Dodaj do ulubionych

Co nam obiecał premier Marcinkiewicz

23.01.06, 21:34
Swietnie... po co on się pchał na nasz uniwersytet? Nie miał ani jakiegoś
ciekawego celu, ani nic poważnego do powiedzenia. I jeszcze udając, że nie
jest niedostępny schodzi i wita się ze studentami. A dookoła sali kilkanaście
borówek, które nie zezwalały NIKOMU wejść do głównego budynku UZ. Na drodze
do Biblioteki ciąg panów w garniturach, blokujących przejście. I jeszcze
spuszczone kraty w łącznikach. Tak wygląda ten "dostępny premier".

Co mnie ciekawi to to, że borówki broniąc wejścia do UZ tłumaczyły, że takie
jest zarządzenie rektora... czyżby szef uczelni sam postanowił utrudniać
życie własnym studentom?

Na szczęście szybko znów takiego "gościa" mieć tu nie będziemy, więc jakoś
przeżyję ten jeden dzień. Mimo, że spora gromadka przez taką "gwiazdę"
musiała korzystać z uroków dzisiejszego mrozu.

Mam nadzieję, że chociaż komuś ten przyjazd dał chwilę radości. Może to
wyrówna moje negatywne spojrzenie.


M.
Obserwuj wątek
    • Gość: MrOwA Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 22:19
      Ogarnij się człowieku!
    • Gość: TleN Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 22:24
      Piszesz M. o spuszczonych kratach i zamknietym budynku głównym, a sam pewnie
      pierwszy biegłeś szczęśliwy do domu, bo były godziny rektorskie!
      Jak nie chciałeś go widzieć to po co pchałeś się do budynku głównego? Tam zajęć
      nie ma, a do dziekanatu zdążysz pójść po przedłużenie sesji! Aj.
      • Gość: karotek Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.01.06, 22:27
        Musze Ciebie zmartwic, bo mnie te rektorskie nie dotyczą. A co do budynku, to
        nie wiem czy wiesz, ale znajduje się tam oddział Kredyt Banku i Biblioteka
        (wiem, że ze względu na ostatnie wydarzenia żużlowe trochę mało popularna, ale
        jednak jest pewna liczba ludzi, która chciałaby z niej skorzystać).

        M.
        • budrys77 Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz 23.01.06, 22:29
          ostatnimi czasy, biblioteki są u nas na cenzurowanym;)
          • Gość: mimi Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.54.68.7.tisdip.tiscali.de 23.01.06, 22:36
            A ten "cybergarden" to z jakiej planety ?
          • Gość: karotek Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.01.06, 22:38
            budrys77 napisał:

            > ostatnimi czasy, biblioteki są u nas na cenzurowanym;)


            Jeszcze zacznę podejrzewać, że odcięcie od biblioteki to odwet człowieka z
            Gorzowa za to, że i my próbowaliśmy im zrobić to samo ;-)))))))))))).
            A całe to spotkanie było tylko przykrywką dla tego sabotażu ;-))))).


            M.
            • budrys77 Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz 23.01.06, 22:42
              buuuuuuuu, no i wmieszał do tego wszystkie możliwe BORowiki i rektora UZiego,
              hihihi;P
              • Gość: karotek Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.01.06, 22:52
                Z tego co słyszałem (sam nie zauważyłem), to i nawet się tam patrol sapersko-
                minerski trafił. Czy do odjazdu premiera potrzebne jest z 10 samochodów
                jadących na sygnale?

                Jednak przyznaję, że Marcinkiewicz w jednym jest dobry - ma świetny PR. Ma
                specjalistów z najwyższej półki. Kazdy gest, każde słowo dokładnie
                przeanalizowane i dobrze wpasowane w wizerunek "rodzinnego premiera". Tego mu
                muszę pogratulować i tego może mu pozazdrościć wielka część naszych polityków.

                Pytanie tylko - jak długo można ujechać na takim wizerunku? W końcu ludzie
                zaczną go oceniać nie za odwiedzanie meczów koszykówki, studniówek czy
                uniwersytetów. W końcu nadejdzie czas podsumowania... a na razie ocena nie
                zanosi się na pozytywną. Mam nadzieję, że się pomylę i premier zacznie działać.


                M.
    • Gość: kris Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.01.06, 07:31
      PiS konsekwentnie uprawia kampanie wyborczą, to jest po prostu smieszne. Po co
      głosowałem na PiS, teraz zagłosuje albo na PO albo na Lewice.
    • Gość: ewa Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.01.06, 08:03
      "obiecanki cacanki" !
      • Gość: kitcat Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.gala.net.pl 24.01.06, 11:23
        no a pani prazydent? zaprosiła gości na obiad, 30 osób; za pieniądze publiczne;
        lista gości tajna; to jest ta jawność działania w wydaniu prawicy? do
        naśladowania przez parafian co najmniej z jej parafii!
    • Gość: lewy bez drużyny Paradoks IP: *.uz.zgora.pl 24.01.06, 11:41
      <Jak już będziecie mieli pracę i mieszkanie to może w końcu weźmiecie się do
      roboty - żartował z becikowego premier Kazimierz Marcinkiewicz> Bardzo
      sympatyczny, ale zupełnie niepoważny człowiek z tego naszego Premiera. Jak już
      będziecie mieli mieszkania i miejsca pracy…z nieba spadną?

      Skoro ich na razie nie ma to, po co prezydent PIS-u podpisywał becikowe? Nie
      lepiej byłoby obniżyć podatki np. -5% dochodowego na każde dziecko z
      zachowaniem obecnych progów (lub znacząco zwiększać kwotę wolną od podatku na
      każde dziecko) Za 5 lat byłoby nas 2 razy więcej. Wtedy Polska nie tylko
      liczyłaby się w Europie jako jeden z najliczniejszych krajów, ale co za tym
      idzie gospodarka nabrałąby niespotykanego dotąd rozpędu dzięki konsumpcji a to
      z kolei powinno wygenerować nowe miejsca pracy, oszczędności lub zdolność
      kredytową na własne M nie tylko dla młodych ludzi. Wydaje mi się, że to jedyna
      sensowna droga abyśmy jako naród nie wymarli w ciągu najbliższych
      dziesięcioleci i przy okazji rozkręcili gospodarkę w oparciu o własnych
      obywateli jednocześnie zapewniając minimum socjalne. Premier podobnie jak ważni
      urzędnicy Pis-u z becikowego i słusznie sobie żartują np.<Alina Wiśniewski
      (PIS) mówi, że kwota 1000zł- jako jednorazowa zapomoga - nie jest wliczana do
      dochodów i nie ma żadnych konsekwencji fiskalnych> Czy aby na pewno? Z tej
      jałmużny i tak do 22% wróci do kasy państwa w postaci VAT-u.

      Osobiście uważam, że obok funkcji demolującej budżet (PO, SLD) zasiłek porodowy
      w wysokości 1000zł to tania kiełbasa wyborcza dla najbiedniejszej a zarazem
      najliczniejszej części wyborców (LPR i Samoobrony), pomysł rodem z PRL,
      ponieważ sprowadza się on do prostej zasady, trzeba komuś zabrać (innym
      podatnikom) żeby komuś dać (naszym wyborcą), dopóki jest to tylko 1000zł to
      rzeczywiście niewiele, ale co będzie jak niektóre partie zaczną się licytować?
      A przecież chodzi o to żeby państwo premiowało rodziców a nie
      obdarowywało "socjalistyczną kiełbaską". Najlepszą i najskuteczniejszą politykę
      parorodzinną powinno prowadzić się właśnie w oparciu o ulgi podatkowe z tytułu
      ponoszenia większych kosztów związanych między innymi z podatkiem VAT (coś w
      rodzaju rabatu dla dobrego płatnika). Przecież oczywistą sprawą jest, że ktoś,
      kto ma 3 dzieci płaci (upraszczając) 3 razy większy podatek VAT jako nabywca
      np. odzieży, żywności, artykułów szkolnych itp. dla swoich dzieci, niż
      wychowujący 1 dziecko. W perspektywie ok. 25 lat te dzieci będą również
      płatnikami nie tylko podatków, ale i ZUS-u. I wtedy okaże się (przy obecnym
      systemie), że dzieci osoby ponoszącej wyższe koszty wychowywanie z tytułu VAT,
      dodatkowo ponoszą wysoki udział w kosztach emerytury dla osób bezdzietnych lub
      o mniejszej ilości dzieci za to, że urodziły się właśnie w rodzinach
      wielodzietnych. Czyli upraszając w Polsce dzieci są obłożone podatkiem VAT i
      kara ta jest tym dotkliwsza im więcej się ich ma (w dodatku PiS jako partia
      parorodzinna uważa, że wszystko jest w porządku, bo zamiast zająć się tą i
      wieloma ważnymi sprawami bawi się w różne gierki i pyskówki). Czy obecnym
      posłom chodzi o to, aby generować patologie typu: urodzę dziecko dostane kilka
      tyś a potem jakoś to będzie a jak nie to wyrzucę na śmietnik? Czy o to, aby
      dziecko wychować a co za tym idzie zastąpić pokoleniem kolejnych tzw.
      podatników? Mam nadzieje, że becikowe to tylko niezbyt udany wstęp do rozwiązań
      systemowych a nie tylko i wyłącznie tani chwyt wyborczy, pod który zwolennicy a
      nawet przeciwnicy tak chętnie się popieli.
      PS
      Niemcy byli w podobnej sytuacji jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Gdyby w owym
      czasie bardziej zdecydowanie wprowadziliby system parorodzinny z całą pewnością
      nie byliby biedniejsi, lecz nie musieliby się martwić o system socjalny (a
      Berlinie nie byłoby tyle emigrantów z Azji i Afryki); jeszcze kilkadziesiąt lat
      i rdzenni Niemcy we własnym kraju będą nieliczną mniejszością. W Polsce nie tak
      dawno Pani minister Magdalena Środa (SLD) w jednym z programów TVP opowiadała,
      że gdyby w Polsce nie odwróciła się niekorzystna tendencja dotycząca prostej
      zastępowalność pokoleń kolejne rządy prędzej czy później będą musiał otworzyć
      polski rynek pracy dla emigrantów zarobkowych; ale czy emigranci chętniej będą
      płacić podatki i ZUS na stare pokolenie Polaków, czy podobnie jak w Francji
      podpalać samochody sami wysuwając roszczenia socjalne?
      • Gość: lewy z drużyną;) Re: Paradoks IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 24.01.06, 12:19
        Tyle hałasu wokól kogoś komu już dziękują, nawet nie zdążyli borowików
        wprowadzić do gorzowa, a już się wyprowadzają. Łaska pańska na kaczym koniu
        jeździ Panie Premierze Marcinkiewicz!
        • Gość: kolo [...] IP: *.sejm.gov.pl 24.01.06, 13:03
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Lewy bez drużyny Re: Malutkim zielonym górzanom. IP: *.uz.zgora.pl 24.01.06, 13:29
            Jak dla mnie Premier mógłby być nawet z Pacanowa byleby zamiast własnego
            wizerunku medialnego kreował polską gospodarkę w kierunku dobra zwykłych
            obywateli, chodź osobiście uważam że dla regionu to bardzo korzystne, że jest z
            Gorzowa Lubuskiego (S3, A2 i kilka innych spraw nie koniecznie ważnych dla
            samej ZG ale ważnych dla regionu).
            PS
            Specjalisto napiszę tak żebyś zrozumiał, prędzej się w Toruńskim studio „nogą
            przeżegnasz” niż ja mój głos na partie Tuska oddam.
      • biczbiczbicz Re: Paradoks 25.01.06, 13:20
        Twój komentarz nie jest merytoryczny, ponieważ problem nie dotyczy żywotnych
        interesów prezesa PIS-u (partii narodowo-katolickiej).
        Stańczyk
    • Gość: Bugs Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.01.06, 14:56
      Marchewko! Gdyby to był PO-wski premier z Krakowa J.M. Rokitiański to pewnie
      piałbyś z zachwytu.
      • Gość: lolo Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.01.06, 15:41
        przecież J.M Rokita jest premierem cienia PO !!!
        • Gość: Dam Premier raczej nie jest od obiecywania/załatwiania IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 24.01.06, 17:25
          Witam!
          I z początku nieco z innej beczki
          Czy to na zdjęciu u góry
          z wrażenia Marcinowi ręcę zadrżały po przywitaniu z premierem
          czy może zaliczyliśmy lekkie trzęsienie ziemi?

          Fajno że premier z Gorzowa wpadł do Zielonki po przyjacielsku
          na jedyny w naszym skromnym acz urokliwym regionie uniwerek.

          Tym co oczekiwali Bóg wie czego, to chyba się czasy pomyliły
          jak I-szy sekretarz przyjeżdzał i rzucili akurat papier toaletowy
          oraz nieco zazwyczaj deficytowego (raczej w odwrotnej kolejności ;-)))

          To są z założenia kurtuazyjne wizyty, i tak liczyć że przyjedzie do nas
          góra i nam dodbrobyt załatwi, wicie rozumicie, to można liczyć długo,
          i oby nie za długo, bo jeszcze czasu nie starczy, żeby zadbać o to we własnym
          zakresie.

          Prorytet S-3 we właściwym korytarzu na lata 2006-2009 to już jest konkret.
          www.gddkia.gov.pl/viewattach.php/id/0a95b01dff548fb94c76666422c410fa
          ale to akurat premier ogłosił w Strykowie, czyli w bardzo odpowiednim ku temu
          miejscu.

          Jak chcecie coś konstruktywnego zaproponowac premierowi to w pewnej popularnej
          gazecie regionalnej pod hasłem Firma (nazwy nie podaje świadomie na tym forum :-
          )))) są właśnie zbierane propozycje odnośnie tego co przeszkadza w działalności
          firmom, i co ogranicza ich rozwój. Zbiór postulatów zostanie przekazany
          premierowi.
          Są tam mądre głosy - sądzę, że warto się przyłaczyć.

          Pozdrawiam
          Dam
          • damianh2 Re: Premier raczej nie jest od obiecywania/załatw 24.01.06, 17:41
            1. Errata ;-)
            > Tym co oczekiwali Bóg wie czego, to chyba się czasy pomyliły
            > jak I-szy sekretarz przyjeżdzał i rzucili akurat papier toaletowy
            > oraz nieco zazwyczaj deficytowego MIĘSIWA (raczej w odwrotnej kolejności ;-)))

            2. no dobrze podam łącze do gazety regionalnej ASTAWIARSKA@GAZETALUBUSKA.PL
            w temacie podać "FIRMA"
          • Gość: piter Re: Premier raczej nie jest od obiecywania/załatw IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 24.01.06, 18:54
            > Prorytet S-3 we właściwym korytarzu na lata 2006-2009 to już jest konkret.
            > www.gddkia.gov.pl/viewattach.php/id/0a95b01dff548fb94c76666422c410fa
            > ale to akurat premier ogłosił w Strykowie, czyli w bardzo odpowiednim ku temu
            > miejscu.

            Jak się ma ten konkret do tego:
            www.mtib.gov.pl/aktualnosci/2174.html ?
            • damianh2 Re: Premier raczej nie jest od obiecywania/załatw 03.02.06, 22:13
              "droga ekspresowa S3 na obszarze województw zachodniopomorskiego częściowo
              lubuskiego do autostrady A2,"

              Nie wiem - widzę tu niejasnośc, bo powyższe oznaczałoby, że
              skończy się w Jordanowie k Swiebodzina, nie liczac odcinka "średnicowej
              Trójmiasta" Sulechów-Nowa Sól

              A tym czasem pełny sens S-3 dopiero widzę, gdy dojdzie CO NAJMNIEJ do Bolkowa -
              nawet jesli na południe od N.Soli byłaby jednojezdniowa, nie licząc dwupasmowej
              LGOM oczywiście)to lepsze to niż obecny stan o wiele.

              Zobaczymy co będzie w oficjalnych dokumentach rządowych zapisane, bo
              prezentacje i informacje prasowe to jeszcze ie ustawy i rozporządzenia.

              Trzymam kciuki za S-3 / pełną, czyli do Lubawki z odgałęzieniem S-3a
              z Trójmiasta Lubuskiego przez Żagań do Zgorzelca->Bogatynii->Liberca
              Pozdrawiam
          • Gość: Lewy bez drużyny Re: Premier raczej nie jest od obiecywania/załatw IP: *.uz.zgora.pl 03.02.06, 18:02
            Dzięki. Jednak Premier będzie mógł coś dla nas załatwić…
            gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,3145041.html
            • damianh2 Re: Premier raczej nie jest od obiecywania/załatw 04.02.06, 14:10
              Gość portalu: Lewy bez drużyny napisał(a):

              > Dzięki. Jednak Premier będzie mógł coś dla nas załatwić…
              > gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,3145041.html



              Pomysł niezły. Warunkowo popieram.

              Choć uważam, że możńa by zróznicować "wagę" dziecka jako
              proporcję do rzeczywisctych średnich kosztów jego utrzymania
              w stosunku do dorosłego podatnika

              i tak koszty utrzymania dla przedziłu wiekowego
              1-7 byłyby ważony na 0.5 podatnika
              7-13 na 0.75
              13-19 na 1
              19-22 na 0.75
              22-25? na 0.5

              To oczywiście przykład.

              Nie wprowadzałbym obowiązku zamieszkania w jednym gospodarstwie domowym
              zwłąszcza, że prowadziłoby to do kolejnej biurokracji i fikcjokracji
              a po drugie nawet utrzymanie dziecka poza domem jest droższe.

              Propozycja do rozważenia
              czego życzę i pozdrawiam
              Dam
              • Gość: daro [...] IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.02.06, 17:05
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: karotek Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 24.01.06, 20:16
        Gość portalu: Bugs napisał(a):

        > Marchewko! Gdyby to był PO-wski premier z Krakowa J.M. Rokitiański to pewnie
        > piałbyś z zachwytu.

        Na pewno bym nie piał. Nie zachwycają mnie takie spotkania. Jednak nigdy dotąd
        (nawet podczas wizyty Leppera) mi to nie przeszkadzało, bo nie kolidowało z
        moim życiem.
        Skoro już przy PO jesteśmy - mam wrażenie, że Rokicie trudno by było o
        budowanie wizerunku "dobrego tatusia". Nie czepiałbym się Marcinkiewicza, gdyby
        NA SIŁĘ nie chciał udowadniać, że jest "dostępny dla każdego". Sam dobrze wie,
        że tak nie jest.


        M.
        • tezgucio Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz 25.01.06, 17:55
          Gość portalu: karotek napisał(a):
          > (...) Jednak nigdy dotąd (nawet podczas wizyty Leppera) mi to nie
          przeszkadzało, bo nie kolidowało z moim życiem.

          No cóż, pora zacząć się przyzwyczajać albo podarować sobie "dodatkowe dni luzu"
          na czas wizyt jaśnie wyniesionych.
          • Gość: ja Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: *.gorzow.mm.pl 25.01.06, 22:01
            Jak zwykle macie problem czytania ze zrozumieniem albo słuchania ze
            zrozumieniem.Przeciez premier powiedział krótko !!!DO ROBOTY
            • tezgucio Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz 08.02.06, 15:50
              Gość portalu: ja napisał(a):
              > Jak zwykle macie problem czytania ze zrozumieniem albo słuchania ze
              > zrozumieniem.Przeciez premier powiedział krótko !!!DO ROBOTY
              Co nie znaczy, że musimy go słuchać. ;o)
    • Gość: John F. Kennedy "Nam" -to znaczy komu ? Celińskiej i Celińskiemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 17:01
      CO NAM OBIECAŁ PREMIER ?

      Proszę - jak to pani redaktor Celińska wyzwala w czytelnikach postawy
      roszczeniowe wśród studentów. To jest żywy przykład "odpowiedzialności za słowo
      a'la Michnik".

      Studenci nie przyszli na spotkanie po to aby poznać człowieka, spróbować poznać
      styl myślenia premiera, poznać mechanizmy władzy - tylko wysłuchać "obietnic"
      premiera. Przynajmniej tak napisała nam redachtórka z Bożej łaski Celińska.

      Co powiedział mój amerykański imiennik JFK do młodych Amerykanów - "nie myśl co
      Ameryka może zrobić dla ciebie, myśl co ty możesz zrobić dla Ameryki". Ale to
      jest Ameryka ... tam może być wolność i dobrobyt.
      W Polsce młody Polak poddawany jest obróbce mózgu przez takie mundre Celińskie.
      "Co młody Polak może zrobić dla Polski " - to jest zbyt trudne i abstrakcyjne
      dla Celińskiej, która taką kulturę a właściwie jej brak wyniosła zapewne z domu
      rodzinnego.
      Dajcie mi to, dajcie mi tamto.
      • damianh2 Re: "Nam" -to znaczy komu ? Celińskiej i Celińsk 06.02.06, 21:01
        W sumie (za wyjątkiem paru ostrych wycieczek personalnych) trafne podsumowanie.
        • Gość: jarek Re: "Nam" -to znaczy komu ? Celińskiej i Celińsk IP: *.gorzow.mm.pl 07.02.06, 22:52
          nasz premier jest z gorzowa wielkopolskiego i wara od niego przeklete zielonki
    • Gość: falubaz Re: Co nam obiecał premier Marcinkiewicz IP: .1P3D* / 194.75.37.* 09.02.06, 00:53
      Niech zadba o nasz sport, o nasz Stadion zuzlowy. Czerwoni nam go ukradli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka