Gość: maximus
IP: *.ssp.dialog.net.pl
19.08.08, 19:56
Witam pisze w sprawie pewnie dla bywalcow forum typowej. W
pażdzierniku 1998 roku zaciagnalem kredyt w banku na kwote 8.000 zł.
Czesc z kredytu splacilem (okolo polowy). Reszte mial splacic kto
inny. Po niemalze 10 latach otrzymalem informacje z firmy
windykacyjnej ze mam spracic ok 26.000 zł. Ze sprawa jest
przygotowana do sądu itp. Dodam ze przez caly ten czas nie
otrzymalem zadnej informacji o jakimkolwiek zadluzeniu a ja nie
inetersowalem sie sprawa. Nie podpisywalem zadnego porozumienia, nie
uznalem dlugu, nic ze sprawa przez te prawie 10 lat sie nic nie
dzialo. Bank ktory udzielil kredytu upadl, jego nastepca prawny nie
podjal zadnych dzialan a jedynie dzialanie to telefon od pana
windykatora ze oni kupili dlug w 2006 roku. Wg mnie jesli przyjac ze
udzielenie kredytu jest zakresem dzialalnosci gospodarczej banku
okres przedawnienia wynosi 3 lata. Proszeo pomoc i informacje jak
sie ma taka sytuacja do realiow. CCzy jest to 3 lata czy 10 bo na
forach mozna znalezc wiele wykluczajaych sie porad. Co robic dalej?