Gość: gościa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.09, 19:58
i co to znaczy zdrowo?
Te dwa efekty naszych wyczynów nie zawsze idą w parze.Lata
praktyki dowiodły mi niezbicie,że aby było smacznie musi być
potrawa wypieszczona,śmietana wysokoprocentowa zamiast tłustego
mleka, masło zamiast margaryny,dobry kawałek mięsa zamiast kości
czy kadłubka itd.
Klasyczny jest przykład rosołu-musi byc długo pyrkotany,z kości
czy kadłubków go nie zrobisz.Albo krupnik-dla mnie jak nie ma w nim
kilku grzybków,garstki fasoli perłówki,kawałka biodrówki,albo
dobrej kury,wolnego gotowania,a na koniec zabielenia dobrą
smietaną -nie ma krupniku.Placek drożdżowy czy inne ciasto na
margarynie u mnie nie przejdzie,a mięso wolę piec w niższych
temperaturach i dłużej.
Flaki gotuję wolniutko 4 godziny,aż rozpływają sie pod językiem
Brokuły,kalafior czy fasolka bez masła z bułka tartą nie ma u
mnie wziecia,a używanie jogurtu zamiast śmietany do mizerii czy
pomidorów jest dla mnie nieporozumieniem-nie ten smak.
I nie przemawiają do mnie argumenty,ze margaryna zdrowa,ze jak
najmniej mięsa,a najwiecej warzyw,że gotować krótko bo szlag
trafia witaminy.W chwilach problemów zdrowotnych konieczne było
wracanie do masła,kalorycznych potraw,większych ilości mięsa itp.
Jestem wyjątkiem?