Dodaj do ulubionych

Nastawiłam Barszczyk-zakwas

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 15:52
dwa dni temu nastawiłam zakwas na barszcz i musze sie pochwalic
zrobiłam to troche z przepisów forum a troche z wlasnego ....
mianowicie....

Piekne czerwone soczyste buraki umylam, obralam i pokroilam w
plasterki... Do trzy litrowego sloja wrzyucalam troche burakow i
kilka zabkow czosnku w sumie poszla na sloik cala glowa czosnku
Słój napelniony w 3/4 wysokosci zalalam goraca przegotowana woda z
sola!!!!!!! stoi w kuchni juz dwa dni i nic sie nie pieni nie kipi
ale za to przecudnie pachnie i moze bedzie dobre!!!!!!! dam znac za
trzy -cztery dni
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 04.11.09, 15:58
      Gość portalu: ELIZA napisała:

      > dwa dni temu nastawiłam zakwas na barszcz...

      ja tez wlasnie w poniedzialek zrobilem prawie dokladnie tak samo!
      Dodalem jeszcze kawalek chrzanu, imbiru i lyzeczkę kminku; stoi
      sobie w kuchni i cudownie pachnie! W piatek zleję pierwszy zalew i
      naleje ponownie łagodną ciepłą solanką, tym razem na 5 dni!
      • Gość: ELIZA Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas IP: 83.1.235.* 04.11.09, 19:42
        Qbraczku to chyba twój przepis na ten barszczyk zrobił taka furorę na tym forum
        tylko już zarchiwizowane!!!!! Pozdrawiam cieplutko bo noc zapowiada się zimniuteńka
        • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 04.11.09, 21:05
          Dzieki za ciepło jakie wyemitowałas spod serca bo noc istotnie
          zrobiła sie zimna - u nas pod Wilanowem snieg pada!
      • Gość: cichopytajka Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas IP: *.acn.abpl.pl 05.11.09, 10:18
        > ja tez wlasnie w poniedzialek zrobilem prawie dokladnie tak samo!
        > Dodalem jeszcze kawalek chrzanu, imbiru i lyzeczkę kminku; stoi
        > sobie w kuchni i cudownie pachnie! W piatek zleję pierwszy zalew i
        > naleje ponownie łagodną ciepłą solanką, tym razem na 5 dni!

        A w jakim celu zlewasz pierwszy zakwas? I co to znaczy wlasciwie? Ze wyrzucasz czesc zakwasu i zamiast niego wlewasz nowa wode? Jesli tak, to po co?
      • very.martini Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 06.11.09, 22:28
        > naleje ponownie łagodną ciepłą solanką

        Czy moglabym prosić o rozszyfrowanie tego terminu? Nie mogę się
        dokopać wspomnianego wątku... Chodzi o ciepłą wodę z solą?

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 07.11.09, 12:16
          very.martini napisała:

          > > naleje ponownie łagodną ciepłą solanką
          >
          > Czy moglabym prosić o rozszyfrowanie tego terminu? Nie mogę się
          > dokopać wspomnianego wątku... Chodzi o ciepłą wodę z solą?

          Tak tak - w istocie :-) chodzi o jeszcze ciepłą przegotowana lekko
          osolona wodę; a co do proporcji w stosowaniu to wszystko zalezy od
          smaku - czy lubisz baaardzo kwasny barszcz czy tylko trochę kwasny;
          ja nalezę do tych drugich i na 400 ml goracego gotowanego barszczu
          do popijania daje łyzkę - maksimum półtorej łyzki zakwasu z
          pierwszej zlewki albo troche wiecej z drugiej a trzecią po prostu
          piję pół na pół z zimną wodą; kiedy ma sie zakwas buraczany, gorący
          czerwony barszcz i 3 szfy pełne przypraw to mozna wszystko wszystko
          skomponować :-) ja barszczem przewaznie popijam jakies drugie danie
          ale tez czesto zalewam koduny czy nasze polskie uszka z grzybami
          albo z kapusta i grzybami a nawet tortelini lub pierozki ravioli z
          grzybami serem czy mięsem crudo ;-)
          • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 07.11.09, 12:19
            qubraq napisał:

            > ... i 3 szfy pełne przypraw

            mialo być 3 szafy! przepraszam ;-)
            • jacek1f tak, tak:-) zalezy od smaku - my lubimy kwacha... 07.11.09, 12:48
              wiec zaczynamy od pol na pol pierwszego, a potem:-)
              potem pe dodajemy troszke bulionu do zakwasu...:-)

              Samemu trzeba wsmakowac sie.
            • very.martini Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 07.11.09, 13:04
              Bardzo dziękuję za obszerne wyjaśnienia, mam nadzieję, że mi nic nie
              zapleśnieje, u nas w domu to tradycja, że zawsze coś idzie do
              wylania i... może nie przeniosę jej do siebie:)


              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
      • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 11.11.09, 16:52
        dzisiaj zlałem drugą zlewkę i nalałem trzeci raz; zobaczymy jaki
        będzie ten trzeci zakwas bo drugi tez jest bardzo esencjonalny!
        Widziałem w warzywniaku takie podluzne buraki, podobno są troche
        slodsze od zwykłych; ciekawe jaki byłby z nich zakwas - sprobuje
        jutro go nastawić;
        • doral2 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 26.12.09, 19:24
          podnoszę wącik, bo mam wątpliwości..

          zalany zakwas na drugi dzień traci swoją piękną, czerwoną barwę i staje się
          ledwo-ledwo buraczkowe, kolor niezachęcający :/

          kilogram buraków zalałam dwoma litrami wody, sól w proporcji półtorej łyżki na
          litr. dodałam czosnek.

          i wychodzi coś o wstrętnym kolorze.. tak ma być??
          • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 26.12.09, 23:45
            doral2 napisała:

            > podnoszę wącik, bo mam wątpliwości..
            >
            > zalany zakwas na drugi dzień traci swoją piękną, czerwoną barwę i
            staje się ledwo-ledwo buraczkowe, kolor niezachęcający :/

            wybacz, mnie sie to nigdy nie zdarza; intensywny kolor ciemnowiśniowy
            pierwszej zlewki potrafi trwać nawet przez rok; dopiero ewentualnie
            druga zlewka i na pewno trzecia robią sie trochę jaśniejsze - jakby
            bardziej rozcieńczone a na dnie butli w ktorej przechowuje zakwas
            osadza sie ciemny osad; wg mnie zbyt wiele soli; plasciutka łyzka
            albo nawet ciut mniej na litr przegotowanej wody do zalewu... :-)
            • doral2 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 28.12.09, 16:50
              otóż było tak:
              pierwsze dwa dni - piękny kolor
              trzy następne dni - kolor paskudny
              dzień szósty - powrót pięknego koloru.

              półtorej łyżki soli na litr to za dużo, barszcz wyszedł zbyt słony.
              zlałam tylko połowę, uzupełniłam wodą bez soli.
              zobaczymy co wyjdzie.
    • Gość: pytka Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas IP: 217.11.129.* 05.11.09, 11:01
      A pije się ten zakwas czy dodaje do barszczu? W jakich proporcjach?
      • jacek1f zlewasz pierwszy zalew w celu pierwotnym, 05.11.09, 12:05
        czyli uzyskania zakwasu buraczanego:-))) Do picia na codzien, do zup w
        odpowiednich smakowych proporcjach...

        A zlewa sie go po to, ze szybko jest gotowy, i drugi raz mozna zalac na dluzej i
        tez bedzie pelnowartosciowym zakwasem ten drugi nalew/zlew,
        • qubraq Re: zlewasz pierwszy zalew w celu pierwotnym, 05.11.09, 16:58
          Jacek Ci wszystko powiedział :-)) Po prostu szkoda wywalac buraki,
          ktore nadaja sie jeszcze na co najmniej jeden zalew; ja nalewam trzy
          razy - pierwsza zlewka jest niemal granatowa i gęsta a ostatnia to
          cienkusz zdatny od razu do picia - tak jak kwas chlebowy czy podpiwek
          albo woda spod ogórkow czy spod kiszonej kapusty... :-))
          Samego nie pijam bo i tak prawie codziennie popijam drugie danie
          gorącym barszczem a jak mi sie chce pic w ciagu dnia to pijam na
          gorąco herbaty i na zimno (ale nie z lodowki!) kwas chlebowy :-)
          • ewa9717 Re: zlewasz pierwszy zalew w celu pierwotnym, 05.11.09, 21:57
            Qbraqu i Jacku, a moze jeszcze słówko o tych proporcjach. Jakie do
            picia z pierwszego zalewu? A jakie do zupy?
    • a74-7 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 06.11.09, 21:49
      nastawilam i ja ...
      Moj pierwszy raz !
      Czekam !!!
    • najanaja2 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 07.11.09, 11:47
      Ja dodaję jeszcze 1-2 spore cebule. Barszcz jest nieco gęściejszy, żywoczerwony i fantastycznie działa jako profilaktyka antyprzeziębieniowa.
      Pozdrawiam.
      • a74-7 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 07.11.09, 20:26
        jak ten mi wyjdzie ,nastepnym razem wrzuce cebule , bo brzmi
        dobrze .Dzieki za tip :-0
        Ale tymczasem zaczyna zbierac sie biala piana na powierzchni .
        Czy tak ma byc ? Zapach jest ok .
        • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 07.11.09, 21:33
          "Nic to Baśka, nic to" ... nie przejmuj sie piana; po 4ch dniach zlej
          zakwas najlepiej rurką zeby poszlo z glebiny a nie z wierzchu! i
          nalej ponownie bo szkoda burakow! :-)
          • a74-7 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 09.11.09, 15:00
            rurka potrzebna - powiadasz," Michale"!!;-)
            Oki, znajdzie sie i rurka !
            Tylko mam pytanie -jeszcze raz o ta piane : zdjac to cudo przed
            ponowna zalewa ?
            Bo jak mam nowa woda przez te rurke wlewac - to raczej przejade
            sie konno po nastepne buraki :-DD


            Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
            • kundelburry Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 09.11.09, 15:43
              Odpowiem za kubraka:
              nie nie trzeba plukac burakow z piany; mozesz ponownie nalac - bez
              ruki oczywiście - rurki uzyj tylko do sciagania zakwasu z baniaczka;
              drugi zalew juz pewnie bedzie bez tej piany.
              • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 09.11.09, 16:49
                Tak tak, wczoraj zlałem 4dniowy zakwas i to wlasnie przez rurkę ale
                drugi raz nalalem normalnie - z gory - bez rurki :-)
                Juz go wczoraj uzylem do barszczu - pychota!
                dedykuje wszystkim milosnikom zakwasu piekna kołysankę ukraińską:
                www.youtube.com/watch?v=fwEtAwXgeaQ&NR=1
                :-))
                • Gość: genny Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas IP: 217.11.129.* 10.11.09, 07:38
                  A mnie Babcia moja ukochana śpiewała kołysankę zaczynającą się od
                  słów: Spij mładeniec moj prekrasnyj, bajuszki baju. Nie mam
                  rosyjskich znaków na klawiaturze. Babcię po rewolucji przepędzili z
                  Ukrainy czerwoni. Znasz tę kołysankę Andrzeju?
                  • qubraq Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 10.11.09, 17:33
                    Gość portalu: genny napisała:

                    > A mnie Babcia moja ukochana śpiewała kołysankę zaczynającą się od
                    > słów: Spij mładeniec moj prekrasnyj, bajuszki baju. Nie mam
                    > rosyjskich znaków na klawiaturze.

                    jesli chcesz pisac cyrylicą to użyj Translitu:
                    www.translit.ru/
                    Ta kołysanka chyba szla tak jak "Na Wojtusie z popielnika iskiereczka
                    mruga..." cos mi sie tak wydaje ale nie jestem pewny ;-)

                    > Babcię po rewolucji przepędzili z Ukrainy czerwoni.

                    Na Ukranie po rewolucji marcowej i przewrocie pożdziernikowym było
                    ponad 12 różnych nurtów rewolucyjnych - to mogli byc np. Machnowcy
                    albo Szczorsowyje - bez wodki nie razbieriosz... :-) Rodzice mojej
                    mamy odeszli z tego świata w 1914 roku... Nas Sowieci wypuscili z
                    transportem polskich dzieci ze lwowskich domow dziecka w ramach tzw.
                    "repatriacji" dokladnie 64 lata temu...

                    > Znasz tę kołysankę Andrzeju? raczej nie ale poszukam w sieci; moze
                    ktos ze znajomych Ukraińców pamieta to ci przypomnę :-)
                    • ewa9717 Re: Nastawiłam Barszczyk-zakwas 10.11.09, 17:46
                      Ja też o czerwonych, ale nie Ukraińcach, lecz buraczkach cd. Właśnie
                      pierwszy zalew zlałam, siedzi sobie w szkle i w lodówce i co z nim
                      teraz? Jakie proporcje do picia na przykład?
                      • jacek1f jest o tym ponizej - sama ustal, nie znamy 10.11.09, 18:03
                        Twojego smaku - ja lubie kwach i pije szklankami czysty, pol rodizny pol na pol - nie dojdziesz:-)

                        Probuj i ustalaj.
                        • ewa9717 Re: jest o tym ponizej - sama ustal, nie znamy 10.11.09, 18:29
                          OK, dzięki. Myślałam, że ten pierwszy koniecznie trzeba
                          rozcieńczyć ;)
                          • qubraq Re: jest o tym ponizej - sama ustal, nie znamy 10.11.09, 22:29
                            Ewa, ja bym na twoim miejscu zaczął od rozcienczania powiedzmy pól
                            na pól ale stylko troche szklaneczke lub pół szklaneczki - sama sie
                            zorientujesz a w ogóle ugotuj zwykły czysty barszcz i dodaj troche
                            zakwasu i po prostu pij goracy solo tak jak sie pije herbatę...
                            zobaczysz jak to smakuje :-)
                            • qubraq gorący barszcz... 10.11.09, 22:36
                              qubraq napisał:

                              > zobaczysz jak to smakuje :-)

                              ja jestem leniwe chamidło i nie chce mi sie ciagle gotowac bzrszczu
                              wiec sie "podpieram" barszczem z kartonu "Krakusa": nalewam do dużej
                              szklanki do połowy barszczu z kartonu, dolewam troche zakwasu i
                              uzupelniam zimną wodą przegotowaną z czajnika, wkladam łyżeczke do
                              szklanki i wkladam to na 2 minuty do mikrofali na poziom 750W;
                              wyciagam gorące pachnace "cudo", gotowe do picia! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka