Dodaj do ulubionych

pesto, kilka pytań

14.01.10, 21:18
zamierzam w tym roku zrobić pastę pesto, najpierw jednak zamierzam ususzyć
pomidory, wiem jak ją zrobić, ale w wielu przepisach piszą że nie wolno tej
pasty podgrzewać bo bazylia robi się gorzka, więc jak ją przechowywać? chodzi
mi o to że taką pastę można kupić dobrych marketach w słoiczkach które są
zamknięte hermetycznie, no więc jak oni to zrobili? musieli przecież jakoś
zagotować te słoiki, prawda? czy gdybym i ja zagotowała słoik z pastą to
popsułabym jej smak?
Obserwuj wątek
    • marciasek Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 02:30
      Po co gotować, zamroź. Tylko bez czosnku, czosnek dodasz świeży po rozmrożeniu. Ja mrożę pesto w takich niedużych plastikowych jednorazowych "kieliszkach" owiniętych w folie alu. Koleżanka wykorzystuje do tego celu pudełeczka po jogurtach, też się nadają.
      Ale to pesto to chyba nie teraz będziesz robić - ?
    • linn_linn Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 06:26
      Pesto bazyliowe czy z pomidorow suszonych? Pesto, ktore kupujemy, nie ma wiele
      wspolnego z domowym. Ma w skladzie konserwanty, smak jest o wiele gorszy, a
      producent nie martwi sie na pewno, czy mozna je podgrzewac, czy nie.
      Bazyliowe plus info masz tu:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,43314072,43314072,0,2.html?v=2
      Z suszonych pomidorow tu:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,58521681,64266168.html
      Ja robie pesto przed uzyciem: najwyzej trzymam kilka dni w lodowce.
      • Gość: menta Re: pesto, kilka pytań IP: 213.155.191.* 15.01.10, 09:54
        Nie demonizujmy... często kupuję, a w składzie konserwantów nie widzę.
        Domowe pesto w polskich warunkach to raczej trudne, chyba że mamy własnoręcznie
        wyhodowany krzak bazylii. Te supermarketowe wystarczyłyby co najwyżej na dwie łyżki.
        • linn_linn Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 10:00
          Skoro pesto w sloiczku / zalane oliwa / mozna przechowywac w lodowce do
          tygodnia, to moze wyjasnisz nam dlugi okres przydatnosci do spozycia tych
          przemyslowych. Zreszta moim zdaniem glowna roznica jest smak. Konserwantow
          specjalnie sie nie boje.
        • linn_linn Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 10:10
          Specjalnie dla Ciebie wyklikalam swieze pesto, bez zadnych konserwantow:
          www.pestoparodi.com/department/2/-Pesto-Genovese-Fresco.asp
          Produkuja w srode i w srode wysylaja. Termin przydatnosci 3-4 tygodnie 7 moim
          zdaniem bardzo dlugi /. Mozna je od razu mrozic / nawet zalecaja /. W sklad
          skladnikow wchodzi m.in. liguryjska oliwa: te w supermarketach oliwy w ogole nie
          maja, tylko olej.
          W tym, co kupujesz, konserwantem jest witamina C / w postaci kwasu, ale na jedno
          wychodzi /, ktora psuje smak pesto, niestety.
          • rozalia333 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 11:00
            linn linn piszesz zawsze takim tonem jakbys wszystkie rozumy pojadla.
            jakbys byla bardziej wloska od wlochow i znala sie najlepiej na kuchni.
            pewnie siedzisz caly czas na forum i wylapujesz posty gdzie moglabys wiedza zablysnac
            • marghe_72 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 11:14
              To się nazywa merytoryczna odpowiedź :D
            • linn_linn Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 11:14
              Czytanie moich postow nie jest obowiazkowe. Powiem wiecej, nawet pisanie ich nie
              jest moim obowiazkiem. Moze faktycznie nie warto.
            • princesswhitewolf Re: 15.01.10, 12:15
              rozalia dodaj cos od siebie tez na temat pesto, jest miejsce na kazdego wypowiedzi jesli cos wnosza. Masz wszelkie mozliwosci by zaimponowac nam wiedza o Pesto tak jak linn_linn:)

            • venettina Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 20:34
              Lo panie, to Rozalka dala czadu! To teraz jak ktos jest kompetentny
              czy po prostu dobrze sie na czyms zna to ma siedziec cicho?! Szok.

              Szczegolnie ze tonu LinnLinn nie slychac, za to podala duzo super
              ciekawych i uzytecznych informacji.
          • princesswhitewolf Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 12:13
            a na tej liguryjskiej to lepsze wychodzi? tak pytam w celu orientacyjnym czemu akurat liguryjska
            linn-linn a ten przepis z cukinia to chyba nie jest jakis typowy bo podstawowe pesto to bez cukini jest, no i tak sobie mysle ze ilosc cukinii w sumie chyba rozrzedzi intensywnosc smakowa tego pesto i bedzie bardziej plynne- hm??
            albo mam tez pytanie dlaczego w tym drugim przepisie dodaje sie 2 kostki akurat lodu???
            • marciasek Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 12:27
              hej, wszak w przepisie stoi wyraźnie napisane:
              - miksowac z przerwami nie dopuszczajac do zagrzania sie pesto / maja temu
              zapobiec kostki lodu /
              ;)
              • princesswhitewolf Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 15:31
                sorki marciasek, faktycznie mi jakos umsknelo to.
                • marciasek Re: pesto, kilka pytań 16.01.10, 00:40
                  ależ droga koleżanko, nie ma za co sorkować, chciałam tylko pomóc :)
        • marciasek Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 10:53
          Szukaj bazylii na bazarach, np. w Krakowie jest dostępna pod hala targową oraz od niedawna na Pl. Imbramowskim. Jest osobne stoisko sprzedające wyłacznie świeże zioła z gruntu. Piękne, duże pęczki bazylii oraz rukola, rozmaryn, oregano, majeranek, tymianek, melisa, trybula, kolendra, kilka gatunków mięty, szpinak, szczaw, koperek, pietruszka.

          Inna, równie skuteczna metoda to wyhodowanie własnej bazylii w skrzynkach.

          Konserwanty konserwantami, ale różnica w smaku między pesto domowym a sklepowym jest ogromna.
          • venettina Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 20:36
            W styczniu tez?
          • marciasek Re: pesto, kilka pytań 16.01.10, 00:46
            W styczniu nie wiem, nie byłam; w listopadzie jeszcze były (spod szkła, nie z
            upraw hydroponicznych). No ale pesto się zjada nie tylko w styczniu - chodziło
            mi o to, gdzie szukać, a nie kiedy szukać. Zresztą w ogóle pomysł robienia pesto
            ze styczniowej bazylii wydał mi się na tyle dziwny, że pomyślałam, że chodzi
            raczej o bardziej ogólne dywagacje.

            Rada dotycząca własnej uprawy jest oczywiście do wykorzystania wiosną-latem, ale
            w konsekwencji ma się potem w styczniu pesto z własnej bazylii w zamrażarce.
        • marghe_72 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 11:13
          Gość portalu: menta napisał(a):

          > Nie demonizujmy... często kupuję, a w składzie konserwantów nie
          widzę.
          > Domowe pesto w polskich warunkach to raczej trudne, chyba że mamy
          własnoręcznie
          > wyhodowany krzak bazylii. Te supermarketowe wystarczyłyby co
          najwyżej na dwie ł
          > yżki.

          a to nie można kupić większej ilości bazylii? ;-)
          Domowe smakuje zupełnie inaczej niż kupne.
          • ania_m66 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 11:27
            pewnie mozna, tylko szczegolnie teraz dosc drogo ta mpreza wyjdzie. bo latem
            mozna sobie bazylie wyhodowac nawet w przypadku niemania ogrodka.
            a w pesto kupnym prawie zawsze sa orzechy nerkowca zamiast pinioli, zwykly olej
            i aromat oliwy, platki ziemniaczne i zwykly ser zamiast parmezanu i takie tam
            kwiatki.
            www.abgespeist.de/bertolli_pesto_verde/index_ger.html na dole jest pdf
            zatytulowany "kompaktinfo". w nim informacje o skladzie wynalazku.
            o konserwanty w postaci kwasku cytrynowego akurat najmniej bym sie smakowo
            martwila, jesli reszta gra.
            • marghe_72 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 12:20
              ania_m66 napisała:

              > pewnie mozna, tylko szczegolnie teraz dosc drogo ta mpreza
              wyjdzie. bo latem
              > mozna sobie bazylie wyhodowac nawet w przypadku niemania ogrodka.
              > a w pesto kupnym prawie zawsze sa orzechy nerkowca zamiast
              pinioli, zwykly olej
              > i aromat oliwy, platki ziemniaczne i zwykly ser zamiast parmezanu
              i takie tam
              > kwiatki.

              Zalezy od firmy
              • ania_m66 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 12:27
                jesli masz jakas dobra, podaj prosze nazwe,kolezanka ktora uwielbia pesto bardzo
                sie ucieszy.
                • joa66 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 13:14
                  La Selva ma pesto niby ekologiczne, ale z dodatkami (np. płatki
                  ziemniaczane), ale ja kupuję ekologiczną bazylię w oliwie La Selva,
                  nam smakuje bardzo. Nie jest to pesto, ale my posypujemy makaron
                  parmezanem i posypujemy orzeszkami (pini, lub nerkowcami - w
                  zależności od tego co mamy w domu).

                  Takie pesto dla leniuchów.
          • Gość: menta Re: pesto, kilka pytań IP: 213.155.191.* 15.01.10, 13:32
            Marghe, ale ile tej bazylii... 5 doniczek za 6 zł sztuka? To dziękuję,
            postoję... Tzn. ze słoika jednak skorzystam.
            Zawsze sprawdzam skład i o dziwo pesto na oliwie z oliwek też można dostać
            (firmy nie pomnę). Ale chyba nie liguryjskiej :)
            • marghe_72 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 14:08
              Zależy jad duża i jak głodną masz rodzinę :)
              Nam wystarczają 2 - 3 doniczki.
              • Gość: menta Re: pesto, kilka pytań IP: 213.155.191.* 15.01.10, 21:12
                No to może dam szansę doniczkowej bazylii.
                A czy mogłabyś się podzielić swoim przepisem? Chodzi mi zwłaszcza o proporcje.
                • marghe_72 Re: pesto, kilka pytań 15.01.10, 23:15
                  Bardzo bym chciala, ale nie mogę podac proporcji bo wszystko robię
                  na oko i na smak. Przykro mi

                  tak to mneij więcej wygląda
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,69255562,69255562.html
            • buttergirl Re: pesto, kilka pytań 16.01.10, 14:31
              Gość portalu: menta napisał(a):

              > Marghe, ale ile tej bazylii... 5 doniczek za 6 zł sztuka? To dziękuję,
              > postoję... Tzn. ze słoika jednak skorzystam.
              > Zawsze sprawdzam skład i o dziwo pesto na oliwie z oliwek też można dostać
              > (firmy nie pomnę). Ale chyba nie liguryjskiej :)

              A może spróbuj z innej zieleniny? Na GP i w necie jest mnóstwo przepisów... Ze
              szpinaku, z sałaty, z pietruszki... Są naprawdę niezłe, można kombinować na
              mnóstwo sposobów.
    • Gość: leni6 Re: pesto, kilka pytań IP: 85.222.87.* 16.01.10, 00:01
      Ja robilam raz, z bazylii przez siebie wychodowanej i po tej próbie uważam, że
      nie warto. Pesto u mnie w domu dobrze schodzi kupne, a z bazylii robie tylko
      pastę (ucieram bazylię z oliwą) - mniej problemu, a też dobre :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka