papuga-ara
11.06.13, 16:53
Jestem osoba dlugotrwale bezrobotna, mam kilkuletnie dziecko i meza, ktory ma dziecko z poprzedniego zwiazku. Ostatnio mamy ogromne problemy finansowe, zaleglosci w spoldzieni, w splacaniu kredytow (m.in. hipotecznego), ciagnie sie to od wielu miesiecy i jest coraz gorzej. Ja dorabiam na czarno, w miesiacu wychodzi mi ze 300-400zl, maz pracuje dorywczo,latamy dziury w budzecie jak mozemy. Jednak maz ma zasadzone wysokie alimenty, ktorych nie daje rady splacac. Kiedys nie mial z tym problemu, bylismy w dosc dobrej sytuacji finansowej, przede wszystkim stabilnej bo obydwoje pracowalismy i nie mielismy jeszcze dziecka.
Dzis z konta zniknely wszystkie pieniadze, jakie mial maz, m.in. na leczenie naszego dziecka, ktore ma sie rozpoczac w tym miesiacu. Oprocz tego jest blokada na niewyobrazalna dla nas sume 7000zl!!! Nie mamy z czego zyc! W portfelu jakies 20zl, nie wiemy kiedy cokolwiek zarobimy :( Jak to mozliwe, ze bez zadnego powiadomienia komornik zabiera wszystko jedynemu zywicielowi rodziny? Co robic? Czy w ogole jest szansa zeby nam zostawil jakies pieniadze na jdzenie? Mamy male dziecko przeciez... Ex-zona ma stala, dobrze platna prace, nowego partnera, dyrektora jakiejs firmy, zyje jak krolowa, zmienia samochody, podrozuje a my chyba umrzemy z glodu :( Nie wiedzelismy, ze zamierza zalozyc jakas sprawe.
Prosze o pomoc, co moge zrobic? Maz placil alimenty nieregularnie, wplacal rozne kwoty, czesto za to bral dziecko do nas, niedawno nawet pozyczyl od znajomych pieniadze aby wziac dziecko na ferie w gory (ja zostalam wtedy z mlodszym w domu) oraz pozyczyl na dosc drogi prezent urodzinowy kosztem tego, ze znowu nie zaplacilismy rachunkow i wylaczyli nam wtedy prad. Przepraszam za chaos ale jestem bardzo zdenerwowana.