Dodaj do ulubionych

ile alkoholu wypicjacie

    • sssamael Re: ile alkoholu wypicjacie 26.01.10, 16:32
      Wow, większość "poprawna politycznie":) Czyżby w narodzie ginęła
      słowiańsko-ułańska dusza?:)
    • Gość: qba Re: ile alkoholu wypicjacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 16:51
      zadaj do pytanie Francuzom - wyśmieją Cię z tej niklej ilości, którą wypijasz;)
    • misself Re: ile alkoholu wypicjacie 26.01.10, 17:26
      Różnie, ale mniej :-)

      Jednostek nie liczę, jak mam ochotę na wino, to otwieram, jak mam ochotę na
      drinka, to sobie robię. Nie traktuję alkoholu wyjątkowo, jak nagrody czy jak
      sposobu na rozluźnienie. Piję dla smaku, a że mam bardzo słabą głowę, to w
      małych ilościach.
    • Gość: rozumiem Cię Re: ile alkoholu wypicjacie IP: *.gdynia.mm.pl 26.01.10, 18:32
      4 butelki to faktycznie sporo, spróbuj kupować lepsze wina, lepiej
      wypić jeden kieliszek dobrego wina, niż pół butelki średniego, efekt
      podobny a alkoholu we krwi mniej. Poza tym jak więcej za butelkę
      zapłacisz to nie będziesz pić jak oranżadę. Fakt, że otwartej butelki
      lepiej nie trzymać długo, więc pij w towarzystwie i do jedzenia. Rób
      sobie przerwy, sprawdzaj czy możesz się obejść bez tej przyjemności np.
      przez tydzień, jeśli panujesz nad tym, to OK. Jeśli pragnienie jest
      silniejsze, to potrzebujesz pomocy.
    • Gość: gość 1954 Re: ile alkoholu wypicjacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:33
      byłem u dentysty, wyrwałem ząb nie mogę jeść, nie będzie kolacji. Wino wypiję,
      butelkę.
      • misself Re: ile alkoholu wypicjacie 26.01.10, 22:03
        Gość portalu: gość 1954 napisał(a):

        > byłem u dentysty, wyrwałem ząb nie mogę jeść, nie będzie kolacji. Wino wypiję,
        > butelkę.

        Wypij lepiej coś zimnego i weź lek przeciwbólowy - alkohol raczej pogarsza sprawę.
      • Gość: x po wyrwanym zębie najlepsza jest wódka, IP: *.unitymediagroup.de 26.01.10, 23:58
        wszystko pięknie się zabliźnia, jutro nie będziesz miał śladu po resekcji.
        • misself Re: po wyrwanym zębie najlepsza jest wódka, 27.01.10, 10:04
          W ogóle wódka jest najlepsza, bo dezynfekuje organizm od środka... A najlepszy
          czysty spirytus...
    • dr_dr_x a to y ciebie bohaterka.Tylko zwymiotowac 26.01.10, 21:46
      Daj zyc tej dziewczynie. A dlaczego to nie pijasz wcale. Czyzbys juz
      swoje wypila.A moze w rodzinie ktos wodke pil i wpadl w nalog.Rany
      co za banal klepnelas lepiej nie pij. Bo co bozia do nieba nie
      wpusci. Wszystkich pryzjemnosci sobie odmawiasz.Wino jest dla
      ludzi.A nalog to kwestia psychiki Sa pijacy,ktorzy nigdz nie beda
      alkoholikami Ale bywa inaczej.Jesli nie masy charaktru
      zaleznego,bierno+zaleznego to wino nawet codziennie nie zaszkodzi!I
      nie bedziesz taka nudziara jak mhrcs
    • Gość: jabłko Re: ile alkoholu wypicjacie IP: *.range86-159.btcentralplus.com 26.01.10, 23:36
      u mnie sie zdarzalo,ze wiecej niz 4 butelki na tydzien,nie czuje sie
      osoba uzalezniona od alkoholu,wszystko zalezy od kultury picia; w
      Polsce spozywanie codziennie wina do kolacji to juz alkoholizm; ja sie
      nie upijam,nie awanturuje, pije do posilkow bo lepiej smakuja, lubie
      sobie dogadzac i stac mnie na to poki co:) a poza tym wino jest zdrowe
      i pozytywne, takze na zdrowie!
      • Gość: gosc LA Re: ile alkoholu wypicjacie IP: *.itt.com 27.01.10, 00:56
        bardzo duzo pijesz, bylem w Buenos Aires i zauwazylem ze oni pija
        ogromne ilosci Malbec w restauracjach w poronaniu np z Amerykanami w
        Kalifornii gdzie wino jest tanie, ja pije 2-3 kieliszki tygodniowo
        do posilku, wiecej jak jest spotkanie towarzyskie ale generalnie malo
      • joanna_poz Re: ile alkoholu wypicjacie 27.01.10, 14:08
        Gość portalu: jabłko napisał(a):

        > u mnie sie zdarzalo,ze wiecej niz 4 butelki na tydzien,nie czuje
        sie
        > osoba uzalezniona od alkoholu,wszystko zalezy od kultury picia; w
        > Polsce spozywanie codziennie wina do kolacji to juz alkoholizm; ja
        sie
        > nie upijam,nie awanturuje, pije do posilkow bo lepiej smakuja,
        lubie
        > sobie dogadzac i stac mnie na to poki co:) a poza tym wino jest
        zdrowe
        > i pozytywne, takze na zdrowie!

        u mnie podobnie.
        pijamy wino praktycznie codziennie, otwieramy do obiadu (a w
        zasadzie obiadokolacji).
        swego czasu też się zastanawiałam czy picie codzienne to już
        alkoholizm. ale przeczytałam wywiad z psychologiem uzależnień, który
        objasniał jakie jeszcze - oprócz tego że jest to zwyczaj codzienny -
        warunki muszą być spełnione, żeby mówić o alkoholiźmie.
        zresztą nie mam kłopotów z niepiciem z powodu np. choroby, wyjazdu
        samochodem itp.

        zresztą bez przesady - czy np. Francuzi, Włosi pijący wino codzienie
        do posiłów to całe narody alkoholików?
    • groma_00 Re: ile alkoholu wypicjacie 27.01.10, 05:17
      Zdaje mi się, że to trochę dużo. Zawsze myślałem, że do kolacji starczy jedna
      bądź maksymalnie dwie lampki wina.
      • hippo55 jakoś nie pasuje mi ten wątek do tematów na forum 27.01.10, 10:29

    • jendza1 Re: ile alkoholu wypicjacie 27.01.10, 12:35
      Witaj JO:)!
      Przeczytalam duzo wypowiedzi z Twojego watku, ale nie wszystkie. Nie wiem,
      zatem, czy ktos zwrocil uwage na fakt, ze wszelka konsumpcja to sprawa bardzo
      indywidualna. Jak chodzi o wplyw spozycia wina na zdrowie to opinii masz od
      metra, a juz jak chodzi o ilosc trunku......
      Zacznijmy od tego, ze wazna przy tym jest masa ciala, indywidualna tolerancja na
      alkohol, zapotrzebowanie konkretnego organizmu, styl jedzenia itd. Na przyklad:
      mozesz miec za malo zelaza i wino czerwone ten brak uzupelnia. Ponadto: byc moze
      jadlo, ktore spozywasz, nie ma rownowagi kwasowo-zasadowej bez wina, czyli
      niewypicie byloby bledem zywieniowym itd...
      Slowem - wszystko zalezy od tego, jaka jestes, ile wazysz, jakiego typu kuchnie
      prowadzisz, kiedy pijesz, jaka jest odpornosc Twojego organizmu na alkohol (to
      tez kwestia dziedzictwa genetycznego, sa rodziny, gdzie alkoholizm jest
      dziedziczony, wystarczy kolejnemu czlonkowi danego rodu wypic znacznie mniej i
      ostrozniej, niz przecietnie, a w alkoholizm wpadnie, bo jest obciazony...)itd, itp.

      Mysle, ze warto, bys przyjrzala sie sama sobie, zlapala wlasna rownowage i tyle.

      A ja - hm.... Jadamy generalnie srodziemnomorsko, a tu wino jest niezbedne do
      utrzymania prawidlowej rownowagi kwasowo-zasadowej. Zdarzaly mi sie okresy, gdy
      pilam butelke czerwonego wina do kolacji dziennie - i nie spowodowalo to zadnych
      negatywnych konsekwencji... Zmniejszylam ilosc spozywanego winka dziennie
      naturalnie, bo taka mialam potrzebe metaboliczna, nie psychiczna, he, he...
      A gdy sie okazalo, ze spodziewam sie malenstwa, przestalam pic kompletnie. Bez
      zalu i bez zadnych sensacji okolozdrowotnych.
      NIe pije w ogole do dzis - a to juz grubo ponad rok.
      Kiedy przestane karmic - wroce do winka.

      Nie martw sie zatem nadliczbowo,a rozsadnie przyjrzyj sie wlasnym obyczajom przy
      stole. I tyle:)!

      POzdrawiam i wychylam z Toba wirtualny toascik:)!
      jendza
      • mhr-cs Re: ile alkoholu wypicjacie 27.01.10, 13:31
        nareszcie ktos napisal wspaniale,
        pozdrawiam
    • Gość: mala Re: ile alkoholu wypicjacie IP: *.lnd.cw.net 27.01.10, 13:33
      mhhhm ja zamykam sie w jednej butelce wina na pol roku albo na rok
    • Gość: mala Re: nie zrozumieliśmy się. IP: *.lnd.cw.net 27.01.10, 14:02
      nie pije zbyt wiele bo nie mam potrzeby
      by robic glupie rzeczy pic nie musze :P robie to tez na trzezwo
      przy alko bardziej siebie, swoje poczynania kontroluje i robie sie
      bardziej sztywna i nudna
      lubie 2 drinki mojito i kamikadze ktorych niestety w wiekszosci
      klubow nie robia tam gdzie chodze przynajmniej postakac pobawic sie
      z przyjaciolmi kroluje piwo a tego po prostu nie lubie, goryczka to
      nie to co misie takie jak ja lubia
      miod pitny i inne dziwne alko mialam okazje sprobowac dzieki moim
      przyjaciolom ale mnie to zwyczajnie nie bierze...

      a kawy... no coz kawe kupuje jedynie dla przyjaciol, i wiele razy mi
      sie zdarzalo oglosic wszem i wobec ze niestety kawy w moim domu sie
      nie konsumuje wiec co innego moge podac z zawartosci lodowki i
      szafek ;)

      podobnie jest z rybami, bekonem, szpinakiem i paroma innymi
      rzeczami, jesli ktos ma jakies specjalne zyczenia a pro po kolacji
      np. jesli zapraszam to pytam gosci co sa w stanie przelknac... a
      czego juz nie bo zdaje sobie sprawe ze moje upodobania kulinarne
      jednak roznia sie od reszty

      nie wrzucaj do jednego wora wszystkich
      dla kogos alko jest jak woda swiecona dla diabla, a dla innych
      ambrozja... a dla mnie... ani ziebi ani grzeje
    • dorasia1 Re: ile alkoholu wypicjacie 27.01.10, 14:10
      Od tego czytania nabrałam ochoty by sobie chlapnąć grzańca
      wieczorem, hmmm. Nalewka z pigwy niestety już wyszła.
    • kingusia711 Re: ile alkoholu wypicjacie 30.01.10, 11:54
      Nie pijam duzo jedynie jesli jest jakas okazja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka