Gość: Albek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.07.09, 21:43
Witam,
historia jakich wiele - prowadzilem firme, nie placilem skladek, po kilku
latach uzbieralo sie tego kolo 5 tys, otrzymalem z ZUSu koperte i decyzje ze
zaleglosci beda mi potracane z wynagrodzenia. Kazda nieoplacona skladka jest
wyszczegolniona osobno czyli mam kilka decyzji o zaleglej skladce
emer/rentowej wynoszacej 47 zl i wyzej az do tej "glownej" skladki wynoszacej
500 zl (przepraszam ale nie wiem jak one sie nazywaja)
Pytanie? Ile ZUS moze mi sciagnac a raczej ile musi odprowadzic pracodawca i
czy moze zaczac odciagac od tych malych skladek czy jest to ustalone
procentowo, np. 50% wynagrodzenia.
Oraz - jaka forma umowy spowoduje ze skladki beda odciaganie w niewielkich
ilosciach? 1/4 etatu? zlecenie?
Z gory dzieki!