Dodaj do ulubionych

szybkie pytanie

29.07.10, 00:01
Postanowilam porobic sobie gotowe porcje z warzywami do rosolu. Takie na jeden
raz. Do worka z zamkiem i do zamrazarki.
Zeby bylo.
I zeby potem sobie glowy nie zawracac jak mi sie zachce zupe ugotowac.
Osoba, ktora robila mi zakupy zna kuchnie tylko od strony talerza z gotowym
jedzeniem, stad podczas kupowania pasternak sie niecnie podszyl pod
pietruszke, a kalarepa pod seler .;))

Pomylka zostala naprawiona. Wlasciwe warzywa dokupione.
Ale skoro juz sa, tak sie zastanawiam, czy moze by ich uzyc do rosolu?

Prosze doswiadczonych o szybkie rady, bo jestem w trakcie. Marchew juz obrana.
Reszta czeka.
Dziekuje.

Obserwuj wątek
    • qubraq Re: szybkie pytanie 29.07.10, 00:49
      Pinki, ja robie inaczej, najpierw gotuje wloszczyznę z cebulą kapustą
      pomidorem i klawiaturą wędzoną około półtorej godziny; mięso idzie
      dla kotów ogrodowych, warzywa do zmiksowania do sosów czy gulaszu a
      do bulionu wrzucam średnio rozdrobnione warzywa: wloszcyznę i
      wszystko inne - fasolkę szparagową, różyczki kalafiorów, brukselkę,
      zielony groszek itp i gotuję oko. 5-7 minut po czym wrzucam skrojoe
      w kostkę: duzy kartofel, cukinię, ewent. bakłażan i gotuje jeszcze
      ok. 12 minut; oczywiscie wczesniej sól i wszystkie zioła i przyprawy
      z wyjątiem czosnku, ktory w ostatniej chwili rozcieram nożem na soli
      na deseczce na emulsję i wrzucam do gara; na talerz daje makaron i
      śmietanę; w ten sposob nie morduje sie z rosołem za to mam fure
      warzyw krótko gotowanych; może z mojego pomyslu zrobisz pakiety
      mrożone warzyw; nawet sam bulion można powlewać do plastykowych
      butli i zamrozić; to się udaje bo sam juz takie cos kiedys robiłem;
    • Gość: x jasne, że możesz, od kalarepy IP: *.unitymediagroup.de 29.07.10, 00:54
      rosół nie zmętnieje, a będzie miały dobry smak.
      A jako wywar jarzynowy tym bardziej, możesz nawet zmiksować na zupę-krem.
      • pinkink3 juz gotowe! 29.07.10, 01:14
        Dzieki, dzieki.

        Dlugo nikt nie odpisywal wiec sie jakos na tego pasternaka nie zdecydowalam.
        Nigdy go nie jadlam i nie wiedzialam, czego sie po nim spodziewac.

        Kalarepke udusze z masla, tak jak pamietam /jak przez mgle/ z Polski.

        Qubraczku,
        dzieki za przepis.
        Wiesz, mnie chodzilo o polska klasyczna 'jarzynke', taka jak "od baby".
        Juz tak zrobilam w tamtym roku, bylo b. wygodne: przygotowalam pakieciki i jak
        mnie naszlo na rosol, to bylo pod reka.

        To taka troche fanaberia, bo raz: zup zbyt czesto nie jadam.A dwa; swieze
        jarzyny sa przez caly rok,to samo doskonale rosoly w puszkach i w kartonach,
        organiczne, z sola i bez , z tluszczem i bez itp.itd.


        Ale mnie sie czasem zachciewa polskiego, zwyklego rosolu.
        X- dzieki. Nastepnym razem odwaze sie i na kalarepke:))
        • pinkink3 Re: juz gotowe! 29.07.10, 01:26
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2357707,2,2,jarzynka1.html
    • a74-7 Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 10:20
      Pieknie to popakowalas :-))
      U mnie tez korzen pietruszki osiagalny jest tylko w niektorych
      polskich sklepach i na wage zlota :-)
      Kiedys probowalam z pasternakiem - dodaje troszke slodyczy do
      rosolu , ale go nie psuje smakowo.
      Warzywa w zasadzie wole swieze do rosolu, z braku pietruszki -
      dodaje nac z grubymi lodygami . Marchewke,por ,korzen selera czy
      jego przykorzeniowa czesc lisci ,cebulke zawsze mam w lodowce
      trzymaja sie do 2-3 tyg
      U mnie "zelazne " sa ziola ktore dosmaczaja mi rosol : po kilka
      galezi zielonego kopru,lubczyku i naci pietruszki( zawsze wybieram
      grubsze lodygi ) i to mnie ratuje .
      Zima tylko lubczyk wyjmuje z zamrazalnika , reszta swieza.
      Smacznego rosolu zycze
      • princesswhitewolf Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 10:45
        U mnie tez korzen pietruszki osiagalny jest tylko w niektorych
        polskich sklepach i na wage zlota :-)

        <wytrzeszcz>
        W Wielkiej Brytanii i Irlandii, swiezy korzen pietruszki jest do zakupu w kazdym
        jednym wiekszym sklepie np. Ocado, Tesco, Sainsbury, Morrisons,Asda etc etc.
        Dostaniesz go pod nazwa PARSNIP. Pod nazwa PARSLEY jest nac pietruszki.
        • a74-7 Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 11:14
          Darling,po kilku latach tu, powinnam wiedziec co jest parsnip a co
          parsley a co zwyklym pasternakiem udajacym parsnip w Ocado,
          asda,sainsbury's i innych
          Kup sobie pietruszke- korzen w polskim sklepie -i koniecznie
          porownaj zapach, smak i wyglad . Jeszcze po takim stazu w uk na to
          nie wpadlas ??<wytrzeszcz>
          • princesswhitewolf Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 11:34
            niepotrzebnie jestes cyniczna a74-7. Ja naprawde z dobrych checi cie o tym poinformowalam, bo myslalam ze nie wiesz.
            Parsnip ma zapach smak i wyglad nie rozniacy sie wielce od pietruszki. Zastosowanie moze byc identyczne.Na pewno sprawuje sie w rosole. Ba! Zasadzilam kilka w doniczce parsnipow i wyrosla mi calkiem ladna pietruszka naciowa jaka uzywam.
            A tu cala dyskusja na ten temat
            • princesswhitewolf Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 11:50
              moj domowy ogrodnik (meżuś) wlasnie mi powiedzial ze pietruszka w wydaniu jak
              rozumiemy ja w Polsce tez jest do zakupu czasami na farmers marketach i
              wystepuje pod nazwa ''Hamburg parsley''.
              • a74-7 Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 15:02
                no wlasnie , albo mozna kupic w Barkersie , czasami bywa :-)))
                Dodam jeszcze ze nawet" glupia " wiki(english ) podaje ze jest
                roznica w smaku miedzy korzeniem pasternaku i root parsley.
                Rosol z nawet najmniejszyn korzeniem pietruszki jest jakby ciut
                aromatyczniejszy i mniej slodki w smaku .Ale to dla koneserow
                rosolowych :-))
                Ps: zolta fasolke szparagowa mozna nabyc na poczatku sezonu w
                gardening center bez problemu ( oczywiscie do posiania - majac na
                wzgledzie ogrodek czy szklarnie :-))Teraz sezon - mozna kupic
                gotowa w niektorych polskich sklepach .Powodzenia ksiezniczko.
                • princesswhitewolf Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 15:15
                  a74-7 napisał: Ale to dla koneserow rosolowych :-))
                  Byc moze masz racje. Jestem pospolity wegetarianin jaki rosol wegetarianski jada wiec... mi tam parsnip zastepuje pietruszke:) Ja naprawde myslalam ze to odmiana tutejsza pietruszki...

                  zolta fasolke szparagowa mozna nabyc na poczatku sezonu w
                  > gardening center bez problemu ( oczywiscie do posiania - majac na
                  > wzgledzie ogrodek czy szklarnie :-))

                  Ja sobie nasionka z polski przywoze albo mama mi przywozi i ma radoche ze cos moze mi cos specjalnego przywiez z Polski.....
                  Teraz sezon - mozna kupic gotowa w niektorych polskich sklepach
                  W tej czesci Londynu gdzie mieszkam jest malo polskich sklepow. Najblizszy w Twickenham to tylko ma pomidory, jablka i ziemniaki z Polski...
                  • a74-7 Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 17:32
                    w sklepie na Twickenham jeszcze nie bylam , a jestem na zapleczu :-)
                    Natomiast bardzo Ci polecam ta wiazanke ziela z fotki do veggie
                    rosolu .
                    W tym roku juz za pozno ale w przyszlym mozesz posiac lubczyk
                    ( lovage) w doniczce lub w kacie ogrodka . Warte zachodu .:-)
                    Nasiona rowniez z gardening centre.

                    .
                    • princesswhitewolf Re: wow, handlujesz tym? ;) 29.07.10, 17:39
                      a74-7 napisał:
                      > w sklepie na Twickenham jeszcze nie bylam , a jestem na zapleczu :-)

                      Tam jest ponoc bardzo tanio jak na polskie sklepy. Delikatesy Malgosia sie zowia
                      Ale w sumie maja spory asortyment, tyle ze warzyw nie bardzo maja...
                      > W tym roku juz za pozno ale w przyszlym mozesz posiac lubczyk
                      > ( lovage) w doniczce lub w kacie ogrodka .

                      Dobra mysl, lubczyku jeszcze nie mam...
        • ania_m66 <wytrzeszcz> 29.07.10, 11:26
          jednym wiekszym sklepie np. Ocado, Tesco, Sainsbury, Morrisons,Asda etc etc.
          > Dostaniesz go pod nazwa PARSNIP. Pod nazwa PARSLEY jest nac pietruszki.
          hmmm
          przeciez parsnip to pasternak a nie pietruszka ksiezniczko.
          wystarczy spojrzec na jego lacinska nazwe en.wikipedia.org/wiki/Parsnip
          cytujac z artykulu o pietruszce:
          Another type of parsley is grown as a root vegetable, as with hamburg root parsley (Petroselinum crispum var. tuberosum). This type of parsley produces much thicker roots than types cultivated for their leaves. Although little known in Britain and the United States, root parsley is very common in Central and Eastern European cuisine, used in soups and stews. Parsley grows best between 22 and 30 degrees Celsius (72 and 86 degrees Fahrenheit).

          Though it looks similar to parsnip it tastes quite different. Parsnips are among the closest relatives of parsley in the Carrot or umbellifer Family of herbs.
          The similarity of the names is a coincidence, parsnip meaning "forked turnip"; it is not closely related to real turnips.
          • princesswhitewolf Re: <wytrzeszcz> 29.07.10, 11:39
            aniu, moze po angielsku ktostam napisal ze jest to calkiem rozny smak, ale
            kurcze blade... ja nie. Dla mnie to bardzo podobny smak.

            Otoz mam ogrodek i szklarnie. Z Polski przywoze to i owo w nasionach m.in ogorki
            na malosolne, zolta fasolka wloska( tutaj rzadkosc), wlasnie pietruszka,
            pomidorki. W zeszlym roku jeszcze hodowalam pietruszke z Polski ale uznalam, ze
            nie ma sensu skoro PARSNIP jest dostepny...
            Mi zupelnie zastepuje pietruszke i szczerze to zawsze uznawalam to za odmiane
            pietruszki
    • a74-7 Re: szybkie pytanie 29.07.10, 10:28
      jak na obrazku -
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2357871,2,1,rosolek.html
      • mhr-cs Re: szybkie pytanie 29.07.10, 11:56
        a74-7 napisał:

        > jak na obrazku -

        byl kiedys taki temat,
        prawdziwego korzenia pietruszki
        na zachodzie ciezko znalezc,
        jak ktos ja porowna
        z tym powojennym pastynakiem,nie
        oczywiscie byl znany wczesniej
        pietruszka smakowo
        zostanie pietruszka,
        i jej nic nie zastapi
    • on-czyli-ja Re: szybkie pytanie 29.07.10, 12:47
      Sam chętnie poczytałbym te porady - ciekawa rzecz:)
    • a74-7 Re: szybkie pytanie 29.07.10, 14:40
      W tym watku ania pokazuje roznice na zdjeciu:

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,91489689,104427630,0,2.html?v=2
    • princesswhitewolf Re: z dala od zakompleksionych neurotykow 29.07.10, 15:10
      > okazalo sie, ze tomatillos sprowadza bez laski na zamowienie moj bio sam za 5,9> euro za kg od bio bauera z okolicy wyspecjalizowanego w mniej popularnych > owocach i warzywach.
      Osz ale musialam byc inspirujaca skoro w ciagu 48 godzin biegalas szukajac tego

      > komu kwasne i twarde jak papierowki tomatillos kojarza sie z duzo bardziej miekkimi, slodkimi i bardzo perfumowanymi owocami physalis, ten chyba nigdy jedych albo drugich nie probowal :)

      Oj brak logiki znowu i zupelny brak wyobrazni o zyciu innych opierajac sie na swoich ograniczonych przezyciach gdzie kawal sera Camembert to wielka atrakcja..... Logika:Caly tamten wpis zalozylam WLASNIE z powodu nostalgii za Tamali z Cheescake Factory gdzie Tomatillos sa elementem sosu!
      Zdarzylo mi sie mieszkac przez 5 lat podczas studiow w polnocnej Kalifornii. Zapewniam ze od czasu zakupu od Meksyku Kalifornii przez USA kuchnia meksykanska i warzywa i owoce z meksyku sa tam czyms zupelnie oczywistym, wrecz nieslusznie okreslanym jako kuchnia pasterska przez niektorych...
      Naprawde w Berkeley Bowl sklepie Tomatillos czy jadalnych kaktusow etc ci dostatek:))))
      To Physalis i to Physalis. Jablka sa zielone i Czerwone. Mandarynka to nie pomarancza ale jednak w wielu potrawach ja zastapi.
    • Gość: brynia2 witaminowe paczki ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 15:28
      Tak se wlazłam na chwilkę, patrzę, a tu warzywa w paczuszkach. Ślicznie je
      poupychałaś do tych woreczków.
      Staram się zawsze mieć włoszczyznę w lodówce, ale awaryjne ilości też trzymam w
      zamrażarce. Powiem Ci Martko, że takie mrożone warzywa to samo, co świeże. One
      jakieś takie gumiasto-sflaczałe są w/g mnie po ugotowaniu, nie jem ich i używam
      w ostateczności. Z resztą sama się przekonasz. Ale funkcję smakowo-zapachową w
      zupie spełniają jak należy.
      Bardzo aromatyczne natomiast są suszone warzywa, polecam :))

      Urocze pakunki Ci wyszły, mniam, niczym gwiazdkowe ;))
      • Gość: brynia2 Re: witaminowe paczki ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 15:30
        miało być oczywiście: nie to samo
        • rudyocicat Re: witaminowe paczki ;)) 29.07.10, 15:44
          ee tam, było wiadomo o co chodzi:) i zgadzam się, śliczne paczuszki, jak malowane:)
        • Gość: brynia2 Re: witaminowe paczki ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 17:48
          I jeszcze coś, o czym zapomniałam.
          Do rosołu obowiązkowo lubczyk, ale nie można przesadzić z jego ilością, bo
          baaardzo aromatyczny jest. Ponoć świetny jest mrożony, ale nie sprawdziłam tego
          jeszcze.

          Co do kalarepki, nigdy jej nie mroziłam, a pasternaka nawet w łapkach nie
          miałam, za to Renia zna się z nim doskonale:)

          PS. W skrzyni na balkonie mam posadzone kocanki włoskie. One pachną jak lubczyk,
          są niesamowite wprost:)
          • a74-7 Re: witaminowe paczki ;)) 29.07.10, 17:56
            ja mroze po kilka niewielkich galazek. Wystarczy wyjac z
            zamrazalnika , odwinac z cling film i wrzucic do rosolu na ogniu
            jakies 15 min przed skonczeniem .
          • pinkink3 lubczyk 29.07.10, 17:57
            Gość portalu: brynia2 napisał(a):

            > I jeszcze coś, o czym zapomniałam.<
            > Do rosołu obowiązkowo lubczyk,<


            I ja tez.)))
            Przeciez ja mam wciaz w sloiczku lubczyk od Ciebie!
            Nie moge o nim zapomniec, kiedy bede gotowac rosol.
            Nie, nie , nie!
            Dzieki, dzieki.
    • qubraq szybkie pytanie o pasternak... 29.07.10, 17:47
      No popatrz a ja bezskutecznie szukam pasternaku na naszych bazarkach
      :-)
    • pinkink3 co ja widze! 29.07.10, 17:52
      Ojej, ale sie wpisow narobilo!))

      Po kolei:

      do x-
      nie zrobilabym biznesu, bo tu nikt rosolu nie gotuje.
      Wielka szkoda, bo lubilabym byc milionerem. Jak jeszcze masz jakies pomysly, to
      dawaj ;))

      do a74-7 -
      dzieki za opinie o pasternaku.
      Ze slodki.
      Dobrze w takim razie, ze go nie wsadzilam do worka, bo ja chce robic tak
      klasyczny, polski rosol, jak to tylko jest mozliwe. Marchew musi mu wystarczyc
      ze swoja slodycza.
      Tez wole swieze.
      Nie gotuje codziennie, wiec rzadko robie takie 'solidne zakupy'. Zawsze
      natomiast mam zielenine; koper, pietruche, cilantro,selerowe patyki/celery sticks/.
      Bywalo, ze ww.zielenina + przypieczona cebulka + czosnek dodane do miesiwa
      robily mi calkiem smaczna calosc /jako baza wyjsciowa do innych zup/. Zestaw jak
      z Twojego zdjecia:))
      Ale tym razem chcialam pojsc na calosc, a ze mialam chwile czasu....;)

      do princess
      zadajac pytanie bylam swiadoma istnienia dwoch podobnych warzyw, ale nigdy nie
      probowalam pasternaku.
      Pamietalam dyskusje na temat podobienstw i zdjecia, ale nie pamietalam
      wnioskow, tzn. nie bylam pewna, czy pasternak moze sie znalezc w rosole bez
      szkody dla smaku, czy tez nie.

      do mhr-cs
      wyglada na to, ze rzeczywiscie pietruszka w "polskim", klasycznym rosole jest
      niezastepowalna.
      Dzieki.

      do Beni-
      ja wiem, ze to nie to samo, ale idac tym tokiem musialabym robic domowy makaron,
      piec chleb, ubijac maslo a kto wie, czy nie mlec ziaren na make. Wiem, ze takie
      tendencje zaczynaja byc tu forsowane, ale umowmy sie, ze sa to zabawy, ktore
      mnie kreca umiarkowanie.

      I tak gotujac od czasu do czasu 'prawdziwe' jedzenie jestem jak Emilija
      Plater-dziewica bohater w tej krainie dobrych gotowcow i tanich knajp. Nie znam
      tu nikogo(tak, tak), kto robilby zupe w domu.
      Albo zrobil cokolwiem "from scratch", czyli od poczatku, z surowcow a nie z
      gotowcow.
      Na ogol kuchnie i piece nie sa wcale uzywane.
      Micro-owszem.
      Czasem odzywa sie we mnie "gospodarna Polka" i wtedy
      robie ser bialy, czasem barszcz czerwony, kiedys zrobilam z zytniej maki zur,
      zdarza sie, ze cos upieke. I bardzo mnie to cieszy, pod warunkiem ze zdarza sie
      rzadko i wtedy, kiedy ja tego chce, a nie jako codzienny obowiazek.
      I prosze nie wpedzac mnie w poczucie winy, bo sie nie dam:))

      Przeciwnie, jestem bardzo zadowolona, ze od czasu do czasu mam takie zapedy, do
      tego stopnia, ze je uwieczniam;)):

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2357706,2,1,jarzynka-do-rosolu.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2357708,2,3,jarzynka-0.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2357709,2,4,jarzynka-3.html
      Sciskam Cie, Beniuchna)))
      • Gość: brynia2 Re: co ja widze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 18:19
        Ty ściskasz mnie, a ja Ciebie :) Zdzisie wytarmosić proszę ode mnie :)
        • pinkink3 Re: co ja widze! 29.07.10, 18:28
          Prawde mowiac to do garow/ rosolu to mnie Zdzicha natchnela, bo lubi 'domowe'.
          Zadne puszki ani 'bobki' nie wchodza.((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka