Gość: Ja
IP: *.dynamic.chello.pl
15.06.13, 11:35
Witam,
jestem dłużnikiem firmy Intrum Justitia. Dług jest poniżej 1000 złotych, został wykupiony od Orange.
Podczas rozmowy z pracownikiem tej firmy, który nota bene do uprzejmych nie należał, próbowano wymóc na mnie spłatę długu w ciągu dwóch (!) dni - osobiście uważam to za skrajny absurd.
Oczywiście uznaję to roszczenie, ponieważ dług faktycznie istnieje, powstał przez moje zaniedbanie i jak najbardziej dług ten zamierzam spłacić.
Podczas wspomnianej rozmowy zadeklarowałem więc, bardzo wyraźnie, iż dług spłacę w pierwszych dniach następnego miesiąca - sprawa oczywista - dostanę wtedy wypłatę i będę mógł to zrobić.
W odpowiedzi usłyszałem że termin jest "nie do przyjęcia" (20 dni!) i że do tego czasu sprawa zostanie skierowana do sądu a ja będę musiał ponieść koszty postępowania sądowego.
Pytanie: czy groźba skierowania sprawy do sądu, pomimo wyraźnej deklaracji spłaty w określonym przeze mnie terminie który wypada za 20 dni, może faktycznie zostać zrealizowana?
Mi osobiście wydaje się to absurdalne, ponieważ wyraźnie dążę do polubownego zakończenia sprawy, zgadzam się na spłatę i wyraźnie określam kiedy zamierzam spłatę uiścić.
Pytam o to bardziej dla świadomości czy mam się faktycznie przygotować na poniesienie dodatkowych kosztów czy mogę raczej spać spokojnie bo groźba nie ma pokrycia w rzeczywistości.
Będę wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam