Dodaj do ulubionych

Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest

11.06.07, 22:08
Hehe. Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o pieniądze.
Twierdzenie że jak ktoś dobrze jeżdzi punto to i dobrze pojedzie na clio jest
oczywiście bzdurą. Zważywszy że zdawalność i tak jest niska (stres), do tego
dojdzie jeszcze nowe auto i może być po ptakach. Ale cóż word zarobi na
egazminach? Zarobi. A panu marszałkowi przypominam że pełni funkcję dla
ludzi. Wypadałoby ruszyć dupę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Vlad.H. 6 lat gwarancji? IP: 80.53.41.* 11.06.07, 22:59
      Jakiej ? Ile trzeba bedzie wydac w ASO by ta gwarancja byla wazna? Sprawa
      powinine zajac sie NIK - przypuszczalnie 6 lat gwarancji jest na takich
      warunkach ze spokojnie zrekompensuje nizsza cene samochodow - pewnie ktos dostal
      w lape... jakie to banalne...
      Inne arguemnty sa nawet niewarte polemiki a zachowanie Ciemnoczolowskiego... no
      coz chyba nazwisko pana marszalka jest nei tylko nazwiskiem ale tez okresla
      pewien styl myslenia... przykre to.
      • tetlian Re: 6 lat gwarancji? 11.06.07, 23:14
        Kierowca powinien umieć jeździć każdym typem samochodu.
        • Gość: kali Re: 6 lat gwarancji? IP: *.ztpnet.pl 11.06.07, 23:53
          I Ty na pewno sie do nich zaliczales na egzaminie.
        • moon32 Re: 6 lat gwarancji? 12.06.07, 14:42
          tetlian napisał:

          > Kierowca powinien umieć jeździć każdym typem samochodu.

          masz racje !!!!!!!!!
          >
          • Gość: ona Re: IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.06.07, 21:40
            > Kierowca powinien umieć jeździć każdym typem samochodu.


            Jasne. Każdy kandydat na kierowcę powinien przede wszystkim umieć jeżdzić, a nie znać na pamieć obsługę każdego auta. Tymbardziej, ze egzaminatorzy wymagają czasem jazdy idealnej...
            • Gość: vinga Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 22:46
              Idealnej, nierealnej. Oblalam kiedys egzamin, bo po bezblednym przejechaniu
              placyku ( jeszcze w wersji : caly placyk) nie podjechalam pod same stopy
              szanownego egzaminujacego, ktory stal sobie gdzies z boku, pochloniety rozmowa
              z innym egzaminujacym, tylko stanelam kawalek dalej. Wg niego, mialam podjechac
              do niego, a nie on fatygowac sie do mnie. Kosztowalo mnie to nastepne kilkaset
              zlotych. Trzeba znac obsluge kazdego auta i czytac w myslach.
            • Gość: m_arc_in Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 02:04
              Z ta idealna jazda nie przesadzasz? Moim zdaniem wymagaja poprawnej jazdy...
              Choc przyznaje, ze niektorzy czepiaja sie malo istotnych szczegolow. moze w
              mysl zasady "czym skorupka za mlodu nasiaknie..." Co do znajomosci obslugi
              samochodu - dobrze jest sie orientowac co, gdzie i jak. I to tylko dlatego by
              bezpiecznie jezdzic. Sorry, zdawalem egzamin na prawo jazdy 14 lat temu, gdzie
              egzaminatorzy biegali po placyku z linijka. To byl idiotyzm. Ale "poczulem"
              samochod... Przez ten czas jezdzilem juz wieloma, roznymi samochodami (czesto
              podrozuje, wynajmuje samochody w rent-a-car, czasem panda a czasem mondeo) i to
              czego sie nauczylem funkcjonowalo tak samo w kazdym z nich...
        • Gość: Vlad.H. Re: 6 lat gwarancji? IP: 80.53.41.* 12.06.07, 20:16
          Nie, kierowca powinien posiadac umiejetnosci do kierowania pojazdami okreslone
          kategoria prawa jazdy. Jesli posiadasz prawo jazdy kategori B1 to nie mozesz np
          jezdzic ciezarowka z przyczepa.
          ja np posiadam prawo jazdy kategori B i nie umiem prowadzic tira.
          A co do reszty - kierujac sie tym tokiem myslenia to 30 godzin nie jest
          wystarczajace by nauczyc jezdzic nawet jednym typem pojazdu. Mysle ze taka
          umiejetnosc pojawia sie po ok 1000 godzin jazdy pojazdem.
          • Gość: m_arc_in Re: 6 lat gwarancji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:47
            Moment... Po przejechaniu 1000 h? Zartujesz czy o droge pytasz. Spedzam zycie w
            delegacji. Od ladnych kilku lat samolot na trasie lotnisko-lotnisko i samochod
            z rent-a-car, by dojechac do Klienta. Wynajmowalem juz rozne samochody, zadnym
            z nich nie przejechalem 1000 h (41 dni jazdy non-stop, przy sredniej miejskiej
            30 km/h - 30.000 km), nie spowodowalem stluczki, nie uszkodzilem samochodu, sam
            tez nie ponioslem uszczerbku na zdrowiu ;). Jezdzilem, parkowalem, wjezdzalem
            do wielopoziomowych garazy, tloczylem sie w korku, jezdzilem autostrada i
            waskimi bocznymi drozkami... Jesli ktos zapyta - egzamin na prawo jazdy
            zdawalem na ciezkim, topornym, slabym, tylnonapedowym Polonezie, a moim
            pierwszym samochodem bylo male, lekkie, zwinne, szybkie i piekielnie mocne ;),
            przednionapedowe Polo G40. I doskonale dalem sobie rade. BTW - posiadajac prawo
            jazdy kategorii B nie mozesz prowadzic ciagnika siodlowego ;). Ale kazdy
            samochod do 3,5 t jak najbardziej (ba nawet zestaw samochod + przyczepa). Moim
            skromnym zdaniem problem polega na tym, ze w Polsce nadal zamiast nauki jazdy
            prowadzi sie "nauke zdawania egzaminu na prawo jazdy"... I stad oburzenie
            instruktorow zyjacych nadal w przeswiadczeniu - "kiedy zobaczy Pani/Pan slupek
            w malej trojkatnej szybce - prosze krecic kierownica w lewo do oporu" :(.
            • Gość: Vlad.H. Re: 6 lat gwarancji? IP: 80.53.41.* 13.06.07, 22:34
              Nie, minimum 1000h by poradzic sobie z pewnymi zachowaniami samochodu, by nabrac
              pewnych nawykow i doruchow, by wykonywanie czynnosci bylo automatyczne i nie
              absorbowalo zbytnio.
              Moze jestes dobrym kierowca ale jesli widze dziewczyne ktore jest po trzech
              podejsciach do egzaminu, dalej ma klopoty z ocena odleglosci, nei potrafi
              plynnie zmienic biegu i wiele temu podobnych rzeczy to szacuje ze minimum 1000h
              jest potrzebne takiemu kierowcy co to ma sobie dac rade zawsze, w wiekszosci
              warunkow drogowych (nie licze rzecz jasna sytuacji niespodziewanych - np tego ze
              jedziesz po BAB i walnei ci opona gdy masz na liczniku 200kmph) Ja zdawalem na
              punto a moj pierwszy samochod to byla tylnionapedowa Sierrka.
              Oczywiscie ze nei mzoesz prowadzic ciagnika siodlwego ale moj przedpiscca
              napisal o prawadzeniu kazdego samochodu - teraz juz nie ma manewrow wiec nie ma
              potrzeby uczyc na slupek w tym i tym miejscu - jednak ktos kto zgasi silnik dwa
              razy w ciagu egzaminu za trzecim razem oblewa - a wybacz ale samochody sa w
              roznym stanie, punkt wyczuwania sprzegla, stopien zuzycia silnika i wiele innych
              sa klopotem dla kierowcow - co innego gdy jezdzisz sobie swoim samochodem - w
              kilka godzin wyczujesz miejsce optymalnej zmiany biegow, punkt brania i
              blokowania kol na nawierzchni, poczujesz to jak samochod sie prowadzi, jak
              wchodzi w zakrety itd. Nie wiem czy punto moglbym wejsc w te zakrety 120 tak jak
              teraz wchodze i wiem ze moj samochod, moje opony zachowuja sie tak a nie inaczej
              i wiem ze mam zapas.
    • Gość: Znużony Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.07, 23:41
      Zdumiewajace,że polityk odpowiedzialny za wojewówdztwo martwi się o interes
      dwóch firm: dilera Renault i WORD a nie dostrzega intersu kilkunastu tysięcy
      mieszkańców województwa , którzy co roku zdają egzaminy na prawo jazdy
      kat.B.Biorąc pod uwagę,że jest to około 30 tyś. egzaminów rocznie i z rodzinami
      dotyczy około 40 tyś. osób zdumienie budzi urzędniczy, partykularny sposób
      myślenia.Rozumowanie Marszałka Ciemnoczołowskiego to spekulacja poparta rozmową
      z kilkoma osobami.Dlaczego Marszałek Ciemnoczołowski ignorując środowisko
      szkoleniowców zamiast pracować nad rozwiązaniem problemu " pracuje" nad
      powstaniem kolejnego ogniska zapalnego?
    • Gość: ... Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: 193.174.122.* 12.06.07, 07:49
      Egzaminatorzy postepuja tak jak im wygodnie. Popieram pomysl losowania samochodu, ale przy normalnym egzaminie. Obecnie jest to szukanie powodu, zeby oblac zdajacego a nie sprawdzenie jego umiejetnosci. Przeciez najwazniejsza sprawa przy jezdzie samochodem jest parkowanie. Podczas tego manewru ginie najwieceje ludzi. Poza tym najwiecej ofiar jest w miastach?!?! Co ze sprawdzeniem umiejetnosci kierwocy na trasie?? Dodac troche zyciowosci do egzaminu i losowac samochody to idealne rozwiazanie, bo kierowca musi umiec jezdzic samochodem, a nie parkowac Punto!!!!
    • Gość: marecki Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.ztpnet.pl 12.06.07, 09:10
      I po raz kolejny widać ile brakuje nam do UE! Mało im pieniedzy z łapówek, wiec
      jeszcze wiecej chcą zarobic poprzez oblewanie wiekszej ilości egzaminowanych..
      Proponuje utworzyć jakąs petycję do marszałka lub osoby ktora moze cos pomoc,
      niech zobaczą ile osob to interesuje!
    • Gość: maruda Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: 217.153.100.* 12.06.07, 09:56
      Jestem zaskoczony poziomem argumentacj użytej przez "Jaśnie Pana" Marszałka
      Województwa Lubuskiego.Doswiadczony kierowca potrzebuje czasu, aby poznać nowy
      typ samochodu, a co dopiero kursant. Argumenty użyte przez Pana Marszałka
      świadczą raczej o tym, iż Pan Marszałek nie posiada prawa jazdy. Oczywiscie za
      surrealistyczną gwarancje 6 lat na samochód zapłacą kursanci, prawdopodobnie
      wyższą ceną kursu. Ale taki drobiazg Pana Marszałka nie interesuje.

      Unizony sługa Jaśnie Pana Marszałka.

      P.S. Czyżby Pan Marszałek identyfikował się z księciem Iktornem z bajki o
      Gumisiach ?.
    • Gość: inga Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.ztpnet.pl 12.06.07, 20:26
      Na kursie jeździłam punto i na takim zdawałam egzamin, ale były różnice w
      wyposażeniu (lusterka elektryczne i szyby też) w moim kursowym tego nie było, a
      na egzaminie był dodatkowy stres, bo nie wiedziałam czy poradzę sobie z
      ustawieniem tego...zaraz po egzaminie przesiadłam się do renault i jakaż była
      różnica w ustawieniu tych wszystkich kontrolek, pokręteł, że jeżdżąc rok jeszcze
      czasem odkrywam nowości w moim samochodzie...dlatego nie wyobrażam sobie
      posadzenia kogoś do samochodu na egzamin, gdy ktoś ten samochód zna tylko z
      opowiadań...mam wrażenie, że od jakiegoś czasu robi się wszystko, aby utrudnić
      lub wręcz uniemożliwić zdawanie egzaminu na prawko
      • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:55
        Chwila - swiadomy uzytkownik samochodu, posiadacz prawa jazdy pisze, ze po roku
        zorientowal sie "co i jak"? Wiesz, serdecznie podziwiam i gratuluje tego, ze
        nikomu nie zrobilas krzywdy a przy okazji nie uszkodzilas samochodu... Co za
        roznica czy ustawiasz lusterka recznie czy za pomoca joystick'a i elektrycznych
        silniczkow? Co za roznica czy krecisz korbka czy tez naciskasz przycisk by
        opuscic szybe? Procz tego, ze jest o wiele wygodniej... Czytajac takie posty
        odnosze wrazenie, ze prawo jazdy powinno byc wydawane tylko na jeden model
        samochodu i to przy zalozeniu, ze wyposazenie tez nie bedzie sie roznic...
        Ludzie, niech szkoly jazdy wreszcie zaczna uczyc prowadzic samochod a nie
        zdawac egzamin. I nie tworzmy sztucznych problemow tam, gdzie ich nie ma. PS.
        Rozumiem, ze problemem moze byc podstawienie samochodu z automatyczna skrzynia
        biegow zamiast manulanej...
        • Gość: inga Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.06.07, 07:58
          Nie napisałam, że po roku dopiero zaczęłam się orientować co i gdzie jest w
          samochodzie. Czytaj ze zrozumieniem. Napisałam , że odkrywam czasem jeszcze
          rzeczy o których nie wiedziałam do tej pory, a które nie służyły mi do
          codziennej jazdy np. pokrętło ustawiajace wysokośc świateł czy ich siłę. I
          proszę mnie nie obrażać tekstami typu "Wiesz, serdecznie podziwiam i gratuluje
          tego, ze
          > nikomu nie zrobilas krzywdy a przy okazji nie uszkodzilas samochodu.."
          A różnica o której mówisz między lusterkami elektrycznymi a zwykłymi jest taka,
          że jak ktoś nigdy nie miał do czynienia z elektrycznymi to musi najpierw poznać
          zasadę użytkowania, dotknąć i spróbować kilka razy i wtedy umie, a jak posadzisz
          na egzaminie zestresowanego delikwenta, to nie wiem czy wtedy jest czas na naukę
          obsługi. I jeszcze jedno jak się raz nauczysz to potem wiadomo, że potrafisz
          przełożyć umiejętności na inny samochód, ale nie wszystkie funkcje są w tych
          samych miejscach i nie zawsze tak samo działają. Ale Ty i tak napiszesz, że
          jesteś najmądrzejszy.
          • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:46
            Czytam ze zrozumieniem. I nie obrazam, tylko stwierdzam fakt. Co do regulacji
            wysokosci swiatel (kata padania swiatla) - z duzym prawdopodobienstwem mozna
            przyjac, ze jezdzac na tych samych ustawieniach oslepialas innych kierowcow
            kiedy np. jechalas bardziej dociazonym samochodem... Dobrze jest jeszcze miec
            swiadomosc jaki jest zwiazek miedzy "pokretlem" a wynikowym dzialaniem.

            Nie jestem najmadrzejszy i wcale nie uzurpuje sobie do tego prawa. Jestem
            swiadomym kierowca, z dosc duzym doswiadczeniem za kolkiem, z czynna licencja.
            Obok cywilnego jezdzenia, jezdze zawodniczo. I sadze, ze wiem o czym mowie.

            Co do egzaminu - stres egzaminacyjny - rozumiem, ale kierowca nie powinien
            stresowac sie tym, ze jedzie samochodem innym niz uczyl sie jezdzic. Chyba, ze
            bedziemy postulowali o to by wydawac prawa jazdy na jeden model samochodu
            (uwzgledniajac wyposazenie) ;)
        • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 08:13
          Od razu widać, że nie wiesz o czym mówisz. Nie masz pojęcia jak wygląda egzamin
          i dlatego własnie, że on tak wygląda, szkoły nauki jazdy uczą jeździć ale
          przede wszytskim ucza jak zdać ten absurdalny egzamin. Na egzaminie wymaga sie
          precyzji co do centymetrów, nikt nie sprawdza tego czy Ty umiesz jeździć,
          sprawdzaja czy umiesz parkować co do centymetrów, czy na drodze
          jednokierunkowej skrecając np. w lewo prawidłowo zjedziesz na lewa stronę
          (oczywiście musisz sie zmieścić w centymetrach) a najlepszy zarzut to zła
          dynamika jazdy (oczywiście zdaniem niektórych jezdzisz za szybko a zdaniem
          inych za wolno, więc trudno im dogodzić). Ja niedawno zdawałam egzamin więc
          wiem o czym mówie, egzamin nie ma nic wsplnego z prawdziwym zyciem i jazdą po
          drogach na co dzień i jeśli tego nie zrozumiesz to się nie wypowiadaj. Powinno
          byc tak jak piszesz, tylko ze najpierw musiał by się zminic system
          egzaminowania, żeby to faktycznie polegało na sprawdzaniu Twoich umiejętności
          na drodze a nie na skupianiu sie na centymetrach przy parkowaniu. Mój tata
          jeżdzi 25 lat bezwypadkowo i nie słyszał o połowie tych absurdów, których
          wymagaja na egzaminie. Także życie życiem a egzamin egzaminem, więc schowaj te
          swoje teorie do szuflady, bo egzamin jest sztucznym tworem a jazda po drogach
          potem to całkiem co innego. Pozdrawiam
        • Gość: Jimi Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: 193.108.194.* 13.06.07, 08:18
          Kurcze, no nie każdy jest taki światowy i bystry jak Ty. Poza tym nie bądź taki
          cwany. Zapomniałeś już jak się zdawało prawo jazdy????
          • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:57
            Pamietam jak sie zdawalo egzamin na prawo jazdy. Jezdzac rozlatujacym sie
            polonezem najpierw po placyku - calym, pozniej po miescie. I pamietam tez
            wynaturzenia egzaminatorow i wiem, ze troszke sie w tej kwestii zmienilo...
            Chociaz to, ze teraz zdecydowanie wiecej czasu spedza sie jezdzac w miescie a
            nie na placu.

            Jezdze cywilnie i zawodniczo, wspolpracuje z jedna ze szkol bezpiecznej jazdy i
            wiem jedno - czlowiek uczy sie cale zycie. Rowniez prowadzic samochod. A jesli
            uwaza, ze wszystko ma wygladac tak jak wtedy kiedy sie uczyl, to powinien
            rowniez wnioskowac o to by wydano mu prawo jazdy na okreslony model samochodu...

            Jeszcze jedno - prawo jazdy kategorii B upowaznia do kierowania pojazdami do
            3,5 t, lacznie z zestawami samochod + przyczepa. To oznacza, ze z takim
            dokumentem mozna prowadzic i Seicento i VW Crafter'a... I przegieciem byloby
            to, gdyby na egzaminie podstawiono np. Movano zamiast Corsy, Caddy zamiast
            Polo, czy nawet Doblo zamiast Punto... Wtedy rozumialbym krzyk i oburzenie
            (chociaz akurat w tym przypadku rozmieszczenie i oznaczenie wszystkich
            instrumentow jest prawie identyczne). Pozdrawiam
    • bellana3 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 10:13
      dziewczyny przestancie sie osmieszac!!!!
      jakie problemy, wsiadam i jade, to tylko samochody, a nie rakiety kosmiczne ;)))
      • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 10:41
        To wsiadaj i jedź na egzamin i weź ze soba centymetr. Jeździć po mieście to ja
        też umiem, tutaj chodzi o sam egzamin. A co do samochodów, to smieszą mnie
        teksty w stylu, że wsiadam do nowego auta i jade, owszem, żaden problem. Tylko
        jak się wsiada do nowego auta to nikt nie bada płynności ruszania czy czegos
        tam. Czowiek depnie po sprzęgle i sobie je wyczuje, tak samo jest z ustawieniem
        lusterek i takich tam, człowiek siada i sobie spokojnie ustawia az ustawi. Na
        egzaminie trzeba wsiąść i płynnie wszytsko robić, nie mozna się rozglądać w
        aucie w poszukiwaniu guzików, bo zaraz się słyszy tekst: a co Pani/Pan robi?
        wsiada sę i trzeba wszytsko wiedzieć w tym rzecz. Mówimy o absurdalnym,
        sztucznym tworze jakim jest egzamin a nie lajtowym jeżdzeniu sobie po mieście
        bo to czysta przyjemność.
        • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:04
          Czy z tym centymetrem aby nie przesadzasz? A jesli to co mowisz jest prawda,
          przy zainstalowanych w i na samochodzie kamerach udowodnisz swoja racje...
          • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 11:33
            Własnie na tym polega róznica między nami, nie przesadzam, bo egzamin zdawałam
            2 miesiące temu więc jestem w temacie, w przeciwieństwie do Ciebie. Zdałam
            egzamin więc nie musze udowadniać swoich racji ale wiem jak wygląda egzamin.
            Kolejny głos w dyskusji jakiejs tam pani, że każdy tępak pójdzie do salonu i
            sie nauczy w 10 minut gdzie co jest. Na egzaminie nie ma sie 10 minut na
            ogladanie auta. Zreszta zgodnie z wasza teorią każdy wsiada do nowego auta i
            wie gdzie co jest więc po co 10 minut? zdecydujcie się.
            • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:06
              Egzamin zdawalem 15 lat temu. Co nie znaczy, ze nie wiem jak chwili obecnej on
              wyglada. A jesli ktos mierzy linijka odstep od kraweznika to nie powinien
              pracowac jako egzaminator - i takich jest coraz mniej... Mam tylko jedno
              pytanie - zdajac egzamin 2 miesiace temu nie mialas czasu na przygotowanie
              samochodu do jazdy? A jesli mialas to ile to trwalo - 30 s.? Minute? Sadze, ze
              wiecej. A o podejsciu do egzaminu i prowadzeniu samochodu porozmawiajmy za
              jakis czas - kiedy z niopeirzonego zoltodzioba staniesz sie swiadomym
              kierowca... Gratuluje zdanego egzaminu, zycze szerokiej drogi.
              • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 12:28
                Wsiadłam do auta razem z egzaminatorem który mi powiedział, że mam czas na
                przygotowanie się do jazdy. Kiedy ustawiłam folet i zaczęłam usatwiać lusterka
                to usłyszałam, że czekają ludzie i mam sie pospieszyć. Więc nie miałam dużo
                czasu. Ale nie zapominaj o tym, że ja to auto znałam, wsiadłam i nie musiałam
                się rozglądac gdzie są pokrętła/guziki do ustawiania lusterek, czy jak w tym
                aucie ustawia sie fotel, bo ja to auto znałam a dla pana egzaminatora i tak już
                za długo to wszytsko trwało. Kiedy wsiądzie się do nowego auta to człowiek
                potrzebuje chwili, żeby sie z nim zapoznać,i nikt mi nie wmówi, że jest
                inaczej. A na egzaminie takiej chwili nie ma, w tym rzecz. Dziękuje za
                zyczenia. pozdrawiam
      • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:01
        Brawo, poklony skladam. Jakis normalny, wywazony glos w dyskusji. A zakladam,
        ze i Pani kiedys uczyla sie jezdzic... Serdecznie pozdrawiam
    • biebie Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 11:12
      1. Ja odbywalam jazdy w fiacie 125p kombi a egzamin w fiacie 126p... za
      pierwszym razem egzam zdany bez problemu
      2. Jesli ktos z kursantow obawia sie, ze nie zna clio, niech przejdzie sie np
      do salonu renault i pomaca co trzeba, najwiekszy tepak sie nauczy w jakies 10
      minut.
      3. Robicie awanture nie wiadomo o co...
      4. Swoja droga wole aby jeden z drugim nie zdal niz mial sie uczyc nowego auta
      z prawkiem w kieszeni a bez instruktora na fotelu pasazera.
      5. Milego dnia :))
      • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 11:40
        Bez obrazy ale chyba daaawno temu zdawałas ten egzamin. Nie rozumiem jak można
        zabierać głos w dyskusji, kiedy nie ma sie pojęcia o tym jak wygląda teraz
        egzamin. Kiedyś wyjeżdżało sie na miasto na 10 minut i egzaminator faktycznie
        sprawdzał, czy zdający potrafi zachować się na drodze. Teraz egzamin trwa 40-50
        minut i jest to polowanie na to, żeby udowodnić zdającemu że nic nie umie. To
        naprawde nie ma nic wspólnego z jazda po mieście taka, która odbywamy
        codziennie jadąc do pracy czy na zakupy. Ja nie potrzebuje instruktora, żeby
        mnie uczył jazdy w nowym aucie, sama sobie poradzę ale na egzaminie nie ma
        czasu na zapoznawanie się z nowym autem, nie ma sie nawet 5 minut na to, żeby
        sie zapoznać, zdający ma "z założenia" znac nowe auto. To jest sztuczna,
        wyreżyserowana sytuacja, więc jak można to przekładac na życie?!
        • Gość: m_arc_in Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:21
          Nie jezdzilem kiedys przez 10 minut po miescie tylko dobre pol godziny. Jezdzac
          codziennie samochodem do pracy spedzam w nim ponad 1,5 h. Jede roznymi drogami,
          przy roznym natezeniu ruchu. Reasumujac - egzamin nie odbiga tak bardzo od
          normalnej jazdy... A kiedy czytam Twoje posty to odnosze wrazenie, ze mimo
          niewielkiego, zeby nie napisac zadnego doswiadczenia za kolkiem, wiesz wszystko
          i tak lepiej... I wypowiadasz sie glosem profi, ktory twierdzi, ze wykrecil
          gorszy czas dlatego, ze nie objezdzil samochodu. Jesli moge - zadam Ci tylko
          jedno pytanie - czy teraz jezdzisz samochodem tej samej marki i takim samym
          modelem na jakim uczylas sie na kursie?
          • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 12:56
            Sam napisałeś, że zdawałes prawo jazdy 15 lat temu, więc przez 15 lat nabrałes
            doświadczenia. Ot i co. Dlatego jak wsiądziesz do nowego auta, to nadal
            będziesz czuł sie swobodnie. ot i co. Bo masz doświadczenie. Ja oczywiście
            teraz jeżdże na innym aucie, ale jak wsiadłam do innego auta to nikt nade mną
            nie stał i mnie nie poganiał, nikt mnie nie oceniał, mogłam się zapznac
            spokojnie a potem jechać i w tym tkwi różnica, na egzaminie nikt takiego czasu
            nie daje.
            • bellana3 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 14:01
              o czym ty mówisz dziewczyno, co masz za problemy kierownica z prawej strony czy jak?
              zdawalam egzamin cztery lata temu, uczyłam sie na starym rozklekotanym fiacie, a zdawałam na nowym ( co mnie ucieszyło) i zdałam za pierwszym podejsciem.
              życze ci mniej nerwowo, a bardziej optymistycznie podejdz do sprawy
              • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 14:05
                Zatem zdawałas na tym samym aucie, różnica polegała tylko na tym, że jeden był
                stary a drugi nowy. Wiec o czym rozmawiamy? bo chyba nie o tym samym. I kto
                mówi o kierownicy? ty rozumiesz to co inni piszą? wątpie.
                • bellana3 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 14:12
                  dziecko kochane mylisz sie roznica była i to spora :)
                  rozumiem co inni pisza i zastanawiam sie czy takie osoby jak ty powinny wzbogacic sie o ten dokument!
                  • julka_7 Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 14:20
                    To ty chyba nie wiesz co oznacza słowo "różnica". To wciąż było to samo auto,
                    inaczej chodziło sprzęgło, gaz itd. ale to wciąz było to samo auto. A ja przez
                    cały czas pisze o sytuacji, kiedy wsiadasz do INNEGO auta. Nie wiem co mam
                    zrobić, żebyś zrozumiała:)Uwielbiam takie panienki jak Ty, co uzywaja
                    określeń "dziewczynko", "dziecko kochane" itd. czekam az powiesz do
                    mnie "złotko", wtedy niechybnie zwymiotuje. Mizerny dyskutant to i dyskusja
                    osiągnęła mizerny poziom. Ja swoje powiedziałam i Ci co chcieli zrozumieli. A
                    Ty albo nie chciałas albo zwyczajnie nie byłas w stanie tego zrozumieć.
                    Pozdrawiam
                    • biebie Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 13.06.07, 15:24
                      Droga Julko,

                      a co cie powstrzymuje aby udac sie do salonu renault i odbyc jazde probna
                      clio ?? Przejedziesz sie, poznasz auto, wytlumacza ci co gdzie jest i do czego
                      sluzy...
                      • Gość: kali Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: *.ztpnet.pl 13.06.07, 18:45
                        Argument z dupy wziety. Moze jeszcze ma sobie kupic Renault zeby sobie pocwiczyc.
                        • biebie Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest 14.06.07, 16:03
                          jak ja stac niech sobie kupi, nic mi do tego.

                          a'propos "dupy": pisz czlowieku do rzeczy albo wcale. Jak na razie twoj post
                          swiadczy tylko o tym, ze dupa sie u ciebie z glowa zamienila.
                    • Gość: Znużony Re: Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: 87.105.22.* 13.06.07, 21:06
                      Julka - gratulę wysokiego poziomu prowadzonej przez Ciebie polemiki.Jesteś
                      mądra, inteligentna i taktowna.Gdyby było więcej tak przemyślanych i wyważonych
                      wypowiedzi decydenci nie mogliby traktowć nas jak baranów do strzyżenia.
    • Gość: ania Właściciele szkół jazdy zapowiadają protest IP: 80.54.207.* 14.06.07, 10:18
      zupełnie zgadzam się ze szkołami nauki jazdy. Zdawalność nawet bez dodatkowych
      trudności jest i tak niska, a to przecież są przyśli kierowcy, którzy tak
      naprawdę doświadczenie zdobędą jeżdżąc a nie na placach manewrowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka