z2006
21.05.09, 14:34
mateusz.pl/czytania/2009/20090521.htm
(Dz 18,1-8)
Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu. Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem
Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii,
ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów. Przyszedł do nich, a
ponieważ znał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował; zajmowali się
wyrobem namiotów. A co szabat rozprawiał w synagodze i przekonywał tak Żydów,
jak i Greków. Kiedy Sylas i Tymoteusz przyszli z Macedonii, Paweł oddał się
wyłącznie nauczaniu i udowadniał Żydom, że Jezus jest Mesjaszem. A kiedy się
sprzeciwiali i bluźnili, otrząsnął swe szaty i powiedział do nich: Krew wasza
na waszą głowę, jam nie winien. Od tej chwili pójdę do pogan. Odszedł stamtąd
i poszedł do domu pewnego "czciciela Boga", imieniem Tycjusz Justus. Dom ten
przylegał do synagogi. Przełożony synagogi, Kryspus, uwierzył w Pana z całym
swym domem, wielu też słuchaczy korynckich uwierzyło i przyjmowało wiarę i
chrzest.