babarbasia
25.06.11, 23:10
Poszukuje kogos ,kogo pamietam z dziecinstwa.Jozek-tak mial na imie chlopiec,ktorego moja mama na swieta zabierala z wroclawskiego domu dziecka.Pamietam tylko imie...wraz z siostra ,bylysmy dumne ze mamy brata.Z niecierpliwoscia czekalysmy na jego przyjazd.Swienie sie z nami bawil.Mnie kiedys zamknal w tapczanie,innym razem schowal przed siostra w worku po mace...he,he.Z pozniejszego czasu pamietam,ze ktoregos razu przyjechal z kolega.Robili na 8-go marca piekne laurki dla mojej mamy.Prawdopodobnie byl zdolny bo e laurki byly piekne.Wtedy widzialam go po raz ostatni.czasami mysle o nim.Ciekawa jestem jak ulozylo sie mu zycie,dlaczego nigdy wiecej sie nie pojawil w naszym domu,czy ma rodzine?Gdzie mieszka?Prawdopodobnie niegdy nie otrzymam odpowiedzi na moje pytania (bardzo malo danych) ale....cuda sie przeciez zdazaja?