Dodaj do ulubionych

Zmiana numeru

14.05.11, 17:24
Dotyczy zmiany numeru telefonu na abonament. To paranoja, rzecz w tym, że koszt wynosi 150zł.
I tak: na kartę - nic, wyrzucasz kartę, kupujesz nową za kilka zł, informujesz wszystkich o nowym numerze i ok. W momencie abonamentu to już bardziej upierdliwe. Zmiana numeru w ostatnim czasie objęła mnie 2x, więc prosty rachunek - cała akcja wyniosła 300zł! (i to nie z mojej winy). Macie tel. na kartę czy na abonament?
Obserwuj wątek
    • racjonalne-oszczedzanie Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:32
      tylko i wyłącznie na kartę

      abonament to w 90% przypadkach naciąganie naiwniaków na kasę
      • zamysleniee Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:37
        miałam na kartę, potem dla (niby) wygody przeszłam na abonament, no i teraz widzę jaka to była "wygoda".
        • princessofbabylon Re: Zmiana numeru 14.05.11, 18:02
          zamysleniee napisała:

          > miałam na kartę, potem dla (niby) wygody przeszłam na abonament, no i teraz wi
          > dzę jaka to była "wygoda".

          Dokładnie z tego samego powodu wybrałam abonament (po kilku latach na kartę), bo stwierdziłam, że nie che mi się latać, doładowywać. No i jak tak dalej pójdzie, to zwyczajnie zbańczę. Przy abonamencie człowiek się nie kontroluje. Potem patrzę na fakturę i mi gorzej się robi. Nie płacę na czas, bo ciągle mam ważniejsze wydatki i potem dostaję eski od operatora, że jeszcze trochę i zablokują mi konto. Więc na jedno wychodzi. Albo nie mogę dzwonić, bo nie mam środków na koncie (w przypadku karty), albo z powodu zablokowanego konta bo rachunek nie zapłacony ;)
          • coelka Re: Zmiana numeru 14.05.11, 18:07
            To sie nauczcie kontrolowac i po sprawie.Jak ktos sobie wydzwoni na 500 zł to no sorry ale sam sobie wydzwoniła a swoja droga ile to trzeba gadac zeby taki rachunek zrobic.
            • princessofbabylon Re: Zmiana numeru 14.05.11, 20:19
              A czy ja kogoś obwiniam za to, że takie rachunki mam? Pretensje mam tylko do siebie. I jakie 500 zł? Ktoś tu wspomniał o takiej sumie?
          • zamysleniee Re: Zmiana numeru 14.05.11, 18:08
            Jakoś koszt rozmów, wysokość abonamentu nie zaskakuje mnie, bo wiedziałam na co się decyduję. Jednak o koszcie jaki trzeba ponieść w momencie zmiany numeru, nie wiedziałam. Zaskoczył mnie, gdyż nigdy wcześniej nie musiałam czegoś takie robić. Ale cóż, człowiek uczy się całe życie :-/
          • princessjobaggy Re: Zmiana numeru 14.05.11, 20:12
            > Dokładnie z tego samego powodu wybrałam abonament (po kilku latach na kartę), bo stwierdziłam, że nie che mi się latać, doładowywać.

            Mam na karte i nigdzie nie latam. Doladowuje online. Mozna tez przez telefon.
            Z prywatnej komorki korzystam malo, wiec abonament mija sie z celem.
            • princessofbabylon Re: Zmiana numeru 14.05.11, 20:16
              > Mam na karte i nigdzie nie latam. Doladowuje online. Mozna tez przez telefon.
              > Z prywatnej komorki korzystam malo, wiec abonament mija sie z celem.

              No pewno. Ja też tak robiłam, ale nie zawsze było tak, że wiedziałam ile mam na koncie. Potem gdzieś w biegu trzeba było kupować kartę, doładowywać, a tu trza szybko zadzwonić. To już tam w sumie nie aż taki wielki problem. Ja się cieszyłam, że przy abonamencie nie będzie nagle tak, że w trakcie rozmowy mi się pieniądze skończą i to mi dawało poczucie takiej wygody i swobody, a tu dupa ;)
      • wicehrabia.julian Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:38
        tat tak dusigroszu, ja mam ten na abonament od 11 lat i śmieję się głośno z matołów biegających po kioskach za zdrapkami kiedy im się kończy kasa na koncie

        ale to nie dla ciebie, ty się podcierasz gazetami ze śmietnika (bo sam przecież gazety byś nie kupił)
        • racjonalne-oszczedzanie Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:41
          no wiesz - jak ty wielce bogaty wicehrabia - ma fantazje analne i rozmowę zaczyna od opisu podcierania się...

          ...to ja wolę być już biednym dusigroszem!!! haha!!!
        • zamysleniee Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:46
          ale koszt zmiany numeru w umowie na abonament jest wkurzający. No chyba, że jest to zależne tylko i wyłącznie od operatora i u innych jest on dużo niższy.
          • racjonalne-oszczedzanie Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:49
            no wiesz - to jest tak - telefon dostałaś zapewnie za złotówkę? no nie?

            i co wierzysz jeszcze, że coś jest za darmo i za złotówkę?
            • coelka Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:54
              ja tam mam na abonament 30 zł a w tym 90 minut rozmow do wszystkich sieci to chyba A SIE OPŁACA, MNIE SIE WYDAJE ZE NA KARTĘ MIN DROZEJ KOSZTUJE, TAK MI SIE WYDAJE BO OSTATNI MIAŁM NA KARTE PRZEZ CHWILĘ I SZYBKO KARTA SCHODZIŁA Ado abonamentu to prawie nigdy nie dopłacam
            • zamysleniee Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:54
              nie za złotówkę, trochę więcej, ale nowy telefon i tak dałam komuś, bo wolałam ten który posiadałam. Abonament to wygoda poprzez brak doładowywania, komfortu braku zagrożenia np. braku środków na karcie, rozmów wychodzących itd. Wszystko by było ok, tylko ponoszone koszta jakoś dają do myślenia.
              • racjonalne-oszczedzanie Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:57
                A słyszeliście o pakietach w ramach pre-paid? Typu kilka zł za tydzień rozmów? Albo o okresowych podwójnych doładowaniach (właśnie teraz dwóch operatorów je robi)?

                Ostatnio przez miesiąc rozmawiałem za 4 zł bez limitu w jednej sieci pre-paid.

                Jesteście tacy pewni że te wasze 90 min w abonamencie to tak tanio?
              • coelka Re: Zmiana numeru 14.05.11, 18:05
                No ale wiesz jak ktos ma abonament na 150 zł to widocznie potrzebuje takiego , bo duzo rozmawia powiedzmy w pracy to sa koszta, ale to sa koszta potrzebne
          • wicehrabia.julian Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:49
            zamysleniee napisała:

            > ale koszt zmiany numeru w umowie na abonament jest wkurzający. No chyba, że jes
            > t to zależne tylko i wyłącznie od operatora i u innych jest on dużo niższy.

            ale po co zmieniać numer, wystarczy nie dawać go byle komu :)
            • racjonalne-oszczedzanie Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:54
              odpowiedź mądrego abonenta
              hrabia jest bogaty, gardzi biednymi dusigroszami, których denerwuje płacenie 150 zł za nic,
              więc co to za problem odżałować tą jałmużnę dla operatora, operatorzy są tacy biedni w końcu...
            • zamysleniee Re: Zmiana numeru 14.05.11, 17:58
              wicehrabia.julian napisał:

              > ale po co zmieniać numer, wystarczy nie dawać go byle komu :)

              Nie dałam, ktoś inny typu "dobra koleżanka" dała. Historia nadająca się na bestseller, ale nie w tym rzecz. Chodzi o tę niesprawiedliwość dotyczącą abonentów ;)
              • racjonalne-oszczedzanie Re: Zmiana numeru 14.05.11, 18:13
                aaa tam, to naprawdę drobna niesprawiedliwość, w porównaniu z innymi cyrkami, które spotkały tych, który lekkomyślnie podpisali umowę - cyrograf

                średnia - duża firma, albo bogata korporacja płacąca za służbowe rozmowy swoich pracowników (ale mająca też swoich prawników w razie czego) - ja rozumiem - nie ma innego wyjścia niż abonament

                ale prywatnie, heh, bez żartów - kto może ucieka z abonamentu!
        • real_mayer Re: Zmiana numeru 14.05.11, 18:34
          wicehrabia.julian napisał:

          tat tak dusigroszu, ja mam ten na abonament od 11 lat i śmieję się głośno z matołów biegających po kioskach za zdrapkami kiedy im się kończy kasa na koncie


          to było chyba ze sto lat temu, teraz można sobie wygodnie usiąść przed komputerem i doładować z konta bankowego. Nie trzeba nigdzie latać po kioskach.
          • racjonalne-oszczedzanie przykład z życia - pre-paid 14.05.11, 18:58
            właśnie rozmawiam z osobą z rodziny, duże miasto, środowisko biznesowe...
            większość z jej znajomych ma numer w jednej sieci pre-paid
            płacą 30 zł miesięcznie doładowania - cała duża grupa przyjaciół i znajomych gada za darmo non-stop, bez ograniczeń

            reszta kasy się kumuluje, spokojnie wystarcza na długie rozmowy do innych sieci, drobne zakupy przez net - płacone z komórki, itp.

            pokazałem jej ten post - uśmiechnęła sie, że jeszcze ktoś (kto nie wrzuca abonamentu w koszt firmy) siedzi na abonamencie

            uciekać :) mówię wam - uciekać z niekorzystnych ofert jak najszybciej
            • m-kow Re: przykład z życia - pre-paid 14.05.11, 19:40
              Cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności z ta rozmową... No jeśli znajoma się śmiała to właściwie argument prawie ostateczny. Ostateczny w internecie to porównanie do Hitlera. I jeszcze "środowisko biznesowe". Wow! Szacun po prostu. A jest ich cała gromada doładowanych...

              PS. Podoba mi się ten kawałek u Ciebie "Problem leży w tym, że tak zwane drogie markowe perfumy są często po prostu zbyt mocne - zbyt skoncentrowane." Otóż nie Eugeniuszu, problem polega na tym, że Cię na nie nie stać i musisz to bolesne uczucie jakoś skompensować....
              ---
              "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
              • racjonalne-oszczedzanie oszczędzanie - wielki wstyd? 14.05.11, 21:03
                nie wiem, czemu oszczędzanie, gospodarność i zaradność stanowi jakiś temat tabu
                zwłaszcza w moim środowisku (młodzi, wykształceni, z wielkich miast...)

                jeśli ktoś oszczędza to od razu musi być menel, co najmniej

                jakbyś doczytał/a do końca post i pogrzebał - to wiedziałbyś czy mnie stać i na co, oraz na co wolę przeznaczyć moje pieniądze
                • zamysleniee Re: oszczędzanie - wielki wstyd? 14.05.11, 21:27
                  Dwie duże "metropolie" mają opinię oszczędnych, liczących się z kosztami, czasem wręcz "chytrych" ;) Ja pochodzę z jednej z nich, stąd może moja reakcja na koszt w/w sprawie ;)
        • princessjobaggy Re: Zmiana numeru 14.05.11, 20:18
          wicehrabia.julian napisał:

          > tat tak dusigroszu, ja mam ten na abonament od 11 lat i śmieję się głośno z matołów biegających po kioskach za zdrapkami kiedy im się kończy kasa na koncie

          Chyba w epoce kamienia lupanego.
    • racjonalne-oszczedzanie a tak w ogóle - cos więcej 14.05.11, 17:45

      a tak w ogóle
      racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/2011/02/rezygnacja-z-abonamentu-telefonicznego.html
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zmiana numeru 14.05.11, 19:34
      Mam na kartę, nie wyobrażam sobie zmiany numeru. To wiąże się z poważnym ryzykiem straty części kontaktów - mimo że to telefon prywatny.

      NIGDY nie miałem problemu ze zdrapkami, abonamentami, czy brakiem środków na karcie.
      Konto doładowuję z poziomu konta bankowego, raz na 2-3 miesiące za 100zł. Żadnych darmowych minut, pakietów itp. Płacę za dzwonienie i pisanie smsów, nic się nie marnuje.

      Żałuję jedynie że nie ma prepaida do gprsa, takiego żeby za 100zł działał przez 6 czy12 miesięcy. To byłoby dobre rozwiązanie jako awaryjny modem. Chyba że ktoś u nas ma taką ofertę??
      • wicehrabia.julian Re: Zmiana numeru 14.05.11, 19:37
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Chyba że kt
        > oś u nas ma taką ofertę??

        Orange Free Na Kartę - 100 zł 180 dni 7 gb transferu - mnie starcza

        ale nie wyobrażam sobie np gdybym gdzieś w trasie musiał wykonać kilka grubych rozmów i skończyłąby się karta - prepaid jest dobry dla biedaków pokroju racjonalnego oszczędzania, który na swoim dziadowaniu traci wielokrotnie więcej niż "oszczędza"
    • soulshunter2 Re: Zmiana numeru 14.05.11, 19:48
      tylko i wylacznie na karte. Precz ze zlodziejskim abonamentem.
    • zamysleniee Re: Zmiana numeru 14.05.11, 19:50
      Kwota zmiany numeru dotyczy właśnie Orange, u tego operatora posiadam abonament.

      wicehrabia.julian napisał:
      > ale nie wyobrażam sobie np gdybym gdzieś w trasie musiał wykonać kilka grubych
      > rozmów i skończyłąby się karta

      z tego między innymi powodu, przeszłam na abonament, kwestia "poczucia bezpieczeństwa".
      Z drugiej strony, ktoś może powiedzieć, że istnieje takie coś jak "kredyt" mając telefon na kartę. A trzecia sprawa, jak bateria siądzie to "poczucie bezpieczeństwa" jest będzie guzik warte.
      Podsumowując, nie tyle oceniam różnicę abonament/karta, tylko nie fair koszta,związane ze zmianą numeru.
    • Gość: asia Re: Zmiana numeru IP: *.inowroclaw.mm.pl 15.05.11, 12:37
      Jeśli sprawa otarła się o policję, to weź od nich zaświadczenie i zmianę numeru będziesz miał/miała za 1 zł.
      • zamysleniee Re: Zmiana numeru 15.05.11, 15:23
        > Jeśli sprawa otarła się o policję, to weź od nich zaświadczenie i zmianę numeru
        > będziesz miał/miała za 1 zł

        Zmiana miała na celu, uniknięcia zabawy z policją itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka