Dodaj do ulubionych

Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ...

IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 23.01.04, 12:48
a raczej zamiast okreslenia "makarom" albo moze "kluski"


Tym pardziej dziwne ze slowo pasta ma w jesyku polskim inna barzdo
specyficzna konotacje (tlumaczyc chyba nie musze)

A zatem, dlaczego ??? Przyznam sie, ze mnie to z lakka drazni, ale otwarta
jestem na odmienne zdanie. chcialabym po prostu poznac motywacje ludzi
uzywalacych tego slowa...

Choc bardziej moze drazni mnie slowo "lancz" zamiast normalnego "obiad" ale
to tak na marginesie
Obserwuj wątek
    • marghot Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 12:51
      używam pasta, ponieważ to krócej niż makaron; mieszkałam kilka lat w Italii i
      tak mi zostało; słowo kluski bardziej pasuje mi do kopytek i klusek śląskich na
      przykład
      skoro mówię o kuchni włoskiej to wolę słowo pasta, bo zawiera ono dla mnie
      informację, że produkt jest al dente
      • Gość: Pasta marghot... ręce opadają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:09
        Pomijając fakt idiotyzmu zastępowania istniejącego polskiego słowa, słowem
        obcym, napisanie że "pasta" mówisz żeby odróżnić ten makaron który jest "al
        dente" od "nie al dente", to głupota większa niż Agul, Rooda i Annexa razem
        wzięte.

        Wracaj do fryzjerek i pudernic.
        • Gość: Pasta ______________________________i jescze ta "Italia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:13
          Marghot? To Ty byłaś w starożytności gdzieś? Wehikułem czasu?

          To takie pretensjonalne... Dlaczego nie "Włochy"? Pewnie jak jesteś w Anglii to
          wciskasz dookoła, że byłaś w Albionie. Bufonada zwykła.
    • marghot Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 12:53
      a propos "lancz" vs. obiad
      lunch zazwyczaj jest posiłkiem spożywanym w okolicach g. 12-13
      obiad mi osobiście bardziej kojarzy się z posiłkiem późniejszym, ok. 17
      • byhanya Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 12:57
        makaron to co innego. pasta jest ogolniejsze.pod slowem pasta kryje sie np
        makaroni. to tak jakbys na hamburgera powiedziala kanapka.
      • kasiulek10 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 12:59
        Pasta-mam taką znajomą co to ostatnio dużo się nauczyła o kuchni włoskiej i tą
        wiedzą bardzo próbuje zaszpanować. Mówi "pasta", gdy jesteśmy we włoskiej
        restauracji i przyjdzie kelner proponując mi panna cotta ona mi uprzejmie
        tłumaczy "wiesz to taki deser";) tak jakbym ja może sroce spod ogona....
        Taka kultura tych osób. Nic na to nie poradzę.
        Dziś idę natomiast na spotkanie paru osób, gdzie mi.in. zaproszono geja.
        Przyjaciółka mi przez tel: tylko wiesz nie rzucaj na początku tekstów o
        gejach, bo może go to zrazić! Tak jakbym ja kiedykolwiek ich
        dyskryminowala........ehhhhhh
        Z wyższością Ci swoją "światowość obznajmią" co w Twoich oczach ich czyni
        burakami!
      • Gość: giezik Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.wgt.com.pl 23.01.04, 13:00
        ja jednak konsekwentnie jadam obiady, a na obiady makarony. Niestety
        okreslanie "pasta" troche mnie bawi, zwlaszcza naduzywane przez rozne snobujace
        sie osoby i pisemka .
        Efekt czasem jest zabawny: pewna znajoma niegdys zaprosila nas na "makaron a
        la penne", co mialo niby oznaczac makaron w sosie serowym.

        Fakt, ze makaron i kluski to nie to samo. A tak na marginesie rowniez wole
        stosowac polskie okreslenia na rodzaje makaronu i ew. dodawac jak sie zwie po
        wlosku.
    • hania55 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 12:57
      Gość portalu: senin napisał(a):

      >
      > Choc bardziej moze drazni mnie slowo "lancz" zamiast normalnego "obiad" ale
      > to tak na marginesie

      Bo obiad, to posiłek jedzony w spokoju przy stole, a nie kanapka albo sałatka
      wcinana chyłkiem przy komputerze - to jest lancz ;-)
      • brunosch lunch 23.01.04, 14:11
        Czy przypadkiem, kanapka wcinana chyłkiem przy komputerze to nie jest Drugie
        Śniadanie?
        • hania55 Re: lunch 23.01.04, 22:12
          brunosch napisał:

          > Czy przypadkiem, kanapka wcinana chyłkiem przy komputerze to nie jest Drugie
          > Śniadanie?

          Zależy, o której. O 10-11 rano to jeszcze drugie śniadanie, po 12 - lancz. Nie
          mylić z lunchem.
      • Gość: Tamtejszy Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 15:51
        Może lanch. Ale lunch to może być cokolwiek, od małego jogurtu czy banana do
        pełnego "obiadu" w szykownej restauracji.
    • Gość: Maria Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: 213.199.253.* 23.01.04, 12:58
      To jest po prostu zwykły snobizm.
      • kasiulek10 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 13:02
        Odnośnie słowa lunch: polubiłam kiedy spytałam kiedys bardzo sympatycznego
        znajomego czy jadł już obiadek a on a to: obiadku nie ale lanczyk:))) Odtąd
        nie gniewam się na to słowo. Ogólnie mam tak, że słowa kojarzą mi się z
        ludźmi...
      • Gość: senin do Hani, Marii i kasiulka ... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 23.01.04, 13:16
        mysle, ze zalapalyscie , o co mi chodzi..

        Toz ja nie mowiem o kanapce w biurze, sama jestem niestety na taki "lunch"
        skazana.

        Ja mowie o "lanczu" - w jezyku polskim od lat jakichs dziesieciu. Slowo
        szczegolnie popularne -( hmm.. jakby to ujac, by nikogo nie urazic-) wsrod
        towarzyskich spotkan poludniowych prominentnych pan z towarzystwa z ksiedzem
        czy przedstawicielem czegos tam...ludzi ktorzy raczej nie zetkneli sie z
        kultura Albionu (poza TV, oczywiscie)

        to nie lunch, na Boga to "three course menu" - wiec obiad, jak w pysk
        strzelil.
        Zreszta nie pamietam czasow, kiedy w Polsce obiad jadalo sie o 17-tej.
        Do dzis na stolowkach o pierwszej i ani, ani.. siem nie da po prostu

        Ot tak sobie mysle, ze po co uzywac slow obcych nazywajac rzeczy majace nasze
        polskie okreslenia...

        Ot tak sobie tylko... bo mi smutno jakos... z tego powodu
        • Gość: senin uupss.., przeoczylam giezika..ntxt IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 23.01.04, 13:24
          • Gość: Asia Re: uupss.., przeoczylam giezika..ntxt IP: 5.2.* / *.upc-c.chello.nl 23.01.04, 13:45
            Tak sobie mysle, jakbym tak powiedziala moim rodzicom, ze dzisiaj robie na
            obiad paste :) Pewnie by sobie pomysleli, ze jajeczna albo jaka :)
            Mieszkam poza krajem, mam chlopaka nie Polaka. Ale i tak mowie zazwyczaj
            makaron. Chociaz jadam lunch i dinner. No i np nie mowie makaron z miesem tylko
            spagetti
            • marghot Re: uupss.., przeoczylam giezika..ntxt 23.01.04, 13:49
              chcialam jedynie zuwayc, ze nazwa spaghetti nie determinuje istnienia
              miesa+sosu pomidorowego
              czy na penne z sosem bolonskim tez w tym kraju mowi sie spaghetti?
              • Gość: Aga Re: Pasta... IP: 213.17.165.* 23.01.04, 13:55
                A co powiecie na brunch?
                • marghot Re: Pasta... 23.01.04, 13:58
                  może za kolejne 10 lat nazwa tego posiłku, jak i pospolitość jego spożywania na
                  stałe zagości w naszym języku i na stołach
                  • Gość: senin Re: Pasta... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 23.01.04, 14:20
                    marghot napisała:

                    > może za kolejne 10 lat nazwa tego posiłku, jak i pospolitość jego spożywania
                    na
                    >
                    > stałe zagości w naszym języku i na stołach




                    Nie mam zastrzezen, co do pospolitosci spozywania roznego typu makaronow.

                    Co do nazwy "nie czuje imperatywu" ze tak powiem, co,z moj indywidualny wybor
                    Co do pospolitosci? - w koncu jestesmy kultura rownie kluszczana co Wlosi,
                    koncu oni tez maja jadlo inne niz makarony/kluski/paste (kompromis moj)swoja
                    bruschette, , risotto, , lazanki (jak to kos kiedys przecudnie skojarzyl -
                    Oskara mu za to!)i cala mase innych potraw

                    co do popspolitosci nr 2 - jest tyle wiecej kuchni bazujacych na makaronie , w
                    znacznie przyjemniejszym wydaniu niz wloski (Azja przepyszna sie klania), ze
                    na prawde nie widze szczegolnego powodu, orocz urozmaicenia, by tak sie przy
                    tej wloszczyznie upierac

                    Choc moze nie, nie kreca mnie makarony z supermarketu, ale te swiezo robione,
                    to zupelnie inna inszosc,! Z tym, ze co sie tu oszukiwac - mowiac pasta ,-
                    masz na mysli muszelki/ swiderki a folii, mowiac spagetti-masz na mysli
                    patyczki z folii z tego samego supermarketu

                    W szym to lepsze od polskich lazanek???

                    Moja mama przygotowtwala makaron na okolo 15 sposobow zanim slowo spagetti po
                    raz pierwszy pojawilo sie w polskim slowniku

                    Ot takie sobie dywagacje...

                    Nie mam nic przeciw kuchni wloskiej, ale daleko mi do padania na kolana....
                    • Gość: Pasta _______________________________________________Co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:33
                      Gość portalu: senin napisał(a):


                      > Nie mam zastrzezen, co do pospolitosci spozywania roznego typu makaronow.
                      >
                      > Co do nazwy "nie czuje imperatywu" ze tak powiem, co,z moj indywidualny wybor
                      > Co do pospolitosci? - w koncu jestesmy kultura rownie kluszczana co Wlosi,

                      A w życiu! Są sto razy bardziej "kluszczani" od Polaków.

                      > koncu oni tez maja jadlo inne niz makarony/kluski/paste (kompromis moj)swoja
                      > bruschette, , risotto, , lazanki (jak to kos kiedys przecudnie skojarzyl -
                      > Oskara mu za to!)i cala mase innych potraw
                      >
                      > co do popspolitosci nr 2 - jest tyle wiecej kuchni bazujacych na makaronie ,
                      w
                      > znacznie przyjemniejszym wydaniu niz wloski (Azja przepyszna sie klania),

                      Przykłady daj. Jaka "Azja" bazuje na makaronie? Jeśli już to na ryżu i
                      ewentualnie czasmi ryżowym makaronie. Ale to malutki kawałeczek Azji, więc nie
                      fantazjuj. Azja to też Syberia, Mongolia (zaiste "pyszna"), a tobie chyba się
                      pomyliła Azja z Dalekim Wschodem.

                      > ze
                      > na prawde nie widze szczegolnego powodu, orocz urozmaicenia, by tak sie przy
                      > tej wloszczyznie upierac
                      >
                      > Choc moze nie, nie kreca mnie makarony z supermarketu, ale te swiezo robione,
                      > to zupelnie inna inszosc,!

                      Oczywiście, że "inna inszość". Są dania które robi się z makaronu świeżego
                      (jakbyś niewiedziała, to z zawartością jajek) i dania którzych NIE da się robić
                      z takiego makaronu i kupuje się, właśnie na przykład spaghetti, makaron suchy -
                      przemysłowy BEZ jajek. Takiego makaronu w domu nie zrobisz, jak i zresztą tego
                      swojego ulubionego, azjatyckiego z ryżu. Widać brak wiedzy nie przeszkadza Ci w
                      komentowaniu.

                      > Z tym, ze co sie tu oszukiwac - mowiac pasta ,-
                      > masz na mysli muszelki/ swiderki a folii, mowiac spagetti-masz na mysli
                      > patyczki z folii z tego samego supermarketu
                      >
                      > W szym to lepsze od polskich lazanek???

                      To jest co innego. Nieważne czy lepsze, czy gorsze. Nie startuje w tej samej
                      konkurencji.

                      > Moja mama przygotowtwala makaron na okolo 15 sposobow zanim slowo spagetti po
                      > raz pierwszy pojawilo sie w polskim slowniku

                      Twoja mama musi mieć jakieś 300-400 lat.

                      > Ot takie sobie dywagacje...

                      Dywagacje=konfabulacje.

                      > Nie mam nic przeciw kuchni wloskiej, ale daleko mi do padania na kolana....

                      Zamiast napisać, że jej po prostu nie znasz to produkujesz elaboraty... Bez
                      sensu.
                      • marghot Re: Do Pasta 23.01.04, 16:37
                        Czy Tobie psychoanalityk zasugerował, abyś w ramach terapii był/a anonimowo
                        uszczypliwy/a w stosunku do osób Ci nieznanych?
                        Wydawać by się mogło, że jestś jedyną osobą na tym forum mającą pełną i jedynie
                        słuszną wiedzę na tematy kulinarne i nie tylko.
                        Daruj sobie, to jest dopiero żenujące.
                        • Gość: Pasta marghot! Do pudernic! Sio! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:40
                          Jak tam Cię obciachała Maria? Ostatnio coś ceny podniosła...w każdym razie na
                          Hetmańskiej...
                          • marghot Re: marghot! Do pudernic! Sio! 23.01.04, 16:42
                            jeśli Ty się tam przeniesiesz, to ja też ;)))
                            przyznam, że jak na osobę antypudernicową wnikliwie studiujesz wpisy na forum
                            babskim
                            haha
                            • Gość: Pasta Nic nie studiuje! Czasami warto się pośmiać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:44
                              Chodzę do Marii od ponad 10ciu lat.
                              • marghot Re: Nic nie studiuje! Czasami warto się pośmiać! 23.01.04, 16:46
                                a co w tym takiego śmiesznego?
                                racz wyjaśnić
                      • Gość: krystyna_jl Re: ___Oj, PASTO, ..... IP: *.228.62.62.9nanterr1-0-ro-bas-1.9tel.net 24.01.04, 01:48
                        • Gość: krystyna_jl Re: ___Oj, PASTO, ..... IP: *.228.62.62.9nanterr1-0-ro-bas-1.9tel.net 24.01.04, 01:53
                          ta, poczemu tak sie podniecac? taz to plocho na system trawienny dziala!
                          a makaron, kluchy, pasta czy p^ates, byle dobrze ugotowane i z wkusnym
                          sosom...mniam mniam ...niebo w gebie! (tolko o "parmeggiano" nie zabudz').
        • Gość: Helper Re: do Hani, Marii i kasiulka ... IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 15:56
          Posiłków chyba nie jada się "na" stołowce (gdzie, na dachu?...), lecz w
          stołówce. To już taki wredny język polski.
    • Gość: marghe_72 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.01.04, 14:27
      "Pasta" trąci snobizmem, jakims dziwnym zadęciem..
      U mnie zazwyczaj są kluchy :)... mimo wieloletniego pobytu we Wloszech ( anie
      Italii)


      "Zrobimy sobie dziś paste na obiad?" brzmi sztucznie.
      • franula Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 14:34
        nie uzywam
        ale jak ktos mowi pasta to dla mnei to makron+ cos czyli pelne danie
        mozna zaprosic na paste = zaproszenie na makaron z sosem
        jak ktos zaprosi mnei na makaron to byloby to dziwne - na suchy?

        moze to metne ale takie to dla mnie rozroznienie
        • Gość: giezik Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 14:39
          no dobra, a co bardziej pobudza Twoje zmysły (i działanie ślinianek
          naturalnie ;)
          .. gdy ktoś zaprosi Cie na paste z pesto, czy .. makaron w sosie bazyliowym z
          parmezanem

          mi zdecydowanie to drugie
          • Gość: marghe_72 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.01.04, 14:43
            Słowo pasta znaczy makaron a nie makaron z sosem...

            www.pasta.it/copertin.html
          • franula Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 14:44
            mnie tez:)

            totez sie nie upieram - sama nie uzywam, ale widze sytuacje gdy okreslenie
            pesto jest poreczniejsze

            a ja dzisiaj gosci zaprosilam na zupe cebulowa:)
            i tiramisu
            • Gość: marghe_72 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.01.04, 14:47
              No własnie, na "tiramisu'" a nie np na "dolce al cucchiaio" :)
              Tiramisu to juz nazwa własna.. nie da sie przetłumaczyc (no powiedzmy, ze sie
              nie da;)... a "pasta" sie da:)
              M.
              • franula Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 14:53
                coz jakbym zaprosila gosci na "podnies mnie na duchu" (tlumaczneie wolne) to
                by sie dopiero zdziwli:)
                • Gość: Linn Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.dialup.tiscali.it 23.01.04, 16:53
                  Bardzo wolne, bo jak przetlumaczyc dokladnie... No lepiej w zaproszeniu tego
                  nie uzywac.
              • Gość: Maria Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: 213.199.253.* 23.01.04, 15:21
                Senin włożyłaś kij w mrowisko - ale to dobrze. Chcę abyście zwrócili uwagę, że
                producentem makaronów MALMY jest rodowity Włoch [ożeniony z Polką], który na
                drugą ojczyznę wybrał Polskę. Wszystkie jego makarony to nie jest PASTA, ale
                makaron np. kokardki, wstążki, myszelki czy wiele, wiele innych rodzai
                makaronów.
                Swoją produkcję oparł na na najlepszych recepturach włoskich. Jego makarony są
                bardzo dobre [gorąco polecam], produkowane z najlepszej mąki semoliny.
                Słyszałam kiedyś w radiu wywiad z tym panem, ktory zachwycał się potrawami
                czysto polskimi, jakie przyrządza w domu żona.
                Pozdrawiam - Maria
                PS a tak na marginesie dowiedziałam się z tego wywiadu, że pszenica durum ma
                polskie korzenie, tzn. uprawiano ją na Podolu i z tąd wywędrowała w świat.
                • Gość: Staropolski Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 16:02
                  Oj, Mario: od kiedy to rodowity Włoch jest ekspertem od języka POLSKIEGO?...
                  • Gość: Maria Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: 213.199.253.* 23.01.04, 18:49
                    1. Staropolski, na pewno Włoch nie jest ekspertem od języka POLSKIEGO, ale
                    ponieważ produkuje makaron na rynek polski, to używa słownictwa polskiego.
                    2. Pn masz rację jest mi wstyd za słowo "rodzai", powinno być "rodzajów" -
                    przepraszam.
                    Pozdrawiam - Maria

    • Gość: k. Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: 217.113.224.* 23.01.04, 15:09
      Absolutnie jestem za makaronem! "Pasta" to okreslenie nie dosc ze obce, to
      bardzo ogolne i naprawde nie swiadczy o kulinarnym obyciu uzywajacego. Jesli
      chcemy posnobowac znajomoscia kuchni wloskiej, to powiedzmy raczej "Wieczorem
      przyrzadzam spaghetti alla carbonara/ papardelle con spinaci/ penne rigate con
      funghi", zamiast "paste z boczkiem/ szpinakiem/ grzybami", bo taka mieszanka
      wlosko-polska brzmi smiesznie.
    • Gość: marghe_72 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.01.04, 15:32
      hihi, to może często spotykane "pene con pomodori e basilico"?? :)))))))))
      M.
    • Gość: Annette Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 23.01.04, 15:34
      Nie wiem, jak w języku italskim (bo jak Italia, to siłą rzeczy język pewnie
      italski), ale w polskim pasta to takie coś o miękkiej kosystencji, do
      smarowania np. kanapek. Słowo pasta na określenie makaronu używane w języku
      polskim jest nie tylko niepoprawne ale przede wszystkim okropnie
      pretensjonalne. Ale cóż, za czasów Mickiewicza mieliśmy modę na wciskanie
      wszędzie francuskich słów, a teraz widać przyszła kolej na włoskie.
    • Gość: P. Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 15:47
      A dlaczego używacie słów "post" czy też "czaty"? Też mają swoje i odmienne
      miejsce w języku polskim. A włoski termin "pasta" jest bardziej ogólny
      niż "makaron" nie mówiąc już o kluskach.
      Niestety, różni pseudopoligloci polscy, głównie w mediach, zaśmiecają nagminnie
      język polski niepotrzebnymi zapożyczeniami z języków obcych, głównie z
      angieskiego, słowami, które zastępują ustanowione słowa polskie.
      • wedrowiec2 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 16:22
        Słów pasta,lancz i im podobnych nie używam. Niestety zdarza mi się napisać
        post, mimo że staram się pisać wpis (też koszmarek językowy, ale polski:() lub
        list. Życie pędzi do przodu, a język pozostaje w tyle. Jak nazwać prawidłowo
        to, co teraz czytacie (prawidłowo powinnam napisać: to, co teraz Państwo
        czytają:)). Bardzo denerwuje mnie uzywanie obcych słów tam, gdzie znane są
        polskie odpowiedniki. Literowanie po angielsku tez jest denerwujące - Georg
        dablju Busch:)) Koszmar!
        Najgorsze jest jedna mylenie biernika z dopełniaczem, czaowników tzw. zywotnych
        z zywotnymi. Powinno byc np. zjadłam ogórek, banan, ziemniak, a nie ogórka,
        banana, ziemniaka.
        Chyba zaczynam byc frustratką:)
        • marghot Re: weekend 23.01.04, 16:27
          a czy używacie określenia "weekend", czy może umawiacie się na np. wyjazd
          sobotnio-niedzielny? lub późno piątkowo-sobotnio-niedzielny?
          • Gość: Tamtejszy Re: weekend IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 16:35
            Pamiętam z wczesnych lat piędziesiątych "pióro kulkowe"; później wymyślono
            piękny termin POLSKI: długopis. Warto by pomyśleć o polskim terminie
            określającym "łikend", a także jak zastąpić multitud innych anglośmiecznych
            słów.
          • Gość: Annette Re: weekend IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 23.01.04, 16:48
            Można dyskutować o zasadności używania obcych słów w sytuacjach, kiedy brak
            polskiego odpowiednika, jednak z "pastą" sprawa ma się zupełnie inaczej! Po
            pierwsze - to słowo jest przetłumaczalne, a po drugie - i nie wiem czy nie jest
            to nawet ważniejsze w tej dyskusji - słowo "pasta" ma w języku polskim swoje
            własne znaczenie! I nie jest to bynajmniej ugotowany na półtwardo makaron!
            • Gość: H. Re: weekend IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 17:02
              Włoska "pasta" = polskie... co? Bo NIE makaron czy kluski...
              A to językowe paskustwo "zasadność" to też paskustwo rodem z pipidowskiego
              średniaka. Coś jest uzasadnione, a nie "zasadne" - zasadza się katofle i pyry,
              a nie argumenty.
        • Gość: Annette Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 23.01.04, 16:32
          A jak to będzie z "zupą"? "Zjadłam zupa" czy jak? Przecież ona też chyba
          nieżywotna jest? (Bez złośliwości pytam, naprawdę mnie problem zaaferował)
          • wedrowiec2 Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... 23.01.04, 16:40
            Ona (zupa) jest rodzaju żeńskiego. Problem dotyczy rodzaju męskiego.
            • Gość: Linn Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.dialup.tiscali.it 23.01.04, 17:03
              To teraz ja, ale krotko.
              "Pasta" to po prostu ciasto. Moze byc makaronowe i stad slowem "pasta" okresla
              sie wszystkie rodzaje makaronow. "Pasta" to takze ciastko, takie male kupowane
              w cukierni. Slowo zrobilo kariere w swiecie i wiadomo, ze kazdy zrozumie, o co
              chodzi. Co nie znaczy, ze trzeba go naduzywac. Przyznacie jednak, ze slowa
              takie jak "lasagne" czy "penne" sa wygodne. Sprobujcie zamowic je gdzies na
              koncu swiata startujac od polskiego tlumaczenia: dluga dyskusja z kelnerem
              gwarantowana.
              • Gość: Camille Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 23.01.04, 17:15
                Slowo "pasta" uzywa sie powszechnie w USA, dlatego ja, na ten przyklad, tak
                mowie. Wiadomo, ze ma sie na mysli wloski makaron. Ale takie
                np. "noodles"/kluski/ to juz moze byc makaron np. chinski lub z maslem, dla
                dzieci. W Polsce wydaje mi sie, jest ta sama sytuacja-makaron z serem nie
                nazwalabym pasta z serem, ale z sosem marinara to tak....
                Oj, przez ta globalizacje skomplikowalo nam sie zycie, nieprawdaz?
    • Gość: Jarecka Re: IP: 62.121.73.* 23.01.04, 18:38
      Jak ktoś, kogo lubię zaprasza mnie na weekend to staram się pojechać. A jak nie
      lubiany, to się wykręcam i myślę "pożal się Boże światowiec...". Jak ktoś nie
      lubiany zaprasza mnie na "coś alla coś innego" to mówię, że jestem na diecie,
      albo mówię "mam znajomą, która wie, jak to się nazywa po polsku; no, ale ona
      naprawdę dobrze mówi po włosku...". A jak na to samo zaprasza mnie ktoś, kogo
      lubię i chętnie z nim jadam, to po prostu pytam "a co to jest? jak się to
      pisze? brzmi to tak, że zaproszę na to Małgosię etc:)U ludzi, z którymi czuję
      się dobrze i bezpiecznie toleruję pasty i makarony, lancze, brancze i
      wieczerze. Ci, którzy pytają mnie o sprawy, o których nie chcę nówić, mówią w
      nieskończoność o sprawach, które mnie nudzą, dają mi rady, których nie chcę,
      domagają się rad i diagnoz, których nie mogę im dać, oceniają mnie albo robią
      coś jeszcze innego, co mi się nie podoba - posługują się językiem, który też mi
      się nie bardzo podoba. Jeśli jest bez zarzutu, to nie podoba mi się, bo jest
      sztuczny. Ani jednych ani drugich raczej nie poprawiam. Bo jeżeli ktoś robi dla
      mnie makaron, choćby rozgotowany i sprawia nam przyjemność to, że razem jemy i
      gadamy, a przyjemność tej osoby jest tym większa, że mówi na makaron śrubokręt,
      to niech mówi, w końcu to tylko język, a język to konwencja. Więc dlaczego nie?
      Jeżeli mówi pasta - to też. A jeżeli mówi, że to co podał jest al dente - to ja
      mówię "wiesz, ja robię takie bardziej twarde al dente! we Włoszech to jest
      podobno powszechne, czy dasz wiarę?"
      No, dobra, trochę żartuję. Moi znajomi to w porównaniu ze mną światowe i bywałe
      osoby, więc jeśli ktoś miałby rozgotować pastę czy makaron, to
      najprawdopodobniej ja. Ale, gdyby nawet... to usłyszałabym pewnie, że od czasu
      do czasu przyjemnie zjeść taki mięciutki makaronik :).
      To nie w języku rzecz, moi drodzy. Nie ma się o co kłócic, bo rzecz nie w
      języku...
      • Gość: alex Re: IP: *.den.nilenet.net 23.01.04, 21:04
        No wlasnie, jedzenie przy wspolnym stole to ma byc cos co ludzi laczy a nie
        dzieli.
        Zawsze najmilej wspominam spotkania w ktorych byli ludzie z kilku roznych
        krajow i moglismy sobie dobrze pojesc, sprobowac czegos "innego" i pozartowac
        na temat tego jedzenia, lub wymyslac nazwy na potrawy probowane po raz
        pierwszy.
        A najlepsze przyprawy to usmiech i poczucie humoru :-))
    • Gość: senin Mrowisko ... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 23.01.04, 21:23
      Tyle emocji tu, ze az strach sie odezwac ;)

      Nie powiem, milo mi bylo poznac opinie osob, ktore sie ze mna zgadzaja, I tych
      ktore nie , tez ;)))

      Klocic sie nie ma potrzeby, no chyba , ze ktos bardzo chce, to ja nie powiem,
      jak w dym ;))

      Jezyk sie rozwija, wiadomo, weekend to slowo ktore wzielo nas z nienacka -
      zaczelismy "posiadac weekend" zanim znalazlo sie na to czysto polskie slowo -
      mozna przebolec

      co do pasty - pozostane przy swojej opinii, czego i Wam zycze

      Senin

      Czas chyba wyciagnac ten kij...
    • Gość: alex Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.den.nilenet.net 24.01.04, 01:11
      a tak na marginesie to slowo makaron tez zawdzieczamy Wlochom, bo to przeciez
      macaroni tylko pisownia zpolszczona. (tylko ze to dawno temu bylo i nie bylo
      Internetu zeby o tym dyskutowac)

      Czyz nie jest to fascynujace ze nasza tak bardzo slynna polska zupa ROSOL z
      kury, poza kura ma wlasnie makaron i (o zgrozo) .... wloszczyzne ;-)
      • Gość: senin Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 24.01.04, 01:29
        Gość portalu: alex napisał(a):

        >
        > Czyz nie jest to fascynujace ze nasza tak bardzo slynna polska zupa ROSOL z
        > kury, poza kura ma wlasnie makaron i (o zgrozo) .... wloszczyzne ;-)

        W jakim sensie "slynna" ?
        Zreszta to ciekawe, tez myslalam ze rosol jest czyms tak unikalnie polskim
        (no, prawie unikalnie)

        Najbardziej zaskoczona bylam gdy po raz pierwszy jadlam "chicken rice", jak
        bardzo te dwie zupy sa do siebie podobne. Ponoc i w Polsce sa ludzie, ktorzy
        jedza rosol z ryzem wlasnie

        Co do wloszczyzny nie podpada pod kategorie, bo nie mowiny "italszczyzna"
        przeciez....

        No i ten makaron - Wlosi tez go komus tam zawdzieczaja.

        A moze nasz rosolowy przywedrowal do nas z Azji w kociolkach hord tatarskich,
        razem z rosolem zreszta (cos w rodzaju chinskiej "long soup" )

        Just kidding, choc z drugiej strony...;)
        • Gość: alex Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.den.nilenet.net 24.01.04, 02:23
          Gość portalu: senin napisał(a):

          > Gość portalu: alex napisał(a):
          >
          > >
          > > Czyz nie jest to fascynujace ze nasza tak bardzo slynna polska zupa ROSOL
          > z
          > > kury, poza kura ma wlasnie makaron i (o zgrozo) .... wloszczyzne ;-)
          >
          > W jakim sensie "slynna" ?

          Slynna pod tym wzgedem, ze w kazdym polskim domu sie ja robi i jako taka
          uznaje za "narodowa"

          A co do sporu kto pierwszy wymyslil makaron, Wlosi czy Azjaci to wszystko
          zalezy czy sie na ten temat rozmawia z Wlochem czy Chinczykiem :-))
          Tyle ze do nas jego nazwa zdecydowanie nie przyszla z Chin :-))
          • Gość: senin Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 24.01.04, 05:26
            tu raczej nie ma alternatywy

            Slyszalas chyba o Marco Polo - dosc oficjalnie mowi sie o tym, ze to on
            przywiozl pomysl na te potrawe z Chin

            Ale... zgadzam sie z Pichciarzem, tak na prawde to strzelac sie chyba o to
            nie bedziemy

            Mowcie sobie "pasta" , ja przy makaronie albo przasnych "kluskach" pozostane.

            Pa
            • Gość: alex Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: *.den.nilenet.net 24.01.04, 06:57

              > Ale... zgadzam sie z Pichciarzem, tak na prawde to strzelac sie chyba o to
              > nie bedziemy

              Oj mam nadzieje ze nie bedziemy sie strzelac, tylko raczej objadac razem czyms
              bardzo dobrym :-))
              Ja do swoich wypowiedzi podchodze z przymruzeniem oka i mam nadzieje ze ty
              tez :-)
              • Gość: senin Re: Pasta - dlaczego uzywacie tego slowa ??? ... IP: 144.134.77.* 24.01.04, 07:17
                Tez. ;)))))

                choc bywaja momenty, ze i bardzo serio ;)))
    • Gość: Pichciarz Re: Pasta - basta tym przepychankom IP: *.proxy.aol.com 24.01.04, 04:29
      Wiemy już wszystko, czas chyba dać spokój tym polsko-włoskim kulinarnym sporom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka