Dodaj do ulubionych

Kupię łódkę za złotówkę

13.02.07, 21:33
Serdecznie gratuluję Pani korzystnego zakupu.
ŚMIERĆ FRAJEROM !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: v.h. Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 80.53.41.* 13.02.07, 21:41
      ??? jaka smierc? w jaki sposob sad moze mnei zmusic do sprzedazy? w zadne
      nabywca ktory sie czuje oszukany ma prawo dochodzic odszkodowania w sadzie -
      sprawa cywilna tylko z jednym zastrzezeniem musi udowdnic wymierna strate.
      A zgodnie z polskim prawem nikogo nie mozna zmusic do niekorzystnego
      rozporzadzania wlasnym majatkiem.
      I pisze to jako allegrowicz ktory nigdy nie sprzedawal zadnej rzeczy a nawet
      pare razy byl w podobnej sytuacji jak wspomnaiana pani... tyle w temacie -
      przykro bo przykro ale poa wyrokiem przyznajacym ze wygralao sie licytacje to
      nic wiecej ta pani nie uzyska...
      • zdzis1 Re: Kupię łódkę za złotówkę 14.02.07, 10:12
        Racja. Wszyscy sie podniecaja, ale nic z tej sprzedazy nie bedzie. I nic nie
        zmienia, ze gosc zaakceptowal regulamin - nie ma takiego automatu, ze jezeli sie
        cos podpisze, to od razu jest to ostateczne. Np. moge podpisac umowe sprzedazy
        swojej nerki i taka umowa nie bedzie wazna. Ten przyklad to jest oczywiscie
        ekstremalny, ale twierdzenie, ze facet MUSI sprzedac lodke za 1 zl jest
        dokladnie tak samo ekstremalne, tylko w druga strone.

        Swoja droga dziwi mnie,ze wszyscy tak kibicuja kobiecie, ktora stosujac kruczek
        prawny (a byc moze rowniez naiwnosc/glupote innej osoby) chce pozbawic czlowieka
        ogromnego majatku, natomiast z czlowieka, ktory ten majatek ma stracic sie szydzi.

        Z
        • Gość: qatz Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 213.77.27.* 14.02.07, 10:22
          A cóż pozostaje? Współczuć sprzedającemu? - owszem współczuje. Ale jak
          zauwazyło to kilka osób, trzeba czytać uważnie zasady i regulaminy (nie tylko
          allegro - nieznajomość prawa - jakiegokolwiek - nie jest usprawiedliwieniem). A
          za gapiostwo - placi się. Patrz: casus jeepa - ostatni wyrok sadu w tej
          sprawie, mówi jasno , ze to jest licytacja ( wtym przypadku elektroniczna),
          która konczy się z chwilą zaakceptowania ceny przez sprzedającego. Ten Pan nie
          wycofał przedmiotu - a mógł to zrobić. Czyli popełnił błąd i jest gapą - i
          pozostaje tylko współczuć.
          tak czy inaczej
          'śmierć frajerom'
          • paul1981 błąd 15.02.07, 03:54
            Powoła się na błąd co do czynności prawnej. ma jeszcze pół roku. jest co do treści, a 2 strona o błędzie wiedziała lub z łatwością mogła... gdyby jej adwokat poczekał z nagłośnieniem sprawy, facet zapomniałby o możliwości powołania się na błąd. śmierć frajerom??
            • Gość: Rince O rly? IP: 134.102.40.* 15.02.07, 08:08
              A ten facet od jeepa to niby też się powołał? Albo jego prawnik nie wiedział?
              Identyczna sprawa niemal, tylko kwoty inne.
              • kszynka Re: O rly? 15.02.07, 08:53
                jedna podstawowa zasada: za frajerstwo trzeba płacić
                • Gość: as Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na.. IP: 212.75.114.* 15.02.07, 09:04
                  Zdjęciu. Dziwię się sprzedajacemu, że idzie w "zaparte" Przecież wystarczy
                  przesłać poczta plastikową łódeczkę i sprawa nabiera już innego wymiaru. Wtedy
                  mamy sprawę o wprowadzenie w błąd. Dobry prawnik to z palcem w bucie to wygra.
                  I Pani dostanie nauczkę. Bo co innego, gdyby wygrała po upływie normalnego
                  czasu, a co innego, gdy wystawiający popełnił błąd. Ludzie! Trochę
                  wyrozumiałości. Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek. Bo kto normalny by
                  próbował wykorzystywać taką sytuację? Jedyna nadzieja, że kiedyś ją Bozia za to
                  ukara. Z drugiej strony... może miała ciężkie dzieciństwo? Może tatuś i mamusia
                  nie przytulali?
                  • Gość: hegemon® frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 195.47.239.* 15.02.07, 09:39
                    w tym przypadku zalozyc drugie lipne konto, albo poprosic kolege o przebicie
                    tej oferty za kwote ktora byloby sie w stanie zaakceptowac czyli minimalna

                    a potem jesli tego by nikt nie przebil najwyzej sam bym sobie wystawil negatywa

                    i problemu by niebylo

                    ALL RIGHTS RESERVED
                    • Gość: el_triste Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.polsl.pl 15.02.07, 11:02
                      Nie wiem co wy wymyślacie za kombinacje. Przecież na Allegro można zakończyć
                      aukcję na dwa sposoby: pierwszy z zostawieniem ofert, wtedy najwyższa oferta
                      wygrywa, i drugi z wycofaniem ofert, trzeba podać powód i oferty zostają
                      wycofane a aukcja uznana za niebyłą. Jak facet jest analfabetą co nie widzi w co
                      klika to niech płaci.
                      • Gość: KK Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 11:36
                        Na wstępie oszczędzę czasu tym którzy będą czytać dalej wypowiedzi.
                        Większość ich jest zamieszczona przez osoby dla których opanowanie zasad
                        sprzedaży na allegro jest prawdopodobnie jednym z największych osiągnięć w
                        swojej działalności "biznesowej".
                        Stąd większość mówi o konieczności zrealizowania transakcji za złotówkę . W
                        mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie zhańbiła
                        się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                        społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                        ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                        wychował córeczkę na niezłego matołka )
                        Oczywiście prawo jest prawem i nie podważam kodeksu cywilnego. Jednak uważam że
                        sprzedający łódkę powinien założyć drugą sprawę w sądzie o próbę wyłudzenia
                        kwoty 40 tys zł i panna może czegoś się nauczy w życiu jak zostanie skazana w
                        zawieszeniu i będzie miała misia w papierach. Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                        nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                        podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę czy
                        dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku. Ten sędzia
                        który wydał poprzedni wyrok w sprawie jeepa stwierdził że aukcja ma znamiona
                        umowy cywilnej ale jeżeli ma to decydować o prawidłowości całej transakcji to
                        powinien się on podać do dymisji zanim Ziobro go nie zdejmie ze stanowiska.
                        Nie jestem prawnikiem ale w mojej opinii sprawa na pewno nie jest taka jednoznaczna.
                        Pozdrawiam KK
                        • Gość: prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:50
                          To jakies glupoty co piszesz nie masz pojecia o prawie. Zadnego wyludzenia tu
                          nie ma. Nie ma obowiazku sprzedazy rzeczy wedlug jej wartosci rynkowej. US
                          mialby tu robote gdyby celem czynnosci prawnej bylo co innego np. ominiecie
                          przepisow podatkowych. Nie wiem czy slyszales o czyms takim jak wolnosc obrotu
                          gospodarczego? I jeszcze o jednym - o bezpieczenstwie obrotu gospodarczego -
                          lipne transakcje na allegro to nie dobry kawal tylko za to kolego trzeba
                          placic! Teza ze kobieta cos wyludza jest smiechu warta bo jej czyn nie ma
                          znamion bezprawnosci, ot co!
                          Moze tylko ten frajer sie nauczyc dwoch rzeczy: szacunku dla bezpieczenstwa
                          obrotu gospodarczego oraz zasady ignorantia iuris nocet
                          • Gość: KK Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 12:07
                            Jeżeli ty masz być prawnikiem jak się podpisałeś i reprezentować kiedyś firmy i
                            osoby to ja dziękuję za takie usługi. I proszę czytaj uważnie co napisałem.
                            Jeżeli dwie osoby się umówią i sprzedadzą sobie np nowe BMW warte 200 000 za
                            1zł na aukcji z firmy która była jego właścicielem to urząd skarbowy w
                            podziękowaniu przyniesie im obu jeszcze czekoladki w bombonierce.? A gdzie jest
                            podatek dochodowy od kwoty 200 000 co jest przychodem dla firmy i z tego 38 000
                            podatku jaki podatnik ma obowiązek odprowadzić do urzędu. Tobie kolego wolny
                            obrót gospodarczy pomylił się z ukrainą albo rosją albo może jeszcze z czymś
                            innym ...
                            Na twoim miejscu zastanowił bym się czy nie zmienić zawodu póki jeszcze czas
                            jeżeli rzeczywiscie jesteś prawnikiem.
                            Pozdrawiam KK
                            • Gość: zzz Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:39
                              jak już pisałeś - nie jesteś prawnikiem
                              towar sprzedała osoba fizyczna, obie strony zgodziły się na tę cenę, choć jedna "nieświadomie"
                              • poszeklu Latwo przyszlo, latwo poszlo. 15.02.07, 13:42
                                Co tu rozdzierac szaty. Jakby ten gosc ciezko zapracowal
                                na te lodke, to potem pomyslalby powaznie przy sprzedazy.
                                Widac ma lepsza na Adriatyku, a tej sie po prostu pozbyl.
                              • poszeklu Latwo przyszlo, latwo poszlo. 15.02.07, 13:42
                                Co tu rozdzierac szaty. Jakby ten gosc ciezko zapracowal
                                na te lodke, to potem pomyslalby powaznie przy sprzedazy.
                                Widac ma lepsza na Adriatyku, a tej sie po prostu pozbyl.
                                • Gość: . Re: Latwo przyszlo, latwo poszlo. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.09, 16:19
                                  .
                              • Gość: jj Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:54
                                w Polsce jest chyba cos takiego jak podatek od darowizny
                            • Gość: prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 217.153.130.* 15.02.07, 13:58
                              Nie kompromituj sie jeszcze bardziej bo zrobiles to juz dostatecznie - na twoje
                              bluzgi nie bede odpowiadal. Istnieje cos takiego jak czynnosc prawna pozorna.
                              Jezeli 2 osoby umowia sie na sprzedaz rzeczy o wartosci 200 tys. zł za 1 zł bo
                              beda chcialy ominac przepisy o darowiznie to i tak ta czynnosc prawna uznana
                              zostanie za darowizne natomiast jezeli pod stolem przekaza sobie wlasciwa kase
                              to juz nie bedzie to sprzedaz za 1 zł tylko za te wlasciwa kase oraz oszustwo
                              podatkowe. Twoje chlopskie spojrzenie na prawo to jedynie dowod na to ze moja
                              branza jest potrzebna, a to ze nieprawnikom sie wydaje ze prawnicy nie sa
                              potrzebni, no cóż ... ignorantia iuris nocet.
                              • Gość: KK Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 14:42
                                Kilka chwil jakie poświęciłem na napisanie opinii spowodowało że o temacie
                                merytorycznie wypowiedziało się kilka osób które widać że mają coś do
                                powiedzenia na sprawę ( patrz wypowiedz "kauzyperda" poniżej )
                                Zaś z tobą kolego "prawnik" nie będę dyskutował bo szkoda mi czasu.
                                Jeżeli nawet masz coś wspólnego z prawem to jako człowiek nie potrafisz z innymi
                                rozmawiać ... Niech inne osoby na forum same ocenią twoją postawę.

                                Gość portalu: prawnik napisał(a):

                                > To jakies glupoty co piszesz nie masz pojecia o prawie.

                                Za to ty masz... pewnie rodziców prawników co cię po znajomości przez studia
                                przepchnęli (o ile w ogóle jesteś prawnikiem). Sprawę reguluje art. 84 KC.
                                Sprawa jest inna niż ta o Jeepa bo tam była licytacja tylko sprzedawcy nie
                                odpowiadała cena. Tu jest ewidentny błąd co do oświadczenia woli, o którym ta
                                paniusia wie i chce niecnie wykorzystać, stąd dedykuję jej też art. 286 KK i
                                mam nadzieję że do tej dedykacji przyłączy się prokurator.

                                Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od
                                skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było
                                złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest
                                tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy,
                                albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć;
                                ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
                                § 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby
                                składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę
                                rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

                                Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
                                osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
                                wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
                                pojmowania przedsiębranego działania,
                                podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.



                                • Gość: adamp Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.tychy.us 15.02.07, 14:56
                                  KK ty jestes pier*****y nie wypowiadaj sie na tematy na ktore sie nie znasz.
                                  sam zreszta piszesz, ze nie jestes prawnikiem, czyli jestes ignorantem, co
                                  zreszta wciaz udowadniasz.
                                • Gość: eh Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.devs.futuro.pl 15.02.07, 15:17
                                  zgadzam sie ze sprzedajacy ma duże szanse sie wymigac za pomoca przepisów o błędzie, to by było logiczne, ten przepis jest wrecz stworzony do takich sytuacji.. inna sparwa ze o wyłudzeniu nie ma co gadać, tu kk sie troche przejechal
                                • Gość: ironlord Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:26
                                  Nikt tu nie ma mani wyższości. Prawnik ma racje i ani przez moment nie dał
                                  poznać że ma manie wyższości. Jak na razie to ty ekspercie udajesz ze sie znasz
                                  na prawie, dodajac ze ty sie nie znasz na prawie. Zdecyduj sie wreszcie jaka
                                  wybierasz wersje.
                                  Dalej, problem w tym że par 1 art 84 nie ma miejsca, bo kobieta nie wiedziała i
                                  nie mogła wiedzieć że on zamknie aukcje z akceptacją jej oferty.
                                  a paragraf 1 art 286, jest juz kompletnym nieporozumieniem, bo ta pani nie
                                  wprowadzala nikogo do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem, ten pan
                                  sam to zrobił, bo jest F R A J E R E M !!!. I można mu tylko głęboko wspołczuć.
                                • Gość: quasi-prawnik Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 23:14
                                  Nie wystarczy bezmyślnie cytować przepisy prawa, należy je jeszcze rozumieć KK.
                                  Ale to KK to raczej nie skrót od "kodeks karny" po o prawie karnym masz takie
                                  pojęcie jak ja o fizyce kwantowej :/ Kto tu kogo doprowadził do niekorzystnego
                                  rozporządzenia mieniem? Czy ty człowieku rozumiesz w ogóle znamiona tego
                                  przestępstwa ? - zawiadom prokuraturę, licząc na skazanie, a zobaczysz jak
                                  wygląda postanowienie o umorzeniu śledztwa. Heh, dobre sobie...
                                • Gość: iustitia Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.chello.pl 16.02.07, 14:26
                                  kk, przepros i idz juz sobie
                                  • Gość: Antoś Re: Gość "Prawnik" ma manię wyższości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 23:37
                                    KK zatkało,gorące kakao!
                            • Gość: qq Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 18:43
                              A telefony za złotówkę ? pleciesz kolego
                            • Gość: ironlord Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:19
                              koleś jak będę chciał sprzedać legalnie najbardziej wypasioną brykę za 1zł to
                              nawet US może mi skoczyć. Czy tak trudno pojąć że można legalnie sprzedać coś
                              za ile się chce. Ja wiem że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie sprzedawać
                              czegoś za bezcen. A tym przypadku, to te BMW bardziej podlegały by pod
                              darowiznę.
                              • Gość: Tom Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.server.ntli.net 15.02.07, 21:52
                                Heh,
                                spróbuj sprzedać "brykę wypasioną" na 1zł a zobaczysz czy użąd skarbowy Ci w to
                                uwierzy. Tak czy tak zapłacisz podatek od prawdziwej wartości samochodu. A co do
                                tego Pana od łudki to współczuję życia w takim kraju jak Polska gdzie ludzie
                                popierają taką naciągaczkę. Wynajmij człowieku dobrego adwokata i jeszcze ją
                                pociągnij na koszty! A jak nie to załatw sobie za 300zł papier o chwilowej
                                niepoczytalności w tamtym okresie od rejonowego psychiatry.
                                Powodzenia
                                • Gość: quasi-prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.as.kn.pl 16.02.07, 07:49
                                  Moja bryka, mam w stosunku do niej tytuł własności - moja sprawa za ile ją
                                  sprzedam. I US-owi nic do tego. A o darowiźnie nie słyszaleś ? Daruj sobie
                                  swoje głupie wywody.
                                • Gość: nołbady Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.crowley.pl 16.02.07, 10:56
                                  TOM
                                  "łudki" pisze się trochę inaczej - sprawdz proszę w słowniku zanim coś jeszcze
                                  palniesz i nie wypowiadaj się lepiej na tematy prawnicze BŁAGAM !!!!
                                • Gość: qtt3 Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:12
                                  Gość portalu: Tom napisał(a):

                                  > współczuję życia w takim kraju jak Polska gdzie ludzie
                                  > popierają taką naciągaczkę.

                                  A ty gdzie mieszkasz?
                                  1. facet sam swiadomie wystawil przedmiot od 1zł i kup teraz na kilkadziesiat
                                  tysiecy
                                  2. facet wystawiajac przedmiot za kazdym razem zgadza sie na warunki
                                  przeprowadzenia aukcji przez allegro.pl
                                  3. ludzie nie popieraja naciagaczki, aczkolwiek sam osobiscie mam dosyc debili
                                  ktorzy z allegro robia sobie anonse ;] jakby tak kilku zaplacilo to zyskala by
                                  na tym tylko społeczność allegro.
                                  4. facet sam i swiadomie zamknal aukcje NIE ODWOŁUJĄC ofert, jest to wyraznie
                                  zaznaczone na stronie zamkniecia aukcji wiec trzeba byc ślepym żeby nie zauważyć.

                                  > A jak nie to załatw sobie za 300zł papier o chwilowej
                                  > niepoczytalności w tamtym okresie od rejonowego psychiatry.

                                  Lubisz dawać w łapkę? Mam tobie współczuć czy sam to zrobisz?

                                  Reasumujac, pani liczy na lodeczke za 1zł, naiwne ale zakonczenie aukcji jest
                                  zawiazaniem umowy cywilnej kupna-sprzedazy. Nie interesuje nas co powie US bo to
                                  nie jest przedmiotem sporu. Mnie osobiscie interesuje zeby wszelkie oferty na
                                  allegro byly traktowane POWAZNIE, wiec pomimo tego ze nie zazdroszcze
                                  wlascicielowi motoroweczki to jestem calkowicie za uznaniem tego jako
                                  pelnoprawnej umowy zawartej miedzy kupujacym a sprzedajacym.
                              • Gość: jazzgot Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:33
                                Przy takich transakcjach warto sobie zdac sprawę z jednego:
                                Wyobrazmy sobie sytuacje w ktorej kupiliśmy niezłe BMW za 1 zł (choć faktycznie
                                kosztowało nas 50 000).
                                US i tak naliczy podatek wg wartosci rynkowej.
                                Jeśli okaże się, że auto to lipa, powypadkowe i ma wady ukryte na np. 10 000 zł
                                i chcielibyśmy je zwrócić? Zostajemy z ręką w nocniku. I to wydaje mi się
                                podstawowa przesłanka żeby nie kręcić bo nieswiadomi można samemu sobie narobic
                                kaszanki.
                            • Gość: quasi -prawnik Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 23:09
                              Pracujesz w US, ze tak bardzo dbasz o interesy fiskalne Skarbu Państwa ? Jeżeli
                              coś jest moją własnością, to mogę to sprzedać za taką kwotę jaka mi się podoba,
                              a nawet to darować. O transakcjach za "przysłowiową złotówkę" zapewne też nie
                              słyszałeś - spytaj się pierwszego lepszego studenta III roku prawa - on ci to
                              wytłumaczy. A jak nie masz pojęcia o prawie to nie wypisuj głupot. "Prawnik"
                              zaś ma w 100% rację.
                            • Gość: as księgowy Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 00:50
                              znawca sie znalazł... Od kiedy w Polsce przychody są opodatkowane? Dochód to i
                              owszem, a różnica między nimi bywa kolosalna. Więc zanim coś napiszesz to
                              uzupełnij wiedzę. Pozdrawiam.
                            • Gość: luk Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.krt.net.pl 19.03.07, 04:07
                              no... nie tylko pan z aukcji ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
                              poczytaj uważnie post wyżej. Urząd się nie przyczepi pod warunkiem, że
                              odprowadzisz podatek od rzeczywiście zapłaconej kwoty a nie tej co widnieje na
                              papierze.
                              To co, salony GSM sprzedające telefony po złotówce też działają na czarno? takie
                              telefony też nie są za darmo.
                          • kauzyperda art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 7 boleści 15.02.07, 12:39
                            Gość portalu: prawnik napisał(a):

                            > To jakies glupoty co piszesz nie masz pojecia o prawie.

                            Za to ty masz... pewnie rodziców prawników co cię po znajomości przez studia
                            przepchnęli (o ile w ogóle jesteś prawnikiem). Sprawę reguluje art. 84 KC.
                            Sprawa jest inna niż ta o Jeepa bo tam była licytacja tylko sprzedawcy nie
                            odpowiadała cena. Tu jest ewidentny błąd co do oświadczenia woli, o którym ta
                            paniusia wie i chce niecnie wykorzystać, stąd dedykuję jej też art. 286 KK i
                            mam nadzieję że do tej dedykacji przyłączy się prokurator.

                            Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od
                            skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było
                            złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest
                            tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy,
                            albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć;
                            ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
                            § 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby
                            składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę
                            rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

                            Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
                            osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
                            wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
                            pojmowania przedsiębranego działania,
                            podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                            • fastul Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 12:49
                              Nie ważne czy gość jest frajerem czy nie - ważne, że każdy normalny człowiek
                              wychowany na kulturalnego człowieka odróżnający dobro od zła po wygraniu takiej
                              licytacji napisze maila do "frajera" gdzie stwierdzi że 1zł to pomyłka i smiech
                              na sali - a jeśli bedzie mu zależało na łódce to zaproponuje "frajerowi" cenę
                              zbliżona do rynkowej... bo inaczej głupio mu będzie przed znajomymi ze chciał
                              wycyckać kolesi i wyciagnąć od niego przedmiot wart 40tys za złotówkę -
                              przecież to oszustwo.
                              • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 13:02
                                ale jak widac po wpisach większość ludzi to podłe i chciwe indywidua, które
                                bezwzględnie chcą wykorzystać ewidentny błąd innej osoby. Ciekawe że
                                jednocześnie 95% z nich to teoretycznie katolicy, większość lubi coś bredzić o
                                honorze a jako naród bez przerwy mamy pretensje że nas ktoś skrzywdził lub
                                oszukał. A przecież "śmierć frajerom".
                                • Gość: Etyka się kłania Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:21
                                  > ale jak widac po wpisach większość ludzi to podłe i chciwe indywidua, które
                                  > bezwzględnie chcą wykorzystać ewidentny błąd innej osoby. Ciekawe że
                                  > jednocześnie 95% z nich to teoretycznie katolicy, większość lubi coś bredzić o
                                  > honorze a jako naród bez przerwy mamy pretensje że nas ktoś skrzywdził lub
                                  > oszukał. A przecież "śmierć frajerom".

                                  Niestety w takim parszywym, pazernym i obłudnym społeczeństwie żyjemy. Widocznie ludzie popierający tę kobietę która "wygrała" licytację (jak dla mnie to zachowała się jak najgorsza szmata), nie mają jakiegokolwiek pojęcia czym jest etyczne zachowanie czy empatia. Taki to właśnie katolicki naród... rzygać się normalnie chce. Najpierw do kościółka zasuwają, a później okradają bliźniego na aukcji :> Gardzę tami stworzeniami.
                                  • Gość: realista Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:30

                                    Niestety w takim parszywym, pazernym i obłudnym społeczeństwie żyjemy.
                                    Widocznie ludzie popierający tę kobietę która "wygrała"
                                    licytację (jak dla mnie to zachowała się jak najgorsza szmata), nie mają
                                    jakiegokolwiek pojęcia czym jest etyczne zachowanie czy
                                    empatia. Taki to właśnie katolicki naród... rzygać się normalnie chce. Najpierw
                                    do kościółka zasuwają, a później okradają
                                    bliźniego na aukcji :> Gardzę tami stworzeniami.


                                    Gościu portalu : " Etyka się kłania " - oskarżasz Bogu ducha winną kobietę
                                    która wygrała licytację bo zaoferowała 1 zł. że jest złodziejką . Wyzywasz tę
                                    kobietę od " najgorszej szmaty " . A przecież ta pani tego pana wcale nie
                                    okradła tylko od niego kupiła tę łódź za 1zł . Ten pan sam , powtarzam sam jej
                                    sprzedał zakańczając licytację .
                                    I szanowny Gościu , za swoje wypowiedzi możesz odpowiadać karnie przed sądem
                                    jeżeli ta pani uzna za stosowne i wniesie p-ko Tobie sprawę , bo namierzyć
                                    Ciebie jest łatwo .
                                    Życzę Ci dobrych snów i czekania na pozew .
                                  • Gość: ironlord Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:34
                                    zgadadzam sie ze to nie jest etyczne, ale "twarde prawo ale prawo". Poza tym co
                                    my tu bedziemy mowic o etyce, jak 95% naszych posłów jej nie ma, a przykład
                                    płynie z góry.

                                    PS. nikt nikogo nie okrada, sam sie gosc pozbawil kasy. I nie bardzo rozumiem
                                    dlaczego wszyscy tak piekla sie na kobitę. Przeciez gosc sam wystawil ta
                                    aukcje, i sam ja zamykal, i sam zaakceptowal oferte tej pani. Wszystko zrobił
                                    sam, to co ta kobieta jest winna ?? Ze chce wyegzekwować to co kupił to źle ??
                                  • Gość: mamut Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.insurance.waw.pl 16.02.07, 09:03
                                    Nie sądzę abym był jakimś szczegónie podłym indywiduum ale w 100% popieram tę Panią. Art. 84 KC (o ile taki isnieje) nie dotyczy tej sprawy ponieważ "błąd" nie został spowodowany świadomie przez osobę, która czerpie korzyści z błędu. Dziewczyna usiadła przy komputerze, dała złotówkę jak zwykła to robić na początek i czekała na rozwój wypadków, zaczęła działać dopiero po tym jak dostała potwierdzenie zakończenia transakcji. Jedyną osobą, która popełnila błąd, i to przynajmniej dwukrotnie jest sprzedający. Po pierwsze nie ustalił ceny minimalnej, (jak można tego nie zrobić na Boga). Cena minimalna czyli wywoławcza. Wyobraźcie sobie, że malarz wystawia obraz na aukcji, i cenę wywoławczą ustala na poziomie 0 zł, bo się pomylił. Po drugie, facet zorientowal się, że popełnił błąd i wystarczyło odrzucić ofertę tej pani oczywiście podając rozsądny powód. Allegro jest w tym względzie bardzo elastyczne, nie dość, że można w dowolnym momencie zakończyć transakcję, to można odrzucić każdą oferte licytującego. Ale facet pokazał po raz drugi swoje obycie w świecie internetu. Niestety allegro.pl to nie gra komputerowa, to poważny serwis dla poważnych ludzi, zasady tam obowiązujące są takie same jak na targowisku, giełdzie, centrum handlowym czy każdej innej lycytacji. Jeśli w sklepie z biżuterią sprzedawca się pomyli i powie klientowi, że kolia kosztuje 2000, a w rzeczywistości kosztuje 20 000 zł, bo sprzedawca się pomylił, to klient ma prawo kupić tę kolię za 2000, jeśli tylko udowodni, że taką cenę podał mu sprzedawca. Prawo jest tu bezlitosne, a żyjemy w państwie prawa.
                                    I kolejna sprawa, nie mówcie mi, że pozbawiamy faceta majątku, jak słyszę coś takiego to szlak mnie trafia. Jesli facet ma łódź za 40 000 zł to ile kosztował jego samochód? Ja na jego miejscu szybko i po cichu oddałym Pani tę łódź, żeby kumple się nie dowiedzieli, a tak mamy sprawe medialną, i będzie wstyd, bo sąd zapewne sprawe rozstrzygnie na korzyść Pani.
                                    • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 16.02.07, 11:30
                                      art. 84 istnieje i przytoczyłem go nawet w moim wpisie - jak widać przeczytanie
                                      go okazało się zbyt trudne. Nie jest natomiast zbyt trudnym dla ciebie
                                      stwierdzenie że nie stosuje się on choć nie tylko nie wiesz jak on brzmi ale
                                      nawet powątpiewasz w jego istnienie.

                                      FYI stosuje się, bo działa on także wtedy gdy druga strona wie o błędzie nawet
                                      jeśli sama weń sprzedawcy nie wprowadziła.

                                      Czemu w ogóle odpisuje na twój post - bo jest on syntezą tego co można wyczytać
                                      na tym forum (i na innych przy podobnych okazjach) a idzie to tak:

                                      - nienawiść do ludzi którzy coś mają - facet jest burżujem bo ma łódź więc
                                      można go bezkarnie okraść,

                                      - brak logiki - dziewczyna waszym zdaniem jest biedna (choć chciała kupić łódź
                                      za paredziesiąt kawałków) i pokrzywdzona (choć jej cała strata z tej sytuacji
                                      to 1 PLN)

                                      - pogarda dla wiedzy - nie ważne czy wiem coś na temat prawa ale będę
                                      komentował zasady działania jego przepisów

                                      - poczucie wyższości wobec "frajera" - fakt że opanowałem sytem aukcji na
                                      allegro (jedno z większych osiągnięć życiowych) czyni mnie lepszym od innych
                                      frajerów którzy nie wiedzą kiedy odhaczyć jakieś okienko

                                      - brak refleksji moralnej - czy słusznym jest że kupuję za 1 PLN przedmiot wart
                                      40 000 razy więcej wiedząc że to nie promocja tylko czyjaś pomyłka?

                                      Będę szczery gardzę indywiduami mającymi taki charakter i poglądy. Pociesza
                                      mnie jednak to, że daleko się z takim podejściem bazarowego cwaniaczka nie
                                      zachodzi (może z wyjątkiem polskiej polityki ;)


                                      • Gość: mamut Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.insurance.waw.pl 16.02.07, 13:41
                                        Ja też nie wiem, czy powinienem odpowiadać na Twój post, biorąc pod uwagę poziom Twoich umiejętności intelektualnych połączony z częstą u prawników megalomanią i wiarą we własne umiejetności. Poza tym wydaje mi się, że nie powinenem pozostawac obojetny gdy ktoś próbuje mnie obrażać. Ale do rzeczy, napisałeś:

                                        ******
                                        >art. 84 istnieje i przytoczyłem go nawet w moim wpisie - jak widać przeczytanie
                                        > go okazało się zbyt trudne.
                                        ******

                                        Skąd wnosisz drogi mędrcze, że nie przeczytałem twojego postu i umeszczonego w nim cytatu litery prawa? Gdybym go nie przeczytał nie wiedziałbym do czego się ustosunkowac. Przeczytałem owszem ale fakt, ze zamieściłeś jakiś tekst podpisując go mianem artykułu z Kodeksu Cywilnego, nie dowodzi, że artykuł ten istnieje naprawdę, sam wszakże moge wymyslić jakiś tekst i stwierdzić, że jest to cytat z kodeksu. Oczywiście, wierzę Ci ze faktycznie taki przepis istnieje, napisałem "jeśli taki przepis istnieje", bo teoretycznie wcale nie mam pewności, że tak jest, a ponieważ mam w sobie wrodzoną przekorę zróciłem Ci uwagę na fakt, ze musimy stosować zasadę ograniczonego zaufania do innych użytkowników foru, tym bardziej, że ja nie mam przy sobie kodeksu. Oczywiście mozna łatwo sprawdzić czy mówisz prawdę, więc ja nie mam powodów, żeb Ci nie wierzyć. Twierdzisz, ze jest taki przepis, niech Ci będzie :) Wierze Ci

                                        *****
                                        >Nie jest natomiast zbyt trudnym dla ciebie
                                        > stwierdzenie że nie stosuje się on choć nie tylko nie wiesz jak on brzmi ale
                                        > nawet powątpiewasz w jego istnienie.(...)FYI stosuje się, bo działa on także >wtedy gdy druga strona wie o błędzie nawet
                                        > jeśli sama weń sprzedawcy nie wprowadziła.
                                        ******

                                        Chyba sam nie do końca nie rozumiesz przepisu, który przytoczyłeś. Umowę można unieważnić jeśli druga strona wiedziała o błędzie, nawet jeśli sama nie jest jemu winna. W porzadku, zgadza się ale dotyczy to sytuacji, w której osoba wie o błędzie przed/w trakcie zatwierdzeniem/podpisaniem umowy. Dla przykładu, jeśli zapiszę w umowie że sprzedam ci coś za 1000 zł zamiast 10 000 zł i ty widzisz tę pomyłke, ale z szyderczym uśmiechem podpisujesz umowę wiedząc, że mnie wykiwasz, wówczas w świetle prawa mogę odstąpić od umowy. (Tak wynika z tego co przytoczyłeś) Ale jeśli podpisujesz umowę, nieświadomy tego, że jesteś mocno do przodu, a o błędzie dowiadujesz się np. następnego dnia z artykułu na gazecie.pl ten przepis Cię nie dotyczy. Predzej bowiem czy później o każdym błędzie popełnionym przez druga osobę, siłą rzeczy się dowiesz, więc ten przepis można by stosować do każdej pomyłki i było by to pole do niezłych przekrętów. Ustalmy teraz czy osoba, która kupiła łódź (wierzę że ją kupiła) wiedziała o błędzie przed zawarciem umowy. Otóż nie! Dziewczyna usiadła przy kompie, podała swoją ofertę i poszła na kawę. Po godzinie dowiedziała sie mailem, że właśnie kupiła łódź. I dopiero wtedy, czyli o fakcie dowiedziała się o błędzie i to tez nie bezposrednio, mogła jedynie wnioskować, że facet sie pomylił, bo oferta okazała sie chyba trochę nazbyt atrakcyjna. Oczywiście mozna przypuszczać, że dziewczyna w momencie kiedy zalicytowała swoją złotówkę, juz mogła się zorientować, że cos jest nie tak, bo np. w przypadku gdyby cena minimalna była ustalona powinien pojawić się komunikat, ze cena jest za niska... Ale równie dobrze mogła się nie domyslać. I jak udowodnisz, ze dziewczyna z premedytacją dopuściła do zawiązania umowy wiedząc o błedzie? Udowodnić tego (nawet jeśli tak było) nie sposób. Tak więc przepis, o którym mówisz z technicznego punktu widzenia jest tu zupełnie nie do zastsowania, dla sądu bezwartościowy.

                                        ******
                                        > - nienawiść do ludzi którzy coś mają - facet jest burżujem bo ma łódź więc
                                        > można go bezkarnie okraść,
                                        *****

                                        Oj, chyba źle mnie zrozumiałeś, nie uważam, że bogatych mozna okradać. Wręcz przeciwnie, bogaci płacą największe podatki, bogaci rozkręcają koniunkturę, bogaci tworzą miejsca pracy itd. Zdecydowanie bardziej mieszna euczucia żywię do emerytów i bezrobotnych menelów, choć tez daleko mi do nienawiści, co najwyżej pewne zniechęcenie. Stwierdziłem jedynie, że jeśli np. extremalnie biedny emeryt przez przypadek wpakuje się w tarapaty i będzie mi winny kasę, po zapłaceniu której umrze z głodu, mozna zastosować do niego "dobrowolne złagodzenie wyroku", tzn, na przykład wspaniałomyślnie odstąpic od dochodzenia swoich praw. Jeśli ktoś ma łódź motorową, to według mnie nie rości sobie praw to takiego traktowania. Po prostu straci łódź, to wszystko.

                                        *******
                                        > - brak logiki - dziewczyna waszym zdaniem jest biedna (choć chciała kupić łódź
                                        > za paredziesiąt kawałków) i pokrzywdzona (choć jej cała strata z tej sytuacji
                                        > to 1 PLN)
                                        *****

                                        Nie wiem, że dziewczyna jest biedna, mam to w nosie. Prawo wszak jest po jej stronie.

                                        ****
                                        > - pogarda dla wiedzy - nie ważne czy wiem coś na temat prawa ale będę
                                        > komentował zasady działania jego przepisów
                                        ******

                                        Masz rację, nie wiem nic na temat prawa ale wyrażam mój stosunek do tego fragmentu prawa, który sam zacytowałeś. Jak powiedziałem wcześniej nie mam pewności, ze cytowane przez Ciebie prawo istnieje ale wierzę Ci więc wyrażam swój stosunek do tego co raczyłeś mi wyłożyć. Jeśli wprowadziłeś mnie to błąd to wybacz...

                                        *****
                                        > - poczucie wyższości wobec "frajera" - fakt że opanowałem sytem aukcji na
                                        > allegro (jedno z większych osiągnięć życiowych) czyni mnie lepszym od innych
                                        > frajerów którzy nie wiedzą kiedy odhaczyć jakieś okienko
                                        ******

                                        całkowicie mylna refleksja ale nie wiem jak mogę znią polemizować... to po prostu jakas bzdura.

                                        ********
                                        > - brak refleksji moralnej - czy słusznym jest że kupuję za 1 PLN przedmiot wart
                                        >
                                        > 40 000 razy więcej wiedząc że to nie promocja tylko czyjaś pomyłka?
                                        ****

                                        Proszę, nie mieszaj prawa z moralnością, bo naprawde do niczego nie dojdziemy. Czasem jest tak, ze przekroczysz na pustej autostradzie prędkość o 10km/h i wlepia ci mandat. Niewiele to ma wspólnego z uczciwością i moralnością ale prawo jest prawem, policjant od tego jest żeby mandaty wlepiał.(Trochę może głupi przykład ale myślę, że wiesz o co chodzi)

                                        *********
                                        > Będę szczery gardzę indywiduami mającymi taki charakter i poglądy. Pociesza
                                        > mnie jednak to, że daleko się z takim podejściem bazarowego cwaniaczka nie
                                        > zachodzi (może z wyjątkiem polskiej polityki ;)
                                        ********

                                        No cóz, rozumiem że to właśnie takimi jak ja gardzisz. Bardzo mi przykro z tego powodu, ja jednak Toba nie gardzę, bo nie mam w zwyczaju gardzić ludźmi. Nie gardzę nawet tym safandułą, który sam siebie wpędził w tarapaty, mogę podać mu rękę, ale uważam że konsekwencje swojej ekkomyślności powinien ponieść.

                                        Pozdrawiam :)
                                • Gość: hardy Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.mst.gov.pl 15.02.07, 13:24
                                  To powiedz mi mądralo, kto powiedział: co boskie Bogu, co cesarskie Cezarowi???

                                  Dla ułatwienia dodam, że to jest w Piśmie Świętym.
                                • Gość: smiercfrajerom Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: 213.17.227.* 15.02.07, 13:24
                                  a juz myslalem ze tutaj nie jest mozliwe okazywanie nienawisci do religii, a
                                  jednak znow sie znalazl, pewnie kolejny stary ministrant molestowany przez
                                  jakiegos ksiedza, ktory ma problem z wlasna tozsamoscia i wylewajacy pretensje
                                  do calego katolickiego swiata. Pewnie w twoim swieckim swiecie zyje ci sie lepiej...
                                  • Gość: Etyka się kłania Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:35
                                    Śmieszny jesteś :) Idź się lepiej przebiegnij do kościółka i pomódl się w intencji okradzenia kolejnej osoby - może pomoże :> Przy okazji - "fajne" masz standardy moralne jak na katolika - ktoś się pomylił, a Ty chcesz taką osobę wykorzystać i zgnoić. Ot, katolicka miłość bliźniego :> Szczerze gratuluję, obłudniku...
                                  • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 13:37
                                    > a juz myslalem ze tutaj nie jest mozliwe okazywanie nienawisci do religii, a

                                    A gdzie ja napisałem coś przeciwko katolicyzmowi? Napisałem że ludzie zachowują
                                    się podle choć mienią się katolikami. Czyli tłumacząc (choć pewnie i tak nie
                                    zrozumiesz) stwierdziłem że religia katolicka oferuje standardy etycznego
                                    zachowania a jej teoretyczni wyznawcy ich nie przestrzegają. Inna sprawa że
                                    równie typowym jak chciwość i chęć taniego przekrętu jest powoływanie się na
                                    obrazę religii gdy ktoś wytknie takiemu osobistą podłość i przywary.
                                    • Gość: defetysta popieram IP: *.chello.pl 15.02.07, 21:38
                                      krótko, ale mam nadzieję treściwie:
                                      popieram w 100% zdanie kauzperdy!
                                      we wszystkich postach (a przynajmniej tych, które przeczytałem) ;D
                                    • Gość: defetysta popieram IP: *.chello.pl 15.02.07, 21:44
                                      popieram w 100% zdanie kauzyperdy!!

                                      porównywanie sprawy łódki i jeepa nie ma sensu, to jest dowód na to, że każdą
                                      sprawę trzeba rozpatrzyć indywidualnie. tam koleś przyznał się, że zrobił taką
                                      aukcję celowo, tutaj widać, że mamy do czynienia z pomyłką. to chyba jak z
                                      morderstwem i nieumyślnym zabójstwem
                                    • Gość: quasi-prawnik Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.as.kn.pl 16.02.07, 07:48
                                      Ludzka natura niestety jest ułomna, większość ludzi chciałaby się wzbogacić jak
                                      najmniejszym kosztem, niekoniecznie zgodnie z prawem. A do stwierdzenia takiej
                                      oczywistości nie doprowadziły mnie bynajmniej twoje "błyskotliwe" wywody. A to
                                      że ktoś jest kompletnym idiotą i nie potrafi korzystać z niezbyt
                                      skomplikowanego przecież portalu aukcyjnego (sam z niego korzystam) a inna
                                      osoba tylko to umiejętnie wykorzystuje - dlaczego nie ? Ciekawe jak byś się
                                      zachował gdybyś sam się znalazł w takiej sytuacji, piewco cnót wszelakich ...
                                      • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 16.02.07, 11:52
                                        A to
                                        > że ktoś jest kompletnym idiotą i nie potrafi korzystać z niezbyt
                                        > skomplikowanego przecież portalu aukcyjnego (sam z niego korzystam) a inna
                                        > osoba tylko to umiejętnie wykorzystuje - dlaczego nie ? Ciekawe jak byś się
                                        > zachował gdybyś sam się znalazł w takiej sytuacji, piewco cnót wszelakich

                                        wow, jesteś niesamowity umiesz korzystać z allegro a ten 'frajer' nie. Masz
                                        rację to czyni cię dużo lepszym człowiekiem od niego.

                                        A poważnie, to nie jestem piewcą cnót tylko nie cierpię taniego bazaroewgo
                                        cwaniactwa, które nie ma nic wspólnego z etyką biznesu w cywilizowanych krajach
                                        i jak obserwuję bardzo utrudnia wielu polskim firmom wypłynięcie na szerokie
                                        wody międzynarodowego biznesu (g...ne oszczędności na wiedzy i pracownikach,
                                        tanie przekręty w pierwszych transakcjach z nowym kontrahentem, próby
                                        naciągania kontrahenta w oparciu o wyrwany z kontekstu fragment umowy etc.).
                                        Sam na ile mogę staram sie nie być bazarowym cwaniakiem, żaden to wyczyn, ale
                                        zdarzyło mi się parę razy jak coś tam kupowałem, że ktoś się mylił w
                                        rozliczeniu na moją korzyść. Fakt kwoty niewielkie góra po kilkaset zotych ale
                                        zawsze coś. I zawsze zapłaciłem to co należne co do grosza. I wiesz, jakoś mi
                                        się dobrze w życiu wiedzie z takim podejściem, śpię nie tylko dobrze ale i
                                        wygodnie. Więc warto.
                                • Gość: Pepitka Tym indywiduum jest raczej GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:34
                                  która przedstawia sprawę w taki sposób( świadomie jątrzy), że takowe komentarze
                                  są w pewien sposób wymuszone. Czytelnicy zadziałali pod wpływem emocji, ale po
                                  głebszym zastanowieniu każdy myślący człowiek pojął by istotę sprawy.
                                • Gość: KK Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 16:57
                                  Na zakończenie rozmowy muszę przyznać że udało się nawiązać pewny dobry poziom
                                  dyskusji jak to na forum o tym problemie. Sam jestem ciekaw kim jest "prawnik" i
                                  "kauzyperda" którzy jedyni wśród tych wszyskich postów zabierali sensownie głos.
                                  Pewnie można by o sprawie podyskutować wśród nas trzech a tym bardziej że mam
                                  pewną sprawę ze sfery bakowośći która w moim odczuciu jest spokojnie do wygrania
                                  ale musiał by się tym ktoś zając.
                                  Ja jestem z bielska na co wskazywało moje IP , kauzyperde -chyba wiem jak
                                  znaleźć .Ale "prawnik" musiałbyś się jakoś ujawnić. Zobaczę jutro na forum
                                  czy coś działamy.
                                  Pozdrawiam KK
                                • Gość: ironlord Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:31
                                  Panowie nauczcie sie ze jak sie jest doroslym to sie ponosi konsekwencje swoich
                                  czynow, bo jak sie ich nie ponosi to sie robi taki bigos jak w sejmie.
                                  Sprzedał auto za złotówkę i basta. Sam to zrobił, nikt mu tego nie mówił w nocy
                                  do ucha itd. itp.

                                  PS. co za tepy narod.
                              • Gość: ironlord Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:29
                                O to chodzi że właśnie nie. Tak rozumując to na alegro połowa aukcji to
                                oszustwa, bo ktoś sprzedał coś taniej niż komuś innemu się wydaje.
                            • Gość: mecenas Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:59
                              przy jakiej wylicytowanej kwocie nie bylby juz to blad oswiadczenia woli,
                              prosze podac dokladna granice
                              • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 13:08
                                Właśnie na tym rzecz polega że tu nie trzeba wykazywać granicy - sprawa jest
                                ewidentna człowiek rozpoczął aukcję i jak zauważył że nie wpisał istotnych
                                rzeczy do jej parametrów chciał, błędnie, rzecz naprawić. Druga strona o
                                ewidentnym błędzie musiała wiedzieć - jest oczywistym że ktoś kończy aukcję
                                przed czasem nie wycofując oferty za 1 PLN bo się pomylił, a nie uznał że cena
                                go satysfakcjonuje więc kończy aukcję.

                                W mniej ewidentnych sprawach granicę tę oceni sąd tu podstawą będzie art. 56 KC
                                i 65 KC.
                              • typson Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 19:09
                                zastosuj mnożenie a nie dodawanie. Wyjdzie Ci, ze cena "wylicytowana" jest 40
                                tysięcy razy niższa od proponowanej ceny "kup teraz" oraz sredniej ceny rynkowej.
                            • Gość: prawnik Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: 217.153.130.* 15.02.07, 14:03
                              jestes zalosny - powiem krotko mamy do czynienia nie z błedem co do tresci
                              czynnosci tylko co do okolicznosci prawnych a ten jest irrelewantny z pktu
                              widzenia skutecznosci czynnosci prawnej; po drugie ciekawe na czym polegal czyn
                              tej pani, rzekome doprowadzenie tego czlowieka do niekorzystnego rozporzadzenia
                              majatkiem :D ... nawet nie chce mi sie pisac - czy ona zmusila go jakos do
                              zlozenia oswiadczenia woli? Nie, ona odpowiedziala na oswiadczenie woli,
                              zastanow sie zanim napiszesz kolejny idiotyzm!
                              • kauzyperda Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od 15.02.07, 14:33
                                Pominę inwektywy bo widać, że poziom twojej kultury osobistej jest wprost
                                proporcjonalny do twojej wiedzy prawniczej. Tu nie ma błędu co do okoliczności
                                prawnych tylko co do treści czynności - błąd faceta polegał na tym, iż uważał
                                on, że wycofuje ofertę (nie zgadza się sprzedac za 1 zyla) gdy tymczasem nie
                                znając dobrze funkcji portalu Allegro dokonał czynności prawnej polegającej na
                                zaakceptowaniu tejże. To czy platforma elektroniczna może służyć skutecznemu
                                zawarciu umowy czy nie nie ma tu znaczenia. Tyle re 84, poza tym dochodzi
                                jeszcze art. 56 i 65 KC.

                                A potencjalnie przestępczy czyn pani naciągaczki polega na tym, że
                                wykorzystując błąd osoby (ewidentny co do tego nie ma sporu) o którym wie (też
                                nie ma co do tego sporu), chce ją doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia
                                mieniem czyli wydania jej za 1 PLN łodzi wartej 40.000 razy więcej - nie
                                koniecznie musisz być osobą, która wprowadza inną w błąd lub przyczynia się do
                                tego, żeby popełnić to przestępstwo.

                                Mam szczerą nadzieję że jesteś co najwyżej początkującym studentem prawa i
                                podpisujesz się "prawnik" na wyrost. Inaczej moje i tak złe zdanie o tej
                                profesji tylko się pogorszy...
                            • Gość: Rince Myślisz dalej niż na godzinę do przodu 'prawniku'? IP: *.neter.pl 15.02.07, 15:31
                              Regulamin Allegro jest jasny - zakończenie aukcji w ten sposób = wygrana tego,
                              co daje najwięcej. Jeśli sąd uzna, że facet się 'pomylił', następnego dnia od
                              wyroku takie pomyłki będą standardem, bo to taniej niż cena minimalna.
                              Pomyślałeś o tym, czy cię to nie obchodzi?
                              • kauzyperda Re: Myślisz dalej niż na godzinę do przodu 'prawn 15.02.07, 17:10
                                Gość portalu: Rince napisał(a):

                                > Regulamin Allegro jest jasny - zakończenie aukcji w ten sposób = wygrana tego,
                                > co daje najwięcej. Jeśli sąd uzna, że facet się 'pomylił', następnego dnia od
                                > wyroku takie pomyłki będą standardem, bo to taniej niż cena minimalna.
                                > Pomyślałeś o tym, czy cię to nie obchodzi?

                                Jeśli sąd uzna że facet się pomylił to uzna że się pomylił i tyle. Jeśli inni
                                się pomylą to sąd oceni czy się pomylili czy ściemniają. Nie można kontroli
                                prawnej zastępować jakimiś zero-jedynkowymi nie uwzględniającymi możliwych
                                sytuacji i stanów faktycznych rozwiązaniami. A relacje sprzedający-kupujący
                                reguluje więcej aktów normatywnych niż jeden regulamin. Jak sobie powieszę na
                                drzwiach domu regulamin że jak ktoś do niego wchodzi to go mogę bez powodu obić
                                po ryju to jak myślisz, jeśli to zrobię sąd mi przyzna rację czy nie?
                                • Gość: Robi Re: Myślisz dalej niż na godzinę do przodu 'prawn IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 16.02.07, 00:37
                                  Ale taki czy inny wyrok sądu może wprowadzić precedens. I jak - nie daj Boże -
                                  sąd uzna, że gość się pomylił kończąc aukcję, to każdy następny Sprzedawca na
                                  Allegro będzie kończył aukcję przed czasem, jeśli cena mu się nie spodoba, a
                                  potem powoływał się na tą sprawę i mówił że też się "pomylił"... Zresztą wątpię,
                                  by padł taki wyrok, bo przecież jest jeszcze regulamin Allegro. Skoro gość
                                  handlował an Allegro, z punktu widzenia prawa regulamin musiał znać, czyli
                                  wiedział, że zakończenie aukcji przed czasem równa się sprzedaży. A jak
                                  wiedział, to nie ma mowy o "pomyłce".
                            • Gość: ironlord Re: art. 84 KC i po sprawie <prawniku> od IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:27
                              kolejny kwiatek, nauczyłeś kopiować czy to kolega ?
                          • Gość: LukasK Ignorantia IP: 217.153.71.* 15.02.07, 13:37
                            Jestem pewien, że 90% tych ,,wykształconych" prawników, gdyby usłyszała
                            jakąkolwiek sentencję łacińską niezwiązaną z prawem albo w innym języku (np.
                            francuskim), poległaby z rumianą twarzą.
                          • Gość: ironlord Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:16
                            Dokladnie. Twarde prawo, ale prawo.
                        • Gość: gg Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.e-wro.net.pl 15.02.07, 12:02
                          Gość portalu: KK napisał(a):
                          W
                          > mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie
                          zhańbiła
                          > się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                          > społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                          > ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                          > wychował córeczkę na niezłego matołka )

                          > Nie jestem prawnikiem ale w mojej opinii sprawa na pewno nie jest taka
                          jednozna
                          > czna.

                          Prawnikiem nie jesteś, ale chamem na pewno.

                          • Gość: claim Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:27
                            Czy twój nick tto skrót ood gg...gów...a?
                        • Gość: dix Bzdury piszesz i BARDZO widac, ze o prawie wiesz 0 IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:40
                          Gość portalu: KK napisał(a):

                          > Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                          > nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                          > podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę
                          czy
                          > dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku.

                          Bzdura. Sprzedac mozesz nawet za 1 zl - podatek odprowadzasz od ceny rynkowej.

                          > Nie jestem prawnikiem

                          Oj, widac

                          PS.
                          > mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie
                          zhańbiła
                          > się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                          > społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                          > ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                          > wychował córeczkę na niezłego matołka )

                          ... humanista raczej tez nie, skoro tak szybko ferujesz wyroki
                        • Gość: sprytny inaczej Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: 88.103.193.* 15.02.07, 15:03
                          No niestety to ty jestes matolek, bo podatek nie ma nic wspolnego z cena
                          sprzedazy. US i tak nalicza go od ceny RYNKOWEJ a nie od ceny sprzedazy. WG
                          mnie sad powinien orzec ze ta pani wygrala ta aukcje, skazac tego pana a jako
                          kare wymierzyc temu panu grzywne na dom dziecka np 1000 zl.
                          Pan by sie nauczyl ze nie mozna NIE MYSLEC a pani nie dostala by nic po za
                          satysfakcja ze dala temu tluczkowi nauczke.
                          A pan widze uwaza sie za wszechwiedzacego ( duzo takich teraz w polsce) wydaje
                          wyroki.Zdaje mi sie ze wynika to z flustracji ale to juz tylko takie moje
                          spostrzezenie ;)


                          Pozdrawiam
                        • Gość: zrob_se_dobrze Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.c29.msk.pl 15.02.07, 19:38
                          Gość portalu: KK napisał(a):

                          Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                          > nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                          > podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę czy
                          > dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku.

                          a jak sie to ma do sprzedazy tel. komorkowych za 1 zł ?
                          podatek VAT nie jest aby uszczuplony ?????
                        • Gość: ironlord Re: frajer spanikowal i tyle a wystarczyloby IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:15
                          Oceny moralne nas nie interesują, bo nie wnoszą nic do sprawy. Po drugie
                          transakcja sprzedazy została zawarta na złotówkę. To że potem US będzie mieć
                          ale to inna sprawa. Faktem jest że nie jest to prosty przypadek, bo przy
                          normalnej kwocie powinna zapłacić kobieta podatek o czynności cywilnoprawnych.
                          Dla mnie jednak podstawowa zasada jest taka, zrobiłeś coś to ponoś
                          konsekwencje. Pełno na tym forum samarytan, że taki gośc jest biedny a kobieta
                          to podły gad. Dla mnie sytuacja jest bardzo podobna, jak w przypadku grupki
                          młodych kolesi którzy będąc odważni wyskakują w stylu "czego się gapisz, bo Ci
                          wpieprzymy". Jak im pokażesz że się nie boisz, to kulą ogony i mówią tylko mnie
                          nie bij, tylko mnie nie bij. A potem jest że biedne dzieci i tak dalej i nowe
                          stadko kryminalistow rosnie. Tutaj jest podobnie, facet spieprzył sprawę, a
                          potem udaje niewiniątko.
                          To jest właśnie przyczyna dlaczego ten kraj schodzi na psy, bo się pobłaża
                          różnym występkom albo nie ponosi się konsekwencji swoich czynów. Zaręczam Ci że
                          gdyby ten facet stracił tą łódź za złotówkę. To 90% allegrowiczów przeczytało
                          by regulamin, bo teraz to pies z kulawą nogą nawet tego nie czyta.

                          Jako normalnego człowieka to nie interesuje tą pania, ona chciała kupić coś w
                          dobrej wierze, no i kupiła za 1zł. zrobiła świetny interes, ale błąd popełnił
                          ten pan a nie ona. To nie ona oszukiwała, nie wyłudzała, nie nakłaniała go do
                          niczego, nie wprowadzała w błąd itp. sam ten gość sobie to zrobił. A sprawa
                          napewno nie jest prosta.
                      • Gość: umiem liczyc Ta poprzednia aukcja, to z Jeepem zabawka ? IP: 216.141.135.* 15.02.07, 17:23
                        "Jeepa Grand Cherokee z silnikiem o pojemności 4,7 cm"
                        KOREKTA, KOREKTA !!!!
                      • tarn oczywiście że zdrowy rozsadek powiniwen tu 15.02.07, 17:53
                        wygrac,jesli to pierwszy bład na allegro,
                        wystarczy ostrzezenie jakie się stosuje za łamanie przepisów drogowych!
                        • Gość: zrob_se_dobrze Re: oczywiście że zdrowy rozsadek powiniwen tu IP: *.c29.msk.pl 15.02.07, 19:41
                          arn napisała:

                          > wygrac,jesli to pierwszy bład na allegro,
                          > wystarczy ostrzezenie jakie się stosuje za łamanie przepisów drogowych!

                          to nie jest adekwatne
                          dopiero gdyby doszlo do wypadku z powodu zlamania przepisow (ktos poszkodowany)
                          mozna by to porownac
                  • Gość: study Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.171.160.14.crowley.pl 15.02.07, 09:42
                    Całkowicie się zgadzam. Ten Pan tylko się pomylił, a bładzić to ludzka rzecz. No a ta kupująca próbuje tę pomyłkę wykorzystać...
                    Ta pani postępuje niemoralnie!
                    • Gość: polfa Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.leon.com.pl 15.02.07, 10:39
                      Z corhydronem też się ktoś pomylił, więc dajcie nam wszystkim święty spokój :)
                    • Gość: Glowacki Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:04
                      Pacta sunt servanda. Co ma do tego moralnosc? Zyjemy w panstwie Prawa i
                      Sprawiedliwosci, nie wspolczucia i moralnosci.
                    • Gość: prawnik Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:51
                      Ignoratia iuris nocet! To a propos pomylki. A poza tym tacy frajerzy musza
                      placic bo inaczej bedzie zagrozone bezpieczenstwo obrotu gospodarczego.
                  • Gość: allegrowicz Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.aster.net.pl 15.02.07, 10:05
                    no bo jakbyś ty ygrał tą aukcję za 2 zł to byś sie pośmiał i poszedł na piwo ze sprzedającym bo śmieszna sytuacja wyszła.... umowa kupna-sprzedaży jest dokumentem stwierdzającym zmianę właściciela. Poza tym przy wcześniejszym zakańczaniu aukcji jest pole do zaznaczenia "odwołaj wszystkie ofery (lub wybrane).
                    pozdrawiam
                  • Gość: XYZ Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.biblioteka.tarman.pl 15.02.07, 10:13
                    >Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek. Bo kto normalny by
                    > próbował wykorzystywać taką sytuację?

                    Zgadzam się w 100%.
                    Trochę zwykłej uczciwości proszę Pani. Bo co Pani robi (zgodnie zresztą z
                    prawem) wcale uczciwe nie jest.
                    I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację, a "wyżywa" się na
                    pechowym właścicielu łódki. Smutne...
                    • japico Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. 15.02.07, 10:28
                      Przeczytałem parę postów i zadziwia mnie nie tylko nieznajomość prawa ale
                      zwykłych reguł postępowania. Jakby ludzie prosto od pługa poszli do handlu (a
                      miałem z wieloma takimi do czynienia - pożal się boże biznesmeni).
                      Tym bardziej jakiegoś quasi-prawnika, żenada.
                      Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                      go gotów sprzedać. Reszta to jego widzimisię.
                      Oczywiste jest, że nie było tu żadnego wyłudzenia a jedynie zaniedbanie w
                      umowie, to wina wystawiającego.
                      Unowa obowiązuje i tyle.
                      I proszę nie obrażać Melanezyjczyków, oni są na pewno uczciwsi.
                      Pozdrawiam serdecznie


                      Gość portalu: XYZ napisał(a):

                      > >Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek. Bo kto normalny by
                      > > próbował wykorzystywać taką sytuację?
                      >
                      > Zgadzam się w 100%.
                      > Trochę zwykłej uczciwości proszę Pani. Bo co Pani robi (zgodnie zresztą z
                      > prawem) wcale uczciwe nie jest.
                      > I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację, a "wyżywa" się na
                      > pechowym właścicielu łódki. Smutne...
                      • Gość: krakus Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści IP: *.chello.pl 15.02.07, 11:10
                        Wykorzystanie cudzego błędu w celu uzyskania korzyści majątkowej jest karalne

                        Przypadek numer 1) pani w kasie w banku czy w sklepie wydaje nam za dużo
                        pieniedzy. Robi to sama, my jej do tego nie zmuszamy, poprostu wydaje nam
                        więcej niż powinna

                        Takie przypadki już się zdarzały i kończyły wyrokami skazującymi dla tych,
                        którzy taki błąd wykorzystali i nie chcieli oddać pieniędzy

                        Są przepisy o nieuzasadnionym wzbogaceniu i pare innych mających zastosowanie w
                        tego typu sprawach

                        Przypadek nr 2) allegro - o ile z tym słynnym Jeepem można było mieć
                        wątpliwości, bo była jakaś licytacja, trwało to sporo, cena osiągnęła jakąś tam
                        wartośc porównywalną z rzeczywistą wartością to ta łódka to sprawa oczywista
                        Sprzedawca się pomylił, próbował ten błąd naprawić , cena 1 zł to tylko i
                        wyłacznie wynik jego BŁĘDU, który ma się nijak do wartości towaru
                        Jeśli tylko ten sprzedawca będzie się mądrze bronił, weźmie adwokata to na
                        upartego może nie tylko łatwo z tego wyjść ale nawet tej pazernej pełnej tupetu
                        pani zrobić sporo zamieszania - z odpowiedzialnością za chęc popełnienia
                        przestępstwa włącznie
                        • japico Re: Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści 15.02.07, 11:13
                          Jesteś prawnik od 7 (siedmiu) boleści.
                          Przeczytałem parę postów i zadziwia mnie nie tylko nieznajomość prawa ale
                          zwykłych reguł postępowania. Jakby ludzie prosto od pługa poszli do handlu (a
                          miałem z wieloma takimi do czynienia - pożal się boże biznesmeni).
                          Tym bardziej jakiegoś quasi-prawnika, żenada.
                          Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                          go gotów sprzedać. Reszta to jego widzimisię.
                          Oczywiste jest, że nie było tu żadnego wyłudzenia a jedynie zaniedbanie w
                          umowie, to wina wystawiającego.
                          Unowa obowiązuje i tyle.
                          I proszę nie obrażać Melanezyjczyków, oni są na pewno uczciwsi.
                          Pozdrawiam serdecznie



                          Gość portalu: krakus napisał(a):

                          > Wykorzystanie cudzego błędu w celu uzyskania korzyści majątkowej jest karalne
                          >
                          > Przypadek numer 1) pani w kasie w banku czy w sklepie wydaje nam za dużo
                          > pieniedzy. Robi to sama, my jej do tego nie zmuszamy, poprostu wydaje nam
                          > więcej niż powinna
                          >
                          > Takie przypadki już się zdarzały i kończyły wyrokami skazującymi dla tych,
                          > którzy taki błąd wykorzystali i nie chcieli oddać pieniędzy
                          >
                          > Są przepisy o nieuzasadnionym wzbogaceniu i pare innych mających zastosowanie w
                          >
                          > tego typu sprawach
                          >
                          > Przypadek nr 2) allegro - o ile z tym słynnym Jeepem można było mieć
                          > wątpliwości, bo była jakaś licytacja, trwało to sporo, cena osiągnęła jakąś tam
                          >
                          > wartośc porównywalną z rzeczywistą wartością to ta łódka to sprawa oczywista
                          > Sprzedawca się pomylił, próbował ten błąd naprawić , cena 1 zł to tylko i
                          > wyłacznie wynik jego BŁĘDU, który ma się nijak do wartości towaru
                          > Jeśli tylko ten sprzedawca będzie się mądrze bronił, weźmie adwokata to na
                          > upartego może nie tylko łatwo z tego wyjść ale nawet tej pazernej pełnej tupetu
                          >
                          > pani zrobić sporo zamieszania - z odpowiedzialnością za chęc popełnienia
                          > przestępstwa włącznie
                          • Gość: Robi Za zachłanność trzeba płacić! IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 15.02.07, 13:13
                            > Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                            > go gotów sprzedać.

                            Dokładnie. Przecież mógł wystawić łódkę za np. 20 tys. zł. Czemu tego nie
                            zrobił? Ano sam był pazerny, bo by musiał bulnąć Allegro min. z 10 % tej kwoty.
                            Więc już go nie brońcie. Głupek i tyle. A że babka chce to wykorzystać, to jej
                            święte prawo.
                            • Gość: anna Re: Za zachłanność trzeba płacić!czytaj ze zrozumi IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 15.02.07, 14:47
                              On wystawil na KUP TERAZ za 40000 i z licytacja ( bo zapewne robil to pierwszy
                              raz) a ona perfidnie wykorzystala to poloczenie i zamknela KUP Teraz na
                              licytacje za zł. TO ONA JEST OSZUSTKA I WYLUDZACZKA
                              • Gość: prażanin Re: Za zachłanność trzeba płacić!czytaj ze zrozum IP: *.171.65.178.crowley.pl 15.02.07, 15:11
                                Gość portalu: anna napisał(a):

                                > On wystawil na KUP TERAZ za 40000 i z licytacja ( bo zapewne robil to
                                pierwszy
                                > raz) a ona perfidnie wykorzystala to poloczenie i zamknela KUP Teraz na
                                > licytacje za zł. TO ONA JEST OSZUSTKA I WYLUDZACZKA

                                Nikt nie kazał mu jej zamykać. podejrzewam, że gdyby poczekał do końca aukcji,
                                mógłby sprzedać łódkę za cene zbliżoną do rynkowej. Kupująca dała 1 zł bo
                                mogła, zdając sobie sprawę, że zostanie ona wkrótce przebita. Nie została, bo
                                gościu zakończył licytację przed czasem.
                              • Gość: Robi Ja tam wszystko rozumiem... IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 16.02.07, 00:28
                                Sama czytaj ze zrozumieniem. To nie ona kliknęła na "Kup teraz" gdy cena była na
                                wysokości 1 zł, bo kup teraz było na poziomie 40 tys. zł, czyli ceny rynkowej.
                                babka zalicytowała w "normalnym" trybie, dając 1 zł, bo za taką kwotę wystawił
                                łódkę sprzedający. A że po 1 - się zapomniał dać cenę minimalną, a po 2 - nie
                                chciał dopłacić Allegro ok. 150 zł, jak policzyłem, za wystawienie przedmiotu o
                                cenie początkowej powyżej 5000 zł, to zakończył aukcję przed czasem, sądząc -
                                błędnie - że anulował transakcję. A stało się dokładnie odwrotnie - "zaklepał"
                                ją, mówiąc kolokwialnie. Jakby znał regulamin, to mógł wycofać ofertę podając ze
                                kwota jest za niska, albo poczekać do końca aukcji. Pewnie by się znalazł jakiś
                                nabywca. A tak straci łódź za 1 zł, bo idę o zakład że sąd przyzna rację
                                kupującej. Ona niczego "perfidnie" nie wykorzystała - gość sam sobie winien. Jak
                                się sprzedaję łódź czy samochód za kilkadziesiąt tys. zł to się ofertę sprawdza
                                100 razy, zanim się ją umieści, żeby nie popełnić błędu. On tego nie zrobił
                                najwyraźniej, więc ma za swoje. Finis coronat opus.
                        • Gość: Kazo Re: Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.07, 11:43
                          Jaki jest poziom dziennikarzy i redaktorów którzy klepią jak baby przy piecu.
                          Zgadzam się w 100 % z przedmówcą i zaoszczędzę czasu tym którzy będą czytać
                          dalej wypowiedzi.
                          Większość ich jest zamieszczona przez osoby dla których opanowanie zasad
                          sprzedaży na allegro jest prawdopodobnie jednym z największych osiągnięć w
                          swojej działalności "biznesowej".
                          Stąd większość mówi o konieczności zrealizowania transakcji za złotówkę . W
                          mojej ocenie pomijając moralność tej Pani która jak z opisu wynika nie zhańbiła
                          się jeszcze w swoim życiu porządną pracą tworząc cośkolwiek cennego dla
                          społeczeństwa lub w inny sposób pomagając innym np w wolontariacie.
                          ( bogaty tatuś być może były aktywista który wozi się własnymi łódkami i
                          wychował córeczkę na niezłego matołka )
                          Oczywiście prawo jest prawem i nie podważam kodeksu cywilnego. Jednak uważam że
                          sprzedający łódkę powinien założyć drugą sprawę w sądzie o próbę wyłudzenia
                          kwoty 40 tys zł i panna może czegoś się nauczy w życiu jak zostanie skazana w
                          zawieszeniu i będzie miała misia w papierach. Przecież sprzedając łódkę za 1zł
                          nawet urząd skarbowy zakwestionuje tą wartość od której trzeba odprowadzić
                          podatek.Jeżeli by tak było to by oznaczało że teraz każdy samochód, maszynę czy
                          dom...itd można sprzedać za 1zł i nie zapłacić ani grosza podatku. Ten sędzia
                          który wydał poprzedni wyrok w sprawie jeepa stwierdził że aukcja ma znamiona
                          umowy cywilnej ale jeżeli ma to decydować o prawidłowości całej transakcji to
                          powinien się on podać do dymisji zanim Ziobro go nie zdejmie ze stanowiska.
                          Nie jestem prawnikiem ale w mojej opinii sprawa na pewno nie jest taka jednoznaczna.
                          Pozdrawiam KK
                        • Gość: zzz Re: Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:42
                          nie było wykorzystania cudzego błędu

                          wystawiając przedmiot, oraz zostając użytkownikiem Allegro akceptujemy regulamin
                          został on zaakceptowany świadomie (nieważne, czy przeczytany, czy nie)

                          sprawa jest prosta
                        • Gość: gap Re: Wykorzystanie cudzego błędu w celu korzyści IP: *.sdl.vectranet.pl 16.02.07, 13:03
                          I niech postawi te pazerna kobiete przed sadem!!! Serdecznie mu tego zycze!
                    • Gość: ZŁY Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.chello.pl 15.02.07, 11:39
                      napisał Pan -I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację,
                      a "wyżywa" się na
                      pechowym właścicielu łódki. Smutne...
                      niestety takie mamy społeczeństwo ,pełne zawiści i bezmyślności ! a jakie
                      społeczeństwo taki rząd , w Warszawie mieszka dwuch bliżniaków ,którzy też są
                      znani w rejonie swojego miejsca zamieszkania za- wyjątkowo złośliwych ,
                      zaczepnych ,złych i chorych z nienawiści ludzi a jednak robią karierę na naszej
                      krzywdzie i niszczą już całą POLSKĘ .
                    • Gość: dix Jakim pechowym ??!? IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:45
                      > Trochę zwykłej uczciwości proszę Pani. Bo co Pani robi (zgodnie zresztą z
                      > prawem) wcale uczciwe nie jest.
                      > I dziwię się, ze tak wielu to właśnie jej przyznaje rację, a "wyżywa" się na
                      > pechowym właścicielu łódki. Smutne...

                      Jakim pechowym ??!? To co najwyzej kretyn, ktory wzial sie za cos, co
                      najwyrazniej przeroslo jego mozliwosci umyslowe. A nieznajomosc prawa nie
                      zwalnia z obowiazku jego przestrzegania - wyobrazasz sobie co by sie dzialo,
                      gdyby kazdy przestepca zaslanial sie nieznajomoscia przepisow twierdzac, ze nie
                      wiedzial ze zle robi ??
                      Paranoja jakas
                  • Gość: dede Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 213.17.181.* 15.02.07, 10:55
                    Ale zdaje sie ze nie rozumiecie
                    Ona sie chciała licytować, to on sie wystraszył i zakończył aukcje. Skad wiecie
                    jaka kwote maksymalną wpisała. Nie rozumiem dlaczego krytykujecie kobiete która
                    chciała po prostu się licytowac. Skad mogła wiedziec że ten gosc zakończy aukcję
                    po 40 min.
                    Pozdr
                    • Gość: bnt Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 11:17
                      nie wiemy jaką wpisała i nie za chęć licytacji ją krytykujemy, ale za chciwość,
                      za chęć wzbogacenia się cudzym kosztem i ze świadomością tego, nieważne, że być
                      może zgodnie z prawem
                      pozdrawiam
                      • Gość: dix Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:50
                        Jakie bzdury opowiadasz, jakim cudzym kosztem ?? Takie sa zasady aukcji - kazdy
                        podaje cene, za jaka chce kupic/sprzedac. Jesli druga strona zaakceptuje -
                        dochodzi do transakcji ; jesli nie - obie strony rozchodza sie bez bólu.

                        Problem gostka polega na tym, ze - primo - nie wysilil mózdzka przy prowadzeniu
                        tej aukcji ; secundo - ze chcial zaoszczedzic na oplacie dla Allegro : jesli
                        podalby cene minimalna, to mucialby zaplacic % od tej kwoty, niezaleznie od
                        tego, czy do transakcji by doszlo. A ze nie podal, to zaplacil tylko jakies
                        grosze za wystawienie towaru na aukcje. Cwaniakowal i sam w to wpadl.
                    • Gość: kocikoci Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:32
                      Calkowicie sie zgadzam z dede - ta Pani wcale nie miala zamiaru nikogo naciagac,
                      wykorzystywac itp., jak to sugeruja rozmaite oszolomy na tym forum (z gory
                      przepraszam za inwektywe, ale wkurza mnie taka bezmyslna, zaciekla, zlosliwa
                      krytyka). Po prostu wziela udzial w licytacji, a wszelkie problemy z tego tytulu
                      wynikly z winy, a wlasciwie glupoty sprzedawcy.
                      Gdybym chciala sprzedac cokolwiek o wartosci 40 patoli, siedem razy
                      przeczytalabym wszelkie regulaminy i inne wiazace mnie przepisy, a jezeli czegos
                      bym nie rozumiala, to poprosilabym o pomoc kogos, kto sie na tym zna.


                      • Gość: Tu-160 Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.chello.pl 15.02.07, 19:13
                        W pełni się zgadzam z przedmówcą... nikt właściciela łódki nie zmuszał do
                        licytacji, gdyby się pofatygował i przeczytał regulamin allegro problemu by nie
                        było, ale jak się najpierw robi a później myśli to takie są skutki.
                      • Gość: allegrowicz Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.orange.pl 16.02.07, 08:35
                        zgadzam się z dede i kocikoci. po 1: gdyby gościu wystawił towar za 40pln, a nie za 40 tys.pln to nie byłoby problemu. "Cholera sfrajerowałem się i dobra. Co mi tam 40pln." - i wysłałby towar. Inna sprawa, co stwierdziło już dużo osób, że regulamin jest jasno spisany, a jeśli kogoś przerasta jego zrozumienie, no coż ... Sam wystawiam i kupuję rzeczy na allegro. Mam kilku znajomych, którzy nie wiedzą lub też nie chcą się zagłębiać w allegro i mnie proszą o wystawienie rzeczy. I DOBRZE ROBIĄ, bo później byłby płacz. No i to że gościu nie wystawiłby ceny minimalnej >>>> czytaj: ALLEGRO CENNIK >>>>>> Cena minimalna (opłata zwracana w przypadku sprzedaży przedmiotu) >>>>>> 1% ceny minimalnej (min. 2 zł, max. 50 zł). !!!!!!!!!!
                        MA ŁÓDŹ ZA 40 KOŁA I NIE MA 50pln NA OPŁATĘ ZA CENĘ MINIMALNĄ, KTÓRA NOTABENE BYŁABY ZWRÓCONA PO SPRZEDAŻY????

                        bez obrazy dla sprzedawcy, ale ..... aż ciśnie się kilka słów.

                        i jeszcze jedno: JAKIE WYŁUDZENIA?? CZY TA PANIE BYŁĄ TAM PRZY NIM I KAZAŁA MU KLIKAĆ, ZATWIERDZAĆ, USUWAĆ I NIE CZYTAĆ CO JET NAPISANE ???
                        PRZECIEŻ PRZY ZAMYKANIU AUKCJI, SĄ OPCJE KTÓRE MOŻNA WYBRAĆ, TAK JAK WCZEŚNIEJ TO KTOŚ OPISAŁ.

                        bzdury totalne niektórzy piszą.

                        no i na koniec >>> jak zwykle, jak zrobi się jakiś temat który miesza ludziom to zaraz wchodzi w to wszystko POLITYKA, KOŚCIÓŁ etc. etc.

                        sąd powinien dowalić gościowi karę z 1000pln na rzecz dzieci, za to że jest FRAJER i nie umie sobie poradzić z czytaniem, klikaniem i zrozumieniem regulaminu Allegro, który musiał przeczytać skoro wystawił przedmiot, bo to oznaczało tylko, że zatwierdził go rejestrując się.

                        pozdrawiam i JAK KTOŚ JEST FRAJER TO JUZ JEGO PROBLEM. NIE ZNANIE ZASAD, REGULAMIN I PRAWA NIKOGO NIE ZWALNIA Z ICH PRZESTRZEGANIA.
                  • Gość: prawnik Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:45
                    Moze ten frajer mial ciezkie dziecinstwo? A moze ty? Ten koles naruszyl
                    bezpieczenstwo obrotu gospodarczego w internecie i musi poniesc tego
                    konsekwencje, a nie zadna tam wyrozumialosc, jak by tak bylo to zastepy idiotów
                    robiloby sobie jaja z aukcji internetowych i ludzie mieliby nie lada problemy.
                    Ta pani dostanie albo łódkę albo 41 tys. zł jej rownowartosci, nie chce mi sie
                    tlumaczyc dlaczego bo juz to napisalem - kazdy prawnik z palcem w d.... to
                    wygra ale na korzysc tej pani. I dobrze.
                    • Gość: Ankus Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:04
                      Do d... z takim prawnikiem jak Ty. Widzisz tylko liteę prawa i swój zysk, a o duchu prawa to już zapomniałeś. Ale masz usprawiedliwienie, bo Rzymskie prawo które było podstawą wszelkich ustaw to już zamierzchła historia i znają je chyba tylko studenci prawa, ale natychmiast o nim zapominają gdy zostają adwokatami. Dla prawników liczy się tylko KASA!!!
                      • Gość: hardy Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.mst.gov.pl 15.02.07, 13:32
                        Nie. Myslisz się. Pierwszą osobą, dla której liczy się kasa był sprzedający -
                        chciał zaoszczędzić na prowizji dla Allegro od wystawienia przedmiotu na aukcję.

                        Chodzi tu także o uczciwość i zaufanie do sprzedawcy.
                      • Gość: prawnik Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 217.153.130.* 15.02.07, 14:09
                        A bluzgaj sobie do woli, a potem zdobądź się na troche wyobraźni - wchodzisz na
                        aukcje internetowa i godzinami sledzisz jakas aukcje bo chcesz cos kupic, potem
                        okazuje sie ze koles tylko zartowal albo sie pomylil... i tak np byloby z co
                        druga aukcja - transakcje w necie szlag by trafil, juz nie mowiac ze juz nikt
                        by nie chcial podawac swoich danych - slyszales o BEZPIECZENSTWIE W OBROCIE?
                        Chyba nie bo bys zrozumial ze wlasnie o ducha prawa mi chodzi.
                      • Gość: Hehe Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.com.pl 16.02.07, 14:01
                        W Rzymie to my nie jesteśmy!
                    • Gość: Etyka się kłania Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:01
                      Wiesz, zadziwia mnie do jakich świństw są zdolni ludzie byle tylko szybko i najlepiej czyimś kosztem się wzbogacić. I najmniej już chodzi tutaj o pieniądze, tylko o złodziejską mentalność i brak etyki, bo tak szczerze mówiąc, to w dzisiejszych czasach 40000 złotych to naprawdę nie jest żadna forsa. No ale cóź, niektórzy do końca życia pozostaną obłudnymi, nieetycznymi szmatami :> Mam chociaż nadzieję, że Ci z tym dobrze - bo tamtej Pani chyba jest.
                      • Gość: prawnik Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: 217.153.130.* 15.02.07, 14:11
                        O etyce nie masz pojecia zwlaszcza ze uczciwych ludzi nazywasz szmatami a ludzi
                        zagrazajacych bezpieczenstwu obrotu gospodarczego przez niepowazne traktowanie
                        transakcji internetowych wielbisz pod niebiosa.
                        • Gość: Etyka się kłania Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:19
                          Nie rozśmieszaj mnie, człowieku :) Uczciwą nazywasz osobę, która wykorzystując ewidentny, niezamierzony błąd oferenta chce go skroić na 40 koła, wykorzystując kruczek prawny? I nie pieprz głupot, że chodzi tutaj o literę czy ducha prawa, bo to chyba właśnie Ty nie masz o tym najmniejszego pojęcia. W tej sprawie (zresztą jak w prawie każdej innej) chodzi o pieniądze, a nie o poczucie sprawiedliwości i konsensusu, niestety - jak dla mnie niewiele się ta sytuacja różni od pospolitego złodziejstwa.
                          • Gość: ubu król jaki rząd taka etyka wyborców.. IP: 80.54.200.* 15.02.07, 16:07
                            Lepper przejmuje agencje mienia rolniczego, która jego i Hojarskiej kumotrom
                            może wstrzymać egzekucje komorniczą...
                            Banda sępów co woli czyhać na czyjś błąd niż uczciwie i ciężko pracować na swój
                            majątek. pomagają im prawnicy, którzy również czerpią z tego zyski, tak jak
                            wtedy gdy bronią rabusia, którego ofiara zaatakowała go brzuchem w kolano a
                            potem nosem w but...
                            Zdawało mi się, że prawo ma służyć ochronie obywateli i ich własności a nie
                            służyć cwaniakom chcących wyłudzić za 1zł towar wart 40tys.
                            a umowa kupna zawierana jest po cenie na którą godzą sie obie strony.
                            no chyba, że jedna strona dysponuje przeładowanym AK-47...albo cwanym adwokatem
                            i kontem allegro...
                            i dlatego sądy i dłużnicy w tym kraju śmieją się wierzycielom-"frajerom" w
                            twarz...życzę wszystkim pazernym sępom aby poznali to uczucie jak zostaną
                            pozbawieni swego majątku, może wtedy się zastanowią zanim każą komuś sprzedać
                            coś za 1zł wbrew jego woli
                            • Gość: ubu król dodam regulamin przetargów- IP: 80.54.200.* 15.02.07, 16:34
                              to takie aukcje w realu-(dla jasności sieciowych łowców aukcji za 1zł)
                              1.Wystawca zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu bez podania przyczyn...
                              2.Przystępujący przetargu do wpłaca wadium w wysokości 10% ceny wywoławczej
                              3.Wygrywający traci wadium, jeśli w ciagu 24h nie wpłaci reszty wylicytowanej sumy.

                              ale to niestety dyskwalifikuje "ludzi" co chcą zbić majątek na pomyłkowym
                              kliknięciu, którego nie można odwołać... nawet "realną" aukcje przybija się 3 razy

                              a cwanej pani proponuje wysłać model z pcw made in China dostępny w licznych
                              promocjach...będzie to na jej poziomie
                          • Gość: ironlord Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:42
                            ble ble ble... ciekawe jakbys ty postapił na miejscu tej pani. I nie pisz mi ze
                            byś dobrowolnie zrzekł się tej łódki, bo w to nie wierze.
                        • Gość: ironlord Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 21:40
                          chyba nie ma sie co nawet szargać z takimi "wyborcami samoobrony" ;)
                    • Gość: johny Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:39
                      Gość portalu: prawnik napisał(a):

                      "> Ta pani dostanie albo łódkę albo 41 tys. zł jej rownowartosci, "

                      a może powinna dostać albo łódkę, albo jej równowartość, czyli JEDEN POLSKI
                      ZŁOTY. a szczerze mowiąc to oboje powinni dostać ostrzezenie od allegro. a ty
                      prawniczyno, powinieneś zająć sie czymś bardziej pozytecznym.
                  • Gość: ironlord Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 20:57
                    Według ciebie ten pan "tylko" popełnił błąd. To ciekawe, bo wydaje mi się że za
                    błędy trzeba płacić zwłaszcza jak się jest dorosłym. Wiele ludzi popełniło błąd
                    w swoim zyciu i siedzi teraz w wiezieniu. Ale to byl przeciez tylko zwykly
                    blad - standardowy tekst numer 5. Jak sie prawnie wybroni to ok, jak nie to
                    sprzedał łódke i basta. Pieprzenie o karaniu prze bozie i inne farmazony możesz
                    sobie wsadzić. Twarde prawo ale prawo !!!

                    Ps. Szczerze współczuje temu gościowi, ale trzeba umieć się posługiwać
                    zabawkami dorosłych.
                  • Gość: blade Re: Założę się, że łódkę to sobie obejrzy ale na. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:11
                    Autor: Gość: as IP: 212.75.114.*

                    Zdjęciu. Dziwię się sprzedajacemu, że idzie w "zaparte" Przecież wystarczy
                    przesłać poczta plastikową łódeczkę i sprawa nabiera już innego wymiaru. Wtedy
                    mamy sprawę o wprowadzenie w błąd. Dobry prawnik to z palcem w bucie to wygra.

                    Takich kanciarzy powinno sie sadzac za same poglady, bo obyczaje iscie rodem z
                    socjalizmu, gdzie zlodziej i kanciarz byl figura. Trudno pozbyc sie nawykow z
                    przeszlosci? Czy moze dresik z trzema paskami made in china nie pasuje na
                    miesien piwny?

                    I Pani dostanie nauczkę. Bo co innego, gdyby wygrała po upływie normalnego
                    czasu, a co innego, gdy wystawiający popełnił błąd.

                    Saper popelnia blad i posprzatne. Kazdy kto popelnia bledy powinien za nie
                    zaplacic.

                    Ludzie! Trochę wyrozumiałości.

                    Podaj jeden powod, dla ktorego nialbym byc wyrozumialy dla kanciarzy, ktorzy
                    sie myla?

                    Ta Pani, to jakaś niezła su.a. nie człowiek.

                    A jednak dresik i lysina wsparta na tegim karku przemawia przez ciebie

                    Bo kto normalny by próbował wykorzystywać taką sytuację? Jedyna nadzieja, że
                    kiedyś ją Bozia za to ukara. Z drugiej strony... może miała ciężkie zieciństwo?
                    Może tatuś i mamusia nie przytulali?

                    Czarny "bumer" na alumach, skrzywienie kregoslupa, zimny lokiec i 1 megawat
                    unc...unc...unc...

                    Ilu ludzi wykiwales w zyciu? Dla ciebie umowa, to nic zobowiazujacego?
              • znajomy_jennifer_lopez Pier....ne adwokaty 15.02.07, 08:54
                Niedługo wszędzie będziemy chodzić z adwokatem.
                Zrobi się tu drugie USA.
                A jeszcze banda kretynów na forum ciesząca się że da sie wycyckać jednego kosztem drugiego. Normalnie macie pogrzane w głowach - bolszewicy tez czuli nienawiść do własności i właścicieli. Nic k... nie macie swojego?
                • ylemai podobnie jak i właściciele do bolszewików 15.02.07, 08:58
                  no ale cóż. własność* jest logicznie niemożliwa, i płynie wyłącznie z luf karabinów.


                  * w takim sensie jakim przyjmuje się go dzisiaj, nie takim, jakiego używano
                  przed nastaniem formacji niewolniczej :)
                • Gość: bnt Re: Pier....ne adwokaty IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 09:00
                  Dokładnie, dziwi mnie ta chęć wykorzystania czyjegoś błędu, wyssać co się tylko
                  da
                  Ciekawe czy jak by jeden z drugim zgubił coś cennego , to chętnie przyjąłby
                  zwrot od uczciwego znalazcy? Wszak tamten może pomyśleć śmierć frajerom, niech
                  płacą za gapiostwo
                  banda hien, chciwych bez granic
                  • Gość: Tomek Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:26
                    a ten pan sprzedał motorówkę. Umiał wystawić na aukcji, chcciał zarobić, był
                    profesjonalnie nastawiony do tej sprezdaży to musi płacić za swoje gapiostwo.
                    Był równie "chciwy" jak ta pani
                    • Gość: allegrowicz Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 09:38
                      co ty bredzisz czlowieku???...przeciez po aukcji pan poinformowal pania ze
                      nastapila pomylka (zakonczyl aukcje przed czasem bo chcial naprawic blad...ale
                      nalezy rowniez odznaczyc "odwolaj wszystkie ofert" a zapewniam cie ze latwo to
                      przegapic niedoswiadczonemu handlujacemu - i oferta zostala zatwierdzona) a
                      pani zamiast zrozumiec goscia zachowuje sie jak....(tu sobie dopowiedz bo ja
                      nie chce uzywac wulgaryzmow)
                      • Gość: Tomek widac twoja ignorancję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:56
                        po zawarciu umowy moze sobie mówić o błędzie w sensie faktycznym, ale nie w
                        sensie prawnym, błąd w k.c. nie może polegać na zaniechaniu tego który się na
                        niego powołuje.

                        Tak więc umowa jest ważna i powołowywanie się na bład przez sprzedającego jej
                        nie unieważni, bo błąd powstał przez jego winnę.
                        • Gość: Tomek innymi słowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:59
                          żeby był bład ktos by musiał go w ten błąd wprowadzić, a w tym wypadku, to on
                          sam się wprowadził w błąd.

                          Gdyb uznać to za bład to żadna tranzakcja w Polsce nie byłaby pewna bo każdy
                          mógłby powiedzieć, nie sorry , pomyliłem się, wysyłam ci powiadomienie o błedzie
                          i uzanjemy wszystko za niebyłe.

                          W Polsce jeszcze trzeba brać odpowiedzialność za własne czyny, również w sferze
                          stosunków cywilno-prawnych
                          • Gość: Affuks Re: innymi słowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:07
                            Wszystkim sępom, którzy kibicują tej cwaniarze, mówię cccmok, całując pięść
                            zgiętej w łokciu prawej ręki.
                            • japico Re: innymi słowy 15.02.07, 11:09
                              Sam jeste cwaniar co innych by chciał naciągać.
                              Jak nie potrafisz po co się pchasz na afisz?

                              Gość portalu: Affuks napisał(a):

                              > Wszystkim sępom, którzy kibicują tej cwaniarze, mówię cccmok, całując pięść
                              > zgiętej w łokciu prawej ręki.
                      • jadaczek Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż 15.02.07, 10:12
                        > co ty bredzisz czlowieku???...przeciez po aukcji pan poinformowal pania ze
                        > nastapila pomylka (zakonczyl aukcje przed czasem bo chcial naprawic blad...
                        Właśnie w tym problem, że tego nie zrobił tylko po chamsku stwierdził, ze za
                        złotówkę to Pani sobie może gazetę kupić. Gdyby próbował wytłumaczyć, załagodzić
                        - pewnie jakoś by mu się udało i skończyło się negatywem - a tak mam nadzieję,
                        że kobitka wygra. Buraki trzeba wyrywać gdziekolwiek porosną.
                        • Gość: aja74 Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.02.07, 11:02
                          Moze od siebie zacznij?
                      • Gość: dix Re: "niedoswiadczonemu handlujacemu" ... IP: 195.217.52.* 15.02.07, 13:11
                        Gość portalu: allegrowicz napisał(a):

                        > nalezy rowniez odznaczyc "odwolaj wszystkie ofert" a zapewniam cie ze latwo
                        > to przegapic niedoswiadczonemu handlujacemu

                        Cytat z artykulu :

                        "Afuxx, allegrowicz z Rawicza, na portalu od 2001 r., [...]"

                        To tyle w temacie "niedoswiadczonego handlujacego". Dla przypomnienia -
                        rzeczona transakcja odbywala sie w grudniu 2006. You do the math.
                        • Gość: allegrowicz Re: "niedoswiadczonemu handlujacemu" ... IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 15:06
                          od 2001 zarejestrowany, ale sprawdz ile transakcji przeprowadzil...6 w tym
                          tylko 4 rzeczy sprzedal i byc moze pierwszy raz konczyl aukcje przed
                          czasem...ten facet jest niedoswiadczonym sprzedajacym zdecydowanie
                    • Gość: aja74 Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.02.07, 10:55
                      A jak ja mam cos co nie potrzebuje i chce to sprzedac bo szkoda zeby sie
                      niszczylo to zaraz musze byc profesjonalnie nastawiony?
                      Chyba nie byl skoro popelnil blad.
                      Ale chec wykorzystania czyjegos bledu w taki sposob mnie przeraza. Gdzie
                      moralnosc tej Pami?

                      • japico Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż 15.02.07, 11:08
                        O jakiej moralności ty mówisz.
                        Tu był zwykły biznes.
                        Umowa obowiązuje, a jak ktoś kiep to niech idzie ziemię orać. Basta.

                        Gość portalu: aja74 napisał(a):

                        > A jak ja mam cos co nie potrzebuje i chce to sprzedac bo szkoda zeby sie
                        > niszczylo to zaraz musze byc profesjonalnie nastawiony?
                        > Chyba nie byl skoro popelnil blad.
                        > Ale chec wykorzystania czyjegos bledu w taki sposob mnie przeraza. Gdzie
                        > moralnosc tej Pami?
                        >
                        • Gość: bnt Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 11:19
                          z twojej pewności siebie wnioskuję, że nigdy nie popełniłeś błędu w niczym, bo
                          jakbys się nie znał, to byś wszak tego nie dotykał, prawda, miszczuniu?
                    • Gość: bnt Re: Zgubienie czegoś to nie sprzedaż IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 11:03
                      był równie chciwy? jaja sobie robisz? to, że nie zgodził się sprzedać za 1 zł
                      to chciwość? a co do płacenia za gapiostwo, lekko się płaci cudzymi piniędzmi,
                      ale swoich szkoda, prawda? co nie zmienia faktu, że potem postapił jak burak,
                      bo powinien sie próbować z kobietą dogadać, a nie gburowato spławiać
                      btw, o ile dobrze pamiętam, to jest coś takiego jak zdrowy rozsądek w kodeksie
                      cywilnym i chyba dałoby sie pod to podciągnąć tę sprawę
                      • Gość: zzz zgodził się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:47
                        zgodził się sprzedać JUŻ za 1 zł wystawiając aukcję bez ceny minimalnej
                        zaakceptował regulamin
                        w zły sposób zamknął aukcję - mógł wycofać ofertę podając powódi ją zamknąć

                        Takie sprawy są potrzebne - może dzięki temu więcej osób zacznie traktować poważnie aukcje internetowe jako platformę handlu.
                        • Gość: esz Re: zgodził się IP: 193.24.197.* 15.02.07, 13:09
                          > zgodził się sprzedać JUŻ za 1 zł wystawiając aukcję bez ceny minimalnej

                          Chciał to zmienić, ty pazerny kmiotku, i od tego zaczęła się cała sprawa.
                          • droch Re: zgodził się 15.02.07, 13:32
                            To czemu nie zmienił?
                            • Gość: esz Re: zgodził się IP: 193.24.197.* 15.02.07, 13:42
                              Tłumaczyć tobie to jak próbować nauczyć chomika mówić. Zakończenie aukcji to
                              była PRÓBA zmiany, nieudana ze względu na to że PRZEOCZYŁ jeden mały przycisk.
                              To jest ludzki błąd, pomyłka, przeoczenie. Za coś takiego nie wsadza się do
                              więzienia. Jakbyś zaoferował na jakiejś aukcji o jedno zero za dużo -
                              przypadkiem! - i za coś o wartości 100 zł musiał zapłacić 1000 zł - przez głupi
                              błąd! - to oczywiście nie dochodziłbyś swoich racji, nie tłumaczyłbyś że to
                              BŁĄD. Bo "trzeba brać odpowiedzialność za własne czyny". Tak. Pouczasz innych,
                              ale nie przykładasz miary do siebie.

                              A nie, sorry, ty jesteś nieomylny. Ciągle zapominam.
                              • droch Re: zgodził się 15.02.07, 14:23
                                Dobre, jakie ziele palisz na codzień?
                                A popatrz, gdy wypijesz dwa małe kieliszki wódki, a myślisz, że wypiłeś jeden, a
                                następnie siądziesz za kierownicą - to idziesz do więzienia.
                                Okrutne te prawo! Jedna, niepozorna, nic nie znacząca setka i - paka. To ludzka
                                rzecz popełniać błędy.
                                • Gość: esz Re: zgodził się IP: 193.24.197.* 15.02.07, 23:27
                                  Koleś, ty nie widzisz różnicy między możliwością spowodowania śmierci a
                                  omyłkowym wybraniem złego przycisku. Jesteś po prostu tępy jak trzonek od
                                  motyki. Życzyłbym ci miłych snów, ale z twoim I.Q. nie można mieć niemiłych -
                                  mózg nie potrafi tworzyć obrazów bardziej złożonych niż tańczące misie.
                        • Gość: ubu król Re: zgodził się IP: 80.54.200.* 15.02.07, 16:16
                          lepiej wg ciebie jak zamiast platformą handlu , allegro będzie platformą
                          loteryjnego szybkiego wzbogacenia sie cwaniaków kosztem frajerów?
                • Gość: Tomek to się nazywa profesjonalizacja stosunków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:25
                  społecznych. Bardzo dobrze że tak będzie, trzeba się profesjonalnie zachowywać w
                  profesjonalnym świecie, inaczej przeprowadź się do plemion Melanezji
                  • Gość: dix Dokladnie tak !!! IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:56
                    Jakis kretynizm by byl, gdyby kazdy mogl zaslaniac sie nieznajomoscia prawa i
                    brakiem odpowiedzialnosci za wlasne decyzje i czyny. Gosc sie sfrajerzyl
                    maksymalnie, ale na wlasna odpowiedzialnosc - nie widze wiec powodu, dlaczego
                    mialby jej nie ponosic.
                • Gość: allegrowicz popieram w 100% !!!! IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 09:31
                  duzo sprzedaje i kupuje na allegro i wiem ze w sytuacji zakonczenia aukcji
                  przed czasem latwo o pomylke i nieodwolanie ofert...ktos kto wysyla przekazem
                  1zl za towar o wartosci 40tys, mimo ze sprzedajacy informuje o pomylce jest dla
                  mnie debilem i smieciem (zrozum kobieto ze "pomylka ludzka rzecz")
                  • Gość: Tomek słownictwo którym się posługujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:43
                    kategoryzuje Cie do tej włsnie kategorii którą wymieniłeś
                  • gale Re: popieram w 100% !!!! 15.02.07, 10:50
                    Proszę Kolegę o podanie nicka, wpiszę Kolegę natychmiast na czarną listę. Nie
                    handluję z analfabetami.
                    • Gość: allegrowicz Re: popieram w 100% !!!! IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 11:09
                      ale jakbym sprzedawal łódki po złotówce to pewnie zmienilbys zdanie ???
                      • Gość: dix Niekoniecznie : IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:58
                        Skad mialbym pewnosc, ze za chwile Ci sie nie odwidzi i nie bedziesz robil
                        cyrkow przy sfinalizowaniu transakcji ??
                    • kauzyperda Re: popieram w 100% !!!! 15.02.07, 12:50
                      gale napisał:

                      > Proszę Kolegę o podanie nicka, wpiszę Kolegę natychmiast na czarną listę. Nie
                      > handluję z analfabetami.
                      >

                      To podaj też swojego. Bo ja nie handluję ze złodziejami i oszustami a tak się
                      określa osoby chcące wykorzystać ewidentny błąd drugiej osoby.
                      • Gość: Tomek ewidentny błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:21
                        Nikt tego pana w bład nie wprowadził, a za błędy zawinione się niestety płaci,
                        • kauzyperda Re: ewidentny błąd 15.02.07, 13:40
                          Gość portalu: Tomek napisał(a):

                          > Nikt tego pana w bład nie wprowadził, a za błędy zawinione się niestety płaci,

                          Wyłudzeniem jest także wyzyskanie błedu innej osoby niezależnie od tego czy się
                          ją w błąd wprowadziło czy nie.
                • Gość: Greg Re: Pier....ne adwokaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:41
                  Mocne slowa, ale prawdziwe. Jest jeszcze cos takiego jak ludzka przyzwoitosc.
                  Nie chialbym miec nigdy do czynienia z taka panią. Ale to przecież takie typowo
                  polskie- dokopać frajerowi i zarobić wszelkim kosztem. Bo jak sie dał nabrać to
                  jego problem. Co za kraj.
                • Gość: prawnik Re: Pier....ne adwokaty IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:54
                  Ty chyba nic z tego nie rozumiesz! Tu własnie chodzi o szacunek dla podstawowej
                  zasady kapitalizmu - bezpieczenstwa w obrocie gospodarczym i swobody umow. To
                  ci ktorzy chrzania o jakies moralnosci w tym wypadku to bolszewicy. Poza tym
                  niemoralnbe jest wiesz co? Robienie sobie jaj z transakcji handlowych i to
                  niewaazne czy swiadomie czy nieswiadomie.
                  • kauzyperda Re: Pier....ne adwokaty 15.02.07, 14:51
                    Gość portalu: prawnik napisał(a):

                    > Ty chyba nic z tego nie rozumiesz! Tu własnie chodzi o szacunek dla
                    podstawowej
                    >
                    > zasady kapitalizmu - bezpieczenstwa w obrocie gospodarczym i swobody umow. To
                    > ci ktorzy chrzania o jakies moralnosci w tym wypadku to bolszewicy. Poza tym
                    > niemoralnbe jest wiesz co? Robienie sobie jaj z transakcji handlowych i to
                    > niewaazne czy swiadomie czy nieswiadomie.

                    Nie chrzań dziecko bo właśnie w kapitalistycznych systemach prawa cywilnego
                    znajdują się klauzule generalne odnoszące się do zasad słuszności (equitas a
                    nie tylko lex) których odpowiednikiem są art. 56 i 65 naszego KC. Bolszewizmem
                    są właśnie próby wyłudzeń na podstawie kruczków umownych i próby takie są
                    zwalczane przez większość cywilizowanych systemów prawnych.
              • paul1981 Re: O rly? - tak 15.02.07, 13:32
                Bo żeby powołać się na błąd, trzeba wykazać, że 2 strona (kupująca tutaj)
                wiedziała albo z łatwością mogła się dowiedzieć, że jest błąd.

                1. Sąd Rejonowy (dopiero 1 instancja!) mógł uznać, iż jak ktoś sprzedaje jeepa
                za pół ceny to chce go się pozbyć. Bo np. jeep jest już zjechany po 6 latach.
                Dlatego kupujący mógł "nie móc z łatwością" się domyślić że sprzedający popełnił
                błąd. Tutaj jest sprzedaż za 1 zł, więc błąd jest oczywisty i w sądzie łatwo go
                udowodnić.

                2. Być może facet od jeepa zapomniał, że ma rok na pisemne uchylenie się od
                skutków prawnych błędu i tego nie zrobił. Tutaj właściciel łódki ma jeszcze
                kilka ładnych miesięcy.
            • Gość: tomek to nie jest błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:20
              tak się tego nie kwalifikuje. "Błędu" mógł łatwo uniknąć, więc to jest
              zanidbanie z jego strony, ergo nie ma mowy o błędzie w rozumieniu k.c.
              • Gość: allegrowicz Re: to nie jest błąd IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 09:44
                on chcial uniknac bledu (zakonczyl aukcje przed czasem) ale popelnil kolejny
                nie odznaczyl "odwolaj wszystkie oferty" (o ten blad rowniez latwo...wiem to z
                wlasnego doswiadczenia)...mam nadzieje ze ta pani nic nie wskora w sadzie...w
                takich sytuacjach nalezy byc "czlowiekiem" a nie biegac po sadach ze zlotowka w
                dloni i krzyczec "to moja lodz"
              • Gość: Pawel Re: to nie jest błąd IP: *.crowley.pl 15.02.07, 10:01
                Oczywiście to jest błąd i może powołać się na nieważność czynności, gdyż jego
                celem nawet ewentualnym nie była sprzedaż czegoś o wartości 40 tys za 1 zł.
                Tyle z cywila, ale można podejrzewać tu próbę popełnienie przestępstwa poprzez
                wyłudzenie i wprost polecam aby zastanowić się nad możliwością wykorzystania
                art 286 par. 1 kk względem pani która licytowała oraz adwokata który jej, jak
                można domyślać się z treści artykułu pomaga.
                • japico Re: to nie jest błąd 15.02.07, 10:19
                  Przeczytałem parę postów i zadziwia mnie nie tylko nieznajomość prawa ale
                  zwykłych reguł postępowania. Jakby ludzie prosto od pługa poszli do handlu (a
                  miałem z wieloma takimi do czynienia - pożal się boże biznesmeni).
                  Tym bardziej jakiegoś quasi-prawnika, żenada.
                  Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                  go gotów sprzedać. Reszta to jego widzimisię.
                  Oczywiste jest, że nie było tu żadnego wyłudzenia a jedynie zaniedbanie w
                  umowie, to wina wystawiającego.
                  Unowa obowiązuje i tyle.
                  I proszę nie obrażać Melanezyjczyków, oni są na pewno uczciwsi.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  • it21 Re: to nie jest błąd 15.02.07, 12:37
                    Polecam lekturę K.C.
                    Art. 56. Czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz
                    również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z
                    ustalonych zwyczajów.
                    oraz
                    Art. 65. § 1. Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze
                    względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia
                    społecznego oraz ustalone zwyczaje.
                    § 2. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy,
                    aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.



                    W sensie prawnym sprawa wcale nie jest oczywista i różni się od sprawy jeepa.

                    W sensie etycznym jest równie nieoczywista :)

                    Z ciekawością poczekam na prawomocny wyrok (rozstrzygnie nam spór prawny).

                    Wyroku w sprawie etyki się raczej nie doczekamy w sądzie, chyba że
                    Ostatecznym :]
                    • Gość: Tomek co było celem umowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:19
                      sprzedaz i kupno, nie sprzedaz po okreslnej cenie , gdyz to byla klasyczna
                      aukcja. Sprzedajacy sie na to zgodzil, umowa zostala zawarta, wlasnosc przeszla.
                      I inny zamiar po dokonaniu tranzakcji sie juz nie liczy.

                      Na blad tez sie nie mozna powolywac, co juz opisalem powyzej, bo nikt pana w
                      blad nie wprowadzil, oczywiscie po ludzku nie w sensie prawnym blad popelnil,
                      ale my wszyscy odpowiadamy za nasze ludzkie błędy.
                  • paul1981 Re: to nie jest błąd 15.02.07, 13:40
                    > Jeśli facet wystawił przedmiot za 1 zeta, to znaczy tylko tyle, że za 1 zeta był
                    > go gotów sprzedać.

                    Błąd, wada oświadczenia woli w części dotyczącej sprecyzowania ceny. Dlaczego nie.
            • Gość: prawnik Re: błąd IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:41
              Mam duzo watpliwosci czy mamy tu do czynienia z bledem co do tresci
              oswiadczenia woli - trescia oswiadczenia woli bylo wystawienie okreslonej
              rzeczy na aukcji - mamy tu do czynienia raczej z bledem co do prawa a taki blad
              nie uzasadnia uchylenia sie od zlozonego oswiadczenia woli. Tak, śmierc
              frajerom!
            • fastul Re: błąd 15.02.07, 12:47
              Nie ważne czy gość jest frajerem czy nie - ważne, że każdy normalny człowiek
              wychowany na kulturalnego człowieka odróżnający dobro od zła po wygraniu takiej
              licytacji napisze maila do "frajera" gdzie stwierdzi że 1zł to pomyłka i smiech
              na sali - a jeśli bedzie mu zależało na łódce to zaproponuje "frajerowi" cenę
              zbliżona do rynkowej... bo inaczej głupio mu będzie przed znajomymi ze chciał
              wycyckać kolesi i wyciagnąć od niego przedmiot wart 40tys za złotówkę -
              przecież to oszustwo.
              • Gość: Tomek co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:24
                W kapitaliźmie, człowiek kupuje jak najtniej a sprzedaje jak najdrożej.
                Jak tego nie pojmiemy to dlugo będziemy grajdołem
          • Gość: tvrg jeep z silnikiem 4,7 cm3 ??? IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 05:58
            "Jeepa Grand Cherokee z silnikiem o pojemności 4,7 cm (rok 2000"...? - jak
            czytac to cztac - takiego jeepa to za taka cene sam chetnie sprzedam . A co do
            sprawy z lodzia - facet mogl sam przebic cene 1 zl za cene jaka uwaza za
            godizwa i po sprawie , a teraz ...pewnie beda sie ukladac o odszkodowanie za
            zerwanie umowy i cala afera bedzi sie krecic okolo 10 - 5 % ceny lodzi (ale
            jakiej ceny rynkowej 1 zl - kowej etc - jak sad wymierzy ze zerwanie umowy
            dotyczy lodzi za np. 15000 zl skoro kupujaca chce placic 1 zl ? a o 10% z 1 zl
            nie warto sie procesowac - konfuzja. i nich sprzedajacy dokladnie przeczyta czy
            przypadkiem - tak jak z tym jeepem nie ma gdzies "bledu" ktory spowoduje ze
            transakcja jest nierealna
          • Gość: 4g63 Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 217.153.60.* 15.02.07, 08:28
            no to niech jej sprzeda tą łódkę, niech idzie do sklepu modelarskiego kupi łódkę
            i niech da tej wrednej babie, ja bym jej wepchnął do gardła, żeby się nażarła za
            chciwość!!!!!!!!!
            • fathom Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:46
              Człowieku, jaka chciwość? Koleś nie czyta regulaminów i traci, proste jak drut,
              podstawowa zasada prawa - jego nieznajomość nie zwalnia od odpowiedzialności.
              Sprzedaż w necie to nie zabawa w wystawianie, żeby zobaczyć, za ile towar można
              spokojnie opchnąć, a nawet jeśli ktoś ma ochotę coś takiego zrobić, to niech to
              robi po ludzku. Nie chodzi już o tę konkretną aukcję, tylko o zasadę, mnie
              również spotkało kilka takich przyjemności, np. przy kupnie mp3 playera - panna
              myślała, że dostanie wyższą cenę i skończyła aukcję. Ponieważ po sądach się
              szlajać nie będę po jeden mały odtwarzacz, wystawiłam tylko negatywny
              komentarz, ale w gruncie rzeczy sąd nakazałby jej pewnie przekazanie
              odtwarzacza. Tak jak w przypadku tego nieszczęsnego Jeepa. Umowa to umowa,
              chyba że zawarta z naruszeniem prawa (ktoś u góry powoływał się bez sensu na
              sprzedaż nerki, z tego co wiem, handel organami jest zabroniony, handel
              łódkami - nie) lub zachodzą inne niesprzyjające okoliczności... A jakby koleś
              potraktował to poważnie, zadzwonił do kobiety wcześniej, że wycofuje aukcję, to
              pewnie do żadnego sądu by nie poszła.
              Śmierć nadętym frajerom, co są przekonani, że wszystko mogą.
              • Gość: 4g63 Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 217.153.60.* 15.02.07, 08:56
                Normalna chciwość i żerowanie na ludzkiej omylności
                i to hasło - nieznajomość prawa szkodzi - nie znam kogokolwiek kto by prawo
                znał, pewnie w ogóle nie ma takich ludzi. to hasło jest po to żeby kneblować
                usta prawdziwym poszkodowanym, prawo w tym kraju służy jedynie do ogłupiania
                ludzi a nie do kształtowania normalnych warunków w społeczeństwie. Przykładem
                jest ta transakcja. A co do niej samej, tak jak napisałem, niech jej wyśle łódkę
                ze sklepu modelarskiego. Nikt jej nie obiecywał że to będzie ta łódka, a
                właściwie to która, czy poza modelem produktu coś określa jej fizyczną postać?
                przecież nikt nie nadaje wymiaru tego przedmiotu. przed aukcją notariusz
                powinien sprawdzać czy sprzedawca sprzedaje to co chce kupić nabywca :) i tyle.

                A co do Ciebie fathom, rozumiem Twoje zażenowanie, ale też nie myśl sobie, że to
                takie proste, nie nabyłeś przedmiotu - czujesz się poszkodowany - pomyśl jak by
                się czuła osoba sprzedająca z dużą stratą, i jak Ty byś się zachował w takiej
                sytuacji.
                • Gość: Tomek Jak umiesz wystawić na allegro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:40
                  to umiesz tez wziasc odpowiedzialnośc za to co zrobiłeś,

                  Jasne?
                • fathom Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 10:34
                  Człowieku, moje "zażenowanie" nie wynika z faktu straty. Różnica między ceną po
                  której nabyłam dwa dni później inny odtwarzacz a ceną, którą zaoferowałam
                  wynosiła dokładnie 50 zeta. To dla Ciebie ogromna strata? Moje "zażenowanie"
                  wynika z faktu niefrasobliwego podchodzenia do sprawy przez ludzi - umowa to
                  umowa. Aukcja jest dość specyficzną formą kupna, ale nie powstała po to, żeby
                  ktoś mówił potem kupującemu - nie, kurde, wiesz, liczyłem na więcej, spadaj na
                  bambus. Co do tego, jak się czuje osoba sprzedająca z dużą stratą - nie wiem.
                  Wiem, jak się czuje osoba, która traci coś przez własną głupotę. Ale. W tym
                  wypadku koleś może zerwać umowę i niewiele na tym straci. Z tym że obsmarowali
                  go w gazecie za to, że zachowuje się jak burak. Bo istnieją milsze sposoby
                  komunikacji swoich pomyłek niż hasło "za złotówkę może sobie pani kupić
                  gazetę". Może inna byłaby gadka, gdyby załatwiał to po ludzku i zrozumiał, jak
                  się czuje osoba, która coś wylicytowała, a tego nie dostanie. Warto się
                  komunikować.
                  A poza tym, jeśli się coś wystawia na aukcji TO TRZEBA ZAAKCEPTOWAĆ REGULAMIN,
                  zatem odwoływanie się do tego, że nie znasz nikogo, kto by znał prawo jest nie
                  na miejscu. Jeśli sam akceptujesz regulaminy, w ogóle ich nie czytając, masz
                  szanse szybko wylądować w sądzie tłumacząc się, że Twoja umowa nie powinna być
                  ważna, bo coś przegapiłeś. Nikt Ci nie każe wkuwać całego "cywila", ale dbaj o
                  swoje prawa i pilnuj swoich obowiązków, od nadmiaru świadomości się nie umiera.
                  Nikt nie obiecywał, że będzie łódka? Nie zgadzam się, jak kupujesz,
                  przykładowo, złoty pierścionek na allegro, to właśnie sprzedający zapewnia Cię,
                  że to będzie złoty pierścionek, a nie tombakowy i chyba lekko byś się
                  zdenerwował, gdybyś zamiast, no nie wiem, namiotu campusa dostał chińską
                  jedynkę. I to namiot, i to, tylko umowa nie ta.
                  • 4g63 Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 11:07

                    > ktoś mówił potem kupującemu - nie, kurde, wiesz, liczyłem na więcej, spadaj na

                    tak robią np firmy deweloperskie, i mimo batalii prawników, umów i wszystkiego,
                    jakoś prawnie wychodzi na to że mają do tego prawo. Dlaczego ktoś ma sprzedać
                    jak mu się nie opłaca?

                    szanse szybko wylądować w sądzie tłumacząc się, że Twoja umowa nie powinna być
                    > ważna, bo coś przegapiłeś. Nikt Ci nie każe wkuwać całego "cywila", ale dbaj o

                    qrna, ale głupoty, nie życzę Ci żebyś kiedyś padł ofiarą regulaminów, bo te to
                    akurat największe qr estwo w tym kraju, są tworzone dokładnie po to żeby oszukać
                    i nie możesz się przed tym uchronić. Prestiż banku np powoduje że ufasz
                    instytucji i nie czytasz kilkuset stronicowej umowy. Ty pewnie czytasz, pewnie
                    siedzisz teraz przed kompem, obok na biurku stosy umów do przeczytania, w
                    przerwie walniesz coś na forum, by potem znów zanurzyć się w otchłaniach lektury.
                    Ja mówię o praktyce a nie o teorii, a jak jesteś taki mądry to siadaj do książek
                    prawnieczych i tych umów, bo a nuż ktoś Ci przyśle wezwanie do sądu.

                    > że to będzie złoty pierścionek, a nie tombakowy i chyba lekko byś się

                    złoty pierścionek to dwojaka definicja, określająca z jednej strony kolor, z
                    drugiej materiał z jakiego jest wykonany. Sprzedawca na allegro pisząc o swoim
                    towarze złoty, może mieć na myśli, jedno lub drugie :), może mieć też na myśli
                    np wyrażenie emocji związanych z tym pierścionkiem np - jest to dla mnie złoty
                    pierścionek. Ogólnie za cholerę nie udowodnisz, bo umowa jest nie precyzyjna.
                    każdy sprzedawca musiałby precyzować swoją ofertę, ale wtedy aukcja przestałaby
                    mieć sens i allegro by zbankrutowało. Bo co mnie interesuje co Ty rozumiesz
                    poprzez moją ofertę? np, sprzedam dom za 100 000 zł na ulicy wiejskiej,
                    przyjdziesz odebrać na wiejską, wręcze Ci kartonowy domek i nie będziesz miał
                    nic do powiedzenia, a zdjęcie tego domu, to było zdjęcie żeby zobrazować formę
                    sprzedawanego towaru, ale nie oryginalny przedmiot.
                    • fathom Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 15:04
                      > tak robią np firmy deweloperskie, i mimo batalii prawników, umów i
                      wszystkiego,
                      > jakoś prawnie wychodzi na to że mają do tego prawo. Dlaczego ktoś ma sprzedać
                      > jak mu się nie opłaca?
                      Tak się skałada, że w firmach deweloperskich pracują ludzie, którzy bardzo
                      dokładnie czytają przepisy i k...sko mocno się ich trzymają, by w sposób
                      niewiele mający wspólnego z etyką naciągnąć klientów. Mówimy zatem o czym
                      innym. Poza tym to, że ktoś tak robi, nie musi oznaczać, że ja z automatu też
                      tak będę robić. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź, na co musisz być przygotowany,
                      na świecie pełno jest oszustów. Potem jest kłopot z udowadnianiem swoich racji
                      przed sądem właśnie. A jak się komuś nie opłaca, to nie składa oferty.

                      Dwa - czytam, czytam i jeszcze raz czytam. W banku nie widziałam żadnej umowy,
                      która miałaby kilkaset stron. Prestiż banku do niczego mnie nie zmusza ani nie
                      robi na mnie większego wrażenia. Banki to nie instytucje charytatywne i akurat
                      u nich trzeba się pilnować ze wszystkim, co podpisujesz. Czyli kolejny zły
                      przykład.
                      Praktyka bez teorii, powiadasz? Chyba jestes baaaardzo młody, bo inaczej ciężko
                      uwierzyć w takie teksty. Jak łamiesz przepisy drogowe to też mówisz, że z
                      praktyki Ci wynikało, że mogłeś jechać tą drogą 160km/h? Może trochę więcej
                      pokory?
                      > złoty pierścionek to dwojaka definicja, określająca z jednej strony kolor, z
                      > drugiej materiał z jakiego jest wykonany. Sprzedawca na allegro pisząc o swoim
                      > towarze złoty, może mieć na myśli, jedno lub drugie :), może mieć też na myśli
                      > np wyrażenie emocji związanych z tym pierścionkiem np - jest to dla mnie złoty
                      > pierścionek.
                      Jeśli jesteś takim sprzedawcą na allegro, to nie chcę na Ciebie trafić. To raz.
                      Dwa, że napisanie, że próba złota jest taka lub inna zawęża Ci zakres
                      interpretacji, hm? Ciężko udawadniać potem, że chodziło Ci o emocje. Nie bardzo
                      rozumiem, co chcesz powiedzieć, przez stwierdzenie, że precyzja w opisach
                      spowodowałaby bankructwo allegro, Ty pewnie zresztą też nie rozumiesz. A zatem,
                      z regulaminu allegro, żeby rzeczywiście wyszło na to, że czytam:
                      19.1. Towary lub usługi, które mają być objęte usługami Allegro, muszą być
                      dokładnie opisane. Osoba zgłaszająca jest odpowiedzialna za wszelkie błędy lub
                      nieścisłości takiego opisu. Marka oraz inne informacje dotyczące pochodzenia
                      towaru i jego producenta, które są umieszczane w opisie, muszą być kompletne,
                      dokładne i nie mogą wprowadzać w błąd innych Użytkowników.
                      19.2. Opis towaru może odnosić się wyłącznie do przedmiotu danej aukcji. Opis
                      nie może służyć jako sposób komunikowania się między Użytkownikami ani jako
                      reklama i/lub sposób promocji towarów oraz usług oferowanych poza Allegro, a
                      także do organizowania konkursów.
                      19.8. Przedmiot licytacji powinien być jednoznacznie określony. Kolejność oraz
                      data składania ofert nie może mieć wpływu na zróżnicowanie przedmiotu licytacji
                      oraz kwoty transakcji. Aukcje, w których istnieje możliwość wyboru towaru z
                      listy nie są dozwolone, za wyjątkiem sytuacji przedstawionych w Pomocy Allegro.

                      Właśnie to Cię interesuje, co ja rozumiem przez Twoją ofertę. Twój komentarz
                      można określić jedynie jako typowe, groteskowe cwaniactwo, żeby nie nazywać
                      rzeczy po imieniu. Przez ludzi "myślących" w ten sposób, a prawo znających z
                      opowieści innych, rodzą się problemy takie, jak ten opisany w artykule.
                      Szczerze Ci życzę jakiegoś fajnego zakupu, np. telewizora 50', gdzie okaże się,
                      że te 50' to on ma, tyle że w przekątnej w wymiarze głębokość. Wtedy pogadamy.
              • Gość: Lola Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:06
                Zawistny, małostkowy naród...

                buć może ciebie ktoś oszukał, to facet się w oczywisty sposób pomylił - jego
                strata cie ucieszy?
          • Gość: gość Na licytacji... IP: *.mtib.gov.pl 15.02.07, 14:53
            często stosuje sie zasade że kupujacy lub sprzedający może odstąpić od
            kupna/sprzedaży towaru ale musi zapłącic okreslona prowizję (zwykle % wartości)
            domowi aukcyjnemu.
        • Gość: Artur Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 195.85.249.* 14.02.07, 11:09
          Heh. Następny agent któremu się wydaje że aukcje to taka zabawa. Nacisnę
          przycisk i nie będę miał żadnych zoobowiązań. Nieznajmość regulaminu będzie
          sprzedającego drogo w tym wypadku kosztować. Podpisując umowę kupna-sprzedaży
          (takowymi są aukcje na allegro)musisz dokonać tejże sprzedaży. Idiotyczne
          tłumaczenie w sądzie typu: "nie ma takiego automatu, ze jezeli sie cos
          podpisze, to od razu jest to ostateczne" gwarantuję Ci że nie przejedzie. Chyba
          że masz żółte papiery. Wtedy może masz szansę.
          • zdzis1 Re: Kupię łódkę za złotówkę 14.02.07, 12:18
            Mylisz sie. Niejednokrotnie podwazano w sadach nawet podpisane (nie tylko
            klikniete) umowy, bo ktos tlumaczyl sie "nie wiedzialem co podpisuje" lub "po
            namysle stwierdzilem, ze ta umowa jest dla mnie wyjatkowo niekorzystna" - Tele2,
            ksiegarnie wysylkowe, garnki za 6000, materace lecznicze itd. itp.
            Samo klikniecie, a nawet podpisanie umowy nie oznacza, ze jest ona automatycznie
            wazna.

            Z
            • Gość: qqryq Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.ztpnet.pl 14.02.07, 13:54
              Dam Ci dobrą radę: trzymaj się z dala od aukcji internetowych, ponieważ z takim podejściem szybko wpakujesz się w jakieś bagno. Zgodnie z obowiązującym w polsce prawem przyjęcie warunków transakcji przez obie strony uprawomocnia tą transakcję. Skoro kobieta dała 1pln a sprzedawca przyjął tą ofertę, to (co potwierdził sąd Praga Południe) transakcja jest uważana za ważną. Internet jest anonimowy jedynie w wyobrażeniu totalnych ignorantów. W rzeczywistości jest on częścią realnego świata a wszystkie umowy zawarte przez internet (pod warunkiem zaakceptowania np. regulaminu serwisu aukcyjnego, banku czy sklepu) są takimi samymi umowami jak te podpisywane na papierze. Gdyby rzecz miała się tak jak mówisz, to ludzie mogliby wziąć pożyczkę np. w mBanku a potem powiedzieć – 'spieprzaj dziadu' do pracownika tego banku upominającego się o spłatę wspomnianego kredytu. Niestety tak nie jest i każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny również te dokonane w świecie „wirtualnym”. Tak więc reasumując, Allegrowicz wspomniany w artykule realnie przyjął realną ofertę od allegrowiczki opiewającą na realną kwotę za realną rzecz i teraz stanie przed realnym sądem i realnie przegra sprawę ponieważ realnie dał ciała.
              • Gość: ziutek Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.ztpnet.pl 14.02.07, 15:38
                Wszystko fajnie, tylko jestem ciekawy czy realnie gosc sprzeda realna lodke za
                realna zlotowke mimo realnego przegrania sprawy w realnym sadzie.

                A czy ten typ z Warszawy w koncu sprzedal to auto? Czy skonczylo sie tylko na
                przyznaniu racji wygranemu aukcji?
                • Gość: qqryq Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.ztpnet.pl 14.02.07, 16:31
                  Sąd może nakazać egzekucję komorniczą łódki czy samochodu lub zabezpieczyć (poprzez komornika) środki na zdobycie takiego towaru. Jest to w końcu dług taki sam jak niezapłacony mandat czy rachunek.
                  • Gość: ziutek Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.ztpnet.pl 14.02.07, 16:56
                    Moze, ale nie musi. Zobaczymy jak zakonczy sie sprawa. Ta z autem tez.
                    • ppo Sąd nakazał wydanie auta. 15.02.07, 02:25
                      Pisała o tym GW parę dni temu. Należy się więc spodziewać, że z łódką bedzie
                      podobnie. Za błędy niestety się płaci. Taki lajf.
                    • Gość: Prawdziwy prawnik Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 149.254.192.* 15.02.07, 07:43
                      Ha ha, ale mamy prawników w tej Polsce.
                      Powiem tylko tyle. Te dwie sprawy są różne i ta z samochodem jest wygrana przez Kupującega, a ta z łódką przegrana i jeśli Kupujący spróbuje się sądzić to tylko przyjdzie mu do zapłaty koszty sądowe. Dlaczego? Kto jest dobrym prawnikiem zna uzasadnienie, gdyż te sprawy o których pisze gazeta nie są pierwszymi i już w nich rozstrzygnięcia były.
                      • aurita Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 09:03
                        towar za zlotowke to mala szkodliwosc spoleczna??? (nie jestem prawnikiem)

                        Swoja droga nalezaloby prawo zmienic tak aby chronic obywateli.
                • fathom Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:48
                  koleś stwierdził, że takiego auta nigdy nie miał, chciał jedynie sprawdzić, za
                  ile je sprzeda, jak sprowadzi, czy coś w ten deseń:)
              • Gość: Tvrg Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:02
                no i w sadzie realnie przegra i bedzie ponosil koszty niedotrzymania umowy na
                towar o wartosci ??? 1 zl ??? - bo na tyle byla transakcja ... czy na np.
                10.000 bo na tyle szacuje sie wartosc lodzi wg. opisu, a moze na 100.000 bo na
                tyle ja szacuje kupujaca ... jakos tu brak logiki - dochodzi do zerwania umowy
                na towar wartosci 1 zl i odszkodwanie - wedlug mnie - bedzie jakims % od 1 zl
                • tbernard Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:40
                  Gość portalu: Tvrg napisał(a):

                  > no i w sadzie realnie przegra i bedzie ponosil koszty niedotrzymania umowy na
                  > towar o wartosci ??? 1 zl ??? - bo na tyle byla transakcja ... czy na np.
                  > 10.000 bo na tyle szacuje sie wartosc lodzi wg. opisu, a moze na 100.000 bo na
                  > tyle ja szacuje kupujaca ... jakos tu brak logiki - dochodzi do zerwania umowy

                  Niezupełnie. 1 zł była ona warta dla sprzedającego w momencie zawarcia umowy
                  kupna sprzedarzy poprzez zaakceptowanie oferty cenowej kupującego.
                  Zaakceptowanie tej oferty nastąpiło w momencie przerwania licytacji. Tak więc
                  dla sprzedającego była ona tyle warta, więc po co kupujący miał dawać więcej?
                  Wartość realną rynkową powinien z kolei biegły rzeczoznawca określić, gdyby
                  jedna ze stron nie zamierzała respektować zawartej umowy.
            • Gość: Artur Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 195.85.249.* 14.02.07, 14:16
              A jednak się nie mylę. Jeżeli chodzi o prawo to jesteś totalnym ignorantem nie
              mającym zielonego pojęcia co podpisuje. Porównujesz zupełnie różne sprawy do
              tej konkretnej. Sugeruję przeczytanie regulaminów tychże domów wysyłkowych. Bo
              tak jak ci kolega wyżej napisał, trzymaj się z daleka od netu. Narobisz sobie
              tylko kłopotów. Podpowiem ci jeszce coś: kilka tygodzni temu była identyczna
              sprawa. Sprzedający przegrał.
              • zdzis1 Re: Kupię łódkę za złotówkę 14.02.07, 15:59
                Nie chce mi sie z Toba przekrzykiwac i wyzywac. Ludzie niejednokrotnie cos
                podpisywali (np. zrzeczenie sie domu na rzecz opiekunki przez starsza osobe,
                rozne transakcje z warunkami drobnym drukiem) i w sadzie takie sprawy byly
                obalane. Tylko ignoranci mysla, ze prawo jest na tyle sztywne, ze nie pozwala na
                obrone w przypadku ewidentnej pomylki.

                Zobaczysz, ze gosc nie bedzie musial sprzedac lodki za zlotowke.

                EOT

                Z
                • Gość: Artur Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 195.85.249.* 14.02.07, 16:21
                  Dalej nie rozumiesz. Co ma zrzeczenie się domu do aukcji internetowej???? Są to
                  dwie różne rzeczy. Po to jest właśnie jak je nazwałeś sztywne prawo. A teraz
                  cytat z pewnej sprawy która nie dociera do ciebie: " Uzasadnienie wyroku. A
                  brzmi on: sąd ustalił, że strony zawarły umowę kupna sprzedaży niebieskiego
                  Jeepa Grand Cherokee z silnikiem o pojemności 4,7 cm sześciennych, z 2000 r.
                  Dodatkowo Robert P. ma zapłacić ponad 3,5 tys zł kosztów procesu.
                  Sąd przypomniał, że Kodeks cywilny pozwala na składanie tzw. oświadczeń woli w
                  formie elektronicznej, a także uczestnictwa w aukcjach w taki sposób. Aukcja
                  kończy się przybiciem, czyli jasnym komunikatem o jej zakończeniu. W wersji
                  klasycznej przybicia dokonuje np. sąd, a w Allegro to ten serwis internetowy
                  wysyła komunikat o zakończeniu licytacji udostępniając stronom ich dane. O ile
                  do zawarcia umowy kupna-sprzedaży nieruchomości jest potrzebny akt notarialny,
                  to w Polsce samochód można kupić nawet na podstawie umowy ustnej - mówił
                  sędzia." Ot taki mały casus. To tyle w tej kwestii. Uważam że nie masz pojęcia
                  o kodeksie cywilnym tudzież o umowach. I na tym kończę dyskusje ze swojej
                  strony.
                  • Gość: Tvrg z silnikiem o pojemności 4,7 cm sześciennych IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:07
                    ... czytaj uwaznie i sie teraz usmiejesz - jak tak twardo chesz sie trzymac
                    umowy to gosc co sprzedaje jeepa jest do przodu . A zerwanie umowy powoduje
                    zapewne kare, a kara zalezy od wartosci przedmiotu mowy a wiec jest liczona od
                    wartosci jaka wylicytowal kupujacy - np. od owej 1 zl.
                • fathom Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:54
                  zrzeczenie się domu na rzecz opiekunki to nie pomyłka, tylko najczęściej
                  oszustwo, wymuszenie, naciągnięcie. Podobnie w przypadku ofert typu "magiczny
                  materac" - tu wszystko jet drobny drukiem itp., itd., a sprzedający naciąga
                  kupującego. W tej sprawie nikt nikogo nie naciągnął, nie było żadnej pomyłki -
                  sprzedający nie przeczytał regulaminu, ale go zaakceptował. Regulamin allegro
                  nie należy do bardzo kruczkowych, a wręcz jest dość jasny. Teraz koleś tłumaczy
                  się, że łódki nie ma, jakby to miało poprawić sprawę.
                  Inna rzecz, że zerwanie umowy nie będzie go kosztowało pewnie wiele, ze względu
                  na... hmmmm... "wartość" towaru.
                • Gość: Tomek to jest nie jest błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:47
                  w sensie prawnym to nie jest błąd, bo powstał przez zaniechanie sprzedającego,
                  mógł on bowiem sprawdzić jak prawidłowo wycofać ofertę z allegro, o błedzie
                  byśmy mówili , gdyby w określonych okolicznościach nie miał takiej możliwości i
                  nie ponosiłby winy zaniechania za brak sprawdzenia regulaminu.
                  • 4g63 Re: to jest nie jest błąd 15.02.07, 11:39
                    e?
                    jest błąd, bo wydawało mu się że poprawnie wycofuje aukcje.
                    • Gość: Tomek każdy mógłby się tak tłumaczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:28
                      faktycznie - to jest bład
                      prawnie nie - bo nikt go w błąd nie wprowadził - sam się decydował na aukcje,
                      sam wprowadzał opis, wybierał formę licytacji.

                      Błąd zawiniony nie jest błędem który wedle k.c. podważa zawartą umowę
                    • fathom Re: to jest nie jest błąd 15.02.07, 15:22
                      Chłopcze, czy Ty masz ferie? Czy może powinienes już wrócić do szkoły?
        • Gość: alojz Nerka to nie łódka IP: *.lanet.net.pl 15.02.07, 09:15
          Handel narządami jest nielegalny. Łódkami - legalny. I tu jest różnica. Facet
          świadomie wystawił towar na sprzedaż i zawarł umowę z kupującym.
          ŚMIERĆ FRAJEROM! :D :D :D
          • Gość: Polka Re: Nerka to nie łódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:10
            Gość portalu: alojz napisał(a):

            > Handel narządami jest nielegalny. Łódkami - legalny. I tu jest różnica. Facet
            > świadomie wystawił towar na sprzedaż i zawarł umowę z kupującym.
            > ŚMIERĆ FRAJEROM! :D :D :D


            Typowo polska życzliwość dla innych...

            Jeszcze niedługo nieroby i obiboki będą rozkułaczać innych - na razi ci co
            dorwali się do koryta, rozdają nieswoje.,..
        • Gość: Konrad Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:08
          Nieznajomość prawa szkodzi :)
        • Gość: Polka Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:48
          zdzis1 napisał:
          Swoja droga dziwi mnie,ze wszyscy tak kibicuja kobiecie, ktora stosujac kruczek
          > prawny (a byc moze rowniez naiwnosc/glupote innej osoby) chce pozbawic
          czlowieka> ogromnego majatku, natomiast z czlowieka, ktory ten majatek ma
          stracic sie szyd zi.
          >
          Cóż, tym krajem rządzą pisuary, stosując kruczki prawne chcą pozbawić stolicę
          prezydenta, którego SAMI wybraliśmy...

          a ktoś tych osobników wybrał...

          typowa moralność wyborców pis, ewentualnie gołodupców z komunistycznym
          zacięciem - ma, to odebrać jak się nadarza okazja!

          czasem czynność pozornie zgodna z prawem, jest nieuczciwa i nieprzyzwoita...
        • Gość: prawnik Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:36
          Widac prawnikiem nie jestes - umowy sprzedaży nerki nie mozesz zawrzec gdyz
          nerka nie stanowi rzeczy w rozumieniu prawa cywilnego jako dobro wyłączone ze
          stosunków cywilnoprawnych. Drugi błąd ktory popełniasz to stwierdzenie
          o "podpisaniu umowy" - sorka ale tylko w stosunku do niektorych umow jest wymog
          okreslonej formy. Umowa to zgodne oswiadczenie woli 2 stron do ktorego dochodzi
          w rozny sposob np. w drodze licytacji. I w przypadku sprzedazy zaden papier nie
          jest potrzebny.
          Kolego, facet bynajmniej NIE MUSI sprzedac tej łódki za 1 zł, a wiesz dlaczego
          bo on juz ja sprzedal. Ona juz nie jest jego wlasnoscią!
          I jeszcze jedno - szydzenie z niego jest jak najbardziej ok, bo wobec rosnacego
          znaczenia zakupow internetowych wazne jest zapewnienie bezpieczenstwa w obrocie
          internetowym - jezlei ktos tego nie rozumie to nie powinien sie za to zabierac
          a jak sie zabiera to musi poniesc konsekwencje!
          • 4g63 Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 11:43
            > Kolego, facet bynajmniej NIE MUSI sprzedac tej łódki za 1 zł, a wiesz dlaczego

            ale co sprzedał?? jaką łódkę?? kto definiuje fizyczną postać przedmiotu w
            sprzedaży przez internet?? może Ty? albo kupujący? Jeśli jesteś prawnikiem to
            szybko pojmiesz w czym rzecz

            > I jeszcze jedno - szydzenie z niego jest jak najbardziej ok, bo wobec rosnacego

            szydzenie z ciebie było by jak najbardziej ok, bo brednie wypisujesz straszne.
            • Gość: prawnik Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 217.153.130.* 15.02.07, 14:18
              malo mnie interesuje czy uwazasz ze pisze bzdury, facet sie wkrotce o tym
              przekona sam i mam to gdzies.
              Internet to nie zabawka do gier komputerowych i ogladania pornoli tylko
              narzedzie komunikacji - środek przez ktory prowadzone sa powazne operacje
              handlowe.
              Ludzie ktorzy tego nie rozumeija musza za to placic bo inaczej tym transakcjom
              grozilby chaos i te normy prawne chronia wlasnie to dobro - bezpieczenstwo
              obrotu gospodarczego w internecie.
              O ile wiem łodka zostala opisana w sposob wyczerpujacy i ten opis definiuje
              fizyczna postac sprzedanej rzeczy. A jezeli ktos sprzedaje cos czego nie
              posiada to bedzie nmusial zaplacic odszkodowanie ale rowne nie cenie sprzedazy
              ale wartosci rynkowej sprzedanego przedmiotu bo to sa zupelnie inne regulacje.
              Ignorantom wydaje sie ze zawarcie umowy musi polegac na spisaniu jakiegos
              papierka - oj, bynajmniej!
        • Gość: dix Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 195.217.52.* 15.02.07, 12:19
          zdzis1 napisał:

          > Racja. Wszyscy sie podniecaja, ale nic z tej sprzedazy nie bedzie. I nic nie
          > zmienia, ze gosc zaakceptowal regulamin - nie ma takiego automatu, ze jezeli
          sie
          > cos podpisze, to od razu jest to ostateczne. Np. moge podpisac umowe sprzedazy
          > swojej nerki i taka umowa nie bedzie wazna. Ten przyklad to jest oczywiscie
          > ekstremalny, ale twierdzenie, ze facet MUSI sprzedac lodke za 1 zl jest
          > dokladnie tak samo ekstremalne, tylko w druga strone.

          Nieprawda. Niektore umowy z mocy prawa nie moga byc wazne - dotyczy to tematow
          typu prostytucja, narkotyki etc. Natomiast "zwykla" umowa sprzedazy ruchomosci
          takich jak lodka nie podlega takim restrykcjom. Gosc zgodzil sie na regulamin,
          zawarl transakcje - teraz nie moze zaslaniac sie swoja glupota, bo to tylko
          jego problem. Jesli nie umie "poslugiwac sie" aukcjami internetowymi to po jaka
          cholere sie w nie bawi ? NB : nieznajomosc prawa nie zwalnia z obowiazku jego
          przestrzegania.


          >
          > Swoja droga dziwi mnie,ze wszyscy tak kibicuja kobiecie, ktora stosujac
          kruczek
          > prawny (a byc moze rowniez naiwnosc/glupote innej osoby) chce pozbawic
          czlowiek a
          > ogromnego majatku, natomiast z czlowieka, ktory ten majatek ma stracic sie
          szydzi.

          To nie ona wykorzystala kruczek prawny - zaczela licytacje w dobrej wierze.
          Natomiast to on chcial byc madrzejszy niz ladniejszy : jesli dajesz cene
          minimalna, to oplata dla Allegro to % od tej kwoty, nawet jesli do transakcji
          nie dojdzie. Wiec cwaniaczek po prostu chcial zaoszczedzic pare zlotych, ale
          najwyrazniej wpadl we wlasne sidla. Jakos mi go nie zal.
        • Gość: asia Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:05
          bzdura,jeśli kobieta udowodni przed sądem, że zawarła umowę sprzedaży - choćby i
          za 1 zł - to może żądać (też sądownie oczywiście) wydania tej łódki - a jak to
          będzie nieskuteczne,to może iść z tym do komornika, który "wydobędzie" łódkę od
          faceta. A wtedy doją jeszcze koszty egzekucji... współczuję facetowi,ale w
          handlu trzeba być rozważnym,niestety...
        • Gość: hardy Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.mst.gov.pl 15.02.07, 13:13
          Przepraszam bardzo, ale sprzedający zgodził się sprzedać tę łódkę! Własnym
          kliknięciem myszki!

          Nieznajomość prawa i regulaminów nie zwalnia od jego przestrzegania - to
          podstawowa zasada prawa.

          Nota bene tu uwaga do autora artykułu: prawo polskie, podobnie jak w wielu
          państwach europejskich, opiera się na prawie rzymskim i nie ma w nim czegoś
          takiego jak "precedensy". Precedensy występują jedynie w krajach z prawem
          "common law", czyli w Wielkiej Brytanii, USA...
        • Gość: ironlord Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 20:51
          Pewnie masz racje, ale w normalnym kraju kobieta zakupila by łódź za złotówke.
          Dalej, nie może być tak że ktoś zgadza sie na regulaminem i potwierdza to że
          będzie się do niego stosować,ponadto zawiera umowę kupna sprzedaży i nie
          poniesie konsekwencji jeśli nie chce się do niego zastosować. To tak jakby ktoś
          znał przepisy ruchu drogowego i w momencie ich złamania twierdził że on nie
          zapłaci mandatu, bo nie musi. Przecież to paranoja i to znaczy ze zyjemy w
          państwie bezprawia!!! Na tym polega dorosłość, że bierze się odpowiedzialność
          za to co się robi. A jak sie cos robi to trzeba przy tym myslec. Nikt przeciez
          temu Panu nie kazal wystawiac aukcji szybko i bez zastanowienia.
        • Gość: quasi prawnik Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 23:00
          Misiu kolorowy - ignorantia iuris nocet. Porównywanie zaś nerki (czyli rzeczy
          wyjętej z obrotu) do motorówki jest zupelnym nieporozumieniem. I jest
          taki "automat" jak to okreslasz - jesli sie pod czyms podpisujesz to to
          akceptujesz, oto wlasnie "automat". O ujemnym interesie umownym zaewne rowniez
          nie slyszales.
        • Gość: lukasz Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.toya.net.pl 16.02.07, 16:01
          "Swoja droga dziwi mnie,ze wszyscy tak kibicuja kobiecie, ktora stosujac kruczek
          prawny (a byc moze rowniez naiwnosc/glupote innej osoby) chce pozbawic czlowieka
          ogromnego majatku, natomiast z czlowieka, ktory ten majatek ma stracic sie szydzi."

          Od kiedy udział w licytacji jest kruczkiem prawnym ?

          pozdrawiam
        • Gość: Dj Ojjj, bardzo się myslisz... IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 11:25
          Kiepski przykład z tą nerką, kolego. Sprzedaż narządów jest zakazna i taka umowa rzeczywiście byłaby niewżna. Ale umowa sprzedaży łódki z 1 zł jest ważna i kupujący nie będzie miał problemu z wyegzekwowaniem jej przed sądem. Poczytaj regulamin Allegro i potem się wypowiadaj.
      • Gość: Hrumque Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.drut.org 14.02.07, 11:41
        > w jaki sposob sad moze mnei zmusic do sprzedazy?
        Zmusic nie moze do sprzedazy. Sprzedaz juz miala miejsce, jest podpisana umowa
        kupna sprzedazy, jest uzgodniona cena. Nawet kupujaca usilowala zaplacic. Tylko
        sprzedajacy nie wydal przedmiotu kupujacemu. Od momentu podpisania umowy
        kupna-sprzedazy (a dzieki wyrokowi sadu w sprawie jeepa juz z pewnoscia wiemy ze
        zakonczenie aukcji na allegro jest taka umowa) towar przechodzi na wlasnosc
        kupujacego, pozostaje tylko sadowe wezwanie do wydania wlasnosci oraz zaplata.
      • Gość: Królewna Fiona Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 149.156.58.* 15.02.07, 07:44
        Sąd może wydać orzeczenie w którym zasądzi wydanie przedmiotu sprzedaży na
        rzecz kupującego. Potem nada wyrokowi klauzulę wykonalności i komorniku do
        dzieła :] I bardzo dobrze, jak ktoś jest tępakiem to niech nie bierze się za
        Allegro. Pacta sunt servanda !!! bez wyjątków !
      • Gość: GRZEGORZ Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:21
        POCZYTAJ SOBIE:PRAWO UNI EUROPEJSKIEJ JEST ZAWSZE NAD PRAWEM POLSKIM,I OSTATNI
        WYROK SąDU NAJWYżSZEGO W SPRAWIE AUKCJI SAMOCHODU TO POTWIERDZA NA SZCZęśCIE
        ALLEGRO TO NIE ZABAWA DLA FRAJERóW
      • k_r_m Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:22
        aukcja jest umową, jeslibyś dobrowolnie podpisał umowę, że sprzedajesz samochod
        za złotówkę raczej na pewno zmusiliby cię przed sądem do jego sprzedania, w
        ostatecznosci komornik by cię nawiedził :)
        • Gość: mmm Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.02.07, 08:51
          Jest jeszcze pare ronych przepisow nt. rozporzadzania wlasnoscia.
          Ponadto facet, ktory tak sie pomylil, ma sprzedac lodke za zlotowke. Ok, dajmy
          na to, ze sad mu nakaze wydanie przedmiotu. Facet sie zaprze i co. Zaplaci
          koszty procesu i odszkodowanie dla kupujacej w wysokosci kilku zlotych.
          • Gość: Tomek Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:50
            to kobitka decyduje co chce, czy przedmiot czy odszkodowanie. Jezeli wybierze
            odszkodowanie, to moze "wejsc" na tę łodkę komorniczo
      • Gość: Gość Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 212.106.27.* 15.02.07, 09:06
        To nie jest tak, że sąd tego pana musi zmusić do sprzedaży. Sprzedaż już się
        dokonała w momencie, kiedy aukcja została zakończona. On musi teraz łódkę wydać.
        Sprawa jest bardzo prosta. Po zakończeniu aukcji łódka jest własnością
        szczęśliwej Pani z Żagania i sprzedający tego faktu już nie może zmienić. Nie ma
        co do tego dwóch zdań. Kończąc aukcję sprzedający zawarł z kupującym umowę, z
        której nie może się już wycofać. Koniec i kropka.
      • Gość: Tomek oczywiście ze zmusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:17
        Ktos to glupoty gada,

        Sad stwierdzi nabycie tej lodzi, a ta pani bedzie mogla sobie wybrac, czy chce
        odszkodowanie czy lodz i w drodze egzekucji komorniczej wszystko odzyska. A ten
        pan zaplaci, za sad, adwokatow obydwu stron i za komornika.




        > ??? jaka smierc? w jaki sposob sad moze mnei zmusic do sprzedazy? w zadne
        > nabywca ktory sie czuje oszukany ma prawo dochodzic odszkodowania w sadzie -
        > sprawa cywilna tylko z jednym zastrzezeniem musi udowdnic wymierna strate.
        > A zgodnie z polskim prawem nikogo nie mozna zmusic do niekorzystnego
        > rozporzadzania wlasnym majatkiem.
        > I pisze to jako allegrowicz ktory nigdy nie sprzedawal zadnej rzeczy a nawet
        > pare razy byl w podobnej sytuacji jak wspomnaiana pani... tyle w temacie -
        > przykro bo przykro ale poa wyrokiem przyznajacym ze wygralao sie licytacje to
        > nic wiecej ta pani nie uzyska...
      • Gość: mario Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.tbs.piotrkow.pl 15.02.07, 11:13
        Sad nie musi nikogo zmuszac do sprzedazy, bo sprzedaz juz nastapila w chwili
        zakonczenia aukcji! Taraz chodzi jedynie o respektowanie praw kupujacego (jest
        umowa sprzedazy, zaplata, a nie ma towaru). POZDRAWIAM
        • Gość: aronii Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.aig.pl 15.02.07, 17:54
          A ja się zastanawiam, po co wam sądy wy wiecie przecież jaki wyrok będzie :-)
          Sprawa nie jest jednoznaczna i tyle. Na pewno na korzyść Pani była by sytuacja
          gdyby aukcja dobiegła końca z jedynie jej oferta a tak nie było. Błąd faceta
          polegał zaś na tym, że w pośpiechu nie zaznaczył odpowiedniej opcji i tego bym
          się trzymał na jego miejscu.
          Niestety tak juz jest, że są ludzie dybiący na błędy innych. Jak sie pomylisz i
          dasz komuś za dużo kasy to jeden odda a drugi nie (i proszę nie pisać że nie
          mają te sprawy nic wspólnego o z punktu moralnego mają) ale po tym właśnie
          poznaje się ludzi. Ktoś tu pisał że internet nie jest do zabawy. Jest i tylko
          ja decyduję czy poważnie zajmuję się internetem (sprzedaję, kupuje itp. ) czy
          się nim bawię (oglądam filmy itp. ).
      • Gość: palacz Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:25
        A w taki sposób sąd może zmusić do sprzedaży że najpierw wydan nakaz wydania
        oświadczenia woli, a jeśli to się nie stanie w terminie, wyda wyrok będący
        zastępczym oświadczeniem woli. I będzie tak jakby facet sam podpisał umowę
        kupna-sprzedaży.

        A potem pani wpadnie do sprzedawcy z policją i sobie łódeczkę zabierze.
      • Gość: prawnik Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 217.153.130.* 15.02.07, 11:28
        Absolutnie nie masz racji - nie ma tu mowy o odszkodowaniu bo umowa zostala
        zawarta! Jest roszczenie o spelnienie swiadczen tj. z jednej strony zaplaty
        ceny (1 zł) a z drugiej wydania rzeczy zakupionej. Zgodnie z prawem na
        motorówka nie jest już własnościa tego pana. Jezeli by ja "zgubil" to wtedy
        bedzie wchodzila kwetia odszkodowania - wg wyceny wartosci rynkowej czyli 41
        tys. zł.
        Umowa sprzedazy ma charakter konsensualny a nie realny.
        Ignorantia iuris nocet, a poza tym śmierć frajerom!
      • Gość: super_sonic Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.gwardii.osi.pl 15.02.07, 12:12
        ale ta lodz nie jest majatkiem sprzedajacego od momentu kiedy zakonczyl aukcje,
        jest majatkiem pani ktora ja kupila i sprzedawca musi ja wydac
      • cyberrafi Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 12:12
        Gość portalu: v.h. napisał(a):

        > A zgodnie z polskim prawem nikogo nie mozna zmusic do niekorzystnego
        > rozporzadzania wlasnym majatkiem.

        Oczywiście, że nikt go nie zmusi. On sam, bez żadnego przymusu zawarł umowę
        sprzedaży łódki. Teraz łódka nie jest już jego majątkiem ale własnością owej
        pani. Za złośliwe uniemożliwianie właścicielce korzystania ze swojej własności
        sąd powinien jeszcze nałożyć na niego odpowiednie odszkodowanie.
        Umowa to rzecz święta. To, że akurat ty jeden pokornie godzisz się aby oszuści
        robili z ciebie frajera nie ma żadnego znaczenia.
        Mam nadzieję że szybki i sprawiedliwy wyrok sądu uświadomi coniektórych, że
        umowy zawierane drogą elektroniczną niczym się nie różnią od tradycyjnych.
      • Gość: asia Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:22
        bzdura, jeśli kobieta udowodni przed sądem, że umowa została zawarta i jest
        ważna, to może (też sądownie oczywiście) dochodzić wydania jej tej rzeczy, którą
        kupiła (czyli łódki)-tzw. powództwo o wydobycie rzeczy. W ostateczności wyrok
        taki może wykonać komornik-a wtedy doją jeszcze koszty tej
        egzekucji...współczuję facetowi,ale w handlu trzeba mieć naprawdę choć minimalne
        pojęcie o swoich prawach i obowiązkach...
      • Gość: anka Bez przesady nie mozna wykorzystywac cudzej pomylk IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 15.02.07, 14:37
        To jest zwykle zerowanie na cudzym bledzie, tym bardziej ze jak sama powiedzial
        wiedziala ze nie stac jej na te łódke bo kosztowala ponad 40000.
      • Gość: qq komornik powinien mu zarekwirować !!! IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 18:39
        Słowo, umowa to słowo. Jak się nie podoba, nie podpisuj. Jak podpisałeś to płać !!!
      • Gość: ironlord Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.lodz.agora.pl 15.02.07, 20:44
        To sie okaze. Dla mnie bzdura jest samo mowienie ze musi udowodnic wymierna
        strate. Kobieta kupila łódź i tyle i to że facet jej nie sprzeda tej łodzi jest
        wymierną stratą, a to że frajer sprzedał ją za 1zł to jego problem, a nie tej
        pani.
      • Gość: abc136 Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.dial.bell.ca 16.02.07, 01:48
        Dostarczenie tej lodki bedzie bardzo kosztowne,mozna zazyczc sobie 50000zl.
    • Gość: wq re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 21:58
      "Potem usłyszałam, że on w ogóle nigdy nie posiadał takiej łódki" głupie
      tłumaczenie, które w pewien sposób naraża wg mnie wystawiającego na działanie
      organów ścigania.. bo jeśli jej nie posiadał, a wystawił, to może usiłował
      oszukać?

      tak, czy siak - gra jest warta świeczki - mało kto trafia na takie okazje :)



      • Gość: v.h. Re: re IP: 80.53.41.* 13.02.07, 23:16
        usilowal? kurcze - w Polsce szczatkowo ale jest stosowana zasada ze wine trzeba
        udowodnic - do tego momentu nie jest sie winnym ale podejrzanym - w najgorszym
        razie sprzedajacy naruszyl regulamin allegro (strasznie go ukarza zamykajac
        konto i dochodzac ewentualnej prowizji od 1zl).
        Kupujaca moze probnowac dochodzic strat w drodze cywilnoprawnej ale nei ma
        takeij sily ktora moglby kogos zmusic do sprzedania czegos w sposob razacy
        naruszajacy jego interes - to jest chronione prawnie i jest nadrzedne wobec
        przepisow o licytacji - sad nie moze nikogo zmusic do niekorzystnego
        rozporzadzania wlasnym majatkiem a samo allegro jak moze byc pozwane (naciagana
        interpretacja) z 286$1KK.

        Po prostu trzeba wprowadzic w takich sytuacjach gdzie akcje dotycza meinia
        znacznej wartosci i cenie razaco odbiegajacej od wartosci zadeklarowanej jako
        maksymalna lub rynkowo arbitraz allegro - nie mzoe byc ze jedno czy nawet dwa
        klikniecia kogos kto srednio rozumie regulamin (tak polskie prawo moze byc
        nieczytelne nawet dla osoby z wyzszym wyksztalceniem nieprawniczym) nie moga
        oznaczac takich spornych sytuacji. I tyle w tym temacie...

        Mysle ze duza wine ponosi tu nieczytelna konstrukcja samego serwisu allegro...
        takei rzeczy musza byc bardzo dokladnie opisane jesli nie slowami to obrazkami -
        naprawde jest to powazny problem a ludzie sie napalaja jak bezzebny na czerstwe
        suchary...
        • Gość: Artur Re: re IP: 195.85.249.* 14.02.07, 10:04
          Kolega to się słabo interesuje tym co się w polskim prawie. NIedawno była
          podobna sprawa dość szeroko opisywana w polskich mediach. Niestety sprzedający
          będzie musiał podstawić sprzedawany towar. I nie pomogą tutaj żadne cuda w
          stylu pozywanie allegro. Regulamin w allegro jest bardzo czytelny. Wystawiając
          przedmiot sprzedający ZGODZIŁ SIĘ NA WARUNKI TEGO PORTALU!!!Hehe. Najbardziej
          śmieszne w twojej argumentacji jest to: kto srednio rozumie regulamin. JAK NIE
          ROZUMIE NIECH NIE WYSTAWIA. W tym przypadku jest to umowa kupna sprzedaży. I
          nic tutaj kupujący nie będzie musiał udowadniać. Szanownej pani gratuluję.
          Fajan łódka heh.
          • Gość: v.h. Re: re IP: 80.53.41.* 14.02.07, 23:26
            no ciezko mi polemizowac z takimi arguemntami bo maja one charakter emocjonalny:
            po raz kolejny przytocze jednak argumenty ze taka transkacja mimo ze moze byc
            uwazana za zawarta w istocie o niczym nie znaczy.
            po pierwsze musi byc obustronna wola zakonczenia transacji - tj zaplaty i
            wydania przedmiotu,
            po drugie nikogo nie mozna zmusic wbrew jego woli do niekorzystnego
            rozporzadzania posiadanym majatkiem (jest to jedna z wartosci podstawowych -
            chronionych przez konstytucje),
            po trzecie za zerwanie transakcji regulamin allegro przewiduje kary, osoba
            poszkodowana moze tez dochodzic odszkodowania z tytulu poniesionej szkody,
            po czwarte i to chyba jest najzwazniejsze dla panstwa (dla jego podatkow) -
            akceptacja tego typu sprzedazy musialaby oznaczac krach dla systemu podatkowego
            panstwa - na allegro mozna zalozyc tzw licytacje prywatna - brac udzial moga w
            niej osoby tylko zaakceptowane przez sprzedajacego - jesli teraz sad zmusilby
            jakims cudem sprzedjacego do wydania lodki ktorej wartosc rynkowa to np 40
            tysiecy zl za jednego zlotego to automatycznie oznacza to uszczuplenei dochodu
            panstw - zaden urzad skarbowy nie moglby kwestionowac wartosci transkacji i
            zadac podatku od czynnosci cywilnoprawnych w wartosci adekwatnej do wartosci
            rynkowej.
            Sady nie moga ignorowac obowiazujacego prawa ale tez musza pamietac o hierarchi
            tego prawa, o tym ze zasady nadrzedne i o tym ze ich ewentualne decyzje moga
            oznaczac znaczace uszczuplenie dochody panstwa a w efekcie zalamanie sytemu
            podatkowego.
            Tak wiec Pani ktora nabyla lodke pozostanie honorowy wyrok zawarcia transakcji
            sprzedajacy pewnie straci konto i zostanie ukarany w jakis tam sposob przez
            allegro, pewnie poniesie koszty sadowe, byc moze wyplaci jakeis odszkodowanie -
            jednak nic ponadto - po prostu - sa pewne zasady zdroworozsadkowe ktore chronia
            system prawny - tak samo nie fair jest zerwac transakcje czy sie z niej nie
            wywiazac jak i oczekiwac ze kupimy mienie znacznej wartosci nie krzywdzac kogos
            - po prostu - uwazam ze sprzedajacy powinien przeprosic kupujaca, wyslac jej
            bukiet kwiatow, jakis drobny prezent, byc moze model jachtu czy zaglowki.
            Naprawde ETYKA obowiazuje obie strony umowy - nie mozna kogos krzywdzic w imie
            korzysci materialnej.
            I by odbic pileczki - kupuje na allegro, sam bylem kilka razy w podobnej
            sytuacji gdy legalnie wylicytowalem artykul a sprzedawca stwierdzil ze cena go
            nie satysfakcjonuje, czasem podejmowalismy negocjacje po zakonczeniu aukcji i
            gdy nie udalo nam sie dojsc do porozumienia to rozstawalismy sie - nie dawalem
            negatywow. Sam nigdy nie sprzedalem nic na allegro. Pisze to jako obserwator i
            osoba ktora potrafi zrozumiec ze nie mozna nikogo zmusic do sprzedania wbrew
            woli przedmiotu po cenie razaco odbiegajacej od wartosci rynkowej - zawsze w
            takich watpliwych sytuacjach nalezy sobie zadac pytanie co ja bym zrobil na
            miejscu sprzedajacego - takie pytania nie sa zle...

            Tak wiec satysfakcja z wygranej i wyroku tak ale nie przypuszczam by cos wiecej
            z tego bylo... z duzej chmury maly deszcz...
            • Gość: mono Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 02:38
              Szacunek dla ciebie. Przeczytałem całość, choć wywód trochę przydługi, zgadzam się z toba w 100%. Ta kobieta to jakas koszmarna szmata. Nie może być tak, że czlowiek popełniając niewielkie w sumie niedopatrzenie jest zmuszany do poniesienia tak wielkiej straty. Mam nadzieje że zakończy się to pomyślnie dla sprzedającego.
              • Gość: Megi Re: re IP: *.epsa.pl 15.02.07, 07:49
                Nie używaj zwrotu: "szacunek". Kojarzy mi się to z typowym polaczkiem,
                małyszowato-myszatymm z twarzy robolem w dresiku z paskami z czerwoną gębą. Taki
                jeden też tak gadał i mi za wynajem nie zapłacił. Poza tym to zwrot łysych
                penerków z autokomisu.
                • Gość: ogon [...] IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 08:26
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • baby1 Myślę, że rozstrzygnięcie sądu będzie zależało od 15.02.07, 09:10
                    kogo sędzia weźnie łapówkę.
            • Gość: tostix Re: re IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.02.07, 02:43
              Hmmm co do twojego stwierdzenia z podatkiem to chyba jednak nie musisz placic
              podatku za uzywana rzecz....weim ze w polsce z samochodem jest ze po
              zarejestrowaniu nie mozesz go sprzedac w ciagu pol roku albo roku bo wtedy
              musisz zaplacic podatek(ale tu nie wiem czy to sie nie tyczy tylko samochodow
              sprowadzanych)...ale przy transakcjach kupna sprzedazy nie wiem czy jest taki
              podatek....juz raz byl zaplacony za ta lodke podatek wiec czemu ktos ma placic
              jeszcze raz....
              • a.ba jest taki podatek od czynności cywilno prawnych 15.02.07, 09:27
                Od każdej umowy kupna sprzedaży - zależy czego dotyczy do 2% wartości.
                Jeżeli US uważa że wartość na umowie jest zaniżona ustala ją sam i od niej
                płacisz podatek.
                I tu będzie ciekawie czy pani łódkowa zgłosi do opodatkowania 1 zł i US to
                uzna? Praktycznie powinna zgłosić transakcję do US w ciągu miesiąca. Jeżeli US
                zakwestionuje 1 zł to powinna zostać oskarżona o OSZUSTWO podatkowe.
                • droch Re: jest taki podatek od czynności cywilno prawny 15.02.07, 11:05
                  A dlaczego kuująca ma to zgłosić? A nie sprzedający?
                • Gość: Hehe Re: jest taki podatek od czynności cywilno prawny IP: *.com.pl 16.02.07, 15:27
                  Przecież to nie oszustwo jak zapłaciła złotówkę!
            • Gość: lojer Nikt nikogo nie zmusił do sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 02:46
              >nikogo nie mozna zmusic wbrew jego woli do niekorzystnego
              > rozporzadzania posiadanym majatkiem (jest to jedna z wartosci podstawowych -
              > chronionych przez konstytucje),

              Alez nikt nikogo nie zmusza! Gość sam sobie niekorzystnie rozporządził, Z
              WŁASNEJ WOLI wystawiając przedmiot na aukcji, z której regulaminem musiał
              wczesniej się ZGODZIĆ, żeby w ogóle móc korzystać z tego serwisu. Przedmiot
              został SPRZEDANY zgodnie z zasadami, które sprzedający ZAAKCEPTOWAŁ. Rażąco
              zaniżona cena jest tylko i wyłącznie wynikiem POMYŁKI sprzedającego. Niestety
              ta pomyłka bedzie go drogo kosztować. Powtarzam: nikt nikogo nie zmusił do
              sprzedaży, która nastapiła w momence zakończenia aukcji. Sąd może nakazać
              wydanie towaru. W przypadku uchylania się sprzedającego, kupujacy może
              (dysponujac wyrokiem sądu) wszcząć procedurę egzekucji komorniczej. Taką samą
              opinię miał sąd w sprawie Jeepa- nakazał wydanie przedmiotu. Nie wiem, co tu
              jest dla ciebie niezrozumiałego? :)

              Co do kwestii podatkowych to rzeczywiście sa one warte rozważenia. Etykę
              pozostawiam na boku- i ja i ty w podobnej sytuacji robilibysmy to samo. Zarówno
              jako strona sprzedająca jak i kupująca. :)
              • Gość: pacal choćby to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 03:02
                że zakończenie aukcji z odwołaniem ofert i bez dzieli tylko jeden radiobutton.
                Pomyłkowo się podpisać na umowie jest dosyć ciężko, ale pomyłkowo nie przełączyć
                buttona prosto jak drut.

                Wbrew pozorom sytuacja jest diametralnie różna od żenujących tłumaczeń
                sprzedawcy jeepa o "braku dostępu do modemu" w środku Europy.

                Sądowi pozostanie tylko jedna decyzja, jeśli facet uprze się, że jego wolą było
                odwołać sprzedaż, a niewłaściwy tryb zakończenia aukcji został wybrany omyłkowo.

                Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach (adwokatów powódki nie wliczam do tego
                szacownego grona) nie uzna, że jego WOLĄ było zakończyć aukcję sprzedając łódkę
                za 1zł???
                • Gość: Jan Niezbędny Re: choćby to IP: *.pai.net.pl 15.02.07, 04:24
                  > że zakończenie aukcji z odwołaniem ofert i bez dzieli tylko jeden radiobutton.
                  > Pomyłkowo się podpisać na umowie jest dosyć ciężko, ale pomyłkowo nie
                  przełączyć buttona prosto jak drut.


                  Święta racja. Sam tak kiedyś przypadkowo zrobiłem - zamiast zakończyć z
                  odwołaniem ofert po prostu zakończyłem aukcję. Na szczęście trafiłem na
                  sympatyczniejszą allegrowiczkę niż bohater artykułu i dogadaliśmy się bez problemu.


                  > Wbrew pozorom sytuacja jest diametralnie różna od żenujących tłumaczeń
                  > sprzedawcy jeepa o "braku dostępu do modemu" w środku Europy.


                  No właśnie. Facet od jeepa jawnie zakpił sobie z kupującego, nie próbował nawet
                  odwołać aukcji, potraktował to jak umieszczenie ogłoszenia. A facet od motorówki
                  właśnie odwoływał aukcję, aby ustanowić cenę minimalną. Więc miał uczciwe zamiary.


                  > Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach (adwokatów powódki nie wliczam do tego
                  > szacownego grona) nie uzna, że jego WOLĄ było zakończyć aukcję sprzedając
                  łódkę za 1zł???


                  Mnie też bardzo dziwi, że tyle osób na forum kibicuje tej wrednej babie.

                  "Jak zwykle dałam symboliczną złotówkę. Liczyłam się oczywiście z tym, że cena
                  ostro wzrośnie. Łódkę można było można kupić od ręki za 41 tys. zł, korzystając
                  z opcji "kup teraz", ale pomyślałam, że lepiej się potargować. W najśmielszych
                  marzeniach nie wiedziałam, że wylicytuję ją za złotówkę - opowiada Trzebińska"

                  Co za złośliwa zołza. Zdaje sobie sprawę z realnej wartości łódki, pewnie nawet
                  miała zamiar za nią zapłacić podobną kwotę jak w "Kup teraz", ale postanowiła
                  chamstwem i złośliwością ją wywalczyć. Jeszcze ten przekaz pocztowy ze złotówką.
                  Co za podłość.
                  Mam nadzieję, że sąd wykaże się zdrowym rozsądkiem. Kibicuję bohaterowi tego
                  artykułu, bo jestem przekonany, że nie należy do tych allegrowych cwaniaczków,
                  do których należy np. koleś od jeepa.
                  • liliac Re: choćby to 15.02.07, 09:59
                    Hmmm... Może ani forumowicze nie kibicowaliby "wrednej babie", anibaba nie
                    byłaby wredna, gdyby sprzedający był grzeczny, kulturalny, spróbowałby
                    zaoferować jakąś rekompensatę- np. jak ktoś wcześniej sugerował- przesłał model
                    łódki tudzież chociaż przeprosiny. Z rozmowy z allegrowiczką wynika, że
                    potraktował ją opryskliwie i lekceważąco.
                    • Gość: Olek Re: choćby to IP: *.globalconnect.pl 15.02.07, 13:10
                      A skąd wiemy jak naprawdę przebiegła ta rozmowa ?
                • fathom Re: choćby to 15.02.07, 15:40
                  > Pomyłkowo się podpisać na umowie jest dosyć ciężko, ale pomyłkowo nie
                  przełączyć
                  > buttona prosto jak drut.

                  no tak, ale w takim wypadku wszystko tak można załatwiać. Ta sprawa jest
                  trudna, ale problem polega też na tym, że facet nie doczytał/nie dopatrzył się
                  różnicy między zakończeniem a odwołaniem z wycofaniem ofert, a potem jeszcze mu
                  się włączyła arogancja. Nie wiem, czy to będzie taka prosta decyzja, nawet
                  jeśli sąd uzna jego tłumaczenia, że wola była inna.
              • Gość: Tvrg Re: Nikt nikogo nie zmusił do sprzedaży IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:14
                i dobrze - zrywa umowe i za to placi kare - od jakiej wartosci? - od rynkowej
                wartosci lodzi ktora pani kupujaca szacuje na 10.000 zl (np ) ale z drugiej
                strony placi za nia 1 zl czy od wartosci ktora on oszacuje (ze wzgledu na np.
                lodzi zuzycie etc na np.2000 zl) czy moze od wartosci jaka padla w licytacji =
                1 zl . nie da rady zeby osiaganc sprzecznosc - czyli domagac sie sadowo
                odszkodawnia za lodz po np. cenie nowej lodzi ze sklepu jesli jest wylicytowane
                1 zl.
              • japico Re: Nikt nikogo nie zmusił do sprzedaży 15.02.07, 11:20
                Gwoli uzupełnienia:
                Sprzedający wystawił za 1 zet miał nadzieję na licytację ale jednocześnie musiał
                się liczyć z faktem, że za wylicytowaną sumę musi sprzedać. Nawet gdyby to był 1
                zet.

                Wątpliwości wielu komentatorów wynikają jedynie z nieznajomości prawa. Spotykam
                się z tym na co dzień, gdy ludzi od pługa chcą robić interesy.
                Sam robię interesy na zagranicznych aukcjach i jakoś nikt nie ma problemu, gdy
                wylicytuję jakąś rzecz za 1 euro (€), ponieważ wystawiający może ustawić cenę
                minimalną lub ceną od której się licytuje.
                To tyle. W biznesie mówienie o moralności to jak (i tu jakaś inna bajka).
                Pozdrawiam serdecznie


                Gość portalu: lojer napisał(a):

                > >nikogo nie mozna zmusic wbrew jego woli do niekorzystnego
                > > rozporzadzania posiadanym majatkiem (jest to jedna z wartosci podstawowyc
                > h -
                > > chronionych przez konstytucje),
                >
                > Alez nikt nikogo nie zmusza! Gość sam sobie niekorzystnie rozporządził, Z
                > WŁASNEJ WOLI wystawiając przedmiot na aukcji, z której regulaminem musiał
                > wczesniej się ZGODZIĆ, żeby w ogóle móc korzystać z tego serwisu. Przedmiot
                > został SPRZEDANY zgodnie z zasadami, które sprzedający ZAAKCEPTOWAŁ. Rażąco
                > zaniżona cena jest tylko i wyłącznie wynikiem POMYŁKI sprzedającego. Niestety
                > ta pomyłka bedzie go drogo kosztować. Powtarzam: nikt nikogo nie zmusił do
                > sprzedaży, która nastapiła w momence zakończenia aukcji. Sąd może nakazać
                > wydanie towaru. W przypadku uchylania się sprzedającego, kupujacy może
                > (dysponujac wyrokiem sądu) wszcząć procedurę egzekucji komorniczej. Taką samą
                > opinię miał sąd w sprawie Jeepa- nakazał wydanie przedmiotu. Nie wiem, co tu
                > jest dla ciebie niezrozumiałego? :)
                >
                > Co do kwestii podatkowych to rzeczywiście sa one warte rozważenia. Etykę
                > pozostawiam na boku- i ja i ty w podobnej sytuacji robilibysmy to samo. Zarówno
                >
                > jako strona sprzedająca jak i kupująca. :)
                • pacal2 Nieprawda 15.02.07, 19:11
                  > Wątpliwości wielu komentatorów wynikają jedynie z nieznajomości prawa.
                  > Spotykam się z tym na co dzień, gdy ludzi od pługa chcą robić interesy.

                  Twoje wątpliwości wynikają z tego, że jesteś analfabetą funkcjonalnym.

                  > Gwoli uzupełnienia:
                  > Sprzedający wystawił za 1 zet miał nadzieję na licytację ale jednocześnie musiał
                  > się liczyć z faktem, że za wylicytowaną sumę musi sprzedać. Nawet gdyby to był
                  1 zet.

                  Gdybyś umiał czytać, to dotarłbyś do akapitu, który mówi, że sprzedający owszem,
                  miał zamiar wystawić łódź od 1zł ale z ceną minimalną (pewnie ponad 30000, bo
                  potem ponownie wystawił łódź - wpisz "AM 480" w szukaniu w zakończonych aukcjach
                  - i licytacja przy ok. 25000 tej ceny nie przekroczyła).
                  Więc liczył się z faktem, że ją sprzeda za 30-40 tysięcy. A nie za 1zł.

                  Sam jesteś oderwany od pługa, bo ciągle wklejasz ten sam tekst, na więcej cię
                  nie stać?
            • Gość: Bartek Re: re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:15
              > po pierwsze musi byc obustronna wola zakonczenia transacji - tj zaplaty i
              > wydania przedmiotu,

              Zauwaz, ze wlasnie obustronnym oswiadczeniem woli co do sfinalizowania
              transakcji bylo po jednej stronie zgloszenie oferty - 1 PLN, po drugiej -
              zamkniecie aukcji.
              Do waznosci umowy sprzedazy nie potrzeba zaplaty ani wydania przedmiotu. Wazne
              sa jedynie zgodne osiwdczenia woli obu stron - i taki fakt mial miejsce.

              > po drugie nikogo nie mozna zmusic wbrew jego woli do niekorzystnego
              > rozporzadzania posiadanym majatkiem (jest to jedna z wartosci podstawowych -
              > chronionych przez konstytucje),
              Ale ta zasada nie ma zastosowania w tym przypadku. Tu nikt nikogo nie zmusza do
              niekozystnego rozporzadzenia majatkiem. Sprzedajacy sam dobrowolnie przyjal
              zaproponowane warunki i tym samem rozporzadzil w ten sposob swoim majatkiem.
              Sprawa w sadzie bedzie sie toczyc o wydanie rzeczy, ktorej wlasnosc przeszla na
              kupujacego.

              > po trzecie za zerwanie transakcji regulamin allegro przewiduje kary, osoba
              > poszkodowana moze tez dochodzic odszkodowania z tytulu poniesionej szkody,

              Oczywiscie, ale regulamin Allegro nie wylacza stosowania przepisow prawa
              powszechnego - w tym przypadku KC i zasad regulujacych przenisienia wlasnosci
              rzeczy ruchomej. Zreszta ten zapis jest bardziej przypomnieniem dla stron, ze
              takie uprawnienie przysluguje stronom z KC. Oszukany kupujacy moze jednak
              skorzystac z pelni przyslugujacych mu uprawnien w KC.


              > po czwarte i to chyba jest najzwazniejsze dla panstwa (dla jego podatkow) -
              > akceptacja tego typu sprzedazy musialaby oznaczac krach dla systemu podatkowego
              > panstwa - na allegro mozna zalozyc tzw licytacje prywatna - brac udzial moga w
              > niej osoby tylko zaakceptowane przez sprzedajacego - jesli teraz sad zmusilby
              > jakims cudem sprzedjacego do wydania lodki ktorej wartosc rynkowa to np 40
              > tysiecy zl za jednego zlotego to automatycznie oznacza to uszczuplenei dochodu
              > panstw - zaden urzad skarbowy nie moglby kwestionowac wartosci transkacji i
              > zadac podatku od czynnosci cywilnoprawnych w wartosci adekwatnej do wartosci
              > rynkowej.

              Tu sie mylisz. US pobiera PCC nie od wartosci transakcyjnej, lecz od wartosci
              rynkowej. Nikt mi nie zabroni sprzedac mojego samochodu wartego kilkadziesiat
              tys PLN za 1 PLN. Ale US pobierze PCC od wartosci rynkowej a nie transakcyjnej:)

              > Sady nie moga ignorowac obowiazujacego prawa ale tez musza pamietac o hierarchi
              > tego prawa, o tym ze zasady nadrzedne i o tym ze ich ewentualne decyzje moga
              > oznaczac znaczace uszczuplenie dochody panstwa a w efekcie zalamanie sytemu
              > podatkowego.

              Tu cos ostro bredzisz:)


              > I by odbic pileczki - kupuje na allegro, sam bylem kilka razy w podobnej
              > sytuacji gdy legalnie wylicytowalem artykul a sprzedawca stwierdzil ze cena go
              > nie satysfakcjonuje, czasem podejmowalismy negocjacje po zakonczeniu aukcji i
              > gdy nie udalo nam sie dojsc do porozumienia to rozstawalismy sie - nie dawalem
              > negatywow. Sam nigdy nie sprzedalem nic na allegro. Pisze to jako obserwator i
              > osoba ktora potrafi zrozumiec ze nie mozna nikogo zmusic do sprzedania wbrew
              > woli przedmiotu po cenie razaco odbiegajacej od wartosci rynkowej - zawsze w
              > takich watpliwych sytuacjach nalezy sobie zadac pytanie co ja bym zrobil na
              > miejscu sprzedajacego - takie pytania nie sa zle...

              Wiesz, ja bym po prostu pomyslal przed wystawieniem aukcji. Myslenie nie boli.
              Twoj stosunek do nieuczciwych sprzedajacych robi wiecej zla niz dobra.
              Rozszerzajac to na cale nasze polskie realia. Nie wazne ze sasiad kradnie, wazne
              ze mnie to nic nie kosztuje. Nie jest wazne ze politycy klamia, mi to zwisa. Z
              taka mentalnoscia daleko nie zajedziemy.

              Dla wszystkich sprzedajacych na Allegro - myslenie nie boli. A glupkow
              natura/rynek mam nadzieje wyeliminuje.


              Bartek
              • wojtek45-1 Re: re 15.02.07, 09:31
                cóz nic dodac nic ując.
                nie wystawianie negatywnych ocen w wypadku ewidentnych oszustw jest skrajną
                głupotą i działaniem na szkodę innych uczestników allegro.
                • Gość: vh Re: re IP: 80.53.41.* 15.02.07, 22:46
                  niestety ale jest wylacznie potwierdzeniem tego ze Polacy nie rozumieja prawa -
                  jesli czlowiek ma klopoty z rozumieniem regulaminu, z rozumieniem zasad to co ja
                  moge?
                  Powiem tak nie wystawiam negatywow w sytuacji gdy widze ze cala sprawa jest
                  wynikiem nieporozumienia - nie oczekuje ze kupie cos za psie pieniadze kosztem
                  czyims - kazdy w zyciu ma prawo kierwac sie wlasnym poczuciem sprawiedliwosci.
            • Gość: Malin Re: re IP: 217.111.58.* 15.02.07, 09:50
              Przepraszam, ale trudno mi powiedzieć o Tobie coś pozytywnego, skoro piszesz,
              że kupowałeś coś za wylicytowaną kwotę a gościu Ci mówi, że to taki żart był,
              bo dla niego to za mało. Ludzie, to nie jest portal pt. sprawdź, co ile może
              kosztować! I jeżeli wtedy nie dajesz gościowi negatywa to wspierasz takich
              cwaniaczków i przez takich jak Ty nie dziwne jest, że potem pojawiają się
              przypadki Jeepa czy łódki.
              • Gość: vh Re: re IP: 80.53.41.* 15.02.07, 22:48
                nie ale nei chce mi sie tlumaczyc - negatywami obdzielam oszustow a nie ludzi
                gdzie widze po korespondencji ze sa niepisaci, nieczytaci - moze allegro powinno
                zrobic testy na rozumienie regulaminu a nie tylko akceptacje??? Pytanie czy
                bedzie mu sie to oplacac jak odpadnie polowa sprzedajacych...
            • Gość: ius Re: re IP: *.chello.pl 16.02.07, 14:57
              Czytalem do momentu "pozwania z kk". Nie masz pojecia o prawie.
              • Gość: v.h. Re: re IP: 80.53.41.* 16.02.07, 22:55
                chyba nie tylko ja ale czy to naprawde takie wazne - napisalem mocno
                przypuszczajaco i do tego ze byloby to naciagane... (pomrocznosc jasna tez byla
                naciagana)

                Pewne zasady prawne sa niezmienne a sad moze co najwyzej orzec o waznosci
                transakcji i zawraciu umowy kupna sprzedazy - nie mzoe nikogo zmusic do
                sprzedazy. Osoba ktora nie wywiazala sie z umowy moze byc scigana prywatnie...
          • Gość: żabka Znów ciemnogród! IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 04:11
            Artur napisał(a):

            > Kolega to się słabo interesuje tym co się w polskim prawie. NIedawno była
            > podobna sprawa dość szeroko opisywana w polskich mediach. Niestety
            >sprzedający będzie musiał podstawić sprzedawany towar. I nie pomogą tutaj
            >żadne cuda w stylu pozywanie allegro. Regulamin w allegro jest bardzo
            >czytelny. Wystawiając przedmiot sprzedający ZGODZIŁ SIĘ NA WARUNKI TEGO
            >PORTALU!!!Hehe. Najbardziej śmieszne w twojej argumentacji jest to:
            > kto srednio rozumie regulamin.
            > JAK NIE ROZUMIE NIECH NIE WYSTAWIA. W tym przypadku jest to umowa kupna
            > sprzedaży.
            > I nic tutaj kupujący nie będzie musiał udowadniać.
            > Szanownej pani gratuluję.
            > Fajan łódka heh.

            Mylisz się!

            Aukcja ta z powodu błedu poważnego błędu została unieważniona, i skonczona
            przed czasem.

            Tranzakcja nie sprzedaży NIE została zawarta!
            Z Jeepem transakcja została doprowadzona do końca!

            Jeżeli Allegro ma błędne oprogramowanie lub jest możliwe że jest
            wprowadzające sprzedającego i kupującego w błąd, i jest wyrażna pomyłka
            aukcja jest prawnie unieważniona.

            Tutaj można udowodnić że błąd sprzedającego jest spowodowany po przez nie
            odpowiednie funkcjonowanie Allegro, a sprzedający wpadł w panike i popełnił
            OCZYWISTY błąd!!

            Nie wszystko co się świeci jest złotem!


            • jadaczek Re: Znów ciemnogród! 15.02.07, 09:08
              Gość portalu: żabka napisał(a):
              > Aukcja ta z powodu błedu poważnego błędu została unieważniona, i skonczona
              > przed czasem.

              Niestety żabko - to Ty się mylisz. Aukcja nie została UNIEWAŻNIONA ale PRZERWANA
              przed czasem. Gdyby sprzedający ją UNIEWAŻNIŁ - nie byłoby sprawy.
              A poza tym jest tu spora grupa najeżdżajacych na kupującą - jest tylko jedno "ale"
              >- Próbowałam się z nim umówić. Usłyszałam, że za złotówkę mogę sobie kupić
              >gazetę, a łódki nie dostanę. Mimo to wysłałam mu zapłatę pocztą. Ale przekazu
              >nie odebrał - opowiada Trzebińska. - Potem usłyszałam, że on w ogóle nigdy nie
              >posiadał takiej łódki.
              Myślę, że gdyby facet nie pojechał z chamskimi tekstami to dogadałby się z
              kobietą. A tak ma sprawę, którą zapewne ( oby ) przegra. I będzie miał dwie
              lekcjie - fakt że kosztowne - regulaminu allegro i dobrego wychowania.
              • lady_godziwa Re: Znów ciemnogród! 15.02.07, 18:28
                jadaczek napisał:

                > Gość portalu: żabka napisał(a):
                > > Aukcja ta z powodu błedu poważnego błędu została unieważniona, i skonczon
                > a
                > > przed czasem.
                >
                > Niestety żabko - to Ty się mylisz. Aukcja nie została UNIEWAŻNIONA ale
                PRZERWAN
                > A
                > przed czasem. Gdyby sprzedający ją UNIEWAŻNIŁ - nie byłoby sprawy.
                > A poza tym jest tu spora grupa najeżdżajacych na kupującą - jest tylko
                jedno "a
                > le"
                > >- Próbowałam się z nim umówić. Usłyszałam, że za złotówkę mogę sobie kupić
                > >gazetę, a łódki nie dostanę. Mimo to wysłałam mu zapłatę pocztą. Ale przek
                > azu
                > >nie odebrał - opowiada Trzebińska. - Potem usłyszałam, że on w ogóle nigdy
                > nie
                > >posiadał takiej łódki.
                > Myślę, że gdyby facet nie pojechał z chamskimi tekstami to dogadałby się z
                > kobietą. A tak ma sprawę, którą zapewne ( oby ) przegra. I będzie miał dwie
                > lekcjie - fakt że kosztowne - regulaminu allegro i dobrego wychowania.

                Mylisz sią!

                Przez pomyłkę mógl PRZERWAć myśląc ze ją UNIEWAŻNIA !

                Prawo to rurociąg z zaworami, trzeba wiedzieć jak je otwierać!
            • fathom Re: Znów ciemnogród! 15.02.07, 15:34
              Otóż nie, allegro działa poprawnie. Zajrzyjmy do regulaminu:

              8.3. Zamknięcie aukcji następuje z upływem czasu, na który przewidziana była
              aukcja, po skorzystaniu z opcji Kup Teraz lub na podstawie decyzji
              Sprzedającego.
              oraz:
              9.1. Umowa zostaje zawarta z chwilą zakończenia aukcji. Wyjątkiem jest aukcja
              wieloprzedmiotowa Kup Teraz, w której umowa zostaje zawarta bezpośrednio po
              skorzystaniu z opcji Kup Teraz (nawet jeśli aukcja nadal trwa).

              A także, co bardzo ważne:
              8.1. Zgłoszenie oferty kupna przez konto Użytkownika i każde kolejne
              postąpienie w aukcji jest prawnie wiążące i nie może być wycofane przez
              Kupującego. Wyjątkiem jest aukcja na której Sprzedający oferuje sprzedaż lub
              wynajem nieruchomości, oferty kupna zgłaszane w tych aukcjach nie są wiążące
              prawnie.
              8.2. Użytkownik powinien zatroszczyć się o to, aby oferty z jego konta nie były
              składane lekkomyślnie, omyłkowo lub też bez zapoznania się i zrozumienia
              konsekwencji składania oferty zgodnie z niniejszym regulaminem i przepisami
              polskiego prawa.

              i na koniec:
              8.5. Oferty złożone w czasie aukcji są ważne aż do momentu zamknięcia aukcji
              lub wycofania ich przez Sprzedającego (dopuszczalne powody: prośba
              Licytującego; brak kontaktu z Licytującym, np. z powodu niepoprawnych danych;
              duża liczba komentarzy negatywnych Licytującego lub inna uzasadniona przyczyna,
              dla której nie budzi on zaufania Sprzedającego; kradzież lub zniszczenie
              przedmiotu).

              A zatem - to właśnie Ty się mylisz. To, że sprzedający "popada w panikę" o
              niczym nie decyduje. Jak zacznie decydować, będziemy popadać w panikę i zwiewać
              z towarem ze sklepu przed uregulowaniem rachunku.
              Czytanie ma przyszłość:)
        • jadaczek Re: re 15.02.07, 08:15
          Gość portalu: v.h. napisał(a):
          > Mysle ze duza wine ponosi tu nieczytelna konstrukcja samego serwisu allegro...
          > takei rzeczy musza byc bardzo dokladnie opisane jesli nie slowami to obrazkami
          > -

          Wybacz, ale konstrukcja allegro i jego regulamin są BARDZO czytelne...

          > usilowal? kurcze - w Polsce szczatkowo ale jest stosowana zasada ze wine trzeba
          > udowodnic - do tego momentu nie jest sie winnym ale podejrzanym - w najgorszym
          > razie sprzedajacy naruszyl regulamin allegro

          Otóż nie...Sprzedający zamykając aukcję bez odwołania ofert zawarł umowę
          kupna-sprzedaży zgodną z kodeksem prawa cywilnego i odmawiajac wydania towaru
          złamał nie regulamin allegro ale przepisy tego właśnie kodeksu. Zwłaszcza, że
          mógł spróbować się z kobietą dogadać, a z artykułu jasno wynika że "poszedł na
          udry" ( " za złotówkę to może pani sobie gazetę kupić"). Natomiast sąd nie
          zmusi nikogo do niekorzystnego rozporządzenia swoim majątkiem bo ten ktoś już to
          zrobił zawierając umowę kupna-sprzedaży, natomiast jak najbardziej ma prawo
          zarządzić wydanie towaru za umówioną kwotę (w tym przypadku 1 zł)
          Szczerze mówiąc, bardzo się cieszę, zarówno z casusu jeepa, jak i z tego
          przypadku - może wreszcie ludzie przestaną traktować allegro jako darmowy słup
          ogłoszeniowy? Sam parę razy zostałem nacięty tak jak ta kobieta ( choć moje
          wygrane aż tak spektakularne nie były;)

          - nie mzoe byc ze jedno czy nawet dwa
          > klikniecia kogos kto srednio rozumie regulamin (tak polskie prawo moze byc
          > nieczytelne nawet dla osoby z wyzszym wykształceniem nieprawniczym)

          Wiesz? Jest taka stara prawnicza reguła ( zastrzegam - nie jestem prawnikiem
          choć z paroma sie przyjaźnię) - Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.
          Nie zwalnia też od myślenia...a właściciel łodzi wyraźnie poczuł się zwolniony.
          • Gość: vh Re: re IP: 80.53.41.* 15.02.07, 22:55
            orzeczenie SN mowi ze osoba bez wyksztalcenia prawniczego ktora dokona
            niewlascwiej jego intepretacji nie moze zostac pociagnieta do odpowiedzialnosci
            z powodu blednej intepretacji...
            nie podam ktore orzeczenie bo nie mam juz dostepu do LEX'a - proponuje
            przewertowac orzecznictwo SN.

            Prawo ma chronic interes obu stron - w tym wypadku w razacy sposob interes
            jednej ze stron zostaje naruszony o czym ta strona wyraznie informuje...

            A ja uwazam ze sad nei mzoe zasadzic wydanie przedmiotu bo sprzedajcy zrywa
            umowe i wtedy maja zastosowanie przepisy dotyczace zerwania - nie wywiazania sie
            z umowy - jak na razie mamy orzeczenie ze transakcja zawarta na allegro jest
            wazna umowa - teraz sprzedajacy zrywa te umowe, a kupujaca ma prawo dochodzic
            odszkodowania z tytulu zerwania przez sprzedajcego umowy - tak dla mnie wyglada
            lancuch przyczynowo skutkowy...
    • Gość: Karmac Kupię łódkę za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 23:06
      a ja kupiłem Audi A6 z 47,50 zł hehehh Nr aukcji 163718958 Może jest tu jakiś
      dobry prawnik...
      • Gość: Mateusz A Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.acn.waw.pl 13.02.07, 23:47
        Koleś od jeepa już wygrał. Bądź twardy to i ty wygrasz. Warto wygnać hołotę z
        allegro i w ogóle internetu.
        • Gość: Tvrg skreslcie Allegro i uzywajcie craigslist IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:18
          - jak mawiaja: baba z wozu ....
      • Gość: wq Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 23:55
        moje gratulacje :)
        odsprzedasz mi za 100zł ?

        • Gość: wq Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 00:08
          ps właśnie kupują autko z 1998r za 11zł (KUP TERAZ!) :)
          • Gość: trabancik przecież to się nie uda IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.07, 08:37
            nawet jak sąd zdecyduje o wydaniu przedmiotu sporu za tą złotówkę to, czy
            naprawdę sądzicie że dostaniecie łódkę/samochód za 1zł ? Trzeba było obejrzeć
            towar. Zaraz okaże się, że w samochodzie jest piasek w silniku, skrzyniki
            biegów, ponacinane przewody hamulcowe, nadpalone siedzenia i powyginany dach, a
            łódka ma bardzo dyskretnie osłabioną konstrukcję.

            pozdrawiam
            • lensikgra Re: przecież to się nie uda 14.02.07, 09:16
              Nie szkodzi:) Za zlotowke i tak bym wzial.
              Jak podali aukcja na alegro jest jak umowa kupna sprzedazy. Co tu duzo gadac,
              tylko gratulowac atrakcyjnego zakupu;)
              Z reszta ile to Polacy samochodow z 1€ kupili
              • aligator1849 Re: przecież to się nie uda 15.02.07, 09:18
                Toż to i samoloty (Migi 29) od Luftwaffe za 1 ojro kupowali. Jeden co prawda
                zostawili, bo się nie nadawał ale co tam.
              • Gość: bnt Re: przecież to się nie uda IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 13:04
                a jak musieli to dogłębnie tłumaczyć, dlaczego tak tanio??
                przyczyna oporu jest jedna, ktoś chce się wzbogadzić cudzym kosztem (i państwo,
                i ta pani)
            • Gość: wq Re: przecież to się nie uda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 17:56
              "Samochód w stanie bardzo dobrym wymieniony na NOWY alternator ,układ wydechowy
              stal nierdzewna orginalny ,wymieniony rozrząd komplet i uszczelniacze,
              instalacjaLPG sekwencyjna na gwarancji i.t.d Ogólnie dobre autko"

              tyle z opisu :)
              • Gość: janda Re: przecież to się nie uda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 19:07
                Gratukacje wygranej. Ale to dopiero poczatek klopotów. Skoro sprzedający nie ma
                zamiaru wydac towaru to niestety czeka sprawa sądowa i wyrok. Na podstawie
                wyroku , który uzyska tytuł wykonawczy komornik będzie dopiero mógł wszcząc
                egzekucję. A teraz prosze policzyc koszty sprawy sądowej .Opłata sądowa ,
                adwokat, itp a ponieważ wartość przedmiotu sporu to 40 000zł to i koszty
                spore a postepowanie pewnie w Sądzie Okręgowym ( ze względu na wys wartości
                sporu) ... więc czy warto walczyć? bo nie wiadomo kto wygra może lepiej sie
                dogadać? czego życzę
                • Gość: hrv Re: przecież to się nie uda IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.07, 19:37
                  A ja rdzę raczej tej kobiecie zabrać się za uczciwą pracę. Pewnie jakaś
                  bezrobotna siedzi w sieci i szuka jeleni.

                  Domagać się sprzedaży rzeczy za 1 zł wartej 40000 razy więcej to jest czyste
                  chamstwo. Nawet, jeśli w świetle prawa wygrała tę łódkę, to mając trochę
                  godności i zdrowego rozsądku nie domagałaby się za frajer takich pieniędzy.
                  Mylić się – ludzka rzecz.

                  Jeśli rzeczywiście będzie sprawa i jakimś cudem to bezczelne, chytre babsko
                  wygra ją, życzę aby przy pierwszym wodowaniu poszła z tą łódką na samo dno.

                  Pozdrawiam wszystkich uczciwych dorabiających się własnymi rękami.


                  • cari33 Re: przecież to się nie uda 15.02.07, 09:45
                    hrv-pozdrawiam serdecznie!Popieram w 100%,do tego co napisales(las)dodam
                    tylko,ze ta pani pewnie jest katoliczka;(i prosze mi tu nie pisac,ze to nie ma
                    nic do rzeczy!!)
                    • Gość: Tomek ja bym powiedział ze protestantką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:53
                      bo wie ,ze jak się zawarło umowę to trzeba dotryzmać jej warunków
                  • Gość: Tomek zazdrośnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:52
                    zwykły, gdyby mógł też by licytował.
                • Gość: Tvrg jaka wartosc ? IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:21
                  wartosc przedmiotu to wartosc z lictacji czy z marzen kupujacego -juz o to
                  mozna ciaganc proces 10 lat
    • Gość: Rzeszowianin Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.07, 19:27
      Pani Agnieszce gratuluje korzystnego zakupu a sprzedający... brak słów hehehe.
      A tak poważnie to - Pacta sunt servanda - czyli, należy dotrzymywać układów ;-)
    • Gość: Kosti Kupię łódkę za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 19:59
      NO to poszczescilo sie tej Pani tylko pozazdroscic.Fajnie miec taka lodeczke i
      polywac sobie nia w letnie dni po jeziorku.Gratuluje udanego zakupu Pozdrawiam
      • Gość: hrv Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.07, 20:10
        A czego tu gratulować, to tak jakby składać gratulacje złodziejowi, który
        właśnie buchnął bryczkę wartą 40 000. Mam nadzieję, że wszyscy życzący udanego
        zakupu „zaradnej Pani” obudzą się jutro a po ich samochodach zostaną tylko
        ślady gumy na asfalcie. Bo to co robi ta kobieta to nic innego jak tylko
        kradzież, może w świetle prawa ale kradzież.
        • Gość: mike Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.gronet.pl 15.02.07, 06:34
          hrv, czy ty jesteś tym sprzedającym? :P
          Allegrowiczka wzięła udział w licytacji i ją wygrała, bo to sprzedający
          zakończył aukcję przed czasem. Jego błąd [bądź głupota], a nie jej.

          gratuluję owej Pani okazyjnego zakupu :)
          • droch Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 09:30
            > Jego błąd

            Jaki błąd? Przycwaniaczył nie dając ceny minalnej i buba. "Trzeba było uważać".
    • Gość: Kosti Kupię łódkę za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 20:09
      odnosnik do komentarza hrv

      ze zalicytowala Pani Agnieszka bo przeciez po to jest licytacja
      i chciala dalej licytowac
      przeciez to nie Pani Agnieszka zakonczyla aukcje wiec pozdrawiam ozieble "hrv"
      haha a szczesliwej nabywczyni jeszcze raz wszystkiego dobrego i powodzenia

      • Gość: hrv Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.07, 20:15
        Jakby chciała kupić to zaproponowałaby cenę adekwatną do wartości, nie 1 zł
        Nie będzie w tym kraju porządku, jeśli ludzie takiego pokroju będą mieli
        poparcie w społeczeństwie.

        • Gość: qatz Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.ztpnet.pl 14.02.07, 22:02
          Do HV >>Zanim kogokolwiek obrazisz nazywajac go złodziejem, przeczytaj sobie
          kodeks cywilny. licytowanie gdziekolwiek- w tym na allegro - jest dozwolone i
          nie karane. A ze Pan jest gamoniem i zle ustawia sobie licytacje to jego blad.
          Mam tez wrazenie ze nie wiesz na czym polega licytacja (w tym na allegro). Tam
          wiekszość ludzi zaczyna licytacje od złotówki. Czy to oznacza ze chca kogos
          okraść? Nie sadze.
          W tej sytuacji uwazajac że Pani Agnieszka chciała kogos okraść, powinienes
          chyba uwazac, ponieważ Pani Agnieszka może wystąpić przeciwko Tobie z
          powództwem cywilnym o zniesławienie. W necie - tylko niektórym wydaje sie ze sa
          anonimowi:)
          pozdrawiam.
          Jarecki
          • Gość: hrv Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.07, 23:36
            Drażni mnie bardzo ludzka pazerność i chęć posiadania za wszelką cenę. Masz
            rację prawo stoi po stronie tej kobiety, jednak człowiek uczciwy w podobnej
            sytuacji zrozumiałby, że pomylić się to ludzka rzecz i nie próbowałby wyłudzić
            w perfidny sposób tak niebagatelnej sumy.
            Postawcie się na miejscu sprzedającego łódź. Wystawia aukcję, zaczyna licytację
            od złotówki, ustawia „kup teraz”. Jest pierwszy kupujący, składa swoją ofertę.
            W międzyczasie sprzedający rozmyśla się, odwołuje aukcję, ma takie prawo.
            Jednak zapewne omyłkowo nie anuluje złożonej oferty, bo przecież jest taka
            opcja i mógł tak postąpić. I w jednej chwili musi oddać komuś zupełnie obcemu
            40 000zł., sumę na którą przeciętny Polak musi pracować ze dwa lata, albo i
            dłużej. I gdzie tu sprawiedliwość.
            • Gość: ja Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:43
              > Drażni mnie bardzo ludzka pazerność i chęć posiadania za wszelką cenę.

              Dokładnie!
              Pazerność tej kobiety jest porażająca.
              Trafiła się jej okazja, że człowiek popełnił błąd (bo przecież nie zakończył
              aukcji z świadomym zamiarem sprzedania łódki za 1zł) i postanowiła to
              wykorzystać nie licząc się z tym jaką krzywdę komuś wyrządza.

              Zgodnie z tym sposobem postępowania - gdy zobaczymy jak na ulicy facetowi
              wylatuje portfel z kieszeni, to krzyczymy "śmierć frajerom" i biegniemy mu go
              zabrać. Leżał na ulicy to był niczyj. Kto pierwszy ten lepszy. A jeżeli facet
              już się po niego schyla to mamy prawo kopnąć go w du... - bo kto wypina tego
              wina - po czym podnieść niczyją rzecz z chodnika.

          • Gość: v.h. Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 80.53.41.* 15.02.07, 00:44
            chyba kpisz qatz... - hrv pisze o etycznej stronie problemu a ty go straszysz
            sadem - mowimy o razacej roznicy w cenie - dysproporcja miedzy wartoscia rynkowa
            i intencja uzyskania przez sprzedajacego a cena uzyskana jest nieproporcjonalna
            - co wiecej taka transakcje zakwestionuje URZAD SKARBOWY i zazada podatku od
            wartosci rynkowej - zachowujesz sie jakby mozna bylo miec ciastko i je zjesc a
            tak sie nie da... do zawarcia umowy kupna sprzedazy i jej zrealizowania
            potrzebna jest rzeczywista wola obu stron - w kazdym innym wypadku taka
            transakcja jest krzywdzaca dla ktorejs ze stron - zreszta sady jak na razie
            mowia tylko o waznosci transkacji czyli o tym ze doszlo do zawarcia umowy kupna
            sprzedazy a do rzeczywistego sfinalizowania takiej umowy droga jest daleka.
            • Gość: Michał Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 01:05
              moim skromnym zdaniem świetym prawem pani Agnieszki jest kupno łódki za
              wylicotwaną kwotę..a żałosne uwagi pisane przez hrv sa dla mnie śmieszne..ktoś
              ładnie to skwitował..ŚMIERĆ FRAJEROM!!



              • Gość: mono Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 02:52
                Sam jesteś frajerem, ciekawy czy ty jesteś nieomylny. Jak to sie mówi myli sie ten co nic nie robi. Jest to zwykłe żerowanie na ludzkiej pomyłce. Ale dla pocieszenia podam, że zarówno przed szmaciarzem, który wylicytował Jeepa i szmatą od łódki jest jeszcze dłuuga drofa do celu. Istneie jeszcze coś takiego jak instancyjność sądów. Dla mnie takie zdarzenie wykracza poza ramy umowy cywilno-prawnej. Zachodzi tu możliwość usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (a jak będą bardziej dosadnie nalegać nawet zmuszania do niekorzystnego rozporządzenia mieniem) a tu już zaczyna sie sprawa karna. Zawsze istnieje możliwość złożenia w oraganach ścigania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. ja bym przynajmniej tak zrobil w ostateczności. Także opcji jest wiele. Pozdrawiam wszystkich uczciwych i rozumiejących problem.
                • Gość: jb Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 05:01
                  Pozdrawiasz uczciwych, powołujesz się na prawo karne a ludzi wyzywasz od
                  frajerów i szmat? Znasz takie słowo jak hipokryzja?
                • jadaczek Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:55
                  Niech za cały komentarz do Twojej nie tylko głupiej ale i chamskiej wypowiedzi
                  posłuży zakończenie sprawy jeepa, a właściwie słowa sprzedajacego ( cytuję z
                  pamięci więc mogą być niedokładne) " cieszę się z wyroku, bo może ludzie
                  zrozumieją że aukcje internetowe to nie zabawa. A o to skąd wezmę auto będę sie
                  martwił po uprawomocnieniu wyroku" - IMO facet w tym oświadczeniu pokazał klasę
                  - powiedział otwarcie - popełniłem błąd i płacę za niego. Facet od łódki swoimi
                  chamskimi wypowiedziami pokazał totalny brak klasy. I choć rozumiem ból straty,
                  choć sam zapewne broniłbym się tak samo jak on - przyznaję racje powódce.
              • ewa646 Re: Zasady moralne nie istnieją? 15.02.07, 09:27
                Można pogratulować tak korzystnej transakcji, ale...Ktoś popełnił ewidentny
                błąd i od naszego sumienia zależy, czy wykorzystamy go na naszą korzyść.
                Przypomniała mi się komentowana niedawno przez media historia ze znalezieniem
                przez pewną panią teczki z ogromną kwotą pieniędzy. Ta pani oddała
                właścicielowi co do grosza nie chcąc nawet najmniejszej nagrody!!! Czasem warto
                zasady moralne postawić wyżej niż dziurawe prawo - jak tak uważam. Pozdrawiam
                myślących tak samo, a tym z odmiennym zdaniem życzę, aby nigdy nie popełnili
                podobnego blędu jak ten właściciel łódki. Pazerność to brzydka cecha!
                • droch Re: Zasady moralne nie istnieją? 15.02.07, 09:34
                  Sprzedający nie popełnił błędu, ale przecwaniaczył, nie podając ceny
                  minimalnej. Miało być darmowe ogłoszenie o sprzedaży, a wyszła buba... "Trzeba
                  było uważać". Jakoś mi nie żal cfaniaka.
                  • Gość: czupryk Re: Zasady moralne nie istnieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:51
                    Z jednej strony współczuje temu człowiekowi, bo rzeczywiscie zrobił głupią
                    pomyłkę, ale z drugiej nieznajomość prawa nie chroni przed poniesieniem
                    konsekwencji...
                • wojtek45-1 Re: Zasady moralne nie istnieją? 15.02.07, 09:50
                  Zgadzam się z postem co do słowa, ale.... sprzedający zamiast przeprosić,
                  powiedzieć: pomyliłem się, zaczął chamskie odzywki. To niech teraz płaci, za
                  chamstwo, a nie za głupotę.
            • zdzis1 Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 01:29
              dzieki Ci czlowieku za glos rozsadku:

              > zreszta sady jak na razie
              > mowia tylko o waznosci transkacji czyli o tym ze doszlo do zawarcia umowy kupna
              > sprzedazy a do rzeczywistego sfinalizowania takiej umowy droga jest daleka.

              To wlasnie staralem sie jakiemus madremu wyzej wytlumaczyc - zawarto umowe
              (sprawa z samochodem na ktora sie wszyscy powoluja wlasnie tego dotyczy:
              stwierdzono, ze zawarto umowe, bo wlasciciel samochodu kwestionowal sam fakt, ze
              te umowe zawarto), ktora mozna podwazyc/uniewaznic. W tym przypadku kobieta na
              100% nie dostanie lodki za 1 zl. To nie gra komputerowa - nacisnales guzik i nie
              ma odwrotu.

              Prasa ogolnie napisala, ze jeden facet wystawil samochod, drugi go tanio
              wylicytowal, pierwszemu sie to nie spodobalo i staral sie wykazac, ze nie
              zawarto umowy, sad stwierdzil, ze zawarto. Ludzie sobie sami dopisali reszte:
              "ale jaja! jak sie costam kliknie, to sie straci majatek". A takiego automatu
              nie ma - potrzebna jest jeszcze, jak piszesz, wola obu stron + kilka innych
              warunkow.

              Najgorsze jest to, ze jeden z drugim domorosly prawnik jeszcze sie cieszy "ale
              frajer, nie popatrzyl dokladnie i straci majatek - dobrze mu tak". Super mamy
              spoleczenstwo: inteligentne i moralne.

              Z
              • droch Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 09:34
                Masz rację, to nie gra komputerowa. Po śmierci bohatera nie można wrócić do
                poprzedniego save'a.
        • Gość: greg Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.jzo.com.pl 15.02.07, 07:10
          Gdyby rzuciła sumę 10 000 to przy zakończeniu aukcji i tak widniałaby cena 1 PLN wobec braku przebicia przez innego usera
        • jadaczek Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 08:37
          Gość portalu: hrv napisał(a):

          > Jakby chciała kupić to zaproponowałaby cenę adekwatną do wartości, nie 1 zł
          > Nie będzie w tym kraju porządku, jeśli ludzie takiego pokroju będą mieli
          > poparcie w społeczeństwie.

          Pudło...Nie wiesz, a właściwie nie wiemy jaką kwotę wpisała Pani Agnieszka.
          Widocznie nigdy nie licytowałeś na allegro. Nawet, jeśli wpisałaby 40 tys, jako
          pierwsza licytująca, pierwsze przebicie byłoby za złotówkę. Tak więc facet
          zamykając aukcję zaakceptował aktualnie obowiązujące przebicie. Miał dwa wyjścia
          - odwołać ofertę kupującej lub poczekać do końca aukcji - nie wierzę, że nikt by
          nie licytował i ze kwota ostateczna nie byłaby bardziej ( albo nawet zupełnie )
          realna. Tym bardziej nie w porządku jest to jak facet zachował się wobec niej -
          mógł próbować się dogadać, przeprosić...ale on poszedł na bezczela...i właśnie
          to jest draństwo. I cytując Ciebie "Nie będzie w tym kraju porządku, jeśli
          ludzie takiego pokroju będą mieli poparcie w społeczeństwie."
          • Gość: Fred Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.10, 11:21
            Ja tam jak bym trafił na takie swarliwe babsko, kupił bym łódke zabawkę i jej wysłał.
            Potem bym wspomniał, że zapomniałem dopisać, że to atrapa. haha.
    • ppo Gratuluję wygranej licytacji. 15.02.07, 02:19
      Kolejny cwaniaczek próbuje wykrecić się od zawartej umowy. Nigdy nie szanowałem
      ludzi, którzy nie szanują swojego słowa. Nie mam zamiaru żałowac "cwaniaczka",
      który próbuje głupio się tłumaczyć. Może allegro wytępi wreszcie cwaniactwo i
      pazerność w narodzie?
      • Gość: jls Re: Gratuluję wygranej licytacji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 02:50
        slabo sie robi jak sie czyta wypowiedzi ludzi takich jak ty
        pazerna to przede wszystkim jest ta kobieta
        gdyby miala choc odrobine uczciwosci i rozsadku to odpuscilaby, ewentualnie
        staralaby sie o jakas drobna rekompensate za pomylke...
        piszesz ze koles jest cwaniakiem i w dodatku pazernym, a wedlug ciebie dlaczego?
        bo nie chce sprzedac czegos na co pracowal zapewne dlugie lata (moze ukradl ale
        tego sie nie dowiemy)

        Czesc osob probuje udowodnic ze prawo stoi po stonie kobiety (moim zdaniem
        tylko czesc przepisow i predzej czy pozniej skonczy sie jej przygoda), moze te
        osoby maja nawet racje..
        Natomiast krew mnei zalewa jak czytam opinie przypisujace temu czlowiekowi
        takie cechy jak pazernosc czy nieuczciwosc
        Zycze autorom tych slow zeby kiedys dostali pozadnie w dupe i zeby uslyszeli
        nad soba haslo 'smierc frajerom'
        • Gość: Tvrg problem to allegro - IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:31
          - widac jasno ze jest potrzeby inny portal z innymi regulami i po sprawie - ja
          w USA korzystam z craigslist - wystawiasz oferte sprzedzy (zdjecia, opis) z
          cena lub z info - kto da wiecje to bierze i nie ma zadnych pulapek - widac w
          Polsce sie by cos takiego zdalo zamist Pseudo_gieldy z fachowcami
          od "interesow" i przewalek. Specow od Allego sie warto zapytac czy kibicuja w
          obie strony i czy ten slynny jeep z silnikoem 4,7 cm3 bedzie musial byc kupiony
          za kwote wylicytowana :)
      • Gość: pacal pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 03:30
        swojej wartej kilkadziesiąt tysięcy łódki za 1zł?
        Zajrzyj do słownika. Bardziej pasuje przymiotnik "rozsądny".

        > Kolejny cwaniaczek próbuje wykrecić się od zawartej umowy.
        Cwaniaczek? Przecież to sprzedający zakończył aukcję przy cenie 1zł.
        Twierdzisz, że CELOWO nie odwołał ofert? Po co? Żeby potem ponabijać się z
        nabywcy i mieć kłopoty prawne?

        Cwaniaczką jest prędzej pani Agnieszka, która wykorzystuje sytuację.
        Szczególnie że "Afuxx", co łatwo sprawdzić przeszukując użytkowników Allegro,
        jest nowicjuszem - ma dopiero 6 komentarzy.

        BTW. Co powiecie o tej aukcji?
        www.allegro.pl/item156699814_lodz_motorowa_okazja_.html
        Cena Kup Teraz 1zł (i ktoś kupił :D), ale w opisie "cena 10000zł"...
        Co ważniejsze z punktu widzenia prawa, opis czy cena Kup Teraz?
        • Gość: gaizka Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 04:07
          Nieznajomość praw nie zwalnia od odpowiedzialności - proste jednakże dla
          niektórych trudne do pojęcia; coraz częściej wychodzi na jaw że ludzie po prostu
          nie czytają umów, regulaminów i uznają że jest to wystarczający powód do
          zwolnienia ich z różnych obciążeń.
          Poza tym skoro faktycznie taki nowicjusz to POWINIEN przeczytać regulamin mając
          świadomość że sprzedaje łódkę za 40tys. Biorąc kredyt na samochód w takiej samej
          kwocie mamy obowiązek przeczytania co dealer podtyka nm pod nos i tak samo jest
          tutaj.
          Reasumując: LUDZIE CZYTAJCIE UMOWY TO NIE BOLI
          • Gość: Jacek Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.cs.ubc.ca 15.02.07, 04:30
            Przesada. To jednak troche inny przypadek niz z samochodem. Tu gosc zauwazyl
            pomylke i postanowil ja naprawic i przerwac aukcje, zrobil to jednak
            nieumiejetnie. Tam gosc nie uznal wynikow zakonczonej aukcji. Moze i prawo jest
            po stronie P. Agnieszki ale takie zerowanie na czyjejs pomylce to lekka przesada.

            Jacek
            • Gość: gaizka Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 04:40
              Ale tu chodzi o to że facet nie przeczytał umowy i regulaminu allegro, dlatego
              popełnił pomyłkę. Gdyby wiedział jak postąpić nie miałby teraz takiego bólu głowy.
              Jest instrukcja postępowania dla sprzedających wystarczy poświęcić trochę czasu
              i przeczytać. Skoro się to zaniedbało to teraz jest klops.
              Z czysto ludzkiej strony jest mi żal faceta, ale do cholery trzeba wiedzieć w co
              się pakuję i co mnie może spotkać.
              • Gość: Jacek Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.vc.shawcable.net 15.02.07, 08:46
                Oczywiscie, ale czy bedac na miejscu tej Pani, wykorzystalabys/wykorystalbys
                jego pomylke? Ja nie. Tak samo jak oddaje nieslusznie wydana reszte w sklepie itp.

                J.
                • tbernard Re: pazerny? bo nie chce sprzedać 15.02.07, 09:35
                  Gość portalu: Jacek napisał(a):

                  > Oczywiscie, ale czy bedac na miejscu tej Pani, wykorzystalabys/wykorystalbys
                  > jego pomylke? Ja nie. Tak samo jak oddaje nieslusznie wydana reszte w sklepie i
                  > tp.
                  >
                  > J.

                  Też mi żal tego gościa. Ale nie można o to mieć pretensji do kupującej.
                  Niektórzy nawet szmatą za to ją nazwali. Tylko jest pewna subtelna różnica
                  pomiędzy typowymi cwaniaczkami, naciągaczami a tą kobietą. Mianowicie w typowym
                  oszustwie stroną inicjującą jest oszust który z góry kieruje się zamiarem
                  zadania komuś straty aby korzyść odnieść. Jej po prostu się trafiło za sprawą
                  błędu popełnionego przez gościa. Ona zapewne na to nie liczyła, ot dała
                  symboliczną złotówkę na zasadzie: TRZY CZTE-RY gonitwa ruszyła. Zapewne
                  oczekiwała, że gonitwa trochę potrwa i będzie na miarę swoich możliwości w niej
                  uczestniczyć.
                • Gość: ze wsi Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:28
                  > Oczywiscie, ale czy bedac na miejscu tej Pani, wykorzystalabys/wykorystalbys
                  > jego pomylke? Ja nie. Tak samo jak oddaje nieslusznie wydana reszte w sklepie

                  Ja tak :D Tak samo jak cieszę się, kiedy w sklepie kasjerka pomyli się na moją
                  korzyść :D
              • Gość: zmigrod Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:34
                jako zmigrodzianin gratuluje nabywczyni takiej tranzakcji.Kazdy rawiczak to
                sknera pyrlancka,kazdy wielkopolanin to tuman i osiol za kierownica,powinni
                jezdzic po polach,a nie po drogach.Widac to dobitnie na trasie
                WROCLAW-POZNAN-POZNAN-WROCLAW. Niech idzie po rozum do glowy i zacznie
                myslec-myslenie ma przyszlosc.
                • Gość: "pyrlandczyk" Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 09:42
                  Wróć baranie do podstawówki, naucz się poprawnie pisać po polsku, a potem
                  wypowiadaj się na forum!!!
                  Znalazł się "żmigrodzianin" zapyziały!!!
        • Gość: Tvrg Przesyłka pocztowa (list polecony/paczka) IP: *.hsd1.mn.comcast.net 15.02.07, 06:33
          - chyba kupie po to by zobaczyc lodz w paczce
        • Gość: Malin Re: pazerny? bo nie chce sprzedać IP: 217.111.58.* 15.02.07, 10:05
          Ja mam inne wytłumaczenie: każdy z tych idiotów nie czyta regulaminu, tylko
          tabele opłat za opcje licytacji. Potem cholerne polaczki skąpią każdej
          złotóweczki na ustawienie ceny minimalnej, więc wystawiają za złotówkę,
          traktując to jako prawie darmowe ogłoszenie o dobrej oglądalności. I niech
          każdy sąd im to powie: ludzie, tak ustawiliście ofertę sprzedaży WŁASNORĘCZNIE,
          więc wydajcie towar zgodnie ze swoją przybitą ofertą.
        • Gość: Tomek jestesmy w allegro nigdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:35
          Strony wchodzą na allegro i zgadzają się co do regulaminu, i do tego że wraz z
          zakonczeniem aukcji przedmiot zostaje sprzedany. Opis nie gra większej roli,
          jeżeli ktoś chce się ogłaszac to niech nie robi tego na allegro i tyle.

          > Cena Kup Teraz 1zł (i ktoś kupił :D), ale w opisie "cena 10000zł"...
          > Co ważniejsze z punktu widzenia prawa, opis czy cena Kup Teraz?
          • pacal2 o nie kolego 15.02.07, 18:50
            nie wszystko jest takie czarno-białe jakby chciał Kaczyński i niektórzy na tym
            forum.

            Regulamin Allegro nie jest zawieszony w próżni, uchwalone przez sejm RP prawo
            jest wobec niego nadrzędne. Powtórzę, ciekawe czy z punktu widzenia PRAWA, a nie
            regulaminu ważniejsze jest 1 czy 10000zł.

            Bo że pani Agnieszka łódki za 1zł nie zobaczy, to prawie pewne (i bardzo dobrze).
      • Gość: bnt Re: Gratuluję wygranej licytacji. IP: *.zetobi.com.pl 15.02.07, 13:00
        nie odróżniasz cwaniactwa od pomyłki? a kto tu próbuje być rzeczywiście cwany a
        na pewno jest pazerny, to chyba nie wymaga wskazywania palcem (jakaś pani??)
      • Gość: ppo! Re: Gratuluję wygranej licytacji. IP: *.20.54.194.generacja.pl 15.02.07, 13:51
        to nie sprzedający jest cwany, ale ta pani Agnieszka.
        Gdyby wylicytowała łódź np.za 5 tys., a on nie chciał sprzedać, to rozumiem -
        jest to dla niego strata, ale mieści się w granicach prawdopodobieństwa. Nie
        można tego jednak powiedzieć o cenie 1 zł. za łódź wartą +/- 40 tys.
      • Gość: Fred Re: Gratuluję wygranej licytacji. IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.10, 11:14
        Ja bym tutaj polemizował, kto jest cwaniaczkiem. Nawet kończąc aukcję przed czasem nie mamy pewności, że ktoś w ostatniej chwili nie złoży kolejnej oferty. Umowy na allegro są mocno naciągane. Wg, mnie to wina przede wszystkim systemu działania allegro. W sieci jest pełno cwaniaczków, którzy chcą szybko wzbogacić się kosztem innych. Podkupują domeny, licytują na allegro za psie pieniądze itp.
    • Gość: myk allegro nie moze byc traktowane jak powazna aukcja IP: 80.55.5.* 15.02.07, 02:40
      ok, sprzedajacy sie pomylil
      jednak, czy allegro jest zorganizowane by dbac o klinetow (zarowno kupujacych
      jak i sprzdajacych) ?
      czy dba ze swej strony o to zeby do takich POMYLEK nie dochodzilo ? oczywiscie
      NIE. Allegro generalnie ma w glebokim powazaniu swoich klientow, dba tylko o
      wlasne zyski i o nic wieej.ani nie dba o bezpieczenstwo, ani o wygode, ani o
      wyeliminowanie pomylek. pomylka tego czlowieka jest skutkiem zarowno jego
      preoczenia, jak i malej PRZEJRZYSTOSCI serwisu. Allegro to nie bank ktyory
      profesjonalnie traktuje sprawy bezpieczenstwa, to zaledwie lichy bazar ktory
      sobie rosci prawa do bycia powaznie traktowanym.
      • 1europejczyk Nie uzywaj Allegro.Zrob swoj portal aukcyjny lepsz 15.02.07, 03:10
        Re: allegro nie moze byc traktowane jak powazna a
      • Gość: Rince Allegro jest i będzie poważnie traktowane przez IP: 134.102.40.* 15.02.07, 08:02
        polskie prawo. Zawarto umowę kupna-sprzedaży, kobieta uzyska (jeśli będzie miała
        cierpliwość, bo nawet Sąd Najwyższy i Trybunał w Strasburgu uznają transakcję)
        towar, albo jego równowartość poprzez komornika.
      • ylemai bank profesjonalnie (?!) bezpieczny? 15.02.07, 09:00
        żartujesz chyba. allegro jest miejscem, które daje środki do życia tysiącom ludzi.
        może i bierze nieliche prowizje, ale handlujący na nim też nie narzekają.
    • Gość: jb Re: Kupię łódkę za złotówkę a Urząd Skarbowy IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 02:46
      Tak na marginesie, ktoś tutaj się wypowiedział, że US zakwestionuje transakcję.
      Otóż: transakcja nie zostanie zakwestionowana lecz kwota. Urząd po prostu
      określi wartość łódki (na przykład 40000) i od tej kwoty naliczy Pani Agnieszce
      podatek do zapłaty. Ot tak po prostu. Nie bedzie żadnych ceregieli. Tak więc
      Skarb Państwa na tym grosza nie straci.

      Na koniec powiem jeszcze coś o aukcjach. Na tym właśnie polega aukcja, że się
      licytuje. Jeśli ktoś zalicytował 1 zł a do momentu zakończenia nikt nie dał
      więcej to umowa zostaje zawarta i tyle.

      Pozdrawiam
    • Gość: dziabąg Sprzedaje F-16 za zlotowke!!! IP: *.cinci.res.rr.com 15.02.07, 03:04
      Oczywiscie go nie posiadam, ale sad mnie zmusi zebym kupil o odstapil za
      zlotowke! Juz sie nie moge doczekac! Pozniej sprzedaje statue wolnosci i Kubę!
    • Gość: moni Kupię łódkę za złotówkę IP: *.Red-88-19-185.staticIP.rima-tde.net 15.02.07, 03:31
      Moglaby Pani juz sobie darowac te lodke. Widac jak na dloni, ze sprzedajacy sie
      pomylil, a Pani chcac odebrac lodke zachowuje sie jak hiena bez zadnych
      skrupulow. Czy naprawde ludzie nie maja odrobiny zdrowego rozsadku i uczciwosci
      w sobie? Jak widac okazja czyni zlodzieja, bo bedzie to nic wiecej jak zwykla
      kradziez. Moze nie w sensie prawnym, ale przeciez to o zasady tutaj chodzi.
      • Gość: moni Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.Red-88-19-185.staticIP.rima-tde.net 15.02.07, 03:44
      • Gość: moni Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.Red-88-19-185.staticIP.rima-tde.net 15.02.07, 03:53
        Ludzie??? Czy naprawde jest az tak zle z moralnoscia w naszym narodzie??? czy
        wy nie macie wstydu??? Przeciez mozna byc w stosunku do siebie uczciwym. Nie
        trzeba wykorzystywac kazdej sytuacji, zeby dokopac komus zyjacemu obok nas!!!
        To sa podstawy uczciwosci!! Facet sie pomylil, prawda. Tak samo jak kazdy z nas
        moze sie pomylic i wlozyc porfel do tylniej kieszeni spodni wsiadajac do
        tramwaju. A pozniej to niby ofiara jest winna? Nie! Ofiara jest co najwyzej
        glupia. Ale to jest jeszcze do wybaczenia. To co nie jest do wybaczenia to
        pazerne zerowanie na cudzych bledach. I wspieranie tego zerowania. Osoby ktore
        gratuluja tej kobiecie, nie jestescie lepsi od niej- ten sam poziom. Obyscie
        wszyscy na siebie trafili- zobaczymy, moze wtedy zmieni sie wasze spojrzenie na
        swiat.
        • Gość: Elka Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: 62.111.194.* 15.02.07, 04:18
          Też tak myślę.
          Człowiek sie pomylił, działał pod wpływem błędu (mylnie sądził, że kończąc
          licytacje przed czasem rezygnuje ze sprzedaży. Pani Agnieszka ma świadomość
          tego błędu i chce na nim żerować. Ale tu może czekać obie strony kilka
          niespodzianek.

          Po pierwsze kontakt z Urzem Skarbowym, który może zarządać zapłaty podatku od
          darowizny jesli p. Agnieszka wymusi transakcje.

          Po drugie, wcale Sąd nie musiałby sie opowiedziec po stronie p. Agnieszki. CZym
          innym jest precedensowy wyrok w sprawie sprzedaży samochodu za połowę ceny, a
          czym innyem ewidentne niekorzystne rozporządzenie mieniem pod wpływem błędu.
          Jeszcze sprawdziłabym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu sie.

          Podziw dla Pani Agnieszki zdaje sie byc miara upadku zasad i braku
          najzwyklejszej uczciwości.
          Cfffaniakom stanowcze NIE
        • Gość: gaizka Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 04:23
          Jeśli bierzesz kredyt na 40 tys. w banku czytasz umowę? Czy wolisz pozostać w
          błogiej nieświadomości że np. bank może Ci dołożyć dodatkowe odsetki ew. inne
          obciążenia. Jasne jest, że można czuć żal że się tak stało ale jeśli facet
          faktycznie miał 6 wpisów czyli był nowicjuszem a zatem POWINIEN przeczytać
          regulamin, jak działa serwis, jakie są dostępne opcje itp, itd. Nie można się w
          ten sposób tłumaczyć swego gapiostwa - trzeba czytać swoje zobowiązania inaczej
          takie kwiatki będą rosły coraz częściej.'
          Najlepiej byłoby gdyby strony doszły do porozumienia ale kompromisu raczej nie
          będzie - sąd wydał podobny wyrok na niekorzyść sprzedającego więc chyba i tu nie
          będzie wątpliwości. Jeszcze raz mówię - żal mi faceta ale dura lex sed lex; inna
          sprawa że allegro jest pełne dziur i nadszedł już czas żeby te sprawy pozałatwiać.
      • Gość: MajaHi Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.20.54.194.generacja.pl 15.02.07, 14:04
        Brawo! Dokładnie tak1
        • Gość: MajaHi Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.20.54.194.generacja.pl 15.02.07, 14:11
          Moje brawo, dokładnie tak! było dla Pani Moni.
          Dokładnie tak samo myślę.
    • Gość: żabka Kupię łódkę za złotówkę IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.07, 03:49
      Sebastian Kordel, adwokat pani Agnieszki, powinien stracić licencje do
      praktyki prawa za wprowadzanie klientki w błąd!

      Jeżeli akcja jest skńczona przed czasem ze względu nas
      pomyłke "wygrywającemu" NIE przysługuje prawo do nabycia , ponieważ ze
      względu na bład techniczny akcja została skancelowana.

      Jeżeli rzecznik portalu Allegro Bartek Szambelan tak uważa to ON i Alegro
      ponoszą odpowiedzialność za "stratę, ponieważ REGULAMIN allegro jest żle
      sformułowany!

      Są pewne regu,ly akcji internetowych które muszą być przestrzegane, i
      wystawiający na sprzedarz ma prawo do wycofania artykułu na sprzedarz przed
      czasem kiedy popełnił wyrazny błąd bez obowiązku kontynuowania aukcji!

      Wszystkie aukcję Allegro mogą być uznane za nie legalne ponieważ EBAY ma
      zastrzeżone prawa i patent do prowadzenia aukcji na internecie i Allegro może
      być uznane za bezprawnie pogwałcającego międzynarodowy patent EBAY.
      • Gość: jb Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 04:49
        No to teraz się zaczyna :-)

        Tak sie 'żabko' zagalopowałaś (lub zagalopowałeś) w emocjach, że języka
        polskiego i ortografii nie pamiętasz.

        1. 'licencja do praktyki prawa'??????
        2. 'skancelowana"???????
        3. tytułem czego rzecznik ma odpowiadać?
        4. 'sprzedarz'?????
        5. 'aukcji NA internecie'??????
        6. 'bezprawne pogwałcenie'????? - a jest prawne pogwałcenie? LOL

        Najlepszy jest jednak ostatni akapit !!!!! Z jakiej ty jesteś planety?!?!?!
    • tppiotr Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 04:52
      Dura lex, sed lex.
    • marxx Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 04:55
      Bez przesady...Nie smierc frajerom, bo to nie o to chodzi. Po prostu transakcja
      popwinna byc anulowana z powodu absurdalnie niskiej ceny (z powodu
      bledu/niedopatrzenia)
      • Gość: frajerka to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: *.ok.ok.cox.net 15.02.07, 05:30
        alez ludzie maja tupet ! ale nie podziwiam tej bezwzglednej kobiety, bo nigdy
        by mi nie przyszlo do glowy zadac od kogos, tylko dlatego ze sie pomylil czy
        nie znal przepisow, jego wlasnosci za 1 zl. A wysylajac przekaz na te sume to
        juz szczyt bezczelnosci. To jak zlodziejstwo. Nie chcialabym miec kogos takiego
        w swym otoczeniu.
        • mniklas5 Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! 15.02.07, 05:50
          wiekszosc tych komentarzy doskonale swiadczy jakimi ludzmi sa Polacy w Polsce,
          oszukac , nabic w butelke, ukrasc nawet jezeli to bedzie w imie prawa. a gdzie
          jest prosta uczciwosc , ludzie zapatrzeni w Jana Pawla II , w moralnosc
          katolicka,dobrze ze nie mieszkam i stykam sie z tym bagnem od 20 lat.
          • Gość: greg Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: *.jzo.com.pl 15.02.07, 07:17
            nie pluj na ten kraj - w każdym innym byłoby podobnie

            ale wszędzie musisz wciskać swoje 3 grosze że tu bagno, syf a Ty jesteś tak
            fantastyczna(y) że wyjechałaś(łeś) i masz jak u bozi za piecem. żenada
            • Gość: Rince Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: 134.102.40.* 15.02.07, 07:37
              W każdym innym? Chyba w mozambiku czy innym czadzie?! Prawo jest prawem, a jak
              facet nie czytał regulaminu, to sam siebie okradł. A znasz to przysłowie - prawo
              : nieznajomość prawa NIE ZWALNIA od jego przestrzegania.

              Ogólnie mówiąc to się cieszę, że tak się zaczyna u nas dziać. Kolejna sprawa w
              sądzie, sąd może tylko uznać prawność umowy allegro i nakazać (choćby
              komornikiem) oddanie towaru LUB jego wartości. Jeszcze kilka takich spraw i
              jeden z drugim durny allegrowicz zrozumie, że nie bierze udziału w zabawie,
              tylko w handlu regulowanym PRAWEM.

              Również pozdrawiam szczęśliwą nabywczynię. ŚMIERĆ FRAJEROM panie 'sprzedawca'.
              • Gość: adam Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:27
                nabywczyni to niestety moja narzeczona, wkrótce była chyba... "Chyba" dlatego,
                bo jej powiedziałem, że jeśli będzie próbowała nabyć w tak nieuczciwy sposób tą
                łódkę, to między nami koniec. Popłakała się trochę, ale trudno:( Jestem głęboko
                wierzący i nie chciałbym spędzić życia z nieuczciwą osobą.
                • Gość: jej kochanek Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: 134.102.40.* 15.02.07, 10:16
                  ROOOOOOOTFL. Człowieku, to już nawet żałosne nie jest, tylko gorzej. Tobie się
                  wydaje, że ktoś ci uwierzy tutaj?? Nudzisz się? To na spacer idź, zamiast tu
                  wypisywać brednie od których zęby bolą.
                • Gość: Chakotay Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 17:52
                  a w co wierzysz? w to czym byles programowany od niemowlaka?
                  to nie masz sie czym chwalil bo zamkniety umysl to nic pozytywnego.....
                  z tego powodu nie mozesz wiedziec jakich zbrodni dopuscili sie tobie podobni w
                  imie tego w co wierzysz wiec lepiej nie chwal sie publicznie ze masz wyprany
                  totalnie umysl przez 2000-letnia zbrodnicza sekte..........
              • Gość: "rudzik51" "Znać reguły gry" IP: *.ip-point.pl 15.02.07, 09:11
                Pan mec. Kurdel nie całkiem ma racje-Allegro nie jest"bezpłatnym ogłoszeniem
                sprzedaży-kupna"!Za wystawienie przedmiotu pobierane są opłaty!W sumie
                Allegro-na tym niemało zarabia...Choć rzeczywiście opłaty są niewielkie...Po
                każdym wypełnieniu formularza wystawienia-pojawia się podsumowanie,które trzeba
                zaakceptować...Nie dając ceny minimalnej/tylko wywoławczą-25 zł/sprzedałam buty
                za taką właśnie cenę...Zapłaciłam 1500 zł..Ale innym razem wygrałam wisiorek
                DIOR za9,50 zł/wart zapewne duuużo więcej/Stara prawda-znać reguły gry w którą
                się wchodzi..Mógł zacząć licytację od 20 tys.!Dlaczego tego nie
                zrobił???Współczuję mu lecz nikt z nas nie jest zwolniony z odpowiedzialności
                jeśli nie zna prawa...Gorzki morał?jak wyżej...
                • Gość: amator biznesu Raz na wozie, raz pod wozem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:40
                  Zdarzyło mi się na allegro sprzedać zabytkową rzecz za 5 pln, bo tyle
                  wylicytowano. Była to dla mnie strata. Innym zaś razem sprzedałem jakąś
                  duperelkę do samochodu (którą miałem zamiar wyrzucić na śmietnik) za ponad 200
                  złotych (!) Zysk dość znaczny :D Stara prawda, że fortuna kołem się toczy, ma
                  na allegro codziennie swoje potwierdzenie. Osobiście lubię biznes i ten
                  dreszczyk emocji, jakie daje licytacja (z obu stron). Allegro traktuję jako
                  swietną zabawę, co nie oznacza, że nie traktuje jego regulaminu poważnie. W
                  zabawach też są zasady, których trzeba przestrzegać, żeby mozna było sie
                  bawić :)
            • Gość: no name Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! IP: *.4web.pl 15.02.07, 09:07
              Watpię czy byłoby podobnie...Wszyscy tu wreszcze, zbey dobzre czytać wszystkie
              umowy, a co krzyczynie w eypadku babć , które podpisują lewe umowy z lewymi
              bankami pzyczkowymi o niepojętym oprocentowaniu i sa przez nich swiadomei
              nabijane w butelkę ? Moze tym się zajmij, prawy polski narodzie, który tak
              naprawdę prawem nazywa cwaniactwo - allegro ma tak nieprzejrzystą formułę
              kończenia aukcji przed czasem bez odwołania ofert i z odwołaniem ofert, ze im
              wreszcie ktos powinien sprawę zrobić.
              • cyberrafi Re: to jak zlodziejstwo!!!!!!!!!! 15.02.07, 12:22
                Jak nie rozumiesz umowy to jej nie podpisuj. Proste? Ewentualnie kiedy jesteś
                głęboko upośledzony postaraj się o ubezwłasnowolnienie, wtedy twój podpis nie
                będzie miał mocy. Jeżeli twoim zdaniem Allegro dopuszcza się oszustwa zgłoś to
                natychmiast odpowiednim organom zamiast wypisywać tu bzdury, oszołomie.
        • Gość: hommer i sp. z.o.o Alledrogo !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 06:04
          Właścicielowi łódki proponuję kupić zabawkę w takim kształcie jak owa łódka i
          najzwyczajniej go wysłać rezygnując nawet z kosztów wysyłki i tej nieszczęsnej
          zetki.Uratuje majątek a dostanie co najwyżej negatywa.
          Opis można potraktować jak wiele reklam - nad wyrost!!!
          szanowna "klijętka" może wtedy towar zareklamować!!!
          A szanowne allegro mogłoby zrobić remament strony z której wycofujemy aukcje
          gdyż dla sporadycznego użytkownika tej opcji konsekwencje mogą być nieciekawe -
          jak w tekście.

    • Gość: pasmanteria11 Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 06:35
      Niby kobietka ma rację, niby wygrała, ale to nie fair. Powinna odpuścić
      facetowi. Znamy sytuację z zakupem samochodu przez dziecko, gdy sprzedawca nie
      upierał się przy sprzedaży.Trzeba być człowiekiem i umiec postawić się i po
      drugiej stronie. Uważam, że to pazerność tej kobiety, a nie zasady handlu są
      motorem tej całej historii.
    • Gość: bze Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 06:43
      Całe nieszczęście,że właśnie panoszy się wszędzie "śmierć frajerom" ..........
    • Gość: xel Kupię łódkę za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 07:04
      istnieją jakieś granicę zdrowego rozsądku, a ta baba je przekroczyła. mam
      nadzieję, że od niej inni ludzie będą również tak bezwzględnie wymagać. gdy
      dostanie porządnie w cztery litery, może nabierze większego dystansu i stanie
      się bardziej tolerancyjna na pomyłki innych.
      • Gość: Bogusław Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 08:36
        Gość portalu: xel napisał(a):

        > istnieją jakieś granicę zdrowego rozsądku, a ta baba je przekroczyła. mam
        > nadzieję, że od niej inni ludzie będą również tak bezwzględnie wymagać. gdy
        > dostanie porządnie w cztery litery, może nabierze większego dystansu i stanie
        > się bardziej tolerancyjna na pomyłki innych.

        A co powiesz gdyby "ta baba" pomyliła się i myśląc o 10 000 wpisała 100 000?
        Czy sprzedający byłby tolerancyjny wobec kupującego?
        Watpię!
        • Gość: no name Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.4web.pl 15.02.07, 09:13
          Moze oceniasz po sobie? Po prostu poprosiłaby o odwołanie swojej oferty ze
          wzgldu na pomyłkę i powiem więcej, tylko ostatnia szuja takiej prośby by nie
          uwzględniła. Po coś istnieje ta funkcja prośby owycofanie oferty.
          • japico Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 12:06
            poprosiłaby ???
            Wystawiającym był mężczyzna i chyba to o niego chodzi. Normalny burak, nie
            potrafiący załatwić normalnej sprawy. Nauka kosztuje, będzie musiał wydać
            przedmiot wystawiony do sprzedaży i wylicytowany.

            Gość portalu: no name napisał(a):

            > Moze oceniasz po sobie? Po prostu poprosiłaby o odwołanie swojej oferty ze
            > wzgldu na pomyłkę i powiem więcej, tylko ostatnia szuja takiej prośby by nie
            > uwzględniła. Po coś istnieje ta funkcja prośby owycofanie oferty.
      • japico Re: Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 12:13
        Wypowiedź jak z ust Leppera: BABA, w cztery litery, w mordę, stuknięta itp,itd,
        świadczy od żałosnej świadomości prawnej społeczeństwa postkomunistycznego.
        Potocznie zwie się to w Lechistanie moralnością Kalego.
        1) umowa zobowiązuje, obowiązuje obie strony,
        pacta sunt servanda - dla bardziej oczytanych, nie tylko w relacjach
        międzynarodowych ale i osobistych
        To tyle i aż tyle. Ale chyba będzie jeszcze gorzej skoro tzw. profesorowie prawa
        (chwalący nota bene Lenina) tolerują takich profesorów jak Lepper.

        Gość portalu: xel napisał(a):

        > istnieją jakieś granicę zdrowego rozsądku, a ta baba je przekroczyła. mam
        > nadzieję, że od niej inni ludzie będą również tak bezwzględnie wymagać. gdy
        > dostanie porządnie w cztery litery, może nabierze większego dystansu i stanie
        > się bardziej tolerancyjna na pomyłki innych.
    • Gość: moher75 Ta kobieta to oszustka i naciągaczka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 07:07
      ...nie może ona też powoływać się ona na umowę kupna sprzedaży jeżeli łamie ona
      zasady współżycia społecznego

      A postawę tej Pani powinno sięnapiętnować
      • Gość: metka Kobitę zżarła pazerność IP: *.fdk.airbites.pl 15.02.07, 09:23
        Przykre to. Gość się pomylił i tyle. Ale kobicie się zaświeciła żaróweczka że
        może mieć łódkę za darmochę i nie chce odpuścić... Moim zdaniem z uczciwością i
        przyzwoitością to nie ma nic wspólnego...
        i jest to zupełnie inna sytuacja niż ta z samochodem gdzie kupujący wygrał, i
        słusznie
        • japico Re: Kobitę zżarła pazerność 15.02.07, 12:02
          Masz świadomość prawną chyba połowy dyskutantów:
          czyli żadną.
          A o sprawiedliwość (postkomunistyczną) do braci, co ukradli księżyc.


          Gość portalu: metka napisał(a):

          > Przykre to. Gość się pomylił i tyle. Ale kobicie się zaświeciła żaróweczka że
          > może mieć łódkę za darmochę i nie chce odpuścić... Moim zdaniem z uczciwością i
          >
          > przyzwoitością to nie ma nic wspólnego...
          > i jest to zupełnie inna sytuacja niż ta z samochodem gdzie kupujący wygrał, i
          > słusznie
      • japico Re: Ta kobieta to oszustka i naciągaczka... 15.02.07, 12:00
        To naprawdę żenująca wypowiedź i świadcząca o prawnej
        wiedzy i świadomości społeczeństwa postkomunistycznego.
        A w pozostałych sprawach powołać się lepiej na autorytet braci, co ukradli
        księżyc....


        Gość portalu: moher75 napisał(a):

        > ...nie może ona też powoływać się ona na umowę kupna sprzedaży jeżeli łamie ona
        >
        > zasady współżycia społecznego
        >
        > A postawę tej Pani powinno sięnapiętnować
        • Gość: moher75 Re: Ta kobieta to oszustka i naciągaczka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:14
          japico napisał:

          > To naprawdę żenująca wypowiedź i świadcząca o prawnej
          > wiedzy i świadomości społeczeństwa postkomunistycznego.
          > A w pozostałych sprawach powołać się lepiej na autorytet braci, co ukradli
          > księżyc....

          Jakoś jełopie nie zaprezentowałeś kontrargumentu... A niezgodność z zasadami
          współżycia społecznego to najczęstsza przyczyna podważania regulaminów i umów
          przed sądem. A co do postkomunizmu to najjaskrawszym jego przejawem jest
          dorwanie się nizin do komputerów...
          • cyberrafi Re: Ta kobieta to oszustka i naciągaczka... 15.02.07, 12:35
            Nikt nie neguje, że sprzedaż przedmiotu za dowolnie wybraną przez sprzedawcę
            cenę jest sprzeczna z twoimi wyobrażeniami o zasadach społecznego współżycia.
            Twój problem polega na tym, że treści twoich wyobrażeń nie są dla nikogo wiążące
            i w ogóle mają żadnego znaczenia.
            • Gość: moher75 Re: Ta kobieta to oszustka i naciągaczka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:21
              cyberrafi napisał:

              > Nikt nie neguje, że sprzedaż przedmiotu za dowolnie wybraną przez sprzedawcę
              > cenę jest sprzeczna z twoimi wyobrażeniami o zasadach społecznego współżycia.
              > Twój problem polega na tym, że treści twoich wyobrażeń nie są dla nikogo
              wiążąc
              > e
              > i w ogóle mają żadnego znaczenia.

              Czy to tak naprawdę trudno doczytać nt zasad współżycia w kontekście stosunków
              cywilnoprawnych ? Nie wstyd ci publicznie świecić ignorancją i obojętnością na
              wiedzę ? Czy tak trudno pomyśleć że pomyłkowe zawarcie transakcji za 1/40000
              ceny sąd nie może uznać za działanie świadome co jest warunkiem ważności umowy
              cywilnoprawnej ? Ciekawe czy kupująca zapłaciła podatek od darowizny bo
              niewątpliwie za taką uznał by US transakcję nabycia łodzi za 1zł
    • olias Kupię łódkę za złotówkę 15.02.07, 07:13
      też się dołączam. Do gratulacji. Ech, ci nasi ... byznesmeni niedouczenie.
      • Gość: Basieńka Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.magma-net.pl 15.02.07, 07:32
        Są jakieś granice: gdybym była na miejscu tej pani, która wygrała za złotówkę,
        nie upierałabym się i nie szła do sądu. Sprzedający ewidentnie się pomylił. Nie
        potrafiłabym spać spokojnie, gdybym miała odebrać komuś tyle pieniędzy.
    • znajacy_prawde [...] 15.02.07, 07:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Maga Re: Kupię łódkę za złotówkę IP: *.emirates.net.ae 15.02.07, 07:45
      Staje sie jasne ze Allegro musi w jaki sposob wyjasnia swoj regulamin skoro to
      juz kolejna osoba ktora go nie zrozumiala. NIe ma co szydzic ze ktos nie
      doczytal, Allegro ma rowniez obowiazek podkreslic najwazniejsze punkty
      regulaminu i w ten sposob zadbac o interes klienta sprzedajacego.
      Jak na razie to widze ze wazne komunikaty mieszaja sie z masa mniej istotnych
      informacji. Moze ludzie z uniwersyteckim wyksztalceniem zrozumiejak, ale
      wiekszosc spoleczenstwa nie.
    • Gość: zenek Kupię łódkę za złotówkę IP: *.chello.pl 15.02.07, 07:48
      może i kobieta ma racje zgodnie z prawem, ale klasy nie ma za grosz, żenada
      • tipp01 Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 07:53
        Cyniczne wykorzystanie pomyłki.
        Niektórzy nie myślą jak zarobić, tylko jak wykombinować.
        A idź kobieto do pracy i zarób!
        Porażka...
        • Gość: KKW Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety IP: *.am.wroc.pl 15.02.07, 07:56
          Zgadzam się. Kobieta wykorzystuje być może niewiedzę sprzedawcy i jego
          roztargnienie (nie anulował oferty) Dla mnie to jest jak kradzież!
          • Gość: Mac Zwykła naciągaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:46
            Cóż kobieta ma prawo zarządać wydania jej towaru za tą złotówke i tu niestey
            wina leży po stronie sprzedającego , ale istnieje coś takiego jak zwykła ludzka
            uczciwość która mi osbiście nie pozwoliła by nawet pomyśleć o czymś takim jak
            wykorzystywanie błędu innej osoby żeby ją najzwyczajniej w świecie naciągnąć .
            Zresztą dość duża kupuje na amerykańskim ebay-u i tam aukcje gdy ktoś poprostu
            nie sprzedaje bo mu sie cena nie spodobała są na porządku dziennym i poprostu
            ładuje się kolesiowi negatywa . Jak dlamnie dziewczyna jest zwykłą naciągaczką
            i tyle.
            • tukot zerowy poziom moralny 15.02.07, 09:03
              chce łódkę dla kochanego tatusia za 1/40.000 wartości.

              ciekawe świadectwo wystawia sobie i rodzince.
              ciekawe co powie tatuś jak ma więcej moralności w w sobie od córeczki -
              czy "tani" prezencik zdobyty na krzywdzie ludzkiej go ucieszy.

              kto wie?
              może następnym razem dostanie złoty łańcuszek - jest tyle grobów do
              obrabowania - w końcu martwym nie są one potrzebne (łańcuszki, nie groby), no
              nie? - a i rodzinka zmarłego sie nie dowie jak dyskretnie i kulturalnie się
              grób ograbi.

              jedyna zasada życiowa - "śmierć frajerom" hehe..., polactwo w szeleszczących
              dresach się odezwało.
          • japico Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 11:58
            Jaka kradzież? Jeśli wystawiłbyś tę łódkę na targu za 1 zeta, to jest to samo.
            Czy ktoś by się zastanawiał, że jest więcej warta? A może chcesz zrobić przekręt?

            Gość portalu: KKW napisał(a):

            > Zgadzam się. Kobieta wykorzystuje być może niewiedzę sprzedawcy i jego
            > roztargnienie (nie anulował oferty) Dla mnie to jest jak kradzież!
        • japico Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 11:55
          To jest tylko prymitywne rozumowanie. To nie ona próbowała wykombinować. Porażką
          jest tego rodzaju myślenie.

          tipp01 napisał:

          > Cyniczne wykorzystanie pomyłki.
          > Niektórzy nie myślą jak zarobić, tylko jak wykombinować.
          > A idź kobieto do pracy i zarób!
          > Porażka...
          • tipp01 Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 12:24
            Znalazł się autorytet moralny z Koziej Wólki... Zwykłe polactwo i kombinatorstwo.
            Powiesz może, że dorobiła się uczciwą i ciężką pracą tej łódki czy wyczaiła
            roztargnienie faceta i cynicznie to wykorzystała?

            Będzie mnie tu jeszcze pouczał buhahahahahaha




            japico napisał:

            > To jest tylko prymitywne rozumowanie. To nie ona próbowała wykombinować. Porażk
            > ą
            > jest tego rodzaju myślenie.
            >
            > tipp01 napisał:
            >
            > > Cyniczne wykorzystanie pomyłki.
            > > Niektórzy nie myślą jak zarobić, tylko jak wykombinować.
            > > A idź kobieto do pracy i zarób!
            > > Porażka...
            • cyberrafi Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 12:51
              Mnie nie zaskoczysz. To normalne, że dla was - komuchów wszelkiego rodzaju
              działalność gospodarcza to spekulacja, cwaniactwo, wyzysk mas pracujących i
              takie tam. Wasze czasy minęły bezpowrotnie i teraz żeby się czegoś dorobić
              trzeba umieć myśleć, dostrzegać okazję a nie tępo tyrać niczym osioł. Co do
              jednego masz rację: pouczanie cię to jedynie bezużyteczna strata czasu.
              • tipp01 Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 13:18
                cyberrafi napisał:

                > Mnie nie zaskoczysz. To normalne, że dla was - komuchów wszelkiego rodzaju
                > działalność gospodarcza to spekulacja, cwaniactwo, wyzysk mas pracujących i
                > takie tam. Wasze czasy minęły bezpowrotnie i teraz żeby się czegoś dorobić
                > trzeba umieć myśleć, dostrzegać okazję a nie tępo tyrać niczym osioł. Co do
                > jednego masz rację: pouczanie cię to jedynie bezużyteczna strata czasu.


                ziewam...
                mógłbyś tak jakoś pomyśleć, bo mógłbym odbić piłeczkę, że reprezentujesz typową
                logikę bezrobotnego i pegeeru co to tylko czeka na okazje i kombinuje,
                ale czy warto? masz chyba dalej mentalność pogranicznego handlarza z czasów
                komuny właśnie, niveaa za mydło, mydło za chałwę etc.
                wielki biznes się znalazł... ROTFL
        • k.jurek Re: beznadziejne zachowanie tej kobiety 15.02.07, 22:05
          Masz rację. Brak honoru na taką skalę woła o pomstę do nieba
    • Gość: Rince Nie co, tylko kto. Małe zawistne polactwo. IP: 134.102.40.* 15.02.07, 07:59
      Jeden z powodów dlaczego ten kraj wygląda jak wygląda. A ty wyobrażasz sobie,
      jak by rękoma i nogami sami chcieli te łódkę, gdyby to oni byli w tej sytuacji?
      Żywemu by nie popuścili, a teraz udają paladynów, banda hipokrytów, nic więcej.
      • Gość: normalny Re: Nie co, tylko kto. Małe zawistne polactwo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:01
        Nie osądzaj innych swoją miarą. Widocznie sam taki jesteś skoro u wszystkich
        widzisz podobne cechy.
        • Gość: Rince Aukcja IP: 134.102.40.* 15.02.07, 08:04
          Tylko tyle ad meritum? Słabo. Prawo jest prawem, a co myślicie o kobiecie, to ją
          niewiele obchodzi. Sprzedający przez własną głupotę okradł się sam.
          • Gość: xyz Re: Aukcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:08
            To że (być może) prawo stoi po jej stronie nie znaczy że jest to uczciwe. Jeśli
            ta kobieta wygra, to życzę jej z całego serca podobnej sytuacji w przyszłości.
            Niech wtedy ktoś jej powie, zawiniłaś sobie sama swoją głupotą, śmierć frajerom,
            wtedy poczuje jak to smakuje.
            • Gość: Rince Re: Aukcja IP: 134.102.40.* 15.02.07, 08:10
              Ja również jej życzę... uzyskania tego towaru. A co do jej przyszłości, to już
              niezainteresowanych niewiele powinno obchodzić. Sprzedawca może nawet laleczki
              voodoo na nią wytwarzać. Ale towar lub jego wartość odda, o ile kobieta będzie
              cierpliwa w sądach.
              • tukot wątpie 15.02.07, 09:08
                srednio zdolny prawnik wykarze nieważność tej transakcji w sądzie.
                tak jak mozna podważyć podpisane i wydrukowane umowy. jest coś takiego jak
                umowa w rażący sposób naruszajaca interes jednej ze stron. prawo jest trochę
                bardziej złożone niż sie to wielu piszącym banialuki na forum wydaje.
                • Gość: Rince Re: wątpie IP: 134.102.40.* 15.02.07, 09:32
                  Innym z kolei wydaje się, że w internecie są tylko nic nie znaczące przyciski,
                  które można poklikać bez wpływu na realny świat. Niestety, tylko im się tak
                  wydaje, a tych szczególnie opornych na ziemię sprowadzi sąd. W Niemczech było
                  tak przez parę lat. Teraz już nikt tam nie wątpi co sobą reprezentują przyciski
                  i umowy eBaya. U nas będzie podobnie, pytanie tylko ilu frajerów straci ile
                  tysięcy zanim do społeczeństwa dotrze co to elektroniczna umowa kupna-sprzedaży
                  i jej konsekwencje.
                  • tukot niewątpliwie masz rację 15.02.07, 09:53
                    że wielu wydaje się że to nic nie znaczące przyciski i dlatego wielu skończy w
                    sądzie.

                    rzecz w tym że świat nie jest czarnobiały i nie wszyscy w tym sądzie wygrają.
                    np. ta pazerna pani raczej nie.
                    • Gość: remick Re: niewątpliwie masz rację IP: *.kalisz.mm.pl 15.02.07, 09:59
                      a niby czemu nie wygra?? konkrety proszę
                      • Gość: na przykład Re: niewątpliwie masz rację IP: 62.233.211.* 15.02.07, 11:26
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=57286671&a=57378507
                        są też w kodeksie zapisy o nieważności umowy zawartej z rażącym naruszeniem
                        interesu którejś ze stron.
    • Gość: p26 Mógł poprosić kumpla aby mu podlicytował trochę IP: *.rzeszow158.tnp.pl 15.02.07, 08:14
      Frajer!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka