21.03.04, 08:32
Zainspirowała mnie wypowiedź Minutki, nie będę wymyślać nic nowego tylko - za
pozwoleniem Minutko - zacytuję:

"Dodam, że gdy próbuję upiec/ugotować/przyrządzić coś,
czego nie miałam okazji spróbować wcześniej, staram sie to zrobić dokładnie
według przepisu, aby wiedzieć jaki ma byc smak/konsystencja/wygląd. Cenię
wówczas precyzję w przepisach. Trzeba wiedzieć jaki jest oryginał, aby móc
kreować coś nowego. Stąd mój apel - podawajmy dokładnie proporcje!"

Otóż to. To się tak nawarstwiało, aż powstał wątek o proszku do pieczenia,
okazuje się, że powinniśmy się bardziej przykładać do propagowania swoich
przepisów. Z góry dziękuję, również w imieniu wszystkich, którzy cenią sobie
precyzję (raz nawet okazało się, że liczy się ustawienie piekarnika, ale to
już pomińmy, bo każdy w domu czym innym dysponuje)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Minutka Re: APEL IP: *.vx.pl / *.vx.pl 21.03.04, 23:04
      Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą, która przywiązuje wagę do proporcji.
      Pozdrawiam wszystkich kulinarnie zakręconych :)
      • Gość: Pichciarz Re: APEL IP: *.proxy.aol.com 22.03.04, 02:46
        Proporcje proporcjami, ale kuchnia to nie laboratorium chemiczne.
        Zachowajmy proporcje również z tymi proporcjami.
        +/-
        • Gość: tralalumpek dokladnie IP: 217.13.182.* 22.03.04, 11:23
          zgadzam sie z toba, kuchnia to nie laboratorium chemiczne
          moja mama piecze duzo rzeczy "na oko" i sa to najwspanialsze przepisy
          ja czesto sie wkurzam, bo kiedy prosze zeby podala mi przepis mowi: wez mniej
          wiecej szklanke.....albo garsc .....i wychodzi jej najwspanialsze na przyklad
          ciasto drozdzowe na swiecie a ja przerobilam wszystkie ksiazki kucharskie,
          stojace tomami na polkach i nic, poziomu mamy ciast drozdzowych nigdy nie
          osiagne, mama smieje sie natomiast, ze tak musi byc bo jej mama piekla
          najwspanialsze babki ucierane na swiecie i ona jej tez nigdy nie mogla dorownac

          co do dokladnosci w kuchni to tak jak w ytm przyslowiu o rabku baletnicy...
          • speni Re: dokladnie 22.03.04, 11:36
            To ostatnie zdanie to chyba można sobie było darować. Ty też kiedyś byłaś
            początkująca, a może urodziłaś się z wałkiem w ręku, jeśli tak, to gratuluję
            ale daj innym sie nauczyś i nabrać wprawy.
            • hania55 Re: dokladnie 22.03.04, 11:51
              Zgadzam się z Pichciarzem i Tralalumpkiem - kuchnia to nie laboratorium. Sama
              mam często problem z pytaniem o proporcje, bo wiele rzeczy przygotowuję "na
              oko", raz dla 2 osób, innym razem dla 3, 4, 8, itd. Mogę podać mniej-więcej
              proporcje na ciasto naleśnikowe, albo kruche, ale już ile jabłek, cukru,
              rodzynek, itd. żeby zrobić nadzienie do szarlotki.... Na wszelki wypadek
              więcej, bo na pewno się nie zmarnuje :-)
              • speni Re: dokladnie 22.03.04, 14:18
                Chyba niedokładnie się zrozumieliśmy, chodzi mi o precyzję dotyczącą np. że
                ciasto jest na tortownice o średnicy X, albo żeby podać wielkość blaszki, albo
                np. szklanka śmietany, a nie pół kubka, przecież jest tyle różnych pojemności
                śmietany. Zgadzam się, że kuchnia to nie laboratorium i nie wymagam od nikogo,
                żeby podawał wagę co do 1g. Poprostu jeśli coś jest oczywiste, to nie wymagam
                cudów, ale odrobina dobrej woli i wyobraźni czasem nie zaszkodzi, a komuś
                naprawde może pomóc. Przeczytajcie wątek o proszku do pieczenia, ilość tego
                składnika jest naprawde znacząca dla jakości ciasta, przecież można napisać, że
                np. dwie łyżeczki, (nie będziemy się rozwodzić przecież kto ma jakie łyżeczki).
                A wydaje mi się, że jak robicie coś po raz pierwszy, to nie sypiecie nic na
                oko, a może sie mylę...

                Pozdrawiam
                • hania55 Re: dokladnie 22.03.04, 14:27
                  Pisząc "pół kubka śmietany" ktoś pewnie ma na myśli około 100 ml śmietany, bo
                  przeważnie kubek śmietany ma pi razy oko te 200 ml, podobnie jak kostka masła
                  ok. 220 g, kubek z serkiem homogenizowanym również około 200 ml, itd. Typowa
                  szklanka ma pojemności ok. 0.25 ml, chociaż jeśli ktoś dysponuje tzw.
                  literatkami albo szklankami do piwa, inaczej będzie odmierzać.
                  Speni, jeśli ktoś nie poda wystarczająco dokładnej miary, wystarczy zapytać, a
                  jeśli nie uzyska się odpowiedzi, albo eksperymentować, albo nie korzystać z
                  tego przepisu. Do tej pory jakoś to forum funkcjonowało :-)
                  • speni Haniu masz rację 22.03.04, 17:19
                    Każdy z nas ma dużo racji i nie o to chodzi, żeby sie tu licytować, kto jakiej
                    pojemności szklanki, kubki, czy łyżeczki ma w domu. Mój apel nie był rozkazem,
                    a mam wrażenie, że tak został odebrany. Na przyszłość poprostu, jak mnie
                    coś "zaintryguje" to poprostu zapytam autora.

                    Pozdrawiam
                    • hania55 Speni 22.03.04, 17:39
                      Ja nie odebrałam tego jako rozkaz, tylko jako apel i na ten apel
                      odpowiedziałam :-) W skrócie moja odpowiedź brzmi tak: jeśli przepis nie brzmi
                      dosyć dokładnie, zapytaj o te szczegóły, które są dla Ciebie niejasne. Wiem, że
                      sama często podaję przepisy bez dokładnych proporcji, ale staram się je
                      uściślic tak bardzo, jak tylko mogę, jeżeli ktoś o to poprosi. Pozdrawiam :-)
                • Gość: Marghe_72 Re: dokladnie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 14:32
                  Speni, a co ja ma zrobic? Wiekszośc moich przepisów jest na prawde na oko...
                  Postaram sie zaczac korzystac z wagi kuchennej:) ale w granicach rozsądku:)
                  M.
                • brunosch Re: dokladnie 22.03.04, 14:35
                  Ty masz rację, ty masz rację i ty też masz rację ;)
                  Problem w tym, że nasze składniki bardzo się między sobą różnią - wystarczy
                  inny producent, a już trzeba modyfikować ilość wszystkiego. Pierwszy z brzegu
                  przykład - mąka. Jedna zawiera więcej glutenu i bierzesz jej mniej żeby ciasto
                  wyszło gładkie i nie lepiło do rąk. Innej trzeba wziąć dużo więcej, bo za
                  skarby nic z tego nie ukleisz. to samo dotyczy przypraw - mniej czy bardziej
                  zwietrzałych, białego sera o innej konsystencji, niż ten kupiony 2 dni temu.
                  A do tego dochodzą nasze własne smaki i apetyty. Jednego dnia nie możesz się
                  smaku doszukać i przyprawiasz w nieskończoność, innego wystarczy wziąć szczyptę.
                  A co do "sypania na oko" (wolę w kulinariach wziąć to powiedzenie w
                  cudzysłów :D) to rzeczywiście, rzadko kiedy posługuję się wagą, częściej ufam
                  organoleptii kierując się dotykiem, smakiem i węchem.
                • Gość: Pichciarz Re: dokladnie IP: *.proxy.aol.com 22.03.04, 20:55
                  Czy w Polsce nie ma miarek, takich ogólnie w kuchni obowiązujących? Bo w
                  Stanach są, bardzo określone i można kupić pełen
                  zestaw: "szkalnka", "łyżka", "łyżeczka", także połowki i ćwiartki. No bo
                  o "pintach", "ćwiartkach" (quart, pół galonu) i rodzimych kwaterkach to nawet
                  nie wspomnę. Bardzo by to było pomocne bo jednoznaczne.
                  • jottka wnaszem 22.03.04, 20:59
                    dzikiem kraju miarki dość dawno wynaleziono i nawet handluje nimi masowo

                    rozwydrzenie forumowiczów polega natomiast na tym, że jedna podaje przepis w
                    szklankach, drugi w garściach, a trzecie orientuje sie wg kubeczka, co został
                    po babuni :) a speni by chciała normalizacji, akurat :))

    • Gość: zważona Re: APEL IP: 212.160.118.* 22.03.04, 14:49
      Nie przesadzajmy z tą precyzją. Mam pytanie: czy jest tu ktoś kto waży polskie
      kotlety schabowe, a potem sięga po jajka.........? No, właśnie.....
      Proponuję jednak z drugiej strony zachowanie jakiejś uwagi co do proporcji. W
      przypadku ciast, to często sprawa fundamentalna, w przypadku kotletów
      schabowych - rozrywkowa. Natomiast kiedy robi się np. sałatkę warto wiedzieć
      ile czego autor daje, bo wychodzi produkt, którego nazwa będzie albo
      s.pomidorowa, albo s. paprykowa, albo s.kukurydziana itd. - co niekoniecznie
      może być intencją wyżej wymienionego, a szkoda, bo czasem coś tak smacznie się
      czyta.......
      • giezik Re: APEL 22.03.04, 17:24
        podsumowując, polecam wątek wcześniejszy:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10859618&a=10859618
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka