szukam matki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 13:39
Szukam Anny Switała, która oddała swoja córke do domu dziecka w
październiku lub listopadzie 1956 roku w Warszawie. Obecnie nazywam się
Zofia Hempowicz (tak nazywali sie rodzice którzy mnie przysposobili). Oboje już
nie żyją więc najwyższy czas poznać moją biologiczna rodzinę. Byc może
mam rodzeństwo, może potrzebują mnie?
Moje namiary:
red. Zofia Hempowicz
0-696 878 717
mail: grafik.wkm@wp.pl
Proszę wszystkich o pomoc!!!!!!
    • glassempire Re: szukam matki 29.01.04, 17:18
      Droga Zofio - jestem w podobnej sytuacji - tez poszukuje biologicznej rodziny.
      Czy masz jakiekolwiek dane na temat swojej biologicznej matki? Na pewno Twoj
      odpis zupelny aktu urodzenia wskaze Ci jej date, miejsce urodzenia, na odpisie
      zupel;nym powinny tez byc dane na temat rozprawy adopcyjnej.
      Zajrzyj do dokumentow w archiwum sadowym. Dowiesz sie wiecej.
      Jesli bedziesz juz znac miejsce urodzenia idz do ksiedza do parafii w ktorej
      Twoja matka sie urodzila i popros o udostepnienie jej danych zapisanych w
      ksiegach parafialnych. Cos wiecej mozesz sie z nich dowiedziec.
      Mnie jest nielatwo bowiem mieszkam za granica. Wybieram sie jednak na dluzej do
      Polski i sprobuje droga "formalna", w parafiach (wiem, gdzie, kiedy i z kim
      brala slub wiec moge jeszcze tam zapytac).
      Internet wydaje sie dobrym zrodlem informacji ale ja juz w taki sposob szukam
      od... czterech lat.
      Zycze powodzenia
      Glass
    • Gość: ElkaCh Re: szukam matki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.04, 22:10
      Ja też szukam matki mojego męża ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać.
      Mój mąż ma znacznie gorzej - urodził się w roku 1949 w Sopocie i nie został
      zarejestrowany przez swoją matkę. Rodzina, która go przygarnęła zarejestrowała
      go jako własne dziecko biologiczne. Nie ma więc śladów formalnych jego
      biologicznej rodziny. O tym wszystkim dowiedział się dopiero w grudniu 2003 -
      jest załamany.
      • Gość: nioma Re: szukam matki IP: 81.18.216.* 06.03.04, 19:18
        ja nie jestem w takiej sytuacji jak wy,
        ale poruszylo mnie to o czym piszecie,
        mam nadzieje ze wam sie uda.
        serdecznie pozdrawiam i zycze szczescia
      • quba Re: szukam matki 29.04.04, 17:24
        Gość portalu: ElkaCh napisał(a):

        > Ja też szukam matki mojego męża ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać.
        > Mój mąż ma znacznie gorzej - urodził się w roku 1949 w Sopocie i nie został
        > zarejestrowany przez swoją matkę. Rodzina, która go przygarnęła
        zarejestrowała
        > go jako własne dziecko biologiczne. Nie ma więc śladów formalnych jego
        > biologicznej rodziny. O tym wszystkim dowiedział się dopiero w grudniu 2003 -
        > jest załamany.


        czemu załamany ?
        powinien byc szczesliwy ze ktos sie nim zaopiekowal i wychowal jak swoje dziecko



        zalamany ? czym ? tym ze ktos obcy go wziął do siebie i pokochal ?
        • Gość: ElkaCh Re: szukam matki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 10:20
          Jest załamany tym, że nie może odnaleźć rodziców biologicznych - bez względu na
          powód ich działania pragnie ich poznać - pewnie teraz to już tylko opowieść o
          nich. Jeśli żyją - mają ponad 70 lat.
    • Gość: Maria Re: szukam matki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 11:30
      Weszłam na stronę www.herby.com.pl. Z informacji zawartej w niej wynika, że
      osób o nazwisku Switała (nie Świtała) jest 260 w Polsce, w Warszawie 1. Nie
      jest to mało, ale też niezbyt wiele. Myślę, ze pozostaje żmudna praca
      kontaktowania się z każdą z nich. Życzę powodzenia :))
      • fiona70 Re: szukam matki 24.04.04, 13:51
        Wierzę, że jesteście ciekawi poznania swoich biologicznych rodziców / matki lub
        ojca /. Znalazłam i teraz zadaję sobie pytanie po co mi to było? Mam rodzinę,
        męża 3 udanych dzieci, niczego mi do zycia nie brakuje. Zdałam sobie sprawę, że
        rodzinie mojego ojca biologicznego zburzyłam spokój i sobie przy okazji też.
        Okazało sie, ze mój ojciec mnie nidy oficjalnie nie uznał, nigdy mnie
        poszukiwał. To mnie zachciało się go poznać. Pytam sie teraz siebie: po co?
        Ojciec ma do mnie żal, że "ożywiłam" jego przeszłe życie o którym dawno
        zapomniał.Nawet nie jest pewnym, że napewno jestem jego dzieckiem, gdyz matka
        nigdy nie starała się o oficjalne uznanie jego ojcostwa / a spotykała się
        jeszcze z kimś/. W rodzinie ojca wprowadziłam niepokój. Mam z teraz wyrzuty ,
        gdyż zdałam sobie sprawę, że sama nie chciałabym znaleźć się na miejscy jego
        żony i ich dzieci. Pozdrawiam wszystkich poszukujących i radzę - dajcie
        przeszłości spokój. Nie róbcie innym zamieszania w życiu.
        • Gość: gothika Re: szukam matki IP: *.clubnet.pl 03.05.04, 09:03
          Jestem w podobnej sytuacji....też kogoś szukam...........okazało się że mam
          brata, którego mój ojciec nie uznał. On już ułożył sobie zycie, ma zone
          dziecko........ale nie wiem gdzie mieszka jak sie nazywa (zmienił
          nazwisko)........takie szczątkowe informacje posiadam od babci. Ona sama nie
          wie więcej. Czy mam prawo go szukać, burzyć mu spokój psychiczny. Z tego co
          wiem on wiedział o mnie i bracie......my nie. Wychodzi na to że nigdy nie
          chciał nas poznać, nie szukał kontaktu z nami. Dzisiaj mam 25 lat i od niedawna
          drugiego brata. Odczuwam smutek i radość na przemian, radość bo mam brata o
          którym marzyłam (zawsze chciałam mieć starszego brata) i smutek bo go nie
          poznam...........nie powiem mu że się cieszę że jest. Tata postąpił okrutnie
          wobec niego i nie moge "brata" winic za niechęć do nas..................
          nawet nie wiem jak miałabym go szukać :(
          pozdrawiam
          • Gość: Majka Re: szukam matki IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.05.04, 14:41
            Przeczytaj jeszcze raz list Fiony.Nie chciałabym być na jej miejscu ani na
            Twoim. Jednak otarła się kiedyś podobna sytuacja w mojej rodzinie.Zrób jak pisze
            Fiona. Nie burz spokoju ani swojemu bratu ani jego rodzinie. Jeśli on wie o Was
            i próbuje nawiazania z Wami kontaktów, uszanujcie Jego wolę. Nie znasz też
            motywów które były decyzją Twojego Taty, że Go nie uznał. Zatem ani Taty nie
            wiń, ani nie mniej do Niego żalu. Jego decyzję musisz też uszanować. Nie sądzę
            aby to miało pogorszyć cokolwiek w Twoim życiu, a na pewno zburzyłabyś spokój
            brata. Widziałam jak boli takie zburzenie spokoju, jaki wprowadza to zamęt.
            • Gość: gothika Re: szukam matki IP: *.clubnet.pl 03.05.04, 17:37
              ale czy kogoś obchodziło jaki to zamęt w moje zycie wprowadzi...........jemu
              było łatwiej przyzwyczajać się do myśli że ma rodzeństwo (od początku to
              wiedział). Oswoił sie i z latami zobojętniał. A MI JEST BARDZO CIĘŻKO....
              ojciec go odrzucił ale mi nie dano tego wyboru. Ja chciałabym go znać :(
              (ciesze się że jest)Jednakże uszanuje wole innych..................tylko czas
              leczy takie rany.........
              • Gość: Majka Re: szukam matki IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.05.04, 20:14
                Żaden zamęt - wynika to z Twojegop listu.Jesteś jedynie ciekawa, jak brat
                wygląda i jaki jest. Jeśli Cię nie szuka - daj Mu spokój.
                • Gość: gothika Re: szukam matki IP: *.clubnet.pl 03.05.04, 21:36
                  Jeśli nie przeżyłas tego to co możesz wiedzieć co sie czuje...........nie masz
                  pojęcia !!! ciekawość owszem..........a czy myślisz że żadnych uczuć nie ma?!
                  straciłam 25 lat życia bo mogliśmy się znać, kochać jak rodzeństwo !
                  Teraz nie ma nic, nie mam rodziny wykruszyło sie wszystko, żadnych więzi czy to
                  dziwne że gdzieś w sercu pragnęłabym go poznać..........
                  czasem prawda jest przekazywana w dośc brutalny sposób..............
                  nie oceniaj mnie ani moich wypowiedzi bo pisze co czuje a ty nie znasz mnie
                  ani całej tej historii........................wiesz łudze się ale wierzę że los
                  kiedyś sprawi że sie spotkamy...............................
                  • verdana Re: szukam matki 07.05.04, 18:03
                    Uważam, ze szukanie rodziców i brata to są dwie zupełnie rózne rzeczy. Ojciec
                    musiał świadomie wyrzec się dziecka. Nie chciał, aby weszło w jego zycie i
                    teraz pojawienie się nieoczekiwanej córki może rzeczywiście wywołać kłopoty -
                    niezaleznie jak z punktu wiedzenia moralności oceniać jego postępowanie.
                    Inaczej ma się rzecz z bratem. Brat nie jest niczemu winny, nie on rezygnował z
                    rodziny, tylko rodzina z niego. Ew. zona brata nie będzie mu chyba raczej miała
                    za złe, ze ma siostrę, podczas gdy pojawienie się nieznanego dziecka
                    współmałżonka jest raczej szokiem. Barat może być zadowolony, ze znalazł
                    siostrę, rodzce - wściekli, ze niechciane dziecko burzy porzadek zycia i
                    odkrywa tajemnice. Tak więc radzę - szukaj brata!
    • Gość: Gosc Re: szukam matki IP: *.cmu.carnet.hr 10.05.04, 16:59
      Witaj ja tez jestem w podobnej sytuacji,mieszkam za granica,jako dwoletnie
      dziecko zostalam zaadoptowana przez wspanialych rodzocow,ale nadszedł czas aby
      odszokac swoich biologicznych krewnych,ciagle zyje nadzieja ze mam rodzenstwo.
      ja jako opcy obywatwl w PL.nie moge nic zrobic,wiec zglosilam sie do swojej
      kolezanki i dalam jej swoje pełnomocnictwo do zastepienia mnie w tych sprawach.
      Popieram cie zupełnie ,sprobuj odwolac sie do sadu rodzinnego,lub udaj sie do
      parafi kosciola gdzie zamieszkala twoja matka,masz szczescie ze wiesz jak ma na
      imie i nazwisko,ja do teraz niemam zadnej informacji,oddana bylam jako male 1
      roczne dziecko,mama ktora mnie wychowala powiedziala ze na imie mialam Irena a
      na nazwisko Przybyla urodzilam sie 07.07.1964 w Bieczu ,moje dane to znaczy
      imie i nazwisko jest zupelnie zmienione.Ja szukam rodzenstwa juz bardzo dlugo i
      narazie niemam odpowiedzi,zato trzymaj glowe wysoko i idz do przodu,napewno ci
      sie uda wzsystko zalatwic bo jestes w kraju.
      Pozdrowienia z zagranicy
      B.K
Pełna wersja