Gość: gość
IP: *.ilawa-zeganska.sdi.tpnet.pl
26.05.04, 15:42
Odradzam leżenie na oddziale laryngologii szpitala w Zielonej Górze.
Wypuszcza się z niego niedoleczonych pacjentów wmawiając im, że nic więcej
nie można dla nich zrobić i że dla przykładu człowiek, który nie słyszy na
ucho z powodu urazu błędnika ma już głuchym pozostać. Całe szczęście, że co
poniektórzy mądrzejsi pacjenci szukają pomocy np. w klinice we Wrocławiu lub
Poznaniu. Otolaryngologia zdecydowanie poniżej poziomu normalności.