Dodaj do ulubionych

czy nie peknie?

18.04.10, 23:37
Chce upiec kruche ciasto.
Juz nawet wylozylam juz nim foremke do tart, taka fajansowa i
wsadzilam do zamrazarki. Bo podobno lubi byc w chlodzie.
Z kolei kruche ciasto podobno powinno sie wkladac do goracego
pieca, czy forma nie peknie?
Bardzo prosze doswiadczonych o porade.
Obserwuj wątek
    • pinkink3 czy ceramiczna forma nie peknie? 18.04.10, 23:43
      Nie wiem, czy to istotne, ale ciasto robilam wg przepisu Bodzi
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97012347,97697974.html
    • ania_m66 Re: czy nie peknie? 18.04.10, 23:46
      obawiam sie, ze moze. w sumie jestem tego pewna, o ile prawa fizyki nie zmienily
      sie w ostatnim czasie.
      wydaje mi sie, ze czytalam gdzies w sieci, ze sa formy specjalnie hartowane
      ktore znosza duze wahania temperatury miedzy zamrazarka a piecem, mozliwe ze
      fajansowe, moze twoja forma jest taka?
      • Gość: marciasek Re: czy nie peknie? IP: *.ghnet.pl 19.04.10, 00:18
        Nawet jeśli nie pęknie, będzie się bardzo długo nagrzewać i spód może ci się nie
        dopiec. Piszę z doświadczenia :/ Mam dwie grube, ceramiczne - można je również
        nazwać fajansowymi - formy do tart i są zupełnie do niczego.
    • marghe_72 Re: czy nie peknie? 19.04.10, 00:24
      Może trzasnąć
      • pinkink3 Re: czy nie peknie? 19.04.10, 00:34
        Dzieki, dzieki.
        Czyli gdzies tu jest sprzecznosc. Z czegos musze chyba zrezygnowac.

        Skoro forma tartowa [ceramiczna] jest pomyslana glownie do ciast
        kruchych, a one z kolei wymagaja najpierw zimnej lodowy a potem
        goracego pieca, no to jak to pogodzic?
        Radzcie, Kochani.
        • pinkink3 Re: czy nie peknie? 19.04.10, 00:36
          Inaczej postawie pytanie: czy kruche ciasto koniecznie nalezy wlozyc
          do nagrzanego uprzednio [i bardzo goracego] pieca?
          • bene_gesserit Re: czy nie peknie? 19.04.10, 00:52

            Tak. Z dwoch powodow: jesli wylepilas scianki, to one splyna w
            nienagrzanym piecu, noi samo ciasto straci kruchosc i stanie sie
            twarde.

            Mozesz po prostu forme wylepic zimnym ciastem i po klopocie -
            chociaz oczywiscie latwiej jest wykladac forme ciastem zaraz po
            wyrobieniu. Ale jakbys miala troche zbednej gotowki i chciala ja
            przeputac na kuchenne utensylia, to polecam formy metalowe z
            wyjmowanym spodem:
            www.thefind.com/kitchen/browse-gobel-tart

            Nie podasz w nich ciasta na stol, ale piecze sie wspaniale, mrozi
            tez. Uzywam podobnych od kilku lat i sa genialne.
            • marciasek Re: czy nie peknie? 19.04.10, 15:02
              Hej, bene, przymierzam się do kupna takiej foremki i mam pytanie, czy ta będzie
              dobra:
              www.allegro.pl/item998005687_forma_do_tarty_z_wyjmowanym_dnem_28_cm_guardini.html
              • bene_gesserit Re: czy nie peknie? 19.04.10, 15:36

                Nie znam firmy, ale strone maja fajną :)
                Na oko sprzet wyglada bardzo ok, tylko sie upewnij, ze masz plaski
                talerz/stojak na tort o tej srednicy, bo ta forma jest powlekana -
                lepiej w niej ciasta nie kroić.

                A - jesli chcialabys gotowa tarte zawiesc komus w prezencie, wypros
                albo kup w pizzerii pudelko podobnej wielkosci - idealnie sie
                sprawdza w transporcie tart :)
              • dzioucha_z_lasu Re: czy nie peknie? 19.04.10, 16:25
                Hej, ja nie bene, ale mam taką formę :D Jest świetna, bardzo dobrze
                się w niej piecze i bardzo fajnie i prosto wyjmuje się ciasto bez
                ryzyka, że pęknie. Wygodna.
                • marciasek kusicie, dziewczyny... :) n/t 19.04.10, 19:28
          • ampolion Re: czy nie peknie? 19.04.10, 19:12
            Pytanie; czy wprost z lodówki do pieca, czy też dać my dojsć do
            tempeartury pokojowej przed wstawieniem.
        • marghe_72 Re: czy nie peknie? 19.04.10, 00:59
          pinkink3 napisała:

          > Dzieki, dzieki.
          > Czyli gdzies tu jest sprzecznosc. Z czegos musze chyba zrezygnowac.
          >
          > Skoro forma tartowa [ceramiczna] jest pomyslana glownie do ciast
          > kruchych, a one z kolei wymagaja najpierw zimnej lodowy a potem
          > goracego pieca, no to jak to pogodzic?

          Wrzucic do lodówki ciasto bez foremki :)
          Czyli zawinąc w folię i fruu do lodówki. Potem rozwałkowac i wyłożyć
          nim formę
          • pinkink3 Re: czy nie peknie? 19.04.10, 01:15
            Zaczne od tego, ze piekarka ze mnie nietega. Na co zreszta wskazuje
            moje pytanie o kruche ciasto.
            Czasami mnie cos napadnie, ale nieczesto.
            Niemniej rozne utensylia kuchenne mam. Miedzy innymi forme do tart,
            taka z pofalowanym niskim brzegiem. Zakladam, ze wytrzymuje wysokie
            temperatury,[juz chyba cos w niej pieklam] natomiast nie jestem
            pewna co do skokow tychze.

            Przepis Bodzi na kruche uwzglednia dwie porcje ciasta, totez jedna
            porcja wykleilam forme i wrzucilam do zamrazarki, a druga owinelam
            folia i wsadzilam w to samo miejsce. Niech czeka.

            Z Waszych rad zrozumialam, ze powinnam czym predzej wyciagnac forme
            z ciastem z zimna i pozwolic jej sie ogrzac [ciasta oczywiscie nie
            wyjmujac], a dopiero potem wsadzic w piec.
            Dobrze gadam?

            • alinka_li Re: czy nie peknie? 19.04.10, 11:58
              Dobrze gadasz:) I jak zrobiłaś?
              • pinkink3 a zrobilam tak: 19.04.10, 18:10
                alinka_li napisała:

                > Dobrze gadasz:) I jak zrobiłaś?


                Tak, jak radziliscie.
                Wyciagnelam z freezera,pozwolilam sie formie ogrzac, wylozylam
                pergaminem (bez wosku), wysypalam ceramicznymi kulkami i wlozylam do
                goracego pieca na jakies 10 minut.

                Wyjelam, zdjelam papier i kulki, w to miejsce wylozylam wisnie w
                kisielu, tzw. pie filling, w puszce.
                Na to wylozylam piane ubita z 3 bialek + cukier + esencja waniliowa
                + cream of tartar, zeby sie dobrze trzymalo.

                Z powrotem w piec na 45 minut, w temp. 375*F. Potem troche
                temperature zmniejszylam, bo piana zaczela sie zbyt brazowic.

                Powiem tak: wyglada lepiej niz smakuje. Przepis chcial maki
                krupczatki. Dalam durum semoline, ale to chyba nie calkiem to samo.


                Zakupu kolejnych forem nie przewiduje.
                Kiedy mnie wezmie nastepnym razem na slodkie, zamiast cudowac z
                ciastem, kupie gotowy spod w jednorazowej foremce z aluminium, z
                dowolnego rodzaju ciasta. I wezme cytrynowy albo limonowy filling,
                bo mniej slodkie.

                Na uwagi, ze przeciez domowe lepsze, z gory odpowiadam, ze
                niekoniecznie.
                Przynajmniej, jesli o mnie chodzi.:))
                Nie kazdy jest Bodzia, ani Marta Steward, i jakos z tym trzeba zyc!;)
                • kk345 Re: a zrobilam tak: 19.04.10, 19:43
                  Gdybyś jeszcze kiedyś chciała jednak pobawić sie tartą, polecam genialny przepis
                  na kruche ciasto Nelli Rubinstein, nie wymagające ani wałkowania, ani
                  chłodzenia- idealne dla leniwych lub początkujących kucharek:) Od kiedy zrobiłam
                  je pierwszy raz, nie robię innego- jest kruche i nie namaka od owoców:

                  115-120 g masła o temp. pokojowej
                  3 łyżki stołowe cukru
                  2 żółtka
                  1 szklanka i 3 łyżki stołowe mąki
                  0,5 łyżeczki soli

                  Miękkie masło rozetrzeć łyżką lub rękami, dodać kolejno cukier, żółtka, mąkę i
                  sól. Gdy wszystkie składniki zostaną już dokładnie wymieszane, ciasto zebrać w
                  kulę. Przeturlać ją kilka razy po dnie miski, by przykleiły się do niego
                  wszystkie okruszki. Gdyby okruszki okazały się zbyt suche, należy zebrać je w
                  jednym miejscu, pokropić wodą i przykleić do reszty ciasta.
                  Ciasto można rozwałkować i wyłożyć nim formę lub wylepić formę używając palców-
                  jest miękkie i ładnie się je formuje, jak plastelinę. Formy nie należy smarować
                  tłuszczem. Piec 12 min. w temp. 205 stop. C.


                  • Gość: pinkink3 do kk345 IP: *.oc.oc.cox.net 19.04.10, 20:44
                    Dziekuje za przepis N.R.
                    Kto wie, moze kiedys mnie znowu napadnie szal cukierniczy?
                    Zapamietam sobie ten przepis i jakby co, myk! zajrze sobie tutaj.)

                    Zastanawiam sie, tak czysto teoretycznie na razie, czy do kruchego
                    powinnam byla uzyc all purpose flour /zwykla maka do wszystkiego/,
                    czy raczej wysokoglutenowej moze?
                    Bo z ta durum semolina to chyba cos nie ten teges. Ladnie za to
                    maslem pachniala;)
                    • bene_gesserit Re: do kk345 19.04.10, 20:53
                      > Zastanawiam sie, tak czysto teoretycznie na razie, czy do
                      kruchego
                      > powinnam byla uzyc all purpose flour /zwykla maka do
                      wszystkiego/,
                      > czy raczej wysokoglutenowej moze?

                      Maka jak najslabsza - im slabsza, tym ciasto jest bardziej kruche.
                      Dlatego krupczatka. Jesli nie krupczatka, to najlepiej tortowa,
                      jesli nie tortowa, to normalna. Semolina, z powodu duzej zawartosci
                      glutenu, to zly wybor.
                      • Gość: pinkink3 zwariowac mozna z tymi makami wszystkimi IP: *.oc.oc.cox.net 19.04.10, 20:58
                        To sa jakies czary-mary z tymi makami, Bene.
                        Hi-glu, z tego co wiem, to cos zgola innego niz semolina czy durum
                        semolina. I do innych celow sluza.


                        Ale ja sie poddaje, bo z pieczeniem mam spokoj na dlugi czas.:)
                        • bene_gesserit Re: zwariowac mozna z tymi makami wszystkimi 19.04.10, 21:05
                          No tak, ale mi to sie kojarzy, ze przeciez maki semolinowej uzywa
                          sie do focacci po to, zeby byla miesista i konkretna. Czyli musi
                          miec duzo glutenu.

                          Nie poddawaj sie, pieczenie jest fajne. Najfajniejsze ;)
                        • krysia2000 Spokojnie 20.04.10, 00:22
                          Hi-glu to mąka pszenna wzmocniona dodatkowo pszennym glutenem, wyciąganym przy
                          produkcji pszennej skrobi. Z tego się kleje m.in. wyrabia, więc do ciast
                          kruchych to niezbyt dobry pomysł.

                          Wszystko będzie naturalniej się kojarzyć, jeśli o cieście kruchym pomyśleć po
                          angielsku, czyli "shortcrust pastry". Ciasto powinno mieć krótkie wiązania
                          glutenowe, więc im mniej glutenu, tym lepiej. Stąd mąka słaba i stosunkowo dużo
                          tłuszczu w składzie. Szukaj "pastry" flour i ok 8% zawartości protein w mące.
                          Dobre kruche ciasto jest jak zamek z piasku, co trochę na słońcu postał: jeszcze
                          trzyma formę, ale tylko go dotknij a się rozpadnie, tzn. rozpłynie w ustach.

                          Z semoliną nieporozumienia wynikać mogą z tego, że najczęściej przez semolinę
                          rozumie się semolinę z pszenicy durum, twardej wysokoglutenowej odmiany.
                          Tymczasem "semolina" to młynarskie określenie przemiałowego półproduktu. Po
                          przejściu wyłuskanych ziaren przez pierwsze żarna powstaje gruboziarnista,
                          kaszkowata mąka (krupa?), która dopiero potem trafia do drugiego zespołu żaren i
                          po przesianiu staje się mąką właściwą.

                          Mąkę krupczatkę, ze względu na sporą ziarnistość można więc przetłumaczyć jako
                          "semolinę", jednak jej glutenowość (a co z tym idzie lepkość i twardość) jest
                          zdecydowanie mniejsza od semoliny durum. Taka polska krupczatka typ 450 nadaje
                          ciastom kruchym "piaskowatości": ciasto rozpada się równie łatwo, jak to na mące
                          tortowej, ale jednocześnie jest dla podniebienia bardziej chropowate.
                          • Gość: pinkink3 Re: Spokojnie IP: *.oc.oc.cox.net 20.04.10, 05:28
                            I krupczatka i durum semolina maja wyrazne 'ziarenka'. I to mnie
                            zmylilo.
                            Poszlam zlym tropem, bo zalozylam, ze skoro wyglada podobnie to
                            pewnie musi byc to. Ale, jak sama Krycha piszesz, cos, poza
                            podobienstwem maja jednak te maki wspolnego.
                            Tyle, ze nie do konca.

                            Semolina u mnie wystepuje w dwoch postaciach: semolina i durum
                            semolina. Obie krupczatkopodobne.
                            Czasem zdarzalo mi sie widziec drobna kaszke manne z
                            napisem 'semolina' wlasnie.


                            Badz madry i pisz wiersze, jakby powiedziala moja ex tesciowa;))

                            Tak narzekam, a wcale tak zle nie bylo.
                            Z ciasta zostal jeszcze tylko jeden kawalek.))
                    • kk345 Re: do kk345 19.04.10, 21:16
                      Powodzenia, to ciasto nie może się nie udać. Acha, ja się nie szczypię z
                      pergaminem i fasolkami, tylko nakłuwam ciasto gęsto widelcem, ładnie trzyma fason:)
                • bene_gesserit Re: a zrobilam tak: 19.04.10, 19:51
                  > Zakupu kolejnych forem nie przewiduje.
                  > Kiedy mnie wezmie nastepnym razem na slodkie, zamiast cudowac z
                  > ciastem, kupie gotowy spod w jednorazowej foremce z aluminium, z
                  > dowolnego rodzaju ciasta. I wezme cytrynowy albo limonowy
                  filling,
                  > bo mniej slodkie.

                  Zawsze mozesz zrobic crumble z czymkolwiek - ceramiczne formy sa do
                  nich idealne ;)
                  • Gość: pinkink3 a wracajac do formy IP: *.oc.oc.cox.net 19.04.10, 20:54
                    bene_gesserit napisała:
                    > Zawsze mozesz zrobic crumble z czymkolwiek - ceramiczne formy sa
                    do
                    > nich idealne ;)

                    Kuchnia brytyjska specjalnie mnie nie rwie Bene. Poza tym
                    zaslodzilam sie tym plackiem i nawet mysl o czyms slodkim wykreca
                    mnie.(

                    Przed chwila rozmawialam z moja jedyna znajoma, ktora od czasu do
                    czasu piecze [i w zwiazku z tym, ma sie za bohatera narodowego] i
                    ona wysmiala moje obawy co do pekajacych form.
                    Trzeba bylo od razu do pieca, bez zadnego czekania, wg niej. Formy
                    sa na to przygotowane.

                    Hmmm...

                    Next time. Za sto lat.
                    • bene_gesserit Re: a wracajac do formy 19.04.10, 21:08
                      > Kuchnia brytyjska specjalnie mnie nie rwie Bene. Poza tym
                      > zaslodzilam sie tym plackiem i nawet mysl o czyms slodkim wykreca
                      > mnie.(

                      Mnie tez raczej nie, ale crumble akurat jest fajne. I mozna je
                      zrobic tak bardzo bez cukru, jak tylko sie da. W dodatku - w jakies
                      10 minut (czas bez pieczenia oczywiscie).

                      Bede trzymac kciuki za sto lat hehehe.
            • Gość: inny gość Re: pęknie? IP: *.centertel.pl 19.04.10, 13:31
              Skorzystaj może z formy silikonowej? Te lepsze wytrzymują od -40 do + 260 st. C.
              Ale ogólnie zamrażanie ciasta kruchego w foremce wydaje się głupawy.Ciasto, po
              wyrobieniu i uformowaniu na kształt walca wkłada się do najchłodniejszej części
              lodówki na 30 min.,potem kroi się w plastry,które układa w formie i rozwałkowuje
              jednoręcznym wałkiem(albo wałkiem z uniesionymi uchwytami)wewnątrz formy, tak
              aby tworzyło warstwę jednolitej grubości(sztywna foremka ceramiczna mocno to
              ułatwia, bo brzegi nie uginają się pod naciskiem rozwałkowanego ciasta!) i
              wstawia do mocno nagrzanego piekarnika i tyle.
              Pozdrawiam
              • bene_gesserit Re: pęknie? 19.04.10, 14:53
                Gość portalu: inny gość napisał(a):

                > Skorzystaj może z formy silikonowej? Te lepsze wytrzymują od -40
                do + 260 st. C
                > .
                > Ale ogólnie zamrażanie ciasta kruchego w foremce wydaje się
                głupawy.Ciasto, po
                > wyrobieniu i uformowaniu na kształt walca wkłada się do
                najchłodniejszej części
                > lodówki na 30 min.,potem kroi się w plastry,które układa w formie
                i rozwałkowuj
                > e
                > jednoręcznym wałkiem(albo wałkiem z uniesionymi uchwytami)
                wewnątrz formy, tak
                > aby tworzyło warstwę jednolitej grubości(sztywna foremka
                ceramiczna mocno to
                > ułatwia, bo brzegi nie uginają się pod naciskiem rozwałkowanego
                ciasta!) i
                > wstawia do mocno nagrzanego piekarnika i tyle.

                Imho to jest glupawe :)
                Jesli sie ma miejsce w zamrazarce, o wiele lepiej rozwalkowac
                plastyczne ciasto i paroma ruchami wylozyc nim forme, poczym wlozyc
                ja do zamrazalnika.
    • pinkink3 Dzieki-- zrobilam 19.04.10, 18:27
      img355.imageshack.us/img355/3683/kruchezpianka.jpg
      img217.imageshack.us/img217/465/kruchezpianka1.jpg
      • marciasek Re: Dzieki-- zrobilam 19.04.10, 19:36
        Robię coś bardzo podobnego, ale zamiast gotowego fillingu kupuję paczkę mrożonych wiśni. Rozmrażam wiśnie posypując je lekko (!) cukrem. Rozmrożone, odcedzone układam na podpieczonym cieście, przykrywam pianą, do której nie dodaję cream of tartar, nie wiem nawet co to jest :) Zgaduję, że pewnie jakiś kremowy twarożek albo coś w tym stylu. Piany daję mniej niż Ty (kładę cieńsza warstwę) - ale to pewnie ma małe znaczenie. Wygląda ładnie, smakuje świetnie. Myślę, że kluczowy jest ten filling. Może spróbuj jeszcze raz z mrożonymi wiśniami?
        • Gość: pinkink3 Re: Dzieki-- zrobilam IP: *.oc.oc.cox.net 19.04.10, 20:35
          marciasek napisała:

          >>cream of tartar, nie wiem nawet co to jest :) Zgaduję, że to
          pewnie jaki kremowy twarożek albo coś w tym stylu.<<


          Nie, to taki proszek bialy, jakis octan czy winian--nie pamietam
    • mhr-cs ha,ha,ha 20.04.10, 16:21
      pinkink3 napisała:

      > Chce upiec kruche ciasto.
      > Juz nawet wylozylam juz nim foremke do tart, taka fajansowa i
      > wsadzilam do zamrazarki. Bo podobno lubi byc w chlodzie.
      > Z kolei kruche ciasto podobno powinno sie wkladac do goracego
      > pieca, czy forma nie peknie?
      > Bardzo prosze doswiadczonych o porade.
      • Gość: dorotkah Re: ha,ha,ha IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.04.10, 07:14
        Wisni tez nie widzialam,ale sa czeresnie mrozone w supermarketach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka