Dodaj do ulubionych

Bulion "ekologiczny"-jest taki?

10.03.10, 11:04
Chodzi mi o kostki bez glutaminianu sodu, do tej pory nie trafiłam,
ale słyszałam że takie są.
Tylko proszę nie radzić ugotować własnoręcznie ;) Chodzi o sytuacje
awaryjne, kiedy bulion potrzebny jest na już, na szczęście zdarzają
się rzadko, ale lubię być przygotowana ;)
Obserwuj wątek
    • marciasek Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 11:08
      w kostkach to nie wiem, ale w proszku można kupić w sklepach ze zdrową żywnością
    • emigrantka34 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 11:08
      jest - ja np kupowalam cos, co nazywa sie "bulion wegetarianski" firmy
      drobdar. sprzedaja to w sklepach z ekologiczna zywnoscia, w Krakowie np
      przy ul Rusznikarskiej albo Krupniczej.
      • emigrantka34 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 11:22
        ten, ktory kupowalam, jest w proszku - zapomnialam to napisac
        wczesniej.
    • mhr-cs sytuacje awaryjne zadko,mozna wykozystac wszystko? 10.03.10, 11:10
      corrina_f1 napisała:

      > Chodzi mi o kostki bez glutaminianu sodu, do tej pory nie
      trafiłam,
      > ale słyszałam że takie są.
      > Tylko proszę nie radzić ugotować własnoręcznie ;) Chodzi o
      sytuacje
      > awaryjne, kiedy bulion potrzebny jest na już, na szczęście
      zdarzają
      > się rzadko, ale lubię być przygotowana ;)
      • a74-7 Re: sytuacje awaryjne zadko,mozna wykozystac wszy 12.03.10, 21:22
        moze uda ci sie znalezc w sklepie ze zdrowa zywnoscia , a byc moze i
        w Tesco : marigold Swiss Vegetable Bouillon ?

        www.ocado.com/webshop/product/Marigold-Swiss-Vegetable-Bouillon-Powder/12984011
    • drwallen Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 11:12
      nie wiem czy wiesz ale ekologiczny kojarzy się ludziom z nazistowski więc nie
      używaj więcej tego słowa.

      U nasz w Olsztynie to jest problem:
      forum.gazeta.pl/forum/w,64,108411894,108490145,Drzewa_wycinac_na_7_metrow_od_drogi.html
      • mhr-cs tego wogule nie zozumie? 10.03.10, 12:24
        drwallen napisał:

        > nie wiem czy wiesz ale ekologiczny kojarzy się ludziom z
        nazistowski więc nie
        > używaj więcej tego słowa.
        >
        > U nasz w Olsztynie to jest problem:
        > forum.gazeta.pl/forum/w,64,108411894,108490145,Drzewa_wycinac_na_7_metrow_od_drogi.html
        >
        >
    • olejanka Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 11:22
      Jest, jest, np w Almie w dziale ze zdrową żywnością.
    • fettinia Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 11:24
      Nawet ten od czci i wiary osadzony Knorr ma juz bio-buliony:)
      www.ein-herz-fuer-bio.org/files/imagecache/Resize_350x350/knorr.jpg
      sslsites.de/www.food-shop24.com/images/imagecache/bio%20gemuse.jpg
      • ania_m66 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:18
        ten knorra to jawne oszustwo, wystarczy poczytac liste skladnikow. nakombinowali
        ile mogli. ekstrakt drozdzowy (glutamian sodu pod inna nazwa), aromaty i inne
        kwiatki :(
        za to ten maggi naprawde ok - same suszone warzywa, ziola, przyprawy i sol bez
        dziwnych dodatkow. z tym, ze jest imho bardzo slony i trzeba uwazac z dozowaniem.
        www.maggi.de/Rezepte/unternehmen/Produkte/alleprodukte/default.htm?id=12027759&action=detail&sid=805c5452-589d-4426-8250-878bd0d34e65
        • Gość: genny Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? IP: 217.11.129.* 10.03.10, 12:22
          W PiP kupowałam niemiecki (ale nie knorr), ale ten ekstrakt
          drożdżowy, o którym Ania pisze ... Nie wiem, muszę sprawdzić w domu
          • corrina_f1 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:23
            Dzięki za wszelkie podpowiedzi :)


            Podróżować lubię
          • ania_m66 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:30
            ten ekstrakt drozdzowy to nowe pole do oszustw przemyslu spozywczego. sklada sie
            z glutaminianu sodu, ale nie mozna go z ekstraktu wyodrebnic.
            dlatego na wiekszosci zup i sosow w torebkach w niemczech producent pisze "bez
            sztucznych polepszaczy smaku", a z tylu drobnym druczkiem "ekstrakt drozdzowy" w
            skladnikach. bo niby naturalny polepszacz.
            dla znajacych niemiecki tu cos na ten temat:
            www.sueddeutsche.de/gesundheit/90/433838/text/
            btw, zupy maggi z tej samej serii co polecony przeze mnie bulion sa jego pelne i
            wlasnie o nich jest ten artykul, ale sam bulion o dziwo nie.
        • fettinia Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:31
          Moze podalam zdjecie nie takie,ale ten co mialam byl bez takich dodatkow:)
          ps-akurat dzisiaj mialam w rece sos bio Knorr i z ciekawosci zajrzalam z czego
          toto-nie bylo zadnej chemii:)
          • ania_m66 mylisz sie fetti, 10.03.10, 12:35
            chyba, ze knorr zmienil recepture. "hefeextrakt" i "natürliche aromen"
            znajdziesz na kazdym ich bio produkcie .
            • fettinia Re: mylisz sie fetti, 10.03.10, 12:51
              Hmm..i tak jeszcze raz musze isc do sklepu to spisze dokladnie.
              • fettinia Re: mylisz sie fetti, 11.03.10, 17:20
                Oprocz suszonych warzyw jest "Hefeeextrakt"
    • bene_gesserit Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:30
      Od dlugiego czasu uzywam 'Soli przyprawowej' tureckiej firmy
      Sultan. Sklad: sol, chili (nie jest ostra), suszone pomidory,
      marchewka, cebula, kolendra, gorczyca, czosnek. 140g w cenie 8zl,
      do nabycia w Samirze, ale i on-line. Spokojnie moze sluzyc jako
      podstawa bulionu.
    • figgin1 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:47
      W sklepach z ekożywnością można dostać. Jeśli planujesz wizytę w Czechach też
      warto sie zaopatrzyć, Czesi mają super kostki rosołowe. Aha, warto tylko warzywne.
      • figgin1 Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 12:49
        I warto kupić susz warzywny, też pozwala na szybkie przygotowanie bylionu.
    • very.martini Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? 10.03.10, 14:02
      Jest ich całkiem sporo, nazw Ci nie podam, bo zakończyliśmy jakoś
      znajomość, ale są. Z drożdżami, bez drożdży, z solą, bez soli, coś
      sobie wybierzesz. Mają szarobury kolor, kożuszek czegoś żółtego na
      wierzchu (kurkuma? kurkumina?) oraz warstwę tłuszczyku (jednym z
      nośników jest często olej palmowy, nie taki znowu zdrowy), smakiem
      odbiegają raczej od prawdziwego bulionu z warzyw, ale faktycznie
      potrafią podratować w wielu sytuacjach.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • Gość: genny Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? IP: 217.11.129.* 11.03.10, 07:24
      No i sprawdziłam. Niemiecka firma Rapunzel, opis bardzo bio, ale
      zawiera ekstrakt drożdżowy. Troszkę poczytałam i zrozumiałam, (może
      źle), że jest on punktem wyjścia do produkcji glutaminianu. Czy to
      jest to samo? Nie wiem. Może fachowiec wyjaśni?
    • Gość: analityczka temat bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 10:47
      Dzień dobry.
      Jakieś kilka (może naście) miesięcy temu pewne rzeczy , w sprawie
      soli sodowej kwasu glutaminowego sobie wyjaśniliśmy. Temat jednak
      powrócił jak bumerang i jak widzę-z tym samym zasobem
      półprawd,niedopowiedzeń czy błędnych przekonań.
      Zróbmy więc kolejne kompendium w sprawie" wroga nr 1"
      O drożdżach napisano wiele. Żyją obok nas i w nas. Wykorzystywane
      są w piekarnictwie,winiarstwie,gorzelnictwie i browarnictwie.
      Wcinamy je z pieczywem, owocami, w winie, piwie,w lekach .Bez
      drożdży kobiety nie poradzą sobie z problemami skóry, paznokci
      włosów, a nawet odchudzaniem.
      Spożywamy je w postaci przetworzonej, a nawet bezposrednio
      (składnik diety wgetariańskiej).
      Produktem pochodzenia drożdżowego jest ich ekstrakt, czyli
      naturalny autolizat komórek drożdżowych, bogaty w peptydy, sole
      mineralne, aminokwasy.
      Przykładowy ekstrakt drożdżowy otrzymywany, jedną z wielu metod
      przemysłowych, zawiera( w stu gramach białka) takie oto ilosci
      aminokwasów:
      asparagina 7,37- 8,68
      treonina 4,91- 5,54
      seryna 4,00- 6,48
      glutamina 9,88-15,96
      prolina 3,62- 4,08
      glicyna 4,20- 4,42
      alanina 5,00- 6,14
      cysteina 1,36- 1,64
      walina 4,52- 5,54
      metionina 0,65- 1,45
      izoleucyna 3,45- 4,34
      leucyna 3,36- 6,03
      tyrozyna 2,12- 5,06
      fenyloalanina 2,20- 4,10
      lizyna 5,40- 7,60
      histydyna 1,63- 1,72
      arginina 1,45- 3,76
      Czyli mozna natychmiast odrzucic tezę, że ekstrakt drożdżowy to"
      glutaminian sodu pod inną nazwą".
      Jest to skarbnica aminokwasów, z których wszystkie gdzieś tam
      w nas tkwią i są nam do życia niezbędne.

      W tym ekstrakcie najwięcej jest glutaminy(która nie jest
      glutaminianem sodu), dzieki czemu ekstrakt drożdżowy jest także
      przemysłowym źródłem glutaminianu sodu.
      Wróćmy do glutaminy,czyli kwasu glutaminowego.
      Kwas glutaminowy jest ważnym neuroprzekaźnikiem (związkiem
      umożliwiającym przewodzenie impulsów nerwowych) pobudzającym w korze
      mózgowej ssaków. Uczestniczy w przemianach azotowych, poprzez
      przemianę w glutaminę. Kwas glutaminowy jest stosowany w leczeniu
      schorzeń układu nerwowego.
      W komórkach człowieka glutaminian syntetyzowany jest przede
      wszystkim na drodze trzech reakcji:

      reakcji dehydrogenazy glutaminianowej (EC 1.4.1.2) z α-
      ketoglutaranu, jonu amonowego i w obecności NAD(P)H + H+.
      reakcji aminotransferazy glutaminianowej, z α-ketoglutaranu i
      dowolnego L-aminokwasu
      reakcja glutaminazy odłączającej jon amonowy od glutaminy.
      Czyli-jesli nie dostarczymy organizmowie kwasu glutaminowego to
      organizm sam go sobie zsyntetyzuje, bo jest on normalnie
      funkcjonującemu organizmowi niezbędny.
      Sto i dwa lata temu wyizolowano z jadalnego wodorostu Laminaria
      japonica kwas glutaminowy , który,jak stwierdzono i
      udowodniono , odpowiada za polepszanie wrażeń smakowych
      potraw spożywanych na Dalekim Wschodzie. Potem zrobiono z niego
      powszechnie używany środek przyprawowy.
      W ekstrakcie drożdżowym nie było i nie ma glutaminianu
      sodu, jest natomiast kwas glutaminowy i to on jest
      tym "przeklętym polepszaczem smaku". Wystarczy dostarczać do
      koncentratów spożywczych ekstrakt drożdżowy, by uzyskać efekt
      polepszenia smaku.
      Dla przemysłu i jego laboratoriów nie ma żadnych przeszkód,by z
      ekstraktu drożdżowego wyodrębnić sam kwas glutaminowy, a
      nastepnie uzyskać jego sól sodową. Jak podają żródła internetowe
      ( pl.wikipedia.org/wiki/Saccharomyces_cerevisiae),
      ekstrakt drożdżowy jest przemysłowym surowcem do pozyskiwania
      glutaminianu sodu.Drugim żródłem są hodowle bakterii
      Corynebacterium Glutamicum
      pl.wikipedia.org/wiki/Glutaminian_sodu.
      Podsumowując, posłużę sie gotowym tekstem, zdecydowanie
      bardziej przystepnym:
      Glutaminian sodu to naturalny aminokwas, który można znaleźć w
      większości produktów żywnościowych, np. w nabiale, mięsie, rybach,
      wielu warzywach. Szczególnie wysoki poziom glutaminianu sodu
      zawierają produkty cenione za walory smakowe takie jak grzyby czy
      pomidory. Ludzki organizm również produkuje glutaminian używany w
      procesach metabolicznych.

      Kiedyś glutaminian sodu był wytwarzany z naturalnych
      wysokobiałkowych produktów, obecnie produkuje się go przy pomocy
      procesu chemicznej fermentacji. Używa się go do poprawiania smaku i
      zapachu. Zazwyczaj jest dodawany do aromatyzowanych i przetwarzanych
      produktów, takich jak mrożonki, zmiksowane przyprawy, zupy w
      puszkach i w proszku, sosy do sałatek oraz produkty oparte na mięsie
      i rybach. W niektórych krajach (np. w Chinach) jest używany jako
      przyprawa.

      Glutaminian sodu na etykietach produktów żywnościowych występuje pod
      nazwą E621. Unia Europejska ściśle określa zasady jego używania.
      Glutaminian sodu zawiera 3 razy mniej sodu niż zwykła sól kuchenna.
      Z tego względu używa się go także w celu obniżenia zawartości sodu w
      produktach spożywczych.

      Badania wykazały, że glutaminian sodu bardzo rzadko wywołuje reakcje
      alergiczne. Mogą go spożywać dzieci (mleko kobiet zawiera 10 razy
      więcej glutaminianu niż mleko krowie).

      Glutaminian sodu to jeden z najdokładniej zbadanych składników
      naszego pożywienia. Setki badań wykazało, że jest on pożytecznym
      składnikiem wzmacniającym smak i zapach, niestwarzającym zagrożenia
      dla konsumenta.

      Źródło: www.eufic.org i www.cafemed.pl/zdrowie/czy-nalezy-
      sie-bac-glutaminianu-sodu.html
      • Gość: wika a tak reasumujac ten naukowy belkot IP: 212.160.148.* 11.03.10, 12:10
        to ekstrakt drozdzowy jest czy nie jest tym samym co glutaminian sodu?
        tak czy nie?

        bez belkotania na dwie strony
        • nieskorzanka Re: a tak reasumujac ten naukowy belkot 11.03.10, 22:53

          > to ekstrakt drozdzowy jest czy nie jest tym samym co glutaminian sodu?
          > tak czy nie?

          Czytaj ze zrozumieniem - nie.
          Ekstrakt drożdzowy zawiera białko składające się z aminokwasów (wiedza szkoły
          średniej), między innymi z aminokwasu, który nazywa się KWAS GLUTAMINOWY.
          Glutaminian sodu to sól sodowa owego kwasu.
          • nieskorzanka Re: a tak reasumujac ten naukowy belkot 11.03.10, 22:55
            > Glutaminian sodu to sól sodowa owego kwasu.


            A ekstrakt drożdzowy go NIE zawiera.....
            • ania_m66 Re: a tak reasumujac ten naukowy belkot 11.03.10, 23:56
              sorry, przez kilometrowy belkot nie dalam rady sie przebic, ale chyba jednak w
              podsumowaniu nieskorzanki jest nie tak.
              upraszczajac bardzo sprawe ekstrakt drozdzowy zawiera czyste msg. tyle tylko, ze
              nie mozna go z niego wyizolowac. oprocz tego zawiera inne polepszacze smaku, np
              guanylat (wyizolowany wystepuje jako E 627, 628 i 9) i inosinat (E 631, 632 i
              3). na tym wlasnie polega oszustwo branzy spozywczej, ktora piszac, ze go nie
              uzywa na etykietce klamie w zywe oczy.
              ten przepisany ze sponsorowanych stron pseudonaukowy wywod wyglada mi bardzo na
              metna argumentacje lobbystow przemyslu spozywczego.
              dlatego glutaminian sodu i ekstrakt drozdzowy najlepiej porownalabym do cukru i
              syropu klonowego. jesli chcesz/musisz unikac cukru - unikasz obu.
              komu charakterystyczny smak i zapach, jaki msg nadaje kazdej potrawie nie
              przeszkadza, nie musi sie w ogole przejmowac imho. na pewno sie nim nie otruje.
              najwyzej utyje jak za przeproszeniem swinia, jesli sie okaze, ze nie moze
              przestac wpychac w siebie nasaczonym nim gotowej paszy typu czipsy czy hamburgery.
      • Gość: genny Re: temat bumerang IP: 217.11.129.* 11.03.10, 12:47
        Dziękuję, Analityczko. Nie ukrywam, że liczyłam na Twoją wypowiedź.
        Czyli, "nie taki diabeł straszny"?
        • bene_gesserit Re: temat bumerang 11.03.10, 13:03
          Czyli, ze sa to informacje z polskiej Wiki, ktora nie jest
          redagowana przez naukowcow z poszczegolnych dziedzin. Malo
          wiarygodne.

          Nie mowiac o tym, ze bardzo wiele wplywowych, bo forsiastych lobby
          (reprezentujacych producentow zywnosci) robi co moze, zeby
          glutaminian sodu nie kojarzyl sie w swiadomosci ludzi zle. A oni
          naprawde wiele mogą.

          NIe mowiac takze o tym, ze wiele substancji (chocby i cennych
          witamin albo niezbednych do zycia soli mineralnych) w zbyt duzych
          dawkach moga powaznie (czasem i nieodwracalnie) wplynac na zdrowie.
          A glutaminian obecnie jest niemal wszędzie, w niemal kazdym gotowym
          sosie, puszce, zupie w proszku, mieszance przyprawowej, rosole z
          kostki, daniu ze sloika, garmazu, barowym daniu, chipsach itd itd -
          stad wlasnie takie watki, jak ten: zeby nie przesadzic.
          • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:05
            generalnie masz rację.Wszelka ekscytacja życiem zawsze kończy
            się żałośnie...
      • szopen_cn Re: temat bumerang 11.03.10, 22:45
        Gość portalu: analityczka napisał(a):

        Wiele.

        I Ja sie z tym co napisala zgadzam w 100%.
        • Gość: analityczka Re: temat bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 23:40
          Dziekuję.
          Tekst pisałam mając mało czasu. Dopiero teraz zwróciłam uwagę, że
          końcowy tekst , ściągniety żywcem ze strony:
          www.cafemed.pl/zdrowie/czy-nalezy-sie-bac-glutaminianu-
          sodu.html, rzekomo oparty na portalach i biuletynach informacyjnych
          Europejskiej Rady Informacji o Żywności zawiera niefortunne
          sformułowanie,że glutaminian sodu jest aminokwasem
          Glutaminian sodu nie jest aminokwasem. Jest to sól sodowa
          aminokwasu zwanego glutaminą. Autor cytowanego tekstu swobodnie
          przeskakuje z pojęcia na pojęcie nie trzymając się nomenklatury.
          Przepraszam.
    • Gość: gość Re: Bulion "ekologiczny"-jest taki? IP: *.aster.pl 11.03.10, 23:17
      Długo szukałam dodrego bulionu instant, i mogę polecić Ci konkretną
      firmę:
      www.marigoldhealthfoods.com/
      Do kupienia w wielu supermarketach (np. dużych Carrefourach, Almie).
      Są to świetne mieszanki suszonych warzyw. W kostkach i w proszku
      (osobiście wolę sypkie, łatwiej się dozuje, jeśli np. potrzebujesz
      pół szklanki bulionu). Przede wszystkim nie są za słone. W
      szczególności polecam bulion wegański we fioletowym opakowaniu,
      ponieważ ma zredukowaną ilość soli.
      Właśnie ta sól jest problemem nawet w przypadku
      bulionów "ekologicznych". Nie polecam zwłaszcza bulionów czeskich.
      Kiedyś kupiłam czeskie kostki bio, ale były wściekle słone (mam
      wrażenie, że Czesi generalnie mają wielkie upodobanie do soli -
      doświadczenia m.in. z restauracji w tym kraju). Bulionu, o którym
      napisałam powyżej można spokojnie używać bez obawy o to, że potrawa
      będzie za slona. Ewentualnie w razie potrzeby dosolisz sobie w
      trakcie gotowania.
    • Gość: yśty nie wyszło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 20:07
      nie otwiera się drugi link. Podpowiadam: 16 grudnia ubiegłego
      roku dr inż.Eliza Kostyra z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i
      Konsumpcji SGGW w ramach Wszechnicy Żywieniowej (dostepnej dla
      wszystkich zainteresowanych) miała prelekcję pt: Substancje
      wzmacniające smak-fakty i mity. Z tej prelekcji powstał slajd pdf
      umieszczony w internecie. Można go znależć pod hasłem Slajd nr
      1 i trzeba go szukać w googlach.
      Ta informacja jest przeznaczona głównie dla
      bene_gesserit ,której " brakuje stanowiska naukowców z
      poszczególnych dziedzin"
      • bene_gesserit Re: nie wyszło 12.03.10, 21:14
        Odsylam cie, ysty-analityczko dwojga plci do artykulu o ekspertach
        w ostatniej Polityce :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka