re: Link 11.02.09, 10:08
            pocoo napisała:

            > A ja bym tego księdza bydlaka powiesiła za jaja.
            Bydlo ma czas rui,wiec ograniczony rozmiar i checi.Ten sukienkowy
            nie mial zadnych oporow moralnych,etycznych,dekalogowych. Pocco,on
            sam winien sobie wymierzyc kare,ale trzeba miec wartosci i honor.
            Wyrok to jedno/winien byc maksymalny,czyli 12lat/,ale
            wspolwiezniowie mu to "wynagrodza" i to z nadwyzka,wytlumacza to
            czego nie wytlumaczyli biskupi i wierni w moherowych
            beretach.Wspolczucie nalezy okazac ofiarze,jej rodzinie,oprawcy NIE!
            • grgkh Mea culpa 11.02.09, 12:57
              Chciałbym wrócić do głównej intencji z pierwszego posta: ma wychowywać (UCZYĆ!) nas moralności nie napawanie się naszą - słuszną :) - zemstą, ale ZAPOBIEGANIE. Czym ono jest? Na pewno nie wbijaniem do zakutych łbów dekalogu, ale rozumienie, skąd się przykazania np. dekalogu biorą w ogóle i jaka jest ich sugerowana przez religię rola.

              Nie bezmyslność, automatyczne wykonywanie ustanowionych kiedyś regułek, nie pozwalające na refleksyjną dowolność interpretacji. Jeśli jesteśmy homo sapiens, to musimy myśleć, analizować i na tej podstawie podejmować decyzje. Musimy ufać sobie sami, że potrafimy być moralni.

              Religia chce uczynić nas niesamodzielnymi, ubezwłasnowolnionymi marionetkami. Według niej mamy być jak stado owiec, a mądrość i włądzę ma nad nami posiadać "jakiś" pasterz. Tym samym pasterzowi, dla zachowania jego władzy, nie potrzeba mądrych owiec, a więc nie będzie się on przykładał do żadnej zbędnej działalności, która mu tę władzę uszczupli. Religia produkuje głupotę i sankcjonuje archaiczny system władzy totalitarnej.

              Całkiem spora grupa księży dopuszczających się nadużyć wynikających z preferencyjnych warunków ich pracy jest dowodem, że ten sposób działalności społecznej jest chory. I niemożliwy do uzdrowienia.

              Incydent, taki jak ten, obnaża prawdę o organizacji, której ksiądz jest członkiem, gdy ta go będzie z właściwą sobie hipokryzją chronić. I dopiero niezależne od kościoła prawo, bardziej obiektywne i - na szczęście dla nas narazie - stojące na ogół ponad organizacją religijną, może się jej przeciwstawić.

              Zapobiegajmy. Dążmy do zmniejszenia roli religii w naszym życiu, kulturze. Przeciwstawiajmy się unifikacji nas do roli owiec do strzyżenia, głupich i potulnych. Nie istnieje nic świętego, a już najbardziej jako związanego z religią. Wątpienie, szukanie i odrzucanie jest drogą do mądrości życiowej.

              Podobno zemsta jest rozkoszą bogów. Ale czy powinna być ludzką rozkoszą? Czy nie powinnismy w takich chwilach, przede wszystkim, zdobyć się na refleksję, DLACZEGO DO TEGO DOPUŚCILIŚMY? Bo jednak i na nas, na wszystkich, spada część odpowiedzialności za nierozumienie, tolerancję i zaniechania w potencjalnie możliwym działaniu, polegającym choćby na publicznym opowiadaniu się za istnieniem pewnego elementu kulturowego, uznawaniu roli religii w życiu społecznym.
              • stary_zgred1 Re: Mea culpa 11.02.09, 18:59
                grgkh napisał:
                > Incydent, taki jak ten, obnaża prawdę o organizacji, której ksiądz jest członki
                > em, gdy ta go będzie z właściwą sobie hipokryzją chronić. I dopiero niezależne
                > od kościoła prawo, bardziej obiektywne i - na szczęście dla nas narazie - stoją
                > ce na ogół ponad organizacją religijną, może się jej przeciwstawić.

                Tutaj kościołowi pomaga jego podbudowa ideologiczna - którą najprościej można
                streścić tak, że ma to być instytucja propagująca szeroko pojęte dobro. I jak tu
                karać przedstawicieli tak szczytnego ugrupowania jak kościół? Choćby ten ksiądz
                - on na pewno chciał temu dziecku zrobić "dobrze", być może nawet wypędzał z
                małej szatana (na wzór mnicha z "Dekameronu") I jakże tu taką niewinność czarno
                przyodzianą karać, no jak?
                • kolebeczka Czy to tylko przywilej sutanny? 12.02.09, 08:48
                  Jestem ostatnia osoba, ktora chcialaby bronic goscia w sutannie.
                  Tylko, ze czy takie historie nie zdarzaja sie/ zdarzaly sie zawsze
                  tam, gdzie istnieje przewaga jednego z graczy? Czesto przewaga
                  akceptowana od poczatku przez ofiare?
                  Jak to bywa z seksizmem w pracy?
                  A jak to bywa z kazirodctwem w rodzinach?
                  To, ze broni sie oprawcow wynika chyba tylko z jednego- ludzie sami
                  dobrze wiedza, ze gdyby nie stawiali na piedestale jego
                  swiatobliwosci czy jego wielcemoznosci (niebo albo kasa sa tu
                  biczykiem) to nie dochodziloby do takich historii lub byloby ich
                  mniej.
                  Jedni wyciagaja lape z pierscieniem lub rabek stuly do calowania,
                  innym (wiekszosci) sie ja do calowania wydziera. Dopoki beda
                  istnialy swiecenia kaplanskie dopoty lud bedzie widzial aureolke
                  nawet nad przepastna czesto czernia sutanny=kaftanika bezpieczenstwa.
                  Jezus nikogo nie wyswiecal, nie dawal immunitetu.
                  Wybieral, powolywal.
                  Ludzie spaczyli doszczetnie normalnosc zaangazowania w cokolwiek.
                  Z jakim namaszczeniem mowi sie: on jest lekarzem, on jest sedzia, on
                  ma 5 hoteli, samolot i 3 fabryki, ona jest slynna aktorka. Niby
                  wszyscy wiedza, ze sa to zwyczajni ludzie, ale gdy pojawi sie ktos
                  taki w poblizu- traca rozum, czesto szacunek wobec samych siebie.
                  Malo kto moze powiedziec o sobie, ze jest odporny na kult, a co za
                  tym idzie na szybsza mozliwosc manipulacji ze strony wyzej
                  postawionego.
                  Kaplanstwo czy inne gwiazdorstwo to zawod jak kazdy inny- tylko, ze
                  kto sposrod normalnych zjadaczy chleba chce to tak widziec?
                  • grgkh Bronisz zła 12.02.09, 16:23
                    Teoretycznie masz rację, ale nie zauważasz ważnego elementu:
                    Wszystkie religie i kościół katolicki w szczególności jadą na
                    kłamstwach od samego początku, od oparcia się na fałszywych
                    dogmatach o istnieniu boga. Potem jest straszenie ludzi karą oraz
                    łudzenie nadzieją o nieistniejącej nagrodzie. A po drodze nie ma
                    żadnej świętości, żadnego ideału. Jest organizacja.

                    Nie ma więc boga dla boga, religii oderwanej od władzy, oszustwa, a
                    w końcu wszechpotężnej hipokryzji.

                    Czy to rozumiesz?

                    Religia NIE MA PRAWA do przywileju świętości, ideału itp. jest taką
                    samą organizacją jak dowolna inna świecka, ale ona MANILULUJE wciąż
                    ludźmi.

                    I tej manipulacji, tego oszustwa nie wolno jej wybaczać.

                    Jestem ateistą. A mimo to, bez żadnych nakazów, bez oszukiwania
                    siebie potrafię sobie uzasadnić potrzebę "bycia dobrym". To jest
                    naturalna ludzka cecha. Społeczeństwa oparte na uczciwie
                    funkcjonujących systemach moralnych, jednakowo traktujacych
                    wszystkich ludzi są zdrowe z założenia i trwają. I nie upadaja
                    bardziej niż podporządkowane religiom.

                    A sama organizacja religijna, ten moloch władzy nad duszami, musi
                    kusić tych, któzy chcieliby skorzystać z furtek w prawie. I tak sie
                    dzieje i w kosciele. Na kleryków idą do seminariów często ludzie
                    upośledzeni, słabi, wykrzywieni psychicznie i po wyżwięceniu dostają
                    do ręki władzę absolutną. I nadużywają jej WSZYSCY nagminnie.
                    Pokusie życia w luksusie i drenowania kieszeni owieczek prawie żaden
                    księżulo nie potrafi się oprzeć. Pomimo tego, że główna doktryna
                    chrześcijańska mówi coś dokładnie odwrotnego.

                    Organizacja ma w sobie zawarty pierwiastek zła - jest nim władza i
                    kłamstwo. I żeby nie wiem co robić, jak się nie zabezpieczać, to
                    przed ludzką naturą księża nie uciekną.

                    NIE WOLNO DAWAĆ nikomu takich jak ma religia przywilejów. NIE WOLNO
                    OPIERAĆ SYSTEMU NA KŁAMSTWACH (fałszywych dogmatach).

                    Żadne, hipotetyczne, przyszłe dobro nie usprawiedliwia zła
                    czynionego po drodze.

                    Religia to zło, bo opiera się na złych założeniach. A ludzie są z
                    natury dobrzy. Wszyscy. Tylko trzeba im poświęcić więcej uwagi dając
                    im mądrość, wolność. A wtedy wybiorą tak jak potrafią, ale jest
                    bardzo duża szansa, że mądrze i dobrze dla wszystkich.

                    Zaufaj ludziom, ludzkim możliwościom, wiedzy, a nie systemowi
                    stworzonemu przez ludzi do trzymania innych ludzi za mordę.
          • kolter_one Re: Link 13.02.09, 21:24
            pocoo napisała:

            > A ja bym tego księdza bydlaka powiesiła za jaja.

            On ich nie miał bo zbok musiał zadowalać się dzieckiem czyli ma tylko jajeczka.
    • piwi77 Re: Sąd nad księdzem 12.02.09, 12:10
      grgkh napisał:

      > Dlaczego kościelni hierarchowie tak jednoznacznie stają po stronie
      > krzywdzących, a nie po stronie pokrzywdzonych?

      Oni zawsze staja po stronie swoich, ich nie obchodzi kto krzywdzi,
      kto pokrzywdzony, taka ich mafijna solidarność.
    • kolter_one Re: Sąd nad księdzem 13.02.09, 21:22
      grgkh napisał:

      Dlaczego kościelni hie
      > rarchowie tak jednoznacznie stają po stronie krzywdzących, a nie po stronie pok
      > rzywdzonych? Tak jest i tak będzie zawsze.

      Oni też krzywdzą ludzi !
    • jol.a33 Re: Sąd nad księdzem 16.02.09, 15:48
      Ksiadz ukarany jak kazdy czlowiek poelniajacy przestepstwo

      Jak sie nazywal ten kolega Robespierre'a odpowiedzialnego wraz z
      towarzyszami za ludobójstwo francusko-francuskie, za śmierć tysięcy
      niewinnych katolickich dzieci, kobiet i mężczyzn, którego on potem
      kazał również zgilotynować?
      • kolter_one Re: Sąd nad księdzem 16.02.09, 16:05
        jol.a33 napisała:

        > Jak sie nazywal ten kolega Robespierre'a odpowiedzialnego wraz z
        > towarzyszami za ludobójstwo francusko-francuskie, za śmierć tysięcy
        > niewinnych katolickich dzieci, kobiet i mężczyzn, którego on potem
        > kazał również zgilotynować?

        Jeżeli już ścinano to klechów ich konkubiny i ich dzieci ,dodaj do tego szlachtę
        która żyła na koszt gnojonego chłopstwa przy błogosławieństwie kościoła
        watykańskiego
      • grgkh Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w sobie 16.02.09, 18:39
        Musisz zrozumieć, że ateizm jest TYLKO całkowitym brakiem religii. Tak jak nieumiejętność plywania nie jest pływaniem, tak samo ateizm nie jest podstawą do żadnego działania.

        Rozumiesz? Brak. Nic. Pustka. W tym miejscu, gdzie ludzie religijni mają motywację religijną, tam ateista nie ma nic. Tam gdzie fundamentalista religijny włącza nienawiść do inności ja nie mam powodu do takiego myślenia, bo nie mam czego bronić. Natomiast jesteśmy ludźmi i mamy inne powody do działania. Tym powodem może być sprzeciw wobec działań religii w życiu społecznym. Ale ta motywacja automatycznie zanika, gdy Ty się ze swoja religią wyniesiesz z życia publicznego. Wolnoć Tomku w swoim domku. Ani ja Tobie za Twoje drzwi nie będę zaglądał, ani Ty mnie. Ale precz z religijnymi łapami od życia społecznego, od narzucania mnie i innym bliźnim czegokolwiek w tym życiu. Trzeba przerwać godzenie się na konsekwencje działania religii i dogmatyzmu, które nas bezpośrednio dotyczą.

        Stada nieuków, dogmatyków, bezmyślności opartej na podległości "autorytetom", które nimi nie są, kształtują świat, w którym ja żyję. Głupota i nielogiczne, nieracjonalne myślenie rządzi światem, bo wy żądacie jednakiego prawa dla wartości fałszu jak dla prawdy. Mam prawo żądać neutralności. Dla siebie i dla innych, w imię naszego wspólnego dobra. Sfera publiczna nie może być zawłaszczana ideowo, bo sobie jacyś religianci tak to wyobrażają.

        Idzie nowe. Czasy bezwzględnej dominacji religii się kończą i nasz, ateistów głos będzie musiał być wysłuchany i wzięty pod uwagę. Czas odkłamać to, co przez tysiące lat mówiliście wszystkim.

        Religia jest przyczyną zła i je hoduje w sobie, co widać po wreszcie ujawnianych, nagłaśnianych i coraz uczciwiej rozliczanych przypadkach działania członków tej organizacji.
        • eudajmo Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 16.02.09, 23:33
          Z tego co tu wypisujesz wynika jedynie że musisz być na pewno bardzo
          nieszczęśliwym człowiekiem. Jak tu już ktoś napisał w którymśz
          wątków - religia nie może być pojęciem z definicji negatywnym lub
          pozytywnym, bo jest systemem wierzeń. Religia NIE MOŻE być więc w
          ten sposób oceniana. Ponadto mimo wpływu religii an wiele sfer żyia,
          bardzo często niepotrzebnie, to bezwzględna dominacja to nic innego
          jak indoktrynacja. Zastanów się co piszesz i przestań siać psychozę
          z księżyca wziętąbo to jest niesmaczne ;/
          • grgkh Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 17.02.09, 01:28
            eudajmo napisała:

            > Z tego co tu wypisujesz wynika jedynie że musisz być
            > na pewno bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.

            Prywatnie jestem szczęśliwy. I to niech Ci wystarczy, bo szczegóły
            mojego zycia nie są tu istotne. Ale też zawsze byłem dociekliwy,
            szukałem wiedzy. Chyba niemal każdy człowiek zadaje sobie pytania o
            sens i cel życia. Moje zaciekawienie tym tematem doprowadziło mnie
            do sporej ilosci ciekawych spostrzeżeń. Wiele zrozumiałem i teraz
            dzielę się swoją wiedzą z innymi. Stąd moja tutaj obecność oraz
            zaangażowanie w tematykę religijną.

            > Jak tu już ktoś napisał w którymśz wątków - religia nie może
            > być pojęciem z definicji negatywnym lub pozytywnym,
            > bo jest systemem wierzeń.

            Nie. To prymitywny pogląd. Religia spełnia wiele ról, ale jest
            przede wszystkim NARZĘDZIEM WŁADZY. I do tego służy ludziom. Za jej
            pośrednictwem władzę się osiąga i stosunkowo bezpiecznie sprawuje.
            Władzą religijną posługuje się bardzo często włądza świecka. Nie
            darmo kiedyś królowie, cesarzowie i im podobni nadawali sobie tytuł
            boga lub z bogiem spokrewnionego.

            Z naszego podwórka:

            Solidarność a potem PiS wchodzi w konszachty z Rydzykiem. Władza
            świecka podpisała konkordat ODDAJĄC część swojej władzy kościołowi,
            a kościół rewanżuje się im namawiając z ambon na kogo należy
            głosować. W samorządach terytorialnych świeckiego państwa polskiego
            są enklawy rządzone całkowicie na spółkę przez hierarchię kościelną
            i zindoktrynowaną przez nią świecką, często fundamentalistycznie
            nastawioną, eliminujacą ze swoich szeregów wszystkich, którzy przed
            nimi nie biją pokłonów. A dobrze wytresowane stada Polaków zwanych
            moherowymi beretami gotowe dla religii zabić każdego, kto śmie się
            krytycznie odezwać na temat kościoła. Jako żywo przypomina to typową
            teokrację podobną islamistycznym bojówkom szyickim lub sunnickim. W
            tych kręgach rodzi się nienawiść do inności, innych wiar
            (antysemityzm) a także do nas, ateistów.

            A ja chcę żyć w pokoju. I dlatego będę mówił jakim złem jest religia
            ogłupiająca ludzi, czyniąca z nich legiony na usługach kacyków.

            > Religia NIE MOŻE być więc w ten sposób oceniana.

            Zażądasz cenzury? ;)

            • opornik4 Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 17.02.09, 02:51
              > A ja chcę żyć w pokoju. I dlatego będę mówił jakim złem jest
              religia
              > ogłupiająca ludzi,

              A ja chce zyc w swiecie, gdzie szanuje sie wyzsze wartosci naszej
              kultury. Kultury, majacej swoje korzenie w judaizmie i
              chrzescijanstwie.
              I dlatego bede mowila - jak strasznym zlem jest odrzucenie
              odniesienia do Boga i Jego Przykazan.
              Jak wiele zla z tego wyniklo, jak dotad skompromitowaly sie bowiem
              wszystkie ateistyczne slogany.
              Kazde srodowisko, zaczynajac od hipisow, a konczac na zydowskich
              kibucach, popadalo w destrukcje.
              Obecnie czlowiek jest oglupiany lewicowa ideologia, co prowadzi
              do wynaturzen roznego rodzaju i stanowi zagrozenie,
              iz Europa zostanie podporzadkowana islamowi.
              • grgkh Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 17.02.09, 05:07
                Korzeniem jest wiedza o całym świecie. Identyfikacja z ideą, to
                agresja, to fundamentalizm. Obrona za wszelką cenę to złe intencje.
                Nie występujesz w imieniu dobra, w imieniu ludzi. Jesteś rzeczniczką
                jednej idei.

                Powtórzę...

                Chcę mądrości, wiedzy. Prawdy. Wolności jej wypowiadania. Wątpienia.
                Szukania. Poznawania. I to jest dobre. To jest nadzieja, bo świat,
                który dotąd wokół siebie budujemy, to świat agresji i nienawiści.

                Tysiące lat panowania religii - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu -
                to nieustająca walka o władzę i ludzkie cierpienie. To złą droga.
                Nie dopraowadziła nas do niczego dobrego. Nie dała nam nauki, wiedzy
                o świecie, medycyny, bezpiecznego życia. I tylko pokryliśmy Ziemię
                dziesiątkami tysięcy świątyń i karmiliśmy tysiące pasożytów w
                pozłacanych szatach prawiących nam morały, jakimi dobrymi mamy być,
                ale chyba tylko dla nich.

                To są nasze zatrute korzenie. O tej lekcji nie zapominajmy, żeby
                drugi raz nie dać się omamić.
                • opornik4 Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 18.02.09, 06:44
                  grgkh napisał:
                  > Korzeniem jest wiedza o całym świecie.

                  Wiedza, poznanie swiata, rownie dobrze moze miec swoje odniesienie
                  w Stworcy, Dawcy wszelkiego dobra.

                  >Jesteś rzeczniczką jednej idei.
                  Nie idei, ale konkretnej OSOBY. Absolutnej Madrosci, Wolnosci
                  i Jedynej Prawdy.

                  >Nie dała nam nauki, wiedzy
                  > o świecie, medycyny, bezpiecznego życia.

                  A ktoz nam dal powyzsze?
                  Kto obdarowal czlowieka zdolnoscia odkrywania wiedzy?
                  Jakaz idea zapewni Ci bezpieczenstwo, czy rozwoj medycyny moze
                  wyeleminowac umieranie?
                  Jedyna recepta na poprawe ludzkiego bytu, jest przyjecie Jezusa
                  i oddanie Mu swojego zycia. Tylko On, moca Swojego ducha moze
                  odmienic i napelnic dobrem nasze serca. Sami z siebie, niczego
                  dobrego nie jestesmy w stanie uczynic.
                  Owszem wsrod religiantow wystepuja odpaly, ale tylko dlatego, ze Ci
                  ludzie pokladaja ufnosc w sobie, zamiast w Bogu.

                  Powtorze.
                  Swiat moze odmienic tylko osobiste, codzienne (w rozumie i woli)
                  nawracanie sie kazdego z nas.
                  Innej drogi nie ma. Z powodu skazonej natury, jestesmy urodzonymi
                  egoistami, bez odniesienia do Wyzszej Wartosci (ABSOLUTU) nie stac
                  nas na altruizm.
                  Taka wlasnie jest prawda o czlowieku.

                  Jan Kochanowski - Psalm.
                  Głupi mówi w sercu swoim:

                  "Nie masz Boga, przecz się boim?"

                  W tymże cnota zgasła błędzie

                  A nierządu pełno wszędzie.

                  Pan z niebieskich wysokości

                  Pojźrzał na ziemskie niskości:

                  Był li by gdzie rozum cały

                  Albo kto na Boga dbały.

                  Nie mógł ujźrzec i jednego,

                  Tak się wszyscy jęli złego;

                  Wszyscy Boga zapomnieli,

                  Dosyć by się sprzysiąc mieli.

                  Tedy się już nie uznają,

                  Którzy w złościach rozkosz mają,

                  Którzy brzuchy swe niemierne

                  Tuczą jedząc ludzi wierne?

                  Nigdy nie wzywali Boga,

                  Przeto przyjdzie na nie trwoga,

                  Gdy ujźrzą oczyma swymi,

                  Że Pan trzyma za dobrymi.

                  W śmiech to sobie obracali,

                  Gdy smutni Boga wzywali;

                  Ale Pan każdego broni,

                  Kto się pod cień Jego skłoni.



                  Gdzie to ta pożądna zorza

                  Wyniknęła rychło z morza,

                  Gdy też nas z ciężkiej niewoli

                  Pan nasz i Bóg nasz wyzwoli!

                  • grgkh Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 18.02.09, 18:04
                    opornik4 napisała:

                    > grgkh napisał:
                    > > Korzeniem jest wiedza o całym świecie.
                    >
                    > Wiedza, poznanie swiata, rownie dobrze moze miec swoje odniesienie
                    > w Stworcy, Dawcy wszelkiego dobra.

                    Tak się składa, że wiedza jest NEUTRALNA. Dla Ciebie, zindoktrynowanej, podległej niewolnicy wszystko się kojarzy jednako. W rzeczywistości jeden stwórca organizuje legiony nienawidzące innych, zrzeszonych pod sztandarem innego stwórcy. Bo religia zna ich tabuny całe. Bo służą one organizowaniu kohort, które pustoszą ziemie i umysły. Większość wszystkich wojen toczących się obecnie na świecie ma w tle stwórcę, dawcę wszelkiego dobra. Niech takie dobro szlag trafi. Trzeba być ZAŚLEPIONYM FUNDAMENTALISTĄ, żeby tego nie zauważać. Ale Ty jesteś. Brak wzroku, to brak wzroku i kropka. A ślepota okraszona codzienna działką narkotyku, to stan idealny dla narkomana. I taki człowiek już nie wyjdzie poza granice, które mu chora ideologia ustawiła w głowie. Dla takiego cudaka wszyscy nie ćpający są źli, bo mu według jego wyobraźni zagrażają. Tylko ten stan się dla niego liczy.
                  • grgkh Bóg nie istnieje 18.02.09, 18:07
                    opornik4 napisała:

                    > grgkh napisał:

                    > >Jesteś rzeczniczką jednej idei.

                    > Nie idei, ale konkretnej OSOBY. Absolutnej Madrosci, Wolnosci
                    > i Jedynej Prawdy.

                    Jedyna prawda jest widocznym gołym okiem kłamstwem. Dowodzę, że bóg nie istnieje, że nie ma on żadnych cech ani atrybutów. Jest fikcją. Urojeniem. A Ty nie potrafisz dowieść jego istnienia. :) Tak więc to ja mam rację. ;)
                    • opornik4 Re: Bóg nie istnieje 19.02.09, 04:39
                      grgkh napisał:

                      > opornik4 napisała:
                      >
                      > > grgkh napisał:
                      >
                      > > >Jesteś rzeczniczką jednej idei.
                      >
                      > > Nie idei, ale konkretnej OSOBY. Absolutnej Madrosci, Wolnosci
                      > > i Jedynej Prawdy.
                      >
                      > Jedyna prawda jest widocznym gołym okiem kłamstwem. Dowodzę, że
                      bóg nie istniej
                      > e, że nie ma on żadnych cech ani atrybutów. Jest fikcją.
                      Urojeniem. A Ty nie po
                      > trafisz dowieść jego istnienia. :) Tak więc to ja mam rację. ;)

                      Kto z nas ma racje - bedziemy mogli skonfrontowac juz po odejsciu
                      z tego swiata.
                      Zareczam Ci, ze bardzo sie wtedy zadziwisz.:)))
                      • kolter_one Re: Bóg nie istnieje 19.02.09, 08:17
                        opornik4 napisała:

                        Oj nie dałbym głowy że to będziesz akurat ty ::)))
                        Objawienie wyrażnie mówi kto może zmartwychwstać !! grgkh ma jako ,,zimny " na
                        100 % wstanie z grobu ::))) ty jako letnia nie masz szans ::)))
                        Obj 3,16-17
                        Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo
                        gorący! (16) A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię
                        wyrzucić z mych ust.
                      • grgkh Re: Bóg nie istnieje 19.02.09, 09:53
                        Nie jesteś dla mnie wiarygodnym źródłem danych.

                        Według mnie :))) nikt z nas się nie zdziwi. I nikt nie będzie miał
                        satysfakcji. Zresztą ja jej nie potrzebuję. Problemem dla mnie nie
                        jest co Ty sobie myślisz, ale to, że w imię tej pewnosci wymuszasz
                        na innych jakiś sposób podległości waszej organizacji i narzucacie
                        mnie zasady życia wynikające z waszych urojeń.

                        Zrozum, że "Twoje" poglądy są TYLKO Twoimi poglądami. Życzę sobie,
                        by pozostały prywatne i w żadnym stopniu, pośrednio mnie nie
                        dotyczyły. I to jest przyczyna nieporozumienia, niezrozumienia,
                        sporów i całkowicie niepotrzebnego wysiłku.

                        Ja mojej wolności w strefie życia publicznego zamierzam bronić. Na
                        pewno nie zgodzę się by ktoś tak fundamentalistycznie nastawiony
                        ograniczał moja wolność. A przecież to Ty (wy) dążysz (dążycie) do
                        przejęcia włądzy nad takimi jak ja, a mnie władza nad Tobą zwisa.

                        I gwarantuję Ci, że będziesz (będziecie) misieli się wycofać na
                        uzgodnioną wspólnie pozycję, z na pewno mniejszymi niż dotąd
                        mieliście przywilejami.

                        Bóg nie istnieje. Jest urojeniem. Tobie się uroił, ja na to nie
                        pozwoliłem.

                        Czy rozumiesz tę zasadę? Oboje mamy mózgi. Obojgu nam się "coś"
                        wydaje. I każde z nas ma podjąć decyzję, jak kwalifikuje swoje
                        wyobrażenia. Nie masz prawa nikogo straszyć, niczego narzucać, bo
                        Twój bóg jest wyłącznie w Twojej głowie. Gdyby był obiektywny i
                        chciał się pojawiać ze swojej, boskiej woli u każdego, to pojawiłby
                        się i u mnie. Ale nie chce tego, a z logiki wynika, że nie istnieje.

                        Ja jego nieobecności (nieistnienia) mogę dowieść. Ty analogicznej
                        obecności niestety nie. ;) Jak widzisz moc argumentów jest po mojej
                        stronie.

                        I wara Ci od wygłaszania komunikatów, że jeśli nie uznaję urojeń, to
                        jestem pod jakimś względem gorszy od Ciebie. Zrozumiano, opornik? :)
                  • grgkh Re: Religia jest przyczyną zła i nie tępi go w so 18.02.09, 18:23
                    opornik4 napisała:

                    > grgkh napisał:

                    > > Nie dała nam nauki, wiedzy
                    > > o świecie, medycyny, bezpiecznego życia.

                    > A ktoz nam dal powyzsze?

                    Ludzki rozum. Szukanie. Wątpienie w czary i szamaństwo.

                    > Kto obdarowal czlowieka zdolnoscia odkrywania wiedzy?

                    Wychowany na religijnego ćpuna człowiek nie poważy się na odkrywanie, że Ziemia nie jest płaska i krąży wokół Słońca. Nie bóg, ale to my, ludzie mozolnie budujemy gmach wiedzy o świecie, któy jest całkowicie neutralny religijnie. Nie ma w nim nawet jednego boskiego atomu.

                    > Jakaz idea zapewni Ci bezpieczenstwo, czy rozwoj medycyny moze
                    > wyeleminowac umieranie?

                    A czy bóg może? Też nie może. A więc nie ma go, nie ma jego mocy i możliwości.

                    Umieranie jest elementem ewolucji i tylko dzięki niemu organizmy żywe mogły się doskonalić, gdy gorzej przystosowane, słabsze ustępowały miejsca bardziej doskonałym, sprawniejszym. Na razie to my, ludzie mamy pod względem intelektualnym, największe tego typu możliwości. Bo nasi przodkowie umierali.

                    Dlaczego naiwnie, infantylnie podważasz rolę umierania?

                    Ale nauka, coś nieskończenie odległego od dogmatyzmu religijnego, daje nam coraz dłuższe życie. I w coraz to lepszym zdrowiu.

                    I bóg do tego jest całkowicie zbędny. A nawet szkodliwy. Bo to jego wyznawcy wciąż ograniczają badania medyczne i stosowanie technik, które są dla ludzi pożyteczne. Patrząc od tej strony bóg staje się koncentracją zła. "Jego" celem jest podporządkowanie sobie wyznawców, wmówienie im, że mają w ciszy cierpieć i zdechnąć, a on im to wynagrodzi tam, gdzie go nie ma. :) W rzeczywistości jest to cel nie boga, ale tych, którzy ideę boga stawiają jako swoją naczelną doktrynę i w jego imieniu pasożytują na nas.
                  • grgkh Namawiasz do podpisania cyrografu? 18.02.09, 18:26
                    opornik4 napisała:

                    > Jedyna recepta na poprawe ludzkiego bytu,
                    > jest przyjecie Jezusa i oddanie Mu swojego zycia.

                    Twoje niedoczekanie, żebym ja swoje życie oddawał takiej chorej iluzji. ;)

                    Najpierw udowodnij, że bóg istnieje. Potem - ewentualnie - pogadamy. ;)
                  • grgkh Religijny fundamentaizm 18.02.09, 18:33
                    > Innej drogi nie ma. Z powodu skazonej natury,
                    > jestesmy urodzonymi egoistami, bez odniesienia
                    > do Wyzszej Wartosci (ABSOLUTU) nie stac nas na altruizm.

                    Altruizm jest fikcją. Jest to ZBIOROWY egoizm. Nasze cele ZAWSZE są w jakimś stopniu sprzeczne z celami lub "dobrem" innych istot lub pięknem środowiska.

                    Najbardziej skażona jest natura fundamentalistów, którzy nie mogą pojąć, że bez ich narkotyku też można istnieć jako wolny i piękny umysł. W swym dążeniu do unifikacji wszystkich skażeni są pogardą dla inności, a z niej bezpośrednio wynika łatwo kiełkująca nienawiść.

                    Jesteś hipotetycznym zalążkiem zła. Jesteś chodzącą, skoncentrowaną ideą, gotową poświęcić swoje i innych życie dla swego pasożyta.
                    • opornik4 Re: Religijny fundamentaizm 19.02.09, 04:49
                      grgkh napisał:
                      > Altruizm jest fikcją. Jest to ZBIOROWY egoizm. Nasze cele ZAWSZE
                      są w jakimś st
                      > opniu sprzeczne z celami lub "dobrem" innych istot lub pięknem
                      środowiska.

                      Ja mam inne doswiadczenia - a Ty jesli uwazasz, ze altruizm (do
                      ktorego tylko czlowiek jest zdolnym) jest fikcja, to.. bardzo ubogi
                      duchem jestes.

                      Jesteś chodzącą, skoncentrowaną ideą, gotową poświęcić swoje i
                      innych życie dla swego pasożyta.

                      Nie wiem czy potrafie poswiecic dla kogos swoje zycie, o czyms takim
                      mozemy sie przekonac dopiero w momencie proby.
                      Znamy natomiast wiele osob, ktorych gleboka wiara uzdatnila do
                      zlozenia ofiary z samego siebie.
                      Jeczcze raz powtarzam - BOG JEST MILOSCIA, zrodzil nas z Milosci
                      abysmy stali sie darem dla innych.
                      Bowiem tylko w daze z siebie samego, mozemy w pelni realizowac swoje
                      czlowieczenstwo.
                      Wszystkie Twoje posty, pokazuja nam pieklo, ktore w sobie nosisz.
                      Bowiem zarowno niebo, jak i pieklo nie sa konkretnym miejscem.
                      To stan naszego wnetrza, ktory odchodzac zabierzemy z soba.
                      Ocalic swoje ZYCIE WIECZNE, to nic innego, jak potrafic milowac.
                      • kolter_one Re: Religijny fundamentaizm 19.02.09, 08:19
                        opornik4 napisała:
                        > Wszystkie Twoje posty, pokazuja nam pieklo, ktore w sobie nosisz.
                        > Bowiem zarowno niebo, jak i pieklo nie sa konkretnym miejscem.
                        > To stan naszego wnetrza, ktory odchodzac zabierzemy z soba.

                        Kto to zmienił ? kiedy już na ziemi robiliście ludziom piekło , paląc ich na
                        stosach i było to też realne miejsce , teraz któryś z waszych nieomylnych
                        wskazał inna drogę ?
                      • grgkh Re: Religijny fundamentaizm 19.02.09, 10:05
                        > grgkh napisał:
                        > > Altruizm jest fikcją. Jest to ZBIOROWY egoizm. Nasze cele ZAWSZE
                        > > są w jakimś stopniu sprzeczne z celami lub "dobrem" innych istot
                        > > lub pięknem środowiska.
                        >
                        > Ja mam inne doswiadczenia

                        Czytaj definicję ze zrozumieniem. Całą, opornik, całą... :)

                        To, co nazywasz altruizmem jest faktycznie egoizmem zbiorowym.
                        Prawdziwy altruizm nakazywałby swoim wyznawcom natychmiast, w
                        momencie zrozumienia go, popełniać samobójstwo, gdyż żyjąc odbierają
                        KOMUKOLWIEK jakieś zasoby, a więc popełniają GRZECH egoizmu. ;)

                        > Ja mam inne doswiadczenia

                        Tak. Pisałaś kiedyś. Ciężkie życie miałaś. Wyznaczyłaś sobie potężną
                        pokutę za potworne grzeszki, jakich się dopuszczałaś. Zahandlowałaś
                        z niebiosami. Najpierw wzięłaś kredyt, a potem bank twojej religii
                        powiedział Ci, że możesz go w ten sposób spłacić. Oj, czy aby Cie
                        nie wpuscili w maliny? A jak po reinkarnaci będziesz jakimś kopanym
                        w tyłek psem (suką)? Przecież tego być pewna nie możesz. W końcu
                        hinduizm też twierdzi, że jest jedyną słuszną religią i też się
                        opiera na bardzo, bardzo, bardzo mocnym bogu lub ich całej grupie. I
                        co wtedy? Czy nie czujesz niepokoju, że cos może w tej transakcji
                        nie zadziałać?

                        Kiepsko macie w tym religijnym rozgardiaszu. Tyle tego, ze nie
                        wiadomo czego się trzymać. A tacy jesteści niektórzy pewni siebie.
                        Oj, żebyście się nie przejechali na tej pewności... ;)))
                  • grgkh Na horyzoncie miraż... 18.02.09, 18:39
                    Ja też potrafię pisać wiersze.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=31050090&a=31144983
                    I, może nieskromnie, ale nie uważam, żeby był gorszy od tego, który cytujesz.

                    Na horyzoncie miraż...

                    =====

                    Długa, jak życie ścieżka,
                    Kręta i wśród rozdroży -
                    Na niej wędrowiec boży,
                    A przy niej świątek mieszka.

                    Na horyzoncie miraż…

                    Spowita kurzem droga…
                    Gdy słońce pali w plecy
                    Zmęczeni starcy, dzieci
                    Modlitwy ślą do Boga.

                    Na horyzoncie miraż…

                    W znoju i wielkich trudach
                    Przyszło im sensów szukać –
                    Znaleźć, to wielka sztuka –
                    Czy komu się to uda?

                    Na horyzoncie miraż…

                    Na pomarszczonych twarzach,
                    We wpółotwartych ustach
                    Brzmi fałszem fraza pusta,
                    Bo nikt się nie odważa.

                    Na horyzoncie miraż…

                    Gdy potkniesz się na grudzie,
                    Gdy losu ręka sprzyja,
                    Przyczyna to niczyja?
                    Czy łatwiej żyć w ułudzie?

                    Na horyzoncie miraż…
    • opornik4 Re: Sąd nad księdzem 17.02.09, 03:07
      Tyle razy pokazywalam, iz przypadki pedofilii wystepuja w kazdym
      drodowisku - niby czemu mialo by ich nie byc wsrod ksiezy?
      Czyzby ci ostatni, z Marsa do nas przybyli?
      Tu jeden z tysiecy przykladow, ostatnio ujawniony pedofil nauczyciel.

      "Zamiast uczyć dziewczynki matematyki, obnażał się przed nimi,
      całował, pokazywał filmy pornograficzne, a z jedną uprawiał nawet
      seks.
      (...)Jedną z dziewcząt (obecnie 17-latkę, wówczas 8-latkę),
      korepetytor molestował regularnie od 2000 do 2001 roku. Druga z nich
      chodziła na korepetycje od 2000 do 2004 roku. Znajomy rodziców miał
      uczyć dziewczynki matematyki, lecz obnażał się przed nimi,
      prezentował, na czym polega seks, dotykał i całował po całym ciele,
      pokazywał filmy pornograficzne, z jedną z dziewcząt nawet współżył.

      Ofiar może być więcej

      Policjanci podejrzewają, że korepetytor mógł mieć więcej uczennic.
      Wszystkie ewentualne ofiary, a zwłaszcza ich opiekunowie, proszeni
      są o zgłaszanie się do płockiej komendy. Śledczy zatrzymali
      korepetytora, usłyszał już zarzuty i został tymczasowo aresztowany,
      na razie na dwa miesiące. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności."

      www.tvn24.pl/12690,1584897,0,1,korepetytor-pedofilem-byl-znajomym-rodzicow,wiadomosc.html


      A tutaj kilka innych "kwiatkow":

      Internetowy pedofil w rękach policji
      ŚCIĄGAŁ I UDOSTĘPNIAŁ PORNOGRAFICZNE PLIKI

      www.tvn24.pl/12690,1577862,0,1,internetowy-pedofil-w-rekach-policji,wiadomosc.html


      Wpadła szajka pedofili
      HISZPANIA WALCZY Z PORNOGRAFIĄ DZIECIĘCĄ W INTERNECIE

      www.tvn24.pl/12691,1577514,0,1,wpadla-szajka-pedofili,wiadomosc.html


      " W ciągu pięciu lat w ramach walki z dziecięcą pornografią w
      internecie zatrzymano 1200 osób, w tym 408 w 2008 roku."


      Pedofile - bójcie się!
      TRWA EUROPEJSKA OFENSYWA NA PRZESTĘPCÓW SEKSUALNYCH

      www.tvn24.pl/12691,1563490,0,1,pedofile-_-bojcie-sie,wiadomosc.html


      "W szwajcarskim Sankt Gallen zlikwidowano internetową szajkę, która
      zajmowała się produkcją i rozpowszechnianiem dziecięcej pornografii.
      W Grecji z kolei aresztowano czterech mężczyzn - w tym policjanta,
      którzy zajmowali się tym procederem."

      • grgkh Re: Sąd nad księdzem 17.02.09, 04:56
        W porządeczku. ;) To oczywistość, z której sobie zdajemy sprawę, ale
        o czymś zapominasz.

        Należy tępić wszystkie możliwe przypadki pedofilii. Wszędzie.
        Tymczasem w środowiskach pozareligijnych NIE MA celibatu, który
        negatywnie stymuluje psychikę, jak to mają księża. Dalej,
        organizacja religijna korzysta z uprzywilejowania, jakiego nie
        dajemy ŻADNEJ innej organizacji (pojęcie świętości, bliskości boga
        itp). Dalej, żadne z tych środowisk nie nadużywa tak ohydnie,
        hipokryzyjnie zaufania, którym obdarzana jest w największym mozliwym
        stopniu wynikającym z głębokości uzależnienia psychiki.

        Ale te argumenty sa dla Ciebie nieważne. Ty ich nie zauważasz.

        A ja mówię - religia stoi na kłamstwie ukrytym w dogmatach, cała
        teologia jest zakłamana, a ludzie to czują i podświadomie przenoszą
        to zakłamanie na swoją moralność. I tak religia JEST PRZYCZYNĄ
        SZCZEGÓLNEGO RODZAJU ZŁA.

        Czy teraz to widzisz? Czy czujesz, że obłudę sprzedajemy poprzez
        religię wszystkim, którzy jej podlegają?

        Nie. Nie widzisz tego. Jesteś automatem. Wytresowaną bojowniczką.
        Wyłączysz logikę i odpiszesz mi jakąś kolejną bzdurę.

        To nic. Ja też Ci mogę odpisać. Ale czytają to inni. Nie wszyscy są
        głupi, otumanieni. Niektórym brakuje tylko tego jednego impulsu,
        tych kilku zdań.

        A więc dyskutujmy. Zdanie za zdanie. Argument za argument. Prawda
        broni się sama. A głupota pozostanie głupotą, choćby najlepiej
        ubraną w fałszywe szatki.

        Proszę o następne wpisy, oporniku. ;)
        • opornik4 Re: Sąd nad księdzem 18.02.09, 06:18
          grgkh napisał:
          > Tymczasem w środowiskach pozareligijnych NIE MA celibatu, który
          > negatywnie stymuluje psychikę, jak to mają księża.

          Jakos tak sie sklada, ze wlasnie w srodowiskach gdzie "NIE MA
          celibatu, który negatywnie stymuluje psychikę, jak to mają księża"
          - wystepuje procentowo wieksza ilosc przypadkow seksualnego
          molestowania.

          >Dalej, żadne z tych środowisk nie nadużywa tak ohydnie,
          > hipokryzyjnie zaufania, którym obdarzana jest w największym
          mozliwym
          > stopniu wynikającym z głębokości uzależnienia psychiki.

          Ponizej masz inne srodowiska, ktore naduzywaja ohydnie zaufania.

          Chirurg podejrzewany o pedofilię straci pracę

          www.kidprotect.pl/2009/01/15/chirurg-podejrzewany-o-pedofilie-straci-prace/


          Znany psycholog dziecięcy pedofilem?

          www.bankier.pl/wiadomosc/Znany-psycholog-dzieciecy-pedofilem-1166996.html


          Robert N., pediatra i kardiolog dziecięcy, został skazany przez
          poznański Sąd Rejonowy na 5 lat za molestowanie nieletnich
          pacjentek. Jedna dziewczynka miała 12 lat, druga była cztery lata
          starsza.

          www.kidprotect.pl/tag/lekarz/


          Opiekun z domu dziecka molestował podopieczne

          www.kidprotect.pl/category/newsy-o-problemie/molestowanie-w-oswiacie/


          - Pod tym samym linkiem:


          1.Znany nauczyciel podejrzany o pedofilię


          2.Nauczycielka ponad 50 razy zgwałciła 13-latkę


          3.Na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat skazał Sąd
          Okręgowy w Radomiu dyrektora Rodzinnego Domu Dziecka we Wsoli koło
          Radomia, Jerzego W., oskarżonego o molestowanie seksualne dwóch
          dziewczynek.


          www.kidprotect.pl/tag/pedofilia/
          Adopcyjna matka i nauczyciel molestowali dwójkę dzieci

          po prostu, niektore osoby (chocby Ty) uczepili sie ksiezy.
          W obecnej rzeczywistosci (szukajac kija na Kosciol), jest to
          szczegolnie znamienne.
          Nie bronie ksiezy, ktorzy okaza sie dranmi - twierdze, iz nalezy ich
          jak najszybciej izolowac od spoleczenstwa, ale zyczylabym sobie
          bezstronnego podejscia do tegoz problemu.

          > A ja mówię - religia stoi na kłamstwie ukrytym w dogmatach, cała
          > teologia jest zakłamana,

          Doprawdy, trudno mi znalezc zaklamanie w chocby czesci teologii.

          >I tak religia JEST PRZYCZYNĄ
          > SZCZEGÓLNEGO RODZAJU ZŁA.
          Religia, szczegolnie chrzescijanska ma w sobie wszelkie atrybuty
          DOBRA. Zlo tkwi w czlowieku, ktory sobie lekcewazy Boze Przeslanie.
          Nikt traktujacy Boga serio, nie bedzie lamal Jego Nauk.

          >Jesteś automatem. Wytresowaną bojowniczką.
          Powyzsze rownie dobrze moge odniesc do Twojej osoby.
          Jestes wrecz zaslepiony nienawiscia do wszystkiego, co sie z Bogiem
          laczy.
          Ja, bliskosci Boga doswiadczylam w swoim zyciu. Jest MILOSCIA, ktora
          diametralnie odmienila moje wnetrze i uczynila mnie w pelni wolna
          osoba.
          To ON nadal sens mojemu trwaniu tutaj na ziemi, ON wyzwala mnie od
          wszelkiego leku, dzieki NIEMU potrafie kochac drugiego czlowieka.
          • kolter_one Re: Sąd nad księdzem 18.02.09, 08:28
            opornik4 napisała:
            > Jakos tak sie sklada, ze wlasnie w srodowiskach gdzie "NIE MA
            > celibatu, który negatywnie stymuluje psychikę, jak to mają księża"
            > - wystepuje procentowo wieksza ilosc przypadkow seksualnego
            > molestowania.
            >

            Jakoś tak się składa ze po prostu kler ma większe możliwości zamiatania pod
            swoje sukienki tego typu sprawy co pokazał skandal choćby w USA.Więc ta teoria
            jest kłamstwem wyssanym z palca w celu obrony kleru.
          • grgkh Kłamiesz 18.02.09, 17:52
            pornik4 napisała:

            > Jakos tak sie sklada, ze wlasnie w srodowiskach gdzie "NIE MA
            > celibatu, który negatywnie stymuluje psychikę, jak to mają księża"
            > - wystepuje procentowo wieksza ilosc przypadkow seksualnego
            > molestowania.

            To nie jest prawda. Kłamiesz. Mnóstwo przypadków pedofilii związanych z księżmi nie jest nigdy ujawniana lub często są one, ze względu na upływ czasu i przedawnienie, umarzane.

            A celibat rzeczywiście ma wpływ na gorszy komfort odczuwania seksualności przez księży. Zresztą rusz się, przemóż w osbie niechęć diabła do święconej wody i poczytaj "Fakty i Mity", gdzie pojawia się o mitologii bardzo dużo faktów.

            I poproszę o dane statystyczne, które były podstawą do Twojej wypowiedzi. Obiektywne. Wynikające z rzetelnie przeprowadzonych badań metodą naukową.

            > Jestes wrecz zaslepiony nienawiscia do wszystkiego,
            > co sie z Bogiem laczy.

            Zgadłaś. Jestem, bo mam UZASADNIONE, a nie urojone powody. I to źle rokuje dla waszej hałastry. Licz na moją aktywność. :)))
      • kolter_one Re: Sąd nad księdzem 17.02.09, 08:35
        opornik4 napisała:

        > Tyle razy pokazywalam, iz przypadki pedofilii wystepuja w kazdym
        > drodowisku - niby czemu mialo by ich nie byc wsrod ksiezy?
        > Czyzby ci ostatni, z Marsa do nas przybyli?
        > Tu jeden z tysiecy przykladow, ostatnio ujawniony pedofil nauczyciel.

        Czy jednak ten nauczyciel uważa siebie za kogoś kto jest pośrednikiem do boga ?
        • opornik4 Re: Sąd nad księdzem 18.02.09, 06:52
          > Czy jednak ten nauczyciel uważa siebie za kogoś kto jest
          pośrednikiem do boga ?

          Zauwazmy - zarowno SJ, jak i ich sympatycy slowo "bog2 mala litera
          pisuja, natomiast ZAWSZE "Szatan" z duzej.
          Pozatym "przyganial kociol garnkowi..." - bowiem:

          www.effatha.org.pl/czytelnia/ks01/r6.htm

          Już dawno zauważono, że organizacja świadków Jehowy pragnie zająć
          miejsce należne Chrystusowi (tekst z Ap 12, 5 wyraźnie przecież
          wskazuje na osobę Jezusa, a nie na jakąś grupę "namaszczonych"
          ludzi, na czele której ma On tylko stać jako Król) i zawłaszczyć
          sobie Jego władzę. Temu celowi służy nauczanie sekty o
          ograniczoności i przemijalności władzy królewskiej Chrystusa.
          Najpierw dowiadujemy się od świadków Jehowy, że władza Jezusa
          dotyczy "zaledwie 144 000 osób", które - jak piszą - "przez całe
          stulecia były jego jedynymi poddanymi"(B 136). Ale gdybyśmy
          poprosili ich o wskazanie nam choćby jednego takiego "poddanego"
          władzy Chrystusa od czasu śmierci Apostołów do zjawienia się Karola
          Russella, nie byliby w stanie tego uczynić! Aby jednak trochę
          zatuszować tę trudną do zrozumienia nieobecność świadków Jehowy na
          przestrzeni XIX wieków (!) napisali, że "w minionych wiekach zawsze
          żyli ludzie miłujący prawdę"(np. Wiklif, Tyndale), ale zaraz
          pośpieszyli z wyjaśnieniem, że "o żadnym z nich nie możemy
          powiedzieć, że był członkiem klasy "pszenicy"[tzn. jednym ze 144
          000 "namaszczonych"] z przypowieści Jezusa..."(H 44). Ta trudność
          sekty ze wskazaniem choćby jednego "namaszczonego" bierze się stąd,
          że nikt nigdy przed świadkami Jehowy nie głosił tak wielu
          dziwacznych i niebiblijnych nauk. Chociaż prawdą jest też, że
          nauczyciele z Brooklynu odkurzyli bardzo wiele dawnych i po części
          zapomnianych nauk, które Kościół potępił jako heretyckie.
          • kolter_one Re: Sąd nad księdzem 18.02.09, 08:39
            opornik4 napisała:

            > Zauwazmy - zarowno SJ, jak i ich sympatycy slowo "bog2 mala litera
            > pisuja, natomiast ZAWSZE "Szatan" z duzej.
            > Pozatym "przyganial kociol garnkowi..." - bowiem

            Ano pokaż mi ŚJ który ,,bóg "pisze z małej litery ??

            Teraz odniosę się do deblizmów którymi tu zamieściłaś w ogóle nie mając pojęcia
            o naukach Biblii ::)))))))))))).

            Temu celowi służy nauczanie sekty o
            > ograniczoności i przemijalności władzy królewskiej Chrystusa.
            > Najpierw dowiadujemy się od świadków Jehowy, że władza Jezusa
            > dotyczy "zaledwie 144 000 osób", które - jak piszą - "przez całe
            > stulecia były jego jedynymi poddanymi"(B 136).

            Obj 14,1
            Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści
            cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach.

            Ale gdybyśmy
            > poprosili ich o wskazanie nam choćby jednego takiego "poddanego"
            > władzy Chrystusa od czasu śmierci Apostołów do zjawienia się Karola
            > Russella, nie byliby w stanie tego uczynić!

            Ta a Apostołowie Jezusa nie byli ŚJ ?

            Aby jednak trochę
            > zatuszować tę trudną do zrozumienia nieobecność świadków Jehowy na
            > przestrzeni XIX wieków (!) napisali, że "w minionych wiekach zawsze
            > żyli ludzie miłujący prawdę"(np. Wiklif, Tyndale), ale zaraz
            > pośpieszyli z wyjaśnieniem, że "o żadnym z nich nie możemy
            > powiedzieć, że był członkiem klasy "pszenicy"[tzn. jednym ze 144
            > 000 "namaszczonych"] z przypowieści Jezusa..."(H 44).

            A bolą was nazwiska ludzi których nie daliście rady spalić na stosach ::))).


            Ta trudność
            > sekty ze wskazaniem choćby jednego "namaszczonego" bierze się stąd,
            > że nikt nigdy przed świadkami Jehowy nie głosił tak wielu
            > dziwacznych i niebiblijnych nauk.

            Nich pokaże choć jedną nie biblijna bajkę która głoszą ŚJ ?

            Chociaż prawdą jest też, że
            > nauczyciele z Brooklynu odkurzyli bardzo wiele dawnych i po części
            > zapomnianych nauk, które Kościół potępił jako heretyckie.

            O tu jest cała prawda o naukach Krk , to co w biblii jest heretyckie ,liczy sie
            tylko to co w danej chwili pasuje papiestwu !
    • przeorysza_wagina Re: Sąd nad księdzem 18.02.09, 09:39
      kastracja takich bydlaków i może by się zastanowili inni.
      • kolter_one Re: Sąd nad księdzem 18.02.09, 09:56
        przeorysza_wagina napisała:

        > kastracja takich bydlaków i może by się zastanowili inni.

        Miłościwa przeorysza ::)))
        • lumpior Jest nastepny. 18.02.09, 12:54
          Towarzystwo "wyborowe",ale ksiadz,nauczyciel?
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6290208,Akcja_przeciwko_pedofilom___78_osob_zatrzymanych.html
          • kolter_one Re: Jest nastepny. 18.02.09, 13:15
            lumpior napisał:

            > Towarzystwo "wyborowe",ale ksiadz,nauczyciel?

            Banda pieprzonych w zad ,,cwe.li"
          • opornik4 Re: Jest nastepny. 18.02.09, 15:44
            lumpior napisał:

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6290208,Akcja_przeciwko_pedof
            ilom___78_osob_zatrzymanych.html

            Jeszcze raz powtarzam - nie bronie ksiezy niegodnych swojego
            powolania.
            Zechciej jednak zwrocic uwage na proporcje.
            Wsrod 78 zatrzymanych - mamy jednego ksiedza.
            Fakt, o tego jednego za duzo, niemniej jak pokazuje chocby powyzszy
            przyklad, pedofilskie odchyly trudno okreslic jako domene wlasciwa
            klerowi.
            Przy tym raczej trudno przyjac, iz powodem zboczenia pozostalych
            podejrzanych, byl narzucony im celibat.

            • lumpior Takze swietosc? 19.02.09, 07:02
              Autorytet,boskosc.
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6294241,Ojciec_zalozyciel_ma_corke.html
            • kolter_one Re: Jest nastepny. 19.02.09, 08:11
              opornik4 napisała:
              > Przy tym raczej trudno przyjac, iz powodem zboczenia pozostalych
              > podejrzanych, byl narzucony im celibat.

              Aha czyli ,,duch święty " pomylił się powołując to ścierwo na swojego sługę ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja