Dodaj do ulubionych

makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi?

IP: *.itpp.pl 15.03.04, 09:28
Obserwuj wątek
    • Gość: elask Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: *.itpp.pl 15.03.04, 09:32
      Przepraszam, komputer bez mojej zgody wysłał w świat niedokończony post.
      Chciałam zapytać czy jest to czynność/umiejętność zanikająca czy, mimo
      dostępności i niezłej jakości makaronów "rosołowych", chce się Wam bawić i
      pracowicie kroić cienkie paseczki?
      Właśnie wczoraj zostałam zmuszona przez okoliczności do zrobienia makaronu,
      (wyszedł całkiem, całkiem) i stąd moje pytanie.
      Pozdr. E
      • malwis19 Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? 15.03.04, 10:08
        Hej elask! Jakże się cieszę,że nie jestem sama.Makaron domowy robie sama za
        każdym razem,gdy gotuję rosół.Moje dzieci+mąż są tak wybredni,że tej zupy nie
        ruszą z żadnym innym makaronem.Także chcąc niechcąc robię ten makaron średnio 3
        razy w miesiącu.Raz próbowałam nakarmić ich kupnym makaronem,to niestety obiad
        nie został zjedzony.Jest to zajęcie pracochłonne,ale gdy patrzę na ich
        zachwycone pyszczki,gdy gniotę ciasto,a potem,jak pałaszują wszystko z
        talerzy,to aż cieplej się robi na sercu(a nakarmić bande 5 osobową to trzeba
        sie napracować)
        • Gość: Bilala Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: *.uz.zgora.pl 15.03.04, 12:37
          Wprawdzie bardzo rzadko mi się to zdarza (u nas tradycja rodzinna: do rosołu
          zawsze lane kluseczki, gotowane osobno), ale czasem też robię makaron domowy,
          tylko nie kroję go, bo mam taką fajną maszynkę z kręciołkiem, którą kroję
          makaron na idealne cienkie paseczki; niestety, i tak najpierw trzeba
          rozwałkować (:
          A na Wigilię też robię, ale łazanki, więc krojenie maszynką nie wchodzi w
          rachubę, na szczęście łazanki dużo łatwiejsze do pokrojenia.
          • Gość: Linn Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: *.dialup.tiscali.it 15.03.04, 16:32
            Sa tez maszyny innego typu:
            search.kelkoo.it/b/a/ss_Simac_pastamatic.html
            • Gość: Cynamoon Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: *.it / 62.233.189.* 15.03.04, 18:03
              Moja mama!
              Podziwiam ja bo bardzo sprawnie i szybko i pysznie! Oczywiscie recznie.
              Niezbyt czesto. Najczesciej jak ktos sprezentuje jej wiejska kure. Ale do
              rosolu z miejskiej kury tez wlasciwie robi.
              I do cieleciny w sosie, wtedy robi takie grubsze wstazki.
              I lazanki tez robi sama.
              i kiedys raezm zrobilysmy makaron do lasanie ;-)

              Ja robilam raz. Poniewaz narobilam wtedy takeigo balaganu, wszytsko tonelo w
              mace ;-0, ze odechcialo mi sie :-(
              • Gość: elask Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: *.itpp.pl 16.03.04, 07:57
                Wydaje mi się, że robienie łazanek i lazanii to dobry pomysł, dawno jednego i
                drugiego nie robiłam.
        • plucha Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? 23.03.04, 12:39
          malwis19 napisała:

          "Także chcąc niechcąc robię ten makaron średnio 3 razy w miesiącu.Raz
          próbowałam nakarmić ich kupnym makaronem,to niestety obiad nie został
          zjedzony."

          Jeśli napiasałaś to poważnie i nie jest to żadna przenośnia, to ja Ci
          serdecznie współczuję. Skoro tak kochają ten makaron, to niechże go sami
          zrobią, a nie pokazują fochy, nie jedząc podanego pod nos obiadu. Szczyt
          chamstwa, jak to tolerujesz?
          Mam jednak nadzieję, że tak tylko napisałaś, w przenośni niejako i nie jest to
          fakt autentyczny.
          Pozdr,
          plucha
    • brunosch Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? 16.03.04, 10:23
      nawet mama już nie robi domowego. Może dlatego, że przez te wszystkie lata
      rozpasaliśmy się na makaronach twardych, jędrnych, nie rozpływających się w
      gotowaniu na miazgę? A żeby było "po domowemu", to do rosołu jest taki makaron
      firmy goliard, pokrojony w cienkie makaroniki, do złudzenia hausnudeln.
      • kwieta4 Re: makaron szpinakowy i pomidorowy 23.03.04, 06:02

        www.dlc.fi/~marianna/gourmet/8_2.htm
    • ima55 Re: makaron domowy - dla kota 23.03.04, 09:18
      Ja niedawno zrobiłam bo uwielbiam domowe kluski z serem ( twarożek + masło )
      robione przez moją mamę. Moje wyszły grube i nie takie dobre, za to kot
      podkradał i zjadał na surowo.
    • kags Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? 23.03.04, 09:28
      moja mama jak robi pierogi, to zawsze zostaje troche placka :), wtedy kroi na
      makaron - albo cieniutki rosolowy, albo grubszy idealny do cielecinki w sosie
      czosnkowym.
      ale na Wigilie do zupy grzybowej obowiazkowo makaron handmade ;)

      z kupowanych w sklepie lubie wspomniany juz przez kogos Goliard (rosolowy) i na
      bialych tackach owinietych folia, grubszy do sosow (niestety nie pamietam
      nazwy).
    • ruda-kotka Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? 23.03.04, 09:44
      Moja mama do rosolu. Ja sama mowi nie uznaje "panstwowych swinstw" :)

      pozdrawiam
      • Gość: Linn Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: *.dialup.tiscali.it 23.03.04, 15:49
        A z prywatnej wytworni? Chyba nie o forme wlasnosci chodzi.
    • Gość: Liska Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? IP: 81.210.125.* 23.03.04, 16:23
      Moja mama robi...
      Ale jak się o tym dowiaduję, to najczęściej jest za późno, bo makaron został
      już zjedzony przez mojego ojca;-)
      Chętnie zrobiłabym w domu, ale przeraża mnie ilość pracy.
      A może są jakieś szybkie sposoby na zrobienie makaronu? I z jakiej mąki
      najlepiej?
      • seniwell Re: makaron domowy - czy ktoś jeszcze robi? 23.03.04, 16:43
        moja mama tez robi, a ostatnio moj 10latek sie chwalil, ze zrobil sam, babcia
        tylko dogladala ;-)
        wg. Mlodego szlo tak:
        2 szklanki maki (wiem, ze mama daje krupczatke), zrobic krater, wbic jajko,
        dolac pol kubeczka wody (nie pytajcie jaki duzy jest kubeczek) i mieszac,
        podobno Mlodemu slabo szlo, wiec babcia dolala wody i bylo lepiej, a potem
        walkowal az za stolnice chcialo wyjsc, sam kroil na szerokie pasy jak podeschlo
        i krecil korbka maszynki

        glupio mi sie zrobilo, bo on zrobil a mi sie nigdy nie chcialo ;-) na szczescie
        u mnie do rosolu lane kluseczki sa rownie wielbione jak makaron domowej roboty,
        uff
      • Gość: Linn Re: makaron domowy IP: *.dialup.tiscali.it 23.03.04, 16:45
        Zacznij od tego:
        www.gennarino.org/tagliatelle.htm
        www.gennarino.org/pettola.htm
        www.gennarino.org/ravioli.htm
        www.gennarino.org/piegatorte.htm
        A w ogole to mozesz poklikac tu i tam:
        www.gennarino.org/pastacasa.htm
        • kwieta4 Re: makaron domowy 23.03.04, 18:18
          zastanawialam sie dlaczego ja nie mam oporow przed robieniem jakiegokolwiek
          ciasta do walkowania/makaron, pierogi, faworki itp/ i doszlam do wniosku,
          ze 'winien' wszystkiemu jest moj fenomenalny walek. ciezki, z marmuru,
          walkowanie trwa moment. no, ale z drugiej strony - ja od zawsze lubie
          te 'domowe wyroby spod walka', a kto mi to poda, jak sama nie zrobie?:)
          • Gość: Linn Re: walek do ciasta IP: *.dialup.tiscali.it 24.03.04, 09:30
            Walki, ktore pamietam z Polski, nie maja nic wspolnego z tymi, ktorych uzywa
            sie we Wloszech. Tutejsze sa dlugie i cienkie.
    • Gość: kiwi A ja Was zaskoczę! IP: *.chello.pl 24.03.04, 09:41
      Taki makaron robiła zawsze moja Mama, do ulubionej zupy wszystkich rodzinnych
      panów, bez względu na ich wiek: do rosołu.
      Od sześciu lat Tata jest już sam, ma ponad 80 lat i fantastycznie robi domowy
      makaron! Używa włoskiej maszynki do krojenia, to prawda, ale z zapałem raz-dwa
      razy w miesiącu robi ten makaron w ilościach nieprawdopodobnych, bo dla siebie
      i jeszcze dla naszych domów. Część zjadamy z miejsca ale część Tata suszy
      sprawdzonym przez Mamę sposobem: pokrojony, surowy, rozrzuca na grubej, lnianej
      sciereczce (lub na podwójnej warstwie cienkich) i przesypuje go czyli pezewraca
      na drugi boczek, żeby równo sechł, co kilka godzin. W zimie schnie szybciej, w
      lecie wolniej, ale zazwyczaj po d wieczór lub rano można go zsypać do
      płóciennego woreczka który wstawia się do papierowej torby. Jest doskonały
      nawet, gdy go gotujemy po kliku tygodniach.
      Lubię kupne makarony, zwłaszcza włoskie, ale ten ma niepowtarzalny,
      fantastyczny smak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka