Dodaj do ulubionych

Na równe 16 kostek...

07.10.09, 16:32
Biegam sobie po przepisach i natknęłam się na to:
ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Kebab_(Turcja),,36200251,9495.html
Gdybym zaczynała bawić się w gotowanie i była laikiem, to pewnie wymiękłabym
przy dzieleniu 60dag mięsa na 16 równych kawałków.
Biorąc pod uwagę, że miałabym równe 60 dag co się rzadko zdarza przy kupowaniu
na wagę. :D

Najgorsze, że na zdjęciu na szpadkach jest po 5 i 6 kostek... A powinno być po
4, zgodnie z przepisem. :D

Nie ma to jak zagmatwać prosty przepis i udawać, że gotowanie to alchemia,
zastrzeżona dla niewielu wtajemniczonych.
Obserwuj wątek
    • marta.r.8.5 Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 17:15
      bardzo spostrzegawcza jesteś
      • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 17:31
        Ja tylko szukałam inspiracji... Uwielbiam czytać przepisy i od razu je sobie w
        głowie przetwarzam. Ale nadmierna ilość liczb bardzo mi w tym przeszkadza. A
        jeszcze zadania, równania... Ponad moje siły. ;)

        Ten kawałek mięsa pokroiłabym w miarę równo, nie zwracając uwagę na ilość
        kawałków. Szczególnie, że w przepisie tak naprawdę nie ma to znaczenia.
        Wszystkie są ściśnięte na szpadce, nic pomiędzy nie wbijamy. :/
    • jacek1f to zdjecie nie pasuje, ale 07.10.09, 17:16
      dzielenie na przyste liczby jest najlatwiejsze pod sloncem, niezaleznie od wagi:-))))

      na pol, na pol polowe, na polowe, te polowe na polowe i itd...

      Szaszlyki zawsze tak:-)
      • buttergirl Re: to zdjecie nie pasuje, ale 07.10.09, 17:38
        Hmmm... Jak zabieram się za krojenie mięsa to nigdy nie myślę o tym czy wyjdzie
        liczba parzysta czy nie... Raczej staram się by były równe kawałki bo wtedy
        łatwiej i równiej się je piecze... Co za różnica czy 16 czy 17? Jak ktoś
        dostanie jeden kawałek na szpadce więcej to kuchenna zbrodnia? :D

        Przecież nie mówimy o sztywnej imprezie gdzie na łebka przypada 250 g rosołu,
        150g makaronu i 1g pietruszki. :D
        • aiczka Re: to zdjecie nie pasuje, ale 08.10.09, 10:53
          No, ale, jak napisał Jacek, jeśli chcesz uzyskac równe kawałki, to szesnaście
          jest właśnie prostsze niż siedemnaście. Bo kroisz kawał mięsa na pół, połówki na
          pół i jeszcze na pół i jest. Przekroić "na oko" na pół jest łatwiej niż
          podzielić "na oko" na siedemnaście (własciwie to już podzielić na trzy jest
          kłopotliwe).
    • linn_linn Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 17:31
      Kuskus nie jest kasza, a zdjecie wziete pewnie z sieci.
      • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 17:40
        Ech... Chyba większość wie na tym forum, ze kuskus nie jest kaszą. :)
        Chwała FK! :)

        A kwestia zdjęcia... Właśnie na tym polega śmieszność przepisu. :)
    • Gość: gościa Re: Na równe 16 kostek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 17:54
      Widać nie masz większych zmartwień,że dopatrujesz się w tym
      wszystkim teorii spiskowych. Nikt nikomu nic nie
      gmatwa,przynajmniej nie gmatwa ludziom myślącym.Myślącym
      samodzielnie.
      W wielu postach przewija się wspólna myśl-gotowanie to nie czarna
      magia i nie laboratorium.Ugotuj samodzielnie cokolwiek,dwa trzy
      razy,dojdziesz do takich samych wniosków.
      • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 18:10
        Gotuję dość często. Dość często chodzimy do restauracji ale gdyby tego nie
        liczyć to wyszłoby, że gotuję niemal codziennie, bo uwielbiam gości w moim domu
        i uwielbiam ich dobrze ugościć.

        Teorie spiskowe są mi obce. Tobie chyba niekoniecznie, skoro w ten sposób
        odczytałaś mój wątek.

        Śmieszy mnie krojenie kawałka mięcha na równą ilość równych kawałków. Jeśli tego
        nie pojęłaś to chyba nie mamy o czym rozmawiać. Gotuj ściśle wg wzorów.
        Pozdrawiam. :)
        • Gość: gościa a cóż to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 18:19
          Nie ma to jak zagmatwać prosty przepis i udawać, że gotowanie to
          alchemia,
          zastrzeżona dla niewielu wtajemniczonych.
          • buttergirl Re: a cóż to jest? 07.10.09, 18:35
            :)
            Pozdrawiam
        • Gość: Iza Re: Na równe 16 kostek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 18:57
          Podejrzewam, że dla większości osób (tych początkujących) bardziej
          wkurzające są przepisy z określeniami 'na oko' itp. Ci bardziej
          zaawansowani poradzą sobie i z super dokładnymi przepisami, i z tymi
          trochę improwizowanymi.
          Ja na początku przygody z gotowaniem uwielbiałam właśnie takie
          'apteczne' przepisy. Wiedziałam, że tyle a tyle mięsa podzielonego na
          tyle a tyle części po konkretnej temp. i czasie powinno być ok.

          Nie ma co się spinać:)
          • jacek1f a to nie miło: 07.10.09, 19:07
            :..Śmieszy mnie krojenie kawałka mięcha na równą ilość równych kawałków....:

            bo jak gotujesz troche, i robisz szaszłyki, to wiesz, że
            równe kostki miesa gwarantują równe pieczenie, a nie każdy inaczej przepieczony lub niedopiecz.
            O ilosci na szpadkach juz nie dyskutuję... :-))

            Nie ma prostszego sposobu od wspomnianego przeze mnie - kawalek na pol, polowy na pol itd... zeby bylo rowno, równie smacznie zrobione.

            I tyle.
          • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 19:07
            Pewnie, że nie ma się co spinać. :)
            Ale myślę, że dobrze uświadomić początkującym, że nie ma znaczenia czy na tej
            szpadce będą 4 kostki czy 5 czy 6 a nawet 15... :D
            Najważniejsze jest ich położenie względem źródła ciepła a nie wielkość czy ilość. :)
            • cipcipkurka Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 19:15
              No nie do końca masz rację, bo 200 g mięsa piecze się dłużej niż
              100, prawda? Więc ważne, żeby kawałki były podobnej wielkości. A dla
              początkujących faktycznie łatwiej, gdy mają podane: 16 kawałków, a
              nie "pokroić na kawałki tej samej wielkości", wtedy wg mnie łatwiej
              się zniechęcić. Metoda Jacka bardzo słuszna, ale gorzej, gdyby
              kazali podzielić na 17 kawałków :)
              • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 19:25
                Heh... Twój argument jest tak oczywisty, że aż nie śmiałam o nim wspomnieć...
                Naprawdę trzeba być Einstainem w kuchni by wiedzieć, że mniejszy kawałek upiecze
                się prędzej niż większy? I naprawdę jest taka różnica w rozumieniu: równe
                kawałki a 16 równych kawałków? :)

                Po tym co napisałaś przestaję się dziwić, że ktoś pozywa McDonalda za poparzenie
                gorącą kawą. :D

                • Gość: Iza Re: Na równe 16 kostek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 19:55
                  Nie byłabym taka prędka w ocenianiu czyjejś inteligencji na podstawie
                  jednej wypowiedzi.
                  Wyobraź sobie, że w przepisie jest konkretna temperatura i konkretny
                  czas. Jeśli przepis jest ok i faktycznie podzielisz mięso na te 16
                  kawałków wyjdzie ono idealne. A teraz pomyśl, co będzie jeśli ten sam
                  kawałek podzielisz nie na 16 a na 8 kawałków. Czy ta sama temperatura i
                  ten sam czas obróbki termicznej będzie nadal idealny?
                  • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 20:13
                    Gotujesz czasami?
                    Piekłaś kiedyś gęś, kaczkę lub kurczaka w całości? :)
                    • Gość: Iza Re: Na równe 16 kostek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 20:35
                      Nie, nie piekłam, ale jak już wspomniałam piszę z pozycji
                      żółtodzioba:)
                      To, że maja być równe kawałki jest dla mnie dość oczywiste.
                      Nieoczywiste by było dla mnie 'co autor miał na myśli' pisząc
                      'równe': 2 czy 5 cm przy takim a nie innym czasie pieczenia?

                      Instrukcja, aby podzielić kawałek mięsa na 16 kawałków jest dla mnie
                      tak samo zrozumiała jak ta, aby podzielić mięso na równe kawałki o
                      takiej a takiej wielkości.

                      Większą zagwozdką jest dla mnie występowanie w przepisach takich
                      ilości jak 2,7 grama (a takie kwiatki też się zdarzają);)
                      • jacek1f hej, czemu jestes nieprzyjemna i jakas agresywna? 07.10.09, 21:58
                        Usmiechnij sie i kiedys wez moze udziec jagniecy - wtedy zrozumiesz, ze nie maNIC trudnego w dzieleniu na owne kawalki - ile by nie mial... jesli chodzi o szaszlyki, a w tym przykladzie - prostym jak cep przepisie, chodzi o dzielenie miesa NA szaszlyki.

                        Cos moze źle zroumialas i dziwnie temat zaczełaś, bo nic a nic tam nie ma trudnego, ani skomplikowanego itd..
                        jakos sie napięłas tak niemiło jakoś:-(

                        pozdrawiam mimo wszytsko
                        • mwookash Ale to chyba do poprzedniczki? :) nt 07.10.09, 22:46

                          • jacek1f do Autorki wątku... :) nt 07.10.09, 23:07
                        • eenso Re: hej, czemu jestes nieprzyjemna i jakas agresy 08.10.09, 16:00
                          absolutnie nigdzie nie widzę napinania się i agresji, przeciwnie- autorka bardzo
                          cierpliwie i z uśmiechem Wam tłumaczy, co miała na myśli
                      • aiczka Re: Na równe 16 kostek... 08.10.09, 10:56
                        > Większą zagwozdką jest dla mnie występowanie w przepisach takich
                        > ilości jak 2,7 grama (a takie kwiatki też się zdarzają);)

                        Chyba zwykle jest to efekt przeliczania z obcych miar. Z doświadczenia mogę
                        powiedzieć, że można to swobodnie zaokrąglić (i tak zaokrąglenie schowa się w
                        błędzie pomiarowym).
          • Gość: Inka Re: Na równe 16 kostek... IP: *.icpnet.pl 07.10.09, 19:48
            Co innego gotowanie na oko 8-12 minut zamiast przepisowych 10ciu a co innego
            krojenie kawałka mięsa na 16 równych kawałków.
            Autor przepisu chyba rzadko widuje mięso, chyba myli z plasterkami. :D
      • momas Re: Na równe 16 kostek... 08.10.09, 11:21
        Wiesz Gościu, to chyba nie chodzi o teorię spiskowa... Tu chybą
        chodzi, o wciskanie ludziom kitu, czyli niestaranność,
        nierzetelnośćć, etc...
        To powoduje, ze zalewa nas bylejakość..

        Mnie TO właśnie drażni.
        (tak samo jak nierzetelność dziennikarska np....)
    • eenso Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 19:42
      ja Cię rozumiem i dziwię się tym, którzy na Ciebie napadli:) wydaje mi się, że
      właśnie początkujący zafiksuje sie na tych 16 kawałkach i się zrobi problem,
      przecież każdy kawał mięsa wygląda inaczej- a wystarczyło napisać np. pokroić na
      równe kawałki określonej wielkości.
      • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 19:44
        Mi się też tak wydawało. :D
        Właśnie wersja z równymi kawałkami wydaje mi się prostsza.

        Ale cóż, mamy polityczną poprawność, również w kuchni. ;)
    • marghe_72 Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 20:10
      Rozumiem o co Ci chodzi :)
      Równe kostki byłyby lepsze niż 16 kostek:)
      • buttergirl Re: Na równe 16 kostek... 07.10.09, 20:17
        Dzięki... bo już zaczynam się czuć źle z powodu dość żartobliwego wątku.

        Może ktoś faktycznie dzieli kawałek mięsa na 16 idealnie równych kawałków... A
        ja bym chciała by przepisy zmuszały ludzi do tworzenia, myślenia i dały im
        świadomość, że 10 min w temp. XX stopni nie oznacza sukcesu.

        Danie jest jak np. obraz. Nie można malować wg ścisłych proporcji, czasu itp.
        • jacek1f niektorzy maja problem z dzieleniem, jak widac... 07.10.09, 20:24
          ale to ok, juz Jezus nie wiedzial czy podzielil chleb i rybe zeby nakarmic wszystkich czy pomnozył zeby nakarmic wszystkich...

          ALe najlatwiej szlo parzyscie:-)
          • buttergirl Re: niektorzy maja problem z dzieleniem, jak wida 07.10.09, 20:29
            gratuluję jeśli w kuchni skupiasz się na dzieleniu na równe kawałki.
            szczególnie np. przy robieniu smalcu.

            mam wrażenie, że nie przeczytałeś zalinkowanego przepisu.
            ale to nieważne.
            wiesz pewnie lepiej jak idealnie gotować. :D

            nie ma to jak wchodzić do kuchni z miarką, wagą i powagą. :)
    • mwookash Hmm, dla znacznej liczby laików 07.10.09, 20:33
      występowanie liczb w przepisie nie oznacza alchemii. Czy gdyby było tam napisane
      "trochę ponad pół kilo mięsa pokrój na kilkanaście kawałków" to by coś zmieniło?
      Tak się składa, że jeszcze pamiętam jak to jest zaczynać gotować i nie
      wymiękałem przy tak podanych przepisach jak pewnie wiele innych osób
    • Gość: 2+2=4 Re: Na równe 16 kostek... IP: *.acn.abpl.pl 08.10.09, 11:22
      W dawnych księgach kucharskich podawano właśnie w stylu "nabrać ziemniaków, większy udziec indyczy i parę pomidorów" - wszystko na oko. Przepisy "laboratoryjne" to chyba stosunkowo nowy wynalazkiem.

      I stare, i nowe przepisy tak naprawdę dowodzą, że w gotowaniu trudno coś całkowicie zepsuć...
      • mhr-cs Re: Na równe 16 kostek... 08.10.09, 12:20
        jak ktos w kuchni bierze wszystko tak dokladnie
        to polecam ten papier milimetrowy,lupe i dobra wage apteczna,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka